Parlament Europejski

Choisissez la langue de votre document :

Analiza
 

Sesja plenarna w Strasburgu, 19-22 kwietnia 2010

Instytucje - 16-04-2010 - 19:47
Wyślij do znajomego
Parlament Europejski w Strasburgu

Parlament Europejski w Strasburgu

W poniedziałek rusza czterodniowa sesja plenarna w Strasburgu. Posłowie zagłosują nad absolutorium budżetowym dla unijnych instytucji, ocenią plan działań legislacyjnych przedstawiony przez Komisje Europejską i wezmą pod lupę planowaną reformę wspólnej polityki rolnej. Parlament prawdopodobnie potwierdzi też swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie udostępniania Australii i USA danych osobowych obywateli UE. Izba przyjmie również nowelizację prawa dotyczącego efektywności energetycznej budynków.

Na naszej stronie znajdziecie państwo aktualizowane informacje na temat przebiegu sesji plenarnej.
 
 
Dot.: 20100409FCS72395

Zapowiedzi sesji plenarnej w Strasburgu, 19-22 kwietnia 2010

Początek stronyNastępny
 
  • Parlamentarzyści zadecydują czy udzielić absolutorium budżetowego za 2008 rok unijnym instytucjom i agencjom
  • Przewodniczący Barroso zaprezentuje program prac ustawodawczych Komisji na najbliższy rok.

Czym zajmą się posłowie na kwietniowej sesji?

SWIFT i PNR: Parlament nie zmienia stanowiska w sprawie dostępu USA do danych obywateli UE Parlament prawdopodobnie potwierdzi swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie udostępniania Australii i USA danych osobowych obywateli UE. Głosowaniu poddane zostaną dwie kwestie: transfer danych bankowych poprzez system SWIFT i odcisk palca, jako standardowa metoda identyfikacji pasażera.
 
Absolutorium z wykonania budżetu UE za 2008 rok: W środę parlamentarzyści zadecydują czy udzielić absolutorium budżetowego za 2008 rok unijnym instytucjom i agencjom. Komisja kontroli budżetowej przedstawiła swoje zalecenia dotyczące poprawy kontroli wydatków tych instytucji i zaproponowała przyznanie absolutorium wszystkim poza Radą Ministrów i Europejską Akademią Policyjną.
 
Barroso przedstawi plan prac Komisji na rok 2010: Grupy polityczne przedstawią swoje priorytety legislacyjne na rok 2010 podczas najbliższej debaty z przewodniczącym Barroso, który zaprezentuje program prac ustawodawczych Komisji na najbliższy rok. Przewiduje się, że kluczowe będą cztery kwestie: kryzys gospodarczy, społeczna gospodarka rynkowa, "agenda socjalna" i miejsce obywatela w działaniach UE, polityka zagraniczna oraz modernizacja instrumentów i metod działania unijnych instytucji.
 
Bezpieczeństwo lotów: dodatkowe koszty nie powinny obciążać pasażerów Za specjalne środki bezpieczeństwa na lotniskach, wykraczające poza standardowe procedury unijne, powinno płacić państwo a nie pasażer. Taką poprawkę do projektu dyrektywy chcą wprowadzić posłowie. Parlament zagłosuje nad nią w Strasburgu.
 
Ochrona zwierząt: więcej inspekcji, wyższe kary Więcej inspekcji i skuteczniejsze sankcje to główne założenia nowego europejskiego planu działań dotyczącego ochrony i dobrostanu zwierząt, który zostanie poddany głosowaniu w Strasburgu. Efekty obecnego planu, obejmującego lata 2006-10 posłowie oceniają pozytywnie, ale wiele wymogów i zasad należałoby wzmocnić - deklarują deputowani w projekcie rezolucji.
 
Reforma polityki rolnej ma ułatwić rolnikom życie: Każda reforma Wspólnej Polityki Rolnej powinna zmierzać do uproszczenia przepisów i procedur. Od tego zależy konkurencyjność europejskiego rolnictwa, tworzenie miejsc pracy i zdrowy rozwoju obszarów wiejskich - stwierdzają posłowie w projekcie rezolucji, która zostanie przyjęta we wtorek.
 

Więcej informacji :

Początek stronyNastępny

Barroso przedstawi plan prac Komisji na rok 2010

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
Przewodniczący Komisji Europejskiej, Baroso

Przewodniczący Komisji Europejskiej, Baroso

Grupy polityczne przedstawią swoje priorytety legislacyjne na rok 2010 podczas najbliższej, wtorkowej debaty z przewodniczącym Barroso, który zaprezentuje program prac ustawodawczych Komisji na najbliższy rok. Przewiduje się, że kluczowe będą cztery kwestie: kryzys gospodarczy, społeczna gospodarka rynkowa, "agenda socjalna" i miejsce obywatela w działaniach UE, polityka zagraniczna oraz modernizacja instrumentów i metod działania unijnych instytucji.
 
Komisja przedstawi swoje projekty legislacyjne. Mają one ułatwić wychodzenie z kryzysu i stanowić krok w stronę zrównoważonej i dynamicznej gospodarki, wysokiego poziomu zatrudnienia, produktywności i spójności społecznej.

