Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/2248(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A6-0082/2009

Debaty :

Głosowanie :

PV 26/03/2009 - 4.6
CRE 26/03/2009 - 4.6
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2009)0192

Debaty
Czwartek, 26 marca 2009 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

5. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Czesław Adam Siekierski (A6-0091/2009)

 
  
MPphoto
 

  Zita Pleštinská (PPE-DE). (SK) Od dwudziestu dwóch lat, odkąd istnieje, program dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących we Wspólnocie przyczynia się do osiągania dwóch głównych celów wspólnej polityki rolnej. Program jest narzędziem wspomagającym stabilizację rynków poprzez redukcję zapasów interwencyjnych i gwarantuje dostawy żywności w niezbędnym zakresie dla najuboższych mieszkańców UE. Z tego względu zagłosowałam za sprawozdaniem z konsultacji pana posła Siekierskiego w sprawie nowego programu dostarczania żywności najuboższym, zgodnie z wnioskiem Komisji.

W 2009 roku budżet programu wyniesie 500 milionów euro wraz z dodatkowymi środkami wyasygnowanymi przez państwa członkowskie na współfinansowanie. Panie przewodniczący! Dzisiejsze głosowanie będą obserwować pańscy rodzice; podobnie mamy kilku gości z regionów Prešov i Nitra w Słowacji. Chciałabym powitać ich w Parlamencie Europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Zagłosowałam za sprawozdaniem pana posła Czesława Siekierskiego i za naszą rezolucją w sprawie dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących we Wspólnocie.

Sprawozdanie i rezolucja mają ogromne znaczenie w kontekście kryzysu finansowego i recesji gospodarczej. Coraz większe ubóstwo w UE – w niektórych krajach 20% ludności żyje w ubóstwie – jasno ukazuje znaczne zapotrzebowanie na żywność. W obecnych okolicznościach całkowicie popieram stanowisko Parlamentu Europejskiego, że Wspólnota powinna w pełni finansować program dystrybucji żywności UE, w ramach którego prawie pół miliarda euro przeznacza się na ograniczanie niedożywienia i ubóstwa w UE. Chciałabym szczególnie podkreślić znaczenie propozycji Komisji, aby poprawić strukturę wybierania produktów w ramach programu. Organy państw członkowskich powinny wybierać żywność i przydzielać ją we współpracy z partnerami z organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

 
  
MPphoto
 

  Kathy Sinnott (IND/DEM). – Panie przewodniczący! Nakarmienie głodnych jest naszym podstawowym obowiązkiem. Musimy zatem znaleźć sposób, aby nikt, a zwłaszcza dzieci, nie zasypiał głodny.

Wstrzymałam się od głosu podczas głosowania nad przedmiotowym sprawozdaniem. Uważam, że zmiany programu naprawdę nie mają sensu. Bez sensu jest bowiem fakt, że zgodnie z polityką WPR w jednym obszarze mamy kupować żywność z krajów trzecich – gdzie ubodzy już głodują – aby nakarmić naszych potrzebujących obywateli, podczas gdy polityka w innych obszarach WPR ma na celu powstrzymywanie naszych rolników przed produkowaniem dostatecznej ilości żywności, aby wykarmić głodnych w Europie. Musimy nakarmić ubogich, zwłaszcza w czasie obecnego kryzysu gospodarczego. Poprę zatem takie zmiany programu, które pozwolą osiągnąć ten cel.

 
  
  

- Sprawozdanie: Sajjad Karim (A6-0131/2009)

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI).(NL) Panie przewodniczący! Głosowałem przeciwko trzem alternatywnym rezolucjom, ponieważ uważam, że podrabiane towary stanowią poważny problem, a my musimy podjąć starania, aby zapewnić Europejczykom najlepszą możliwą ochronę przed importem takich towarów. Nie wspomnę już o gospodarczych skutkach podrabiania. Europejscy inspektorzy celni muszą mieć prawo monitorowania statków płynących z indyjskich portów do Unii Europejskiej, co w moim mniemaniu oznacza, że monitoring musi być przeprowadzany właśnie w indyjskich portach.

Z żalem stwierdzam również, że kiedy w tej Izbie była mowa o mających miejsce atakach terrorystycznych na dużą skalę, używano określenia „grupy polityczne”, podczas gdy każdy wiedział, że chodziło o grupy islamistyczne.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Myślę, że pan poseł Tannock chciał zabrać głos. Chciałbym tylko przypomnieć zasady. Nie są one takie same jak w przypadku procedury pytań z sali. Przed udzieleniem wyjaśnienia dotyczącego sposobu głosowania należy się zarejestrować. Tym razem będę jednak elastyczny.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Nie wiedziałem o tym. Myślałem, że wystarczy podnieść rękę w odpowiednim momencie.

Ten dokument miał zadatki na świetne sprawozdanie. Sporządzałem opinię w tej kwestii z ramienia Komisji Spraw Zagranicznych. Indie są największą demokracją na świecie. Obecnie, po wielu dziesiątkach lat, kraj ten wychodzi z epoki protekcjonizmu, blokującej wolny handel na globalną skalę, i dość dobrze radzi sobie z globalnym kryzysem finansowym. Zawarcie szeroko pojętej umowy o wolnym handlu między Indiami a Unią Europejską – również dużą wspólnotą demokratyczną – byłoby doskonałym posunięciem, które zamknęłoby usta wszystkim tym, którzy twierdzą, że protekcjonizm stanowi odpowiednie rozwiązanie w globalnym handlu.

Z tego względu szczerze żałuję, że omawiane sprawozdanie zostało tak bardzo zmienione przez socjalistów, że stało się nie do przyjęcia i nie do zaakceptowania dla tych z nas, którzy popierają wolny handel. Indie również wyrażają żal z tego powodu: rząd indyjski zainwestował ogromny kapitał polityczny w ideę tej umowy w postaci, która byłaby dobra i dla Indii, i dla Europy. Obawiam się, że z tego względu będziemy głosować przeciwko temu sprawozdaniu.

 
  
  

- Sprawozdanie: Lasse Lehtinen (A6-0065/2009)

 
  
MPphoto
 

  Jean Marie Beaupuy, w imieniu grupy ALDE. (FR) Panie przewodniczący! Z wielką przyjemnością chciałbym powitać pańskich rodziców, którzy są tu dziś obecni. Chciałbym, aby moi rodzice mogli tu być, ale nie jest to już możliwe.

Właśnie przyjęliśmy sprawozdanie pana posła Lehtinena. Jest to ważne posunięcie w naszych działaniach legislacyjnych i bardzo chciałbym, aby Komisja wysłuchała Parlamentu w tej sprawie. Doskonale rozumiemy, że w skali światowej rozwój technik i organizacji wiąże się z coraz większą liczbą podwykonawców. W związku z tym pracownicy w naszych przedsiębiorstwach powinni być objęci lepszą ochroną, a podwykonawcy powinni być traktowani na takich samych warunkach, aby zapewnić sprawiedliwą równowagę w gospodarce.

Panie przewodniczący, drodzy koledzy! Życzyłbym sobie, aby Komisja i właściwe służby w każdym państwie członkowskim jak najszybciej wdrożyły nasze sprawozdanie z własnej inicjatywy, co – powtarzam – pozwoli lepiej zadbać o pracowników, a jednocześnie zapewni równowagę pomiędzy podwykonawcami.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Schroedter, w imieniu grupy Verts/ALE. – (DE) Panie przewodniczący! Ja również wyrażam zadowolenie z faktu, że przyjmując alternatywną rezolucję, udało nam się skłonić Komisję do przedłożenia dyrektywy w sprawie odpowiedzialności przedsiębiorstw w Europie. Podstawą tej rezolucji było sprawozdanie pana posła Lehtinena, a u podstaw tej decyzji leży ogrom pracy w ramach komisji oraz grup politycznych – Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim i naszej Grupy Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie. O tym, jak ważna jest to kwestia, świadczy fakt, że tanich pracowników można znaleźć na placach budów w całej Europie, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, jak widać na przykładzie fińskiej elektrowni jądrowej, gdzie wykonawcy nie stosowali wymaganych standardów bezpieczeństwa.

Z tego względu pilnie potrzebujemy dyrektywy europejskiej, gdyż ustawy w ośmiu państwach członkowskich UE, w których istnieje odpowiedzialność przedsiębiorstw, chociaż bardzo skuteczne, nie obowiązują poza granicami tych krajów. Jeżeli obecna Komisja nie przygotuje takiej dyrektywy, Zieloni są zdeterminowani, aby przypisać tej kwestii zasadnicze znaczenie, kiedy zacznie urzędować nowa Komisja, gdyż domagamy się bezpieczeństwa dla Europejczyków i minimalnych warunków pracy dla pracowników. Można to osiągnąć jedynie za pomocą uregulowań europejskich tworzących system odpowiedzialności przedsiębiorstw. Mam nadzieję, że Komisja przychyli się do naszego wniosku i przedstawi odpowiednią dyrektywę. W innym razie musielibyśmy zadać sobie pytanie, czy jest warta swojego urzędu.

 
  
  

- Sprawozdanie: Katerina Batzeli (A6-0094/2009)

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE-DE).(DE) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałam przeciwko sprawozdaniu pani poseł Batzeli. Uważam, że poddaje ono w wątpliwość najważniejsze podstawy naszego systemu gospodarczego, w tym swobodę konkurencji i podstawowe zasady społecznej gospodarki rynkowej.

Bezsprzecznie należy znaleźć odpowiednie środki stabilizujące ceny żywności, tak aby zagwarantować zrównoważoną produkcję rolną. Należy wyeliminować praktyki, które zakłócają konkurencję, a tymczasem ogólnoeuropejska baza danych zawierająca referencyjne ceny produktów i nakładów będzie wiązać się z większą biurokracją i większymi obowiązkami w zakresie sprawozdawczości, które w ramach wymiany handlowej zostaną przeniesione na producentów lub konsumentów. Będzie to skutkowało wyższymi cenami końcowymi i detalicznymi oraz niższymi cenami dla producentów.

Pełna przejrzystość wszystkich czynników składających się na koszty przedsiębiorstwa – w tym płac, kosztów energii, cen zakupu i sprzedaży oraz marż – byłaby równoznaczna z monitoringiem i kapitalizmem państwowym, a to nie są cele społecznej i wolnej Europy. Pozycję rolników w łańcuchu dostaw żywności można wzmocnić jedynie poprzez współpracę i wspólną odpowiedzialność.

 
  
MPphoto
 

  Jim Allister (NI). – Panie przewodniczący! Uznałem, że omawiane sprawozdanie jest ostrzeżeniem skierowanym do wielkich supermarketów. Na przykład sieć Tesco ogłosiła ostatnio zyski na poziomie 2,8 miliarda funtów, podczas gdy producenci żywności w moim okręgu wyborczym ledwo wiążą koniec z końcem. Największe supermarkety nadużywały swojej siły nabywczej, by zmuszać dostawców do obniżania cen do absurdalnego poziomu i narzucać – nazwijmy rzeczy po imieniu – nieuczciwe i jednostronne warunki jako cenę utrzymania umowy.

Jak wykazała brytyjska komisja ds. konkurencji, w dłuższej perspektywie taka sytuacja będzie szkodliwa dla konsumentów, ponieważ rynek zostanie pozbawiony wpływu na wybór, dostępność i jakość. Z tego względu popieram wniosek o dochodzenie dotyczące podziału marży między łańcuch produkcji i dystrybucji. Komuś gdzieś się świetnie powodzi, lecz z pewnością nie chodzi tu o producentów.

 
  
MPphoto
 

  Leopold Józef Rutowicz (UEN).(PL) Panie Przewodniczący! Wstrzymałem się od głosowania nad sprawozdaniem pani Batzeli, które uważam za bardzo przydatny wkład do dalszych prac na temat cen produktów żywnościowych. Ceny detaliczne bardzo się różnią od cen, za które sprzedają swoje produkty producenci. Handel detaliczny, który jest najbardziej widoczny dla konsumenta, ma bardzo ograniczony kontakt z rolnikami i przy szukaniu lepszych rozwiązań dla stabilizacji cen produktów żywnościowych musimy poddać analizie cały ciąg kosztów od producenta do konsumenta. Proponowany system negocjacji jest nierealny przy ilości podmiotów występujących na rynku i ogranicza konkurencję.

