Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/2031(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A6-0309/2008

Teksty złożone :

A6-0309/2008

Debaty :

PV 03/09/2008 - 14
CRE 03/09/2008 - 14

Głosowanie :

PV 04/09/2008 - 7.4
CRE 04/09/2008 - 7.4
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2008)0405

Debaty
Środa, 3 września 2008 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

14. Milenium na rzecz rozwoju - cel 5: polepszyć zdrowie matek (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodniczący. - Kolejnym punktem porządku obrad są oświadczenia Rady i Komisji dotyczące piątego milenijnego celu rozwoju: zdrowia matek.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Pierre Jouyet, urzędujący przewodniczący Rady. - (FR) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie i panowie! Podobnie jak Parlament Europejski Rada przywiązuje wielką wagę do osiągnięcia wszystkich milenijnych celów rozwoju na całym świecie do 2015 r., a szczególnie tego, który dotyczy zmniejszenia śmiertelności okołoporodowej matek o trzy czwarte między 1990 i 2015 r.

W związku z tym Unia Europejska przypomina, że trwały postęp w tej dziedzinie wymaga szacunku dla praw kobiet i dziewcząt i ich szerzenia poprzez zapewnienie im dostępu do usług zdrowotnych, zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie seksualne i ochronę przed wirusem AIDS. Trzy instytucje UE jasno wyraziły swoje wspólne pragnienie poprawy zdrowia matek w krajach rozwijających się, szczególnie poprzez podpisanie 20 grudnia 2005 r. Konsensusu Europejskiego w sprawie rozwoju, w którym uznaje się zdrowie matek za jeden z priorytetów polityki rozwojowej UE. Posiadamy obecnie wystarczające środki finansowe dla realizacji tego celu, zwłaszcza w ramach partnerstwa między Unią Europejską i Afryką w sprawie celów milenijnych. Jak państwo wiedzą, jeśli chodzi o zdrowie, wciąż pozostają znaczące wyzwania, którym trzeba sprostać. Wspomina się o nich w dorocznym sprawozdaniu Narodów Zjednoczonych. 500 000 kobiet wciąż umiera co roku z powodu powikłań ciąży lub porodu, których nie udaje się wyleczyć. Tych ofiar nie da się uniknąć na tym etapie, jeśli nie poczynimy postępu. Prawdopodobieństwo, że kobieta umrze z wymienionych przyczyn wynosi 1 do 16 w Afryce subsaharyjskiej w porównaniu z 1 do 3 800 w krajach rozwiniętych. Dlatego w obliczu skali tych wyzwań, w obliczu tej nie do przyjęcia sytuacji, Rada podjęła decyzję, by przyspieszyć i wzmocnić swoje działania. W czerwcu przyjęła plan działania. Plan działania zakłada, że UE będzie usilnie wspierać osiągnięcie celu wyznaczonego w 2005 r. dotyczącego powszechnego dostępu do zdrowia reprodukcyjnego, jak również wyników planowanych na 2010 r., aby ocalić, jak państwo wiedzą, 4 miliony dzieci więcej każdego roku, z czego 2 miliony w Afryce, i zapewnić fachową opiekę medyczną przy 35 milionach porodów więcej, z czego 13 milionach w Afryce. Jeśli chcemy ograniczyć śmiertelność okołoporodową matek o trzy czwarte do 2015 r., oznacza to, że fachowa pomoc medyczna musi być zapewniona co roku przy 21 milionach porodów więcej do 2010 r.

UE udzieli wsparcia, aby osiągnąć cel dotyczący zapewnienia 50 milionom więcej kobiet w Afryce nowoczesnej antykoncepcji do 2010 r. i bardziej ogólnie dostępu do programów planowania rodziny. Plan, który został wdrożony przez Radę, zakłada również, że UE przyczyni się do wypełnienia luki finansowej w celu osiągnięcia tych celów do 2010 r. Mogę państwu powiedzieć, że luka finansowa szacowana jest przez Światową Organizację Zdrowia na 13 miliardów euro.

Jeżeli Komisja Europejska uważa – pani komisarz powie nam, jeśli tak jest – że aby wypełnić lukę finansową musimy zwiększyć pomoc UE o 8 miliardów euro do 2010 r., z czego 6 miliardów dla Afryki, konieczne jest, aby zarówno kraje partnerskie, jak i darczyńcy byli stronami zainteresowanymi podjęciem stojących przed nami wyzwań.

W tym kontekście prezydencja jest więc przekonana, że wzmocnienie systemów opieki zdrowotnej krajów rozwijających się pozostaje priorytetem milenijnych celów rozwoju. Planuje się kilka konkretnych działań, które wymienię: prezydencja i Komisja przygotowują wspólny dokument na temat ubezpieczeń zdrowotnych; ministrowie rozwoju mają odbyć nieformalne spotkanie 29 i 30 września dotyczące wniosków listopadowego spotkania Rady, jak również przyszłych prezydencji, w sprawie powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej; wreszcie Rada przeanalizuje sprawozdanie Komisji na temat programu UE dotyczącego działań w związku z krytycznym niedoborem pracowników służby zdrowia w krajach rozwijających się – mogę dodać, że wskazywałem już, jak istotne jest to zadanie.

Panie przewodniczący, pani komisarz, panie i panowie! Mogą być państwo pewni, że Rada będzie nadal aktywna i zrobi wszystko, co w jej mocy, aby Unia Europejska nadal odgrywała wiodącą rolę w działaniach na rzecz poprawy zdrowia matek w krajach rozwijających się, a szczególnie w Afryce.

 
  
MPphoto
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. - Panie przewodniczący! Prawo do zdrowia jest podstawowym prawem, któremu towarzyszą dziś na świecie chyba największe nierówności. Ci, którzy znajdują się w największej potrzebie, którzy są najbardziej zagrożeni chorobą i przedwczesną śmiercią, mają najgorszy dostęp do opieki zdrowotnej, a często są go zupełnie pozbawieni. Stawia to ogromne wyzwania przed Unią Europejską i społecznością światową.

Unia Europejska jest bardzo zaangażowana w realizację milenijnych celów rozwoju (MCR), w tym piątego celu – zdrowia matek – który dzisiaj omawiamy.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że polepszenie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz zwiększenie nakładów na zdrowie w ogólności wymaga o wiele bardziej spójnego i wielosektorowego podejścia, obejmującego inne MCR. Rezultatów w dziedzinie zdrowia nie można osiągnąć bez odpowiednich inwestycji w lepiej działające systemy opieki zdrowotnej. Polityka w zakresie zdrowia musi być częścią szerszego planowania rozwoju społecznego i gospodarczego. Państwa potrzebują długoterminowej, przewidywalnej pomocy od zewnętrznych darczyńców. Darczyńcy muszą widzieć wyraźny związek pomiędzy finansowaniem i wynikami; potrzeba też bardzo mechanizmów zapewniających odpowiedzialność wszystkich partnerów na mocy umów międzynarodowych.

Ubodzy ludzie – kobiety, mężczyźni i dzieci – żyjący w krajach rozwijających się napotykają na szereg powiązanych problemów dotyczących zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Obejmują one między innymi HIV/AIDS, choroby przenoszone drogą płciową, nieplanowane lub niechciane ciąże, komplikacje w czasie ciąży i porodu, okaleczenia genitalne, bezpłodność, wykorzystywanie seksualne, przeprowadzaną w ryzykownych warunkach aborcję i raka szyjki macicy. Te warunki powodują wiele cierpień i przedwczesnych zgonów. Zasadniczą ich przyczyną jest brak dostępu do odpowiednich usług zdrowotnych, brak informacji i niedostatek wykwalifikowanego personelu i towarów mających znaczenie dla zdrowia reprodukcyjnego. Sytuację tę zaostrza ubóstwo i drugorzędna rola kobiet w społeczeństwie.

Dlatego poprawa zdrowia matek i obniżenie ich śmiertelności okołoporodowej są kluczowymi sprawami w pracy Komisji Europejskiej w dziedzinie zdrowia i rozwoju. Jednak mimo naszych wysiłków i milenijnych celów rozwoju cel piąty jest chyba celem najbardziej odległym w skali całego globu, a zwłaszcza, jak powiedziano, w Afryce. Jest to bardzo poważne, tym bardziej, że większość zgonów ma miejsce w domu, z dala od ośrodków medycznych i często pozostają one niezauważone. Dlatego rzeczywista śmiertelność okołoporodowa matek może być nawet o wiele wyższa niż owe pół miliona rocznie, które podają statystyki.

