Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/2592(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0175/2010

Debaty :

PV 10/03/2010 - 12
CRE 10/03/2010 - 12

Głosowanie :

PV 11/03/2010 - 8.1

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0063

Debaty
Środa, 10 marca 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

12. Kuba (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Następnym punktem porządku dziennego są oświadczenia Rady i Komisji w sprawie Kuby.

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady.(ES) Pani przewodnicząca! Śmierć Orlando Zapaty to skrajnie negatywne wydarzenie, do którego nigdy nie powinno dojść. Nie chcemy, aby coś podobnego zdarzało się na Kubie, ani też gdziekolwiek indziej.

Unia Europejska i jej instytucje muszą być gotowe do tego, by potępiać wydarzenia, które stanowią łamanie praw człowieka i pracować na rzecz zapewnienia, że nic podobnego nie zdarzy się kiedykolwiek w przyszłości. To musi być zaangażowanie Unii Europejskiej.

Prawa człowieka to podstawowy symbol tożsamości Unii Europejskiej, ponieważ wierzymy w wartości takie, jak wolność, tolerancja i pluralizm. Jest to więc nasza osobowość – nasza najprawdziwsza osobowość. Tam, gdzie dochodzi do łamania tych powszechnych praw, Unia Europejska publiczne wyraża potępienie. To właśnie uczyniliśmy w stosunku do Kuby. Czyniliśmy to, gdy akcentowaliśmy nasz pesymizm i zaniepokojenie brakiem postępów w kwestii praw człowieka na Kubie; czyniliśmy to, żądając zwolnienia z kubańskich więzień więźniów sumienia. Na Kubie jest obecnie około 200 więźniów sumienia, z których niektórzy są w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej. Jednym z nich jest Guillermo Fariñas, który jest w bardzo ciężkiej sytuacji i kontynuuje strajk głodowy.

Czyniliśmy to, mówiąc, że obrońcy praw człowieka na Kubie potrzebują ochrony, a także wtedy, gdy mówiliśmy, że kubański rząd, pod którego jurysdykcją znajduje się wielu więźniów, powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności w związku ze śmiercią Orlando Zapaty.

Polityka Unii Europejskiej w stosunku do Kuby idzie jednak dalej. Polityka Unii Europejskiej w stosunku do Kuby jest zorganizowana wokół pewnych elementów – na kilka z nich pragnę tu zwrócić uwagę.

Po pierwsze jest to dialog polityczny. Dialog polityczny z kubańskimi instytucjami, z władzami i z całym społeczeństwem obywatelskim, który oczywiście rozciąga się na prawa człowieka. Po drugie, ma miejsce współpraca z Kubą w zakresie rozwoju, podłożem której jest solidarność z Kubańczykami – nic więcej i nic mniej. Obejmuje ona propagowanie postępu, jeśli chodzi o kulturę i praktyki demokratyczne na Kubie.

To są podstawowe elementy polityki, której zasadniczy cel jest jeden: mieszkańcy Kuby, ich dobrobyt, ich postęp, warunki ich życia i poszanowanie należnych im praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Andris Piebalgs, komisarz. – Pani przewodnicząca! Komisja wyraża ogromny żal w związku ze śmiercią Orlando Zapaty i jej okolicznościami. Chciałbym również wyrazić moje głębokie zaniepokojenie losem innych więźniów politycznych na Kubie. Wszyscy w tej Izbie żywimy podobne uczucia gniewu i frustracji z powodu śmierci Orlando Zapaty i powinniśmy robić, co w naszej mocy, aby do takich rzeczy nie dochodziło więcej na Kubie, ani też w żadnym innym kraju.

Korzenie Unii Europejskiej to wartości demokracji, prawa człowieka i swobody podstawowe, o których ochronę walczymy i które propagujemy po tym, jak całkiem niedawno miały na naszym kontynencie przypadki pogwałcenia podstawowych praw człowieka. Prawa człowieka są uniwersalne i nie znają granic. Ta zasada stanowi nieodłączną część naszego dialogu ze wszystkimi partnerami w Europie i poza nią.

Podstawą naszej polityki w stosunku do Kuby nadal pozostaje konstruktywne zaangażowanie, a nie polityka przymusu i sankcji, jak to podkreślono we wspólnym stanowisku przyjętym w 1996 roku. Taka jest logika, która doprowadziła do podjęcia przez Radę w czerwcu 2008 roku decyzji o zniesieniu zastosowanych w 2003 roku środków dyplomatycznych, co miało służyć usprawnieniu procesu dialogu politycznego i umożliwieniu pełnego wykorzystania narzędzi przewidzianych we wspólnym stanowisku z 1996 roku. Taka też była logika, która sprawiła, że w ostatnich miesiącach wznowiły swoją współpracę na rzecz rozwoju z Kubą liczne państwa członkowskie, reprezentujące bardzo zróżnicowaną gamę partii politycznych, które mają przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, w ten sposób odzwierciedlając istotną rolę, jaką odgrywa na Kubie współpraca na rzecz rozwoju.

W takich chwilach bezczynność wobec Kuby byłaby najgorszym z możliwych rozwiązań w kontekście wiarygodności Unii Europejskiej jako globalnego podmiotu. W grę wchodzi tu nie tylko wiarygodność, ale też nasza zdolność do tego, by być obecnymi na Kubie. Dlatego też mocno wierzę, że właściwym rozwiązaniem jest kontynuacja i pogłębianie trwającego politycznego dialogu i dalsza współpraca z Kubą, jako narzędzie mające służyć poprawie jakości życia mieszkańców Kuby.

Unia Europejska nigdy nie zawieszała współpracy z Kubą, ponieważ rozwój nie polega na wspieraniu rządu, lecz na wspieraniu ludzi. Nasz pogląd zawsze był taki, że współpraca na rzecz rozwoju jest ważnym elementem naszych stosunków z Kubą. Realizowane na Kubie projekty przynoszą ludności bezpośrednie korzyści, ponieważ stanowią odpowiedź na jej podstawowe potrzeby, poprzez wsparcie przy odnowie i odbudowie po przejściu huraganów, działania na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego i dostosowania do zmiany klimatu. Realizowane są także projekty na rzecz wsparcia działań organizacji innych niż państwowe.

Chciałbym bardzo jasno stwierdzić, że żadne środki finansowe WE nie są kierowane za pośrednictwem tamtejszych podmiotów rządowych lub publicznych. Pieniądze przekazywane są za pośrednictwem agencji Organizacji Narodów Zjednoczonych i europejskich organizacji pozarządowych, które z zadowoleniem przyjmują obecność Komisji i Unii Europejskiej na Kubie.

To ważne, że Unia Europejska nadal dba o podstawowe potrzeby ludności kubańskiej, interweniując w sektory strategiczne przy użyciu dostępnych instrumentów tematycznych lub geograficznych. Zadanie, któremu UE musi stawić zdecydowanie czoła, polega na znalezieniu należytej równowagi pomiędzy okazywaniem otwartości na dialog, wspieraniem mieszkańców Kuby poprzez współpracę na rzecz rozwoju, a stałym potwierdzaniem wyznawanych przez nas zasad.

 
  
MPphoto
 

  José Ignacio Salafranca Sánchez-Neyra, w imieniu grupy PPE.(ES) Pani przewodnicząca! Gdy moja grupa prosiła o uwzględnienie tej tematyki w porządku dziennym, nie czyniła tego po to, by wytykać błędy, które są czasem nie do naprawienia, popełniane przy realizacji polityki spełniającej wszystkie zachcianki wrogów wolności. Nie czyniła też tego, aby czerpać korzyści polityczne z tego potępienia.

Robiła to, aby Parlament, który jest instytucją leżącą w sercu unijnej demokracji, mógł wypowiedzieć słowa potępienia w związku ze śmiercią niewinnego człowieka, a nade wszystko wyrazić swoją solidarność z tymi ludźmi na Kubie, którzy walczą, żyją i umierają, jak Orlando Zapata, za swoją wolność i swoją godność.

Zgodnie z wypowiedzią Komisji Europejskiej, wspólne stanowisko Rady jest wciąż ważne. To stanowisko dyktowane jest względami honoru, ponieważ zawiera apel o natychmiastowe i bezwarunkowe zwolnienie więźniów politycznych. Jest to również stanowisko konsekwentne, jako że zawiera żądanie dotyczące przestrzegania praw człowieka i podstawowych wolności, dzięki czemu Kuba znajdzie oparcie w naszym systemie wartości, a nie w systemach obcych, takich jak wyznawane przez Chiny lub Wietnam.

Pani przewodnicząca! W tej Izbie wciąż rozbrzmiewają słowa Oswaldo Payi, odważnego człowieka, który w 2002 roku otrzymał Nagrodę im. Sacharowa. Powiedział on, że pierwszym zwycięstwem, jakie należało ogłosić, był brak nienawiści w jego sercu. Powiedział tym, którzy go prześladowali, a którzy byli jego braćmi, że nie nienawidzi ich, ale też, że nie mogą mu oni narzucić swojej woli przez zastraszenie.

Powiedział on, że Andriej Sacharow pozostawił po sobie spuściznę godności i pracy na rzecz pokojowego współistnienia ludzi oraz że te głosy, które liczą się najbardziej, często nie są słyszane.

W tej Izbie nie mogliśmy usłyszeć głosów „Dam w bieli”, które również otrzymały od Parlamentu Nagrodę im. Sacharowa. Teraz nie usłyszymy niestety głosu Orlando Zapaty, lecz wkrótce będziemy mogli usłyszeć głosy wielu innych Kubańczyków.

