Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B6-0447/2008

Debaty :

PV 24/09/2008 - 4
CRE 24/09/2008 - 4

Głosowanie :

PV 24/09/2008 - 10.4

Teksty przyjęte :


Debaty
Uwaga
Środa, 24 września 2008 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

4. Priorytety Parlamentu Europejskiego do programu legislacyjnego i prac Komisji na 2009 r. (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Kolejnym punktem posiedzenia jest debata w sprawie priorytetów Parlamentu do programu legislacyjnego i prac Komisji na 2009 r.

 
  
MPphoto
 

  Hartmut Nassauer, w imieniu grupy PPE-DE. – (DE) Panie przewodniczący, panie i panowie! Dzisiejsza poranna debata dotyczy programu legislacyjnego i prac na nadchodzący 2009 r., który jest też rokiem wyborów. W przyszłym roku zostanie wybrany nowy Parlament i zostanie powołana nowa Komisja. Niczyja pozycja nie jest pewna: ani komisarzy, ani nawet przewodniczącego Komisji, który niestety nie mógł dziś przybyć, aby osobiście przedstawić swój program.

W roku wyborów zawsze istnieje pokusa, aby zadowolić wszystkich wyborców, zakładając, że wiemy, czego chcą lub przynajmniej czego powinni chcieć. Rodzi się zatem pytanie: jak Unia Europejska powinna zaprezentować się obywatelom europejskim w nadchodzącym roku? Podobnie jak wszyscy politycy mamy za zadanie próbować znaleźć odpowiedź na obawy obywateli. Unia Europejska ma doskonałą ku temu okazję. Mamy do dyspozycji wiele możliwych sposobów, aby uwzględnić potrzeby i obawy ludzi.

Na przestrzeni wieków ludzie obawiali się głównie o pokój, a Unii Europejskiej udało się zachować pokój w Europie przez wiele dziesięcioleci. Jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedzi na zagrożenia zewnętrzne, takie jak terroryzm lub przypadki deptania reguł prawa międzynarodowego przez duże kraje sąsiedzkie. Możemy przyczynić się do zapewnienia Europie bezpiecznych i stałych dostaw energii, a jednocześnie dokładać wszelkich starań, aby chronić klimat. Możemy zachować europejski system zabezpieczenia społecznego i wymiar sprawiedliwości, uwalniając potencjał wzrostu naszej dobrzej funkcjonującej europejskiej gospodarki, możemy również zachować innowacyjność i konkurencyjność gospodarki europejskiej w połączeniu z możliwością tworzenia i ochrony miejsc pracy. Europa może być ostoją bezpieczeństwa w zmieniającym się świecie. Moi koledzy wkrótce przedstawią bardziej szczegółowo wiele z tych kwestii.

Jakie niezbędne warunki trzeba wypełnić, aby działania podejmowane w Unii Europejskiej zakończyły się powodzeniem? Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na dwa z nich. Po pierwsze potrzebujemy odpowiednich podstaw instytucjonalnych, a to, bez wątpienia, oznacza traktat lizboński. Traktat ten zapewni większą przejrzystość, usprawni demokrację i poprawi zdolność UE do działania, pozwalając wypełniać jej funkcje w skuteczniejszy sposób. Możemy jedynie apelować do obywateli Irlandii, aby powtórnie przemyśleli swoje stanowisko w sprawie traktatu. W znaczniej mierze podzielam krytycyzm wyrażany względem Unii Europejskiej, jednak nie możemy pomijać faktu, że traktat lizboński zapewnia skuteczne rozwiązania w krytykowanych kwestiach. Dlatego ma on żywotne znaczenie.

Po drugie potrzebujemy również poparcia obywateli europejskich, które spadło do alarmującego poziomu. Dały temu wyraz referenda we Francji, w Niderlandach i w nie najmniejszym stopniu – w Irlandii. Nie chodzi o to, czy potrzebujemy więcej czy mniej Europy, jak miałem ostatnio okazję to powiedzieć przewodniczącemu Komisji. Prawdziwym problemem jest to, w jakich obszarach potrzebujemy Europy, a w jakich nie.. Należy rozstrzygnąć tę kwestię. Jeżeli mogę przytoczyć przykład – a przyznaję, że jest to mój ulubiony przykład – ochrona gleby nie jest problemem, który należy rozwiązywać na szczeblu europejskim. Ochrona gleby wymaga pracy, jednak nie tworzy miejsc pracy. Dlatego też Europa będzie osiągać sukces i zdobywać wsparcie, jeżeli będzie działać tam, gdzie działanie wspólnotowe jest bezsprzecznie niezbędne i tam, gdzie działanie na szczeblu europejskim może być skuteczniejsze od działania na szczeblu krajowym.

W moim mniemaniu Komisja postąpiłaby roztropnie, gdyby w nadchodzącym roku zwróciła większą uwagę na kwestię pomocniczości w swoich działaniach. Doprowadziłoby to do wzrostu akceptacji i prawdopodobnie głosowałoby na nas ponownie więcej obywateli europejskich niż to miało miejsce w ostatnich wyborach.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda, w imieniu grupy PSE. – (DE) Panie przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca! W ostatnich latach Komisja zrobiła dużo dobrego w wielu obszarach, zwłaszcza w dziedzinie środowiska naturalnego i klimatu. W tej Izbie przekształcamy jej działania w prawodawstwo. Jeżeli jednak chodzi o rozwój wspólnego rynku, widać poważne niedociągnięcia, zwłaszcza w wymiarze społecznym.

Obecny kryzys finansowy jest dostatecznym powodem do podjęcia dyskusji na ten temat, co miało miejsce w kontekście sprawozdania Rasmussena. Nie tylko ja i moja grupa, lecz również wielu innych posłów, jest głęboko rozczarowanych słowami, które padły – lub nie padły – tutaj z ust pana komisarza McCreevy’ego. Stanowi to poważny problem.

Jeżeli przeczytamy dziś artykuły wstępne w konserwatywnych gazetach, bez względu na to czy będzie to „Financial Times”, czy „Frankfurter Allgemeine”, stwierdzimy, że tytuły mogłyby pochodzić nie od przewodniczącego Komisji, a już z pewnością nie od pana komisarza McCreevy’ego, lecz od socjalistycznych frakcji w tej Izbie.

W dzienniku „Financial Times” znajdziemy na przykład takie tytuły:

Modern history’s greatest regulatory failure lub After the crash: why global capitalism needs global rules.

Podczas gdy The Golden Calf Damiena Hirsta okazał się nowym aukcyjnym rekordem cenowym, instytucje finansowe odnotowały rekordowe straty, co zostało skomentowane w następujący sposób w „Financial Times”:

„Jak bardzo wszyscy byliśmy zaślepieni przez złotego cielca!”

(DE) Niestety słowa te odnoszą się do Komisji lub, co najmniej do tych komisarzy, którzy powinni być odpowiedzialni za te kwestie. Pan Frank Schirrmacher, redaktor naczelny „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, którego trudno uznać za zagorzałego lewicowca, napisał: „Neoliberalna ideologia stworzyła racjonalne i przypadkowe powiązanie między jednostką a globalizacją, które było zakorzenione jedynie w gospodarce” i ubolewał nad „samozniszczeniem dyskusji o opiece społecznej”

Byłoby miło odnaleźć przynajmniej jakąś tego część w wypowiedziach pana przewodniczącego Komisji lub pana komisarza McCreevy’ego. Nie żądam przecież dużej dozy lewicowego krytycyzmu lub samokrytycyzmu. To, czego wciąż się domagamy, to – jak ostatnio jasno stwierdził pan posęł Martin Schulz – poprawa społecznego wymiaru i dokładna analiza wszystkich projektów Komisji w świetle ich oddziaływania społecznego. Niestety dotychczas nic nie osiągnęliśmy. Komisja pozostaje głucha na nasze wnioski.

Domagamy się również skuteczniejszej wspólnej polityki gospodarczej w Europie, która pomagałaby łagodzić takie formy kryzysu, które dotarły do nas ze Stanów Zjednoczonych, lub zapobiegać im. Również w tej kwestii Komisja dopuściła się znacznego niedopatrzenia. Innym obszarem, w którym Komisja poniosła porażkę – i jest mi przykro, że muszę skierować te słowa do pani, ponieważ wiem, że niewiele może pani zrobić w tej sprawie – jest rozwiązanie z własnej inicjatywy problemu rosnącej nierówności w Europie lub ponaglenie rządów krajowych do działania. Będziemy debatować na ten temat po południu w związku z kwestią ubóstwa energetycznego, również wielokrotnie przez nas poruszaną bez odpowiedzi ze strony Komisja, która jeszcze nie podjęła żadnej faktycznej inicjatywy w tej sprawie.

To niedopuszczalne, aby Komisja – która ma podstawowy obowiązek zapewniania integracji i sprawiedliwości społecznej – bezczynnie przyglądała się, jak nierówność społeczna stale rośnie w tym szczególnym czasie życia gospodarczego i społecznego. To niedopuszczalne i nie powinniśmy tego akceptować.

Obywatele Europy oczekują od Komisji, że poważnie potraktuje ich potrzeby i obawy, przedstawi odpowiednie wnioski i będzie działać jak autorytet moralny, szczególnie w kontekście kryzysu finansowego. To nie prezydent Sarkozy, jako urzędujący przewodniczący Rady, powinien wyrażać jasne stanowisko w tej sprawie; jasne stanowisko powinno pochodzić od Komisji, od przewodniczącego Komisji i od odpowiedniego komisarza.

Pani wiceprzewodnicząca! Wykazuje pani dużą elokwencję, podejmując wysiłek informowania obywateli o pracy Komisji. Pragniemy wyrazić nasze uznanie i w pełni popieramy pani starania. Chodzi jednak nie tylko o formę, lecz również o treść. Odpowiednią treść muszą pani zapewnić komisarze. Jeżeli chodzi o kryzys finansowy, uregulowania i wymiar społeczny, społeczna gospodarka rynkowa dostarcza zbyt mało treści. To dlatego często będzie pani trudno przedstawić obywatelom wiarygodne argumenty.

Popieramy restrukturyzację ekologiczną naszej gospodarki i naszego społeczeństwa. W tej kwestii jesteśmy po pani stronie, a nasze poparcie znajdzie odzwierciedlenie w działaniu. Niemniej jednak pragnę skierować do pani pilne przesłanie: musimy wykonać krok wstecz – lub, jeśli pani woli, krok do przodu – w kierunku polityki opartej na odpowiedzialności społecznej, i dotyczy to również Komisji, ponieważ w tej dziedzinie uzyskujemy zbyt mało i zbyt późno. Chciałbym prosić, aby dopilnowała pani poprawy tej sytuacji w nadchodzących miesiącach.

 
  
MPphoto
 

  Silvana Koch-Mehrin, w imieniu grupy ALDE. – (DE) Panie przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca! Nadchodzący 2009 rok jest w istocie bardzo ważnym rokiem dla Unii Europejskiej. W tym właśnie roku mają odbyć się wybory europejskie i, ogólnie rzecz biorąc, należy znaleźć odpowiedź na pytania dotyczące przyszłości Unii Europejskiej.

Wiemy, że odbędą się wybory. Nie wiemy jednak jeszcze, na jakiej dokładnie podstawie będziemy pracować po wyborach. Całkiem słusznie nasi obywatele oczekują odpowiedzi na to pytanie dość . W jaki sposób powinniśmy postrzegać przyszłość Europy z perspektywy instytucji europejskich?

