Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2769(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0068/2010

Debaty :

PV 10/02/2010 - 8
CRE 10/02/2010 - 8

Głosowanie :

PV 10/02/2010 - 9.15
CRE 10/02/2010 - 9.15
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0025

Debaty
Środa, 10 lutego 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

8. Sprawozdanie dotyczące postępów Chorwacji w 2009 r. – Sprawozdanie dotyczące postępów Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii w 2009 roku – Sprawozdanie dotyczące postępów Turcji w 2009 roku (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Kolejnym punktem porządku obrad jest debata łączna na temat oświadczeń Rady i Komisji na temat:

– sprawozdania dotyczącego postępów Chorwacji w 2009 roku [2009/2767(RSP)]

– sprawozdania dotyczącego postępów Dawnej Republiki Jugosławiańskiej Macedonii w 2009 roku [2009/2768(RSP)]

– sprawozdania dotyczącego postępów Turcji w 2009 roku [2009/2769(RSP)].

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady. (ES) Panie przewodniczący! Chciałbym rozpocząć od ponownego podkreślenia zdecydowanego zaangażowania urzędującej prezydencji Rady w rozszerzenie Unii Europejskiej. Nasze prace w tym względzie będą się toczyć zgodnie z ponownie osiągniętym konsensusem w sprawie rozszerzenia, zatwierdzonym na posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu 2006 roku oraz zgodnie z konkluzjami Rady z 8 grudnia 2009 r., które również zostały zatwierdzone przez Radę Europejską.

Jak podkreślono w rezolucji tej Izby, którą obecnie poddamy pod debatę, pierwsza połowa bieżącego roku będzie kluczowa dla negocjacji z Chorwacją. Negocjacje te weszły w fazę końcową, jednakże pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, zanim będziemy mogli dojść do pomyślnego finału. Będziemy musieli się zmierzyć z trudnymi zagadnieniami, jak te dotyczące konkurencji, rybołówstwa, sądownictwa i praw podstawowych, środowiska, a także polityki spraw zagranicznych i bezpieczeństwa oraz obronności. Będziemy też musieli tymczasowo zamknąć pewne rozdziały, co pociągnie za sobą konsekwencje finansowe.

Dlatego też mamy przed sobą wiele pracy. Nowy komisarz, pan Štefan Füle, mój dawny kolega gdy sprawowałem funkcję ministra ds. Europy – w tym miejscu chciałbym go powitać i pogratulować mu tego wyboru – będzie bardzo zajęty sprawami Chorwacji, gdyż już w przyszłym tygodniu planujemy wstępną konferencję międzyrządową na szczeblu ministerialnym otwierającą rozdziały rybołówstwa i środowiska, dwa bardzo ważne zagadnienia, które – jak mogą sobie państwo wyobrazić – będą wymagać ogromu pracy i prawdziwego poświęcenia.

Pozwolę sobie przypomnieć państwu wnioski dotyczące Chorwacji przyjęte przez Radę w grudniu. Już je państwo znacie, jednakże chciałbym podkreślić kilka punktów. Rada pochwaliła Chorwację za znaczne wysiłki poczynione w ostatnich latach oraz za ogólne duże postępy. Odniosła się również do szeregu działań finansowych na rzecz negocjacji akcesyjnych Chorwacji i zauważyła, że negocjacje te weszły w fazę końcową.

Rada podkreśliła, iż opierając się na już poczynionych postępach, Chorwacja nadal musi uzyskać znaczną poprawę w podstawowych sferach, jak system sądownictwa, administracja publiczną, a także walka z korupcją i przestępczością zorganizowaną. Musi również zagwarantować prawa mniejszości, w tym powrót uchodźców i ściganie zbrodni wojennych, w celu dojścia do przekonujących osiągnięć w tych dziedzinach.

Rada zwróciła również uwagę na współpracę Chorwacji z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii, chociaż odnosi wrażenie, iż konieczne są tu dalsze starania. Uważamy, że możemy na tym polu osiągnąć nowe cele.

Oczywiście, z zadowoleniem przyjęliśmy fakt podpisania umowy arbitrażowej w sprawie spornej granicy między Chorwacją a Słowenią. Umowa ta została podpisana 4 listopada w Sztokholmie, a chorwacki parlament ratyfikował ją 20 listopada. Rada zachęciła Chorwację do wykorzystania tych osiągnięć w celu rozwiązania wszelkich dalszych kwestii dwustronnych, zwłaszcza dotyczących spornych granic.

Rada przyjęła także z zadowoleniem utworzenie w grudniu, zaledwie nieco ponad miesiąc temu, grupy roboczej mającej za zadanie przygotowanie projektu traktatu o przystąpieniu Chorwacji. Wreszcie, wdrożenie zrewidowanego Partnerstwa dla członkostwa będzie kluczowe dla przygotowania ostatecznej integracji tego kraju z UE. Jak powiedziałem, przed nami wiele pracy.

Ponieważ jest to debata łączna w sprawie Chorwacji, Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii oraz Turcji, chciałbym stwierdzić, że Bałkany Zachodnie stanowią jeden z głównych priorytetów Unii Europejskiej. Stabilność w tym regionie jest dla nas szalenie ważna, a w 2010 roku czeka nas tam wiele istotnych etapów zmian: postępy w sprawie wniosków akcesyjnych – o których właśnie mówiliśmy – nadanie nowego impetu rozwojowi sieci układów o stabilizacji i stowarzyszeniu, ściślejsza współpraca regionalna oraz postępy na rzecz bardziej liberalnego reżimu wizowego.

Wiemy, że perspektywa przyłączenia do Unii – co nazywamy europejską perspektywą Bałkanów Zachodnich – jest najważniejszym katalizatorem stabilizacji i reform w tych krajach. Jest to niewątpliwie perspektywa realna, jednakże nie automatycznie posiadane prawo.

Przechodząc do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, chciałbym rozpocząć od podsumowania ogólnej sytuacji tego państwa i odniosę się tu do rezolucji Parlamentu Europejskiego, której sprawozdawcą był pan poseł Zoran Thaler. Rezolucja bardzo dobrze oddaje dynamiczną sytuację, stwarzającą wiele możliwości dla Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Podkreśla ona wiele wyzwań stojących przed tym krajem: kwestię szerokiej skali nieprzestrzegania prawa, problem korupcji, wdrażanie zaleceń Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, alokację środków na skuteczną decentralizację, dostęp do sądownictwa, większe uczestnictwo kobiet w życiu politycznym, wsparcie dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego, utrzymujący się wysoki poziom bezrobocia, problemy z ochroną środowiska itp.

W rezolucji podkreślono wagę ustalenia harmonogramu dla otwarcia negocjacji, a także wspólne pragnienie możliwie szybkiego znalezienia akceptowalnego rozwiązania zagadnienia dotyczącego nazwy państwa, która, jak państwo wiecie, stanowi obecnie przedmiot sporu z Grecją.

Chciałbym przedstawić kilka uwag dotyczących wydarzeń, do których odnosi się pan poseł Thaler, jak wybory lokalne w marcu i kwietniu – które OBWE uznała za spełniające ustalone standardy – oraz szóste spotkanie Rady Stabilizacji i Stowarzyszenia w lipcu 2009 roku, które odbyliśmy i które wykazało, że kraj ten rzeczywiście spełnia zobowiązania podjęte w ramach układu. Była Jugosłowiańska Republika Macedonii nadal stara się wypracować stosunki z Unią Europejską, dlatego też Komisja Europejska uznała, że kraj ten poczynił prawdziwe postępy i zarekomendowała otwarcie negocjacji akcesyjnych.

W swoich wnioskach z grudnia Rada uznała postępy wskazane przez Komisję i zgodziła się wrócić do sprawy za kilka miesięcy. Jak państwo wiedzą, Parlament Europejski uwzględnił powyższe wnioski Rady 8 grudnia 2009 r.

Ponadto 19 grudnia zniesiono obowiązek wizowy dla obywateli Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, zgodnie z systemem Schengen.

Należy też wspomnieć o kilku specyficznych kwestiach związanych z Byłą Jugosłowiańską Republiką Macedonii, tj. stosunkach między grupami etnicznymi, różnicach zdań wśród Słowian z Macedonii dotyczących „starożytnego charakteru” tego kraju oraz różnicach zdań dotyczących stosunków z krajami sąsiednimi. Wszystkie te tematy zostały odzwierciedlone w różnych rozdziałach rezolucji Parlamentu.

Podsumowując, chciałbym powiedzieć, że niektóre aspekty wymagają szczególnej uwagi, wykraczając poza samo przyjęcie i stosowanie przepisów prawa; niektóre zagadnienia podlegają umowie ramowej z Ohridu, inne są wyłącznie sprawami krajowymi, a jeszcze inne dotyczą krajów sąsiednich.

Instytucje europejskie są przekonane, że przyszłość Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii obejmuje członkostwo w Unii Europejskiej, jak również, że aspiracje takie będą musiały doprowadzić do pełnej integracji narodowej, zgodnie z umową ramową z Ohridu. W to właśnie wierzy i będzie wierzyć Unia Europejska.

Wreszcie, chciałbym skorzystać z tej możliwości, by bardziej szczegółowo omówić stan negocjacji z Turcją i przedstawić of plany prezydencji hiszpańskiej dotyczące tego ważnego zagadnienia związanego z rozszerzeniem Unii.

Ważne jest – i chcę to podkreślić na samym początku – byśmy kontynuowali negocjacje z Turcją, byśmy utrzymywali ten proces na właściwym torze. Opierając się na pracach poprzednich prezydencji mamy nadzieję przekonać wszystkich o potrzebie posunięcia tego procesu naprzód, tam gdzie jest to możliwe.

Negocjacje weszły w fazę nieco bardziej skomplikowaną lub nieco bardziej problematyczną, która wymaga od Turcji zdwojonych wysiłków w celu spełnienia postawionych jej warunków. Przed nami wiele trudnych technicznie rozdziałów negocjacji. Pomimo tego, ważne jest – i to również chcę podkreślić na wstępie – by Turcja czyniła postępy w sprawie reform dotyczących Unii Europejskiej.

Obecnie, jak nowy pan komisarz doskonale wie, prace techniczne skupiają się na czterech dziedzinach negocjacji: na zamówieniach publicznych, konkurencji, bezpieczeństwie żywności, polityce weterynaryjnej i fitosanitarnej, a także polityce społecznej i zatrudnieniu. Należy podkreślić, że ważny jest również rozdział dotyczący energetyki, który stał się szczególnie aktualny po podpisaniu umowy w sprawie gazociągu Nabucco.

Na swojej ostatniej sesji miesięcznej Parlament debatował w sprawie Turcji, a w szczególności nad demokratyzacją tego kraju. Istnieje kontrast między procesem inicjatywy demokratycznej – jak ją nazywa rząd Turcji – z jednej strony, a niektórymi niepokojącymi decyzjami, jak ostatni wyrok Sądu Konstytucyjnego w sprawie zakazu działalności partii politycznej, o czym również była tu mowa i co stanowi bardzo drażliwy temat.

Dlatego też, pomimo znacznych postępów, konieczne są dalsze wysiłki na wielu obszarach w celu spełnienia przez Turcję w całości kryteriów kopenhaskich, w tym dotyczących wolności wypowiedzi, wolności prasy, wolności wyznania zagwarantowanej prawem i przestrzeganej w praktyce dla wszystkich wspólnot religijnych, poszanowania praw własności, praw związków zawodowych, praw mniejszości, cywilnego nadzoru nad wojskiem, praw kobiet i dzieci, a także działań zapobiegających dyskryminacji oraz zmierzających do równości płci. Wyraźnie zostało to odzwierciedlone zarówno w rezolucji Parlamentu, jak i w konkluzjach Rady z 8 grudnia.

Chciałbym też wspomnieć niektóre inne aspekty konkluzji Rady. Na przykład, Rada podkreśliła, iż Turcja musi jednoznacznie zobowiązać się do przestrzegania stosunków dobrosąsiedzkich oraz pokojowego rozwiązywania sporów zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych, w razie potrzeby odwołując się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. W tym kontekście, Unia wzywała Turcję – jak to miało miejsce na spotkaniach dwustronnych z Turcją – do unikania wszelkiego rodzaju gróźb, źródeł tarcia lub działań mogących zakłócać stosunki dobrosąsiedzkie i pokojowe rozwiązywanie sporów.

Rada w wielkim ubolewaniem odnotowała również, iż Turcja musi dopiero wprowadzić w życie protokół dodatkowy do układu o stowarzyszeniu, tzw. protokół z Ankary i nie poczyniła wystarczających postępów w sprawie normalizacji swoich stosunków z Republiką Cypru.

W pierwszej połowie 2010 roku, w ramach Rady Stowarzyszenia oraz Komitetu ds. Stowarzyszenia z Turcją, będziemy mieć możliwość oceny rozwoju naszych stosunków; będzie to dobra okazja do przebadania istotnych problemów, takich jak kryteria polityczne, poczynione postępy w dostosowywaniu ustawodawstwa narodowego oraz stosowaniu acquis.

Zaplanowaliśmy też szereg spotkań dialogu politycznego na szczeblu ministerialnym, między przywódcami politycznymi, które pozwolą nam na przyjrzenie się naszym stosunkom w szerszym kontekście międzynarodowym. W tym względzie Rada oczekuje od Turcji wsparcia toczących się negocjacji w ramach ONZ w sprawie, o której właśnie mówiłem, a mianowicie w odniesieniu do problemu Cypru, zgodnie z odnośnymi rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ i zgodnie z zasadami, na których opiera się Unia.

Panie przewodniczący, panie i panowie! Czekam teraz na państwa opinie i chętnie odniosę się do wszelkich uwag lub pytań.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Oddam teraz głos panu komisarzowi Fülemu. Chciałbym mu pogratulować, gdyż jest to pierwszy dzień sprawowania przez niego urzędu.

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz. – Panie przewodniczący! Przede wszystkim bardzo się cieszę, że moje pierwsze oficjalne spotkanie od chwili przyjęcia stanowiska zaledwie kilka godzin temu ma miejsce tutaj, w Parlamencie Europejskim. Myślę też, że wspaniale się składa, iż pierwsza debata w tej Wysokiej Izbie przy nowej Komisji dotyczy rozszerzenia Unii. Po trzecie, ogromnie się cieszę, że Parlament Europejski wyraził swoje silne wsparcie dla rozszerzenia we wszystkich trzech sprawozdaniach.

Rezolucje stanowią dowód zaangażowania Parlamentu Europejskiego w plany przystąpienia Chorwacji, Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii oraz Turcji. Jest to wyraźny sygnał, że rozszerzanie Unii będzie nadal głównym priorytetem Parlamentu Europejskiego, i, wraz z moimi kolegami zrobimy wszystko, by proces ten miał swój pomyślny finał. Bardzo się cieszę, że mój przyjaciel, pan sekretarz stanu López Garrido, ponownie potwierdził właśnie pełne wsparcie tego procesu w imieniu Rady i jej Prezydencji.

Co się tyczy Chorwacji, doceniam uczciwe i wyważone sprawozdanie Parlamentu i chciałbym tu pogratulować sprawozdawcy, panu posłowi Hannesowi Swobodzie. W sprawozdaniu podkreślono postępy Chorwacji w spełnianiu kryteriów stowarzyszenia, ale jednocześnie przedstawiono działania konieczne, aby można było zakończyć negocjacje. Pana sprawozdanie tym samym wzmacnia ten komunikat i wspiera prace prowadzone przez Komisję. Pozwolę sobie podkreślić, iż zakończenie negocjacji w 2010 roku jest nadal możliwe, jednakże pod warunkiem, że Chorwacja poczyni postępy w spełnianiu pozostałych kryteriów. Wszystko tu leży w rękach Chorwacji.

Chorwacja poczyniła ogromne postępy w ostatnich latach, jednakże stoją przed nią nadal ważne wyzwania. W tym miejscu nasza ocena jest zgodna. Chorwacja musi skupić się szczególnie na dalszych reformach swojego systemu sądowniczego i administracji publicznej, zwalczaniu korupcji i przestępczości zorganizowanej, poszanowaniu praw mniejszości, w tym na powrocie uchodźców, a także na procesach w sprawach zbrodni wojennych oraz na pełnej współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii.

Optymizmem napawają nas ostatnie doniesienia dotyczące zwalczania korupcji. Mamy nadzieję, że śledztwo w sprawie naruszeń przyniesie konkretne rezultaty. Jeżeli chodzi o współpracę z MTKJ, która stanowi wymóg podstawowy, pan prokurator naczelny Brammertz potwierdził, że jeszcze nie osiągnięto pełnej współpracy. Mimo to przyznał, iż miały miejsce ostatnio pozytywne działania, jak utworzenie grupy roboczej mającej na celu przyspieszenie śledztwa. Mam nadzieję, że prace grupy roboczej szybko zaowocują konkretnymi efektami. Wreszcie, umowa arbitrażowa z listopada 2009 roku pomiędzy Słowenią a Chorwacją w sprawie rozstrzygnięcia granicy dwustronnej nadała nowy impet procesowi negocjacji, który – mam nadzieję – Chorwacja będzie w stanie wykorzystać poprzez intensyfikację prac nad kwestiami pozostałymi do rozwiązania.

Co się tyczy Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, rok 2009 okazał się dobry dla procesu reform. Dzięki konsensusowi politycznemu między wszystkimi głównymi siłami politycznymi, kraj ten był w stanie poczynić znaczne postępy w kluczowych obszarach. Udało się zliberalizować system wizowy, a Komisja mogła zarekomendować rozpoczęcie negocjacji w sprawie stowarzyszenia. Cieszę się, że między Parlamentem a Komisją istnieje silna zgodność stanowisk, że należy rozpocząć negocjacje akcesyjne, jak wyraził to pan poseł Thaler w swoim konstruktywnym i dalekowzrocznym sprawozdaniu. Obecnie największym wyzwaniem dla tego państwa jest utrzymanie tempa reform.

Mimo, że państwo to spełniło kryteria polityczne, pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Do zapewnienia postępów konieczna będzie wspólna wizja przyszłości oraz skuteczny dialog polityczny między siłami politycznymi. Potrzebne są dalsze działania, w szczególności dotyczące pełnego wprowadzenia w życie umowy ramowej z Ohridu oraz poprawy stosunków pomiędzy grupami etnicznymi, zapewnienie państwa prawa i niezależnego systemu sądowniczego, a także skutecznego ścigania przypadków korupcji na wysokim szczeblu.

Kryzys gospodarczy nie oszczędził tego kraju. Niestety, państwo to już wtedy miało jeden z najwyższych poziomów bezrobocia w Europie. Obecnie, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, konieczne jest ostrożne zarządzanie makroekonomiczne i podejmowanie aktywnych działań na rynku pracy, aby ograniczyć, a następnie obniżyć poziom bezrobocia.

Podobnie jak państwo jestem przekonany, że rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych stanowi klucz dla utrzymania tempa reform w tym kraju. Co równie ważne, rozszerzy ono perspektywę europejską w szerzej rozumianym regionie. Dlatego właśnie leży to w interesie strategicznym Unii Europejskiej. Jest to komunikat, który będziemy wysyłać do państw członkowskich oraz do tego kraju, aby popchnąć ten proces naprzód.

Co się tyczy Turcji, chciałbym podziękować pani poseł sprawozdawczyni Oomen-Ruijten za jej starania o utrzymanie uczciwego i wyważonego podejścia w sprawozdaniu na temat Turcji. Komisja nadal angażuje się w proces stowarzyszeniowy Turcji, gdyż stanowi on poważną zachętę dla reform politycznych i gospodarczych.

Prace dotyczące kryteriów politycznych pozostają niezmiennie ważne, w szczególności w odniesieniu do podstawowych wolności. W ostatnim roku przeprowadzono wiele poważnych reform. Niektóre z nich kilka lat wcześniej wydawały się prawie niemożliwe. W zeszłym tygodniu anulowano protokół bezpieczeństwa umożliwiający wojsku interweniowanie bez upoważnienia w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa. Jest to ogromne osiągnięcie w stosunkach cywilno-wojskowych. Będziemy uważnie obserwować dalsze postępy tego pojednania. Przedłożenie projektu ustawy ustanawiającej niezależną instytucję ds. praw człowieka oraz od dawna oczekiwana strategia walki z korupcją, zasadniczo przyjęta przez rząd Turcji 21 stycznia, są równie obiecujące.

Nadal wspieramy demokratyczne otwarcie rozpoczęte przez rząd. Sukces tej inicjatywy wymaga uczestnictwa i wsparcia ze strony wszystkich partii politycznych oraz wszystkich segmentów społeczeństwa. Jednakże, Komisja ma zastrzeżenia dotyczące decyzji Sądu Konstytucyjnego o delegalizacji prokurdyjskiej partii DTP, reprezentowanej w parlamencie. Z przykrością odnotowujemy też przypadki aresztowań, które miały miejsce na południowym wschodzie pod koniec grudnia. Potępiamy jednoczesne ataki terrorystyczne. Żadne z tych wydarzeń nie prowadzi tak naprawdę do skutecznego wprowadzenia w życie otwarcia się na demokrację.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda, autor. (DE) Panie przewodniczący! Po pierwsze, chciałbym gorąco podziękować Radzie oraz panu komisarzowi Fülemu za ich wystąpienia, w szczególności dotyczące Chorwacji. Wypowiedzi te wskazują, iż zarówno Rada, jak i Komisja są zdeterminowane, by zakończyć ten proces jak najszybciej. Zgadzam się też z komisarzem Fülem, że możliwe jest zakończenie negocjacji z Chorwacją jeszcze w tym roku, zakładając konieczną dobrą wolę i stosowną politykę. Oczywiście, również od Chorwacji zależy, w szczególności, czy podejmie zdecydowane działania w tej mierze.

W tym miejscu chciałbym podkreślić, że Chorwacja poczyniła znaczne postępy, szczególnie w ostatnich miesiącach i w odniesieniu do zwalczania korupcji. Chorwacja pokazała, że nikt nie stoi poza prawem ani nie jest wyłączony spod działań ukierunkowanych na zwalczanie korupcji. Wysyła tym samym ważny sygnał. Chorwacja zawarła również porozumienie ze Słowenią i ratyfikowała je względnie szybko w parlamencie, co wskazuje na wspólną determinację wszystkich strony, by spełnić niezbędne wymogi. Mam nadzieję, że analogiczna sytuacja nastąpi wkrótce w Słowenii. Jestem przekonany, że rząd Słowenii w pełni popiera to porozumienie i mam nadzieję, że wewnętrzne problemy polityczne dadzą się szybko rozwiązać i będzie można ratyfikować to porozumienie.

Mimo to nadal pozostaje sporo do zrobienia. Jak już powiedziano, zwalczanie korupcji stanowi ważny element. Jednakże, sytuacja nie zmieni się z dnia na dzień. W tym obszarze istnieje jeszcze wiele niewyjaśnionych kwestii, jednakże jestem pewien, że rząd i odpowiednie organy publiczne mają wolę dalszej walki z tym zjawiskiem bez wywierania wpływów politycznych.

Odnośnie do reformy sądownictwa, nie chodzi jedynie o zwalczanie korupcji, ale także o wiele innych spraw, jak szkolenia dla sędziów. Chorwacja musi podjąć wiele działań w celu ustanowienia nowoczesnego systemu sądownictwa i mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce.

Jeżeli chodzi o współpracę z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii (MTKJ), pan komisarz Füle przedstawił nam dokładny i złożony opis sytuacji. Pan prokurator Brammertz zapewnił Komisję Spraw Zagranicznych, że w tej sferze wiele się dzieje. Chodzi jedynie o znalezienie pewnych dokumentów związanych ze sprawą generała Gotoviny, jednakże prokurator Brammertz osobiście stwierdził, że tak naprawdę nie wie, czy dokumenty te nadal istnieją, czy zostały już zniszczone. Być może niektóre z nich nigdy nie istniały. Mimo to, mam nadzieję, że Chorwacja czyni w tym względzie wszystko, co możliwe. Chciałbym, żeby grupa robocza, o której wspominał komisarz Füle, otrzymała szerokie wsparcie ze strony ekspertów z innych krajów, bez udzielania uprzednio automatycznie zatwierdzenia dla działań podejmowanych przez Chorwację. Jednakże wierzę, że w tej dziedzinie poczyniono znaczne postępy. Mam nadzieję, że tych kilka niewielkich kwestii zostanie rozwiązanych w okresie kolejnych kilku tygodni lub miesięcy, co przekona pana prokuratora Brammertza, że otrzymuje pełną pomoc w ramach współpracy.

Wiele osiągnięto również w odniesieniu do powrotu uchodźców lub osób, które musiały się przesiedlić na terytorium kraju. Nadal pozostaje kilka problemów na poziomie bardziej szczegółowym, które są raczej trudne do rozwiązania. Kiedy ludzie uciekali z domów, które nie były ich własnością, które wynajmowali, jak lokale socjalne, które istniały w byłej Jugosławii, trudno jest zorganizować ich powrót i zapewnić im znów dach nad głową. Pomimo że wiele osób zasadniczo chce wrócić, to ze względu na kryzys gospodarczy i bezrobocie, kiedy przyjeżdżają oni do regionów, gdzie już panuje duże bezrobocie, ich masowy powrót może de facto nie być dla nich praktycznie możliwy.

Prawdą jest, że w tym obszarze poczyniono duże postępy. Jestem przekonany, że obecny rząd oraz – mam nadzieję – również opozycja, będą pracować razem nad podjęciem ostatecznych kroków. W ostatnich miesiącach w Chorwacji stało się jasne, że czynnikiem decydującym jest wspólne podejście do spraw europejskich. Musi zaistnieć ogólna determinacja w kierunku rozwiązania pozostałych problemów i, pomimo różnic wewnętrznych, jasnego pokazania, że droga wiedzie do Europy, a Chorwacja musi tam dotrzeć jak najszybciej.

(Brawa)

 
  
MPphoto
 

  Zoran Thaler, autor. (SL) Rok 2009 okazał się dobry dla kandydującego kraju Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii (FYROM). Potwierdziła to Komisja Unii Europejskiej, potwierdziły to również dwie urzędujące prezydencje, zarówno szwedzka, jak i obecnie hiszpańska. Ja także stwierdzam to w moim projekcie sprawozdania.

Władze w Skopje odniosły się do kluczowych priorytetów Partnerstwa dla członkostwa, znanych jako punkty odniesienia, i spełniły te priorytety. Po drugie, FYROM to pierwszy kraj w regionie, który spełnił wszystkie wymogi liberalizacji reżimu wizowego. Dokonano tego na początku lipca zeszłego roku, a zniesienie wiz nastąpiło 19 grudnia. Państwo to rozwiązało spór o granicę z Kosowem i prowadzi skuteczną współpracę w ramach inicjatyw regionalnych, jak CEFTA i proces współpracy w Europie Południowo-Wschodniej. Państwo to również skutecznie współpracuje z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii w Hadze. W zeszłym tygodniu Parlament FYROM przyjął rezolucję w sprawie Srebrenicy.

Co próbujemy osiągnąć w Parlamencie w związku z przedmiotową rezolucją i moim sprawozdaniem na temat postępów poczynionych przez FYROM? Przede wszystkim, staramy się pomóc. Pragniemy wspomóc postępy FYROM na drodze stabilizacji, żeby państwo to mogło stać się częścią Unii Europejskiej. Powinniśmy pamiętać, że FYROM był jedyną byłą republiką Jugosławii, która skutecznie uniknęła wojen Miloševica.

Po drugie, pragniemy pomóc naszemu państwu członkowskiemu, Grecji, a tym samym Unii Europejskiej jako całości, gdyż musimy pamiętać, że kraj może prosperować wyłącznie wtedy, gdy kraje sąsiadujące z nim również prosperują. Jest to fakt empiryczny, który można udowodnić. Dlatego właśnie zachęcam naszych przyjaciół w Grecji, naszym państwie członkowskim, aby spróbowali rozwiązać ten problem razem z rządem w Skopje i troszeczkę zmienili swoje podejście do sąsiada zza północnej granicy na nieco bardziej pozytywne. Zachęcam Grecję, aby była prawdziwym, uczciwym liderem o otwartym umyśle, mentorem i patronem Bałkanów. Dzisiejsze Bałkany tego potrzebują.

