Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2007/2146(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A6-0518/2007

Teksty złożone :

A6-0518/2007

Debaty :

PV 15/01/2008 - 5
CRE 15/01/2008 - 5

Głosowanie :

PV 15/01/2008 - 10.2
CRE 15/01/2008 - 10.2
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2008)0009

Debaty
Wtorek, 15 stycznia 2008 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

5. Wspólnotowa strategia na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy na lata 2007-2012 (debata)
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. (EL) W porządku dziennym mamy sprawozdanie sporządzone przez Glenis Willmott w imieniu Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych w sprawie wspólnotowej strategii na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy na lata 2007-2012 (2007/2146(ΙΝΙ)) (A6-0518/2007).

 
  
MPphoto
 
 

  Glenis Wilmott, sprawozdawca. − Pani przewodnicząca! Zdrowie i bezpieczeństwo w pracy to dziedzina obejmująca szeroki wachlarz zagadnień. Ujmując rzecz prosto, dotyczy ona ograniczania liczby wypadków w pracy oraz przypadków występowania chorób zawodowych. Z punktu widzenia indywidualnych osób chodzi tu o ich integralność fizyczną, godność i dobre samopoczucie. Z punktu widzenia przedsiębiorstw chodzi o redukowanie kosztów absencji, zasiłków chorobowych i spadku produkcyjności. Dla całego społeczeństwa zły stan zdrowia i nieodpowiedni poziom bezpieczeństwa w pracy oznaczają astronomiczny koszt na poziomie 3,8% produktu narodowego brutto.

Podpisana - mimo haniebnego sprzeciwu ze strony UKIP oraz niektórych konserwatywnych posłów do PE - przez tę Izbę w zeszłym miesiącu Karta praw podstawowych stanowi w art. 31, że każdy ma prawo do należytych warunków pracy szanujących jego zdrowie, bezpieczeństwo i godność. Stwierdza ona też, że każdy pracownik ma prawo do ograniczenia maksymalnego wymiaru czasu pracy.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy szacuje, że każdego roku w UE na choroby zawodowe umiera ponad 140 000 osób, a około 9 000 ginie na skutek wypadków w pracy. Liczby te oznaczają, że co trzy i pół minuty ktoś w Unii Europejskiej umiera z przyczyn związanych z pracą. Wynika z tego, że możliwe jest, iż w trakcie mojej krótkiej przemowy umrze jedna osoba, zaś do chwili zakończenia tej debaty umrze 20 osób.

Niektórzy koledzy mogą kwestionować prawo do zachowania zdrowia i dobrych warunków pracy, jestem jednak pewna, że nie będą występować przeciw prawu do życia. Unijna strategia dotycząca zdrowia i bezpieczeństwa w pracy powinna kłaść nacisk na właściwe wprowadzanie w życie i egzekwowanie istniejących ram regulacyjnych. Obecnie obowiązujące prawodawstwo jest w dużej mierze bardzo dobre, musi być jednak konsekwentnie wprowadzane w życie w całej Unii. Nie oznacza to jednak, że tam, gdzie istniejące prawo jest wyraźnie nieadekwatne, nie należy dokonywać jego aktualizacji tak, aby działało ono właściwie i zapewniało najwyższy możliwy poziom ochrony. Nie oznacza to też, że na sugestie instrumentów legislacyjnych powinniśmy reagować niczym wampir na czosnek, co może mieć miejsce w przypadku niektórych osób zasiadających w tej Izbie.

Oczywiście nikt nie twierdzi, że droga legislacyjna jest zawsze najlepsza. Jednak w pewnych przypadkach wiążące zasady są konieczne dla zapewnienia, iż wszystkie państwa członkowskie właściwie i konsekwentnie reagować będą na nowe lub pojawiające się zagrożenia. Z zadowoleniem przyjęty zostanie komunikat Komisji mający na celu ograniczenie liczby wypadków w pracy i koncentrujący się na MŚP. Musimy się jednak skupić także na chorobach zawodowych, które generują olbrzymie koszty w odniesieniu do zdrowia pracowników, przedsiębiorstw i ich produktywności, jak również dla całego społeczeństwa w oparciu o powiązane koszty opieki społecznej i zdrowotnej.

Odzwierciedla to sprawozdanie, w którym zachęca się Komisję do zapewnienia, by choroby zawodowe, a szczególnie nowotwory wywołane pracą zawodową, były właściwie identyfikowane i leczone. Działania te ukierunkowane będą na ustanowienie celów w zakresie ograniczenia liczby takich przypadków. Potrzebne nam są też szczegółowe plany działania oraz harmonogramy. Wydaje się, że oprócz ustanowienia celu 25-procentowej redukcji liczby wypadków jest jeszcze kilka sposobów monitorowania i dokonywania pomiarów postępu. Działania priorytetowe określone w moim sprawozdaniu obejmują metodę kija i marchewki w odniesieniu do egzekwowania obowiązującego prawodawstwa. Chciałabym, aby we wszystkich państwach członkowskich przedsiębiorstwa stwarzające właściwe warunki dla zdrowia i bezpieczeństwa wynagradzano w formie ulg podatkowych oraz preferencyjnego traktowania w ramach procedur przetargowych, a także by ustanowiono system zniżek i zwyżek w odniesieniu do umów ubezpieczeniowych, jak również inne zachęty finansowe. Chciałabym też, aby na niegodziwych pracodawców lekceważących zdrowie i bezpieczeństwo pracowników nakładano surowsze sankcje, a także, by wszczynano postępowania w sprawie naruszenia przeciw tym państwom członkowskim, które niewłaściwe stosują i egzekwują prawodawstwo w dziedzinie zdrowia i bezpieczeństwa.

Strategia dotycząca zdrowia i bezpieczeństwa w sposób naturalny koncentruje się na osobach najbardziej zagrożonych. Takie grupy wrażliwe to pracownicy migrujący, którzy często są wyzyskiwani, jak również wymagający szczególnej uwagi pracownicy młodzi i starsi oraz osoby niepełnosprawne. Konieczne jest, by dyrektywa ramowa z 1989 r. była ściśle stosowana w odniesieniu do tych grup oraz innych pracowników, takich jak pracownicy w sektorze rolnictwa oraz opieki zdrowotnej, którzy są często ignorowani przy opracowywaniu i wdrażaniu rzeczonych strategii. Państwa członkowskie muszą uwzględniać takie grupy w pełni. Potrzebna nam jest dyrektywa ramowa w sprawie chorób układu mięśniowo-szkieletowego, tak aby skutecznie podjąć między innymi problem bólu i chorób dolnej części pleców, w tym zespołu nawracających napięć.

Jest jeszcze dużo innych kwestii, które chciałabym poruszyć, jednak czas ucieka, a zatem pragnę usłyszeć, co do powiedzenia mają inni koledzy oraz Komisja.

 
  
MPphoto
 
 

  Stavros Dimas, komisarz. − (EL) Pani przewodnicząca, szanowni posłowie do Parlamentu Europejskiego! Chciałbym przede wszystkim podziękować pani Willmott za wspaniałe sprawozdanie, jakie przygotowała na temat wspólnotowej strategii na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy.

Komisja nadaje wysoki priorytet kwestiom bezpieczeństwa i higieny pracy i podziela pani opinię na temat wielu pani zaleceń.

Istotnie, chciałbym podkreślić, że musi to być strategia Wspólnoty, a nie zaledwie strategia Komisji. Jest to rzeczywiście jedyna droga, aby osiągnąć podstawowy i ambitny cel, jakim jest stałe i trwałe obniżanie liczby wypadków w miejscu pracy i chorób zawodowych. Jednym z naszych głównych celów będzie zatem uczestnictwo największej z możliwych liczby stron na szczeblu politycznym, operacyjnym i instytucjonalnym.

