Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/2153(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A6-0505/2008

Debaty :

PV 12/01/2009 - 18

Głosowanie :

PV 13/01/2009 - 6.6
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2009)0006

Debaty
Wtorek, 13 stycznia 2009 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

7. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Bastiaan Belder (A6-0489/2008)

 
  
MPphoto
 

  Carlo Fatuzzo (PPE-DE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! To dla mnie ogromna przyjemność przemawiać w tej wspaniałej Izbie parlamentarnej, w której tak liczną reprezentację ma wszystkie 27 państw członkowskich. Rzadko mam okazję przemawiać do tak licznego grona.

Mam przy tej okazji sposobność wyjaśnienia, dlaczego głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Beldera w sprawie stosunków gospodarczych i handlowych z Bałkanami Zachodnimi. Całkowicie popieram unijne wysiłki mające na celu ułatwienie tym państwom bałkańskim przystąpienia do Unii Europejskiej. Uważam, że ważne jest zwiększenie dotychczasowej pomocy gospodarczej i zacieśnianie relacji między państwami bałkańskimi a Europą, rozwijanie turystyki i umożliwienie wszystkim bałkańskim obywatelom, starym i młodym, życia w lepszych warunkach niż do tej pory.

 
  
  

- Sprawozdanie: Mairead McGuinness (A6-0505/2008)

 
  
MPphoto
 

  Marian Harkin (ALDE). - Pani przewodnicząca! Na wstępie pragnę odnotować fakt naciśnięcia przeze mnie niewłaściwego guzika w trakcie głosowania nad sprawozdaniem pani poseł McGuinness. W rzeczywistości całkowicie popieram sprawozdanie pani poseł McGuinness w sprawie bezpieczeństwa żywnościowego – wyjaśnię to później ze służbami.

Zgadzam się w szczególności ze stwierdzeniem, że powinniśmy dostosować WPR w taki sposób, aby uwzględnić obawy w zakresie bezpieczeństwa oraz to, że rolnicy potrzebują stabilnego otoczenia politycznego, tak by mogli planować swoją działalność na przyszłość. Nie możemy mieć pewności, lecz z pewnością musimy mieć określony stopień stabilności.

Ponadto zgadzam się z tym, że sam rynek nie jest w stanie zapewnić producentom bezpieczeństwa dochodów oraz przychylam się do żądania szczegółowej oceny skutków, w szczególności w zakresie implikacji dla bezpieczeństwa żywnościowego. Jeżeli spojrzymy na poszczególne propozycje UE, na przykład dotyczące ochrony roślin, okaże się, że i tu potrzebujemy odpowiedniej oceny skutków, która musi uwzględniać bezpieczeństwo żywnościowe.

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Chciałabym podziękować kolegom za ich przychylność wobec tego sprawozdania oraz pani poseł Marian Harkin za jej słowa poparcia.

Sprawozdanie przedstawia wyraźnie sformułowany pogląd tej Izby na politykę rolną, nie tylko na szczeblu europejskim, lecz również na szczeblu światowym. W szczególności – co bardzo ważne – zawiera ono postulat ponownego skupienia uwagi na polityce rolnej w rozwijającym się świecie poprzez przekazywanie pomocy tym, którzy są w stanie produkować żywność lokalnie. Uważam, że kwota jednego miliarda euro, którą Unia Europejska przekaże na ten cel, stanowi krok we właściwym kierunku.

Oczywiście poparłam własne sprawozdanie. Uważam, że stanowi ono strategiczny dokument sugerujący sposób traktowania rolnictwa przez Izbę w przyszłości. Chociaż bezpieczeństwo żywnościowe zniknęło z politycznej agendy, nie zniknął problem 30 tysięcy umierających codziennie z głodu i niedożywienia.

 
  
MPphoto
 

  David Sumberg (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Jestem pani wdzięczny za danie mi możliwości wyjaśnienia, dlaczego wstrzymałem się od głosu w trakcie głosowania nad sprawozdaniem pani McGuinness. Skupia się ono na bardzo istotnym aspekcie Unii Europejskiej, czyli bezwzględnej konieczności zapewnienia dostaw żywności tym, którzy głodują lub tym, którzy nie mają właściwego zaopatrzenia w żywność. Nikt tego nie kwestionuje i oczywiście ja również tego nie robię. Lecz problem ze sprawozdaniem polega moim zdaniem na tym, że odnosi się ono do wspólnej polityki rolnej, a nie podejmuje problemu pilnej potrzeby dalszych reform tej polityki.