W tym kontekście chciałbym powiedzieć, że bardzo cieszy mnie istnienie Agendy 2014, inicjatywy przygotowanej przez nowy rząd Grecji pod kierownictwem premiera Papandreou. Brawo za tę inicjatywę! Trzymam z Grecją. Uczyńmy wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć ten cel. Wykażmy solidarność zarówno z Grecją, naszym państwem członkowskim, jak i z FYROM. Solidarność musi być dwustronna.

Musimy pamiętać, że z Bałkanami jest jak z jazdą na rowerze. O ile są w ruchu, idą naprzód, wszystko mniej więcej gra, jednakże w przypadku zatrzymania następuje blokada, jeżeli dojdzie do impasu, to upadniemy – i to wszyscy. Gdybyśmy się teraz zatrzymali, załamałyby się pokój, stabilność, bezpieczeństwo i spójność społeczna.

Konkludując, pragnę podkreślić jeszcze jeden fakt: FYROM jest kandydatem od 2005 roku. Wszyscy musimy mieć świadomość konsekwencji naszych decyzji lub braku ich podjęcia. Za każdym razem kiedy odwiedzam Skopje, zawsze wyraźnie mówię, że to państwo odpowiada za znalezienie rozwiązania z Grecją, swoim sąsiadem.

Zaapelujmy więc stąd do władz w Skopje, Atenach i Sofii, a także do prezydencji hiszpańskiej, komisarza Fülego, wysokiej przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych, Catherine Ashton oraz Parlamentu: zróbmy wszystko, każdy w ramach własnych kompetencji, aby rozwiązać ten problem. W taki właśnie sposób możemy osiągnąć inne Bałkany i lepsze Bałkany niż w całym okresie ostatnich dwudziestu lat.

 
  
MPphoto
 

  Ria Oomen-Ruijten, autorka.(NL) Pragnę rozpocząć od gorącego powitania komisarza Fülego: gratuluję wyboru na stanowisko i cieszę się na naszą dobrą współpracę.

Panie przewodniczący! Chciałabym podziękować wszystkim moim koleżankom i kolegom posłom, których konstruktywny wkład w sprawozdanie umożliwił nam osiągnięcie konsensusu w większości obszarów. Chciałabym też podkreślić, że moim celem jako sprawozdawczyni w Parlamencie jest spowodowanie sytuacji, w której wyślemy wyraźny, wyważony i spójny komunikat. Wierzę, że możemy tego dokonać wyłącznie wtedy, gdy wspólnie poszukamy dużego poparcia większości.

Tak naprawdę mam trzy komunikaty dla Turcji. Przede wszystkim – i od tego też rozpoczyna się sprawozdanie – prowadzimy otwartą debatę, po czym następuje tworzenie i wdrażanie prawodawstwa. Rozpocznę od otwartej debaty – od demokratycznego otwarcia. Patrząc zupełnie obiektywnie, cieszymy się z szerokiej debaty rozpoczętej w zeszłym roku przez rząd Turcji w sprawie praw Kurdów, alewitów, roli armii itp.

Panie przewodniczący! Pomimo to wyrok Sądu Konstytucyjnego w grudniu przyczynił się do ponownych ataków terrorystycznych. Miała miejsce fala aresztowań członków Partii Demokratycznego Społeczeństwa (DTP), a groźba aresztowań nadal wisi nad posłami do parlamentu tureckiego. W rezultacie wydaje się, że otwarta i pozytywna debata, która toczyła się od lata, najprawdopodobniej przedwcześnie się zakończy. Panie przewodniczący! Oczywiście, jako przedstawicielka ludu szanuję decyzje sądu, jednak rozumiem też, iż Sąd Konstytucyjny, mówiąc o zakazie działalności partii politycznych, wskazywał, że Turcja obecnie entuzjastycznie zaangażuje się w realizację zaleceń Rady Europy i Komisji Weneckiej. Proszę więc Turcję, by to zrobiła, aby tego rodzaju niefortunne sytuacje nie miały już miejsca w przyszłości.

Panie przewodniczący! To przypomina mi inny wyrok tego Sądu, a mianowicie uchylenie przepisu ograniczającego jurysdykcję sądu wojskowego. Jako parlamentarzyści nie możemy krytykować tej decyzji, jednakże sytuacja ta znów pokazuje, że podstawa tych decyzji – konstytucja – jest nieadekwatna, w tym znaczeniu, że – muszę tu uważać na słowa – w każdym razie daje ona podstawy dla takich decyzji sądu. Dlatego właśnie ponownie wzywamy Turcję do niezwłocznej zmiany konstytucji, ponieważ jest to jedyna rzecz, która może urealnić reformy, tak niezbędne dla unowocześnienia społeczeństwa tureckiego.

Panie przewodniczący! Trzecia podstawowa kwestia, którą chcę poruszyć, dotyczy wdrożenia i wprowadzenia w życie prawodawstwa, które zostało przyjęte. W obszarze praw kobiet, wolności wyznania oraz złego traktowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa określone standardy muszą również być przestrzegane na całym terytorium Turcji. Panie przewodniczący! Wzywam do zwrócenia dodatkowej uwagi na kwestię wdrożenia prawodawstwa.

Przejdę teraz do zmian. Co się tyczy Cypru, próbowałam osiągnąć jasny i szeroki kompromis z kontrsprawozdawcami. Turcja musi wiedzieć, iż uzgodniony protokół uzupełniający musi zostać przyjęty bezzwłocznie. W ust. 34 wezwałam wszystkie partie, by zapewniły doprowadzenie do rozwiązania w sprawie podziału Cypru. W ustępie tym zwracam się konkretnie do Turcji o wysłanie pozytywnych sygnałów.

Panie przewodniczący! W nowym ust. 48 podkreślamy, że należy zachęcić obydwu przywódców do wykazania odwagi, by szybko osiągnąć rozwiązanie dla tej wyspy. Jest to bezwzględnie konieczne. Chciałabym powiedzieć pani poseł Cornelissen, że pomimo iż pani poprawka dotycząca przemocy wobec kobiet jest być może nie całkiem potrzebna, to Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) zgodnie z oczekiwaniami również udzieli jej poparcia.

Panie przewodniczący! Na koniec chciałabym ponownie podkreślić, że w tym roku moim celem jest również przygotowanie sprawozdania zawierającego wydźwięk bardzo wyraźnie krytyczny, jednakże wyważony. Wierzę, że przyjmując przedmiotowe sprawozdanie dużą większością znajdziemy także dobre rozwiązanie dla Turcji, związane z modernizacją kraju, tak aby oferował dobrobyt wszystkim swoim obywatelom.

 
  
MPphoto
 

  Bernd Posselt, w imieniu grupy PPE.(DE) Panie przewodniczący! Mamy wyraźne oczekiwania w stosunku do Rady i Komisji. Oczekujemy zakończenia negocjacji z Chorwacją oraz rozpoczęcia w tym roku negocjacji z Macedonią. Oznacza to uznanie, że polityka dotycząca mniejszości w tych dwóch krajach jest lepsza niż w wielu państwach członkowskich Unii Europejskiej, a także, że wszystkie mniejszości i grupy etniczne w obydwu krajach są reprezentowane w ich rządach. Panie komisarzu Füle, proszę mi wybaczyć, ale zagadnienie powrotu uchodźców zostało rozwiązane przez Chorwację w sposób, który mógłby posłużyć za model postępowania dla innych państw. Dlatego też chciałbym powiedzieć wyraźnie, że oczywiście musimy wyjaśnić tym krajom, iż nadal muszą podejmować starania. Jednakże stwierdzenie, że wszystko leży teraz w rękach Chorwacji, jest zupełnie nie do przyjęcia. Chorwacja ratyfikowała porozumienie w sprawie granicy i chciałbym przyłączyć się do wezwania pana posła Swobody do parlamentu Słowenii o takie samo postępowanie. Rada musi jeszcze otworzyć trzy rozdziały negocjacji. Wzywam więc przedstawiciela Hiszpanii w Radzie Ministrów, aby zapewnić otwarcie tych rozdziałów w trakcie prezydencji hiszpańskiej. Pozwoli to Chorwacji, pod warunkiem jej uczciwego potraktowania, na zakończenie negocjacji w tym roku.

Co do bulwersującej blokady Macedonii z tytułu jej nazwy, w tym przypadku także nie wszystko leży w rękach Macedonii. Przeciwnie, odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na państwie członkowskim UE, które ustanowiło blokadę wbrew prawu międzynarodowemu. Muszę tu powiedzieć jasno, że UE musi zachowywać się w sposób wiarygodny – innymi słowy, musimy wysuwać żądania wobec innych, jednakże sami też musimy spełniać własne standardy, gdyż w przeciwnym wypadku stracimy całą wiarygodność. W moim odczuciu ważne jest, abyśmy w tym roku pracowali nad głosowaniem w sprawie Chorwacji w tym Parlamencie, po pokonaniu długiej i trudnej drogi. Następnie mogą do nas przyjechać obserwatorzy, tak jak czynili to obserwatorzy czescy, słoweńscy i węgierscy, którzy byli tu mile widziani. Mam nadzieję, że wybory do Parlamentu Europejskiego będą się mogły odbyć w Chorwacji albo w kolejnym roku, albo rok później, jak i że posłowie chorwaccy dołączą do nas w Parlamencie i pomogą nam przygotować stowarzyszenie innych krajów Europy południowej, spośród których Macedonia będzie pierwsza na liście.

 
  
MPphoto
 

  Kristian Vigenin, w imieniu grupy S&D.(BG) Panie przewodniczący, panie komisarzu Füle! Chciałbym dołączyć się do gratulacji dla pana jako nowego członka Komisji Europejskiej i powiedzieć, że faktycznie może to być ważny znak, że właśnie dzisiaj pierwsza debata tego Parlamentu z udziałem nowej Komisji dotyczy rozszerzenia Unii.

Nie musimy w istocie powtarzać, że rozszerzenie okazało się jedną z najbardziej skutecznych strategii Unii Europejskiej. Życzę panu samych sukcesów. Nasz Parlament uczyni wszystko, co w jego mocy, by wesprzeć pana w tej pracy, gdyż właśnie tutaj, w Parlamencie Europejskim, tak naprawdę jesteśmy największymi zwolennikami rozszerzenia obszaru bezpieczeństwa, dobrobytu i praw obywatelskich, jakim jest Unia Europejska.

W tym względzie uważam, że oświadczenia trojga sprawozdawców podkreśliły, jak poważną pracę wykonała Komisja Spraw Zagranicznych oraz oni sami. Pragnę im pogratulować z tego tytułu i podkreślić, że te trzy sprawozdania, które są dziś przedmiotem naszej debaty, zostały przyjęte ogromną większością głosów w Komisji Spraw Zagranicznych. Wierzę, że tak się stanie również dzisiaj.

Chciałbym podkreślić, że chcemy także wykorzystać nasze sprawozdania jako bardzo wyraźny sygnał dla trzech omawianych krajów, mimo że debata ogólna zapewne w pewnym stopniu rozmyje nasz przekaz, iż jesteśmy zdeterminowani kontynuować ten proces, jednakże istnieją zagadnienia, których nie można uniknąć, w sprawie których kraje te muszą podjąć działania. Wiążą się one głównie z tym że Parlament Europejski nie może w żadnym razie przymknąć oczu na cały szereg spraw związanych ze spełnianiem kryteriów kopenhaskich, wspieraniem ochrony praw podstawowych, wolnością mediów oraz swobodą zrzeszania się, a także ochroną praw mniejszości, stosunków dobrosąsiedzkich itp.

Chciałbym pokrótce odnieść się do trzech spraw, które – moim zdaniem – mają fundamentalne znaczenie dla postępów w zakresie stowarzyszenia tych trzech państw. Po pierwsze, w odniesieniu do Chorwacji jasne jest, że droga do członkostwa jest już dla tego państwa otwarta. Porozumienie ze Słowenią jest niezmiernie ważne, jednakże wzywamy do jego szybkiej ratyfikacji, co zapewni możliwość zakończenia negocjacji z Chorwacją pod koniec bieżącego roku.

Co do Macedonii, to mamy nadzieję, że Była Jugosłowiańska Republika Macedonii wykaże się niezbędną elastycznością. Mamy też nadzieję, że nowy rząd grecki znajdzie rozwiązanie dla kwestii nazwy, tak aby Macedonii można było wyznaczyć datę rozpoczęcia negocjacji w tym roku.

Co się zaś tyczy Turcji, nie można tu uniknąć kwestii Cypru. Do czasu dokonania postępów w tym względzie Turcja nie może liczyć na znaczne posunięcie naprzód. procesu integracji.

 
  
MPphoto
 

  Ivo Vajgl, w imieniu grupy ALDE. (SL) W rezolucji w sprawie Chorwacji, którą Parlament ma dzisiaj przyjąć, uznamy, iż kraj ten poczynił postępy w spełnianiu kryteriów przystąpienia do Unii Europejskiej, przeprowadzając reformy systemu demokratycznego i harmonizując swoje ustawodawstwo z wymogami acquis. Zdecydowanie stawia to Chorwację na czele listy krajów mających perspektywę stania się pełnoprawnymi członkami Unii Europejskiej. Jak stwierdziliśmy w sprawozdaniu, fakt ten otwiera też Chorwacji możliwość zakończenia negocjacji już w roku bieżącym,.

Z radością odnotowujemy, że pani Kosor, nowa premier Chorwacji, szybko i skutecznie podjęła działania w obszarach, gdzie dotąd napotykaliśmy największe przeszkody: w zwalczaniu korupcji i przestępczości zorganizowanej, we wdrażaniu programu reform administracyjnych, traktowaniu zbrodni wojennych oraz zapewnieniu ochrony prawnej lub konstytucyjnej mniejszościom etnicznym i innym.

Podpisując porozumienie w sprawie granicy z sąsiednią Słowenią, nowy rząd chorwacki nie tylko wyeliminował przeszkodę w procesie negocjacji, ale także wytyczył drogę do rozwiązania innych spraw. Ważne, że Chorwacja stara się rozwiązać spory graniczne z innymi sąsiadami i zapewnia prowadzenie tych negocjacji w dobrej wierze oraz zgodnie z zasadą pacta sunt servanda.

Muszę też podkreślić, że w przedmiotowej rezolucji, której projekt został opracowany pod znakomitym przewodnictwem kolegi posła sprawozdawcy, Hannesa Swobody, w sposób obiektywny i pozytywny przedstawiono obszary problemowe, gdzie Chorwacji nadal pozostaje wiele do zrobienia. Jako przykłady takich obszarów można wymienić współpracę z Trybunałem Haskim, dotychczasowe starania w zakresie ścigania korupcji, restrukturyzację gospodarki i finansów oraz większe zaangażowanie i uczciwe podejście do eliminowania przeszkód w powrocie ludności serbskiej do Chorwacji. Chorwacja to również ich ojczyzna.

Pozytywne sprawozdania na temat postępów Chorwacji i FYROM należy też postrzegać jako zdecydowany sygnał otwartości UE na rozszerzenie na wszystkie kraje Bałkanów Zachodnich oraz potwierdzenie zobowiązań podjętych przez nas w stosunku do tych krajów, w tym Turcji, pod warunkiem spełnienia przez nie wszystkich odnośnych kryteriów. Zależy to jednakże w głównej mierze od nich samych. Pozwolę sobie zakończyć życząc panu Fülemu, naszemu nowemu komisarzowi, wszelkich sukcesów. Wiem, że świetnie się spisze na tym stanowisku.

 
  
MPphoto
 

  Franziska Katharina Brantner, w imieniu grupy Verts/ALE. – Panie przewodniczący! W imieniu grupy Verts/ALE chciałabym najpierw gorąco powitać w tej Izbie pana Fülego na stanowisku komisarza. Cieszymy się, że możemy z panem współpracować i cieszymy się na tę przyszłą współpracę. Chciałabym także podziękować panu posłowi Swobodzie za dobrą współpracę nad sprawozdaniem w sprawie Chorwacji. Myślę, że współpraca nad tworzeniem tego dokumentu była bardzo dobra i pragnę podziękować za to moim kolegom.

Chciałabym powiedzieć, że wolelibyśmy mieć debatę w jednym bloku, aby rano omawiać wszystkie trzy kraje, jednakże w odrębnych punktach. Naszym zdaniem miałoby to większy sens niż zmieszanie ich razem, jednakże to taka uwaga na marginesie.

(DE) Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie jest za szybkim przyłączeniem Chorwacji do Unii Europejskiej, bardzo nas więc cieszą szybkie postępy czynione przez ten kraj. Szybkie stowarzyszenie Chorwacji stanowić będzie ważny sygnał dotyczący polityki bezpieczeństwa dla całych Bałkanów Zachodnich. Oznacza to, że obietnica członkostwa poczyniona przez głowy państw lub szefów rządów państw europejskich w Salonikach wszystkim krajom Bałkanów Zachodnich jest nadal aktualna. Wiarygodność i ważność tej obietnicy stanowi doskonałą motywację dla wszystkich państw tego regionu do wdrażania daleko posuniętych reform, które sprawią, że kraje te staną się bezpieczniejsze, bardziej stabilne i zwiększy się ich dobrobyt.

Co do Chorwacji, trzeba pamiętać, że należy wzmocnić służbę cywilną i sprawić, by jej działania były bardziej przejrzyste. Czynnikiem decydującym będzie tu nie tylko przyjęcie nowego ustawodawstwa, ale przede wszystkim administracyjne wdrażanie prawa. W grupie Verts/ALE pragnęlibyśmy zobaczyć lepsze wyniki w tej dziedzinie. Uważamy, że jedynym rozwiązaniem problemów korupcji i przestępczości zorganizowanej jest stałe wdrażanie nowych przepisów i dyrektyw. To samo dotyczy wymiaru sprawiedliwości oraz szczególnie ważnego rozdziału dotyczącego systemu sądowniczego, który jeszcze nie podlega negocjacjom. Deklaracje rządu chorwackiego to dobra rzecz, jednakże muszą za nimi iść działania wprowadzające faktycznie poprawę sytuacji w sądach. Chcielibyśmy, by w tym obszarze również pojawiło się więcej jawności i mniej wpływów politycznych.

Z tego powodu proponujemy cztery poprawki, do przyjęcia których państwa zachęcam. Pierwsza dotyczy zwalczania korupcji. Chcielibyśmy włączenia tu w szczególności sektora budownictwa i planowania miejskiego, gdyż tu właśnie przyznawane są największe zamówienia publiczne.

Po drugie, w ust. 19 pragnęlibyśmy umieszczenia odniesienia do niezadowalającej sytuacji gejów i lesbijek. Zdarzały się wielokrotne ataki na osoby z tych grup mniejszościowych. Otrzymaliśmy obecnie zapewnienia ze strony rządu Chorwacji, że niektóre z tych przypadków zostały objęte dochodzeniem. Uznajemy to za bardzo pozytywny znak i chcemy zachęcić władze Chorwacji do przyspieszenia wdrażania ustaw zwalczających dyskryminację.

Ostatnia sprawa to brak naszej wizji nowej polityki energetycznej dla Chorwacji. Dlatego też, wzywamy państwa do poparcia naszej poprawki nr 7. Oczekujemy na szybkie przystąpienie Chorwacji do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, w imieniu grupy ECR. – Panie przewodniczący! Grupa ECR jest za rozszerzeniem Unii Europejskiej. Postrzegamy tu nie tylko znaczne korzyści z większego wspólnego rynku, ale także – w przeciwieństwie do niektórych posłów w tej Izbie – mamy nadzieję na rozmycie ambicji federalistycznych w samym sercu Unii Europejskiej. Mimo to, kandydaci muszą spełniać rygorystyczne i wymagające standardy określone w kryteriach kopenhaskich.

Dlatego też w pełni popieramy sumienne podejście Komisji do przygotowania kandydatów do członkostwa, jak i jej wolę do wyciągania wniosków z uprzednich rozszerzeń, w szczególności tych ostatnich dotyczących Bułgarii i Rumunii, gdzie pojawiały się nierozwiązane problemy w obszarach przestępczości zorganizowanej i korupcji. Chorwacja, tak jak Islandia – o ile ta zostanie zaaprobowana jako kraj kandydujący – stanowi niewątpliwie państwo najbardziej przygotowane do przystąpienia do Unii Europejskiej, a jej przystąpienie pomoże osiągnąć stabilizację w Bałkanach Zachodnich. Rozumiejąc, że spór o granicę ze Słowenią nadal pozostaje nierozwiązany, uznajemy, że spory dwustronne nie mogą opóźniać członkostwa Chorwacji. Swego czasu Włochy nie przeszkodziły przecież w przystąpieniu do Unii Słowenii, pomimo sporów dotyczących granic i grup mniejszościowych.

Jak widać wyraźnie ze sprawozdania Komisji, Chorwacja poczyniła również znaczne postępy w osiąganiu kryteriów określonych w negocjacjach, a zaangażowanie tego państwa w spełnienie oczekiwań UE jest nadal poważne. Macedonia obecnie również stara się o członkostwo, z zadowoleniem przyjmujemy więc zliberalizowanie reżimu wizowego z UE, wraz z Serbią i Czarnogórą, popieramy także wezwania do Komisji o natychmiastowego zezwolenie na otwarcie negocjacji o członkostwo Macedonii.

Grupa ECR jest przekonana, że dość komiczny spór o nazwę z Grecją powinien zostać rozwiązany w sposób sensowny i szybki. Prezydent Iwanow przyczynił się do nadania rozmachu europejskim ambicjom Macedonii, mamy zatem nadzieję, że jego prośba o spotkanie z nowo wybranym prezydentem Grecji zostanie odwzajemnione w duchu przyjaźni i stosunków dobrosąsiedzkich. Tymczasem wniosek Turcji o członkostwo w UE pozostaje problematyczny, w tym przede wszystkim w aspekcie praw człowieka. Ostatni przerażający przypadek nastolatki pogrzebanej żywcem za rozmawianie z chłopcami daje mocne argumenty osobom twierdzącym, że w Unii Europejskiej nie ma miejsca dla Turcji. Poważnie rozczarowuje nieuznawanie Cypru przez to państwo, jak też niewdrażanie protokołu z Ankary, a także przeciąganie ratyfikacji traktatu przewidującego ponownie nawiązanie stosunków z Armenią.

Wreszcie, jako stały sprawozdawca Parlamentu ds. Czarnogóry, po niedawnej wizycie w tym kraju, chciałbym tylko dodać, że w mojej opinii zmierza on zdecydowanie w kierunku uzyskania statusu kraju kandydującego, co, mam nadzieję, wkrótce nastąpi.

Na koniec, ja również chciałbym skorzystać z tej okazji, by w imieniu mojej grupy, ECR, pogratulować komisarzowi Fülemu wczorajszego wyboru na to stanowisko i zapewnić o pełnej współpracy mojej grupy w realizacji stojących przed nami wyzwań.

 
  
MPphoto
 

  Takis Hadjigeorgiou, w imieniu grupy GUE/NGL.(EL) Na początku pragniemy podkreślić, że jesteśmy za integracją Turcji. Mówimy to szczerze i wierzymy w to. Integracja taka jest konieczna, przede wszystkim dla samej Turcji, w celu zabezpieczenia praw wszystkich mniejszości, zmniejszenia liczby miejsc w Parlamencie oraz zabezpieczenia praw pracowniczych, jak prawo do strajku oraz negocjacje grupowe.

Znalezienie realnego rozwiązania politycznego dla problemu kurdyjskiego, uznanie ludobójstwa Ormian, normalizacja stosunków z krajami sąsiedzkimi oraz zakończenie okupacji Cypru – to tylko niektóre z problemów, którymi musi zająć się Turcja. Jak podkreśla Rada, państwo to musi pilnie i bez dalszej zwłoki w pełni dostosować się, bez różnicowania, do protokołu dodatkowego do umowy z Ankary.

Ignorując prawo międzynarodowe Turcja uniemożliwia Republice Cypryjskiej wykonywanie jej suwerennych praw w jej wyłącznej strefie gospodarczej. W związku z powyższym oświadczamy, że nie zgadzamy się ze stanowiskiem, że należy otworzyć odnośny rozdział dotyczący energetyki.

Kończąc, chciałbym odnieść się do zamiaru niektórych posłów dotyczącego głosowania za przyjęciem poprawki wzywającej zainteresowane strony do udzielenia pomocy w rozwiązaniu kwestii Cypru. Jestem przekonany, że pomogą wszyscy. Jednakże, czy nie oznacza to, że w sposób niedopuszczalny czynimy wszystkich równie odpowiedzialnymi za tę sytuację, sprawiając, że ofiara i okupant mają zostać uznani za na równi odpowiedzialnych? Jeżeli pragniemy rozwiązania kwestii Cypru, musimy podkreślić obowiązki Turcji. Musimy otwarcie rozmawiać z Turcją, której integrację, co powtórzę na koniec, popieramy. Jednakże popieramy integrację Turcji z Unią Europejską, a nie integrację Unii Europejskiej z Turcją.

 
  
MPphoto
 

  Bastiaan Belder, w imieniu grupy EFD.(NL) Ryzykując ponowną irytację dyplomatów tureckich – proszę zauważyć ich reakcję na wiele poprawek Parlamentu Europejskiego – wzywam Radę i Komisję do włączenia następujących punktów do programu nadchodzących negocjacji z władzami Turcji.

1. Nadanie osobowości prawnej wszystkim wspólnotom wyznaniowym w Turcji – jest to podstawowy warunek realizacji wolności wyznania w Turcji.

2. Natychmiastowe zakończenie publicznej kampanii nienawiści w stosunku do tureckich chrześcijan pod przykrywką stosowania podwójnie negatywnie nacechowanego terminu „działalność misjonarska” w podręcznikach i mediach lokalnych, jak gdyby tureccy chrześcijanie byli z definicji wywrotowi i skłonni osłabiać państwo.

3. Natychmiastowe zaprzestanie wyraźnej dyskryminacji mniejszości innych niż muzułmańska większość przy obsadzaniu ważnych stanowisk cywilnych i wojskowych w aparacie rządowym Turcji.

4. Podjęcie skutecznych działania rządowych przeciwko rosnącemu antysemityzmowi w życiu publicznym w Turcji. Jeden z tureckich pracowników akademickich mówił ostatnio o zatrutej atmosferze. Cieszę się, że atmosfera jest nadal wystarczająco dobra, by mógł on otwarcie powiedzieć taką rzecz. Potrzeba więc skutecznych działań na szczeblu rządowym przeciwko rosnącemu antysemityzmowi w życiu publicznym w Turcji, w których wiodącą rolę powinien odgrywać premier Erdoğan.

5. Wreszcie, bezwzględne dostosowanie stosunków z Islamską Republiką Iranu do transatlantyckiej polityki dotyczącej Teheranu i jego kontrowersyjnego programu nuklearnego. Turcja musi określić swoje stanowisko w coraz bardziej palącej sprawie programu nuklearnego Teheranu. Jako członek NATO i kraj kandydujący do UE, Turcja musi wywiesić swoją banderę. Musi dokonać zdecydowanego wyboru.

Wzywam Radę i Komisję do poważnego traktowania kryteriów kopenhaskich i argumentów krytycznych wobec Turcji, a panu komisarzowi ponownie życzę wszystkiego najlepszego w nowej roli. Mam nadzieję na konstruktywne konsultację i wierzę, że będzie pan poważnie traktować kryteria kopenhaskie, a tym samym umożliwi nam prace nad modernizacją Turcji – kraju, który ja również chcę szanować.