Program legislacyjny i prac Komisji stanowi oczywiście okazję do udzielenia szczegółowej odpowiedzi na to pytanie. Dlatego właśnie my, jako Parlament, postanowiliśmy najpierw określić nasze własne wymagania odnośnie do programu pracy Komisji, zanim dokument zostanie nam przedstawiony, a my będziemy musieli się do niego ustosunkować.

Unia Europejska mierzy się z poważnymi wyzwaniami bezpośrednio przekładającymi się na jej przyszłość. Co zatem przyszłość nam przyniesie? Tak wiele wydarzeń światowych w tym samym czasie ma bezpośredni wpływ na codzienne życie obywateli. Dotyczy to na przykład rosnących cen energii i kryzysu finansowego. W tym właśnie miejscu oczekujemy od Europy jasnych deklaracji, jak Unia Europejska zamierza zareagować. W tym celu potrzebujemy przekonania i przywództwa.

Z tego względu istotne jest, aby Komisja Europejska bardzo precyzyjnie określiła, jak zamierza zmierzyć się z kryzysem, i dokładnie wskazała w programie pracy obszary priorytetów politycznych.

W tym kontekście, z naszego punktu widzenia, Komisja musi pamiętać o konkurencyjności Unii Europejskiej. Na coraz bardziej globalnym rynku musimy uznać ten aspekt za jeden z naszych nieustannych priorytetów politycznych.

Inne równie istotne aspekty to poprawa i ochrona praw obywatelskich, rozszerzenie zakresu badań oraz rozwiązanie problemu zmiany klimatu. Przez wiele lat tematy te były uznawane w Izbie za bardzo ważne. Komisja powinna zdefiniować te obszary, a przede wszystkim powinna dopilnować, aby to Europie przypadło uznanie za wszystkie sukcesy. Często bowiem dzieje się tak, że państwa członkowskie przypisują sobie zasługi za osiągnięcia, które całkowicie pokrywają się z interesami i dobrobytem obywateli. Chciałabym, aby w przyszłości Komisja zwróciła większą uwagę na tę kwestię.

Z tego względu bardzo cieszę się z pani dzisiejszej tutaj obecności, pani wiceprzewodnicząca. Kilku naszych kolegów posłów musiało pogodzić się z faktem, że przewodniczący Komisji Barroso miał dziś inne zajęcia. Ja natomiast cieszę się, że pani wiceprzewodnicząca jest tutaj, ponieważ jest pani odpowiedzialna za usprawnianie komunikacji w Unii Europejskiej. Może to być zatem okazja, aby dzisiejszy temat, to jest program prac Komisji, został w całości przedyskutowany w parlamentach krajowych, dzięki czemu będziemy mogli korzystać z tego rodzaju wzajemnego oddziaływania od początku. W niemieckim Bundestagu jest on właśnie omawiany w większości komisji, lecz bez wątpienia powinien stać się punktem porządku obrad plenarnych we wszystkich parlamentach narodowych w Europie.

Nadszedł czas Europy: to oczywisty fakt. Stajemy w obliczu globalnych wyzwań, a Europa nie ma innego wyjścia, jak wspólnie się z nimi zmierzyć.

 
  
MPphoto
 

  Eva Lichtenberger, w imieniu grupy Verts/ALE. – (DE) Panie przewodniczący, koledzy, panie i panowie komisarze! Debata na temat programu pracy jest, jak zawsze, chwilą prawdy. Możemy się tu przekonać, ile naprawdę są warte publiczne oświadczenia wygłaszane przy wielu różnych okazjach. Jeżeli szczegółowo przyjrzymy się programowi, dostrzeżemy niestety, że nie uwzględniono tych zapowiedzi, zwłaszcza jeżeli chodzi o perspektywy finansowe lub planowanie Komisji.

Program w sprawie ochrony klimatu, który mamy przed sobą, zdaje się sugerować, że konferencja z Bali nigdy nie miała miejsca, a Europa nigdy nie przyjęła roli kluczowego pioniera w zapobieganiu zagrożeniom związanym ze zmianą klimatu na szczeblu globalnym. Przemysł samochodowy spowalnia, a Komisja czeka i patrzy. Państwa członkowskie uzyskały pozwolenie na działanie bez ograniczeń i teraz prześcigają się we wprowadzaniu coraz niższych standardów dotyczących środowiska w swoich sektorach przemysłowych oraz w ustępstwach na rzecz własnych producentów samochodów.

Niestety dotyczy to całego przemysłu. Jak zwykle uwaga skupia się na energii jądrowej – sektorze, który trwoni możliwości, finanse i energię. Chociaż w Europie istnieje innowacyjny sektor energii odnawialnej, szczebel europejski ma dla niego niewiele do zaoferowania, tylko resztki jakie pozostają po tym jak podjął zobowiązania, przyznał środki finansowe i przygotował plany gdzie indziej. Jest to absolutnie niedopuszczalne. Jeżeli mamy pozostać liderami na rynku, nasze przesłanie musi być jasne i jednoznaczne. A to oznacza wyznaczenie priorytetu tam, gdzie jest to potrzebne.

Niestety ten sam problem dotyczy stosunków w sferze zatrudnienia. Pragnę poruszyć tu tylko jedną kwestię: uzgodnionej dyrektywy w sprawie czasu pracy, w której wyraźnie poczyniono znaczne ustępstwa. To policzek dla wszystkich młodych ludzi, którzy chcą budować dla siebie przyszłość. Nie tak powinniśmy traktować naszych pracowników.

Na koniec chcę wspomnieć o debacie na temat rynków finansowych. Mogę jedynie podpisać się pod tym, co powiedział mój przedmówca, pan poseł Swoboda. Ostatni orędownicy samoregulacji rynków finansowych znajdują się w tej Izbie. Nawet w Stanach Zjednoczonych rozważa się regulację, lecz po tej stronie Atlantyku zdajemy się udawać, że wszystko stanie się samoczynnie. Powinniśmy zasygnalizować naszą wolę stworzenia solidnych ram, które uniemożliwią dalszą ewolucję rynków finansowych na tych samych zasadach, co wcześniej, kiedy absurdalne produkty finansowe miały pierwszeństwo przed solidną polityką gospodarczą. Z mojego punktu widzenia cały ten program jest wielkim rozczarowaniem.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo, w imieniu grupy GUE/NGL. – (PT) Panie przewodniczący! W tym bardzo niepokojącym okresie, w którym ludność Europy i świata zmierza się z zasadniczymi wyzwaniami, należy uznać za niedopuszczalne, że Komisja Europejska nie przedstawiła żadnej propozycji zerwania z polityką, która doprowadziła do pogorszenia sytuacji społecznej, wzrostu bezrobocia i źle wynagradzanej niestabilnej pracy, kryzysu finansowego, żywnościowego i energetycznego – który dotknął przede wszystkim kraje w gorszej sytuacji gospodarczej i słabsze warstwy społeczne – oraz większej militaryzacji stosunków międzynarodowych wraz ze wszystkimi wiążącymi się z tym zagrożeniami dla pokoju na świecie.

Pomimo świadomości zdecydowanego sprzeciwu i oporu pracowników, konsumentów i użytkowników usług publicznych wobec prywatyzacji i liberalizacji, niesprawiedliwej reformy opieki zdrowotnej i zabezpieczenia społecznego oraz coraz większej dystrybucji dochodów na rzecz grup ekonomicznych i finansowych, co jeszcze bardziej pogłębia nierówność społeczną, Komisja Europejska obstaje przy utrzymaniu i dalszym stosowaniu tych samych instrumentów i tej samej polityki, które doprowadziły do takiej sytuacji, w szczególności paktu stabilności z jego irracjonalnymi kryteriami, liberalnej strategii lizbońskiej i pozornej niezależności Europejskiego Banku Centralnego. Nie odstępuje także od niedopuszczalnych propozycji dyrektyw, takich jak dyrektywa w sprawie czasu pracy.

W takich czasach priorytetem musi być zatrzymanie procesu ratyfikacji traktatu lizbońskiego oraz poszanowanie demokracji i wyniku irlandzkiego referendum, który był wyrazem suwerennej decyzji narodu irlandzkiego w następstwie identycznych wyników referendów we Francji i w Niderlandach. Nadszedł czas, aby liderzy Unii Europejskiej wyciągnęli wnioski z tych referendów oraz sprzeciwu i oporu pracowników i obywateli wobec neoliberalnej, militarystycznej i antydemokratycznej polityki w poszczególnych obszarach.

W chwili obecnej priorytetowo należy traktować konkretne wnioski, takie jak te, które zostały przedstawione w projekcie rezolucji naszej grupy, w tym unieważnienie paktu stabilności, zakończenie prywatyzacji i liberalizacji, ukierunkowanie polityki pieniężnej i Europejskiego Banku Centralnego na priorytetową kwestię zatrudnienia z prawami, zwalczanie ubóstwa i sprawiedliwość społeczną, również w ramach paktu postępu i rozwoju społecznego. Musimy dać nadzieję naszym obywatelom, tworzyć miejsca pracy z prawami dla młodzieży oraz zapewnić równe traktowanie i równe prawa dla kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Graham Booth, w imieniu grupy IND/DEM. – Panie przewodniczący! Cały program w sprawie zmiany klimatu jest dla UE kolejnym pretekstem do prężenia muskułów i pokazywania całemu światu, jak ważna jest to sprawa, a przy tym okazją do utrzymywania, że państwa narodowe nie poradzą sobie z nią same. Slogan 20 20 20 jest typowym przykładem chwytliwego zdania: 20% energii w UE z odnawialnych źródeł, 20% zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, a wszystko to do 2020 r. Zapominacie jednak o najważniejszym: czy cokolwiek z tego jest konieczne?

Usłyszeliśmy ostatnio od IPCC, że 2 500 naukowców jest zgodnych co do tego, że CO2 odpowiada za globalne ocieplenie, a zawiniliśmy my, ludzie. Ten punkt widzenia znalazł potwierdzenie w haniebnym filmie Ala Gore’a. Od tego czasu jednak ponad 30 500 naukowców i klimatologów podpisało petycję oregońską i deklarację manhattańską, które bezpośrednio podważają wnioski IPCC, przytaczając nieodparte dowody. Pospiesznie dajemy zatem wiarę 2 500 naukowców z IPCC, a jednocześnie zupełnie pomijamy 30 500 naukowców, którzy malują inny obraz.

UE przekonuje ludność na świecie, aby w momencie, gdy świat stoi w obliczu ogromnych problemów finansowych, wydawać miliardy z pieniędzy podatników na coś, co może być nie tylko zupełnie niepotrzebne, lecz może okazać się zgubne dla wydajności, jeżeli ostatnie dowody ochłodzenia klimatu znajdą potwierdzenie. Musimy przeprowadzić pełną i otwartą debatę, aby dokładnie dowieść, kto ma rację. Czegóż mogą obawiać się zwolennicy stanowiska IPCC?

Niewątpliwie ucieszy państwa wiadomość, że jest to moje ostatnie przemówienie w tym Parlamencie, gdyż po tej sesji odchodzę na emeryturę.

 
  
MPphoto
 

  Sergej Kozlík (NI). - (SK) Projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie programu prac Komisji na 2009 r. można w zasadzie przyjąć jako dokument rozszerzający ten program.

Osobiście chciałbym zwrócić uwagę na złożoność, z jaką podkreślono w rezolucji Parlamentu znaczenie zapewnienia stabilności rynków finansowych i uspokojenia obywateli w czasie obecnego kryzysu finansowego. Nie ma wątpliwości, że należy opracować środki regulacyjne, aby poprawić jawność w odniesieniu do inwestorów oraz usprawnić standardy oceny, nadzór ostrożnościowy i działalność agencji ratingowych. Komisja musi opracować szczegółowy plan poprawy uregulowań prawnych dotyczących usług finansowych oraz przeglądu dyrektyw w sprawie instytucji kredytowych i adekwatności kapitałowej. Umożliwi to poprawę finansowych ram regulacyjnych i zwiększy zaufanie uczestników rynku.