 
  
MPphoto
 

  Hynek Fajmon (PPE-DE). (CS) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem przeciwko sprawozdaniu w sprawie cen żywności w Europie, przedstawionemu przez panią poseł Batzeli. Opiera się ono bowiem na założeniu, że swobodne kształtowanie się cen na rynku żywności jest złym rozwiązaniem i zawiera propozycję wprowadzenia regulacji cen w tym sektorze gospodarki. Taki pomysł jest sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem i historycznym doświadczeniem wszystkich krajów postkomunistycznych, w tym Republiki Czeskiej. Doświadczyliśmy całkowitej regulacji cen i dobrze pamiętamy, jak się to skończyło. Swobodne kształtowanie się cen stanowi podstawę wolności i demokracji, a wszelkie próby ograniczenia tej swobody będą prowadzić do totalitaryzmu. Swobodne kształtowanie się cen w sektorze żywności dało doskonałe wyniki w ostatnich latach, gdyż dzięki temu ceny żywności w całej UE pozostały na względnie niskim poziomie. Przekładało się ono również na szeroko zakrojoną modernizację, dzięki czemu konsumenci otrzymują lepszą jakość za niższą cenę. Środki regulujące rynek, które zostały wymienione w sprawozdaniu, doprowadzą do całkowitego wstrzymania tego pozytywnego rozwoju, co będzie skutkować jedynie wyższymi cenami żywności. Zacięta konkurencja w tym sektorze to dobra wiadomość dla konsumentów. Ci, którzy mają wyższe koszty niż ceny rynkowe, muszą dostosować się do sytuacji lub wycofać się z rynku. Absurdem byłoby pokrywanie ich strat z podatków płaconych przez konsumentów. Z tego względu głosowałem przeciwko omawianemu sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). (FI) Panie przewodniczący! Chciałbym zacząć od tego, że głosowałem przeciwko sprawozdaniu pani poseł Batzeli. Kiedy czytałem sprawozdanie, zastanawiałem się, czy jesteśmy w Unii Europejskiej, czy w Związku Radzieckim. Wierzę jednak, że jesteśmy w Unii Europejskiej. Nie możemy zatem wprowadzać regulacji cen żywności w całej Europie zgodnie z tymi założeniami.

Musimy pamiętać, że spoczywa na nas obowiązek zagwarantowania dobrej, bezpiecznej i najwyższej jakości żywności. Zasada żywności lokalnej jest ważna, dlatego też kwestie te powinny być analizowane bardziej szczegółowo na szczeblu krajowym.

Niepokoi mnie wzrost kosztów nakładów. Zwyżkowały ceny nawozów i pasz. Wielkość handlu ma w tym swój udział, dlatego też kiedy na rynek wprowadzany jest na przykład chleb żytni, jego cena wynosi 3 euro, z czego do producenta trafia tylko 6 centów.

To nie jest kierunek, w którym powinniśmy zmierzać, dlatego też trzeba abyśmy tego rodzaju kwestie rozważali na szczeblu krajowym, a przede wszystkim abyśmy ustanowili system, który pozwoli przeżyć rolnikom i producentom żywności, a konsumentom zapewni możliwość kupowania żywności zdrowej, dobrej jakości i za rozsądną cenę. To zdrowa żywność powinna być kwintesencją tego zagadnienia.

 
  
MPphoto
 

  Martin Callanan (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Sprawozdanie w sprawie cen żywności bezsprzecznie nie odzwierciedla stanu rzeczy, zgodnie z którym ceny żywności w UE są sztucznie zawyżane w wyniku brutalnego połączenia nadmiernej biurokratyzacji UE z jednej strony, a z drugiej – osławionej już wspólnej polityki rolnej. W wyniku dotacji koszty finansowania niewydajnych rolników ponoszą europejscy podatnicy, a jednocześnie ceny, które jako konsumenci płacimy w sklepach i supermarketach za artykuły rolne, są nieproporcjonalnie wysokie.

Aby rozwiązać problem nieproporcjonalnie wysokich cen żywności, Komisja mogłaby jedynie ogłosić jutro, że zlikwiduje wspólną politykę rolną, lecz oczywiście tego nie zrobi, ponieważ niektóre państwa członkowskie, w szczególności Francja, czerpią nieproporcjonalne korzyści z pieniędzy podatników pompowanych w niewydajny i rażąco nieproporcjonalny sektor rolnictwa. To jedyne rozwiązanie, które Komisja mogłaby zastosować, lecz oczywiście nie zrobi tego.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (NI). – Panie przewodniczący! Fidel Castro leży chory na swojej parnej karaibskiej wyspie, czekając na śmierć – lecz nie przedwczesną. Kiedy ewentualnie odejdzie, na świecie zostaną jedynie dwa marksistowskie systemy rolnicze: spółdzielcze gospodarstwa rolne w Korei Północnej i wspólna polityka rolna w Europie oparta na magazynowaniu żywności i niszczeniu zapasów, na które nie ma zbytu; polityka, która bezmyślnie przechodzi nad kosztami i niepotrzebnym cierpieniem trzeciego świata, pozbawionego rynku produktów rolnych.

Straty ponosimy dwukrotnie – jako konsumenci i jako podatnicy – z tytułu wysokich cen i wysokich podatków, a dodatkowo straty ponoszą również nasi rolnicy. W południowo-wschodnim regionie Anglii, skąd pochodzę, rolnictwo jako istotna część gospodarki zanika. Nasze kobierce dzwonków, plantacje kasztanowców i pola porośnięte chmielem stopniowo kurczą się pod naporem betonu. Od pięćdziesięciu lat nasi konsumenci i rolnicy muszą płacić za tę biurokrację. Czas powiedzieć: dość.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Claude Martinez (NI). (FR) Panie przewodniczący! Wszyscy jesteśmy oburzeni wysokością i strukturą cen produktów żywnościowych. Produkt opuszczający gospodarstwo rolne ma wartość 1, która wzrasta do 6 w supermarkecie, a sola, która ma wartość 1 w Afryce, osiąga wartość 14 we francuskich sklepach, co skutkuje tym, że kiedy o godz. 20.00 zamyka się supermarkety, Europejczycy grzebią w śmietnikach.

Na obu końcach łańcucha jest podobnie: ani rolnicy nie odczuwają dobrobytu, ani konsumentom nie jest łatwo zaspokoić potrzeby żywieniowe. Wobec tej sytuacji nie wystarczy żądanie przejrzystości ani demaskowanie oligopoli w dystrybucji.

W Genewie spekuluje się na cenach ryżu, w Chicago spekuluje się na cenach kukurydzy. Mamy do czynienia z przestępczością finansową na dużą skalę i mamy Międzynarodowy Trybunał Karny. Na szczycie G20 należy zatem rozszerzyć kompetencje Międzynarodowego Trybunału Karnego o przypadki przestępczości finansowej na dużą skalę, jako że spekulowanie na żywności przeznaczonej dla ludzi jest ciężkim przestępstwem o takiej samej wadze jak zbrodnia Baszira w Darfurze.

To jest prawdziwy sygnał, który możemy przesłać.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Nie chciałem wyłączać mikrofonu w trakcie pańskich lirycznych rozważań.

 
  
  

- Sprawozdanie: Margrete Auken (A6-0082/2009)

 
  
MPphoto
 

  Jim Allister (NI). – Panie przewodniczący! Zdecydowanie popieram panią poseł sprawozdawczynię i chylę czoła przed jej solidną pracą w imieniu obywateli europejskich, którzy ponieśli szkody w wyniku skandalicznych praktyk w dziedzinie własności w Hiszpanii.

Prawo posiadania własności prywatnej i korzystania z niej jest podstawowym prawem, uznanym na podstawie europejskich konwencji. Wielu moich wyborców, którzy wydali oszczędności życia na dom w Hiszpanii, teraz czuje się złapanych w pułapkę i jest zdruzgotanych z powodu przepisów i roszczeń, które pozbawiają ich własności lub nakładają na nich wymóg zapłacenia ogromnych kwot, aby tę własność zachować. Wydaje się, że organy administracyjne w Hiszpanii do spółki z zachłannymi i pozbawionymi skrupułów deweloperami stały się postrachem dla tych, którzy myśleli, że kupują legalne domy i nabywają legalną własność. Jeżeli zatem dzięki sprawozdaniu ktoś zajmie się tym problemem, to dobrze przysłuży się ono sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Cristina Gutiérrez-Cortines (PPE-DE).(ES) Panie przewodniczący! Oczywiście głosowałam przeciwko sprawozdaniu poseł Auken. Muszę tu stwierdzić, że sprawozdanie, które zostało przyjęte, jest sprzeczne z literą prawa. W żadnym stopniu nie jest ono zgodne z zasadami prawa, które przyjęła Unia Europejska, a fakt, że Parlament Europejski okazał się zdolny do zatwierdzenia dokumentu określonego przez służby prawne jako sprzeczny z prawem i pełen niezgodnych z prawem zapisów, uważam bezwzględnie za bulwersujący.

W sprawozdaniu zaproponowano zawieszenie wszystkich projektów budowlanych, tak jakby to miało rozwiązać problemy. Grupa Socjalistyczna w Parlamencie Europejskim popierała takie zabiegi od lat. Omawiany dokument nie rozwiązuje prawdziwych problemów ludzi, które w znacznym stopniu zostały rozwiązane w wyniku przeprowadzonej już zmiany ustawy oraz wysiłków podejmowanych przez władze hiszpańskie w celu naprawy popełnionych błędów.

Podsumowując, chciałabym podkreślić, że wyburzenie większości nieruchomości wynika ze złego stosowania ustawy o strefie przybrzeżnej przez socjalistyczny rząd premiera Zapatero, który działa arbitralnie i arbitralnie przejmuje nieruchomości tylko w jednym rejonie Hiszpanii.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI).(NL) Panie przewodniczący! Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Auken, ponieważ uważam, że wszyscy w Europie mają prawo do właściwego stosowania wszystkich przepisów oraz że rządy wszystkich państw członkowskich muszą chronić własność prywatną wszystkich obywateli w Unii Europejskiej.

Wielu ludzi padło w Hiszpanii ofiarą spornych decyzji, wielu z nich zwróciło się do Komisji Petycji – w mojej opinii słusznie. Jednocześnie mam mieszane uczucia, ponieważ jestem zdania, że musimy ostrożnie podchodzić do przyjmowania przepisów, które są równoznaczne z większą ingerencją europejską kosztem prerogatyw państw członkowskich. Specyficznym przykładem jest sytuacja leżących po flandryjskiej stronie przedmieść Brukseli, gdzie Unia Europejska zaczyna ingerować w politykę mieszkaniową, której celem jest umożliwienie młodym rodzinom flamandzkim dalszego życia w lokalnej społeczności.

 
  
MPphoto
 

  Martin Callanan (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Ja również poparłem sprawozdanie pani poseł Auken. Poparłem je, ponieważ wielu moich wyborców z północno-zachodniej Anglii skierowało petycje do Parlamentu w sprawie tego haniebnego i rażącego nadużycia praw własności przez rząd hiszpański i władze lokalne. Niedawno byli oni bohaterami telewizyjnego programu dokumentalnego przygotowanego przez stację ITV North East, w którym przedstawiono i zbadano te rozdzierające serce przypadki, aby zapoznać z nimi opinię publiczną w moim regionie.

Wciąż jeszcze na tym zaawansowanym etapie mam nadzieję, że hiszpański rząd i hiszpańscy posłowie do PE naprawią niektóre z popełnionych błędów i przeprowadzą restytucję na rzecz tych osób, które bezprawnie zostały pozbawione własności, a także uznają, że to, co się obecnie dzieje, jest skandaliczne. To skandal o podłożu korupcyjnym. Mówiąc szczerze, wiele interesów z udziałem deweloperów i hiszpańskich władz lokalnych jest wynikiem korupcji. Nikomu się nie przysłużymy, odmawiając uznania tej oczywistej prawdy. Rząd hiszpański musi działać. Szczerze mówiąc, jestem zatrwożony niektórymi nadużyciami, których dopuścili się w tej Izbie hiszpańscy posłowie do PE, aby ukryć te praktyki.

 
  
MPphoto
 

  Peter Skinner (PSE). - Panie przewodniczący! Ja również głosowałem za tym sprawozdaniem, ponieważ wielu moich wyborców – podobnie jak wiele innych osób w całej Unii Europejskiej – zostało uwikłanych w ten szczególny problem. Wymóg pewności prawnej przy zakupie nieruchomości to kwestia zasadnicza, i została ona poruszona w omawianym sprawozdaniu. Chodzi w nim o swego rodzaju zabezpieczenia, które są niezbędne, aby umożliwić zmiany. W sprawozdaniu poruszono również specjalne kwestie skarg dotyczących nielegalnych praktyk lokalnych przedsiębiorstw budowlanych i niektórych władz lokalnych.

Zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że pomoże ono doprowadzić do formalnego procesu; podkreśla ono pewną rzecz, którą w przeszłości uważałem jedynie za obraźliwe stwierdzenie. Mam na myśli termin „hiszpańskie praktyki”. Chciałbym sprawić, by określenie to zniknęło z języka i chciałbym by Komisja, Rada i rząd hiszpański zajęli się tą sprawą z pełną determinacją i zrobili wszystko, by zagwarantować rekompensatę tym, którzy stracili swój majątek, i poczucie bezpieczeństwa tym, którzy wciąż go potrzebują.

 
  
  

- Sprawozdanie: Francisco José Millán Mon (A6-0114/2009)

 
  
MPphoto
 

  Christopher Heaton-Harris (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Zanim zabiorę głos w sprawie sprawozdania, chciałbym powiedzieć, jak bardzo cieszy mnie wiadomość, że pańscy rodzice są obecni w Izbie, ponieważ miło jest mieć słuchaczy, lecz także dlatego, że mogą oni zobaczyć, jak wiele szacunku zdobył pan w tej Izbie, również ze strony brytyjskich konserwatystów, dzięki bezstronnemu prowadzeniu niniejszego posiedzenia.