Pani przewodnicząca! W międzyczasie, korzystając z autorytetu, jaki daje mu okoliczność reprezentowania 500 milionów obywateli z 27 państw członkowskich Unii, Parlament musi głośno i wyraźnie powtarzać nieprzerwane wołanie o wolność z umiłowanej wyspy Kuby.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Luis Yáñez-Barnuevo García, w imieniu grupy S&D.(ES) Pani przewodnicząca, panie López Garrido, panie komisarzu! Nigdy nie możemy sobie już pozwolić na milczenie, którego skutkiemjest nasza zmowa z mordercami wolności. Nie pozwólmy więcej, bez głośnego i zdecydowanego wypowiadania się na rzecz jego ocalenia, aby w więzieniu na Kubie, ani też nigdzie indziej, umarł człowiek, który walczy o prawa swoje i prawa wszystkich.

Orlando Zapata Tamayo, czterdziestodwuletni czarnoskóry robotnik budowlany, który tylko prosił o polepszenie warunków, w jakich przetrzymywany był w więzieniu, zmarł po 86 dniach strajku głodowego i siedmiu latach uwięzienia za domaganie się poszanowania praw człowieka. W ciągu tego siedmioletniego okresu, był on maltretowany, poniżany i dręczony przez strażników. W tym czasie, o czym nie powinniśmy zapominać, jedyną reakcją społeczności międzynarodowej było milczenie.

Inni więźniowie i działacze na rzecz praw człowieka na Kubie, tacy jak psycholog i dziennikarz Guillermo Fariñas, prowadzą teraz strajk głodowy. Panie i panowie! Rezolucja, którą dziś składamy i omawiamy i nad którą będziemy jutro głosować, a którą reprezentuję w imieniu Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, zawiera żądanie uwolnienia wszystkich więźniów sumienia na Kubie. Raz jeszcze opowiada się ona za demokratyczną przemianą oraz za ścisłym przestrzeganiem podstawowych praw człowieka.

Tymczasem nie poruszajmy jednak tematu, który nas podzieli: tego, czy wspólne stanowisko należy utrzymać, czy też nie. Skupmy się teraz na ratowaniu ludzi i na prawach człowieka. Rozpocznijmy okres cichej refleksji, w ciągu którego będziemy poszukiwać punktów, w których jesteśmy zgodni, jeśli chodzi o przyszłą politykę odnośnie Kuby.

Ten tekst wnosi jednak istotną wartość dodaną. To, że składa go sześć grup politycznych stanowi wyraz tego, że nadeszła nowa era szerokiego porozumienia w tej Izbie w kwestii praw człowieka.

Niech nikt już więcej nie mówi, że europejskie prawo demokratyczne ustępuje porządkom – w cudzysłowie – „jankeskiego imperializmu”. Niech jednak nikt też nie mówi, że socjalistom i demokratom podobają się komunistyczne dyktatury, lub też, że są oni współwinni ich istnienia. Mówię to całkiem zwyczajnie, ponieważ obydwa te twierdzenia są fałszywe, a ofiary zabójców wolności, gdziekolwiek tylko są, powinny wiedzieć, że bezwarunkowo zjednoczyliśmy się w obronie ich sprawy.

Pani przewodnicząca! Pragnę wreszcie podziękować posłowi Salafrance, który prowadził nad tym tekstem negocjacje w imieniu grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), pani poseł Weber z grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, posłowi Romevie i Ruedzie, który występował w imieniu grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej - Nordyckiej Zielonej Lewicy, posłowi Kožušníkowi z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów oraz innym kolegom posłom, którzy wzięli udział w realizacji tego zadania, które było trudne i złożone, ale które – mam nadzieję – jutro zostanie uwieńczone sukcesem.

Na koniec chciałbym podziękować również premierowi Hiszpanii i obecnemu prezydentowi Unii Europejskiej, panu Rodríguezowi Zapaterze za to, że zachęcał do dalszej pracy nad omawianą dziś rezolucją i popierał ją.

 
  
MPphoto
 

  Renate Weber, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! W imieniu mojej grupy politycznej chciałabym przede wszystkim złożyć kondolencje rodzinie pana Orlando Zapaty Tamayo, który zapłacił za swoje przekonania najwyższą cenę.

Przez lata jego działalność w obronie praw człowieka była natchnieniem dla innych obrońców praw człowieka, na Kubie i poza nią.

Proponowana przez kilka grup politycznych rezolucja jest wyrazem naszego głębokiego zaniepokojenia panującymi na Kubie warunkami, jeśli chodzi o prawa człowieka. Bądźmy do głębi uczciwi. Ta sytuacja nie uległa poprawie i wielu niezależnych dziennikarzy, pokojowych dysydentów i obrońców praw człowieka wciąż siedzi w więzieniach tylko dlatego, ze pragną oni korzystać ze swojego prawa do wyrażania opinii, do pokojowych spotkań i zgromadzeń.

Równocześnie kubańskim niezależnym organizacjom pozarządowym nie pozwala się pracować, ponieważ rząd sprawuje nad nimi drakońską kontrolę.

W chwili, gdy toczy się obecna debata, kilku obrońców praw człowieka prowadzi strajk głodowy. Jest to powód do zaniepokojenia, ponieważ są przesłanki, że zdrowie co najmniej jednego, Guillermo Fariñasa, ulega gwałtownemu pogorszeniu.

To bardzo źle, że jak dotychczas władze kubańskie lekceważą wciąż ponawiane wezwania UE do bezwarunkowego zwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Dlatego też wyrażam silne przekonanie, że ten Parlament powinien zwrócić się do UE o to, by korzystała ze wszystkich możliwych mechanizmów umożliwiających zagwarantowanie pracy i życia tym, którzy pragną, by Kuba była pluralistyczna i demokratyczna i dążą do tego.

 
  
MPphoto
 

  Raül Romeva i Rueda, w imieniu grupy Verts/ALE.(ES) Pani przewodnicząca! Ja również pragnę przyłączyć się osobiście i w imieniu mojej grupy do kondolencji, jakie składamy w związku ze śmiercią Orlando Zapaty.

Niezależnie od indywidualnych opinii na temat Kuby, jest to incydent godny ubolewania sam w sobie, który zasługuje na nasze potępienie. a także na coś więcej niż refleksję i upamiętnienie. To wydarzenie zasługuje na to, aby sformułowanemu przez nas w tej rezolucji żądaniu nadać spójne brzmienie. Żądanie to dotyczy uwolnienia tych, którzy są przetrzymywani za polityczne przekonania lub z przyczyn politycznych – na Kubie i gdziekolwiek indziej na świecie.

Myślę, że to, co robimy, jest spójne, myślę, że należy to robić i myślę, że jest istotne, abyśmy robili to również – pragnę to podkreślić – niezależnie od kierującej nami przy tym motywacji. Jest to część tego porozumienia.

Musimy również wnioskować – w przypadku Kuby – o natychmiastowe uwolnienie tych osób, a nade wszystko przypominać o delikatnej sytuacji – jak to już wspominano – niektórych spośród tych ludzi, którzy za przykładem Orlando Zapaty rozpoczęli strajk głodowy, a w szczególności o przypadku Guillermo Fariñasa.

Chciałbym jednak również ostrzec o ryzyku związanym z używaniem i wykorzystywaniem tego przypadku do celów politycznych w związku z innymi kwestiami, co – jak to powiedział poseł Yáñez-Barnuevo – może być niebezpieczne.

Myślę, że należy pamiętać, że trwa wiele procesów, które są użyteczne i które działają, i że w żadnych okolicznościach nie powinniśmy ulegać pokusie – jak niektórzy wydają się tego chcieć – powrotu do minionych wydarzeń, do minionych czasów – powrotu do politycznej klęski embarga, ponieważ znamy tego konsekwencje.

Dlatego też, jeżeli zgodzimy się, że nie chcemy powrotu takich sytuacji, jak ta z Orlando Zapatą, to myślę, że jest ważne, abyśmy wiedzieli, w jaki sposób możemy wspólnie czynić postępy, by zapobiec jej powtórzeniu się, zaczynając od usprawnienia procesu demokratyzacji i normalizacji sytuacji na tej wyspie.

 
  
MPphoto
 

  Edvard Kožušník, w imieniu grupy ECR. (CS) Osobiście byłem bardzo wstrząśnięty śmiercią Orlando Zapaty i dlatego w imieniu całej grupy ECR pragnę przekazać kondolencje całej jego rodzinie. Ja sam urodziłem się w 1971 roku, w szczytowym okresie tak zwanej komunistycznej normalizacji w moim kraju, który był jednym z najbardziej okrutnych okresów komunistycznego terroru, przez jakie przechodził mój kraj. Doświadczenia mojego kraju ze zbrodniczą ideologią komunizmu to powód, dla którego obywatele Czech odczuwają tak wielką solidarność z Kubańczykami; dlatego też jesteśmy bardzo wyczuleni na napływające ostatnio z Kuby smutne wieści.

Ponieważ czterdzieści lat po rewolucji kubańskiej totalitarny reżim na Kubie wciąż powtarza slogan „socjalizm albo śmierć”, nie zasługuje on na jakąkolwiek tolerancję. Wierzę, że śmierć Orlando Zapaty nie poszła na marne i że porwie ona naród kubański do masowego oporu przeciw komunistycznemu reżimowi. Po tym, jak Pavel Wonka poniósł śmierć w komunistycznym więzieniu jako ostatnia ofiara komunistycznego terroru, reżim upadł w ciągu półtora roku. Mam nadzieję, że Orlando Zapata będzie kubańskim Pavlem Wonką – innymi słowy, ostatnią ofiarą komunistycznego despotyzmu. Zapewne niedługo Kuba wyrwie się na wolność z uchwytu starej gwardii rewolucyjnej i stanie się prawdziwą wyspą wolności.

