Artykuł
 

Handel ludźmi wciąż problemem w UE

Prawa człowieka - 19-01-2010 - 14:02
Wyślij do znajomego
Anna Hedh: "Niewolnictwo znieśliśmy 200 lat temu, handel ludźmi trwa"

Anna Hedh: "Niewolnictwo znieśliśmy 200 lat temu, handel ludźmi trwa"

Handel kobietami w celu wykorzystania seksualnego wciąż stanowi poważny problem w Europie, co potwierdzają statystyki Europolu. Co robi UE, by przeciwdziałać temu procederowi? Szwedzka posłanka, Anna Hedh z grupy Socjalistów oraz jej słowacka koleżanka, Edit Bauer z centroprawicowej EPP, na styczniowej sesji w Strasburgu przedstawiły Komisji i Radzie zapytanie na temat handlu ludźmi. Rozmawialiśmy z posłanką Anną Hedh.

Dlaczego właśnie teraz podnosicie problem handlu kobietami?
 
W ubiegłym roku Komisja zaproponowała pewne rozwiązania prawne w zakresie zwalczania handlu ludźmi. Ponieważ jednak ratyfikowany został Traktat Lizboński, Parlament w tej kwestii ma obecnie takie samo prawo głosu, jak ministrowie w Radzie i chcemy, by Komisja zastosowała inne ramy prawne. Dlatego zgłosiliśmy zapytanie i złożyliśmy rezolucję.
 
Handel przybiera coraz większe rozmiary. Choć niewolnictwo w Europie zostało zniesione 200 lat temu, dziś sprzedaje się tysiące ludzi. Handel obejmuje wykorzystywanie seksualne i wyzysk w pracy, pracę przymusową, domowe niewolnictwo i inne formy eksploatacji, w tym usuwanie organów. Jest uważany za jedno z najpoważniejszych przestępstw na całym świecie. Ponad 80% ofiar stanowią kobiety.
 
Jak można by rozwiązać problem?
 
Komisja mówi o różnorakich sankcjach, jednak musimy też przyjąć podejście kompleksowe we wszystkich dziedzinach działalności UE. Dlatego, że handel ludźmi wiąże się na przykład z migracją. Kary muszą być surowe, jednak ważna jest również profilaktyka i współdziałanie państw członkowskich w kwestii popytu. Jeśli nie byłoby popytu, nie byłoby problemu. Chciałbym lansować tu szwedzki model przeciwdziałania kupowaniu usług seksualnych, gdzie karę ponosi nabywca. Choć wzbudza on pewne kontrowersje, Szwecja ma mniej problemów z handlem ludźmi niż reszta Unii.
 
Jakie sankcje powinny spotykać zaangażowanych w handel ludźmi?
 
Kary muszą być surowe, by były skuteczne. Komisja zaproponowała trzy różne przedziały kar, uważam jednak, że najwyższy proponowany poziom - 12 lat więzienia - powinien być tym najniższym. Myślę, że kara musi wynosić co najmniej 10 więzienia. Mówimy o osobie, która kupiła i sprzedała człowieka.
 
Handel jest jednym z priorytetów prezydencji hiszpańskiej ...
 
Tak, i bardzo się z tego cieszę. Mam nadzieję, że powiedzie im się dyskusja w Radzie, ponieważ wcześniej pojawiały się różne poglądy, między innymi na temat wymiaru kar. Mam nadzieję, że prezydencji hiszpańskiej uda się zjednoczyć Radę tak, byśmy otrzymali dobre prawo.
 
Kiedy tak rozmawiamy, wciąż jedni są wykorzystywani, a inni wykorzystują. Czy istnieje ryzyko, że powstanie tylko kolejna dyrektywa, i że nic się nie zmieni?
 
Rzeczywiście, jest taki problem. Nowe ustawodawstwo musi pozwolić nam wywierać nacisk na państwa członkowskie.
 
Musimy również edukować policję i pracowników sądowych w całej Unii. Ponadto ofiary muszą wiedzieć, że mają prawo do pomocy, gdy zostały wykorzystane, tak aby o tę pomoc zwracały się do władz krajowych. Teksty prawne są często pisane trudnym językiem, a zatem ważne, by państwa członkowskie emitowały kampanie informacyjne, które sprawią, że informacja dotrze do wszystkich obywateli i do ofiar.
 
Dot.: 20100115STO67363