Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2778(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0157/2009

Debaty :

PV 26/11/2009 - 12.2
CRE 26/11/2009 - 12.2

Głosowanie :

PV 26/11/2009 - 13.2

Teksty przyjęte :

P7_TA(2009)0104

Debaty
Czwartek, 26 listopada 2009 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

12.2. Laos i Wietnam
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący . – Następnym punktem porządku dziennego są cztery projekty rezolucji w sprawie Laosu i Wietnamu(1).

 
  
MPphoto
 

  Véronique De Keyser, autorka.(FR) Panie przewodniczący! Po raz kolejny toczy się tu debata w trybie pilnym w sprawie Wietnamu i Laosu. To prawda, że odbywaliśmy już inne podobne debaty w Parlamencie Europejskim, ale nie możemy pozwolić, by obecna debata w trybie pilnym przeszła bez echa.

Rzeczywiście jesteśmy głęboko zaniepokojeni. Od 2006 roku, kiedy to Wietnam został skreślony z czarnej listy ONZ krajów dopuszczających się represji i naruszeń praw człowieka, stopień represji przeciwko działaczom na rzecz praw człowieka wzrasta.

Wspomnę tylko o jednym przypadku, który moim zdaniem jest typowy, a mianowicie o pani Tran Khai Thanh Thuy. Ta pisarka, blogerka, dziennikarka i aktywistka została zamknięta w więzieniu z niejasnych powodów, z których najbardziej prawdopodobnym jest to, że broniła wolności słowa i praw człowieka w swoim kraju. Tran Khai Thanh Thuy cierpi na cukrzycę, a jej stan zdrowia jest zły. Obawiamy się o jej życie i domagamy się nie tylko zapewnienia jej odpowiedniej opieki zdrowotnej w więzieniu, ale również natychmiastowego uwolnienia.

Kocham Wietnam. Wietnam to wspaniały kraj, który w 2010 roku obejmie przewodnictwo nad Stowarzyszeniem Narodów Azji Południowo-Wschodniej. Uważam, że przyjęcie środków, które bardziej odpowiadałyby międzynarodowym standardom demokratycznym, pomogłoby jeszcze bardziej wzmocnić autorytet moralny Wietnamu.

 
  
MPphoto
 

  Thomas Mann, autor.(DE) Panie przewodniczący! Sytuacja pod względem praw człowieka w Wietnamie jest niepokojąca. Prześladowania religijne, w szczególności chrześcijan i buddystów, są tam na porządku dziennym. Każdy, kto domaga się wolności i praw człowieka, jest zastraszany i poddawany ciągłej inwigilacji. Pod koniec września zaatakowano setki mnichów z klasztoru Bat Nha. Cały kompleks klasztorny został poważnie uszkodzony, podczas gdy policja stała obok i przyglądała się biernie. Mnisi, którzy schronili się w pobliskiej świątyni Phuoc Hue, zostali pobici. Nie wolno tolerować takich nadużyć. Oburzające jest to, że niezliczone apele Unii Europejskiej i innych części świata o poprawę sytuacji w zakresie praw człowieka zostały po prostu zignorowane. Istnieją setki powodów do wprowadzenia zmian, zwłaszcza że w przyszłym roku Wietnam obejmie przewodnictwo grupy krajów ASEAN.

Sytuacja w Laosie nie jest o wiele lepsza. Na początku listopada ponad 300 pokojowych demonstracji, podczas których domagano się większego pluralizmu i demokracji, zostało brutalnie rozpędzonych przez tajną policję. Wszelkie próby rozpoczęcia politycznego dialogu w tym kraju są natychmiast dławione przez jedyną partię rządzącą.

Sytuacja pięciu tysięcy Hmongów uchodźców, którzy obecnie przebywają w obozach w północnej Tajlandii i którzy są prześladowani jako mniejszość, jest również dramatyczna. Nie przyznano im statusu uchodźców. Organizacja „Lekarze bez Granic”, która była reprezentowana tu, w Parlamencie, w zeszłym tygodniu, stwierdziła, że świadczenie przez nią pomocy humanitarnej w obozach jest niemalże niemożliwe, ponieważ ludzie są ciągle – i często zupełnie arbitralnie – aresztowani i zmuszani do powrotu do Laosu. Twierdzenie, jakoby ludzie ci powracali dobrowolnie, jest po prostu nieprawdą.

