Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2105(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A7-0029/2010

Teksty złożone :

A7-0029/2010

Debaty :

PV 24/03/2010 - 18
CRE 24/03/2010 - 18

Głosowanie :

PV 25/03/2010 - 8.2
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0088

Debaty
Uwaga
Środa, 24 marca 2010 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

18. Polityka jakości produktów rolnych - jaką wytyczyć strategię (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie (A7-0029/2010) sporządzone przez posła Giancarlo Scottę w imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie polityki jakości produktów rolnych: jaką wytyczyć strategię (2009/2105(INI)).

 
  
MPphoto
 

  Giancarlo Scottà, sprawozdawca.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Wobec globalizacji rynku i poważnego kryzysu, z jakim Europa ma do czynienia, także w sektorze rolnym, jedną z możliwych reakcji rynku rolnego jest zwrócenie uwagi na jakość produktów.

Uważam, że dobra polityka jakości UE może zwiększyć konkurencyjność i zapewnić wartość dodaną gospodarce regionów europejskich, ponieważ w przypadku wielu regionów wiejskich, w których brakuje alternatywnych możliwości produkcji, jest to często jedyna szansa rozwoju. Wspierając rolnictwo niszowe w tych regionach znajdujących się w trudniejszej sytuacji stworzymy tam gospodarkę i miejsca pracy.

Ponadto przyszła polityka jakości musi być również powiązana z najbardziej perspektywicznymi cechami rolnictwa, które w przypadku Europy oznacza nowoczesne, dynamiczne, bogate i zróżnicowane rolnictwo, mogące zapewnić nie tylko produkty żywnościowe o wysokiej jakości, ale również usługi mające olbrzymią wartość dla stale zmieniającego się społeczeństwa.

W moim sprawozdaniu zwróciłem uwagę na znaczenie zachowania trzech odrębnych systemów rejestracji oznaczeń geograficznych, ponieważ stanowią one powiązanie z regionami europejskimi, reprezentując ich tradycję, historię, smak i unikalną wiedzę przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Z tego względu uważam, że utrzymanie odrębności dwóch systemów PDO i systemu PGI umożliwi wzięcie pod uwagę różnic w charakterze i sile powiązań między produktami i geograficznymi regionami ich produkcji. Konsumenci często mylą oznaczenia geograficzne dotyczące przetwarzania produktu żywnościowego z miejscem pochodzenia samego produktu rolnego i często nie mają wiedzy o sposobie funkcjonowania łańcucha żywnościowego.

Z tego względu uważam, że jedynie obowiązkowe oznaczenie miejsca produkcji produktów pierwotnych może zapewnić konsumentom pełną informację o jakości kupowanych przez nich produktów, ponieważ produkty podlegają cyklowi produkcji, który wywiera znaczny wpływ na ich charakterystykę pod względem jakości i bezpieczeństwa żywności. Pamiętajmy, że naszym obowiązkiem jest ochrona naszych obywateli, którzy na nas zagłosowali, którzy są producentami i konsumentami.

Dwie pozostałe kwestie, których umieszczenie w moim sprawozdaniu uznałem za istotne, dotyczą następujących zagadnień: roli intensywnych kampanii edukowania i informowania konsumentów, które Unia Europejska powinna zorganizować w zakresie różnych etykiet europejskich i zapewnianych przez nie gwarancji, jak również uwzględnienia oznaczeń geograficznych w rejestrach międzynarodowych i ich międzynarodowego uznania w ramach systemu WTO. Ta ostatnia kwestia ma kluczowe znaczenie, jeżeli chcemy ochronić się przed podrabianiem naszych produktów o wysokiej jakości.

Chciałbym podziękować panu komisarzowi Cioloşowi za to, że jest tu dziś obecny, i przypomnieć mu o znaczeniu odpowiedniej ochrony systemów jakości, które stanowią naszą przyszłość, jak również o tym, że wsparcie dla sektora rolnictwa może stanowić bodziec dla gospodarki obszarów wiejskich znajdujących się w trudnej sytuacji, poprzez zabezpieczenie tych wszystkich produktów niszowych, które są typowe dla tych obszarów i które utrzymują u obywateli poczucie tożsamości lokalnej, która zniknęłaby w przeciwnym razie. Stanowiłoby to wsparcie poszanowania środowiska naturalnego i krajobrazu oraz przyczyniłoby się do stworzenia gospodarki turystycznej i enogastronomicznej powiązanej z wieloma regionalnymi, kulturowymi i historycznymi różnicami występującymi w Unii Europejskiej.

Chciałbym podziękować moim kolegom za udzielone przez nich wsparcie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz wyrazić nadzieję, że Parlament Europejski również udzieli swojego poparcia w jutrzejszym głosowaniu.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca, panie pośle Scottà, panie i panowie! Uważam, że to właśnie polityka jakości i różnorodności jest kluczowym elementem zapewniającym europejskiemu modelowi rolnemu i rolno-spożywczemu renomę na szczeblu międzynarodowym. Właśnie dlatego polityka jakości w sektorze rolno-spożywczym będzie jednym z priorytetów mojej kadencji, jednym z moich najważniejszych priorytetów tuż po reformie wspólnej polityki rolnej po 2013 roku.

Polityka jakości rolno-spożywczej to nie tylko dowód na to, że europejscy rolnicy reagują na oczekiwania europejskich konsumentów, ale również szansa na przetarcie europejskiemu sektorowi rolno-spożywczemu szlaku do zaznaczenia swojej pozycji na rynku międzynarodowym.

Jeżeli cele polityki jakości mają zostać zrealizowane, to potrzebujemy ram, które byłyby wyraźne, zrozumiałe, dobrze uporządkowane, łatwe do zidentyfikowania przez konsumentów oraz – w możliwie jak największym stopniu – kompleksowe i wystarczające. Dążę do tego, aby móc uporządkować treść polityki jakości i zwiększyć jej dostępność zarówno dla rolników, którzy powinni być jej beneficjentami, jak i konsumentów, ale bez narażania jej zawartości czy pozbawiania jej całej treści.

Polityka jakości stanowi gwarancję dla konsumentów, ale również wartość dodaną dla rolników; w pełni zgadzam się w tej sprawie z panem posłem Scottą. Może pomóc utrzymać różnorodność naszego rolnictwa, i to w sposób konkurencyjny, ponieważ rolnicy będący w stanie sprzedać swoje produkty są konkurencyjni. Jeżeli są w stanie utrzymać się ze swojej produkcji, to są konkurencyjni, a jeżeli są w stanie sprzedawać produkty o wysokiej wartości dodanej, to są jeszcze bardziej konkurencyjni, nawet jeżeli jednocześnie działają na niewielką skalę.

Dlatego uważam, że w niektórych regionach polityka jakości może nawet pomóc zwiększyć konkurencyjność naszych gospodarstw rolnych. W ten sposób polityka jakości i rozwój rynków lokalnych, zmniejszenie dystansu w transporcie żywności oraz bezpośrednie i bliskie kontakty między konsumentami i producentami mogą przynieść dobre skutki właśnie służąc zwiększeniu konkurencyjności niektórych form gospodarki rolnej, których udział w rynku jest obecnie niewielki. Europejscy rolnicy już teraz podejmują wysiłki na rzecz dostarczania bezpiecznych produktów, wykorzystując techniki przyjazne dla środowiska naturalnego i dobrostanu zwierząt.

Debata dotycząca zwiększenia widoczności tego procesu za pomocą systemu etykietowania jest korzystna i przyjmuję ją z zadowoleniem, a sprawozdanie wzbogaca ją o niektóre elementy i koncepcje zgodne z tym podejściem. Uważam, że te powiązania między normami przestrzeganymi przez rolników a polityką jakości etykietowania powinny również stać się przedmiotem planowanych debat dotyczących wspólnej polityki rolnej po 2013 roku. Taki jest przynajmniej mój zamiar.

Uważam, że powinniśmy opracować i rozwijać nasze instrumenty w zakresie polityki komunikacji, komunikacji tak z rolnikami europejskimi, jak i z europejskimi konsumentami, a przede wszystkim na szczeblu międzynarodowym. Wierzę, że nasz system jakości może być dobrym ambasadorem naszego modelu rolno-spożywczego, a nawet naszej wspólnej polityki rolnej.

