Powrót na stronę Europarl

Choisissez la langue de votre document :

  • bg - български
  • es - español
  • cs - čeština
  • da - dansk
  • de - Deutsch
  • et - eesti keel
  • el - ελληνικά
  • en - English
  • fr - français
  • ga - Gaeilge
  • hr - hrvatski
  • it - italiano
  • lv - latviešu valoda
  • lt - lietuvių kalba
  • hu - magyar
  • mt - Malti
  • nl - Nederlands
  • pl - polski (wybrano)
  • pt - português
  • ro - română
  • sk - slovenčina
  • sl - slovenščina
  • fi - suomi
  • sv - svenska
 Indeks 
 Pełny tekst 
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B8-0865/2016

Debaty :

Głosowanie :

PV 13/09/2016 - 8
CRE 13/09/2016 - 8
PV 14/09/2016 - 9.6

Teksty przyjęte :


Debaty
Wtorek, 13 września 2016 r. - Strasburg Wersja poprawiona

8. Niedawne wydarzenia w Polsce i ich wpływ na prawa podstawowe określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Ryszard Antoni Legutko, w imieniu grupy ECR . – Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Zwracam się teraz do autorów rezolucji – niestety mam wrażenie teatru absurdu. Unia Europejska przechodzi przez największy w swojej historii kryzys – niektórzy twierdzą, że śmiertelny – mamy Brexit, mamy możliwość innych Brexitów, imigracja, euro, coraz mniej demokratyczny sposób podejmowania decyzji – a wy organizujecie Państwo debatę o Polsce. I z jakiego powodu? Myślę, że z takiego, że wasi towarzysze polityczni stracili władzę monopolistyczną w Polsce i trudno wam jest to zaakceptować. Kiedy rządzili Polską niepodzielnie i robili różne okropne rzeczy, wam to nie przeszkadzało, nawet byliście zachwyceni. Niezwykle komplementowaliście to, nagle się to zmieniło.

Ale wracając do rezolucji – autorzy piszą tam o kilku ustawach i kilku problemach, ale – stwierdzam z przykrością – nie mają szczególnej wiedzy na ten temat. Natomiast mają gigantyczne uprzedzenia. Jak mam na przykład traktować zarzut, że minister środowiska zmienił zasadniczo skład ciała, które jest w istocie ciałem doradczym. Czemu wy w ogóle o tym piszecie? To co, minister nie może zmieniać swojego składu doradczego? Ma pytać was o zgodę? Przecież to jakiś absurd. Jak mam traktować fakt, że autorom nie podoba się walka z kornikiem drukarzem, który niszczy Puszczę Białowieską. Przecież większość z Państwa nie ma pojęcia, gdzie jest Puszcza Białowieska, co to jest Puszcza. Nic o tym nie wiecie. Nie wiecie, co to jest kornik drukarz. Skąd się bierze nagle taki mocny pogląd na walkę z kornikiem drukarzem? Ludzie, to nie jest sprawa na głosowanie większościowe, to jest sprawa na ekspertyzy, które i tak są obarczone ryzykiem błędu. Nie udawajcie, że wiecie coś w tej sprawie, bo nic nie wiecie.

Albo jak mam traktować uwagi o zmianie kodeksu postępowania karnego, gdzie pada na przykład takie stwierdzenie, że zostaje naruszona zasada domniemania niewinności. To jest bzdura – tam nie ma niczego takiego. Nie wskazujecie miejsca, gdzie takie stwierdzenie pada, bo nie można wskazać czegoś, czego nie ma. Naprawdę trzeba złej woli, żeby pisać taki absurdalny dokument.

Albo media – media to oczywiście jest sprawa niekończącego się problemu, z jakim borykamy się w Polsce właściwie od dwudziestu kilku lat. Ale tak z ręką na sercu, jeżeli porównamy tę ofertę medialną, którą mamy teraz w Polsce, ta oferta medialna pod względem światopoglądowym i politycznym nigdy w najnowszej historii Polski nie była szersza. Nigdy więcej głosów nie było słyszalnych. Z pewnością nie były te głosy słyszalne, kiedy nasi poprzednicy rządzili przez osiem lat i kiedy przeganiali wszystkich niepokornych dziennikarzy. Powiem więcej – myślę, że ta oferta medialna, która jest w dzisiejszej Polsce, jest znacznie szersza, niż to, co spotykamy w wielu krajach Unii Europejskiej, włączając w to Niemcy, Belgię czy Francję. Czemu wam to przeszkadza?

