Przewodnicząca. − Kolejnym punktem porządku obrad jest debata nad siedmioma projektami rezolucji w sprawie Zimbabwe, szczególnie przypadku Farai Maguwu(1).
Anneli Jäätteenmäki, autorka. – (FI) Pani przewodnicząca! Przypadki łamania praw człowieka w Zimbabwe omawiano już w tym Parlamencie. Niestety, ale jesteśmy zmuszeni zająć się tą sprawą ponownie. Tym razem dotyczy ona orędownika praw człowieka –Farai Maguwu. Jest on zwykłym więźniem sumienia. Został zatrzymany i uwięziony, ponieważ opowiadał się za prawami człowieka na rzecz innych, udzielając następnie mediom informacji o sytuacji w obszarze praw człowieka w tym kraju.
Parlament Europejski apeluje o jego uwolnienie oraz o wszczęcie dochodzeń we wszystkich przypadkach łamania praw człowieka w Zimbabwe i oczywiście o zaniechanie takich działań. Ta sprawa jest szczególnie rażąca i nieprzyjemna, gdyż cierpi ktoś, kto broni praw człowieka na rzecz innych.
Véronique De Keyser, autorka. – (FR) Pani przewodnicząca! Za sprawą Farai Maguwu kryje się cała sprawa kopalni diamentów.
Zimbabwe jest dobrowolnym członkiem procesu Kimberley, który pozwala sygnatariuszom na sprzedaż diamentów na rynku międzynarodowym pod warunkiem, że handel ten nie służy finansowaniu konfliktów zbrojnych. Podczas posiedzenia procesu Kimberley w Tel Awiwie w dniach 20-21 czerwca uczestnicy nie mogli jednak dojść do porozumienia co do ewentualnego objęcia kwestii praw człowieka procesem Kimberley. Kilkanaście międzynarodowych organizacji pozarządowych potępiło przypadki łamania praw człowieka w kopalniach diamentów w Zimbabwe, których dopuszczały się siły bezpieczeństwa. Jednym z ich informatorów był Farai Maguwu, dyrektor Centrum Badań i Rozwoju zajmującego się prawami człowieka z siedzibą w Manicaland. To dlatego pan Maguwu został zatrzymany 3 czerwca i od tego czasu jest przetrzymywany w bardzo złych warunkach za rzekome łamanie państwowych przepisów bezpieczeństwa.
W przedmiotowej rezolucji apelujemy o natychmiastowe uwolnienie tego więźnia, demilitaryzację złóż diamentów, włączenie klauzul o prawach człowieka do procesu Kimberley oraz o oddanie złóż diamentów obywatelom, na przykład w formie specjalnego funduszu powierniczego.
Wzywamy również Komisję i Radę do zachowania najdalej idącej czujności, jeśli chodzi o dobre sprawowanie władzy i demokrację w Zimbabwe oraz dialog, który prowadzimy z tym krajem i który nie postępuje w wystarczającym stopniu.
Judith Sargentini, autorka. − (NL) Pani przewodnicząca! Zajmujemy się tu dwiema sprawami, a dokładniej jedną osobą i jedną sprawą. Przede wszystkim zajmujemy się Farai Maguwu, człowiekiem i działaczem na rzecz praw człowieka, którego zatrzymano w Zimbabwe i następnie źle traktowano w więzieniu. Po drugie zajmujemy się dziwną rolą, jaką odegrał monitor z ramienia procesu Kimberley. Monitor ma nadzorować sytuację w Zimbabwe, natomiast w rzeczywistości nawiązał kontakty z rządem Zimbabwe i wykorzystał informacje otrzymane od pana Maguwu, stawiając go w trudnej sytuacji. Koniec końców, zajmujemy się także samym procesem Kimberley.