To powiedziawszy na zakończenie chciałbym zauważyć, że sprawozdanie pana posła Scotty pojawia się w najodpowiedniejszym momencie. Jak państwo wiedzą, Komisja ma zamiar do końca 2010 roku przedłożyć pakiet legislacyjny w sprawie polityki jakości. W sprawozdaniu prezentowanym dzisiaj przez pana posła Scottę i będącym przedmiotem debaty znalazły się pewne kwestie, koncepcje i propozycje zgodne z tym podejściem, a ja będę się starał jak najlepiej uwzględnić te pomysły, kiedy zjawię się tu, aby państwu przedstawić propozycje legislacyjne.

Chciałbym pogratulować sprawozdawcy i posłom komisji parlamentarnych, którzy pracowali nad tym sprawozdaniem, i z ogromną radością wysłucham państwa opinii i propozycji.

 
  
MPphoto
 

  Esther Herranz García, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej z ramienia Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności.(ES) Pani przewodnicząca! Prawdę mówiąc, pierwszą rzeczą, jaką chciałam dziś wieczorem zrobić, jest podziękowanie panu posłowi Scotcie za jego doskonałe umiejętności przy negocjowaniu przedmiotowego sprawozdania. Praca z nim i z innymi rzecznikami grup parlamentarnych była prawdziwą przyjemnością.

Jesteśmy dumni ze stanowiska, jakie zostanie jutro pokazane w głosowaniu w Parlamencie i z takiego sprawozdania jak to, które broni jakości i które przyczynia się do rozwoju i wzrostu obszarów wiejskich, nie tylko jako zwykłego wyrazu tradycyjnej europejskiej kultury, ale jako prawdziwych pośredników w tworzeniu bogactwa i miejsc pracy. Są to te miejsca pracy, których tak bardzo potrzebujemy w tym okresie kryzysu gospodarczego i w obliczu tak dramatycznej sytuacji w zakresie poziomu zatrudnienia w niektórych państwach członkowskich.

Ponadto cieszymy się z utrzymania ochrony przez Parlament i stanowiska przyjętego już przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ponieważ wyraźnie pokazało ono przywiązanie do najwyższych standardów jakości. W odniesieniu do tych najwyższych standardów jesteśmy również zdecydowani oczywiście utrzymać rozróżnienie między chronioną nazwą pochodzenia a chronionym oznaczeniem geograficznym. Odrzucamy naturalnie koncepcje zrównania jakości w dół i chcemy, aby produkcja UE była poważana i ceniona.

Jestem zachwycona tym, co powiedział pan komisarz Cioloş. Przyjemnością było oczywiście słuchanie jego wypowiedzi dotyczącej zaangażowania na rzecz przyszłości europejskiego środowiska rolnego. Mamy naturalnie nadzieję, że będzie on się wsłuchiwał w głos Parlamentu Europejskiego, którego odzwierciedleniem będzie jutrzejsze głosowanie.

Chciałabym wreszcie powiedzieć, że powinniśmy mieć nadzieję, iż nigdy więcej Komisja Europejska nie wyprzedzi Parlamentu Europejskiego poprzez wprowadzanie takich zakazów, jak na przykład normy handlowe dla owoców i warzyw, które spowodowały takie straty w europejskiej wolnej konkurencji.

Domagamy się skorygowania nierówności rynkowych i zaangażowania na rzecz jakości, różnorodności, bezpieczeństwa żywności i odpowiedniej wielkości produkcji.

Ponadto chcemy, aby na forum Światowej Organizacji Handlu broniono produkcji UE oraz jakości tej unijnej produkcji rolnej i spożywczej. Oczywiście opieramy się również na działaniach pana komisarza Cioloşa w tej dziedzinie, ponieważ nie można dopuścić, aby nasi europejscy producenci i nasi europejscy konsumenci nadal pozostawali bezbronni.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni La Via, w imieniu grupy PPE.(IT) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Ja również, w imieniu Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) chciałbym podziękować sprawozdawcy, panu posłowi Scotcie, za wykonaną przez niego doskonałą pracę, oraz podkreślić, że polityka jakości ma nie tylko ogromną wartość zewnętrzną ze względu na to, co możemy zaoferować konsumentom; ma ona również istotne znaczenie z uwagi na to, co może dać producentom.

Jak państwo już zauważyli, konkurencja może przybierać na rynku różne formy. Na tak dużym i zróżnicowanym kontynencie jak Europa, ale którego koszty produkcji są trochę wyższe niż u konkurentów, trudno będzie konkurować ceną, a my będziemy w stanie konkurować jedynie pod względem zróżnicowania produktów.

Właśnie z punktu widzenia zróżnicowania musimy rozważać kwestię polityki jakości, dzięki której możliwe jest zaoferowanie i wprowadzenie do obrotu takiego produktu, który różni się od produktu konkurentów, produktu, który można także sprzedać bez konkretnego i szczegółowego odwoływania się do ceny, która byłaby niższa w porównaniu do konkurentów.

Dlatego opowiadamy się za kontynuowaniem praktyki oznaczania wspólnotowego, które już jest stosowane, a jednocześnie podkreślamy potrzebę utrzymania rozróżnienia między oznaczeniem geograficznym a oznaczeniem pochodzenia. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że na szczeblu międzynarodowym i w ramach międzynarodowych negocjacji handlowych Unia powinna realizować swoje cele poprzez ochronę oznaczenia pochodzenia i polityki oznaczenia pochodzenia, aby uniknąć nieuniknionej polityki zamiany oznaczeń, co spowodowałoby straty dla naszych produktów.

Zanim zakończę chciałabym skorzystać z możliwości zgłoszenia ostatniej uwagi, dotyczącej etykietowania. Już zwracaliśmy się, a jutro, za pomocą konkretnej poprawki, zwrócimy się po raz kolejny o to, aby Parlament w głosowaniu podjął decyzję o możliwości oznaczania pochodzenia surowców, nie tylko w przypadku świeżych, nieprzetworzonych produktów, ale również w przypadku produktów jednoskładnikowych, czyli takich, w których elementem charakterystycznym jest zasadniczo materiał surowy.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi, w imieniu grupy S&D. (HU) Panie komisarzu, szanowni koledzy posłowie! W imieniu Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów uważamy, że sprawozdanie sporządzone przez pana posła Scottę jest niezwykle istotne, i zasadniczo zgadzamy się z nim. W sprawozdaniu znalazły się cztery kwestie wymagające debaty, a właściwie pięć. Pierwszą jest wspólne logo Unii Europejskiej. Wiele osób nie rozumie, że wspólne logo UE nie jest jakimś krokiem w kierunku federalizmu, ale pokazuje konsumentom, że produkt spełnia szczególne wymogi UE w zakresie bezpieczeństwa żywności, a jednocześnie wyróżnia go od całego świata poza granicami UE. Z tego względu zwracam się o poparcie szczególnego logo UE.

Druga uwaga dotyczy kwestii miejsca pochodzenia. Bardzo dobrze się stało, że obecnie UE ma – w osobie pana Daciana Cioloşa – takiego komisarza ds. rolnictwa, który rozumie i popiera znaczenie rynków lokalnych, ponieważ to jedyny sposób, w jaki możemy zachować smaki lokalne, smaki regionalne i różnorodność żywności w Europie, i jasno widać również, że w tym kontekście kluczowe znaczenie mają polityka jakości żywności, miejsce i oznaczenie pochodzenia. W tej sprawie istniał spór z Komisją, a ja mam ogromną nadzieję, że nowy komisarz nie będzie popierał dotychczasowego stanowiska, że powinniśmy połączyć wszystkie chronione nazwy pochodzenia i chronione oznaczenia geograficzne. Od czasu do czasu było to przyczyną niepokoju, ostatnio w przypadku wina tokaj. Dziękuję panu komisarzowi, że to problemy zostały po części rozwiązane, podczas gdy część oczekuje na rozwiązanie.

Czwarty element: logo żywności ekologicznej. W tej sprawie istnieje pełna zgoda. I wreszcie piąty element: niektórzy posłowie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wzywali do przywrócenia poprzednich restrykcyjnych norm dla warzyw i owoców. Chciałbym wrócić do pierwotnej formy sprawozdania pana posła Scotty. Nie wracajmy do czasów nadmiernej regulacji, kiedy określaliśmy, jaka powinna być krzywizna ogórka.

 
  
MPphoto
 

  George Lyon, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! Ja również chciałbym przyłączyć się do pogratulowania panu posłowi Scotcie jego sprawozdania.

