Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

O-0093/2008 (B6-0468/2008)

Debaty :

PV 24/09/2008 - 15
CRE 24/09/2008 - 15

Głosowanie :

Teksty przyjęte :


Debaty
Uwaga
Środa, 24 września 2008 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

15. Kontrolowanie cen energii (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący . − Kolejny punkt to debata na następujące tematy:

– Pytanie ustne zadane przez posła Hannesa Swobodę w imieniu grupy PSE, do Rady: Kontrolowanie cen energii (O-0082/2008 - B6-0460/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posła Hannesa Swobodę w imieniu grupy PSE, do Komisji: Kontrolowanie cen energii (O-0083/2008 - B6-0461/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posłów: Gilesa Chichestera w imieniu grupy PPE-DE, Anne Laperrouze w imieniu grupy ALDE, Sophię in 't Veld w imieniu grupy ALDE, i Eugenijusa Maldeikisa w imieniu grupy UEN, do Rady: Kontrolowanie cen energii (O-0089/2008 - B6-0463/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posłów: Gilesa Chichestera w imieniu grupy PPE-DE, Anne Laperrouze w imieniu grupy ALDE, Sophię in 't Veld w imieniu grupy ALDE, i Eugenijusa Maldeikisa w imieniu grupy UEN, do Komisji: Kontrolowanie cen energii (O-0090/2008 - B6-0465/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posłankę Rebeccę Harms i posła Claude’a Turmesa w imieniu grupy Verts/ALE, do Komisji: Kontrolowanie cen energii (O-0091/2008 - B6-0466/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posłów Esko Seppänena i Ildę Figueiredo w imieniu grupy GUE/NGL, do Rady: Kontrolowanie cen energii (O-0093/2008 - B6-0468/2008),

– Pytanie ustne zadane przez posłów Esko Seppänena i Ildę Figueiredo w imieniu grupy GUE/NGL, do Komisji: Kontrolowanie cen energii (O-0094/2008 - B6-0469/2008),

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda, autor. − (DE) Panie przewodniczący! Chciałbym serdecznie powitać pana komisarza i pana ministra Borloo. Mamy wiele pytań, gdyż naprawdę uważamy, że Unia Europejska – a dotyczy to Komisji, a być może również Rady – poświęciła zbyt mało uwagi tendencjom na rynku cen ropy. Pomimo, że mam ogromny szacunek dla pana komisarza, uważam, że w tej dziedzinie powinniśmy robić o wiele więcej.

Po pierwsze, pragnę zwrócić uwagę na wzrost cen ropy. Zawsze wskazywałem, panie komisarzu, że tu osiąga się znaczne zyski. Co się z nimi dzieje? W rzeczywistości nie są one inwestowane, na przykład w alternatywne źródła energii albo w inne ważne projekty inwestycyjne – zamiast tego są one wykorzystywane do kupowania akcji i wypłaty dywidend.

Po drugie, jeżeli chodzi o spadek cen ropy, który też ma miejsce w pewnym stopniu, czy Komisja ma wgląd w to, czy spadek cen ropy przekłada się na ceny płacone przez konsumentów? Obawiam się, że tak nie jest, i byłbym wdzięczny za odpowiedź również w tej kwestii.

Po trzecie, pragnę zwrócić uwagę na zagadnienie ubóstwa energetycznego, które już omawialiśmy, również w kontekście sprawozdań przyjętych w komisji. Nie ma powodu, dla którego Komisja, niezależnie od przyszłego prawodawstwa, nie powinna wprowadzić bardzo praktycznego pakietu zwalczania ubóstwa energetycznego. Tego działania nie powinna podjąć jedynie Komisja – to działanie muszą podjąć również poszczególne rządy. W tej dziedzinie chcielibyśmy jednak widzieć również więcej inicjatyw ze strony Komisji.

To prowadzi mnie, po czwarte, do zagadnienia zewnętrznej polityki energetycznej oraz dostaw energii, a zwłaszcza gazu, co jest tematem wielokrotnie przez nas poruszanym. Słyszałem, że ostatnio był pan z wizytą w Nigerii. Chciałbym usłyszeć, jakie inicjatywy podjęto w tym kontekście.

Żeby podać tylko jeden przykład: widać, że projekt Nabucco się oddala. Amerykanom udało się zbudować rurociąg naftowy PTC. Wszyscy utrzymywali, że nie będzie to opłacalne przedsięwzięcie, lecz teraz, po takiej podwyżce cen ropy, z pewnością jest ono opłacalne. Powiedzieli po prostu: „Tego właśnie chcemy i czego potrzebujemy, aby zdywersyfikować nasze dostawy energii”.

A co robi Europa? Myślę, że podejście Europy było o wiele zbyt nijakie, żeby uzyskać pewne rzeczy, a ja chciałbym, żeby Rada i Komisja były o wiele silniejsze i bardziej stanowcze w dążeniu do dywersyfikacji dla Europy, gdyż ma to również znaczenie dla naszych dostaw energii. Jednakże dla naszej grupy szczególnie ważnym zagadnieniem jest ubóstwo energetyczne i nasze działania jemu zapobiegające, gdyż jest to nadal bardzo poważny problem w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Giles Chichester, autor. − Panie przewodniczący! Przykro mi, że Socjaliści zdecydowali się dać upust swoim starym uprzedzeniom dotyczącym zysków i spraw socjalnych przy omawianiu zagadnienia zasadniczo związanego z gospodarką i przemysłem. Z pewnością podwyżki cen ropy mają poważne znaczenie dla rzeczywistej gospodarki, zwłaszcza wszelka zmienność lub niestabilność tych cen, ale musimy pamiętać o wnioskach wyciągniętych z lat 70. XX w. Jednym z nich jest fakt, iż wyższe ceny zachęcają do zwiększenia wydobycia i rozwoju złóż. Zniechęcają one do nadmiernej konsumpcji, a jednocześnie są motorem efektywności. Przyznaję, że kwestia ubóstwa energetycznego stanowi ważny problem, ale należy mu zaradzić za pomocą instrumentów polityki społecznej, a nie przez zakłócanie rynku, jak miałoby to miejsce przy próbach ograniczania cen.

Pamiętajmy też, że ceny mogą spadać i rosnąć, a rynki zawsze mają tendencję do nadmiernej zwyżki cen przed jej ustaleniem na realistycznym poziomie. Stworzenie prawdziwie konkurencyjnego rynku stanowi warunek konieczny dla osiągnięcia innych celów polityki. Kwestia cen zwraca uwagę na podstawy europejskiej polityki energetycznej oraz europejskiej sytuacji energetycznej – trzy filary, a mianowicie: podstawową potrzebę naprawdę konkurencyjnych rynków – rynków zapewniających najniższe ceny i najwydajniejsze usługi, zagadnienie bezpieczeństwa dostaw w aspekcie naszego uzależnienia od paliw importowanych, a także zbieżność celów zrównoważonego rozwoju z pozostałymi dwoma elementami naszej polityki. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą tylko dlatego, że martwią nas podwyżki cen w lecie tego roku, a zapominamy, że ceny nie tylko rosną, ale też spadają.

 
  
MPphoto
 

  Rebecca Harms, autorka. − (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie, panie pośle Chichester! Oczywiście, ceny mogą spadać i rosnąć, jednakże myślę, że prawie wszyscy tutaj zgodziliby się, iż przy ograniczonych zasobach surowców energetycznych oraz ich ograniczonej dostępności, a także rosnącej konkurencji na całym świecie o dostęp i udziały w tych zasobach, ceny najprawdopodobniej utrzymają się na wysokim poziomie przez długi czas.

Obecny rozwój sytuacji oraz problem ubóstwa energetycznego wskazują, że nie zareagowaliśmy jeszcze odpowiednio na tę sytuację. Moim zdaniem poważne problemy społeczne związane z wysokimi cenami energii należy zawsze rozwiązywać w ramach polityki społecznej, musimy jednak zapewnić również warunki strukturalne, by nasze społeczeństwa przestały marnować zasoby energii. Pan komisarz Piebalgs niewątpliwie będzie chciał coś powiedzieć w tej sprawie, gdyż wykazał ogromne zaangażowanie na jej rzecz na początku swojego urzędowania.

Należy konsekwentniej niż dotychczas dążyć do realizacji celów oszczędności energii oraz efektywności energetycznej. Często mówiliśmy, że powinniśmy budować inne rodzaje domów i że potrzebujemy innych rodzajów systemów ogrzewania i klimatyzacji oraz efektywniejszych urządzeń elektrycznych, lecz gdzie są ukierunkowane działania na wielką skalę, które są niezbędne do wykorzystania ogromnego potencjału, jaki mamy w odniesieniu do efektywności energetycznej i oszczędności energii?

Jeżeli w jakiejkolwiek dziedzinie potrzebujemy pewnego rodzaju europejskiego planu centralnego lub planów krajowych, to właśnie w tej. Moim zdaniem należy w skoordynowany sposób wykorzystać fundusze strukturalne, Fundusz Spójności, programy Europejskiego Banku Inwestycyjnego itp., aby poważnie dążyć do celów, jakie pan, panie komisarzu Piebalgs, wielokrotnie proponował trzy lata temu.

