Change language
 
 
Przemówienia
Energia i zmiany klimatyczne
Polityka zagraniczna
prawa człowieka
Polityka wewnetrzna i instytucjonalna UE

Przemówienie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka na zakończenie kadencji

Strasburg -
czwartek 15/12/2011

„Skoro Sparta i Rzym upadly” – pisal Jan Jakub Rousseau – „jakie panstwo moze miec nadzieje, ze bedzie istniec wiecznie?” Zadne instytucje utworzone reka czlowieka nie sa wieczne. My, Europejczycy, nie mozemy sie ludzic, ze nasza Unia jest w jakikolwiek sposób wyjatkiem. Trwanie w sile wymaga codziennego inwestowania w nasza wspólna przyszlosc.

By zrozumiec, gdzie jestesmy dzis, potrzebujemy perspektywy historycznej. W niedawnym okresie prosperity popadlismy w iluzje, ze UE moze po prostu zeglowac bez konca. Nie przygotowalismy naszej Wspólnoty na trudne i bardziej wymagajace czasy. Nie mielismy wystarczajaco duzo woli politycznej, nie przekonalismy obywateli do takiego projektu. Naruszylismy nawet nasze wlasne zasady. Zatracilismy dyscypline. Trzy lata temu kryzys finansowy przedostal sie przez Atlantyk. Nie bylismy na to przygotowani. Argumenty o interesie wlasnym zaczely podwazac nasza wiare we wspólne dobro. A teraz nasza Unia pograzyla sie w glebokim kryzysie, którego przyczyny sa w takim samym stopniu polityczne i psychologiczne, co ekonomiczne.

Szanowne Kolezanki! Szanowni Koledzy!

Jako przewodniczacy Parlamentu Europejskiego sluzylem Panstwu i obywatelom Europy. Dwa i pól roku temu zostalem wielce zaszczycony wyborem, jakiego Panstwo dokonali tak duza wiekszoscia glosów. Przejalem urzad od mojego drogiego przyjaciela Hansa-Gerta Pötteringa, któremu ponownie dziekuje za wspaniale pelnienie tej funkcji. Moja konkurentka byla pani Eva-Britt Svensson, której nie ma tu dzis z nami, ale której przesylam moje najserdeczniejsze pozdrowienia. Wyrazam takze szczególne uznanie dla Maria Mauro i Grahama Watsona, którzy wspierali moja kandydature, zapewniajac jednosc tej izby.

Uczynilem wszystko, co w mojej mocy, by nie zawiesc Panstwa zaufania. Wiedzialem, ze moge na Panstwa liczyc, bez wzgledu na Panstwa poglady. Dzisiaj pragne zlozyc sprawozdanie z pracy Parlamentu: pracy Panstwa, ale takze mojej. Nie jest to sprawozdanie szczególowe. Taki dokument znajda Panstwo w swoich skrzynkach w Nowym Roku. Chcialbym jednak przedstawic, co osiagnelismy razem i co jeszcze jest do zrobienia.

Wiedza Panstwo równie dobrze jak ja, ze moja kadencja przypadla na wyjatkowo trudne czasy dla Europy.

Po pierwsze, wprowadzilismy Traktat z Lizbony.
Po drugie, stawilismy czola kryzysowi.
Po trzecie, bylismy swiadkami niewiarygodnie szybkich postepów globalizacji.
Po czwarte, stoimy przed decyzjami najwazniejszymi dla naszej przyszlosci.

Chcialbym dzisiaj naswietlic te cztery zagadnienia.

OKRES LIZBONSKI
PE JAKO WSPÓLUSTAWODAWCA

Po pierwsze – przypomnijmy sobie, ze w lecie 2009 r. grozilo nam, ze Traktat z Lizbony nie zostanie ratyfikowany przez wszystkie panstwa czlonkowskie. Rozpoczalem od przekonywania tych, którzy wciaz nie byli przekonani, ze potrzebujemy wiecej Europy. Swoja pierwsza wizyte oficjalna zlozylem w Irlandii tuz przed drugim referendum. Nastepnie spotkalem sie z prezydentem Czech. Nigdy nie zapomne tej rozmowy – zaczela sie bardzo ostro, a zakonczyla bardzo pozytywnie.

