Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

O-0007/2010 (B7-0008/2010)

Debaty :

PV 24/02/2010 - 19
CRE 24/02/2010 - 19

Głosowanie :

OJ 25/02/2010 - 12

Teksty przyjęte :


Debaty
Środa, 24 lutego 2010 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

19. Piętnaście lat po Pekinie – platforma działania ONZ na rzecz równouprawnienia płci (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Kolejnym punktem porządku dziennego jest debata nad:

– pytaniem ustnym do Rady: „Piętnaście lat po Pekinie – platforma działania ONZ na rzecz równouprawnienia płci”, skierowanym przez Evę-Britt Svensson w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (O-0006/2010 – B7-0007/2010); oraz

– pytaniem ustnym do Komisji: „Piętnaście lat po Pekinie – platforma działania ONZ na rzecz równouprawnienia płci”, skierowanym przez Evę-Britt Svensson w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (O-0007/2010 – B7-0008/2010).

 
  
MPphoto
 

  Eva-Britt Svensson , autorka.(SV) Problematyka praw kobiet zawsze stanowiła przedmiot moich zainteresowań i dlatego cieszę się ogromnie, że stała się ona również przedmiotem dyskusji dzisiejszego posiedzenia plenarnego. Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia przyjęła rezolucję, która wyraża stanowisko Parlamentu w sprawie platformy pekińskiej. Pragnę podziękować moim koleżankom i kolegom z komisji za owocną współpracę.

Przyjęta w 1995 roku przez ONZ platforma była ważnym historycznym krokiem. Platforma działania była pierwszym tego rodzaju dokumentem o wymiarze globalnym. Reprezentowała całościowe podejście do warunków życia i praw kobiet. ONZ ma długą i chlubną tradycję w dziedzinie o praw człowieka i już w 1948 roku przyjęła deklarację w tej sprawie.

Powszechna Deklaracja składa się z 30 artykułów, które są często cytowane. Artykuł 2 Deklaracji stanowi, że każdy człowiek posiada wszystkie prawa i wolności bez względu na jakiekolwiek różnice, w tym wyraźnie wymienia płeć. W UE sprawa równouprawnienia kobiet i mężczyzn jest mocno zaakcentowana w traktatach oraz w karcie praw podstawowych.

Komisja była jednomyślna w kwestii znaczenia platformy pekińskiej i konieczności większego skoncentrowania się UE na systematycznym monitorowaniu postępów i zapewnieniu, byśmy zmierzali ku większemu równouprawnieniu we wszystkich dziedzinach. Nowy Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn z siedzibą w Wilnie będzie nas wspierać w tych działaniach. Będzie on również prowadzić badania mające na celu znalezienie najbardziej skutecznych środków politycznych, ponieważ istnieje wiele obszarów, w których nie posiadamy dostatecznych danych i wiedzy.

Popieram wniosek w sprawie europejskiego nakazu ochrony i cieszę się ogromnie, że prezydencja hiszpańska go złożyła. Platforma pekińska obejmuje wiele dziedzin, które są ogromnie ważne, jeśli mamy dokonać postępu. Są to obszary takie jak ubóstwo, które dotyka głównie kobiet, niewystarczający dostęp do opieki zdrowotnej dla kobiet, przemoc wobec kobiet we wszystkich formach oraz brak równości płci w strukturach gospodarczych i polityce gospodarczej.

Jak państwu wiadomo, wkrótce uda się do Nowego Jorku delegacja ośmiu posłów do PE, którzy reprezentować będą Parlament Europejski. Będziemy śledzić dyskusje i negocjacje, które stanowią element oceny 15 lat wdrażania pekińskiej platformy działania na świecie. Zabierzemy ze sobą do Nowego Jorku rezolucję, którą jutro uchwalimy. Ważne, byśmy ją mieli ze sobą.

Komisja przyjęła ustęp, w którym mówi się o tym, że zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet oraz prawa z tym związane stanowią nieodłączny element praw kobiet i że należy wzmóc wysiłki na rzecz poprawy tych praw w Europie i na świecie. Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) zgłosiła wniosek o odrębne głosowanie nad tym ustępem. Wszyscy doskonale wiemy, że kiedy ktoś chce odrębnego głosowania nad jednym ustępem, to dlatego, że jest on szczególnie ważny, i dlatego nie chce głosowania nad nim łącznie z pozostałą częścią rezolucji.

Całkowicie zgadzam się z grupą PPE, że najważniejszy jest ustęp 9. Jednak obawiam się, że grupa ta chce głosować za odrzuceniem tego punktu, co moim zdaniem byłoby naprawdę godne ubolewania. Zdaję sobie sprawę, że posłowie do Parlamentu mają różne poglądy i wartości, i dobrze, że tak jest. Dlatego właśnie debatujemy i dyskutujemy. Tekst ten stanowi minimum i wszyscy powinniśmy go poprzeć. Nie zaproponowano innego brzmienia ustępu 9. Byłoby bardzo niedobrze, gdybyśmy udali się do Nowego Jorku z rezolucją, która nie zawiera nawet tego minimum w tej istotnej sprawie, która jest przecież sprawą kluczową w wymiarze międzynarodowym.

Mam nadzieję i wierzę, że przyjmiemy obecne brzmienie, ponieważ stwierdza się w nim tylko to, co jest oczywiste dla nas wszystkich. Przy jego tworzeniu współpracowaliśmy ściśle z tysiącami kobiet i organizacji kobiecych, co nadaje temu dokumentowi szczególne podstawy.

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady.(ES) Pani poseł! Bardzo dziękuję za pytanie ustne, ponieważ, jak pani wiadomo, jednym z kluczowych, głównych i najważniejszych priorytetów hiszpańskiej prezydencji Rady Unii Europejskiej jest równouprawnienie płci. Prezydencja ma wiele zamierzeń wyrażając tę ideę równouprawnienia w aspekcie ważności dyrektywy o niedyskryminacji, a także w związku ze sprawą, którą pani poruszyła, a mianowicie zwalczaniem przemocy ze względu na płeć oraz koniecznością wprowadzania nakazu ochrony ofiar przemocy ze względu na płeć.

Dlatego cieszę się ogromnie widząc tutaj panią komisarz Reding, która od strony prawnej odpowiada za wdrażanie wszystkiego, co wiąże się z równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Chciałbym na wstępie przeprosić, że hiszpańska minister ds. równouprawnienia jest nieobecna, przed chwilą głosowała w hiszpańskim senacie nad zmianą ustawy aborcyjnej, które to głosowanie nawiasem mówiąc przyjęło dobry obrót i dziś po południu ustawa została uchwalona przez hiszpański parlament.

Rada Unii Europejskiej zawsze akceptowała i popierała Unię i ONZ w kwestii równości płci. Prezydencja szwedzka opracowała sprawozdanie „Pekin +15” , które prezydencja hiszpańska zamierza przedstawić na 54. sesji Komisji Praw Kobiet. Musimy jednak przyznać, że jakkolwiek dokonaliśmy dużego postępu w tej sprawie, wciąż wiele pozostaje do zrobienia.

Dlatego prezydencja wskazała m.in. na potrzebę doskonalenia gromadzenia danych i lepszego wykorzystywania wskaźników, które opracowaliśmy w ramach platformy pekińskiej. Jak państwu wiadomo przyjęliśmy w Unii Europejskiej 12 wskaźników monitorowania i oceny aktualnego stanu równości płci, jednak w kilku przypadkach nie udało nam się ich opracować, na przykład w kwestii praw człowieka, mediów i środowiska.

Pragnę powiedzieć, że w maju prezydencja hiszpańska zamierza odbyć spotkanie robocze, by omówić sprawy kobiet, mediów i stereotypów, tematów związanych z mediami, co również wchodzi w zakres odpowiedzialności pani komisarz Reding.

Na zakończenie pragnę powiedzieć, że jak wszystkim wiadomo, mamy obecnie do czynienia z poważnym problemem, jakim jest kryzys gospodarczy. Nie dość, że jego skutkiem jest katastrofa gospodarcza, to może on również stanowić barierę dla postępu w sprawie równości mężczyzn i kobiet. Z drugiej strony, paradoksalnie, może się zdarzyć, że równouprawnienie płci pomoże w zwalczaniu i wychodzeniu z kryzysu: poprzez równouprawnienie płci i równy dostęp do miejsc pracy dla kobiet i mężczyzn.

Mam tu na myśli przede wszystkim strategię Europa 2020. Instytucje Unii Europejskiej wyraźnie stwierdziły potrzebę wzmocnienia w strategii Europa 2020 aspektu równości płci, by równouprawnienie kobiet i mężczyzn również stanowiło jej element.