Jeżeli przyjrzymy się na przykład bieżącej debacie na temat cen ropy i popatrzymy na to, co zaproponowano w niniejszej Izbie w celu zahamowania działań Komisji, która przecież chciała zwiększyć efektywność energetyczną samochodów, to powinniśmy sami zadać sobie pytanie, czy tak naprawdę koncepcja utrzymywania się wysokich cen przez długi czas jest faktycznie traktowana poważnie.

Panie komisarzu! Chciałabym zachęcić pana do uczynienia pańskich wcześniejszych wniosków dotyczących efektywności energetycznej oraz oszczędności energii kluczowymi elementami strategicznego przeglądu sytuacji energetycznej, gdyż to właśnie ta dziedzina pokaże, czy działamy na rzecz naszych społeczeństw, czy nie, oraz czy spełniamy ich potrzeby w czasach stale wysokich cen energii.

 
  
MPphoto
 

  Anne Laperrouze . – (FR) Panie przewodniczący, panie przewodniczący Borloo, panie komisarzu, panie i panowie! Wzrost cen energii ma cały szereg negatywnych skutków, z których najoczywistszym jest wzrost kosztów utrzymania naszych współobywateli. To z kolei pokazuje, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od energii. Potrzeba różnych działań jeżeli mamy zmniejszyć fluktuację cen energii, a zwłaszcza obniżyć je.

Mam w związku z tym trzy propozycje. Pierwsze działanie dotyczy zarządzania ekonomicznego cenami energii. To należy zrobić od razu; innymi słowy, państwa członkowskie muszą opracować mechanizmy finansowe, dzięki którym możliwe będzie wykreślenie czynnika rosnących cen z budżetów firm, jak również z budżetów gospodarstw domowych. Muszą one także wspierać instrumenty polityki społecznej ukierunkowane na zwalczanie ubóstwa energetycznego w gospodarstwach o niskich dochodach.

Drugą linią ataku jest praca nad cenami za energię importowaną. Co państwo proponujecie, aby umożliwić Unii Europejskiej mówienie jednym głosem w negocjacjach z krajami-producentami – a zawsze wspomina się o „mówieniu jednym głosem” – aby wszystkie te polityki sąsiedztwa i umowy partnerskie mogły wreszcie we właściwy sposób uwzględnić wymiar energetyczny? Proszę pozwolić mi, być może naiwnie, zaproponować rozwiązanie, które mogłoby ułatwić relacje w naszych negocjacjach z Rosją. Dlaczego nie połączyć rurociągu Nabucco z projektem gazociągu South Stream? Być może to pomogłoby uspokoić nieco sytuację.

Trzecie działanie miałoby polegać na zmniejszeniu importu, lub wręcz zupełnym jego zaprzestaniu, co byłoby idealnym rozwiązaniem. W tym celu musimy przerwać symbiotyczne połączenie między wzrostem gospodarczym a rosnącym zużyciem energii. Naprawdę ważne jest, by wzrost gospodarczy nie powodował automatycznie proporcjonalnego zwiększonego zużycia energii. Oczywiście musimy rozwijać odnawialne i niskoemisyjne formy energii, a sprawozdanie naszego kolegi, posła Turmesa, stanowi krok w tym kierunku. Efektywność energetyczna oznacza też oszczędność energii, czyli coś, czego nie osiągamy w wystarczającym stopniu w chwili obecnej. Z tego względu przedkładane nam teksty są już poważnie spóźnione. Musimy skupić się na fizycznych i technologicznych możliwościach magazynowania energii i faktycznie na tych elementach, które są motorem zużycia energii.

Czy mógłby nam pan powiedzieć, panie przewodniczący Borloo, czy pokłada pan duże nadzieje w pakiecie energetyczno-klimatycznym, który ma zostać przyjęty w najbliższych tygodniach? Co jest potrzebne dla realizacji tych celów zanim zostanie wprowadzony ambitny pakiet działań?

 
  
MPphoto
 

  Esko Seppänen, autor. (FI) Panie przewodniczący, panie komisarzu! W kompromisowej rezolucji wyklucza się rolę spekulacji w podwyżce kosztów energii. Jednakże ropa wirtualna jest sprzedawana na rynkach instrumentów pochodnych za sześć razy wyższą cenę, niż ropa fizyczna. Cena energii elektrycznej również jest powiązana z rynkiem papierów wartościowych: wirtualna energia elektryczna jest sprzedawana na rynkach energetycznych za cenę wyższą niż fizyczna energia elektryczna, a na europejskiej giełdzie energii (EEX) kosztuje ona pięciokrotnie więcej.

Istnieją jaskrawe dowody nadużyć finansowych na pozagiełdowym rynku instrumentów pochodnych, który nie jest regulowany ani monitorowany przez same giełdy. Harmonizacja dotycząca energii elektrycznej automatycznie spowoduje nieoczekiwane zyski dla dużych przedsiębiorstw, a do 2013 r. handel uprawnieniami do emisji CO2 wielokrotnie zwiększy rozmiar spekulacji.

Na rynkach instrumentów pochodnych obracających energią konsumenci są zmuszani do płacenia ceny spekulacyjnej w taki sam sposób, w jaki miało to miejsce na rynku kredytów hipotecznych subprime w Stanach Zjednoczonych: zyski były przejmowane przez sektor prywatny, a straty – uspołeczniane. Kapitalizm to kasyno, gdzie cena energii jest losowana na giełdach. Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Louis Borloo, urzędujący przewodniczący Rady.(FR) Panie przewodniczący, panie i panowie! Po wysłuchaniu różnych pytań, które praktycznie wszyscy wydają się zadawać, proszę mi pozwolić na kilka własnych uwag.

Pierwsza z nich dotyczy nieregularnego sposobu zmiany cen: w pewnej chwili 10 dolarów amerykańskich, następnie niedawno 140, teraz znowu 100. De facto wydaje się, iż nie ma związku między sposobem wyceny samego produktu a rynkiem finansowym, który opiera się na tym samym towarze. Mimo to, w dłuższej perspektywie, wydaje mi się dość jasne, iż spekulanci zawsze będą działać, jak długo będziemy uważać, że globalne, stale rosnące potrzeby energetyczne nie opierają się na nowym koszyku energetycznym, który jest w mniejszym stopniu uzależniony od węglowodorów.

Ponadto uważam, iż pod koniec czerwca w Jeddah, gdzie komisarz Piebalgs i ja uczestniczyliśmy w zebraniu wszystkich krajów będących producentami i odbiorcami, wspólny komunikat był całkowicie jasny. Oczekiwania były jednoznaczne: główne kraje odbierające muszą pokazać swoje wyraźne intencje zmiany własnego koszyka energetycznego, wdrożyć działania na rzecz efektywności energetycznej i zmniejszyć swoje uzależnienie od węglowodorów. Wszyscy producenci sami się za tym opowiadają. Myślę, że o to właśnie chodzi w nadchodzącym pakiecie klimatyczno-energetycznym i wierzę, że 500 milionów konsumentów w Europie mówi: pozwólcie nam mieć więcej energii wytwarzanej lokalnie, więcej samowystarczalności energetycznej, pozwólcie nam na bardziej bezpośrednie kontakty między producentami a konsumentami.

Powiedziawszy to, w bardzo krótkim okresie czasu konieczne jest rozwiązanie różnych problemów regulacyjnych, w tym dostępu do informacji na temat zapasów handlowych, a to oznacza nie tylko zapasy strategiczne. Robią tak Stany Zjednoczone i Japonia. Komisję poproszono, aby to przemyślała. Wierzę, że do końca października lub na początku listopada Komisja przedłoży wniosek służący szybkiemu zwiększeniu przejrzystości w tym obszarze. Mimo to w średnim i długim okresie najskuteczniejszą odpowiedzią są właściwa strategia samowystarczalności energetycznej oraz inny koszyk energetyczny.

 
  
MPphoto
 

  Andris Piebalgs, komisarz. Panie przewodniczący! Myślę, że te pytania są bardzo na czasie, a ta debata jest bardzo ważna. Komisja obecnie kończy prace nad drugim strategicznym przeglądem sytuacji energetycznej, który opiera się również na debatach prowadzonych w tej Izbie. Spodziewam się, że ten drugi strategiczny przegląd sytuacji energetycznej zostanie przyjęty w listopadzie i będzie dotyczyć w szczególności zagadnień, o których mówiliśmy dzisiaj.

Zdecydowanie istnieją granice tego, co możemy zaproponować w ramach strategicznego przeglądu sytuacji energetycznej ze względu na ratyfikację traktatu lizbońskiego, gdyż zawarto tam artykuł o energii, który dałby o wiele większe możliwości sprawnego reagowania. Mimo to możemy zrobić całkiem sporo.

Komisja podziela opinię, iż ceny ropy najprawdopodobniej utrzymają się na wysokim poziomie w średniej i długiej perspektywie. Uzasadnieniem tego rodzaju prognoz jest zmienność na codziennych rynkach. Nawet jeżeli obecnie cena ropy wynosi 106 czy 110 dolarów amerykańskich za baryłkę, co jest o wiele niższą ceną niż wcześniej, gdy wynosiła ona 145 dolarów amerykańskich, codzienna zmienność cen nadal sprawia, że względnie trudno jest przewidzieć sytuację, a ma to oczywiście ogromny, kompleksowy wpływ i wymaga reakcji.

