Komunikat prasowy
 

Sarkozy w PE: Europa nie może być skazana na brak działań

Instytucje - 10-07-2008 - 14:13
Posiedzenie plenarne
Wyślij do znajomego
Nicolas Sarkozy przedstawia założenia prezydencji francuskiej w Parlamencie, Strasburg, 10 lipca 2008 r.

Sarkozy: Nie będzie rozszerzenia bez Traktatu i reform instytucjonalnych

Przemawiający w Parlamencie Europejskim Prezydent Francji Nicolas Sarkozy powiedział, że dalsze rozszerzenie UE nie będzie możliwe bez Traktatu z Lizbony i reform instytucjonalnych. "Wszyscy ponosimy odpowiedzialność, jak wydobyć Europę z kryzysu" - stwierdził. W swoim wystąpieniu francuski prezydent wielokrotnie wymieniał Polskę i podkreślał obowiązek politycznej i moralnej odpowiedzialności każdego kraju za swoje wcześniejsze decyzje w sprawie nowego traktatu.

Nicolas Sarkozy rozpoczął swoje wystąpienie od nawiązania do Traktatu z Lizbony, odrzuconego kilka tygodni temu w referendum irlandzkim, podkreślając, że "był on i pozostaje nadal odzwierciedleniem kompromisu, którego wszyscy sobie życzą". Europa ponownie znalazła się w "krytycznym momencie". Przyznał jednak, że jest zwolennikiem poglądu, że "kwestie instytucjonalne powinny być sprawą parlamentarzystów, a nie referendum". Podkreślił, że jest to wybór polityczny, którego dokonał i nie krył jeszcze przed wyborami prezydenckimi we Francji. "Musimy się porozumieć, w jakim trybie i na jakiej podstawie zorganizujemy wybory europejskie w 2009 roku".
 
Wspólna odpowiedzialność za rozszerzenie, uniknąć Europy dwóch prędkości
 
Prezydent Francji nawiązał do kwestii rozszerzenia Unii Europejskiej w kontekście reform instytucjonalnych. "Sprzyjam rozszerzeniu, ale państwa, które wchodzą do Unii nie mogą mówić, że chcemy rozszerzenia, ale nie chcemy Traktatu z Lizbony. Niech każdy przyjmie na siebie swój zakres odpowiedzialności. Jeśli Europa ma się rozszerzyć, to musi zmienić swoje instytucje". Przyznał również, że być może kiedyś "będziemy zmuszeni zorganizować Europę dwóch prędkości", ale będzie to rozwiązanie ostateczne.
 
"Europa drogo zapłaciła za podziały, za wstydliwy mur, za dyktatury narzucone 80 milionom Europejczyków, dlatego zastanawiajmy się najpierw zanim kogoś zostawimy z tyłu" - powiedział Sarkozy. "W momencie negocjowania Traktatu Lizbońskiego Francja biła się o to, aby Polska uzyskała całe należne jej miejsce w Traktacie Lizbońskim" - przypomniał francuski prezydent - "Jak możemy powiedzieć 38 milionom Polaków, że łatwiej im było wyzwolić się z dyktatury - dzięki wielkim ludziom takim jak Lech Wałęsa i jak Jan Paweł II - niż pozostać w Europie wolności. Rodzina to 27 członków, nie możemy nikogo pozostawić z tyłu".
 
Priorytety: energia i klimat, imigracja, polityka obronna
 
Przechodząc od kwestii instytucjonalnych do innych obszarów, Nicolas Sarkozy nakreślił kilka najistotniejszych priorytetów francuskiego przewodnictwa w UE.
 
"Pakiet energetyczno-klimatyczny to kwestia równowagi ekologicznej na świecie" - stwierdził Nicolas Sarkozy i zaapelował o priorytetowe potraktowanie prac w tej dziedzinie i przyjęcie pakietu w ciągu 6 miesięcy. "Pakiet jest wymagający, trudny, ale jeśli każde państwo zacznie renegocjować ten element, który jest dla niego trudny, to nigdy nie dojdziemy do porozumienia".
 