W swoim ubiegłorocznym sprawozdaniu Parlament Europejski zwrócił się do Rady i Komisji o włączenie rozdziału na temat równości płci do strategii 2020. Rada ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów 30 listopada ubiegłego roku – na niedawnym nieformalnym spotkaniu Rady EPSCO w Barcelonie – potwierdziła również, że państwa członkowskie i Komisja muszą dołożyć wysiłków, by w ramach swoich kompetencji zapewnić włączenie perspektywy równouprawnienia do strategii 2020 i że odnosi się to do wszystkich powiązanych polityk. Dlatego jestem pewien, że wraz z programem prac Komisji stanowiącym główny plan prac, będący zawsze podstawowym instrumentem wytyczającym tę strategię, oznaczać to będzie, że aspekt ten zostanie włączony do dokumentu w sprawie strategii 2020, który Komisja obiecała nam na 3 marca (o czym wspomniał pan przewodniczący Van Rompuy i pan przewodniczący Komisji José Manuel Barroso).

Musimy nadal pracować i promować politykę dotyczącą równości płci. To nie tylko kwestia sprawiedliwości, ale również spójności z duchem Unii Europejskiej, by w kwestii równości kobiet i mężczyzn Europa nadal służyła za wzór dla reszty świata.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji.(FR) Panie przewodniczący! To dla mnie zaszczyt, że moje pierwsze wystąpienie w Parlamencie w turze pytań, to odpowiedź na pytania dotyczące kobiet. Jako komisarz ds. praw podstawowych uważam, że podstawowe prawa dotyczące równego traktowania kobiet i mężczyzn to jeden z najważniejszych, a równocześnie najstarszych tematów. Ponadto przypominam sobie z wielkim wzruszeniem, jak ponad 15 lat temu, jako młoda posłanka do parlamentu luksemburskiego, przygotowywałam w Luksemburgu pekińską platformę działania, a teraz jesteśmy tutaj w Parlamencie Europejskim, by pracować nad kontynuacją pekińskiej platformy działania. Zatoczyliśmy pełne koło.

Nie muszę tego szczególnie podkreślać, bo jak państwu wiadomo, równość kobiet i mężczyzn stanowi jedną z podstawowych wartości Unii Europejskiej i mogą państwo liczyć na niesłabnące zaangażowanie Komisji w tę sprawę.

W bieżącym roku zaprezentuję nową strategię Komisji na rzecz równości płci, która stanowić będzie kontynuację obecnego Planu działań na rzecz równości na lata 2006-2010. Za kilka dni, w 15. rocznicę platformy pekińskiej, kiedy rozpocznie pracę 54. Komisja Statusu Kobiet ONZ, Parlament Europejski wyśle do Nowego Jorku bardzo ważną delegację. Ja również będę jej członkiem, wraz z przewodniczącym Rady. Będzie to pierwsza tego typu delegacja. Oboje zabierzemy głos na posiedzeniu plenarnym. Myślę, że będzie to miało również bardzo silny wymiar symboliczny.

Będzie to również okazja do przedstawienia na szczeblu międzynarodowym oceny postępów dokonanych w dwunastu obszarach działania, które zostały określone w Pekinie, a także pokazania, jakie nierówności nadal istnieją, ponieważ jakkolwiek mamy na swoim koncie wiele sukcesów, nie wszystko jeszcze udało nam się osiągnąć. Ponadto muszę powiedzieć, że Unia Europejska nadal wspiera i będzie wspierać działania Narodów Zjednoczonych zarówno w dziedzinie ciągłego reformowania mechanizmów instytucjonalnych, jak i powołania w ramach ONZ instytucji do spraw równości płci.

Unia Europejska jest również udziela również istotnego wsparcia w dziedzinie rozwoju, szczególnie w kontekście milenijnych celów rozwoju, które zapewnią znaczące miejsce 50 procentom obywateli świata, które przyczyniają się do tego rozwoju. Dobrze wiemy, że nie może być mowy o rozwoju bez udziału kobiet. Dlatego równe traktowanie kobiet i mężczyzn stanowi horyzontalną politykę Komisji, którą zajmuje się nie tylko komisarz odpowiedzialny za te kwestie, ale również inni komisarze w ramach swoich zakresów odpowiedzialności – polityki wewnętrznej Unii Europejskiej, a także polityki zagranicznej, a przede wszystkim polityki współpracy i rozwoju.

Wszyscy wiemy, że stworzenie pekińskiej platformy działania stanowiło duży krok naprzód. W następstwie jej przyjęcia włączanie kwestii równości płci do głównego nurtu polityki i działań stało się szeroko rozpowszechnione w całej Unii Europejskiej. To był sygnał wysłany z Pekinu. Jego oddziaływanie było naprawdę niezwykłe, zważywszy że obecnie we wszystkich państwach członkowskich nasze polityki dotyczące równości nie ograniczają się tylko do ukierunkowanych działań, ale są również włączane do wszystkich odpowiednich polityk.

Pekińska platforma działania umożliwiła nam również kontynuację postępu dokonanego w sprawie równości płci w oparciu o wskaźniki opracowane przez Radę dla większości obszarów działania. Mamy 12 obszarów działania oraz dziewięć wskaźników. Jesteśmy dumni z wyników, ale wciąż pozostają do ustalenia trzy wskaźniki, do czego zobowiązała się Rada przyjmując konkluzje w sprawie opracowania i rozwijania tych właśnie pozostałych wskaźników.

Piętnasta rocznica pekińskiej platformy działania. Prezydencja szwedzka przygotowała z tej okazji podsumowanie dokonań UE w kwestii równouprawnienia. Rada przyjęła konkluzje, a Parlament przedstawi te dokumenty, które, oczywiście, zostaną również uwzględnione w innych politykach, które rozwijać będzie Unia Europejska.

Obaj przewodniczący wypowiedzieli się przed chwilą na temat strategii Europa 2020. To całkowicie naturalne, że w systemie, który ma doprowadzić Europę do odnowy, kobiety odgrywać będą wybitną rolę, szczególnie w okresie, kiedy coraz mniej osób jest zatrudnionych. Na dobrą sprawę nie mamy wyboru: kobiety są potrzebne dla rozwoju gospodarczego. Nie jest to już tylko sprawa równości płci; to sprawa polityki gospodarczej samej w sobie. Dlatego nie mamy innego wyjścia. Potrzebujemy kobiet, jeśli chcemy, by Europa przezwyciężyła trudności. Oczywiście te nowe wskaźniki będą w tym pomocne. W ramach grupy wysokiego szczebla opracowaliśmy program roboczy, który umożliwi monitorowanie istniejących wskaźników oraz opracowanie wskaźników, które należy jeszcze wdrożyć. Naturalnie, wspierać nas w tym będzie Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn w Wilnie, który od przyszłego tygodnia rozpocznie działalność i którego otwarcie nastąpi dokładnie w dniu rozpoczęcia spotkania w Nowym Jorku – co stanowi kolejny symbol.

Panie przewodniczący! Po powrocie z Nowego Jorku złożę panu wizytę, by przedyskutować strategię Komisji na rzecz równości. Zrobimy to razem. Zrobimy to dla 50 % naszej ludności, 50 % naszych obywateli, i uda nam się.

 
  
  

PRZEWODNICZY: PAL SCHMITT
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß, w imieniu grupy PPE.(DE) Panie przewodniczący, pani komisarz, szanowni państwo! Światowa konferencja w sprawie kobiet, która odbędzie się w przyszłym tygodniu w Nowym Jorku, da nam możliwość zwrócenia uwagi całego świata na równość kobiet i mężczyzn. W ten sposób poddamy krytycznej analizie naszą obecne stanowisko w kwestii dotychczasowych osiągnięć i zamierzeń na przyszłość. Wezwanie do równouprawnienia, rozwoju i pokoju podczas światowej konferencji w sprawie kobiet, która miała miejsce 15 czerwca 1995 roku w Pekinie nadal dokładnie wyraża nasze dzisiejsze cele, również w Europie.

W zdecydowany sposób dążymy do wyznaczonego celu, nie tracąc go z oczu. Musimy jednak przyznać, że droga ta nie jest łatwa, że zdarzają się na niej korki, blokady, a czasem nawet ślepe zaułki. Musimy ją definiować wciąż od nowa, mając zawsze na uwadze ostateczny cel. Jest stare niemieckie powiedzenie, które mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. W poszukiwaniu właściwej wspólnej drogi zachęcam nas wszystkich do znalezienia wspólnej płaszczyzny porozumienia.