Podczas gdy zdecydowanie istnieje konieczność podjęcia krótkoterminowych działań ze strony państw członkowskich w celu złagodzenia wpływu tej sytuacji na gospodarstwa znajdujące w najtrudniejszej sytuacji, główna reakcja polityczna powinna służyć ułatwieniu naszego przestawienia się na zdecydowanie bardziej zrównoważone sposoby produkcji i zużycia energii. Innymi słowy, należy dążyć do naszego celu stania się gospodarką niskoemisyjną i efektywną energetycznie. Aby to osiągnąć, konieczne będzie wdrożenie propozycji Komisji dotyczących polityki klimatycznej i energetycznej, wynikających ze zobowiązań politycznych Rady Europejskiej.

W sprawie reform strukturalnych. Należy podkreślić, iż stoimy w obliczu wzrostu cen energii, nie tylko ropy: dotyczy to także węgla, gazu, a w rezultacie będzie to mieć przełożenie również na ceny energii elektrycznej. Struktura cenowa odzwierciedla powiązania między tymi cenami: na przykład kontrakty na gaz często wykorzystują odniesienia do cen ropy, a produkcja energii elektrycznej z wykorzystaniem gazu w coraz większym stopniu opiera się na kosztach krańcowych, stąd cena gazu ma wpływ na cenę tej energii. Myślę zatem, że koniecznie należy zająć się nie tylko kwestiami dotyczącymi cen ropy, ale wszystkimi sektorami. Sytuacja wyraźnie wskazuje na potrzebę zwiększenia konkurencji w całym sektorze energetycznym. Dlatego właśnie ponownie chciałbym podkreślić znaczenie szybkiego porozumienia w sprawie pakietu wewnętrznego rynku energii.

Europa może i musi rozwinąć swoje zalety, aby poradzić sobie z szybko zmieniającą się globalną gospodarką energetyczną. Odpowiedź na nią stanowi dobrze funkcjonujący, w pełni powiązany wzajemnie i konkurencyjny europejski rynek wewnętrzny. Takie rozwiązanie zmniejszy podatność Europy na przerwy w dostawach energii oraz ułatwi naszą współpracę z krajami-producentami energii i krajami tranzytowymi. Sieci europejskie umożliwią solidarność między państwami członkowskimi w kryzysie.

W odniesieniu do europejskich zapasów energetycznych w postaci ropy przygotowaliśmy prawodawstwo, które będzie wyraźnie dotyczyć dwóch spraw: po pierwsze, takie zapasy ropy będą zawsze dostępne w chwilach kryzysu i można będzie je łatwo wykorzystać, a po drugie, dotyczy ono rozstrzygnięcia kwestii pierwszeństwa, oraz przejrzystości i cotygodniowych sprawozdań na temat zapasów handlowych. W ten sposób, nawet jeżeli nie jesteśmy największym konsumentem ropy, możemy mieć wpływ na przejrzystość na rynku oraz ograniczyć zmienność cen i poziom spekulacji na rynku.

Spekulacja zdecydowanie stanowi problem. Przeprowadziliśmy pewną analizę. Dostępne dowody sugerują, iż podaż i popyt stanowią główne motory cen ropy, a te podstawy spowodują utrzymanie wysokich cen w przyszłości. Jednakże jednocześnie nadal będziemy kontynuować prace nad analizą tego, jaki wpływ ma spekulacja w określonej chwili i czy faktycznie można ograniczyć zmienność cen i mieć lepszy nadzór nad rynkiem energii.

W każdym wypadku wyraźnie widać, że konieczne jest zapewnienie przejrzystości na rynkach ropy, zarówno w aspekcie kontraktów oraz powiązanych instrumentów finansowych, jak i podstaw. Chciałbym też powiedzieć, że zarówno Komisja, jak i krajowe organy ds. konkurencji przeciwdziałają zachowaniom ograniczającym konkurencję. W ten sposób możemy przenieść zmiany cen ropy na konsumentów, gdyż ci korzystają z produktów rafinacji. Komisja podejmie dodatkowe starania w tym względnie – kontrolujemy to zagadnienie – a wiele organów ds. konkurencji w państwach członkowskich już rozpoczęło dochodzenia w sprawie szybkości przenoszenia zmian cen ropy na konsumentów. Jednocześnie wyraźnie widać różnice między poszczególnymi państwami członkowskimi, gdyż istnieją różne strategie zaopatrzenia poszczególnych przedsiębiorstw. Ponadto w niektórych krajach istnieją mieszanki biopaliw, które również mają wpływ na tempo, z jakim można zmieniać ceny w porównaniu do cen ropy. Niemniej jednak to zagadnienie powinno znajdować się w centrum uwagi wszystkich organów antymonopolowych.

Efektywność energetyczna, energia odnawialna i dywersyfikacja: jasne jest, że głównymi kierunkami działań są nasza polityka energetyczna i klimatyczna, co będzie widać w naszym strategicznym przeglądzie sytuacji energetycznej.

Istnieją już obszerne europejskie ramy prawne. Ponadto wiele działań podejmuje się w ramach bieżącego Planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, co obejmuje również inicjatywy prawodawcze oraz analizy. Prowadzone są też działania wspomagające, na przykład w ramach programu Inteligentna Energia – Europa.

Odnośnie do obecnego prawodawstwa unijnego, kluczowe znaczenie ma jego wdrożenie. Ambitnego celu oszczędności energii, ustalonego na rok 2020, nie można osiągnąć bez odpowiedniej transpozycji po stronie państw członkowskich. Komisja ściśle przestrzega zasad postępowania w sprawie naruszenia przepisów prawa, sytuację celu zapewnienia, że państwa członkowskie faktycznie wdrażają u siebie obowiązujące prawodawstwo unijne.

W tym roku Komisja przyjmie też pakiet w zakresie efektywności energetycznej. Będzie on obejmować komunikat zawierający kompleksowy wykaz celów Komisji dotyczących efektywności energetycznej, a także inicjatywy prawodawcze i polityczne – w szczególności istotne wnioski dotyczące zmiany dyrektywy w sprawie energooszczędności budynków, a także dotyczące zmiany dyrektywy w sprawie etykiet efektywności energetycznej w celu zapewnienia skuteczniejszego i bardziej dynamicznego etykietowania. Nie trzeba więc mówić, że stałe wysokie ceny energii jeszcze bardziej podkreślają potrzebę działań w tym obszarze. Aktywnie angażuje się tu również Europejski Bank Inwestycyjny.

Analizując właściwe reakcje na sytuację wysokich cen ropy, Rada Europejska podkreśla znaczenie zrównoważonych i odpowiednich ram podatkowych.

Unia Europejska i jej państwa członkowskie mają szeroki zakres kompetencji do bardziej systematycznego i efektywnego wykorzystania opodatkowania w celu zachęcania do oszczędności energii. Komisja zamierza przedstawić propozycje i zalecenia dotyczące oszczędnego wykorzystania opodatkowania i szczególnych bodźców podatkowych, w tym zmniejszonej stawki podatku od wartości dodanej, do wspierania popytu i podaży efektywnych energetycznie towarów i usług.

Ponadto, w swoim przeglądzie dyrektywy w sprawie opodatkowania energii, Komisja przeanalizuje sposoby lepszego wsparcia polityki energetycznej i klimatycznej UE, by zachęcać do efektywności energetycznej i zmniejszenia emisji. Powszechniejsze i bardziej systematyczne wykorzystanie opłat drogowych, zgodne z zasadami określonymi w komunikacie Komisji w sprawie ekologicznego transportu, również zachęcałoby do przestawienia się na zasady przejrzystości wspierające rozwiązania efektywne energetycznie.

Odnośnie do finansowania technologii energii alternatywnej i badań, pozwolę sobie zwrócić państwa uwagę na fakt, iż obecnie jesteśmy w trakcie przygotowywania komunikatu w sprawie finansowania technologii niskoemisyjnych w ramach europejskiego strategicznego planu w dziedzinie technologii energetycznych. Komunikat ten będzie zawierać analizę zapotrzebowania na środki do długoterminowych badań i rozwoju, projektów demonstracyjnych na dużą skalę oraz wczesnej fazy komercjalizacji. Rozważamy podjęcie działań, które najlepiej wykorzystają inwestycje publiczne w celu spożytkowania dodatkowych inwestycji prywatnych, jak stworzenie specjalnych instrumentów do projektów demonstracyjnych na wielką skalę. Można by je stworzyć na bazie już istniejących instrumentów, na przykład Finansowego Instrumentu Podziału Ryzyka, będącego wspólną inicjatywą Komisji i Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Komisja zachęca też państwa członkowskie do korzystania z zasobów krajowych, na przykład potencjalnych środków pozyskiwanych ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach nowych systemów handlu uprawnieniami do emisji.

Odnośnie do aspektów bezpieczeństwa energetycznego i polityki zagranicznej, wracam do koncepcji, iż Europa może i musi rozwinąć swoje zalety, aby poradzić sobie z szybko zmieniającą się globalną gospodarką energetyczną. Wewnętrzna i zewnętrzna polityka energetyczna są ściśle połączone. Im silniejszy jest wspólny europejski rynek energii, tym silniejszy też jest wobec zewnętrznych dostawców energii. Upatrujemy źródeł dywersyfikacji w krajach takich jak Azerbejdżan, Turkmenistan, Egipt, Irak czy Nigeria, oczywiście musimy jednak wspierać też przewidywalne relacje z obecnymi dostawcami, na przykład Rosją, oraz zdecydowanie z zadowoleniem oczekujemy na możliwość zwiększenia dostaw przez Norwegię, gdyż w oczywisty sposób rynek UE jest bardzo atrakcyjny dla dostawców i nie powinniśmy bać się, że zabraknie nam gazu, powinniśmy jednak naprawdę podjąć działania na rzecz konkurencyjnych dostaw na rynek europejski i nie dopuszczać do sytuacji, w której można nas szantażować cenami.