Wiele aspektów tego sprawozdania zasługuje na uznanie. Niestety, wraz z kolegami z grupy ALDE nie możemy poprzeć go w jego obecnym kształcie bez dokonania jednej czy dwu zmian.

Nie możemy poprzeć punktu 19, tak zwanego punktu w sprawie „zakręconych owoców”. Uważam, że bezsensem jest, aby biurokraci w Brukseli mówili konsumentom, że mogą kupować wyłącznie proste banany czy ogórki.

Z pewnością to do konsumentów należy decyzja, co chcą kupować, zatem mam nadzieję, że Parlament użyje swojego zdrowego rozsądku i poprze wspólną poprawkę przedłożoną przez Zielonych oraz grupę ECR, aby odrzucić zasady dotyczące prostych bananów i pozostawić konsumentom wybór, czy chcą jeść zakrzywione lub pokręcone owoce i warzywa, czy też nie. Z pewnością powinna to być decyzja konsumentów.

Pani Marianne Fischer-Boel, poprzednia pani komisarz, podjęła decyzję o zniesieniu norm, a ja mam nadzieję, że w dalszym ciągu będziemy popierać tę decyzję.

Chciałbym również wprowadzić pewne zmiany w punkcie 16. Rozumiem wezwanie do przyjęcia logo UE, ale jeżeli nie będzie to oznaczało czegoś dla konsumentów i dawało wartość dodatkową dla rolników, to moim zdaniem będzie to działanie pozbawione sensu. Powinno to być zgodne z życzeniami konsumentów i zapewniać pewien rodzaj zysku dla społeczności rolniczej. W przeciwnym wypadku to bezwartościowe. Nie warto się tego domagać, a ja nie widzę powodu sugerującego, że konsumenci domagają się logo UE.

Wreszcie w ust. 62 pojawiła się pewna krytyka prywatnych systemów certyfikacji, które w Szkocji odniosły duży sukces. Moim zdaniem dobrowolne dodanie wartości swoim produktom za pomocą systemów gwarancji jakości jest dobrym rozwiązaniem dla rolników, a my powinniśmy ich popierać, a nie zniechęcać.

Mam nadzieję, że uda się wprowadzić pewne zmiany do tego sprawozdania w trakcie jutrzejszego głosowania, a jeżeli tak się stanie, to będziemy w stanie poprzeć je w wersji zmienionej w jutrzejszym głosowaniu.

 
  
MPphoto
 

  Alyn Smith, w imieniu grupy Verts/ALE. – Pani przewodnicząca! Chciałbym przyłączyć się do wielu stwierdzeń mojego szkockiego kolegi – chociaż nie kolegi z grupy – pana posła George’a Lyona. W tym sprawozdaniu jest wiele kwestii zasługujących na uznanie oraz kilka, w których moim zdaniem możliwe są poprawki. Przedstawiliśmy wiele uwag, a ja skupię się tylko na dwóch z nich.

Wspólnie z innymi uważam, że nasi konsumenci chcą wiedzieć, skąd pochodzi ich żywność. Uważamy, że zapewnienie takiej informacji powinno być obligatoryjne, dlatego poprawka 4, dotycząca właśnie tej kwestii, zastępuje pewne dość słabe sformułowanie za pomocą zdecydowanie mocniejszego wymogu, iż tam, gdzie faktycznie mamy informację dotyczącą oznaczenia „miejsca uprawy”, powinna ona mieć charakter obligatoryjny, ponieważ tego domagają się nasi konsumenci.

Chciałbym również – podobnie jak mój kolega – odnieść się do poprawki 3, za pomocą której skreśla się nieporęczne i niewykonalne przepisy dotyczące bezpośredniej sprzedaży owoców i warzyw konsumentom. Zaledwie rok temu uzgodniliśmy zniesienie tych przepisów, i chociaż konsumenci nie zauważyli wielkiej różnicy, zauważyli i wciąż zauważają ją nasi producenci. Każda próba przywrócenia tych przepisów byłaby zasadniczo kolejnym kijem w rękach przetwórców, sieci handlowych i supermarketów, umożliwiającym karanie producentów, a konsumenci nie odnieśliby bezpośrednich korzyści.

Zatem w sprawozdaniu znalazło się wiele aspektów godnych pochwały. Chciałbym przyłączyć się do komentarza pana posła Lyona, dotyczącego logo UE. Uważam, że ma to o wiele więcej wspólnego z ambicjami tego gmachu, niż z życzeniami naszych konsumentów. Jeżeli nie spotyka się to z odzewem ze strony konsumentów, to nie powinniśmy tego robić i zastąpić to obligatoryjnym systemem oznaczania pochodzenia, czego domagają się konsumenci.

Poprawki są konstruktywne; mam nadzieję, że uda się je przyjąć, a koledzy je jutro poprą.

 
  
MPphoto
 

  James Nicholson, w imieniu grupy ECR. – Pani przewodnicząca! Ja również chciałbym wyrazić uznanie dla sprawozdawcy za jego bardzo dobre sprawozdanie.

Uważam, że w tym sprawozdaniu znalazło się bardzo wiele dobrych pomysłów i całkowicie zgadzam się ze sprawozdawcą, panem posłem Scottą, w odniesieniu do znaczenia, jakie dla europejskich producentów ma dodawanie wartości i maksymalizacja potencjału ich produktów. Zawsze musimy dążyć do osiągnięcia maksymalnego potencjału europejskiego przemysłu rolno-spożywczego. W ostatecznym rozrachunku będzie to służyć zwiększeniu naszej konkurencyjności i wzmocnieniu gospodarki na obszarach wiejskich.

W tym kontekście cieszę się, że pan poseł Scottà zajął się przyszłością systemów PGI i PDO. Te instrumenty zdobyły przychylność zarówno konsumentów, jak i producentów. Zgadzam się jednak ze sprawozdawcą, że konieczne jest uproszczenie zarządzania nimi i ich stosowania. Ponadto jeżeli poważnie myślimy o ich wartości za granicą, to musimy zapewnić lepszą ochronę ze strony krajów trzecich.

Chciałbym, aby większa liczba produktów z mojego regionu ubiegała się o PGI, i mam nadzieję, że Komisja uwzględni niektóre sugestie służące uproszczeniu procedury składania wniosków, dzięki czemu będziemy świadkami większej liczby wniosków z mojego regionu Irlandii Północnej.

Muszę jednak zwrócić uwagę, że w przedmiotowym sprawozdaniu znalazły się pewne elementy, których nie popieram. Jestem przeciwny wprowadzeniu logo jakości UE. Popieram oznaczenia kraju pochodzenia. W rezultacie uważam, że logo UE byłoby pozbawione znaczenia, stratą czasu i pieniędzy oraz mam to samo zdanie o logo UE dla produktów ekologicznych.

Kolejnym powodem moich obaw są poprawki przyjęte w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wzywające do ponownego wprowadzenia norm handlowych dotyczących owoców i warzyw, o których przywrócenie desperacko walczą niektórzy posłowie do PE. Te zasady zostały faktycznie zniesione przez Komisję rok temu. Zdecydowanie poparłem tę decyzję i obecnie możemy pozwolić rynkowi na ustanowienie swoich własnych norm. W tym kontekście wzywam kolegów do poparcia bardzo jasnych i prostych poprawek plenarnych przedłożonych przez moją grupę i inne grupy, służących skreśleniu tych elementów.

 
  
MPphoto
 

  Lorenzo Fontana, w imieniu grupy EFD.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie, panie komisarzu Cioloş! Dziękuję panu za wypowiedziane przez pana słowa zachęty, i dziękuję panu posłowi Scotcie za wykonaną przez niego delikatną pracę nad tym sprawozdaniem.

Uważam, że celem przedmiotowego sprawozdania, które jutro będzie przedmiotem głosowania, jest ochrona i zwiększenie wartości zbiorów i produktów charakterystycznych dla każdego regionu i państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Wystarczy powiedzieć, że pochodzę z Włoch, kraju, który ma 4 500 produktów charakterystycznych, będących majątkiem naszej ziemi, który zdecydowanie chcemy ochronić.

