W jaki sposób Parlament Europejski chce wzmocnić prywatność w sieci? (wideo) 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Parlament Europejski pracuje nad nowymi zasadami, które mają służyć ochronie naszej prywatności w sieci.

Propozycje poddano pod głosowanie w Komisji Wolności Obywatelskich w czwartek, 19 października. Obecnie obowiązujące przepisy pochodzą z 2002 roku, dlatego ich nowelizacja ma odpowiedzieć na przemiany technologiczne i społeczne, które dokonały się w ostatnich latach. Nowelizacja ma także doprecyzować zabezpieczenia, o których mowa w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych, które wejdzie w życie 25 maja 2018 roku. 26 października br. posłowie potwierdzili na sesji plenarnej decysję komisji, by rozpocząć negocjacje z państwami członkowskimi.

Zmiany dotyczą zarówno usług świadczonych np. przez tradycyjne firmy telekomunikacyjne (tak jak jest teraz), jak i usług telefonii internetowej (np. Skype) lub świadczonych przez zainstalowane na telefonie komórkowym aplikacje do obsługi wiadomości tekstowych (np. WhatsApp).

Prywatność w sieci pod ochroną © CC Flick/blogtrepreneur/www.howtostartablogonline.net 

Propozycje zawierają m.in. zakaz stosowania tzw. „cookie walls”, które skutkują odmową dostępu do danej strony internetowej w przypadku użytkowników niewyrażających zgody na wykorzystanie plików cookie. Ponadto posłowie chcą ułatwić użytkownikom udzielenie lub wycofanie zgody na wykorzystanie plików cookie np. na poziomie ustawień przeglądarki zamiast banerów i powiadomień o plikach cookie.

Zmiany przewidują także wzmocnienie prawa użytkowników do korzystania z szyfrowania - władze państw członkowskich nie będą mogły nałożyć na dostawców usług obowiązków, które ograniczyłyby bezpieczeństwo albo szyfrowanie ich sieci albo usług.

Nowelizacja ma zapewnić ochronę poufności przesyłanych informacji – zarówno samej treści, jak i metadanych (np. lokalizacja, długość trwania połączenia, rodzaj komunikacji itp.).

Poza tym ma pojawić się też silniejsza ochrona przed spamem.

Kolejne kroki

Swój mandat musi przyjąć także Rada. Potem unijne instytucje będą mogły rozpocząć negocjacje.