Odnośnie do zagadnienia pomocy dla krajów rozwijających się importujących ropę. Uwzględniając poważny wpływ dostępu do energii oraz jej cen na rozwój i globalne zmiany klimatu, współpraca w zakresie energii odgrywa coraz większe znaczenie we wszystkich naszych działaniach w ramach pomocy rozwojowej. Był to główny temat wizyty, jaką wspólnie z komisarzem Michelem złożyliśmy w Unii Afrykańskiej oraz wielu krajach afrykańskich w bieżącym miesiącu. Inwestujemy znaczne środki we wspieranie rozwoju tych krajów, nie tylko w celu likwidacji ubóstwa energetycznego, lecz również zapewnienia im własnej energii z czystych i nowych źródeł energii.

Odnośnie do aspektów makroekonomicznych i społecznych, wzrost cen ropy zdecydowanie spowodował obciążenie dla konsumentów i niektórych sektorów gospodarki, które stoją w obliczu trudnych procesów dostosowawczych. Większość państw członkowskich niezwłocznie podjęła – lub obecnie rozważa podjęcie – krótkoterminowych działań w odpowiedzi na niedawny nagły wzrost cen energii. Zgodnie z wnioskami Rady Europejskiej większość z tych działań skupia się na gospodarstwach znajdujących się w trudnej sytuacji. Niektóre państwa członkowskie wdrożyły lub omawiały także tymczasowe działania ukierunkowane na poszczególne sektory gospodarki.

Ponieważ oczekuje się, iż wysokie ceny energii utrzymają się w dłuższym okresie czasu, ważne jest, by działania polityczne miały na celu ułatwienie zmian strukturalnych w celu osiągnięcia bardziej zrównoważonych modeli produkcji, transportu i konsumpcji. Wskazuje to też na znaczenie elastycznych rynków towarowych i rynków pracy oraz agendy lizbońskiej, jak również na wagę przejścia na gospodarkę niskoemisyjną i bardzo efektywną energetycznie.

Jednakże wierzę, że istnieje więcej niż jedna odpowiedź na te problemy. Mimo to proponowane przez nas ramy prawne, w tym pakiet energetyczno-klimatyczny oraz pakiet wewnętrznego rynku energii, stanowią jednak podstawę, gdyż im szybciej je przyjmiemy, tym silniejsi się staniemy, a więc zwiększy się konkurencja i spadną ceny dla konsumentów. Jednocześnie powinniśmy być otwarci i uczciwi, mówiąc ludziom: nie oczekujcie, że ceny ropy wrócą do poziomu 20 dolarów amerykańskich za baryłkę. Oznacza to, że każdy z nas powinien również zmienić swoje zachowanie, gdyż część problemu to właśnie nasze zachowanie i wierzę, że każdy powinien naprawdę zwrócić na to uwagę w naszym życiu codziennym.

 
  
MPphoto
 

  Jerzy Buzek, w imieniu grupy PPE-DE.- Panie Przewodniczący! Są dwa różne problemy. Po pierwsze ceny ropy i gazu, te surowce Unia głównie importuje, po drugie ceny energii elektrycznej.

Odnośnie pierwszego punktu: ceny ropy i gazu mogą spaść, jeśli także producenci tych surowców, a nie tylko konsumenci będą podlegali rynkowi. Jest to kwestia naszych wspólnych, unijnych negocjacji z takimi krajami jak OPEC, Rosja czy z krajami północnej Afryki. Musimy także zdecydowanie poprawić sprawność energetyczną i oszczędzanie energii. To najważniejszy nasz obowiązek i priorytet, i mówimy o tym od dawna. Oczywiście musimy rozwinąć energetykę odnawialną, bo to są nasze własne nieimportowane surowce. Ale to na pewno nam nie wystarczy. Pozostaje więc nasz węgiel i nasza energia nuklearna. I nie wolno nam negować żadnego z tych źródeł, jeśli nie chcemy doprowadzić do drastycznego wzrostu cen.

Tu dochodzimy do punku drugiego: energia elektryczna. Ceny energii elektrycznej można obniżać przez zdecydowane tworzenie wspólnego europejskiego rynku energii. Tu potrzebne jest szybkie wdrożenie trzeciego pakietu energetycznego. Możemy także panować nad cenami energii elektrycznej poprzez rozsądne, umiarkowane wprowadzenie pakietu energetyczno-klimatycznego. Szczególnie ważne to jest dla sektora energii elektrycznej, gdzie konieczne jest rozważenie, w dyrektywie systemu handlu emisjami, benchmarkingu albo zasady phase in dla tego sektora.

Dziękuję Komisji za podejmowanie trudu w tych kierunkach, a autorom rezolucji za podniesienie tego tematu.

 
  
MPphoto
 

  Robert Goebbels, w imieniu grupy PSE. – (FR) Panie przewodniczący! 2 stycznia 2008 r. Richard Arens, broker na giełdzie Nymex, zaoferował 100 000 dolarów amerykańskich za dostawę tysiąca baryłek ropy. Cena baryłki ropy po raz pierwszy osiągnęła wtedy cenę 100 dolarów amerykańskich. Broker wyłożył jakieś 5 000 dolarów amerykańskich za tę transakcję. Natychmiast ją sprzedał i poniósł tym samym stratę w wysokości 800 dolarów. Była to niewielka strata, którą odpowiednio uczcił z kolegami jako pierwszy człowiek, który złamał psychologiczną barierę 100 dolarów amerykańskich za baryłkę.

W kolejnych miesiącach brokerzy nowojorscy mieli często świętować nowe rekordy. 14 lipca ropa osiągnęła cenę 148 dolarów amerykańskich za baryłkę. Nawet jeżeli ceny teraz znów spadają, szkoda już się dokonała. Eksplozja cen ropy spowodowała całą orgię spekulacji na rynku surowców, w tym produktów żywnościowych.

Gospodarka światowa nie poradzi sobie bez rynków, jednakże nie przystoi, by świat finansowy oddawał się dzikim grom handlowym, które bardziej pasują do kasyna. Przy pomocy zaledwie 5 000 dolarów amerykańskich nowojorskiemu brokerowi udało się wywołać falę spekulacji ropą, która zasiała spustoszenie w całej gospodarce światowej. Organy giełdowe ostatecznie zahamowały tę czystą spekulację zakazując brokerom – przynajmniej tymczasowo – sprzedaży akcji, w których posiadaniu nie byli, czyli procesu znanego pod angielską nazwą „naked short selling”. Jeżeli mamy wyplenić tę niezdrową praktykę, potrzeba nam nie tymczasowych reguł, ale absolutnie surowych regulacji prawnych. Musimy więc być bardziej konsekwentni w sposobie kontrolowania gry przez spekulantów. Senat amerykański debatuje obecnie nad propozycją mającą na celu zwiększenie do przynajmniej 25% faktycznych walorów wystawianych przez brokerów do każdej transakcji. Zapobiegłoby to wielu ryzykownym grom, które obecnie opierają się na niczym więcej niż na niewielkiej zmianie.

Kwota pieniężna inwestowana w sam amerykański rynek surowców zwiększyła się dziesięciokrotnie w ciągu ostatnich czterech lat. Indeks cenowy dla 25 głównych towarów wzrósł o ponad 200%. Ceny nie są już wyznaczane przez fizyczną podaż i efektywny popyt na surowce, lecz przez mechanizmy spekulacyjne rynków finansowych. W okresie pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku 60% transakcji przeprowadzanych na amerykańskim rynku ropy dotyczyło ropy wirtualnej, którą wielokrotnie sprzedawano i odsprzedawano. Giełda nie jest już wykorzystywana jako sposób korekty złożonej zależności między dostępną podażą a faktycznym popytem, lecz stała się miejscem, gdzie stawia się zakłady dotyczące produktów finansowych, których złożoność jest zbyt duża, by mogły ją zrozumieć nawet osoby odpowiedzialne za spółki finansowe. Brokerom i ich szefom zależy wyłącznie na premii. Wszyscy ci „złoci chłopcy” zarobili miliony w tym globalnym kasynie, tracąc miliardy należące do swoich klientów. Zyski wypłacono, a straty zostały teraz znacjonalizowane. Podatnicy amerykańscy będą musieli wysupłać ponad 1000 miliardów dolarów amerykańskich, żeby spłacić złe kredyty świata finansowego. To równowartość siedmiokrotności całego budżetu UE.

W Europie także spadła siła nabywcza, kredyt stał się droższy i nadchodzi recesja. Komisja i rządy krajowe zawsze odmawiały wprowadzenia zbyt dużej regulacji rynków finansowych, które były znane z swojej sprawności. Jednakże przy całkowitym upadku tych geniuszy finansowych władze publiczne muszą teraz szybko zadziałać, wprowadzając surowsze reguły i skuteczne działania w celu zapobieżenia dzikiej spekulacji na rynkach, w tym na rynku ropy.