Z politycznego punktu widzenia jest jeszcze jedna sprawa, która budzi niepokój. Jest to coraz wyraźniejsza tendencja do nienadawania w programach priorytetu polityce dotyczącej zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego i praw w tej dziedzinie z powodu przeczulenia na punkcie aborcji. Postępując tak, zapominamy o nierównym statusie kobiet w wielu naszych krajach partnerskich, które nie mogą decydować o liczbie dzieci, które chcą urodzić lub które są zmuszane do stosunków płciowych, czasem nawet z partnerem, który może być zarażony HIV. Nie zapominajmy o wielu ofiarach gwałtów, młodych dziewczynach i kobietach, które oprócz zranień i traumy często doświadczają odrzucenia ze strony rodziny i społeczności.

Dlatego w ramach 10. Europejskiego Funduszu Rozwoju i budżetu Komisji planujemy bezpośrednią pomoc dla zdrowia w 31 krajach rozwijających się. Wiele z nich ma bardzo wysokie wskaźniki śmiertelności okołoporodowej matek i bardzo słabe systemy opieki zdrowotnej.

W tym sensie wsparcie budżetowe związane ze zdrowiem staje się kolejnym ważnym instrumentem służącym do walki ze śmiertelnością okołoporodową matek. Aby to wsparcie było bardziej przewidywalne, Komisja wprowadza w kilku krajach partnerskich nowy środek finansowania zwany mechanizmem kontraktowania MCR, w ramach którego wsparcie budżetowe udzielane będzie przez dłuższy okres i połączone będzie z ustalonymi wynikami, co przyczyni się do osiągnięcia MCR. Pozwoli to rządom wspierać stałe koszty systemów opieki zdrowotnej, takie jak wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia. Jest to niezbędne do zapewnienia zwiększonego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej, w tym bezpiecznych porodów, i postępu w kierunku piątego milenijnego celu rozwoju.

Wiemy jednak, że obecnie czyni się za mało dla ochrony zdrowia matek i że potrzeba więcej wysiłków, aby zmienić obecną sytuację. Dlatego 24 czerwca 2008 r. Rada Unii Europejskiej przyjęła plan działania UE w zakresie milenijnych celów rozwoju, w którym Komisja i państwa członkowskie zobowiązują się do zwiększenia wsparcia dla zdrowia o dodatkowe 8 miliardów euro, o których już wspominano, i 6 miliardów euro dla Afryki do 2010 r.

Jeśli chodzi o piąty cel, plan działania UE w zakresie milenijnych celów rozwoju wyznacza dwa ważne zadania do 2010 r.: po pierwsze, 21 milionów więcej porodów przy udziale wykwalifikowanego personelu medycznego; po drugie, dostęp do nowoczesnej antykoncepcji dla 50 milionów kobiet więcej w Afryce.

My, Komisja, ale także państwa członkowskie, będziemy musieli teraz razem sprawić, aby tak się stało.

Podjęliśmy zobowiązanie i jesteśmy zdecydowani poprawić w ubogich krajach sytuację kobiet rodzących dzieci, co uważam za najbardziej naturalną rzecz na świecie. Cieszę się, że jako komisarz ds. stosunków zewnętrznych w zastępstwie Louisa Michela mogę to mówić, ponieważ jako kobieta odczuwam wielką solidarność.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Filip Kaczmarek, w imieniu grupy PPE-DE. – Panie Przewodniczący! Pani Komisarz! Piąty Milenijny Cel Rozwoju jest celem bardzo ważnym, dotyczy bowiem nie tylko jakości życia, ale samego życia jako takiego, jego zaistnienia i przetrwania. Znaczenie Piątego Celu Milenijnego jest tym większe, że osiąganie sukcesów w jego realizowaniu nie jest jakoś szczególnie kosztowne. Są już na świecie realizowane programy i projekty, dzięki którym znacznie ograniczono śmiertelność okołoporodową, a ich koszt nie był bardzo duży. A mimo to, w niektórych regionach, dynamika osiągania celu piątego jest słaba albo bardzo słaba. Co więcej, w niektórych regionach, szczególnie Afryki subsaharyjskiej, nie ma żadnej poprawy od roku 2000. To bardzo niepokojące zjawisko, bo powoduje, że zrealizowanie Piątego Celu Milenijnego w wymiarze globalnym jest poważnie zagrożone.

Niestety, w niektórych krajach rozwiniętych ciągle jest widoczna tendencja do ideologizowania zagadnienia i koncentrowania się na jednej i na dodatek dość kontrowersyjnej kwestii, tzw. praw reprodukcyjnych. Już była o tym dzisiaj mowa. A przecież jedną z najważniejszych przyczyn śmierci matek są niebezpiecznie przeprowadzone aborcje. Jakby na to nie spojrzeć, logicznym jest, że ograniczenie liczby aborcji przyczyniłoby się do obniżenia poziomu śmiertelności matek. Chyba więc łatwiej byłoby ograniczyć liczbę aborcji, niż zwiększyć liczbę tzw. bezpiecznych aborcji.

Trudno zatem się zgodzić ze stwierdzeniem, że priorytetem polityki rozwojowej powinno być zdrowie reprodukcyjne. Ono jest istotne, ale przecież priorytetem nadal powinna być walka z ubóstwem (zgadzam się z Panią Komisarz), poprawianie pozycji kobiet i wypełnianie obietnic, które złożyły kraje rozwinięte. Ten dobór priorytetów jest bardzo ważny, dlatego że zły dobór priorytetów może prowadzić do działań, które mogą być niekorzystne. Na przykład standardowo wpisujemy do rezolucji przykład wymiany doświadczeń i najlepszych praktyk, ale jeżeli cel jest niewłaściwy, to wymiana doświadczeń i najlepszych praktyk może być nieskuteczna lub wręcz niepożądana.

Warto też przypomnieć, że narzucanie innym krajom i społecznościom naszych norm i standardów jest moralnie dwuznaczne. W sprawach etycznych te kraje, które korzystają z naszej pomocy, powinny same decydować o tym, co jest dobre i akceptowalne. Na przykład my nie powinniśmy mówić, że dobrym rozwiązaniem jest aborcja. To brak konsekwencji i nieuprawniona ingerencja. Brak konsekwencji, bo sami chcemy zwiększać dzietność w Europie, a promujemy jej ograniczanie w innych krajach. Nieuprawniona ingerencja, bo nikt nas nie upoważnił do tego, aby determinować decyzje w sprawach etycznych innych państw.

A zatem powinniśmy, moim zdaniem, koncentrować się na tym, co nie jest kontrowersyjne, tym bardziej, że takich rzeczy, które nie są kontrowersyjne i w których mamy pełną zgodność, jest bardzo dużo: edukacja, wzmacnianie pozycji kobiet, ochrona macierzyństwa, prawidłowe żywienie, dostęp do wykwalifikowanej pomocy medycznej, opieka położnicza. To są obszary, na których możemy się skoncentrować wspólnie i wtedy ułatwić osiągnięcie Piątego Celu Milenijnego.

 
  
MPphoto
 

  Alain Hutchinson, w imieniu grupy PSE. – (FR) Panie przewodniczący, panie urzędujący przewodniczący Rady, pani komisarz! (której pragnę dziś życzyć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin). Nie będę nawiązywał do tekstu, który planowałem państwu przeczytać w imieniu mojej grupy, ponieważ sądzę, że znajdujemy się w środku szczególnie ważnej dyskusji.

Zauważając, że nie osiągnęliśmy tego celu milenijnego, piątego celu, który jest bardzo ważny, bo dotyczy kobiet i ich cierpienia w czasie ciąży, musimy porzucić tę niezwykle hipokrytyczną postawę i analizę, którą obserwujemy w Europie, kiedy znamy, widzimy i możemy zaświadczyć o sytuacji w Afryce, na miejscu, w wioskach i w buszu. Zdenerwowało mnie trochę to, co powiedział właśnie poseł Kaczmarek i dlatego właśnie nie przeczytam tekstu mojego wystąpienia. Nie możemy twierdzić, że aborcja jest cudownym lekarstwem na wszystkie problemy kobiet w ciąży. Absolutnie nie. Musimy przeznaczyć odpowiednie środki na zapewnienie tym kobietom wszystkiego, czego im potrzeba: edukacji, odpowiedniego planowania rodziny, antykoncepcji i, wtedy gdy to konieczne, przerwania ciąży w odpowiednich warunkach – ale nie jest to coś, czego bardzo pragniemy. Trudno jest w Parlamencie mówić wprost, ponieważ są osoby, które w imię pewnej moralności, w imię czasami nawet pewnego obskurantyzmu, wciąż powstrzymują nas od podjęcia odpowiednich działań dla dobra kobiet w omawianych krajach.

