Artykuł
 

Dlaczego warto śledzić przesłuchania komisarzy?

Przesłuchania - Instytucje - 07-01-2010 - 17:40
Wyślij do znajomego
Dwadzieścia sześć przesłuchań w siedem dni

Dwadzieścia sześć przesłuchań w siedem dni

W poniedziałek, jedenastego stycznia Parlament Europejski rozpocznie egzaminowanie dwudziestu sześciu kandydatów na pięcioletnie stanowiska europejskich komisarzy. Czas, by unijne władze wykonawcze rozpoczęły pracę, dlatego wszystkie przesłuchania odbędą się w ciągu zaledwie siedmiu dni. Jednego dnia przed Parlamentem stanie nawet sześciu kandydatów. Już 26 stycznia, Parlament Europejski będzie mógł zaakceptować, lub odrzucić skład całej Komisji. Zobacz, dlaczego warto śledzić przesłuchania!

Nie obędzie się bez zaskoczenia i niespodzianek: Posłowie na pewno nie potraktują przyszłych ministrów UE według taryfy ulgowej. Dowód? Poprzednim razem w 2004 roku, na podstawie rezultatu przesłuchań, Parlament przeforsował wymianę dwóch desygnowanych komisarzy i jedna zmianę teki, zanim wyraził wotum zaufania dla całej Komisji. Zatem, wszystko się może zdarzyć…  

Poprzez swoich posłów kontrolujesz władzę wykonawczą Unii Europejskiej: w czerwcu wybraliśmy ich, aby reprezentowali nas w Europie. Teraz muszą wypełniać swoje obowiązki nadzorując mechanizm podejmowania decyzji w UE. Zapewnienie, że właściwi ludzie trafili na właściwe stanowiska należy do jednych z najważniejszych uprawnień posłów.  
 
Dobry komisarz może zrobić wiele dobrego: Europa znalazła się w punkcie zwrotnym - kryzys finansowy, zmiany klimatu, bezrobocie i rosnąca imigracja, to problemy, którym żaden kraj nie będzie w stanie sprostać w pojedynkę. Na Komisji Europejskiej spoczywa ogromna odpowiedzialność - trzeba znaleźć właściwe rozwiązania dzisiejszych kłopotów. Sprawny komisarz to klucz do sukcesu. Pomyśl, że przesłuchania to rodzaj procedury rekrutacyjnej.      
 
"Pierwszy raz" Lady Ashton: na mocy traktatu lizbońskiego, Wysoki Przedstawiciel do Spraw Zagranicznych piastuje jednocześnie stanowisko wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Dlatego właśnie Catherine Ashton będzie musiała stawić się na egzamin przed posłami z parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych. Czy Ashton to właściwa osoba na tak odpowiedzialnym stanowisku? Przekonamy się już w poniedziałek, 11 stycznia o 13.00. To ją posłowie przepytają jako pierwszą.   
 
Poznaj ich, zanim sami dadzą się poznać. Przesłuchania desygnowanych komisarzy to prawdziwy pokaz transparencji. Transmisja w 22 językach pozwoli wszystkim obywatelom wyrobić sobie zdanie o kandydatach na czołowych polityków w Unii Europejskiej. Większość z nich jest świetnie znana w swoich krajach: mamy aż szesnaścioro byłych ministrów i dwóch premierów. Czy to wystarczy, by skutecznie pracowali dla Europy? Oceńcie sami!
 
Podzielcie się swoimi opiniami na stronie Parlamentu w serwisie Facebook. Otworzymy dyskusje, w której każdy będzie mógł wypowiedzieć się o nowych komisarzach. Pod tekstem link do profilu Parlamentu na Facebooku.
 
Polskę będzie reprezentował w Komisji Europejskiej były minister i poseł do Parlamentu Europejskiego, Janusz Lewandowski. Jako komisarz będzie odpowiadał za budżet całej Unii Europejskiej, liczący grubo ponad sto miliardów euro rocznie i za strategiczne planowanie przyszłych wydatków ze wspólnej kasy.
 
Nowa kadencja - silniejszy Parlament: Po raz pierwszy członkowie Komisji są powoływani do służby na mocy Traktatu z Lizbony. Stawią czoła Parlamentowi, który posiada więcej uprawnień wynikających z nowych przepisów. Oznacza to, że komisarze będą w większym stopniu odpowiedzialni przed Posłami w szerokim zakresie tematów - od polityki rolnej do budżetu UE. Przesłuchania to dobry moment, by samego początku zrobić dobre wrażenie.
 
Dot.: 20100106STO66870