Prezydent Sarkozy przypomniał, że od 1 lipca Francja otworzyła swój rynek pracy dla obywateli wszystkich państw UE. "Nie była to dla nas łatwa decyzja. Nie podobała mi się polemika o polskim hydrauliku, z której wynikły tylko szkody dla mojego kraju i na której ucierpiał wizerunek Unii Europejskiej".
 
Kolejny priorytet to pakiet na rzecz imigracji. "Czy jest zasadne, aby każdy kraj na swój sposób definiował politykę imigracyjną?" - pytał Sarkozy. Jak podkreślił, jedynym sposobem inspirowania odpowiedzialnej debaty o tym problemie to uczynić z tej polityki wspólną politykę europejską.
 
Wiele nieporozumień narosło wokół kwestii polityki obronnej UE. "Jak Europa ma stać się potęgą polityczną, jeśli nie będzie w stanie się bronić lub rozwiązywać problemy i zapewnić wypełnianie Europejskich decyzji, na przykład w Kosowie?" - pytał Sarkozy.
 
Za nierozsądne uznał żądania zmniejszenia europejskiej produkcji rolno-spożywczej, w sytuacji gdy na świecie panuje głód. Pytał, czy rozsądne jest narzucanie europejskim rolnikom zasad z zakresu bezpieczeństwa żywności, skoro importuje się na teren UE mięso, które nie podlega tym samym zasadom.
 
Sarkozy o Polsce: To nie kwestia polityczna, to kwestia etyczna
 
Na zakończenie wystąpienia, francuski prezydent powrócił do kwestii dotyczących przyszłości Europy i nowego traktatu. "Europa ucierpiała z powodu tchórzostwa wielu z nas. Chcieliśmy przerzucać na Europę koszty tego, czego poszczególne rządy nie chciały przyjąć na siebie" - powiedział Sarkozy zapowiadając współpracę prezydencji z Komisją. "Jeśli jakieś państwo się z tym nie zgadza, niech się wypowie, tak jak Pan Prezydent Polski. Powiedziałem Panu Prezydentowi Polski, że skoro podpisał Traktat z Lizbony, to powinien honorować swoje słowo. To nie jest kwestia polityczna, to kwestia etyczna".
 
"Prezydent Kaczyński jest osobą, która szanuję i do której mam zaufanie, ale w Europie, jeżeli ktoś się pod czymś podpisuje, a później nie szanuje tego podpisu, to nie może być już mowy o Europie, o negocjacjach. Jeśli któryś z nas podpisuje się w imieniu swojego kraju, to to zobowiązanie musi obowiązywać również w tym kraju. "Polska jest krajem, który jest nam bardzo potrzebny, ale jednocześnie wszyscy muszą wywiązywać się z raz danego słowa" - powiedział Sarkozy.
 
"Dziękuję Polsce za zaangażowanie na ścieżce europejskiej. Polska to jeden z sześciu największych krajów Europejskich, dlatego powiedziałem prezydentowi Kaczyńskiemu, że potrzebny jest nam jego podpis, bo Polska to nie jest jakikolwiek kraj europejski, to jest kraj bardzo ważny, prawdziwy symbol, a kryzys instytucjonalny trzeba ograniczyć do wyłącznej kwestii Irlandii" - stwierdził Nicolas Sarkozy.
 
 
Wystąpienia w imieniu grup politycznych
 
 
Wystąpienia przedstawicieli grup politycznych
 
Joseph DAUL (EPP-ED, FR): "Chcielibyśmy, aby wszystkie pozostałe państwa członkowskie ratyfikowały Traktat Lizboński. Liczymy, że po okresie namysłu Irlandia zaproponuje, jak wyjść z impasu. Świat nie stoi w miejscu, podczas gdy my próbujemy znaleźć lepsze sposoby podejmowania decyzji. "Potrzebujemy politycznych zobowiązań, aby poradzić sobie z priorytetami, jak ze zmianami klimatu, energią, migracją, bezpieczeństwem żywności  i obroną".
 