Wejscie w zycie Traktatu z Lizbony zmienilo sposób funkcjonowania Unii Europejskiej. Dla mnie najwazniejsze bylo miejsce Parlamentu w procesie podejmowania decyzji przez UE. Jestesmy teraz takim parlamentem, jakim zawsze chcielismy byc – jednym z dwóch pelnoprawnych wspólustawodawców. Wiele osiagnelismy, ale jest to walka, która musimy prowadzic dalej.

Nie wystarczy po prostu byc silnym – musimy korzystac z naszych uprawnien w codziennej praktyce i przy podejmowaniu decyzji. Przepelnia mnie duma z tego, ze Parlament Europejski, we wspólpracy z innymi instytucjami UE, jest w stanie przygotowac w ciagu kilku tygodni szczególowy i kompleksowy program przyczyniajacy sie do rozwiazywania naszych obecnych problemów gospodarczych.

Jean Monnet powiedzial kiedys: „Kazdy ma ambicje. Pytanie brzmi, czy to ambicja bycia kims, czy dokonania czegos.” My powinnismy miec ambicje dokonania czegos.

Panstwo jako poslowie do Parlamentu Europejskiego wspóldecyduja w prawie wszystkich najwazniejszych obszarach polityki i udzielaja zgody w przypadku prawie wszystkich umów miedzynarodowych. Czy ktokolwiek zapomni o naszej decyzji o zablokowaniu tzw. umowy SWIFT ze Stanami Zjednoczonymi, aby chronic prawa naszych obywateli? Pamietam noc przed glosowaniem; zadzwonila do mnie sekretarz stanu USA. Powiedzialem jej, ze jako byla senator wie, na czym polega nadzór demokratyczny i rozumie te zasade. Tak rzeczywiscie bylo, a podczas swojej pózniejszej wizyty w Parlamencie Europejskim przyznala, ze obecnie mamy lepsza umowe niz pierwotnie proponowana.

Nasi obywatele oczekuja od nas sprawowania nalezytej kontroli parlamentarnej. W duchu Lizbony dazylismy do zwiekszenia odpowiedzialnosci politycznej Komisji Europejskiej. Wynegocjowalismy lepsza umowe ramowa miedzy Parlamentem a Komisja. Kandydat na przewodniczacego Komisji Europejskiej po raz pierwszy stawil sie na posiedzeniach naszych grup politycznych, by poddac pod dyskusje swój piecioletni program. Ustanowilismy comiesieczna godzinna ture pytan do przewodniczacego Komisji Europejskiej i komisarzy. Skorzystalismy z naszych uprawnien, by nadac ksztalt Europejskiej Sluzbie Dzialan Zewnetrznych, przy czym zalezalo nam, by ponosila ona wieksza odpowiedzialnosc i w wiekszym stopniu reprezentowala Wspólnote jako calosc. Nalegalismy na wysluchania ambasadorów UE zajmujacych najwazniejsze stanowiska oraz na to, by wysoki przedstawiciel skladal regularnie sprawozdania na posiedzeniu plenarnym. Podobnie uksztaltowalismy stosunki z Rada Europejska i jej przewodniczacym.

Jednak z nowymi uprawnieniami wiaze sie wieksza odpowiedzialnosc i wieksza potrzeba wiarygodnosci i przejrzystosci. Tak wiec jako Parlament musielismy odpowiednio zareagowac. Wprowadzilismy nasz wlasny kodeks postepowania poslów, który zostal przyjety olbrzymia wiekszoscia glosów i byl chwalony za swoja czytelnosc i konkretnosc.

Szanowne Kolezanki! Szanowni Koledzy!
Jestem przekonany, ze powinnismy pozostac wierni literze i duchowi Traktatu z Lizbony – korzystajac z europejskich instytucji, budujac wspólne dobro i wypracowujac wspólne rozwiazania dla calej Wspólnoty.


POTRZEBA PODJECIA DZIALAN

Po drugie – w ciagu ostatnich dwóch i pól roku musielismy zmierzyc sie z seria bardzo trudnych wyzwan gospodarczych i miedzynarodowych. Mielismy kryzys w UE, ale takze krytyczna sytuacje na granicach. Pozwole sobie zaczac od pierwszej sprawy.