W ust. 27 rezolucji Parlament słusznie wzywa Komisję do rozważenia przejściowych rozwiązań, które można wprowadzić w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych do czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego. Jeżeli jednak rzeczywiście zaistnieje sytuacja, w wyniku której traktat lizboński nie wejdzie w życie do czasu wyborów w 2009 r., wezwanie skierowane do Komisji będzie musiało mieć zdecydowanie większy zakres. W innym razie nasza droga Komisja Europejska może zostać bardzo zaskoczona, w bardzo nieodpowiednim momencie.

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Czarnecki, w imieniu grupy UEN. – (PL) Panie Przewodniczący! O co chodzi w pracach legislacyjnych naszego Parlamentu i w propozycjach Komisji? O budowanie autorytetu wśród Europejczyków, wśród ludzi będących obywatelami krajów członkowskich Unii Europejskiej. W moim głębokim przekonaniu Komisja Europejska oraz Parlament powinny skupić się nad tymi pracami legislacyjnymi, które dotyczą wzrostu zatrudnienia, które sprzyjają wzrostowi gospodarczemu, bo tylko w ten sposób, pokazując, że Unia Europejska i jej struktury są bliskie ludziom, możemy budować autorytet instytucji unijnych jakże nadwątlonych w ostatnich kilku latach.

W moim przekonaniu dzisiaj priorytetem nie jest ratyfikacja traktatu lizbońskiego, tylko czytelne pokazanie obywatelom Unii, że chcemy mieć więcej pracy, że troszczymy się o te miejsca pracy, które już są. To także kwestia np. cyberprzestępczości, a więc zupełnie nowego wyzwania, które dla wielu stanowi problem. Proszę o właściwą hierarchię, gdy chodzi o te priorytety. Tej hierarchii do końca nie widzę.

 
  
MPphoto
 

  Margot Wallström, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej. − Panie przewodniczący! Pragnę najpierw podziękować Parlamentowi za uwzględnienie mojej sugestii, aby nadać międzyinstytucjonalnemu dialogowi na temat programu prac Komisji bardziej polityczny wymiar z udziałem grup politycznych, posłów na posiedzeniu plenarnym i komisji. Uważam, że dotychczasowe przemówienia były tego dobrym początkiem.

Tegoroczny program będzie ostatnim programem obecnej Komisji i został przygotowany w bardzo szczególnych i specyficznych okolicznościach, do których należy zaliczyć monitorowanie konfliktu w Gruzji, sytuację u naszych sąsiadów, niepewność wokół traktatu lizbońskiego po irlandzkim „nie”, wzrost cen paliwa i towarów, wzrost cen żywności, inflację zagrażającą sile nabywczej, a także to, o czym wszyscy państwo wspomnieli, czyli kryzys finansowy dotykający banki i pozostałe instytucje kredytowe.

Nie muszę państwu przypominać, że to, co będziemy robić w pierwszej połowie przyszłego roku, przygotuje również teren pod wybory europejskie. Dlatego też w naszej prezentacji rocznej strategii politycznej w zeszłym roku podkreślaliśmy, że naszą ambicją jest dostarczenie Europie wyników i zapewnienie konkretnych korzyści obywatelom.

Główne priorytety polityczne, które Komisja przewodniczącego Barroso przewidziała na następny rok, wciąż skupiają się wokół pięciu filarów, lecz okoliczności się zmieniły i teraz musimy stawić czoła nowym pilnym problemom.

Pierwszy filar obejmuje promowanie trwałego wzrostu i zatrudnienia. Bardziej niż kiedykolwiek musimy zmierzyć się z bieżącymi problemami: w jaki sposób możemy stymulować wzrost, tworzenie miejsc pracy i stabilność społeczną w okresie rosnącej inflacji; jak możemy poprawić stabilność finansową, opierając się na instrumentach dostępnych w Unii i w Komisji oraz je usprawniając. Jest to ważny temat do dyskusji. Jak państwo wiedzą, kryzys finansowy stanowi co tydzień główny punkt również naszego kalendarza. Przygotowaliśmy swego rodzaju plan działania, omawialiśmy również przygotowanie projektu dotyczącego wymogów kapitałowych względem banków, aby zaostrzyć istniejące przepisy. Przygotowujemy też wniosek dotyczący uregulowania agencji ratingowych, które, jak państwo wiedzą, odegrały bardzo ważną rolę w działalności rynków finansowych i w obecnym kryzysie też. Uważamy oczywiście, że dobrze i dogłębnie przemyślane wnioski również odgrywają bardzo ważną rolę, gdyż stanowią zapewnienie, że możemy zmierzyć się ze skutkami kryzysu finansowego. Jesteśmy zatem aktywni i będziemy nadal działać. Innym problemem jest to, co możemy zrobić w odpowiedzi na wzrost cen ropy, żywności i towarów. Nasza praca nie polega na codziennym zarządzaniu w skali mikro. Na wspólnym rynku musimy uważnie patrzeć, co możemy zrobić, aby zapewnić długoterminową stabilność systemu finansowego. I to jest właśnie pierwszy filar.

Drugą istotną kwestią są wysiłki podejmowane w obszarze promowania gospodarki opartej na niskich poziomach emisji i wysokiej wydajności zasobów. Spotkanie w Kopenhadze będzie najważniejszym globalnym szczytem w celu osiągnięcia ogólnego porozumienia w sprawie zmian klimatu obejmującego okres po 2012 r. i po protokole z Kioto. Europa musi dobrze przygotować to spotkanie, a także utrzymać pozycję pioniera w dziedzinie zmiany klimatu. Musimy również kontynuować prace nad wspieraniem dostosowywania się do skutków zmiany klimatu, aby wybić się na czoło w dziedzinie inteligentnego wzrostu.

Trzeci filar wiąże się ze wspólną polityką imigracyjną. Chcemy, aby wspólna polityka imigracyjna stała się faktem w następstwie naszego komunikatu z czerwca i pracy nad paktem w sprawie imigracji. Jeżeli chcemy osiągnąć ten cel będziemy musieli przejść od paktów do aktów (działań).

Czwarty filar obejmuje działania ukierunkowane na tworzenie polityk stawiających naszych obywateli na pierwszym miejscu. Odnowiona agenda społeczna i strategia UE dotycząca zdrowia również będą wyznaczały kierunki naszych działań w tym obszarze. Chcemy też zająć się problemem dalszej poprawy praw konsumentów.

Wreszcie będziemy kontynuować nasz cel konsolidowania roli Europy jako globalnego partnera. Na płaszczyźnie stosunków zewnętrznych wyzwania na 2009 rok są dobrze znane: proces rozszerzenia, stosunki z naszymi sąsiadami, los negocjacji dauhańskich, poprawa naszych osiągnięć w dziedzinie wspierania rozwoju i nawiązanie pełnej współpracy z nową administracją amerykańską.

Niniejsza debata świadczy o tym, że Parlament został włączony w prace na wczesnym etapie, ponieważ program jeszcze nie istnieje. Uznajemy ją zatem za wkład w naszą dyskusję i weźmiemy pod uwagę państwa sugestie. Z drugiej strony, jeżeli wnioski Parlamentu skierowane do Komisji mają być wiarygodne i mieć rzeczywisty wpływ, muszą być odpowiednio ukierunkowane, a jest to szczególnie istotne w przypadku 2009 r. W różnych częściach Izby macie państwo odmienne punkty widzenia na to, co powinno być priorytetem w następnym roku.

Mam nadzieję, że większość państwa zgadza się ze mną, że musimy działać razem, aby wypracować pozytywną agendę na 2009 r., która będzie skupiać się na tym, co najistotniejsze. Myślę, że powinniśmy rozważać tylko te inicjatywy, które faktycznie mogą coś zmienić. Musimy nie tylko ostrożnie wybierać propozycje, lecz również dobrze o nich informować, aby obywatele europejscy mogli dokonać sprawiedliwej oceny tego, co UE dla nich robi i może zrobić.

Dziękuję zatem za dzisiejszą debatę, która odbywa się w momencie, kiedy przygotowujemy program. Mamy zamiar przyjąć go w następnym miesiącu i przedstawić 19 listopada na posiedzeniu plenarnym w obecności całego kolegium. Odnotowałam uważnie wszystkie państwa opinie. Mogą być państwo pewni, że pomogą one w tworzeniu programu pracy, w którym znajdą się konkretne inicjatywy niosące ze sobą namacalne i konkretne zmiany dla obywateli europejskich.

 
  
MPphoto
 

  Piia-Noora Kauppi (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Jak wspomniał wcześniej pan poseł Nassauer, grupa PPE-DE jest bardzo zadowolona z treści rocznego programu legislacyjnego. Myślę, że dzięki usprawnieniu procesu Parlament został już w niego włączony, co bardzo ułatwia udoskonalanie rocznego programu legislacyjnego.

Jako przedstawicielka Komisji Gospodarczej i Monetarnej chciałabym skupić się na pierwszym filarze obejmującym wzrost, zatrudnienie i konkurencyjność europejską. Uważam, że kluczowym czynnikiem jest reakcja na kryzys finansowy. Grupa PPE-DE jest zdania, że mamy już dość dobre akty prawne w Europie, a wszystko, co teraz robimy, powinno opierać się na istniejących przepisach i ich udoskonalaniu. Nie widzimy potrzeby radykalnej naprawy w Europie. Naszym zdaniem należy w pierwszej kolejności uwzględnić środki miękkiego prawa, ponieważ są one również najskuteczniejszym sposobem reagowania na globalne problemy. Rynki finansowe mają zdecydowanie globalny charakter i nie możemy działać w Europie tak, jakbyśmy znajdowali się w próżni. Uważamy również, że wiele usprawnień uwzględniono w obecnych ramach regulacyjnych i strukturach kontrolnych zwanych ramami procedury Lamfalussy’ego i całkowicie popieramy prace Komisji w tym obszarze.

Drugą kwestią jest zmiana klimatu. Zmiana klimatu będzie wpływać na wzrost i zatrudnienie w Europie. Nie powinniśmy przyjmować fundamentalistycznego punktu widzenia na temat zmiany klimatu, zgodnie z którym Europa musi działać teraz i robić wszystko na raz bez globalnego poparcia. Trzydzieści procent emisji nie wystarczy, aby powstrzymać zmiany klimatu, nawet jeżeli udało by się nam osiągnąć ten pułap. Potrzebujemy globalnego i skutecznego porozumienia i takie prawdopodobnie zostanie osiągnięte w Kopenhadze. Do tego czasu nie powinniśmy ograniczać się sami. Nie powinniśmy również zbytnio ograniczać europejskiej konkurencyjności, lecz przyjąć realistyczne podejście do polityki w dziedzinie zmiany klimatu w Europie.

Na koniec, moja trzecia uwaga dotyczy MŚP. MŚP mają kluczowe znaczenie dla europejskiego wzrostu. Dlatego też na przykład w pakiecie socjalnym zawsze powinniśmy uwzględniać ich opinie i sposób postrzegania ram środowiskowych w Europie. Pakiet socjalny nie powinien być obciążeniem dla europejskich małych i średnich przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 

  Jan Andersson (PSE).(SV) Panie przewodniczący, pani komisarz! Chciałbym poruszyć temat społecznego wymiaru UE. Kiedy pojawiła się agenda społeczna, stwierdziliśmy, że to za mało i za późno. Kiedy teraz patrzymy na program prac Komisji i na wspólną rezolucję, widzimy, że zatrudnienie i sprawy społeczne nie zostały potraktowane nazbyt priorytetowo. Kwestie te są priorytetowe dla ludzi, lecz nie dla Komisji. Takie podejście nie pokrywa się z oczekiwaniami zwykłych obywateli.

