PNR, czyli gromadzenie danych pasażerów 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Gromadzenie danych pasażerów linii lotniczych ma służyć walce z terroryzmem i przestępczością. ©BELGA/Getty Images/AFP/S.Olson  

Zarówno akty terroru w Paryżu i Kopenhadze, jak i kryzys na Bliskim Wschodzie i Ukrainie przyczyniły się do tego, że kwestia bezpieczeństwa ponownie znalazła się w centrum uwagi. Eksperci i państwa członkowskie UE wzywali do uchwalenia dyrektywy o unijnym rejestrze danych pasażerów – zawierającego systematycznie zbierane, wykorzystywane i przechowywane dane o pasażerach międzynarodowych lotów. Zasady zostały przegłosowane przez PE 14 kwietnia 2016 roku.

Plany wprowadzenia tzw. systemu PNR w UE zostały odrzucone w 2013 roku, kiedy posłowie mieli obawy co do potrzeby i zakresu takiej regulacji oraz jej zgodności z prawami podstawowymi.


Walka z terroryzmem stała się priorytetem w kontekście rosnącego zagrożenia w Europie, a rządy państw członkowskich wezwały do stworzenia PNR.


26 lutego Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) dyskutowała nad propozycją raportu przygotowywanego przez sprawozdawcę Timothy’ego Kirkhope’a (EKR, Wielka Brytania).


15 lipca tekst został przyjęty w komisji LIBE. Komisja opowiedziała się za ochroną danych, umieszczając w tekście zapisy o „weryfikacji zgodności z prawem przetwarzania danych, monitorowania własnej działalności oraz zagwarantowania odpowiedniej integralności danych i bezpieczeństwa przetwarzania danych”. Dane mogą być wykorzystywane tylko dla potrzeb zapobiegania, wykrywania, śledzenia i powadzenia walki z terroryzmem i poważną międzynarodową przestępczością – podkreślili posłowie.


Trilog rozpoczął się w sierpniu. Nieformalne porozumienie osiągnięto 4 czerwca, Komisja Wolności Obywatelskich (LIBE) poparła je 10 grudnia. Projekt dyrektywy został przegłosowany przez Parlament na sesji plenarnej 14 kwietnia 2016 roku - za głosowało 461 posłów, przeciw było 179, wstrzymało się 9.


Więcej informacji w najważniejszym temacie.