Nowelizacja dyrektywy o czasie pracy, plan wdrożenia tzw. programu sztokholmskiego w obszarze Sprawiedliwości, Bezpieczeństwa i Spraw Wewnętrznych, uformowanie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz skuteczne korzystanie z już istniejących instrumentów politycznych to pozostałe cele prac Komisji Europejskiej na ten rok. W środę Parlament zagłosuje nad oceną planu przedstawionego przez Komisję.
 
Wcześniejsze wypowiedzi posłów wskazują, iż program prac Komisji Europejskiej może natrafić w Parlamencie na silną krytykę. Deputowani, wśród których prym wiodą posłowie z grupy Socjalistów, zarzucają mu przede wszystkim brak ambitnych celów i spójnej wizji Europy. Największą grupę w Parlamencie, EPP, interesuije przede wszystkim to, czy działania Komisji będą stymulowały wzrost gospodarczy i zatrudnienie i pomogą Unii Europejskiej wyjść z ekonomicznego kryzysu. 

Godzinna tura pytań do José Manuela Barroso, szefa Komisji, poświęcona będzie tym razem polityce zatrudnienia w UE.
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

Europejska biblioteka cyfrowa: per aspera ad astra

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
W tym roku zbiory Europeany mają liczyć dziesięć milionów pozycji

W tym roku zbiory Europeany mają liczyć dziesięć milionów pozycji

Multimedialna internetowa biblioteka europejska, Europeana, daje nam dostęp do ponad czterech i pół miliona książek, filmów map i czasopism. Za rok elektroniczne zbiory mają pomieścić aż dziesięć milionów cyfrowych tekstów kultury. Ekspansję wirtualnej książnicy hamuje niestety prawo autorskie, które różni się w poszczególnych krajach członkowskich. W poniedziałek Parlament będzie debatował nad sprawozdaniem, które wspomoże rozwój projektu Europeana. We wtorek odbędzie się głosowanie plenarne. 
 
Biblioteka, a raczej mediateka Europeana ruszyła dwudziestego listopada 2008 roku. Europejskie przedsięwzięcie, podobnie jak Projekt Gutenberg, czy Google Books, podejmuje wyzwanie digitalizacji (zamiany na postać cyfrową) światowego dziedzictwa kulturalnego. Portal udostępnia wszystkim zainteresowanym książki, czasopisma, filmy, mapy, zdjęcia i muzykę. Europeana to również cyfrowe archiwum, które zachowuje dla przyszłych pokoleń treści zapisane uprzednio na papierze, płótnie czy pergaminie. W tym roku zbiory Europeany mają pomieścić dziesięć milionów cyfrowych dokumentów. 

Citation

"Europeana może nigdy nie zgromadzi tylu książek, co Google Books, gdyż w przeciwieństwie do tamtego serwisu nie jest finansowana z reklam. Musimy udowodnić, iż takie przedsięwzięcie może utrzymywać się i rozwijać z funduszy publicznych. Jeśli chcemy bronić europejskiego modelu społecznego i naszej różnorodności kulturowej, potrzebna nam Europeana".
posłanka Helga Trüpel
 
Projekt wspólnie tworzą europejskie biblioteki, instytuty badawcze, krajowe instytucje promocji kultury, archiwa i stowarzyszenia opieki nad dziedzictwem intelektualnym. Bibliotekę współfinansuje Unia Europejska, choć partnerzy Europeany oraz instytucje udostępniające swoje zbiory w sieci pochodzą również z krajów trzecich, jak na przykład Serbia czy Szwajcaria. Zbiory i część administracyjna znajdują się w Hadze, w budynku holenderskiej Biblioteki Narodowej.
 
W sieci praw autorskich
 
Prawo autorskie nie nadąża za rozwojem cyfrowej komunikacji. Darmowa dystrybucja książek w sieci napotyka podobne przeszkody, jak nieodpłatne udostępnianie muzyki. Zwolennicy dzielenia się dobrem kulturalnym w internecie powołują się na przykład klasycznej biblioteki, w której raz zakupiony, pojedynczy egzemplarz książki wypożycza i czyta kilkadziesiąt, a nawet kilkaset osób. Dlaczego w sieci miałyby obowiązywać inne zasady?
 
Wyznawcy twardej doktryny praw autorskich twierdzą, iż swobodny dostęp do literatury w sieci miałby zaszkodzić sprzedaży książek odbierając chleb pisarzom. Dlatego kontrowersji nie budzą jedynie dzieła dawne, do których prawa już wygasły. Siedemdziesiąt lat od śmierci autora - taki okres, z wyjątkami, przewiduje polskie prawo. Problem w tym, iż biblioteka ma skupiać dzieła z całej Europy, a my, nawet na obszarze UE nie mamy jednolitych przepisów.       
 
Kultura kompromisu
 
Poszukując konsensusu, Komisja Europejska rozpoczęła w sierpniu 2009 roku publiczne konsultacje, które zakończyły się 15 listopada 2009. Wzięły w nich udział biblioteki, właściciele praw autorskich, wydawnictwa i organizacje konsumenckie.