W rezolucji Socjaldemokratów poruszyliśmy kilka problemów. Jeden z nich dotyczy ludzi wykonujących nietypową pracę. Grupa ta stale rośnie i potrzebuje odpowiedniej ochrony. Są to ludzie narażeni na nieuzasadnione zwolnienie i doświadczający takich sytuacji. Muszą istnieć minimalne standardy w tym przedmiocie na wspólnym rynku pracy. Musimy również jeszcze raz przyjrzeć się funduszowi dostosowania do globalizacji i sprawdzić, czy możemy jeszcze bardziej poprawić perspektywy dla osób dotkniętych bezrobociem w wyniku restrukturyzacji, tak aby mogli zostać objęci szkoleniem i znaleźć nową pracę. Mamy kilka propozycji w dziedzinie warunków pracy.

Na koniec chciałbym poruszyć kwestię, która w poniedziałek była przedmiotem dyskusji w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Z powodu wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ludzie bardzo obawiają się dziś dumpingu społecznego w UE. Boją się, że stanie się on obowiązującą polityką. Udało nam się przygotować propozycje dotyczące dyrektywy w sprawie delegowania pracowników, aby zapewnić równe traktowanie i ustanowić w prawie pierwotnym zasadę, że prawa podstawowe, takie jak prawo do strajku, nie są podporządkowane zasadzie swobodnego przepływu. Mam nadzieję, że Komisja zajmie się tym teraz dalej. Wyrażamy zadowolenie z organizacji forum, lecz musicie również przedstawić konkretne propozycje przeciwdziałania dumpingowi społecznemu i zapewnienia pracownikom rozsądnego wynagrodzenia i rozsądnych warunków pracy.

 
  
MPphoto
 

  Diana Wallis (ALDE). - Panie przewodniczący! Przy okazji ostatniej dyskusji z panem komisarzem Barroso na temat programu prac powiedziałam, że cieszę się, iż Komisja starała się uniknąć tego, co nazwałam „chorobą końca kadencji” (ang. end of term-itis). Jest to jednak bardzo trudne dla Parlamentu Europejskiego przed wyborami europejskimi. Każda grupa będzie chciała odcisnąć swoje piętno na przyszłym programie. To naturalne, jednak powinniśmy również starać się mówić w tym dialogu jednym głosem, aby osiągnąć pewien stopień klarowności. Grupa Liberałów i Demokratów przyłączyła się do wspólnej rezolucji, lecz jesteśmy również otwarci na pomysły innych grup, aby starać się zapewnić to, co często jest naszą rolą: stabilność w Izbie i pewien rodzaj równowagi.

Obecne czasy wywołują strach wśród obywateli europejskich. Nikt nie jest pewny przyszłości w globalnym zawirowaniu finansowym, co budzi obawy o zadłużenie, bezrobocie, koszty opieki zdrowotnej, emerytury i napędza atmosferę, w której sprawiedliwość i równość niewiele znaczą, skoro każdy usilnie stara się zachować własną pozycję.

Zmiana klimatu niesie natomiast swoiste obawy o dostosowanie stylu życia i o koszty paliwa w zdecydowanie innym świecie.

Obecny czas globalnych problemów powinien oczywiście być czasem, w którym UE może się usamodzielnić, ponieważ ma zasięg międzynarodowy. My, Liberałowie i Demokraci, mówimy: - zgoda, skorzystajmy z tego zasięgu, lecz pamiętajmy, aby zbytnio się nie zapędzić. Powinien on być swego rodzaju parasolem, zapewniać kontrolę, lecz również umożliwiać indywidualne wybory, aby obywatele zaczęli czuć, że znów kontrolują, co się dzieje w tych niepewnych czasach.

Zatem mówimy tak dla większego nadzoru rynków finansowych i finansowych graczy, lecz również tak dla większego wyboru dla konsumentów i większej dla nich rekompensaty. Nie chcemy w Europie kolejnego przypadku Equitable Life. Tak dla większej mobilności zawodowej, tak dla poprawy jednolitego zabezpieczenia społecznego, ale też dla sprawiedliwości i braku dyskryminacji. Zgoda na większy wybór w kwestiach zdrowia i mobilności pacjentów. Pozwólmy naszym obywatelom wybierać, jak chcą przeżyć swoje życie.

Jeżeli martwią się państwo o przyszłość, jedynym sposobem na to, abyście poczuli się bezpieczniej, jest świadomość, że możecie coś w tej kwestii zrobić, że macie kontrolę. Takie właśnie podejście będzie przyświecać decyzjom Liberałów i Demokratów w ramach tej rezolucji. Tak dla Europy, lecz również dla indywidualnych wyborów i zaangażowania.

 
  
MPphoto
 

  Seán Ó Neachtain (UEN) - (GA) Panie przewodniczący! Największą troską Komisji, Rady i, oczywiście, Parlamentu jest jak najszybsza poprawa europejskiej gospodarki. Europa nie będzie miała pieniędzy na wydatki socjalne, aby pomóc tym, którzy znaleźli się w niekorzystnej sytuacji, jeżeli nie nastąpi poprawa gospodarki. Musimy jak najszybciej podjąć to wyzwanie.

W świetle tego, co wydarzyło się na rynkach finansowych, nie sądzę, abyśmy mogli dalej działać, tak jak w bieżącym roku. Należy powstrzymać obecną ingerencję w zasady regulujące rynki finansowe. Opinia publiczna wyraża duże zaniepokojenie z tego powodu i musimy ją uspokoić. Musimy zacząć działać bardzo szybko.

Wszyscy w Unii Europejskiej musimy więcej inwestować w badania i rozwój. Jestem ogromnie zadowolony, że w latach 2007–2013 55 miliardów euro zostanie wydanych na ten cel. Musimy być na bieżąco. Należy też zapewnić konkurencyjność w tych dziedzinach. W ten sposób będą powstawać miejsca pracy i zaistnieje przekonanie, że świat, w którym teraz żyjemy, ma mocne podstawy gospodarcze.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI). - (DE) Panie przewodniczący! Stoimy dzisiaj w obliczu wybuchowej mieszanki upadku społecznego, konfliktów kulturowych, coraz większych deficytów demograficznych, strachu przed wstrzymaniem dostaw, inflacji, importowanych zagrożeń i spekulacyjnej bańki, która w każdej chwili może doprowadzić do katastrofy. Zdecydowanie zbyt długo niepokojący rozwój wypadków na rynku pracy oraz obawy obywateli były ignorowane.

Najwyższy czas wyznaczyć odpowiednie priorytety. Jeżeli chodzi o kryzys żywnościowy, uważam, że ponowne włączenie polityki rolnej do kompetencji krajowych ma zasadnicze znaczenie dla utrzymania naszej samowystarczalności. Należy ostatecznie rozwiązać problem nielegalnej imigracji masowej i wprowadzić rozsądną politykę prorodzinną dla rdzennej ludności europejskiej. Obywatelom należy zapewnić ochronę przed dotowanym przez UE przenoszeniem przedsiębiorstw. Należy też powstrzymać marnowanie pieniędzy podatników i nadużycia podatkowe. Nie można dłużej marnotrawić majątku UE na euforyczną prywatyzację. Musimy wreszcie pogodzić się z faktem, że projekt traktatu lizbońskiego zakończył się fiaskiem.

Jeżeli UE wykaże się rozsądkiem w tej kwestii, możemy przezwyciężyć obecny kryzys. W przeciwnym wypadku możemy być świadkami stopniowego upadku Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Salvador Garriga Polledo (PPE-DE).(ES) Panie przewodniczący! Moja grupa pragnie jedynie podkreślić, że obecne ramy budżetowe i finansowe na lata 2007–2013 bardzo utrudniają skuteczne działanie w obliczu nowych priorytetów politycznych. Obecny Parlament i moja grupa stoją na stanowisku, że nie można przyjmować nowych priorytetów politycznych bez zapewnienia dostatecznego finansowania.

Widzimy teraz, że w obecnych ramach finansowych nie ma miejsca na nowe inicjatywy polityczne podjęte zarówno przez Radę, jak i Komisję, w tym pomoc żywnościową lub pomoc dla Gruzji. Musimy zatem znaleźć odpowiednie rozwiązania. Nie możemy jednak zaakceptować rozwiązań przyjętych po to, aby przynieść szkodę istniejącym planom i funduszom dostępnym w ramach porozumienia międzyinstytucjonalnego. W tym względzie musimy być niezwykle rygorystyczni.

Musimy zapewnić pełną dostępność niezbędnych środków. W pozostających latach musimy wykorzystać wszystkie aspekty porozumienia międzyinstytucjonalnego, aby zapewnić odpowiednie finansowanie naszych priorytetów. Musimy też wykorzystać to, o czym zapomnieliśmy – mam na myśli przegląd budżetu – aby odpowiednio rozwiązać te problemy, które się pojawią, mając na uwadze, że rozwój sytuacji wymaga nowych nadzwyczajnych środków politycznych.

Dlatego też zwracamy się do Komisji, aby podjęła dodatkowe starania i jak najszybciej przedstawiła proponowany przez siebie przegląd budżetu.

 
  
MPphoto
 

  Evelyne Gebhardt (PSE). - (DE) Panie przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca! Sceptycyzm obywateli wobec Unii Europejskiej jest dzisiaj silnie odczuwalny. I jest ku temu powód Wynika on z prowadzonej w ostatnich latach polityki w poszczególnych obszarach i sposobu informowania o niej obywateli.

Z tego powodu niezmiernie ważne jest, aby Komisja Europejska i inne instytucje UE zdecydowanie bardziej dostosowały proces prowadzenia polityki do życia obywateli, a także sprawiały wrażenie i udowadniały im, że Unia Europejska autentycznie robi coś dla swoich obywateli.

W tym celu –na przykład w analizach czego nam trzeba – należy bardziej skupić się na tym, co powinniśmy robić. Przykładowo monitorowanie z punktu widzenia konsumentów jest bardzo ważnym instrumentem, który należy rozbudować, tak abyśmy mogli lepiej uwzględniać problemy i interesy obywateli w tym obszarze.

Drugą kwestią, która jest równie ważna w tym kontekście, jest lepsze monitorowanie oddziaływania prawodawstwa UE. Nie wystarczy po prostu ocenić skutki gospodarcze. Potrzebujemy jasnej oceny oddziaływania również w sferze społecznej. W ten sposób będziemy wiedzieć, jaki wpływ na obywateli mają tworzone przez nas przepisy, i będziemy mogli pokazać, że to, co wiemy, czego chcemy i co robimy, może mieć pozytywny wpływ na ich życie.

Istotne jest również, aby wszyscy obywatele UE mieli te same prawa. Zwracam się zatem do państwa o dalsze prace nad powództwem zbiorowym i wspólnymi uprawnieniami. Byłby to bardzo ważny sygnał dla obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Bernard Lehideux (ALDE).(FR) Panie przewodniczący! Pani wiceprzewodnicząca! Komisja zachowuje się jak nieuważny uczeń, który próbuje nadgonić czas, aby skończyć zadanie. Pakiet socjalny niewątpliwie istnieje, lecz jest niekompletny i nie może być postrzegany jako krok w kierunku uwzględnienia przez Komisję kwestii społecznych.