Dlatego też apeluję do państwa. Dopóki proces zwalniania więźniów politycznych nie będzie mieć zasadniczego i nieodwracalnego charakteru, dopóki nie będzie mieć miejsca postęp w kierunku demokratycznego funkcjonowania kubańskiego społeczeństwa i organizacji wolnych wyborów, jak również dopóki nie zacznie się proces reform strukturalnych, prowadzących między innymi do poprawy poziomu życia wszystkich obywateli Kuby, dopóty nie można będzie rozważyć otwarcia rozmów w sprawie ponownej oceny wspólnego stanowiska UE.

 
  
MPphoto
 

  Willy Meyer, w imieniu grupy GUE/NGL.(ES) Pani przewodnicząca! Moja grupa wyraża głęboki żal w związku ze śmiercią więźnia Orlando Zapaty. Podobnie jak w przypadku każdego więźnia, państwo było odpowiedzialne za jego bezpieczeństwo i za jego życie. W tym przypadku odpowiedzialna jest Kuba, dlatego też wyrażamy głęboki żal z powodu jego śmierci.

Nie zgadzamy się ze sposobem, w jaki ta Izba manipuluje kwestią praw człowieka. Dziś dyskutujemy nad tą sprawę, a jutro będziemy nad nią głosować. Nie uczyniliśmy tego w odniesieniu do wojskowego puczu w Hondurasie. Ta Izba może być jedynym na świecie parlamentem, który nie potępił wojskowego puczu w Hondurasie i towarzyszących mu morderstw i tortur, ani też nie głosował przeciw niemu.

Dlatego też nie zgadzamy się z tą filozofią, zgodnie z którą decyzja dotycząca wydania opinii zapada zależnie od tego, gdzie to ma miejsce, jakie prawa człowieka są łamane i jaka jest sytuacja.

Tydzień temu w Kolumbii został odkryty największy masowy grób w Ameryce Łacińskiej. Same władze mówią o 2 500 ciałach, a ich liczba może wzrosnąć do 50 000. Czy nad tym faktem się dyskutuje, głosuje, czy potępia się go? Co dzieje się z cywilnymi ofiarami w Afganistanie? Co dzieje się w sprawie prześladowań na obszarach Sahary Zachodniej? Nie! Nie będziemy brać udziału w tej hipokryzji.

Myślę, że podstawową sprawą jest dla nas ustanowienie równoprawnych stosunków z Republiką Kuby w celu poruszenia wszystkich obszarów tematycznych: dotyczących polityki, praw człowieka, sytuacji w więziennictwie, lecz na równej stopie, ponieważ Unia Europejska nadal ma wspólne stanowisko dotyczące Republiki Kuby, co jest wyjątkiem od reguły. Nie ma ona natomiast wspólnego stanowiska na temat żadnego innego kraju na świecie. Nie zajmuje go w odniesieniu do Chińskiej Republiki Ludowej, o czym już wspominano, ani też Wietnamu. Dlaczego tak jest? Dlaczego zajmuje je w odniesieniu do Kuby, a nie do Chińskiej Republiki Ludowej?

Apeluję do Rady, do przewodniczącego Rady, o jasne zadanie następującego pytania: czy to wspólne stanowisko zostanie unieważnione? Stanowi ono, moim zdaniem, jedną z najbardziej oczywistych przeszkód na drodze do postępów w szczerym dialogu pomiędzy Unią Europejską a Republiką Kuby, dotyczącym wspólnych, uzgodnionych zakresów tematycznych, leżących w obszarze obustronnego zainteresowania.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Śmierć dysydenta Orlando Zapaty wskutek strajku głodowego i aresztowanie blogerki Yoani Sánchez, która opowiedziała światu o życiu codziennym na socjalistycznej Kubie, to wyraźny sygnał, że musimy nadal utrzymywać ustanowioną w naszej polityce wobec Kuby w 1996 roku zasadę, zgodnie z którą kształt tej polityki jest uzależniony od postępów w procesie demokratyzacji i w dziedzinie praw człowieka. Nadzieje, że pod rządami Raúla Castro dokona się postęp, oczywiście już dawno rozpłynęły się w powietrzu.

Dla przykładu, sytuacja więźniów politycznych tak naprawdę nie uległa poprawie. Więźniowie ci wciąż nie korzystają z takich praw, jak swobody, z których bracia Castro sami korzystali przebywając w więzieniu za czasów dyktatury Batisty. Ze swoim upartym trzymaniem się gospodarki planowej, Kuba nie potrafi już dłużej zaspokajać nawet najbardziej elementarnych potrzeb swoich mieszkańców. Na Kubie zamożność i posiadanie własnej inicjatywy są wyraźnie postrzegane jako krytyczna postawa w stosunku do reżimu. Pod tym względem łatwiej mają nawet mieszkańcy komunistycznych Chin, ponieważ mogą oni przynajmniej poprzez własne wysiłki wpływać na poprawę warunków życia.

Złagodzenie przez Stany Zjednoczone warunków embarga gospodarczego w odniesieniu do komputerów i usług związanych z oprogramowaniem nie zdoła w całości spełnić oczekiwań, jakie opinia publiczna wiązała z obietnicami prezydenta Obamy, ale być może umożliwi opozycji lepsze zorganizowanie się. Wraz nowymi możliwościami wyboru, kubański reżim będzie mieć przynajmniej większe trudności z dławieniem swobody wyrażania opinii. Tylko z tego powodu powinniśmy możliwie najskuteczniej wspierać inicjatywy Europy i nalegać na dalsze łagodzenie ucisku ze strony komunistycznego systemu.

 
  
  

PRZEWODNICZY: ISABELLE DURANT
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Leszek Wałęsa (PPE).(PL) Tragedia śmierci kubańskiego więźnia sumienia Orlando Zapaty to kolejny dowód na to, że reżim braci Castro ignoruje apele międzynarodowej społeczności o zaprzestanie łamania praw człowieka, po cichu pozbywając się tych, którzy domagają się wolności i demokracji. Dziś ta tragedia, ta tragiczna śmierć nabiera symbolicznego znaczenia – jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc i skuteczne działanie przede wszystkim międzynarodowych polityków i decydentów, którzy budując relacje z władzami Kuby nie chcą rozmawiać z opozycjonistami i przemilczają głos przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego na Kubie.

Musimy jak najszybciej podjąć wspólne działania w celu wysłania i wywarcia presji na reżim Castro i domagać się natychmiastowego uwolnienia tych, którzy za swoje poglądy skazywani są na wieloletnie wyroki pozbawienia wolności.

W ostatnich latach Unia Europejska starała się złagodzić swoje stanowisko, zniosła nawet sankcje dyplomatyczne wobec Kuby, mając nadzieję, że zachęci tym gestem władze do przestrzegania demokratycznych standardów. Niestety tragiczna śmierć Orlando Zapaty pokazuje, że taka polityka jest naiwna, nieskuteczna i najwyraźniej nie powinna być kontynuowana.

Jutro będziemy głosować nad rezolucją zamykającą dzisiejszą debatę. To powinien być wyraźny sygnał naszego sprzeciwu wobec łamania praw człowieka, niehumanitarnego traktowania więźniów politycznych oraz braku poszanowania podstawowych wolności obywatelskich na Kubie. Musimy pokazać, że jesteśmy solidarni z Kubańczykami. Musimy być głosem tych, którzy teraz tego głosu na Kubie nie mają.

(Oklaski

 
  
MPphoto
 

  Emine Bozkurt (S&D).(DE) Pani przewodnicząca! Tragiczny los Orlando Zapaty Tamayo wywołał na świecie głębokie oburzenie. W swojej beznadziejnej sytuacji, Zapata uznał, że jedyny wybór, jaki mu pozostał, to zadanie sobie śmierci poprzez strajk głodowy. Musiał zapłacić życiem za protesty przeciw uwięzieniu i budzącym grozę warunkom w kubańskim więzieniu, gdzie był przetrzymywany. A dlaczego? Po pierwsze, jakie to przestępstwo popełnił Zapata, że znalazł się w tym więzieniu? Wyrażanie i rozpowszechnianie bez użycia przemocy zdania odmiennego niż to, które ma rząd, nie jest przestępstwem. To nie sprawia, że stajesz się przestępcą czy zdrajcą.

Śmierć Zapaty nie jest odosobnionym przypadkiem. Psycholog i dziennikarz Guillermo Fariñas również rozpoczął strajk głodowy, ponieważ pragnie doprowadzić do uwolnienia 26 chorych więźniów politycznych. Jaki los go czeka? Czy on również zapłaci wkrótce życiem za swoją kampanię o przestrzeganie praw człowieka? Kiedy rząd Kuby zamierza zmienić swoje stanowisko? Szacuje się, że na Kubie jest około 200 innych więźniów politycznych. Przetrzymywanie w więzieniu ludzi za wyznawane przez nich ideały stoi w całkowitej sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka.

Wzywamy Kubę do bezpośredniego i bezwarunkowego zwolnienia tych więźniów sumienia i o zakończenie tej rażącej praktyki łamania praw Człowieka. Żadna władza nie może kontrolować ani zarządzać myśleniem ludzi znajdujących się pod jej rządami. Nawet jeśli uwięzicie ludzi za murami, czy wsadzicie ich za kraty, ich ideały nadal będą żyć. Każda próba zdławienia takich myśli i idei zawsze spełznie na niczym. Czyż Kuba nie ma już wieloletniego doświadczenia w tym zakresie?

Rząd będzie musiał zwyczajnie nawiązać dialog z ludźmi o odmiennych poglądach. Dialog polityczny to jedyne narzędzie postępu. Oto, co Kuba jest winna swoim obywatelom, ponieważ Kubańczycy zasługują na demokrację i poszanowanie ich podstawowych praw. Śmierć Zapaty nie może przejść do historii jako fakt bez znaczenia. Musi ona wyznaczać kres obecnej sytuacji na Kubie w dziedzinie praw człowieka.

