Przewodniczący. – Następnym punktem posiedzenia jest sprawozdanie (A6-0494/2008) w sprawie wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę 94/19/WE w sprawie systemów gwarancji depozytów w odniesieniu do wysokości pokrycia oraz terminu spłaty, złożone przez pana posła Ehlera, w imieniu Komisji Gospodarczej i Monetarnej (COM(2008)0661 - C6-0361/2008 - 2008/0199(COD)).
Christian Ehler, sprawozdawca. − (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Dzisiaj zamykamy bardzo szybki proces reformy dyrektywy w sprawie gwarancji depozytów. Cała procedura jest dowodem możliwości, lecz również ograniczeń instytucji europejskich. W połowie października Komisja złożyła wniosek dotyczący zmiany dyrektywy, której cel miał zarówno charakter polityczny, jak i gospodarczy, a mianowicie chodziło o przywrócenie zaufania deponentów do rynku finansowego, transgranicznej działalności banków i ogólnej regulacji rynków finansowych.
Udało nam się osiągnąć wzrost poziomu gwarancji depozytów, istotne skrócenie terminu spłaty w przypadku kryzysu i zniesienie wspólnych systemów gwarancji depozytów. Sytuacja, w której duże banki nie były w stanie przewidzieć własnego upadku i pociągnięcia za sobą drobnych deponentów, była niedopuszczalna. Udało nam się doprowadzić do wzrostu poziomu gwarancji depozytów od 2010 roku do stu tysięcy euro, co odpowiada 90% depozytów w Europie.
Parlament Europejski odegrał szybką i konstruktywną rolę w tym procesie. Zrezygnowaliśmy z wielu parlamentarnych praw, lecz osiągnęliśmy postępy. Od początku uznaliśmy trzydniowy termin za nierealny. Moim zdaniem dwadzieścia dni to obietnica, której można w praktyce dotrzymać i która nie zawiedzie deponentów.
Ważne było ponowne uwzględnienie małych przedsiębiorstw. W świetle systemowej stabilizacji rynków finansowych objęcie gwarancjami tylko prywatnych depozytów byłoby fatalnym posunięciem. Dostrzegliśmy również – a jest to szczególnie istotne – potrzebę natychmiastowych wypłat, ponieważ istnieje bezpośrednie powiązanie między systemem gwarancji depozytów a środkami stabilizacyjnymi w instytucjach, zwłaszcza w praktycznych przypadkach, których byliśmy świadkami w przeszłości.
Ograniczenia, których oczywiście jesteśmy świadomi, mają związek z wprowadzeniem do procedury o tak krótkim zasięgu czasowym tak szerokiego pojęcia jak harmonizacja. Wszystkie państwa członkowskie chciały, aby dyrektywa zapobiegała ewentualnym zakłóceniom konkurencji i wyznaczała pułap gwarancji depozytu w Europie. Obawa wyrażona w pytaniu związanym z tą kwestią była słuszna, lecz nie powinniśmy antycypować wyników.
Pogląd, że oczekiwania i polityczne zapewnienia powiązane z faktem, że państwa członkowskie, takie jak Niemcy lub Irlandia, nadmiernie spieszą w czasie kryzysu finansowego i obiecują nieograniczone gwarancje, są problematyczne i mogą prowadzić do zakłócania konkurencji na rynku, ma uzasadnienie tylko w pewnym stopniu, ponieważ należy jasno powiedzieć, że chodzi o obietnice polityczne, które nie są ani egzekwowalne, ani zaskarżalne.
Musimy jednak zapewnić, że maksymalna harmonizacja nie będzie skutkowała obniżeniem gwarancji w poszczególnych państwach członkowskich, co z kolei nasiliłoby zakłócenia konkurencji ze względu na różnice w finansowaniu systemów. W tym względzie określenie horyzontu czasowego dla harmonizacji należy uznać za sprytny ruch. Mam na myśli to, że sformułowaliśmy cały szereg pytań, na które należy najpierw odpowiedzieć, ponieważ – a podkreślam, że mieszczą się w granicach procedury – omawianie w trakcie dziewięciotygodniowego maratońskiego procesu pytań, których nie byliśmy w stanie rozstrzygnąć w Europie w ciągu ostatnich pięciu lat, nie jest pozbawione niebezpieczeństw.
Chciałbym raz jeszcze wyrazić wdzięczność za prężną pracę zespołową między grupami w Parlamencie. Konieczne były liczne kompromisy, lecz udało nam się wysłać ważny sygnał, który umożliwi stabilizację rynków finansowych. Parlament Europejski przyczynił się również istotnie do sprecyzowania tego bardzo elementarnego projektu i nadania mu użytecznego charakteru.
Raz jeszcze chciałbym podziękować każdemu, kto był gotowy odstąpić od praw parlamentarnych w tej procedurze.
Charlie McCreevy, komisarz. − Panie przewodniczący! Chciałbym podziękować sprawozdawcy za pracę nad omawianą sprawą, która okazała się bardziej skomplikowana niż oczekiwano. Poważne traktujemy zobowiązanie do potrzymania zaufania deponentów w czasach finansowych zawirowań i dziękuję za gotowość Parlamentu do szybkiego rozpatrzenia sprawy.
