Powrót na stronę Europarl

Choisissez la langue de votre document :

  • bg - български
  • es - español
  • cs - čeština
  • da - dansk
  • de - Deutsch
  • et - eesti keel
  • el - ελληνικά
  • en - English
  • fr - français
  • ga - Gaeilge
  • hr - hrvatski
  • it - italiano
  • lv - latviešu valoda
  • lt - lietuvių kalba
  • hu - magyar
  • mt - Malti
  • nl - Nederlands
  • pl - polski (wybrano)
  • pt - português
  • ro - română
  • sk - slovenčina
  • sl - slovenščina
  • fi - suomi
  • sv - svenska
 Indeks 
 Pełny tekst 
Debaty
Wtorek, 12 czerwca 2018 r. - Strasburg Wersja tymczasowa

15. Okupowane terytoria gruzińskie dziesięć lat po inwazji rosyjskiej (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Kosma Złotowski (ECR ). – Panie Przewodniczący! Rosyjska inwazja na Gruzję była przede wszystkim testem dla nas, dla naszych górnolotnych deklaracji, dla gotowości do reagowania na konflikty i dla wiarygodności wobec partnerów. Niestety podobnie jak fiasko szczytu NATO w kwietniu 2008 r. także ta agresja pokazała, jak niewiele tak naprawdę Europa chce i może zrobić, by bronić pokoju i bezpieczeństwa w starciu z Rosją.

W sierpniu 2008 r. niewielu przywódców miało odwagę mówić o tym głośno. Tylko prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński rozumiał, że brak zdecydowanej reakcji na obecność rosyjskich wojsk w Gruzji zachęci prezydenta Putina do stosowania identycznych metod w przyszłości. I prezydent Putin zastosował je. Wojna na Ukrainie, aneksja Krymu, rosyjska obecność w Syrii czy trwająca nieustannie wojna informacyjna to dzisiejsze skutki bierności Unii Europejskiej w tamtym momencie, 10 lat temu. Pan poseł Javier Nart powiedział, że miłość czasem zabija. U nas się mówi: „wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”.

 
Ostatnia aktualizacja: 20 czerwca 2018Informacja prawna