 
  
MPphoto
 

  Barry Madlener (NI).(NL) Panie komisarzu Füle, witamy w tej Izbie! Panie przewodniczący! Holenderska Partia Wolności (PVV), moja partia, zdecydowała się na status partii niezrzeszonej w tym Parlamencie. W tym przypadku udała nam się wspaniała współpraca z grupą Europa Wolności i Demokracji oraz z panem posłem Messerschmidtem, któremu pragnę za to z całego serca podziękować.

Panie przewodniczący! Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że PVV nie popiera rozszerzenia – ani w odniesieniu do Chorwacji, ani do Macedonii, a już na pewno nie w stosunku do Turcji. Okupacja Cypru przez Turcję jest bezprawna. Wszyscy w tej Izbie jesteśmy o tym przekonani, jednakże kontynuujemy rozmowy z Turcją nie wyrażając jednoznacznie negatywnej oceny tej sytuacji. Nie nakładamy na Turcję żadnych sankcji – albo działań podobnych do sankcji. Już samo to jest dla mnie zachowaniem nieudolnym, dlatego też złożyłem poprawkę potępiającą tę okupację i nakazującą Turcji wycofania jej wojsk z Cypru w trybie natychmiastowym. Dlatego też mam nadzieję na poparcie tej poprawki przez wszystkich.

Ponadto, wolność prasy w Turcji podlega silnym naciskom. Podczas mojej wizyty w Turcji widziałem, że nacisk ten się wręcz zwiększał. Musimy to zdecydowanie potępić, dlatego właśnie złożyłem poprawkę 16.

Panie i panowie! Przejdę teraz do kwestii niegodziwego państwa, jakim jest Iran. Islamski dyktator Ahmadinejad terroryzuje własnych obywateli, chce zetrzeć Izrael z mapy świata i mówi o tym otwarcie, pracuje nad rakietami dalekiego zasięgu, regularnie przeprowadza testy rakiet, a wczoraj rozpoczął wzbogacanie uranu, który może być wykorzystany w broni jądrowej. Panie i panowie! Możemy jedynie wyrazić nasz niesmak. Turcja, która chce wejść do UE, uznaje rząd Iranu za swojego wielkiego przyjaciela, co wymaga wyraźnego potępienia, dlatego właśnie złożyłem poprawkę nr 17. Liczę na państwa poparcie.

Następnie, pragnę wspomnieć o negocjacjach z Turcją. Turcja, uznająca Iran za przyjaciela, okupuje Cypr, uciska chrześcijan, narusza prawa kobiet, jest członkiem Organizacji Konferencji Islamskiej, stosuje prawo szariatu, ograniczające prawa człowieka, a także jest krajem islamskim i nigdy nie może stać się członkiem Unii. Nie powinniśmy pozwolić, by tak się stało – z tego powodu złożyłem poprawki nr 18 i 19, które mają na celu zakończenie negocjacji akcesyjnych. Mam więc nadzieję, że wszyscy państwo poprą te poprawki.

 
  
MPphoto
 

  Eduard Kukan (PPE). – Panie przewodniczący! Przede wszystkim chciałbym pogratulować panu posłowi Zoranowi Thalerowi sprawozdania oraz podziękować mu i wszystkim innym kolegom posłom za bardzo konstruktywną pracę nad przygotowaniem projektu rezolucji. Gorące powitanie dla komisarza Fülego i najlepsze życzenia sukcesów w przyszłej pracy.

Europejska Partia Ludowa uznaje, że w ostatnim roku FYROM przeszła wiele pozytywnych zmian. Poczynione postępy w spełnianiu większości kryteriów rozpoczęcia negocjacji o przystąpieniu do UE są znaczące i godne uwagi. Zarekomendowanie przez Komisję rozpoczęcia negocjacji z FYROM należy postrzegać jako wyraźny komunikat, że kraj ten znajduje się na właściwej drodze.

Parlament powinien więc mocno poprzeć tę rekomendację, a tym samym, przyjmując przedmiotową rezolucję, wysłać pozytywny sygnał do tego państwa, a tak naprawdę dla całego regionu. Mam nadzieję, że Rada Europejska potwierdzi decyzję Komisji oraz wezwanie zawarte w przedmiotowej rezolucji, bez dalszej zwłoki dając zielone światło do negocjacji z FYROM w niedalekiej przyszłości. Jestem też przekonany, że do tego czasu poczynione zostaną postępy w negocjacjach w sprawie nazwy państwa, a stosunki z krajami sąsiedzkimi ulegną poprawie.

FYROM powinna stawić czoła wyzwaniu i pokazać, że jest gotowa spełnić wszystkie kryteria kopenhaskie, co da podstawy do oceny jej ambicji zostania członkiem UE.

 
  
MPphoto
 

  Raimon Obiols (S&D). (ES) Myślę, że sprawozdanie, nad którym będziemy dziś głosować, w sprawie postępów Turcji w kierunku przystąpienia do Unii Europejskiej, należy ocenić pozytywnie. Jest ono uczciwe, z pewnymi uwagami krytycznymi; jednakże jest to sprawozdanie wyważone, czego gratuluję pani poseł sprawozdawczyni Oomen-Ruijten.

Oczywiście, nasza grupa polityczna położyłaby większy nacisk na niektóre aspekty. Jednakże wynegocjowaliśmy szeroki konsensus, gdyż naszym zdaniem przedmiotowe sprawozdanie powinno otrzymać możliwie duże poparcie ze strony naszej Izby.

Musimy w tej sprawie wysłać wyraźny sygnał. Powinien to być przekaz pozytywny, wykazujący dobrą wolę, jednakże powinien też być rygorystyczny, aby przyspieszyć proces negocjacji i stymulować postępy w modernizacji oraz reformy demokratyczne w Turcji. Musimy tu wyraźnie powiedzieć: trzeba zakończyć tę fazę ospałości i braku zdecydowania w procesie negocjacji.

Według sondaży poparcie społeczne w Turcji dla przystąpienia do UE osłabło, a więc należy zmienić percepcję publiczną tego procesu. Jedynym sposobem na osiągnięcie tego celu jest kontynuacja negocjacji i reform, a także pokazanie przez Unię Europejską, iż spełnia ona swoje zobowiązania i unika wysyłania sprzecznych sygnałów, które powodują niepewność. Oczywiście, Turcja musi też podjąć zdecydowane kroki na drodze w kierunku reform.

Mamy przed sobą dwa scenariusze: błędne koło podziałów, konfrontacji i braku zaufania albo wartościowy cykl poważnych, rygorystycznych, jednakże jednoznacznych negocjacji.

Jeżeli przedmiotowe sprawozdanie wnosi nawet skromny wkład postęp w tym kierunku, to myślę, że możemy być zadowoleni.

 
  
MPphoto
 

  Jorgo Chatzimarkakis (ALDE). (DE) Panie przewodniczący! Jako szef delegacji chciałbym przede wszystkim pogratulować panu posłowi Thalerowi bardzo wyważonego sprawozdania. Skopje przeprowadziło reformy i znajduje się na drodze do przystąpienia do Unii Europejskiej. Bardzo się z tego cieszymy. Liberalizacja reżimu wizowego stanowiła prawdopodobnie najwyraźniejszy i najbardziej widoczny tego znak. Był to kamień milowy w naszej współpracy. Cel ten osiągnięto wyłącznie w wyniku ścisłej współpracy z państwami członkowskimi UE. Odzwierciedla on otwartość, interakcję i współpracę.

Nie możemy jednak zapominać, że już cztery lata temu Macedonii przyznano status kraju kandydującego, a od tej pory ciągle zadajemy sobie pytanie, kiedy kraj ten wreszcie przyłączy się do Unii Europejskiej. Chciałbym wezwać wszystkie strony do zapewnienia, by konflikt w sprawie nazwy, który w chwili obecnej znajduje się w centrum uwagi, został rozwiązany. Musimy wykorzystać rozmach nadany temu procesowi przez decyzję Rady z grudnia oraz przez nowy rząd Grecji. Rozmach ten maleje z dnia na dzień. Chciałbym wyjaśnić stronom, że jeśi skupimy się teraz na innych sprawach, jak kryzys finansowy, cel, jakim jest przystąpienie Macedonii, zostanie jeszcze bardziej zepchnięty na dalszy plan. Zdecydowanie nie chcemy, by tak się stało, dlatego właśnie musimy kontynuować wszelkie działania w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 

  Marije Cornelissen (Verts/ALE).(NL) W ciągu ostatniego półrocza wykorzystywałam każdą możliwość podróży na Bałkany i do Turcji i rozmawiania z ich mieszkańcami. Niesamowite jest móc faktycznie zobaczyć, co się tam dzieje w kwestii przystąpienia: poważne przełomy polityczne, ale przede wszystkim bardzo praktyczne zmiany, na których korzystają mieszkańcy.

Na przykład, w Czarnogórze wreszcie uznano obecność homoseksualizmu. W Turcji, schroniskom dla kobiet udało się w końcu nawiązać dobre stosunki z policją. To tylko dwa przykłady. Powinniśmy się cieszyć z tego, co zostało osiągnięte w tych krajach i co jest pozytywne, jednakże jednocześnie musimy bardzo wyraźnie określać, co nadal musi zostać zrealizowane.

Parlament Europejski oraz państwa członkowskie muszą nadal nalegać na przestrzeganie kryteriów określonych na początku procesu. Musimy jednak także unikać rozmycia siły procesu akcesyjnego przez tworzenie dodatkowych przeszkód.

Chcę przez chwilę skupić się na Macedonii. Wszyscy zgadzamy się, że problem dwustronny związany z nazwą musi zostać rozwiązany. Zgadzamy się również, że UE musi zapewnić wszelkie możliwe wsparcie dla tego procesu. Problemy dwustronne same w sobie nie powinny stanowić przeszkody w procesie akcesyjnym. Dotyczy to Macedonii, ale w równym stopniu także Chorwacji, Serbii, Turcji, Kosowa i Islandii. Dla mieszkańców perspektywa stowarzyszenia jest zbyt ważna, by mieli stać się zakładnikami rozstrzygnięcia dwustronnego sporu.

Proszę więc państwa o głosowanie za przyjęciem naszej poprawki, tj. poprawką nr 4, która ma na celu włączenie nowego ust. 30 pkt 2 do sprawozdania w sprawie Macedonii. Proszę, aby w odniesieniu do przedmiotowych trzech sprawozdań wszyscy państwo mieli na uwadze, jak ważny jest proces akcesyjny.

 
  
MPphoto
 

  Tomasz Piotr Poręba (ECR).(PL) Panie przewodniczący! Panie komisarzu! Przede wszystkim chcę panu pogratulować wyboru na tę funkcje. Wierzę, że będziemy owocnie i skutecznie współpracować na rzecz dalszego rozszerzania Unii Europejskiej. Wierzę, że pan zakończy proces negocjacji Unii Europejskiej z Chorwacją jeszcze w tym roku. Wierzę, że rozpocznie pan również wkrótce, mam nadzieję, że także w tym roku, proces negocjacji z Macedonią.

Chciałbym w tym wystąpieniu podkreślić szczególną rolę Chorwacji jako przyszłego członka Unii Europejskiej, szczególnie w kontekście obrony naszych wspólnych wartości i bezpieczeństwa naszego kontynentu. Doceniamy fakt, że chorwackie oddziały w ramach NATO są obecne w Kosowie i w Afganistanie. Około 300 chorwackich żołnierzy, dyplomatów, oficerów policji bierze udział również w operacjach ISAF w trzech różnych regionach Afganistanu. Nasz nowy sojusznik dzielnie wspiera naszą walkę z terroryzmem w różnych misjach Paktu Północnoatlantyckiego. Jestem pewien, że członkostwo Chorwacji we Wspólnocie Europejskiej przyczyni się do dalszej stabilności tej części Europy, która jeszcze kilka lat temu doświadczała okrutnego konfliktu i czystek etnicznych.

Jeżeli Chorwacja dokończy wszystkie reformy, może już w tym roku zamknąć negocjacje z Unią Europejską. Jest to dobry cel i wzywam wszystkich, aby poparli te wysiłki. Należy docenić fakt, że Zagrzeb przeprowadził szereg reform, zwłaszcza w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i administracji publicznej, a także w zakresie walki z korupcją i zorganizowaną przestępczością. Dołączenie Chorwacji do rodziny krajów Unii Europejskiej jest częścią naszej strategii dążenia do budowania kontynentu demokracji i dobrobytu. Przykład tego bałkańskiego kraju potwierdza, że proces poszerzania Unii Europejskiej stanowi silną zachętą do reform politycznych i gospodarczych w państwach aspirujących do członkostwa. Pamiętajmy o tym spoglądając także na naszego wschodniego sąsiada – Ukrainę.

 
  
MPphoto
 

  Niki Tzavela (EFD).(EL) Panie przewodniczący! W zeszłym roku niejednorodna polityka zagraniczna Turcji spowodowała dezorientację zarówno we wspólnocie międzynarodowej, jak i wśród świeckiej części społeczeństwa tureckiego. W którym kierunku zmierza Turcja? Czy w kierunku wielokulturowej Europy, czy raczej w kierunku państwa panislamskiego?

Pozwolę sobie krótko przypomnieć Izbie zachowanie polityczne tego państwa wobec Iranu, jego niedopuszczalny język dyplomatyczny wobec Izraela, spór z Egiptem w sprawie granicy Gazy oraz ostatnią decyzję rządu tureckiego o zniesieniu wiz dla siedmiu krajów arabskich. Jak wiemy, wiele z nich stanowi schronienie dla ekstremistycznych stowarzyszeń islamistycznych, których członkowie mogą teraz łatwo wjechać do Europy i na Zachód. Szczególnie kwestia zniesienia wiz spowodowała oburzenie świeckiej części tureckiego społeczeństwa.

Jeżeli wprowadzimy nowe sankcje wobec Iranu, stanowisko Turcji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ będzie punktem wyjścia dla określenia przyszłości współczesnej Turcji, kiedy to będziemy w tej Izbie inaczej mówić o Turcji.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI).(NL) Ze zrozumiałych powodów opinia publiczna w Europie ostro sprzeciwia się przyłączeniu Turcji, kraju nieeuropejskiego i islamskiego. Poprzednia Komisja obiecała zawieszenie negocjacji z Turcją w przypadku, gdyby wyszło na jaw, że Turcja nie spełnia swoich demokratycznych zobowiązań i że tempo negocjacji musi być dostosowane do tempa procesu reform w Turcji. Żadnej z tych obietnic nie dotrzymano.

Wręcz przeciwnie, raz za razem otwierano nowe rozdziały negocjacji, podczas gdy Turcja robi raczej krok w tył niż naprzód. Partiom politycznym zakazuje się działalności, aresztuje się starszyznę Kurdów, a chrześcijanie są zastraszani, stosuje się wobec nich przemoc i nieprzychylnie nastawia do nich administrację. Chrześcijańscy pisarze i pracownicy naukowi będą musieli się ukrywać. Nie doszedłem jeszcze do takiego zjawiska jak wymuszone małżeństwa czy tzw. zabójstwa honorowe.

Jaki termin wyznaczy Komisja Turcji na uznanie wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej? Kiedy Turcja będzie musiała się zastosować do protokołu z Ankary? Kiedy skończy się bezprawna wojskowa okupacja Cypru?

 
  
MPphoto
 

  José Ignacio Salafranca Sánchez-Neyra (PPE). (ES) Panie przewodniczący! Podobnie jak koledzy posłowie, ja również pragnę pogratulować komisarzowi Fülemu objęcia urzędu i mam nadzieję, że to wspaniałe wrażenie jakie zrobił na przesłuchaniu w Komisji Spraw Zagranicznych potwierdzi się w trakcie sprawowania jego mandatu, szczególnie w tej drażliwej kwestii, jaką jest rozszerzenie Unii.

Chciałbym powiedzieć kilka słów na temat Turcji. Po pierwsze, pragnę pogratulować pani poseł sprawozdawczyni Oomen-Ruijten za świetne rezultaty uzyskane w komisji.

W jej sprawozdaniu, dotyczącym lat 2008 i 2009, nie przecenia się ani nie bagatelizuje spraw; podkreśla się w nim starania Turcji ukierunkowane na spełnienie warunków i kryteriów kopenhaskich.

Jednakże w mojej opinii starania te należy rozpatrywać w aktualnym kontekście i sytuacji politycznej w Turcji: mija siedem lat umiarkowanie islamskiego rządu premiera Erdoğana, przy wyborach zaplanowanych na lipiec 2011 roku; jest to kraj, w którym pełno jest przypadków takich jak operacja „Sledgehammer”, sprawa unieważnienia protokołu w sprawie „Emasya”, który przekazywał znaczną władzę wojsku; a w szczególności, orzeczenie sądu zakazujące działalności Partii Demokratycznego Społeczeństwa w Turcji.

Panie komisarzu! Kontekst ten oznacza, że sprawę Turcji należy traktować z wielką ostrożnością. Turcja musi spełnić warunki i wymagania określone w kryteriach kopenhaskich, a także, naturalnie, musi spełnić warunki protokołu z Ankary. Jednakże – zwracam się do pana komisarza – w tym szczególnym kontekście i w tej sytuacji oczywiste jest, że wysłanie jakichkolwiek niewłaściwych sygnałów mogłoby mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej, zwłaszcza w sytuacji, gdy partia rządząca nie ma trzech piątych większości koniecznej w parlamencie w celu zmiany konstytucji; sygnał taki mógłby naprawdę wywołać zamęt w już i tak mało stabilnym kraju będącym partnerem strategicznym dla Zachodu w kontekście Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Musimy zastosować najwyższą ostrożność w procesie negocjacji, żeby nie popełnić tu żadnych błędów.

 
  
MPphoto
 

  Richard Howitt (S&D). – Panie przewodniczący! Przede wszystkim chciałbym publicznie powtórzyć moje gratulacje dla komisarza Fülego. Zerwaliśmy pana dość wcześnie dziś rano w pierwszym dniu pracy i myślę, że stanie się tak jeszcze nieraz.

W Turcji panuje znaczny sceptycyzm społeczeństwa dotyczący tego, czy UE dotrzyma obietnicy, a jeżeli skonfrontujemy to ze sceptycyzmem panującym wśród części naszych społeczeństw w UE, to wyzwaniem dla pana, panie komisarzu, będzie zachowanie uczciwego i obiektywnego podejścia – co, owszem, zdobywa zaufanie społeczne. Pana zadaniem będzie też pozytywne przedstawienie rozszerzenia Unii i przekonanie sceptyków, a nasza grupa będzie pana w tych działaniach wspierać.

W kwestii Turcji Grupa Socjalistów i Demokratów jest za akcesją i za reformami. Sprawozdanie Komisji w sprawie postępów zawiera informacje o podjętych reformach, które jednak wymagają intensyfikacji. Zgadzamy się z tym. Tak więc, odnosząc się do tego pierwszego sprawozdania podczas pięciu lat działalności tego Parlamentu, pozwolę sobie skupić moje wstępne uwagi na sposobie, w jaki Parlament powinien postępować z Turcją. Zwracam się do pani poseł sprawozdawczyni: Szanuję pani szczere zaangażowanie w poszukiwanie konsensusu w tej Izbie i dziękuję za współpracę. Mam nadzieję, że w przyszłych latach postara się pani o poparcie grup politycznych przed złożeniem poprawek plenarnych do uzgodnionego w komisji kompromisu, gdyż różnice miedzy nami są niewielkie.

Jednakże prawdziwym sprawdzianem wartości pani sprawozdań i tego Parlamentu będzie wykorzystanie naszych wpływów do zapewnienia corocznego stałego postępu w kierowaniu Turcji w stronę przystąpienia, a to wymaga przywództwa zarówno tutaj, jak i w tym kraju.

Naszym kolegom z Cypru pragnę powiedzieć, że rozumiemy, jaką niesprawiedliwość odczuwają. W naszej grupie staraliśmy się was w pełnym stopniu umieścić w negocjowanym konsensusie, jednakże w tym kluczowym momencie jesteśmy zdeterminowani zająć stanowisko popierające starania na rzecz pojednania ukierunkowane na zapewnienie sprawiedliwości dla obydwu wspólnot, ale nie przesądzać o ich wyniku w imieniu jednej ze stron.

Kieruję teraz słowa do pozostałych osób w tej Izbie: konstruktywna krytyka Turcji jest potrzebna; my sami jesteśmy krytycznie nastawionymi przyjaciółmi. Jednakże osobom sprzeciwiającym się Turcji w dzisiejszej debacie mówimy: „jesteście w mniejszości”. Zbyt wielu z was kieruje się nietolerancją religijną dla islamu, próbuje zdobyć przewagę polityczną celowo kreując fałszywe obawy w kwestii imigracji. Argumenty te są obrzydliwe i odrażające, podobnie jak wy sami.

Wreszcie, kieruję słowa do większości w tej Izbie, która popiera akcesję Turcji: musimy to stale powtarzać. Nie możemy pozwolić, by przenikliwy głos zwolenników odrzucenia nas zagłuszył. Oczekujemy, że nasi partnerzy w Turcji będą nadal kontynuować wprowadzanie trudnych zmian we własnym społeczeństwie, co będzie mieć poważny wpływ na ich politykę krajową.

Reformy te są dobre same w sobie, jednakże te osoby w Parlamencie, które twierdzą, że popierają akcesję, muszą same sprawić, aby ten trud nie poszedł na marne i robić, to, co obiecywaliśmy, otwierając i zamykając rozdziały negocjacji w oparciu o zasługi, realizując obietnice Rady, sami działając w dobrej wierze.

 
  
MPphoto
 

  Norica Nicolai (ALDE).(RO) W mojej wypowiedzi odniosę się jedynie do Macedonii, gdyż chcę podkreślić, że w sprawozdaniu odnotowano postępy w sytuacji Macedonii i poparto polityczną decyzję o rozpoczęciu negocjacji z tym krajem.

Nie będę wspominać, jak wyważone jest sprawozdanie oraz jak szczegółowo opisuje pozytywne i negatywne czynniki, wobec których staje ten kraj.

Chciałabym podkreślić dwie sprawy. Sondaże po wyborach oraz sondaże opinii publicznej w Macedonii ujawniają, iż jest to jeden z najbardziej optymistycznie nastawionych do Europy krajów w regionie. Myślę, że poparcie społeczne stanowi warunek sukcesu w procesie negocjacji. Po drugie, jestem zdania, że jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, Grecja musi zrozumieć europejskie modele pogodzenia się z historią i postarać się zapewnić, by spór o nazwę Macedonii nie stanowił przeszkody w postępach procesu akcesyjnego tego kraju, gdyż każde inne podejście jest sprzeczne z duchem i przeznaczeniem Europy.

 
  
MPphoto
 

  Hélène Flautre (Verts/ALE).(FR) Panie przewodniczący! Po pierwsze, chciałabym powitać pana komisarza Fülego i pogratulować mu wyboru.

W poniedziałek odbyło się w Stambule dwunaste posiedzenie sądu domniemanych zabójców Hranta Dinka. Po raz pierwszy oficjalni obserwatorzy procesu odnieśli wrażenie, że sąd naprawdę próbuje ustalić prawdę, a związek między tym procesem – domniemanych zabójców Hranta Dinka – a innymi toczącymi się procesami, jak ten dotyczący sieci Ergenekon, został podkreślony przez prokuratora.

Fakt ten jest niezmiernie ważny, gdyż osądza się tu każde morderstwo polityczne, nietolerancję w społeczeństwie i bezkarność, która nadal przeważa. Ponadto, rodziny ofiar takich morderstw politycznych wymownie wyraziły swoją opinię, nawiązując do „głębokiego państwa” w Turcji i deklarując się jako „głęboka rodzina” Hranta Dinka. Mówię o tym, gdyż sprawy idą naprzód i ze względu to, że w tureckim społeczeństwie obywatelskim istnieje pragnienie reform i ruch na ich rzecz zmierzający do promowania demokracji i praw; zarówno to pragnienie, jak i ten ruch są wyjątkowo silne.

Chciałabym zacytować jeszcze jeden przykład z bieżących nagłówków gazet – zabójstwa honorowe w rodzinie zostały już wspomniane – a mianowicie znalezioną zakopaną w kurniku szesnastolatkę, na którą rada rodzinna wydała wyrok za rozmawianie z chłopcami. Jest to przerażające i jest to zbrodnia. Członkowie tej rodziny będą naturalnie musieli pójść do więzienia.

Jednakże jeszcze kilka lat temu gazety nie pisały o takich zbrodniach. Dlatego też zadowoleniem należy dziś stwierdzić, że te tzw. „zabójstwa honorowe”, będące po prostu barbarzyńskimi zbrodniami, nie są już tolerowane w tureckim społeczeństwie. Społeczeństwo tureckie znajduje się w stanie ciągłych zmian, nawet pewnego wrzenia, stąd moim zdaniem, dyskutując na temat Turcji, musimy pamiętać, że każda reforma w tym kraju poważnie wpływa na stosunki między obywatelami, rząd, historię i demokrację w Turcji. Są to zdecydowanie zasadnicze elementy.

Jestem przekonana, że nasz proces musi być w pełni uczciwy. Obecnie potwierdzamy uczciwość tego procesu, przy czym jest to zgodne z naszą zdolnością do wspierania skomplikowanego, kluczowego i ważnego historycznie procesu na Cyprze. W chwili obecnej UE musi wyraźnie powiedzieć Cyprowi, że jesteśmy gotowi udzielić wsparcia i gwarancji, wykorzystując wszelkie środki w naszej dyspozycji, w tym środki gospodarcze i finansowe, wszelkie porozumienia między północą a południem, a także że jesteśmy zdeterminowani zapewnić, by nic w prawie europejskim nie utrudniło osiągnięcia konsensusu na Cyprze. Musimy posuwać się naprzód. Od tego zależy też członkostwo Turcji w UE.

 
  
MPphoto
 

  Geoffrey Van Orden (ECR). – Panie przewodniczący! Nieczęsto zgadzam się z panią poseł Flautre, jednakże teraz zgadzam się w wieloma uwagami, które właśnie przedstawiła. Przede wszystkim wzywałbym do dużo większej uczciwości w naszym podejściu do Turcji. Jestem pewien, że wszyscy pragniemy dobrych stosunków z Turcją, a wielu z nas, prawdopodobnie większość, chciałoby, by pewnego dnia Turcja stała się członkiem Unii Europejskiej – innej Unii Europejskiej niż ta, którą tworzymy obecnie. Mówię tak, gdyż niektórzy uznają, że akcesja Turcji w sposób nieunikniony spowoduje zmianę charakteru projektu UE, wiodąc nas w kierunku niechcianej integracji politycznej, której tak się opierają.

Mam parę pytań do Komisji. Co się stało z negocjacjami z Turcją? Dlaczego tak niewiele rozdziałów zostało otwartych? W chwili, kiedy we wszystkich naszych krajach mamy poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, a Turcja znajduje się w tak kluczowym położeniu geograficznym dla zapewnienia drogi rurociągów z Morza Kaspijskiego, dlaczego nie otwarto jeszcze rozdziału dotyczącego energetyki? Jednocześnie, ze względu na zbliżające się wybory prezydenckie na Cyprze oraz na postępy rozmów zjednoczeniowych, dużo myślimy o Cyprze. Oczywiście, w tej Izbie nie można zasadniczo mówić o Turcji bez odniesienia do Cypru, jednak być może zamiast zawsze krytykować Turcję lepiej byłoby, gdyby UE postarała się zapewnić większe wsparcie w tej kwestii. Dlaczego po prostu wzywamy Turcję do wywarcia swojego wpływu, jeżeli to Grecja oraz Republika Cypryjska, państwa członkowskie UE, mają tu kluczową rolę do odegrania?

Zgadzam się, że garnizon turecki na Cyprze Północnym powinien zostać znacznie zredukowany. Stale proponuję to wysłannikom tureckim, wskazując, że jednostronne zmniejszenie liczby wojsk byłoby odważnym działaniem budującym zaufanie, jednakże wszyscy wiemy, że gdyby wprowadzono w życie plan Annana, obecność wojsk tureckich zmniejszyłaby się do zaledwie 650, a greckich – do 950 żołnierzy. Brak faktycznych postępów w otwarciu handlu międzynarodowego z Cyprem Północnym można uznać za skandaliczny. Dlaczego Unia Europejska nie dotrzymała swojej obietnicy z maja 2004 roku o zakończeniu izolacji Cypru Północnego?

