Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/2580(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B6-0240/2008

Debaty :

PV 22/05/2008 - 14.1
CRE 22/05/2008 - 14.1

Głosowanie :

PV 22/05/2008 - 16.1

Teksty przyjęte :

P6_TA(2008)0238

Debaty
Uwaga
Czwartek, 22 maja 2008 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

14.1. Sudan i Międzynarodowy Trybunał Karny (debata)
PV
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Następnym punktem porządku jest debata dotycząca sześciu projektów rezolucji w sprawie Sudanu i Międzynarodowego Trybunału Karnego(1)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean Lambert, autor. − Pani przewodnicząca! Raz jeszcze wracamy do sprawy Sudanu i tego, co można zrobić, aby rozliczyć rząd tego kraju z cierpień jego mieszkańców oraz skutków dla krajów sąsiednich.

Rezolucja rozpatrywana dzisiejszego popołudnia dotyczy szczególnie Międzynarodowego Trybunału Karnego oraz faktu, iż ponad rok temu trybunał ten wydał dwa nakazy aresztowania - Ahmada Harouna, który w owym czasie był ministrem spraw wewnętrznych, a teraz jest ministrem ds. humanitarnych, co jak sądzę wielu z nas uważa za szokujące, oraz jednego z byłych przywódców milicji Janjaweed, Alego Muhammada Alego Abd-Al-Rahmana.

Rząd sudański nie wykazał się żadną współpracą w celu przekazania tych ludzi Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu, chociaż wie dobrze, iż członkostwo w Organizacji Narodów Zjednoczonych pociąga za sobą pewne obowiązki. Mamy do czynienia z istnieniem kultury bezkarności, gdzie jak się wydaje nikt nie jest nigdy pociągany do odpowiedzialności, nawet za najbardziej przerażające zbrodnie.

Uważamy, że wszystkie rządy powinny zająć zdecydowane stanowisko w tej sprawie, a rezolucja mówi, że powinniśmy wezwać Radę ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych, która zbierze się w czerwcu, do przyjęcia ukierunkowanych unijnych środków karnych wobec jasno określonej grupy sudańskich urzędników, którzy odpowiadają za ten brak współpracy, przy czym to działanie powinno obejmować ewidentne sankcje finansowe - wydaje się, że nie skutkują nawoływania narodów, to może poskutkuje powstrzymanie przepływu pieniędzy.

Moja grupa powierza Izbie tę rezolucję. Spodziewamy się zdecydowanych działań, i mamy nadzieję, że zobaczymy tych ludzi, a także innych, postawionych przed sądem.

 
  
MPphoto
 
 

  Erik Meijer, autor. − (NL) Pani przewodnicząca! Rok temu także prowadziliśmy pilną debatę w sprawie Sudanu. Od tamtej pory sytuacja pogorszyła się, a nie polepszyła. Porozumienie między islamską północą i nieislamskim południem, osiągnięte po długiej wojnie wewnętrznej, jest zagrożone. Chwilowa współpraca w rządzie tymczasowym i przygotowanie referendum w sprawie niepodległości południa w 2011 r. są zagrożone, ponieważ granice tych obszarów nie zostały ostatecznie wyznaczone. Kontrola nad bogatym w ropę obszarem położonym w środku kraju jest obecnie przyczyną dalszej przemocy.

Pokojowe rozstrzygnięcie nie dotyczy także zachodniego Darfuru, ponieważ arabscy nomadzi i żołnierze wygnali większość czarnej ludności do sąsiedniego Czadu. Jest to konflikt nie między zwolennikami islamu i chrześcijaństwa, ale między nomadami i osiadłą społecznością rolnicza o kontrole nad jałową ziemią, która produkuje bardzo niewiele. Ze względu na wzrost liczby ludności i pustynnienie ludzie tracą tradycyjne źródła utrzymania i zwracają się przeciwko sobie. Rząd także jest odpowiedzialny za wygnanie pierwotnej ludności niearabskiej. Walka toczy się teraz od Darfuru aż do stolicy, Chartumu.