Parlament Europejski również zabrał głos w dyskusji nad rozwojem europejskiej biblioteki. Sprawozdanie na ten temat przygotowała parlamentarna komisja kultury i edukacji. Sprawozdawcą odpowiedzialnym za opinię Parlamentu została Helga Trüpel, niemiecka posłanka z grupy Zielonych. Posłowie z komisji kultury przyjęli już nad sprawozdanie Trüpel w poniedziałek, 22 lutego 2010. Teraz wypowie się cały Parlament.

"Musimy zachęcić państwa członkowskie do hojniejszego finansowania digitalizacji. Trzeba również zapewnić ochronę praw autorskich. Podjęłam się wielkiego politycznego wyzwania, jakim jest wypracowanie kompromisu między dostępnością książek a gażą dla ich autorów. Google zeskanowało wiele książek objętych prawami autorskimi, autorzy zaczęli składać skargi, aż wreszcie sprawa trafiła do sądu", mówi Helga Trüpel.
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

Parlament rozpoczął obrady: we wtorek debata w sprawie ograniczeń w ruchu lotniczym

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
  • Ograniczenia w ruchu lotniczym spowodowane pyłem wulkanicznym uniemożliwiły wielu posłom dotarcie na sesję
  • Zmienił się harmonogram prac Parlamentu.

Parlament Europejski wznowił posiedzenie ze zmienionym porządkiem obrad spowodowanym zakłóceniami w ruchu lotniczym w Europie. Większość debat odbędzie się zgodnie z planem, ale nie będzie żadnych głosowań, które zostały przeniesione na sesję 5-6 maja. We wtorek odbędzie się debata w związku z utrzymującymi się utrudnieniami w ruchu lotniczym. W debacie udział weźmie przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.
 
Przewodniczący Jerzy Buzek otworzył sesje plenarną Parlamentu Europejskiego w Strasburgu od zapewnienia, że myśli i modlitwy deputowanych są w tym dniu z bliskimi ofiar i z rannymi w katastrofie kolejowej, jaka wydarzyła się tydzień temu na północy Włoch. Przewodniczący podziękował także za zorganizowanie uroczystościach upamiętniających ofiary katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego w Smoleńsku.
 
Ponieważ wielu posłów nie dotarło do Strasburga, przewodniczący zaproponował Izbie szereg zmian w zaplanowanym porządku obrad.
 
"Posłowie są w pełni świadomi poważnych konsekwencji, jakie niesie ze sobą utrzymująca się chmura wulkanicznego pyłu nad Europą. Ta sytuacja dotknęła wielu tysięcy Europejczyków i może mieć dramatyczne konsekwencje ekonomiczne dla linii lotniczych. Zagrożone są miejsca pracy. Parlament Europejski będzie dyskutował o tej priorytetowej sprawie jutro rano, a więc przy najbliższej możliwej sposobności" - powiedział przewodniczący Jerzy Buzek.
 
Zmiany w porządku obrad
 
Wszystkie głosowania zostały przełożone na następną sesję 5 i 6 maja w Brukseli.
 
We wtorek rano odbędą się następujące debaty:
 
9:00-11:00
Ruch lotniczy w Europie - oświadczenia Komisji i Rady wraz z debatą
 
11:00-13:00
Program działalności legislacyjnej i prac Komisji Europejskiej na rok 2010 - oświadczenie przewodniczącego Komisji wraz z debatą,
Koordynacja pomocy humanitarnej i odbudowy Haiti - oświadczenie Komisji wraz z debatą.
 
Posiedzenie zakończy się wcześniej niż planowano wraz z końcem wieczornych obrad w środę. W czwartek nie będzie obrad.
 
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

Zakłócenia w ruchu lotniczym: Posłowie o decyzji otwarcia przestrzeni powietrznej

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
  • "Natura okazała się silniejsza od technologii", powiedziała Gesine Meissner (DE) reprezentująca liberałów.
  • Posowie kryzys unaocznił potrzebę rozbudowy sieci kolejowej w Europie jako alternatywnego środka transportu.
Przedstawiciel Hiszpanii, Diego LÓPEZ GARRIDO, Corien WORTMANN-KOOL (NL, EPP), Martin SCHULZ (DE, S&D), Gesine MEISSNER (ALDE, DE),  Michael CRAMER (DE, Zieloni), Peter VAN DALEN (NL, ECR Group), Lothar BISKY (GUE/NGL, DE), Francesco SPERONI (IT, EFD), Komisarz transportu, Siim KALLAS.

Przedstawiciel Hiszpanii, Diego LÓPEZ GARRIDO, Corien WORTMANN-KOOL (NL, EPP), Martin SCHULZ (DE, S&D), Gesine MEISSNER (ALDE, DE), Michael CRAMER (DE, Zieloni), Peter VAN DALEN (NL, ECR Group), Lothar BISKY (GUE/NGL, DE), Francesco SPERONI (IT, EFD), Komisarz transportu, Siim KALLAS.