Drodzy Przyjaciele!
Gdy wybraliscie mnie na przewodniczacego Parlamentu Europejskiego, wszyscy myslelismy, ze miedzynarodowy kryzys bankowy ma sie ku koncowi. Zamiast tego pojawil sie on u nas i pozbawil miliony naszych obywateli dobrobytu i pracy. Naszym priorytetem stala sie odpowiedz na to wyzwanie, jako ze kryzys spowodowal olbrzymie zagrozenie dla naszych obywateli.

Szeroko zakrojony pakiet aktów prawnych – „szesciopak” – wszedl w zycie dwa dni temu. Parlament Europejski moze byc dumny z roli, jaka odgrywal przy ksztaltowaniu tych przepisów. Jest to nowa gospodarcza tarcza antykryzysowa, przekuwajaca w czyn scislejsza wspólprace gospodarcza. Dzieki naszemu zdecydowaniu wszelkie zakusy, by oslabic te tarcze, spelzly na niczym. W tej chwili przepisy te moga nawet stac sie elementem nowego traktatu.

Przeglosowalismy przepisy zwiekszajace nadzór nad bankami, firmami ubezpieczeniowymi i sektorem finansowym. Wszystkim trzem zaangazowanym instytucjom – Komisji, Radzie i Parlamentowi – oraz przy ich wsparciu, zaproponowalem przyspieszona procedure przyjmowania przepisów majacych na celu zwalczanie kryzysu, podobna do procedury przyjetej przy ustanawianiu stalego mechanizmu stabilizacyjnego.

W Panstwa imieniu wielokrotnie podkreslalem potrzebe ukonczenia rynku wewnetrznego i nadania impetu wzrostowi i konkurencyjnosci. Elementem reakcji na kryzys bylo moje zaangazowanie w kontakty z rotacyjna prezydencja, przewodniczacym Komisji, przewodniczacym Rady Europejskiej, przewodniczacym Eurogrupy i prezesem EBC.

Parlament wzywal do wiekszych inwestycji i wiekszego wsparcia badan naukowych, rozwoju i zielonych technologii. W dzisiejszej Europie – podobnie jak w latach 50. – energia jest kluczem do naszej gospodarki. Dlatego wraz z Jacques'em Delorsem wezwalem do utworzenia autentycznej Europejskiej Wspólnoty Energetycznej. Jestem dumny, ze Parlament wsparl te idee.

Szanowne Kolezanki! Szanowni Koledzy!
Przejdzmy do wyzwan, jakim stawialismy czola w naszym sasiedztwie, zarówno na poludniu, jak i na wschodzie.

Prosze mi pozwolic wyznac trudna prawde. Wiele lat poszukiwalismy stabilnosci, nieszczególnie zajmujac sie obrona praw czlowieka i budowaniem demokracji w naszym sasiedztwie. Lecz dlugoterminowa stabilizacja moze opierac sie tylko na demokracji. Nauczylismy sie tego na naszej historii, ale nie zastosowalismy do naszego najblizszego sasiedztwa. Nasi arabscy sasiedzi przypomnieli nam, ze wolnosc i demokracja sa dla wszystkich.

Lecz z drugiej strony my, europejscy parlamentarzysci, zawsze zdecydowanie bronilismy i wspieralismy wszystkich walczacych o wolnosc, demokracje i ludzka godnosc. Najbardziej widocznym przykladem jest tutaj Nagroda im. Sacharowa. Tutaj w Parlamencie bylismy pierwszymi politykami, którzy wezwali Kadafiego do ustapienia. Gdy rozmawialem z protestujacymi na placu Tahrir w Kairze oraz z walczacymi na placu Meczenników w Trypolisie, mówili mi oni: „Dziekujemy Ci, Europo!”, dziekujemy za wiare w nas i za to, ze byliscie z nami. Od premiera Tunezji uslyszalem: „dla nas jedyna droga jest Europa”.

Nie mozemy jednak wspierac demokracji jedynie slowami. Nasze strategie polityki zewnetrznej i strategie polityki wewnetrznej musza byc powiazane, jak zaproponowalismy wraz z Komisja Europejska w naszej nowej polityce sasiedztwa. Jezeli chcemy eksportowac nasz model demokratyczny, musimy w nasze sasiedztwo inwestowac i krok po kroku otwierac nasz rynek na tamtejsze towary i uslugi. Dlugoterminowa demokracja i stabilnosc moze wywodzic sie jedynie ze stopniowego wzrostu dobrobytu.