Nawet wówczas, gdy obecny Sudan był Sudanem Anglo-Egipskim zastanawiano się, czy ten olbrzymi obszar zamieszkany przez tak różniące się grupy ludności powinien stać się niepodległy jako jedno państwo. Zjednoczone państwo byłoby głównie państwem ludności arabskiej zamieszkującej na północy, na wschodzie i w centrum. Czarnej ludności islamskiej na zachodzie i czarnym chrześcijanom i animistom na południu trudno byłoby zdobyć równą pozycję. Regiony te, które w owym czasie były znacznie mniej rozwinięte, znajdowały się z dala od morza i na arenie międzynarodowej zwracano na nie bardzo mało uwagi. W końcu nikt się nimi nie zainteresował i teraz widzimy rezultaty kolonialnej krótkowzroczności.

Państwo jest odpowiedzialne za wiele zbrodni, ale jednocześnie jest w dużym stopniu instrumentem jednej z walczących stron. To sprawia, że trudno mu współpracować ze środkami karnymi. Oczywiście próbujemy utrzymać perspektywę takiej współpracy w rezolucji, ale w obecnej sytuacji jest niewiele powodów do optymizmu.

 
  
MPphoto
 
 

  Filip Kaczmarek, autor. − To rzeczywiście jest szokujące, że rząd Sudanu powołał pana Harouna (byłego ministra spraw wewnętrznych odpowiedzialnego za Darfur w latach 2003-2004) na urząd ministra do spraw humanitarnych. To jest ponury żart, że uczyniono go odpowiedzialnym za byt i bezpieczeństwo mieszkańców Darfuru, których wcześniej ta sama osoba prześladowała, oraz że oddano w jego ręce decyzje dotyczące największej operacji humanitarnej w regionie międzynarodowej misji pokojowej UNAMID. A przypomnijmy, że celem tej misji jest obrona cywilów przed zbrodniami, czyli właśnie takimi czynami, jakie popełniał pan Haroun.

Społeczność międzynarodowa, Unia Europejska, Unia Afrykańska, ONZ, Liga Arabska – wszystkie te organizacje powinny wywierać maksymalną presję na rząd Sudanu, aby te osoby w końcu mogły odpowiedzieć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Leopold Józef Rutowicz, autor. − Pani Przewodnicząca! Sudan to ogromny kraj o powierzchni 2,5 miliona kilometrów kwadratowych posiadający około 42 milionów ludności, zniszczony przez dwie wojny domowe, które pochłonęły miliony ofiar i spowodowały kalectwo, poniżenie, zniszczenie dobytku dalszym kilkunastu milionom obywateli. Elementem sprzyjającym bratobójczym walkom są różnice etniczne – 52% to ludność murzyńska, 39% ludność arabska; i wyznaniowe – 70% sunnici, 30% animiści.

W trakcie tych wojen ludność doznała od tych, co mają broń i władzę, wszystkich możliwych niegodziwości, takich jak: zabijanie, torturowanie, gwałcenie, rabowanie, przesiedlanie – ściganych i karanych przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Niestety MTK nie posiada środków, by zagrozić ich sprawcom. Rezolucja przedstawia europejski stosunek do zaistniałej sytuacji i popieram ją. Myślę jednak, że w tej sytuacji należałoby rozważać stosowanie radykalniejszego postępowania, np. doprowadzenie przez siły specjalne ONZ do MTK oskarżonych, a w innych pozbawienie praw obywatelskich i dożywotnie internowanie bez prawa powrotu na jakiejś odległej wyspie o wymownej nazwie „Wyspa Złoczyńców”. Myślę, że to by pomogło.

 
  
MPphoto
 
 

  Marios Matsakis, autor. − Pani przewodnicząca! ONZ szacuje, że konflikt w Sudanie spowodował około 300 000 ofiar śmiertelnych, a około 2,5 mln ludzi stało się przezeń uchodźcami.