 
  
MPphoto
 

  Beniamino Donnici, w imieniu grupy ALDE.(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Pracujemy nad wspólnym projektem rezolucji w sprawie śmiertelności okołoporodowej matek, biorąc pod uwagę fakt, że piąty milenijny cel rozwoju, zmniejszenie o trzy czwarte, pomiędzy 1990 i 2015 r., śmiertelności okołoporodowej matek jest daleki do osiągnięcia i wymaga wielkiej inicjatywy, wielkiej i konkretnej inicjatywy ze strony społeczności międzynarodowej; Europa praw i wartości może ją tylko zinterpretować i zagwarantować.

Przyjmujemy zapewnienia pana Jouyeta i pani Ferrero, ale musimy szybko przejść od słów do czynów. Przecież śmiertelność okołoporodowa matek, wraz ze śmiertelnością niemowląt, stanowi najważniejszy wskaźnik poziomu rozwoju ludzkiego; jest niedopuszczalne, jak już powiedzieliśmy, że dzisiaj ponad pół miliona kobiet rocznie wciąż umiera podczas porodu.

Jak wszyscy wiemy, większość tych kobiet żyje w Afryce subsaharyjskiej, gdzie co minutę umiera jedna z nich. Jak powiedzieliśmy, to samo ryzyko dla kobiet żyjących w krajach rozwiniętych wynosi jeden do 3 700. Te liczby wyglądają jeszcze bardziej dramatycznie, kiedy uświadomimy sobie, że w tym czasie poczyniono obiecujący postęp w niektórych średniozamożnych państwach w Azji Wschodniej i Południowowschodniej, Ameryce Północnej, Ameryce Łacińskiej i Afryce Północnej, co pokazuje, że tej dramatycznej sytuacji można zaradzić.

Dlatego naszym zdaniem ta pojawiająca się we właściwym momencie rezolucja jest klarowna, całościowa i określa strategie, które mogą pomóc rozwiązać to bezpośrednie globalne zagrożenie zdrowia w uznaniu faktu, że dostęp do odpowiedniej opieki zdrowotnej jest jednym z podstawowych praw człowieka.

Kończąc, mam nadzieję, że ten cenny kompromis między grupami politycznymi w tej tak przejmującej kwestii zbuduje jak najszerszy konsensus w Parlamencie i że przyjęcie wspólnej rezolucji pociągnie za sobą konkretne działania wszystkich naszych instytucji i państw, jak również odpowiednie inwestycje w infrastrukturę i transport, sprzęt medyczny i szkolenia dla osób korzystających ze sprzętu, tak aby ten istotny dla cywilizacji cel można było osiągnąć do 2015 r.

 
  
MPphoto
 

  Ewa Tomaszewska, w imieniu grupy UEN. – Panie Przewodniczący! Śmiertelność w okresie okołoporodowym jest ciągle bardzo niepokojącym zjawiskiem, nieuzasadnionym stanem wiedzy medycznej. W dobie zapaści demograficznej poprawa stanu zdrowia kobiet ciężarnych staje się jeszcze poważniejszym problemem.

Warto pamiętać jak poważnym okaleczeniem kobiety jest aborcja. Nie może być dylematu: jak zgodzisz się na zabicie swojego dziecka, to będziesz miała szansę na przeżycie. Zmniejszenie o 75% wskaźnika umieralności okołoporodowej do 2015 r., liczone względem 1990 r., wymaga generalnie podniesienia stanu zdrowotności kobiet, podwyższenia środków na ochronę zdrowia i edukację na rzecz profilaktyki.

W Afryce południowej i subsaharyjskiej, a także w Azji sytuacja przedstawia się najgorzej. Rocznie pół miliona kobiet płaci tam życiem za chęć posiadania potomstwa. W przypadku kobiet zakażonych HIV i malarią, poza zagrożeniem dla życia matki, pojawia się także zagrożenie zarażeniem dzieci. Należy podkreślić, że istotnym negatywnym czynnikiem jest tu ubóstwo i to w tym kierunku należy przeznaczać środki finansowe. Sytuacja ta w szczególny sposób wskazuje na wartość solidarności międzyludzkiej. Uznanie zdrowia kobiet – przyszłych matek – za priorytet i zmobilizowanie sił międzynarodowych, by poprawić opiekę zdrowotną nad kobietami w ciąży, to poważne wyzwanie.

 
  
MPphoto
 

  Kathalijne Maria Buitenweg, w imieniu grupy Verts/ALE. – (NL) Panie przewodniczący! Jestem posłem od dziewięciu lat i w tym czasie urodziłam dwoje dzieci. Mają teraz po dwa i osiem lat. Ciąża zawsze niesie ze sobą niepewność – kobieta zastanawia się, czy dziecko urodzi się w pełni zdrowe – ale mogę uczciwie powiedzieć, że podczas żadnej z tych ciąż nie zastanawiałam się, czy sama przeżyję. Jak wielki to komfort!

Przytaczano już statystyki. W Europie mniej niż 1 na 3 800 kobiet umiera na powikłania związane z ciążą, ale liczba ta jest o wiele wyższa w niektórych krajach afrykańskich: 1 na 16, a w Nigrze 1 na 7. Jedną z przyczyn są przeprowadzane w ryzykownych warunkach aborcje. Chciałabym, aby tak nie było, ale wymagałoby to zmian, takich jak dostępność antykoncepcji lub wstrzemięźliwość ze strony mężczyzn. Dalsze przyczyny to brak opieki medycznej lub opóźnienia w jej świadczeniu oraz zbyt duża ilość ciąż następujących po sobie i w zbyt młodym wieku.

Te duże rozbieżności pomiędzy sytuacją w Europie i w wielu innych krajach pokazują, że inwestycje przynoszą rezultaty. Jest to oczywiste: inwestowanie w systemy opieki zdrowotnej zmniejsza śmiertelność okołoporodową matek. Jednak bardzo mało robi się w tej dziedzinie. W 1987 r. około pół miliona kobiet rocznie umierało w czasie ciąży lub porodu, a ta liczba nie zmieniła się w 2008 r. – jest to bardzo rozczarowujące. Nie ukrywam tu sarkazmu. W moim odczuciu o wiele więcej uwagi poświęca się walce z AIDS, ponieważ ono również jest przyczyną śmierci wielu osób. Jednak dodają mi otuchy wystąpienia komisarz Ferrero-Waldner i urzędującego przewodniczącego Rady i chciałabym gorąco podziękować pani komisarz za to, co powiedziała.

Istnieje wyraźny związek pomiędzy śmiertelnością okołoporodową matek i samostanowieniem. Według ostatniego badania około 200 milionów kobiet w krajach rozwijających się bardzo chciałoby mieć mniej dzieci, ale połowa z nich nie ma dostępu do antykoncepcji i edukacji seksualnej. Skutkiem tego są 52 miliony niechcianych ciąż rocznie i jest to coś, co powinno nas niepokoić. Według Kofi Annana walka z głodem i ubóstwem jest od samego początku skazana na porażkę, jeśli społeczność międzynarodowa nie zdoła wzmocnić praw kobiet. My, Unia Europejska, jesteśmy w wyjątkowej sytuacji, która pozwala nam głośniej domagać się praw kobiet na całym świecie. Chcemy tego, ale w rzeczywistości uchylamy się od odpowiedzialności.

Dlatego chciałabym wnioskować o powołanie Europejskiego Wysłannika ds. Ochrony Praw Kobiet. Większość posłów w tej Izbie wyraziła już swoje poparcie. Chciałabym też prosić o poparcie pani komisarz. Będzie to wysokiej rangi dyplomata, który będzie mógł zabrać głos w imieniu UE lub pośredniczyć w przypadkach przemocy wobec kobiet, który będzie przedkładać wnioski Radzie Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej i który będzie odpowiedzialny przed Parlamentem Europejskim. Potrzebujemy siły napędowej, kogoś, kto zapewni uwzględnienie praw kobiet we wszystkich naszych propozycjach, ponieważ jest to bardzo istotne.

Panie przewodniczący! Przedstawiłam już ten wniosek przedstawicielowi prezydencji francuskiej. Powiedział, że uważa go za interesujący. Chciałabym spytać urzędującego przewodniczącego, co zamierza z tym zrobić. Mam wniosek ze sobą, również po francusku i po niemiecku. Wręczę mu go, mając nadzieję, że Wysłannik ds. Ochrony Praw Kobiet zostanie powołany, ponieważ naprawdę potrzebujemy tej siły napędowej w celu wprowadzenia rzeczywistych zmian.

 
  
MPphoto
 

  Feleknas Uca, w imieniu grupy GUE/NGL.(DE) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady! Obecne statystyki pokazują, że ogólnie rzecz biorąc, piąty milenijny cel rozwoju jest daleki od zrealizowania, a w Afryce i Azji Południowej śmiertelność okołoporodowa matek nawet wzrasta.