Martin SCHULZ (PES, DE) ubolewał, że traktat lizboński utknął w martwym punkcie "w momencie, kiedy potrzebujemy nowych narzędzi". Jeśli chodzi o Europę socjalną, poseł określił jako "pomyłkę" pomysł, aby kwestie socjalne były rozwiązywane na poziomie narodowym. "Rozwój gospodarczy w Europie wytwarza większy wzrost i wiele miejsc pracy, ale musi jeszcze wytwarzać większą ochronę socjalną". "Francja dała nam pierwszy rozdział Karty Praw Podstawowych i tradycje ochrony praw człowieka" - podkreślił Schulz prosząc przewodniczącego Rady o skontrolowanie działań rządu Silvio Berlusconiego w sprawie Romów.
 
Graham WATSON (ALDE, UK): Europa musi oszczędzać energię i zainwestować w energię odnawialną.  Z każdym dniem pilniejsze staja się pakiety energetyczny i klimatyczny. Podobnie potrzeba dobrych pomysłów, jak na przykład ostatnia reforma Wspólnej Polityki Rolnej, które pomogą ustabilizować ceny żywności.
 
Cristiana MUSCARDINI (UEN, IT): "Kiedy słabną zasady, słabną demokracja i wolność" podkreślała Muscardini, wzywając do podjęcia nowych, opartych nie tylko na handlu stosunków z Afryką, aby zwalczać zło takie jak terroryzm w Mogadiszu i łamanie praw człowieka w Zimbabwe.
 
Daniel COHN-BENDIT (Greens/EFA, DE): "Jeśli jesteśmy wystarczająco ambitni, aby zaakceptować pakiet klimatyczny, nie powinniśmy klękać przed niemieckim przemysłem samochodowym". Mówiąc o imigracji Cohn-Bendit zaznaczył, że Parlament Europejski musi być prawdziwym partnerem w ustalaniu polityki w sprawie legalnej imigracji. Zdaniem posła to imigracja uczyniła Europę tym, czym obecnie jest. Podobnie Parlament i Rada muszą współpracować, aby pokonać nierówności socjalne i fiskalne.
 
Francis WURTZ (GUE/NGL, FR) podziwiał jasność w opisaniu przez prezydenta Francji kryzysu europejskiej legalności i gotowości do usłyszenia obaw obywateli. Mimo tego  Sarkozy, zdaniem Wurtza, "zignorował wymiar społeczny ". Tymczasem polityka społeczna w państwach członkowskich powinna być kształtowana przez zasady Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. "Powinniśmy zapewnić wszystkim pracownikom, skądkolwiek pochodzą, równe prawa " mówił Wurtz.
 
"Ludzie Europy musieli zaakceptować w ich codziennym życiu niszcząca politykę Brukseli i Frankfurtu i oglądać, jak ich władza wylatuje im z rąk, czegokolwiek ona dotyczy, GMO, rybołówstwa czy nawet piłki nożnej" - powiedział Philippe DE VILLIERS (IND/DEM, FR).
 
Jean-Marie LE PEN (NI, FR) mówił o demoralizującej fali  imigrantów przekraczających otwarte granice, o przyszłości, kiedy reszta świata skorzysta z otwartych granic i wolnej konkurencji. W związku z informacjami o uwolnieniu Ingrid Betancourt, poseł oskarżył prezydenta Sarokozy'ego o prowadzenie negocjacji z FARC oraz stwierdził, że Francja pomaga terrorystom udzielając im azylu. Kończąc swoje wystąpienie poseł powiedział "Europa jest na złej drodze. Została gospodarczo zrujnowana przez liberalizm socjalny, nie ma własnych sił obronnych, jest tylko amerykańskim  protektoratem, jest więziona przez federalizm.
 
Polskie głosy w debacie
 
Adam BIELAN (UEN, PL): Nie można wykluczyć, że [Irlandia] zmieni zdanie w przyszłości, ale na pewno nie można wpływać na decyzję Irlandczyków za pomocą gróźb. Tak jak nie grożono Francuzom i Holendrom, gdy odrzucili Traktat 3 lata temu i zapoczątkowali dzisiejsze problemy. Państwa UE nie mogą dzielić się na lepsze i gorsze. Dlatego dziękuję za dzisiejsze słowa, że żadnego z 27 państw członkowskich nie można wykluczyć z europejskiej rodziny, tak jak być może chciałaby tego moja przedmówczyni, pani poseł Koch-Mehrin.
 