Muszę jednak również stwierdzić, że jestem rozczarowany niektórymi zaproponowanymi poprawkami do dyrektywy w sprawie systemów gwarancji depozytów, zwłaszcza dotyczącymi terminów spłaty.
Chciałbym przypomnieć, że 8 grudnia ta Izba głosowała za przyjęciem terminu spłaty nieprzekraczającego dwóch tygodni. Jednak w wyniku obecnego kompromisu wynosi on cztery tygodnie z możliwością dalszego przedłużenia do sześciu tygodni. Jeżeli dodamy do tego kolejny tydzień na podjęcie decyzji przez właściwe organy, mamy siedem tygodni. Siedem tygodni to bardzo długi okres dla deponentów, którzy nie mogą kupić jedzenia, płacić rachunków lub używać kart płatniczych.
Nie możemy zapominać, że obecnie obowiązujący system, w ramach którego termin spłaty może wynosić od trzech do dziewięciu miesięcy, będzie funkcjonował przez kolejne dwa lata.
Obawiam się, jak odbiorą takie przesłanie obywatele europejscy i jak to wpłynie na nasze zaufanie. Obawiam się o możliwość powtórnego oglądania obrazów obywateli stojących w kolejce do banku, kiedy następnym razem usłyszą, że bank ma kłopoty. Obawiam się, że kilkutygodniowy brak dostępu do środków to zbyt długi okres, aby klienci trzymali nerwy na wodzy w sytuacji kryzysowej.
Żałuję również, że osiągnięty kompromis nie jest bardziej ambitny, jeżeli chodzi o zwiększenie wysokości pokrycia. Nie zapominajmy, że prawie wszystkie państwa członkowskie zwiększyły pokrycie do pięćdziesięciu tysięcy euro w październiku 2008 roku. Dlatego Komisja zaproponowała, aby wysłać deponentom jasny sygnał, że ich ochrona zostanie prawie bezzwłocznie zwiększona. To, co miało być natychmiastowym sygnałem, będzie musiało zostać przesunięte na połowę 2009 roku.
Mimo to Komisja poprze porozumienie między Parlamentem a Radą, jeżeli zostanie ono zatwierdzone państwa głosami. To ważne, aby do czerwca 2009 roku zwiększyć wysokość pokrycia do pięćdziesięciu tysięcy euro, a potem ewentualnie do stu tysięcy euro, oraz aby zarzucić koasekurację od połowy czerwca.
Komisja powróci do innych nierozstrzygniętych kwestii w sprawozdaniu, które zostanie przygotowane w przyszłym roku. Liczę na współpracę z Parlamentem przy ważnym zadaniu przywrócenia zaufania naszych obywateli do systemu finansowego.
Cornelis Visser, w imieniu grupy PPE-DE. – (NL) Panie przewodniczący! Wciąż musimy przypominać, że w czasie kryzysu finansowego mówienie jednym głosem w Europie jest najważniejsze. Popieram pełną europejską harmonizację systemów gwarancji depozytów. Za tym opowiada się również Parlament Europejski i pan poseł Ehler.
W czasach kryzysu pełna harmonizacja jest niezwykle pilną sprawą z dwóch powodów. Przede wszystkim mamy obowiązek zapewniać konsumentom ochronę finansową. Wielu obywateli europejskich łączy kryzys kredytowy z niepewnością i obawą o utratę aktywów i majątku. Powinniśmy zwalczać do uczucie.
Na szczeblu krajowym wiele państw członkowskich podjęło środki oferujące konsumentom ochronę finansową. Dotyczy to Irlandii, lecz również Holandii, gdzie gwarantowana kwota została tymczasowo zwiększona z czterdziestu tysięcy euro do stu tysięcy euro. Podobnie jak Irlandia, Holandia czuje się odpowiedzialna za ochronę osób prywatnych i małych przedsiębiorstw.
Należy jednak zebrać wdrożone środki odnoszące się do systemów gwarancji depozytów w jednej dyrektywie europejskiej. Wiemy przecież zbyt dobrze, do czego może doprowadzić brak współpracy i nadzoru. Powinniśmy zatem przeprowadzić te działania w sposób jednolity i dlatego popieram jedną maksymalną kwotę. Osiągniemy to w 2010 roku, o ile poprzemy propozycję sprawozdawcy. Maksymalna kwota wynosi sto tysięcy euro.
Obecna sytuacja, w której państwa członkowskie, takie jak Niemcy i Irlandia, oferują nieograniczone pokrycie, stanowi ryzyko dla Europy. Dzięki takim nieograniczonym gwarancjom środki, na przykład z Holandii i Wielkiej Brytanii, zostaną przeniesione do krajów sąsiadujących, co ma odwrotny skutek, jeżeli chodzi o stabilność.
