Abonenci usług online mogą korzystać z nich za granicą  

 
 

Udostępnij tę stronę: 

1 kwietnia weszło w życie rozporządzenie, które pozwala abonentom internetowych serwisów z filmami, muzyką, prasą i książkami na korzystanie z nich za granicą.

Mimo popularności urządzeń przenośnych i łatwości podróżowania wewnątrz UE, wiele usług internetowych było do tej pory ograniczone geograficznie. 1 kwietnia br. weszło w życie prawo, dzięki któremu z wykupionego w jednym państwie członkowskim dostępu online do ulubionego serialu będzie można korzystać na terenie całej Wspólnoty.

Sprawozdawca Jean-Marie Cavada (ALDE, Francja) wyjaśnia: „Jeśli mieszkasz w Niemczech, ale wybierasz się do pracy lub na wakacje do rodziny w Hiszpanii, będziesz mógł korzystać z usług, z których korzystałeś w Niemczech lub w dowolnym innym kraju Unii Europejskiej”.

Nieograniczony dostęp do usług multimedialnych będzie przysługiwał osobom, które przebywają za granicą tymczasowo (np. na wakacjach, na studiach lub w pracy).

Dostawcy treści będą mogli zweryfikować miejsce zamieszkania swoich subskrybentów. Parlament Europejski uznał, że rozporządzenie powinno jednocześnie gwarantować użytkownikom prywatność i bezpieczeństwo ich danych.

Co z już obowiązującymi abonemantami?

Rozporządzenie wchodzi w życie ze skutkiem wstecznym - będzie więc regulowało także już obowiązujące subskrypcje.


Więcej zmian

Na rozporządzeniu skorzystają nie tylko internauci, ale również producenci treści. Nowe zasady mają zachęcić do legalnego dostępu do multimediów i ograniczyć piractwo.

Rozporządzenie uzupełnia inne już obowiazujące zmiany: od 15 czerwca 2017 roku dostęp do treści multimedialnych za granicą przez telefony komórkowe stanie się tańszy, a wlutym br. Parlament Europejski przyjął przepisy znoszące geobloking w sprzedaży online. Przepisy wejdą w życie do końca 2018 roku.


Rynek wideo na życzenie

11 proc. europejskich gospodarstw domowych wykupiło w 2016 r. usługę typu wideo na życzenie (dane Europejskiej Unii Nadawców). Przewiduje się, że do 2020 r. ten odsetek podwoi się. Ponad połowa (54 proc.) unijnego rynku wideo na życzenie należy do amerykańskiego dystrybutora Netflix.