Parlament Europejski z zadowoleniem przyjął decyzję państw członkowskich o częściowym otwarciu przestrzeni powietrznej nad Europą. Przestrzeń powietrzna została zamknięta w ubiegłym tygodniu, gdy nad Europą pojawiła się chmura pyłu z islandzkiego wulkanu Eyjafjoell. Pojawiły się obawy, że pył mógłby uszkodzić silniki samolotów, co mogłoby doprowadzić do katastrofy lotniczej. 
 
W dyskusji na temat ograniczenia ruchu lotniczego posłowie z grupy EPL kładli nacisk na ekonomiczne skutki tej decyzji i sugerowali udzielenie przewoźnikom lotniczym wsparcia z budżetu UE. Socjaliści, liberałowie i Zieloni byli natomiast zgodni co do tego, że kryzys unaocznił potrzebę rozbudowy sieci kolejowej w Europie jako alternatywnego środka transportu.
 
Występujący w imieniu Rady hiszpański minister do spraw europejskich Diego Lopez Garrido powiedział, że zakłócenia w ruchu przybrały formę "nieoczekiwanego i poważnego kryzysu". Podkreślił, że w sytuacji, w której UE ma ograniczone kompetencje, państwa członkowskie odpowiedziały na ten kryzys w sposób "dynamiczny i skoordynowany".
 
W ślad za zaleceniami europejskiej organizacji ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej (Eurocontrol), która monitoruje stopień zanieczyszczenia powietrza co 6 godzin, w poniedziałek podczas wideokonferencji wszystkich ministrów transportu UE zapadła decyzja  o otwarciu od wtorku niektórych korytarzy powietrznych. Przestrzeń powietrzna będzie klasyfikowana w trzech kategoriach: strefa zakazu lotów w chmurze pyłu wulkanicznego, strefa otwarta, w której nie stwierdzono zanieczyszczeń oraz strefa pośrednia, gdzie zanieczyszczenie występuje w stopniu umożliwiającym loty z zachowaniem ostrożności. "W każdym razie państwa członkowskie powinny przekonywać pasażerów do korzystania z alternatywnych środków transportu" - stwierdził minister.

Witając z zadowoleniem decyzję o częściowym otwarciu przestrzeni powietrznej komisarz do spraw transportu Siim Kallas podkreślał konieczność skoordynowanej reakcji na kryzys. "Najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów i tu nie może być żadnych kompromisów". Zwracał uwagę na ograniczone kompetencje UE w tej dziedzinie i przypominał, że decyzja o ograniczeniu ruchu lotniczego była podjęta przez rządy państw członkowskich w oparciu o informacje od niezależnych ekspertów. Kallas wezwał do szybkiej implementacji przepisów o jednolitej europejskiej przestrzeni lotniczej i skutecznego egzekwowania praw pasażerów gwarantowanych istniejącą legislacją wspólnotową.

Po wystąpieniach przedstawicieli Rady i Komisji głos zabrali posłowie. "Pozbawione możliwości korzystania z transportu lotniczego europejskie społeczeństwo i gospodarka znalazły się w trudnej sytuacji", powiedziała Corien Wortmann-Kool (NL), przemawiająca w imieniu EPL. "Traktowanie bezpieczeństwa jako wartości nadrzędnej, to oczywiście dobre podejście, ale równie ważne jest otwarcie przestrzeni powietrznej tak szybko, jak to możliwe", przekonywała posłanka. Linie lotnicze odnotowały wielkie straty i poniosą koszt rekompensat dla pasażerów. "Czy to właściwe, że wszystkie koszty spadają na linie lotnicze? Czy nie powinno się zapewnić dofinansowania z budżetu UE?", pytała Wortmann-Kool.

"Humanitarny wymiar kryzysu" podkreślał Martin Schulz (DE), szef grupy socjalistycznej, który mówił o dziesiątkach tysięcy, którzy utknęli we wszystkich zakątkach globu. Zwracał uwagę na koszty ponoszone przez przewoźników i podkreślał, że ich straty są już wyższe niż po atakach 11 września.  Oczywista wydaje się potrzeba rozwoju alternatywnych form transportu i poprawy interoperacyjnosci krajowych sieci kolejowych.

"Natura okazała się silniejsza od technologii", powiedziała Gesine Meissner (DE) reprezentująca liberałów. Po 20 latach dyskutowania o wspólnym rynku transportowym i jednolitej przestrzeni powietrznej nie wiele udało sie osiągnąć. "Nie ma możliwości, aby pasażer mógł zarezerwować bilet kolejowy z północy na południe Europy", stwierdziła.

W imieniu Zielonych głos zabrał Michael Cramer (DE), który wyraził wdzięczność za decyzje o zamknięciu europejskiego nieba, gdyż "to bezpieczeństwo, nie zyski, powinno liczyć się najbardziej". Zauważył, że sytuacja pokazała wyraźnie, że trzeba inwestować w najbezpieczniejszy i najbardziej przyjazny środowisku środek transportu: kolej.

Pter Van Dalen (NL), w imieniu grupy ECR, skrytykował europejskie władze za zbyt pochopne decyzje o zamknięciu przestrzeni dla lotów. Z zadowoleniem przyjął decyzję o częściowym wznowieniu lotów i zauważył, że loty testowe całkowicie ją uzasadniają.

