Parlament zaostrzył przepisy służące walce z finansowaniem terroryzmu i praniem pieniędzy 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

By wzmocnić przejrzystość i reagować na rozwój technologii takich jak kryptowaluty, PE znowelizował przepisy dotyczące walki z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.

Judith Sargentini (Greens/EFA, Holandia) i Krišjānis Kariņš (EPL, Łotwa) 

Na sesji plenarnej w kwietniu Parlament Europejski (większością 574 głosów, 13 przeciw i 60 wstrzymujących się) przyjął piątą nowelą unijnej dyrektywy w sprawie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Zmieniona dyrektywa ma służyć skuteczniejszemu zapobieganiu wykorzystywaniu systemu finansowego w Unii Europejskiej do finansowania działalności przestępczej i zwiększeniu przejrzystości, aby zapobiec ukrywaniu funduszy na dużą skalę. O nowych przepisach rozmawialiśmy z autorami sprawozdania Parlamentu Europejskiego w tej sprawie - Krišjānisem Kariņšem (EPP, Łotwa) i Judith Sargentini (Greens/EFA, Holandia).

Większa przejrzystość

Nowe zasady przynoszą większą przejrzystość w zakresie własności przedsiębiorstw i funduszy powierniczych. Na razie rejestry faktycznych właścicieli przedsiębiorstw są dostępne tylko dla tych osób, które mogą udowodnić uzasadniony interes (np. dziennikarze i organizacje pozarządowe). Po tym, jak zmiany wejdą w życie, rejestry będą dostępne dla wszystkich. Rejestry zostaną również powiązane ze sobą, aby ułatwić współpracę między państwami członkowskimi.

Nowe prawodawstwo wprowadza również rejestry faktycznych właścicieli funduszy powierniczych, dostępne na podstawie uzasadnionego interesu i rejestry rachunków bankowych i sejfów dostępne dla organów publicznych. Na przykład, jeśli "Europol poszukuje przestępcy w jednym państwie członkowskim, będzie mógł sprawdzić, w jakich państwach ta osoba ma konta" - wyjaśnia poseł Kariņš.

"Celem jest zatrzymanie brudnych pieniędzy poza europejskim systemem bankowym. Banki muszą wiedzieć, kto stoi za każdym kontem. Istnieją dwa problemy związane z brudnymi pieniędzmi: po pierwsze, niszczą gospodarkę, po drugie - mogą służyć finansowaniu terroryzmu" - mówi Kariņš. "Sprawiliśmy, że jeśli ktoś nie chce pokazać, kto jest rzeczywistym właścicielem, to trudno będzie tej osobie robić interesy w Europie" - pokreśla mówi Sargentini.

Źródła finansowania dla terrorystów

"Źródła są liczne: nielegalna działalność, pieniądze pochodzące z czarnego rynku, handel nielegalnymi towarami, bronią, przemyt ludzi. Te pieniądze wchodzą do systemu bankowego i są prane" - mówi poseł Kariņš, a posłanka Sarentini przypomina, że ​​działalność terororystyczna może być prowadzona przy niskim budżecie, "zwłaszcza w Europie, można wynająć albo nawet ukraść samochód i wjechać w tłum ludzi".

Karty przedpłacone i kryptowaluty

Próg dla identyfikacji posiadaczy anonimowych kart przedpłaconych został obniżony do 150 € (przedtem było to 250 €). Sargentini mówi, że ta zmiana była bardzo ważna dla państw członkowskich, np. "władze francuskie nalegały, mówiąc, że wynajęte samochody , których użyto w atakach we Francji, zostały opłacone przy uzyćiu anonimowych kart".

Nowe zasady zobowiązują platformy wymiany i dostawców kont waluty wirtualnej, aby sprawdziali, kim są ich klienci. "(...) muszą znać swoich klientów tak jak banki. To dość rewolucyjne" - podkreśla posłanka Sargentini.

Kariņš wyjaśnia, że ​​właściciele kryptowalut będą chcieli przewalutować je na euro, jeśli będą chcieli coś kupić. "Kiedy kryptowaluty wejdą do europejskiego systemu bankowego, chcemy, aby banki pytały, kim jest klient i skąd pochodzą (wirtualne - red.) pieniądze" - dodaje.

Obywatele i firmy

Celem prawodawstwa jest zapobieżenie finansowaniu przestępstw bez utrudniania normalnego funkcjonowania rynków finansowych i systemów płatności, takich jak przedpłacone karty debetowe. "Celem jest sprawienie kłopotów przestępcom, ale nie zwykłym i uczciwym obywatelom europejskim" - przekonuje poseł Karinš.

Następne kroki

Zmiany wejdą w życie trzy dni po publikacji Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie będą miały 18 miesięcy na ich wdrożenie.