My, posłowie do Parlamentu, domagamy się, by Komisja i Rada przedstawiła nam szczegółowe informacje na temat tego, które umowy z tymi dwoma krajami o przestrzeganiu praw człowieka i demokracji są przestrzegane. Które z tych umów były konsekwentnie blokowane? Dla dobra obywateli Wietnamu i Laosu musimy mieć możliwość wywierania presji na rządy tych dwóch krajów.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Heidi Hautala, autorka.(FI) Panie przewodniczący! To dobre wieści, że Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej powołało regionalny Komitet Praw Człowieka. W związku z tym szokiem było dla nas spotkanie z wietnamskimi mnichami, którzy padli ofiarą brutalnych ataków. Jako członkowie Podkomisji Praw Człowieka mieliśmy niedawno zaszczyt się z nimi spotkać.

Wydaje się, że sytuacja wspólnot religijnych w Wietnamie staje się coraz trudniejsza. Zdecydowanie musimy potępić fakt, że ponad 300 mnichów i mniszek z dwóch klasztorów zostało zmuszonych przemocą do opuszczenia klasztoru i że nieustannie nękane są wspólnoty religijne. Ważne jest, by Wietnam przyjął zalecenia Komitetu Praw Człowieka ONZ, zgodnie z którymi proponuje się zaproszenie do tego kraju specjalnego sprawozdawcy ONZ, który byłby odpowiedzialny za monitorowanie poszanowania wolności opinii i religii, a także innych podstawowych praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda, w imieniu grupy PPE.(RO) W Wietnamie setki ludzi przetrzymuje się w aresztach za przekonania polityczne i religijne. W istocie uważam, że brutalne ataki przeciwko buddyjskim mnichom, które miały miejsce pod koniec września, wyraźnie pokazują, że Wietnam nie chce poprawić swojej sytuacji w zakresie praw człowieka.

W Laosie, państwie rządzonym przez wojskową dyktaturę, liderzy ruchów studenckich i nauczycielskich powstałych 10 lat temu są nadal przetrzymywani w tajnych aresztach. Niedawne pokojowe demonstracje zwolenników praw człowieka zostały stłumione przez tajne służby, a społeczność Hmongów jest nadal represjonowana.

Zarówno Laos, jak i Wietnam muszą całkowicie podporządkować się międzynarodowym standardom ochrony praw człowieka. Trzeba położyć kres prześladowaniom członków wspólnot religijnych, mniejszości, a także ogółu obywateli, którzy bronią tylko swoich praw politycznych.

Unia Europejska ma obowiązek ściśle monitorować sytuację w zakresie praw człowieka i skorzystać ze wszystkich swoich wpływów, by odwrócić ten negatywny trend.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, w imieniu grupy S&D. (PL) Panie przewodniczący! Trwające negocjacje na temat nowego porozumienia o partnerstwie i współpracy między Unią a Wietnamem muszą uwzględnić także przestrzeganie praw i wolności obywatelskich. Z docierających do nas informacji wynika, że sytuacja w tym zakresie w Wietnamie jest wielce niepokojąca, szczególnie w odniesieniu do stosowanych represji wobec internautów. Internet to medium, którego założeniem jest wolna wymiana informacji i poglądów na każdy temat i to na skalę światową. Tymczasem wietnamskie regulacje prawne dotyczące korzystania z internetu penalizują wolność słowa w dziedzinach uznanych za wrażliwe, takich jak prawa człowieka czy propagowanie demokracji.

Przepisy z 2008 roku dotyczące blogów nakazują ograniczać ich zawartość do spraw osobistych i zakazują rozpowszechniania materiałów antyrządowych i podkopywania bezpieczeństwa narodowego.

(Przewodniczący poprosił posłankę o to, żeby mówiła wolniej)

Blogerzy poruszający tematy polityczne przetrzymywani są w więzieniach, o czym donoszą zagraniczne organizacje pozarządowe (NGOs). Instytucje Unii Europejskiej nie mogą być obojętne na te niepokojące fakty docierające z Wietnamu i oprócz działań politycznych potrzebne są także działania na płaszczyźnie prawnej. Dlatego apeluję, aby nowe porozumienie pomiędzy Unią a Wietnamem zawierało wiążącą klauzulę w kwestii praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Cornelis van Baalen, w imieniu grupy ALDE. – Panie przewodniczący! Grupa ALDE jest zdania, że Laos i Wietnam nie są państwami demokratycznymi. Prawa człowieka nie są gwarantowane w żadnym z tych krajów, podobnie jak prawa religijne i inne. Oznacza to, że popieramy tę rezolucję z pełnym przekonaniem i apelujemy do Rady i Komisji, by również ją poparły.