Cieszę się, że Rada zgadza się ze mną w tej kwestii. Pan poseł Ehler przedstawił rzetelne propozycje, dotyczące również małych i średnich przedsiębiorstw. Te ostatnie nadal powinny być objęte zakresem systemów gwarancji depozytów. W mojej opinii Parlament Europejski uzyskał dobry wynik w imieniu konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Mam nadzieję, że Komisja poprze tę inicjatywę.
Pervenche Berès, w imieniu grupy PSE. – (FR) Panie przewodniczący! Zwracam się do pana komisarza: uważam, że w tej sprawie może pan być bardzo zadowolony z faktu, że istnieje Parlament Europejski. Po pierwsze dlatego, że kilka miesięcy temu przyjęliśmy inne sprawozdanie przygotowane przez pana posła Ehlera. Wówczas powiedziałam panu, że kryzys, w który Unia Europejska wyraźnie weszła, zmusza nas do ponownego rozważenia tej kwestii, jeszcze przed wynikiem wszystkich analiz wpływu, które pan zaplanował. Rada powinna wydać panu polecenie rozpoczęcia działań. Żałuję, jednak było tak jak było. Żałuję również, że po tym, jak kraj, z którego pan pochodzi, wprowadził system, który prawie zniszczył obszar wchodzący w zakres pana mandatu, czyli rynek wewnętrzny, nie zabrał pan publicznie głosu.
Nie skupiajmy się jednak na przeszłości, lecz patrzmy w przyszłość i na propozycję, którą teraz omawiamy. To racjonalna propozycja, która jest dostosowana do obecnych okoliczności. Bardzo dziękuję sprawozdawcy za mobilizację i determinację, dzięki którym udało nam się osiągnąć porozumienie w pierwszym czytaniu. W ten sposób zapewniono maksymalną harmonizację, spełniając oczekiwania naszych obywateli, którzy – w obliczu kryzysu – obawiają się, że system gwarancji depozytów może źle odbić się na ich oszczędnościach, bez względu na to czy są małe, czy duże, czy mówimy o organach lokalnych, czy też o małych i średnich przedsiębiorstwach.
Cieszę się, że osiągnęliśmy porozumienie z Radą w kwestii rozszerzenia zakresu dyrektywy, który Komisja chciała ograniczyć do osób prywatnych, nawet jeżeli gwarancje depozytów dotyczą również wyraźnie małych i średnich przedsiębiorstw.
Cieszę się również, że osiągnęliśmy maksymalną harmonizację na poziomie pięćdziesięciu tysięcy euro dzisiaj i stu tysięcy euro jutro, ze zobowiązaniem Komisji, prawdopodobnie wiążącym następcę pana komisarza McCreevy’ego, do umożliwienia nam przeprowadzenia oceny warunków dalszej harmonizacji i ewentualnego stworzenia europejskiego funduszu gwarancyjnego. Istnieje wyraźna obawa o ryzyko zakłócania konkurencji, lecz to tylko obawa, a ja uważam, że w tej kwestii sprawozdawca zgodzi się ze mną. Unia Europejska ma również szansę zarządzać kryzysem, uniknąć paniki i zagwarantować prawa deponentów. Wydaje mi się, że to było głównie troską Parlamentu Europejskiego.
Żałuję jednej rzeczy w tych negocjacjach, że w kwestiach podstawowych wyciągnęliśmy wnioski ze złego przykładu Irlandii, lecz nie wyciągnęliśmy wniosków ze złego przykładu Islandii. W Islandii obiecano zbyt wysokie oprocentowanie depozytów, co zmusiło Unię Europejską do wszczęcia negocjacji z tym krajem w celu pokrycia gwarancji powyżej stawek oprocentowania, które mogłyby być stosowane w normalnych warunkach rynkowych. Jednak, opierając się na sprawozdaniu, które Komisja nam prześle, mam nadzieję, że możemy kontynuować negocjacje, pamiętając o wnioskach grupy, za którą odpowiedzialność z ramienia Komisji ponowi Jacques de Larosière, dotyczących sposobu organizacji tego mechanizmu w zharmonizowany sposób w przyszłości.
Sharon Bowles, w imieniu grupy ALDE. – Panie przewodniczący! Wszystkie grupy wykazały się ambicją w związku z omawianym projektem, jednak nie wszystkie podążały w tym samym kierunku. Komisja ambitnie zaproponowała minimalny poziom gwarancji w wysokości stu tysięcy euro i trzydniowy termin spłaty. Rada ambitnie wybrała maksymalną harmonizację, a Parlament ambitnie zapewnił, że pracuje dla obywateli europejskich. Chciałabym podziękować sprawozdawcy i innym kolegom za współpracę.
Propozycja, aby przeskoczyć z procedur, które w niektórych krajach mogą nawet nie być dostosowane do obecnego dziewięciomiesięcznego terminu spłaty, do trzech dni, wydaje mi się zbyt ambitna. Zgadzamy się na ostateczne ramy czasowe obejmujące maksymalny możliwy termin spłaty w wymiarze 35 dni, lecz z pewną niechęcią, ponieważ wolelibyśmy raczej krótszy okres. Trzydzieści pięć dni bez dostępu do funduszy stawia obywateli w trudnym położeniu. Ważne stają się zatem natychmiastowe spłaty lub uzgodnienia dotyczące ciągłości usług bankowych.