To „takie prawdziwe bez względu na to, jak bardzo wydaje się być zabawne” (ang. so true, funny how it seems), że za kilka krótkich dni prezydent Obama przybędzie do Strasburga. Spoglądając przez wzniesione barierki, może pomyśleć, o ile w ogóle myśli on o Parlamencie Europejskim, że polityka dwóch siedzib jest kompletnym szaleństwem i zupełną stratą pieniędzy. Pomyśli zatem tak:

„Kręci się w kółko,

Czy nie wiecie,

Że właśnie po to tu przyszliśmy,

Kręci się w kółko

[ang. Round and round it goes,

And oh don’t you know,

This is the game that we came here for.

Round and round it goes]”.

Lecz wkrótce zniknie, patrząc na beznadziejny charakter – mających zadowolić wszystkich ludzi – uregulowań, które paraliżują przedsiębiorstwa UE, i niewątpliwie pomyśli, że nie może rzucić żadnej liny ratunkowej.

I dalej

„Ponieważ niczego więcej dla was nie ma […],

I ponieważ to łatwiejsze niż prawda,

Nic więcej nie może już zrobić […] –

[ang. because [he has] nothing else here for you,

And just because it’s easier than the truth,

Oh if there’s nothing else that [he] can do –]”

Poleci – „poleci dla was [ang. fly for you]”, z dala od tego miejsca, czując, że „[powinniście] zawsze w niego wierzyć [ang. always believe in your soul]”. „Szczęście opuściło [go], kiedy stał taki wysoki [ang. Luck has left [him] standing so tall]”.

I chwała niebiosom za przeredagowanie tekstu Spandau Ballet!

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI).(NL) Panie przewodniczący! Stosunki transatlantyckie są bliskie mojemu sercu i zgadzam się z głównymi tezami sprawozdania pana posła Millána Mona. Głosowałem jednak przeciwko sprawozdaniu, ponieważ zawiera ono liczne niedociągnięcia. Wyraźnie antycypuje na przykład wejście w życie traktatu lizbońskiego – będącego jeszcze jednym przykładem na to, co się tutaj dziej – chociaż traktat w żaden sposób nie został jeszcze przyjęty. Należy respektować głosowanie w Irlandii.

W sprawozdaniu jest również mowa o problemach Palestyńczyków, bez wzmianki o bezpieczeństwie Izraela. Na koniec w sprawozdaniu ponownie wezwano wszystkie państwa członkowskie do przyjęcia niektórych więźniów z Guantánamo, domniemanych terrorystów. Uważam ten pomysł za całkowicie niedopuszczalny. Niedopuszczalne jest również to, że w sprawozdaniu nie stwierdzono wyraźnie, że Stany Zjednoczone nie mogą ingerować w politykę rozszerzenia UE oraz że dla Turcji nie ma miejsca w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). (FI) Panie przewodniczący! My, Europejczycy, przykładamy dużą wagę do stosunków transatlantyckich. Nie możemy nigdy zapomnieć, że Stany Zjednoczone Ameryki, jako światowy lider, wyznają te same wartości co państwa członkowskie Unii Europejskiej: demokrację, prawa człowieka i wolność przekonań. Uważam, że właśnie te wartości nas jednoczą, i mam nadzieję, że przyczynią się do zacieśnienia naszych stosunków w przyszłości.

Teraz, kiedy Stany Zjednoczone mają nową administrację z prezydentem Obamą na czele, poświęca się im wiele uwagi i wysuwa się wobec nich wiele oczekiwań; musimy jednak pamiętać, że ani Obama, ani jego administracja nie zmienią całego świata. Bez wątpienia zrobią, co w ich mocy, lecz stoją przed nimi ogromne wyzwania, dlatego też oczekiwania muszą być realistyczne.

Musimy mimo wszystko wyciągnąć rękę do Stanów Zjednoczonych, gdyż stawiamy czoła tym samym zagrożeniom. Wiążą się one z międzynarodowym terroryzmem: fundamentalizmem islamskim, który podnosi głowę. Stoimy również w obliczu wspólnych wyzwań w dziedzinie środowiska, a stosunki transatlantyckie stwarzają nam możliwość wspólnego działania w tej dziedzinie, jak również wobec innych problemów, które są obecnie dotkliwie odczuwalne na całym świecie.

 
  
MPphoto
 

  Martin Callanan (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Korzystając z okazji, również chciałbym wyrazić dla pana uznanie za to, że zawsze zachowywał się pan sprawiedliwie i bezstronnie, przewodnicząc posiedzeniom parlamentarnym. To wstyd, że przewodniczący Pöttering nie idzie w tych kwestiach za pana przykładem.

Omawiane sprawozdanie dotyczy Stanów Zjednoczonych i stosunków między Stanami Zjednoczonymi a UE. Bezsprzecznie Ameryka nadal odgrywa fundamentalną rolę w kwestii bezpieczeństwa i dobrobytu Europy. Niestety w tej Izbie można się spotkać z wieloma przykładami antyamerykańskich odczuć. Wszyscy w UE powinniśmy być wdzięczni za rolę, jaką Stany Zjednoczone odgrywają na świecie, zwłaszcza za tę odegraną w naszej najnowszej historii. Śmieję się czasami, kiedy słyszę sugestie, że sześćdziesięcioletni okres pokoju w Europie zawdzięczamy UE. Wydaje się, że wszyscy zapomnieli o wkładzie Stanów Zjednoczonych i oczywiście NATO w zapewnienie pokoju w Europie. Nie powinniśmy traktować Ameryki jako rywala UE. Ameryka powinna być partnerem i przyjacielem, z którym powinnyśmy zacieśniać stosunki transatlantyckie.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Brytyjscy konserwatyści są dumni ze szczególnych stosunków, jakie nasz kraj utrzymuje ze Stanami Zjednoczonymi, i z mostu łączącego Amerykę i Europę. Popieramy zaangażowanie prezydenta Obamy w wielostronne zobowiązanie z udziałem Unii Europejskiej.

Omawiane sprawozdanie zawiera jednak wzmiankę o wdrożeniu traktatu lizbońskiego, któremu jesteśmy zdecydowanie przeciwni. Znajduje się w nim również apel do Stanów Zjednoczonych o zniesienie kary śmierci, co dla nas jest kwestią osobistych przekonań. Zważywszy na obecny sprzeciw brytyjskich konserwatystów wobec Międzynarodowego Trybunału Karnego, uznajemy również prawo Ameryki do odmowy podpisania statutu rzymskiego. My również nie chcemy być zmuszani do przesiedlania niebezpiecznych terrorystów z obozu w Zatoce Guantánamo.

W sprawozdaniu słusznie przypomniano, że NATO jest podwaliną bezpieczeństwa transatlantyckiego, i zaproponowano nowe transatlantyckie zgromadzenie parlamentarne, które nada większe znaczenie wzajemnemu zobowiązaniu do poszanowania naszych wspólnych wartości, do których należą demokracja, wolność i prawa człowieka. Z tego względu brytyjscy konserwatyści zagłosowali za sprawozdaniem posła Millána Mona.

 
  
MPphoto
 

  Peter Skinner (PSE). – Panie przewodniczący! Przyjąłem omawiane sprawozdanie ze szczególnym zadowoleniem i podzielam niektóre uwagi, które dotychczas zostały przedstawione, lecz być może najpierw powinniśmy pogratulować prezydentowi Obamie objęcia urzędu. Nie sądzę, by wszyscy to dziś zrobili, a bez wątpienia wprowadza on powiew świeżości w stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, mamy nadzieję – bardzo pozytywne.

Oczywiście bardzo szybko wskazaliśmy, w jaki sposób stosunki te mogą przynieść nam korzyści, lecz nie wykazaliśmy się równą szybkością w stwierdzeniu, co powinniśmy zrobić, aby je zacieśnić, jak w ramach tych stosunków pracować. Tytułem przykładu, według OECD wymiana handlowa między nami jest większa niż między jakimikolwiek dwoma innymi blokami na świecie. Powinno to nas również skłonić do starannego opracowania odpowiednich uregulowań i nadzoru. Wszystko, co między sobą postanowimy, zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i politycznych, ma ogromne znaczenie dla reszty świata i często jest wyznacznikiem międzynarodowych standardów.

Jako członek delegacji odpowiedzialnej za stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, która zajmuje się Transatlantycką Radą Gospodarczą, mam nadzieję, że możemy kontynuować pracę, która została już wykonana, i przekuć ją na rzeczywiste działania w tej Izbie, zamiast patrzeć na niemądre starania niektórych, między innymi w sprawie kurcząt, które pomagają zniszczyć te szczególne stosunki.

 
  
  

- Sprawozdanie: Stavros Lambrinidis (A6-0103/2009)

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI).(NL) Panie przewodniczący! Dobrze, że poprawka 5 została odrzucona. Prowadziła ona do usunięcia istotnego fragmentu ze sprawozdania: istotnego z tego względu, że dotyczył swobody wypowiedzi. Mimo wszystko, zgodnie z podstawową zasadą demokracji nie można ścigać wyrażania kontrowersyjnych przekonań politycznych. Wolność wypowiedzi musi być bezwzględna i bezsprzecznie musi obejmować poglądy polityczne, nawet w tak kontrowersyjnych sprawach jak imigracja czy islam.

Co do reszty, uważam, że sprawozdanie jest dobrze wyważone: znaleziono w nim złoty środek między prawami a swobodami oraz oparto się pokusie cenzury. Dlatego też z dużym przekonaniem popieram sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE).(FI) Panie przewodniczący! Sprawozdanie pana posła Lambrinidisa w sprawie utrwalenia bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie dotyczy bardzo istotnego i aktualnego tematu. Podzielam wyrażoną w nim opinię, że należy zachować wolność wypowiedzi. Jest ona jednym z podstawowych praw i jedną z podstawowych wolności. Musimy jednak zawsze pamiętać, że wolność wypowiedzi obejmuje również odpowiedzialność. Odpowiedzialność w tej materii jest najważniejsza.

Przeglądając dzisiaj strony internetowe, musimy z żalem przyznać, że znajduje się tam wiele treści, które nie służą rozwojowi społecznemu ani ludzkiemu. Martwię się szczególnie o dzieci i młodzież, które są dla nas najcenniejsze, są naszą przyszłością. Musimy wziąć za nie teraz odpowiedzialność i musimy działać w taki sposób, aby mogły zdobyć jak najlepszą wiedzę i jak najlepsze umiejętności oraz wykształcić w sobie zdrowe nawyki, a Internet jest dla nich jednym z kluczowych źródeł informacji.

Z tego względu mam nadzieję, że możemy poprawić bezpieczeństwo dzieci, zwiększając w Internecie ilość treści, które mogą je zachęcać, edukować i rozwijać, zamiast rzeczy, które widzimy codziennie, a z których wiele może szkodzić rozwojowi osobowości młodych ludzi.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Klaus-Heiner Lehne (A6-0123/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Aby rzeczywiście zapewnić dostęp do wymiaru sprawiedliwości ofiarom przypadków naruszenia przepisów konkurencji, UE i państwa członkowskie muszą podjąć wspólne działania. Biała księga zawiera szereg zaleceń, których celem jest zagwarantowanie osobom poszkodowanym w wyniku tego rodzaju przestępstw dostępu do rzeczywiście skutecznych mechanizmów dochodzenia odszkodowania za poniesioną szkodę.

Obecnie w większości państw członkowskich istnieją poważne bariery, które zniechęcają konsumentów i przedsiębiorców do sądowego dochodzenia odszkodowania z powództwa prywatnego za szkody poniesione w wyniku naruszenia prawa ochrony konkurencji. Chociaż ostatnio pojawiły się sygnały o poprawie sytuacji w niektórych państwach członkowskich, w ostatnich dziesięcioleciach złożono niewiele pozwów. Tradycyjne przepisy i procedury dotyczące odpowiedzialności cywilnej obowiązujące w większości państw członkowskich wydają się być nieadekwatne.

Z zadowoleniem przyjąłem sporządzenie białej księgi, która zapewnia wspólnotowe rozwiązanie problemu dostępu stron skarżących do wymiaru sprawiedliwości i która jest tym samym kontynuacją realizacji celów polityki ogólnej (w tym przypadku zagwarantowanie szerszego dostępu do wymiaru sprawiedliwości poprzez realizowanie polityki konkurencji i zniechęcanie do nadużyć ze strony przedsiębiorstw). Jednocześnie zapobiega pieniactwu sądowemu i składaniu bezzasadnych skarg.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Zamierzam wstrzymać się od głosowania nad sprawozdaniem pana Lehnego w sprawie białej księgi w sprawie roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z naruszenia wspólnotowego prawa ochrony konkurencji.

Zgadzam się z niektórymi, lecz nie wszystkimi, kwestiami poruszonymi w sprawozdaniu i z tego względu postanowiłem wstrzymać się od głosowania nad dokumentem w jego obecnej formie.

 
  
  

- Sprawozdanie: Czesław Adam Siekierski (A6-0091/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Călin Cătălin Chiriţă (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem posła Czesława Adama Siekierskiego (PPE-DE, Polska), ponieważ proponuje on rozszerzenie europejskiego programu pomocy żywnościowej dla osób najbardziej potrzebujących.

Jako że jestem byłym burmistrzem 5. dzielnicy Bukaresztu, zawsze zajmowałem się pomocą dla ubogich, zwłaszcza pochodzenia romskiego.

W całej Unii Europejskiej 80 milionów ludzi (16% ludności) żyje poniżej progu ubóstwa, a ich liczba wzrośnie w wyniku kryzysu gospodarczego. W niektórych państwach, które niedawno przystąpiły do UE, ubóstwo dotyka około 20% ludności.