Polityka równości płci nie może i nie powinna być poddawana głosowaniu wąskiej, narzuconej większości. Moja grupa zapewnia wolność w decydowaniu w tej sprawie i dlatego, pani poseł Svensson, chcielibyśmy odrębnego głosowania. Równość musi stać się sposobem myślenia. Potrzebna jest tu zarówno duża wrażliwość, jak i siła perswazji. W swojej rezolucji pani poseł Svensson dotknęła wielu bolesnych miejsc. Jest wiele niezakończonych spraw, o których mówiono i którymi trzeba się zająć: zerwanie ze stereotypowym myśleniem, równa płaca za tę samą pracę, ubóstwo kobiet, przemoc wobec kobiet oraz starzenie się społeczeństwa – sprawy, które szczególnie dotykają kobiet. Dla nas są to najważniejsze sprawy w tej rezolucji, do których chcemy się odnieść.

Sama dobra wola nie wystarczy. W sprawozdaniu pani poseł Svensson samo tylko wymienienie licznych rezolucji, strategii i paktów zajmuje prawie dwie strony. Moja grupa zwraca uwagę, że mówiąc o równouprawnieniu powinniśmy mówić zarówno o kobietach, jak i mężczyznach – na równych prawach – i mamy nadzieję, że kontynuując konferencję pekińską uczynimy również dalszy postęp w kierunku większego równouprawnienia.

 
  
MPphoto
 

  Zita Gurmai, w imieniu grupy S&D. – Panie przewodniczący! W 2010 roku obchodzimy 15. rocznicę pekińskiej platformy działania. To chwila refleksji, kiedy nie tylko musimy dokonać oceny dotychczasowych osiągnięć, ale również pomyśleć o nowych sposobach realizacji celów ustalonych w 1995 roku.

Początek był zachęcający: w 1995 roku osiągnięty został ogólnoświatowy konsensus w sprawie równości kobiet i mężczyzn pod wszystkimi względami, pod względem politycznym, gospodarczym, prawnym i społecznym. Jednak pomimo tego konsensusu ciąg dalszy był mniej obiecujący. Wiele celów pekińskiej platformy działania nie zostało dotychczas zrealizowanych. W wielu krajach kobiety nie posiadają wystarczających uprawnień, a bieda jest rodzaju żeńskiego.

Ponadto nawet w XXI wieku, nawet w krajach rozwiniętych, toczą się dyskusje na temat niektórych podstawowych kwestii, poddające w wątpliwość ustanowione wcześniej prawa, takie jak prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Cieszę się, że Parlament Europejski nie przyłącza się do tych tendencji, ale przeciwnie, opowiada się za tymi podstawowymi prawami. Niemniej jednak debaty polityczne i konserwatywne ataki na prawa człowieka są alarmujące i wyraźnie podkreślają, że daleko jeszcze do zakończenia walki o prawa kobiet.

Moim zdaniem prawa człowieka nie mogą być przedmiotem kompromisu. Nie możemy sprowadzać wszystkiego do najmniejszego wspólnego mianownika. Dlatego, kiedy za kilka dni udamy się do Nowego Jorku, musimy podjąć starania w kierunku zapewnienia takich samych praw wszystkim kobietom oraz ochrony tych praw. Moim osobistym hasłem będzie: „moje ciało, moje prawo”, które to hasło musimy przekazać wszystkim kobietom na świecie.

 
  
MPphoto
 

  Antonyia Parvanova, w imieniu Grupy ALDE. –Panie przewodniczący! Spoglądając wstecz na nasze osiągnięcia od momentu przyjęcia deklaracji i pekińskiej platformy działania 15 lat temu, nie możemy zaprzeczyć, że wiele pozostało do zrobienia. Wciąż daleko nam do realizacji strategicznych celów platformy. Brak równouprawnienia i stereotypy na temat płci nadal pokutują we wszystkich regionach świata, w tym w Unii Europejskiej. Jeśli chcemy dokonać postępu w tej sprawie, powinniśmy na szczeblu krajowym i unijnym dysponować wiarygodnymi i porównywalnymi danymi dotyczącymi pekińskich wskaźników. Musimy również zapewnić bieżące monitorowanie tych wskaźników, by na tej podstawie odpowiednio dostosowywać strategię UE na rzecz równości płci.

Tu, w Europie, nadal wiele pozostaje do zrobienia.

Weźmy na przykład sytuację na rynku pracy: musimy zlikwidować różnice w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn, mając jednocześnie na uwadze miejsce i reprezentację kobiet na stanowiskach kierowniczych w organizacjach zarówno publicznych, jak i prywatnych.

Mówiąc bardziej szczegółowo o zagadnieniach społecznych – nierówność płci i dyskryminacja kobiet doprowadziły w większości przypadków do wykluczenia społecznego i ubóstwa. Ubóstwo jest największym indywidualnym wyznacznikiem zdrowia. Feminizacja ubóstwa ma realny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne kobiet.

Kobiety mniejszości etnicznych doświadczają ubóstwa, wykluczenia społecznego i dyskryminacji. Ich potrzeby są najczęściej nikomu nieznane i nikt nie słyszy ich głosu. Przeciętna długość życia kobiet romskich może być nawet o 10 lat krótsza niż kobiet należących do większości. Wskaźnik umieralności noworodków jest od trzech do czterech razy wyższy niż dla reszty społeczeństwa.

Dyskryminacja, wykluczenie społeczne i ubóstwo muszą być rozpatrywane również w kontekście starzenia się ludności. Dla starszych, samotnych kobiet różnice w przeciętnej długości życia kobiet i mężczyzn pociągną za sobą wzrost trudności ekonomicznych i społecznych. Jest to bardzo poważne nowe zjawisko, któremu należy się dokładnie przyjrzeć i odpowiednio na nie zareagować.

Na zakończenie pani komisarz, pragnę panią mocno zachęcić do przygotowania deklaracji w sprawie przemocy wobec kobiet. Wszyscy panią poprzemy.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Kiil-Nielsen, w imieniu Grupy Verts/ALE.(FR) W roku 2006 ONZ uznała, że najbardziej poszkodowanymi ofiarami zmian klimatu są ludzie znajdujący się w trudnej sytuacji oraz najubożsi. Faktem jest, że w obu tych kategoriach kobiety stanowią większość.

Na przykład w Afryce Subsaharyjskiej nie dość, że kobiety są dyskryminowane jeśli chodzi o dostęp do ziemi i kontrolę nad nią, to rosnący niedostatek ziemi uprawnej spowodowany suszą powoduje, że mają coraz mniej środków do życia.

Opublikowany w ostatnim czasie raport przewiduje, że do roku 2050 z obszarów zagrożonego środowiska ucieknie miliard osób. Utrata bezpieczeństwa przez tych migrantów klimatycznych, zmuszonych do szukania schronienia w obozach tymczasowych, zwiększa stopień zagrożenia dla kobiet.

Musimy jednak przyznać, że w ciągu ostatnich 15 lat, żaden europejski akt prawny dotyczący środowiska nie uwzględniał kwestii płci.

Dlatego w imieniu Grupy Zielonych/Wolnego Przymierza Europejskiego wzywam Unię Europejską i jej państwa członkowskie, by włączyły sprawy równouprawnienia kobiet i mężczyzn do wszystkich analiz wpływu, prawodawstwa oraz polityk dotyczących środowiska.

 
  
MPphoto
 

  Marina Yannakoudakis, w imieniu Grupy ECR. – Panie przewodniczący! Mija już prawie 100 lat od momentu, kiedy w Wielkiej Brytanii przyznano kobietom prawa wyborcze. Walka o prawa kobiet nie jest zjawiskiem nowym i chcemy oddać hołd wszystkim kobiecym organizacjom na całym świecie, które do dziś walczą o równouprawnienie kobiet i mężczyzn.

Kobiety chcą mieć możliwość podejmowania niezależnych decyzji dotyczących ich kariery zawodowej i życia rodzinnego: wyboru pomiędzy pracą w tradycyjnie męskich zawodach, a opieką nad dziećmi i pracą w domu. To, czego tak naprawdę potrzebujemy, to wzmocnienie pozycji kobiet. Jako konserwatyści wierzymy w wybór, bo za nim idzie możliwość większej elastyczności dla kobiet, a w wyniku tego równouprawnienie.

Czy żądając, by przedsiębiorcy gwarantowali im prawa, których nie są w stanie zapewnić w dzisiejszej sytuacji gospodarczej, niechcący nie powodujemy, że kobiety są rzadziej zatrudniane? Podobnie, czy nie wykluczamy kobiet z rynku pracy zostawiając je w domu z dziećmi, ponieważ jako społeczeństwo pracę w domu stawiamy niżej niż pracę zawodową?