W ostatnich latach słyszy się bardzo wiele informacji o aktach niewyobrażalnego barbarzyństwa w tym regionie. Niewinna ludność cywilna bardzo cierpi. Ci, którzy podobno są odpowiedzialni za podżeganie lub dokonywanie zbrodni wojennych lub zbrodni przeciwko ludzkości powinni stanąć przed sądem, a jeśli są winni, muszą zostać należycie ukarani.

Jest to konieczne nie tylko ze względu na zwykłą sprawiedliwość, ale także celem zapewnienia, że takie osoby nie będą miały więcej możliwości powtarzania swoich zbrodni i dania odpowiedniej lekcji innym potencjalnym zbrodniarzom i powstrzymania ich przed popełnianiem podobnych zbrodni.

Międzynarodowy Trybunał Karny został utworzony, aby zapewnić, że ci, którzy popełniają zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, nie ujdą bezkarnie. Sudan podpisał statut rzymski powołujący Międzynarodowy Trybunał Karny, ale jeszcze go nie ratyfikował.

To nie jest wytłumaczenie, aby nie współpracować w pełni z tym trybunałem, zgodnie z rezolucją 1953 Rady Bezpieczeństwa ONZ. Międzynarodowy Trybunał Karny wydał dwa nakazy aresztowania: byłego sudańskiego ministra spraw wewnętrznych, Ahmada Harouna, i przywódcy milicji Alego Mohammeda Alego Abd-al-Rahmana. Nakazy dotyczą 51 zarzutów popełnienia zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Od ponad roku władze sudańskie odmawiają przekazania tych ludzi i w ten sposób utrudniają pracę międzynarodowego trybunału.

To jest absolutnie i zupełnie nie do przyjęcia. Takie postępowanie czyni rząd sudański wspólnikiem tych podejrzanych przestępców. Wzywamy Sudan do ponownego przemyślenia, i to szybko, poważnego położenia, w jakim się znalazł, chroniąc tych podejrzanych masowych morderców przed ramieniem sprawiedliwości międzynarodowej. Mamy nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i bezzwłocznie dostosuje się do żądania międzynarodowego trybunału.

 
  
MPphoto
 
 

  Tadeusz Zwiefka, w imieniu grupy PPE-DE. – To dosyć skandaliczna historia, kiedy państwo będące członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych nie respektuje wezwań, kierowanych do niego przez Radę Bezpieczeństwa tej organizacji, która mówi o konieczności udzielenia Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu wszelkiej niezbędnej pomocy. Cóż pozostaje społeczności międzynarodowej, kiedy minister spraw zagranicznych Sudanu odmawia takiej pomocy i jednocześnie deklaruje, że Trybunał nie ma jurysdykcji do sądzenia jakiegokolwiek Sudańczyka oraz że rząd Sudanu nie pozwoli, by jakikolwiek Sudańczyk był sądzony i karany poza zasięgiem sądownictwa narodowego?

Jesteśmy w dosyć trudnej sytuacji, ponieważ Sudan jest uniezależniony w pewnym sensie od pomocy zarówno ze strony Unii Europejskiej, jak i Stanów Zjednoczonych i innych krajów demokracji zachodniej, opierając swój rozwój na pomocy Chin. Chin, które nie zważają niestety na prawa człowieka, także we własnym kraju. Jedyną możliwą reakcją z naszej strony jest zatem chyba wnioskowanie o zamrożenie aktywów przywódców sudańskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, w imieniu grupy PSE. – Konflikt w Sudanie pochłonął od 2003 r. trzysta tysięcy ofiar. Dwa i pół miliona ludzi opuściło domy uciekając przed przemocą. Mimo częściowej stabilizacji w kraju, wciąż dochodzi do starć między siłami rządowymi a rebeliantami, co utrudnia rozmieszczenie sił pokojowych ONZ i pomoc humanitarną. Trwałe rozwiązanie konfliktu w Sudanie nie będzie możliwe bez działania i dodatkowego zwiększania sił ONZ w regionie. Rekrutacja do wojska dzieci i akty przemocy wobec ludności, w szczególności kobiet, stanowią otwarte pogwałcenie międzynarodowych norm i praw człowieka.