Spośród wszystkich miejsc na świecie, gdzie UE mogłaby faktycznie odegrać pożyteczną rolę i wywrzeć pewien łagodzący wpływ, na czoło wybija się Cypr – niestety nie ma nas tam. Nie wińmy Turcji za problemy wewnętrzne Unii.

 
  
MPphoto
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL) . – (EL) Panie przewodniczący! Nasze stanowisko przeciwko rozszerzeniu Unii Europejskiej jest spójne z naszym stanowiskiem przeciwko integracji Grecji – mojego kraju – z Unią Europejską oraz z walką o uwolnienie jej z tej imperialistycznej machiny.

Całemu temu procesowi rozszerzenia towarzyszy wzmocnienie NATO oraz okupacja Bałkanów Zachodnich przez NATO, wraz z secesją Kosowa oraz destabilizacją Bośni i Hercegowiny, przy czym Unia Europejska kwestionuje granice i stabilizację w tym rejonie, wywiera naciski na obywateli Serbii, powodując nowe tarcia i sprzeczności na Bałkanach.

Ponieważ tak zwane sprawy dwustronne wcale nie są dwustronne; są to sprawy międzynarodowe, dlatego właśnie zajmuje się nimi ONZ. Jednocześnie na Bałkanach panuje niewiarygodny kryzys, najwyraźniej spowodowany reformami, którym mieszkańcy tych krajów zostali poddani w celu przystąpienia do Unii Europejskiej.

Jednocześnie procesowi temu towarzyszy nieprzejednane stanowisko Ankary w kwestii Cypru, znajdującej casus belli w rejonie Morza Egejskiego, do czego jeszcze dochodzi kwestionowanie przez agencję Frontex na tym terytorium, a także skuteczne zakazywanie działalności związków zawodowych i inne antydemokratyczne rozwiązania przyjęte przez Turcję.

Jest to kolejny powód, dla którego popieramy pracowników w tych krajach przeciwnych integracji, aby mogli walczyć o swoje prawa.

 
  
MPphoto
 

  Lorenzo Fontana (EFD). (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Prezydencje szwedzka i hiszpańska określiły członkostwo Turcji w Unii Europejskiej jako priorytet, jak gdyby wniosek w tej sprawie już zapadł.

W naszym odczuciu członkostwo Turcji nie jest ani realnie możliwe, ani korzystne, z wielu powodów. Po pierwsze, Turcja nie leży w Europie pod względem geograficznym. Po drugie, Turcja staje się coraz bardziej islamska, a Ankara jest faktycznie wiodącym członkiem największej międzynarodowej organizacji panislamskiej, OIC. Po trzecie, mniejszości wyznaniowe są tam prześladowane, a ich niższy status jest głęboko zakorzeniony w społeczeństwie. Po czwarte, Turcja nadal oficjalnie zaprzecza ludobójstwu półtora miliona ormiańskich chrześcijan i okupuje Cypr pod względem wojskowym i politycznym, łamiąc tym samym prawo międzynarodowe.

Musimy też pamiętać, że jeśli Turcja będzie w Unii Europejskiej, na naszych granicach znajdą się kraje takie jak Irak, Iran i Syria. Wreszcie, musimy też pamiętać, że Turcja wraz z 90 milionami mieszkańców stanie się do 2030 roku najludniejszym krajem w Unii Europejskiej. Oznacza to, że będzie jej przysługiwać największa liczba posłów oraz największy procent głosu w Radzie Europejskiej. Równowaga w Europie na pewno zostałaby zakłócona.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI). – Panie przewodniczący! Podobnie jak wielu kolegów posłów występujących w tej Izbie dziś rano, chciałabym zaapelować o uczciwe i realistyczne podejście do debaty, szczególnie w odniesieniu do Turcji. Cieszą mnie wystąpienia kolegów posłów wzywających do aktywnego wsparcia dla Cypru, by doprowadzić do jakiegoś rozwiązania konfliktu z Turcją.

Pragnę pokrótce zwrócić państwa uwagę na jeden aspekt tego zagadnienia, który wydaje mi się ważny, a mianowicie na trudną sytuację wielu obywateli, których reprezentuję, a którzy ponieśli poważne straty finansowe w wyniku przekrętów związanych z nieruchomościami w Turcji. Od chwili, gdy zostałam posłanką w lipcu skontaktowało się ze mną wielu wyborców, którzy zainwestowali znaczne kwoty pieniędzy w nieruchomości, od 50 tysięcy do 150 tysięcy euro, a którzy ponieśli znaczne straty w wyniku tych inwestycji wyglądających w wielu wypadkach na czysto oszukańczą działalność. Prosiłabym, by Komisja przyjrzała się temu zagadnieniu i podjęła aktywne działania w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Elmar Brok (PPE).(DE) Panie przewodniczący, panie ministrze López Garrido, panie komisarzu! Dotychczasowa polityka rozszerzenia Unii okazywała się skuteczna, chociaż – jak widzieliśmy w ostatniej rundzie – musimy szczególnie zwrócić większą uwagę na rozwój sytuacji wewnętrznej w tych krajach, zwłaszcza w odniesieniu do państwa prawa, korupcji i tym podobnych spraw. Wierzę, że tak się dzieje w bieżących negocjacjach. W mojej opinii, dokonaliśmy znacznych postępów w sprawie Chorwacji i możemy szybko zakończyć ten proces. Oczywiście ważne jest jednak spełnienie w każdym przypadku kryteriów kopenhaskich, w tym zdolność Unii Europejskiej do przyjmowania nowych członków, gdyż musimy pamiętać o ryzyku przeciążenia.

Spełnimy nasze zobowiązania wobec Bałkanów Zachodnich, jednakże w poszczególnych przypadkach droga do celu może okazać się długa. Musimy mieć tego świadomość, aby nie wzbudzać fałszywych nadziei. Z drugiej strony, jasne jest, że perspektywa europejska stanowi cenne narzędzie, być może jedyne dostępne nam w celu utrzymania pewnego nacisku w celu zapewnienia ciągłego wewnętrznego procesu reform w tych krajach, zarówno pod względem dojrzałości rynku, jak i systemu politycznego.

Mam pewne problemy z Turcją, kiedy patrzę na jej zachowanie w stosunku do Berlina i kiedy rozważam kwestię Cypru, wolności wyznaniowej, swobody wypowiedzi, zakazu działalności partii politycznych i tym podobne zagadnienia. Mogę jedynie zadać sobie pytanie, czy podjęte zostaną ostatnie niezbędne – z punktu widzenia mentalności, a nie formy – kroki, aby Turcja rzeczywiście mogła stać się członkiem UE i czy możemy być pewni, że Unia Europejska jest zdolna do zintegrowania Turcji.

Panie komisarzu Füle! Przed panem ważna szansa, gdyż ma pan szerszą gamę obowiązków, obejmujących politykę rozszerzenia Unii oraz politykę sąsiedztwa. Obydwa te zagadnienia wiążą się z perspektywą europejską, jednakże wykorzystuje się do nich inne narzędzia. Z tego powodu, ma pan interesujące zadanie do wykonania i mam wielką nadzieję, że jego realizacja sprawi panu radość.

 
  
MPphoto
 

  Michael Cashman (S&D). – Panie przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdania dotyczące postępów akcesyjnych, przy czym chciałbym się odnieść konkretnie do Macedonii i Chorwacji, a następnie do Turcji. Mam zaszczyt przemawiać po moim szanownym koledze, panu pośle Broku, który wspomniał o kryteriach kopenhaskich. Pozwolę sobie podkreślić, że kryteria kopenhaskie nie podlegają negocjacjom, zwłaszcza w odniesieniu do praw mniejszości i praw człowieka, stąd Macedonia i Chorwacja nie odzwierciedlają jeszcze dorobku wspólnotowego, w szczególności pod względem zwalczania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

O obydwu tych państwach powiedziałbym, że procedura akcesyjna stanowi szansę na dostosowanie ich przepisów do wymogów Unii oraz na wyjaśnienie konieczności takiego postępowania obywatelom, a po wstąpieniu do klubu nie ma już odwrotu – tu nie można sobie wybierać, jak w restauracji. Będziemy rygorystycznie wdrażać acquis, a zwłaszcza art. 19, dający Unii prawo do zwalczania dyskryminacji – i jest to bardzo ważna lista – ze względu na rasę, pochodzenie etniczne, wyznanie, przekonania, wiek, niepełnosprawność i orientację seksualną. Dlaczego to tak ważne? Dlatego, że jedna osoba mogłaby doświadczyć dyskryminacji na podstawie każdego z tych poszczególnych elementów, a brak reakcji w sprawie jednej osoby sprawia, że całe dobro dokonane dla innej osoby staje się mało ważne. Dlatego też mówię, że prawa lesbijek, gejów i biseksualistów nie podlegają negocjacjom. Należy wprowadzić ustawodawstwo zakazujące dyskryminacji już teraz. Testem każdej cywilizacji nie jest sposób traktowania przez nią większości, lecz sposób traktowania mniejszości, które składają się na tę większość.

Co się zaś tyczy Turcji, odnotowano postępy i z przyjemnością zacytuję Bana Ki-moona, mówiącego o postępach w sprawie Cypru. W Parlamencie powinniśmy się z tego cieszyć. Pani poseł Dodds ma rację: jeżeli mamy przyczynić się do rozwiązania, musimy być całkowicie uczciwi i doprowadzić do pojednania stron. Jednakże znów – w sprawie zakazu dyskryminacji – życzyłbym sobie dalszych posunięć.

Zakaz dyskryminacji jest zapisany w konstytucji, jednakże musi zostać odzwierciedlony w przepisach, zwłaszcza w odniesieniu do lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów, których często morduje się wyłącznie z tego powodu, że są transseksualistami. Tak więc pozwólmy Turcji podążać tą drogą, na tych samych warunkach. Jeżeli podważymy zasady przystąpienia, nie pozostaną nam już żadne inne zasady.

 
  
MPphoto
 

  Alexander Graf Lambsdorff (ALDE).(DE) Panie przewodniczący! Przede wszystkim chciałbym stwierdzić, że jestem dość zaskoczony, iż to właśnie pan poseł Cashman z Wielkiej Brytanii, którego bardzo poważam, przypomina nam, że państwo przystępujące do Unii Europejskiej musi angażować się we wszystkie aspekty Unii i nie może sobie wybierać jak w restauracji. Wydaje mi się to cokolwiek dziwne.

Chciałbym jednakże odnieść się do tematu Turcji. Moi przedmówcy twierdzili, że Turcja to społeczeństwo w chwili przemian – i jest to prawdą. Jednakże, z czystej uczciwości musimy wyjaśnić, że nie jest to ruch liniowy w kierunku wartości europejskich. Turcja posuwa się raz w przód, raz w tył. Weźmy za przykład siły zbrojne. Naturalnie, zadowala nas dekret uniemożliwiający interwencję sił zbrojnych bez upoważnienia politycznego. To bardzo dobrze. Jednakże, orzeczenie Sądu Konstytucyjnego tworzy inny obraz, zakazując sądzenia członków sił zbrojnych w sądach cywilnych. Oczywiście – to źle.

Panie pośle Cashman! Jeżeli przyjrzymy się przykładom dotyczącym swobody wypowiedzi i wolności wyrażania opinii, prawdą jest, że toczy się gorąca debata na wiele tematów uprzednio uznawanych za tabu, w tym na temat praw mniejszości oraz mniejszości seksualnych. Naszym zdaniem, to bardzo dobrze. Jednakże, jednocześnie obowiązuje zakaz YouTube oraz przepisy prawne tworzące system braku pewności prawnej w kwestii swobody wypowiedzi i wolności wyrażania opinii, co jest szczególnie ważne dla Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Ma również miejsce „prywatna wojna” przeciwko grupie Doğan. Wszystkie te wydarzenia są bardzo niefortunne.

Innym przykładem jest rola kobiet. Naturalnie, to dobrze, że o tzw. zabójstwach honorowych, będących barbarzyńską zbrodnią, dyskutuje się w mediach, jednak czy naprawdę wierzymy, że społeczeństwo tureckie posuwa się stale w kierunku przyjęcia europejskich wartości dotyczących równości? Wątpię, żeby tak było.

Chciałbym też powiedzieć kilka słów na temat tego, o czym mówił pan poseł Howitt. Prawdą jest, że mamy proces – negocjacje akcesyjne – który musimy prowadzić w dobrej wierze. Mimo to, nie jest to proces automatyczny. W trakcie tego procesu nie tylko odpowiadamy za kraj kandydujący. Naszym głównym zadaniem jest odpowiedzialność wobec Unii Europejskiej. Nasza polityka rozszerzenia Unii musi być wiarygodna, stąd musimy przyjąć uczciwe i wiarygodne podejście wobec krajów kandydujących. Muszę stwierdzić, że czasem niepokoi mnie sojusz między Zielonymi, pragnącymi silnej Europy i jak najszybszego rozszerzenia Unii, a posłami takimi jak pan poseł van Orden, który pragnie jak najszybszego wprowadzenia nowych krajów w celu osłabienia Unii Europejskiej. Wydaje mi się to bardzo dziwne.

Mamy tu perspektywę stowarzyszenia, jednakże nastąpi ono dopiero po spełnieniu wszystkich kryteriów.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie w ramach procedury niebieskiej kartki zgodnie z art. 149 ust. 8 Regulaminu).

 
  
MPphoto
 

  Michael Cashman (S&D). – Panie przewodniczący! Pan poseł Lambsdorff wysunął oskarżenia pod adresem Wielkiej Brytanii. Chciałbym go poprosić o przedstawienie Izbie, w którym miejscu Wielka Brytania narusza postanowienia traktatu.

 
  
MPphoto
 

  Alexander Graf Lambsdorff (ALDE).(DE) Panie przewodniczący! Nie mówiłem, że Wielka Brytania narusza postanowienia traktatu. Po prostu odniosłem się do tego, że Wielka Brytania była przeciwko bardzo ważnym obszarom polityki dotyczącej integracji europejskiej, jak na przykład Schengen, euro, karta socjalna, a także – jeżeli dobrze zrozumiałem – karta praw podstawowych. To wszystko są obszary, których nie można uznać za marginalne.

 
  
MPphoto
 

  Ulrike Lunacek (Verts/ALE).(DE) Panie przewodniczący! Przede wszystkim chciałabym powiedzieć panu posłowi Lambsdorffowi, że odrzucam pana oskarżenia. Powiedział pan, że Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie pragnie rozszerzenia za wszelką cenę. Jest dla nas całkiem jasne, że popieramy rozszerzenie, w tym o Turcję i oczywiście Bałkany, jednakże dopiero po spełnieniu wszystkich kryteriów. Co do Turcji, pragnę stwierdzić, iż pomimo wszystkich problemów, o których była już dzisiaj mowa, jestem przekonana, że rząd Turcji ma wolę kontynuacji prac. Na przykład, ministerstwo spraw wewnętrznych uchyliło protokół, który do tej pory umożliwiał siłom zbrojnym niezależną interwencję w sprawy bezpieczeństwa. Jest to bardzo ważne. Mam nadzieję, że większość w tej Izbie poprze naszą poprawkę nr 10, dotyczącą śledzenia działań związanych z docelowym przystąpieniem. Tylko w ten sposób UE może utrzymać swoją wiarygodność w odniesieniu do poczynionych przez siebie obietnic – których celem jest przystąpienie do Unii, po spełnieniu wszystkich kryteriów.

W sprawie Macedonii, na wielu obszarach dokonano bardzo dużych postępów. Jestem tego świadoma i cieszy mnie ten fakt. Mimo to, w odniesieniu do jednego punktu wspomnianego już przez pana posła Cashmana, chcę powiedzieć, że nie jest właściwe wprowadzenie przez rząd ustawodawstwa zakazującego dyskryminacji, które nie obejmuje orientacji seksualnej. Takie jest prawo europejskie. Prawa człowieka nie podlegają dyskusji i mam nadzieję, że większość w tej Izbie będzie również głosować za tymi wspólnymi europejskimi prawami człowieka w naszej poprawce.

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Czarnecki (ECR).(PL) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Gratulacje dla pana komisarza – żeby był pan tak dobry jako komisarz, jak pan był dobry jako kandydat na komisarza. Przesłuchania pańskie były naprawdę znakomite. Chciałbym zapewnić pana hrabiego Lambsdorffa, że pan Geoffrey Van Orden bardzo kocha Europę, natomiast chce, aby eurobiurokracja nie przysłaniała obywatelom tejże Europy.

Mówimy dzisiaj o rozszerzeniu i dobrze, że o tym mówimy, ponieważ, nie ukrywajmy, Unia Europejska jest w pewnym kryzysie instytucjonalnym, a więc formą ucieczki do przodu jest rozszerzenie Unii Europejskiej, to może dać nam pewną energię, dać pewnego animuszu i warto w tym kierunku pójść. Europa bez tego bałkańskiego płuca nie jest Europą. Trzeba jak najszybciej doprowadzić do przyjęcia Chorwacji, kraju europejskiego o europejskiej kulturze i europejskiej historii. Ale myślmy realistycznie również o jak najszybszym przyjęciu takich krajów jak Serbia, Czarnogóra, także Macedonia i również Bośnia i Hercegowina. To rzecz naprawdę bardzo ważna. Turcja to melodia znacznie bardziej odległej przyszłości, nie jest to kwestia zapewne najbliższych dziesięciu lat.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL).(EL) Panie przewodniczący! Fakt, że jako Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordycka Zielona Lewica jesteśmy za rozszerzeniem Unii Europejskiej, zwłaszcza w odniesieniu do Bałkanów Zachodnich, nie oznacza, że nie martwią nas dwie sprawy:

Pierwsza dotyczy tego, że ostatecznym rezultatem naszych działań nie jest Europa spójności i solidarności społecznej – jest to Europa rynku; a po drugie, w pewnych okolicznościach polityka rozszerzenia ma problematyczny związek z prawem międzynarodowym. Odnoszę się tu do sprawozdania na temat FYROM, w którym sprawozdawca, w miejscach gdzie nie rozstrzyga jednostronnie kwestii nazwy, jak to jest w ust. 17, systematycznie unika stwierdzenia, że poszukiwane jest rozwiązanie i że należy go szukać w ramach ONZ. To odniesienie sprawia, że problem ten nabiera rangi międzynarodowej, którą zresztą faktycznie ma, gdyż nie jest to tylko problem dwustronny, przy czym wysyłany zostaje bardziej trafny komunikat, niż ogólna nadzieja, że problem ten rozwiąże się sam.

Również – można by powiedzieć: O tempora, o mores! – to, że FYROM uczestniczy – powtarzam: uczestniczy – w misjach wojskowych UE w Afganistanie, uznaje się za ważny atrybut FYROM, państwa o niewielkich zasobach gospodarczych i wojskowych, podobnie jak fakt jednostronnego uznania przez to państwo Kosowa, wbrew rezolucji 1244/1999 ONZ.

Rozszerzenie polityczne, przy problematycznych relacjach z prawem międzynarodowym, jest moim zdaniem problematyczne samo w sobie.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD). (SK) Chciałbym rozpocząć od stwierdzenia, że uznaję sprawozdania na temat Chorwacji i Macedonii za dobre i znakomicie przygotowane, a więc, moim zdaniem, powinniśmy nagrodzić brawami pracę sprawozdawców i poprzeć przyjęcie tych sprawozdań.

Odnośnie do Turcji, w moim odczuciu bawimy się tu w chowanego. Władze Turcji otwarcie deklarują wysiłki na rzecz zmian, jednakże w świecie rzeczywistym zachodzi niewiele zmian w społeczeństwie. Ojcowie nadal sprzedają swoje córki lub wymieniają je za bydło. Mężczyźni kupujący żony traktują je jak niewolnice.

Jestem głęboko przekonany, że proces zbliżenia do siebie cywilizacji będzie skomplikowany i długotrwały, przy czym nie będzie on prosty ani dla nas, ani dla społeczeństwa tureckiego. Dlatego w tym przypadku powinniśmy się uzbroić w cierpliwość i musimy być przygotowani na długie negocjacje, jednakże w negocjacjach tych musimy postępować właściwie i honorowo, otwarcie mówiąc o wszystkich problemach. Leży to zarówno w naszym interesie, jak i w interesie mieszkańców Turcji, przy czym rozwiązanie tego problemu i doprowadzenie negocjacji do szczęśliwego końca będzie stanowić duże osiągnięcie zarówno dla Europy, jak i dla Turcji.

 
  
MPphoto
 

  Ioannis Kasoulides (PPE). – Panie przewodniczący! W grupie EPP wszyscy popierają rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z FYROM zgodnie z zaleceniami Komisji. Wiemy też, że FYROM i Grecja muszą osiągnąć porozumienie w sprawie nazwy, aby negocjacje te mogły się rozpocząć.

Sprawa nazwy stanowi prawdziwy problem polityczny w Grecji. Żaden rząd grecki nie przetrwa, jeżeli zezwoli się na negocjacje bez porozumienia w sprawie nazwy. Taka jest rzeczywistość polityczna. Niezależnie od tego, jak koledzy posłowie oceniają tę kwestię, jeżeli mamy być dobrymi doradcami, musimy udzielić FYROM przyjaznej, elastycznej porady. Odrzucając kwestię nazwy, np. nazywając ją „komiczną”, stajemy się złymi doradcami dla FYROM i nie przysłużymy się sprawie.

Turcja powinna wiedzieć, jak duże jest tureckie dossier jak na kraj z taką populacją. Dotyczy ono zdolności UE do przyjęcia takiego rozszerzenia, ograniczeń budżetowych itp., tak więc Turcja powinna rozumieć, o ile łatwiejsza byłaby jej droga do przystąpienia do Unii – przy tym bez przeszkód i zamrożonych rozdziałów – bez obciążenia sprawą Cypru. Musi ona wnieść swój wkład w kwestii gwarancji, obecności wojsk oraz prawa do jednostronnej interwencji wojskowej, której Cypr nie potrzebuje.

 
  
MPphoto
 

  Victor Boştinaru (S&D). – Panie przewodniczący! Cieszą mnie podejmowane starania oraz postępy poczynione przez Chorwację, zmierzające do przystąpienia do Unii Europejskiej. Będą one zdecydowanie stanowić ogromny krok naprzód w kierunku integracji europejskiej dla całego regionu Bałkanów Zachodnich. Mam nadzieję, że rok 2010 również okaże się dobry dla Chorwacji i Bałkanów Zachodnich, jednakże chciałbym też podkreślić konieczność uwzględnienia i adekwatnego odniesienia się do kwestii uchodźców oraz osób, które musiały przemieścić się wewnątrz kraju.

Proszę zobaczyć ostatnie sprawozdanie Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Jak państwo wiecie, w 2005 roku Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia oraz Czarnogóra, podpisały porozumienie w Sarajewie – tak zwaną deklarację sarajewską. Porozumienie to miało na celu rozwiązanie problemu bardzo dużej liczby uchodźców oraz osób, które musiały przemieścić się wewnątrz kraju w wyniku konfliktu w tym regionie. Mimo to, jest to zagadnienie nadal nierozwiązane. Bardzo bym chciał, żeby Chorwacja wreszcie potwierdziła swoją gotowość do ponownego wprowadzenia w życie deklaracji sarajewskiej oraz do zakończenia sytuacji, którą uważam za bardzo delikatną, przynajmniej przed stowarzyszeniem z Unią.

Z zadowoleniem przyjmuję zobowiązanie Komisji do ponownego uruchomienia negocjacji jeszcze tej wiosny, przy czym powtarzam tu przed państwem, że problem ten musi zostać rozwiązany raz na zawsze zanim Chorwacja wstąpi do UE.

Uwaga końcowa na temat Turcji: chciałbym zachęcić państwa, by przy ocenie Turcji nie kierować się naszymi uprzedzeniami w odniesieniu do religii, pochodzenia etnicznego i innymi komunałami.

 
  
MPphoto
 

  Lena Ek (ALDE). (SV) Panie przewodniczący! Jako wiceprzewodnicząca delegacji Parlamentu do Chorwacji, czekam na dzień, kiedy posłowie chorwaccy zasiądą na ławach tego Parlamentu. Chorwacja przebyła długą drogę w staraniach o członkostwo i podjęła wiele trudnych decyzji, aby poradzić sobie z wymiarem europejskim. Zanim jednak będzie mogła uzyskać status członkowski należy jeszcze ułożyć bardzo ważne kawałki tej układanki.

Sprawą szczególnie bliską memu sercu jest decentralizacja – innymi słowy, podejmowanie decyzji politycznych możliwie blisko obywateli. Kiedy dodamy czwarty szczebel decyzyjny, jak w przypadku członkostwa w UE, szalenie ważne będzie, by obywatele byli świadomi, które decyzje mają być podejmowane na szczeblu lokalnym, regionalnym, krajowym, a które na szczeblu europejskim. W tej sprawie, jak wykazuje sprawozdanie, wiele jeszcze pozostaje do zrobienia.

Inne słabe punkty to pewność prawa, zwalczanie korupcji oraz pozycja kobiet na rynku pracy – obszary, w których Chorwacja musi poczynić dalsze starania. Mimo to widzę znaczne postępy, a nowy rząd Chorwacji również przywiązuje wielką wagę do tych zagadnień. Mam szczerą nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać zanim koledzy z Chorwacji dołączą do nas w Parlamencie.

 
  
MPphoto
 

  Michail Tremopoulos (Verts/ALE).(EL) Panie przewodniczący! Chciałbym podkreślić, że Bałkany starają się obecnie, podobnie jak przez cały wiek XX, osiągnąć równowagę między trudnym dziedzictwem nacjonalizmu a potrzebą wspólnej perspektywy europejskiej w najbliższej przyszłości.

Dzisiejszy wniosek w sprawie rezolucji na temat FYROM stara się odzwierciedlić tę delikatną równowagę. Nie do końca się to jednak udaje. Naciski na niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji stwarzają obawy przed wysyłaniem niewłaściwych sygnałów w rozmowach na temat nazwy. Z drugiej jednak strony, odłożenie tej sprawy na czas nieokreślony może spowodować równie bezproduktywne zachowanie.

Niektóre z poprawek są pozytywne. Chciałbym jednak podkreślić, że wszelkie formy nacjonalizmu szkodzą pierwszym rzędzie własnemu krajowi. Grecja musi osiągnąć swoją własną równowagę. Jako Grek z Macedonii, wzywam do większego opanowania. W sporze dotyczącym nazwy potrzebne jest współistnienie dwóch różne samookreśleń, które stosują jednocześnie nazwę Macedonia. Ten rodzaj kompromisu przyspieszyłby budowanie wzajemnego zaufania, które jest tak niezbędne w obecnych czasach kryzysu ekologicznego, gdy bezpośredni sąsiedzi muszą być postrzegani jako partnerzy w jego zwalczaniu.

 
  
MPphoto
 

  Edvard Kožušník (ECR). (CS) Chciałbym rozpocząć od podziękowania kolegom posłom za przygotowanie całego sprawozdania. Jednocześnie, pragnę powitać nowego komisarza i życzyć mu wszelkich sukcesów w bardzo interesujących zadaniach, jakie go czekają. Mam zaledwie trzy uwagi, gdyż wiele już powiedziano w trakcie bieżącej debaty. W mojej opinii powinniśmy też podkreślić fakt, iż samo rozszerzenie należy rozumieć jako jedno z możliwych rozwiązań w przywracaniu wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej i nie powinniśmy tracić tego aspektu z oczu. Moja druga uwaga dotyczy terminu „wszechstronność”. Moim zdaniem, musimy w sposób wszechstronny przyjrzeć się kwestii Bałkanów i nie możemy przy tym koncentrować się na jednym konkretnym kraju, czy to na Chorwacji, czy Macedonii, lecz powinniśmy przyjąć wszechstronne podejście z udziałem krajów takich jak np. Serbia. W przypadku Turcji również musimy wyraźnie powiedzieć „tak” lub „nie”, gdyż nie można mydlić Turcji oczu i obiecywać możliwego członkostwa w przyszłości. Musimy wyraźnie powiedzieć „tak” lub „nie”.