Śmiały krok w kierunku maksymalnej harmonizacji oznacza konsekwencje, które należy uwzględnić, czyniąc z nich pierwszy etap prowadzonych prac, co potwierdza liczba kwestii, które Komisja musi uwzględnić w sprawozdaniu do końca następnego roku. Jedną z konsekwencji jest potrzeba nieco bardziej wyważonych odstępstw. Pochwalam dalsze stosowanie niektórych społecznie istotnych i bardziej wyważonych przepisów, które obowiązywały do początku 2008 roku.
Od tego czasu wyciągnęliśmy jednak wnioski. W rzeczywistości cała dyrektywa jest poświęcona ostatnio wyciągniętym wnioskom. Szkoda, że nie można było uzyskać bezwarunkowego zobowiązania do większej ochrony tymczasowo podwyższonego salda, co następuje w przypadku sprzedaży nieruchomości lub płatności całej sumy świadczenia emerytalnego.
Po upadku islandzkich banków doszło do niefortunnych strat i wówczas powstały plany specjalnej ochrony w państwach członkowskich. Osoby deponujące długoterminowo znaczne środki mogą zabezpieczyć depozyt, rozdzielając środki między różne instytucje, lecz uważam za nierealistyczne, aby domagać się rozdzielania w ten sposób płatności dużych sum.
Konsekwencje utraty oszczędności całego życia są wnioskiem, który musimy raz jeszcze wyciągnąć. Mam zatem nadzieję, że pan komisarz okaże entuzjazm i pozwoli na dodatkową ochronę specjalnych przypadków tymczasowo podniesionego salda, mając na uwadze, że zwróciliśmy się do niego, aby uwzględnił tę kwestię w sprawozdaniu, które ma zostać przygotowane do końca roku.
Astrid Lulling (PPE-DE). – (FR) Panie przewodniczący! Chociaż należało przywrócić zaufanie, wiemy, że podjęta przez ministrów finansów decyzja polityczna o zwiększeniu poziomu gwarancji depozytu doprowadziła do wielu trudności technicznych i konsekwencji.
Wzrost gwarancji do pięćdziesięciu tysięcy, a później do stu tysięcy musi prowadzić do ponownego zbadania funkcjonowania i wykonalności systemów wprowadzonych w państwach członkowskich. Dlatego muszę złożyć wyrazy uznania dla sprawozdawcy, pana posła Ehlera, który, wykonując swoją pracę, zachował otwarty umysł. Jeżeli o mnie chodzi, poprę kompromis osiągnięty przez sprawozdawcę w rozmowach trójstronnych z Radą. Chciałabym jednak poruszyć trzy kwestie.
Pierwsza dotyczy terminu spłaty. Dwudziestodniowy termin spłaty depozytów może wydawać się niektórym zbyt długi, proszę jednak pomyśleć o wszystkim, co należy zrobić przed wykonaniem spłaty. Tylko w złej wierze można uznać, że kilkudniowy termin na zgromadzenie i sprawdzenie informacji oraz dokonanie płatności jest realistyczny. Dwadzieścia dni to w istocie bardzo krótki termin.
Panie przewodniczący! Niestety wiem, o czym mówię, ponieważ Luksemburg miał smutny przywilej stosowania systemu gwarancji depozytów w przypadku banku Kaupthing Bank. Możemy wyciągnąć wnioski z tego wydarzenia, zwłaszcza jeżeli chcemy osiągać postępy w interesie oszczędzających. Należy koniecznie odróżnić bankructwo od zawieszenia płatności przez instytucje kredytowe. W przypadku zawieszenia płatności można przewidzieć przejęcie banku. Jednak bardzo krótki termin spłaty depozytów może pokrzyżować takie plany. Należy zatem wprowadzić takie rozróżnienie w dyrektywie.
Drugi wniosek jest taki, że w większości państw członkowskich systemy gwarancji depozytów należy opracować ponownie w wyniku nowych wymogów. Musimy zatem pozwolić im działać. Moim zdaniem proponowane okresy są racjonalne. Panie komisarzu! Między dwudziestoma dniami a siedmioma tygodniami jest spora luka.
Panie przewodniczący! Na koniec, chociaż należy bezwzględnie przywrócić zaufanie oszczędzających, narzucanie nietrwałych rozwiązań byłoby fatalnym błędem. Dlatego wzywałam do umiarkowania. Przesadne wymogi po prostu pogorszą sytuację. Skończyłam panie przewodniczący, lecz ważne było dokonanie przeglądu kwestii, a nie mówienie z prędkością, za którą nasi tłumacze nie mogą nadążyć.
Antolín Sánchez Presedo (PSE). – (ES) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Kryzys finansowy stał się w Unii Europejskiej testem dla systemów gwarancji depozytów. Napięcia z tym związane wykazały, że nieodpowiedniość pokrycia i funkcjonowania wstrząsnęły zaufaniem deponentów, zaś jednostronne środki przyjęte przez niektóre państwa członkowskie w celu zaradzenia sytuacji miały istotne oddziaływanie transgraniczne i destabilizujące skutki. To zwiększyło zapotrzebowanie na wspólne działanie korygujące wykryte niedociągnięcia i dokonanie przeglądu ram regulacyjnych.