Unia Europejska musi uczynić wszystko, co w jej mocy, aby wspierać poprawę sytuacji w zakresie praw człowieka na Kubie. Nie jest to wyłącznie kwestia więźniów politycznych, takich jak Zapata; jest to również kwestia tego, aby obrońcy praw człowieka mogli swobodnie wykonywać swoją pracę. Rząd kubański musi zadbać o mieszkańców Kuby. Nie może ze zwykłago strachu więzić ludzi czy traktować ich jak zbrodniarzy. Pozbawianie obywateli wolności to przestępstwo.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE).(ES) Pani przewodnicząca! Obrona praw człowieka oznacza potępienie możliwej do uniknięcia, okrutnej i niesprawiedliwej śmierci Orlando Zapaty i wzywanie do uwolnienia tych, którzy wciąż są w więzieniu. Mam nadzieję, że skłoni to władze kubańskie do myślenia, ponieważ ich reżim musi czynić postępy, aby obywatele mogli cieszyć się prawdziwą demokracją.

Na Kubie panuje dyktatura, ponieważ są tam więźniowie sumienia, ponieważ panuje tam strach przed debatą, przed swobodną wymianą idei i planów, ponieważ panuje tam strach przed wolnością. Mieć idee – to nie przestępstwo – mogą one prowokować, zaskakiwać i szokować, ale zawsze należy się o nie sprzeczać i je omawiać. Nie oznacza to potrzeby pozbawiania ludzi wolności.

Społeczeństwa myślą i czują – i tak samo więźniowie; niemożliwe jest zakazać ludziom myślenia i czucia. Oznacza to, że idee i uczucia, które ktoś chce stłumić, w końcu przenikają, tak jak woda, do świadomości całego społeczeństwa. Jest to prawda także w odniesieniu do społeczeństwa kubańskiego, a ci bohaterowie rewolucji, którzy położyli kres reżimowi Fulgencio Batisty, powinni wiedzieć to lepiej, niż ktokolwiek inny.

Mam nadzieję, że ta rezolucja pomoże im dokonać przemiany, której powinni dokonać! Prawa człowieka są jednak niezbywalne. Parlament zyskuje na wiarygodności, gdy z taką samą siłą reaguje na wszystkie przypadki łamania praw człowieka we wszystkich krajach: w Afganistanie, w Palestynie, w Kraju Basków – w moim małym kraju – a także w Hondurasie i w Kolumbii. To powinno być nasze zobowiązanie. Jest to oczywiście to samo zobowiązanie.

 
  
MPphoto
 

  Tomasz Piotr Poręba (ECR). - (PL) Myślę, że wszyscy na tej sali zgodzimy się, że skorumpowana komunistyczna dyktatura uniemożliwia jakiekolwiek pozytywne zmiany na Kubie. Państwo policyjne braci Castro rujnuje wyspę gospodarczo, niszczy wolność obywateli, odbiera wielu Kubańczykom nadzieję na godne życie.Przyszłość Kuby leży oczywiście w rękach samych Kubańczyków, ale Unia Europejska może tutaj odegrać aktywną rolę. Musimy domagać się zwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Tak naprawdę to powinien być pierwszy warunek jakiegokolwiek dialogu z Kubą. Musimy wspierać działalność organizacji pozarządowych, wspierać przestrzeganie praw człowieka i promować dostęp do niezależnych mediów, w tym Internetu.

Promowanie zmian demokratycznych jest obszarem, w którym więzi transatlantyckie również mogą odegrać bardzo ważną rolę. Dlatego powinniśmy blisko współpracować z Waszyngtonem. Wspólnymi siłami możemy opracować długoterminową strategię dotyczącą Kuby, której punktem wyjścia nie będzie ślepa akceptacja status quo, ale dalekosiężna wizja demokratycznej i gospodarczej rekonstrukcji.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL).(PT) Pani przewodnicząca! Ta debata raz jeszcze pokazuje, że większość Parlamentu jest dwulicowa. To ta sama większość, która odmówiła potępienia wojskowego puczu w Hondurasie, lekceważąc fakt, że doprowadził on do uwięzienia i śmierci niezliczonych osób, a teraz jest gotowa, by negocjować układy o stowarzyszeniu z rządem, który stanowi rezultat wyborów sfingowanych przez tych, którzy stoją za puczem.

Wszyscy oczywiście żałujemy śmierci obywatela Kuby, Orlando Zapaty Tamayo, który zmarł po strajku głodowym w kubańskim szpitalu. Musimy jednak wyrazić ubolewanie w związku z warunkami, na jakich toczy się ta debata oraz w związku z przyjętym w jej trakcie niedopuszczalnym stanowiskiem wobec Kuby, nie mówiąc już o poważnych następstwach gospodarczego, handlowego i finansowego embarga nałożonego na Kubę przez Stany Zjednoczone oraz o przetrzymywaniu w amerykańskich więzieniach pięciu obywateli kubańskich, którzy chcieli tylko bronić swojego kraju.

Nie możemy w dalszym ciągu utrzymywać wspólnego stanowiska, które jest nie do przyjęcia i które uniemożliwia Unii Europejskiej utrzymywanie nacechowanych otwartością i pełnowartościowych stosunków z rządem kubańskim, w oparciu o dwustronne interesy. Czas już położyć kres temu wspólnemu stanowisku, aby rozpocząć proces normalizacji stosunków pomiędzy Unią Europejską a Kubą. Oczekujemy tego od prezydencji hiszpańskiej.

 
  
MPphoto
 

  Bogusław Sonik (PPE).(PL) Pani przewodnicząca! Pamiętamy słynne zawołanie Fidela Castro „socjalizm albo śmierć”. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że z tego hasła teraz została tylko śmierć. Dowodem na to jest doprowadzenie do niej kubańskiego więźnia – patrioty Orlando Zapaty. Dyktatorskie rządy Castro to kompromitacja idei demokratycznego socjalizmu.

To, co się dzieje na Kubie, przynosi wstyd wszystkim tym, którzy pod tymi lewicowymi sztandarami prowadzą działalność polityczną. Wstyd mi też było za Unię Europejską, kiedy były komisarz Michel odwiedzał Kubę niosąc propozycję współpracy rozwojowej, unikając starannie kontaktów z demokratyczną opozycją.

Trzeba skończyć z taką polityką, z zamykaniem oczu na rzeczywistość kraju, w którym nigdy nie odbyły się wolne wybory, a w więzieniach w skandalicznych warunkach odbywają wieloletnie wyroki więźniowie sumienia. Prezydencja hiszpańska proponuje dziś prowadzenie otwartej polityki wobec Hawany, ale niepodważalnym warunkiem tej polityki musi być demokratyzacja reżimu kubańskiego, uwolnienie więźniów politycznych, otwarcie dialogu ze społeczeństwem, zniesienie cenzury, przywrócenie swobód obywatelskich. Trzeba to jasno, otwarcie i twardo przedstawić rządowi Kuby. To zresztą leży w ich interesie.

Znamy różne sposoby wybijania się na wolność dręczonych przez dyktatorów ludów. Jest droga, którą podjęła Polska czy Afryka Południowa – droga dialogu i porozumienia. Ale jest też droga, którą poszła Rumunia dokonując krwawego obalenia reżimu. W interesie wszystkich jest uniknięcie takiego scenariusza. Jaką drogę wybierze Hawana? Klucz do tego rozwiązania leży na Kubie. Polityka Unii Europejskiej winna się aktywnie przyczynić do wprowadzenia na Kubie obszaru wolności i demokracji. Takie też powinno być stanowisko Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 

  Richard Howitt (S&D). – Pani przewodnicząca! W pierwszym rzędzie pragnę wyrazić moje osobiste głębokie współczucie w związku ze śmiercią Orlando Zapaty Tamayo oraz mój najgłębszy niepokój o los czterech innych kubańskich więźniów i działaczy opozycji, którzy sami rozpoczęli w proteście strajk głodowy.

Parlament Europejski powinien powtarzać nasze wezwanie do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich więźniów sumienia na Kubie – których jest 55 zgodnie z danymi Amnesty International, 200 według kubańskiej Komisji Praw Człowieka. Dziś powinniśmy wyrazić szczególny niepokój w związku z niedawnym zatrzymaniem i pobiciem Darsiego Ferrera, dyrektora hawańskiego centrum zdrowia i praw człowieka. Sama Amnesty International nie była zapraszana do złożenia wizyty na Kubie od 19 lat – a powinna otrzymać takie pozwolenie. Powinniśmy wnioskować do rządu kubańskiego, aby uzgodnił dokładną datę projektowanej wizyty Manfreda Nowaka, specjalnego sprawozdawcy ONZ do spraw tortur, z którym zamierzamy spotkać się w przyszłym tygodniu w Genewie.

Jako jedna z tych osób w tej Izbie, które zawsze wyrażały sprzeciw wobec amerykańskiego embarga w handlu, które pozostaje w mocy od 1962 roku, z zadowoleniem przyjąłem fakt, że pod rządami prezydenta Obamy zatwierdzono przepisy zezwalające amerykanom pochodzenia kubańskiego na bardziej swobodne podróżowanie i na wysyłanie pieniędzy do domu. Z zadowoleniem przyjąłem w 2008 roku rewizję naszego unijnego wspólnego stanowiska, która doprowadziła do nawiązania dialogu politycznego między Kubą i UE oraz do wznowienie przez WE współpracy na rzecz rozwoju, i z zadowoleniem przyjmuję fakt, że BBC uzyskała niedawno możliwość swobodnego wjazdu na Kubę. Wyrażam jednak zawód w związku z tym, że w Radzie Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych Kuba nie uzgodniła zaleceń dotyczących ratyfikacji dwóch kluczowych konwencji o prawach człowieka – ICCPR i ICESCR – i nie wyraziła zgody na niezależną inspekcję więzień.