Strategiczny cel Komisji, jakim jest osiągnięcie obniżenia o 25% liczby wypadków przy pracy w Unii Europejskiej w latach 2007-1012 rzeczywiście wymaga aktywnego uczestnictwa i zaangażowania, nie tylko organów administracji publicznej, ale także partnerów społecznych, wraz z obciążeniem ich odpowiedzialnością za zapobieganie wypadkom w miejscach pracy.

Bardzo istotne jest podkreślenie zobowiązania, jakie państwa członkowskie włączyły do rezolucji Rady z dnia 25 czerwca 2007 r.: aby opracować i stosować strategie dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa publicznego w pracy dostosowane do warunków krajowych, we współpracy z partnerami społecznymi, a także aby określić krajowe, wymierne cele w zakresie ograniczenia liczby wypadków w miejscu pracy oraz chorób zawodowych, zwłaszcza w tych sektorach działalności, w których wskaźniki są wyższe od przeciętnych.

Komisja wyraża szczególne zadowolenie z odpowiedzi Parlamentu Europejskiego na jej komunikat oraz ze wsparcia dla ogólnych celów i założeń działania określonych w tym komunikacie.

Zauważyłem wagę, jaką przywiązuje Parlament do konieczności odpowiedniego planowania i dystrybucji środków oraz do oceny postępów i przedstawiania sprawozdań w sprawie postępów, zgodnie z celami strategii.

Komisja dostarczy na tablicy wyników agendy wspólnotowej szczegółowe informacje i dokładny plan dotyczący specjalnych środków, jakie muszą być przedsięwzięte na szczeblu wspólnotowym. Zapewnimy także udział Komitetu Doradczego ds. Bezpieczeństwa, Higieny i Ochrony Zdrowia w Miejscu Pracy, w ramach trójstronnej wymiany informacji na temat treści strategii krajowych, celów, podjętych działań i monitoringu czynionego postępu. Parlament zostanie niezwłocznie poinformowany o wynikach tego postępowania.

W odniesieniu do pani prośby o dokonanie przeglądu dyrektywy Rady 91/383, chciałbym poinformować szanownych posłów do Parlamentu Europejskiego, że departamenty Komisji analizują obecnie sytuację w poszczególnych państwach członkowskich na podstawie studium opracowanego przez konsultanta zewnętrznego. W 2008 r. zostanie przedstawione odpowiednie sprawozdanie, a Komisja postanowi, jakie dalsze kroki należy podjąć w tym zakresie, biorąc pod uwagę wnioski sprawozdania.

W odniesieniu do prośby o dokonanie przeglądu dyrektywy Rady 92/85, chciałbym także poinformować, że departamenty Komisji, po przeprowadzeniu konsultacji z europejskimi partnerami społecznymi w sprawie ewentualnych poprawek do tej dyrektywy, przeprowadzają obecnie ocenę oddziaływania, w celu określenia wpływu niektórych poprawek do dyrektywy. Jeżeli, w uzupełnieniu do oceny oddziaływania, Komisja postanowi przedłożyć odpowiedni projekt, istnieje niewielka obawa w kwestii tego, czy projekt ten zostanie przyjęty przez Komisję w 2008 r.

Podzielam pani zdanie na temat konieczności poprawy w najbliższym czasie wdrażania prawodawstwa wspólnotowego w zakresie bezpieczeństwa i higieny, zwłaszcza w przypadku MŚP, za pomocą zespołu środków, które w sposób zrównoważony położą nacisk na odpowiedzialność pracodawcy i udział pracownika.

W odniesieniu do zdrowia w miejscu pracy oczekuję, że nowa strategia będzie kolejnym krokiem w kierunku stworzenia bardziej korzystnego dla zdrowia środowiska pracy w UE, w których zaspokojone zostaną potrzeby starzejącej się populacji pracowników, a grupy osób szczególnie narażonych będą w pełni chronione. Komisja wzmocni swoje wysiłki w kierunku odpowiedniego zdefiniowania wskaźników zdrowia i innych środków statystycznych, w celu zapewnienia właściwego monitorowania zagrożeń dla zdrowia z miejscu pracy.

Jesteśmy przekonani, że priorytety ustanowione w strategii wspólnotowej na lata 2007-2012 oraz priorytety określone w sprawozdaniu, które zostanie dzisiaj przyjęte, otworzą drogę do bezpieczniejszych i bardziej higienicznych miejsc pracy w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Edit Bauer, sprawozdawca opiniodawczej Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia. − Pani przewodnicząca! Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia z jednej strony podkreślała w swej opinii, że najpoważniejsze problemy zdrowotne kobiet spowodowane warunkami pracy to choroby układu mięśniowo-szkieletowego i zaburzenia psychologiczne. Z drugiej zaś wskazywała, że potrzeba przeanalizowania niebezpieczeństw, na które narażone są kobiety i mężczyźni i podjęcia odpowiednich środków nie oznacza ponownego wprowadzenia ochronnej polityki wykluczenia, ani tworzenia innych stanowisk pracy dla kobiet i dla mężczyzn.

Chociaż ramy prawne, jakie tworzą wspólnotowe dyrektywy w sprawie bezpieczeństwa i zdrowia w pracy są neutralne w podejściu do płci, nie jest to wystarczający powód do lekceważenia związanych z zatrudnieniem zagrożeń dla zdrowia i bezpieczeństwa kobiet oraz ignorowania ich w porównaniu z zagrożeniami dla zdrowia i bezpieczeństwa mężczyzn, zarówno w odniesieniu do prewencji, jak i badań.

Pracownicy w całej Unii Europejskiej, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, narażeni są w miejscu pracy na różne niebezpieczeństwa: działanie czynników chemicznych, biologicznych i fizycznych, niekorzystne warunki ergonomiczne, wypadki i zagrożenia dla bezpieczeństwa oraz wpływ licznych czynników psychofizycznych. Kobiety i mężczyźni nie stanowią zatem jednorodnej grupy. Dlatego strategie i środki mające na celu poprawę bezpieczeństwa i zdrowia w pracy muszą być szczegółowo dostosowane do konkretnego miejsca pracy i uwzględniać fakt, iż niektóre czynniki mogą w odmienny sposób oddziaływań na kobiety i mężczyzn.

W opinii podkreśla się również nowe czynniki zagrożenia, takie jak molestowanie, przemoc i zastraszanie przez klientów w miejscu pracy, głównie zaś w sektorze usług publicznych, w którym zatrudnia się przede wszystkim kobiety. Wreszcie opinia kładzie nacisk na potrzebę wprowadzenia do szkolnych programów nauczania i ogólnie do systemów edukacyjnych zagadnień związanych z zagrożeniami, ryzykiem i zapobieganiem jako skutecznego narzędzia tworzenia trwałej i zrównoważonej prewencyjnej kultury bezpieczeństwa i zdrowotnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer, w imieniu grupy PPE-DE. – (DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Proszę pozwolić mi wyrazić podziękowania dla pani poseł Willmott za sprawiedliwy i konstruktywny charakter naszej współpracy w komisji. Sprawozdanie daje wyraz najwyższemu priorytetowi, jaki został nadany bezpieczeństwu i higienie pracy w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej. Kluczowe środki ochronne zostały podkreślone i wyważone. Koszty zapobiegania wypadkom i zapewnienia bezpieczeństwa są wysokie, ale proszę pozwolić mi podkreślić jednoznacznie, że dobre zdrowie jest bezcenne. Istotnymi punktami są konieczność transponowania i stosowania przepisów w państwach członkowskich oraz konieczność udzielania przez Unię Europejską pomocy państwom członkowskim w transponowaniu przepisów i oferowania im raczej porad niż karania.