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Antoni Legutko, w imieniu grupy ECR. (PL) Panie przewodniczący! Jeszcze raz chciałbym podkreślić dramatyczną sytuację chrześcijan w Laosie i Wietnamie. W obu krajach cała struktura państwowa wraz z aparatem represji zostały skierowane na destrukcję chrześcijaństwa, Kościoła katolickiego oraz wspólnot protestanckich.

W Laosie jest to realizacja programu rządzącej partii komunistycznej, która traktuje chrześcijaństwo jako religię reprezentującą zachodni imperializm. W Wietnamie działania są dokonywane wbrew istniejącemu formalnie prawu. Represje są różnego rodzaju: aresztowania, tortury, pozbawianie własności, zastraszanie, zamykanie w zakładach psychiatrycznych.

Takie praktyki nie mogą pozostać bez mocnej reakcji ze strony instytucji europejskich. Chociaż niemało ludzi w Europie walczy z chrześcijaństwem środkami prawnymi, to naszym obowiązkiem, obowiązkiem nas wszystkich jest przeciwdziałanie temu barbarzyństwu, jakie obserwujemy w niektórych krajach Azji.

 
  
MPphoto
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE).(FI) Panie przewodniczący! We wrześniu Laos uczynił jeden ważny krok ku poprawie praw człowieka, ratyfikując Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych. Pakt obejmuje takie dziedziny jak wolność wyznania, wolność stowarzyszania się i wolność słowa, i daje ludziom prawo do wyrażania poglądów politycznych.

Praktyka jest jednak niejednokrotnie znacząco oddalona od teorii, a droga od teorii do praktyki może być bardzo długa. I tu potrzeba ogromnej woli politycznej. Przywódcy ruchu studenckiego aresztowani w trakcie demonstracji w październiku 1999 roku i inni więźniowie sumienia muszą zostać bezzwłocznie wypuszczeni, podobnie jak aresztowani w trakcie pokojowych demonstracji 2 listopada tego roku.

Szczególnie ważne jest, by laotańskie władze okazały swoje demokratyczne myślenie poprzez jak najszybsze przygotowanie i wdrożenie reform legislacyjnych. Ustawodawstwo krajowe musi stać się zgodne z umowami międzynarodowymi, do przestrzegania których zobowiązał się Laos. Tylko reforma i wielopartyjne wybory mogą przynieść demokrację, a jednocześnie poszanowanie praw człowieka w Laotańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D).(FR) Panie przewodniczący! W lipcu 2007 roku świętowałem w tej Izbie rok 2006, który był dla Wietnamu rokiem otwartości politycznej. Wezwałem Wietnam do znalezienia miejsca dla wszystkich religii reprezentowanych na jego terytorium i do zezwolenia jego ludności na swobodny wybór formy kultu religijnego.

Ponad dwa lata później zauważam, że sytuacja wcale nie zmierza w dobrym kierunku. Wolność wyznania nie stała się jak dotąd w Wietnamie rzeczywistością, a liczba zatrzymań buddyjskich mnichów, że posłużę się jednym tylko przykładem, rośnie.

Teraz, gdy Wietnam ma objąć przewodnictwo ASEAN – i z zadowoleniem przyjmuję w tej Izbie jego wysiłki w takich obszarach jak zdrowie, edukacja i zmniejszanie nierówności – chcemy posłużyć się tą rezolucją, by przypomnieć temu krajowi o wadze praw człowieka i zaapelować do niego, by świecił przykładem jako przyszły kraj przewodniczący ASEAN.

Ponadto cieszy mnie to, że laotański rząd ratyfikował Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych. Mam zatem nadzieję, że pakt ten będzie w pełni przestrzegany, szczególnie w zakresie wolności wyrażania opinii i zgromadzeń.

Wreszcie domagamy się, by rząd laotański dołożył wszelkich starań, by uwolnić wszystkich zatrzymanych 2 listopada 2009 r. w trakcie prób zorganizowania pokojowej demonstracji, a także przywódców „Ruchu Studenckiego 26 Października 1999 r.”.

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Czarnecki (ECR).(PL) Panie przewodniczący! W tym Parlamencie mówiliśmy o Wietnamie, zwłaszcza w kontekście prześladowań religijnych wobec buddystów – było to w zeszłej kadencji Parlamentu. Dzisiaj przychodzi mówić ponownie o łamaniu praw religijnych w tych obu krajach, tym razem wobec chrześcijan. Jest to niestety stały fragment politycznej rzeczywistości w tych dwóch krajach. Parlament Europejski tak czuły na łamanie praw człowieka, także praw mniejszości, musi w tej sprawie zabrać głos.