 
  
MPphoto
 

  Willy Meyer (GUE/NGL). (ES) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie urzędujący przewodniczący Rady! W chwili obecnej Unia Europejska musi uważnie śledzić negocjacje na najwyższym szczeblu z przywódcami dwóch głównych społeczności na Cyprze.

Turcja odgrywa bardzo negatywną rolę w tych negocjacjach. Nie popiera rozsądnego rozwiązania, a tym samym Unia Europejska musi wysłać jasny, jednoznaczny komunikat: Turcja nie może utrzymywać 40 tysięcy żołnierzy okupujących północną część Cypru naruszając przepisy prawa międzynarodowego. Nie może nadal okupować miasta Famagusta z naruszeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa. Nie może nadal wysyłać na północ wyspy, osadników którzy tłumią społeczność Turków cypryjskich. To właśnie droga obierana obecnie przez Turcję.

Unia Europejska, Komisja, Rada i Parlament muszą wysłać Turcji jednoznaczny sygnał: jeżeli Turcja utrzyma swoje stanowisko, nigdy nie będzie mogła zostać włączona do Unii Europejskiej. To jest właśnie komunikat, który należy wysłać w tym krytycznym punkcie w negocjacjach nad ponownym zjednoczeniem Cypru, będącego państwem członkowskim Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD).(EL) Panie przewodniczący! Nie bagatelizuję faktu, że Turcja jest dużym państwem, które jednak, oprócz wewnętrznych problemów społecznych odnotowanych w przedmiotowym sprawozdaniu, moim zdaniem, działa w swojej polityce zagranicznej w sposób pełen sprzeczności.

Stąd też, chociaż rząd turecki stara się zaprezentować jako umiarkowany, siły zbrojne tego kraju wydają się zachowywać agresywnie w stosunku do Grecji, stale naruszając przestrzeń powietrzną Grecji w rejonie Morza Egejskiego, a także stale nękając Frontex. Należy zauważyć, że pomimo iż zarówno Grecja, jak i Turcja należą do NATO, a więc tym samym są sojusznikami, Turcja grozi Grecji casus belli w sprawie rozszerzenia swoich wód terytorialnych i odmowy uznania państwa Cypr, będącego członkiem Unii Europejskiej.

Wreszcie, rząd Turcji wydaje się też być obecnie niezdolny do zabezpieczenia suwerenności narodowej w kraju i planuje utworzenie nowego rodzaju Wspólnoty Ottomańskiej, jak wyraźnie wynikało ze spotkania w Sarajewie na początku listopada, w którym uczestniczył minister Davutoglu. Posunięcia rządu tureckiego wydają mi się również dziwne w aspekcie otwarcia na Iran, co stoi w sprzeczności z przyjętymi poglądami wspólnoty międzynarodowej i Unii Europejskiej.

Ponadto, nie powinniśmy bagatelizować tego, że w sprzeczności z zaplanowanymi działaniami, Turcja zezwala na przepływ nielegalnych imigrantów przez swoje terytorium do krajów Unii Europejskiej, a może nawet zachęca do tego, i nie spełnia swoich zobowiązań udzielenia praw do dokowania i lądowania cypryjskich statków i samolotów.

 
  
MPphoto
 

  Gunnar Hökmark (PPE). – Panie przewodniczący! Chciałbym podziękować panu posłowi Swobodzie za sprawozdanie na temat Chorwacji. Uwzględnia ono starania i osiągnięcia rządu chorwackiego. Myślę, że należy powiedzieć, iż państwo to przybliża się do członkostwa, co podkreśla potrzebę finalizacji negocjacji z Chorwacją w 2010 roku – mówię to do Prezydencji Rady.

Myślę jednak, że warto podkreślić przekaz, iż wysiłki poczynione przez Chorwację nie były czynione wyłącznie dla naszej korzyści. Sprawiają one, że Chorwacja staje się lepszym krajem i lepszym społeczeństwem dla swoich obywateli, a dzięki temu Chorwacja staje się też lepszym sąsiadem i wnosi swój wkład w Europę, gdyż zwalczanie przestępczości zorganizowanej czy korupcji musi odbywać się we wszystkich krajach, a osiągnięcia Chorwacji są dla nas korzyścią.

To samo dotyczy innych krajów kandydujących. Wszystkie osiągnięcia, jakie widzimy, są korzystne dla Europy i muszę powiedzieć, że nasze doświadczenia procesu rozszerzania Unii pokazują, iż nie mamy czego żałować w sprawie dokonanych osiągnięć. Powinniśmy przyjąć tę samą perspektywę mówiąc o Turcji, Macedonii, czy innych krajach Bałkanów Zachodnich. Kiedy kraje te przeprowadzają reformy, stają się one sąsiadami. Jeżeli zatrzaśniemy drzwi, ryzykujemy nowe problemy i nowe zagrożenia dla wartości europejskich. Powinniśmy podkreślać, że trzeba wspólnie iść naprzód w kierunku lepszego rozszerzenia Europy w oparciu o kryteria, które w pełni popieramy.

 
  
MPphoto
 

  Luigi Berlinguer (S&D). (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Zakończenie negocjacji z Chorwacją w 2010 roku jest celem wykonalnym, a sprawozdanie pana posła Swobody stanowi wyważoną analizę postępów i działań, które jeszcze należy podjąć.

Obecnie obszar wymagający poważnych reform stanowi wymiar sprawiedliwości. Nie wystarczy ukończyć niezbędne reformy systemowe, przyjąć nowe ustawodawstwo i współpracować w wymagany sposób z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii.

Podkreślam potrzebę budowania prawdziwej kultury prawnej i mentalności zgodnej ze standardami europejskimi. Dla tego procesu konieczna jest niezawisłość sądów, która teraz stanowi centralne zagadnienie, a także szkolenia, rekrutacja i awanse sędziów – innymi słowy, rząd nie może narzucać sędziom żadnych warunków. Wzywam Komisję do rozważenia potrzeby poważnych działań ukierunkowanych na te zagadnienia w końcowym stadium negocjacji.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Duff (ALDE). – Panie przewodniczący! Pozdrowienia dla komisarza Fülego. Jak wiemy, rozmowy panów Christofiasa i Talata znajdują się w krytycznym stadium. Aby odnieśli oni sukces, opinia publiczna musi dojść do pewnej ugody. Pilnie potrzebne jest budowanie zaufania. Turcja powinna wysyłać sygnały. Niestety, handel wydaje się zupełnie zablokowany, a więc rozpoczęcie wycofywania wojsk jest trudnym, lecz mądrym gestem w kierunku budowania poparcia publicznego na południu i północy, aby pokazać, że plany dotyczące stałej ugody są faktycznie szczere.

Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że jeśli problem Cypru nie zostanie teraz rozwiązany, to szanse na postępy związane z stowarzyszeniem Turcji są faktycznie mizerne. Nadszedł czas działania. Mam nadzieję, że w ramach swojej odpowiedzi na debatę Komisja udzieli odpowiedzi kilku moim przedmówcom, którzy podnosili kwestię Cypru.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro (PPE). (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Pragniemy poprzeć członkostwo Chorwacji i dlatego wzywamy władze Chorwacji do zapewnienia, że majątek obywateli włoskich, znacjonalizowany po zakończeniu II wojny światowej i nadal znajdujący się w posiadaniu instytucji państwowych lub gminnych, pomimo wymogów prawa europejskiego, zostanie zwrócony jego prawowitym właścicielom.

Pragniemy poprzeć członkostwo Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii i dlatego właśnie wzywamy do przestrzegania zasady konsensusu, stanowiącego część historii Unii Europejskiej, a także wzywamy instytucje europejskie do zaoferowania swojego życzliwego wsparcia dla poglądów wszystkich państw członkowskich dotyczących przyczyn blokowania tej drogi rozwoju.

Z Turcją chcemy rozmawiać językiem prawdy. Sprawozdanie pani poseł Oomen-Ruijten ma taką zaletę: nie zaprzecza ono, że droga do celu usłana jest problemami, a także traktuje sprawę bez uprzedzeń, przyjmując kryteria kopenhaskie jako stały punkt odniesienia. Parlament słusznie więc ostro potępia naruszenia praw człowieka i brak demokracji.

To nie w tej Izbie są jednak osoby, które sprawiają, że droga tego wniosku o członkostwo wygląda wręcz paradoksalnie. Można je znaleźć wśród przedstawicieli wielu rządów, którzy na każdym spotkaniu składają obietnice, które następnie odwołują w kuluarach. W oparciu o sprawozdanie pani poseł Oomen-Ruijten, można jednak stwierdzić, że użyteczne jest wzmacnianie narzędzi uprzywilejowanego partnerstwa w oczekiwaniu na rozwój, określony nie na podstawie uprzedzeń, ale na gruncie pełnego i odpowiedzialnego przyjęcia treści dorobku wspólnotowego.

 
  
  

PRZEWODNICZY: RODI KRATSA-TSAGAROPOULOU
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Kinga Göncz (S&D). (HU) Chciałabym skomentować sprawozdanie w sprawie Chorwacji i Macedonii. Moim zdaniem należy stwierdzić, że postępy w procesie akcesyjnym dotyczącym krajów południowo-wschodniej Europy wyraźnie leżą w interesie Unii Europejskiej, gdyż stabilizacja, dobrobyt i postępy reform w regionie są ważne nie tylko dla krajów kandydujących, lecz również dla całej Unii Europejskiej. W przypadku obydwu państw sprawy dotyczące stosunków sąsiedzkich wstrzymują postępy prac. Jestem przekonana, że niezmiernie ważne jest okazanie stosownej mądrości politycznej, odwagi oraz obustronnej dobrej woli w celu rozwiązania tych problemów, nie tylko przez te kraje kandydujące, lecz również po stronie państw członkowskich Unii Europejskiej. Tak się stało w przypadku Chorwacji, mam więc szczerą nadzieję, że zobowiązanie podjęte przez prezydencję hiszpańską przyspieszy również postępy praw w kwestii nazwy, co dotyczy Macedonii i Grecji. Jako trzeci członek trojki prezydencji, Węgry powinny kontynuować ten proces i pomagać w jego realizacji.

 
  
MPphoto
 

  Nadja Hirsch (ALDE).(DE) Pani przewodnicząca! Po pierwsze, gratuluję panu komisarzowi Fülemu wyboru na to stanowisko. Chciałabym również pogratulować panu posłowi sprawozdawcy Hannesowi Swobodzie dobrze wykonanej pracy. Sprawozdanie to zawiera bardzo wyważoną prezentację postępów Chorwacji. Jednocześnie wyraźnie wskazano w nim obszary, gdzie Chorwacja musi podjąć dalsze działania w celu umożliwienia finalizacji procesu akcesyjnego.

Istotne jest również to, że dane statystyczne opracowane na podstawie badania Eurobarometru przeprowadzonego jesienią zeszłego roku wskazują, iż 84 % Chorwatów jest niezadowolonych z demokracji w swoim kraju. Oznacza to, że konieczna jest nie tylko reforma systemu sądowniczego, lecz także poprawa sytuacji mniejszości. Ważne jest również zagwarantowanie wolności prasy. Reformy te muszą zostać zainicjowane i wprowadzone w życie, lecz przede wszystkim muszą zyskać poparcie ludności. Pod względem formalnym kryteria można, oczywiście, spełnić bardzo szybko, jednakże wszyscy obywatele muszą popierać ten proces i chcieć stowarzyszenia Chorwacji z UE.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Leszek Wałęsa (PPE).(PL) Pani przewodnicząca! Przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej w niektórych środowiskach wzbudza wiele kontrowersji. Żeby jednak ten proces odbywał się za obustronnym zrozumieniem, należy zapewnić jego jakość. Wypełnienie twardych, ale jasnych warunków, zrozumiałych i zaakceptowanych przez obie strony, jest podstawą przyjęcia nowych członków, dotyczy to również Turcji.

Chciałbym teraz podziękować sprawozdawczyni, pani Rii Oomen-Ruijten, za wyczerpujące sprawozdanie z postępów Turcji w 2009 r. W tym roku jest ono bardziej krytyczne i niestety słusznie zwraca uwagę na niewielkie postępy poczynione przez Turcję, szczególnie w kwestiach wolności obywatelskich i wymiaru sprawiedliwości. Ale zeszły rok to nie tylko stagnacja w procesie demokratyzacji, dlatego należy być krytycznym tam, gdzie nie nastąpił progres czy wręcz nastąpił regres, ale również docenić zmiany na lepsze. Bo z jednej strony dopuszcza się w Turcji zaniedbania w dziedzinie umacniania zasad państwa prawa, na tych prawach jest oczywiście konstytucja i należy uczynić ją priorytetem. Z drugiej strony Turcja wkłada duży wysiłek w rozpoczęte negocjacje i witam z uznaniem przemiany i turecką chęć kontynuowania reform na rzecz sprostania kryteriom z Kopenhagi.

Ale dobre chęci to nie wszystko. Ankara ma nadal przed sobą wiele wyzwań na drodze do członkostwa do Unii Europejskiej i te wyzwania nie są łatwe. Ufam, że Turcji uda się pokonać wszystkie przeszkody, i życzę powodzenia w reformowaniu kraju.

 
  
MPphoto
 

  Debora Serracchiani (S&D). (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Członkostwo Chorwacji w Unii Europejskiej stanowi istotny akcent krystalizowania się tożsamości europejskiej, zdolnej do wyrażania wspólnych wartości naszej nowej Europy, w którą włączony zostaje niezatarty indywidualny charakter jej wielu mieszkańców.

Republika Chorwacji podjęła znaczne starania, by spełnić wymagane standardy, zwłaszcza w zakresie walki z przestępczością zorganizowaną poprzez nowe środki ukierunkowane na zwalczanie mafii; niezbędne są jednak dalsze prace, szczególnie w obszarze sądownictwa, zanim można będzie zakończyć negocjacje w 2010 roku.

Instytucje Republiki Chorwacji mogą poczynić dalsze kroki na drodze spełniania wymogów pierwszego protokołu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, podpisanego w Paryżu w 1952 roku, jeśli rozważą zwrot znacjonalizowanego majątku prawowitym właścicielom.

 
  
MPphoto
 

  Sophia in 't Veld (ALDE). – Pani przewodnicząca! Przede wszystkim ja również chciałabym powitać pana komisarza Fülego w tej Izbie.

Pani poseł sprawozdawczyni przedstawiła bardzo wyważony projekt rezolucji. Turcja faktycznie poczyniła postępy, jednakże pilnie należy zająć się pewnymi niepokojącymi sprawami. Wyeliminowane musi zostać zatrważające zjawisko zabójstw honorowych, podobnie jak zjawisko zabójstw transseksualistów. Zaledwie wczoraj dowiedzieliśmy się o kolejnym zabójstwie transseksualnej kobiety w mieście Antalya. Rząd Turcji musi pilnie zadbać o to, by zabójstwa transseksualistów nie były już bezkarne.

Ponadto ponownie apeluję do rządu tureckiego o zapewnienie wolności zrzeszania się i położenie kresu systematycznym próbom zamknięcia organizacji LGTB. W rezolucji słusznie nawołuje się do zapewnienia wolności wyznania i swobody wypowiedzi. Dla liberała wolności te stanowią podstawę naszej demokracji i są niepodważalnym warunkiem członkostwa w UE.

Jednakże jeżeli wymagamy, by Turcja przestrzegała standardów UE, musimy być pewni, że sami je spełniamy. Jest to kwestia wiarygodności i autorytetu moralnego. Homofobia, przymusowe nauczanie religii oraz ograniczenia wolności prasy muszą być w równym stopniu zwalczane w obecnych państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) Jak zostało to podkreślone w sprawozdaniu pani poseł Oomen-Ruijten, w 2009 roku Turcja wyraźnie zobowiązała się do podążania drogą reform i zachowania dobrych stosunków z sąsiadami. Ponadto, jej władze zachęcały do debaty publicznej w kilku obszarach o kluczowym znaczeniu dla procesu reform, jak na przykład: rola systemu sądowniczego, prawa mniejszości etnicznych, a także rola armii w życiu politycznym kraju.

Z drugiej strony, podpisanie umowy w sprawie Nabucco pokazało zaangażowanie Turcji w zapewnienie bezpiecznych dostaw gazu w Europie, na co wskazują też negocjacje Turcji związane z przystąpieniem do Europejskiej Wspólnoty Energetycznej.

Turcja pokazała, jak kluczową rolę odgrywa w regionie, nawiązując normalne stosunki z Armenią i poprawiając stosunki z Irakiem oraz regionalnym rządem kurdyjskim. Nie możemy też oczywiście zapominać o jej współpracy w ramach synergii czarnomorskiej uruchomionej trzy lata temu, która ma na celu promowanie stabilizacji i reform w krajach wokół Morza Czarnego.

Wreszcie, chciałbym, byśmy nie zapominali pewnych podstawowych powodów przemawiających za stowarzyszeniem tego kraju z Unią Europejską. Turcja jest zdecydowanie członkiem rodziny europejskiej oraz ważnym partnerem w dialogu międzycywilizacyjnym. Przybliżenie świeckiej, demokratycznej i nowoczesnej Turcji do Unii Europejskiej jest zdecydowanie korzystne dla naszej wspólnoty.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D).(HU) Bardzo się cieszę, że sprawami związanymi z rozszerzeniem Unii będzie się zajmować pan komisarz Füle, który – jako polityk pochodzący z Europy Środkowej – najlepiej rozumie brzemię Europy Południowo-Wschodniej i Bałkanów Zachodnich jeśli chodzi o konflikty między grupami etnicznymi oraz dwustronne spory między sąsiadami. Bałkany Zachodnie i całe Bałkany nigdy nie były stabilne, z wyjątkiem krótkiej epoki Jugosławii za czasów Tito. Stowarzyszenie z Unią stanowi jedyną możliwość stabilizacji tego regionu. Udowodniły to akcesje w lat 2004 i 2007, co ilustruje, na przykład, pozytywny wpływ na stosunki pomiędzy Węgrami a Rumunią.

Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę pana komisarza Fülego i Parlamentu na fakt, że wszystkie problemy między grupami etnicznymi, wszelkie ważne zagadnienia oraz stosunki sąsiedzkie należy rozwiązać przed stowarzyszeniem, gdyż po przystąpieniu Unia Europejska będzie bezsilna w obliczu takich spraw. Spójrzmy choćby na nierozwiązany problem Rosjan na Łotwie, albo na Słowację, gdzie polityka rządu premiera Fico doprowadziła do zaognienia stosunków między słowacką większością a węgierską mniejszością.

Dlatego też, w przypadku Bałkanów Zachodnich, gdzie takie problemy są jeszcze bardziej skomplikowane, szczególnie ważne jest doprowadzenie do porozumienia w ich sprawie w odniesieniu do każdego kraju. Chorwacja jest krajem sąsiadującym z Węgrami, a więc bardzo ważne jest, by stała się ona członkiem Unii Europejskiej jak najszybciej. Dla Chorwacji niezmiernie ważne będzie stawienie czoła obowiązkom związanym z wojną i umożliwienie powrotu uchodźców. Jest to bardzo ważna sprawa. Negocjacje z Macedonią należy rozpocząć możliwie szybko, o czym wspomniał pan poseł Thaler w swoim doskonałym sprawozdaniu. Wreszcie, co się tyczy Turcji, do czasu zagwarantowania autonomii Kurdów w najszerszym możliwym tego słowa znaczeniu, do czasu rozwiązania kwestii praw kobiet oraz mniejszości seksualnych, jak i do chwili przeprosin ze strony Turcji za ludobójstwo Ormian, Turcja nie może stać się członkiem Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Metin Kazak (ALDE).(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chciałbym pogratulować pani poseł Oomen-Ruijten jej skrupulatnej pracy. Jednakże wydaje mi się, że istnieje różnica między tekstem przyjętym w zeszłym roku, a obecnie proponowanym nam w sprawie Turcji.

W swojej rezolucji z 2009 roku Parlament podkreślił sprawę negocjacji na Cyprze, lecz nie określił żadnych warunków wstępnych dotyczących kolonizacji ani sytuacji miasta Famagusta. Sprawy te zostały ujęte w sześciu rozdziałach negocjacji, które są prowadzone pod auspicjami ONZ. Dlatego też sądzę, że przyjęcie przez Parlament zdecydowanego jednostronnego stanowiska może zaszkodzić tym negocjacjom i sprawić, że będziemy stronniczy w tej kwestii.

Jak to podkreślił 16 listopada 2006 r. poprzedni komisarz, oddanie miasta Famagusta prawowitym mieszkańcom stanowi problem, który musi zostać rozwiązany pod auspicjami ONZ w ramach ogólnego rozwiązania kwestii cypryjskiej.

Chciałbym zacytować inną konkluzję Rady. W 2004 roku turecka społeczność na Cyprze jasno wyraziła wolę przyszłego stowarzyszenia z UE. Rada zdecydowała o zakończeniu izolowania tej społeczności i ułatwieniu ponownego połączenia Cypru przez promowanie rozwoju gospodarczego społeczności tureckiej na Cyprze.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  György Schöpflin (PPE). – Pani przewodnicząca! Pragnę powitać pana komisarza Fülego i pana ministra. Wszyscy będą zadowoleni z postępów czynionych przez Chorwację pod koniec procesu akcesyjnego. Kluczowe obszary rządzenia należy zaadaptować do wymogów acquis, przy czym trzeba wyraźnie powiedzieć, że niektóre z tych zmian będą się odbywać wbrew pewnym tradycjom i oczekiwaniom. Tak więc negocjowanie transformacji wymaga aktu ogromnej woli politycznej.

Pozwolę sobie dodać, że wysiłek ten się opłaci, zwłaszcza dla względnie małego państwa jakim jest Chorwacja. To samo stosuje się do innych państw Bałkanów Zachodnich. Jak sądzę, rozumie się samo przez się, że członkostwo w UE daje zestaw korzyści politycznych, gospodarczych, kulturowych i związanych z bezpieczeństwem.

Największy problem związany z dostosowaniem leży jednak gdzie indziej. Zmiana struktur zarządzania to jedno, a zupełnie inną sprawą jest zmiana podejścia społeczeństwa na coś zupełnie innego niż formy i treść opracowane w Unii Europejskiej. Te dwie sprawy bardzo często są od siebie bardzo odległe, przy czym oczywiście znajdą się w społeczeństwie czynniki, często bardzo wpływowe, które w nowym systemie będą widzieć wyłącznie złe strony.

Nie miejmy co do tego żadnych złudzeń. Władze Chorwacji nie tylko muszą zakończyć negocjacje z Unią Europejską, ale jednocześnie, muszą robić wszystko co w ich mocy, by zmienić nastroje społeczne. Może się to okazać trudniejszym zadaniem.

 
  
MPphoto
 

  Maria Eleni Koppa (S&D).(EL) Pani przewodnicząca! Trzy sprawozdania, które dzisiaj poddajemy debacie, wyrażają zdecydowane stanowisko Parlamentu Europejskiego w sprawie kontynuacji procesu rozszerzenia. Istnieją jednak między nimi ważne różnice.

Pozwolę sobie rozpocząć od pogratulowania panu posłowi Hannesowi Swobodzie jego sprawozdania w sprawie Chorwacji. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że państwo to niedługo przyłączy się do Unii Europejskiej.

Co zaś się tyczy Turcji, przesłanie płynące z niezmiernie wyważonego sprawozdania pani poseł Oomen-Ruijten pozostaje takie samo jak w latach poprzednich. Turcja musi honorować wszystkie swoje zobowiązania umowne, podobnie jak zrobiły to wszystkie uprzednie kraje kandydujące. Ostatecznym celem jest i musi być przystąpienie. Nie możemy jednakże dopuścić do akcesji z zastosowaniem wybranych warunków, dostosowanej do Turcji. Turcja jest dużym państwem, które musi zaakceptować to, że kontynuacja reform, poszanowanie dla praw człowieka, właściwa pomoc w rozwiązaniu kwestii Cypru, stosunki dobrosąsiedzkie oraz usunięcie casus belli przeciwko państwu członkowskiemu stanowią kroki zbliżające ją do Unii.

Odnośnie do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, sprawozdanie pana posła Zorana Thalera zawiera pozytywny komunikat dla tego państwa. Ze swojej strony, Grecja wzywa przywódców FYROM do przystąpienia w dobrej wierze do negocjacji, aby można było doprowadzić do zadowalającego rozwiązania w ramach ONZ. Rząd Grecji wie, że procesowi temu trzeba nadać nowy rozmach i jest zdeterminowany, by rozwiązać tę kwestię. Oczekujemy równie uczciwego podejścia z drugiej strony.

 
  
MPphoto
 

  Andrey Kovatchev (PPE).(BG) Pani przewodnicząca, panie komisarzu Füle! Witamy w tej Izbie. Życzę panu samych sukcesów w pracy. Pragnę podziękować panu posłowi Swobodzie, panu posłowi Thalerowi oraz pani poseł Oomen-Ruijten za ich wyważone, obiektywne sprawozdania.

Parlament Europejski wielokrotnie deklarował swoje polityczne pragnienie, by kraje Bałkanów Zachodnich dołączyły do Unii Europejskiej. Wyrażał też gotowość do udzielenia pomocy tym krajom, aby szybko spełniły kryteria członkostwa. Chorwacja już znajduje się na ostatniej prostej. Mam ogromną nadzieję, że traktat akcesyjny tego państwa zostanie podpisany jeszcze w tym roku. Była Jugosłowiańska Republika Macedonii poczyniła postępy w spełnianiu kryteriów wszczęcia procesu przedakcesyjnego. Spodziewane jest, że Rada Europejska potwierdzi decyzję Komisji Europejskiej, podjętą pod koniec ubiegłego roku i uruchomi proces akcesyjny. Aby to mogło nastąpić, Była Jugosłowiańska Republika Macedonii musi podjąć dalsze starania na rzecz rozwiązania problemów z sąsiadami w duchu europejskim. Jeżeli władze w Skopje okażą wolę polityczną, żeby nie wykorzystywać historii, niezależnie od tego, czy będzie to historia starożytna, czy współczesna, i żeby rozmawiać o aktualnych intencjach politycznych lub narodowych, można będzie osiągnąć kompromis. Historia musi nas łączyć, a nie dzielić. Niech historycy wyciągają akademickie wnioski, lecz nie muszą stać na drodze żadnego kraju kandydującego do Europy. Tak zwana mowa nienawiści nie może być tolerowana. Chciałbym wspomnieć w szczególności podręczniki szkolne. Nie mogą one zawierać opisów wrogo nastawiających dzieci do innych państw członkowskich.

Sposobem na zwiększenie zaufania na Bałkanach jest nie tylko liberalizacja reżimu wizowego, która już weszła w życie, z czego niezmiernie się cieszę, lecz także – moim zdaniem – wspólne upamiętnianie dat historycznych i bohaterów wspólnych dla określonych krajów bałkańskich. Mam nadzieję, że zalecenia sprawozdań zostaną uwzględnione przez odpowiednie instytucje państw członkowskich. Życzę Chorwacji, Macedonii i Turcji wszelkich sukcesów na ich drodze do Europy.

 
  
MPphoto
 

  Evgeni Kirilov (S&D). – Pani przewodnicząca! Powinniśmy nadal wspierać perspektywę członkostwa krajów Bałkanów Zachodnich w UE. Cały ten proces przyczynia się do stabilizacji, a więc powinniśmy utrzymać jego tempo.

Jako sprawozdawca ds. ułatwienia systemu wizowego w delegacji do Wspólnej Komisji Parlamentarnej Unii Europejskiej i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, jestem przekonany, że zniesienie wiz dla tego kraju stanowiło bardzo ważną zachętę dla jego mieszkańców. W ostatnim sprawozdaniu Komisji wskazano, że FYROM odnotowała postępy w bardzo wielu obszarach, co jest godne pochwały.