Korzystając z okazji dziękuję również za niedawne otwarcie rynku pracy we Francji, m.in. dla Polaków. Długo na to czekaliśmy. Znacznie dłużej niż w innych krajach, ale lepiej późno niż wcale.
 
W dzisiejszym przemówieniu zabrakło mi chociażby słowa o naszym największym europejskim sąsiedzie: Ukrainie. Mimo tego, mam nadzieję, że zaplanowany na 9 września 2008 r. szczyt w Evian znacząco przybliży nas do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Bowiem jasny sygnał płynący od nas jest teraz dla naszych przyjaciół na Ukrainie niezwykle ważny. Szczególnie w momencie, gdy kolejne groźby płyną z Rosji.
 
Na koniec w imieniu milionów Europejczyków, których dotyka coraz większa drożyzna, chciałbym Panu, Panie Prezydencie, podziękować za pańskie działania na rzecz obniżenia podatku VAT od paliw. Wyrażam nadzieję, że podczas francuskiej prezydencji uda się Panu przekonać do tego pomysłu innych przywódców, w tym premiera mojego kraju, Polski.
 
Jerzy BUZEK (EPP-ED, PL): Jest to trudny moment dla Europy. Każdy z nas odczuwa to jakoś osobiście, ja także. Gdy byłem odpowiedzialny za negocjacje akcesyjne mojego kraju z Unią Europejską, zrobiłem wszystko, aby przyszła współpraca europejska dobrze się układała. Pragnę też podkreślić, że dzisiaj na szczęście nie ma problemu polskiego poparcia dla Unii i dla Traktatu. Za Traktatem głosowała zdecydowana większość polskiego parlamentu, a prawie 80% Polaków jest za członkowstwem w Unii.
 
Musimy działać w imieniu i na rzecz naszych obywateli. Dla nas, polityków, priorytetem jest pakiet energetyczno-klimatyczny, ale musimy zrobić wszystko, aby jego wprowadzenie nie uderzyło w Europejczyków wysokimi cenami i brakiem konkurencyjności naszej gospodarki.
 
[..] Ale ten pakiet nie będzie wzorem dla nikogo. Nikt go nie będzie naśladował, jeśli gospodarka europejska przegra w wyniku wprowadzenia go w życie. Dlatego cieszę się, że Pan Prezydent widzi te zagrożenia i wierze, że zasady handlu emisjami, bo o to głównie chodzi, zostaną w dobrej wierze przebudowane. Mamy doświadczenia. Regulacja REACH została w Parlamencie z udziałem Rady i Komisji znacząco zmieniona, z korzyścią dla wszystkich. Możemy iść tą samą drogą.
 
Genowefa GRABOWSKA (PSE, PL): Mam dobrą wiadomość płynącą z Polski. Panie Prezydencie! Dzisiaj trwa w polskim parlamencie debata, która zakończy się rezolucją skłaniającą polskiego prezydenta do dopełnienia konstytucyjnego obowiązku i podpisania Traktatu Lizbońskiego. Taka jest wola polskiego społeczeństwa, które w 80% popiera Unię Europejska i jest z członkowstwa bardzo zadowolonych. Proszę mi pokazać inne państwo, w którym poparcie dla Unii jest tak wysokie. To jest sygnał, iż Polska wywiąże się ze swoich traktatowych zobowiązań.
 
[…] Proszę, żeby zechciał Pan umieścić w agendzie sytuację dzieci w Unii Europejskiej i powołać rzecznika, pełnomocnika do spraw dzieci, na wzór Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Chcemy, aby Rada osiągnęła porozumienie i zaakceptowała tę bardzo potrzebną w Europie instytucję.
 
Jan Tadeusz MASIEL (UEN, PL): Podstawowym celem prezydencji francuskiej będzie wzmocnienie Unii Europejskiej i przywrócenie jej zdolności do działania. W tym kontekście brak ratyfikacji Traktatu z Lizbony stanowiłby utraconą szansę. Europa potrzebuje Francji, zwłaszcza w tym momencie.
 
 
Dot.: 20080709IPR33856