Lothar Bisky (GUE/NGL, DE) chwalił decyzje organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotów, by "nie igrać bezpieczeństwem pasażerów". Zaapelował o zawarcie "wiążącej umowy" z liniami lotniczymi, która zapewni, że nie będzie redukcji etatów i wynagrodzeń w sektorze.

Francesco Speroni (EFD, IT) powiedział, że reakcja władz, które zamykały lotniska, kiedy chmura przesuwała się już poza ich przestrzeń powietrzną nie nadążała za rozwojem sytuacji. "Musimy unikać zbiorowych zakazów lotów i skupić się raczej na właściwych, indywidualnie dobranych środkach bezpieczeństwa", powiedział.
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

SWIFT i PNR: Parlament nie zmienia stanowiska w sprawie dostępu USA do danych obywateli UE

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
  • Stany Zjednoczone i Australia oczekują od UE zgody na dostęp do danych osobowych pasażerów i klientów banków by skuteczniej walczyć z terroryzmem.
  • Parlament sprzeciwia się rozwiązaniom, które naruszają w sposób nieuzasadniony wolności obywatelskie.
©BELGA_EPA_MARIUS BECKER

©BELGA_EPA_MARIUS BECKER

Parlament prawdopodobnie potwierdzi swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie udostępniania Australii i USA danych osobowych obywateli UE. Głosowaniu poddane zostaną dwie kwestie: transfer danych bankowych poprzez system SWIFT i odcisk palca, jako standardowa metoda identyfikacji pasażera.
 
Stany Zjednoczone i Australia oczekują od UE zgody na dostęp do danych osobowych pasażerów i klientów banków by skuteczniej walczyć z terroryzmem. Parlament sprzeciwia się jednak rozwiązaniom, które naruszają w sposób nieuzasadniony wolności obywatelskie. Głosowania zostaną poprzedzone debatą z udziałem przedstawicieli Komisji i Rady.
 
SWIFT: negocjacje z USA w toku
 
Najprawdopodobniej dwudziestego drugiego kwietnia Rada Ministrów zatwierdzi mandat Komisji do przeprowadzenia negocjacji z USA na temat transferu danych osobowych poprzez system SWIFT. Celem negocjacji jest podpisanie porozumienia o współpracy nie później niż pod koniec czerwca.
 
Parlament wymusił ponowne otwarcie negocjacji, odrzucając w lutym poprzedni wniosek dotyczący porozumienia w sprawie transferu danych finansowych z Unii Europejskiej do Stanów Zjednoczonych. Amerykanie wykorzystują te informacje do śledzenia źródeł finansowania terrorystów. Informacje te były przekazywane przez mieszczącą się w Belgii firmę SWIFT, która obsługuje osiemdziesiąt procent wszystkich międzynarodowych transakcji finansowych.
 
Posłowie odrzucili jedenastego lutego projekt poprzedniego porozumienia, bo nie gwarantowało ono obywatelom Unii ochrony przysługujących im praw. Parlament zagłosuje w Strasburgu nad projektem rezolucji, w której przypomni o warunkach, jakie stawia przed udzieleniem swojej zgody na porozumienie z USA. Bez zgody parlamentarzystów ta umowa nie może wejść w życie.
 
Holenderska liberał, Jeanine Hennis-Plasschaert, która przygotowała sprawozdanie wnioskujące o odrzucenie poprzedniej umowy, skarżyła się, że "przy obecnych wytycznych wciąż mówimy o masowym przesyłaniu danych ... Mimo, że mamy nowy mandat, wciąż opiera się on na założeniu, że co miesiąc będziemy przekazywać dziewięćdziesiąt milionów rekordów."
 
Transfer danych osobowych do USA i Australii
 
Parlament zadecyduje również o zatwierdzeniu bądź odrzuceniu projektu udostępnienia USA i Australii danych osobowych pasażerów linii lotniczych. Deputowani zagłosują nad projektem rezolucji, przygotowanym przez holenderską posłankę Sophie In't Veld z Grupy Liberałów i Demokratów (ALDE), który zawiera postulat odłożenia wstecznego głosowania co do meritum do czasu, gdy oczekiwania Parlamentu w sprawie systemu "danych dotyczących przelotu pasażera” - PNR zostaną spełnione. Projekt potwierdza stanowisko w sprawie minimalnych warunków dostępu do danych, które Parlament określił już w swej rezolucji z 2008 roku.
 
 
Dane PNR były początkowo gromadzone w celach komercyjnych, coraz częściej jednak znajdują zastosowanie w walce z przestępczością. 
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

Posłowie domagają się zakazu stosowania cyjanku przy wydobyciu złota

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
Te ryby zginęły zatrute cyjankiem ©BELGA_EPA PHOTO EPA_ATTILA KISBENEDEK

Te ryby zginęły zatrute cyjankiem ©BELGA_EPA PHOTO EPA_ATTILA KISBENEDEK

Upodobali go sobie autorzy powieści sensacyjnych i partyzanci, którzy woleli zginąć, niż dostać się w ręce wroga. Na co dzień cyjanek, bo o nim mowa, używany jest przede wszystkim w galwanotechnice i przy wydobyciu złota. Ta zabójcza trucizna, nawet w małych dawkach ma nieodwracalny wpływ na środowisko i zdrowie ludzkie. Dziesięć lat temu w Rumunii doszło do katastrofy...
 