Nie służy to dobrze obywatelom Europy; nie służy to dobrze brytyjskim rolnikom. Dopóki nie zdejmiemy tego ciężaru z barków europejskich podatników, będziemy borykać się z trudnościami. Mimo że cele sprawozdania są słuszne, obawiam się, że pomija ono sedno problemu.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE-DE). (PL) W pełni popieram większość postulatów i stwierdzeń zawartych w przyjętym przed momentem raporcie pani McGuinness. Gwałtowne wahania cen produktów żywnościowych będą coraz częściej występować na rynku światowym, co będzie miało swoje negatywne konsekwencje.

Wzrost cen najbardziej odczuwają rodziny o najniższych dochodach, które przeznaczają znaczną część swojego budżetu właśnie na żywność. To właśnie im należy się pomoc: osobom najbardziej potrzebującym zarówno w krajach rozwijających się, jak i w Unii Europejskiej. Zgadzam się, że WPR powinna zostać dostosowana do nowych realiów, aby lepiej uwzględniać problemy w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego. Dlatego należy sprzeciwiać się likwidacji instrumentów zarządzania rynkiem i obniżeniu poziomu wydatków Unii na rolnictwo w przyszłej perspektywie finansowej.

Dobrym pomysłem jest powołanie międzynarodowego obserwatorium cen produktów rolnych, czynników produkcji w ramach FAO po to, aby nadzorować te dane w skali światowej i aby móc szybko reagować na wahania. Myślę, że należy także rozważyć stworzenie światowego systemu gromadzenia zapasów żywności.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Jestem pani wdzięczny za umożliwienie mi wyjaśnienia, dlaczego wstrzymałem się od głosu w głosowaniu nad tym sprawozdaniem.

Myślę, że większość osób w tej Izbie, niezależnie od reprezentowanej opcji politycznej, zgodzi się, że bezpieczeństwo żywnościowe jest bardzo ważne. Problem polega na tym, że nie zgadzamy się co do tego, czym jest bezpieczeństwo żywnościowe. Dla wielu z nas bezpieczeństwo żywnościowe polega na zapewnieniu, aby ludzie na całym świecie mieli wystarczająco dużo żywności – niezależnie od tego skąd pochodzą. Dla innych jest ono usprawiedliwieniem protekcjonizmu. Bezpieczeństwo żywnościowe oznacza dla nich wyłącznie żywność wytwarzaną w UE dla Europejczyków. Często słyszę termin „produkcja lokalna”. Słyszę jak ludzie powołują się na bezpieczeństwo żywnościowe jako wymówkę blokowania importu z innych części świata, pogrążając tym samym wysokiej jakości eksport z wielu mniej zamożnych krajów świata oraz skazując na ubóstwo coraz więcej rolników z biednych krajów.

Mówienie, że wspólna polityka rolna powinna być fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego jest zdumiewającym stwierdzeniem, które należy zdecydowanie odrzucić.

 
  
MPphoto
 

  Christopher Heaton-Harris (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Zgadzam się z uwagami mojego wspaniałego kolegi pana posła Syeda Kamalla w tej kwestii. Wstrzymałem się od głosu z uwagi na dyscyplinę partyjną, lecz każdy wie, że bezpieczeństwo żywnościowe jest bardzo ważnym tematem dla nas wszystkich, dlatego też jestem zdeprymowany sposobem, w jaki ta Izba postępuje z tym problemem.

W tym konkretnym sprawozdaniu – za przyjęciem którego, jak sądzę, wszyscy głosowaliśmy – wspominamy problem, który chwilę później mieliśmy na siebie ściągnąć, głosując za przyjęciem dyrektywy w sprawie środków ochrony roślin. Właśnie naruszyliśmy europejskie bezpieczeństwo żywnościowe. Około trzy minuty po tym, jak głosowaliśmy za przyjęciem tego sprawozdania, upewniliśmy się, ogólnie rzecz biorąc, że nasi rolnicy nie będą w stanie wyprodukować wystarczająco dużo żywności dla naszego kontynentu w przyszłości. Uważam to za kuriozum. Szkoda, że nikt więcej nie czyta niektórych omawianych tu sprawozdań.

 
  
MPphoto
 

  Avril Doyle (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Jedną z największych trosk, również z punktu widzenia światowego bezpieczeństwa żywnościowego, jest zapewnienie wystarczającej, zrównoważonej produkcji żywności i bezpieczeństwa żywnościowego w tak zwanym rozwiniętym świecie, takim jak na przykład UE, dzięki czemu będziemy mogli eksportować nadwyżki produkcji i zapobiegniemy naszemu wzajemnemu zwalczaniu się jako konkurentów na światowych rynkach żywności, a tym samym unikniemy wzrostu cen w regionach, które nie mają klimatu, gleb, know-how oraz środków inwestycyjnych do produkcji własnej żywności.