Pani komisarz słusznie zauważyła, że trzeba wydobyć kobiety z recesji i przywrócić je do pracy. Moim zdaniem musimy również zapewnić miejsca pracy w małych przedsiębiorstwach, co pomoże nam w realizacji tego celu. Nadmiarem ustaw ryzykujemy upadek małych przedsiębiorstw, tym samym ograniczając prawdziwe wybory, o które walczymy dla kobiet, a w konsekwencji również równouprawnienie, które im się należy.

 
  
MPphoto
 

  Mara Bizzotto, w imieniu Grupy EFD.(IT) Panie przewodniczący, szanowni państwo! W sprawozdaniu prezydencji szwedzkiej na temat platformy pekińskiej brak jest odniesień do sytuacji w jakiej znajdują się w Europie kobiety pochodzące z mniejszości narodowych. A więc albo problem w ogóle nie istnieje, albo nie chcemy go widzieć. Jednak sytuacja kobiet muzułmańskich w dzisiejszym świecie, również w Europie, jest dramatyczna.

Jeśli zachodni feminizm przeżywa kryzys tożsamości, to jest to wynikiem mody na wielokulturowość, która doprowadziła do tego, że tak wielu z nas unika zajmowania się problemami, które stanowią najważniejszy powód walki toczonej przez kobiety muzułmańskie w Europie i na całym świecie.

Zostawmy wielokulturowość i poprawność polityczną na boku i zmierzmy się z nowym wyzwaniem: kobiety i mężczyźni w Unii muszą już teraz, a nie kiedyś w przyszłości, wspierać kobiety muzułmańskie w Europie w ich walce o emancypację i w ten sposób wspierać również te ruchy na świecie, które sprzeciwiają się islamskiemu fundamentalizmowi.

Czy chcemy walczyć o uwolnienie europejskich kobiet od symbolu duchowej śmierci, jakim jest burka? Czy jesteśmy gotowi podjąć dyskusję na temat pogarszających się warunków kobiet w muzułmańskich społecznościach w Europie?

Jeśli chęć dyskutowania na te tematy zwycięży nad milczeniem, będziemy wtedy również dysponować siłą wspierania sprawy wyzwolenia kobiet na świecie z islamskiej opresji.

 
  
MPphoto
 

  Edit Bauer (PPE). (HU) Piętnaście lat po przyjęciu pekińskiej platformy działania możemy, i oczywiście powinniśmy, rozmawiać o wielu sprawach. Wolałabym jednak porozmawiać o tym, co jest naszym zadaniem. Dysponujemy jednym narzędziem, jakim jest stanowienie prawa. Wiele wydarzyło się w ciągu tych 15 lat w państwach członkowskich, a także na szczeblu UE; dokonano dużego postępu, głównie w wyniku przyjęcia przepisów zakazujących dyskryminacji. Stanowiło to istotny postęp we wprowadzaniu równych szans dla kobiet i mężczyzn. Musimy jednak przyznać, że nie możemy być usatysfakcjonowani ustawodawstwem wspólnotowym, a często również ustawodawstwem państw członkowskich, ponieważ widzimy jak nieskuteczne pozostają te przepisy. Po wejściu ustaw w życie sytuacja często niewiele się zmienia. Jako przykład możemy podać różnice w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn. Przez ponad 30 lat prawo zabraniało dyskryminacji ze względu na płeć, jednak różnice w wynagrodzeniu niewiele się zmieniły w ostatnich dziesięciu latach, czasami wręcz się pogłębiły.

Dostęp do tych praw stanowi szczególny problem, ponieważ jest to często sprawa niezwykle kosztowna i skomplikowana. Władze odpowiedzialne za egzekwowanie równouprawnienia, którym zarzuca się uchybienia we wprowadzaniu ustawodawstwa antydyskryminacyjnego w państwach członkowskich, nie dysponują zazwyczaj odpowiednimi środkami i w związku z tym ich kompetencje często ograniczają się do funkcji informacyjnych i doradczych. Na szczęście w bieżącym roku będziemy również mieli okazję przyjrzeć się skuteczności przepisów, które tutaj opracowujemy i uchwalamy. To oczywiste, że niczego nie da się rozwiązać środkami legislacyjnymi. Stereotypy trudno poddają się zmianom, a poza tym należy przyznać, że ich skuteczność zależy od tego, co uda nam się zrobić. Jedno zdanie podsumowujące: warto od czasu do czasu spojrzeć wstecz na drogę, którą przeszliśmy, ale musimy również jasno widzieć dokąd zmierzamy. Wiążemy duże nadzieje ze sformułowaną na nowo strategią UE 2020, a także ze sformułowaną na nowo strategią równouprawnienia.

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (S&D). – (PT) Z przyjemnością wysłuchałam pani wystąpienia. Przekazała nam pani pozytywną informację i potwierdziła pragnienie działania. Faktem jest, że potrzebujemy wielu działań, ponieważ 15 lat po Pekinie widzimy, niestety, że wyniki wciąż są mizerne. Nie chodzi tylko o ubóstwo, które nadal jest rodzaju żeńskiego, ale również o analfabetyzm, bezrobocie i niższe zarobki. Dyskryminacja w dostępie do oświaty i opieki zdrowotnej nadal istnieje. Kobiety są głównymi ofiarami handlu ludźmi oraz fizycznej, seksualnej i psychologicznej przemocy. Kobiety nie są wystarczająco reprezentowane w polityce i we władzach przedsiębiorstw lub mówiąc inaczej, są wykluczone z decydowania o sprawach politycznych i gospodarczych.

Wiemy również, że aby polityki na rzecz równouprawnienia były adekwatne i skuteczne, diagnoza musi być miarodajna, oparta na danych statystycznych, które są podane w rozbiciu na płeć. Właśnie tego potrzebujemy, by mieć możliwość postawienia prawidłowej diagnozy, a następnie wdrożenia prawidłowych środków.

 
  
MPphoto
 

  Teresa Jiménez-Becerril Barrio (PPE).(ES) Panie przewodniczący! Pragnę powiedzieć, że nie przybyłam do Parlamentu, by wychwalać nową hiszpańską ustawę w sprawie aborcji.

Interesuje mnie przede wszystkim ludzkie życie, a w szczególności kobiety – jestem tutaj, żeby ich bronić – których życie jest w niebezpieczeństwie z powodu przemocy ze względu na płeć i chcę im zaofiarować przestrzeń, w której będą mogły żyć swobodnie i bezpiecznie.

Rezolucja Parlamentu z 2 lutego 2006 r. zalecała, by państwa członkowskie przyjęły stanowisko zera tolerancji dla wszystkich form przemocy wobec kobiet oraz zapewniły konieczne środki dla lepszej ochrony ofiar.

Przyjęty przez Izbę program sztokholmski ustanowił strefę wolności, sprawiedliwości i bezpieczeństwa dla wszystkich obywateli Europy i postawił jako priorytet zwalczanie przemocy ze względu na płeć. Stanowiło to odzwierciedlenie mojego wniosku skierowanego do prezydencji hiszpańskiej, by w okresie swojego mandatu promowała europejski nakaz ochrony ofiar przemocy ze względu na płeć, by zapewnić ofiarom tych przestępstw taki sam poziom ochrony we wszystkich państwach członkowskich.

W Europie bez granic również walka z przemocą ze względu na płeć powinna nie znać granic, a państwa członkowskie powinny dołożyć wszelkich wysiłków w kierunku harmonizacji swoich przepisów, by przezwyciężyć trudności prawne w walce ze złym traktowaniem kobiet i żebyśmy przynajmniej w Unii Europejskiej mogli wreszcie chronić życie kobiet i ich dzieci.

Dlatego zwracam się do Komisji i Rady, by uczyniły wszystko, co konieczne, i wszystko, co w ich mocy w kwestii europejskiego nakazu ochrony ofiar, stanowiącego bardzo skuteczny instrument zapewnienia, by ci, którzy nie respektują godności kobiet i ich prawa do swobodnego i bezpiecznego życia nie pozostali bezkarni.

 
  
MPphoto
 

  Iratxe García Pérez (S&D).(ES) Panie przewodniczący! … (początek wystąpienia niedostępny z powodów technicznych) …30 tysięcy kobiet połączyło swoje głosy, idee i plany, by uczynić krok w stronę bardziej sprawiedliwego i opartego na równouprawnieniu społeczeństwa. Wywodzą się one z różnych stron, z wielu ideologii i kultur, ale jednoczy je ten sam cel – walka o uznanie prawa do równouprawnienia, o udział kobiet w życiu społecznym i politycznym, o podział odpowiedzialności, prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego.