Co roku 536 000 kobiet umiera w wyniku ciąży i porodu. 99% tych zgonów ma miejsce w krajach rozwijających się. W Afryce 1 na 16 kobiet umiera w czasie ciąży lub porodu. W krajach uprzemysłowionych to ryzyko jest znacznie mniejsze. Najczęstsze przyczyny śmierci to krwawienie, infekcje i nielegalne aborcje. Około 68 000 kobiet umiera co roku na skutek przeprowadzanych w ryzykownych warunkach aborcji, a miliony kobiet odnoszą obrażenia na całe życie lub inne szkody na zdrowiu. W rzeczywistości 97% wszystkich przeprowadzanych w ryzykownych warunkach aborcji dokonuje się w krajach rozwijających się.

Co minutę na świecie umiera kobieta na skutek ciąży lub porodu. Mamy moralny obowiązek i sposobność zapobieżenia temu. W krajach rozwijających się, szczególnie na obszarach wiejskich, kobiety pilnie potrzebują powszechnego dostępu do ogólnej opieki zdrowotnej, pomocy medycznej i poradnictwa w zakresie ciąży i porodu.

Wzywam również do zapewnienia programów planowania rodziny, w tym dostępu do skutecznej antykoncepcji i bezpiecznej aborcji. Postęp w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego i zniesienie wszelkiej dyskryminacji wobec kobiet są kluczowymi i niezwykle ważnymi warunkami osiągnięcia milenijnych celów rozwoju do 2015 r.

 
  
MPphoto
 

  Nils Lundgren, w imieniu grupy IND/DEM. (SV) Panie przewodniczący! Oświadczenie ONZ na temat milenijnych celów rozwoju naprawdę zasługuje na wszelkie poparcie ze strony nas, bogatych Europejczyków. To jednocześnie tragedia i skandal, że tak wielu ludzi na świecie żyje w skrajnym ubóstwie, że tak wiele kobiet umiera w czasie ciąży i porodu, że tak wiele noworodków umiera podczas porodu, że tak wielu ludzi nie ma dostępu do bezpiecznej antykoncepcji i że tak wielu ludzi jest zarażonych HIV/AIDS i nie ma dostępu do leków antyretrowirusowych.

Powodem tej strasznej sytuacji nie jest brak środków, technologii lub wiedzy medycznej. Wiemy, jak należy rozwiązać te kwestie. Widać to wyraźnie po tym, że wiele krajów rozwiązało je dawno temu. Chodzi o to, by ubogie kraje zmieniły swoje instytucje społeczne, aby rzeczywiście umożliwić rozwój w tych obszarach. Osiągnięto postęp w kilku ubogich krajach, na przykład w Egipcie i Bangladeszu.

Państwa członkowskie ONZ podjęły się pracy na rzecz osiągnięcia tych celów po wnikliwej analizie i dogłębnych debatach politycznych. Ale to są problemy globalne i przynależą do szczebla ONZ.

Dlaczego więc zajmujemy się nimi w UE? Problemy globalne należy rozwiązywać na szczeblu globalnym, w ONZ, do której należą wszystkie państwa UE. UE musi zajmować się sprawami, które są wspólne dla państw członkowskich, tzn. wewnętrznymi sprawami Europy. Tym, co UE może i powinna zrobić dla zmniejszenia ubóstwa i tym samym śmiertelności okołoporodowej matek, jest jak najszybsze zniesienie jej polityki rolnej.

 
  
MPphoto
 

  Irena Belohorská (NI).(SK) Pracowałam przez trzy lata jako położna w Afryce, więc to zagadnienie wiele dla mnie znaczy. Również podczas mojej pracy w Radzie Europy przedstawiałam sprawozdanie na temat macierzyństwa, w którym stwierdzono, że w krajach rozwijających się, a także w Europie, kobietom często nie zapewnia się podstawowej ochrony w czasie ciąży.

Istnieje wiele konwencji i deklaracji, czy to Organizacji Narodów Zjednoczonych czy też Międzynarodowego Biura Pracy dotyczących prawnej ochrony kobiet i ich zdrowia, które nie są przestrzegane, a często nawet nie ratyfikowane. Jeśli chodzi o podstawową opiekę zdrowotną w krajach rozwijających się, cały system opieki zdrowotnej jest bardzo słaby. Jedynie 10% populacji Afryki ma dostęp do usług opieki zdrowotnej. Z tego powodu śmiertelność okołoporodowa matek jest bardzo wysoka. W Afryce brakuje wykwalifikowanego personelu i lekarzy, a AIDS wciąż jest przyczyną śmierci matek. Mimo protestów ze strony światowej opinii publicznej wciąż praktykuje się obrzezanie łechtaczki.

W Azji macierzyństwu towarzyszą problemy natury religijnej i kastowej. Potrzebne jest wsparcie w postaci inwestycji na szeroką skalę w celu poprawienia opieki zdrowotnej, a w szczególności opieki nad matką i dzieckiem, ale wiemy, że śmiertelność wśród dzieci jest również bardzo wysoka. Zamiast wyznaczania wielkich celów proponujemy ostrożność i monitorowanie środków, które dostarczamy.

Jeśli europejskie finansowanie ma spełnić swoją rolę, cele muszą być jasne, zrozumiałe i skupione na niewielkiej ilości zadań; w celu odniesienia sukcesu konieczne jest jednak ich dobre monitorowanie.

 
  
MPphoto
 

  Colm Burke (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Od 2000 r. nie ma żadnego postępu w realizacji piątego milenijnego celu rozwoju dotyczącego zdrowia matek, zwłaszcza w Afryce subsaharyjskiej i Azji Południowej, a przed 2000 r. postęp w zasadzie nie istniał.

We wrześniu 2000 r. przywódcy światowi przyjęli Deklarację Milenijną ONZ, zobowiązując się do zmniejszenia skrajnego ubóstwa do 2015 r. za pomocą MCR. Statystyki dotyczące zdrowia matek, jednego z ośmiu MCR, są obecnie takie same jak dwadzieścia lat temu. Ponad pół miliona kobiet umiera co roku podczas ciąży lub porodu, co oznacza jeden zgon na minutę. 99% tych zgonów ma miejsce w krajach rozwijających się, tylko 28 na 100 kobiet przy porodzie towarzyszy wykwalifikowany personel. Piąty milenijny cel rozwoju polega na obniżeniu liczby kobiet umierających przy porodzie o trzy czwarte między 1990 i 2015 r.

Wzywam Radę i Komisję, przed spotkaniem wysokiego szczebla ONZ w sprawie milenijnych celów rozwoju, które odbędzie się we wrześniu w Nowym Jorku, aby nadały priorytet działaniom na rzecz osiągnięcia MCR, a zwłaszcza celu piątego. Pod koniec tego miesiąca udam się do ONZ w Nowym Jorku w ramach delegacji Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego i zamierzam podkreślić tam znaczenie ponowienia przez państwa członkowskie UE zobowiązań na rzecz osiągnięcia MCR do 2015 r.

Teraz kiedy znajdujemy się w połowie okresu wyznaczonego na osiągnięcie MCR, ważne jest, aby państwa członkowskie UE dalej dążyły do 0,7% DNB. Biorąc pod uwagę, że nastąpił spadek w ilości pomocy UE z 0,41% DNB w 2006 r. do 0,38% w 2007 r. – spadek o 1,5 miliona euro – apeluję do państw członkowskich, aby nie wycofywały się ze zobowiązań dotyczących finansowania. Ci, którzy nie realizują obecnie zobowiązań, muszą zwiększyć wysiłki. Wzywam prezydencję Rady, by objęła przewodnictwo i dała przykład poprzez zapewnienie przewidywalnego finansowania i zwiększenia wysiłków w celu ratowania życia ludzkiego.

 
  
MPphoto
 

  Glenys Kinnock (PSE). - Panie przewodniczący! Na początku chciałabym bardzo podziękować pani komisarz za mocne i odważne wystąpienie, które bardzo doceniam.

Chciałabym także powiedzieć panu Kaczmarkowi, że powinien wiedzieć, że 19% przypadków śmierci okołoporodowej matek jest spowodowanych przeprowadzanymi w ryzykownych warunkach aborcjami. Niewątpliwie jest to coś, czym trzeba by się na poważnie zająć i nie ma co udawać, że można to załatwić w jakiś inny sposób.