W pełni rozumiemy, że nadal jesteśmy dalecy od doskonałości, ale zgodnie z przekazem, jaki musimy wysłać, jedynie dzięki jakości produktów europejskich nasi rolnicy będą mieli szansę rozsądnie konkurować na rynku światowym. Pamiętając również o powszechnym kryzysie, przez który niestety przechodzimy, nie możemy zrobić nic innego, niż utrzymywać związaną z produktami rolnymi jakość, możliwość śledzenia i przejrzystość informacji.

Ważne jest, aby wiedzieć, jaka metoda przetwórstwa jest stosowana wobec każdego zbioru, i skąd dany zbiór pochodzi. To ważne, ponieważ konsumenci mają prawo wiedzieć, czy spożywają jabłko wyhodowane na przykład w moim regionie – Weronie lub Wenecji – i że dzięki temu na całej długości łańcucha produkcji przestrzegano przepisów UE, czy też jedzą jabłko wyhodowane w Chinach, w którym to razie wiemy jedynie to, że w wielu przypadkach Chiny nawet nie zbliżyły się do przestrzegania uregulowań i dobrych praktyk stosowanych przez rolników europejskich.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI). – Pani przewodnicząca! Dziękuję za możliwość zabrania głosu w tak ważnej sprawie.

Konsumenci nader słusznie domagają się, aby kupowana przez nich żywność była bezpieczna, identyfikowalna i produkowana zgodnie z wysokimi normami. Chciałabym poprzez taki system oznaczania kraju pochodzenia, który wspierałby takie normy, i uważam, że będzie on się cieszył szeroką akceptacją większości konsumentów i większej części przemysłu. Oczywiście znakiem sukcesu czy porażki takiej polityki będzie promocja i marketing. Musimy podjąć zdecydowane działania przeciwko potencjalnemu podrabianiu produktów poprzez fałszywe oznaczenia.

Podobnie jak wielu kolegów w tej Izbie opowiadam się przeciwko logo UE. Uważam, że w znacznej mierze byłoby ono pozbawione sensu i nieprzydatne dla konsumentów. Oznaczenia kraju pochodzenia lub oznaczenia geograficzne są istotne, ponieważ wspierają tożsamość lokalną, dziedzictwo lokalne i zachowanie lokalnych technik oraz chronią obszary uzależnione od wytwarzania konkretnego produktu.

Pochodzę z Irlandii Północnej, będącej eksporterem netto produktów rolnych. Dlatego chcę, aby za pomocą systemu etykietowania stworzono równe warunki konkurencji. Wszystko, co miałoby wpływ na eksport produktów z takich krajów, jak mój, miałoby negatywny wpływ na przemysł. Podobnie jak inni koledzy, chciałabym poprzeć dostępne systemy gwarancji jakości i wesprzeć je jako element ogólnego oznaczenia lokalnego.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Köstinger (PPE).(DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Wytwarzanie produktów wysokiej jakości ma fundamentalne znaczenie dla rolników europejskich. Nie wątpię w istnienie związku między jakością produktu a pochodzeniem surowców. Dlatego uważam, że obligatoryjne etykiety jakościowe są istotną szansą dla naszych rolników. Jakość ma kluczowe znaczenie dla całego łańcucha żywnościowego i jest zasadniczym atutem dla wspierania konkurencyjności europejskich producentów żywności. Produkcja żywności o wysokiej jakości ma długą tradycję, a często jest jedyną szansą na zatrudnienie i zbyt w wielu obszarach wiejskich o ograniczonych alternatywnych możliwościach produkcyjnych.

Aby zapewnić te wysokie standardy jakościowe z pewnością potrzebne są kontrole i obiektywne kryteria. Jednakże pozostaje faktem, że dla konsumentów istotne znaczenie odgrywają również kwestie finansowe. Jakość kosztuje, a rolnicy potrzebują sprawiedliwego dochodu. Niemniej jednak konsumenci mają prawo wybrać produkt o atrakcyjniejszej cenie, chociaż często wybierają produkt, którego jakość nie jest aż tak wysoka. Jedno należy jednak stwierdzić wyraźnie: konsumenci muszą mieć tę swobodę wyboru i muszą naprawdę móc podjąć decyzję na podstawie obiektywnych i przejrzystych kryteriów.

Musimy również zwiększyć ogólną świadomość konsumentów w tej dziedzinie. Potrzebujemy chronionych oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia. Musimy wprowadzić uregulowane i chronione oznaczenia produktów pochodzących z obszarów górskich oraz z obszarów wolnych od organizmów modyfikowanych genetycznie. Potrzebujemy jednak również oznaczeń „gwarantowanej tradycyjnej specjalności” i „pieczęci ekologicznej”. Bez względu na to, co się wydarzy, należy je zachować.

 
  
MPphoto
 

  Paolo De Castro (S&D).(IT) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Dzisiaj w Europie rozpoczął się nowy etap refleksji nad kwestią jakości, która ma być nie tylko gwarancją dla konsumentów, ale przede wszystkim bodźcem dla naszych producentów, aby stali się jeszcze bardziej konkurencyjni na znacznie większym i znacznie bardziej konkurencyjnym rynku.

Nasze przedsiębiorstwa muszą zyskać uznanie przez rynek wyróżniających, związanych z jakością aspektów swoich produktów. W tym wymiarze w sprawozdaniu sporządzonym przez pana posła Scottę – a ja również chciałbym mu ze swojej strony podziękować – dąży się do tego, abyśmy osiągnęli postęp poprzez zapewnienie przede wszystkim szerszej informacji dotyczącej pochodzenia, składu i charakterystyki procesu produkcji.

Jednocześnie, panie komisarzu, kluczowe znaczenie ma to, aby regulacje europejskie umożliwiały organizacjom zajmującym się ochroną i promocją produktów o wysokiej jakości planowanie dostaw ich produktów i dostosowanie swojego potencjału produkcji do potrzeb rynku na podstawie sprawiedliwych i niedyskryminacyjnych zasad.

Mamy nadzieję, że zatwierdzenie przedmiotowego sprawozdania będzie oznaczało ostateczne uznanie jakości za fundament europejskiej strategii sektora rolno-spożywczego, a Komisja poważnie weźmie pod uwagę propozycje naszej komisji, aby jeden z najważniejszych atutów rolnictwa europejskiego mógł zostać przekształcony w cenną przewagę konkurencyjną.

 
  
MPphoto
 

  John Stuart Agnew (EFD). – Pani przewodnicząca! Czy mogę na wstępie zadeklarować, że mam osobisty interes w tej sprawie? Jestem producentem jajek.

Konieczne jest uczciwe wdrażanie uregulowań zgodnie ze wspólnymi standardami. To kluczowa kwestia. Niedługo brytyjski przemysł produkcji jajek przeżyje kryzys spowodowany przez UE. Od dnia 1 stycznia 2012 r. zakazana będzie produkcja jajek w klatkach w systemie bateryjnym. Zakaz nie obejmie jajek z Rumunii i Bułgarii oraz być może innych krajów, które uzyskały tymczasowe okresy przejściowe w swoich traktatach akcesyjnych.

Jeżeli zostaną one przetworzone, to te kraje moją legalnie eksportować do Wielkiej Brytanii jaja wyprodukowane w klatkach w systemie bateryjnym po wprowadzeniu zakazu.

Brytyjscy producenci jaj, którzy zainwestowali ogromne kwoty w systemy alternatywne, znajdując się w gorszej sytuacji będą musieli konkurować z produktami importowanymi, które mogą być produkowane po niższych kosztach.

Muszę nalegać, aby te importowane produkty były wyraźnie oznakowane, a po drugie – co najważniejsze – abyśmy ze skutkiem natychmiastowym wprowadzili dodatkowy numer „4” dla jaj wyprodukowanych z wykorzystaniem systemów kolonii. Jedynie w taki sposób konsumenci będą w stanie dokonać świadomego wyboru.

 
  
MPphoto
 

  Michel Dantin (PPE).(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie pośle Scottà! Panie komisarzu, moim zdaniem bardzo symboliczne znaczenie ma fakt, że pańskie pierwsze wystąpienie na forum tej Izby dotyczyło właśnie zagadnienia polityki jakości.

Uważam, że mamy takie samo podejście do tych produktów o wysokiej jakości. Tak, są one szansą dla naszych najbardziej narażonych regionów. Tak, są one sposobem na zwiększenie dynamiki podmiotów regionalnych, a w szczególności rolników. Tak, stanowią one mocny sygnał wysłany konsumentom europejskim, ale również konsumentom na całym świecie, odnoszący się do naszego modelu rolnictwa. Wino burgundzkie, szynka parmeńska, niektóre hiszpańskie mięsa – ich znaczenie zdecydowanie wykracza poza granice każdego z naszych krajów, daleko poza granice Europy.