 
  
  

PRZEWODNICZY: MANUEL ANTÓNIO DOS SANTOS
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Liam Aylward, w imieniu grupy UEN. Panie przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję fakt, iż bieżąca debata dotyczy wszystkich cen energii, a nie tylko cen ropy – które oczywiście stanowią poważny problem. W okresie ostatniego roku nie tylko ropę dotknął szok cenowy: koszt węgla i gazu rośnie równie szybko jak koszt ropy – jeżeli nie szybciej. Jak zwykle, najbardziej dotyka to konsumentów.

Skoki cen energii wywołują ogromną presję na budżet przeciętnego konsumenta. Jako polityczni przedstawiciele społeczeństwa możemy zdecydować o wdrożeniu działań zapewniających zrównoważone dostawy paliw po rozsądnych cenach. Jak można to osiągnąć, gdy szyby paliwowe są bliskie wyczerpania? Powinniśmy koncentrować się w większym stopniu na energii i zasobach odnawialnych. Powinniśmy zwiększyć badania i inwestycje w alternatywne źródła pozyskiwania energii. Nie jest to wcale nowy pomysł, jednak do chwili obecnej nie zrobiliśmy wystarczająco dużo w tym względzie. Mamy obowiązek wobec Europejczyków, a także dla dobra naszego środowiska, wprowadzić nasze słowa w życie.

Ochrona środowiska i dobrobyt finansowy konsumentów nie są celami, które wykluczałyby się wzajemnie. Wydając więcej pieniędzy i poświęcając więcej czasu i środków na energię odnawialną, możemy osiągnąć oba cele i zapewnić zrównoważone dostawy energii na przyszłość.

 
  
MPphoto
 

  Claude Turmes, w imieniu grupy Verts/ALE. – (FR) Panie przewodniczący, panie i panowie! Pan poseł Goebbels ma wiele racji mówiąc o masowych spekulacjach cenami ropy, a tak naprawdę pan Borloo i komisarz Piebalgs powiedzieli to samo. Grupy Zielonych, Socjalistów oraz Zjednoczonej Lewicy złożyły poprawki mające na celu zapewnienie, by nasza rezolucja uwzględniła tę kwestię, a przedstawiciele Prawicy, którzy dzisiaj przyklaskiwali pomysłom wprowadzenia działań ukierunkowanych na zwalczenie dzikich spekulacji na rynku ropy – co mnie bardzo cieszy – mam nadzieję zagłosują jutro za ich wprowadzeniem. Byłoby niedorzeczne, gdyby Izba miała głosować za rezolucją, która nie dotyczyłaby tematu nadmiernej spekulacji na rynkach ropy.

Drugim ważnym zagadnieniem jest aspekt społeczny. Musimy pomóc najuboższym członkom naszego społeczeństwa poradzić sobie w tej sytuacji. Z mojej strony zalecałbym ukierunkowaną pomoc. Lepiej byłoby dać najuboższym gospodarstwom 100 EUR, niż wprowadzać w życie tak zwane dobre pomysły, jak zmniejszenie stawki podatku od wartości dodanej. Ta teoria, tak droga prezydentowi Sarkozy’emu, zostanie najwyraźniej jutro odrzucona przez Parlament, gdyż raczej przychylilibyśmy się do pana Borloo, zachęcającego nas do systemu bonus-malus, zapewniając obywatelom dostęp do usług i urządzeń zużywających mniej energii.

Pozwolę sobie jeszcze na dwie uwagi końcowe. Po pierwsze, będziemy mogli radzić sobie z zagadnieniem funduszu alokacji wyłącznie przez postępy w dziedzinie zarządzania energią i zarządzania energią odnawialną. Zapytałbym więc komisarza, czy Komisja ponownie zamierza zrobić z siebie głupców, prezentując dokument dotyczący strategii energetycznej i bezpieczeństwa energetycznego, który nie będzie obejmować zagadnienia transportu? We wszystkich projektach, jakie widziałem, nie ma wzmianki o transporcie. To niedorzeczne, gdyż Europa najbardziej jest uzależniona od ropy, a nie od gazu, a w pańskich dokumentach nic nie ma na ten temat.

Teraz uwaga końcowa do pana Borloo: dzisiaj Komitet Stałych Przedstawicieli omawiał zagadnienie energii odnawialnej, a ja osobiście nie rozumiem już prezydencji francuskiej. Szkodzicie państwo pewnym sprawom za pomocą klauzuli rendez-vous, w tym celowi 20%. Na szczęście propozycja ta została dziś odrzucona przez większość państw członkowskich. Apelowałbym więc bezpośrednio do prezydencji francuskiej: przestańcie zagrażać tej dyrektywie, gdyż jest to szalenie ważny dokument.

 
  
MPphoto
 

  Sergej Kozlík (NI). - (SK) Europa ma ogromną szansę wywarcia wpływu na ceny energii przez osiągnięcie wystarczającego poziomu produkcji własnej energii w oparciu o zasoby inne niż ropa i gaz. Czy jednak Europa podąża tą ścieżką?

W latach 80. XX w. Słowacja i Węgry rozpoczęły wspólnie budowę elektrowni wodnej Gabčíkovo-Nagymaros. Węgry następnie wycofały się z tego projektu, a Słowacja ukończyła elektrownię wodną we własnym zakresie. Jednakże zamiast produkcji energii szczytowej konsekwencją projektu był międzynarodowy spór przed sądem arbitrażowym, którego rezultaty zostały mimo to zignorowane przez stronę węgierską.

W latach 90. XX w. Słowacja zainwestowała znaczne środki w poprawę bezpieczeństwa i wydłużenie żywotności elektrowni jądrowej w Jaslovskich Bohunicach. Międzynarodowa Komisja Energii Atomowej potwierdziła spełnienie przez nią standardów bezpieczeństwa. Jednakże w ramach procesu przystąpienia do Unii Europejskiej Słowacja została zobowiązana do przedwczesnego zamknięcia dwóch reaktorów w elektrowni.

Komisja Europejska rozważa obecnie sprawę budowy dwóch dodatkowych reaktorów w elektrowni jądrowej w Mochowcach. Pierwsze dwa reaktory już funkcjonują – bezpiecznie i wydajnie. Komisja Europejska jednak nie spieszy się z udzieleniem odpowiedzi. Przykład Słowacji wskazuje, że cel zwiększenia naszej własnej produkcji, a tym samym kontrolowania cen energii w Europie, jest nadal daleki od osiągnięcia.

 
  
MPphoto
 

  Margaritis Schinas (PPE-DE).(EL) Panie przewodniczący! Tegoroczny wzrost cen ropy to prawdziwy skandal, który uderza w najuboższe gospodarstwa w Europie. Wymaga on odpowiedzi w aspekcie politycznym, gdyż podobnie jak dostosowaniem do ekologicznej gospodarki, polityką rurociągów i pakietem energetycznym, musimy zająć się walką z kartelami naftowymi tak, by jej nie przegrać.

Obecnie istnieją dwa kartele naftowe działające na koszt obywateli europejskich.

Jednym z nich jest międzynarodowy kartel naftowy, z którym nie umiemy rozmawiać jednym głosem – a wręcz żadnym głosem – ponieważ kiedy OPEC podejmuje działania, nie czuje jakiejkolwiek presji ze strony UE, aby się od nich powstrzymał.

Istnieje też drugi kartel, w ramach samego rynku europejskiego, panie komisarzu! Pana kolega – komisarz odpowiedzialny za sprawy konkurencji – nadal obserwuje te działania bez prób przeciwdziałania im. Myślę, że oprócz słusznie podniesionej przez posła Goebbelsa kwestii zysków, musimy radzić sobie z brakiem przejrzystości na wewnętrznym rynku produktów naftowych. Jest to świetna szansa dla Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Konkurencji, od której oczekujemy jakichś działań w interesie obywateli, gdyż – o ile się nie mylę – polityka konkurencji nadal pozostaje obowiązkiem Wspólnoty.

Jeżeli więc mamy problemy z OPEC, wdróżmy politykę konkurencji w ramach UE.

 
  
MPphoto
 

  Eluned Morgan (PSE). - Panie przewodniczący! Nadchodzą radykalne zmiany sposobu, w jaki EU produkuje i zużywa energię. Opierać się one mają na trójstronnej strategii opracowanej przez Komisję: bezpieczeństwie dostaw, zrównoważonym rozwoju i konkurencyjności. Jednakże Komisja pominęła podstawową część tej ważnej debaty, a mianowicie sprawę zdolności do poniesienia takich kosztów.

Od publikacji zielonej księgi w sprawie energii Socjaliści w Parlamencie prosili, żeby znowu pozwolić decydować konsumentom. Chcemy, by temat ubóstwa energetycznego stanowił część obecnej debaty. Do tej pory w UE brak krajowych definicji i nie zbiera się danych, a więc tak naprawdę nic nie wiemy o skali tego problemu. Wiemy, że ceny energii gwałtownie wzrastają i uderzają najmocniej w grupy społeczne znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji materialnej.

Chciałabym uczciwie ostrzec Radę, iż w negocjacjach dotyczących dyrektyw w sprawie energii elektrycznej i gazu, jakie mamy rozpocząć, zagadnienie ubóstwa energetycznego będzie sprawą podstawową dla uzyskania naszej zgody. Nie będziemy wam deptać po nogach. Prosimy o działania krajowe w tej mierze – nie działania wspólnotowe – lecz oczekujemy działań na rzecz najuboższych osób w UE, ukierunkowanych na zwalczanie ubóstwa energetycznego.