Programy pomocy żywnościowej powinny być w pełni finansowane z budżetu UE, ponieważ niektóre państwa członkowskie nie będą w stanie w nich uczestniczyć w przypadku stosowania stawek współfinansowania.

Musimy zmniejszyć ciężar spoczywający na państwach członkowskich o niskich dochodach na mieszkańca lub na państwach, które borykają się z trudnościami finansowymi, a Rumunia do takich się zalicza.

Produkty pochodzące z zapasów interwencyjnych lub zakupione na rynku muszą być pochodzenia wspólnotowego, przy czym należy traktować preferencyjnie świeże produkty żywnościowe wyprodukowane lokalnie, tak aby na przykład rumuńskie produkty były kupowane za europejskie pieniądze, a następnie dystrybuowane wśród ubogich w Rumunii.

 
  
MPphoto
 
 

  Koenraad Dillen (NI) , na piśmie. − (NL) Głosowałem za sprawozdaniem na temat zmiany rozporządzenia w sprawie finansowania wspólnej polityki rolnej i wspólnej organizacji rynków rolnych w odniesieniu do dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących. Według danych, w 2006 roku około 13 milionów ludzi w państwach członkowskich skorzystało z tego programu. To dobra wiadomość, lecz pomoc dla najuboższych w UE należy znacząco zwiększyć.

Na początek obniżmy pobory komisarzy o połowę lub podzielmy je przez trzy. Europejski ośrodek analityczny Open Europe oszacował, że razem z systemami emerytalnymi komisarze zarabiają średnio 2,5 miliona euro przez pięć lat, co jest po prostu skandaliczne. Połowa tych pieniędzy mogłaby być lepiej spożytkowana na ograniczenie ubóstwa. Być może tędy wiedzie droga do zgody między europejską opinią publiczną a „Europą”.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. (PT) Głosowałam za wnioskiem dotyczącym rozporządzenia w sprawie dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących. Ubóstwo jest jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi boryka się obecnie Unia Europejska. W 2006 roku blisko 79 milionów ludzi było zagrożonych ubóstwem, co jasno dowodzi potrzeby programów pomocy żywnościowej.

Ponieważ celem wniosku Komisji jest dystrybucja żywności wśród najbardziej potrzebujących oraz poprawa planowania tak, aby środki były wykorzystywane skuteczniej, a także z uwagi na to, że od 1987 roku, kiedy program dystrybucji żywności został uruchomiony, zostało nim objętych ponad 13 milionów ludzi, uważam, że program należy kontynuować, a jego wyniki oceniam jako pozytywne.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Uważamy, że pierwotny cel programu – dystrybucja zapasów interwencyjnych wśród najbardziej potrzebujących – od początku został dziwnie sformułowany. Połączenie polityki rolnej z polityką społeczną może być godne pochwały, lecz staje się skomplikowane. Ostatnio proporcja towarów, które nie pochodziły z zapasów interwencyjnych stale rosła. Według ostatnich kalkulacji około 85% żywności zakupiono na wolnym rynku.

Jesteśmy zdania, że należy zakończyć dystrybucję żywności wśród najbardziej potrzebujących we Wspólnocie. Sytuacją najbardziej potrzebujących w państwach członkowskich powinny zajmować się państwa członkowskie lub władze lokalne. Na tych politycznych szczeblach odpowiedzialności, za pośrednictwem polityki społecznej, należy zapewnić wszystkim obywatelom prawo do minimalnego poziomu życia. Na tych szczeblach należy podejmować decyzję, czy pomoc będzie miała formę świadczeń socjalnych, dystrybucji żywności czy też będzie świadczona w inny sposób.

Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego proponuje, aby pomoc żywnościowa była finansowana w całości przez UE. Prezentowane w tej komisji opinie, że produkty rolne należy po prostu pozyskiwać na rynku, są zadziwiające.

Jak zwykle partia Lista Czerwcowa stwierdza, że na szczęście Parlament Europejski nie ma uprawnień w zakresie współdecyzji w obszarze polityki rolnej UE. W przeciwnym razie UE wpadłaby w pułapkę protekcjonizmu i słonych kwot dotacji dla różnych grup w rolnictwie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jeanine Hennis-Plasschaert, Jules Maaten, Toine Manders i Jan Mulder (ALDE), na piśmie. − (NL) Delegacja niderlandzkiej Ludowej Partii dla Wolności i Demokracji (VVD) w Parlamencie Europejskim głosowała za sprawozdaniem pana posła Siekierskiego, ponieważ popieramy dystrybucję żywności wśród najuboższych grup ludności w UE. Jednakże posłowie do PE z ramienia VVD nie zgadzają się z zawartym w sprawozdaniu zapisem, że programy dystrybucji żywności muszą być finansowane wyłącznie z budżetu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexandru Nazare (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem, ponieważ program żywnościowy, którego rozszerzenie jest rozważane, jest uznawany za kluczowy instrument pomocy dla najbardziej potrzebujących, szczególnie dotkniętych przez obecny kryzys gospodarczy, nawet jeżeli pozwala zaspokoić tylko podstawowe potrzeby. Ponadto jest to rozsądny środek, jeżeli chodzi o skuteczne wykorzystywanie zasobów żywnościowych UE, ponieważ umożliwia dystrybucję produktów, które w innym przypadku nie zostałyby wykorzystane, wśród osób, które ich potrzebują, a jednocześnie stymuluje podaż na rynku żywności UE.

Popieram pełne finansowanie takich programów pomocy żywnościowej z budżetu UE, gdyż stosowanie wskaźników współfinansowania znacznie spowolniłoby cały proces, utrudniłoby wdrażanie środków we właściwym czasie i uniemożliwiłoby osiągnięcie szybkich wyników.

Uważam jednak, że władze krajowe powinny mieć większy udział w administrowaniu pomocą na miejscu, ponieważ lepiej znają lokalną sytuację i konkretne potrzeby ludności.

 
  
MPphoto
 
 

  Karin Riis-Jørgensen (ALDE), na piśmie. − (DA) Posłowie do PE z ramienia Duńskiej Partii Liberalnej głosowali przeciwko wnioskowi Komisji Europejskiej dotyczącemu dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących, ponieważ podstawa prawna wniosku jest związana z polityką rolną, chociaż nie chodzi o instrument polityki rolnej. Nie można wykorzystywać budżetu na rolnictwo do wdrażania polityki społecznej, za którą odpowiadają państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za sprawozdaniem pana posła Siekierskiego w sprawie dystrybucji żywności wśród najbardziej potrzebujących we Wspólnocie.

Uważam, że problem ubóstwa jest bardzo aktualny, skoro nawet w zamożnej Europie ponad 80 milionów ludzi jest zagrożonych ubóstwem, a większość z nich żyje w krajach, które przystąpiły do UE w 2004 i w 2007 roku. Zgadzam się zatem ze sprawozdawcą co do potrzeby rozszerzenia gamy produktów dostarczanych w ramach programu pomocy żywnościowej oraz co do faktu, że podstawowym źródłem dostaw powinny być rezerwy pochodzące z interwencji na rynkach rolnych, co stanowi ważny aspekt wspólnej polityki rolnej.

Z zadowoleniem przyjąłem również apel sprawozdawcy o pełne finansowanie programu pomocy żywnościowej ze środków UE, gdyż propozycja Komisji dotycząca współfinansowania może skłaniać państwa członkowskie do ograniczania udziału w programie, zwłaszcza w dobie trudności gospodarczych, których wiele państw obecnie doświadcza.

 
  
  

- Sprawozdanie: Sajjad Karim (A6-0131/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − UE jest głównym inwestorem zagranicznym w Indiach i największym partnerem handlowym tego państwa. Zawarcie sojuszu gospodarczego ma zatem zasadnicze znaczenie dla obydwu stron. Popieram to sprawozdanie, ponieważ podkreślono w nim, że umowa powinna gwarantować korzyści z rosnącej dwustronnej wymiany handlowej jak najszerszemu gronu ludzi i przyczyniać się do osiągania milenijnych celów rozwoju, w tym celu zapobiegania degradacji środowiska. Wyrażam jednak żal, że tekst Europejskiej Partii Ludowej zastąpił tekst, który był bardziej postępowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (PSE), na piśmie. (RO) W 2000 roku Indie zajmowały siedemnastą pozycję na liście najważniejszych partnerów handlowych Unii Europejskiej, a w 2007 roku plasowały się już na dziewiątym miejscu, podczas gdy wymiana towarowa z Indiami w okresie od 2000 do 2006 roku wzrosła o około 80%.

Jako socjaldemokratka z zadowoleniem przyjęłam fakt, że Indie odnotowały znaczny postęp w dziedzinie powszechnego dostępu do edukacji na poziomie podstawowym, redukcji ubóstwa i poprawy dostępu do bezpiecznej wody pitnej. Dostrzegam również jednak, że Indie wciąż pozostają w tyle, jeżeli chodzi o większość milenijnych celów rozwoju, w tym kwestie śmiertelności dzieci, zdrowia reprodukcyjnego, niedożywienia dzieci i walki z malarią, gruźlicą oraz HIV/AIDS.

Głosowałam za sprawozdaniem, aby usprawnić umowę o wolnym handlu między UE a Indiami, wierząc, że oferuje ona potencjał na przyszłość w kwestii zwiększenia możliwości inwestycji, wymiany handlowej i przedsiębiorczości jako ogólny instrument korzystny dla obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Queiró (PPE-DE), na piśmie. (PT) Umowa o wolnym handlu z Indiami jest kolejnym krokiem Europy i Indii w kierunku większego otwarcia światowej gospodarki i zwiększenia zasięgu płynących z niej korzyści. Jest to również znak o szczególnej wymowie w obecnym kontekście. Cieszę się zatem z zawarcia tej umowy. Po jej przeanalizowaniu jestem jednak zmuszony do przedstawienia kilku krytycznych uwag.

Prawidłowe funkcjonowanie wolnego handlu wymaga respektowania szeregu uregulowań zapobiegających podrabianiu i wykorzystywaniu produktów zabronionych w krajach przeznaczenia. Należy również jasno określać pochodzenie. Krótko mówiąc, informacje muszą być dostępne i przejrzyste, a umowy międzynarodowe – przestrzegane.

Inny aspekt dotyczy pomysłu, aby korzyści z wolnego handlu były dwustronne. Innymi słowy, otwarcie granic nie oznacza jedynie otwarcia rynków krajów rozwiniętych na produkty z krajów trzecich. Zaleta wolnego handlu polega na wzajemnej możliwości wymiany towarów i ekspansji gospodarczej; powinny z niej również skorzystać kraje rozwijające się i kraje odnotowujące szybki wzrost. Stanie się tak tylko wtedy, gdy zostaną zredukowane bariery w handlu i w inwestycjach, odnotowywane w tych krajach.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem przeciwko sprawozdaniu pana posła Karima w sprawie umowy o wolnym handlu między UE a Indiami.

Uważam, że zawarcie takiej umowy powinno być obwarowane pełnym poszanowaniem podstawowych praw człowieka i demokracji, co nie ma miejsca w tym kraju. Umieszczenie w umowie klauzuli o prawach człowieka i demokracji jest bezsprzecznie niewystarczające, aby zagwarantować poszanowanie tych podstawowych wymogów, podobnie jak obietnica stopniowego zwiększania zakresu konsultacji z Radą Bezpieczeństwa ONZ. Niestety prasa międzynarodowa wciąż donosi o prześladowaniu mniejszości religijnych i obrońców praw człowieka w Indiach. Powiedzmy to wprost, moim zdaniem nie można akceptować podpisywania tego rodzaju umów gospodarczych.

 
  
  

- Sprawozdanie: Lasse Lehtinen (A6-0065/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) W sprawozdaniu zwrócono uwagę na znaczenie uświadomienia pracownikom ich praw i zdobycia przez nich solidnej wiedzy z zakresu prawa pracy i umów zbiorowych. Sprawozdawca stwierdza również, że dyrektywa w sprawie delegowania pracowników musi być zgodna z tymi uregulowaniami, i podkreśla wartość zasad pomocniczości i proporcjonalności. To pożądane postulaty.

Niektóre sformułowania w sprawozdaniu są jednak zbyt daleko idące. Nie możemy popierać orędowania za wprowadzeniem na szczeblu UE wspólnotowego instrumentu prawnego obejmującego płace, składki na ubezpieczenia społeczne, podatki i odszkodowania z tytułu wypadków przy pracy. Te kwestie są dla nas zbyt ważne, abyśmy mogli poprzeć tego rodzaju sformułowania lub wymogi.

Postanowiliśmy poprzeć alternatywną rezolucję przedstawioną przez Grupę Socjalistyczną w Parlamencie Europejskim, Grupę Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy i Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie, w której zapis dotyczący wspólnotowego instrumentu został ograniczony. Podczas końcowego głosowania nad całym sprawozdaniem wstrzymamy się od głosu, ponieważ – pomimo że niektóre części tekstu oceniamy pozytywnie – sformułowanie dotyczące wspólnotowego instrumentu prawnego jest zbyt daleko idące.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Popieram sprawozdanie, którego autor domaga się odpowiedzialnych i jasnych uregulowań dotyczących podwykonawców w Europie. Sprawozdanie zapewni ochronę pracowników, którzy pracują w przedsiębiorstwach zajmujących się podwykonawstwem, jako że wezwano w nim Komisję do przygotowania jednoznacznego instrumentu wspólnotowego wprowadzającego solidarną odpowiedzialność na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za sprawozdaniem pana posła Lehtinena w sprawie społecznej odpowiedzialności dostawców w łańcuchu dostaw.