Pochodzę z sąsiedniego kraju, z Bułgarii, a my, w krajach sąsiedzkich, dostrzegamy pewne niepokojące tendencje. W mojej opinii kwestia nazwy nie powinna stać na pierwszym miejscu. Budowanie tożsamości narodowej Macedończyków rozpoczęło się po II wojnie światowej i obecnie duża część społeczeństwa określa się mianem Macedończyków. Musimy jednak trzymać się naszych wartości; nie możemy tolerować mylenia budowy tożsamości narodowej z retoryką nacjonalistyczną czy poważnymi manipulacjami historią, dotyczącymi nawet czasów starożytnych. Po drugie, ugruntowanie tożsamości narodowej nie powinno prowadzić do odczuć ksenofobicznych w stosunku do obywateli deklarujących swoje bułgarskie pochodzenie. Osoby te są znieważanie werbalnie i fizycznie, a nawet prześladowane prawnie na podstawie sfabrykowanych powodów.

 
  
MPphoto
 

  Marietta Giannakou (PPE).(EL) Pani przewodnicząca! Chciałabym pogratulować panu komisarzowi i życzyć mu samych sukcesów w tym ważnym sektorze, który objął.

To prawda, że Europa może i ma prawo kontynuować rozszerzenie. W szczególności, ludzie na Bałkanach Zachodnich mają prawo do lepszego losu i należytego udziału w prawdziwych wartościach europejskich.

Należy jednak zauważyć, szczególnie w odniesieniu do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, że lepiej byłoby, gdyby, chcąc zostać członkiem Unii, państwo to nie wykorzystywało jako narzędzia traktowanej wybiórczo historii. Musi ono nauczyć się wnosić wkład w procedury Narodów Zjednoczonych i rozwiązywać swoje problemy na drodze dyplomatycznej, a nie za pomocą propagandy. Dlatego też Byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii należy wezwać do podjęcia odpowiednich działań, jeżeli chce ona, by plany na przyszłość szybko się ziściły.

Pragnę pogratulować pani poseł Oomen-Ruijten doskonałego sprawozdania w sprawie Turcji, a także pogratulować panu posłowi Swobodzie i, oczywiście. panu posłowi Thalerowi, pomimo, że nie zgadzam się pod niektórymi względami z jego podejściem i tezami jego sprawozdania.

Musimy koniecznie zrozumieć, że jeśli osiągnięte kompromisy nie odzwierciedlają prawdy i rzeczywistości, problemy w przyszłości powrócą. Z drugiej strony, co się tyczy Turcji, chciałabym stwierdzić, że poczyniono pewne starania, ale nie osiągnięto znacznych postępów, które pozwoliłyby nam powiedzieć, że Turcja rozwiązuje swoje problemy na drodze dyplomatycznej, innymi słowy, wycofując swoje wojska z państwa europejskiego, jakim jest Cypr, lub chociaż zaczynając je wycofywać.

 
  
MPphoto
 

  Wolfgang Kreissl-Dörfler (S&D).(DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chciałbym pogratulować panu komisarzowi Fülemu nowej funkcji i życzyć mu szczęścia w realizacji tego szalenie ważnego zadania.

Powiedział pan już wyraźnie komisji, że negocjacje z Turcją dotyczą jej akcesji, a nie szalonego pomysłu uprzywilejowanego partnerstwa, który nigdy nie został odpowiednio nagłośniony przez jego zwolenników. Wyraźnie podkreślił pan jednak – co bardzo nam się podobało – że obie strony, tj. Turcja i Unia Europejska, muszą spełnić swoje zobowiązania. W takim przypadku, panie pośle Posselt, obowiązuje zasada pacta sunt servanda. Na pewno zna pan ten zwrot, stosowany przez pana byłego wybitnego przywódcę.

Ważna dla mnie jest jeszcze jedna sprawa. Naturalnie, w Turcji nadal pozostaje wiele do zrobienia, lecz podobnie jest po stronie Unii Europejskiej, niezależnie od tego, czy mówimy o kwestii Cypru, wprowadzeniu w życie praw mniejszości w Turcji, czy o aspektach politycznych lub wojskowych. Jasne jest jednak jedno. Proces ten nigdy nie będzie przebiegał linearnie. Znamy to z historii Unii Europejskiej. Wystarczy spojrzeć na procesy i procedury związane z traktatem lizbońskim. Proces akcesyjny Turcji zawsze obejmować będzie kroki naprzód i kroki wstecz.

Jeszcze jedną oczywistą sprawą jest to, że po spełnieniu przez Turcję wszystkich wymogów, kiedy będzie ona mogła przyjąć dorobek Wspólnoty, Turcja stanie się innym krajem. Jednakże traktat lizboński również do tego czasu wprowadzi trwałe zmiany w Unii Europejskiej. Powinniśmy o tym pamiętać. Jak powiedziałem, obydwie strony muszą spełnić swoje zobowiązania.

 
  
MPphoto
 

  Alojz Peterle (PPE).(SL) Jeżeli Unia Europejska naprawdę chce odegrać większą rolę na arenie międzynarodowej, musi zapewnić wzmocnienie swojej roli również w samej Europie. Oznacza to zakończenie projektu zjednoczonej Europy na południowym wschodzie. Potrzeba nam nie tylko perspektywy europejskiej, lecz także dynamiki i stymulacji.

Cieszę się, że możemy mówić o postępach wszystkich trzech państw tu omawianych i pragnę pogratulować sprawozdawcom: pani poseł Rii Oomen-Ruijten, panu posłowi Zoranowi Thalerowi oraz panu posłowi Hannesowi Swobodzie dobrze wykonanej pracy. Szczególnie cieszy mnie to, że wszystkie trzy kraje zwróciły szczególną uwagę na rozwój stosunków dobrosąsiedzkich.

Wspomniano już o umowie arbitrażowej między Słowenią a Chorwacją. Faktem jest, że rządy Chorwacji i Słowenii postrzegają kluczową kwestię tego porozumienia w zupełnie odmiennym świetle, co nie zachęca raczej do wzajemnego zaufania. Wzywam obydwa rządy do wykorzystania możliwości działań dwustronnych w celu uzgodnienia jednolitej interpretacji porozumienia oraz promowania atmosfery stosunków dobrosąsiedzkich, co mogłoby doprowadzić proces akcesyjny do szczęśliwego finału.

Szczerze gratuluję panu komisarzowi Fülemu przyjęcia tej odpowiedzialnej roli i życzę mu wszelkich sukcesów w osiąganiu ambitnych celów. Życzę również powodzenia i wielkiej mądrości prezydencji hiszpańskiej.

 
  
MPphoto
 

  Emine Bozkurt (S&D).(NL) Sąsiedzi troszczą się o siebie nawzajem i udzielają sobie wsparcia. Kiedy na osiedlach dzieje się dobrze, jest to również dobre dla ich zamieszkałych tam sąsiadów. Turcja i Cypr są sąsiadami. Kiedy patrzą na siebie spoza swoich murów, nie widzą siebie nawzajem, lecz Turków cypryjskich, którzy znajduje się między młotem a kowadłem.

Aby zapewnić istnienie sytuacji, w której wszyscy mieszkańcy Cypru znowu będą naprawdę mogli żyć razem, potrzebne jest rozwiązanie, w którym wszyscy sąsiedzi muszą odegrać swoją rolę. Sekretarz Generalny ONZ, Ban Ki Moon, wyraził w zeszłym tygodniu przekonanie, że rozwiązanie dla Cypru może się znajdować w zasięgu ręki. Parlament ma do wykonania ważne zadanie w postaci pozytywnego wkładu w rozwój sytuacji na Cyprze, konstruktywnego poszukiwania rozwiązań i usuwania przeszkód, zamiast piętrzenia ich. Owszem, Turcję należy nakłonić do podjęcia działań zmierzających do zbliżenia do takiego rozwiązania. O to właśnie apelujemy w sprawozdaniu, nad którym będziemy zaraz głosować. Jednakże to nie tylko Turcja musi podjąć działania. Wszystkie zainteresowane strony muszą odegrać swoją rolę w tworzeniu pozytywnej atmosfery, w której można będzie znaleźć dobre rozwiązanie. Przecież w ostatecznym rozrachunku właśnie tego wszyscy chcemy – rozwiązania problemu.

Musimy też pomóc innemu kraju kandydackiemu, Macedonii, w kwestii jego nazwy, aby można było rozpocząć negocjacje. Jako państwa członkowskie musimy uważać na to, by sami nie przysporzyć problemów, ale przyczyniać się do znalezienia rozwiązania.

Była Jugosłowiańska Republika Macedonii poczyniła znaczne postępy i może stanowić przykład dla innych krajów bałkańskich, stwarzając jednocześnie możliwość wzrostu stabilizacji w tym regionie. Musimy podjąć wysiłki na tym polu, przyczyniając się do rozkwitu najważniejszych produktów eksportowych UE: demokracji, praw człowieka, pokoju i bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) Chorwacja okazuje determinację w dążeniu do przystąpienia do UE, podejmując wyraźne kroki w celu spełnienia postawionych jej kryteriów. Wola polityczna została odzwierciedlona w reformach administracji publicznej i systemu sądowniczego, a także w walce z korupcją i przestępczością zorganizowaną. W systemie sądownictwa wzrosła przejrzystość działań, zmniejszyła się liczba oczekujących spraw sądowych oraz nadmiernie przedłużających się procesów. Istotnym czynnikiem jest kontynuacja ujawniania zbrodni wojennych, w czym Chorwacja w pełni współpracuje z Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Chorwacja wykazuje dobry poziom harmonizacji prawa ze wspólnotowym dorobkiem prawnym. Przeprowadza znaczne zmiany prawne i instytucjonalne, ukierunkowane na zwalczanie przestępczości zorganizowanej i mafii oraz na wzmocnienie współpracy transgranicznej organów ścigania w krajach sąsiedzkich.

W sektorze bankowym Chorwacja odnotowuje dobre wyniki, inwestorzy mają zaufanie do stanu gospodarki, utrzymano przy tym stabilną sytuację makroekonomiczną. Istnieje nadal potrzeba zakończenia programu prywatyzacji na niewielką skalę i zmniejszenia udziału państwa w gospodarce. Moim zdaniem pojednanie etnicznych grup Chorwatów i Serbów, poprawa ochrony praw mniejszości oraz integracja uchodźców, w tym odbudowa domów, zasługują na szczególne uznanie. Dlatego też wzywam Chorwację do dalszego rozwoju kultury odpowiedzialności politycznej oraz do publicznej debaty w sprawie członkostwa i konsekwencji przyłączenia do Unii, gdyż zaledwie jedna trzecia ludności obecnie uznaje wejście do UE za korzystne. Chciałbym też pogratulować nowemu komisarzowi Fülemu i powitać go w tej roli.

 
  
MPphoto
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D). – Pani przewodnicząca! Witam pana komisarza Fülego i chciałbym z tego miejsca pogratulować autorom trzech bardzo dobrze wyważonych sprawozdań. Nie ma wątpliwości, że perspektywa członkostwa w Unii popchnęła Turcję do zmian na lepsze. Ostatecznie ten islamski kraj jest wyjątkowy, gdyż podjął pierwsze działania w kierunku przyjęcia wartości europejskich prawie 100 lat temu i, pomimo rozmaitych zawirowań historii, nie zszedł z tej raz obranej drogi. Turcja jest najbardziej zachodnim z państw Wschodu i najbardziej wschodnim państwem Zachodu, a więc jej rola nie ogranicza się jedynie do Europy, ale jest wręcz globalna.

Ankara musi przyspieszyć reformy, z większą determinacją dążyć do kompromisu w sprawie Cypru, a także podjąć dalsze działania w kierunku pojednania z Armenią. Mocno popieram jednakże stanowisko grupy Socjalistów i Demokratów, że perspektywa członkostwa Turcji w UE nie powinna ulec zmianie przez zastosowanie jakichś wariantów Ersatzlösung czy innych namiastek.

 
  
MPphoto
 

  Francisco José Millán Mon (PPE). (ES) Pani przewodnicząca! Pragnę powitać pana komisarza. W obecnym dziesięcioleciu polityka rozszerzania Unii i wprowadzenia euro okazały się wielkim sukcesem Unii Europejskiej. Polityki tej nie należy zarzucać. Ponadto nie możemy naruszać zobowiązań poczynionych w stosunku do krajów kandydujących, chociaż powinniśmy przy tym respektować znane wszystkim zasady konsolidacji i współzależności.

Nie możemy też zapominać o zdolności Unii Europejskiej do przyjmowania nowych państw, czy też o potrzebie komunikowania obywatelom spraw związanych z rozszerzeniem oraz korzyści z niego płynących i konsekwencji z nim związanych.

Uwzględniając ograniczenia czasowe, pozwolę sobie na kilka krótkich uwag. Co do zasady, kraje kandydujące powinny najpierw rozwiązać wszelkie spory terytorialne i podobne kwestie, jakie mogą występować między nimi nawzajem oraz w stosunkach z państwami członkowskimi, by nie spowalniały one później funkcjonowania Unii.

W przypadku Turcji pragnę szczególnie podkreślić, jak ważne jest utrzymanie, a nawet zwiększenie tempa reform, które są też niezbędne dla samej Turcji.

Z zadowoleniem przyjmuję również niedawne zobowiązania Turcji w związku z gazociągiem Nabucco, co jest niezwykle ważne dla dywersyfikacji dostaw energii w Europie. Muszę jednak przyznać, że zdziwił mnie nieco gest rządu tureckiego ostatniej jesieni popierający władze Iranu. Jestem przekonany, że polityka zagraniczna kraju kandydującego powinna być zgodna z polityką Unii.

Wreszcie, w zeszłym tygodniu czytałem wywiad z ministrem spraw europejskich Turcji, który wydawał się sugerować, że Turcja zniosła wizy dla państw takich jak Syria, Liban i Libia. Zaskoczyło mnie to, gdyż kraj kandydujący powinien zbliżać swoją politykę wizową do polityki Unii Europejskiej, a nie podążać w przeciwnym kierunku.

Chciałbym prosić o potwierdzenie tych informacji.

 
  
MPphoto
 

  Antigoni Papadopoulou (S&D).(EL) Pani przewodnicząca! Pani poseł Oomen-Ruijten wykonała ogromną pracę, by przedstawić wyważone sprawozdanie, za co jej dziękujemy. Poprawki 13 i 14 proponowane przez Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie burzą tę równowagę i dlatego proszę państwa o głosowanie przeciwko nim.

W rozmowach prowadzonych w sprawie Cypru, Turcja, ustami pana premiera Talata, zgłosiła niemożliwe do przyjęcia propozycje i pozostaje nieugięta w swoim maksymalistycznym podejściu. Dlatego też nie należy wzywać wszystkich stron do poparcia prowadzonych negocjacji. Stroną, na którą należy wywrzeć nacisk, jest Turcja, jako okupant. Turcja musi niezwłocznie wycofać wszystkie wojska tureckie, zakończyć okupację i zaprzestać traktowania społeczności Turków cypryjskich jako zakładników, gdyż to nie Grecy cypryjscy odpowiadają za tzw. izolację tureckiej społeczności na Cyprze. Turcja musi zwrócić oblężone miasto Varosha i zaprzestać nielegalnego osadnictwa oraz naruszania własności greckich mieszkańców Cypru.

Turcja trzyma w ręku klucz do rozwiązania problemu cypryjskiego i postępów związanych z akcesją. Niewielkie państwo – Cypr – prosi jedynie o rozwiązanie zgodne z dorobkiem wspólnotowym, bez żadnych odstępstw oraz zgodne z rezolucjami ONZ. Mieszkańcy Cypru nie są obywatelami drugiej kategorii jakiejś kolonii otomańskiej czy innej. Jesteśmy obywatelami Europy i mamy europejskie prawa.

 
  
MPphoto
 

  Doris Pack (PPE).(DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Najwyższy czas, by UE rozpoczęła wreszcie negocjacje z Macedonią. Macedonia spełniła warunki i czeka na rozpoczęcie negocjacji od 2005 roku. Grecja otrzymała tak solidarne wsparcie ze strony pozostałych dwudziestu sześciu państw członkowskich, że nie powinna teraz stawiać weta wobec rozpoczęcia negocjacji z sąsiadującą z nią Macedonią. Kwestia nazwy jest sprawą czysto dwustronną, nawet jeśli ONZ zaoferowało swoją pomoc w tym względzie.

Co się tyczy Chorwacji, twierdzę, że kraj ten zwalcza korupcję w takim stopniu, że inne kraje, w tym te w UE, powinny brać z niego przykład. Moja druga uwaga dotyczy powrotu uchodźców, kwestii, moim zdaniem, rozwiązanej w przykładny sposób. O tej sprawie wspomniał właśnie pan poseł Boştinaru. Jak powiedział pan poseł Swoboda, wielu spraw nie da się rozwiązać tak, jak sobie to wyobrażamy.

Moja trzecia uwaga dotyczy współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii w Hadze. Chorwacja przekazała wszystkich swoich poszukiwanych zbrodniarzy wojennych już lata temu. Dokumenty dotyczące wojny domowej, o które się zwrócono, albo już nie są dostępne, albo nigdy nie istniały. Dlatego też potrzebne jest zdroworozsądkowe podejście do tych zagadnień. Rząd szuka dokumentów i ustanowił grupę roboczą, lecz nie może zrobić nic więcej niż szukać. Jeżeli niczego nie znajdzie, należy zrobić krok naprzód, w świetle tego, że Chorwacja od lat współpracuje z Trybunałem, a więc w dużym stopniu spełniła stawiane jej wymogi. Mam ogromną nadzieję, że rozdział ten zostanie wkrótce otwarty, aby negocjacje z Chorwacją mogły zostać ukończone do końca bieżącego roku.

 
  
MPphoto
 

  Ismail Ertug (S&D).(DE) Pani przewodnicząca, panie urzędujący przewodniczący Rady, panie komisarzu Füle! Pragnę życzyć panu wszelkich sukcesów w pańskiej przyszłej pracy. Trudno zignorować ambiwalencję w kwestii Cypru. W Unii Europejskiej nie możemy odrzucać spraw, które wydają się nieprzyjemne, albo próbować udawać, że one nie istnieją. Nie dotrzymaliśmy obietnicy. Jest to fakt i musimy rozwiązać problem tych podwójnych standardów.

Wiemy, że protokół z Ankary musi zostać ostatecznie wprowadzony w życie w odniesieniu do kwestii cypryjskiej. Jednakże zgodnie ze stanowiskiem Rady z 2004 roku jasne jest, że izolacja Cypru Północnego musi się zakończyć. Cieszę się, że Cypr Południowy udziela koniecznego wsparcia północy, lecz nie to było intencją Unii Europejskiej. Intencją UE było, by wszyscy – jako cała Unia – położyli kres tej izolacji. Aby pokonać ostateczną przeszkodę w tym względzie, musimy zrobić krok naprzód i zakończyć tę izolację.

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam (PPE). – Pani przewodnicząca! Dla nowej Komisji – tutaj gorąco witam pana komisarza Fülego – nadszedł czas odnowienia zaangażowania UE w rozszerzenie Unii, finalizując negocjacje z Chorwacją do końca bieżącego roku oraz rozpoczynając negocjacje z Macedonią.

Ta ostatnia poczyniła imponujące postępy pomimo wielu trudności, więc należy ją zachęcić do kontynuowania tych prac. Pragnę zachęcić obydwie strony do rozwiązania kwestii nazwy w otwartym, wielkodusznym europejskim stylu, jak proponował wczoraj pan przewodniczący Barroso.

Turcja również poczyniła znaczne postępy. Gdy przyjrzymy się Ukrainie, zdamy sobie sprawę z różnicy, jaką może sprawić sama możliwość przystąpienia do Unii. Turcja może zostać członkiem Unii pod warunkiem spełnienia kryteriów kopenhaskich. Skoro mamy już nowego komisarza, nie można marnować czasu i trzeba sprawić, by Turcja rozpoczęła wycofywanie wojsk z Cypru i wprowadzanie w życie protokołu z Ankary. Myślę, że można to postawić jako warunek dalszych negocjacji. Ja osobiście nie mam nic przeciwko przystąpieniu Turcji, jeśli równie łatwo będzie wybudować kościół chrześcijański w Ankarze, co zbudować meczet w Brukseli.

 
  
MPphoto
 

  Jürgen Klute (GUE/NGL).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym przedstawić uwagi dotyczące dwóch aspektów kwestii tureckiej. Omawia się tu głównie konflikty na tle etnicznym – i słusznie. Nadal pozostaje praca do wykonania w tym obszarze, jak i pewne trudności do rozwiązania. Zazwyczaj jednak bagatelizuje się istnienie w Turcji również poważnych problemów dotyczących związków zawodowych i praw pracowniczych. Rząd Turcji nadal jest przeciwko związkom zawodowym wspierającym swoich członków – innymi słowy, przeciwko tureckim robotnikom. W niektórych wypadkach wykorzystuje się nawet policję. Miało to miejsce ostatnio w sporze obejmującym pracowników firmy Tekel. To jedna z uwag, które chciałbym przedstawić. Społeczeństwo demokratyczne musi chronić prawa pracowników i związków zawodowych i ważne jest, by walczyć o te prawa. UE popiera również te prawa, w szczególności występując jako społeczna Unia Europejska.

Drugi czynnik to prywatyzacja. Turcja dostosowuje się do UE, a obejmuje to także obszar prywatyzacji. Pracownicy firmy Tekel, z których 12 tysięcy obecnie strajkuje, są zagrożeni utratą pracy albo już ją stracili w wyniku prywatyzacji. Jednak nie tylko pracownicy firmy Tekel pracują w przemyśle tytoniowym. Około 500 tysięcy osób zatrudnionych przy uprawie tytoniu na południowym wschodzie Turcji straciło pracę w ostatnich latach, a skutek tego jest taki, że będąc uprzednio jednym z głównych producentów i eksporterów tytoniu, Turcja stała się obecnie jego importerem. W zeszłym tygodniu miałem okazję pojechać do Ankary i rozmawiać z pracownikami firmy Tekel. Jeżeli proces redukcji zatrudnienia i niszczenia całych sektorów przemysłu będzie kontynuowany w wyniku prywatyzacji, mieszkańcy Turcji stracą cały entuzjazm dla przyłączenia się do UE. Dlatego też musimy skupić się na społecznym wymiarze UE. Pragnę to ponownie podkreślić.

 
  
MPphoto
 

  Krzysztof Lisek (PPE).(PL) Pani przewodnicząca! Panie komisarzu! Witam pana równie serdecznie jak wszyscy koledzy, życzę wiele wytrwałości przez te najbliższe kilka lat pracy. Wiem, że pierwszego dnia nie powinno się mówić o końcu kadencji, ale życzę panu komisarzowi, aby występując tutaj na koniec tej kadencji, oczywiście życzę panu również wielu innych kadencji, by mógł się pan z nami spotkać w nowej poszerzonej Unii Europejskiej liczącej może nawet 30 państw.

Chciałem pana komisarza prosić, aby pan w swojej pracy poza tymi ważnymi krajami, o których tutaj dzisiaj mówimy pochylił się również nad innymi państwami, które marzą o członkostwie w Unii Europejskiej. Pan komisarz tak jak ja pochodzi z kraju, który wstąpił właśnie do Unii Europejskiej, i myślę, że pan, ja i wszyscy koledzy z tych wszystkich nowych państw członkowskich rozumieją, jak ważne jest to dla naszych społeczeństw, kiedy wstępujemy do Unii Europejskiej. Życzymy tego również tym państwom, o których dzisiaj mówimy.

Mam takie małe marzenie jako Polak, tym chciałem zakończyć moje wystąpienie, aby Chorwacja, kraj najbardziej zaawansowany obecnie w negocjacjach, być może się to uda, wstąpiła do Unii Europejskiej w czasie nieodległej już polskiej prezydencji.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Sprawozdanie w sprawie Turcji znowu nie jest sprawozdaniem na temat postępów, ale raczej w sprawie niedociągnięć i braków Turcji. UE wzywa Turcję do dalszych działań w obszarze praw mniejszości, jednakże zamiast rozwiązywać kwestię Kurdów zgodnie z zapowiedziami, Turcja planuje zakaz działalności prokurdyjskiej Partii Demokratycznego Społeczeństwa (DTP). Czwarty rok z rzędu rząd w Ankarze nie wdrożył dodatkowego protokołu do umowy stowarzyszeniowej, lecz poprzez ambasadorów wzywa główne państwa członkowskie UE do rozwiązania kwestii Cypru. W mojej opinii, od dawna oczekiwane negocjacje w sprawie tej wyspy na Morzu Śródziemnym nie będą powodem do świętowania, gdyż ostatnia propozycja tureckiej społeczności na Cyprze jest sprzeczna z obecnymi uzgodnieniami w pewnych sprawach, co oznacza, że stanowi ona faktycznie krok wstecz.

Tyle jeśli chodzi o pozytywne rezultaty, jakich może się spodziewać prezydencja hiszpańska. Turcja nie stanowi części Europy ani pod względem geopolitycznym, ani duchowym, ani też kulturowym. Prawa człowieka, prawa mniejszości oraz prawo międzynarodowe pozostają pojęciami obcymi Turcji. W moim przekonaniu, jedyną uczciwą reakcją zgodną z życzeniem obywateli UE byłoby zakończenie negocjacji i ukierunkowanie się na uprzywilejowane partnerstwo.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Koumoutsakos (PPE).(EL) Panie komisarzu! Witamy i życzymy panu wszelkich sukcesów w pracy. Dziś debatujemy, między innymi, na temat postępów Turcji na drodze do Europy. Wczoraj debatowaliśmy o trudnej sytuacji gospodarczej niektórych krajów w strefie euro, a zwłaszcza o krytycznej sytuacji w Grecji.

Te dwie debaty mają jeden wspólny punkt, jedną wspólną podstawę. Tę wspólną podstawę stanowią ogromne, sztywne wydatki Grecji, stanowiące około 5 % produktu krajowego brutto, przeznaczone na koszty wojskowe – i to nie dlatego, że Grecja tego chce. Oczywiście, część tych wydatków przeznaczona jest na honorowanie zobowiązań Grecji jako członka NATO. Jednakże większość wydatków powoduje konieczność reakcji na szczególną politykę kraju sąsiadującego i jednocześnie kraju kandydującego, a mianowicie Turcji.

Istnieje oficjalna polityka Turcji polegająca na grożeniu Grecji wojną, znana jako casus belli, przy czym nie są to tylko groźby na papierze – Turcja ma zwyczaj naruszania przestrzeni powietrznej i przelatywania nawet nad zamieszkałymi greckimi wyspami we wschodniej części Morza Egejskiego.

Praktyka taka musi się skończyć i Parlament Europejski musi to wyraźnie powiedzieć Ankarze. Jeśli pojawią się postępy w tej sprawie, zbliżenie do Europy ponownie nabierze tempa, oczywiście pod warunkiem honorowania wszystkich innych zobowiązań.

 
  
MPphoto
 

  Monica Luisa Macovei (PPE). – Pani przewodnicząca! W polityce wobec krajów sąsiedzkich celem Unii zawsze był eksport stabilizacji, a nie import destabilizacji.

Dlatego właśnie apeluję do państw członkowskich oraz krajów kandydujących, by nie przenosiły konfliktów dwustronnych na szczebel unijny. Jako prawnik pragnę przypomnieć państwu, że w tymczasowym porozumieniu Grecji i FYROM podpisanym we wrześniu 1995 roku Grecja zgodziła się nie wnosić sprzeciwu wobec wniosku FYROM składanego w organizacjach międzynarodowych lub regionalnych, jeżeli będzie w nim występować pod nazwą stosowaną przez Narody Zjednoczone, a mianowicie FYROM. Instytucje unijne stosują wobec tego państwa nazwę FYROM. Postanowienia te są wiążące prawnie w ramach prawa międzynarodowego. Dlatego nie ma podstaw prawnych, by Grecja przeszkadzała w procesie akcesji tego kraju. Decyzje należy podejmować na podstawie wyników kraju wnioskującego o przystąpienie do Unii.