Jeszcze jedna kwestia – przyszedłem tutaj nie tylko jako polityk, ale także jako bloger, w Polsce dość znany. Chciałbym jako bloger zaprotestować przeciwko prześladowaniom, które są udziałem naszych kolegów internautów, blogerów w Wietnamie. Trzeba mocno wziąć ich w obronę.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Prześladowania i dyskryminacja na tle religijnym to nic nowego w Wietnamie. Nie trwają one jeden dzień, ani jeden miesiąc, ale 50 lat.

Ograniczę się tylko do niedawnych wydarzeń, takich jak zburzenie katedry w mieście Vihn Long, na której miejscu powstał publiczny park, czy też zaangażowanie służb prewencji i spychaczy do usunięcia posągu Marii Panny z cmentarza katolickiego w Hanoi. Co więcej, jeden z księży i jego parafianie sami zostali oskarżeni, gdy doprowadzili na komisariat osobę, która groziła innemu księdzu. Tak więc chrześcijanie z ofiar stają się przestępcami.

Wzrost autorytaryzmu osiąga niepokojące rozmiary. Rzeczywiście rząd w Hanoi żąda zablokowania ze względów bezpieczeństwa dziesięciu stron internetowych, które regularnie upowszechniają niebezpieczne materiały polityczne, i nawołuje do zwalczania ruchów sprzeciwiających się partii.

Sytuacja jest również wielce niepokojąca w Laosie, gdzie chrześcijanie są nieustannie prześladowani poprzez zatrzymania i groźby, i to do tego stopnia, że są oni czasem nawet wypędzani z własnych wiosek.

Panie przewodniczący! Wolność wyznania jest naturalnym prawem każdego człowieka. Nie jest przywilejem nadawanym przez rządzących. Dlatego nasza interwencja i zaangażowanie są tak ważne.

 
  
MPphoto
 

  Zbigniew Ziobro (ECR).(PL) Panie przewodniczący! Z satysfakcją należy odnotować każde działanie, które ma na celu podkreślenie wagi praw człowieka i nieprzestrzegania ich w niektórych częściach świata, w krajach, w których są gwałcone podstawowe prawa ludzkie. Kiedy jednak zwracamy uwagę na naruszenie tych praw, musimy w sposób szczególny zwracać uwagę na te sytuacje, gdzie w poszczególnych krajach naruszane są prawa ludzi wyznających różne wyznania, prawa do tego, aby w sposób swobodny wyrażać swoją wiarę, swoje przywiązanie w sferze swobody religijnej i w tym zakresie manifestować swoje przekonania. Dlatego warto też podnosić wszystkie te przypadki, gdzie dochodzi do drastycznych naruszeń w tym względzie.

Warto też nam pamiętać tu w Europie, że powinniśmy być zawsze przykładem tego miejsca na geograficznej mapie Ziemi, które pozostaje przykładem wielkiej tradycji, wolności, swobody i szacunku dla innych wyznań. Dlatego z pewnym niepokojem można zauważyć rzecz, która jest oczywiście nieporównywalna do tych faktów tu podnoszonych na tej sali, mianowicie jawiącą się z linią orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który zdaje się wkraczać w sferę swobody wyznania i tradycji poszczególnych krajów, w tym wypadku orzeczenia w sprawie Włoch i krzyży. Myślę, że tego rodzaju orzeczenia też mogą tworzyć pewną niedobrą atmosferę w sferze pewnych symboli i akcentów, które mogłyby być źle interpretowane.

Podsumowując, każdy gest, każde działanie podnoszące wagę praw człowieka jest ważne i powinniśmy głośno o tym mówić, zwłaszcza w tych krajach, gdzie gwałcone są podstawowe prawa człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock (ECR). – Panie przewodniczący! Wietnam i Laos to, obok Kuby i Chińskiej Republiki Ludowej, ostatnie relikty komunistycznej dyktatury, w których takie pojęcia, jak demokracja parlamentarna, pluralistyczna debata – w tym w mediach i za pośrednictwem internetowych blogów – czy pokojowe praktykowanie wiary, to pojęcia obce..