Dzisiejszego popołudnia mówię Komisji i prezydencji, że powinny one – podobnie jak wszyscy z nas, którzy odwiedzają Kubę – konsekwentnie dbać o to, aby spotykać się z członkami kubańskiego społeczeństwa obywatelskiego. Amerykańska zastępczyni asystenta sekretarza stanu Bisa Williams w zeszłym roku miała możliwość przeprowadzenia takiej pozbawionej ograniczeń wizyty i powinniśmy nalegać – wszyscy ci z nas, którzy jeżdżą na Kubę – byśmy robili to samo.

 
  
MPphoto
 

  Louis Michel (ALDE). – (FR) Pani przewodnicząca! Panie komisarzu, panie ministrze! Śmierć Orlando Zapaty Tamayo to tragiczny dowód na to, do jakiej desperacji może doprowadzić brak lub niedostatek wolności.

Jak powiedział pan minister, to na pewno nie powinno było się zdarzyć. Musimy potępiać fakt przetrzymywania więźniów sumienia i żądać ich uwolnienia. Nie możemy popierać arbitralnego charakteru władzy, która uparcie odmawia przyjęcia na siebie powinności przestrzegania najbardziej podstawowych swobód; uważam jednak, że nie możemy odmawiać sobie zalet dialogu politycznego oraz perspektyw jego rozpoczęcia. Dialog ten pozostaje obecnie – bardziej niż kiedykolwiek – najbardziej namacalnym wyrazem naszych europejskich wartości.

Stosunki pomiędzy Kubą a Unią Europejską są skomplikowane już od bardzo dawna. Często mają one swoje źródła w braku świadomości i braku zrozumienia, co prowadzi do poważnych napięć i ciągle szkodzi postępom w dialogu politycznym oraz perspektywom jego nawiązania. Wszyscy wiemy, że Kuba znajduje się dziś w punkcie zwrotnym swojej historii. Bardziej niż kiedykolwiek jestem przekonany, że błędem z naszej strony byłoby zaniechanie chronienia korzyści i postępów – wprawdzie skromnych – uzyskanych w wyniku dialogu podtrzymywanemu dzięki szczególnym więzom historycznym, kulturalnym i językowym.

Unia Europejska jest bez wątpienia jedyną siłą polityczną, która jest zdolna przekonać Kubańczyków, że izolacja, w której się zamykają, to praktyka samobójcza i że może tylko doprowadzić ich – prędzej czy później – do tragicznego losu. Nie możemy uchylać się od naszej odpowiedzialności za kontynuowanie tego dialogu bez wyłączania żadnej z trudnych kwestii, ale też bez stosowania – co, jak uważam, zbyt często ma miejsce – podwójnych standardów.

 
  
MPphoto
 

  Marek Henryk Migalski (ECR).(PL) Wolność na Kubie zwycięży. Tam będzie demokracja, tam będzie gospodarka wolnorynkowa. Unia Europejska nie potrafi i chyba nie chce pomóc w obaleniu tego reżimu, ale powinna chcieć i powinna potrafić pomóc Kubańczykom po tym, jak ten ustrój zostanie zmieniony. Doświadczenia takich krajów jak Polska, Czechy, Słowacja, Węgry pokazują, że tego można dokonać, że to może się udać. Służymy swoim doświadczeniem i po obaleniu Castro Unia Europejska powinna służyć swoim doświadczeniem i swoimi pieniędzmi, tak aby nie zdarzyła się taka sytuacja, jaką opisywał jeden z polskich publicystów, Marek Magierowski, aby nie było tak, że w przyszłości potomkowie Orlando Zapaty, który tutaj tak często był przywoływany, będą podawać rum na deptakach i na bulwarach Hawany potomkom Castro.

 
  
MPphoto
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL). - (CS) Z zawodu jestem lekarzem i wiem, jak trudno jest ratować życie ludzkie. Szczerze żałuję każdego zmarnowanego życia ludzkiego i podzielam wasz smutek z powodu śmierci Orlando Zapaty. Szczegółowo zapoznałem się z wszystkimi proponowanymi rezolucjami grup politycznych. Obawiam się, że muszę powtórzyć to, co mówiłem niedawno, gdy dyskutowaliśmy nad sprawozdaniem dotyczącym sytuacji w zakresie praw człowieka w republikach środkowoazjatyckich. Mówiłem wtedy, że robimy błąd występując w roli mentorów, którzy nie mają nic dobrego do powiedzenia i nie okazują żadnego poważania dla szczególnych tradycji historycznych i kulturalnych tych krajów, a nawet dla pozytywnych wyników, jakie uzyskały te kraje. To samo dotyczy Kuby. Jestem głęboko przekonany, że jedyną drogą do poprawy sytuacji na Kubie jest dialog pomiędzy równymi partnerami, do którego kubańscy urzędnicy są gotowi. W ten sposób możemy również przyczynić się do poprawy jakości praw społecznych i gospodarczych na Kubie. Nie wolno nam zapominać, że Kuba, pomimo panującej tam trudnej sytuacji gospodarczej, zawsze jest w pierwszym szeregu tych krajów, które niosą innym pomoc – na przykład w przypadku katastrofy na Haiti. To prawda, że ten, kto łatwo potępia, lubi potępiać. Zdecydowanie nie powinniśmy obierać tej drogi.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro (PPE). – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Naprawdę uważam, że mogę zapewnić, że dziś zapiszemy chlubną kartę w historii tego Parlamentu, a tym bardziej jutro, kiedy będziemy głosować. Zapisujemy ją, ponieważ chociaż ten jeden raz, odsuwając na bok nasze wzajemne uprzedzenia wynikające z przynależności do różnych grup, pochylamy się przed najgłębszą tajemnicą śmierci człowieka i uznajemy prawdę.

Co tak naprawdę napiszemy w tej rezolucji? Napiszemy to, co może wydawać się proste i oczywiste, lecz tak naprawdę jest bardzo ważne. Napiszemy, że na Kubie nie ma wolności; napiszemy, że na Kubie nie ma demokracji; napiszemy też, że życie to życie i że nie można zabijać ludzi. Możemy to przyjmować jako coś niemal oczywistego, lecz wiele lat zajęło nam przezwyciężenie naszych wzajemnych uprzedzeń i uznanie faktu, który nie obraża naszych politycznych przekonań, lecz zwyczajnie prowadzi nas do uznania tego zasadniczego ziarenka prawdy, które jest jedynym fundamentem dla dyskusji.

Nie wolno nam unikać dyskusji z Kubą, musimy natomiast nalegać na to, by każda prawdziwa dyskusja opierała się na prawdzie; innymi słowy, uwzględniała nieuznawanie przez Kubę kluczowej wartości pojedynczego człowieka. Tym, czego potrzebujemy bardziej niż uścisków dłoni i przyjaznych gestów, są odpowiednie środki, które zmuszą rząd Castro do porzucenia wszelkich nadziei na uzyskanie kompromisów – bezwartościowych lub, co najwyżej, o drugorzędnym znaczeniu dla kwestii praw człowieka.

Parlament całkiem słusznie wykorzystał tą sposobność, inaczej niż wysoka przedstawiciel, której przypomnę raz jeszcze, podobnie jak dzisiejszego ranka, że Cuba libre to nie nazwa koktajlu – to narastające wołanie, które nosimy w naszych sercach, ponieważ chcemy demokracji; chcemy, by Kuba była wolna.

 
  
MPphoto
 

  María Muniz De Urquiza (S&D). – (ES) Pani przewodnicząca! Hiszpańscy posłowie z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim głęboko żałują śmierci Orlando Zapaty oraz sytuacji, w jakiej są więźniowie sumienia. Z całą mocą apelujemy o ich zwolnienie.

Śmierć Orlando Zapaty jest godna ubolewania, lecz może ona także skłonić nas, byśmy przestali mówić o prawach człowieka na Kubie, a zaczęli pracować z władzami kubańskimi nad kwestią praw człowieka i propagować prawa człowieka na Kubie. Aby to zrobić, musimy zacząć myśleć nad zmianą wspólnego stanowiska, które uniemożliwia nam nawiązanie jakiegokolwiek dialogu z władzami kubańskimi, które mają możliwość zmiany sytuacji w dziedzinie praw człowieka na tej wyspie.

To wspólne stanowisko – które, nawiasem mówiąc, nie jest znów aż takie wspólne, ponieważ znaczna większość państw członkowskich Unii Europejskiej utrzymuje z Kubą stosunki dwustronne – jest przeszkodą, która hamuje wszelkie możliwości prowadzenia dialogu politycznego. Stanowi ono dla Unii Europejskiej przeszkodę w urzeczywistnianiu zasad przyświecających jej działaniom zewnętrznym, w zakres których wchodzą promowanie demokracji i praw człowieka na świecie.

To wspólne stanowisko jest przebrzmiałym, przestarzałym instrumentem, który został przyjęty w ubiegłym wieku przez 15 państw członkowskich Unii Europejskiej. Teraz mamy 27 państw członkowskich. Sytuacja na świecie zmieniła się. Stany Zjednoczone prowadzą z Kubą dialog o tak delikatnych sprawach, jak imigracja. Organizacja Państw Amerykańskich przyjęła Kubę w ramach dialogu prowadzonego w kontekście poszanowania zasad stanowiących podstawy Organizacji.

W tej nowej dla Unii Europejskiej erze potrzebujemy wynegocjowanego na zasadach dwustronnych instrumentu, który pozwoli nam skutecznie robić to, co Unia Europejska potrafi robić skutecznie, czyli propagować demokrację i prawa człowieka. To osobliwe, że Unia Europejska blokuje dialog z Kubą, ponieważ w ramach swoich działań zewnętrznych negocjowała i realizowała ona umowy z takimi krajami, które nie spełniają minimalnych norm pod względem praw obywatelskich i politycznych, a także pod względem praw społecznych, które Kuba spełnia.