Uważam, że szczególną uwagę należy zwrócić na małe i średnie przedsiębiorstwa, które potrzebują pomocy w tym zakresie, aby mogły pozostać konkurencyjne. W tym zakresie wzywamy Komisję do utworzenia stosownych warunków podstawowych dla MŚP w przypadku, gdy warunki takie jeszcze nie istnieją lub do poprawy tych warunków, jeśli one już istnieją. Ochrona przyznana pracownikom nie może zależeć od kraju, w którym oni pracują ani od rozmiaru przedsiębiorstwa.

W krótkim czasie, jaki mam do dyspozycji, pragnę tylko wymienić kilka punktów o szczególnym znaczeniu, takich jak ochrona przed żółtaczką i AIDS oraz stałe i systematyczne usuwanie azbestu z miejsc pracy, niezależnie od tego jakie skomplikowanie i kosztowne może to być. Uważam, że powinniśmy skupić się na żółtaczce typu B, a w szczególności na tych osobach, które są narażone na wysokie ryzyko zawodowe zakażenia wirusami żółtaczki, innymi słowy na środowisku medycznym i paramedycznym oraz na opiekunach i osobach udzielających pierwszej pomocy.

W sferze pierwszej pomocy, wysiłki muszą objąć także w wielu państwach członkowskich te osoby, które oprócz pracy zarobkowej wykonują także nieodpłatną pracę wolontariusza w służbach pogotowia. Uważam, że bardzo istotne było, aby w sprawozdaniu wyraźnie trzymano się tematu, unikając wymieniania przykładów, które z łatwością mogłyby przesądzić o wielu kwestiach.

Dziękuję za owocną współpracę. Grupa PPE-DE popiera sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Pier Antonio Panzeri, w imieniu grupy PSE. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! W dniu 6 grudnia 2007 r. wypadek w fabryce ThyssenKrupp w Turynie spowodował śmierć siedmiu pracowników. Ten bardzo poważny wypadek dowodzi, że problem bezpieczeństwa z pewnością jeszcze nie został rozwiązany.

Tragedia w Turynie także porusza inną kwestię, jaką należy rozważyć w tej Izbie. Oczekiwalibyśmy po tym międzynarodowym przedsiębiorstwie, że będzie kierowane w sposób właściwy, ale tak nie było. Włoskie gazety doniosły wczoraj, że w poufnym dokumencie opracowanym przez starszego managera przedsiębiorstwa ThyssenKrupp po tragicznym pożarze w stalowni i skonfiskowanym przez sąd, osoby, które przeżyły wypadek, z którymi przeprowadzono wywiady, zostały opisane jako pracownicy uważający się za bohaterów i gwiazdy telewizyjne. Nie można opisać tego zarzutu innymi słowami niż hańba.

Bardzo istotne byłoby, aby Parlament, a także pan komisarz, poza wszelkimi formalnościami, mogli i wyrazili swe oburzenie wobec ThyssenKrupp. To co wydarzyło się w Turynie, zdarza się w pewnym stopniu wszędzie i, także zgodnie z bardzo dobrym sprawozdaniem pani poseł Willmott, wydarzenie to podkreśla konieczność zobowiązania do rzeczywistego obniżenia liczby wypadków i przypadków śmierci w miejscu pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Elizabeth Lynne, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! Jest to bardzo dobre sprawozdanie i chciałabym podziękować sprawozdawcy za współpracę.

Cieszy mnie, iż sprawozdanie porusza kwestię lepszej implementacji obecnie obowiązujących dyrektyw. Z zadowoleniem przyjmuję też wezwania do prowadzenia skuteczniejszych kontroli. Nie ma sensu, by państwa członkowskie składały obietnice bez pokrycia, tak jak wiele z nich postępuje w dziedzinie zdrowia i bezpieczeństwa, a następnie domagały się większej liczby uregulowań prawnych, nawet jeżeli nie ma naukowych czy medycznych dowodów, które wskazywałyby na zagrożenie.

Jedyną dziedziną, która wymaga uregulowań prawnych - a wzywaliśmy do tego w 2005 r. - jest zapobieganie ponad milionowi przypadków ran powstałych na skutek ukłuć igłą, których co roku doświadczają w UE pracownicy opieki zdrowotnej. Proszę sobie wyobrazić przerażenie wywołane przez przypadkowe ukłucie, a następnie pełne lęku oczekiwanie na wyniki pokazujące, czy nie zostaliśmy poważnie zakażeni na przykład wirusem HIV lub żółtaczki typu B!

Komisja musi wysłuchać naszego apelu i zaproponować zmianę dyrektywy w sprawie czynników biologicznych z 2000 r. W niektórych dziedzinach prawdopodobnie wystarczy wymiana najlepszych praktyk i dlatego jestem zadowolona, iż moja poprawka dotycząca zakażeń wewnątrzszpitalnych została przyjęta w komisji. Zakażenia na przykład gronkowcem złocistym są niebezpieczne nie tylko dla pacjentów, lecz także dla personelu szpitalnego. Liczba zakażeń jest różna w różnych państwach członkowskich. Na przykład w Zjednoczonym Królestwie odsetek zakażeń jest 10 razy wyższy niż w Holandii. Musimy się dowiedzieć, dlaczego tak się dzieje, i jak uczyć się na najlepszych praktykach. To dlatego w jednej z moich poprawek przyjętych w komisji wzywałam do opracowania unijnego kodeksu dobrych praktyk w zakresie zakażeń wewnątrzszpitalnych i zachęcania do badania wszystkich pracowników ochrony zdrowia w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Sepp Kusstatscher, w imieniu grupy Verts/ALE. – (DE) Pani przewodnicząca! Proszę pozwolić mi rozpocząć od podziękowania sprawozdawczyni, pani poseł Willmott, za jej wspaniałą pracę, a w szczególności za jej wolę kompromisu. Każdego roku w Unii Europejskiej ginie ponad 160 000 osób i około 300 000 staje się niezdolnymi do pracy z powodu wypadków przemysłowych i chorób zawodowych. To zbyt wiele. W naszym społeczeństwie, w którym jednostka jest często postrzegana jako zwykły czynnik wytwórczy, za słaby nacisk kładzie się na ludzki aspekt tego problemu. Państwo, przez które rozumiem ustawodawstwo i rządy, musi zapewnić, że podmioty gospodarcze nakierowane wyłącznie na osiąganie zysków będą ponosić koszty społeczne wykorzystywania siły roboczej. Jest do jedyna droga prowadząca do zapewnienia nadania koniecznego priorytetu bezpieczeństwu i higienie pracy.

Opinia publiczna ma tendencję do zwracania baczniejszej uwagi na wypadki przemysłowe niż na choroby zawodowe. Konieczne jest czynienie obszerniejszych i bardziej energicznych wysiłków, aby przywrócić równowagę. Nie można osiągnąć poprawy bez dokładnego nadzorowania - innymi słowy, kontroli i analiz oraz określenia dokładnych celów w zakresie obniżenia liczby chorób zawodowych, w tym nowych chorób dotykających tych, którzy pracują w dziedzinach takich jak nanotechnologia.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark, w imieniu grupy IND/DEM. – Pani przewodnicząca! Już sądziłem, że Komisja zamierza ograniczyć biurokrację, ale przyjęcie niniejszego sprawozdania w sprawie zdrowia i bezpieczeństwa w pracy wiązałoby się z jej zwiększeniem.