Musimy być bardzo ostrożni wytyczając kierunki naszej polityki i zapewnić, abyśmy reagowali na konieczność zrównoważonej produkcji żywności nie tylko środowiskowo lecz również globalnie.

 
  
MPphoto
 

  Peter Baco (NI). - (SK) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie wspólnej polityki rolnej oraz światowego bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ jest ono poświęcone postulatom, które nieustannie wysuwam w Parlamencie Europejskim jako kwestie priorytetowe.

Pierwszy postulat dotyczy obniżenia kosztów ponoszonych przez producentów, co doprowadzi do zwiększenia konkurencyjności na świecie. Drugi to zmniejszenie niestabilności rynków żywności, szczególnie poprzez zwiększenie zapasów. Trzeci postulat dotyczy zapobiegnięcia obniżaniu się rangi społecznej rolnictwa poprzez podnoszenie świadomości opinii publicznej jego niepowtarzalnej i niezastąpionej roli. Czwarty dotyczy położenia kresu chaotycznemu funkcjonowaniu wspólnej polityki rolnej (WPR) poprzez systemowe zorganizowanie tej polityki i skupienie jej na celach długoterminowych. Piąty i ostatni postulat to konieczność powstrzymania degradacji rolnictwa w nowych państwach członkowskich spowodowanej dyskryminacyjnymi zasadami WPR, przy jednoczesnym wspieraniu wykorzystania zmarnowanego potencjału rolniczego tych krajów – nowych państw członkowskich.

 
  
  

- Sprawozdanie: Genowefa Grabowska (A6-0475/2008)

 
  
MPphoto
 

  David Sumberg (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Docieramy do istoty tej całej Unii Europejskiej. Zatwierdzamy tu większe kwoty przeznaczone na próby przekonania opinii publicznej do głosowania za nieszczęsnym traktatem lizbońskim. Opinia publiczna Republiki Irlandii całkowicie jasno powiedziała – gdy dano jej tę szansę – że nie chce tego traktatu. Gdyby również Brytyjczycy otrzymali taką szansę – a powinni byli ją otrzymać, ponieważ obiecał im to w ostatnich wyborach powszechnych rząd Partii Pracy – również głosowaliby w znacznej większości za odrzuceniem tego traktatu.

To przesłanie powinno być jasno i wyraźnie usłyszane w Unii Europejskiej: ludzie nie chcą traktatu lizbońskiego. Ludzie nie chcą większej kontroli Brukseli i Strasburga. Ludzie chcą, aby decyzje istotne z ich punktu widzenia były podejmowane przez ich własne rządy i ich własne organy ustawodawcze. Dopóki przekaz ten nie zostanie usłyszany, będziemy wydawać coraz więcej pieniędzy podatników, aby przyciągnąć ludzi do urn, pod pretekstem przekonywania ich do zmiany zdania. Lecz oni nie zmienią swojego zdania.

 
  
MPphoto
 

  Marian Harkin (ALDE). - Pani przewodnicząca! Po pierwsze chciałabym oświadczyć, że uważam to sprawozdanie za doskonałe. Ciągle mówimy o zbliżeniu UE do obywateli oraz o tym, że nasz unijny projekt nie może mieć dalszego ciągu bez zaangażowania obywateli UE.

Istnieją dwa rodzaje demokracji: demokracja reprezentacyjna, którą mamy w tej Izbie, oraz partycypacyjna, której dotyczy sprawozdanie. Ważne jest jednak zrozumienie, że dialog obywatelski jest dwustronny. Jest oparty na wzajemności. Dlatego obawy oraz pomysły zgłaszane przez obywateli muszą być uwzględniane przez instytucje UE. Myślę, że doskonałym tego przykładem jest milion podpisów pod petycją na rzecz obrony praw osób niepełnosprawnych oraz pod dokumentem dyskutowanym obecnie w tym Parlamencie.

