Photo of the day: Young visitors on the "Solidarność" ("Solidarity") Esplanade in front of the European Parliament. Facebook
Growth + #development aid = fighting #poverty. This is the recipe discussed during a meeting of parliamentarians from EU and the African, Caribbean and Pacific...(read more) Facebook
There has to be room for creativity, according to the culture committee. Read more @ http://epfacebook.eu/a5f and tell us: what do you do in your free time? Facebook
Stifling protest is a no-no in a country that wishes to be part of the EU like #Turkey, say members. Watch the video to find out more @...(read more) Facebook
Układy Schengen z 1985 roku zapoczątkowały zniesienie kontroli graincznej wewnątrz UE© BELGA/DPA/P.Seeger PE wezwał duńską prezydencję w Radzie UE, aby wyjaśniła ona na sesji plenarnej w przyszłym tygodniu, dlaczego rządy państw członkowskich użyły prawnego wybiegu w celu odsunięcia deputowanych od decyzji dotyczących bezwizowego ruchu w strefie Schengen. Postanowienie Rady oznacza, że instytucje unijne nie będą mogły nadzorować kontroli granicznych wewnątrz Unii. Parlament rozważa obecnie wszystkie prawne możliwości działania.
W reakcji na decyzję Rady przewodniczący PE Martin Schulz podkreślił, że "w Unii państw i obywateli jest niepokojące, że rządy krajowe chcą wykluczyć przedstawicieli obywateli w sprawach dotyczących praw jednostek".
"Swobodny przepływ na terenie bez granic wewnętrznych jest filarem Unii Europejskiej - jedną z jej najbardziej namacalnych korzyści - i Parlament Europejski będzie walczyć o jego wzmocnienie" - dodał Schulz.
Decyzja Rady w sprawie Schengen i jej konsekwencje
Ministrowie sprawiedliwości i spraw wewnętrznych UE zdecydowali 7 czerwca o zmianie w podstawach prawnych dotyczących zasad kontroli granicznych w strefie Schengen, zapisanych w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Decyzja Rady zmienia rolę Parlamentu w tej dziedzinie - z organu współdecydującego do organu informowanego o decyzjach. Oznacza to, że państwa członkowskie będą teraz mogły ignorować zdanie Parlamentu i Komisji pełniących funkcję nadzorczą w imieniu obywateli europejskich. Rada zdecydowała w momencie, gdy negocjacje z innymi organami UE były w toku.
Instytucje UE nie będą już mogły nadzorować kontroli granicznych wprowadzanych przez państwa unijne, co stwarza warunki do nadużyć.
Może to również zakłócić współpracę Rady z Komisją i Parlamentem, jako że decyzja Rady została podjęta bez konsultacji. To z kolei może utrudnić tworzenie nowego prawodawstwa unijnego.
Co zrobi Parlament
Parlament wezwał duńską prezydencję na sesję plenarną w przyszłym tygodniu, aby przedyskutować tę decyzję. Tymczasem PE będzie kontynuować procedurę prawną w tej sprawie, łącznie z głosowaniem na sesji plenarnej 11 czerwca (godz. 19.) w sprawie pakietu przepisów dotyczących zarządzania strefą Schengen. Deputowani rozważą także możliwości prawne, w tym wniosek do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o przeanalizowanie decyzji Rady.
Reakcje grup politycznych
Manfred Weber, niemiecki wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i Portugalczyk Carlos Coelho, sprawozdawca PE w sprawie Schengen powiedzieli: "Wskutek tej decyzji Parlament Europejski nie będzie już uwzględniony w procesie podejmowania decyzji. Może to doprowadzić do nieprzejrzystych decyzji podejmowanych przez tajemniczych biurokratów i zamknięte kręgi".
Szef socjaldemokratów w PE, Austriak Hannes Swoboda zaznaczył, że "to nie jest tylko prawny spór między rządami krajowymi a instytucjami UE". "Chodzi o obronę jednej z podstawowych wolności obywateli UE" - podkreślił.
Natomiast lider liberałów w PE Belg Guy Verhofstadt zauważył, że "wszystkie nasze obawy i niepokoje stały się faktem". " Podejmując tę decyzję, Rada wysłała jasny sygnał, a mianowicie że znajdzie każdy pretekst do zamknięcia granic, tak jak zwarła szeregi przeciwko nam" - uważa Verhofstadt.
Lider Zielonych, Daniel Cohn-Bendit skomentował decyzję Rady w tych słowach: "Pozbawiony granic system Schengen w swej koncepcji i celu jest ponadnarodowy, dlatego jest zarówno logiczne i konieczne, aby każda decyzja o tymczasowym przywróceniu kontroli granicznych podlegała zatwierdzeniu na poziomie UE, a nie była pozostawiona kaprysom poszczególnych państw członkowskich o wąskich horyzontach ".