skip to content

Pliki cookies na stronach UE

Używamy plików cookies, aby zapewnić łatwe korzystanie z naszej strony. Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki, pliki cookies będą przechowywane na Twoim komputerze. W dowolnej chwili możesz również zmienić ustawienia przeglądarki.

Dalej
 
 
 
05-02-2019
 

Relacja z debaty „Z Widokiem na brexit: skutki dla Polski i Europy”

 
 

Sprawa brexitu niezmiennie budzi ogromne zainteresowanie, co pokazała debata „Z Widokiem na brexit: skutki dla Polski i Europy”. 1 lutego w Domu Europy ponad 100 osób zebrało się, by wysłuchać dyskusji o możliwych scenariuszach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE i konsekwencjach tego wydarzenia.

Niemal dokładnie na dwa miesiące przed spodziewaną datą opuszczenia UE przez Wielką Brytanię wciąż nie wiemy, na jakich zasadach dojdzie do brexitu. Pomocą w zrozumieniu zawiłości toczącego się procesu negocjacyjnego posłużyli goście kolejnej debaty z cyklu „Z Widokiem na Europę”: prof. Danuta Hübner – poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych PE i członkini Grupy Sterującej ds. Brexitu oraz Danuta Jazłowiecka – poseł do Parlamentu Europejskiego, członkini Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych PE.

 

Zgodnie z art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę do 29 marca 2019 r. Najwięksi optymiści twierdzą jednak, że może do tego w ogóle nie dojść. "Jestem optymistką i wciąż sądzę, że brexitu nie będzie. Jeśli jednak się mylę, to zdecydowanie najlepszym scenariuszem byłoby wyjście Wielkiej Brytanii z UE na podstawie umowy" - mówiła Danuta Jazłowiecka.

Prof. Danuta Hübner nie ukrywała swoich probrytyjskich sympatii, a cały proces brexitu - od pomysłu, poprzez realizację referendum, aż po ostatnie dni przed datą wyjścia - nazwała ponurą sagą.  "Przede wszystkim muszę podkreślić, że jest mi z tego powodu bardzo przykro. Od początku uważałam, że Brytyjczycy popełniają wielki błąd, podejmując decyzję o opuszczeniu Unii Europejskiej. Szczególnie przykry jest fakt, że celem ogłoszonego przed 3 laty referendum było tak naprawdę utrzymanie jedności Partii Konserwatywnej. Różnica, która zdecydowała o wyjściu z UE była minimalna. Przed głosowaniem można było podnieść próg, po przekroczeniu którego rozpoczęto by procedurę wyjścia; można było założyć, że referendum ma charakter doradczy, było wiele możliwości zabezpieczenia się przed ostatecznością. Szczególnie, że dziś sondaże wskazują, iż wynik głosowania byłby zupełnie inny."

Profesor Hübner mówiła także o  nieuczciwej kampanii, która nie dała okazji do merytorycznej dyskusji: "Referendum nie było poprzedzone rzetelną kampanią informacyjną. Posługiwano się hasłami, było wiele fałszywych obietnic, jak choćby ta o pieniądzach, które zamiast do unijnego budżetu, miałyby trafić do narodowego systemu ochrony zdrowia. Zresztą głoszący te hasła tuż po głosowaniu przyznali, że kwoty, o których mówili, w rzeczywistości do tego systemu nie trafią."

Brytyjscy politycy, zdaniem posłanki, nie są tu bez winy, także teraz, już w czasie negocjacji warunków brexitu. "Prawdę mówiąc, nieraz zadziwia mnie nieznajomość tematu u brytyjskich polityków. Bywają nieprzygotowani do tego stopnia, że potrafią domagać się zapisania w umowie takich korzyści dla Wielkiej Brytanii, które już są tam umieszczone".

 

Jak zauważała posłanka Danuta Jazłowiecka, wiele dziś wskazuje na to, że wyjście Brytyjczyków z UE może odbyć się bez żadnej umowy: "Niestety, nikt dziś nie może przewidzieć, jak potoczą się wydarzenia. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii bez umowy może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla Brytyjczyków, ale także dla Polaków, których w Wielkiej Brytanii mieszkają setki tysięcy. Warto tu wspomnieć choćby o sprawach społecznych, emeryturach. Polacy mieszkający na Wyspach mogą stracić część świadczeń i w konsekwencji otrzymywać emerytury niższe, niż w przypadku pozostania w Unii Europejskiej. Bezumowne wyjście Londynu może mieć też konsekwencje dla tych Polaków, którzy przez jakiś czas tam pracowali. Do tego dochodzą także sprawy związane z zasiłkami dla dzieci. Cała gama istotnych spraw, które mogą się skomplikować." Zdaniem posłanki do wyjścia bez umowy należy się jednak także przygotować: "W tej chwili Unia Europejska przygotowuje scenariusze na brexit bez umowy, ale wszystko i tak dotyczy okresu do końca marca - co będzie później, właściwie nikt nie wie".

W debacie zorganizowanej przez Biuro Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu i Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej wzięło udział ponad 100 osób. Na koniec wydarzenia głos został oddany publiczności. Sprawa brexitu budzi wiele emocji i prowokuje do stawiania licznych pytań. Publiczność pytała m.in. o dalsze losy integracji europejskiej, scenariusze na przyszłość i o konsekwencje brexitu dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii.