After the pyramids: democracy, the next wonder of the world in the Nile delta? "There has recently been the best election in modern times in Egypt but the...(read more) Facebook
Is gluten-free food the secret recipe behind Novak Djokovic's winning streak? Does food with added vitamins, antioxidants or bacteria make us healthier and...(read more) Facebook
Travelling, innovation, youth, solidarity, crisis, culture... What does Europe mean to you? Express it in a movie and win European Economic and Social...(read more) Facebook
Clouds over Budapest? Following Viktor Orbán's appearance in plenary last month, the situation in Hungary is still being discussed. Tomorrow, members of...(read more) Facebook Za specjalne środki bezpieczeństwa na lotniskach, wykraczające poza standardowe procedury unijne, powinno płacić państwo a nie pasażer. Taką poprawkę do projektu dyrektywy chcą wprowadzić posłowie.
Parlament w pełnym składzie wypowie się w sprawie projektu dyrektywy w najbliższą środę. Na razie parlamentarna komisja transportu i turystyki zaproponowała, aby to administracje państw członkowskich a nie pasażerowie ponosiły koszty środków bezpieczeństwa surowszych od tych, które wynikają z przepisów UE. Dotyczy to na przykład skanerów ciała. Państwa członkowskie mogłyby jednak dowolnie decydować jak podzielić koszty stosowania standardowych metod kontroli bezpieczeństwa, takich jak wykrywacze metali i środków wybuchowych, psy tropiące, rewizje osobiste i skanery cieczy. Posłowie domagają się przejrzystości cen: pasażer powinien wiedzieć, jaką część ceny za przelot stanowią koszty środków bezpieczeństwa.
Posłowie z komisji transportu i turystyki chcieliby objąć działaniem dyrektywy wszystkie lotniska komercyjne. Wiele państw woli jednak ograniczyć stosowanie unijnych przepisów jedynie do lotnisk obsługujących powyżej 5 milionów pasażerów rocznie.
Wiele krajów sprzeciwia się jednak dyrektywie, której wejście w życie oznaczałoby finansowanie kosztów bezpieczeństwa ze środków publicznych. Obecnie, dysponując pełną wolnością ustanawiania zasad w tej dziedzinie, rządy najczęściej decydują się przenieść koszty bezpieczeństwa na linie lotnicze, a te z kolei na swoich pasażerów. Deputowani w Parlamencie Europejskim są jednak zdeterminowani, jeśli chodzi o zwolnienie pasażerów z obowiązku finansowania bezpieczeństwa lotów. Jeżeli będzie to konieczne, gotowi są na spór z Radą i na negocjacje w tak zwanym komitecie pojednawczym.