Przewodniczący Komisji nie uświadomił sobie skali ostrzeżenia wyrażonego przez obywateli Francji, Niderlandów i Irlandii, które niestety powtórzyłoby się w innych miejscach, gdyby zorganizowano tam referenda. Wyniki tych referendów są przywołaniem do porządku. Jeżeli Europejczycy chcą więcej Europy, to nie po to, aby przyjmować jeszcze bardziej niezrozumiałe dyrektywy, lecz po to, aby budować lepsze społeczeństwo.

Uregulowania dotyczące rynku wewnętrznego są niewątpliwie konieczne, lecz zdecydowanie nie są najważniejsze. Program na 2009 rok, podobnie zresztą jak wcześniejsze, będzie nietrafiony. Ludzie nie oczekują, że Komisja ograniczy się do uzupełniania ani nawet upraszczania prawodawstwa. Oczekują od Komisji, że stanie na wysokości zadania, które nakładają na nią traktaty: że będzie siłą napędową Unii, jej źródłem pomysłów.

Aby tak było, nie wystarczy, że jej przewodniczący będzie grzecznie i cicho siedział za przewodniczącym Rady. Oczekujemy, że Komisja będzie zachowywać się jak kluczowy partner w refleksji nad modelem społeczeństwa, którego potrzebujemy. Tymczasem jaki model społeczeństwa przewidziano w programie? Program na 2009 r. nie zawiera żadnych poważnych błędów, lecz nie jest programem, którego potrzebują nasi współobywatele.

Panie przewodniczący! Nowe kolegium podejmie swoje obowiązki. Mam jedynie nadzieję, że będzie ono lepiej słyszeć głos Europejczyków niż obecne.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Schwab (PPE-DE). - (DE) Panie przewodniczący pani wiceprzewodnicząca, koledzy! panie i panowie! Nie można pominąć różnorodności przesłań skierowanych na dzisiejszym posiedzeniu plenarnym do Komisji. Tak dalece, jak to możliwe chciałbym zatem skupić się na kilku kwestiach, które, jak mam nadzieję, znajdą poparcie moich kolegów.

W moim mniemaniu to, co do czego możemy być zgodni, a o czym wcześniej wspomniała pani wiceprzewodnicząca, to, że Unia Europejska nie może zarzucić swojego zobowiązania do stosowania podstawowej zasady społecznej gospodarki rynkowej, promując jednocześnie interesy środowisk biznesowych i samych konsumentów. Na indywidualnym poziomie jest to trudne zadanie zręcznościowe, którego wynik może oczywiście różnić się, w zależności od politycznych przekonań. Uważam jednak – i tu chciałbym nawiązać do tego co powiedział pan poseł Nassauer – że w nadchodzących miesiącach Komisja musi dać wyraz lepszego zrozumienia tego, co kryje się pod pojęciem pomocniczości.

Jeżeli spojrzymy na przedstawione wnioski na temat zakupu pojazdów przyjaznych dla środowiska lub to, co Komisja zamierza zaproponować programie prac w obszarze towarów przyjaznych dla środowiska, jasno wynika z nich, że prezydenci naszych miast, podobnie jak zwykli śmiertelnicy, nie są w stanie podjąć sprzyjających środowisku decyzji, dlatego też Komisja czuje potrzebę, aby ze swojej pozycji w centrum Europy narzucić im, co powinni robić. W naszej opinii jest złe podejście. Chcemy, aby obywatele sami rozumieli, że zakup towarów przyjaznych dla środowiska leży w ich interesie. W tym celu potrzebujemy więcej pomocniczości w tym sektorze, więcej najlepszych praktyk, a mniej sterowania.

Pani wiceprzewodnicząca! Chciałbym również zachęcić Komisję do przyjmowania w przyszłości bardziej odważnej postawy w negocjacjach z państwami członkowskimi, na przykład, gdy poruszana jest kwestia, jak należy zharmonizować przepisy dotyczące ochrony konsumentów w Unii Europejskiej w interesie przedsiębiorstw i w interesie konsumentów. Taka harmonizacja będzie miała sens tylko wtedy, gdy faktycznie obejmie całą sferę prawa ochrony konsumentów i nie pozostawi państwom członkowskich pola do manipulacji na marginesie zharmonizowanego acquis. W innym przypadku będzie to działanie bezcelowe.

 
  
MPphoto
 

  Claudio Fava (PSE). - (IT) Panie przewodniczący! Pani komisarz! Panie i panowie! Rok 2009 jest rokiem, w którym nie tylko pójdziemy do urn, lecz również rokiem, który przyniesie odpowiedzi na konkretne pytania skierowane do nas przez wyborców. Jedno z takich pytań będzie dotyczyło przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości: dlaczego zamierzamy ją stworzyć, jak zamierzamy ją stworzyć i kiedy zamierzamy ją stworzyć. Odpowiedź powinna mieć formę ambitnego programu legislacyjnego, którego, pani komisarz, Komisja jeszcze nie przedstawiła.

Oczekujemy konkretnych wniosków legislacyjnych dotyczących polityki imigracyjnej, zwłaszcza polityki przyjmowania i azylu, aby zachować to podstawowe prawo w całej Unii Europejskiej i uniknąć rozróżnienia między polityką dotyczącą legalnej i nielegalnej imigracji, które wszystkim nam wydaje się niewłaściwe. Uważamy, że konieczne są ramy wspólnej polityki i środowisko regulacyjne. Obok środków ograniczających potrzebujemy środków integrujących i legalnych kanałów imigracji.

Oczekujemy konkretnych wniosków dotyczących współpracy sądowej i policyjnej w sprawach karnych w oparciu o wzajemne uznawanie gwarancji proceduralnych. Wzajemne uznawanie jest elementem, którego wciąż brakuje, a bez takich wniosków walka ze zorganizowaną przestępczością i terroryzmem może być tylko retoryczna.

Na koniec oczekujemy śmielszego podejścia do ochrony praw podstawowych, która pozostaje głównym celem środków dotyczących środków sądowych. Po wejściu w życie traktatu lizbońskiego nowa Agencja Praw Podstawowych powinna stać się głównym instrumentem działania w tym obszarze.

Pani komisarz! Oczekujemy, że znajdziemy potwierdzenie takich zamiarów w programie, który Komisja przedstawi nam w nadchodzących dniach.

 
  
MPphoto
 

  Jean Marie Beaupuy (ALDE).(FR) Panie przewodniczący! Pani komisarz! Drodzy koledzy! Powiedziała Pani, pani komisarz, że sama chciałaby pani Europy bardziej widocznej, Europy znaczącej coś dla obywateli.

Otóż obecnie największa część budżetu Unii, to jest 36%, jest przeznaczona na politykę spójności. Jeżeli zatem jest obszar, w którym nasi obywatele mogą w konkretny i praktyczny sposób odnotować osiągnięcia i determinację Europy, to jest nim Fundusz Spójności.

Jak już powiedziano, 2009 r. będzie rokiem szczególnym, ponieważ nastąpi wymiana składu Parlamentu i Komisji. Oznacza to, że w naturalny sposób będzie to swego rodzaju „pusty rok”, rok zawieszenia, w niektórych dziedzinach. W polityce spójności nie możemy sobie jednak pozwolić na zawieszenie. Nie możemy zatrzymać programów, które zostały uruchomione, a przede wszystkim nie możemy zatrzymać ich skuteczności. Każdy z pewnością zachował w pamięci poprawę konkretnych aspektów codziennego życia ludzi w Portugalii, Hiszpanii, Irlandii i we wszystkich innych krajach Europy dzięki polityce spójności.

Komisja powinna zatem przedstawić na 2009 r. szczegółowy program pracy w dziedzinie spójności – która, jak powtarzam, pochłania największą część środków budżetowych Unii Europejskiej, lecz również jest najbardziej namacalnym wyrazem naszych osiągnięć dla naszych obywateli – aby nie był to pusty rok, lecz rok postępu w ramach okresu programowania 2007–2013.

Z góry dziękuje pani komisarz i pani kolegom, za propozycje w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 

  Françoise Grossetête (PPE-DE).(FR) Panie przewodniczący! Pani wiceprzewodnicząca Komisji! Okres lat 2008 i 2009 to czas przełomu, ponieważ doświadczamy bezprecedensowego kryzysu gospodarczego i ponieważ odbędą się wybory europejskie. Niestety jest to czas, który może okazać się czasem straconym.

Należy zatem zrobić wszystko, aby utrzymać konkurencyjność naszych przedsiębiorstw i przekonać naszych współobywateli, że Europa jest właściwą odpowiedzią. Niestety program jest napięty, by nie rzec – zbyt napięty, i pojawia się zbyt późno, i to nie dlatego że nie ostrzegano o tym przez kilka ostatnich lat.

Pani komisarz Wallström powiedziała nam, że w kwestii zmian klimatu powinniśmy być pionierami inteligentnego wzrostu. Wszyscy się z tym zgadzamy, lecz wysiłki należy podejmować wspólnie lub nie podejmować ich wcale. Europa nie może dokonać tego sama. Nie powinna kręcić bicza sama na siebie. Konsekwencje decyzji, które podejmiemy, poważnie zaważą na płaszczyźnie gospodarczej i społecznej. Nie możemy mówić o międzynarodowym porozumieniu w sprawie klimatu bez zaangażowania ze strony Chin, Stanów Zjednoczonych, Brazylii lub Indii. Porozumienie bez podpisu Chin nie będzie porozumieniem.

W dziedzinie zdrowia zapowiedziano pakiet farmaceutyczny. Nareszcie! Domagaliśmy się go od lat. Pojawia się wtedy, gdy będziemy przygotowywać się do wyborów. Jest mimo wszystko źródłem wielkiej frustracji. W jaki sposób uzasadnić naszą powolność w zwalczaniu podrabiania leków, skoro jest to prawdziwe zagrożenie dla zdrowia, skoro mamy do czynienia z poważnym przestępstwem. Już dawno temu mogliśmy zacząć prace nad identyfikowalnością lekarstw i zakazem przepakowywania.

Na koniec myślę, że należy bezwzględnie wzmocnić politykę ochrony konsumentów, zwłaszcza w świetle wszystkich kryzysów i skandali żywnościowych na świecie.

Dlatego zwracam się do pani, pani komisarz Wallström! Dopilnujmy, aby rok 2009 nie był rokiem straconym!

 
  
  

PRZEWODNICZĄCY: ADAM BIELAN
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Libor Rouček (PSE). - (CS) Panie i panowie! W ostatnich czasach Europa przyzwyczaiła się do względnie wysokiego wzrostu i dobrobytu gospodarczego. Obawiam się, że ten okres właśnie się skończył, przynajmniej na jakiś czas. W następnym roku główne priorytety Komisji, Parlamentu Europejskiego, a także Rady powinny być zatem ukierunkowane na przywrócenie wzrostu gospodarczego i poprawę spójności społecznej. Należy usprawnić system regulujący rynki finansowe w Unii; istotne jest, aby podjąć próbę skuteczniejsze1 koordynacji gospodarczej i podatkowej, w tym koordynowania systemu podatków bezpośrednich i precyzyjnych środków zwalczania nadużyć podatkowych. Należy pilnie przygotować kompleksową propozycję polityki zewnętrznej w obszarze energetyki, włącznie z aktywnym wspieraniem budowania infrastruktury energetycznej. W okresie niepewności gospodarczej Komisja powinna również potwierdzić swoje zobowiązanie do wspierania praw społecznych daleko bardziej niż wcześniej. Nie muszę państwu przypominać że głównym priorytetem na następny rok powinno być również zakończenie ratyfikacji traktatu lizbońskiego i, oczywiście, jego wdrożenie.