Rezolucja, którą niewątpliwie jutro przyjmiemy, daje panu, panie komisarzu, większy zakres ambicji w odniesieniu do tej polityki produktów o wysokiej jakości, produktów identyfikowanych za pomocą różnych oznaczeń. Polityka europejska musi stać się jaśniejsza; należy powstrzymać przejmowanie producentów przez niektóre duże grupy przemysłowe i dystrybucyjne, co w oczywisty sposób pozbawiłoby producentów korzyści wynikających z wartości dodanej, jaką zapewniają im te produkty.

W trakcie przesłuchania zwróciłem pańską uwagę na konieczność przekazania organizacjom, które w szczególności zajmują się nazwami pochodzenia, ogólnej odpowiedzialności za zarządzanie swoimi produktami. Zarządzanie prawami produkcyjnymi stanowi podstawowy element polityki jakości produkcji. Ponadto nasza komisja praktycznie w całości głosowała za przyjęciem poprawki zgodnej z tym podejściem.

Chciałbym odpowiedzieć naszym koleżankom i kolegom posłom z Wielkiej Brytanii w sprawie punktu 19 dotyczącego sektora owoców i warzyw. Tak, panie i panowie, nie możemy się cofać, ale nie możemy również pozwolić na dalsze istnienie ogromnej próżni w polityce dotyczącej owoców i warzyw, oznaczającej, że obecnie wyłącznie dystrybutorzy dyktują warunki. Powinniśmy wspólnie zinterpretować tę poprawkę jako apel o znalezienie rozwiązania kompromisowego.

Panie komisarzu! Może nas pan bardzo szybko przekonać o swoim poparciu dla tej konkretnej polityki, dającej konsumentom odmienny obraz rolnictwa. Proszę nam teraz przedstawić dobry tekst. Proszę zrobić to szybko; wierzymy w pana.

 
  
MPphoto
 

  Iratxe García Pérez (S&D).(ES) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Jakość produktów rolnych jest kluczowym czynnikiem w łańcuchu żywnościowym i stanowi istotny atut dla wsparcia konkurencyjności producentów europejskich. To wszystko zostało uwzględnione w sprawozdaniu sporządzonym przez pana posła Scottę, w którym podkreśla się również inne kwestie, które Komisja będzie musiała wziąć pod uwagę przy realizacji tej polityki.

Logo jakości UE, będące wyrazem porozumienia naszych producentów w zakresie wymogów produkcji w Unii, musi być zarezerwowane wyłącznie dla produktów rolnych wytworzonych w Unii Europejskiej.

Powinno ono zapewnić lepszą ochronę chronionym nazwom pochodzenia, zarówno na forum Światowej Organizacji Handlu, jak i w negocjacjach porozumień dwustronnych. Konieczne jest również opracowanie przepisów europejskich dotyczących produkcji zintegrowanej, które zapewniłyby lepszą widoczność tej bardziej zrównoważonej metody produkcji i harmonizację kryteriów istniejących w każdym państwie członkowskim.

Musimy wreszcie wziąć pod uwagę nierówności powstające w łańcuchu sprzedaży, znaczenie polegania na sektorowych normach handlowych oraz potrzebę wypracowania wytycznych UE dotyczących najlepszego funkcjonowania systemów związanych z jakością produktów rolnych i ich wzajemnym uznawaniem.

Odnoszę się w szczególności do kontroli prywatnych systemów certyfikacji, które często są wykorzystywane jako warunek dostępu do ogromnych centrów dystrybucji.

 
  
MPphoto
 

  Timo Soini (EFD).(FI) Pani przewodnicząca! Bardzo istotne jest dojście do sedna tego zagadnienia i stwierdzenie, że rolnictwo oparte na rodzinach rolników ma charakter lokalny, zapewnia miejsca pracy, wzmacnia regiony, jest ludzkie i uwzględnia kwestie ochrony zwierząt. W Europie i na całym świecie sukces odniósł konkretny produkt, będący efektem tego systemu, oraz jakość produktów.

Istotne jest to, skąd pochodzi produkt. Specjalności lokalne są bezcenne. Region Finlandii, z którego pochodzę, jest producentem wyśmienitego sera z mleka koziego. Mogę je wszystkim państwu polecić. W całej Europie istnieją takie szczególne produkty jak ten. Musimy zapewnić, aby mogły znaleźć swój sposób dotarcia na rynek.

Ponieważ obecny jest tutaj nowy komisarz, chciałbym mu powiedzieć, że należy umożliwić prowadzenie działalności rolniczej w całej Europie. Jeżeli będziemy o tym pamiętać, nasza przyszłość będzie się rysować w jasnych barwach dzięki pochodzącej stąd bezpiecznej i czystej żywności.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym również przekazać sprawozdawcy ogromne podziękowania za jego doskonałe sprawozdanie. Produkty rolne o wysokiej jakości zapewniają rolnictwu europejskiemu znaczną przewagę lokalizacyjną, umożliwiając mu skuteczne konkurowanie w skali międzynarodowej. W efekcie odgrywają one znaczną rolę w rozwoju obszarów wiejskich w Unii Europejskiej. Produkty rolne Unii Europejskiej już obecnie spełniają normy wysokiej jakości. Normy europejskie cieszą się na świecie renomą bardzo wysokich. Niestety, nie wszyscy konsumenci o tym wiedzą. Dlatego z punktu widzenia Unii Europejskiej istotne jest usprawnienie swojej polityki jakości, a jednocześnie usprawnienie polityki informacyjnej. Będzie to stanowić zachętę dla producentów, aby w większym stopniu koncentrowali się na jakości i bezpieczeństwie żywności.

Konsumenci mają prawo, aby w UE cieszyć się produktami bez obaw i skrupułów. Dobrowolne etykiety „Wyprodukowano w Unii Europejskiej” oraz obligatoryjne etykiety regionalne, jak również obligatoryjny dowód pochodzenia nie wykluczają się wzajemnie.

Z drugiej strony musimy przyjąć rozsądne podejście wobec wielkości opakowań i geometrycznych kształtów produktów rolnych. Celem Unii Europejskiej nie jest troska o krzywiznę ogórków. To samo odnosi się do wielkości pizzy. Chciałbym poważnie ostrzec przed nadmierną regulacją w tej dziedzinie. Jeżeli dążymy do powstania regionalnych obiegów gospodarczych, musimy skoncentrować się na jakości, a nie na krzywiźnie. Jeżeli przemysł domaga się jednakowych ogórków w jednakowych słoikach o jednakowej wadze, to jest to zadaniem przemysłu, a nie Unii Europejskiej czy Parlamentu Europejskiego. Dlatego skupmy się na jakości, a nie na wielkościach opakowań.

W tym kontekście wierzę w zdrowy rozsądek i mądrość Parlamentu Europejskiego i naszego nowego komisarza ds. rolnictwa, pana Cioloşa.

 
  
MPphoto
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D).(RO) Na początku chciałabym pogratulować sprawozdawcy zmierzenia się z problemem jakości produktów rolnych.

Wymogi rynku są zróżnicowane i stale rosną z biegiem czasu. W Unii Europejskiej większość kwestii dotyczy higieny i bezpieczeństwa żywności, zdrowia i wartości odżywczych, jak również niektórych wymogów społecznych.

Ponadto konsumenci mają coraz większą świadomość wpływu rolnictwa na zrównoważony rozwój, zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo żywności, różnorodność biologiczną, dobrostan zwierząt i niedobory wody.

Wobec tych nowych wyzwań handlowych głównym atutem rolnika europejskiego jest jakość. Unia Europejska oferuje korzyści w postaci jakości, którą zawdzięczamy niezwykle wysokiemu poziomowi bezpieczeństwa gwarantowanego przez obecne prawodawstwo w ramach całego łańcucha żywnościowego, w skład którego wchodzą nie tylko rolnicy, ale również producenci.

Istnieje jednak kilka aspektów umożliwiających podniesienie jakości. Uważam, że obowiązkiem Unii Europejskiej jest wspieranie produktów o dobrej jakości oraz podejmowanie działań chroniących je w skali światowej. W tym kontekście moim zdaniem konieczne są ściślejsze kontrole produktów ekologicznych pochodzących z krajów trzecich, co zapewni sprawiedliwą konkurencję między produktami ekologicznymi wytwarzanymi w Europie i w krajach trzecich.