Zgadzam się ze sprawozdawcą, że podwykonawstwo osiągnęło znaczne rozmiary w Unii Europejskiej, co doprowadziło do pojawienia się różnych problemów powiązanych na przykład z prawnymi konsekwencjami po stronie pracodawców i pracowników oraz trudnościami ze sprawdzaniem, czy spełniane są zobowiązania podatkowe i zobowiązania z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Podzielam zatem pogląd sprawozdawcy, że byłoby wskazane, aby przyjąć system „solidarnej odpowiedzialności” na szczeblu wspólnotowym, w ramach którego główny wykonawca powinien sprawdzać, czy podwykonawca respektuje odpowiednie przepisy. Takie rozwiązanie pomoże również rozwiązać problem szarej strefy, zapobiegając nieuczciwej konkurencji ze strony przedsiębiorstw płacących swoim pracownikom stawki poniżej minimalnego wynagrodzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. − (NL) Jak wykazała analiza wykonana przez Dublin Foundation, zlecanie pracy podwykonawcom jest jednym z najskuteczniejszych sposobów omijania przepisów socjalnych. Podwykonawcy działają w różnych sektorach, spośród których najbardziej znany jest sektor budownictwa. W sprawozdaniu wezwano Komisję do przyjęcia dostatecznych uregulowań w sprawie społecznej odpowiedzialności podwykonawców w całym procesie produkcji.

Zbyt często klienci przerzucają odpowiedzialność na podwykonawców, którzy następnie sami podzlecają pracę. W konsekwencji brakuje nadzoru nad stosowaniem przepisów prawa pracy. Ci, którzy pracują dla podwykonawcy na końcu łańcucha produkcyjnego, nie zawsze wykonują pracę w najlepszych warunkach, co jest wynikiem naruszania podstawowych standardów i braku poszanowania podstawowych zasad zatrudnienia. Inspektorzy kontrolujący stosowanie przepisów socjalnych mają trudności z monitorowaniem tej sytuacji, ponieważ nie zawsze wiadomo, kto i w którym momencie ponosi odpowiedzialność. Podwykonawcy są skłonni stosować jak najmniej rygorystyczne podejście do składek na ubezpieczenia społeczne, respektowania ustawowych stawek i przestrzegania ustawowych okresów odpoczynku.

W niektórych państwach członkowskich obowiązuje już zasada, że klienci ponoszą społeczną odpowiedzialność za podwykonawców. Z uwagi na to, że transgraniczny charakter pracy przybiera coraz większe rozmiary, dyrektywa europejska staje się konieczna. Z tego względu w pełni popieram sprawozdanie.

 
  
  

- Sprawozdanie: Katerina Batzeli (A6-0094/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) W styczniu 2009 roku ceny żywności we Włoszech wzrosły o ponad 40% ponad średni poziom w piętnastu starych państwach Unii Europejskiej, co dowodzi wyraźnej dysproporcji w transferze żywności z pola na stół.

Zgodnie z danymi ISTAT, w styczniu 2009 roku stopę wzrostu cen żywności we Włoszech szacowano na poziomie 3,7% – w porównaniu z 2,3% we Francji, 1,9% w Hiszpanii, 1% w Niemczech i 2,6% w Unii Europejskiej. Z analizy ISTAT wynika również, że podstawowe różnice między Włochami a ich partnerami z UE dotyczyły chleba, makaronu i produktów zbożowych, zawierających takie surowce jak pszenica, której cena jest stała na całym świecie i nie różni się między krajami. Pogłębienie się różnicy między cenami produkcji a cenami detalicznymi potwierdza występowanie we Włoszech poważnych zakłóceń w transferze żywności z pola na stół.

Skutki tej sytuacji odczuły boleśniej rodziny o niskich dochodach, dla których żywność jest największą pozycją w domowym budżecie. Równie dotkliwa była ona dla małych i średnich przedsiębiorstw przetwórstwa spożywczego. Problem wynikający z różnicy między cenami produkcji a cenami detalicznymi osiągnął poziom, który wymaga natychmiastowego działania ze strony instytucji europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Călin Cătălin Chiriţă (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem przedstawionym przez panią poseł Batzeli (Grecja), ponieważ uważam, że UE musi przyjść z pomocą producentom i konsumentom.

W wyniku nadużywania dominującej pozycji na rynku przez duże sieci sprzedaży detalicznej, ceny płacone przez konsumentów europejskich są średnio pięć razy wyższe niż ceny produktów opuszczających gospodarstwa rolne. Rolnicy zazwyczaj otrzymują około 8% końcowej ceny detalicznej.

Nalegamy na prowadzenie polityki UE w obszarach, w których ułatwi ona bezpośredni kontakt między producentami a konsumentami. UE musi wspierać wykorzystywanie nowych technologii i Internetu w celu zapewnienia konsumentom bardziej szczegółowych informacji o produktach, a jednocześnie ułatwiać producentom dostęp do rynku.

Potrzebne są również środki nadające większe znaczenie koncepcji „lokalnych produktów” i zapewniające skuteczniejsze wsparcie dla rynków tradycyjnej żywności lub innych tradycyjnych rodzajów handlu.

Tradycyjne produkty rumuńskie muszą znaleźć wsparcie na rynku europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Ole Christensen, Dan Jørgensen, Poul Nyrup Rasmussen, Christel Schaldemose i Britta Thomsen (PSE), na piśmie. − (DA) Duńscy socjaldemokratyczni posłowie w Parlamencie Europejskim – Poul Nyrup Rasmussen, Britta Thomsen, Christel Schaldemose, Dan Jørgensen i Ole Christensen – głosowali za sprawozdaniem w sprawie cen żywności w Europie. Decyzja ta była zgodna z opinią delegacji, że zagęszczenie supermarketów i brak konkurencji będą prowadzić w UE do sytuacji, w której stratni będą zarówno konsumenci, jak i rolnicy. Jednakże członkowie delegacji nie zgadzają się ze stwierdzeniem z ust. 6 sprawozdania, zgodnie z którym likwidacja działań interwencyjnych jest godna ubolewania. Taki krok jest konieczny, aby zapewnić rentowność rolnictwu europejskiemu.

 
  
MPphoto
 
 

  Esther De Lange (PPE-DE), na piśmie. − (NL) Chciałabym przedstawić wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania nad sprawozdaniem pani poseł przez niderlandzką delegację partii Apel Chrześcijańskich Demokratów (CDA). Naszym zdaniem sprawozdanie z pewnością nie należy do najelegantszych. Wiele punktów jest sformułowanych w rozwlekły sposób i zawiera powtórzenia. Mamy również wątpliwości co do niektórych wymogów, które zmierzają zbyt zdecydowanie w kierunku socjalistycznego interwencjonizmu państwa, a także co do całkowitego zakazu sprzedaży poniżej kosztów. Takie rozwiązanie może wydawać się dobrym pomysłem, lecz jest niewykonalne. W rolnictwie uważamy tę kwestię za istotną. Jeżeli chodzi o dumping, podjęcie działań jest oczywiście sprawą organu odpowiedzialnego za konkurencję.

Pomimo tego głosowaliśmy za sprawozdaniem pani poseł Batzeli, ponieważ zawiera ono pewne istotne elementy, które autorzy alternatywnej rezolucji właściwie starają się usunąć. Mam w szczególności na myśli analizę podziału marży między różne podmioty łańcucha produkcji żywności oraz wezwanie Komisji Europejskiej do zbadania władzy supermarketów w dziedzinie konkurencji, czego Parlament Europejski domagał się już niejednokrotnie. Jak rozumiemy, z informacji przekazanych przez Komisję Europejską wynika, że analiza dotycząca marż może być wykonana częściowo na podstawie istniejących danych, znajdujących się w posiadaniu Komisji, a zatem zakładamy, że analiza nie będzie wiązała się z istotnym wzrostem kosztów administracyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. (PT) Głosowałam za sprawozdaniem w sprawie cen żywności w Europie, ponieważ uważam, że rozwiązanie problemu wzrostu cen produktów rolnych i żywności oraz rozbieżności między ceną producenta a ceną płaconą przez konsumenta wymaga działań politycznych. W Europie cena płacona przez konsumenta końcowego jest około pięciokrotnie wyższa od ceny, którą otrzymuje producent. Sytuacja ta niekorzystnie odbija się przede wszystkim na budżetach gospodarstw domowych o niskich dochodach, w których wydatki na żywność stanowią znaczną część.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Jak zwykle sprawozdanie „konsultacyjne” Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zawiera propozycje, które będą wiązać się ze wzrostem kosztów w budżecie UE.

Nie popieramy głównych założeń sprawozdania, w którym między innymi wyrażono żal z powodu likwidacji wspólnotowych działań interwencyjnych na rynku rolnym. Nie opowiadamy się również za propozycją komisji dotyczącą „instrumentów sterowania rynkiem”.

Należy również przypomnieć Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, że sytuacja dotycząca cen różni się w zależności od państwa członkowskiego. W naszej opinii propozycja komisji, aby stworzyć ogólnoeuropejską bazę danych dla obywateli zawierającą ceny referencyjne produktów i środków produkcji oraz informacje o kosztach energii, wynagrodzenia, czynszów, opłat i prowizji w całej Europie jest oderwana od rzeczywistości. Wstępne warunki porównania między państwami członkowskimi po prostu z różnych względów nie występują. Uważamy również, że propozycja specjalnego oznakowania europejskich produktów rolnych jest dziwna. Jakie są jej motywy? Czy nie jest to próba propagowania protekcjonizmu?

Jak zwykle partia Lista Czerwcowa stwierdza, że w tej sytuacji Parlament Europejski nie ma na szczęście uprawnień w zakresie współdecyzji w obszarze polityki rolnej UE. W przeciwnym razie UE wpadłaby w pułapkę protekcjonizmu i słonych kwot dotacji dla różnych grup w rolnictwie.

Głosowaliśmy przeciwko sprawozdaniu w sprawie cen żywności w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Astrid Lulling (PPE-DE), na piśmie. – (FR) Nikt nie podważa celów sprawozdania w sprawie różnicy między cenami producentów a cenami płaconymi przez konsumentów. Potrzebna jest większa przejrzystość rynku, aby zagwarantować producentom adekwatne wynagrodzenie, a konsumentom końcowym ceny, które znajdują uzasadnienie.

Niestety tekst przyjęty przez komisję zawiera propozycje niezgodne z założeniami społecznej gospodarki rynkowej. Te propozycje odgórnej kontroli cen, marży i rynków za bardzo przypominają nieudane rozwiązania, które – jak nam się zdawało - należą już do przeszłości.

Żałuję, że w sprawozdaniu skoncentrowano się wyłącznie na dystrybutorach zamiast uwzględnić cały łańcuch produkcji. Często bowiem to wielkie przedsiębiorstwa przetwórcze, które zaopatrują się u rolników, nadużywają dominującej pozycji na rynku, aby odsprzedawać dystrybutorom produkty po zawyżonej cenie.

Ponadto utworzenie europejskiej bazy danych obejmującej wszelkie koszty i marże, jak zaproponowano w sprawozdaniu, wiązałoby się z nałożeniem na przedsiębiorstwa znacznego obciążenia administracyjnego, które znalazłoby swoje odbicie w cenach detalicznych.

Aby uniknąć takich złych nawyków, złożyłam alternatywną rezolucję z czterdziestoma podpisami popierających ją posłów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexandru Nazare (PPE-DE), na piśmie. (RO) Uregulowanie na szczeblu wspólnotowym problemu nieuczciwych praktyk stosowanych przez duże sieci sprzedaży detalicznej wobec producentów ma ogromne znaczenie dla Rumunii. Nawet tam kwestia nadużyć ze strony sieci supermarketów niepokoi zarówno producentów, jak i konsumentów. Oprócz nagromadzenia „ukrytych opłat”, które obowiązkowo dotyczą wszystkich produktów i spoczywają na producentach, supermarkety zakazują producentom sprzedaży produktów po niższych cenach w innych sklepach. W wyniku wszystkich tych uregulowań produkty są o 30% droższe. Ostatecznie to konsument płaci tę zawyżoną cenę.

Środki proponowane przez panią poseł Batzeli w sprawozdaniu mają prowadzić do zredukowania presji cenowej wywieranej przez supermarkety i propagować bezpośrednie kontakty między konsumentami a producentami. Z tego powodu głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

Proponowana w sprawozdaniu analiza podziału marż zysku pozwoli nam wyciągnąć szereg wniosków na temat odpowiednich środków gwarantujących przejrzystość cen w łańcuchu obejmującym producentów, przetwórców i detalistów oraz na temat kar za nadużycia.

W ramach negocjowania cen między dostawcami a detalistami należy zapewnić możliwość stosowania różnych cen w zależności od indywidualnej sytuacji, co będzie przyczyniać się do stworzenia zdrowego klimatu dla konkurencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Athanasios Pafilis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Sprawozdanie zawiera powtarzane i dobrze znane ustalenia dotyczące monopolu, który powstał w sektorze przetwórstwa spożywczego i zbytu. Jednakże nie stwierdzono w nim, że taka sytuacja jest świadomym wyborem UE i rządów państw członkowskich dokonanym w ramach strategii lizbońskiej i WPR.

