Powrót na stronę Europarl

Choisissez la langue de votre document :

  • bg - български
  • es - español
  • cs - čeština
  • da - dansk
  • de - Deutsch
  • et - eesti keel
  • el - ελληνικά
  • en - English
  • fr - français
  • ga - Gaeilge
  • hr - hrvatski
  • it - italiano
  • lv - latviešu valoda
  • lt - lietuvių kalba
  • hu - magyar
  • mt - Malti
  • nl - Nederlands
  • pl - polski (wybrano)
  • pt - português
  • ro - română
  • sk - slovenčina
  • sl - slovenščina
  • fi - suomi
  • sv - svenska
 Indeks 
 Pełny tekst 
Debaty
Środa, 13 marca 2019 r. - Strasburg Wersja poprawiona

Przygotowania do posiedzenia Rady Europejskiej w dniach 21–22 marca oraz wystąpienie Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej (debata)
MPphoto
 

  Janusz Lewandowski (PPE). –Pani Przewodnicząca! Lubię brytyjskie seriale, ale tego serialu – brexit – długiego serialu – nie da się lubić, budzi coraz większy niesmak.

Z rosnącym niepokojem i zdumieniem nawet obserwuję chaos polityczny na Wyspach, a daję temu wyraz między innymi dlatego, że jak już kiedyś mówiłem – w tej dawnej części komunistycznej Europy środowiska opozycyjne szukały wzorca dobrej demokracji i dla mojego środowiska, w którym był również Donald Tusk, tym wzorcem była dojrzała i sprawna demokracja parlamentarna Wielkiej Brytanii. Im większy podziw kiedyś, tym większe rozczarowanie dzisiaj, bo dwa tygodnie przed datą mamy partyjne rozgrywki, imposybilizm w wyłonieniu większości na rzecz pozytywnego rozwiązania. Większość na nie to nie jest żadna polityczna sztuka. Nie rozumiem polityków, którzy wykreślają bezumowne rozstanie ze scenariuszy, a jednocześnie głosują przeciw porozumieniom – jedynym, które są na stole. Rośnie więc niepewność, jako koszt, po obu stronach kanału – ludzka i biznesowa, w tym niepewność losu około miliona moich rodaków, którzy na Wyspach Brytyjskich znaleźli lepsze życie, lepszą pracę.

Nie wiem, jaki jest sens w ewentualnym wydłużaniu tego okresu, bo jak wypełnić go pozytywną treścią, skoro nie udało się przez dwa lata? Trzeba się niestety szykować na najgorszy scenariusz. W agendzie najbliższej Rady jest również przeciwdziałanie dezinformacji. Jedno z drugim ma wiele wspólnego, bo referendum brytyjskie było wypełnione po brzegi dezinformacją – własną i importowaną, głównie z Rosji.

Uważam, że przed przyszłym Parlamentem, przed przyszłą Radą i przyszłą Komisją staje wielkie zadanie przeciwdziałania czy też umocnienia bardzo szeroko rozumianego cyberbezpieczeństwa. Ochrona danych, przeciwdziałanie trollom, ale także w części zupełnie militarnej – przeciwdziałanie niebezpiecznym najazdom z zewnątrz.

 
Ostatnia aktualizacja: 26 czerwca 2019Informacja prawna