 
  
MPphoto
 

  Lambert van Nistelrooij (PPE-DE). - (NL) Panie przewodniczący! Pani komisarz Wallström mówiła przed chwilą o docieraniu do obywateli. Otóż polityka spójności z tysiącami regionalnych i miejskich programów na małą skalę jest najbardziej widoczną formą działania Komisji Europejskiej. W ten sposób powinniśmy aktywnie docierać do obywateli w przyszłości. Mam na myśli nie tylko regionalne i miejskie dni otwarte tutaj, w Brukseli, w nadchodzących tygodniach, lecz również wiele innych działań w państwach członkowskich. Jak dotąd wszystko jest w porządku.

Potrzebne są jednak również zmiany. Chciałbym wspomnieć o dwóch. Po pierwsze Parlament gorąco pragnie nadać funduszowi solidarności Unii Europejskiej większą elastyczność. W obliczu klęsk żywiołowych, powodzi obywatele domagają się szybkiego działania. Mamy w tej kwestii swój punkt widzenia, lecz Rada Europejska blokowała debatę przez kilka lat. Upewnijmy się w każdym razie, że wciąż jest ona otwarta.

Po drugie zapowiedziana na październik zielona księga w sprawie spójności terytorialnej musi stanowić podstawę dla polityki spójności po 2013 r. Nie chodzi o ponowne włączenie do kompetencji krajowych, lecz długofalowe działania na szczeblu europejskim, jednolitą, integralną politykę europejską. Obserwujemy koncentrację w niektórych regionach w Europie. Jest to konieczna konsekwencja globalizacji. Jednocześnie musimy przyjąć jednak jakiś punkt widzenia co do tego, w jaki sposób umożliwić w Europie zrównoważony rozwój we wszystkich obszarach z ich szczególnymi cechami w szerokim spektrum rozwoju rolnictwa, badań i rozwoju, ekologii itp.

Rynek wewnętrzny przyniósł wiele korzyści, a jego wprowadzanie jest już prawie zakończone. Natomiast polityka spójności wchodzi obecnie w nowy etap. Zielona księga będzie dla niej podstawą, a w nowym etapie należy podjąć kolejne kroki legislacyjne.

 
  
MPphoto
 

  Katerina Batzeli (PSE).(EL) Panie przewodniczący! Na początku pragnę podziękować pani komisarz Wallström. Jej udział rzeczywiście pozwolił nam znaleźć płaszczyznę porozumienia w sprawie polityki komunikacji oraz priorytetów Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w ramach porozumienia międzyinstytucjonalnego, które zostało skonsolidowane i ma zostać przedstawione.

Jak słusznie powiedziała pani komisarz, wszyscy wiemy, że pierwszy filar obejmujący politykę społeczną musi być priorytetem w polityce komunikacji i rzeczywiście stanowić główny przedmiot działań UE, która nie tylko szanuje swoich obywateli, lecz chce narzucić własne wytyczne i struktury oraz własny porządek w międzynarodowym kontekście kryzysu globalizacji.

W tej kwestii nie ma sprzeciwu. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że w pani propozycji brakuje pewnych indywidualnych zaleceń dotyczących specjalnych rynków lub istotnych kwestii, takich jak ochrona praw własności intelektualnej. Teraz Komisja musi znaleźć ostateczne rozwiązanie problemu, ponieważ w ostatnim komunikacie nie zawarła specjalnych zaleceń i ograniczyła się do kwestii „technokratycznych”, zamiast zająć się kwestiami zasadniczymi.

Jeżeli chodzi o politykę w obszarze edukacji i imigracji, uważam, że powinna pani zwrócić na nie szczególną uwagę w swoim tekście.

 
  
MPphoto
 

  Georg Jarzembowski (PPE-DE). - (DE) Panie Przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca! Chciałbym nieco stonować przychylne uwagi Izby pod pani adresem, przynajmniej jeżeli chodzi o prawa pasażerów.

Wzywamy Komisję do przedstawienia pełnego pakietu wniosków dotyczących praw pasażerów w całym sektorze transportu. Należy wyrazić zadowolenie, że mamy już prawa pasażerów w transporcie lotniczym, chociaż wymagają one pilnego przeglądu, mając na uwadze że niektóre linie lotnicze nie stosują odpowiednich przepisów w taki sposób, w jaki byśmy sobie tego życzyli. W tym roku uzgodniliśmy również pakiet dotyczący praw pasażerów w transporcie kolejowym, który zostanie wdrożony w przyszłym roku.

Pani komisarz! Zapowiedziano jednak, że zostaną wprowadzone prawa pasażerów podróżujących autobusami dalekobieżnymi, a debata na temat praw pasażerów promów już się rozpoczęła. Nie widzę jednak żadnego z tych proponowanych środków w programie pracy. Potrzebujemy tych wniosków, skoro chcemy określić prawa pasażerów w całym sektorze transportowym, a w tej kwestii zgadzamy się z Komisją. Jeżeli chcemy postawić obywateli na pierwszym miejscu, jednym z najlepszych sposobów, aby to uczynić, jest wprowadzenie praw pasażerów, które będą stosowane w całym sektorze transportowym.

Druga kwestia, którą chciałbym krótko omówić, jest następująca: mamy nadzieję, że Komisja wdroży planowane systemu zarządzania ruchem, zgodnie z przewidywaniami. Mam w szczególności na myśli system SESAR, czyli europejski system zarządzania ruchem lotniczym, i ERTMS, czyli europejski system zarządzania ruchem kolejowym. Pani wiceprzewodnicząca! Dzięki tym systemom nie tylko transport będzie bezpieczniejszy i tańszy, ale przyczynią się one również do ochrony środowiska. Może zatem pani liczyć na nasze pełne poparcie dla szybkiego wprowadzenia tych systemów.

 
  
MPphoto
 

  Ingeborg Gräßle (PPE-DE). - (DE) Panie przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca, panie i panowie! W sferze budżetowej nie ma nowych zagadnień. Kontrola budżetowa ma charakter ciągły. Bylibyśmy zatem zadowoleni z postępów w kwestiach, które zostały już uwzględnione w tym dokumencie.

Mam pięć uwag. Po pierwsze, pilnie wzywamy o wsparcie dla Rumunii i Bułgarii we wprowadzaniu praworządności, wymiaru sprawiedliwości i kontroli finansowej. Nie chcemy znaleźć się w tym samym punkcie za dwa lata, zatem ten problem jest dla nas bardzo ważny.

Druga kwestia dotyczy poświadczenia wiarygodności całego budżetu po stopniowej procedurze kontroli obejmującej krajowe trybunały obrachunkowe. Byłoby dobrze, gdyby w swoim ostatnim półroczu kadencji Komisja mogła odnotować istotne postępy w tej dziedzinie lub przynajmniej wypracować wspólne stanowisko na przyszłość. Nasze oczekiwania, jako organu sprawującego kontrolę nad budżetem, są zatem dość skromne.

Trzecia kwestia dotyczy uproszczenia. Powinniśmy w większym stopniu pomagać niższym szczeblom administracji w państwach członkowskich we wdrażaniu prawa UE. Nie ma wątpliwości, że urzędnicy tych szczebli są zupełnie przytłoczeni w wielu obszarach prawa UE. Stąd tak wysoka skala niepowodzenia.

Czwarta uwaga odnosi się do pomocy zagranicznej. W tej kwestii chciałabym w szczególności wspomnieć o Kosowie i o współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Komisja Kontroli Budżetowej była w Kosowie. Chciałabym zapowiedzieć w tym momencie, że Kosowo może stać się swego rodzaju problemem w momencie absolutorium za wykonanie budżetu. W mojej opinii wykorzystujemy w niewielkim stopniu możliwości dostępne w Unii Europejskiej, lecz mamy dobre podstawy, aby poprawić się w tym obszarze.

Moja piąta uwaga dotyczy poprawy współpracy między państwami członkowskimi w zwalczaniu nadużyć finansowych. W tym obszarze wykazać muszą się przede wszystkim panie i panowie z Rady. W listopadzie Izba będzie głosowała nad rozporządzeniem, które będzie stanowić podstawę prawną dla zwalczania nadużyć finansowych. Musimy rozważyć dalsze działania w tym obszarze, jeżeli chcemy osiągnąć tu lepsze wyniki. Dotychczas byliśmy przynajmniej zgodni w tej kwestii.

 
  
MPphoto
 

  Genowefa Grabowska (PSE). - (PL) Panie Przewodniczący! Mówimy tu bardzo wiele o strategii Komisji, której głównym celem jest, by Unia była bliżej obywatela. Powtarzamy to co roku i ta strategia mimo usilnych starań pani komisarz, które ja cenię, i działań za które składam głębokie podziękowania, nie daje rezultatu. Unia nie jest bliżej obywatela. A dlaczego nie jest? Ciągle uważam, że winą jest polityka informacyjna. Przyjrzałam się punktowi dotyczącemu informowania o Europie i w tym dziale przedstawionym przez Komisję jest jedna cenna rzecz, mianowicie uruchomienie społecznej kampanii na temat socjalnego wymiaru Karty Praw Podstawowych. To dobry punkt, ale reszta to są informacje nie o działaniach, ale o pracy i zamiarach Unii Europejskiej. Obywatel oczekuje informacji o rezultacie, nie o tym, co Unia zamierza, czy planuje, ale o tym co zrobiła i co do obywatela trafia.

Na koniec chciałabym zapytać Komisję, dlaczego kampania prowadzona w Irlandii przez pana Ganleya dała lepsze rezultaty niż kampania prowadzona przez rząd irlandzki, przez Unię Europejską w zakresie traktatu lizbońskiego? Czyżby zadziałała tu tajemna moc, czy też zadecydowały o tym fundusze pana Ganleya? Może Komisja się temu przyjrzy.

 
  
MPphoto
 

  José Ignacio Salafranca Sánchez-Neyra (PPE-DE).(ES) W 2009 r. Unia Europejska będzie musiała poprawić nie tylko wewnętrzny wymiar projektu europejskiego, lecz również swoje zewnętrzne oddziaływanie w ramach spójnej i skutecznej polityki zewnętrznej stanowiącej odpowiedź na wyzwania wynikające obecnie z globalnych wydarzeń.

W tym celu musimy poprawić nasze stosunki z Rosją po kryzysie na Kaukazie. Musimy też w pewien sposób dostosować politykę sąsiedztwa, po pierwsze na naszym kontynencie – poprzez układy o stabilizacji i stowarzyszeniu, a także poza nim – w ramach Unii dla Morza Śródziemnego.

Równie ważne, w moim mniemaniu, jest utrzymanie naszej obecności na obszarach objętych kryzysami w Azji środkowej, w Iraku, w Iranie, w Afganistanie, a także w Pakistanie, wzmocnienie naszej obecności na dotkniętym konfliktami Bliskim Wschodzie i utrzymanie stosunków ze wschodzącymi mocarstwami – Chinami i Indiami. Musimy w szczególności umacniać układy o stowarzyszeniu z państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku.

Uważam, że musimy zwrócić szczególną uwagę na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych, a także priorytetowo potraktować zawarcie umów o stowarzyszeniu z krajami Merscosur, Wspólnoty Andyjskiej i Ameryki środkowej.

Panie przewodniczący, pani wiceprzewodnicząca! Na koniec pragnę zaznaczyć, że w moim przekonaniu to ogromne zadanie będzie o wiele łatwiejsze, jeżeli będziemy mogli wykorzystać instrumenty, które w obszarze polityki zagranicznej daje nam traktat lizboński.