Tekst będący przedmiotem negocjacji odzwierciedla doskonałą pracę pana posła Ehlera, który doprowadził do szerokiego konsensusu w Komisji Gospodarczej i Monetarnej. Jego przyjęcie w pierwszym czytaniu da zielone światło reformie dwóch pilnie potrzebnych kwestii: zwiększenia wysokości pokrycia i skrócenia terminów spłaty. Będzie również podstawą do przeglądu harmonizującego gwarancje depozytów bankowych na jednolitym rynku europejskim.
Pochwalam propozycję zwiększenia wielkości pokrycia depozytów początkowo do minimum pięćdziesięciu tysięcy euro i rozważenia jej harmonizacji na poziomie stu tysięcy euro do końca 2010 roku, w zależności od oceny wpływu sporządzonej przez Komisję, z uwzględnieniem ochrony konsumentów, stabilności finansowej i konkurencji.
Stosowne jest również nadane Komisji uprawnienie do dostosowania wspomnianej kwoty do inflacji, zgodnie z procedurą regulacyjną połączoną z kontrolą.
Skrócenie terminu spłaty z obecnych trzech miesięcy do dwudziestu dni roboczych od podjęcia decyzji administracyjnej lub orzeczenia sądowego i ocena ewentualnego dalszego skrócenia tego terminu do dziesięciu dni roboczych jest cennym usprawnieniem, podobnie jak wprowadzenie koncepcji natychmiastowej spłaty i obowiązek zapewnienia deponentom potrzebnych informacji o stosowanym systemie gwarancji.
W pełni popieram wymóg, zgodnie z którym Komisja musi przygotować do końca 2009 roku szczegółowe sprawozdanie dotyczące ważnych aspektów, takich jak harmonizacja mechanizmów finansowania systemów gwarancji, uzasadnienie pełnego pokrycia w szczególnych przypadkach, koszty i korzyści wspólnotowego systemu gwarancji oraz związki między systemami depozytów a innymi alternatywnymi środkami.
Mariela Velichkova Baeva (ALDE). – (BG) Celem głównego przesłania płynącego z kluczowych zmian dyrektywy w sprawie gwarancji depozytów i gwarantowanej wielkości pokrycia oraz terminu spłaty jest zapewnienie większych poziomów gwarancji, aby chronić oszczędności drobnych inwestorów i utrzymać zaufanie do systemu finansowego.
Obecnie trudno ocenić koszty fiskalne powiązane z aktualnymi zawirowaniami finansowymi i odpowiednimi dostosowaniami. Potencjalnie niski wzrost rzeczywistego PKB przez kilka lat, mógłby okazać się w przyszłości dodatkowym czynnikiem destabilizującym równowagę podatkową.
W tych okolicznościach rekomendowana jest szybka analiza mechanizmów finansowych stosowanych przez państwa członkowskie, aby ocenić wpływ dokonanych interwencji. Nie trzeba mówić, że systemy gwarancji depozytów są skutecznym środkiem zapobiegawczym, lecz ich wpływ ogranicza się do lokalnego środowiska, w którym są stosowane. Aby zaradzić podobnym osłabieniom, kiedy inwestorzy stoją przed wyborem różnych poziomów ochrony, potrzebna jest koordynacja na szczeblu wspólnotowym.
Paolo Bartolozzi (PPE-DE). – (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Obecny kryzys finansowy, który poważnie naruszył międzynarodowy system bankowy, rodzi wiele obaw wśród oszczędzających co do przyszłości i braku bezpieczeństwa ich depozytów.
Aby skorygować ulotność i wahania rynków oraz ryzyko banków związane z oczywistymi lub ukrywanymi problemami z płynnością odbijającymi się na spłacie, Parlament Europejski przygotował wraz z Radą wniosek dyrektywy mającej na celu zmianę systemów gwarancji depozytów, jeżeli chodzi o wielkość pokrycia i termin spłaty. Mając na celu przywrócenie ogólnego zaufania, zapewnienie prawidłowego funkcjonowania sektora finansowego i lepszej ochrony depozytów prywatnych deponentów i ich rodzin, na szczycie z dnia 7 października Rada Europejska wezwała Komisję Europejską do pilnego przedstawienia wniosku zachęcającego do konwergencji systemów gwarancji depozytów w Unii Europejskiej.
Środek, który ma zostać dzisiaj przyjęty przez Parlament, ustanawia większą wielkość pokrycia dla prywatnych deponentów na poziomie co najmniej pięćdziesięciu tysięcy euro, uznając, że wiele państw członkowskich stara się teraz podnieść minimalne pokrycie do poziomu stu tysięcy euro. W dyrektywie przewiduje się również skrócenie terminu spłaty, który obecnie wynosi trzy miesiące i który można przedłużyć do dziewięciu miesięcy, do maksymalnie kilku tygodni.
