Przemówienie powitalne Jerzego Buzka z okazji wizyty Amadou Toumani Touré, Prezydenta Republiki Mali
Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowna Pani Prezydentowo,
Ekscelencje,
Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy Posłowie,
Jest dla mnie prawdziwą przyjemnością móc dziś powitać w Parlamencie Europejskim Jego Ekscelencję, Amadou Toumani Touré, Prezydenta Republiki Mali i jego małżonkę.
Mieliśmy już zaszczyt gościć w naszym Parlamencie Prezydenta Touré, ostatnio w kwietniu 2009 roku, ale po raz pierwszy mamy okazję wysłuchać przemówienia Jego Ekscelencji podczas uroczystej sesji planarnej naszej Izby.
Dzisiejsze wystąpienie Prezydenta Touré wpisuje się w szerszy kontekst. Jesteśmy w przededniu Szczytu ONZ, który odbędzie się w Nowym Yorku za dwa tygodnie, a którego celem będzie przegląd Milenijnych Celów Rozwoju. Mamy też w pamięci wydarzenia ostatnich miesięcy, związane z działalnością północnoafrykańskiej organizacji terrorystycznej Al-Kaidy, których celem byli obywatele Europy. Zdajemy więc sobie doskonale sprawę z wyzwań stojących przed Republiką Mali.
Nie możemy jednak zapomnieć, że kraj ten, pod przewodnictwem obecnego tu Prezydenta Touré, jest również, na kontynencie afrykańskim, jednym z nielicznych przykładów sukcesu zapoczątkowanej demokratycznej transformacji.
Prezydent Touré ma osobiście ogromny udział w tym sukcesie. To dzięki jego przywództwu, po 23 latach wojskowej dyktatury, udało się w Republice Mali wprowadzić demokrację wielopartyjną i przyjąć demokratyczną konstytucję. Po 50-ciu latach niepodległości, Mali jest dziś w dużym stopniu modelem demokratycznej transformacji dla innych państw regionu.
To niemałe osiągnięcie. Rozumieją to mieszkańcy kontynentu, których w ciągu ostatniego dwudziestolecia inspirował przecież proces demokratycznej transformacji Europy Środkowowschodniej.
Rozumiemy też, w sposób niemal naturalny, że proces transformacji, proces reform jest procesem ciągłym, który trzeba kontynuować. Ugruntowanie rządów prawa, poszanowanie praw człowieka i podstawowych wartości, walka z korupcją, to wszystko są cele, w dążeniu do których nie można ustawać. Wiemy to także z naszego europejskiego doświadczenia.
Panie Prezydencie,
Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy Posłowie,
Parlament Europejski pozostaje forpocztą ambitnej, europejskiej polityki, bo tak odczytujemy aspiracje naszych obywateli. Chcą oni Europy solidarnej, solidarnej również z mieszkańcami najsłabiej rozwiniętych państw i regionów świata. Europy solidarnej z państwami podejmującymi ciągły wysiłek by ich obywatelom żyło się godnie. Godnie, to znaczy, przede wszystkim w wolności od głodu, chorób, przemocy. Ale godnie to także mogąc realizować swoje aspiracje do nauki, aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym. Godnie w wolności swoich przekonań i szacunku dla różnorodności.
Jestem przekonany, że te aspiracje naszych obywateli są również bliskie osobie, którą dziś gościmy.
Panie Prezydencie, z prawdziwą przyjemnością pragnę Pana raz jeszcze powitać w Parlamencie Europejskim, prosząc Pana o zabranie głosu.
