Posłowie wzywają Polskę do rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Od lewego górnego rogu: Ivan Korčok, Frans Timmermans, Janusz Lewandowski, Gianni Pittella, Ryszard Legutko, Sophia in 't Veld, Barbara Spinelli, Judith Sargentini, Robert Iwaszkiewicz, Stanisław Żółtek, Zoltán Balczó 

Ostatnie wydarzenia w Polsce i ich wpływ na prawa podstawowe UE były przedmiotem debaty plenarnej 13 września. Podczas gdy niektórzy z posłów krytykowali polskie władze za reformy, które ich zdaniem stwarzają zagrożenie dla rządów prawa, inni wzywali do respektowania demokratycznie wybranego rządu. W środę, 14 września, posłowie przyjęli niewiążącą rezolucję wzywającą polski rząd do rozwiązania kryzysu konstytucyjnego i znalezienia kompromisu w zgodzie z rekomendacjami Komisji Europejskiej.

Rezolucję przyjęto 510 głosami, przy 160 głosach przeciw i 29 wstrzymujących się.


Debatę rozpoczął przedstawiciel słowackiej Ivan Korčok, sekretarz stanu ds. europejskich. Korčok mówił o znaczeniu poszanowania rządów prawa oraz niezależności sądów.


Odnosząc się do kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce - jego składu, publikacji jego orzeczeń oraz efektywności jego działania - pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział, że „na tą chwilę konflikt pozostaje nierozwiązany”. Dodał, że Komisja Europejska jest gotowa do kontynuowania dialogu z polskimi władzami.


“To nie jest debata o Polsce, ani tym bardziej przeciwko Polsce. To jest debata o nadużyciach obecnej władzy, które niosą poważne zagrożenia dla demokracji i swobód obywatelskich i tym samym obracają się ostatecznie przeciwko własnemu społeczeństwu” - mówił Janusz Lewandowski (EPL, Polska). „To normalne, że Parlament Europejski powinien wyrazić swoje zaniepokojenie”.


Gianni Pittella (S&D, Włochy) zapewnił Polaków w imieniu swojej grupy politycznej: „Walczymy dla Was i z Wami, nie przeciwko Wam. Walczymy o demokrację”.


Ryszard Legutko (EKR, Polska) zapytał, dlaczego debata odbywa się w czasie, kiedy UE mierzy się z tyloma wyzwaniami takimi jak na przykład Brexit. „Wasi towarzysze polityczni stracili władze w Polsce i trudno jest to Wam zaakceptować” - zwrócił się do zgromadzonych. "Jesteście Państwo organicznie niezdolni do zaakceptowania tego faktu, że mogą istnieć rządy i partie, które różnią się od Was poglądami i że te poglądy mają dobre racje" - podsumował poseł Legutko.

Sophia in 't Veld (ALDE, Holandia) powiedziała, że sytuacja w Polsce jest czymś ważnym: “To wiąże się z tym, o co chodzi w Unii Europejskiej - z rządami prawa, prawami podstawowymi i demokracją”.


Posłanka Barbara Spinelli (GUE/NGL, Włochy) skrytykowała stanowisko Polski wobec muzułmańskich migrantów. Dodała: „Nie uważam, że ingerujemy w polskie sprawy. Przypominamy, że są standardy, na które wszyscy się zgodziliśmy, ratyfikując traktaty”.


Judith Sargentini (Greens/EFA, Holandia) wyraziła swoje zaniepokojenie faktem, że Polska, która stosunkowo niedawno zwróciła się ku demokracji, „teraz zmierza w przeciwnym kierunku”.


„Ręce precz od Polski. Cała ta cała debata jest brutalnym atakiem na moją ojczyznę” - mówił Robert Iwaszkiewicz (EFDD, Polska). „To nie Polska jest problemem dla rozwoju Europy, ale błędna i szkodliwa polityka obecnych elit europejskich na czele z panią Merkel i panem Hollandem” - podsumował

Stanisław Żółtek (ENF, Polska) stwierdził: “ Komisarze unijni, zapomnieliście, gdzie jest Wasze miejsce i chcecie rządzić swoimi panami, to jest narodami, które Was mianowały poprzez swoje rządy”.


Zoltán Balczó (niezrzeszony, Węgry) powiedział: “Interweniujemy w sprawy Polski” i w ten sposób „bedziemy na drodze do zapewnienia, że UE zostanie zniszczona”.



Obserwuj Parlament Europejski na Twitterze, by być na bieżąco.