Kiedy skupiamy się na prawach dotyczących zdrowia reprodukcyjnego, słyszymy od drugiej strony, że nie podoba im się słownictwo używane w rezolucji. Najwidoczniej nie podoba im się słowo „prawa” ani „usługi”. Obawiam się, że ta semantyka nie będzie dobrze przyjęta przez tysiące tysięcy osieroconych dzieci w krajach rozwijających się lub przez dzieci pogrążone w żałobie, których matki umarły w agonii, ponieważ nie było środków przeciwbólowych lub których matki wykrwawiły się na śmierć, ponieważ nie było nici na szwy lub których matki zmarły, ponieważ zabrakło trzech centów, by kupić siarczan magnezu, który uratowałby je od śmierci przez wykrwawienie. Powiedzcie im, że słownictwo używane w tej rezolucji ma znaczenie. Spróbujcie powiedzieć im, że to wszystko zbyt dużo kosztuje. Ich życie jest cenne i żadna kobieta nie powinna umierać, dając życie.

Musimy również wziąć pod uwagę, że niektórzy twierdzą, iż kobiety mają niski status i małą wartość i dlatego nie możemy nic zmienić. To kompletna bzdura. Musimy to zmienić. Musimy zająć się tym mizoginizmem, który prowadzi do tylu cierpień.

Domagamy się również zmian od prezydencji. Domagamy się od prezydencji działań w związku ze zobowiązaniami, które podjęła odnośnie do MCR. Podobały nam się piękne słowa ze strony prezydencji Unii Europejskiej, ale musimy widzieć więcej działań.

Osiągnięcie piątego milenijnego celu rozwoju oznacza tworzenie systemów opieki zdrowotnej i zapewnienie, że zajmiemy się w kategoriach finansowych tym, że 40% kobiet na świecie rodzi bez opieki wykwalifikowanego personelu. Oczekujemy od prezydencji, że obejmie przewodnictwo. Na przykład we Francji pomiędzy 2006 i 2007 r. pomoc dla Afryki faktycznie zmalała. Francja nie realizuje swoich zobowiązań; musimy wiedzieć, że prezydencja rozważy to wezwanie do działań i podejmie konieczne zobowiązania przed 2010 r.

Czy prezydencja powie, czy te zobowiązania budżetowe zostaną podjęte? Czy zrealizuje tę obietnicę? Wiemy, że trzeba walczyć ze śmiertelnością okołoporodową matek. Wiemy, ile to kosztuje. Niestety wiemy też, ile kosztuje nierobienie niczego.

 
  
MPphoto
 

  Toomas Savi (ALDE). - Panie przewodniczący! Potępienie stosowania antykoncepcji i zapobieganie legalnej aborcji jest jedną z najnikczemniejszych zbrodni popełnionych przeciwko ludzkości, ponieważ niektóre środki antykoncepcyjne zapewniają także ochronę przeciw chorobom przenoszonym drogą płciową, takim jak HIV. Poprawiają one zdrowie macierzyńskie, kiedy są połączone z dostateczną edukacją seksualną. Dzięki legalnej aborcji niechciane dzieci nie są skazywane na ubóstwo, głód i choroby. Odmawiając kobietom wolnego wyboru, odwracamy się od realizacji milenijnych celów rozwoju. W celu poprawy zdrowia macierzyńskiego w krajach rozwijających się Unia Europejska musi potępić stosowany przez USA zakaz dotowania z funduszy federalnych organizacji, które w jakikolwiek sposób działają na rzecz prawa kobiet do aborcji („global gag rule”), jak również zakaz używania antykoncepcji, za którym opowiadają się niektóre kościoły.

 
  
MPphoto
 

  Carlo Casini (PPE-DE).(IT) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady, panie i panowie! Jesteśmy absolutnie zobowiązani działać na rzecz tego, by kobiety mogły realizować swoją funkcję macierzyńską w jak najlepszym stanie zdrowia. Jest to oczywiste. Dlatego nadzieja wyrażona w tym sensie w projekcie rezolucji, który omawiamy, zasługuje na nasze poparcie.

Jednak nie potrafię ukryć dyskomfortu, który odczuwam, słysząc niewłaściwe użycie w kręgach międzynarodowych wyrażenia „usługi związane z zapewnieniem prawa do zdrowia reprodukcyjnego”: chcemy ich, ale nie możemy pozwolić na to, by obejmowały one aborcję, zmieniając w ten sposób tragiczne unicestwianie istot ludzkich na samym początku ich egzystencji w usługę socjalną.

Bez względu na poglądy każdego z nas na temat legalizacji aborcji uważam, że w dokumencie na temat zdrowia macierzyńskiego nie wolno nam zapominać, że macierzyństwo dotyczy dwóch osób, a nie jednej. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję fakt, że kompromisowa rezolucja uwzględnia odwołanie zarówno do Deklaracji, jak i do Konwencji o prawach dziecka, w których używane jest słowo „dziecko” także w odniesieniu do nienarodzonych dzieci i które wzywają do zapewnienia specjalnych usług zarówno dla matki, jak i dla dziecka.

Uważam, że jest jak najbardziej słuszne, by w dokumentach mających gwarantować bezpieczeństwo macierzyństwa znalazły się odniesienia nie tylko do tych instrumentów, ale także do innych instrumentów ochrony życia. Chodzi o solidarną, ekonomiczną, socjalną i psychologiczną pomoc i edukację w dziedzinie szacunku dla życia. I na odwrót: tam, gdzie jest to ograniczone i gdzie nacisk kładzie się tylko na stosowanie antykoncepcji, w tym aborcji, nie osiągniemy oczekiwanych rezultatów.

W Europie są kraje, takie jak Francja i Wielka Brytania, gdzie bez wątpienia antykoncepcja jest o wiele bardziej rozpowszechniona niż w innych krajach, a jednak gdzie według oficjalnych danych liczna aborcji wciąż wzrasta. Chciałbym prosić państwa o zastanowienie się przez chwilę nad tym, co powiedziałem.

 
  
MPphoto
 

  Anne Van Lancker (PSE). (NL) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady! Chciałabym bardzo gorąco podziękować pani komisarz za jej bardzo mocne wystąpienie. To prawda, że śmiertelność okołoporodowa matek pokazuje najbardziej niepokojącą nierówność między kobietami z północy i południa. Widać wyraźnie, że wielu posłów wciąż tego nie rozumie. Panie pośle Casini! Co roku 50 milionów kobiet zachodzi w niechciane ciąże, ponieważ nie ma dostępu do antykoncepcji; 42 miliony z tych kobiet decyduje się na przeprowadzaną w ryzykownych warunkach aborcję, spośród których 80 000 umiera. Taka jest trudna rzeczywistość. Znaczna większość tych kobiet żyje w Afryce subsaharyjskiej; Zachód nie ma prawa pouczać tych kobiet.

To wstyd, ponieważ śmiertelności okołoporodowej matek można całkowicie zapobiec, jeżeli kobietom umożliwi się po prostu dostęp do opieki zdrowotnej i usług związanych z zapewnieniem prawa do zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego. Według Światowej Organizacji Zdrowia koszt podstawowej opieki zdrowotnej wynosi 34 euro rocznie na osobę. Byłoby to możliwe do osiągnięcia, gdyby oprócz zobowiązań samych krajów rozwijających się Unia Europejska wydawała 15% pomocy rozwojowej na opiekę zdrowotną, w tym na zdrowie seksualne i reprodukcyjne. Tu jednak właśnie pojawia się problem. W ciągu ostatnich lat stale maleją inwestycje państw członkowskich w systemy opieki zdrowotnej. Budżety na planowanie rodziny zmniejszyły się prawie o połowę od 1994 r. Nawet w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju jedynie 4% wydaje się na opiekę zdrowotną, w porównaniu z 30% przeznaczonymi na infrastrukturę i wsparcie budżetowe. Czas więc, aby słowa Rady i obietnice Komisji przekształciły się w konkretne projekty, na przykład połączenie wsparcia budżetowego z wyraźnymi wynikami w zakresie piątego milenijnego celu rozwoju i ratowania życia kobiet w Afryce.

 
  
MPphoto
 

  Sophia in 't Veld (ALDE). (NL) Panie przewodniczący! Będę szczera: trudno mi mówić w sposób spójny po wysłuchaniu panów z tamtej strony sali. Jest to coś, co poruszyło mnie do żywego, również jako kobietę, ponieważ dotyczy to także mnie i innych kobiet w tej Izbie. W końcu to, o czym rozmawiamy, nie jest problemem medycznym, ani finansowym (chociaż jestem wdzięczna za zapewnienia dotyczące zwiększonego finansowania); jest to problem społeczny.

Jest to problem dotyczący postawy społeczeństwa wobec kobiet; społeczeństwa, które wciąż uważa kobiety na całym świecie za obywateli drugiej kategorii.