Pracownicy tracący czas ze względu na choroby i urazy generują koszty dla przedsiębiorstwa, a tym samym powodują wzrost cen. W ramach unijnej swobody przepływu towarów i usług powstaje większa konkurencja, a zatem ci, którzy nie dbają o swoją siłę roboczą, tracą. Osoby przebywające na zwolnieniu na skutek choroby zwiększają też koszty świadczeń społecznych, przyczyniając się do dalszego wzrostu cen. A zatem to w najlepiej pojętym interesie przedsiębiorstwa leży utrzymanie siły roboczej w dobrym zdrowiu.

Dobre pomysły zawsze się rozpowszechniają, a zatem nie powinno być to zbyt trudne. Zależy to oczywiście od istnienia wolnego rynku, ale jeżeli podobnie jak niektórzy członkowie Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych uważają Państwo, że proces taki prowadzi do wytworzenia prawa dżungli, to cierpią Państwo na inną ciężką chorobę, którą należałoby leczyć. Najwyraźniej państwa członkowskie, które promują wolny rynek, to przypadki psychiatryczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Claude Martinez (NI). – (FR) Pani przewodnicząca! Samobójstwa pracowników Renault i Peugeot we Francji oraz tysiące przypadków nowotworów płuc wśród osób, które w pracy mają kontakt z azbestem są wyraźnym dowodem na to, że zdrowie w pracy stanowi problem.

W odpowiedzi Komisja Europejska opracowała komunikat, podniesiony do rangi „strategii zdrowia”, który w rzeczywistości czyta się jak bajkę Walta Disneya - rezolucję przygotowaną przez Królewnę Śnieżkę dla siedmiu krasnoludków. I rzeczywiście jest ona dosyć wzruszająca. Na przykład w ustępie 35 zostało powiedziane, że potrzebujemy zdrowego stylu życia w miejscu pracy; ustęp 29 jest o zachęcaniu do badań lekarskich; ustęp 54 wzywa do zamontowania instalacji tryskaczowych; w ustępie 49 czytamy, że stres jest zagrożeniem dla zdrowia; punkt D uzasadnienia sugeruje, że śmiertelne wypadki są częstsze wśród pracowników budownictwa niż starszych europejskich urzędników państwowych.

Na szczęście sprawozdawca Komisji Przemysłu ma do zaproponowania rozwiązanie, obejmujące zatrudnienie psychologa i kapelana na każde 500 pracowników.

Jednakże właściwie nic nam to nie mówi na temat przyczyn chorób zawodowych. A są trzy takie przyczyny. Pierwszą jest ideologia zlikwidowania granic, w związku z czym nasi pracownicy znaleźli się w sytuacji nieuczciwej konkurencji z niewolniczą siłą roboczą z Azji. Jedynym sposobem pozwalającym naszym przedsiębiorstwom na przetrwanie jest dążenie do osiągania wyższej wydajności, kosztem zdrowia.

Drugim problemem jest głupia polityka silnego euro, która czynni nas niekonkurencyjnymi w zakresie kursu wymiany walut. Jedyną zmienną, którą można dostosować jest wydajność, która ponownie jest wymuszana i ponownie zdrowie jest zagrożone.

Trzecią przyczyną naszych problemów jest neurotyczna filozofia konkurencyjności - a w rezultacie wojna gospodarcza pomiędzy Europą i Azją lub Europą i Ameryką Łacińską. Ale wojny prowadzą do nieszczęśliwych wypadków i śmierci, a ofiarami w tym przypadku są osoby dotknięte chorobami zawodowymi i wypadkami. Innymi słowy, pracownik europejski jest jak byk na światowej arenie gospodarczej, zestresowany i krwawiący, dający z siebie wszystko zanim nie straci zdrowia. Rozwiązaniem byłoby zabranie naszych pracowników z tej światowej areny, na której panują niesprawiedliwe zasady, a to wymaga nowej technologii w zakresie ceł w odniesieniu do podlegających odliczeniu opłat celnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Romano Maria La Russa, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chciałbym przedstawić ogólny przegląd kluczowych kwestii tej strategii i omówić zalecenia zawarte w mojej opinii. Aspektami o priorytetowym znaczeniu jest zagwarantowanie jednakowego objęcia regulacjami socjalnymi wszystkich pracowników, niezależnie od formy umowy, przyspieszenie procedur biurokratycznych dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz dostarczenie zachęt, w tym zachęt finansowych, do przeprowadzania szkoleń.

Przedyskutowanie tylko tych aspektów byłoby jednak nieuprzejme wobec tych, którzy słusznie domagają się wyjaśnień i sprawiedliwości w obliczu strasznych tragedii, takich jak ta, która wydarzyła się kilka dni temu w Turynie, do której odniósł się przed chwilą pan poseł Panzeri. W nocy z 6 na 7 grudnia ogień, który rozprzestrzenił się w fabryce ThyssenKrupp, zabił siedmiu pracowników; gaśnice przeciwpożarowe nie działały. Dopiero później okazało się, że fabryka nie spełniała wymogów bezpieczeństwa. Parlament Europejski i ja także, nie możemy nie odnotować tej hańby.

Oczywiście nie zmierzam do całkowitego potępienia niemieckiego przedsiębiorstwa wielonarodowego i nawet nie wyobrażam sobie, że fabryka, pomimo że jest winna, złośliwie i rozmyślnie nie spełniała wymogów bezpieczeństwa w celu zaoszczędzenia pieniędzy. Nie poprę argumentów ideologicznych przedstawionych przez kilku lewicowych członków związku, którzy dowiedziawszy się w czerwcu ubiegłego roku o zamknięciu fabryki, przedstawili się jako orędownicy bezpieczeństwa i oświadczyli, że byli za nie odpowiedzialni i to oni zapewniali bezpieczeństwo w fabryce. Jednakże nie nadszedł jeszcze czas, aby przedstawiać sądy, zwłaszcza te pochopne.

Szanując kompetencje krajowe w tym zakresie, uważam za pilne i konieczne, aby Unia Europejska zagwarantowała pełne wdrażanie prawa, przede wszystkim i głównie poprzez wzmocnienie działań kontrolnych Agencji ds. Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Miejscu Pracy oraz zacieśnienie współpracy pomiędzy poszczególnymi agencjami krajowymi poprzez poprawę funkcjonowania Komitetu Wyższych Inspektorów Pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie Panayotopoulos-Cassiotou (PPE-DE). – (EL) Pani przewodnicząca! Nie ulega wątpliwości, że bezpieczeństwo i higiena pracy przyczyniają się do podniesienia jakości zarządzania, wyników gospodarczych i konkurencyjności oraz pomagają w rozwoju gospodarki i osiąganiu celów budżetowych, także w przypadku budżetów z zakresu systemów zabezpieczenia społecznego. Oczywiście, poza tymi wszystkimi kwestiami technicznymi, są powody humanitarne, aby ochronę zdrowia pracowników oraz zapewnienie bezpiecznych miejsc pracy uczynić nie tylko kwestiami koniecznymi, ale i priorytetowymi.