 
  
MPphoto
 

  Luca Romagnoli (NI). - Panie przewodniczący, panie i panowie! Pragnę zasugerować, że nie można w żaden sposób w nieco ponad minutę powiedzieć, w jaki sposób opanować rosnące ceny energii. Spróbujmy podsumować sytuację: po pierwsze, potrzebujemy krajowych polityk społecznych na rzecz znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji grup społecznych i małych firm, na przykład rybaków, lecz również władz publicznych. Jestem więc za ukierunkowanymi działaniami społecznymi, o których mówił pan poseł Turmes. Po drugie, potrzeba nam innej polityki w stosunku do karteli i krajów-producentów, jak powiedział pan Buzek i być może jeszcze inne osoby. To bez wątpienia jest sprawą podstawową.

Pragnę też podkreślić inny aspekt, do którego raczej nie mamy szczęścia. Chodzi mi o podatek akcyzowy. Gdyby można było określić maksymalną cenę, jaką rządy mogłyby pobierać za paliwo, akcyza automatycznie zostałaby skorygowana do tego pułapu bez naruszania podatkowej zasady pomocniczości ani przepisów dotyczących swobody konkurencji. Dlaczego nie rozważyć takiego pomysłu? Wydaje się, że komisarz Piebalgs dawał do zrozumienia, iż byłby za czymś podobnym.

Generalnie, moim zdaniem, potrzeba nam strategii nagradzającej tych, którzy zużywają mniej, a karzącej tych, którzy zużywają więcej: innymi słowy, strategii, która nagradzałaby efektywność energetyczną. Mimo to, potrzeba nam również działań hamujących spekulacje, których do tej pory brak, a także dwustronnej korekty cen detalicznych i kosztów produkcji.

 
  
MPphoto
 

  Vito Bonsignore (PPE-DE). - (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Tendencje dotyczące cen energii duszą gospodarkę i ograniczają siłę nabywczą rodzin, które obserwują stały wzrost ich rachunków za energię.

W tym nowym kontekście powiązanie cen energii i polityki zagranicznej, a tym samym rosnąca siła przebicia krajów-producentów, stają się oczywiste. Jest sprawą oczywistą, że Europa musi kontynuować krótką strategię opartą na przyspieszeniu wykorzystania źródeł energii odnawialnej, promocji i poszukiwaniu nowych metod eksploatacji naturalnej, czystej energii oraz budowie nowych rurociągów. Dlatego konieczne jest również zwiększenie naszych rezerw ropy i gazu.

Jednakże wszystko to nie wystarczy – potrzeba nam nowych inicjatyw. Podkreślę tu dwie propozycje wysunięte przez premiera Berlusconiego w ostatnich tygodniach: połączenia się wszystkich krajów kupujących energię i ustalenia maksymalnej ceny oraz uruchomienia generalnego planu budowy elektrowni jądrowych. Czy Komisja mogłaby udzielić odpowiedzi na te dwie propozycje, panie komisarzu? Ponadto, wyjaśniając swoje strategie planowania innej przyszłości pod względem dostaw, czy może nam pan powiedzieć, czy – zgodnie z pana wiedzą – mają miejsce spekulacje finansowe i co Komisja zamierza z tym zrobić?

 
  
MPphoto
 

  Reino Paasilinna (PSE). - (FI) Panie przewodniczący! Przedmiotowa rezolucja jest ważna, a my mamy swoje własne poglądy na jej temat. Obecna sytuacja jest burzliwa jak Trójkąt Bermudzki, a zależność od dostaw, problemy klimatyczne i ceny, których ubodzy nie mogą zapłacić sprawiają, że morze się burzy – nie zapominając o spekulantach i cenach żywności.

Oszczędność energii jest koniecznym i najefektywniejszym rozwiązaniem – to wiemy. Ślad węglowy ubogich jest jednak bardzo mały w porównaniu z bogatymi, którzy nie mają zamiaru faktycznie go zmniejszać, lecz są po prostu przygotowani na większe opłaty.

Czy w takiej sytuacji powinniśmy wprowadzać prawodawstwo dotyczące progresywnego opodatkowania energii? Osoby, które stać na opłaty zapłacą relatywnie więcej za energię. Czy też powinniśmy nałożyć wyższe ceny na towary, które pochłaniają dużo energii, albo usługi, które ją marnują? Oczywiście należy zacząć kontrolować spekulantów. Mówimy o zrównoważonym rozwoju: tu bohaterami są osoby znajdujące się w ubóstwie energetycznym, a ich sytuację należy właśnie zorganizować w zrównoważony sposób. Taka jest nasza podstawowa opinia na ten temat.

 
  
MPphoto
 

  Jim Allister (NI). - Panie przewodniczący! Wśród projektów popieranych przez UE znalazł się wspólny rynek energii elektrycznej na wyspie Irlandii. Czy Komisja może wyjaśnić, dlaczego nie działa na rzecz konsumentów w Irlandii Północnej i dlaczego zamiast stabilności i oszczędności na cenie byliśmy świadkami ogromnego nagłego wzrostu cen o 52% od stycznia br. i coraz większej różnicy między cenami w pozostałej części Wielkiej Brytanii, gdzie w tym samym okresie czasu odnotowano wzrost cen o 29%? To też duży wzrost, ale zdecydowanie mniejszy niż 52%.

Czy Komisja zbada, dlaczego plan ten nie spełnił obietnicy ministra Doddsa, złożonej w chwili jego uruchomienia, dotyczącej oszczędności w wyniku efektywności oraz większej konkurencji, co miało pomóc w minimalizacji kosztów hurtowej sprzedaży energii elektrycznej i przynieść ogromną liczbę korzyści – jak mówił – dla konsumentów? Dla moich wyborców już niecały rok później te słowa wydają się zupełnie puste. W szczególności, czy Komisja zbada, jaki wkład w brak jednolitego rynku energii elektrycznej miała niezdolność do należytego poradzenia sobie z dominacją ESB na południowym rynku oraz wynikający z tego brak konkurencji, która oczywiście stanowi klucz do sukcesu na każdym jednolitym rynku energii elektrycznej?

 
  
MPphoto
 

  Ari Vatanen (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Zawsze mówimy o energii odnawialnej, kiedy mówimy o cenach. Cóż, wiemy, że będzie nas to drogo kosztować, tak więc odpowiedzialność finansowa za ceny energii przeminęła z wiatrem. Co z tymi 80%? Co z spełnianiem potrzeb przyszłego wzrastającego zużycia energii?

Przyjrzyjmy się Nord Stream. Mówimy tylko o normach środowiskowych dotyczących Nord Stream. To trochę jak przyglądanie się normom sznura zapętlonego u naszej szyi, gdyż Nord Stream i takie projekty zmniejszają naszą niezależność od energii, podczas gdy my musimy ją zwiększyć.

Co więc mamy robić? Jedyna naprawdę odpowiedzialna odpowiedź to energia jądrowa: jest ona niezależna, tania, konkurencyjna, a jej cenę można przewidzieć – jest też bezemisyjna i niezależna od Rosji.

 
  
MPphoto
 

  Atanas Paparizov (PSE).(BG) Panie przewodniczący, panie komisarzu! W warunkach rosnących cen energii szczególnie ważne jest zapewnienie większej przejrzystości kształtowania cen. Należy uregulować wspólne zasady w celu tworzenia jednolitego europejskiego rynku energii. Zapewni to większe bezpieczeństwo nowych inwestycji w sektor energetyczny oraz w sieci przesyłu energii elektrycznej i gazu. Dokładnie mówiąc, należy jak najszybciej przyjąć trzeci pakiet energetyczny, a rola Komisji i Rady jest w tym względzie szczególnie znacząca. Pakiet ten wzmacnia prawa i niezależność organów regulacyjnych w dziedzinie energetyki oraz harmonizuje ich działania poprzez nowoutworzoną agencję. Należy też zwrócić szczególną uwagę na zagadnienie „ubóstwa energetycznego” oraz krajowe definicje tego pojęcia, między innymi w celu zapewnienia, poprzez mechanizm usług publicznych ogólnego zainteresowania, minimalnej ilości energii w zimie dla osób znajdujących się poniżej progu ubóstwa.

Wierzę, że problem wysokich cen energii może być też opanowany dzięki właściwej polityce energetycznej, ukierunkowanej na motywowanie do efektywności energetycznej, odnawialne źródła energii oraz produkty chroniące środowisko. Z zainteresowaniem rozważymy propozycję dotyczącą efektywności energetycznej, o której mówił komisarz Piebalgs w swoim oświadczeniu.

 
  
MPphoto
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE-DE). - (RO) Według badań przynajmniej 20% energii zużywanej w UE jest marnowane. Powinniśmy podkreślić, że gospodarstwa domowe mają potencjał oszczędności energii wynoszący prawie 30%, co oznacza, że można zaoszczędzić jedną trzecią energii obecnie zużywanej w budynkach mieszkalnych. Dobrym rozwiązaniem jest modernizacja cieplna budynków, jednakże to rozwiązanie jest niesłusznie ignorowane i niedofinansowane przez Unię Europejską.