Cele te są dziś jeszcze bardziej aktualne niż kiedykolwiek w przeszłości, mamy więc jeszcze długą drogę do przebycia. W rezolucji poruszono zatem podstawowe sprawy, jakimi są: potrzeba rozwinięcia przez Komisję Europejską strategii monitorowania programu prac, solidnego powiązania z platformą pekińską i promowania polityk równości płci oraz niezapominanie w procesie legislacyjnym o kwestiach płci.

Ważne, byśmy nie zapominali, że Europa może dzisiaj stanowić przykład dla reszty świata w kwestii polityk równouprawnienia płci, ale w naszej pracy i naszych wysiłkach musimy pamiętać również o wszystkich kobietach poza Europą, które są całkowicie pozbawione podstawowych praw.

Właśnie dla nich i dla kobiet europejskich musimy podejmować te wysiłki.

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva (PPE).(FR) Panie przewodniczący, pani komisarz, szanowni państwo! Pragnę pogratulować pani poseł Svensson projektu rezolucji w sprawie Platformy działania ONZ na rzecz równości płci.

Nadal istnieją nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami w wielu sferach. Mam tu na myśli zatrudnienie, gdzie różnice w wynagrodzeniach są rażące i gdzie nadal trudno jest pogodzić życie rodzinne i karierę zawodową. Mogłabym wymienić wiele innych przykładów.

Mimo wysiłków na rzecz zwalczania nierówności kobiet i mężczyzn, żaden z celów platformy działania „Pekin +15” nie został w pełni zrealizowany. Dobrze wiemy, że nie chodzi o to, byśmy bez końca na nowo definiowali tutaj nasze cele. Powinniśmy raczej przeanalizować środki zastosowane do ich realizacji.

Dlatego wydaje mi się istotne, by Unia Europejska określiła swoją strategię w ramach celów platformy działania ONZ, koncentrując się na trzech podstawowych obszarach. Nasza strategia musi być krótko-, średnio- i długoterminowa.

W krótkim okresie należy szczegółowo przeanalizować wszystkie wrażliwe obszary z punktu widzenia gospodarczego i finansowego kryzysu. Chodzi tu o zdefiniowanie precyzyjnych wskaźników umożliwiających nam ocenę i pomiar wpływu kryzysu na zatrudnienie i ekonomiczną sytuację kobiet. Wskaźniki te muszą koncentrować się na aspektach gospodarczych, społecznych i środowiskowych.

W średnim okresie chodzi o regularne monitorowanie i aktualizację na poziomie krajowym danych statystycznych, które posiadamy. Dlatego należy regularnie korygować serię wskaźników opracowanych już w ramach pekińskiej platformy działania stosownie do politycznego, gospodarczego i społecznego kontekstu. Dzięki uwzględnieniu tych dwóch aspektów uzyskamy na szczeblu europejskim spójność niezbędną do realizacji wspólnych celów.

Wreszcie, w długim okresie musimy zapewnić zintegrowanie polityk dotyczących równości płci, a także zachęcić państwa członkowskie do wymiany dobrych praktyk oraz, oczywiście, zapewnić, by w planie działania Komisji Europejskiej uwzględniono osiągnięty postęp.

Przyjmując tę trzystopniową strukturę istotnie zwiększymy szanse na ostateczną realizację podstawowych celów.

 
  
MPphoto
 

  Silvia Costa (S&D).(IT) Panie przewodniczący, pani komisarz, szanowni państwo! W bieżącym roku platforma „Pekin +15” stanęła w obliczu kryzysu finansowego, gospodarczego, a także kryzysu w dziedzinie zatrudnienia, co ma negatywny wpływ na warunki życia milionów kobiet w Europie i na świecie, jednak z drugiej strony może również stanowić szansę na korektę modelów rozwoju, organizacji rynku pracy i polityki społecznej.

Umacniając cele platformy „Pekin +15” Unia Europejska, działając w interesie kobiet, musi stawiać na pierwszym miejscu polityki zapewniające dostęp do zasobów środowiskowych i kredytów (m.in. za pomocą mikrofinansowania), równowagę pomiędzy życiem w rodzinie i karierą zawodową (m.in. poprzez przyjęcie dyrektywy w sprawie urlopu rodzicielskiego); politykę szkoleń i zachęt dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają młodych ludzi i kobiety, oraz zwalczanie handlu ludźmi dzięki nowej dyrektywie, która, mamy nadzieję, oparta zostanie na rezolucji przyjętej na ostatniej sesji miesięcznej w Strasburgu.

Nasze wsparcie dla współpracy rozwojowej musimy skierować przede wszystkim na kwestie upodmiotowienia kobiet w najbiedniejszych krajach, szczególnie w krajach afrykańskich, budując potencjalne euro-afrykańskie przymierze z kobietami.

Dobrze byłoby – zwracam się tutaj do komisarza i przewodniczącego – żeby w Nowym Jorku europejska delegacja promowała i uzyskała poparcie dla kampanii na rzecz przyznania Pokojowej Nagrody Nobla kobietom afrykańskim, które symbolicznie reprezentowane będą przez liderów stowarzyszeń działających w krajach najbardziej dotkniętych konfliktami i ubóstwem.

 
  
MPphoto
 

  Sylvie Guillaume (S&D).(FR) Dzisiaj, w 15. rocznicę Czwartej Światowej Konferencji w sprawie Kobiet, która odbyła się w Pekinie, dyskutujemy na temat równości kobiet i mężczyzn, a także obchodzimy Europejski Rok Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym.

Chciałabym powiązać te dwie sprawy, ponieważ nie ulega wątpliwości, że to nadal kobiety są najczęściej narażone na ryzyko utraty pracy. Na przykład we Francji, stanowią one 80 % osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy na niebezpiecznych i źle opłacanych stanowiskach. Również osiemdziesiąt procent kobiet zarabia poniżej minimalnego wynagrodzenia, co oznacza, że w efekcie otrzymują one pensje, które graniczą z dochodami na poziomie minimum socjalnego. Dodać do tego należy, że różnica pomiędzy średnim wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn nadal pozostaje bardzo duża.

A zatem w pewnym stopniu równość płci istnieje jedynie w teorii, a kobiety, które ponadto wypełniają również liczne obowiązki rodzinne, muszą czasami podejmować pracę u kilku pracodawców, otrzymując niższe wynagrodzenie niż mężczyźni.

Dlatego koniecznie musimy wdrożyć polityki publiczne, w których, po pierwsze, zajmie się konkretnie tymi nierównościami występującymi zarówno na rynku pracy, jak i w domu, po drugie zaś systemami zabezpieczeń społecznych, które będą odpowiadać potrzebom kobiet. Bez tych środków cele pekińskie mogą pozostać utopią.

 
  
MPphoto
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D). (LT) Zasada równości płci jest bardzo ważna w dążeniu Unii Europejskiej do osiągania celów wzrostu, zatrudnienia i spójności społecznej. Unia Europejska dokonała dużego postępu wdrażając platformę pekińską, ale nie możemy być całkowicie zadowoleni z obecnej sytuacji. Raport w sprawie wdrażania platformy pekińskiej pokazał, że Unia Europejska nie osiągnęła jeszcze wytyczonych przez platformę celów. Jest bardzo ważne, by wskaźniki pekińskie były wykorzystywane do silniejszego zaznaczenia perspektywy płci w krajowych programach reform, a także w krajowych sprawozdaniach dotyczących zabezpieczenia społecznego i integracji społecznej. Wciąż brakuje wystarczająco wiarygodnych i porównywalnych danych zarówno na szczeblu krajowym, jak i unijnym, określających społeczne wskaźniki, w tym w kwestii ubóstwa kobiet, przemocy wobec kobiet oraz mechanizmów instytucjonalnych. Jednym z zadań Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn jest gromadzenie porównywalnych danych. Cele zawarte w programie roboczym instytutu powinny przede wszystkim pomóc we wdrażaniu wskaźników ustalonych w Pekinie. Uważam, że okresie recesji gospodarczej ważne jest doskonalenie mechanizmów instytucjonalnych służących wspieraniu równości płci.

 
  
  

PRZEWODNICZY: ALEJO VIDAL-QUADRAS
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE). – Panie przewodniczący! Dziękuję koleżankom i kolegom posłom za udział w dzisiejszej debacie.