Liberalizacja rynków, zachęty do połączeń i przejęć, a także pogoń za zyskami i konkurencyjnością w sektorze żywności doprowadziły do uniezależnienia się koncernów międzynarodowych, wzrostu cen detalicznych, obniżenia cen produktów opuszczających gospodarstwo i większych zysków dla inwestorów.

WPR znacząco przyczyniła się do rozwoju tej sytuacji. Mam na myśli likwidację gwarantowanych cen minimalnych oraz sprzedanie WTO rolników oraz małych i średnich przedsiębiorstw, tak aby międzynarodowe przedsiębiorstwa mogły pozyskiwać surowce za bezcen, prześladując lub wypierając spółdzielnie, a także podszyte hipokryzją głosy stron popierających mimo wszystko europejską jednokierunkowość.

Jednym z przykładów takiej sytuacji w Grecji jest przetwórstwo mleka. Kartel mleczny obniża ceny produktów w gospodarstwach i utrzymuje niebotycznie wysokie ceny detaliczne, czerpiąc z tego ogromne korzyści. Obecnie kartel promuje spożywanie produktów z nieco zmniejszoną wartością odżywczą, pozostawiając samym sobie tysiące hodowców zwierząt gospodarskich, którzy nie są w stanie sprzedać swoich produktów w kraju, którego produkcja pokrywa 50% zapotrzebowania.

Walka o tanią i bezpieczną żywność oraz o przetrwanie dla ubogich rolników wymaga silnego sojuszu pracowników, robotników i osób samozatrudnionych, a także rządów obywatelskich i obywatelskiej gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Wzrost cen żywności w Europie jest oczywisty dla wszystkich. To straszny problem, wymagający natychmiastowego działania Unii Europejskiej. Z tego względu głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Batzeli, która w mojej opinii przedstawiła sprawę w sposób zrozumiały i zaproponowała użyteczne rozwiązania.

Musimy bezwzględnie podjąć kroki, aby zniwelować obecną przepaść między cenami producentów a cenami sprzedaży, wynikającą ze szkodliwego mechanizmu transmisji cen, który obejmuje spekulacje na żywności i większe zaangażowanie pośredników. Zgadzam się ze sprawozdawczynią, że rosnąca koncentracja podmiotów w sektorze sprzedaży i dystrybucji żywności w znacznym stopniu przyczyniła się do wzrostu cen konsumpcyjnych w porównaniu z cenami producentów.

Środki takie jak te, które zaproponowała pani poseł Batzeli, są pilnie potrzebne, aby zagwarantować przejrzystość struktury ustalania cen i marż zysków poprzez skoordynowane działania krajowych organów odpowiedzialnych za konkurencję, aby lepiej uregulować rynek i tendencje cen żywności w Europie oraz aby skutecznie zachęcać konsumentów do wyboru lokalnie produkowanej żywności, która z definicji pomaga skrócić łańcuch dystrybucji i wspiera tradycyjne rynki żywności, nierzadko znajdujące się w bardzo trudnej sytuacji.

 
  
  

- Sprawozdanie: Margrete Auken (A6-0082/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Michael Cashman (PSE), na piśmie. − Wraz z kolegami z Europejskiej Parlamentarnej Partii Pracy postanowiliśmy poprzeć pierwotne sprawozdanie, oferujące najbardziej satysfakcjonującą odpowiedź na setki petycji złożonych przez obywateli europejskich, którzy padli ofiarą masowej gorączki urbanizacji w Hiszpanii, zbyt gęstej zabudowy i niszczenia wybrzeża.

Przedstawione alternatywne rezolucje istotnie zmieniają sprawozdanie i nie pokrywają się ze spójnym stanowiskiem, przy którym obstawaliśmy przez pięć lat.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark (IND/DEM), na piśmie. − Sprawozdanie jest praktyką kosmetyczną, mającą na celu podtrzymanie fałszywej nadziei wśród setek osób składających petycje w okresie zbliżających się europejskich wyborów parlamentarnych. W sprawozdaniu sugeruje się możliwość przeprowadzenia działań, do podjęcia których – jak wskazała Komisja Prawna – UE nie ma kompetencji; zatem nawet wyrażona przez panią poseł Auken groźba odrzucenia przyszłego budżetu UE, jeżeli żądania przedstawione w sprawozdaniu nie zostaną spełnione, nie pomoże tym, którzy kupili nieruchomości w Hiszpanii i zostali ich pozbawieni. UKIP nie będzie przyczyniała się do tego oszustwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Richard Corbett (PSE), na piśmie. − Głosowałem za sprawozdaniem, które jest następstwem wielu petycji skierowanych do Parlamentu przez ofiary i osoby, których problem dotyczy, z całej Europy. W sprawozdaniu wykazano, że masowa urbanizacja w wielu regionach Hiszpanii przeprowadzana była z naruszeniem praw własności, w sposób prowadzący do zniszczenia środowiska i utrudnień w doprowadzaniu wody, kosztem jakości, a ofiary, mogąc stracić oszczędności życia, były często pozbawione wszelkich form rekompensaty.

Mam nadzieję, że sprawozdanie pomoże wielu moim wyborcom i obywatelom z całej Europy, których dotyczy omawiany problem, w walce o sprawiedliwość.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Ze względu na konflikt interesów powstrzymałam się od głosowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Rozumiemy, że problemy sektora budownictwa w Hiszpanii mogą przybierać poważne rozmiary oraz że mogą istnieć takie przypadki, że niewinni obywatele kupili nieruchomości w dobrej wierze, a potem wyszło na jaw, że przedsiębiorstwo budowlane nie mogło zgodnie z prawem budować na danym terenie. Są to jednak problemy, które mogą i powinny być rozwiązywane w ramach porządku prawnego państwa członkowskiego. Zgodnie z art. 35 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności obywatele mogą zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu po wyczerpaniu wszystkich krajowych środków odwoławczych.

Nie ma powodu, aby na szczeblu UE przyjmować jakiekolwiek uregulowania w celu rozwiązania tych problemów ani by angażować w tę sprawę Parlament Europejski jako instytucję. Chcemy również uniknąć uwikłania w różne alternatywne rezolucje przedstawione przez hiszpańskich posłów, które dodatkowo komplikują sprawę, mieszając w nią kwestie polityki wewnętrznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Fiona Hall (ALDE), na piśmie. − Składam wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania nad sprawozdaniem pani poseł Auken, chcąc poprzeć trzech wyborców, którzy skontaktowali się ze mną, prosząc o pomoc. W każdym z tych trzech przypadków wyborcy wydali oszczędności życia na zakup domu i ziemi w Walencji. W każdym przypadku przy zakupie zastosowano odpowiednie procedury prawne. Niemniej jednak w każdym przypadku wyborcy doświadczyli nielegalnych żądań ze strony władz Walencji, sprowadzających się do przejęcia ziemi.

Przytoczyłam tylko trzy z wielu tysięcy przypadków niesprawiedliwości, jakich doświadczyli obywatele europejscy posiadający nieruchomości w Hiszpanii. Zwracam się do Komisji o podjęcie szybkich i zdecydowanych działań zgodnie z zaleceniami zawartymi w sprawozdaniu pani poseł Auken.

 
  
MPphoto
 
 

  Mikel Irujo Amezaga (Verts/ALE), na piśmie. (ES) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Auken, ponieważ jasno krytykuje się w nim lekkomyślne planowanie przestrzenne państwa hiszpańskiego i podkreśla złe wykorzystanie funduszy wspólnotowych na planowanie i kwestie związane ze środowiskiem.

Chciałbym również podkreślić nieskuteczność hiszpańskich posłów z Partii Ludowej (PP) i Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Pracowników (PSOE), którzy nie potrafili osiągnąć porozumienia, aby przedstawić alternatywną rezolucję, która zdobyłaby potrzebną większość; obie strony poniosły zatem porażkę. Raz jeszcze wyraźnie dowiodły, że są w stanie osiągnąć porozumienie jedynie w kwestii sprzeciwu wobec baskijskiego nacjonalizmu. Socjaliści i posłowie PP próbowali wywierać nacisk na swoich kolegów, aby poparli ich odpowiednie rezolucje, co znacznie osłabiło krytycyzm sprawozdawcy.

Chciałbym jasno stwierdzić, że rząd hiszpański uczestniczy w praktyce, która systematycznie wiąże się ze złym traktowaniem własnych obywateli, niszczeniem środowiska i korupcją na szeroką skalę. Uważam, że uprawnienia w tej kwestii należy niezwłocznie przenieść na Euskadi.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Tysiące obywateli europejskich wciąż są ofiarami systemu masowej urbanizacji, co znajduje odzwierciedlenie w dużej liczbie petycji dotyczących nadużyć związanych ze środowiskiem i uzasadnionym prawem obywateli europejskich do własności. Problem dotyczy zamówień publicznych bez dostatecznej kontroli procedur urbanizacji ze strony władz lokalnych i regionalnych. Przyjęta rezolucja powinna zapoczątkować konkretne rozwiązania problemów osób żyjących na tych terenach w Hiszpanii.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer Pleite (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Ponieważ od początku uczestniczyłem w redagowaniu sprawozdania pani poseł Auken, które zdobyło poparcie Hiszpanów i Europejczyków, z pełnym zaangażowaniem broniłem jego brzmienia. Całkowicie popieram sprawozdanie, ponieważ ujawnia ono zaangażowanie całej hiszpańskiej administracji, od rządu centralnego przez autonomiczne rządy regionalne aż po władze lokalne, w stworzenie modelu gospodarczego opierającego się na spekulacji urbanistycznej, który okazał się niszczycielski dla środowiska, gospodarki i rozwoju społecznego w Hiszpanii.

W sprawozdaniu, którego autorzy oparli się naciskom posłów Partii Pracy (PP) i Socjalistycznej Partii Pracowników (PSOE), podkreślono łagodność decyzji politycznych i sądowych, które usankcjonowały bezkarność władz. Sprawozdanie zawiera również oświadczenie o moratorium w sprawie tych planów rozwoju, które nie są zgodne z kryteriami ochrony środowiska i odpowiedzialności społecznej, tak aby można było zbadać nieprawidłowości i uniknąć polityki faktów dokonanych.

Ponadto w sprawozdaniu sformułowano wniosek do władz hiszpańskich, aby powołały grupę roboczą, w której uczestniczyliby przedstawiciele wszystkich administracji. We wniosku zaapelowano o przeprowadzenie debaty publicznej na temat planów zagospodarowania przestrzennego w Hiszpanii, co umożliwi przyjęcie środków legislacyjnych przeciwdziałających spekulacjom i niezrównoważonemu rozwojowi, a także położenie kresu ustawodawstwu à la carte, praktykowanemu w autonomicznych regionach, takich jak Aragonia i Walencja.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Rogalski (UEN), na piśmie. (PL) W głosowaniu nad sprawozdaniem Pani Margarete Auken w sprawie wpływu ekstensywnej urbanizacji w Hiszpanii na indywidualne prawa obywateli europejskich, środowisko i stosowanie prawa UE w oparciu o otrzymane petycje zagłosowałem za.

Istnieje ogromna liczba dowodów na to, iż na obszarach przybrzeżnych prowadzi się nadmierną urbanizację, za co ponosi odpowiedzialność władza centralna, okręgi autonomiczne oraz lokalne. Wcielają one w życie niezrównoważony model rozwoju, niosący za sobą poważne konsekwencje środowiskowe, społeczne oraz gospodarcze. Wskutek tych działań doszło już do nieodwracalnego zniszczenia różnorodności biologicznej i integralności środowiska naturalnego w wielu regionach Hiszpanii. W odpowiedzi na tego rodzaju oskarżenia procedury są powolne, a wyroki niezadawalające dla poszkodowanych, co budzi zastrzeżenia w stosunku do hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Należy również podkreślić, iż tysiące obywateli europejskich, którzy w różnych okolicznościach zakupili nieruchomości w Hiszpanii, stało się ofiarami nadużyć zawiązanych z urbanizacją, których dopuściły się władze lokalne, wskutek czego ich nieruchomości zostały przeznaczone do rozbiórki.

W związku z przytoczonymi faktami należy wezwać rząd Hiszpanii do przeprowadzenia gruntownego przeglądu przepisów prawnych mających wpływ na prawa indywidualnych właścicieli nieruchomości w następstwie masowej urbanizacji, w celu ukrócenia praktyk naruszania praw przewidzianych w traktacie WE.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Chciałbym pogratulować sprawozdawczyni owocnej pracy i powiedzieć, że z zadowoleniem przyjąłem jej sprawozdanie w sprawie wpływu ekstensywnej urbanizacji w Hiszpanii na indywidualne prawa obywateli europejskich, środowisko i stosowanie prawa UE; wpływ ten był szczególnie negatywny, o czym świadczą liczne petycje skierowane przez osoby mieszkające w tym rejonie.