Na przykład w Rumunii modernizacja doprowadziłaby do oszczędności przekraczających 600 000 ton ekwiwalentu ropy naftowej rocznie. Uważam, że Parlament Europejski powinien opowiedzieć się za zwiększeniem o przynajmniej 10% finansowania UE, przeznaczanego na poprawę efektywności cieplnej gospodarstw domowych. Jest to konkretne, wygodne i zrównoważone rozwiązanie problemów obywateli w wyniku rosnących cen energii

 
  
MPphoto
 

  Gyula Hegyi (PSE). - Panie przewodniczący! Chciałbym mówić wyłącznie o jednym aspekcie cen energii, a mianowicie o cenach ogrzewania komunalnego. Na Węgrzech setki tysięcy gospodarstw domowych korzystają z ogrzewania komunalnego - głównie rodziny o skromnych dochodach - a jego cena stanowi poważny problem społeczny. Jednakże, ze względu na wymagającą remontu infrastrukturę oraz inne przyczyny techniczne, ogrzewanie komunalne jest o wiele droższe niż ogrzewanie indywidualne. To przeczy zdrowemu rozsądkowi i stoi w sprzeczności z podstawowym interesem środowiska. Dlatego też, kiedy tylko mogę, przekonuję Komisję i Radę do udzielenia wsparcia finansowego w celu modernizacji systemów ogrzewania komunalnego, aby było ono akceptowane społecznie i efektywne ekologicznie. Jeżeli ogrzewanie komunalne będzie w niektórych państwach członkowskich droższe niż ogrzewanie indywidualne, to nonsensem będzie mówienie o efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 

  Paul Rübig (PPE-DE). - (DE) Panie przewodniczący, panie urzędujący przewodniczący Rady! Komisja Europejska ujawniła pakiet działań na rzecz bezpieczeństwa oraz ochrony elektrowni jądrowych. Czy zapewnią panowie, by pakiet ten został teraz ostatecznie włączony do agendy grupy roboczej Rady, aby mógł on stać się sukcesem francuskiej prezydencji w Radzie?

Chciałbym zapytać komisarza Piebalgsa czy można będzie porozmawiać z komisarzem Kovácsem, żeby zobaczyć, czy będziemy mogli dostać jakieś bodźce motywacyjne i możliwości odpisania inwestycji w sektor energetyczny, aby można było sensownie inwestować zyski. Mogłoby to również spowodować spadek cen.

 
  
MPphoto
 

  Danutė Budreikaitė (ALDE).(LT) W celu rozwiązania naszych problemów z energią konieczna jest wspólna polityka energetyczna z aspektami polityki zagranicznej. Musimy utworzyć rynek wewnętrzny. Trzeci pakiet energetyczny tworzy ku temu podstawy. Mimo to, sama dyrektywa nie stanowi odpowiedzi. Potrzebujemy wkładu finansowego oraz utworzenia właściwych powiązań zarówno w sferze gazu, jak i energii elektrycznej. Zagwarantuje nam to bezpieczeństwo energetyczne.

Odnośnie do aspektu zewnętrznego, Unia Europejska, podobnie jak WTO, powinna mówić jednym głosem. Komisja powinna mieć uprawnienia do negocjacji cen energii. Nie powinna to być sprawa do dyskusji przez każde poszczególne państwo – powinniśmy negocjować ten temat wspólnie jako jeden duży uczestnik rynku światowego.

Powinniśmy się przyjrzeć w szerszej perspektywie, kim są nasi dostawcy energii. Czy nie budujemy przypadkiem gazociągów, które potencjalnie mogą nie mieć gazu, jak podejrzewa się w przypadku Nord Stream? Czy postrzegamy obszary Arktyki jako potencjalne źródło energii?

Chciałabym także wskazać na wagę działań krótkoterminowych. Myślę tu o rozmowach z krajami OPEC i sprawie podatku od wartości dodanej.

 
  
MPphoto
 

  Christopher Beazley (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Podczas bieżącej debaty koledzy z ław Socjalistów i Zielonych odnosili się do spekulacji i tego, jak bardzo jest ona niedopuszczalna pod względem cen energii – i tu się z nimi zgadzam. Prosiłbym ich również o zastanowieniem się nad politycznym kontekstem cen energii, a w szczególności nad karierą byłego kanclerza Niemiec, Gerharda Schroedera, obecnie zatrudnionego przez Gazprom, który całkiem wyraźnie działa na rzecz interesów, które są wolne od energii nuklearnej, lecz – jak przypomniał nam Ari Vatanen – nie są wolne od polityki rosyjskiej.

Chciałbym prosić Radę o wyjaśnienie w swojej odpowiedzi planu działania służącego osiągnięciu wspólnej polityki energetycznej w UE wraz z ramami czasowymi. Chciałbym też zapytać pana komisarza, czy przygotował dla Rady wykaz dotyczący względnych wycen ropy i gazu, na przykład ze strony Rosji, w porównaniu do skroplonego gazu ziemnego z Kataru, energii jądrowej i wszystkich innych, gdyż wydaje mi się, że nasze rządy tak naprawdę nie produkują energii po cenach, jakich chcieliby konsumenci. Realizują one swoje własne interesy polityczne.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Louis Borloo, urzędujący przewodniczący Rady. – (FR) Panie przewodniczący! Trzy informacje. Naprawdę uważam, że czasy produkowania energii w jednym miejscu, a następnie transportowania jej i sprzedawania na całym świecie doprowadziły nas do sytuacji terytorialnej, która z słusznego powodu stała się częścią światowego kryzysu finansowego, tak jak deszcz jest dobrodziejstwem, ale potem nadchodzi powódź. Jeżeli nagle w jednym miejscu spadnie zbyt dużo deszczu i ziemia nie może go zaabsorbować, nazywamy to powodzią i klęską żywiołową, a to wszystko powoduje nawał produktów ubocznych i sytuację, gdzie cały ten zgromadzony zapas pieniężny jest zarządzany w sposób mało realistyczny.

Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Energia to temat wiodący bieżącego stulecia. Słuchałem pana posła Goebbelsa, który występował przed chwilą, i uderzył mnie emocjonalny ton jego wypowiedzi. Jestem zdania, iż nie tylko musimy zmniejszyć poziom zużycia energii, lecz także zlokalizować ją w sposób likwidujący naszą zależność od rodzaju wykorzystywanej energii. Stworzy to też problemy, jak w przypadku węgla, który jest zasobem umiejscowionym lokalnie i który należy wziąć pod uwagę. Musimy też zlokalizować spekulację, ograniczyć ją i zwalczyć.

Na spotkaniu UE-OPEC półtora miesiąca temu zaproponowano zaproszenie specjalistów do przeprowadzenia dużego przeglądu, co miałoby stanowić próbę zrozumienia tego, co się dzieje w różnych sektorach rynku w krótkiej perspektywie.

Następnie pozostaje kwestia długoterminowych prognoz. Jedyną odpowiedzią, jeżeli chodzi o prognozy, jest trzymanie się decyzji podjętych w Jeddah, a mianowicie, że Europa – co oznacza każdy kraj europejski oraz Europę jako całość – musi ukierunkować się na efektywność energetyczną i zmniejszone zużycie energii. Jeżeli wyrzucimy sześć do dziewięciu miliardów i będziemy trzymać się tego modelu, to oczywiście prognostycy zawsze będą mieć rację.

Panie komisarzu! Może pojawić się pytanie o jakiś plan działania, o zwiększenie globalnych nakładów finansowych na różne obszary badań. Jeżeli chodzi o wydajność energetyczną, jest to temat, do którego na pewno będziemy wracać.

 
  
MPphoto
 

  Andris Piebalgs, komisarz. Panie przewodniczący! Naprawdę chciałbym zapewnić, że ceny ropy spadną. Jednakże chciałbym zwrócić uwagę na zagadnienia, które w jakiś sposób nie zostały przez nas należycie docenione. Rynki ropy zapewniały i zapewniają fizyczną dostawę ropy naftowej, rynki gazu zaopatrują nas w fizyczne dostawy gazu, a rynki węgla zaopatrują nas w węgiel. Oznacza to, że interakcja między rynkami finansowymi a rynkami naftowymi może funkcjonować. Innymi słowy, nie musimy kwestionować rynku, lecz musimy zmienić sposób, w jaki produkujemy i zużywamy energię w ramach Unii Europejskiej. To jest faktyczna odpowiedź, gdyż nie można oczekiwać, że sytuacja na rynku stanie się łatwiejsza.

Mamy rozwój. Jeżeli jest rozwój, to tym samym powoduje on większe zapotrzebowanie na zasoby energii, a żadne z obecnych zasobów energii nie są dostępne w takich ilościach, że moglibyśmy mówić o zagwarantowanym łatwym dostępie do źródeł energii. Tak więc musimy tu zmienić paradygmat - musimy naprawdę zainwestować w efektywność energetyczną, energię odnawialną, badania i rozwój: będą to nowe inwestycje.

Jednakże w tym celu potrzebujemy zgromadzić środki zarówno ze strony inwestorów prywatnych, jak i publicznych. Będziemy mogli to osiągnąć wyłącznie jeżeli rynek będzie naprawdę funkcjonować. Dobrze funkcjonujący rynek oznacza, że każdy płaci faktyczną cenę pokrywającą nie tylko koszt, ale i odsetki od inwestycji. Musimy się więc skupić – przy czym istnieje już prawodawstwo unijne w tym zakresie – na obowiązkach świadczenia usług publicznych, odnoszących się do gospodarstw lub małych i średnich przedsiębiorstw, które takiej pomocy faktycznie potrzebują. Jednakże nie powinniśmy schodzić z tej drogi.

