One in five under 25 can't find a job within the EU. Parliament wants to use unspent 82 billion euros from structural funds to create new job opportunities in...(read more) Facebook
The EU's trade deficit with China tripled in just 10 years. How do we rebalance? As a first step, Members want to establish a monitoring board to find out to...(read more) Facebook
Some Parliament members are suggesting that European politicians should show Euro 2012 in Ukraine the red card in protest over the treatment of opposition...(read more) Facebook
Strong - but not invulnerable. Despite an impressive 4 metres and 600kg, the blue fin tuna is an endangered species. And why? Overfishing and illegal catches....(read more) Facebook Niemiecki socjaldemokrata Martin Schulz nowym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. W swoim pierwszym wystąpieniu po wyborach przypomniał, że UE jest w kryzysie. „Europa opiera się na trzeźwym osądzie, że nasze interesy są nierozerwalnie związane z interesami naszych sąsiadów. Albo wszyscy przegramy, albo wszyscy wygramy” - mówił Schulz.
„Europa przeżywa burzliwy okres. Dla wielu ludzi w Europie nadeszły trudne czasy” - nie ukrywał nowy przewodniczący PE. „Wskutek kryzysu gospodarczego w wielu krajach pogłębiło się zjawisko ubóstwa, a bezrobocie osiągnęło dramatyczne rozmiary” - dodał.
Przypomniał, że nie jest to jednak zwykły kryzys gospodarczy, ale coś znacznie głębszego. „Ten kryzys zaufania do polityki i instytucji politycznych podważa również wiarę w projekt integracji europejskiej” - ostrzegł. „Po raz pierwszy od momentu powstania Unii Europejskiej możliwy wydaje się jej rozpad” - dodał Schulz. Dodał, że cenę za kryzys płaci cała Unia, bo rozczarowani polityką obywatele darzą ją mniejszym zaufaniem.
Ale - jak uważa Schulz - to właśnie Unia może być odpowiedzią na kryzys. „Europa opiera się na trzeźwym osądzie, że nasze interesy są nierozerwalnie związane z interesami naszych sąsiadów. Albo wszyscy przegramy, albo wszyscy wygramy” - zauważył.
Mówiąc o nowym międzyrządowym porozumieniu podkreślał, że w pracach nad nim powinien być uwzględniony głos Parlamentu. " W odczuciu obywateli owoce takiej polityki, która nie posiada dostatecznej legitymacji parlamentarnej, są dyktatem z Brukseli" - mówił. Podkreślił, że PE nie będzie stać z boku i bezczynnie przyglądał się takiemu rozwojowi sytuacji.
"Nie będę wygodnym przewodniczącym" - ostrzegł Schulz. " Jako przewodniczący dołożę wszelkich starań, aby odzyskać utracone zaufanie zwykłych obywateli do procesu integracji europejskiej oraz ponownie rozbudzić entuzjazm dla Europy!" - obiecał.
Dodał, że Parlament to miejsce, w którym dba się o interesy obywateli. "Dlatego pragnę powiedzieć, że obywatele, którzy obdarzyli nas zaufaniem w bezpośrednich wyborach, oczekują, że będziemy bronić ich interesów. Wiem i jestem z tego dumny, że wszyscy koledzy na tej sali uważają się za rzeczników obywateli. Wszystkim Państwu za to dziękuję" - podkreślał nowy przewodniczący.
"Obejmuję ten urząd w dniu dzisiejszym z pokorą" - zaznaczył Schulz. "Chciałbym sprawować funkcję przewodniczącego Parlamentu w taki sposób, by ci, którzy dziś mnie wybrali, mogli z przekonaniem bronić swojej decyzji, a ci, którzy mnie nie wybrali, zostali pozytywnie zaskoczeni" - obiecał.