Uważam, że w tym przypadku Komisja Petycji z należytą starannością uwzględniła żądania obywateli, których dotyczy zniszczenie naturalnego krajobrazu, brak respektowania przepisów w dziedzinie zamówień i ochrony środowiska oraz działalność budowlana na wielką skalę. Dowody przedstawione przez tę komisję po misji informacyjnej w terenie wyraźnie dowodzą naruszeń spowodowanych działalnością w sektorze budowlanym i potrzeby obrony praw obywateli hiszpańskich gwarantowanych w traktatach.

Dlatego też popieram przedmiotowe sprawozdanie, gdyż doskonale wpisuje się ono w zasadę pomocniczości. Mam również nadzieję, że władze lokalne w Hiszpanii podejmą niezbędne środki bez konieczności wszczynania przez Komisję Europejską postępowania w sprawie naruszenia przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard i Eva-Britt Svensson (GUE/NGL), na piśmie. − Głosowaliśmy za sprawozdaniem w geście solidarności ze składającymi skargi. Uważamy jednak, że domniemane przypadki złamania przez Hiszpanię prawa UE i prawa międzynarodowego powinny być rozpatrzone przez odpowiednie władze hiszpańskie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości i Europejski Trybunał Praw Człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE), na piśmie. − Cieszę się, że Parlament głosował za sprawozdaniem. Problem zagarnięcia ziemi w Hiszpanii dotyczył wielu Szkotów, którzy wydali na nie oszczędności życia. Hiszpański rząd musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby poszkodowani mogli dochodzić sprawiedliwości. Wiele osób zostało wprowadzonych w błąd i okłamanych w kwestii tego, co kupowali, co wymaga rozwiązania prawnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Diana Wallis (ALDE), na piśmie. − Głosowaliśmy za sprawozdaniem w sprawie urbanizacji w Hiszpanii, ponieważ odzwierciedla ono wynik kilku lat skrupulatnej pracy Komisji Petycji nad tym, by odpowiedzieć na setki petycji złożonych przez tysiące petentów, pracy obejmującej także wizyty informacyjne i dyskusje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, i zostało ono przyjęte przez szeroką wielopartyjną większość w komisji. Jako wybrani przedstawiciele mamy obowiązek zagwarantować, by obywatele europejscy, których zachęcaliśmy do korzystania z prawa do swobodnego przemieszczania się, nie byli przedmiotem arbitralnych lub nieuzasadnionych ograniczeń w przyjmującym państwie członkowskim.

Stwierdzamy, że na mocy traktatów główna odpowiedzialność za monitorowanie stosowania prawa wspólnotowego spoczywa na Komisji. Stwierdzamy również, że traktaty wyraźnie wykluczają jakikolwiek wpływ na krajowe przepisy regulujące system własności nieruchomości. Niemniej jednak uważamy także, po pierwsze, że Komisja Petycji Parlamentu, będąca „oczami i uszami instytucji”, powinna nagłaśniać wszelkie regularnie występujące problemy wpływające na swobodę przemieszczania się tysięcy obywateli, które ujrzały światło dzienne w procesie petycji.

Po drugie uważamy, że chodzi tu o przypadki naruszania prawa wspólnotowego, zwłaszcza prawa ochrony środowiska i uregulowań dotyczących zamówień publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Wise (NI), na piśmie. − Jako zagorzały przeciwnik UE i jej ciągłego wtrącania się w nasze życie konsekwentnie głosowałem przeciwko zdecydowanej większości sprawozdań, o których rozważenie mnie poproszono. W sposób nieunikniony musiało się jednak pojawić sprawozdanie, które po prostu wymaga innego podejścia, i uważam, że takie właśnie jest sprawozdanie pani poseł Auken. Zwróciło się do mnie wielu ekspatów, którzy zrobili wszystko co mogli, aby porządnie, zgodnie z prawem i na stałe żyć w Hiszpanii. To, że stali się ofiarami biurokratycznego starcia, to historia, lecz miejmy nadzieję, że sprawozdanie pozwoli wyegzekwować sprawiedliwe rozwiązanie.

Moje działanie tutaj nie oznacza złagodzenia mojej postawy wobec UE i jej nieprzeniknionej, nieelastycznej i niezrozumiałej struktury. Jeżeli jednak odpowiednie władze administracyjne nie rozwiążą problemów, które same stworzyły, wówczas należy znaleźć owo rozwiązanie.

Mam nadzieję, że niezliczone problemy stworzone przez różne hiszpańskie organy zostaną szybko rozwiązane w najlepszym interesie moich wyborców.

Dręczy mnie jednak obawa, że tego rodzaju interwencja może nie przynieść rozwiązania. Na terytorium UE jedynym trwałym prawem jest prawo niezamierzonych skutków.

 
  
  

- Sprawozdanie: Francisco José Millán Mon (A6-0114/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Głosowałem za sprawozdaniem. Dostrzegam w wyborze Baracka Obamy na prezydenta ważną szansę na nową politykę globalnego zaangażowania, punkt zwrotny w historii Stanów Zjednoczonych i całego świata.

Należy zmierzać w kierunku nowej polityki globalnego zaangażowania, w której UE będzie odgrywać kluczową rolę. Mamy teraz szansę na odnowienie globalnego zaangażowania w ramach odnowionych instytucji w świetle zbliżających się wyborów europejskich.

Zwycięstwo kandydata Demokratów jest kolejnym dowodem nadzwyczajnej zdolności do odnowy, która uwidoczniła się wielokrotnie w trudnych chwilach amerykańskiej historii. Nowe przywództwo w Stanach Zjednoczonych może prowadzić do poprawy wspólnej polityki UE i Stanów Zjednoczonych. W ramach tej polityki obie strony wypracują skuteczne partnerstwo umożliwiające działanie w wielu globalnych kwestiach, z którymi przywódcy obu kontynentów muszą się zmierzyć, a do których należą: zmiana klimatu, globalne wyzwania, kwestie regionalne, obrona, sprawy gospodarcze i handel. Musimy stawić czoła tym problemom razem, z determinacją i kreatywnością. Barack Obama uosabia to, co jest w Stanach Zjednoczonych pozytywne i imponujące, a także obecny złożony i globalny świat, w którym wciąż zachodzą zmiany.

Transatlantycki związek wciąż ma istotne znaczenie. Wierzę, że Stany Zjednoczone będą tu nadal odgrywać ważną rolę pod przywództwem prezydenta elekta Obamy.

 
  
MPphoto
 
 

  Koenraad Dillen (NI) , na piśmie. − (NL) Autor tego obszernego sprawozdania słusznie oręduje za pogłębieniem stosunków między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Bliski Wschód, Pakistan, Afganistan, Rosja, obrona, bezpieczeństwo oraz kwestie handlowe i gospodarcze zostały w nim szczegółowo omówione.

Jest jednak niedopuszczalne, że sprawozdawca wyraźnie antycypuje wejście w życie traktatu lizbońskiego, kiedy stało się jasne, że większość obywateli nie chce mieć nic wspólnego z konstytucją europejską lub jej kalką. Dobrze, że sprawozdawca poświęcił uwagę kwestii palestyńskiej, lecz dlaczego nie wspomniał o prawie Izraela do bezpieczeństwa? Ze względu na taką stronniczość głosowałem przeciwko sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Mieczysław Edmund Janowski (UEN), na piśmie. (PL) Sprawozdanie, którego autorem jest Francisco Mon, porusza kwestie stosunków transatlantyckich po ostatnich wyborach prezydenckich w USA. Poparłem to sprawozdanie, gdyż uważam, że dziś koniecznością jest ścisłe współdziałanie Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w praktycznie wszystkich dziedzinach: politycznej, obronnej, gospodarczej, energetycznej, ekologicznej, kulturalnej, naukowej itd.

Powinniśmy mieć świadomość tego, że produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej razem wziętych przekracza 50% PKB całego świata. Obowiązująca dotychczas Nowa Agenda Transatlantycka z roku 1995 powinna być zastąpiona ramowym porozumieniem o Partnerstwie Transatlantyckim, które byłoby systematycznie uaktualniane. USA i UE, chcąc nie chcąc, są zaangażowane w działania na rzecz światowego bezpieczeństwa i ładu. Oczywiście, wymaga to współdziałania z innymi krajami, zwłaszcza Chinami, Indiami, Rosją.

Za trafne uznaję także uwagi dotyczące potrzeby reformy ONZ, w tym systemu działania Rady Bezpieczeństwa. To transatlantyckie współdziałanie nie może pomijać roli NATO. Dziś za najważniejsze trzeba uznać szybkie i skuteczne działania hamujące rozrastający się kryzys gospodarczy. Dodam jeszcze, iż w tych relacjach należy widzieć także Kanadę i Meksyk oraz Amerykę Południową.

Należy mieć nadzieję, że wypowiedziane przez obecnego prezydenta USA, Baracka Obamę słowa: „Ameryka nie ma lepszego partnera niż Europa” znajdą swe potwierdzenie w realiach codzienności. Jest to konieczne by sprostać wyzwaniom przed którymi staje nasza cywilizacja.

 
  
MPphoto
 
 

  Athanasios Pafilis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) „Ogromne oczekiwania” Parlamentu Europejskiego związane z wyborem Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki to faktycznie wyłącznie oczekiwania imperialistów, którzy, nie bez przyczyny, oczekują, że ich interesy zostaną skuteczniej zaspokojone. Ludzie nie powinni łudzić się, że nastąpi zmiana polityki na ich korzyść. Ponadto oświadczenia i wypowiedzi nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych nie pozostawiają tu wątpliwości.

Sprawozdanie zawiera apel o ściślejszą i głębszą współpracę między UE a Stanami Zjednoczonymi i NATO po wyborach. Proponuje się w nim utworzenie organu koordynującego politykę zagraniczną i bezpieczeństwa dwóch ośrodków imperialistycznych (UE i Stanów Zjednoczonych) na jeszcze wyższym szczeblu.

Europejscy i amerykańscy imperialiści, w czasie nasilania się konkurencji i antagonizmów między nimi w wyniku kapitalistycznego kryzysu finansowego, usiłują koordynować swoją współpracę, aby zdławić opór społeczny. Taki cel kryje się za apelem o połączenie skutecznych działań w celu stawienia czoła „globalnym wyzwaniom”, „kwestiom obronności i bezpieczeństwa” oraz „problemom regionalnym”. Typowym przykładem jest wyrażona w sprawozdaniu gotowość przyjęcia więźniów z Guantanamo w UE, jeżeli Stany Zjednoczone złożą taki wniosek.

Ludzie muszą stworzyć wspólny front przeciwko zjednoczonemu i wymierzonemu w nich atakowi UE, Stanów Zjednoczonych i ΝΑΤΟ oraz obalić imperialistyczny porządek.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Głosowałem przeciwko sprawozdaniu pana posła Millána Mona w sprawie stanu stosunków transatlantyckich po wyborach prezydenckich w USA, ponieważ nie uważam, że Unia Europejska – po wejściu w życie traktatu lizbońskiego i odpowiednich instrumentów polityki zagranicznej – będzie odgrywać większą i spójniejszą rolę na międzynarodowej scenie politycznej. Ponadto nie w pełni zgadzam się na rolę partnerstwa transatlantyckiego i NATO w zapewnianiu zbiorowego bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Geoffrey Van Orden (PPE-DE), na piśmie. − Przywiązuję ogromne znaczenie do stosunków transatlantyckich i konsekwentnie opowiadałem się za ożywieniem i wzmocnieniem NATO. Nie uważam jednak, aby oznaczało to – jak głosi główna teza sprawozdania – zastąpienie silnych związków między Stanami Zjednoczonymi a poszczególnymi państwami członkowskimi (w szczególności Wielką Brytanią) partnerstwem między UE a Stanami Zjednoczonymi. Przykładem może tu być odniesienie do traktatu lizbońskiego, którego Europejczycy nie chcą, i propozycja, aby domniemany wiceprzewodniczący Komisji/Wysoki przedstawiciel współprzewodniczył nowej Transatlantyckiej Radzie Politycznej. Ponadto mój sprzeciw budzą te aspekty sprawozdania, które odnoszą się do obronności UE. W sprawozdaniu z zadowoleniem przyjęto „zwiększenie europejskich zdolności obronnych” i wyraźnie poparto europejską politykę bezpieczeństwa i obrony, której nieustannie sprzeciwiają się konserwatyści.

Z tych powodów wstrzymałem się od głosowania nad sprawozdaniem.

 
  
  

- Turkmenistan (B6-0150/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Wolałbym powstrzymać się od głosowania nad projektem rezolucji w sprawie umowy przejściowej w sprawie handlu z Turkmenistanem. Chociaż mam świadomość znaczenia gospodarczych i handlowych stosunków dla otwarcia turkmeńskiego społeczeństwa, wątpię, czy przejściowa umowa jest najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.