W styczniu 2000 roku, ponad sto tysięcy metrów sześciennych wody skażonej cyjankiem wypłynęło ze zbiornika kopalni złota w Baia Mare w Rumunii i przedostało się do systemu rzecznego Samosz – Cisa – Dunaj. Była to największa katastrofa ekologiczna dekady w Europie Środkowej. Substancje toksyczne zabiły ryby i inne zwierzęta, niszcząc na wiele lat ekosystem i przerywając łańcuch żywieniowy.
 
Choć Unia przyjęła przepisy, które regulują wykorzystywanie cyjanku w technologii wydobycia – niektóre państwa członkowskie wprowadziły nawet jego zakaz – technologia ta może być nadal legalnie wykorzystywana na terytorium Unii Europejskiej. Wciąż brakuje jednak odpowiednich zasad ostrożności i właściwych gwarancji finansowych, a wdrożenie obecnego ustawodawstwa zależy również od uprawnień wykonawczych każdego państwa członkowskiego.
 
Podczas kwietniowej sesji dwóch posłów w imieniu grupy Europejskiej Partii Ludowej: János Ader z Węgier i László Tőkés z Rumunii, zwróciło się do Komisji Europejskiej z zapytaniem czy Komisja przedstawi wniosek w sprawie wprowadzenia zakazu wykorzystania cyjanku w technologii wydobycia złota na terytorium UE.
 
Dlatego w każdej chwili może zdarzyć się wypadek podobny do katastrofy w Baia Mare, uważają posłowie. Zwłaszcza, że w Europie występują coraz bardziej ekstremalne warunki pogodowe będące konsekwencją zmiany klimatu. Obecnie w całej Europie kilka projektów wydobycia złota z wykorzystaniem cyjanku jest realizowanych lub planowanych i kolejna katastrofa jest tylko kwestią czasu lub błędu ludzkiego.
 
Za wnioskiem deputowanych przemawia argument, iż europejski przemysł wydobycia złota odpowiada jedynie jednemu procentowi światowej produkcji tego kruszcu, a wydobyciem zajmują się głównie wielonarodowe przedsiębiorstwa. Poza tym wydobycie z użyciem cyjanku, choć nie wiąże się automatycznie z tworzeniem miejsc pracy, niesie jednocześnie ryzyko ogromnych transgranicznych szkód dla środowiska.
 
W dziedzinie ochrony środowiska Unia Europejska stosuje zasadę maksymalnej ostrożności, która pozwala zawczasu zapobiegać katastrofom ekologicznym.
 

Więcej informacji :

Początek stronyNastępnyPoprzedni

Sytuacja w Kirgistanie po krwawym przewrocie

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
  • Posłowie spotkali się w Strasburgu z wysoką przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Catherine Ashton
  • Unia Europejska poprze kirgiskie władze tylko wtedy, gdy będą przestrzegać reguł demokracji
Zwolennik opozycji przed pałacem obalonego prezydenta ©BELGA_Novosti_Andrey Stenin

Zwolennik opozycji przed pałacem obalonego prezydenta ©BELGA_Novosti_Andrey Stenin

Siódmego kwietnia kirgiska opozycja w krwawym przewrocie, w którym zginęło ponad osiemdziesiąt osób, pozbawiła władzy prezydenta Kurmanbeka Bakijewa. Strategicznie ważny kraj pogrąża się w chaosie. Posłowie spotkali się w Strasburgu z wysoką przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Catherine Ashton, aby omówić sposoby przywrócenia stabilności w tym wstrząsanym rewolucją państwie w Azji Środkowej.
 
Na czele tymczasowego rządu Kirgistanu stanęła była minister spraw zagranicznych, Roza Otunbajewa. Obalony prezydent Bakijew znalazł azyl na Białorusi. Kirgistan, liczący pięć i pół miliona mieszkańców jest jednym z najbiedniejszych krajów byłego Związku Radzieckiego.
 
Weteran niemieckiej polityki zagranicznej i obecny poseł do Parlamentu Europejskiego reprezentujący chadecką grupę EPP, Elmar Brok podkreślił strategiczne znaczenie pozycji, jaką zajmuje Kirgistan w polityce międzynarodowej.
 
Ten kraj Azji Środkowej jest kluczowym partnerem Stanów Zjednoczonych oraz Rosji i Chin. Waszyngton i Moskwa mają tam swoje bazy wojskowe. "Musimy pomóc w budowaniu tego kraju. Niestabilny region posiada ogromną wagę strategiczną, zatem nasze działania będą miały rozstrzygające znaczenie", powiedział Brok na sesji plenarnej Parlamentu.
 
Europa pomoże gdy nowa władza uszanuje demokrację
 
Szefowa unijnej dyplomacji, Catherine Ashton podkreśliła, że tymczasowy rząd musi podjąć niezbędne kroki w celu przywrócenia demokracji i sprawiedliwości. Jeżeli jego podejście i zaangażowanie okażą się zadowalające w oczach Unii Europejskiej, jesteśmy gotowi "udzielić wsparcia politycznego oraz praktycznej i finansowej pomocy", powiedziała w swoim przemówieniu.
 