Strategia na lata 2002-2006 przyniosła pozytywne wyniki, a perspektywy na lata od 2007 r. też są pozytywne, jeśli wszyscy weźmiemy udział - nie tylko na szczeblu planowania europejskiego, ale na odpowiednim szczeblu krajowym - w monitorowaniu i planowaniu w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, zwłaszcza w odniesieniu do kategorii osób szczególnie narażonych, czyli ludzi młodych, starszych pracowników - których zachęcamy do udziału w produkcji przez dłuższy okres ich życia - a także kobiet, które także wzywamy do uczestniczenia w życiu zawodowym. Środowisko zawodowe, z nowymi żądaniami, podzielone jest na wiele rodzajów umów, pracę na własny rachunek oraz małe i średnie przedsiębiorstwa, którym brakuje zdolności, jaką posiadają duże przedsiębiorstwa, do wprowadzania właściwych warunków pracy i bezpieczeństwa. Wszyscy musimy dbać o prawidłowe zarządzanie krajowymi i wspólnotowymi środkami, jak proponuje sprawozdanie pani poseł Willmott, tak aby można było osiągnąć pożądane wyniki.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Matsouka (PSE). – (EL) Pani przewodnicząca! Chciałabym rozpocząć od złożenia gratulacji naszej koleżance pani poseł Willmott, ponieważ jej sprawozdanie w dużej mierze wypełniło luki w komunikacie Komisji.

Godność w pracy oznacza bezpieczeństwo i higienę pracy. Oznacza to prowadzenie badań w zakresie zapobiegania zagrożeniom zawodowym oraz zapewnianie pracownikom przez pracodawców badań profilaktycznych. Oznacza to uczenie się przez całe życie, edukację i szkolenie zawodowe. Oznacza to bezpieczeństwo i higienę pracy jako kluczowe kryteria porozumień handlowych z krajami trzecimi. Jednakże jeśli te projekty mają mieć jakąkolwiek wagę, podstawowym wymogiem jest oczywiście ciągły dialog społeczny, ale przede wszystkim, potrzebujemy konfrontacji z fundamentalnymi zagrożeniami, które rzucają cień na sferę stosunków pracy.

Odwołuję się w szczególności do rozpowszechniania się ubóstwa wśród pracowników, szybkiego wzrostu nieoficjalnych form zatrudnienia oraz zwiększenia godzin pracy. Jeśli nie opracujemy w pełni skoncentrowanej na człowieku polityki, zdolnej do odwrócenia tych nowych „ciemnych czasów” w zatrudnieniu, konflikty społeczne są nieuniknione.

 
  
MPphoto
 
 

  Adamos Adamou (GUE/NGL). - (EL) Pani przewodnicząca! Środki proponowane przez Komisję Europejską w ramach strategii do 2012 r. są w większości powierzchowne i koncentrują się na zapewnieniu, aby konkurencyjność nie została zakłócona.

Cel w postaci obniżenia liczby wypadków o 25% przed końcem okresu objętego strategią może wyglądać imponująco, ale w rzeczywistości jest całkowicie nieodpowiedni. Celem powinno być stworzenie podstaw i wzmocnienie instytucjonalnych interwencji państwa, tak aby tragiczne żniwo w postaci tysięcy wypadków śmiertelnych rocznie - oraz podobna liczba poważnych problemów zdrowotnych spowodowanych jakością środowiska pracy - było bliżej wyeliminowaniu. Sprawozdawczyni skupia się raczej na wykorzystywaniu tych pracowników, którzy wykonują niebezpieczną pracę, kobiet, pracowników czasowych, imigrantów, osób starszych, i proponuje podjęcie surowszych środków w odniesieniu do pracodawców oraz zagwarantowanie nadzoru.

Jednym z najistotniejszych wkładów sprawozdania jest być może wniosek, że konieczne jest stałe zatrudnienie, aby walczyć z wypadkami i chorobami zawodowymi.

Ponadto, oprócz wypadków, większą uwagę należy zwrócić na przyczyny chorób psychicznych, uzależnienia oraz psychologiczne zagrożenia związane z miejscem pracy.

A zatem konieczne jest wielostronne podejście do wszystkich czynników mających wpływ na bezpieczeństwo i higienę pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka w imieniu grupy GUE/NGL. – (CS) Panie i panowie! Muszę przyznać, że kiedy czytałem wspólnotową strategię na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy na lata 2007-2012, która została przedstawiona przez Komisję Europejską w lutym ubiegłego roku, byłem pod wieloma względami rozczarowany. Nawet jeśli Komisja określiła w swej strategii relatywnie ambitny cel w postaci obniżenia liczby wypadków przemysłowych o 25%, strategia zawiera jedynie nieliczne konkretne inicjatywy i zalecenia dotyczące sposobu osiągnięcia tego celu. Ponadto skupia się ona ponownie głównie na wypadkach przemysłowych, które są oczywiście tylko jednym z aspektów problematyki związanej ze zdrowiem w miejscu pracy. Choroby zawodowe zostały w pewien sposób zaniedbane. Jest to moim zdaniem krok wstecz.

Z jednej strony muszę podziękować i pogratulować pani poseł Willmott jej sprawozdania w sprawie tej strategii. Sprawozdanie to, w odróżnieniu od dokumentu Komisji, zawiera wiele konkretnych propozycji i zaleceń dotyczących sposobu ociągnięcia lepszych wyników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Jestem zadowolony z tego, że sprawozdawczyni także podkreśla konieczność prawidłowego zdefiniowania nowotworu i ilościowego wyrażenia nowotworu jako choroby zawodowej, aby określić cele w zakresie obniżenia zachorowalności na tę groźną chorobę. Do tej pory tylko 5% przypadków zachorowań na nowotwór spowodowanych pracą zostało sklasyfikowanych jako choroba zawodowa.

Z wielkim zadowoleniem przyjmuję włączenie do sprawozdania mojej poprawki, którą złożyłem w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych, dotyczącej konieczności zapewnienia społeczeństwu dostępu do norm technicznych. Jest to problem, z którym pracownicy w wielu państwach członkowskich stale walczą i który musi zostać rozwiązany.

 
  
MPphoto
 
 

  Kathy Sinnott (IND/DEM). – Pani przewodnicząca! Jeżeli zamierzamy ograniczyć liczbę wypadków w miejscu pracy, musimy wiedzieć, jak do nich dochodzi. Nie jesteśmy w stanie przeanalizować wszystkich przypadków i sytuacji zagrożenia, ale proszę pozwolić mi zauważyć, że 19-letni Irlandczyk zmarł na budowie, ponieważ jego lekki japoński spychacz miał ciężkie europejskie łyżki. Jego śmierć zarejestrowano jako śmierć na budowie, a irlandzki Urząd ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy nigdy nie zajął się bliżej tym zdarzeniem. W jaki zatem sposób mamy ocalić kolejną osobę, która obsługiwać będzie ciągnik z niewłaściwie dobranym wyposażeniem? Ponieważ nie wiemy.

Nie możemy zbadać wszystkiego, ale możemy przyjrzeć się wypadkom, w których są ofiary śmiertelne i ranni, szczególnie w najniebezpieczniejszych sektorach, takich jak rolnictwo, rybołówstwo, budownictwo i transport. Musimy przełamać tę sytuację w celu podjęcia praktycznych środków. Oprócz zawodów związanych z największym ryzykiem mamy bardzo wrażliwe grupy pracowników – osoby starsze, niepełnosprawne i niewładające językiem, jakim mówi się w ich aktualnym miejscu pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI). – (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Przede wszystkim także pragnę wyrazić wyrazy współczucia w związku z tragedią, która dotknęła pracowników w fabryce w Turynie; uważam, że niezaprzeczalnym faktem jest, że we Włoszech jest za dużo śmiertelnych wypadków przy pracy, ponieważ nie podejmuje się wystarczających środków, aby im zapobiec i dostosować się do przepisów.

Odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą wspólnie przedsiębiorstwa, związki i agencje inspekcji pracy. Istnieją przedsiębiorstwa, które uciekają się do zatrudniania nielegalnych pracowników, głównie z krajów spoza UE, lub fabryki takie jak ThyssenKrupp, z ich staromodną przemysłową arogancją; ci, którzy powinni bronić interesów pracowników, często zamiast czujnie i szybko działać w celu wytknięcia błędów w systemie bezpieczeństwa, zgadzają się z osobami za nie odpowiedzialnymi, a nawet współpracują w takich sytuacjach; w rezultacie, inspektoraty pracy i inne instytucje zobowiązane do kontroli i monitoringu często wykazują niewielką inicjatywę;

Musimy wspierać bezpieczeństwo w miejscu pracy w UE i w tym względzie sprawozdanie pani poseł Willmott jest bardziej satysfakcjonujące niż wniosek Komisji. Uważam, że jeśli mówimy o pracy i przemyśle, nie możemy ograniczyć się jedynie do zapewnienia wolnej konkurencji i konkurencyjności.

 
  
MPphoto
 
 

  Iles Braghetto (PPE-DE). – (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Ludzie wciąż umierają w miejscach pracy. W dziedzinie, w której człowiek powinien być zdolny do manipulowania materią w sposób zdecydowany i kreatywny, do rozwijania swej wiedzy i zarabiania na życie, wszyscy za często odnajdujemy przypadki śmiertelne i zagrożenia dla życia i zdrowia.

To dlatego panuje taka złość i dezorientacja we włoskiej opinii publicznej w odniesieniu do siedmiu pracowników, którzy zginęli w pożarze fabryki ThyssenKrupp w Turynie w grudniu ubiegłego roku i dlatego musimy zapytać siebie samych, co działało niewłaściwie w tej fabryce, abyśmy mogli uniknąć podobnych katastrof. Jesteśmy odpowiedzialni za takie nieudolności w każdym miejscu pracy.

Dzisiaj posiadamy wysoce rozwinięte prawodawstwo mające na celu wsparcie odpowiedniej polityki zapobiegania, określenie obowiązków ciążących na przedsiębiorstwach oraz zajęcie się nowymi chorobami zawodowymi w Europie. Tym, czego nam jednak brakuje, są odpowiednie kontrole, inspekcje mające na celu zapewnienie przestrzegania prawa, personel i środki finansowe. Wciąż nie posiadamy kultury, która docenia znaczenie surowych służb prewencyjnych, która postrzega zapobieganie raczej jako ciągły proces niż jednorazowy obowiązek, która prowadzi stały dialog pomiędzy zainteresowanymi stronami w celu skutecznego opracowania wysokich standardów bezpieczeństwa i która może dostrzec pojawienie się nowych chorób psychicznych związanych z pracą.

Podsumowując stwierdzam także, że musimy powrócić do kwestii zielonej księgi w sprawie społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw, która jest spójnym i nowym aspektem, w związku ze zobowiązaniem do obniżenia liczby wypadków w miejscu pracy i chorób zawodowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Richard Falbr (PSE)(CS) Na wstępie chciałbym podziękować pani poseł Willmott za jej bardzo starannie przygotowane sprawozdanie. Ustalono, że celem Komisji jest obniżenie liczby wypadków przemysłowych o 25%. Nie wierzę, że będzie to możliwe. Istnieje niewystarczająca liczba inspektorów pracy, którzy dysponują niewystarczającymi narzędziami, aby wprowadzić zmiany. Wpływ związków zawodowych jest ciągle obniżany; w wielu krajach nie biorą one już udziału w dochodzeniu przyczyn wypadków przemysłowych i wyeliminowaniu ich konsekwencji. Ponadto istnieje dżungla, którą jest zatrudnianie pracowników przez agencje, i istnieje także presja na ciągłe zwiększanie tzw. elastyczności w zakresie czasu pracy pracowników. Prowadzi to do tego, że pracownicy pracują przez wiele godzin, a ryzyko wypadków zwiększa się.

 
  
MPphoto
 
 

  Ewa Tomaszewska (UEN). – Pani Przewodnicząca! Projekt rezolucji podkreśla odpowiedzialność społeczną przedsiębiorstw za bezpieczeństwo i higienę pracy zwracając uwagę na aspekt uczciwej konkurencji. Uwzględnia szczególną wagę dialogu między partnerami społecznymi, a w szczególności roli związków zawodowych w poprawie bezpieczeństwa w środowisku pracy.

Zwraca uwagę na potrzebę szczególnego potraktowania małych i średnich przedsiębiorstw w strategii na rzecz poprawy BHP i potrzebę stałego szkolenia pracowników. Większość wypadków to te z udziałem osób rozpoczynających pracę, jeszcze bez doświadczenia, a także osób, które mają zbyt mało czasu na wypoczynek po pracy.

Zawiera istotne uwagi dotyczące rehabilitacji i integracji w środowisku pracy osób po wypadku powracających do pracy, a także wymaganie niedyskryminowania w dostępie do zatrudnienia osób z chorobą nowotworową. Gratuluję sprawozdawcy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jacek Protasiewicz (PPE-DE). – Pani Przewodnicząca! Od lat toczymy w tej izbie debatę na temat europejskiej strategii dotyczącej rynku pracy. Wśród nas jest wiele opinii, w którym kierunku te działania powinny zmierzać. Są tacy, którym bliska jest idea głębokiej harmonizacji prawa pracy, inni z kolei bronią stanowiska, że naturalne zróżnicowanie europejskich rynków pracy jest korzystne dla unijnej gospodarki.

Jak państwo wiedzą, moje poglądy w tej sprawie bliższe są temu drugiemu stanowisku, z jednym zasadniczym wyjątkiem. Tym wyjątkiem są regulacje dotyczące bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy. Uważam bowiem, że właśnie w tym obszarze aktywność instytucji wspólnotowych jest zarówno uzasadniona, jak i potrzebna.

Po ostatnich rozszerzeniach Wspólnoty obserwujemy jeszcze większe zróżnicowanie warunków wykonywania pracy. Zróżnicowanie to ma charakter zarówno terytorialny, jak i środowiskowy, bowiem niezależnie od kraju więcej wypadków przy pracy i chorób zawodowych zdarza się takim grupom, jak migranci, młodzi pracownicy czy osoby pracujące w starszym wieku. Nie chcę przez to powiedzieć, że są to grupy celowo i świadomie dyskryminowane. Jest to raczej konsekwencja niedostatecznego wyszkolenia i braku doświadczenia. Tym bardziej jednak należy zadbać o odpowiednie warunki bezpieczeństwa i higieny dla tych właśnie pracowników.

Chciałbym również podkreślić, że niezależnie od kraju członkowskiego większy problem z dotrzymaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa w miejscu pracy obserwujemy w takich sektorach, jak budownictwo, rolnictwo i transport. Jest to zrozumiałe ze względu na specyfikę wykonywanej tam pracy, ale też jest faktem, że w tych branżach działają przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa, których możliwości finansowe, organizacyjne, prawne nie ułatwiają dostosowania się do wysokich wymogów bhp. Właśnie tym przedsiębiorstwom należy się zarówno ze strony Unii Europejskiej, instytucji unijnych, jak i rządów państw członkowskich wsparcie, i to w trybie pilnym. Nie jest tu metodą wyłącznie karanie i zwiększanie nadzoru. Instrumentom tym, oczywiście koniecznym, towarzyszyć winny inwestycje w edukację zarówno pracowników, jak i pracodawców oraz finansowe wsparcie dla lepszego i bezpieczniejszego wyposażenia stanowiska pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Gabriela Creţu (PSE). – (RO) Z zadowoleniem przyjmujemy dobre intencje Komisji; jednakże mamy wątpliwości co do ich skuteczności.

