Powrót na stronę Europarl

Choisissez la langue de votre document :

  • bg - български
  • es - español
  • cs - čeština
  • da - dansk
  • de - Deutsch
  • et - eesti keel
  • el - ελληνικά
  • en - English
  • fr - français
  • ga - Gaeilge
  • hr - hrvatski
  • it - italiano
  • lv - latviešu valoda
  • lt - lietuvių kalba
  • hu - magyar
  • mt - Malti
  • nl - Nederlands
  • pl - polski (wybrano)
  • pt - português
  • ro - română
  • sk - slovenčina
  • sl - slovenščina
  • fi - suomi
  • sv - svenska
 Indeks 
 Pełny tekst 
Debaty
Czwartek, 15 listopada 2018 r. - Strasburg Wersja tymczasowa

Rola niemieckiego Urzędu ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) w sporach transgranicznych w sprawach rodzinnych (debata)
MPphoto
 

  Julia Pitera (PPE). – Panie Przewodniczący! Od 2006 r., czyli przez 12 lat, do Komisji Petycji wpłynęło łącznie 258 petycji zawierających skargi w sprawie Jugendamtów. W tej liczbie 196 petycji, czyli 76 %, dotyczyło dzieci obywateli niemieckich. Pozostałe 62 petycje pochodziły od obywateli innych państw. Komisja Petycji w toku prac dysponowała zazwyczaj tylko relacją autora petycji, a przecież żadna instytucja nie może ograniczyć przynależnych obywatelowi praw bez wyroku sądu, również w sprawach opieki nad dziećmi. Tak więc wyroki w każdej sprawie musiały zapadać. Tymczasem do większości petycji nie dołączano wyroku, pomimo, a może właśnie dlatego, że wyrok sądu jest jedynym pełnym źródłem wiedzy o problemie. Opiera się na zeznaniach obojga rodziców, dzieci i świadków. Komisja więc z konieczności opierała swoje opinie głównie na relacji autora petycji, jedynej ze stron sporu. Z tego powodu skierowałam do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu zapytanie, który z 62 autorów petycji o narodowości innej niż niemiecka złożył skargę do Trybunału. Uzyskałam odpowiedź, że tylko siedemnaście osób skargę taką złożyło i że wszystkie te skargi zostały uznane za niedopuszczalne. Również w 2011 r., w trakcie misji do Niemiec, członkowie Komisji Petycji nie stwierdzili nieprawidłowości. Tymczasem temat ten regularnie powraca, stając się, podobnie jak histeria antyszczepionkowa, narzędziem w walce politycznej, zwłaszcza w okresach przedwyborczych. Zasiewa niepokój i podważa nie tylko zaufanie do władzy, ale i wzajemne zaufanie w ramach Wspólnoty Europejskiej. I ten aspekt powinien zwrócić naszą szczególną uwagę.

(Mówczyni zgodziła się odpowiedzieć na pytanie zadane przez podniesienie niebieskiej kartki (art. 162 ust. 8 Regulaminu))

 
Ostatnia aktualizacja: 26 listopada 2018Informacja prawna