W globalnej gospodarce, a zwłaszcza w Europie, gdzie jesteśmy świadkami mnożenia się banków i oddziałów, państwa członkowskie UE muszą prowadzić skuteczną współpracę transgraniczną między bankiem w kraju pochodzenia a bankiem w kraju przyjmującym. W ramach takiej współpracy należy zachować gwarancje i zapewnić szybkie spłaty w razie niewypłacalności lub upadku instytucji kredytowych.
Na koniec, ponieważ w ramach przeglądu dyrektywy Komisji Europejskiej ograniczono pokrycie do deponentów, którzy są osobami fizycznymi, moim zdaniem należałoby rozszerzyć je nieco i objąć nim małe i średnie przedsiębiorstwa, które są aktywnie zaangażowane w procesy produkcji gospodarki UE i reprezentują niezastąpione aktywa ludzkie i zakładowe. Małym i średnim przedsiębiorstwom należy jednak zapewnić ochronę prawną nie tylko przed ryzykiem braku bezpieczeństwa spowodowanego upadkiem banków, lecz również ochronę umożliwiającą prowadzenie działalności z pozycji większej konkurencyjności oraz lepszej stabilności gospodarczej, finansowej i stabilności zatrudnienia.
Ján Hudacký (PPE-DE). – (SK) Obecny kryzys finansowy zmusza nas do dość szybkiego wprowadzania takich środków, które wyeliminują jego oddziaływanie na obywateli i gospodarkę Unii Europejskiej.
W sprawozdaniu pana posła Ehlera kwestia gwarancji depozytów została poruszona w bardzo wyważony sposób, jeżeli chodzi o kwotę pokrycia i terminy płatności. Pomimo obecnych starań Komisji muszę w tym kontekście wspomnieć o braku elastyczności tej instytucji w czasie pokonywania kryzysu, której celem było powstrzymanie poszczególnych państw członkowskich przed podejmowaniem nieskoordynowanych decyzji dotyczących ochrony depozytów bankowych konsumentów.
Brak koordynacji doprowadził – na szczęście tylko w ograniczonym zakresie – do chaotycznego wycofywania depozytów i przenoszenia ich do banków w państwach członkowskich gwarantujących wyższy poziom ochrony oszczędności. W związku z potrzebą przywrócenia zaufania ludzi do instytucji finansowych musimy przygotować środki, które będą jak najelastyczniejsze, a jednoczenie będą opierały się na realistycznych założeniach.
Podzielam opinię sprawozdawcy, że w przypadkach, kiedy nie ma dostępu do depozytów, proponowany trzydniowy termin spłaty jest nierealistyczny, ponieważ system gwarancji depozytów prawdopodobnie załamałby się po prostu pod ciężarem liczb. Uzgodnienia dotyczące wyjątkowej spłaty ograniczonej kwoty pieniędzy w ciągu trzech dni wydaje się zatem rozsądnym rozwiązaniem w przypadkach, gdy nie można zagwarantować ciągłości usług bankowych.
Cieszę się, że minimalny poziom gwarancji depozytów wzrośnie do stu tysięcy euro do końca 2009 roku, bo to wyraźnie przyczyni się do wzrostu zaufania deponentów do instytucji finansowych. Mając na uwadze nasze początkowe doświadczenie z kryzysem finansowym, uważam, że małe i średnie przedsiębiorstwa, które, swoją drogą, często nie mogą uzyskać niezbędnych pożyczek w czasach kryzysu, powinny zostać również objęte dyrektywą w sprawie gwarancji depozytów, aby zapewnić im co najmniej jeden sposób stawiania czoła kryzysowi.
Colm Burke (PPE-DE). - Panie przewodniczący! W ciągu kilku minionych miesięcy globalna gospodarka całkowicie się zmieniła. Pozostaliśmy z przerażającą perspektywą niewypłacalności, bankructw, nacjonalizacji, masowego pogorszenia nastrojów i spadkiem notowań giełdowych. Główne instytucje naszej infrastruktury finansowej odczuły to dogłębnie. Nasze banki żebrzą na kolanach przed rządami krajowymi.
Rządy krajowe nie mogą przymykać oczu ze względu na strategiczne znaczenie banków w oliwieniu kół realnej gospodarki. To szokujące i przerażające, że w ciągu zaledwie kilku minionych miesięcy jeden z irlandzkich banków stracił 97% wartości.
Systemy gwarancji depozytów mają zatem ogromne znaczenie w ochronie inwestorów przed najgorszym z kryzysów finansowych, który obecnie nęka gospodarkę światową. Kwota stu tysięcy euro ma znaczenie zarówno z psychologicznego, jak z gospodarczego punktu widzenia, ponieważ upewnia inwestorów, że ich oszczędności życia nie są zagrożone.
Gratuluję sprawozdawcy, panu posłowi Ehlerowi i szczególnie pochwalam rozszerzenie zakresu gwarancji na MŚP. Małe i średnie przedsiębiorstwa są naszą główną nadzieją i powinny być naszym priorytetem, kiedy szukamy światełka w tunelu, kiedy chcemy szybko wyjść z obecnej recesji.