Konieczne są dokładne dane statystyczne dotyczące chorób zawodowych, w celu zmaksymalizowania wpływu polityki i zapewnienia ochrony pracownikom. Istniejące dane są niekompletne, błędnie oceniają zjawisko lub ignorują rzeczywistość. Kobiety są głównymi ofiarami tych niedociągnięć, przede wszystkim z uwagi na to, że w większym stopniu zatrudniane są nieformalnie lub w „szarej strefie”.

W tym sektorze skutki warunków pracy wywierane na zdrowie nie są w ogóle rejestrowane. Istniejące ramy prawne przyjmują podejście, które kładzie nacisk na wypadki i zagrożenia w tzw. „ciężkich”, zdominowanych przez mężczyzn branżach gospodarki.

Wzywamy Komisję, aby uważniej rozpatrzyła szczególne różnice pomiędzy pracownikami płci żeńskiej i męskiej oraz dokonała oceny dostępności danych odnoszących się do obydwóch płci oraz danych dotyczących długotrwałych skutków i psychicznych konsekwencji zatrudnienia.

Aby uzasadnić naszą prośbę, chcielibyśmy zaprosić państwa do odbycia wycieczki do fabryki wyrobów włókienniczych. Wzrok i słuch może być znacznie osłabiony, a choroba krążenia jest szeroko rozpowszechniona. Dane statystyczne pomijają tę sytuację. Jest to tak zwany przemysł „lekki”, w którym większość pracowników to kobiety, a zarobki także są niskie, ponieważ sądzi się, że praca ta nie łączy się z zagrożeniami. A zatem obecne dane statystyczne zachowują historyczną nierówność pomiędzy mężczyznami a kobietami, w tym opartą na płci różnicę w wynagrodzeniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Harald Ettl (PSE). – (DE) Pani przewodnicząca! Wspólnotowa strategia na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy jest kwestią absolutnie zasadniczą. Podczas gdy środki z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy są szybko ulepszane, kosmiczne tempo zmian w środowisku pracy powoduje powstawanie nowych zagrożeń. Problemy i zagrożenia związane z pracą z nowymi substancjami chemicznymi są oczywiste.

Jednakże przede wszystkim rosnąca presja na osiąganie wysokich wyników, która charakteryzuje współczesne środowisko pracy, stwarza nie tylko problemy fizyczne, ale także psychiczne. Niepewne miejsca pracy i obawa ludzi, że stracą środki do życia, prowadzi do problemów psychicznych. Narasta nowy potencjał agresji, nowe czynniki stresogenne prowadzą do nadużyć psychicznych, a zastraszanie staje się zjawiskiem powszechnym.

MŚP są szczególnie podatne na takie współczesne zjawiska, chyba że zostają one ograniczone za pomocą środków zaradczych, informacji, nadzoru i szkoleń. W związku z tym rezolucja ta jest bardziej istotna niż to prawdopodobnie uznano. Gratuluję pani sprawozdawczyni.

 
  
MPphoto
 
 

  Paul Rübig (PPE-DE). – (DE) Pani przewodnicząca! Należy nadać priorytet higienie w miejscu pracy. Nasze budynki w Brukseli i Strasburgu znajdują się pośród miejsc, gdzie konieczne jest podjęcie szerszych działań. Zmierzmy tylko temperaturę w tej sali, która graniczy z zagrożeniem dla zdrowia. Wierzę także w siłę dobrego przykładu.

Kilka miesięcy temu, zostałem „uwięziony” w hotelu w Grecji, ponieważ pożar lasu wdzierał się wszędzie wokół, i muszę powiedzieć, że hotel, typowe MŚP, był przygotowany na tę ewentualność w najbardziej wzorowy sposób. Gdyby nie fakt, że wszystkie środki ostrożności były perfekcyjnie przewidziane, dobrze zorganizowane i właściwie przećwiczone, wielu ludzi prawdopodobnie mogłoby nie przeżyć. Dlatego też uważam, że wielką wagę należy przywiązywać do tego procesu uczenia, do którego pan poseł Ettl się odniósł, do szkolenia i przygotowywania do nagłych wypadków. System zachęt także byłby użyteczny w tym zakresie; ubezpieczyciele mogliby, na przykład, przyznawać stosowne obniżki spółkom, które przeszkoliły personel, a systemy zabezpieczenia społecznego mogłyby także oferować odpowiednie kursy szkoleniowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE-DE). - (SK) Jako poseł do Parlamentu Europejskiego i lekarz z zadowoleniem przyjmuje plan Komisji, aby obniżyć liczbę wypadków przemysłowych w Unii Europejskiej średnio o 25% i jestem świadomy konieczności wdrożenia bardziej skutecznych środków we wszystkich państwach członkowskich, pomiędzy którymi istnieją ogromne różnice.

Oprócz sektorów takich jak przemysł metalowy, branża budowlana, elektryczna lub leśnictwo, chciałbym także położyć nacisk na obarczoną dużym ryzykiem pracę lekarzy i personelu medycznego, którzy w swej pracy są narażeni na ogromne ryzyko zakażenia AIDS, tuberkulozą, żółtaczką i wieloma innymi chorobami. Żałuję także, że obniżenie liczby wypadków przemysłowych i chorób zawodowych nie obejmuje w szczególności pracowników migrujących, czasowych, pracowników o niskich kwalifikacjach i kobiet w określonych przedsiębiorstwach, takich jak MŚP.

Chciałbym podkreślić przepisy obowiązujące w niektórych państwach członkowskich, które z powodzeniem wdrażają obszerną rehabilitację powypadkową jako warunek pomyślnego powrotu na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (PSE) – (RO) Jako sprawozdawca ITRE tego dokumentu, wezwałam do aktywnego wspierania zaangażowania w europejskie związki zawodowe i wezwałam Komisję do zaproponowania ram prawnych, które zachęciłyby partnerów społecznych do zaangażowania się w zawieranie transakcji transgranicznych.

Komisja Europejska i państwa członkowskie mogłyby dostarczać środków finansowych na szkolenia przedstawicieli środowisk pracy, którzy broniliby i promowali prawa pracownicze do bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy.

Wezwaliśmy także wszystkie państwa członkowskie do podpisania i ratyfikowania Konwencji ONZ w sprawie ochrony pracowników migrujących i ich rodzin oraz do skoordynowania poprawy dostępu do szkoleń, w szczególności w przypadku pracowników pracujących w niepełnym wymiarze godzin oraz pracowników kontraktowych, aby umożliwić im zabezpieczenie bardziej stabilnego zatrudnienia.

Uważam, że państwa członkowskie powinny wdrożyć środki wymagane do tego, aby trudne i niebezpieczne rodzaje pracy były uznane za takie i aby zostało to odzwierciedlone w ochronie socjalnej danej osoby, zarówno podczas zatrudnienia, jak i na emeryturze.

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Maria Iacob-Ridzi (PPE-DE). - (RO) Europejska strategia na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy jest pożądaną inicjatywą ze strony Komisji Europejskiej. Uważam jednakże, że należy dokładnie zbadać także dalsze aspekty. Jak bardzo trafnie podkreślił jeden z przedmówców, powinniśmy uwzględnić fakt, że na europejskim rynku pracy istnieje szczególna sytuacja dotycząca imigrantów.

Wyniki ostatnich badań Komisji Europejskiej dowodzą, że migranci są narażeni na dużo wyższe ryzyko w zakresie bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy. Wynika to zarówno z rozpowszechnienia pracy nielegalnej, jak i innych czynników takich jak: brak świadomości w zakresie korzyści społecznych i uprawnień do renty i emerytury w państwach członkowskich oraz problemy dotyczące transgranicznego ubezpieczenia zdrowotnego.

Takie kwestie wchodzą w zakres kompetencji Wspólnoty, a Komisja powinna ściśle monitorować stosowanie prawodawstwa europejskiego, tak aby poprawić niepewne warunki migrantów.