Mówiąc szczerze, nie mogę uwierzyć, że tych dwóch posłów mogło powiedzieć to, co powiedziało, wiedząc, że kosztuje to życie pół miliona kobiet rocznie. To przechodzi ludzkie pojęcie. Nie ma kobiety, która chciałaby aborcji – ani jednej! Jeżeli jednak nie ma wyjścia, musi przynajmniej mieć możliwość bezpiecznej i legalnej aborcji. Jest to prawo kobiety. Nawiasem mówiąc, jestem szczęśliwa, że ma to poparcie Rady Europy. Jeżeli nie uznamy tego prawa, będziemy tylko ronić krokodyle łzy. Dlatego wzywałabym wszystkich w tej Izbie do głosowania za poprawkami potępiającymi stosowany przez USA zakaz dotowania z funduszy federalnych organizacji, które w jakikolwiek sposób działają na rzecz prawa kobiet do aborcji („global gag rule”), jak również zakaz używania prezerwatyw podtrzymywany przez Watykan – powiem to otwarcie – ponieważ te dwie rzeczy są bezpośrednio odpowiedzialne za śmierć milionów osób i muszą, jak uważam, być potępione przez tę Izbę.

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Nasza polityka dotycząca zdrowia macierzyńskiego w krajach rozwijających się zawodzi. Wiemy to z dzisiejszej debaty, ponieważ nie udało się osiągnąć postępu w dziedzinie zapobiegania dramatom kobiet, które umierają w czasie porodu. W Irlandii, jeżeli kobieta umrze w czasie porodu, podnosi się wrzawa i przeprowadzane jest pełne dochodzenie medyczne, ponieważ taka sytuacja jest rzadka. Dobrze, że tak jest, ale wciąż jest to szokujące. Fakt, że w krajach rozwijających się jedna kobieta na szesnaście umiera w czasie porodu to przerażająca statystyka. Podczas gdy my debatujemy tu w komfortowych warunkach, w wioskach afrykańskich kobiety w ciąży wiedzą, że ich życie jest zagrożone, że mogą nie przeżyć i osierocić swoje nowonarodzone, jak i pozostałe dzieci.

Zdrowie macierzyńskie jest częścią ogólnego zdrowia, które obejmuje dostęp do żywności; kwestia bezpieczeństwa żywnościowego jest tu bardzo istotna. Ale czy mogę poruszyć inne zagadnienie, o którym jeszcze nie mówiono? Dziękuję pani komisarz za jej uwagi na temat potrzeby kształcenia pracowników służby zdrowia. Potrzeba kształcić wiele osób, ale – bądźmy uczciwi – kraje rozwinięte wykradają przeszkolony personel z Afryki, aby opiekował się nami, zarówno w USA, jak i UE. Musimy tu być uczciwi. Stać nas na to, by im zapłacić, a oni chcą przyjeżdżać i pracować, ale okradamy te kraje z ich ludzi, którzy mają kwalifikacje. Chciałabym, aby było to uwzględnione w końcowych uwagach.

Z tematem, nad którym dyskutujemy, związany jest ból, cierpienie i śmierć. Wspomniałam o osieroconych dzieciach. Krótko przed świętami Bożego Narodzenia, podczas delegacji do Indii, widzieliśmy tam bardzo pożyteczny projekt finansowany przez UE. Otóż kobiety z wiosek – ponieważ nie ma tam lekarzy, ani pielęgniarek – otrzymują podstawowe szkolenie w celu ograniczenia śmiertelności niemowląt. Ten program na małą skalę odniósł wielki sukces, ponieważ jest oddolny. Być może podobny program należałoby zastosować w dziedzinie śmiertelności okołoporodowej matek, wiedząc jednak, że potrzebujemy tych wszystkich bardzo dobrze przygotowanych i zdolnych pracowników służby zdrowia.

 
  
MPphoto
 

  Neena Gill (PSE). - Panie przewodniczący! Cieszę się, że w Parlamencie odbywa się debata na temat piątego milenijnego celu rozwoju, ponieważ w chwili, gdy to mówię, jakaś kobieta gdzieś na świecie traci życie, by dać życie. To szokujące, ale nie ma żadnego istotnego postępu w dziedzinie MCR, jak słyszeliśmy, i jest to jedyny MCR, w którym nie widać poprawy, ale – w niektórych regionach – regres.

Można by zaryzykować stwierdzenie, że temu zagadnieniu poświęca się tak mało uwagi dlatego, że dotyczy kobiet i że 99% zgonów ma miejsce w krajach rozwijających się. Jest to jedna z największych społecznych nierówności na świecie i uważam – dostrzegając osobiste zaangażowanie pani komisarz – że UE jest bardzo powolna w swoich działaniach.

Dlatego chciałabym spytać Komisję i Radę, co zamierzają zrobić w celu zapewnienia zwiększonego finansowania, tak aby ta linia budżetowa nie uległa zmniejszeniu. Patrząc na pozycję 4., gdzie pierwszeństwo przyznaje się krótkotrwałym kryzysom i klęskom żywiołowym, musimy zapewnić priorytetowe podejście do tego problemu nie tylko na szczeblu wewnątrzunijnym, ale także międzynarodowym.

Prosiłabym Komisję i państwa członkowskie o dokładniejsze przyjrzenie się realizacji tych programów, by uchronić je od słabej jakości usług, korupcji i braku odpowiedzialności, które zahamowały ich postęp w niektórych krajach. Potrzebne są dobrze przemyślane programy.

Jak powiedziała pani poseł McGuinness, widzieliśmy w niskobudżetowy projekt polegający na zapewnieniu telefonów komórkowych i jedynie dwudniowego szkolenia dla osoby kontaktowej, tak aby mogła rozpoznać niebezpieczne objawy w czasie ciąży i po porodzie. W połączeniu z edukacją, podstawową higieną osobistą i jedynie potrzebą zagotowania wody może to uratować ludzkie życie. Dlatego w tym roku, który ONZ nazwała rokiem działań na rzecz realizacji milenijnych celów rozwoju, nie możemy wpadać w samozadowolenie, ale musimy dołożyć starań na rzecz zniesienia tragicznych podziałów między bogatym i biednym światem.

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (PSE).(PT) Panie przewodniczący, pani komisarz! Z przyjemnością pani słuchałam. Pani diagnoza była poprawna i zaproponowała pani konkretne działania. Potrzebujemy planów działań, pomocy finansowej i oceny wyników. A więc więcej działania, a mniej przemawiania! Musimy również nadrobić stracony czas, ponieważ tysiące tysięcy kobiet umiera co roku w krajach rozwijających się z powodu braku informacji i dostępu do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Te statystyki to nie jedynie liczby, to tragedie rodzinne, to osierocone dzieci, to ludzie, którzy umierają, a którzy mogliby być uratowani. Czy myślenie o tym, świadomość, że to się dzieje, nie spędza nam snu z powiek?

Zdrowie seksualne i reprodukcyjne musi być priorytetem. Szkoda, że niektórzy usiłują sprowadzić zdrowie seksualne i reprodukcyjne jedynie do aborcji. Jednak ważne jest, aby aborcja była legalna i bezpieczna, jak również stosowana w sytuacjach wyjątkowych, ponieważ jest to jedyny sposób przeciwdziałania nielegalnej aborcji. Wszystkie kobiety na wszystkich kontynentach mają prawo do dostępu do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Bez prawa do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego nie ma równości płci. Komisja i Rada muszą podjąć właściwe działania.

 
  
MPphoto
 

  Françoise Castex (PSE). (FR) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady, panie i panowie! Niepowodzenie piątego milenijnego celu rozwoju dotyka nas wszystkich, ponieważ jest przejawem naszej niemożności postępu w zakresie emancypacji kobiet na całym świecie. Zgadzamy się z tym, że powinno to stać się ważnym celem politycznym, ponieważ ciąży to również na naszych sumieniach. Powinniśmy mieć jednak odwagę powiedzieć, że tysiące kobiet pada ofiarą niewiedzy, zaniedbania i obskurantyzmu. Zaniedbania, ponieważ większości 500 000 przypadków śmiertelności okołoporodowej matek można by uniknąć poprzez profilaktykę i podstawową opiekę zdrowotną na przykład rozpowszechnianie impregnowanych moskitier mogłoby zapobiec śmiertelnym przypadkom malarii u tysięcy kobiet. Ignorancji, ponieważ nazbyt często dziewczęta i kobiety wciąż pozbawiane są podstawowej edukacji, która po prostu pozwoliłaby im czytać i rozumieć proste zalecenia zdrowotne i higieniczne. Wreszcie obskurantyzmu: pewnej konserwatywnej idei religii i tradycji, która wciąż utrzymuje kobiety w stanie niedopuszczalnej zależności – małżeństwa zawierane są w bardzo młodym wieku, kolejne ciąże następują w zbyt krótkim odstępie czasu, panuje tabu na temat antykoncepcji. Dlatego podejmujemy działania; sieci przedstawicieli parlamentarnych na rzecz ludności w krajach rozwijających się, z Europy i Afryki, pracują razem w ramach Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA). Podnosimy kwestie zdrowia, reprodukcji i kontroli kobiet nad swoją płodnością; oprócz potrzebnego na ten cel wsparcia finansowego musimy zmieniać postawy i status kobiet. Jest to kluczowy polityczny cel dla rozwoju tych państw.