Powtarzam również apel o bardziej skoordynowaną reakcję w przyszłości. Rząd irlandzki działał jednostronnie, udzielając gwarancji irlandzkim bankom. W przyszłości powinien istnieć oficjalny instrument zapewniający lepszą koordynację między państwami członkowskimi.
Podsumowując, w szerszej perspektywie nie możemy zapominać o ogromnym znaczeniu naszej ścisłej integracji gospodarczej w UE, a zwłaszcza w strefie euro, która ustrzegła nas przed gwałtownymi wiatrami kryzysu finansowego. Dotyczy to szczególnie mniejszych państw członkowskich, takich jak Irlandia. Wystarczy tylko spojrzeć na północ, na sąsiadującą z nami wyspę, Islandię, aby zobaczyć spustoszenie, do jakiego może doprowadzić pozostawanie w całkowitej izolacji: jej waluta się załamała, a gospodarka jest zrujnowana. Nie ma gwarancji, że nie przydarzyłoby się to również Irlandii i innym małych państwom członkowskim, gdyby nie należały do strefy euro.
Othmar Karas (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący, panie sprawozdawco, panie komisarzu! Chciałbym powiedzieć panu sprawozdawcy, że jestem wdzięczny za jego profesjonalizm, za zwracanie uwagi na szczegóły i unikanie niepożądanych problemów, a także za parlamentarne podejście do debaty.
Ta kwestia dotyczy każdego. Każdy oszczędzający martwi się o swoje pieniądze, kiedy bank wpada w tarapaty. Każdy oszczędzający chce wiedzieć, jak bezpieczne są jego pieniądze. Każdy oszczędzający chce wiedzieć, kiedy i ile pieniędzy może uzyskać z powrotem w ramach gwarancji. Z tego powodu pochwalam zwiększenie wielkości pokrycia i czekanie na ocenę konsekwencji, aby podjąć decyzję, czy granica stu tysięcy euro jest kwotą zharmonizowaną, czy minimalną. Pochwalam skrócenie terminów płatności i chciałbym podziękować wszystkim moim przyjaciołom, którzy chcą objąć tymi przepisami małe i średnie przedsiębiorstwa. Od pana komisarza chciałbym weryfikacji tego, czy i w jaki sposób takie rozwiązanie jest możliwe.
Margarita Starkevičiūtė (ALDE). - Panie przewodniczący! Niektórzy ludzie lubią mówić, że Unia Europejska funkcjonuje niekiedy nieskutecznie, lecz ten dokument jest dobrym przykładem na to, jak szybko – w razie potrzeby – możemy działać, mając na uwadze krótkie ramy czasowe osiągnięcia porozumienia.
Chciałabym tylko powiedzieć, że wspomniane porozumienie jest bardzo ważnym sygnałem dla obywateli Unii Europejskiej, że jesteśmy w stanie reagować na ich potrzeby. Inna bardzo ważna kwestia jest taka, że chociaż bardzo się różnimy, wciąż jesteśmy w stanie osiągnąć porozumienie w ważnych sprawach, takich jak kwota gwarancji depozytów, termin spłaty i inne kwestie ważne dla zwykłych obywateli. Ten kompromis może nie jest doskonały, niemniej jednak dobrze dowodzi tego, że jesteśmy w stanie działać razem.
Charlie McCreevy, komisarz. − Panie przewodniczący! Chciałbym powtórzyć, że chociaż wyniki nie są w pełni satysfakcjonujące z perspektywy Komisji, nie chcemy odwlekać ani narażać na ryzyko kompromisu, który zapewnia kilka usprawnień dla oszczędzających. Będziemy musieli pracować nad dalszymi usprawnieniami systemów gwarancji depozytów.
Oczywiście mam zamiar wywiązać się z nałożonych dyrektywą zobowiązań sprawozdawczych do końca 2009 roku. Sprawozdania będą dotyczyć tych kwestii, które zostały podkreślone przez posłów dziś wieczorem. Kiedy dyskutujemy o wynikach dalszej pracy i propozycjach, które mogą z niej wynikać, mam szczerą nadzieję, że rezultat będzie bardziej ambitny. Najważniejsza sprawa, którą będziemy się zajmować, dotyczy zaufania deponentów UE w perspektywie długoterminowej.
Christian Ehler, sprawozdawca. − (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Proszę nie rujnować kompromisu, który osiągnęliśmy razem w tak krótkim czasie, a który był jedynie zapowiedzią Komisji, której Parlament nadał rzeczywisty byt poprzez kompromis z Radą, czepianiem się interpretacji ze światem zewnętrznym. Proszę ogłosić na zewnątrz, że była to bardzo szybka reakcja trzech instytucji, bardzo szeroko zakrojone obrady dotyczące harmonizacji niezbędnych działań, w tym niezbędnych informacji, które mają bardzo pozytywny i bezpośredni wpływ na obywateli w postaci objęcia gwarancją 90% depozytów i krótszych terminów. Oczywiście my również myśleliśmy o natychmiastowej spłacie.