Pani wiceprzewodnicząca! Na zakończenie muszę powiedzieć pani, to co pani już wie: może pani liczyć na poparcie tego Parlamentu.

 
  
MPphoto
 

  Szabolcs Fazakas (PSE). - (HU) Panie przewodniczący! Dziękuję za udzielenie mi głosu. W przeciwieństwie do oczekiwań, kryzys, który rozpoczął się w Ameryce rok temu, nie tylko nie skończył się, lecz uderza na całym świecie z coraz większą siłą, obejmując rynki finansowe i gospodarki w Europie.

Bank Centralny wpompował ogromne kwoty w rynki finansowe, aby uchronić je przed krachem. Aby jednak zaradzić gospodarczym i społecznym skutkom kryzysu finansowego, Komisja musi osiągnąć postęp w dwóch obszarach.

Po pierwsze jak najszybciej należy powołać wspólny europejski organ nadzoru finansowego, który powinien odpowiadać za unikanie podobnych zagrożeń spekulacyjnych, a także zapewniać stopniowe przejęcie przez Europę roli, jaką pełnił załamany obecnie amerykański rynek finansowy i kapitałowy. Po drugie należy skoncentrować działania europejskiego sektora finansowego, nie na spekulacyjnych transakcjach, lecz na rzeczywistej gospodarce, która dotychczas była pomijana. Oczywiście, aby to osiągnąć, Europejski Bank Centralny powinien zajmować się nie tylko utrzymywaniem w ryzach inflacji, lecz również potraktować priorytetowo wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Gunnar Hökmark (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Rok 2009, jeżeli mogę ująć to oględnie, będzie kluczowym rokiem dla osiągnięcia celów procesu lizbońskiego. Chciałbym dzisiaj poruszyć cztery kwestie. Pierwsza dotyczy potrzeby faktycznych postępów w procesie tworzenia lepszych uregulowań prawnych. Wszyscy zgadzamy się, że w tym obszarze należy ograniczyć obciążenia administracyjne o 25 % do 2012 r. Myślę, że byłoby stosowne, aby Komisja pokazywała co roku w Parlamencie, że faktycznie posuwa się naprzód w procesie tworzenia lepszych uregulowań prawnych.

Druga kwestia to badania i innowacje. Przegląd budżetu dobiega końca. Na tym etapie kluczowe i strategicznie ważne jest zapewnienie, że możemy osiągnąć więcej i sprawić, aby Europa wysunęła się na czołową pozycję w dziedzinie badań i innowacji, zapewniając odpowiednie finansowanie tych celów.

Trzecią kwestią jest mobilność pracowników. Jest to jeden z najbardziej dynamicznych aspektów Unii Europejskiej. Zauważamy tutaj ogromne osiągnięcia, które przekładają się nie tylko na poprawę gospodarki europejskiej, lecz również sytuacji poszczególnych obywateli w całej Europie. Ważne jest nie tylko to, abyśmy tego nie utrudniali – abyśmy nie ograniczali możliwości – lecz również, abyśmy ułatwiali mobilność, również poprzez debatę na temat edukacji i jej reformę w ramach procesu bolońskiego, tak aby mobilność stała się faktem dla coraz większej liczby obywateli.

Rok 2009 będzie wreszcie bardzo ważnym rokiem, jeżeli chodzi o działania dotyczące polityki energetycznej, w obszarze której mamy obecnie kilka projektów legislacyjnych. Są uregulowania dotyczące rynków energii (które wciąż wymagają uzupełnienia), odnawialnych źródeł energii, wspólnych starań i handlu uprawnieniami do emisji. Teraz nadszedł również czas, aby zapewnić, że możemy zakończyć ten proces i faktycznie go wdrożyć, co da nam dobrą podstawę – nie tylko w perspektywie 2010 r., lecz również dalszej przyszłości – do tego, abyśmy stali się najlepszą gospodarką opartą na wiedzy w skali światowej.

 
  
MPphoto
 

  Jan Olbrycht (PPE-DE). - (PL) Panie przewodniczący, pani komisarz! Rok 2009 jest rokiem wyborczym, ale to nie oznacza, że Komisja i Parlament mają mieć tylko i wyłącznie program wyborczy, w którym, charakterystycznie, wiele rzeczy się obiecuje. Dla nas jest niezwykle ważne to, co my zrobimy wspólnie do połowy roku 2009 i w drugiej połowie roku 2009. Tego również oczekują obywatele: jasnej i czytelnej informacji.

Chciałbym zwrócić uwagę na jeden z tych elementów, jakim jest zasadnicza zmiana, którą ma zaproponować Komisja Europejska w październiku, mianowicie zmiana w polityce spójności wprowadzająca wątek przestrzenny: spójność terytorialna. Zapowiedź Komisji to październik, natomiast w programie na 2009 r. nie widzimy rozwinięcia tego tematu, a już wiemy, że ta sprawa będzie wywoływała ogromne zainteresowanie, jak również kontrowersje. W związku z tym chciałem zwrócić na to uwagę, że rok 2009 jest dla tematu polityki spójności, a w szczególności spójności terytorialnej i działań zintegrowanych, niezwykle ważny i liczę na to, że dostaniemy więcej informacji.

 
  
MPphoto
 

  Danutė Budreikaitė (ALDE).(LT) Oczywiście to dla mnie przyjemność, dyskutować o programie, który powinien być kontynuacją wcześniejszych programów z poprzednich lat. W pierwszym filarze widzimy walkę z globalnym kryzysem finansowym. Nasuwa mi to na myśl gaszenie pożaru. Kryzys trwa od roku i do tej pory go nie dostrzegaliśmy; nie zostały podjęte żadne środki.

Chciałabym zwrócić państwa uwagę na politykę energetyczną. Trzy lata temu postanowiliśmy mieć wspólną politykę energetyczną. Jest to powolny, złożony proces, który wymaga ciężkiej pracy. Dlatego ważne jest, aby nasze działania były konsekwentne. Tymczasem nic mi nie wiadomo o tym, aby wspomniano o jakichkolwiek działaniach odnoszących się do energetyki. Akty prawne, które przyjęliśmy, nie stworzą same z siebie polityki energetycznej, wspólnej polityki energetycznej, ani też nie wdrożą tej polityki.

Brakuje powiązań, poszukiwania alternatywnych źródeł energii nie istnieją, nic się nie robi w kwestii Arktyki, potencjalnych zasobów w Arktyce. W rzeczywistości brakuje długofalowej perspektywy w obszarze energetyki, a skutek takiego zaniechania może być taki sam, jak w przypadku kryzysu finansowego. Działania podejmiemy dopiero wtedy, gdy zaskoczy nas jakaś sytuacja w sektorze energetyki. Proponuję, abyśmy jednak kontynuowali pracę, którą zaczęliśmy.

 
  
MPphoto
 

  Monica Maria Iacob-Ridzi (PPE-DE). - (RO) Chciałabym zwrócić uwagę na dwa priorytety w obszarze polityki społecznej i zatrudnienia, które Komisja Europejska powinna uwzględnić w przyszłym roku.

Po pierwsze Komisja powinna wspierać zatrudnianie młodzieży. Ostatnie badanie europejskie pokazało, że coraz mniej młodych ludzi wchodzi na rynek pracy, ponieważ zniechęcają ich bariery, takie jak brak miejsc pracy w wybranej dziedzinie studiów, brak doświadczenia i brak kwalifikacji zawodowych. Wszyscy młodzi ludzie powinni bezwzględnie mieć dostęp do najlepszej edukacji i uzyskać kwalifikacji, które są poszukiwane na rynku pracy. Dlatego też uważam, że system szkolnictwa powinien być powiązany z rynkiem pracy, a przejście od teorii do praktyki powinno następować łagodnie, w ramach różnych programów szkoleń zawodowych lub stażów w UE.

Po drugie Unia Europejska powinna wspierać, koordynować i udoskonalać działania podejmowane przez państwa członkowskie w dziedzinie sportu poprzez promowanie współzawodnictwa i członkostwa dzieci i młodzieży w klubach sportowych, jak również bezstronnej i przejrzystej postawy podczas zawodów. Sport wymaga również wsparcia finansowego. Opowiadam się za utworzeniem nowej linii budżetowej przeznaczonej na europejskie programy w dziedzinie sportu.

 
  
MPphoto
 

  James Nicholson (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Chciałbym przedstawić kilka komentarzy na ten temat i cieszę się z tej możliwości. Chcę wypowiedzieć się na temat sytuacji funduszu solidarności. Jestem zwolennikiem tego funduszu, gdyż uważam, że pozwala przybliżyć ludziom Europę i Brukselę.

Europa liczy obecnie 27 państw członkowskich, zatem to, czy w moim regionie w Irlandii Północnej jest powódź, czy też płoną lasy w Grecji, Hiszpanii lub Portugalii, nie ma faktycznie znaczenia. Jest kilka przerażających przykładów sytuacji, w których ludzie zostali prawie zmieceni. Nie mówię teraz o tym, żeby dać im dużo pieniędzy, lecz nadzieję na nowy start. Niewątpliwie chciałbym apelować, aby utrzymać i wspierać fundusz spójności. Proszę też, by nie komplikować go za bardzo. Niech pozostanie prosty, tak aby władze krajowe lub regionalne mogły składać wnioski i mówić ludziom ze swoich lokalnych okręgów, że te fundusze pochodzą z Europy i że Europa udziela im wsparcia.

Zatem proszę pozwolić nam uprościć fundusz spójności, proszę pozwolić, aby pozostał prosty i proszę, aby go nas nie pozbawiać.

 
  
MPphoto
 

  Margot Wallström, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej. − Panie przewodniczący, szanowni posłowie! Dziękuję za dzisiejszą debatę. Myślę, że bardzo dobrze odzwierciedla ona zakres zagadnień, którymi zajmuje się Unia Europejska – od sportu, a dokładnie linii budżetowej na finansowanie sportu, do oznakowania leków, sytuacji na Kaukazie lub pomocy w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Robimy wszystkie te rzeczy jednocześnie. Jest to jednocześnie główne wyzwanie z punktu widzenia komunikacji.

Usłyszeliśmy dzisiaj też kilka bardzo szczegółowych propozycji. Chciałabym zapewnić państwa, że rola Komisji polega na sprawdzaniu, czy możemy wyważyć wszystkie te interesy, ponieważ Komisja nie może być postrzegana jako przedstawicielka tylko jednego interesu, tylko jednego partnera lub tylko jednego zagadnienia. Musimy uwzględniać całe spektrum wyzwań politycznych. Niekiedy możemy wybrać zagadnienia, inne są wybierane za nas. Myślę zatem, że nawet jeżeli niektórzy mówią, że byli zaniepokojeni kryzysem finansowym, nikt nie wiedział dokładnie, kiedy może się pojawić ani jakie będą jego pełne konsekwencje. Z tym również musimy sobie poradzić. Musimy mieć możliwość reagowania.

Sposób, w jaki to robimy, wynika oczywiście z faktu, że stoimy na straży traktatów, co niekiedy ogranicza naszą zdolność do działania lub nasze możliwości. Nie możemy nagle ustalić nowych kompetencji lub wejść w obszary, o których wiemy, że należą faktycznie do kompetencji państw członkowskich, lub w których jesteśmy co najmniej ograniczeni w tym, co możemy zaproponować, lub musimy współpracować z innymi instytucjami. To są właśnie tworzy ramy wszystkich naszych działań.