Austriacki socjalista Hannes Swoboda ostrzegał, iż "nie można eksportować demokracji jak towaru. Musi się sama rozwinąć wewnątrz każdego kraju".
 
Przedstawiciel Liberałów, Niccolò Rinaldi z Włoch, wezwał władze Unii Europejskiej, by zachowały czujność przy jednoczesnym pozytywnym nastawieniu do poczynań opozycji. "Musimy domagać się, by nowe władze Kirgistanu przedstawiły przejrzyste plany walki z korupcją, przywrócenia niezależności władzy sądowniczej i odtworzenia ustroju demokratycznego. Ten kraj nie może skończyć w uścisku Rosji".
 
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

SWIFT: Ochrona prywatności będzie wiodącą kwestią nowej rundy negocjacji

Początek stronyNastępnyPoprzedni
 
©BELGA_AFP PHOTO_FABRICE COFFRINI

©BELGA_AFP PHOTO_FABRICE COFFRINI

Posłowie nie pozostawili wątpliwości, że oczekują odpowiedzi na wiele pytań zanim Parlament Europejski będzie skłonny zatwierdzić nową umowę o przekazywaniu danych na temat transakcji finansowych. Kluczowe kwestie to przekazywanie danych zbiorczych oraz prawo do odszkodowania w przypadku niewłaściwego wykorzystania informacji. Późnym popołudniem, posłowie będą również dyskutować o wymianie danych osobowych pasażerów.
 
W lutym Parlament Europejski odrzucił porozumienie SWIFT i dlatego obecnie rozpoczynają się dyskusje nad nowym tekstem. Komisja Europejska chce, aby nowe porozumienie zostało podpisane przed końcem czerwca. Odrzucając porozumienie w lutym Parlament uzasadniał swoją decyzję niewystarczającą ochroną danych osobowych oraz innych praw klientów banków i instytucji finansowych.
 
Występujący w imieniu Rady hiszpański minister do spraw europejskich Diego Lopez Garrido zapowiedział podczas debaty, że Rada zamierza poprzeć projekt nowego porozumienia, w którym znajdą się "zadowalające gwarancje i zabezpieczenia". Dodał, że gwarancje te nie będą dyskryminować obywateli UE względem obywateli USA. Porozumienie zostanie prawdopodobnie zawarte na 5 lat. Odnosząc się do kwestii przekazywania danych zbiorczych Garrido powiedział, że ta zasada musi być utrzymana ze względów technicznych i w celu zapewnienia jak najlepszej efektywności programu.
 
Komisarz Cecilia Malmström przekonywała, że Komisja "starała się uwzględnić wszystkie postulaty Parlamentu wyrażane w jego stanowiskach". Z wnioskiem o udostępnienie danych będą mogły występować organy wymiaru sprawiedliwości, a w przypadkach naruszenia procedury przewidziane będzie zadośćuczynienie. "Wiem jak wiele zastrzeżeń budziła kwestia przekazywania danych zbiorczych w Parlamencie, ale bez tego nie będzie funkcjonował program śledzenia finansowania terroryzmu (ang. TFTP)", przekonywała Malmström.
 
"Parlament Europejski chce porozumienia, ale nie za wszelką cenę", stwierdził Simon Busuttil (MT), zabierający głos w imieniu EPL. Przychylnie odniósł się do zapowiedzi sformułowania mandatu negocjacyjnego przez KE, który powinien być udzielony jak najszybciej. Odnosząc się do kwestii danych zbiorczych zapewnił, że Parlament będzie korzystał ze swoich uprawnień "w sposób konstruktywny i odpowiedzialny". Podkreślił, że ponownego zastanowienia wymagają cele UE, na przykład pytanie, czy Unia chce programu podobnego do TFTP.
 
Birgit Sippel (S&D, DE) powiedziała, że Parlament opowie się nie za porozumieniem jak najszybszym, ale jak najlepszym. Podkreśliła, że Rada nie powinna podejmować decyzji przed głosowaniem PE na początku maja. Pytała jaką pewność ma Rada i Komisja, że przekazywane będą jedynie dane niezbędne dla programu walki z finansowaniem działań terrorystycznych.
 
W imieniu liberałów głos zabrała Jeanine Hennis-Plasschaert (NL), która stwierdziła, że brak głosowania przez Parlament na tej sesji nie powinien powstrzymywać Rady przed wynegocjowaniem porozumienia zgodnie z zakładanym kalendarzem. "Jednak zasada proporcjonalności oraz przekazywania tylko niezbędnych danych to kwestie, które będą decydujące o przyjęciu porozumienia", stwierdziła posłanka. "Oczekiwania UE dotyczące bezstronnego, proporcjonalnego i zgodnego z prawem przetwarzania danych osobowych to kwestie najwyższej wagi".
 