Jestem przekonany – jak już wielokrotnie mówiłem – że propozycje zawarte w drugim pakiecie są kluczowe dla dokonania tej zmiany, a aby ją wzmocnić dodam jeszcze parę elementów w drugim strategicznym przeglądzie sytuacji energetycznej pod następującymi tytułami: potrzeby w zakresie infrastruktury oraz dywersyfikacja dostaw energii, stosunki zewnętrzne w dziedzinie energii, zapasy ropy naftowej i gazu oraz mechanizmy reakcji w sytuacjach kryzysowych, efektywność energetyczna oraz optymalne wykorzystanie własnych zasobów energetycznych UE.

Jesteśmy na dobrej drodze. Nie musimy z niej schodzić i uważać, że istnieje magiczne rozwiązanie, które w bardzo krótkim czasie obniży ceny. Jednakże, jeżeli będziemy nadal iść tą ścieżką, możemy faktycznie zagwarantować, że już w tym pokoleniu będziemy dysponować efektywną, tanią i czystą energią. Jeżeli będziemy zwlekać ze zmianą sektora energetyki, nie tylko będziemy cierpieć my, ale także kolejne pokolenia.

Tak więc stoimy w krytycznym miejscu, a jak powiedział pan minister, energia stanowi kluczowe zagadnienie bieżącego stulecia. Jest to główny problem, jednakże w odbiorze opinii publicznej nie zawsze tak to wygląda. Istnieje wiara, iż mamy do dyspozycji panaceum, które wszystko zmieni. Powinniśmy nadal podążać ścieżką, na którą wkroczyliśmy z Parlamentem, przy czym jestem przekonany, iż bardzo ważna jest tu konsekwencja, i mam nadzieję, że przedstawione propozycje prawne zostaną przyjęte za bieżącej kadencji Parlamentu. Jest to bardzo ważne: będzie to najlepsza reakcja na rosnące ceny ropy.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Otrzymałem sześć projektów rezolucji(1) zgodnie z art. 103 ust. 2 Regulaminu.

Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się jutro.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) Niedawno byliśmy świadkami bezprecedensowego wzrostu cen paliwa. Sytuacja ta jest głównie wynikiem spekulacji firm, które wygenerowały ogromne zyski na wycenie spekulacyjnej zapasów ropy zakupionej po niższych cenach.

Ten skandaliczny wzrost cen spowodował pogorszenie warunków życia społeczeństwa, a zwłaszcza jego grup znajdujących się w gorszej sytuacji ekonomicznej, oraz miał niszczycielski wpływ na działalność gospodarczą w różnych sektorach, jak np. transport i inne usługi, przemysł, rolnictwo i rybołówstwo.

Jednakże, pomimo znacznego spadku cen ropy naftowej, w niektórych krajach utrzymują się wysokie ceny, a ofiarami tej sytuacji są konsumenci. W takich okolicznościach należałoby w każdym państwie członkowskim wprowadzić podatek nakładany wyłącznie w stosunku do nadzwyczajnych i spekulacyjnych zysków, aby środki te trafiły do skarbu państwa, który następnie będzie mógł wspierać sektory i osoby najbardziej dotknięte zaistniałą sytuacją.

Mimo to, główne zmiany powinny mieć charakter strukturalny, wraz z wstrzymaniem liberalizacji sektora energetyki, z uwagi na fakt, że jest to sektor strategiczny dla rozwoju. W rezultacie powinien on być znacjonalizowany dla zagwarantowania porządku publicznego, służącego interesom krajowym i społeczeństwu jako całości.

 
  
MPphoto
 
 

  Urszula Gacek (PPE-DE), na piśmie. – Bardzo stosownym faktem jest, iż Parlament Europejski debatuje nad cenami energii pod koniec lata. Wielu moich wyborców już spogląda na termometr z prawdziwym przerażeniem. Spadki temperatur oznaczają, że będą musieli liczyć, czy stać ich na włączenie tak niesłychanie drogiego ogrzewania.

Ludzie boją się dnia, w którym ma przyjść rachunek za gaz lub energię elektryczną dla ich gospodarstwa domowego. Nie tylko najuboższe rodziny będą musiały podejmować decyzje, bez których niezbędnych zakupów będą musieli się obejść tej jesieni i zimy, aby się ogrzać.

Sytuacja ta uderza szczególnie w gospodarstwa z małymi dziećmi lub osobami starszymi. Mają one najbardziej ograniczone budżety, a jednocześnie największe zapotrzebowanie na energię.

Wszelkie działania ukierunkowane na zmniejszenie obciążeń, związanych z kosztami energii dla najbardziej dotkniętych grup społecznych, uzyskają moje pełne poparcie.

W cywilizowanym sercu Europy w XXI wieku ciepły dom nie może być traktowany jako luksus.

 
  
MPphoto
 
 

  András Gyürk (PPE-DE), na piśmie. (HU) W ostatnich miesiącach, na naszych oczach, ceny energii wzrosły jak nigdy wcześniej. Gwałtownie rosnące koszty zużycia energii mogą mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje dla konkurencyjności Europy. Ponadto proces ten ma poważny wpływ na najbardziej bezbronne warstwy społeczne. Problem ten jest tym dotkliwszy, że niektóre kraje podporządkowują rezerwy swoich surowców celom politycznym. Z tych powodów wzrost cen energii stał się jednym z najbardziej drażliwych zagadnień politycznych.

Chociaż żadne państwo członkowskie nie może wyrwać się spod wpływu podwyżek cen, niektóre kraje znajdują się w szczególnie bezbronnym położeniu. W wyniku zmiennej i błędnej polityki rządu konsumenci węgierscy zostali zmuszeni do poniesienia kosztów czterokrotnego wzrostu cen gazu tylko w 2008 r. Z tego powodu wzrost cen energii stał się jednym z najważniejszych źródeł niezadowolenia społecznego na Węgrzech.

Potrzebne są skoordynowane, spójne działania, aby ceny utrzymały się na znośnym poziomie. Należy zrobić wszystko, by zapewnić przejrzystość systemu długoterminowych umów międzynarodowych w sprawie dostaw energii. Ponadto, należy zacieśnić konkurencję zarówno na szczeblu Wspólnoty, jak i państw członkowskich, a także podjąć działania ukierunkowane na poprawę efektywności energetycznej. Unia Europejska musi podjąć faktyczne działania w celu zajęcia stanowiska, głównie poprzez budowę alternatywnych dróg transportu energii. Jednocześnie w naszym odczuciu należy skoordynować działania ukierunkowane na ochronę osób najbardziej bezbronnych. W naszym odczuciu wzrost cen energii elektrycznej nie może łączyć się z zaostrzeniem różnic społecznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Katrin Saks (PSE), na piśmie. (ET) Ważne jest, by nadchodzącej zimy rządy państw członkowskich zrobiły wszystko, co w ich mocy, by wspierać osoby, dla których podwyżki cen energii mogą okazać się zbyt wielkim wyzwaniem. Podwyżki cen do 30-40 procent są też przewidywane w Estonii. Szczególnie martwi mnie wpływ podwyżek cen energii na osoby o najniższych dochodach, na grupy osób ubogich i znajdujących się w trudnej sytuacji społecznej.

Zgadzam się w stu procentach, że państwa członkowskie muszą podjąć stosowne działania dla zagwarantowania możliwych do poniesienia cen energii. Obejmują one dedykowane wsparcie dochodów oraz ryczałty, a także zachęty ukierunkowane na poprawę efektywności energetycznej gospodarstw domowych.

Jestem przekonana, że państwa członkowskie powinny tworzyć plany działania mające na celu zwalczanie ubóstwa energetycznego. Przede wszystkim istnieje potrzeba zdefiniowania „ubóstwa energetycznego”. Definicja tej koncepcji pomogłaby skupić uwagę na celach. Musimy wyciągnąć wszystkich z ubóstwa energetycznego!

W przeciwieństwie na przykład do Zjednoczonego Królestwa, w moim kraju, w Estonii, termin „ubóstwo energetyczne” brzmi bardzo dziwnie. Jest to typowy przykład euro-żargonu, który niezależnie od celowości użycia wkrada się w język codzienny. Za tym terminem kryje się jednak ciekawy pomysł, z którym autorzy ustawodawstwa muszą się zaznajomić.

Dedykowane wsparcie dla osób starszych, dużych rodzin oraz niepełnosprawnych, analogiczne do stosowanych w Wielkiej Brytanii „zimowych dopłat do energii” lub „dopłat przy zimnej pogodzie”, odgrywa bardzo ważną rolę. Działania jakie jak te są, moim zdaniem, wspaniałym przykładem dla innych.

Dużo się mówi o oszczędnościach, lecz niewiele się robi, chociaż to właśnie działanie najszybciej spowodowałoby zmianę sytuacji. Im lepiej izolowane i efektywniejsze energetycznie będą nasze domy, tym mniej będziemy musieli wydać na utrzymanie w nich odpowiedniej temperatury. Oszczędności byłyby duże, gdyż na przykład w Estonii budynki pochłaniają 40% energii pierwotnej. Jednakże w tym miejscu nie możemy polegać na pozostawieniu spraw w rękach osób odczuwających zimno.

 
  
  

PRZEWODNICZY: Diana WALLIS
Wiceprzewodnicząca

 
  

(1) Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 20 sierpnia 2009Informacja prawna