Szczególny niepokój budzi brak współpracy rządu z Międzynarodowym Trybunałem Karnym i trzymanie u władzy zbrodniarzy wojennych, którzy – co brzmi jak ponury żart – zajmują się obecnie między innymi redystrybucją pomocy humanitarnej czy kontaktami z siłami pokojowymi. Należy wezwać Sudan do podjęcia natychmiastowej współpracy z Trybunałem w celu rozliczenia zbrodni wojennych, gdyż stanowi to warunek konieczny budowy demokracji i państwa prawa. Należy potępić wszelkie próby złamania porozumienia pokojowego i pomoc militarną, pochodzącą od krajów trzecich, dla obu stron konfliktu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ewa Tomaszewska, w imieniu grupy UEN. – Pani Przewodnicząca! Od 2003 roku Sudan jest polem walk partyzanckich na tle religijnym i etnicznym. Konflikt w Darfurze stał się przyczyną exodusu ponad dwóch i pół miliona ludzi. Cywilne ofiary tych walk są mordowane, bite, gwałcone. Panuje głód, brak podstawowych środków higienicznych. Dzieci, osierocone, zaginione, pozbawione szans na edukację i godziwą przyszłość. Coraz bardziej ograniczane są możliwości misji humanitarnych. Konflikt w Sudanie doprowadził do katastrofy cywilizacyjnej w Darfurze i Czadzie.

Rząd Sudanu odmawia współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, kpi z MTK, który wydał nakazy aresztowania winnych zbrodni wojennych i nie potrafi, bądź nie chce, zaradzić dramatowi. 10 i 11 maja w skutek ataku na Omdurman zginęło kolejne 200 osób.

Wzywamy władze Sudanu do natychmiastowego podjęcia współpracy z Międzynarodowym trybunałem Karnym. Oczekujemy, że Rada Europejska podejmie zdecydowane działania, blokujące dostęp do banków Unii Europejskiej i zamrażające aktywa osób zidentyfikowanych jako odpowiedzialne za finansowanie bojówek w Darfurze.

 
  
MPphoto
 
 

  Jana Hybášková (PPE-DE). – (CS) Ponieważ byłam uczestniczką misji informacyjnej Parlamentu Europejskiego do Darfuru i Czadu w 2004 r. jestem odpowiedzialną podróżniczką polityczną. Byłam obecna przy tym, jak dwunastoletnia zgwałcona matka zapytana o imię swego dziecka odpowiedziała: „Nie wiem; to dziecko nie ma imienia”. Dlatego też wzywamy Sudan do ratyfikowania statutu rzymskiego, do bezzwłocznej współpracy zgodnie z rezolucją 1593 i do natychmiastowego wydania Alego Kushayba i Ahmada Haruna. Przede wszystkim jednak prosimy Europejczyków, aby w negocjacjach z Ligą Państw Arabskich, a zwłaszcza z Chinami, żądały, aby Chiny i Liga Państw Arabskich stosowały surową politykę w kontaktach z Sudanem. To są partnerzy, którzy mogą nam pomóc. Będziemy wzywać Radę i Komisję, aby informowały nas o negocjacjach.

 
  
MPphoto
 
 

  Marianne Mikko (PSE). – (ET) Szanowni państwo! Sudan jest krajem, który skorzystał ze swego prawa do bycia innym. Krajem, w którym przemoc, terror i gwałty na wielką skalę stanowią codzienne, niepodlegające karze zdarzenia. Krajem, który opiera się na innych wartościach, niż prawa człowieka. Sytuacja jest krytyczna: w ciągu pięciu lat od rozpoczęcia konfliktu w Darfurze życie straciło ponad 200 000 ludzi. Osoby, które popełniają zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne żyją na wolności, część z nich zajmuje w Sudanie wysokie stanowiska.