Tylko dialog, mechanizmy współpracy i kompromisu stworzone na mocy międzynarodowego traktatu umożliwią Unii Europejskiej żądanie czegokolwiek od Kuby. Ci, którzy odmawiają dialogu, utrudniają poszukiwanie godnej drogi wyjścia dla tych, za obrońców których się podają.

W przeciwieństiw do tego, polityka zagraniczna rządu hiszpańskiego stanowi dobry przykład, ponieważ dzięki konstruktywnemu i wymagającemu dialogowi udało się doprowadzić do zwolnienia znaczącej liczy więźniów sumienia.

Jak to powiedział Don Kichot, jeśli kogoś karze się poprzez działania, to nie trzeba karać go słowami. Dlatego też zamierzamy przestać mówić i zacząć pracować na rzecz praw człowieka na Kubie, we współpracy z władzami kubańskimi – a to jest to, czego więźniowie sumienia potrzebują bardziej, niż głosów potępienia z tej Izby.

 
  
MPphoto
 

  Ramon Tremosa i Balcells (ALDE). – (ES) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W ramach fali aresztowań na Kubie w czasie „czarnej wiosny” 2003 roku uwięziono 75 dysydentów pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie za nieprzestrzeganie przepisów, zakłócanie porządku publicznego i nieposłuszeństwo aresztowany został Orlando Zapata.

Żony tych 75 dysydentów utworzyły grupę pod nazwą „Damy w bieli”, której Parlament przyznał w 2005 roku Nagrodę im. Sacharowa za krzewienie wolności przekonań. Nawiasem mówiąc, chciałbym zaznaczyć, że reżim Castro nie udzielił „Damom w bieli” wiz, by mogły przybyć tu, do Parlamentu, i odebrać swoją nagrodę.

Kubańska Komisja Praw Człowieka przyznaje, że na Kubie jest około 200 więźniów politycznych, w tym 22 dziennikarzy. Kuba jest trzecia w smutnym światowym rankingu liczby uwięzionych dziennikarzy – za Iranem, gdzie jest ich 52 i Chinami z 24.

Czterdziestowuletni Orlando Zapata został ogłoszony przez Amnesty International więźniem sumienia. W dniu 3 grudnia 2009 roku rozpoczął strajk głodowy z powodu wielokrotnego pobicia i innego rodzaju złego traktowania. Zmarł 23 lutego, w 85 dni po rozpoczęciu strajku głodowego.

Parlament powinien wyrazić swoją solidarność z rodziną i przyjaciółmi pana Zapaty oraz wyrazić wielkie zaniepokojenie stanem praw człowieka na Kubie. Ta Izba powinna wysłać reżimowi Castro wyraźny sygnał, szczególnie w sytuacji prezydencji hiszpańskiej. Nawiasem mówiąc, prezydencja hiszpańska powinna znacznie bardziej aktywnie bronić praw podstawowych na Kubie.

Na koniec, panie i panowie, chciałbym skorzystać z tej sposobności, aby zaapelować o natychmiastowe uwolnienie wszystkich więźniów politycznych na Kubie.

 
  
MPphoto
 

  Francisco José Millán Mon (PPE) .– (ES) Pani przewodnicząca! Demokracja i obrona praw człowieka zajmują ważne miejsce wśród zasad, jakimi kieruje się Unia oraz jej celów dotyczących działań zewnętrznych – odnoszę się tu do art. 21 Traktatu o Unii Europejskiej. Artykuł ten ma również zastosowanie do stosunków z Kubą i Kubańczykami.

Niestety w ciągu ostatnich pięciu lat działaniami Rady zdaje się zasadniczo kierować pragnienie zrewidowania linii przyjętej w poprzednich latach, a szczególnie w 2003 roku, kiedy to przez Kubę przetoczyła się fala niezwykle surowych prześladowań. W 2005 roku Rada zawiesiła instrumenty wprowadzone w 2003 roku.

Później na tę wyspę wyjeżdżali ministrowie spraw zagranicznych i komisarze. W 2008 roku instrumenty z 2003 roku zostały uchylone i nawiązano globalny dialog polityczny – jak przypomniał nam poseł López Garrido – wraz z regularnymi spotkaniami na wysokim szczeblu. Ostatnio Hawanę odwiedził nawet szef państwa członkowskiego. Niestety, europejscy przywódcy polityczni, którzy pojechali na tą wyspę, nie znaleźli czasu, by spotkać się z przedstawicielami dysydentów, którzy w efekcie poczuli się zmarginalizowali.

Przez cały ten czas na Kubie trwają represje. Nie było żadnych zmian ani reform. Niemniej utrzymywano dialog polityczny. Teraz wszyscy jesteśmy wstrząśnięci okrutną śmiercią więźnia politycznego, Orlando Zapaty.

Panie i panowie! Jak dobrze wiadomo, niektóre rządy, takie jak rząd hiszpański, wielokrotnie powtarzały, że pragną unieważnienia wspólnego stanowiska. Wspólnego stanowiska, które zawiera pewien wysoce logiczny wywód: wspieranie przemian demokratycznych jest zasadniczo tym samym, czego wymagają zasady i cele art. 21 Traktatu.

Zakończę dwiema uwagami. Wspólne stanowisko nie jest przeszkodą dla dialogu. To oczywiste. Co więcej, niedawno, w czerwcu 2009 roku zostało ono ponownie potwierdzone przez 27 ministrów. Po drugie, zmienianie wspólnego stanowiska nie powinno stanowić priorytetu – to będzie kropla, która przeleje czarę! Teraz priorytet jest taki, że trzeba żądać natychmiastowego, pełnego i bezwarunkowego zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.

Dla mnie, Kuba i Ameryka Łacińska są częścią świata zachodniego, a symbolami wyróżniającymi Zachód są godność człowieka i poszanowanie jego podstawowych praw. Na zakończenie chciałbym podzielić się pewną myślą: Chciałbym przypomnieć Radzie, że w swoich własnych konkluzjach z czerwca 2009 roku stwierdziła, że przyszłość dialogu politycznego z kubańskimi władzami jest uzależniona od postępów – szczególnie w dziedzinie praw człowieka. Czy ktokolwiek może powiedzieć, że taki postęp ma dziś miejsce? Czy ktoś może naprawdę to powiedzieć?

 
  
MPphoto
 

  Antonio Masip Hidalgo (S&D).(ES) „Historia mnie rozgrzeszy” – tak brzmiało słynne powiedzenie młodego prawnika, który porwał za sobą swój naród. I historia rozgrzesza go z rewolty, jaką wszczął przeciw tyranii, a później przeciw amerykańskiemu embargu.

Właśnie jednak tym samym stanowczym osądem, ten Parlament, który reprezentuje największą w świecie strefę wolności i demokracji, potępia dyktaturę, pod której rządami cierpią mieszkańcy Kuby, łamanie praw człowieka na tej wyspie, okrucieństwo wobec więźniów politycznych i pogardę dla rodaków na wychodźstwie. Osąd historii jest jasny.

Poprzez tę rezolucję, posłowie reprezentujący wszystkie ideologie stają po stronie Kubańczyków w toczonej przez nich walce. Musimy robić, co tylko możemy, aby zapobiec brutalnym prześladowaniom, jakie cierpią; obejmuje to także likwidację wspólnego stanowiska, które ma paraliżujący wpływ.

Złożę tu hołd poecie Raúlowi Riverze, przytaczając ostatnie wersy, napisane przez niego w jego mieście, Hawanie, które mówią, że nie obwiniają za czułość, pustkę, dławiące uczucie czy gorycz. Ruiny ojczyzny są bezpieczne. Nie martwcie się, towarzysze. Teraz my idziemy.

 
  
MPphoto
 

  Fiorello Provera (EFD). – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Raz jeszcze postępowanie i wybory kubańskiego reżimu komunistycznego stwarzają dla naszego Parlamentu dylemat: czy można kontynuować dyskusje z tym reżimem? Już od wielu lat Parlament Europejski prosi władze kubańskie o demokratyczne reformy i poszanowanie praw człowieka. Lecz przekazanie przez Fidela Castro władzy jego bratu, Raúlowi, nie doprowadziło ani do demokratycznych reform, ani też do uwolnienia więźniów politycznych.

Śmierć Orlando Zapaty w więzieniu, po 85 dniach strajku głodowego, to dowód na ideologiczny i oparty na ucisku charakter tego reżimu. W ciągu 10 lat Unia Europejska sfinansowała środki pomocowe dla Kuby o wartości 145 milionów euro: rezultaty tego są dalekie od ideału. W istocie środki te pomogły tyranii utrzymać się przy życiu. Jeśli chcemy być wiarygodni, musimy żądać, aby stosunki z Hawaną, w tym także pomoc rozwojowa, były powiązane ze szczególnymi i możliwymi do sprawdzenia postępami w zakresie poprawy sytuacji w dziedzinie praw człowieka wszystkich obywateli Kuby, poczynając od niezwłocznego uwolnienia więźniów politycznych i więźniów sumienia.

Nie powinniśmy stawiać ultimatum, lecz apelować o wprowadzenie zmian przez jeden z najbardziej represyjnych reżimów na naszej planecie, przez to kiepskie naśladownictwo ideologii, która pozostaje w tyle za biegiem historii i która szybko zmierza ku wymarciu.