Otóż ja mam odpowiedź, czemu wam to przeszkadza i skąd się biorą te wszystkie nonsensy w tej rezolucji. Dlatego że kieruje wami głębokie uprzedzenie do rządu polskiego i do wszystkiego, co ten rząd reprezentuje. Prawda jest taka, że jesteście Państwo organicznie niezdolni do zaakceptowania tego faktu, że mogą istnieć rządy i partie, które różnią się od was poglądami i że te poglądy mają dobre racje. Pluralizm w Unii Europejskiej to jest taki pluralizm jak w przypadku forda modelu T, gdzie mogły być wszystkie kolory, pod warunkiem że był to kolor czarny. W Unii Europejskiej wszystkie poglądy są dobre, pod warunkiem że to są poglądy zgodne z ortodoksją Unii Europejskiej. Jeżeli ktoś się od tego różni, to można o nim powiedzieć wszystko i napisać wszystko, jeżeli ktoś się z tym zgadza, może robić cokolwiek i znajdzie tutaj rozgrzeszenie.

I jeszcze dwa słowa Panie Przewodniczący, jeśli pan pozwoli, o Komisji i do Komisji Europejskiej, która łamie reguły traktatów. Procedura praworządności, którą wszczęto przeciw nam, jest tak naprawdę procedurą niepraworządności, ponieważ jest naruszeniem traktatów. Pytaliśmy, moi koledzy i koleżanki pytali Komisję Europejską, w oparciu o jakie badania i jakie analizy prawne wszczęto postępowanie przeciw polskiemu rządowi. I Komisja przesłała nam tekst, który – przepraszam za te słowa – był kompletnym asemantycznym bełkotem, nie zawierał żadnej treści. Niestety – służę tym tekstem, służę tym tekstem, proszę bardzo. Ja tego nie zmyślam.

Zwracałem uwagę panu przewodniczącemu Timmermansowi, w czasie ostatniej tutaj debaty, że posługuje się jawnie fałszywą rekonstrukcją faktów dotyczących tego, co działo się z Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce, ale pan przewodniczący Timmermans, jak to ma w zwyczaju, nie odpowiada merytorycznie, tylko ucieka się do wspaniałej retoryki, którą ja podziwiam i jestem pełen uznania – Pan mówi pięknie – tylko że to jest pozbawione niestety treści. Pan nie odpowiada argumentami na argumenty. Zostały opublikowane niedawno analizy, zlecone przez polski parlament, przez grupę piętnastu profesorów prawa, dotyczące Trybunału Konstytucyjnego i całego tego kryzysu, który jest kryzysem poważnym – ja tego nie neguję. Ale w przeciwieństwie do panów, państwa tutaj, ja nie widzę łatwego rozwiązania tego kryzysu. Tu potrzebna jest jednak dobra wola ze wszystkich stron, a tej dobrej woli nie ma. Ta ekspertyza została przesłana do Rady Europy, została przesłana do Komisji Europejskiej, to jest sprawa ostatnich kilkunastu godzin. Ja będę bardzo szczęśliwy, jeśli w imieniu Komisji Europejskiej pan przewodniczący Timmermans odpowie na te wszystkie argumenty – ale naprawdę na argumenty – bo jeśli chce Pan tutaj popisywać się swadą cycerońską, to wiem, że Pan potrafi. Ale chciałbym, żeby Pan naprawdę i żeby Pan w imieniu Komisji odpowiedział, że te argumenty są niesłuszne, że są dobre racje, że jest zupełnie inaczej. Bardzo czekam na taką odpowiedź.

I na końcu chciałem powiedzieć jeszcze coś na temat Komisji. Mówię to z przykrością, bo to nie jest taka rzecz, która łatwo przechodzi przez usta, ale trzeba to powiedzieć. Proszę Państwa, otóż w przypadku Polski Komisja Europejska uzurpuje sobie trzy funkcje: oskarżyciela, sędziego i egzekutora – czyli robi coś, co jest właściwie w sprzeczności z prawną, polityczną tradycją europejską. Takie nagromadzenie w jednym ręku trzech funkcji jest charakterystyczne dla europejskiego despotyzmu oświeconego, przy czym jest on – powiedziałbym – ten despotyzm Państwa coraz mniej europejski, coraz mniej oświecony. Ale cokolwiek powiedzielibyście złego o Polsce, to standardy, które obowiązują dzisiaj w Polsce, są znacznie lepsze, znacznie bardziej przejrzyste, dające ludziom znacznie więcej pluralizmu, nie tylko w porównaniu do tego, co tutaj usłyszeliśmy dzisiaj – tylko trzeba włożyć trochę wysiłku, żeby je poznać, naprawdę trzeba się zainteresować – ale także niż w wielu wielu innych krajach europejskich, wliczając w to te standardy, które Unia Europejska w ostatnim okresie chce narzucić.

 
Ostatnia aktualizacja: 10 stycznia 2017Informacja prawna