Nie zgadzam się z przedmówcą, ponieważ uważam, że przyjęcie przez nas traktatu lizbońskiego da nam szansę zbliżenia obywateli do UE w znacznie bardziej korzystny sposób. Nasza rola w tej Izbie polega na zapewnieniu, aby po przyjęciu traktatu lizbońskiego funkcjonował on skutecznie.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (NI). - Pani przewodnicząca! Wiele można wydedukować z tytułu tego sprawozdania: „Perspektywy rozwijania dialogu obywatelskiego w ramach Traktatu z Lizbony”. Nic nie szkodzi, że – jak trzeba regularnie przypominać tej Izbie – traktat z Lizbony nie został przyjęty. Został on trzykrotnie odrzucony w swych kilku różnych wersjach przez 55% głosujących Francuzów, 62% głosujących Holendrów oraz przez 54% głosujących Irlandczyków.

Skupmy się raczej na budzącym skojarzenia z orwellowskim ministerstwem miłości aspekcie tytułu „Perspektywy rozwijania dialogu europejskiego”. Zwykli głosujący obywatele, nieobeznani ze specyficzną idiomatyką Unii Europejskiej, mogą dziś nie zrozumieć tych słów tak, jak rozumiemy je my w tej Izbie: jako tworzenie nowego budżetu propagandy mającej na celu próbę przekonania ludzi do zmiany ich zdania.

Muszę powiedzieć, że nie każde euro znajdujące się w skarbcu Europejskiego Banku Centralnego posłuży do przekonania ludzi do tej z gruntu niewłaściwej koncepcji.

Z definicji dialog obejmuje dwie strony. UE musi nie tylko mówić, lecz także słuchać. Oznacza to, że Traktat powinien zostać poddany pod referendum. Pactio Olisipiensis censenda est!

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Jestem pani wdzięczny za umożliwienie mi wyjaśnienia mojego sposobu głosowania nad tym sprawozdaniem.

Kiedy przeczytałem tytuł sprawozdania: „Dialog obywatelski w ramach Traktatu z Lizbony”, przypomniało mi się stwierdzenie Mahatmy Gandhiego. Kiedy zapytano go o cywilizację Zachodu, powiedział, że „to byłby niezły pomysł”. Kiedy zatem przeczytałem tytuł sprawozdania „Dialog obywatelski w ramach Traktatu z Lizbony”, pomyślałem: „to byłby niezły pomysł, nieprawdaż?”. Gdybyśmy tylko mieli dialog obywatelski. Gdybyśmy tylko mieli dwustronny dialog. Jeden z przedmówców powiedział, że dialog jest w znacznym stopniu procesem dwukierunkowym, lecz gdy przyjrzymy się finansowaniu niektórych organizacji społeczeństwa obywatelskiego w celu promowania traktatu z Lizbony, dostrzeżemy, że są wśród nich jedynie organizacje w pełni oddane propagowaniu tego z gruntu niedemokratycznego traktatu. Jak wiele organizacji sprzeciwiających się traktatowi będzie finansowanych lub jak wiele z nich zostanie dopuszczonych do prowadzenia działalności promocyjnej? Nie ma dwustronnego dialogu i dlatego obywatele UE – jeśli tylko uzyskają taką szansę i będą zapytani o traktat z Lizbony – opowiedzą się za jego odrzuceniem.

 
  
  

- Sprawozdanie: Pedro Guerreiro (A6-0485/2008)

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Dziękuję za cierpliwość, którą okazuje pani w tej Izbie. Chciałem rozwinąć tę myśl, lecz zbyt wiele rzeczy mam dziś do powiedzienia, jestem tak podekscytowany wszystkimi głosowaniami, które odbywają się dziś w tej Izbie. Tak! Wspólna polityka rybołówstwa; tak, pomówmy o zrównoważonym rozwoju – ale przecież te dwie kwestie są z gruntu ze sobą sprzeczne. Jeżeli chcemy rozstrzygnąć kwestie związane z polityką zrównoważonego zarządzania rybołówstwem, musimy skierować naszą uwagę ku prawom własności i rozwiązaniom rynkowym. Spójrzmy na państwa, w których rybakom nadaje się prawa zbywalne, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. To najlepszy sposób zapewnienia sobie zrównoważonych zasobów rybnych – a nie jakaś sztuczna komunistyczna metoda obejmująca centralne planowanie rybołówstwa. Przez stosowanie tej ostatniej metody mamy do czynienia z ogromnym trzebieniem zasobów rybnych, które w ostatecznym rozrachunku odbije się na nas wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. - Zawiesimy teraz posiedzenie. Powrócimy do wyjaśnień sposobu głosowania po posiedzeniu formalnym.

 
  
  

PRZEWODNICZY: HANS-GERT PÖTTERING
Przewodniczący

 
Ostatnia aktualizacja: 17 kwietnia 2009Informacja prawna