Ponadto można byłoby wykorzystać europejskie środki finansowe na dodatkowe szkolenie inspektorów ds. ochrony warunków pracy, którzy zajmowaliby się identyfikowaniem naruszeń przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Stephen Hughes (PSE). – Pani przewodnicząca! Chciałbym mówić o ranach powstałych na skutek ukłuć igłą, ponieważ w 2006 r. byłem odpowiedzialny za sprawozdanie na ten temat. Zastanawiam się, czy komisarz zgodzi się ze mną, że tam, gdzie stwierdzono zagrożenie, którym należy zająć się nim na szczeblu europejskim, Komisja powinna działać błyskawicznie.

Jeżeli komisarz zgadza się z takim twierdzeniem, to zastanawiam się, czy może wyjaśnić, dlaczego Komisja potrzebowała całego roku, by zorganizować i ocenić pierwszą rundę konsultacji z partnerami społecznymi dotyczących zranień na skutek ukłuć igłą, mimo iż w ramach tychże konsultacji udzielono zaledwie 10 odpowiedzi.

Zastanawiam się, czy komisarz może nas też zapewnić, że prace nad odnośną kwestią w tym roku postępować będą szybciej. Każdego roku milion pracowników ulega zranieniu na skutek ukłucia igłą. Oznacza to, że od momentu ukończenia sprawozdania przez Parlament takiego urazu doznało około jeden i pół miliona osób. Czy w przyszłości Komisja mogłaby działać nieco szybciej?

 
  
MPphoto
 
 

  Stavros Dimas, komisarz. − (EL) Pani przewodnicząca! Dziękuję wszystkim mówcom za ich bardzo pozytywne wystąpienia.

Istotnie, każdy wypadek, każde zranienie, każdy przypadek śmiertelny w pracy, takie jak te, które miał miejsce w grudniu ubiegłego roku w Turynie we Włoszech, przypomina nam, że musimy czynić więcej w kierunku ochrony pracownic i pracowników w Europie. Przypomina nam to, że musimy czynić większe wysiłki, aby osiągnąć nasz cel końcowy: uczynienie z Europy bezpiecznego miejsca pracy.

Nowa strategia ma na celu właśnie obniżenie obecnego nieakceptowalnego poziomu wypadków w miejscu pracy i chorób zawodowych.

Chciałbym podkreślić, że biorąc pod uwagę dostępne zasoby ludzkie, można powiedzieć, że obecny przydział personelu pozwoli służbom Komisji na właściwe wykonywanie ich obowiązków w tym zakresie. W ramach ogólnego rozmieszczenia zasobów ludzkich przydzielonych do obszaru zatrudnienia i spraw socjalnych Komisja będzie stale dokonywać oceny obciążenia pracą w poszczególnych wyspecjalizowanych dziedzinach i będzie odpowiednio przydzielać personel.

Chciałbym także wspomnieć, w odniesieniu do kwestii zranień, że przygotowujemy odpowiedni projekt poprawki do dyrektywy, którą powinniśmy przedstawić w 2008 r.

Ponownie chciałbym podziękować tej Izbie za dyskusję i za przyjęcie sprawozdania pani poseł Willmott.

Jeszcze raz zobaczyliśmy dowód silnego wsparcia Parlamentu Europejskiego dla zasady przyznawania wysokiego priorytetu utrzymywaniu bezpieczeństwa i higieny w pracy, a także gwarancji, że pracownicy powrócą po pracy bezpieczni i zdrowi do swych bliskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Glenis Willmott, sprawozdawca. − Pani przewodnicząca! Pragnę podziękować moim kolegom za komentarze i poczynić jeszcze kilka uwag.

Po pierwsze w odniesieniu do nowotworów należy zmienić dyrektywę w sprawie czynników rakotwórczych, tak aby uwzględnić postęp technologiczny oraz zmiany dotyczące wiedzy naukowej na temat świata pracy. To ważne, że funkcjonują skuteczne ograniczenia w zakresie czynników rakotwórczych, mutagennych i substancji toksycznych dla reprodukcji. Wartości graniczne powinny być określane w oparciu o dowody naukowe i nalegałbym, aby Komitet Naukowy UE nadał priorytet kwestii zbadania krzemionki krystalicznej. Zalecam kolegom, by nie skreślali oni takiego odniesienia i sprzeciwili się poprawce 6.

Po drugie w niniejszym sprawozdaniu wzywa się do monitorowania nanotechnologii oraz do oceny potencjalnych zagrożeń dla zdrowia, wzywam zatem kolegów do odrzucenia poprawki 5, która ma na celu skreślenie takiego zapisu. W pełni uznaję potencjalne korzyści płynące z nanotechnologii. Tym niemniej szybki rozwój takich technologii wykracza poza naszą wiedzę na temat potencjalnych zagrożeń dla zdrowia: pracownicy mogą być narażeni na kontakt z nanocząsteczkami we wdychanym powietrzu, przez skórę lub układ pokarmowy, a my nie możemy chować głowy w piasek i odmawiać prowadzenia badań oraz dokonywania oceny tego, czy takie niebezpieczeństwo istnieje.

Po trzecie pragnę ponownie wezwać Komisję do zgłoszenia legislacyjnego projektu zmiany dyrektywy w sprawie zagrożeń ze strony czynników biologicznych w miejscu pracy, tak aby podjąć kwestię ran powstałych na skutek ukłucia igłą. Musi to być pilnie zrobione.

Jak już wspomniałem, zdrowie i bezpieczeństwo to prawa podstawowe zapisane w Karcie. Potrzebna nam jest wyrazista strategia UE, tak aby zapewnić utrzymanie praw podstawowych i odpowiednią ochronę pracowników w całej Unii. Każdy wypadek i przypadek zachorowania na choroby zawodowe stanowi naruszenie podstawowych praw pracowniczych.

Wszyscy wiemy, że istnieją ważne przesłanki ekonomiczne oraz biznesowe dla zachowania dobrego zdrowia i bezpieczeństwa w miejscu pracy, jednak najsilniejszy argument powinien dotyczyć zagrożeń dla zdrowia ludzkiego i istnień, które można ocalić. Jedno życie co trzy i pół minuty - czy ktoś jest w stanie z tym polemizować?

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. – (EL) Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się dzisiaj, we wtorek, 15 stycznia 2008 r., o godz. 12:00.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. – (FR) Chciałbym rozpocząć od pogratulowania Komisji Europejskiej jej wspólnotowej strategii na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy na lata 2007-2012 oraz pracy wykonanej przez komisję parlamentarną. Każdego roku niemalże 500 000 osób umiera lub doznaje stałego kalectwa z przyczyn związanych z pracą i musimy przyklasnąć celowi Komisji Europejskiej w postaci osiągnięcia w UE średniego obniżenia liczby wypadków związanych z pracą o 25%. Popieram ideę rosnącej aktywności Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Miejscu Pracy w Bilbao (Hiszpania). W tej kwestii i, bardziej ogólnie, w zakresie rozwoju Europy socjalnej żałuję, że ani sprawozdanie ani komunikat Komisji Europejskiej nie podkreślają, że zasadniczą kwestią jest popieranie partnerów społecznych; zawsze musimy pamiętać, że na mocy obowiązujących traktatów, czyli art. 137 i kolejnych Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE) (co zostało potwierdzone w traktacie lizbońskim, który jest w trakcie ratyfikowania), Wspólnota posiada instrumenty legislacyjne mające na celu ułatwienie rozwoju europejskiego prawa socjalnego.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
Ostatnia aktualizacja: 9 października 2008Informacja prawna