 
  
MPphoto
 

  Spyros Danellis (S&D) . – (EL) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Dla konsumentów priorytetem jest jakość produktów rolnych, umożliwiająca zwiększenie konkurencyjności producentów oraz wzmocnienie obszarów ich produkcji. Właśnie dlatego podejmuje się wysiłki służące jej zabezpieczeniu, również za pomocą etykietowania.

Jednakże obecnie prawodawstwo wspólnotowe ogranicza obligatoryjne oznaczanie miejsca produkcji wyłącznie do niektórych produktów, w ten sposób przyznając im szczególne traktowanie i pomijając produkty rolne o znacznej wartości odżywczej i priorytetowe z punktu widzenia konsumentów. Dlatego wzywamy, aby Parlament przyjął bardziej spójne i logiczne stanowisko, służące obronie interesów konsumentów poprzez opowiedzenie się za obowiązkowym oznaczaniem miejsca produkcji wszystkich produktów rolnych, w tym produktów przetworzonych zawierających tylko jeden składnik, na przykład mleka.

 
  
MPphoto
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE).(RO) Polityka jakości produktów rolnych może być rozwiązaniem problemów wielu rolników. Skupienie się na jakości zamiast na ilości może przynieść długoterminowe korzyści wielu gospodarstwom domowym. Właśnie dlatego Unia Europejska potrzebuje spójnej polityki w tej dziedzinie, która jednocześnie zapewni rolnikom europejskim możliwość bycia konkurencyjnymi na rynku światowym. W tym kontekście należy z zadowoleniem przyjąć sprawozdanie pana posła Scotty, podobnie jak pakiet zapowiedziany przez pana komisarza Cioloşa.

Jednocześnie będziemy potrzebować czegoś więcej, co umożliwi nam realizację celów jakościowych, mianowicie silnej przyszłej wspólnej polityki rolnej oraz zgodnego z nią budżetu. Polityka jakości produktów rolnych i ograniczenie europejskiego budżetu rolnego to dwie sprzeczne ze sobą koncepcje.

Musimy również zapewnić rolnikom dostateczne instrumenty, aby mogli wypracować własną politykę jakości, i wreszcie – co nie najmniej ważne – rolnicy z zachodnich i wschodnich państw członkowskich muszą mieć równe szanse.

 
  
MPphoto
 

  Britta Reimers (ALDE).(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! W trakcie dyskusji o logo jakości i obligatoryjnych nazwach pochodzenia żywności nie możemy zapomnieć, że nasze decyzje polityczne muszą być wykonalne w praktyce. Nie widzę możliwości, aby poprawki 4 i 5 zostały zrealizowane w praktyce i z tego względu zagłosuję za ich odrzuceniem.

Logo jakości powinno być zasadniczo postrzegane jako korzystne, jeżeli ma charakter dobrowolny. Daje ono producentom i przetwórcom towarów szansę odniesienia sukcesu na rynkach niszowych. Musimy jednak wziąć pod uwagę fakt, że wskutek dominacji kilku sieci handlowych wiele dobrowolnych logo jest interpretowanych jako quasi-normy. To pozbawia producentów i przetwórców ich swobody działalności gospodarczej oraz ogranicza konsumentom wybór.

Podobna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do obligatoryjnego oznaczania miejsca pochodzenia produktów rolnych, na przykład mleka. Realizacja tego wymogu w rolnictwie i przemyśle przetwórczym byłaby praktycznie niewykonalna z technicznego punktu widzenia. Musimy uważać, aby dobre intencje nie przekształciły się w nadmierną biurokrację.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Wojciechowski (ECR).(PL) Pani przewodnicząca! Chciałbym zwrócić uwagę na trafność punktu 9 sprawozdania pana Scottà, w którym podkreśla się, że w ramach negocjacji WTO Komisja powinna starać się o zagwarantowanie porozumienia w sprawie kwestii niehandlowych, które zapewni, że importowane produkty rolne będą spełniały te same wymogi w dziedzinie bezpieczeństwa żywności, dobrostanu zwierząt i ochrony środowiska, co wymogi nakładane na produkty rolne wytwarzane w Unii Europejskiej.

Problem polega na tym, że już chyba po raz sto pięćdziesiąty Parlament Europejski wypowiada się w tej kwestii, żeby stosować te same wymogi wobec importerów, co wobec producentów w Unii Europejskiej. Pozostaje to bez echa i w dalszym ciągu mamy do czynienia z sytuacją, w której nasi producenci, rolnicy i wytwórcy muszą spełniać wysokie, kosztowne normy, podczas kiedy importerzy tych norm nie spełniają. Prowadzi to do nierównej konkurencji. Tak jak zostało to trafnie podkreślone sprawozdaniu, musi się to zmienić.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Kontrola żywności to utopia. Ale wydaje się, że naciski na prowadzenie kontroli i konsekwencje również. Stąd cały klops! W przypadku zagrożeń dla zdrowia władze powinny publikować ostrzeżenia, ale nie są do tego zobowiązane. Niedawno widzieliśmy, jakie rodzi to skutki, na przykładzie skandalu z serem zanieczyszczonym bakteriami listerii. Inspektorzy żywności często muszą walczyć z niewłaściwymi etykietami – i to nie tylko inspektorzy, konsumenci mają ten sam problem. Są całkowicie przytłoczeni dżunglą oznakowań. Na przykład na jednym z opakowań może być napisane „od rolnika”, chociaż produkt został przetworzony przemysłowo, lub może być napisane „pochodzi z Austrii”, nawet jeżeli składniki pochodzą skądinąd.

Konsumenci mający świadomość jakości są gotowi płacić więcej za żywność o wysokiej jakości. Pytanie brzmi, przez jak długi czas, skoro w tej dziedzinie działają również nieuczciwi handlowcy. Jeżeli systemy kontrolne zostaną nakierowane na małe przedsiębiorstwa i właściwie nie poświęci się żadnej uwagi działalności dużych przedsiębiorstw ekologicznych, to coś jest nie tak z całym systemem.

 
  
MPphoto
 

  Herbert Dorfmann (PPE).(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Powiedział pan dzisiaj, że produkty oznaczone nazwą pochodzenia są liderami naszego przemysłu. Ma pan w tej sprawie rację. To szczególnie trafne w przypadku produktów wytwarzanych w trudnych warunkach, na przykład w regionach górskich, i wymagających większych marż. Dlatego oznaczenie „produkt górski” ma szczególne znaczenie.

Chciałbym odnieść się do dwóch kwestii. Uważam, że w przypadku tych produktów powinniśmy dać rolnikom szansę samodzielnego zorganizowania się w międzybranżowe komitety i wesprzeć konsorcja, w których mogliby również podejmować decyzje rynkowe. Nie byłoby to sprzeczne z prawem konkurencji, a gdyby nawet tak się stało, to byłoby to zdecydowanie mniejsze naruszenie niż koncentracja sieci handlowych, z jaką mamy do czynienia od kilku lat.

W odniesieniu do norm jakościowych, o których już wiele powiedziano, znam dyskusje w prasie oraz debaty w sprawie krzywych ogórków. Jednakże producenci domagają się i potrzebują tych przepisów. Powinniśmy wziąć to pod uwagę w naszej debacie, jak również w jutrzejszym głosowaniu.

 
  
MPphoto
 

  João Ferreira (GUE/NGL).(PT) Mechanizmy certyfikacji mogą przyczynić się do zwiększenia wartości pracy rolników, zwiększenia ich dochodów oraz wspierania jakości i bezpieczeństwa żywności. Jednakże ponieważ istniejące procedury certyfikacji są skomplikowane, czasochłonne, a przede wszystkim drogie, ich efekty są niekorzystne, szczególnie dla małych i średnich gospodarstw rolnych. Zwiększone koszty produkcji i podział dochodów w ramach łańcucha wartości stają się jeszcze mniej korzystne dla producentów po wprowadzeniu do niego jeszcze jednego pośrednika gospodarczego.

Uwzględniając ten fakt oraz konieczność skutecznego zapewnienia konsumentom przejrzystości, jakości i bezpieczeństwa, certyfikacja powinna być zadaniem organów publicznych i nie może powodować wzrostu kosztów dla producentów.