W Wietnamie rząd z Hanoi nie toleruje zdeklarowanych buddyjskich mnichów i katolików, natomiast w Laosie prześladuje się Hmongów, spośród których wielu uciekło do Tajlandii. Zgadzam się, że przy całej dobrej woli na świecie, i mimo przyjęcia niezliczonych międzynarodowych i oenzetowskich zobowiązań, w tym zobowiązań podjętych niedawno wobec UE w ramach umów handlowych – komunistyczne dyktatury nigdy nie będą w stanie przeistoczyć się w liberalne demokracje.

 
  
MPphoto
 

  Karel De Gucht, komisarz. – Panie przewodniczący! Komisja uważa, że w ostatnich latach nastąpiła znacząca poprawa ogólnej sytuacji politycznej w Laosie, i zgadza się z Parlamentem, że ratyfikacja przez Laos Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych (ICCPR) to dobry krok na drodze ku poszanowaniu wolności wyznania, stowarzyszania się, słowa i prasy. Komisja z zadowoleniem przyjmuje ponadto ratyfikację Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych i Konwencji ONZ przeciwko korupcji.

W kwietniu laotański rząd przyjął rozporządzenie umożliwiające tworzenie i rejestrację krajowych organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Jest to znaczący krok ku zapewnieniu wolności stowarzyszania się i dopuszczeniu społeczeństwa obywatelskiego do udziału w rozwoju kraju.

Podzielamy jednak obawy Parlamentu dotyczące więźniów politycznych. Co się tyczy trzech osób wspomnianych w Parlamencie, władze powtórzyły w październiku 2009 roku swoje wcześniejsze oświadczenie złożone naszej delegacji w Vientianie, mówiące że pan Keochay został już zwolniony w 2002 roku. Stan zdrowia pozostałych osób z tej trójki, pana Seng-Alouna Phengphanha i pana Tongpaseutha Keuakaouna, jest ponoć dobry. Władze utrzymują, że nic im nie wiadomo o panu Bouvanh Chanmanivongu.

Komisja skontaktowała się z dyplomatami-rezydentami i innymi osobami w sprawie domniemanego aresztowania setek demonstrantów na początku grudnia 2009 roku. Nie byliśmy jednak w stanie potwierdzić informacji, które do nas dotarły.

Komisja podziela opinię Parlamentu, że kwestia zatrzymania 158 osób i ich przetrzymywania w Nongkhai wymaga pilnego rozwiązania. Komisja wzywa rządy Laosu i Tajlandii, by zezwoliły więźniom na osiedlenie się w krajach trzecich, które zaoferowały azyl.

Co się tyczy innych laotańskich Hmongów przebywających w Tajlandii, należy przeprowadzić rzetelne śledztwo, by ustalić status wykroczeń.

Pozwolę sobie odnieść się teraz do Wietnamu. Komisja podziela obawy Parlamentu dotyczące niedawnych oznak bardziej bezwzględnej postawy wietnamskiego rządu w zakresie praw człowieka. Niedawne aresztowania i procesy pokojowo nastawionych blogerów i obrońców praw człowieka, a także napięcia w stosunkach z grupami religijnymi, takimi jak pokojowo nastawieni buddyści i mnisi z klasztoru w Batnie, budzą uzasadniony niepokój w Europie.

Usilnie nalegamy, by Wietnam, jako sygnatariusz Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych, honorował swoje międzynarodowe zobowiązania w zakresie praw człowieka i zwolnił tych wszystkich więźniów, w szczególności adwokata zajmującego się prawami człowieka, Le Cong Dinha, oraz katolickiego księdza, Nguyen Van Lya, którzy są obecnie przetrzymywani w areszcie za pokojowe manifestowanie swoich poglądów.

Zgadzamy się również, że w pokojowym wyrażaniu niezadowolenia społecznego w czasach kryzysu gospodarczego bardziej pożyteczną rolę odegrałyby niezależne media. Dlatego zachęcamy Wietnam, by przyjął prawo prasowe zgodne z art. 19 ICCPR dotyczącym wolności wyrażania opinii.

Niemniej jesteśmy zadowoleni z naszego dojrzałego dialogu w sprawie praw człowieka i współpracy z Wietnamem. Liczymy na konstruktywne zaangażowanie. Aby jednak to zaangażowanie było wyważone, dialog i współpraca powinny przynosić namacalne efekty.

Nie ma lepszego dowodu na to, że dialog to najlepsza opcja, niż osiągnięcia samego Wietnamu.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Zamykam debatę nad tym punktem porządku dziennego.

Głosowanie odbędzie się na zakończenie debaty.

 
  

(1) Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 16 kwietnia 2010Informacja prawna