 
  
MPphoto
 

  Michael Gahler (PPE). – (DE) Pani przewodnicząca! Powinniśmy złożyć narodowi kubańskiemu, a także rządzącemu tą wyspą reżimowi, realną ofertę: zamiast politycznego status quo będziemy finansować przemiany w kierunku demokracji na Kubie. Pierwszym krokiem musi być zwolnienie wszystkich więźniów politycznych. Równolegle, Stany Zjednoczone powinny zakończyć swoje sankcje, które raczej pomogły reżimowi skonsolidować się, zamiast go pokonać. Następnym krokiem powinien być okrągły stół złożony z przedstawicieli reżimu oraz ruchu na rzecz praw obywatelskich, działających na Kubie, w trakcie którego będzie możliwe przygotowanie harmonogramu przechodzenia ku demokracji i przygotowania do demokratycznych wyborów.

Nawiasem mówiąc, przykład Europy Środkowej pokazuje, że partia rządząca niegdyś niepodzielnie państwem ma przed sobą przyszłość – nawet dla takiej partii możliwe jest życie po śmierci starego systemu. My, jako UE i jako państwa członkowskie, powinniśmy wspierać ten proces w sposób podobny do tego, w jaki czyniliśmy to w Europie Środkowej. Pomoże to Kubańczykom, umożliwi stabilizację tego regionu, a także utoruje drogę do nowej jakości stosunków z USA – takich, które nie będą stanowiły powtórki ery sprzed czasów Castro.

 
  
MPphoto
 

  Joao Ferreira (GUE/NGL). – (ES) Pani przewodnicząca! Niezależnie od przyczyn, jakie do niej doprowadziły, śmierć Orlando Zapaty Tamayo jest godna ubolewania; godne ubolewania jest to, że doprowadził on swój protest do tak skrajnego zakończenia. Nie możemy jednak zaakceptować jakiegokolwiek nasilenia niemożliwych do przyjęcia, wymierzonych przeciw Kubie i jej ludowi politycznych i ideologicznych kampanii, wykorzystujących ten smutny i godny ubolewania fakt w charakterze pretekstu.

Niezależnie od spojrzenia, jakie każdy może mieć na wybory dokonywane przez Kubańczyków, wybory te oraz suwerenne prawo Kubańczyków do decydowania o swoim losie i o kształcie politycznej organizacji ich państwa należy szanować.

Z tych powodów potępiamy wszystkie formy interwencji lub ataków, w każdej postaci, w tym zbrodniczą blokadę, której Kuba poddawana jest przez niemal pół stulecia.

Z tych powodów uważamy, że logicznym stanowiskiem Unii Europejskiej i ścieżką, jaką należy podążać, musi być całkowita normalizacja stosunków z Kubą poprzez eliminację wspólnego stanowiska przeciw Kubie, które jest niemożliwą do przyjęcia formą dyskryminacji w stosunku do Kuby i jej ludu.

Nade wszystko zaś nie zgadzamy się z niezmierną hipokryzją, która ma wpływ na wielu w tym Parlamencie i stanowczo potępiamy dwulicową politykę Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Antonio López-Istúriz White (PPE). – (ES) Pani przewodnicząca! Moją przemowę kieruję do matki Orlando Zapaty i tych, którzy tak jak on cierpią prowadząc walkę o wolność na Kubie: oni nie są sami.

Dziś, za pośrednictwem tej rezolucji – za którą, jako sekretarz generalny mojej partii, chciałbym podziękować autorom, a w szczególności wszystkim partiom, które ją podpisały – Parlament wypowiada się jednogłośnie przeciw tej izolowanej i rozsypującej się dyktaturze. Dziś podpisujemy coś, co jest początkiem międzynarodowego wyroku śmierci na ten reżim.

Opierając się na większości wystąpień, jakie słyszałem, jestem przekonany, że wszyscy jesteśmy zjednoczeni w zdecydowanym i wyraźnym potępieniu faktu śmierci pani syna. Wielu z nas idzie jednak znacznie dalej, niż to oświadczenie: może być pani pewna, że dalej będziemy czujni tak, by dopilnować bezwarunkowego zwolnienia wszystkich więźniów politycznych na wyspie.

Nadal będziemy czujni, jeśli chodzi o sytuację w zakresie łamania praw człowieka na tej wyspie. Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) będzie oczywiście walczyć o utrzymanie wspólnego stanowiska Unii Europejskiej i wnosząc z tego, co słyszałem, jestem pewien, że wielu innych będzie robić to samo.

Nie będziemy wysyłać niejednoznacznych sygnałów, a raczej wyraźne wytyczne dotyczące realizacji naszego marzenia, aby ujrzeć demokratyczną Kubę. Najwyższa ofiara, jaką złożył Orlando, wywołała odpowiedź u ludzi dobrej woli na całym świecie. Sprawmy, aby ta cicha ofiara tysięcy Kubańczyków została w niedalekiej przyszłości uczczona na wolnej Kubie.

 
  
MPphoto
 

  Gesine Meissner (ALDE). – (DE) Pani przewodnicząca! Stosunkowo łatwo jest nam rozmawiać o tym, że gdzieś indziej łamane są prawa człowieka, a ludzie umierają za swoje przekonania. Ważne jest, by zwrócić na to uwagę. Orlando Zapata naprawdę stracił życie w następstwie prowadzonego przez siebie strajku głodowego; są też inni więźniowie, których obecnie zachęca się do kontynuowania strajku głodowego.

Dlatego też potrzebujemy poświęcić szczególną uwagę temu, jak możemy posuwać się do przodu w celowy sposób. Niektórzy mówili, że absolutnie nie powinniśmy rozmawiać z Kubą, ponieważ tamtejszy reżim jest dla nas nie do przyjęcia. Inni – i myślę, że ten pogląd w ogóle nie jest właściwy, panie pośle Ferreira – wyrazili opinię, że to u nas panuje hipokryzja, a lud Kuby powinien mieć swobodę podejmowania swoich własnych decyzji politycznych. Uważam, że swoboda podejmowania decyzji politycznych naprawdę kończy się tam, gdzie łamie się prawa człowieka, a ludzie umierają. W tych okolicznościach my, jako Parlament Europejski, musimy coś robić.

Na tym tle jest zdecydowanie słuszne, abyśmy szczegółowo omówili zlożone szczegółowe propozycje – obejmujące nie tylko kilka nowych sugestii posła Gahlera – i rozważyli, co możemy robić, aby interweniować w związku z łamaniem praw człowieka i pomagać ludziom na świecie.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI). – (DE) Pani przewodnicząca! Dziś omawiamy tu nasze stosunki z Kubą w cieniu tragicznej śmierci Orlando Zapaty i musimy przyjąć do wiadomości, że nasze wcześniejsze poglądy na temat Kuby pochodziły z czasów, gdy nasze myślenie definiował schemat „przyjaciel albo wróg”. Z jednej strony mieliśmy złych Kubańczyków, wasali służących zamiarom Związku Radzieckiego, który dążył do rozprzestrzeniania międzynarodowej rewolucji, a z drugiej strony dobrych Kubańczyków, którzy ratowali swój kraj z uścisku cukrowych baronów, mafii, CIA i amerykańskiego imperializmu. Z jednej strony byli źli Kubańczycy, komunistyczni gnębiciele ludzi, a z drugiej ci inni, którzy zapewniali ludziom wykształcenie, opiekę zdrowotną i uratowali ich przed głodem. Dziś, jeżeli śmierć Orlando Zapaty ma mieć sens – jeśli śmierć w ogóle może mieć sens – powinniśmy za wszelką cenę traktować tą spuściznę bardzo poważnie. Ta śmierć nie może pójść na marne.

Czymś innym, co musi się zdarzyć, jest to, że UE musi podążać jasno wyznaczonymi drogami, specjalnymi szlakami politycznymi i nie może pozwolić, abyśmy znaleźli się pod jarzmem Stanów; musimy być wolni od starych ideologicznych obciążeń, a w dialogu politycznym musimy występować na równych prawach i naciskać na wyraźne postępy w zakresie poprawy sytuacji w dziedzinie praw człowieka tak, aby wkrótce móc mówić o wolnej Kubie i mieszkańcach tej wyspy, którzy będą mogli żyć w demokracji.

 
  
MPphoto
 

  Alf Svensson (PPE).(SV) Pani przewodnicząca! Amerykańskie embargo na handel trwa od niemal 50 lat. To embargo – jak to już podkreślało wielu różnych mówców – przyniosło mieszkańcom Kuby nędzę i ucisk.

Wiele osób zapewne zna raport przygotowany przez organizację Human Rights Watch w listopadzie 2009 roku pod tytułem „Nowy Castro, ta sama Kuba”, zawierający propozycję uchylenia tego embarga i dający kubańskim dyktatorom sześć miesięcy na uwolnienie więźniów politycznych. Gdyby tego nie zrobili, to należałoby wprowadzić bardziej inteligentne embargo. Byłoby to embargo w rodzaju tych, które były stosowane niedawno w różnych okolicznościach, a które polegały m.in. na zamrożeniu aktywów i inwestycji zagranicznych oraz wprowadzeniu zakazu podróżowania. Największe państwa demokratyczne i UE powinny oczywiście je poprzeć. Bardzo interesujące byłoby dowiedzieć się, co o tym projekcie Human Rights Watch sądzi urzędujący przewodniczący Rady.

 
  
MPphoto
 

  Anna Záborská (PPE).(SK) Nasze zaangażowanie w walkę z łamaniem praw człowieka musi być dla Unii Europejskiej priorytetem w każdych okolicznościach.