Jednakże przede wszystkim jeżeli polityka ma być dobra, to potrzebna jest odmienna polityka rolna, zasadnicza reforma wspólnej polityki rolnej, która będzie wsparciem dla lokalnej ochrony, prawa do produkcji i prawa do suwerenności żywnościowej, która ochroni rolników i konsumentów przed konsekwencjami deregulacji handlu światowego i niekontrolowanej liberalizacji rynków, umieszczając je w ramach albo umów dwustronnych, albo w ramach Światowej Organizacji Handlu.

 
  
MPphoto
 

  Zigmantas Balčytis (S&D).(LT) Produkcja rolna Unii Europejskiej jest dobrze znana na rynku międzynarodowym i ceniona za swoją wysoką jakość. W kontekście przyszłych perspektyw wspólnej polityki rolnej jestem przekonany, że najważniejszym celem na przyszłość powinna pozostać jakość produktu. Produkty rolne o wysokiej jakości to nie tylko nasza wizytówka na arenie globalnej; są również bardzo ważną częścią gospodarczego i społecznego życia regionów UE. Należy opracowywać politykę jakości poprzez zapewnienie większej jasności certyfikacji produktów i etykiet, które byłyby zrozumiałe dla wszystkich konsumentów w Unii Europejskiej. Aby zabezpieczyć wytwarzanie produktów rolnych o wysokiej jakości musimy ustanowić jasne zasady etykietowania produktów, które mogą zawierać organizmy modyfikowane genetycznie. Ten problem nabrał szczególnego znaczenia po podjęciu przez Komisję decyzji w sprawie dopuszczenia wykorzystywania modyfikowanych genetycznie ziemniaków na paszę dla zwierząt. Dopóki nie przyjmiemy norm etykietowania i certyfikacji takich produktów, istnieje zagrożenie dla przyszłej polityki jakości żywności w UE i dla zdrowia nas wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE).(PL) Pani przewodnicząca! Dzięki instrumentom wspólnej polityki rolnej rynek rolny w Unii Europejskiej charakteryzuje się podażą na artykuły rolno-spożywcze wysokiej jakości. Wysokie standardy, odpowiednia jakość żywności oraz wystarczająca podaż tworzą tak ważne bezpieczeństwo żywnościowe.

Ważne jest, aby informacja o jakości towarów dotarła do konsumenta. Wiemy, że każdy dopuszczony na rynek produkt musi spełniać minimalne standardy. Specjalna jakość przekraczająca minimalne standardy musi być opisana na towarze, aby poprawić jego konkurencyjność z tego tytułu, że ma dodatkowe walory, za które trzeba zapłacić.

Inną ważną informacją, która powinna także znaleźć się na produktach spożywczych jest miejsce pochodzenia i przetworzenia surowca. Konsument musi wiedzieć, co kupuje i za co płaci. Brak tej informacji osłabi konkurencyjność artykułów rolno-spożywczych wyprodukowanych i przetworzonych w Europie w stosunku do towarów importowanych, które nie przestrzegają dobrostanu zwierząt, wymogów środowiskowych czy standardów socjalnych pracujących osób.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Udane sprawozdanie pana posła Scotty zdecydowanie leży w interesie ochrony konsumentów. Bezpieczeństwo produktów rolnych, w tym pod względem zdrowotnym, naprawdę musi być najważniejszym priorytetem. Chciałbym zwrócić uwagę na kluczowe znaczenie poprawy nazw pochodzenia żywności. Każdy produkt rolny w UE powinien mieć wyraźne oznaczenie miejsca pochodzenia surowców. Konsumenci nie mogą być oszukiwani za pomocą mylących etykiet. Weźmy jako przykład Chiny. Importowane pestki są wwożone do Austrii, a następnie sprzedaje się tam tak zwany „olej wyciskany z pestek”. Co gorsza, tuczone zwierzęta są transportowane przez całą Europę w fatalnych warunkach na przykład w celu wytwarzania tak zwanego „bekonu tyrolskiego”. Dlatego musimy skoncentrować się na dostawach regionalnych, a w interesie naszych konsumentów i naszych rolników musimy poprzeć lokalnych rolników i małe rzeźnie.

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva (PPE).(BG) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Chciałabym pogratulować panu posłowi Scotcie z okazji jego sprawozdania, które jest jasnym sygnałem woli i determinacji Parlamentu Europejskiego w zakresie aktywnego udziału w zbliżającej się debacie nad przyszłością WPR. Z zadowoleniem przyjmuję sugestie dotyczące stworzenia logo pokazującego jasno, że dany produkt został wytworzony i przetworzony wyłącznie w Europie. Uważam, że będzie to kolejnym wyrazem wsparcia i oryginalną gwarancją wysokiej jakości naszych produktów.

Moim zdaniem należy korzystać z chronionej nazwy pochodzenia i systemu oznaczeń geograficznych. Umożliwi to nam zachowanie wyjątkowych cech i charakteru regionów oraz da obywatelom poczucie, że wytworzony przez nich produkt jest identyfikowalny i ceniony na rynku. Właśnie dlatego uważam, że musimy zachować instrument gwarantowanej tradycyjnej specjalności i uznać go za dobry przykład naszej różnorodności w jedności. Nie ma nic złego w wiedzy, że jemy ser feta z Grecji, biały ser solankowy z Bułgarii czy mozzarellę z Włoch. Jakość i bezpieczeństwo żywności należą do największych wyzwań, jakim musimy sprostać w przyszłości. Powinniśmy zachować jakość naszych produktów i ich konkurencyjność oraz zapewnić godziwy dochód i poziom życia naszym producentom i rolnikom.

Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca! Nie mam zamiaru odnosić się do wszystkich poruszonych tutaj kwestii, szczególnie, że jutro odbędzie się głosowanie, ale mimo wszystko chciałbym zwrócić uwagę na kilka zagadnień, które wielokrotnie pojawiały się w wystąpieniach.

W odniesieniu do połączenia różnych systemów oznaczeń geograficznych całkowicie rozumiem obawy niektórych posłów. Mogę państwa zapewnić, że moim zamiarem nie jest niszczenie czegoś, co działa, co funkcjonuje, do czego przywiązani są konsumenci. Musimy jedynie uczynić system ochrony jakości jaśniejszym i spójniejszym, tym bardziej, że poprzez negocjacje międzynarodowe staramy się o uznanie tych systemów.

Dlatego istotne jest, aby te systemy były już jasne i łatwe do zrozumienia przez naszych partnerów, co umożliwi ich uznanie. Dlatego moim zamiarem nie jest łączenie dla samego łączenia. Efektem końcowym będzie system, dzięki któremu możemy dokonać uproszczeń, bez naruszania rzeczy, które już są łatwe do zidentyfikowania dla konsumentów.

W przypadku europejskiego logo jakości musimy również omówić i podjąć w tej Izbie decyzję, jakie cele chcemy osiągnąć. Czy celem jest po prostu odzwierciedlenie zgodności z podstawowymi normami, które spełniają wszyscy rolnicy europejscy, jak również importowane towary? W rzeczywistości – i chciałbym to podkreślić – wszystkie importowane produkty rolno-spożywcze muszą spełnić minimalne normy higieny i bezpieczeństwa, które spełniają nasi producenci.

Dlatego musimy zastanowić się, jaki jest najlepszy sposób skutecznego wyróżnienia naszych produktów spośród innych. Czy potrzebujemy logo Unii Europejskiej, czy też zamiast tego powinniśmy podawać miejsce pochodzenia, miejsce produkcji? Konieczne jest znalezienie najlepszego mechanizmu, a w każdym razie powinniśmy się nad tym zastanowić.

W kwestii oznaczeń geograficznych na szczeblu międzynarodowym proszę być spokojnym, że moim zadaniem jest zapewnienie, aby ten system był uznawany przez naszych partnerów. Dążymy do zagwarantowania tego w ramach negocjacji prowadzonych przez Światową Organizację Handlu, ale również w tych wszystkich przypadkach, kiedy mamy możliwość osiągnąć to w ramach negocjacji dwustronnych.

Dlatego w dalszym ciągu będziemy stosować to podejście, a ponadto w ramach mojego mandatu chciałbym być w stanie wzmocnić politykę komunikowania i promocji tych oznaczeń jakości w skali międzynarodowej, ponieważ jakość jest naszym atutem, a zatem może nam zapewnić lepszą obecność na arenie międzynarodowej.