Spotkałam się ostatnio z grupą pracowników służb publicznych zajmujących wysokie stanowiska, kobietami, które osiągnęły najwyższy szczebel kariery zawodowej i które zastanawiają się, co jeszcze mogą osiągnąć. Pragnę nieco zmienić kierunek tej debaty, ponieważ moim zdaniem zbytnio skupiamy się na namawianiu kobiet do podjęcia pracy w pewnych zawodach, nie analizując dlaczego w innych nie zatrudnia się mężczyzn. Głównym powodem jest to, że zawody te nie są wystarczająco dobrze płatne i – będę w tej sprawie dość zasadnicza – nie wynagradzamy odpowiednio osób trudniących się sprzątaniem, pracą, której nikt nie chce wykonywać. Może gdybyśmy przypatrzyli się, w jaki sposób ustalamy płace w tego rodzaju zawodach, osiągnęlibyśmy równość zarówno na najniższym jak i najwyższym szczeblu. Uważam, że musimy przyjrzeć się tym kwestiom, jeśli naszym dążeniem jest rzeczywiste równouprawnienie płci.

Wydaje mi się, że prezydencja hiszpańska bardzo interesuje się m.in. rolą kobiet w rolnictwie. Również tutaj odgrywają one ogromną rolę, ale nie jest ona odpowiednio uznana i z pewnością nie jest ujęta liczbowo, co stanowi kolejny ważny punkt naszych przyszłych reform polityki rolnej.

Są jeszcze dwie inne sprawy, o których chciałabym powiedzieć. Wiele kobiet bierze udział w tej debacie, ale przyznajmy się uczciwie – ile z nas ma na utrzymaniu dzieci? Czy mogłybyśmy tu być, gdybyśmy je miały? Tak, ale jedynie dlatego, że zarabiamy dużo więcej niż inne kobiety, które nie mogą iść w nasze ślady.

I ostatnia sprawa: podziękujmy kobietom irańskim. Wysłuchaliśmy ich wczoraj i uważam, że w tej Izbie, podczas tej debaty, powinniśmy wyrazić uznanie dla ich walki i życzyć im powodzenia.

 
  
MPphoto
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D).(RO) Jednakowe szanse dla kobiet i mężczyzn to podstawowa zasada Unii Europejskiej zagwarantowana ustawodawstwem Wspólnoty. W roku 2009 kobiety stanowiły 24 % posłów do parlamentów krajowych, 26 % członków rządów krajowych i 33 % kadry kierowniczej w przedsiębiorstwach europejskich, a także 18 % wykładowców na europejskich wyższych uczelniach publicznych. Pragnę również wspomnieć, że 81,3 % młodych kobiet zdobyło co najmniej średnie wykształcenie, a 59 % absolwentów uczelni wyższych w Unii Europejskiej stanowią kobiety.

Strategia Unii Europejskiej na rzecz wzrostu i zatrudnienia ma na celu zapewnienie, by do końca 2010 roku stopa zatrudnienia kobiet wyniosła 60 %. Jednak fakt wyższego zagrożenia kobiet ubóstwem związany jest przede wszystkim z sytuacją niepełnych rodzin, gdzie głową rodziny jest kobieta. Moim zdaniem to bardzo ważne, byśmy zagwarantowali kobietom równe szanse rozwoju i planowania kariery zawodowej, a także warunki pozwalające osiągnąć równowagę życia osobistego, zawodowego i rodzinnego. Dlatego pragnę podkreślić, jak ważne są placówki opieki nad dziećmi. Zamierzamy zapewnić 30 % dzieciom w wieku poniżej trzech lat możliwość zapisania się i korzystania z systemu opieki nad dziećmi w tej grupie wiekowej.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL). – (PT) Zbliżamy się do obchodów setnej rocznicy ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet oraz piętnastolecia przyjęcia pekińskiej platformy działania i możemy stwierdzić, że w dalszym ciągu w życiu kobiet istnieją poważne problemy, ponieważ są one ofiarami niepewnych warunków zatrudnienia, bezrobocia, rosnącej nierówności płci, kryzysu kapitalizmu i przemocy w społeczeństwie, pracy i rodzinie. Ubóstwo jest rodzaju żeńskiego również tutaj, w Unii Europejskiej, gdzie kobiety stanowią większość osiemdziesięciu pięciu milionów ludzi żyjących w ubóstwie. Z tych powodów nie tylko popieramy rezolucję, która została przyjęta przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia, ale również mamy nadzieję, że zostanie ona przyjęta przez większość parlamentarną włącznie z ustępem podkreślającym, że zdrowie seksualne i reprodukcyjne to nieodłączny element praw kobiet i że należy wzmóc wysiłki na rzecz poprawy praw reprodukcyjnych i zdrowia kobiet w Europie i na świecie.

 
  
MPphoto
 

  Corina Creţu (S&D).(RO) Jednym z obszarów wymienionych w pekińskiej platformie działania w 1995 roku było zwalczanie przemocy wobec kobiet. Piętnaście lat po tej historycznej konferencji ONZ ocena wysiłków na rzecz poprawy sytuacji kobiet na świecie budzi rozczarowanie. Liczne wprowadzane przez lata programy działają niestety w oderwaniu od rzeczywistości, nie wspominając o milenijnych celach rozwoju, do których należy promowanie równości płci. Niestety przemoc domowa, gwałt stosowany jako broń wojenna, okaleczanie narządów płciowych, małżeństwa pod przymusem, handel ludźmi i niewolnictwo seksualne pozostają koszmarem, który rujnuje życie milionów kobiet na całym świecie.

Uważam, że nie możemy mówić o sukcesie, dopóki Unia Europejska nie zaangażuje się bardziej w te sprawy. Potrzebujemy spójnej strategii ukierunkowanej na zwalczanie ubóstwa, braku dostępu do oświaty i informacji, bezkarności, konfliktów zbrojnych i handlu ludźmi w celu zmuszania do prostytucji. Moim zdaniem nie powinniśmy zapominać, że przemoc wobec kobiet zanim stanie się przyczyną zła, wynika z całego szeregu czynników i musimy podjąć wspólne i stanowcze działania, aby je wyeliminować.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Panie przewodniczący! W pekińskiej platformie działania przewija się zasadniczy wątek, jakim jest zakaz dyskryminacji. To dobrze. Kobiety nie powinny otrzymywać gorszych warunków niż mężczyźni bez dobrego i uzasadnionego powodu.

Jednak moim zdaniem parytet kobiet – tak zwana „pozytywna” dyskryminacja – nie jest tutaj rozsądnym rozwiązaniem. Podstawowe kryterium powinny stanowić umiejętności, nie płeć. Dlatego stanowczo odrzucam parytet kobiet przy powoływaniu Komisji Europejskiej. Zamiast zajmować się parytetami powinniśmy lepiej zająć się sprawą prześladowanych i dyskryminowanych kobiet.

My w Europie pozwalamy, by kobiety muzułmańskie żyły jakby równolegle w drugim społeczeństwie, gdzie przemoc wobec kobiet i inne formy prześladowania stanowią element dnia codziennego. Akceptujemy, że żyjące w Europie muzułmanki pozbawione są prawa podejmowania decyzji w wielu dziedzinach życia. Począwszy od ubiorów, poprzez wykształcenie, po wybór kariery zawodowej, a także wybór męża. Działacze na rzecz praw człowieka z państw islamskich zwracają się do nas z nadzieją, że zrobimy coś w tej sprawie. Gdzie jest Europa praw człowieka, kiedy jej potrzebujemy?

Dlatego moim zdaniem powinniśmy zakończyć te sztuczne dyskusje na temat parytetów, a zamiast tego zająć się zwalczaniem powszechnej dyskryminacji, która na co dzień ma miejsce w Europie pod pozorem wolności religijnej – na to naprawdę nie ma miejsca w naszym światłym społeczeństwie wartości.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) Gdyby nie poprzedni mówca, pan oraz pan minister, stanowiłybyśmy składającą się wyłącznie z kobiet grupę, która dyskutuje nad sposobami poprawienia równouprawnienia płci. Jest to bez wątpienia jeden z najważniejszych problemów współczesnego społeczeństwa i zgadzam się z panią poseł Svensson, że istnieje istotna potrzeba koordynacji działań na wszystkich poziomach.

Oprócz tego, że utrzymująca się nierówność płci stanowi rzeczywisty problem, na szczeblu europejskim brakuje opracowania wysokiej jakości uzgodnionych zróżnicowanych ze względu na płeć wskaźników, na przykład w kwestii ubóstwa kobiet, przemocy wobec kobiet czy praw człowieka w odniesieniu do kobiet. Wobec tego Komisja powinna zlecić Eurostatowi opracowanie metod koordynowania gromadzenia porównywalnych danych od państw członkowskich, wymagając jednocześnie od państw członkowskich aktywnej współpracy z Eurostatem.