W związku tym popieram debaty na temat poczynionych postępów oraz obszarów, w których niezbędna jest poprawa. Musimy rozmawiać o zasługach i ściśle monitorować wdrażanie reform. W oparciu o poczynione postępy Komisja zaproponowała ustalenie daty rozpoczęcia negocjacji. Przyłączam się do zaleceń Komisji i wzywam Radę do ustalenia daty rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych na szczycie w marcu 2010 roku.

 
  
MPphoto
 

  Eleni Theocharous (PPE).(EL) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Nawet gdybyśmy dzisiaj przyjęli bardzo stanowczą rezolucję na korzyść Turcji, kraj ten nie przestanie wykazywać ważnego deficytu demokracji, rażąco naruszając prawa człowieka w stosunku do milionów osób i okupując Republikę Cypryjską, będącą państwem członkowskim Unii Europejskiej.

Jednakże, jeśli idzie o Cypr, wiele osób nalega na równe rozłożenie odpowiedzialności między ofiarą a sprawcą. Nie możemy zaakceptować przestępstw ani ataków zbrojnych i wzywać wszystkie zainteresowane strony – wzywać je do czego? W tym sanktuarium demokracji, w Parlamencie Europejskim, nie możemy słuchać niestosownych wyrażeń, takich jak Cypr Północny i Południowy, czy mówić o wyborach na Cyprze Północnym, gdzie 70 % wyborców stanowią nielegalni osadnicy.

Oczywistym faktem jest, że w przypadku, gdy przyjęte rozwiązanie nie będzie oznaczać poszanowania dla praw człowieka obywateli Cypru, zagrożony będzie cały system wartości Unii Europejskiej. Naturalnie, rozmowy są kontynuowane, lecz utknęły w martwym punkcie ze względu na maksymalistyczne żądania Turcji. Ponieważ oceniamy tu Turcję, a nie żaden inny kraj, wzywamy Turcję do ułatwienia procesu rozmów przez podjęcie dwóch oczywistych kroków: po pierwsze, natychmiastowego wycofania wojsk okupanckich, a po drugie, zwrotu okupowanego miasta Famagusta jego pełnoprawnym mieszkańcom.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni Collino (PPE). (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Uznajemy wysiłki podjęte przez Chorwację w ostatnich latach w celu spełnienia wymogów członkostwa w Unii Europejskiej. Popieramy stanowisko przedstawione nam dziś rano przez pana ministra Lópeza Garrido.

Jednakże pozostaje jeszcze jedna kwestia, która musi zostać rozwiązana w trakcie negocjacji spraw dwustronnych pomiędzy Chorwacją a Włochami, a która grozi rzuceniem cienia na proces akcesyjny. Odnoszę się do braku odszkodowań finansowych i moralnych za wyrządzone szkody, a także brak zwrotu dóbr skonfiskowanych Włochom zmuszonym do opuszczenia tych terenów jako uchodźcy po II wojnie światowej.

Teraz, gdy Chorwacja chce przystąpić do Unii Europejskiej, wzywam do przyspieszenia procesu pojednania, do konstruktywnego i szczęśliwego zakończenia tej przykrej i do dziś nierozwiązanej kwestii.

Wzywamy Chorwację do zaspokojenia praw osób czekających na to od tak dawna, między innymi zgodnie z prawodawstwem europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). – Pani przewodnicząca! Mam krótką uwagę na temat Turcji.

Turcja ma nadal bardzo poważne problemy w dziedzinie praw człowieka. Jedną z nierozwiązanych kwestii jest ustanowienie praw mniejszości etnicznych i religijnych – Kurdów, chrześcijan, alewitów i innych. Mniejszości te doświadczają stale naruszeń swoich praw. Cypr i Grecja są – i nadal pozostaną – ogromnie ważne dla Unii Europejskiej.

Panie komisarzu! Musimy zatem wyraźnie powiedzieć naszym partnerom tureckim, że trudno mówić o integracji europejskiej Turcji do czasu rozwiązania problemów związanych z mniejszościami religijnymi i etnicznymi w Turcji.

 
  
MPphoto
 

  Kyriakos Mavronikolas (S&D).(EL) Pani przewodnicząca! W dzisiejszej debacie musimy dojść do wypracowania wyraźnego przesłania dla Turcji, pamiętając, że nie podjęła ona konkretnych działań w celu rozwiązania rozmaitych problemów z krajami sąsiadującymi.

Co do kwestii cypryjskiej, to zważywszy na to, że wysłuchaliśmy propozycji ujęcia w sprawozdaniu odniesienia do problemu izolowania społeczności Turków cypryjskich, myślę, że Unia Europejska powinna i musi działać w ramach rezolucji ONZ. Oznacza to, że bezprawne okupowanie terytoriów nie może być uznawane – przeciwnie, wszelka pomoc musi być udzielana poprzez legalnie istniejące państwo, jak ma to miejsce obecnie.

Jednocześnie Turcja powinna wycofać wojska, aby usunąć tę poważną przeszkodę w ogólnych działaniach zmierzających do przezwyciężenia trudności w kontaktach z społecznością turecką na Cyprze.

 
  
MPphoto
 

  Jelko Kacin (ALDE).(SL) Gratuluję sprawozdawcom wyważonych sprawozdań, a panu, panie komisarzu, życzę wszelkich możliwych sukcesów w tej nowej ważnej roli.

Chciałbym podkreślić, że państwa członkowskie Unii Europejskiej nie komunikują się w najlepszy możliwy sposób z państwami Bałkanów Zachodnich. Niektóre z nich szafują nierealistycznymi datami. Rok 2014 – termin sugerowany dziś przez część z państwa – daje fałszywe nadzieje, nierealistyczne oczekiwania oraz zwodzi polityków i opinię publiczną w tych krajach. Wzmocnić siły proeuropejskie możemy wyłącznie przyjmując realistyczne podejście i zachowując się w odpowiedni sposób. Fałszywe obietnice są szkodliwe zarówno dla nich, jak i dla nas. Bądźmy uczciwi, bądźmy dokładni i bądźmy wiarygodni.

 
  
MPphoto
 

  Konrad Szymański (ECR).(PL) Pani przewodnicząca! Zdaję sobie sprawę, jak bardzo trudno w tamtejszych okolicznościach społecznych podejmować wszystkie wysiłki na rzecz demokracji i praw człowieka przez rząd w Ankarze. Bardzo to doceniam, jednakże chciałbym zwrócić uwagę na problem, który został zbyt słabo podkreślony w tej debacie. Chodzi o problem wolności religijnej, która w Turcji wciąż jest ograniczana, szczególnie wobec chrześcijan. W Turcji wciąż mamy problem z uzyskaniem osobowości prawnej przez wspólnoty religijne. Wspólnoty chrześcijańskie, mimo wprowadzenia prawa o fundacjach, mają poważne problemy z odzyskaniem skonfiskowanej własności. Patriarchat ekumeniczny ma ograniczone prawa w zakresie kształcenia kleru i swobodnego wyboru patriarchy. Jestem bardzo wdzięczny sprawozdawczyni za podkreślenie tych wszystkich aspektów w sprawozdaniu. Jednocześnie ubolewam, że ta sprawa została kompletnie pominięta w wystąpieniu ministra Lópeza Garrido. Panie ministrze, osobista uwaga: im mniej ideologii w zakresie praw człowieka, tym lepiej.

 
  
MPphoto
 

  John Bufton (EFD). – Pani przewodnicząca! Chciałbym zabrać glos w sprawie Turcji.

Moje obawy wynikają z faktu, że w 2003 roku Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, której jestem członkiem, oświadczyła w tym Parlamencie, że doświadczymy zgubnych konsekwencji w związku z migrantami z nowych państw członkowskich, którzy przyjadą do naszego kraju, Wielkiej Brytanii. Obawiam się, że jeżeli dojdzie do przystąpienia Turcji, 70 milionów osób będzie mieć prawo przyjazdu do Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania jest już pełna. Mamy miliony osób bezrobotnych. Presja na nasze służby publiczne jest niewiarygodna. Wcale nie myślimy o przyłączeniu Turcji.

Uniemożliwiono nam wybór. Obywatele w naszym kraju nie mogli głosować w sprawie Lizbony. Zdecydowanie potrzebujemy w naszym kraju dyskusji na temat tego czy powinniśmy być w Parlamencie Europejskim, czy nie. Obawiam się, że przystąpienie Turcji będzie stanowić kroplę, która przepełni czarę. Jestem przekonany, że jesteśmy obecnie w sytuacji, gdy cała Europa zaczyna się rozpadać, w tym euro i tak dalej. Dodatek w postaci przyłączenia Turcji jeszcze tylko znacznie pogorszy sprawę.

Panie komisarzu! To pana pierwszy dzień w pracy. Chciałbym, żeby pan to dobrze zapamiętał. Proszę mi wierzyć, jako osobie z Walii w Wielkiej Brytanii: nie chcemy przyłączenia Turcji.

 
  
MPphoto
 

  Zoltán Balczó (NI).(HU) W sprawie przystąpienia Turcji, do wyjaśnienia pozostaje podstawowe pytanie: Czym naszym zdaniem jest Unia Europejska? Czy nadal uznajemy wartości – nasze wspólne europejskie wartości – za ważne? Wartości te opierają się na naukach chrześcijaństwa, niezależnie od odsetka aktywnie praktykujących osób. Czy uznajemy dziedzictwo kulturowe Europy za ważny czynnik spajający? Jeżeli nasza odpowiedź jest twierdząca, to nie ma miejsca dla Turcji w Unii Europejskiej. Naturalnie, powinniśmy dążyć do ustanowienia najlepszego możliwego partnerstwa z tym krajem. Innym ważnym czynnikiem jest fakt, że akcesja stanowiłaby precedens. Minister spraw zagranicznych Izraela stwierdził, że są cierpliwi, lecz zdecydowanie chcą stać się członkiem Unii Europejskiej. Muszę stwierdzić, że dla Izraela również nie ma miejsca we Wspólnocie Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sógor (PPE).(HU) W sprawach ochrony mniejszości Chorwacja i Macedonia poczyniły postępy, jednakże kraje te są nadal dalekie od krajów wiodących w tym względzie. Co możemy zrobić? Unia Europejska mogłaby zachęcić te kraje, dając przykład ochrony mniejszości, jednak co tak naprawdę się dzieje w Unii Europejskiej? Pozytywnym znakiem byłaby ratyfikacja przez Francję i inne kraje europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych, wycofanie przez Słowację środków dyskryminujących mniejszości (vide ustawa językowa), a także uznanie przez Grecję, że na jej terytorium mieszkają również mniejszości i zagwarantowanie im praw jako jednostkom i społecznościom. W Rumunii, miejmy nadzieję, zostanie ustanowione prawo w sprawie mniejszości, chociaż nadal jesteśmy dalecy od sytuacji, w której członkowie mniejszości znajdowaliby się na wyższych stanowiskach wojskowych, a autonomia budzi większy strach niż 14. armia rosyjska w Naddniestrzu. Parlament mógłby zachęcić obecne państwa członkowskie do dania dobrego przykładu poprzez ustanowienie standardów ochrony mniejszości, które mają obowiązywać na całym terytorium Unii.

 
  
MPphoto
 

  Danuta Jazłowiecka (PPE).(PL) Pani przewodnicząca! Panie komisarzu! Rok 2009, według raportu przygotowanego przez International Crisis Group, miał być decydujący dla integracji Turcji z Unią Europejską. Miał nastąpić albo przełom w negocjacjach akcesyjnych, albo zerwanie rozmów. Dzisiaj nadal toczą się rozmowy nad kolejnymi obszarami akcesyjnymi. Prezydencja hiszpańska wprawdzie ogłasza, że chce, aby Ankara jak najszybciej weszła do Wspólnoty, jednakże coraz więcej wskazuje na to, iż Ankara na nowo definiuje swoje miejsce w układzie globalnym, gdzie jej członkostwo we Wspólnocie nie jest priorytetowe. Zniesienie wiz dla Jordanii, Libii, Iranu, Syrii, zaostrzenie stosunków z Izraelem, zacieśnienie z Sudanem, podpisanie umowy o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Armenią oraz blokowanie porozumienia z Cyprem – to wszystko świadczy, że Ankara coraz bardziej orientuje się na współpracę ze swoimi sąsiadami, nawet kosztem osłabienia pozycji w negocjacjach akcesyjnych.

Natomiast kwestia bezpieczeństwa energetycznego i kluczowe położenie Turcji powoduje, iż powoli to ona staje się niezbędna dla zabezpieczenia interesów europejskich. Może więc niedługo dojść do sytuacji, iż to nam będzie bardziej zależało na przyłączeniu Turcji do Unii Europejskiej niż jej samej. Apeluję zatem do Komisji i Rady, aby na nowo określiły perspektywę członkostwa Turcji w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Alf Svensson (PPE).(SV) Pani przewodnicząca! Jestem przekonany, że bardzo ważne jest uznawanie i podkreślanie postępów czynionych przez kraje kandydujące zaangażowane w negocjacje. Uważam, że jest to bardzo ważne w aspekcie czysto psychologicznym. Ponadto, nie można zaprzeczyć, że negocjacje z UE stworzyły lepsze warunki dla ludności w tych krajach. Negocjacje te same w sobie prowadzą do pozytywnych efektów.

Jestem przekonany, że wszyscy tu są zgodni, iż Turcja musi poczynić znaczne starania, a także że oczywiste jest zagwarantowanie wolności wyznania, wolności wypowiedzi oraz wolności prasy. Mimo to, należy też oświadczyć, że negocjacje z Turcją nie oznaczają jedynie negocjacji z państwem lub narodem tureckim, lecz Turcja stanowi również rodzaj klucza, czy też mostu do całego regionu. Dlatego też musimy pamiętać, że stosunki UE z tym regionem ulegną znacznemu pogorszeniu jeżeli drzwi zostaną ponownie zatrzaśnięte.

 
  
MPphoto
 

  Chrysoula Paliadeli (S&D). – Pani przewodnicząca! Chciałabym mieć czas na wyjaśnienie posłom tego Parlamentu powodów, dla których Grecy są tak wrażliwi na punkcie sprawy dotyczącej nazwy Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Niestety zajmuje to więcej niż minutę.

Cała ta historia, datująca się od lat 40. XX wieku, jest smutną historią zakończoną powstaniem fałszywych przekonań. Zapewniam państwa, że Grecy nie są ani nacjonalistami, ani nie kieruje nimi chęć ekspansji. Po prostu razi ich wykorzystanie nazwy należącej do ich własnej tradycji historycznej i archeologicznej.

Rozumiem, że Była Jugosłowiańska Republika Macedonii, jako nowe niezależne państwo, przechodzi opóźnioną fazę kształtowania się narodu. Poważni uczeni akademiccy w Skopje nie popierają nacjonalistycznych zapędów swojego premiera. Wolą zachować milczenie, niż występować przeciwko modnemu określeniu, które – jak słusznie zauważono w sprawozdaniu pana posła Thalera – jest odpowiedzialne za wzrost napięć.

Chciałabym, aby ten Parlament oraz nowa Komisja postarały się i wniosły swój wkład w kwestię nazwy, nie poprzez stymulowanie nacjonalistycznych tendencji rządu FYROM, lecz przez wspieranie poglądu greckiego, walczącego o łagodny kompromis, który ostatecznie zadowalałby ludność FYROM bardziej niż ludność Grecji.

 
  
MPphoto
 

  Zigmantas Balčytis (S&D).(LT) Dzisiejsze debaty wykazały, że pomimo różnych opinii posłów na temat postępów Turcji, prawdopodobnie wszyscy jesteśmy zgodni, że podstawowym wymogiem wstępnym członkostwa w UE jest właściwe wdrożenie podstawowych reform. Myślę, że dzisiaj jest zbyt wcześnie, by ustalać konkretne daty, lecz musimy przyglądać się Turcji i domagać się od niej postępów, gdyż ostatnie zdarzenia, w tym zakaz działalności partii politycznych, powodują obawy i nie wskazują na zaangażowanie Turcji w poszanowanie swobód i praw obywatelskich i politycznych. Mimo to musimy dać Turcji szansę na weryfikację jej własnych działań i mieć nadzieję, że w przyszłości Turcja będzie wolnym i demokratycznym krajem.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan (PPE).(RO) Chorwacja nadal znajduje się na najbardziej zaawansowanym etapie spośród państw Bałkanów Zachodnich na ich drodze do przystąpienia do UE. Może ona stanowić przykład dla innych krajów tego regionu, jeśli chodzi o perspektywy akcesyjne pod względem spełniania kryteriów i warunków przystąpienia.

Cieszą mnie postępy odnotowane w sprawie reformy wewnętrznej, jak wykazano również w sprawozdaniu na temat postępów poczynionych w 2009 roku. Sposób spełniania niezbędnych kryteriów akcesyjnych, zwłaszcza tych w ramach rozdziału 23, dotyczących wymiaru sprawiedliwości i praw podstawowych, stanowi ważny kamień milowy w postępach tego kraju w spełnianiu standardów europejskich.

Popieramy przystąpienie Chorwacji do Unii Europejskiej, pod warunkiem, że będzie ono oparte na ścisłym przestrzeganiu kryteriów akcesyjnych, w tym pełnej współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii.

Chorwacja zakończy negocjacje akcesyjne w tym roku. Sprawozdanie poddawane przez nas dziś debacie jest de facto ostatnim sprawozdaniem z postępów przygotowanym przez Parlament Europejski. Ufamy, że w kolejnym roku będziemy mogli zagłosować nad traktatem o przystąpieniu Chorwacji do Unii Europejskiej, co będzie pozytywnym sygnałem dla całego regionu.

 
  
MPphoto
 

  Milan Zver (PPE).(SL) Panie komisarzu! Gratulacje z tytułu nowego stanowiska. Mam nadzieję, że odniesie pan wiele sukcesów na tym polu.

Bardzo cieszę się, że trzy przedmiotowe sprawozdania mają pozytywny wydźwięk, a sprawozdawcy uznali, że trzy omawiane kraje poczyniły postępy w zakresie modernizacji, jak to postrzegamy z perspektywy europejskiej. Najważniejszą sprawą jest utrzymanie przez wszystkie te trzy państwa wysokich standardów poszanowania praw człowieka. Europa musi tu być stanowcza i musi stanowczo nalegać, by kraje te rozwiązały kwestie stosunków z sąsiadami.

Chciałbym też podkreślić, że nie będę popierać sprawozdania w sprawie Chorwacji, głównie dlatego, że nie potraktowano w nim Słowenii w sposób uczciwy.

 
  
MPphoto
 

  Iuliu Winkler (PPE) . – (RO) Najskuteczniejsza zewnętrzna polityka rozszerzenia Unii Europejskiej w odniesieniu do Bałkanów Zachodnich polega na ekspansji w tym regionie. Zagwarantuje to pokój i przyniesie demokrację w regionie, którego reputacja „beczki prochu Unii Europejskiej” została niestety wzmocniona przez najnowszą historię.

Jednocześnie najskuteczniejszą polityką zagraniczną nowych państw Bałkanów Zachodnich jest przynależność do obszaru stabilizacji i dobrobytu Unii Europejskiej. Do tego procesu potrzebujemy instrumentów. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję sprawozdania na temat postępów Chorwacji i Macedonii, stanowiących cenne instrumenty.

Uważam też, że potrzebne są instrumenty gospodarcze, wraz z współpracą regionalną, gospodarczą i handlową, w tym w odniesieniu do inwestycji, które już okazały się skuteczne. Uważam, że instrumenty te muszą być rozważone przez Komisję Europejską oraz rządy Chorwacji i Macedonii.

 
  
 

(Mówca zadał pani poseł Flautre pytanie w ramach procedury niebieskiej kartki zgodnie z art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Barry Madlener (NI).(NL) Chciałbym zadać pytanie szefowej delegacji w sprawie tureckiej, pani Flautre. Nie wiem, czy mogę to zrobić teraz – o to właśnie chodziło w mojej niebieskiej kartce. Czy mogę zadać pytanie pani poseł Flautre?

Pani Flautre, chciałbym panią zapytać, w kontekście przerażających zabójstw honorowych w Turcji, czy zgadza się pani, że powinniśmy wysunąć żądanie przeprowadzenia szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie zabójstw honorowych w Turcji? W mojej ojczyźnie, w Holandii, mamy wstrząsającą liczbę zabójstw honorowych wśród Turków, podobnie ma się sytuacja w Niemczech, a sądzę, że jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej i w samej Turcji liczba zabójstw honorowych jest o wiele wyższa. Czy możemy poprosić pana komisarza Fülego o przeprowadzenie śledztwa w sprawie zabójstw honorowych w Turcji?

 
  
 

(Pani poseł Flautre zgodziła się odpowiedzieć na pytanie w ramach procedury niebieskiej kartki zgodnie z art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Hélène Flautre (Verts/ALE).(FR) Pani przewodnicząca! Pytanie – tak, ale jakie pytanie? Skierowane do kogo i w jakim celu? Uważam, że nasza delegacja – której jest pan członkiem, panie pośle Madlener – angażuje się cały czas w sprawy związane z prawami człowieka i równości płci, a także w każdą inicjatywę zwalczającą przemoc wobec kobiet.

Wspomniałam o tym przed chwilą w swoim wystąpieniu. Jestem przekonana, że istotnie tzw. zabójstwa honorowe, czyli zabójstwa organizowane wewnątrz rodziny lub plemienia, są całkowicie niewybaczalne, a także, że obecnie można dostrzec z zadowoleniem, że nikt w Turcji nie toleruje już tego rodzaju archaicznych zbrodniczych praktyk.

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady. (ES) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Dziękuję za tak szeroką debatę, która skupiała się na pewnych doskonałych rozwiązaniach zaplanowanych przez Parlament Europejski. Pragnę z tego miejsca pogratulować autorom, panu posłowi Swobodzie, panu posłowi Thalerowi i pani poseł Oomen-Ruijten.

Myślę, że możemy powiedzieć, iż ogromna większość z państwa przemawiała za procesem rozszerzenia jako zasadniczym elementem integracji europejskiej. Jak powiedział pan poseł Brok, rozszerzenie stanowi sukces Unii Europejskiej, a inni posłowie przytaczali przykłady sukcesów procesu rozszerzenia Unii. Jest to również zasadniczy element postępów w kierunku reform demokratycznych oraz pogłębienia demokracji w krajach zbliżających się do Unii Europejskiej – tych, które właśnie przystąpiły do Unii Europejskiej, jak i tych, które mają perspektywę przystąpienia. Jak podkreślił pan poseł Mauro, zawsze oznacza to zaangażowanie w spełnianie kryteriów kopenhaskich, które stanowią kolejny element szerokiego konsensusu, a tym samym wykazanie pełnego poszanowania praw człowieka.

W pełni zgadzam się z panem posłem Cashmanem, który mówił, że to sposób traktowania mniejszości wyróżnia kraj, a nie sposób traktowania większości, chociaż jest on równie ważny. Dlatego też właśnie w ten sposób będziemy mierzyć poszanowanie praw człowieka, a w rezultacie zgodność z kryteriami kopenhaskimi.

Kolejny punkt, co do którego ogólnie się zgadzamy, dotyczył Bałkanów Zachodnich, gdzie perspektywa europejska stanowi podstawowy element rozwoju – jak podkreślili pani poseł Giannakou i pan poseł Winkler – przy czym leży to nie tylko w interesie tych krajów, ale również – jak stwierdziła pani poseł Göncz – w interesie Unii Europejskiej.

Odnośnie do Chorwacji, tu również panowała ogólna zgoda na temat potrzeby otwarcia nowych rozdziałów możliwie szybko, jednakże należy powiedzieć, że otwarto już 28 z 35 rozdziałów, a 17 z nich wstępnie zamknięto. Prezydencja hiszpańska wraz z Radą Europejską oraz Radą będą nadal kontynuować prace zmierzające do nowych postępów w negocjacjach, w celu doprowadzenia ich do fazy końcowej. Dlatego właśnie, jak wspomniano wcześniej, spotkania akcesyjne, które mają się odbywać w Chorwacji, rozpoczną się niezwłocznie.

Oczekujemy, że plan negocjacji w sprawie członkostwa zostanie ukończony w tym roku, jak zaproponował autor sprawozdania, pan poseł Swoboda, zgodnie z wnioskami części posłów, w tym pana posła Hökmarka, pana posła Berlinguera i pana posła Liska, który wyraził nadzieję, że do wejścia Chorwacji do Unii Europejskiej mogłoby dojść w trakcie prezydencji polskiej.

Tak więc w odniesieniu do Chorwacji poczyniono postępy, jak podkreślił pan poseł Poręba. Mimo to nadal pozostaje nam wiele pracy, gdyż nadal obecne są braki np. w obszarze prawnym, jak zauważyła pani poseł Serracchiani.

W rezultacie, uważamy, że osiągnęliśmy ważny etap zamknięcia procesu akcesyjnego Chorwacji i mamy nadzieję, że negocjacje zostaną zakończone, a Chorwacja możliwie szybko przystąpi do Unii, po procesie ratyfikacji odnośnych traktatów Unii Europejskiej.

Przechodząc teraz do Macedonii, debata skupiała się głównie na zagadnieniu nazwy państwa. Naturalnie, nazwa nie stanowi jednego z wymogów kopenhaskich, lecz, oczywiście, stosunki dobrosąsiedzkie odgrywają kluczową rolę w procesie kształtowania polityki krajowej we wszystkich krajach kandydujących.

Kraje kandydujące, podobnie jak państwa członkowskie, muszą więc wykazać największą ostrożność w sprawach takich jak ta. Musimy też pamiętać, że punktem wyjścia dla negocjacji jest jednomyślność – innymi słowy, jednomyślna zgoda obecnych państw członkowskich.

Rozwiązanie, za którym opowiadał się wcześniej pan poseł Posselt, pan poseł Kasoulides, pani poseł Cornelissen, pan poseł Chatzimarkakis, pani poseł Göncz oraz pani poseł Paliadeli, ma swoje korzenie zarówno w negocjacjach pod egidą Narodów Zjednoczonych, jak i w dwustronnych kontaktach między Byłą Jugosłowiańską Republiką Macedonii a Grecją. Mimo że jest to, oczywiście, bardzo ważna sprawa, Unia Europejska jako taka nie bierze udziału w takich rozmowach na forum ONZ.

W chwili obecnej sądzę zatem, że nie możemy dokładnie powiedzieć, kiedy konflikt ten zostanie rozwiązany. Mimo to, zdecydowanie mogę powiedzieć, że prezydencja hiszpańska dołącza się do gratulacji dla premiera Gruevskiego i premiera Papandreou ze względu na wznowienie dialogu bezpośredniego. Wskazuje to na zdolności przywódcze ich obu i niewątpliwie doprowadzi do atmosfery i podejścia pełnego otwartości, do której odnosił się pan poseł Tremopoulos w swojej wypowiedzi.

Wierzę, że rząd Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii będzie w stanie popchnąć te negocjacje naprzód. Perspektywa przystąpienia do UE zawsze była bardzo ważna dla całego kraju, to znaczy również dla grup etnicznych, niezależnie od ich wielkości.

Wreszcie, co się tyczy Turcji, wygłoszono tu wiele wystąpień, przy czym chciałbym rozpocząć od stwierdzenia, że negocjacje są kontynuowane w rozsądnym tempie – nie zostały wstrzymane – i mówię to w odpowiedzi na uwagę pana posła Van Ordena obawiającego się o tempo tych negocjacji.

Mamy nadzieję na otwarcie rozdziałów negocjacji podczas prezydencji hiszpańskiej. Wspomniałem o niektórych z nich, lecz naturalnie nie możemy przewidzieć tempa tych negocjacji, gdyż zależą one od postępów reform w Turcji i od tego, czy Turcja spełni określone kryteria. Co więcej, jak państwo dobrze wiecie, w każdym wypadku, na każdym etapie i dla każdego rozdziału tego procesu wymagana jest jednomyślna zgoda.