System sądowniczy w Sudanie nie może i nie chce rozwiązać problemu sytuacji w Darfurze. Potrzebna jest reforma; system musi opierać się na standardach praw człowieka powszechnie uznawanych na arenie międzynarodowej. Należy położyć kres bezkarności. Bardzo potrzebna jest współpraca sudańskiego rządu z Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Musi on ratyfikować statut rzymski Międzynarodowego Trybunału Karnego i oddać zbrodniarzy wojennych w ręce sprawiedliwości. Sytuacja nie może zmienić się teraz, ona musi zmienić się natychmiast.

 
  
MPphoto
 
 

  Marcin Libicki (UEN). – Dzisiaj tak jak i wielokrotnie przy okazji rozmów o łamaniu praw człowieka na świecie, o mordach, mówimy o tym, kto jest winien tam, na miejscu. Ale wydaje się, że sytuacja wymaga pogłębionej analizy, bo zawsze w tle jest handel bronią i ropą. I ten handel bronią i ropą nie jest tylko organizowany przez tych miejscowych, których często traktujemy jako kogoś gorszego, ale jest organizowany przez ludzi z kręgów krajów, które mają bardziej wyrobione poczucie odpowiedzialności i powinny mieć bardziej wyrobione poczucie odpowiedzialności za innych. I gdyby nie ich interesy, to prawdopodobnie tych zbrodni, o których debatujemy zwykle w czwartki po południu, tak jak dzisiaj debatujemy o Sudanie, nie byłoby.

 
  
MPphoto
 
 

  Kathy Sinnott (IND/DEM). – Pani przewodnicząca! Po raz kolejny we wtorkowe popołudnie debatujemy o Sudanie, ponieważ nadal mają miejsce okrucieństwa i łamanie praw człowieka: morderstwa, gwałty, uprowadzenia, porywanie dzieci i konfiskaty mienia. Brak bezpieczeństwa nadal stanowi problem dla mężczyzn, kobiet i dzieci w Sudanie, ale także dla ludzi zajmujących się pomocą humanitarną.

To lekceważenie jurysdykcji MTK spowodowało, że przestępcy unikają kary, w szczególności ludzie na wysokich stanowiskach, jak były minister spraw wewnętrznych i były dowódca milicji Janjaweed. Musimy wezwać Sudan, przy pomocy wszystkich dostępnych środków, do ratyfikowania statutu rzymskiego.

Raz jeszcze stanowczo apeluję do UE i pozostałej części społeczności międzynarodowej o odpowiedzialność moralną i społeczną i podjęcie decydujących kroków - które obejmują przedstawienie Chinom dowodów roli, jaką odgrywają w Sudanie i dowodów handlu bronią, który powoduje trwanie tej sytuacji - w celu ochrony ludności Sudanu i uchodźców w sąsiednim Czadzie, oraz zakończenia tego konfliktu.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel, komisarz. – (FR) Pani przewodnicząca! W 2004 r. Unia Europejska wezwała Organizację Narodów Zjednoczonych do powołania komisji śledczej ds. okrucieństw i zbrodni popełnionych w Darfurze. Na podstawie zaleceń przedstawionych przez tę komisję Unia Europejska zwróciła się do Rady Bezpieczeństwa ONZ o skierowanie sprawy Darfuru do Międzynarodowego Trybunału Karnego, co Rada Bezpieczeństwa uczyniła, przyjmując w 2005 r. rezolucję nr 1593.

Od kilku miesięcy Unia Europejska wielokrotnie wzywała rząd sudański do bezwarunkowej współpracy z MTK.

W dniu 31 marca 2008 r., w rocznicę skierowania przez Radę Bezpieczeństwa sytuacji w Darfurze do MTK, prezydencja UE przyjęła deklarację w imieniu Unii Europejskiej wyrażającą oburzenie z powodu niepodjęcia przez rząd sudański współpracy z trybunałem. Unia Europejska wyraziła także chęć poparcia, w przypadku gdyby rząd sudański nadal nie przestrzegał rezolucji ONZ, przyjęcia nowych odpowiednich środków wymierzonych w te osoby, które ponoszą odpowiedzialność za brak współpracy Sudanu z MTK.