Jeszcze jedna uwaga: odwiedzilem obóz dla uchodzców Szusza w Tunezji. Jezeli chcemy uchodzic za wiarygodnych wobec naszych sasiadów, musimy reagowac na ich oczekiwania i wspomóc ich w kryzysie zwiazanym z uchodzcami. Trzy tysiace ludzi, którzy nie moga wrócic do swoich krajów, to problem, z jakim UE powinna byc w stanie sobie poradzic.

Unia Europejska jest latarnia, swiatlem przewodnim dla ludzi po drugiej stronie Morza Sródziemnego, ale równiez dla osób mieszkajacych na wschód od nas – w Gruzji, Moldawii, na Ukrainie i w innych krajach. To dlatego forsowalem, wraz z wieloma z Was, utworzenie Zgromadzenia Parlamentarnego EuroNest. To jeden z naszych sukcesów. W czasie moich podrózy od Baku po Erywan, od Tbilisi po Kiszyniów, staralem sie wyjasniac, ze siadanie do wspólnego stolu i prowadzenie negocjacji daje nadzieje na trwaly pokój. Niestety, ubolewam nad tym, ze sytuacja na Bialorusi wydaje sie obecnie gorsza niz jakies trzydziesci miesiecy temu.

Szanowne Kolezanki! Szanowni Koledzy!

Mówiac o dzialaniach UE w regionach sasiadujacych, pragne wyglosic uwage ogólna. Wierze goraco w sile naszej dyplomacji parlamentarnej. Ufaja nam zarówno obywatele, jak i lokalni przywódcy. Przynioslo to sukces na przyklad w Moldawii. Rok temu aktywnie staralem sie zachecic rózne strony do negocjacji w sprawie utworzenia sojuszu proeuropejskiego oraz dokonania postepów w reformach. Nasza europejska „miekka sila” wydaje sie tak samo mocna jak „twarda sila”, kiedy propagujemy nasze wartosci i tworzymy demokratyczne instytucje i procedury. Mozemy to zauwazyc na przyklad na Balkanach Zachodnich.

Jak juz wspomnialem, jako parlament niezmiernie aktywnie dzialalismy na rzecz praw czlowieka. Utworzylismy Siec Nagrody im. Sacharowa, stanowiaca stale forum dialogu na temat praw czlowieka. Przy okazji róznych wizyt oficjalnych – w Chinach, Rosji, na Zakaukaziu – setki razy zabieralismy glos, ja i Wy, w obronie indywidualnych osób. Dla kogos, kto urodzil sie w kraju okupowanym i wychowal w kraju uciskanym, naturalna rzecza jest opowiadanie sie za prawami czlowieka i godnoscia ludzka. Bylem dumny z poparcia, jakie od Was otrzymywalem, kiedy przyszlo stawac w obronie tych praw i tej godnosci.

Nie zapominalismy, ze w wielu krajach swiata kobiety sa wciaz represjonowane i upokarzane. Jestem glebokim oredownikiem równego traktowania kobiet i mezczyzn – w polityce, w gospodarce, a takze w zyciu spolecznym i rodzinnym. Na swiecie i w Europie. Prawa kobiet sa po prostu prawami czlowieka.

KONTAKT Z OBYWATELAMI –
NIEBEZPIECZENSTWO RÓWNOLEGLYCH SWIATÓW

Po trzecie – w dzisiejszych czasach „wirtualne uczestnictwo” obywateli zmienia swiat, w którym zyjemy.

Drodzy Przyjaciele!
Dzisiaj obywatele maja o wiele lepszy dostep do informacji. Sa tak dobrze poinformowani, jak politycy, co stwarza calkiem nowe wyzwanie: jak zagwarantowac wiarygodnosc w procesie podejmowania decyzji? Jak uzyskac zaufanie do dzialan naszych polityków?

Jaka moze byc tutaj rola Parlamentu Europejskiego?

Obecnie na Parlamencie spoczywa szczególna odpowiedzialnosc – Parlament jest nie tylko gwarantem stabilnosci sceny politycznej, ale jego zadaniem jest równiez stworzenie odwaznej wizji Europy. Obywatele oczekuja, ze Parlament przedstawi taka wizje oraz nowy rodzaj europejskiego marzenia.