W odniesieniu do zarezerwowanych określeń „górski”, „wyspiarski” i tak dalej, badamy możliwość wprowadzenia systemu tego rodzaju. Również w tej sprawie musimy podjąć decyzję o metodzie dalszego postępowania, aby zapewnić, że nie będą one stanowić dodatkowego kosztu dla tych rolników, którzy domagają się ich wprowadzenia.

W przypadku organizacji międzybranżowych i ich roli w zarządzaniu chronionymi nazwami pochodzenia, czyli PDO, mamy zamiar, szczególnie w przypadku mleka – ponieważ większość PDO i chronionych oznaczeń geograficznych, PGI, jest skoncentrowana w tym sektorze – przeprowadzić analizę, aby zbadać, jaki będzie wpływ rezygnacji z kwot na sprawne funkcjonowanie tych systemów ochrony jakości, a ja mam nadzieję, że na podstawie tego sprawozdania uda się nam rozstrzygnąć, jakie działania będzie trzeba podjąć w razie potrzeby.

 
  
MPphoto
 

  Giancarlo Scottà, sprawozdawca.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Dziękuję, panie komisarzu Cioloş. Chciałbym rozpocząć moje wystąpienia od krótkiej uwagi w sprawie ziemi.

To dzięki ziemi uprawiamy nasze produkty i musimy chronić ją dla przyszłości i tych, którzy będą musieli robić to samo. Właśnie dlatego, wychodząc od tego prostego spostrzeżenia, chciałbym przejść do producentów, którzy pracują na ziemi, którzy muszą zyskać uznanie również ze strony tych, którzy później korzystają z produktów handlowych znajdowanych w supermarketach i innych sklepach. Dlatego całkowicie słuszne jest szanowanie w pierwszej kolejności ziemi, która rodzi produkty, a następnie przetwórców, ale przede wszystkim konsumentów.

Chciałbym przedstawić propozycję korzystną dla konsumentów i nie jestem pewien, czy spotka się ona z przychylnym przyjęciem, czy też nie: dlaczego nie zapytać konsumentów, czego chcieliby się dowiedzieć? W ten sposób dowiemy się, jakie potencjalne etykiety konsumenci są w stanie odczytać i zrozumieć, a co być może pozwoli na ich zdecydowane uproszczenie w porównaniu do obecnych skomplikowanych etykiet. Dlaczego konsumenci nie mogą wiedzieć, że mają do wyboru wypicie litra mleka z Europy bądź litra mleka z Brazylii? To do nich będzie należał wybór, czy litr brazylijskiego mleka jest lepszy niż litr mleka wyprodukowanego w Unii Europejskiej.

Bez względu na to, jak wygląda rzeczywistość, uważam i mam nadzieję, że to sprawozdanie będzie przydatne dla pana komisarza Cioloşa poprzez zapewnienie dalszych szczegółów umożliwiających kontynuację wątku, o którym mówiłem wcześniej: ziemia, producent, przetwórca, jeżeli jakiś występuje, konsument, bezpieczeństwo, a w kwestii bezpieczeństwa przede wszystkim jakość. Wszyscy mówiliśmy o jakości i wierzę, że wszyscy opowiadamy się za podniesieniem jakości naszych produktów, tym bardziej, jeżeli oznacza to lepsze i zdrowsze odżywianie się.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się jutro.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Paolo Bartolozzi (PPE), na piśmie.(IT) Kwestia polityki jakości produktów rolnych spotkała się z kompetentną i jednoznaczną reakcją Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, w ten sposób czyniąc obecne prawodawstwo bardziej kompletnym. Europejscy producenci rolni wreszcie znaleźli uznanie w prawodawstwie europejskim dotyczącym jakości ich produktów powiązanej z regionem produkcji. Oznacza to gwarancję ochrony ich przed globalizacją rynku i zapewnienie, że „świadomi” konsumenci mogą odrzucić produkty, które nie zawierają obligatoryjnego oznaczenia pochodzenia geograficznego, które nie posiadają wyraźnego certyfikatu i które nie są zgodne z przepisami handlowymi i przeciwdziałającymi fałszerstwom. Konsumenci będą mogli dokonywać swoich wyborów dotyczących zakupów mając pełną wiedzę o zasadach odnoszących się do pożądanych przez nich produktów. Parlament Europejski będzie w dalszym ciągu walczył o ochronę rolników i konsumentów. Zdrowie tych ostatnich jest uzależnione od jakości produktów tych pierwszych. W mojej poprawce dotyczącej ochrony charakterystyki produktów, zatwierdzonej przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi, uznaje się, że regiony odgrywają kluczową rolę jako partnerzy producentów, w szczególności producentów wytwarzających produkty tradycyjne i ekologiczne, oraz apeluje się o zaangażowanie regionów w proces uznawania i promocji produktów z oznaczeniem geograficznym, produktów tradycyjnych i ekologicznych. Z zadowoleniem przyjmuję uznanie tego oznaczenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Kwestia jakości produktów rolnych ma zasadnicze znaczenie dla informowania nabywców i konsumentów o charakterystyce produktu oraz dla dalszego zapewniania, że zakup produktów z Unii Europejskiej jest synonimem wysokiej jakości wynikającej z różnych tradycji regionalnych w Unii. Przez wiele lat polityka jakości produktów rolnych ewoluowała w sposób fragmentaryczny, nacechowany następowaniem po sobie instrumentów sektorowych. Globalizacja rynku oraz kryzys gospodarczy i finansowy, który dotknął Europę, nie oszczędził sektora rolnictwa. Aby się z niego wydostać musimy skoncentrować się na jakości i bezpieczeństwie naszych produktów. Stałe dążenie do jakości musi być kluczowym elementem strategii realizowanej przez unijny sektor rolno-spożywczy na rynku światowym. Ponadto uważam, że należy poważnie wziąć pod uwagę propozycję Komisji dotyczącą ustanowienia europejskiego logo jakości dla produktów pochodzących i przetwarzanych w całości w Europie. To logo stanowiłoby faktycznie formalne uznanie wysiłków rolników europejskich na rzecz zachowania wysokiego standardu produkcji. Wreszcie zdecydowanie dobrym pomysłem jest uproszczenie prawodawstwa w celu zmniejszenia obciążeń biurokratycznych dla przedsiębiorstw, a jednocześnie zapewnienie przestrzegania standardów jakościowych osiągniętych przez producentów europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie.(CS) Polityka jakości produktów rolnych nie jest polityką statyczną, oderwaną od realizowanej w innych dziedzinach polityki związanej z rolnictwem. Wręcz przeciwnie, reforma wspólnej polityki rolnej powinna objąć również politykę dotyczącą dostosowania do zmian klimatycznych, zachowania różnorodności biologicznej, bezpiecznych dostaw energii i wody, zapewnienia godnych warunków życia zwierząt oraz rybołówstwa europejskiego. Polityka jakości produkcji może pomóc zwiększyć konkurencyjność rolników europejskich i zachować zyski gospodarcze w regionach wiejskich w okresie kryzysu właśnie poprzez zajęcie się kwestiami jakości produktów rolnych i żywności o wysokiej jakości. W dalszym ciągu bez wyjątków powinna obowiązywać zasada, że zakup produktu z UE oznacza zakup produktu o wysokiej jakości, który jest wytwarzany zgodnie z różnymi europejskimi tradycjami regionalnymi, a jednocześnie przy przestrzeganiu najwyższych standardów produkcji w zakresie bezpieczeństwa żywności. Popieram przedstawioną przez Komisję propozycję dotyczącą wprowadzenia europejskiego logo jakości, które byłoby wykorzystywane w odniesieniu do produktów pochodzących z UE i w całości przetwarzanych w UE. Konsumenci mylą oznaczenie miejsca przetwarzania z miejscem pochodzenia produktu rolnego. Należy podkreślić, że sam proces produkcji może zasadniczo wpłynąć negatywnie na jakość i charakterystykę produktu. Z zadowoleniem przyjmuję również utrzymanie systemu rejestracji oznaczeń geograficznych i tradycyjnych specjalności, ponieważ te oznaczenia są istotne dla rolnictwa europejskiego nie tylko z gospodarczego punktu widzenia, ale również ze względu na wymiar ochrony środowiska i społeczny.

 
Ostatnia aktualizacja: 8 czerwca 2010Informacja prawna