Dnia 6 maja 2008 r. brałem udział w spotkaniu między donatorami i rządem sudańskim - Sudańskim Konsorcjum, które odbyło się w Oslo. Na tym spotkaniu, zwracając się do uczestników konferencji, przypomniałem moim sudańskim rozmówcom, że nasza pomoc na rzecz rozwoju jest przeznaczona na wsparcie rozwoju Sudanu, z zastrzeżeniem, że w tym kraju nastąpią prawdziwe przemiany demokratyczne, zgodnie z tym co zostało przewidziane w kompleksowym porozumieniu pokojowym. Podkreśliłem, że zasady leżące u podstaw tego porozumienia muszą mieć także zastosowanie do Darfuru i że istnieje pilna potrzeba przywrócenia bezpieczeństwa, dyslokacji misji Organizacji Narodów Zjednoczonych i ułatwienia dostępu organizacjom humanitarnym. Niedawny wybuch przemocy w Abyei, regionie obfitującym w złożone problemy, które stanowią jedno z najpoważniejszych wyzwań dla wdrażania kompleksowego porozumienia pokojowego w Sudanie, podkreśla znaczenie wykonania tego porozumienia w całości. Właśnie opublikowałem komunikat prasowy wzywający obie strony do przestrzegania wszystkich zapisów kompleksowego porozumienia pokojowego, w tym natychmiastowego zawieszenia broni i wycofania innych ugrupowań zbrojnych z miasta Abyei.

Rząd sudański musi wiedzieć, że cała społeczność międzynarodowa będzie wierna zawartej w kompleksowym porozumieniu pokojowym wizji spokojnego, stabilnego i demokratycznego Sudanu, który wykazuje poszanowanie dla państwa prawa i dla praw człowieka. Przesłanie to nie jest skierowanie wyłącznie do sudańskiego rządu - musi także zostać zrozumiane przez różne zbrojne ugrupowania rebeliantów, których sprawa polityczna, niezależnie od tego, jaka by nie była, nie uzasadnia popełniania zbrodni. Trybunał wydał wiele nakazów aresztowania, w tym nakaz aresztowania Alego Kushayba, dowódcy milicji Janjaweed.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, które odbędzie się w dniu 5 czerwca w obecności prokuratora MTK, Luisa Moreno-Ocampo, może stanowić istotną szansę dla społeczności międzynarodowej, aby zewrzeć szeregi i wysłać zdecydowany sygnał poparcia dla pracy trybunału. Rada ds. Stosunków Zewnętrznych zajmie się tą sprawą prawdopodobnie na posiedzeniu zaplanowanym na koniec czerwca.

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Debata została zamknięta.

Głosowanie końcowe odbędzie się na zakończenie debat.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Glyn Ford (PSE), na piśmie. – Chcę się przyłączyć do potępienia uporczywego braku współpracy ze strony Sudanu z Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK) i nieprzekazywania MTKAhmada Haruna i Alego Kushayba.

Do chwili obecnej konflikt w Sudanie spowodował śmierć 300 000 ludzi, a dwa i pół miliona osób stało się wewnętrznymi przesiedleńcami. Nadal jednak przekazujemy pomoc za pośrednictwem Ministerstwa ds. Humanitarnych kierowanego przez Ahmada Haruna. Żądam, aby Komisja i państwa członkowskie zaprzestały takich dostaw za pośrednictwem tego ministerstwa, aby wywierały naciski na rząd Sudanu, by usunął Haruna ze stanowiska oraz natychmiast go aresztował i przekazał go MTK.

To bardzo ładnie pouczać Chiny, że nie podejmują działań w sprawie Darfuru, ale w tym przypadku UE wykazuje się równie słabą wolą, jak cała reszta.

 
  

(1) Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 22 października 2008Informacja prawna