Ponowne nawiazanie kontaktu z obywatelami pomoze nadac jeszcze jedno, nieekonomiczne znaczenie pojeciu poglebiania i poszerzania Europy. Zarzadzanie, wolny rynek, wspólna waluta – sa to elementy absolutnie niewystarczajace jako podstawa wspólnoty. Potrzebujemy jeszcze jednego kluczowego czynnika, najwazniejszego – europejskiej dzialalnosci obywatelskiej. Jak powiedzial Jean Monnet, „my nie jednoczymy panstw, my jednoczymy ludzi”.

Pozwólcie, ze zwróce sie teraz bezposrednio do obywateli europejskich.

Rozumiem, ze mozecie byc rozczarowani. Jednak Europa pod wieloma wzgledami jest najlepszym miejscem na swiecie. To w naszej europejskiej róznorodnosci, kreatywnosci i otwartosci mozecie najlepiej realizowac swoje aspiracje i pasje. Zalogujcie sie do naszej wspólnej przestrzeni europejskiej, to jest Wasza przestrzen.

I nie dajcie sobie wmówic, ze nie mozna byc jednoczesnie dobrym Polakiem i dobrym Europejczykiem, dobrym obywatelem brytyjskim i obywatelem europejskim, dobrym Hiszpanem i dobrym Europejczykiem. Ta alternatywa jest calkowicie falszywa. Europa pozwala na odkrycie magii slowa „oraz”: byc dobrym obywatelem swojego miasta, regionu, kraju – oraz kontynentu.

Drodzy Przyjaciele!
Paradoksalnie to dzieki kryzysowi zbliza sie moment powstania autentycznego demosu. Europejczycy moga przekonac sie, jak bardzo jestesmy od siebie zalezni. Jedno panstwo moze podwazyc cala gospodarke, ale tez wiele panstw poprzez wspólne dzialanie moze rozwiazywac problemy. To dlatego domagalem sie szerszego dialogu z obywatelami i propagowalem idee europejskiej przestrzeni obywatelskiej w trakcie wszystkich moich wizyt w krajach UE. Zbudowana w ten sposób demokracja moze byc silniejsza niz rynki finansowe, które maja tak duzy wplyw na nasze decyzje polityczne i zycie codzienne.

NOWY LAD DLA EUROPY

Po czwarte – ostatnim punktem, jaki chce poruszyc, jest stworzenie programu dla Unii Europejskiej, dla naszej wspólnej przyszlosci. Uwazam, ze potrzebujemy „Nowego Ladu dla Europy”.

Szanowni Panstwo!
Naszym prawdziwym problemem jest brak wzajemnego zaufania oraz utrata poczucia sensu. Jak napisal historyk Norman Davies w swojej ksiazce „Zaginione królestwa”, mocarstwa upadaja wlasnie przez brak wspólnego celu.

Potrzebujemy wspólnego projektu, a nie hipoteki na przyszlosci kolejnego pokolenia. W latach trzydziestych, kiedy nasz kontynent zmierzal ku tragedii, prezydent Roosevelt obronil demokracje i gospodarke wolnorynkowa w Stanach Zjednoczonych Ameryki dzieki swojemu Nowemu Ladowi. Obecny kryzys wymaga Nowego Ladu dla Europy.

Pozwola Panstwo, ze podsumuje krótko to, co juz powiedzialem, oraz podziele sie z Panstwem swoja wlasna wizja przyszlosci w trzech punktach.

Po pierwsze, potrzebujemy nowej fali integracji politycznej. Na dluzsza mete interes Wspólnoty sluzy interesowi jednostki. W Europie idea wspólnej cywilizacji i przestrzeni kulturowej jest od wieków bardzo silna. Obecnie musimy znalezc dla niej optymalne rozwiazanie polityczne, aby byla ona na miare naszych czasów. Pragne jasno powiedziec: nie chcemy superpanstwa. Zdecydujmy zatem, jak w praktyce mozemy zrealizowac idee „zjednoczenia w róznorodnosci”, jednoczesnie ponownie ksztaltujac niezbedne rozwiazania.

Jezeli chodzi o ewentualne zmiany traktatu lub nowe traktaty, pragne przypomniec, ze bez powrotu do rzeczywistego ducha wspólpracy lub, jak powiedzial Robert Schuman, „wspólnego przeznaczenia”, nie osiagniemy sukcesu. Przy zmianie nie chodzi o nowe zasady. Chodzi o zobowiazanie do postepowania zgodnie z tymi zasadami. Chodzi o stan umyslu.