Pomimo tego, UE nadal pozostaje liderem w kwestii równości płci i uważam, że powinniśmy dzielić się z resztą świata przykładami dobrych praktyk, które wypracowaliśmy w UE. W następnej rundzie negocjacji powinniśmy również rozmawiać o pozytywnych efektach, które udało nam się osiągnąć. Wierzę, że za pięć lat, kiedy obchodzić będziemy dwudziestolecie platformy pekińskiej, będziemy wreszcie mogli świętować większy postęp w sprawie rozwiązania problemu nierówności płci w skali światowej.

 
  
MPphoto
 

  Angelika Werthmann (NI).(DE) Panie przewodniczący! Równość płci jest podstawową zasadą UE. Zasada ta jest zapisana w naszych traktatach, na stronach internetowych i często chętnie cytowana. Wolno mi więc zapytać dlaczego wciąż rozmawiamy na ten temat? Odpowiedź jest prosta, ponieważ w wielu obszarach równouprawnienie nie zostało wprowadzone. Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym nie będziemy musieli dłużej rozmawiać na ten temat i kiedy zasada równości płci zostanie ostatecznie zrealizowana w sferze społecznej.

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady.(ES) Panie przewodniczący! Zgadzam się ze wszystkimi wystąpieniami – z wszystkimi, z wyjątkiem wystąpienia pana posła Obermayra, z którym, nawiasem mówiąc, zgadzam się tylko częściowo.

Muszę przyznać, że wystąpienia pań posłanek stanowią wyraz nowego etapu, w który wkracza Unia Europejska, również w kwestii równości płci.

Równość płci to korzyści nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn. Równość płci jest podstawową zasadą współistnienia. Dlatego sądziłem, że głos zabiorą dziś zarówno kobiety jak i mężczyźni, ponieważ korzyści dotyczą nas wszystkich, a nie tylko kobiet, i uważam, że Unia Europejska podjęła w sprawie równości płci bardzo mądre zobowiązanie.

Uczyniła to w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, który jest pierwszym odniesieniem w prawie pierwotnym do zasady równości kobiet i mężczyzn, w art. 3 tego traktatu oraz w art. 8 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który stanowi, że polityki unijne muszą opierać się na zasadzie równości mężczyzn i kobiet. Oznacza to wszystkie polityki, inaczej mówiąc traktaty, postawiły zasadę równości płci w centrum polityk europejskich i stała się ona podstawową zasadą politycznego programu Unii. Powinniśmy wprowadzić w życie ten mandat, który powierzony nam został na mocy Traktatu o Unii Europejskiej.

To właśnie pragnie uczynić prezydencja hiszpańska i to chce zrobić Rada Unii Europejskiej. Wszyscy liczymy na współpracę ze strony Komisji.

Nie dalej jak wczoraj spotkaliśmy się w Madrycie z Komisją. Obecna była pani komisarz Reding. Jesteśmy przekonani, że Komisja udzieli nam silnego wsparcia, byśmy podczas naszej prezydencji mogli urzeczywistnić nasze plany dotyczące równości płci.

Na wstępie wspomnę tylko o nadchodzącym wydarzeniu, a mianowicie zapowiada się, że 8 marca jako Międzynarodowy Dzień Kobiet będzie ważnym dniem, bo wtedy właśnie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu omawiać będziemy kartę praw kobiet. W tym samym dniu Rada ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów omawiać będzie ideę równości w kontekście spójności społecznej, stanowiącej kolejną zasadę Unii, a także równość płci w powiązaniu ze społeczną spójnością i zwalczanie przemocy.

Temat, który był chyba najczęściej poruszany w państwa wystąpieniach, to konieczność eliminacji przemocy ze względu na płeć – największej i najstraszliwszej plagi, jaka dotyka naszych społeczeństw: przemocy wobec kobiet.

Jestem pewien, że jednym z osiągnięć będzie nakaz ochrony ofiar przemocy ze względu na płeć, ponieważ będziemy musieli w ciągu najbliższych miesięcy zobaczyć osiągnięcia. Powtarzam raz jeszcze, że liczymy na dalszą współpracę z Komisją i Parlamentem w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding , komisarz. – Panie przewodniczący! Dyrektywy w sprawie równouprawnienia biorą początek w latach siedemdziesiątych XX wieku i od tej pory wiele z nich nie tylko spowodowało zmianę przepisów w państwach członkowskich, a ponieważ w tamtych czasach brak było w państwach członkowskich tego rodzaju przepisów, stworzyło wręcz te przepisy dotyczące równości kobiet i mężczyzn na wszystkich poziomach naszego społeczeństwa. Zgadzam się z państwem co do tego, że niewątpliwie mamy dobre ustawy, niestety praktyka za nimi nie nadąża. Uważam, że zamiast tworzyć nowe prawa powinniśmy się najpierw upewnić, że istniejące są faktycznie stosowane w społeczeństwie.

Marzą mi się czasy, kiedy będziemy prowadzić debatę w tej Izbie, w której 50 % zabierających głos stanowić będą kobiety, a drugie 50 % mężczyźni. Marzę, że przestaniemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Kobiet, ponieważ znikną wszystkie problemy. Miło jest pomarzyć, ale trzeba zejść na ziemię i wziąć sprawy w swoje ręce. Dlatego jestem ogromnie wdzięczna prezydencji hiszpańskiej, że umieściła problematykę kobiet na samym szczycie listy swoich priorytetów.

Wraz z moimi kolegami z Komisji jestem bardzo oddana idei włączenia aspektu płci do wszystkich polityk, które będziemy prezentować. Wraz z moim kolegą panem komisarzem Andorem, który odpowiada za zatrudnienie, zadbamy o to, by zostały one włączone do programu na 2020 rok.

Jeśli chodzi o inne sprawy, to jak już wspomniałam, zamierzam wraz z Komisją Praw Kobiet i Równouprawnienia pracować nad nową strategią równości, w której główne miejsce zajmować będą sprawy takie jak różnice wynagrodzeń ze względu na płeć oraz uczestnictwo kobiet w procesach decyzyjnych, ponieważ są to realne strukturalne problemy, które należy rozwiązać. Pozostają jednak problemy społeczne, które sięgają bardzo głęboko i którymi musimy się zająć z pomocą organizacji kobiecych, ministrów państw członkowskich, ustawodawstwa krajowego, ustawodawstwa unijnego. Oczywiście pozostaje jeszcze straszliwy problem przemocy wobec kobiet. Wierzę, że kwestie te znajdą się na pierwszym planie prac, które będziemy prowadzić.

Niemniej jednak, szanowne panie, uważam, że powinniśmy być dumne, kiedy wasza silna delegacja wyjedzie do Nowego Jorku na obchody 15. rocznicy platformy pekińskiej, ponieważ, jeśli przyjrzeć się naszym osiągnięciom w ciągu ostatnich piętnastu lat, to jest ich bardzo wiele. Zgoda – nie zrealizowaliśmy jeszcze wszystkich marzeń, ale osiągnęliśmy wiele i dzięki temu doświadczeniu wiele możemy pomóc kobietom na innych kontynentach. Będzie to tematem spotkania w Nowym Jorku, które traktować będzie nie tylko o tym, co kobiety europejskie robią, ale również o tym, co kobiety europejskie mogą uczynić dla kobiet na innych kontynentach oraz co można uczynić w ramach polityki europejskiej i polityk rozwojowych.

Dlatego również uważam, że karta praw podstawowych, będąca wspaniałym tekstem, który przeczyta każde dziecko w europejskiej szkole i z którym zapozna się każdy student na naszych uniwersytetach, słusznie podkreśla, że nie ma różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Wszyscy są równi i naszym zadaniem jest reagowanie na przypadki, kiedy ta podstawowa zasada nie jest respektowana w stosowaniu praw przez państwa członkowskie. Powinniśmy mówić o tym głośno nie tylko tutaj, powinniśmy o tym mówić również w państwach członkowskich i wskazywać na problemy, które się pojawiają, a które nie są rozwiązywane, i nie spocząć na laurach, dopóki ich nie rozwiążemy.

Zwracam się do wszystkich mężczyzn w tym Parlamencie. Przyłączcie swoje głosy do głosów kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Otrzymałem jeden projekt rezolucji(1) by zakończyć debatę zgodnie z art. 115 (5) Regulaminu.

Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się jutro o godz. 11.30.

