Artykuł
Cypr i Malta w strefie euro: mówi Joseph Muscat
Euro - 25-01-2008 - 13:14
Wraz z nowym rokiem Cypr i Malta przyjęły wspólna walutę euro. Wejście do unijnego obszaru walutowego, trzy i pół roku po akcesji, uświetniły oficjalne imprezy i sztuczne ognie. Władze Malty uruchomiły aż 59 numerów infolinii, aby pomóc mieszkańcom płynnie przestawić się na nowe banknoty i monety. Raport Komisji chwali wyjątkowo sprawny proces wprowadzania euro na obydwu wyspach. Rozmawialiśmy z maltańskim posłem Josephem Muscatem (PES), wiceprzewodniczącym Komisji Gospodarczej i Monetarnej PE.
Czy trudno było Malcie spełnić kryteria potrzebne do wejścia do strefy euro?
Można by pochwalić nasz kraj za wypełnienie kryteriów z Maastricht [pięć kryteriów ekonomicznych, których spełnienie jest wymagane przed przyjęciem euro: poziom inflacji, wysokość stóp procentowych, stabilność waluty, zakres deficytu budżetowego oraz wysokość długu publicznego]. Jednak wynik naprawdę kluczowego testu poznamy za 12 miesięcy, gdy prześledzimy wpływ euro na inflację. Do tego czasu powinniśmy także być w stanie powiedzieć, jakie skutki wprowadzenia euro odczuwa przeciętny obywatel.
Trzeba było wprowadzić zmiany. Pojawiały się wątpliwości i uwagi z różnych miejsc sceny politycznej. Myślę, że stopniowo zaczniemy myśleć o euro bardziej w kategoriach ekonomicznych niż politycznych. Teraz musimy skoncentrować wysiłki, by zmiana przerodziła się w sukces.
Jak na zmianę waluty reagują mieszkańcy?
Nowa waluta spotkała się z powszechnym pozytywnym przyjęciem. Pierwsze dni pokazały, że ludzie czekali już na tę zmianę. Analizy pokazują, iż Malta, pod względem szybkości przejścia na euro jest na drugim miejscu, tuż po Holandii.
Ludziom podoba się też projekt maltańskich monet euro. Mogli sami głosować, jak ma wyglądać rewers. Wybór padł na krzyż maltański, świątynie i nasze godło narodowe.
Z doświadczenia, które zyskała Malta, co można by poradzić krajom, które przygotowują się właśnie do przyjęcia euro?
Najważniejszy jest konsument, techniczne szczegóły zamiany schodzą na plan dalszy. Mogę powiedzieć, iż maltańska komisja do spraw przyjęcia euro spisała się doskonale. Trochę rozczarował mnie brak zaangażowania organizacji konsumenckich. W tej dziedzinie jest też wiele do zrobienia w innych krajach.
Przed przyjęciem euro zawsze pojawia sie obawa, że wzrosną ceny…
Mieliśmy dobrą kampanię informacyjną, zwracającą uwagę na różne aspekty przejścia na euro. Od strony technicznej zmiana przebiegła nadzwyczaj dobrze. Nie zapobiegło to jednak zjawisku zaokrąglania cen w górę. Powstaje wrażenie, że wprowadzenie euro przyniosło wzrost cen. Musimy przeanalizować, czy jest to rezultatem samej zmiany, czy też właściciele firm wykorzystali sytuację i sami podnieśli ceny.
Mieliśmy dobrą kampanię informacyjną, zwracającą uwagę na różne aspekty przejścia na euro. Od strony technicznej zmiana przebiegła nadzwyczaj dobrze. Nie zapobiegło to jednak zjawisku zaokrąglania cen w górę. Powstaje wrażenie, że wprowadzenie euro przyniosło wzrost cen. Musimy przeanalizować, czy jest to rezultatem samej zmiany, czy też właściciele firm wykorzystali sytuację i sami podnieśli ceny.
Dot.: 20080121STO19271