Ochrona praw człowieka i spełnienie kryteriów kopenhaskich są tematem wspominanym w wielu wystąpieniach. Wyraźnie odnosi się do tego pani poseł Oomen-Ruijten w swoim sprawozdaniu. Należy tu powiedzieć, że Turcja musi wzmóc działania w tym obszarze. Musi wykazać się większym działaniem – mówię odpowiadając panu posłowi Belderowi, panu posłowi Salafrance i innym osobom, panu posłowi Angourakisowi i panu posłowi Klutemu, którzy mówili o promowaniu praw człowieka i podstawowych wolności.

Mają oni rację, jednakże równie prawdziwe jest twierdzenie, że proces negocjacji jest nadal głównym sposobem wywierania wpływu przez Unię Europejską na czynione postępy, a kiedy postęp już nastąpił, okazuje się niewystarczający. Wspomnieli o tym również w swoich wystąpieniach inni posłowie, jak pan poseł Obiols, pani poseł Flautre, pani poseł Lunacek, pan poseł Preda oraz pan poseł Balčytis. Musimy mieć świadomość tego faktu dokonując wyważonej oceny naszych negocjacji z Turcją.

Cypr był również przedmiotem wielu wystąpień. Cypr pozostanie oczywiście czynnikiem decydującym w nadchodzących miesiącach. Należy powiedzieć, że toczące się obecnie negocjacje między przywódcami obu społeczności na wyspie są pozytywne i udało się wytworzyć lepszą atmosferę wzajemnego zaufania.

Oczywistym faktem jest, że rozwiązanie kwestii Cypru wyeliminowałoby przeszkodę, albo wszystkie przeszkody, a przynajmniej część przeszkód stojących na drodze postępów Turcji na drodze do akcesji, przy czym cokolwiek się stanie, jest to pozytywny sygnał dla regionu jako całości, zważywszy, że pojednanie jest głównym celem tych działań – jak słusznie stwierdził pan poseł Howitt.

Wszyscy oczywiście jesteśmy zgodni, że Turcja musi spełnić warunki protokołu dodatkowego. Była do tego ciągle wzywana, a za każdym razem, gdy rozmawiamy z Turcją, Rada przypomina jej o tym zobowiązaniu, które należy honorować. 8 grudnia 2009 r. Rada przyjęła konkluzje, w których stwierdzono brak postępów w tej kwestii, Rada będzie także podtrzymywać działania przyjęte w 2006 roku, które będą mieć trwały wpływ na ogólne postępy negocjacji.

Pani poseł Koppa oraz pan poseł Salavrakos również odnieśli się do innych incydentów: naruszeń przestrzeni powietrznej oraz incydentów na Morzu Egejskim. Podkreślam zatem, że stosunki dobrosąsiedzkie stanowią nieodzowny wymóg pozytywnej oceny postępów Turcji podczas negocjacji. Konkluzje Rady z 8 grudnia, o których mówiłem wiele razy, stanowią wskazanie dla Turcji w tej kwestii. Zapewniam państwa, że prezydencja bardzo uważnie śledzi to zagadnienie i pilnuje go na wszystkich szczeblach.

Pani przewodnicząca! Tak czy inaczej, stanowisko prezydencji w sprawie negocjacji z Turcją jest zupełnie jasne. Zgadzamy się na wznowienie zgody sprawie rozszerzenia Unii, o czym Rada zadecydowała w grudniu 2006 roku, przy czym oznacza to, że celem negocjacji jest zdecydowanie przyszłe przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz. – Pani przewodnicząca! Jestem wdzięczny, że miałem szansę tak wcześnie uczestniczyć w tej wymianie poglądów z państwem na temat krajów ubiegających się o przystąpienie do Unii. W swoim przesłuchaniu obiecałem, że będę słuchać i przyjmować rady, a dzisiejsza debata stanowiła wyraźny dowód bogactwa, mądrości i dogłębnego spojrzenia, osób zgromadzonych w tej Izbie.

Pozwolę sobie na dwie ogólne obserwacje. Po pierwsze, bardzo poważnie traktuję obietnice złożone w trakcie przesłuchań. Nie jestem zainteresowany dwoma monologami, ale dialogiem z tą Izbą, który odzwierciedlałby prawdziwego ducha traktatu lizbońskiego.

Pozwolę sobie też poczynić inną ogólną obserwację, do której odnosiłem się kilkakrotnie podczas przesłuchania. Rozmawiając z krajami kandydującymi oraz przyszłymi krajami kandydującymi, zawsze podkreślałem następujące cztery zasady. Pierwsza dotyczy ścisłego przestrzegania kryteriów kopenhaskich – nie podlegają one dyskusji. Po drugie, konieczne jest ścisłe przestrzeganie podstawowych wolności i praw, w tym praw religijnych i praw mniejszości, a także – oczywiście – praw kobiet. Po trzecie, proces ten musi być uczciwy i odzwierciedlać wiarygodność obydwu stron na wszystkich szczeblach. Po czwarte, nigdy nie będę bagatelizować sprawy zdolności do przyjęcia nowych członków.

Co się tyczy Chorwacji, zarówno w rezolucji Parlamentu, jak i w stanowisku Komisji podkreśla się, że Chorwacja może liczyć na Parlament i Komisję jako wiarygodnych sojuszników. Jeśli krajowi temu uda się spełnić wszystkie pozostałe warunki, jestem przekonany, że negocjacje akcesyjne będzie można zakończyć w tym roku. Komisja, a także, mam nadzieję, obecna i przyszłe prezydencje, a także Parlament Europejski, będą wspierać Chorwację w osiąganiu tego celu.

Co się tyczy Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, pozwolę sobie ponownie podkreślić, że kraj ten uzyskał rekomendację Komisji w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych na podstawie jego osiągnięć. Kraj ten jednak nadal stoi w obliczu wielu palących wyzwań, w tym kryteriów politycznych. Jak wykazano w debacie, istnieje obecnie szansa na rozwiązanie kwestii nazwy, przy czym jestem w pełni gotowy wspierać toczące się rozmowy.

Co się tyczy Turcji, wszyscy jesteśmy świadomi, iż czeka nas niełatwa droga, zarówno po stronie Turcji, jak i Unii Europejskiej, co stwierdziło wiele osób w trakcie debaty. Wiem jednak, że rząd Turcji jest zaangażowany w otwarcie się na demokrację. Kto jeszcze zaledwie pięć lat temu mógł sobie wyobrażać tureckie społeczeństwo i polityków otwarcie i intensywnie omawiających kwestię kurdyjską, stosunki cywilno-wojskowe, ponowne otwarcie seminarium na wyspie Halki czy stosunków z Rumunią?

Martwią mnie jednak ograniczenia wolności prasy i pluralizm mediów. Konieczne są dalsze zmiany prawa w celu ochrony praw dziennikarzy, działaczy na rzecz praw człowieka i polityków przed prześladowaniem i skazaniem za wyrażanie opinii niezawierających elementów przemocy.

W sprawie negocjacji akcesyjnych otwarcie ważnego rozdziału na temat ochrony środowiska w grudniu zeszłego roku stanowi zachęcający fakt; doprowadzono liczbę otwartych rozdziałów do dwunastu. Mam nadzieję, że będziemy mogli otworzyć w tym roku więcej rozdziałów. Mimo to Turcja będzie musiała podjąć dodatkowe działania w celu umożliwienia osiągnięcia tych wymagających punktów odniesienia. Dlatego więc ważne jest, by rygorystycznie kontynuować niezbędne przygotowania.

Komisja cieszy się również z wzmożonego dialogu z Turcją na temat migracji, który powinien doprowadzić do konkretnych osiągnięć, w szczególności w odniesieniu do wznowienia dostępu i kontroli granic. W odpowiedzi na konkretne pytanie jednego z posłów pozwolę sobie stwierdzić, że Komisja jest świadoma ostatnich zdarzeń dotyczących zniesienie przez Turcję obowiązku wizowego dla Libanu i Syrii. Dyrektor generalny Komisji odpowiedzialny za te sprawy pojedzie w przyszłym tygodniu z wizytą do Ankary na rozmowy. Będzie to jedna ze spraw, które będzie omawiać przy tej okazji i przedstawi on sprawozdanie na temat tych rozmów.

Pozwolę sobie dodać, w odpowiedzi na taką prośbę, następujące stanowisko Komisji. Wszelkie działania proponowane i podejmowane przez Komisję zawsze miały na celu zakończenie izolacji społeczności Turków cypryjskich, jako sposobu ułatwienia ponownego połączenia Cypru, zgodnie z konkluzjami Rady z kwietnia 2004 roku. Wdrażamy obecnie pakiet pomocowy o wartości 259 milionów euro na zrównoważony rozwój społeczny i gospodarczy społeczności tureckiej na Cyprze, a także jej pełne uczestnictwo w Unii Europejskiej po osiągnięciu ugody i połączenia. Rozporządzenie w sprawie zielonej linii ułatwia kontakty gospodarcze i osobiste między społecznością turecką na Cyprze a społecznością grecką na Cyprze. Rozporządzenie w sprawie handlu na specjalnych warunkach dla społeczności tureckiej na Cyprze pozostaje obecnie do dyspozycji Rady w celu rozpatrzenia.

Wracając do Turcji, proces reform będzie kontynuowany, a Unia Europejska powinna nadal zachęcać do kontynuacji i postępów w ramach tego procesu. Komisja jest zaangażowana w proces akcesyjny Turcji. Nasze wpływy w Turcji staną się tym bardziej wiarygodne i silniejsze, im bardziej jednoznaczne będą nasze zobowiązania.

Cieszę się na naszą bardzo owocną i ścisłą współpracę w okresie najbliższych pięciu lat.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Otrzymałam trzy wnioski dotyczące zakończenia debaty ze strony Komisji Spraw Zagranicznych zgodnie z art. 100 ust. 2 Regulaminu(1).

Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się dzisiaj.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie. – (PT) Przedmiotowe sprawozdanie uznaje pewne pozytywne działania podjęte przez Turcję, kraj kandydujący od 2005 roku, w kierunku przyłączenia do UE, pomimo wezwania do przyspieszenia tempa reform. Pamiętam, że w grudniu 2006 roku negocjacje częściowo zawieszono ze względu na odmowę Turcji stosowania unii celnej UE z Cyprem. Należy rozwiązać konflikt z Cyprem, a Turcja musi nadal czynić postępy w dziedzinie demokracji i ochrony praw człowieka, zwalczania korupcji, zwiększenia wolności prasy, potrzeby jawności politycznej oraz szybszego i skuteczniejszego wymiaru sprawiedliwości, konsolidacji ustaw zakazujących dyskryminacji ze względu na płeć, orientację seksualną, a także przynależność do mniejszości etnicznych lub religijnych, jak i reformy służby cywilnej. Rząd Turcji nadal wykazuje wolę polityczną do kontynuacji reform i znacznie zwiększył zakres podstawowych wolności oraz rozwój demokracji w kraju. Musimy więc nadal kontynuować negocjacje, zmierzające do przystąpienia Turcji jako kraju o kluczowej roli mediatora w konfliktach między Izraelem a Palestyną i jako platformy wspólnych rozmów Iraku i Iranu.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Przedmiotowe sprawozdanie zdecydowanie zawiera interesujące punkty, nawet dla osób takich jak ja i wielu z państwa, którzy są przeciwni przyznaniu Turcji członkostwa w UE. Treść sprawozdania ilustruje częstokroć poważne braki ze strony Turcji w spełnianiu podstawowych warunków przystąpienia do UE. Również w niektórych ustępach rezolucji proponowanej przez Komisję Spraw Zagranicznych potraktowano ten kraj dość surowo. W dokumentach tych nie ma teoretycznie sprzeciwu wobec przyszłego wejścia Turcji do UE; jednakże bardzo cieszę się, iż Parlament zamierza podać do wiadomości informacje na temat przypuszczalnych braków postępów Turcji. Osoby, które podobnie jak ja sprzeciwiają się przystąpieniu do UE przez Ankarę, znajdują w nich potwierdzenie swoich własnych tradycyjnych zastrzeżeń co do tego stowarzyszenia: w Turcji nadal dochodzi do ograniczania podstawowych wolności, naruszania praw człowieka, manifestowania agresywnej postawy wobec Cypru i Grecji, a także dyskryminacji wobec mniejszości etnicznych i religijnych – wszystko to są problemy, których Europa absolutnie nie może ignorować. Do tego dochodzą stałe problemy dotyczące różnic kulturowych i geograficznych między Turcją i Europą, a także problemy, jakie spowodowałoby przyjęcie kraju dzielącego granice z ponad 80 milionami mieszkańców – są to czynniki, które nadal będą utwierdzać mnie w zdecydowanym przekonaniu, że nie byłoby czymś właściwym wejście Turcji do Europy, której jedność opiera się, przede wszystkim, na duchu chrześcijaństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie.(CS) Z jednej strony, sposób i zakres procesu demokratyzacji w Turcji oraz proces zbliżania się do UE są ogromnie ważne. Z drugiej strony, nie można prowadzić jednostronnej dyskusji na temat przyszłego członkostwa Turcji w UE. Każde rozszerzenie obejmuje analizę budżetową, czy stowarzyszenie danego kraju z UE przyniesie wkład czy będą przeważać straty finansowe. Obawiam się, że w obecnej sytuacji kryzysu dotyczącego wspólnej polityki rolnej, a tym samym budżetu europejskiego, nie możemy sobie pozwolić na rozszerzenie obejmujące kraj, w którym 7 milionów mieszkańców utrzymuje się z rolnictwa (w UE odpowiednia liczba wynosi 10,4 miliona). Dla porównania: w obecnych warunkach wydatki na Turcję do 2025 roku wynosiłyby 10 miliardów euro, podczas gdy na wszystkie 10 nowych państw członkowskich przyłączonych w ramach „rozszerzenia na wschód” jest to 8 miliardów euro. Płatności bezpośrednie dla rolników tureckich i środki na rozwój obszarów wiejskich oraz wsparcie dla rynku oznaczałyby przy obecnym prawodawstwie kres rolnictwa i rolników europejskich. Uwzględniając ogromną powierzchnię, liczbę mieszkańców i sytuację gospodarczą tego państwa kandydującego, przystąpienie Turcji do UE stanowiłoby ogromne obciążenie dla budżetu, powodujące w UE dziewięcioprocentowy spadek PKB na głowę. Z tych powodów musimy ponownie i dużo dokładniej omówić przystąpienie Turcji do UE, wraz z odpowiednimi reformami WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Kastler (PPE), na piśmie.(DE) Fakt, iż nowa demokracja macedońska poczyniła dalsze postępy we wszystkich obszarach społecznych i gospodarczych jest godny pochwały. Bardzo się cieszę, że wybory prezydenckie i lokalne w marcu 2009 roku odbyły się bez przeszkód. Wskazuje to na rosnącą demokratyzację w całym regionie, co znalazło swe odzwierciedlenie w Macedonii. Macedonia spełniła wszystkie kryteria zliberalizowania przepisów wizowych, dlatego też od 19 grudnia 2009 r. jej obywatele uzyskali zwolnienie z obowiązku posiadania wiz. Stanowi to ogromny krok naprzód. Macedonii pozostaje jednak jeszcze wiele reform do wdrożenia. Mam ogromną nadzieję, że możemy wykorzystać doświadczenia zebrane podczas pierwszej fazy rozszerzenia UE na wschód, by pomóc Macedonii w tym procesie. Mamy tu na względzie wdrożenie reform instytucjonalnych, dzięki którym tak dużo zyskały fundacje polityczne i wiele różnych organizacji pozarządowych. Powinniśmy zacieśnić współpracę w dwóch dziedzinach transformacji i standardów unijnych. Są to reformy: administracji publicznej oraz sądownictwa i policji. Osobiście chciałbym, by Macedonia i Grecja w najbliższej przyszłości odłożyły spór o nazwę państwa. Ważne jest, by postępy w jednoczeniu Europy nie były wstrzymywane ze względu na dwustronne spory.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogdan Kazimierz Marcinkiewicz (PPE), na piśmie. (PL) Chorwacja ze względu na swoją sytuację geopolityczną oraz względy historyczne niepodważalnie powinna w miarę możliwości jak najszybciej przystąpić do Unii Europejskiej. Pomimo licznych napięć sąsiedzkich oraz powstałych podczas wojny domowej konfliktów na tle etnicznym, nie wyobrażam sobie w pełni zintegrowanej i jednolitej Europy bez Chorwacji. Pozytywną informacją są rozpoczęte w 2004 roku negocjacje, które przy braku zakłóceń powinny zostać zakończone w tym roku, zważywszy na 28 obszarów wymaganych do ich zamknięcia. Przystąpienie w kwietniu 2009 r. Chorwacji do struktur paktu północnoatlantyckiego zdecydowanie wzmocniło jej legitymację akcesyjną. Jedynie jej przystąpienie zagwarantuje stabilizację w określanym historycznie „kotle bałkańskim”. Mam nadzieję, że z początkiem 2012 roku zasiadając w ławach Parlamentu Europejskiego uścisnę dłoń chorwackim kolegom.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie.(DE) Cieszę się z postępów, jakie poczyniła Chorwacja, szczególnie w sprawie zwalczania korupcji. Należy podjąć działania zwalczające korupcję w instytucjach. Konieczna jest ponadto zmiana podstawowego podejścia, a mieszkańcy muszą mieć większą świadomość zjawiska korupcji, które niestety nadal stanowi element codzienności w Chorwacji. Odnośnie do stosunków Chorwacji z jej sąsiadami, z zadowoleniem przyjmuję fakt, że istnieją perspektywy kompromisu w sprawie spornej granicy ze Słowenią. Mam również nadzieję, że uznanie przez Chorwację Kosowa nie spowoduje napięcia na Bałkanach Zachodnich, w szczególności w stosunkach z Serbią, co z oczywistych względów stanowi obecnie poważne zagrożenie. Zważywszy na widoczne postępy Chorwacji oraz moje własne przekonanie, że Chorwacja pod względem kulturowym, politycznym i historycznym stanowi część Europy, głosuję za przyjęciem projektu rezolucji. Jeżeli Chorwacja spełni wszystkie warunki, jestem przekonany, że będzie wkrótce mogła dołączyć do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Kristiina Ojuland (ALDE), na piśmie.(ET) Pani przewodnicząca! W odniesieniu do mojego wystąpienia z 20 stycznia, interesuje mnie, jakiego rodzaju działania podjął rząd Turcji, zgodnie z danymi Rady i Komisji, w celu włączenia obywateli we wdrażanie procesu demokratyzacji oraz reform koniecznych do integracji z Unią Europejską. W sprawozdaniu dotyczącym postępów Turcji za 2009 rok wyszczególniono braki w spełnianiu kryteriów kopenhaskich, z szczególnym naciskiem na kryteria polityczne, które obejmują wdrażanie demokracji i państwa prawa, prawa człowieka oraz ochronę praw mniejszości. W przedmiotowym sprawozdaniu odnotowano, że w zeszłym roku przyznano Turcji 567 milionów euro w ramach instrumentu pomocy przedakcesyjnej. Środki te były przeznaczone w większości na wdrażanie reform systemu politycznego i sądownictwa, a także na rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Jednocześnie wyraźnie zaznaczono, że wykorzystanie tych instrumentów było zdecentralizowane, co oznacza, że władze tureckie administrowały przyznaną pomocą zgodnie z akredytacją Komisji. Ponieważ Rada i Komisja są zainteresowane możliwie szybkim przeprowadzeniem negocjacji dotyczących członkostwa Turcji w UE, co oznacza konieczność rozwiązania bieżących problemów, powinny one mieć dokładny opis konkretnych działań przeprowadzonych przez rząd Turcji, aby osiągnąć ten cel. Na swojej stronie głównej Komisja faktycznie przedstawiła w formie wizualnej pewne projekty dotyczące zaprzestania wykorzystywania pracy dzieci, zdobywania podstawowego wykształcenia, integracji osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem, a także utworzenie w Turcji telefonu zaufania dla kobiet doświadczających przemocy domowej. Czy jednak działania te są wystarczające do uzyskania koniecznego oddolnego poparcia społecznego dla natychmiastowego i skutecznego wdrożenia niezbędnych reform? W świetle treści przedmiotowego sprawozdania zapytuję, jakie dodatkowe pilne działania lub projekty zaplanowano w celu pokonania przeszkód pojawiających się w obszarach, na których występują problemy?

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie. (PL) 1 maja 2004 r., w dniu wielkiego rozszerzenia Unii Europejskiej o państwa Europy Środkowo-Wschodniej, ostatecznie zostało przekreślone rozdarcie Europy przez „żelazną kurtynę”. Nie wszystkie państwa Europy Środkowo-Wschodniej weszły wówczas do grona europejskiej rodziny. Stało się wówczas jasne, że „wielkie rozszerzenie” będzie musiało być kontynuowane poprzez akcesję pojedynczych państw regionu. W 2007 roku członkami Unii Europejskiej stały się Rumunia i Bułgaria. Jednak również przyjęcie tych państw nie sposób uznać za koniec rozszerzenia Unii Europejskiej.

Obecnie państwem, które jest najbliżej wstąpienia do UE jest Chorwacja. W pełni popieram jak najszybsze zakończenie negocjacji przez Chorwację, które poskutkuje jak najszybszą akcesją tego państwa do Unii Europejskiej. Apeluję do obu stron negocjacji o maksymalną elastyczność i wolę porozumienia. Jednocześnie do strony chorwackiej kieruję apel o wzmożenie wysiłków w dostosowywaniu do wymogów wspólnotowych takich obszarów, jak organizacja administracji publicznej, sądownictwo oraz udoskonalenie mechanizmów prowadzących do skutecznego zwalczania przestępczości zorganizowanej i korupcji. Ponadto przyłączam się do apeli wzywających Chorwację o wykazanie maksimum dobrej woli we współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii.

 
  
MPphoto
 
 

  Siiri Oviir (ALDE), na piśmie. (ET) Wymogiem wstępnym do zakończenia procesu negocjacji, rozpoczętego z Turcją w 2005 roku, jest spełnienie przez Turcję wszystkich kryteriów kopenhaskich, a także zachowanie pełnej zgodności we wszystkich aspektach zdolności do integracji z UE. Faktycznie, Turcja rozpoczęła wdrażanie reform oczekiwanych na tej podstawie, rozwijanie dobrych stosunków sąsiedzkich, a także stopniowe doprowadzanie do osiągania kryteriów członkostwa w UE. Wspieram te działania, a także wspieram stowarzyszenie Turcji z UE, oczywiście pod warunkiem, że spełni ona w całości kryteria członkostwa. Obecnie jednakże martwi mnie, iż ostatnie pozytywne doniesienia w sprawie reform zaczynają okazywać się niewystarczające, a w Turcji nadal istnieją poważne problemy z wprowadzaniem w życie norm prawnych, w szczególności tych wprowadzających prawa kobiet, zakaz dyskryminacji, wolność wypowiedzi i wyznania, podejście zerowej tolerancji dla tortur oraz działania zwalczające korupcję. Wzywam Turcję do kontynuacji i wzmocnienia działań ukierunkowanych na całościowe spełnienie kryteriów kopenhaskich oraz skonsolidowanie wsparcia społeczeństwa tureckiego dla koniecznych reform, zapewniając równość wszystkich osób, bez względu na ich płeć, rasę, czy pochodzenie etniczne, wyznanie lub wiarę, niepełnosprawność, wiek, czy też orientację seksualną.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Jestem przekonana, że w interesie obydwu stron, UE i Turcji, leży kontynuacja procesu rozszerzenia Unii. Dlatego właśnie Turcja musi przyspieszyć proces reform, aby spełnić podjęte przez siebie zobowiązania.

Pozwolę sobie w tym miejscu podać państwu kilka przykładów. Ustawodawstwo w sprawie równości płci zostało zharmonizowane, jednakże należy podjąć większe starania w kierunku jego wdrożenia, aby zmniejszyć różnice między mężczyznami a kobietami w uczestnictwie w rynku pracy, polityce i procesie decyzyjnym, a także w odniesieniu do dostępu do edukacji. Poczyniono postępy w sprawie ochrony środowiska, zwłaszcza wraz z podpisaniem protokołu z Kioto w dzisiejszej „erze dostosowania do skutków zmian klimatycznych”. Mimo to nadal wiele pozostaje do zrobienia w kwestii jakości wody, ochrony przyrody i GMO (organizmów modyfikowanych genetycznie).

Cieszę się z postępów czynionych przez Turcję, jednakże jednocześnie popieram żądanie, by Ankara podjęła dalsze działania w ramach procesu reform, aby mogła dołączyć do klubu europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Sonik (PPE), na piśmie. (PL) Jednym z kluczowych kryteriów kopenhaskich, które bezsprzecznie winny zostać spełnione, by umożliwić akcesję do grona państw członkowskich Unii Europejskiej, jest przestrzeganie praw człowieka. Pragnę zwrócić uwagę na notoryczne przypadki łamania praw kobiet.

Niemal codziennie prasa informuje o kolejnych zabójstwach kobiet, nazwanych honorowymi. Prasa ukazuje postać szesnastoletniej Medine Memi, okrutnie zamordowanej przez własnego ojca i dziadka. Szokuje fakt, iż obaj nie tylko odebrali życie dziewczynce, gdyż ta pozwalała sobie na rozmowy z chłopcami, ale sposób, w jaki dopuścili się owej zbrodni. Jak wykazała autopsja, zakopana w kurniku Madine w chwili pochówku jeszcze żyła i do samego końca była przytomna. Niewyobrażalne cierpienie konającej nastolatki miało być zadośćuczynieniem za „splamienie honoru” rodziny. Przerażający jest fakt, iż przykład Medine nie jest pojedynczym incydentem, lecz zakrojonym na szeroką skalę barbarzyńskim fenomenem. Nastolatka, obawiająca się o swoje życie, kilkakrotnie zgłaszała ten fakt na policji – bezskutecznie, gdyż za każdym razem odsyłana była do domu.

Morderstwa, zakorzenione od pokoleń w tureckiej tradycji, często interpretowane są z korzyścią dla mężczyzn działających rzekomo w celu oczyszczenia zhańbionego honoru rodziny. Kraj, który nie uporał się jeszcze z tym zagadnieniem, pozostaje ciągle oddzielony szeroką przepaścią od Europy, stojącej na straży elementarnych wartości. Ta różnica jest poważną przeszkodą w budowaniu wspólnej tożsamości.

 
  
MPphoto
 
 

  Traian Ungureanu (PPE), na piśmie.(RO) Mam nadzieję, że tegoroczne sprawozdanie z oceny zachęci Turcję do lepszej koordynacji swojej polityki zagranicznej z polityką UE. Region Morza Czarnego powinien być obszarem priorytetowym, gdzie Turcja, jako kluczowy partner UE, będzie pomagać w osiągnięciu celów europejskich ustalonych w ramach synergii czarnomorskiej.

Zaangażowanie Turcji w zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego EU jest równie ważne. W zeszłym roku ucieszył mnie fakt uczestnictwa Turcji w projekcie gazociągu Nabucco oraz podpisanie umowy międzyrządowej. Jednakże, wyraziłem też poważne zaniepokojenie zamiarem współpracy Turcji z Rosją nad projektem rurociągu „South Stream”. W konsekwencji, wzywam Turcję do wyraźnego zobowiązania się do wdrożenia projektu Nabucco.

Cieszy mnie wezwanie posła sprawozdawcy do zharmonizowania polityki energetycznej między Turcją i UE, w szczególności w drodze rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych w rozdziale dotyczącym energii, jak i włączenia Turcji do Europejskiej Wspólnoty Energetycznej.

 
  
  

PRZEWODNICZY: GIANNI PITTELLA
Wiceprzewodniczący

 
  

(1)Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 7 maja 2010Informacja prawna