Jan Philipp Albrecht (Zieloni/EFA, DE) powiedział, że "ochrona prywatności, ochrona prawna i proporcjonalność, to zasady konstytucyjne". Przekazywanie danych zbiorczych uznał za naruszenie traktatów i postulował przyjęcie łagodniejszych środków umożliwiających udostępnianie danych.
 
Charles Tannock (ECR, UK) powiedział, że chociaż jego grupa popierała oryginalny projekt porozumienia, to nowa propozycja może przyczynić się do lepszego zrozumienia uprawnień Parlamentu Europejskiego przez amerykańskich dyplomatów. Wyraził nadzieję, że przyczyni się do tego zapowiedziana wizyta wiceprezydenta USA Joe Bidena w Parlamencie Europejskim.
 
Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL, FR) przyznała, że wytyczne KE uwzględniają pewne zalecenia Parlamentu, ale w niewystarczającym stopniu, gdyż nadal nie przestrzegana jest  zasada proporcjonalności. "Nie ufam władzom amerykańskim w takich sprawach", stwierdziła posłanka i dodała, że "nadal czekamy na gwarancje poszanowania praw obywateli UE".
 
Mario Borghezio (EFD, IT) uważa, że wytyczne mają na celu zapewnić "niezbędną i skuteczną współpracę z władzami Stanów Zjednoczonych". Podkreślił, że Europa nie powinna zapominać o tym, aby bronić się przed terroryzmem. Nowy mandat powinien gwarantować prawo obywateli do prywatności i odszkodowania.
 
Początek stronyNastępnyPoprzedni

Czy ”ekspresowe fundusze" obudzą gospodarkę?

Początek stronyPoprzedni
 
Attiki Odos, Grecja. Zrealizowano z funduszy UE ©Regional Policy EC

Attiki Odos, Grecja. Zrealizowano z funduszy UE ©Regional Policy EC

Dostęp do pieniędzy na projekty promujące rozwój regionalny będzie szybszy i prostszy w najbardziej dotkniętych kryzysem państwach członkowskich. W ramach strategii przeciwdziałania kryzysowi planuje się również podwyższenie zaliczek na projekty, których celem jest tworzenie nowych miejsc pracy.
 
Na realizację polityki spójności w okresie od 2007 do 2013 roku w budżecie Unii Europejskiej znalazło się prawie 350 miliardów euro. To ponad trzecia część całego budżetu UE.
 
Wydatki zostały rozłożone na 455 programów przedstawionych przez państwa członkowskie. Jednakże pierwszego kwietnia 2010 r., na półmetku okresu rozliczeniowego 2007-2013, wydano tylko dwadzieścia siedem procent dostępnych środków. Wskazuje to na trudności finansowe i biurokratyczne, na jakie napotykają Kraje członkowskie.
 
Przedstawiciele Parlamentu i Rada zawarli porozumienie w sprawie szybkiego wejścia w życie ułatwień w dostępie do funduszy strukturalnych. Głosowanie, które ma potwierdzić porozumienie zostało przełożone na majową w Brukseli piątego lub szóstego maja.
 
Nowe przepisy przyspieszą przepływ środków na projekty rozwoju regionalnego i uproszczą zasady ubiegania się o fundusze. Szkolenia zawodowe, praktyki i inwestycje publiczne będą mogły teraz odbywać się szybciej, a projekty, które wcześniej zależały od uruchomienia narodowych środków będą mogły być kontynuowane.
 
"Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy w stanie zaoferować krajom, które borykają się z trudnościami finansowymi taką pomoc, jakiej potrzebują", mówiła w czasie debaty w Strasburgu rumuńska posłanka liberalna, Ramona Nicole Mănescu.
 
Bułgarski socjalista, Evgeni Kirilov, który odpowiada w Parlamencie za przygotowanie zmian w unijnych przepisach tłumaczył posłom z komisji rozwoju regionalnego, iż "nie powinniśmy zapominać, że wprowadzając zmiany chcemy pomóc państwom członkowskim w osiąganiu większych korzyści z polityki spójności w tym ważnym okresie."
 
Lista krajów uprawnionych do korzystania z dodatkowych funduszy z Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności obejmuje Rumunię, Węgry, Estonię, Litwę oraz Łotwę. Dzięki temu możliwa będzie ocena, które państwa członkowskie najbardziej ucierpiały pod wpływem kryzysu gospodarczego. Zasady określające cofnięcie finansowania w przypadku niepełnego wykorzystania funduszy w roku 2007 również zostaną zmienione. Poszczególne kraje zyskają więc więcej czasu na wykorzystanie swojej puli środków.
 
Zdaniem Sophie Auconie, francuskiej posłanki z grupy EPP, nowelizacja przepisów "zwiększa elastyczność i solidarność w Europie", wprowadzając "nadzwyczajne środki antykryzysowe, takie jak częstsze finansowanie z góry oraz nowe zasady księgowania".
 
Obecnie kraje Wspólnoty Europejskiej są zobowiązane do zwrotu niewykorzystanych funduszy w ciągu dwóch lat od zatwierdzenia ich prośby o dofinansowanie. Nowe zasady dadzą im więcej czasu na realizację projektów, które nie zostały zatwierdzone lub wdrożone w przewidzianym terminie.
 
Początek stronyPoprzedni