Kiedy spotkaliśmy się ostatnio na małym seminarium – i to jest przesłanie, które pragnę skierować również do Parlamentu – powiedzieliśmy najpierw, że pozostaniemy przy naszym stanowisku. Nie będziemy zmieniać naszych wszystkich celów dotyczących dobrobytu, solidarności i bezpieczeństwa. Wciąż będą one kierować wszystkim, co robimy, gdyż dobrobyt oznacza obronę wzrostu i miejsc pracy w Europie. Nikt nie powinien wątpić w naszą determinację do dalszej walki na rzecz wzrostu i zatrudnienia w Europie. Ostatnie wydarzenia i kryzys finansowy tylko ją umocniły. Wszystko to jest tym ważniejsze, że mamy bardzo silną politykę i ostrożnie podchodzimy do tego, co obecnie robimy. Nie sądzę, aby ktokolwiek nie wiedział, że jest to jeden z naszych głównych priorytetów, tak jak był nim od samego początku i nadal takim pozostanie.

W zagadnieniu solidarności chodzi o energetykę, zmiany klimatu i to, w jaki sposób wykorzystujemy fundusz solidarności, bo dzisiaj obrona oznacza również obronę przed klęskami żywiołowymi lub zagrożeniami, których nie było, powiedzmy, dziesięć lub dwadzieścia lat temu. Teraz potrzebujemy odpowiedniej współpracy i obrony również przed tymi rzeczami.

Nie lubię malowania wszystkiego w czarnych barwach w kwestii energetyki i zmian klimatu. Myślę, że w Europie mamy ogromne możliwości. Mamy know-how, mamy technologię, mamy zasoby, mamy ludzi, mamy nadzieję na przyszłości i nawet jeżeli wszystko to ma swoją cenę, myślę, że możemy sprostać wyzwaniom i może to okazać się czymś bardzo pozytywnym dla Europy. Poprawi to jakość życia i myślę, że da nowe możliwości, również w kwestii tworzenia miejsc pracy w Europie.

Uważam, że musimy zmienić to na lepsze, a nie tylko postrzegać jako koszt, obciążenie, wysiłek. Musimy uznać, że jest to część przyszłości. To jest rozwiązanie na przyszłość i to jest Europa, która może wybić się na czołową pozycję, która może być innowacyjna, kreatywna, tworzyć miejsca pracy. Dzięki temu poprawi się jakość naszego życia, zwłaszcza jeżeli uwzględnimy przyszłość i resztę świata.

Nadal będziemy również osiągać wyniki. Konkretne rezultaty są najważniejsze dla obecnej Komisji. Nie będziemy Komisją tymczasową. Aż do końca będziemy kierować wnioski do obecnego Parlamentu i Rady.

Dziękuję państwu za wszystkie konkretne propozycje. Chciałabym odpowiedzieć na niektóre z nich, ponieważ uważam, że na przykład cały problem ochrony konsumentów jest bardzo istotny i mamy w tym obszarze bardzo ambitny projekt. Przedstawimy wniosek dotyczący pełnego przeglądu istniejących przepisów w dziedzinie ochrony konsumentów, uproszczenia ich i zapewnienia ich większej dostępności dla wszystkich. Mamy nadzieję, że Parlament będzie mógł zająć się tym ważnym wnioskiem przed wyborami. Przed końcem roku przedstawimy wniosek dotyczący rozszerzenia możliwości działania w ramach europejskiego funduszu dostosowania do globalizacji, który jest innym ważnym funduszem. Chcemy móc z niego korzystać również w kontekście globalizacji i sprostać skutkom globalizacji.

Ponieważ Jan Andersson również wspomniał o całej kwestii socjalnej - i raz jeszcze rola Komisji polega na zapewnieniu, że wyważyliśmy wszystkie zagadnienia, w których agenda społeczna odgrywa istotną rolę – na forum, które Komisja zorganizuje w listopadzie, będzie można, mam nadzieję, zająć się również kwestiami funkcjonowania dyrektywy w sprawie delegowania pracowników, co pomoże nam podjąć decyzję o dalszych krokach. Nie będziemy unikać tych zagadnień. Wiemy już teraz, jak ważne to sprawy, i jak wpłynęły nawet na irlandzkie referendum.

Pozostając jeszcze przy tej kwestii. Pani posłanko Grabowska, zna pani to powiedzenie, że „kłamstwo jest już w połowie drogi do Damaszku, kiedy prawda dopiero zakłada buty”. Nie jestem pewna, czy jest to angielskie powiedzenie, ale rozumie pani jego znaczenie. Myślę, że ilustruje ono częściowo sytuację. Jeżeli ma się odpowiednie fundusze, jeżeli można również wykorzystać strach, bardzo często jest to bardziej skuteczne, niż mogłoby być wyjaśnianie tekstu traktatu, który nie zawsze jest taki jasny, albo też pomaga to uprościć rzeczy. Jednocześnie, podczas niniejszej debaty podali państwo niektóre najlepsze powody, dla których potrzebujemy nowego traktatu. Wyjaśniają one, dlaczego pomoże on nam działać i mówić jednym głosem w świecie, a także osiągnąć większą skuteczność w podejmowaniu decyzji, oraz dlaczego pomoże obywatelom.

Kontynuujemy skuteczną działalność. Na przykład wczoraj przedstawiliśmy wniosek dotyczący pakietu telekomunikacyjnego, który zapewni obniżkę cen dla wszystkich, którzy korzystają z telefonów komórkowych, i zapewni zmniejszenie opłat roamingowych.

Na koniec chciałabym odnieść się do przeglądu budżetu. Proces konsultacji dotyczący wstępnego dokumentu zwanego „dokumentem do rozważań” może pomóc nam, począwszy od końca listopada, w przedstawieniu nowego sposobu tworzenia budżetu Myślę, że będzie to okazja do refleksji na temat tego, czym jest Europa i jak powinna działać w nadchodzących latach. Oto kilka komentarzy do bardziej szczegółowych kwestii, które państwo podnieśli.

Przedstawię je wszystkie Komisji i uwzględnię je w naszych dyskusjach nad programem pracy. Bardzo doceniam zakres poruszonych tutaj spraw. Za kilka tygodni wrócimy z nową propozycją i przedstawimy ją w obecności całego kolegium. Chcę również podkreślić, jak ważne jest to, że mamy ramowe porozumienie, które respektujemy i stosujemy, oraz to, że możemy osiągnąć porozumienie w sprawie wspólnego działania instytucji w sposób skuteczny, efektywny i demokratyczny.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Otrzymałem sześć projektów rezolucji(1)złożonych zgodnie z art. 103 ust. 2 Regulaminu.

Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się w środę 24 września 2008 r.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE-DE), na piśmie. – Rok 2009 jest rokiem kluczowym, ponieważ odbędą się wybory europejskie, zostanie powołana nowa Komisja i, miejmy nadzieję, nastąpi ratyfikacja traktatu lizbońskiego.

Głównym priorytetem politycznym w pierwszej połowie 2009 r. będzie nadal proces ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Jedność i lepiej funkcjonujące mechanizmy mają zasadnicze znaczenie, jeżeli chcemy pozostać silnym partnerem na arenie międzynarodowej.

Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy lepszej spójności w polityce energetycznej, mając na uwadze perspektywę zwiększenia niezależności energetycznej. Solidarność między państwami członkowskimi i poszukiwanie alternatywnych źródeł energii powinny stać się priorytetami UE.

Do osiągnięcia celów wyznaczonych w traktacie lizbońskim potrzeba teraz nowego impulsu. Innowacje, przedsiębiorczość i promowanie gospodarki opartej na nauce stanowią kluczowe aspekty, o których należy pamiętać. Należy zakończyć wprowadzanie rynku wewnętrznego. Należy zapewnić skuteczniejsze narzędzia dla MŚP, aby w większym stopniu wspierać ich rolę w tworzeniu miejsc pracy.

Należy przyjąć nowe podejście w kwestii zbliżania UE do obywateli. Podejście to powinno być dwukierunkowe. My politycy nie jesteśmy jedynie liderami, lecz przede wszystkim uważnymi słuchaczami naszych obywateli, na rzecz których pełnimy służbę.

 
  
MPphoto
 
 

  Magda Kósáné Kovács (PSE), na piśmie. (HU) Komisja nie wykonała najważniejszego z zadań wyznaczonych w 2004 r.: nie udało jej się powstrzymać lub chociaż w znacznym stopniu ograniczyć obojętności wobec idei Europy i braku zaufania do tej idei.

Program na przyszły rok również nie odzwierciedla postrzegania dzisiejszej Europy jako różnej od Europy z przeszłości. Potencjał gospodarczy UE-27 jest dużo większy niż UE-15. Rozszerzona Unia odgrywa również poważniejszą rolę w globalnej gospodarce. Jednocześnie problemy gospodarcze i społeczne UE-27 są inne. Inne i silniejsze są również wewnętrzne napięcia i obawy.

Swobodny przepływ pracy i usług spowodował wybuch gwałtownego konfliktu. Jasno dało temu wyraz francuskie „nie”, które pogrzebało projekt konstytucji, zaś irlandzkie głosowanie postawiło znak zapytania co do losu traktatu lizbońskiego, częściowo z powodu napięć wokół pracowników misji specjalnych.

Plan pracy na 2009 r. nie zawiera również wzmianki o tym, co zamierza zrobić Komisja, aby zabezpieczyć swobodny przepływ pracowników. Chodzi o monitorowanie państw członkowskich, które zamierzają stosować dalsze ograniczenia po upływie pięcioletniego okresu przejściowego.

Nawiązując do wszystkich tych kwestii, z przykrością stwierdzam, że coraz bardziej przerażająca obecność rasizmu i ksenofobii w Europie nie skłania Komisji do działania.

Tych problemów nie można uniknąć: powracają jak bumerang. Pozostaje tylko pytanie, czy zmierzymy się z nimi, kiedy jeszcze napięcia można złagodzić, czy wtedy, gdy przepełnione nienawiścią neofaszystowskie grupy będą wywoływać zamieszki w europejskich miastach. Mam nadzieję, że zastosujemy to pierwsze rozwiązanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Unia Europejska stoi w obliczu poważnych trudności w związku z nieoczekiwaną chwiejnością sytuacji międzynarodowej.

Niestabilność rynków finansowych, wahania cen paliw, terroryzm, widmo zimnej wojny, dotkliwa potrzeba bezpieczeństwa energetycznego, kumulacja skutków zmiany klimatu – oto obawy, które Unia Europejska może pokonać jedynie, zachowując jedność i konsensus.

Konsekwencje kryzysu w Gruzji i kryzysu finansowego w Stanach Zjednoczonych, a także eskalacja terroryzmu powinny wyznaczać jasne linie działania w harmonogramie działalności legislacyjnej i prac Komisji.

Rok 2009 jest kluczowy dla stabilności instytucjonalnej ze względu na traktat lizboński, którego ratyfikacja powinna być jednym z głównych priorytetów w nadchodzącym czasie. Program powinien obejmować te aspekty, od których zależą przyszłe zmiany Unii: wspólną politykę energetyczną, wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, reformę polityki sąsiedztwa i umocnienie zobowiązań wobec krajów Zachodnich Bałkanów, Mołdawii i Ukrainy, które potrzebują Unii Europejskiej, ale których potrzebuje również Unia Europejska.

Rok 2009 jest również rokiem wyborów do Parlamentu Europejskiego, a wyniki sondażu Eurobarometru nie wyglądają obiecująco. Z harmonogramu działań legislacyjnych i prac Komisji powinno wynikać, że głównym celem instytucji europejskich jest zaspokojenie potrzeb i zapewnienie dobrobytu obywateli europejskich.

 
  

(1)Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 20 sierpnia 2009Informacja prawna