 
  
  

- Sprawozdanie: Daniel Caspary (A6-0085/2006)

 
  
MPphoto
 
 

  Philip Claeys (NI) , na piśmie. − (NL) Głosowałem przeciwko rezolucji, ponieważ – w mojej opinii – byłaby ona równoznaczna z podważeniem przez Parlament własnej wiarygodności. Ta Izba zawsze składała retoryczne deklaracje w sprawie praw człowieka i podkreślała, że prawa człowieka są najważniejszym celem polityki zagranicznej – a teraz ma zamiar podpisać umowę z krajem, który masowo łamie te prawa. Zawsze istniało zasadnicze przekonanie, że sam fakt podpisania takiej umowy prowadzi do poprawy respektowania praw w danym kraju. To samo słyszymy od orędowników przystąpienia Turcji: owszem, prawa człowieka są łamane, a tortury powszechnie stosowane, lecz kiedy Turcja przystąpi do UE, wszystko to będzie należeć do przeszłości. Fakty dowodzą jednak czego innego.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Postanowiłem wstrzymać się od głosowania nad sprawozdaniem pana posła Caspary’ego w sprawie przejściowej umowy z Turkmenistanem. Nie mogę poprzeć całego projektu, a jedynie niektóre jego punkty. Postanowiłem wobec tego nie głosować przeciwko sprawozdaniu, lecz wstrzymać się od głosu.

 
  
  

- Sprawozdanie: Stavros Lambrinidis (A6-0103/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Głosowałem za sprawozdaniem. W dzisiejszych czasach Internet stał się podstawą wszystkich naszych stosunków osobistych i administracyjnych. Nasze dane osobowe znajdują się obecnie w posiadaniu wielu firm, które często wykorzystują nasze prywatne informacje bez należytego zezwolenia. Mając na względzie wszystkie te powody, widzimy jasno, że bezsprzecznie potrzebujemy ochrony podstawowego prawa do prywatności w Internecie.

Internet może okazać się również bardzo pomocy przy wspieraniu innych praw podstawowych, w tym wolności wypowiedzi, działalności politycznej i stowarzyszeń. Jednak z drugiej strony otwiera pole do szerokiego wachlarza działalności przestępczej. Przykładem takiego wypaczonego korzystania z Internetu jest nasilająca się plaga pornografii dziecięcej, która zalewa Internet. To my jesteśmy odpowiedzialni za ograniczenie tego procederu.

Należy zatem podjąć konkretne działania służące ochronie i propagowaniu podstawowych wolności obywateli korzystających z Internetu. Nasze działanie musi być ukierunkowane na prywatność i bezpieczeństwo ze szczególną troską o podstawowe prawo do edukacji i dostępu do systemów informacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE-DE), na piśmie. (PT) Internet stanowi ogromny postęp technologiczny, który pozwala użytkownikom łączyć się między sobą, nawiązywać kontakty osobiste, zawodowe i edukacyjne, rozpowszechniać wiedzę oraz promować i krzewić kulturę.

Rozprzestrzeniły się jednak przestępstwa internetowe, a Internet stał się ulubionym narzędziem sieci przestępczych, zwłaszcza gdy uwzględnić, że jest łatwo dostępny, tani i stwarza ogromne możliwości. W ostatnim roku liczba przypadków wykorzystywania dzieci w Internecie wzrosła o 16%, a większość z nich pozostała bez jakichkolwiek skutecznych kar ani nawet możliwości odnalezienia sprawców. Jeżeli chodzi o terroryzm, w sieci jest już około 5 tysięcy terrorystycznych witryn propagandowych służących do radykalizacji działań i rekrutacji, używanych jako źródło informacji o metodach terrorystycznych i zasobach.

Jestem świadom pilnej potrzeby znalezienia rozwiązań dla tych problemów i opracowania odpowiednich instrumentów legislacyjnych do zwalczania przestępczości, gdyż ich brak doprowadzi do nadmiernej i nieracjonalnej kontroli opierającej się na cenzurze i potajemnemu monitorowaniu przesyłu danych w Internecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Koenraad Dillen (NI) , na piśmie. − (NL) To dobra rezolucja, która wprowadza ostrożną równowagę między prawami a obowiązkami i stanowi odważny apel o sprzeciw wobec cenzury. W ostatnich latach odnotowano jednak tak wiele prób ocenzurowania – w imię poprawności politycznej – nawet Internetu, że kontrowersyjne idee zostały wyrugowane nie tylko z prasy drukowanej, lecz również z sieci. Internet istotnie przez długi czas był solą w oku inkwizytorów kontrolujących media, którzy chcą zakazać wszelkiego krytycyzmu w wielokulturowym społeczeństwie, na przykład za pomocą przepisów antyrasistowskich.

Wolność w Internecie jest najlepszą gwarancją wolności wypowiedzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. (PT) Głosowałam za sprawozdaniem pana posła Lambrinidisa w sprawie utrwalenia bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie, ponieważ podjęcie przez Unię Europejską działań zmierzających do pogodzenia podstawowych praw użytkowników Internetu ze zwalczaniem cyberprzestępczości w celu ochrony obywateli, a zwłaszcza dzieci, uważam za sprawę zasadniczej wagi. W związku z tym sądzę, że należy uregulować kwestię ochrony danych, bezpieczeństwa i wolności wypowiedzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Wolność wypowiedzi i prawo do prywatności są bezwzględnymi prawami, których nie można podważać w żadnych okolicznościach. Oczywiście uważamy, że prawa te mają również zastosowanie do Internetu, gwarantując prawo jednostki do swobody wypowiedzi.

Uważamy również, że możliwość usuwania danych osobowych z baz danych i stron internetowych nie powinna być podważana, i nalegamy, aby przedsiębiorstwa gwarantowały obywatelom prawo usuwania danych osobowych z baz danych. Naszym zdaniem brak takich gwarancji jest jednak przede wszystkim problemem międzynarodowym, który można najlepiej rozwiązać za pomocą międzynarodowych uregulowań i konwencji.

Partia Lista Czerwcowa zdecydowanie popiera gwarancje bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie, lecz nie możemy zaakceptować niektórych sformułowań w sprawozdaniu. Na przykład w sprawozdaniu wyrażono wolę przyjęcia dyrektywy w sprawie środków prawa karnego mającą na celu egzekwowanie praw do własności intelektualnej. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec tego pomysłu, ponieważ nie zgadzamy się na harmonizację europejskiego prawa karnego. Sprawozdawca próbuje również porównać prawo do Internetu z prawem dostępu do szkolnictwa. Uważamy to stwierdzenie za aroganckie, ponieważ prawo i możliwość uczęszczania do szkoły nie są przesądzone w wielu państwach członkowskich.

Niemniej jednak dobre intencje sprawozdania przeważają nad negatywnymi spostrzeżeniami, dlatego też postanowiliśmy zagłosować za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Genowefa Grabowska (PSE), na piśmie. (PL) W pełni popieram sprawozdanie Stavrosa Lambrinidisa dotyczące bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie. Uważam je za bardzo ważne i potrzebne, głównie z tego powodu, że nasza obecność w globalnej sieci jest niemal powszechna, słowem – Internet stał się już częścią naszego codziennego życia.

Nie wyobrażamy sobie lepszego źródła informacji zarówno, gdy piszemy książkę, jak i gdy chcemy przygotować wymyślną potrawę i poszukujemy ciekawego przepisu. Ale nie zawsze mamy świadomość, że nasza obecność w Internecie zostawia ślady, które mogą być wykorzystane przeciwko nam, np. przez osoby zajmujące się marketingiem, służby wywiadowcze, a nawet złodziei tożsamości.

Z drugiej strony Internet bywa też dogodnym narzędziem komunikacji dla przestępców, terrorystów. Dlatego tak trudno przygotować rozsądną regulację prawną, która w wyważony i skuteczny sposób pozwoli bezpiecznie korzystać ze wszystkich dobrodziejstw Internetu, przy jednoczesnym ograniczaniu bardzo realnych i poważnych zagrożeń związanych z jego nadużywaniem.

Dlatego popieram te wnioski sprawozdawcy, które zmierzają do osiągnięcia odpowiedniej równowagi pomiędzy prywatnością i bezpieczeństwem jednostek w sieci, przy pełnym poszanowaniu ich podstawowych praw i wolności. Jednocześnie uważam, że na władzy publicznej – poza troską o jakość usługi – spoczywa obowiązek zapewnienia dostępu do Internetu osobom najuboższym oraz tym, które żyją nawet w najbardziej oddalonych regionach kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Carl Lang i Fernand Le Rachinel (NI), na piśmie. (FR) Korzystanie z Internetu i jego rozwój stanowią bezsprzecznie źródło ważnego postępu, zwłaszcza w obszarach, z którymi są związane wolność wypowiedzi i demokracja. Uzyskanie równowagi między ochroną prywatności a potrzebą bezpieczeństwa w Internecie stanowi dla nas wszystkich prawdziwe wyzwanie.

Dotyczy to w szczególności działań politycznych. Niektóre osoby z opozycji lub osoby posiadające kontrowersyjne przekonania polityczne nie mają dostępu do różnych mediów i postrzegają Internet jako szansę na przekazanie swojego przesłania światu. Tego rodzaju wolność nie powinna być cenzurowana. Chiny, Kuba i Birma, jako prawdziwe państwa totalitarne, nie wahają się ograniczać wolność wypowiedzi, systematycznie cenzurując i filtrując informacje, lekceważąc wszystkie zasady demokracji i wolności.

Filtrowanie Internetu w celu zwalczania pornografii, pornografii dziecięcej i terroryzmu ma zasadnicze znaczenie, lecz taka czujność musi być precyzyjnie zdefiniowana i ściśle kontrolowana.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicolae Vlad Popa (PPE-DE), na piśmie. (RO) Sprawozdanie pana posła Lambrinidisa jest pierwszym sprawozdaniem, które zajmuje się problemem Internetu przede wszystkim z perspektywy użytkowników. Oczywiście głosowałem za jego przyjęciem, ponieważ uważam, że jest wyważone, odpowiednie i obejmuje najważniejsze zagadnienia w tej dziedzinie.

Jako sprawozdawca grupy PPE-DE na potrzeby tego sprawozdania uważam, że uznanie praw użytkowników do zamieszczonych treści, w szczególności prawa do trwałego usunięcia tych treści, a także zalecenie, aby przyszły mechanizm regulacyjny definiował tożsamość cyfrową i zawierał propozycję konkretnych środków jej ochrony, to cenne inicjatywy.

W sprawozdaniu podkreślono znaczenie współpracy między podmiotami zaangażowanymi w rozwój Internetu w zakresie przygotowania instrumentów samoregulacji lub współregulacji (na przykład kodeksy dobrych praktyk) uzupełniających istniejące uregulowania prawne. Mając na uwadze szybkie tempo rozwoju Internetu, tego rodzaju metody regulacyjne są zdecydowanie skuteczniejsze niż tradycyjne prawodawstwo, ponieważ są zatwierdzane i stosowane przez większość zainteresowanych podmiotów bez nacisku ze strony państwa.

Internet jest największą ogólnie dostępną przestrzenią na świecie. Tempo jego rozwoju może nas zaskoczyć, jeżeli nie zajmiemy się tym tematem w sposób wyważony i realistyczny, tak aby przyszłe uregulowania dotyczące cyberprzestrzeni były w większym stopniu ukierunkowane na użytkownika.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Głosowałem za sprawozdaniem pana posła Lambrinidisa w sprawie utrwalenia bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie.

W pełni popieram cele projektu, w tym zaangażowanie wszystkich zainteresowanych stron, działanie na różnych szczeblach przy użyciu istniejących instrumentów krajowych, regionalnych i międzynarodowych oraz, na koniec, wymianę najlepszych praktyk w celu zapewnienia reakcji dostosowanej do różnego rodzaju wymogów i problemów użytkowników Internetu oraz licznej i zróżnicowanej działalności w sieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE), na piśmie. − Popieram cele sprawozdania dotyczące utrwalenia bezpieczeństwa i podstawowych wolności w Internecie.

 
  
  

Recykling statków (B6-0161/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. (PT) Głosowałam za projektem rezolucji w sprawie bezpiecznego recyklingu statków, ponieważ uważam, że bezwzględnie należy go traktować jako integralną część życia statku. Statki wycofane z użycia powinny być traktowane jako niebezpieczne odpady, ponieważ zawierają niebezpieczne substancje. Z tego względu powinny być objęte zakresem konwencji bazylejskiej.

Cieszę się, że we Wspólnocie jest wola poprawy praktyk demontażu statków.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Queiró (PPE-DE), na piśmie. (PT) Cele ochrony środowiska w UE będzie można w pełni osiągnąć tylko wtedy, gdy zostaną one uwzględnione w różnych obszarach polityki wspólnotowej. Dlatego też celem projektu rezolucji jest przyspieszenie wszystkich działań, które Unia musi podjąć, aby zapewnić bezpieczne warunki pracy dla osób pracujących przy demontażu statków wycofanych z użycia i odpowiednią ochronę środowiska morskiego.

Powszechne stopniowe wycofywanie jednokadłubowych zbiornikowców i zaleganie starych statków wycofanych z rynku, z których wiele zawiera niebezpieczne substancje, każe nam przewidywać w południowej Azji niekontrolowaną ekspansję instalacji o niedostatecznym standardzie, która może następnie objąć kraje afrykańskie. Z tych powodów skłaniamy się do poparcia projektu rezolucji i wszystkich kroków mających na celu zapewnienie zgodności z międzynarodowymi uregulowaniami w dziedzinie bezpieczeństwa i środowiska.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania zostały zakończone.

Posiedzenie zostanie teraz zawieszone i wznowione wkrótce, o godz. 15.00. Pierwszym punktem wznowionego posiedzenia będzie pytanie ustne w sprawie roli kultury w rozwoju regionów europejskich.

 
Ostatnia aktualizacja: 6 lipca 2009Informacja prawna