Po drugie, potrzebujemy nowej fali integracji gospodarczej. Musimy stworzyc rzeczywista unie fiskalna i gospodarcza. John Donne powiedzial kiedys „zaden czlowiek nie jest samoistna wyspa”. Ja powiedzialbym „zaden kraj nie jest samoistna wyspa” i nie mówie tu o geografii. Panstwa czlonkowskie, które chca isc naprzód, musza przestrzegac Traktatu z Lizbony. Zaden kraj nie ma prawa powstrzymywac innych od scislejszej wspólpracy. Kto pozostaje na zewnatrz, nie moze oczekiwac, ze bedzie glównym graczem. Zywie wciaz nadzieje, ze tarcia, jakie pojawily sie przy wykorzystaniu metody miedzyrzadowej, doprowadza do wiekszego, a nie mniejszego wykorzystania Traktatu z Lizbony i metody wspólnotowej. Z tego powodu apeluje o wieksze zaangazowanie Parlamentu Europejskiego w te dyskusje i ten proces decyzyjny.

Po trzecie, musimy stworzyc autentyczna europejska przestrzen obywatelska. Jak juz wczesniej wspomnialem, tworzac nowa wizje dla Europy, musimy przedyskutowac kwestie bliskie kazdemu z nas: bezpieczenstwo, mozliwosc decydowania o wlasnym losie, aktywne zycie w spolecznosciach lokalnych oraz poczucie przynaleznosci. Europa potrzebuje wiecej solidarnosci, wiecej odpowiedzialnosci, wiecej szacunku dla wartosci, a takze entuzjazmu. Europa powstala z marzen, a my nie mamy prawa tych marzen porzucac.

Aby nawiazac lepszy kontakt z Europejczykami, ci, którzy mysla o zysku, musza równiez myslec o wartosciach. Ci, którzy sie bogaca, musza byc odpowiedzialni. Ci, którzy dbaja o swój dobrobyt, musza dbac o równosc, a ci, którzy wierza w konkurencje, musza uwierzyc w sprawiedliwosc.

Drodzy Przyjaciele!

Pragne podziekowac kazdemu z Was z osobna za Wasze umiejetnosci i za wspólprace. W trakcie mojej kadencji uczestniczylem w lagodzeniu napiec miedzy róznymi instytucjami UE, przywódcami panstw czlonkowskich i samymi panstwami. W wielu przypadkach bliski bylem utraty nadziei, ze mozna osiagnac porozumienie. Jednak generalnie osiagalismy kompromis.

Dlatego dzisiaj jestem optymista. Nigdy nie mialem watpliwosci co do wspólnej Europy. Reprezentujac Was w Europie i na calym swiecie, moglem dostrzec w pelni charakterystyczne cechy projektu europejskiego, jak równiez jego wyjatkowy potencjal ludzki, moralny, gospodarczy i kulturalny. Unia Europejska jest niesamowita wartoscia. Warto dla niej pracowac i w niej zyc. Jest to jednak równiez wartosc, która mozemy stworzyc i z której mozemy korzystac jedynie wówczas, kiedy bedziemy zjednoczeni.

To tej Europie bede zawsze sluzyl z energia i determinacja. Zasiadamy tu w tej izbie nie tylko jako Wegrzy, Czesi, Szwedzi, Francuzi, czy Niemcy, kobiety lub mezczyzni. Zasiadamy tu równiez jako Europejczycy, aby rozwiazywac europejskie problemy i proponowac wspólne rozwiazania. Marze, aby ten Parlament Europejski, jednoczacy tak wiele narodów, byl organem wprowadzajacym rzeczywiste zmiany w imieniu naszych obywateli. Z duma i nadzieja mówie te slowa: „Jestem Polakiem i jestem Europejczykiem”. Dlatego wierze w to, ze jednosc jest naszym przeznaczeniem. Nigdy nie traktujmy naszej europejskiej integracji jako danej raz na zawsze. Musimy sie codziennie o nia troszczyc.

Dziekuje bardzo.

Contact

  • Robert A. Golański
    Rzecznik prasowy
    Mobile: +32 475 751 663
  • Richard Freedman
    doradca prasowy
    +32 498 98 32 39