Chciałbym raz jeszcze powiedzieć: kompromis nie oznacza po prostu, że trzy instytucje lub jedna z trzech, a konkretnie Komisja, mówią, że to jest kompromis, a teraz chcemy dzielić włos na czworo; to wspólny sygnał. Dlatego zastosowaliśmy szybką procedurę. Publiczne intelektualne dzielenie włosa na czworo należałoby uznać za ignorancję polityczną. Musimy przekazać pozytywny sygnał światu zewnętrznemu, że wspólnie z Komisją osiągnęliśmy taki kompromis. W innym razie, mając na uwadze obecny kryzys finansowy, osiągniemy dokładnie przeciwny skutek od tego, że pan przedstawił zdecydowaną zapowiedź, której wykonanie umożliwiliśmy, nadając jej rzeczywisty kształt.
Przewodniczący. − Zamykam debatę.
Głosowanie odbędzie się w czwartek.
Oświadczenia pisemne (art. 142 regulaminu)
Sebastian Valentin Bodu (PPE-DE) . – (RO) Obecny kryzys gospodarczy wymaga nadzwyczajnych środków w czasie, kiedy coraz większa liczba Europejczyków zmaga się z widmem bezrobocia i recesją finansową. Dla ogółu społeczeństwa zwiększenie pułapu gwarancji depozytów bankowych jest pożądanym środkiem, który pozwoli utrzymać zaufanie do systemu bankowego. Pierwotny pułap wynoszący pięćdziesięciu tysięcy euro i kolejny na poziomie stu tysięcy euro są bardziej adekwatne dla państw, w których systemy bankowe nie mają długiej tradycji, tak jak w przypadku Rumunii i innych dawnych państw komunistycznych. Obecnie każde państwo powinno przyjąć takie rozwiązanie, gdyż w przeciwnym wypadku istnieje ryzyko wzbudzenia paniki wśród ludności. Rumunia nie jest jednym z krajów z dużą liczbą depozytów o wartości przekraczającej pięćdziesiąt tysięcy euro. Jednak w ujęciu psychologicznym zwiększenie kwoty gwarancji może mieć jedynie pozytywny wpływ, mając na uwadze, że wartość depozytów klientów indywidualnych spadła w porównaniu z wrześniem o 6% tylko w samym Bukareszcie. To oznacza, że w ciągu zaledwie kilku tygodni wycofano około 600 milionów euro, co jest zjawiskiem bezprecedensowym w ostatnich latach.
Z drugiej strony, jako poseł do PE chciałbym zwrócić państwa uwagę na fakt, że ten środek należy uzupełnić przeglądem polityki w obszarze przyznawania kredytów i poziomu ponoszonego ryzyka.
Siiri Oviir (ALDE), na piśmie. – (ET) Od 1994 roku uregulowania UE zapewniały funkcjonowanie systemu gwarancji depozytów we wszystkich państwach członkowskich, w przypadku gdy jakikolwiek bank upadał, a minimalna kwota gwarantowanych oszczędności wynosiła dwadzieścia tysięcy euro. Niestety nawet dzisiaj średnia wartość oszczędności na rezydenta UE wynosi trzydzieści tysięcy euro, co pokazuje, że istnieje ogólna potrzeba zwiększenia minimalnej kwoty gwarantowanych oszczędności.
Bardzo pożądanym dokumentem jest decyzja Rady Europejskiej z dnia 7 października 2008 r., w której państwa członkowskie, w wyniku globalnego kryzysu finansowego, podjęły decyzję, że zapewnią pomoc w nagłych przypadkach, aby zagwarantować oszczędności klientów indywidualnych w kwocie co najmniej pięćdziesięciu tysięcy euro przez jeden rok. Obecna inicjatywa Komisji Europejskiej pozwoli również zawrzeć te uzgodnienia w prawie UE, co pomoże utrzymać zaufanie deponentów UE do europejskich rynków finansowych.
W 2009 roku, w wyniku zaleceń Komisji planuje się zwiększyć minimalną kwotę gwarantowanych oszczędności aż do stu tysięcy euro, co jest posunięciem bardzo pożądanych przez deponentów!
Mimo to Komisja powinna również ostatecznie rozważyć skłonności państw członkowskich w kwestii zwiększenia poziomu gwarancji depozytów, aby uniknąć sytuacji, w których zwiększenie poziomu gwarancji depozytów staje się „wyścigiem”, w wyniku którego mniej zamożne państwa członkowskie znajdą się w sytuacji braku środków na zagwarantowanie tego, co było gwarantowane, a sami nic niepodejrzewający deponenci mogą ucierpieć w tej sytuacji.
Ponieważ rynki finansowe UE są bardzo ściśle powiązane, popieram sprawozdawcę i wzywam Komisję oraz Radę do usprawnienia wymaganej współpracy transgranicznej i zaplanowania bardziej szczegółowych środków, które zapewnią lepszą współpracę między państwami członkowskimi w potencjalnej sytuacji kryzysowej.