 
  
MPphoto
 

  Marusya Ivanova Lyubcheva (PSE). - (BG) Pani komisarz! Gratuluję pani przedstawionej opinii. Istnieje wiele problemów, do których przynależy problem zdrowia macierzyńskiego. Z jednej strony jest to system opieki zdrowotnej, z drugiej systemy społeczne związane z opieką nad macierzyństwem w ogólności. Zdrowie, stan psychiczny i fizyczny nie tylko matek, ale i dzieci zależy od sposobu, w jaki te dwa systemy są zsynchronizowane. Po trzecie, macierzyństwo jest nieodłącznie związane z problemami demograficznymi każdego państwa i powszechnie wiadomo, że jest to poważny problem.

Część problemów dotyczących zdrowia macierzyńskiego związana jest z finansowaniem. Należy wezwać państwa do odkładania wystarczających funduszy, natomiast państwa, które nie mogą tego uczynić powinny otrzymać pomoc, tak aby można było obniżyć śmiertelność okołoporodową matek i dzieci i zastosować odpowiednią profilaktykę, ponieważ każde życie jest darem. Należy także zadbać o maksymalną ilość usług zdrowotnych i socjalnych dla kobiet.

Ochrona macierzyństwa zależy również od wynagrodzenia personelu medycznego w oddziałach położniczych. Jest to problem, który istnieje w wielu państwach, w tym w Unii Europejskiej i trzeba go rozwiązać.

 
  
MPphoto
 

  Danutė Budreikaitė (ALDE).(LT) Parlament Europejski rozpoczął dyskusję na temat inicjatywy Komisji, by przyciągnąć wysoko wykwalifikowanych specjalistów z krajów trzecich na rynek pracy UE – tak zwanej niebieskiej karty. Prosi się państwa członkowskie, aby nie pozbawiały wrażliwych sektorów krajów rozwijających się – edukacji i służby zdrowia – wykwalifikowanych pracowników, chociaż niektóre państwa członkowskie, w tym Wielka Brytania, nie mają zamiaru tego zrobić. To dopiero dawanie jedną ręką i zabieranie drugą! Jeżeli pozbawimy sektor służby zdrowia, w którym i tak są braki kadrowe, specjalistów, zdrowie kobiet, zdrowie wszystkich obywateli w ogóle będzie zagrożone i w coraz gorszym stanie. Chciałabym zaproponować, by akty prawne, które przyjmujemy nie były sprzeczne, a nasze polityki były spójne z naszymi zasadami.

 
  
MPphoto
 

  Proinsias De Rossa (PSE). - Panie przewodniczący! Włączam się do tej debaty przede wszystkim po to, by podziękować Radzie za jej czerwcowy plan działania, ale zwłaszcza po to, by wyrazić zadowolenie z bardzo otwartego oświadczenia komisarz Ferrero-Waldner.

Szokujące i skandaliczne jest to, że ten milenijny cel rozwoju podupada i że nie dokonaliśmy żadnego postępu od 2000 r. i przez ostatnie 20 lat. Miliony kobiet zmarło, a dziesiątki milionów dzieci zostało niepotrzebnie osieroconych.

Wiemy, co jest przyczyną tych zgonów i jak im zapobiegać. Mamy środki i wiedzę dotyczącą zapobiegania im, ale jednak tego nie robimy. Dlaczego? Dlaczego zawodzimy? Wydaje mi się, że pozwalamy obdżektorom na blokowanie postępu w tych dziedzinach. Musimy przeforsować go mimo sprzeciwu obdżektorów – tych, którzy sprowadzają to zagadnienie jedynie do zagadnienia aborcji i dostarczania prezerwatyw. W głowie się nie mieści, jak można uważać prezerwatywę za jakieś zło!

Wzywałbym tych, którzy podejmują decyzje i je wykonują, aby zignorowali obdżektorów i szli dalej.

 
  
MPphoto
 

  Zbigniew Zaleski (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Mała refleksja nad tym zagadnieniem, które ma aspekty polityczne, psychologiczne, fizyczne i moralne i jest tak bardzo skomplikowane. Nie zgadzam się, kiedy pani poseł Kinnock mówi, że ta strona nie lubi nawet terminu „usługi”. Istnieje wiele usług, ale wśród nich jest jedna bardzo kontrowersyjna: aborcja. Myślę, że ci z mojej prawej strony chcą opakować ją w bardzo piękną semantykę, używając terminów takich jak „zdrowie reprodukcyjne”. Sądzę, że znają państwo stanowisko większości posłów z tej części sali, ale jest wiele innych „usług”, które chcą państwo przyjąć, wykorzystywać i wspierać tak usilnie, jak to tylko finansowo możliwe i mam nadzieję, że zmniejszy to liczbę zgonów w tych różnych momentach, które dzisiaj omawialiśmy. Tak więc to oskarżenie nie jest zbyt właściwe, chociaż wiemy, że istnieją moralne problemy związane z tą jedną „usługą”.

 
  
MPphoto
 

  Catherine Stihler (PSE). - Panie przewodniczący! Sądzę, że fakt, iż co minutę w czasie porodu – jednej z najbardziej naturalnych rzeczy na świecie, jak powiedziała pani komisarz – umiera kobieta, jest szokujący i skandaliczny. Tak samo wstydliwy jest fakt, że nie osiągamy tego milenijnego celu rozwoju i zawodzimy najbardziej bezradne kobiety i dzieci na świecie.

Chciałabym prosić zarówno prezydencję francuską, jak i Komisję o poinformowanie Parlamentu o decyzjach podjętych w Nowym Jorku pod koniec tego miesiąca i o to, by w ciągu następnych kilku tygodni priorytetem uczynić wprowadzenie zmian, nie tylko na szczeblu państw członkowskich, ale na szczeblu międzynarodowym, aby przyznać temu większą rolę w programie politycznym.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Pierre Jouyet, urzędujący przewodniczący Rady. - (FR) Panie przewodniczący, panie i panowie! Nie będę wracać do tego, co pani komisarz powiedziała z takim przejęciem, chociaż w pełni popieram jej poglądy na temat skandalu, z którym mamy do czynienia. Dlatego Rada opracowała program działań. To prawda, że pojawia się późno, ale ten program jest ambitny. Nie będę już do niego wracać.

Jeśli chodzi o prezydencję, niech będzie to bardzo jasne, nada ona priorytet promocji i obronie praw kobiet. Nasz program obejmuje w szczególności przygotowanie wytycznych na temat zwalczania przemocy wobec kobiet, które zostaną wykorzystane jako programy dla Unii Europejskiej na szczeblu międzynarodowym i, pod koniec miesiąca, na spotkaniach wysokiego szczebla w Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczących potrzeb rozwojowych Afryki w ramach milenijnych celów rozwoju. Podejmujemy także inicjatywę w sprawie kobiet i konfliktów zbrojnych, mającą na celu lepsze uwzględnienie specyficznej sytuacji kobiet w miejscach, gdzie UE realizuje zewnętrzne polityki bezpieczeństwa i obrony. Jako prezydencja podejmujemy inicjatywę, wraz z Holandią, na podstawie nowej rezolucji w Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych w sprawie przemocy wobec kobiet. Ponieważ wspomniałem o naszej narodowej pozycji, chociaż jestem tu reprezentantem Rady, powinienem powiedzieć, że wszystkie państwa członkowskie są zaproszone do podpisania się pod tą rezolucją w ramach Narodów Zjednoczonych. Wreszcie w grudniu 2008 r. odbędzie się forum organizacji pozarządowych poświęcone sytuacji kobiet.

Jeśli chodzi o zdrowie macierzyńskie i wszystko to, co państwo powiedzieli, mogę jedynie dzielić zaangażowanie i oburzenie tych, którzy zabrali głos, zwłaszcza jeśli chodzi o temat HIV, i powiedzieć, że UE będzie finansować Światowy Fundusz na rzecz Walki z HIV/AIDS na sumę 91 milionów euro w 2007 r., jako największy darczyńca tego funduszu w tym roku.