Oświadczenia pisemne (art. 149)

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D) , na piśmie.(RO) ONZ ustanowił Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet, obchodzony corocznie 25 listopada na całym świecie. Przemoc jest szeroko rozpowszechniona, a ofiarą jej różnych form pada 45 % kobiet w Europie. W skali ogólnoświatowej co trzecia kobieta jest bita, zmuszana do stosunku płciowego lub w inny sposób poniżana. Zjawisko to nie polega tylko na przemocy wobec kobiet i dziewcząt w rodzinie, lecz jest to również eksploatacja, akty przemocy seksualnej, handel ludźmi, przestępstwa w imię honoru, niebezpieczne tradycyjne obrzędy, takie jak palenie panien młodych czy małżeństwa w młodym wieku i inne formy przemocy dokonywane na kobiecych ciałach, umysłach i godności. W większości przypadków oprawcą jest mąż, partner lub osoba znajoma. Uważam, że przemoc wobec kobiet jest jednym z najpoważniejszych naruszeń praw człowieka. Problem jest tym bardziej poważny, że występuje na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach i kulturach, niezależnie od stopnia rozwoju gospodarczego. Sprawcy tych czynów muszą być surowo karani. W przypadku przestępstw na dużą skalę ważne zadanie stoi tu przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, który powinien odegrać istotną rolę i ustanowić ścisłą korelację z decyzjami podejmowanymi przez sądy krajowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (S&D), na piśmie. – Panie przewodniczący! Szanowni państwo! Mija właśnie 15. rocznica słynnej Światowej Konferencji w sprawie równych praw kobiet, zorganizowanej przez ONZ w Pekinie. Przez ten czas, 189-ciu państwom-sygnatariuszom Platformy działania ONZ na rzecz równouprawnienia płci – udało się poczynić pewne postępy we wszystkich 12 obszarach określonych w dokumencie. Jednakże większość z ówczesnych diagnoz pozostaje nadal aktualna, w szczególności ta, dotycząca domowej przemocy wobec kobiet, czy udziału kobiet w konfliktach zbrojnych. Tematów tych nie trzeba w Parlamencie Europejskim przedstawiać – omawiamy je w ramach debat o przypadkach łamania praw człowieka niemal na każdej sesji plenarnej. Dlatego pragnę wyrazić uznanie dla inicjatywy ONZ, która co pięć lat dokonuje szczegółowej rewizji platformy działania w kilkuset krajach (ostatni raz – w 2005 roku) i wskazuje na najbardziej palące kwestie. Pięć lat temu – na konferencji w Nowym Jorku – zwracano uwagę państw-sygnatariuszy na: wysoki wskaźnik gwałtów dokonywanych na kobietach, wzrost zakażeń HIV/AIDS wśród kobiet i występującą dyskryminację kobiet przy zatrudnianiu. Niestety i dziś można by te obserwacje powtórzyć. Potrzebny jest bardzo konkretny plan działania, przy realnym wsparciu wszystkich sygnatariuszy platformy oraz przy zaangażowaniu Unii Europejskiej, by podczas kolejnej rewizji programu, za pięć lat, widać było już wyraźny progres.

 
  
MPphoto
 
 

  Daciana Octavia Sârbu (S&D) , na piśmie.(RO) Jestem głęboko przeświadczona, że równość płci powinna stanowić podstawowy cel każdej demokracji. Jakkolwiek w Unii Europejskiej podjęte zostały istotne wysiłki w kierunku realizacji celów pekińskiej platformy działania, realizacja wszystkich celów była niemożliwa. Nadal mamy w Europie do czynienia ze stereotypami dotyczącymi kobiet i istotnymi różnicami w zarobkach ze względu na płeć i dokonuje się bardzo powolny postęp w zakresie udziału kobiet w procesie decyzyjnym. Niestety najczęściej równe szanse pozostają zwykle w sferze marzeń, szczególnie w krajach Europy Wschodniej, w nowych państwach członkowskich UE. Aby osiągnąć lepsze wyniki w państwach członkowskich w zakresie osiągania celów pekińskiej platformy działania, bezwzględnie konieczne jest dysponowanie porównywalnymi danymi na temat sytuacji kobiet, zarówno na szczeblu europejskim, jak i krajowym. Należałoby również regularnie dokonywać przeglądu postępów w najistotniejszych obszarach wskazanych w platformie. Cieszę się, że prezydencja hiszpańska włączyła kwestie równości płci do listy swoich priorytetów ze szczególnym uwzględnieniem kobiet pracujących w sektorze rolnictwa. Dlatego chciałabym skorzystać z tej okazji i pogratulować jej tej inicjatywy.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie. – Jednym z dwunastu strategicznych obszarów, zdefiniowanych w pekińskiej platformie działania, są prawa kobiet, jako niezbywalna, integralna i niepodzielna część uniwersalnych praw człowieka. Celem jest pełne wprowadzenie w życie międzynarodowych instrumentów ochrony tych praw, w tym Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Jedną z form dyskryminacji jest łamanie praw reprodukcyjnych kobiet. Z raportu na temat przestrzegania praw reprodukcyjnych w Polsce w 2007 roku oraz z opracowanych na tej podstawie zaleceń Komitetu Praw Człowieka ONZ, wynika jednoznacznie, że Polki mają utrudniony dostęp do refundowanej antykoncepcji, opieki medycznej w ciąży, badań prenatalnych, a nawet do bezbolesnego porodu. Są praktycznie pozbawione możliwości legalnej aborcji, nawet w przypadkach dopuszczonych przez prawo. W efekcie w Polsce dokonuje się rocznie 200-400 legalnych zabiegów przerwania ciąży, wobec 100 tysięcy nielegalnych.

Proponuję przyjęcie współczynnika legalnych aborcji, obliczanego jako liczba legalnych zabiegów przerywania ciąży na 1000 urodzeń żywych w danym roku, za miernik równouprawnienia kobiet w krajach członkowskich UE. W krajach, w których kobiety mają prawo decydowania o aborcji, współczynnik ten oscyluje wokół 200. W Polsce wynosi 1. Jest to obiektywna miara łamania reprodukcyjnych praw kobiet w Polsce. Apeluję o skuteczniejszą współpracę UE i ONZ w zakresie monitorowania praw kobiet oraz wprowadzenie mierników obiektywizujących łamanie praw kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE), na piśmie.(FR) Rezolucja nie odzwierciedla w pełni pekińskiej platformy działania. Jak zwykle łatwiej rozwodzić się nad stereotypami dotyczącymi płci, „zdrowiem reprodukcyjnym”, nie mówiąc już o aborcji, CEDAW, przemocy czy parytetach. Czy większość kobiet i matek w Europie i na świecie nie ma innych problemów? Czy nie nadszedł czas, by pomyśleć również o przezwyciężeniu innych przeszkód? Wszak punkt 9 pekińskiej platformy działania jako swój główny cel deklaruje upodmiotowienie wszystkich kobiet. Chodzi o to, by wszystkie kobiety mogły utożsamiać się z polityką równych szans, która uwzględnia ich cechy naturalne i ich konieczną komplementarność i nie traci z pola widzenia istoty krajowych i regionalnych tożsamości czy różnic historycznych, kulturowych i religijnych. Wdrożenie platformy działania należy do suwerennej decyzji każdego z państw członkowskich, z uwzględnieniem i przy ścisłym poszanowaniu różnorodnych wartości religijnych i etycznych, a także dziedzictwa kulturowego i filozoficznych przekonań jednostek i społeczeństw. Gdyby wdrażanie pekińskiej platformy działania oparte było na tych założeniach, nie mielibyśmy do czynienia z tak z niewielką poprawą sytuacji kobiet. Ta rezolucja stanowi tendencyjny sygnał, który bardziej dzieli niż łączy.

 
  
MPphoto
 
 

  Artur Zasada (PPE), n piśmie. – W pełni podzielam zaangażowanie pani Svensson w problematykę równouprawnienia płci i zgadzam się, że poruszone przez nią zagadnienia mają istotny wpływ na proces zrównania w prawach kobiet i mężczyzn. Jednocześnie pragnę zauważyć, że wiele kobiet świadomie i z własnej woli wybiera pracę w domu na rzecz rodziny. Zdarza się, że zostają one zmuszone do rezygnacji z kariery zawodowej z przyczyn losowych (na przykład z powodu konieczności podjęcia opieki nad chorym, niepełnosprawnym dzieckiem). Istotnym problemem w tym przypadku jest brak odpowiednich rozwiązań w kwestii świadczeń emerytalnych dla tych kobiet. W wielu krajach takich rozwiązań nie ma wcale lub nie są one w stanie zapewnić kobietom godziwego bytu. Dlatego też koniecznym jest włączenie do debaty nad równouprawnieniem płci również kwestii świadczeń dla kobiet zajmujących się prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi.

 
  

(1)Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 12 sierpnia 2010Informacja prawna