Artykuł
Bezpieczeństwo dostaw gazu: posłowie omówili plan Komisji
Instytucje - 03-09-2009 - 17:07
O bezpieczeństwie gazowym Unii Europejskiej rozmawiali w środę, 2 września posłowie z parlamentarnej komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. Wciąż istnieje obawa, iż przy kolejnym sporze miedzy Rosją a Ukrainą mogą powtórzyć się problemy z zaopatrzeniem w gaz, które ostatniej zimy pozostawiły bez ogrzewania mieszkańców kilku państw UE. Unia nie może być zakładnikiem rosyjskiej polityki energetycznej, dlatego Komisja Europejska przygotowała plan poprawy bezpieczeństwa dostaw.
Komisja Europejska chce, by Unia potrafiła przewidywać możliwe zakłócenia dostaw gazu i mogła natychmiast na nie reagować. Projekt przepisów przewiduje też zwiększenie przejrzystości oraz solidarności energetycznej między państwami UE.
Andris Piebalgs, Komisarz do spraw Energii, powiedział posłom, że według nowych zasad, każde państwo UE będzie zobowiązane do utrzymywania pełnej gotowości na wypadek wystąpienia zaburzeń w dostawach gazu. Przygotowanie obejmie zarówno działania prewencyjnie, jak i antykryzysowe.
Projekt Komisji przewiduje stworzenie wspólnych standardów określających ryzyko wystąpienia zakłóceń dla każdego kraju. Władze krajowe powinny następnie zapewnić infrastrukturę i opracować plany pozwalające odpowiedzieć na ewentualny kryzys.
U(E)zależnienie
- Aż sześćdziesiąt procent gazu, który wykorzystuje Unia Europejska pochodzi z państw trzecich, głównie z Rosji. Aż 15 spośród 27 krajów członkowskich całkowicie polega na dostawach z zewnątrz. W skali całej Unii od Rosjan kupujemy 42 procent całego gazu, choć w niektórych krajach zależność ta sięga nawet 70 procent.
Nowe przepisy zobowiązują państwa do ścisłej współpracy w sytuacjach kryzysowych. Przewidują, iż członkowie UE będą udostępniać część własnych zasobów by pomóc najbardziej zagrożonym krajów, także wtedy, gdy problemy z dostawami gazu powstaną z winy krajów trzecich, podobnie jak w zeszłym roku.
Kolejna zima, a gazu nie ma
Posłowie obawiają się powrotu kryzysu gazowego: łotewski poseł z grupy Europejskiej Partii Ludowej, Krišjānis Karins ostrzegł, iż Łotwa jest w stu procentach uzależniona od rosyjskiego gazu. "Czy jesteśmy gotowi na kolejna taką zimę?", pytał deputowany. Komisarz Andris Piebalgs zapewnił, że Unia jest przygotowana, by stawić czoła kryzysowi. "Lepiej jednak, gdybyśmy mogli go uniknąć", mówił Piebalgs.
Unii potrzebna jest wspólna europejska polityka energetyczna z prawdziwego zdarzenia, uważają posłowie: "Jedynym sposobem przeciwdziałania nieeuropejskim postawom niektórych państw członkowskich jest silna polityka UE, która zmusi je do podporządkowania się zaleceniom Komisji", stwierdziła włoska Socjalistka, Patrizia Toia.
Kaspijski gazociąg Nabucco, którego budowę finansuje Unia Europejska pozwoli uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Kilkoro posłów podniosło obawy, że projekty alternatywne mogłyby zagrozić europejskim dążeniom do wspólnej polityki gazowej. Największe kontrowersje budzi Gazociąg Północny, który ma połączyć Rosję i Niemcy pomijając Polskę i kraje bałtyckie. "Projekt Nord Stream stwarza zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa" ostrzegała, Lena Ek szwedzka posłanka z grupy Liberałów i Demokratów.
Debata na temat gazociągów i stanu projektu rurociągu Nabucco znajdzie się w porządku obrad rozpoczynającej się 16 września sesji plenarnej w Strasburgu.
Dot.: 20090828STO59862