Orlando Zapata, kubański więzień polityczny, zmarł prowadząc strajk głodowy. Strajk głodowy prowadzi też inny kubański więzień, który protestuje w ten sposób w imieniu 25 cierpiących z powodu bardzo złego stanu zdrowia więźniów, których życie jest zagrożone. To, co zasugerował hiszpański rząd oferując azyl głodującemu więźniowi, nie stanowi rozwiązania. Dziwię się hiszpańskiemu rządowi, który obecnie przewodniczy Unii Europejskiej, ponieważ jego projekty nie stanowią odpowiedzi na aktualną sytuację. Natychmiastowe zwolnienie wszystkich więźniów politycznych jest dość trudne. Proszę więc pana komisarza Piebalgsa, aby doprowadził do rozpoczęcia przez Komisję Europejską negocjacji z rządem kubańskim, aby ten umożliwił Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi odwiedzenie kubańskich więźniów politycznych. Umożliwiłoby to dokonanie obiektywnej oceny warunków, w jakich przebywają i pomogło w dalszych negocjacjach. Czerwony Krzyż otrzymał pozwolenie, by zrobić to w więzieniu Guantánamo.

 
  
MPphoto
 

  Angelika Werthmann (NI).(DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Ja również jestem zwolenniczką poszanowania praw człowieka w Europie, jak również w innych częściach świata. Śmierć pana Zapaty to wołanie o pomoc kogoś, kto starał się w bardzo tragiczny sposób zwrócić uwagę na coś, co – przynajmniej dla niego – było sytuacją całkowicie nie do zniesienia. Chcę widzieć, jak my, jako Europejczycy, zajmujemy wyraźne stanowisko na rzecz poszanowania praw człowieka zapisanych w Karcie Narodów Zjednoczonych.

 
  
MPphoto
 

  Diego López Garrido, urzędujący przewodniczący Rady. - (ES) Pani przewodnicząca! Uważam, że nasza debata na temat sytuacji więźniów sumienia na Kubie, ze względu na śmierć jednego z nich, Orlando Zapaty, pokazuje, że pomiędzy posłami i grupami politycznymi panuje duża zgodność. Jestem pewny, że to samo okaże się w trakcie jutrzejszego głosowania w sprawie rezolucji będących owocem tej debaty, które są zasadniczo zgodne ze stanowiskiem Rady, Komisji i wszystkich instytucji Unii Europejskiej. To bez wątpienia wpływa na wzmocnienie pozycji Unii Europejskiej w tym bardzo ważnym dialogu z Kubą oraz w dążeniu do celu, jakim jest poprawa doli narodu kubańskiego.

Sądzę, że wszyscy zgodzimy się, że w każdym przypadku łamania praw człowieka powinniśmy bezzwłocznie zajmować stanowisko. Myślę, że zwrócono tu uwagę na pewną fundamentalną zasadę; należy zawsze stosować do niej tą samą miarę.

Unia Europejska musi występować, gdy tylko dochodzi do naruszenia praw człowieka, ponieważ jest to zasadnicza część jej osobowości. W tym przypadku czynimy to w stosunku do Kuby, mówiąc i żądając, aby wszyscy pozostali więźniowie sumienia na Kubie zostali zwolnieni oraz aby przestrzegano tam praw człowieka.

To jednak nie wszystko: musimy pracować skutecznie i być skuteczni, uzyskiwać takie wyniki, które będą mieć wpływ na lepsze samopoczucie i warunki życia więźniów sumienia, a nawet umożliwią ich uwolnienie.

W niektórych przypadkach udało się do tego doprowadzić, a w innych dokonał się postęp. Jest tak dlatego, ponieważ oprócz innych atutów dysponujemy kluczowym elementem polityki Unii Europejskiej w stosunku do Kuby, czyli dialogiem politycznym. Dialog ten został niedawno wznowiony – co, jak uważam, jest dobre, a dzięki wycofaniu się z sankcji, które były częścią stanowiska Unii Europejskiej i które nie miały w ogóle sensu, oraz wznowieniu dialogu politycznego, udało nam się zrobić coś, co nie było możliwe od 2003 roku: powrócić do rozmów z władzami kubańskimi w sprawie więźniów sumienia.

Naturalnie, ocena, o której wspominali niektórzy z państwa, ocena wyników tego dialogu, będzie musiała odbywać się okresowo. Ocena tego procesu będzie musiała nastąpić w tym roku. Wielu z państwa – odnoszę się tu, na przykład, do wystąpień posłów Mauro, Yáñeza-Barnuevo lub Michela – podkreślało istotny charakter tego dialogu, tej współpracy oraz moralnego autorytetu, jaki reprezentuje Unia Europejska w rozmowach z Kubą i w pracy nad osiąganiem postępów, co stanowi ostateczny cel.

Dlatego też z zadowoleniem przyjmujemy większościowe porozumienie w tej Izbie w sprawie sytuacji w dziedzinie praw człowieka na Kubie, które, jak uważam, można streścić w formie jednego przesłania: chociaż przez cały czas okazujemy otwartość w dialogu z Kubą, Unia Europejska zamierza w dalszym ciągu żądać uwolnienia wszystkich więźniów politycznych w tym kraju oraz poszanowania praw obywatelskich i politycznych obywateli Kuby.

 
  
MPphoto
 

  Andris Piebalgs, komisarz. – Pani przewodnicząca! Uważam, że ta debata ponownie dowodzi, że w kwestiach praw człowieka i demokracji Parlament jest jak latarnia morska.

Komisja również nigdy nie będzie tolerować zamachów na prawa człowieka i demokrację. Oznacza to więc, że pozostanie to kamieniem węgielnym naszej polityki – nie tylko z uwagi na jej siłę, lecz też dlatego, że wierzymy, że jeżeli ma się zdecydowane poglądy, to powinno się je szerzyć.

Jak państwo również wiedzą, nasza zasadnicza praca z Kubą przebiegać będzie w oparciu o kontynuację wspólnego stanowiska z 1996 roku. To ono stanowi fundament i bardzo jasno stanowi, że w kwestii praw człowieka na Kubie muszą dokonać się pewne zasadnicze zmiany.

Równocześnie konstruktywne dialogi rozpoczęte w 2008 roku również wykazują pozytywne oznaki. Nie powiedziałbym, że udało nam się gdzieś osiągnąć zasadniczy przełom, lecz w wielu sprawach pojawił się postęp.

Uważam, że to jest droga, którą musimy podążać. Powinniśmy też nadal spotykać się z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego. Komisja będzie postępować zgodnie z konkluzją Rady, która stanowi, że tam gdzie to właściwe, spotkania z opozycją demokratyczną będą stanowić element wizyt na wysokim szczeblu. Aktywnie staramy się o zorganizowanie takich spotkań.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Otrzymałam siedem projektów rezolucji złożonych zgodnie z art. 110 ust. 2 Regulaminu.

Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się jutro.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Krzysztof Lisek (PPE), na piśmie. – (PL) Orlando Zapata Tamayo, aresztowany w 2003 roku w czasie rozprawy władz z grupami opozycji, wraz z grupą siedemdziesięciu pięciu innych dysydentów, zmarł po dwumiesięcznym strajku głodowym w kubańskim więzieniu. Mam nadzieję, że tragiczna śmierć jednego z najbardziej znanych kubańskich więźniów politycznych przypomniała wszystkim, że kwestia praw człowieka na Kubie jest niezałatwiona.

Całkowicie zgadzam się z postulatami EPP oraz wielu organizacji broniących praw człowieka, że rządy państw europejskich powinny wywierać nacisk na władze kubańskie w celu bezwarunkowego uwolnienia więźniów politycznych pod rygorem wstrzymania jakichkolwiek prób polepszenia stosunków UE - Kuba. Jestem zdania, że całkowite zniesienie sankcji wobec Kuby przez Unię Europejską, bez wynegocjowania faktycznego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, było przedwczesne. Jednocześnie pragnę podkreślić, że obywatele Kuby nie powinni płacić za błędy decydentów. Najwyższy czas, aby ten kraj podjął konkretne działania w kierunku demokratyzacji, budowy społeczeństwa obywatelskiego oraz poszanowania praw człowieka, w szczególności wolności słowa i zrzeszania się.

Podobnie jak były premier Hiszpanii José María Aznar, twierdzę, że nie może być tak, iż europejscy politycy podczas swoich wizyt na Kubie odmawiają spotkań z przedstawicielami opozycji. Musimy znaleźć narzędzia do wspierania rozwoju ustroju demokratycznego na Kubie i przekazać uniwersalne wartości związane z budowaniem demokracji i społeczeństwa demokratycznego narodowi kubańskiemu.

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE), na piśmie. – Przedwczesna śmierć Orlando Zapaty Tamayo, po siedmiu latach bezprawnego więzienia, przeciw któremu pozostał mu tylko jeden środek protestu, musi być uznawana za winę represyjnego reżimu kubańskiego. My jesteśmy odpowiedzialni za to, by pamiętać słowa matki Orlando Zapaty: „Nie powinniście przechodzić przez to, czego musiał doświadczyć mój syn” W ciągu ostatnich czterech lat rządów Raúla Castro oczekiwania, że komunistyczna dyktatura na Kubie może stać się bardziej ludzka, wyraźnie zawiodły. Ludzie na Kubie nadal ryzykują życiem, gdy wyrażają swoje własne zdanie. Na Kubie jest wciąż około 200 więźniów politycznych. Śmierć Zapaty spotkała się z potępieniem ze strony zarówno USA, jak i państw członkowskich UE, lecz protest ten nie był dość zdecydowany i nie nastąpił we właściwym czasie. Reagując na takie przypadki nie można tracić czasu, tak jak prezydencja hiszpańska. Morał sprawy Zapaty jest taki, że nie można lekceważyć twardej rzeczywistości kubańskiej dyktatury. Kształt naszej polityki wobec Kuby musi nadal zależeć od rzeczywistych zmian w tym kraju. UE musi stanąć po stronie Kubańczyków, zamiast żywić nadzieje, że mordercom Zapaty można zaufać.

 
  
 

(Posiedzenie zostało zawieszone o godz. 17.25 i wznowione o godz. 18.00.)

 
  
  

PRZEWODNICZY: DIANA WALLIS
Wiceprzewodnicząca

 
Ostatnia aktualizacja: 4 czerwca 2010Informacja prawna