Co do uwag pani poseł Kinnock, która jako zdeklarowana Europejka z pewnością nie utożsamia prezydencji Rady z państwem narodowym – chyba że nie jest tym, za kogo ją uważam – chciałbym powiedzieć, że jeśli chodzi o zobowiązania budżetowe Unii Europejskiej, sumy wpłacane przez Francję zostaną zwiększone w 2008 r. Mówiąc dokładniej, suma przeznaczona na zdrowie wzrosła między 2006 i 2008 r. z 820 milionów do 930 milionów euro. Moim zdaniem nie jest to miejsce na toczenie naszych wojen.

Bardziej osobiście, wysłuchawszy państwa debaty, muszę powiedzieć, że prezydencja uważnie się przyjrzy wnioskowi pani Buitenweg, który mi przedstawiła. Jeśli chodzi o prezydencję, bardzo chciałbym, aby walka z ubóstwem szła w parze z poprawieniem sytuacji kobiet i poszanowania dla praw kobiet na całym świecie. Bardzo chciałbym, aby interweniowano, kiedy zdrowie kobiet jest systematycznie zagrożone i chciałbym, abyśmy mieli niezbędne środki, wszystkie niezbędne środki oraz legalne i bezpieczne warunki do zakończenia tego skandalu. Dlatego nie możemy odmawiać zapewnienia żadnego z tych środków, bez względu na nasze przekonania.

Musimy iść naprzód, aby położyć kres temu prawdziwemu skandalowi odnośnie do sytuacji kobiet, zwłaszcza w najuboższych krajach. Dlatego musimy osiągnąć porozumienie, powtarzam, niezależnie od naszych przekonań. Ze swej strony prezydencja postanowiła sama podjąć działania, zwłaszcza w Afryce, wykorzystując wszystkie środki, którymi dysponuje.

 
  
MPphoto
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. - Panie przewodniczący! Usłyszeliśmy pewne bardzo ważne stwierdzenia. Jest to kwestia kontrowersyjna i mamy tu różne punkty widzenia. Uważam, że powinniśmy wrócić do programu działania Międzynarodowej konferencji w sprawie ludności i rozwoju (ICPD) z Kairu, który jasno wyraża poszanowanie dla krajowych ram prawnych. W każdym razie odrzucamy przymusową aborcję i sterylizację oraz dzieciobójstwo i inne naruszenia praw człowieka, które oczywiście nie są zgodne z tą polityką.

Jednocześnie ważne jest też, by rozumieć, że poród niesie ze sobą komplikacje. Jak powiedziała pani poseł Buitenweg, w naszych krajach mamy luksus, ale nie mają go inne kraje. Dlatego temu programowi działań powinna przewodzić zasada wolnego wyboru, zgodnie z którą należy zagwarantować powszechny dostęp do pełnego zakresu bezpiecznych i niezawodnych metod planowania rodziny – co jest oczywiście priorytetem – i do usług związanych z zapewnieniem prawa do zdrowia reprodukcyjnego, które nie są niezgodne z prawem.

Celem powinno być pomaganie pojedynczym osobom i parom w podejmowaniu własnych decyzji i osiąganiu swoich celów reprodukcyjnych, dawanie im pełnej możliwości korzystania z własnego wyboru z prawa do posiadania dzieci. To właśnie musimy osiągnąć.

W żadnym wypadku nie będzie się propagować aborcji jako metody planowania rodziny. Rządy zajmują się, jako problemem zdrowia publicznego, skutkami zdrowotnymi aborcji przeprowadzanych w ryzykownych warunkach – ponieważ mają one miejsce i słyszeliśmy, jak wiele kobiet umiera z ich powodu – i zmniejszaniem liczby aborcji poprzez lepszą jakość usług związanych z planowaniem rodziny. Tam, gdzie aborcja nie jest niezgodna z prawem, powinna być bezpieczna i stanowić część całościowego systemu ochrony zdrowia reprodukcyjnego. Jest to bardzo ważne.

Z drugiej strony prawdą jest, że systemy opieki zdrowotnej powinny być lepsze, ponieważ są słabe; obecnie rozważamy możliwość wzmocnienia tych systemów poprzez kształcenie większej liczby personelu służby zdrowia i poprzez system ubezpieczeń zdrowotnych, który jest inicjatywą prezydencji francuskiej.

To prawda, że wiele pieniędzy poświęcono w ostatnich latach na przykład na walkę z HIV/AIDS, ale niestety coraz więcej kobiet w Afryce zaraża się HIV/AIDS: jedna na cztery dziewczyny w wieku od 16 do 24 lat jest nosicielem HIV. Jest to straszne. Komisja ma tego świadomość i stara się o to, by inicjatywy w ramach Światowego Funduszu były bardziej ukierunkowane na kobiety i bardziej uwzględniały kwestię płci.

Na koniec sprawa migracji: mogłaby ona pójść w niewłaściwym kierunku. Tak zwany „drenaż mózgów” jest jednym z problemów, którymi trzeba się zająć, podejmując temat migracji. Ma on zarówno pozytywne, jak i negatywne strony i musimy znaleźć odpowiednią równowagę.

 
  
  

OBRADOM PRZEWODNICZY: MANUEL ANTÓNIO DOS SANTOS
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący . - Otrzymałem sześć projektów rezolucji(1), złożonych zgodnie z art. 103 ust. 2 Regulaminu.

Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się jutro.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Cristian Silviu Buşoi (ALDE), na piśmie.(RO) UE zaangażowała się w realizację milenijnych celów rozwoju, takich jak zmniejszenie śmiertelności okołoporodowej matek o 75% do 2015 r.

Chociaż ogólnie rzecz biorąc, państwa UE znajdują się na właściwej drodze, odnotowuje się niewielki postęp w dziedzinie zdrowia macierzyńskiego. Właściwe dla osiągnięcia celu piątego były inicjatywy Komisji Europejskiej na rzecz przydzielenia funduszy na reformę systemów opieki zdrowotnej w celu polepszenia jakości prenatalnych i poporodowych usług zdrowotnych, jak również zapewnienia dostępu do takich usług, wsparcia badań z zakresu zastosowania medycyny w dziedzinie rozrodu wspomaganego i kształcenia personelu medycznego.

Karta w sprawie poprawy systemów opieki zdrowotnej, przyjęta w Tallinie w czerwcu 2008 r., stanowi również istotny postęp. Tym niemniej są kraje rozwinięte, takie jak Francja, Wielka Brytania czy Holandia, z bardzo niską śmiertelnością, dla których redukcja o 75% do 2015 r. wydaje się trudna, ponieważ ewolucja zachodzi tam wolniej, niż w krajach o wyższej śmiertelności okołoporodowej matek. Wciąż występują także różnice w postępie osiąganym w państwach UE, a nawet w różnych regionach danego państwa.

Dlatego w celu osiągnięcia celu wyznaczonego na 2015 r., potrzebna jest szybka modernizacja europejskich systemów opieki zdrowotnej. Szczególny nacisk należy położyć na badania w zakresie polepszenia prenatalnych i poporodowych usług zdrowotnych, jak również na bardziej efektywną edukację sanitarną i planowanie rodziny.

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Maria Iacob-Ridzi (PPE-DE), na piśmie.(RO) Unia Europejska zdecydowanie popiera milenijne cele rozwoju przyjęte przez Organizację Narodów Zjednoczonych, wyznaczające cele, które należy osiągnąć do 2015 r. w dziedzinie pokoju, bezpieczeństwa, rozwoju, gospodarowania i praw człowieka.

Spośród tych 8 celów szczególną uwagę należy poświęcić poprawie zdrowia macierzyńskiego, ponieważ ponad pół miliona kobiet, głównie z Afryki i Azji umiera w czasie ciąży lub porodu.

Główną przyczyną wzrostu śmiertelności okołoporodowej matek na szczeblu globalnym jest brak wykwalifikowanego personelu mogącego zapewnić pomoc matce zarówno w czasie ciąży, jak i porodu. Tej sytuacji należy zaradzić poprzez znaczne inwestycje w krajach słabo rozwiniętych, zarówno w kształcenie wyspecjalizowanego personelu, jak i w sprzęt medyczny.

Jeśli chodzi o poprawę zdrowia macierzyńskiego, celem dla Rumunii jest zmniejszenie śmiertelności okołoporodowej matek do 10 zgonów na 100 000 porodów do 2015 r. i zapewnienie powszechnego dostępu do usług zdrowotnych.

Obecnie Rumunia ma ujemny przyrost naturalny przy śmiertelności 12%. Poprzez pomoc socjalną i programy informacyjne, usługi zdrowotne na rzecz matki i dziecka, jak również dodatkowe wsparcie finansowe ze strony UE przyrost naturalny musi z powrotem odzyskać wartość dodatnią, a Rumunia pozostać ważnym elementem strategii demograficznej Unii Europejskiej.

 
  

(1) Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 11 grudnia 2008Informacja prawna