Pełniąc moją poprzednią rolę lobbysty na rzecz organizacji rozwoju, uczestniczyłam w negocjacjach ukierunkowanych na wprowadzenie tego systemu. System okazał się być udany. Pomógł on odciąć lub zmniejszyć finansowanie wojen w Kongo, Angoli, Sierra Leone i Liberii za sprawą sprzedaży diamentów. Teraz jednak stoimy w obliczu ryzyka, że system Kimberley zostanie wykorzystany do uprawomocnienia innej praktyki, a mianowicie praktyki łamania praw człowieka przez reżimy. Nie uwzględnia się ich w przedmiotowej rezolucji i dlatego żądamy poprawki. Rezolucja Parlamentu wysyła jedynie informację o istnieniu konfliktowych czy krwawych diamentów. Tak czy inaczej, diamenty wydobywa się w przerażających warunkach. To byłby ogromny krok naprzód, gdyż pozwoliłby nam potępić nie tylko sytuację w Zimbabwe, ale również długotrwałe już przypadki naruszania praw człowieka przez reżim w Angoli wobec ludności Lundy. Jak dotąd nie odnieśliśmy powodzenia w tym zakresie, ponieważ system Kimberley polega na współpracy krajów, które nie pochwalają ingerencji innych krajów w swoje wewnętrzne sprawy. Taki sygnał ze strony Parlamentu Europejskiego mógłby być pierwszym z całej serii sygnałów prowadzących do zmian w tych regionach.
Alain Cadec, autor. − (FR) Pani przewodnicząca! Przede wszystkim chcę powiedzieć, że w porównaniu do sytuacji, jaka miała miejsce dzisiaj rano, mamy w końcu trochę ciszy i spokoju w tej Izbie!
Panie i panowie! Poparłem rezolucję w sprawie Zimbabwe, szczególnie przypadku Farai Maguwu, ponieważ Parlament nasz nie może milczeć w obliczu przypadków łamania praw człowieka i podstawowych wolności, mających miejsce już od dziesięcioleci w Zimbabwe.
Dyrektor Centrum Badań i Rozwoju – Farai Maguwu został aresztowany przez władze w swoim własnym kraju, kiedy potępił przypadki łamania praw człowieka w kopalniach diamentów. Czyniąc to, korzystał jedynie z przysługującego mu prawa do wolności wyrażania opinii oraz z podstawowych wolności ogólnie. Parlament apeluje o jego uwolnienie, wzywając Zimbabwe do przestrzegania praw politycznych i podstawowych wolności, aby zapewnić społeczeństwu obywatelskiemu możliwość wyrażania opinii bez obaw.
Ponadto Zimbabwe musi nienagannie wywiązywać się ze zobowiązań, które kraj ten przyjął na siebie w obszarze produkcji diamentów w kontekście procesu Kimberley, aby skończyć z błędnym kołem finansowania konfliktów zbrojnych.
Marie-Christine Vergiat, autorka. − (FR) Pani przewodnicząca! Izba milczy, powiedziałabym, że może za bardzo milczy, i żałuję, że tak niewielu z nas te sprawy interesują. Określanie sytuacji w Zimbabwe mianem tragicznej to niestety niedomówienie. Jest ona tragiczna w przypadku gospodarki, społeczeństwa i przede wszystkim demokracji, praworządności oraz przestrzegania praw człowieka. Ostatnie wybory odbyły się w atmosferze strachu. Aresztowanie Farai Maguwu, dyrektora Centrum Badań i Rozwoju, po wywiadzie udzielonym panu Chikane, który pełni funkcję monitora z ramienia procesu Kimberley, jest zatem niestety tylko jednym z epizodów, który można dopisać do długiej listy przypadków łamania praw człowieka w tym kraju.
Warunki wydobycia złóż diamentów w Marange są szczególnie przerażające: praca przymusowa, tortury, kontrabanda i nawet zabójstwa; to wszystko odbywa się pod kontrolą wojska i z korzyścią dla przyjaciół pana Mugabe. Warunki te zostały ponownie potępione przez organizacje pozarządowe, w tym przez organizację pana Maguwu. Dlatego bardzo dziwne jest, że pan Chikane przedłożył pozytywne sprawozdanie, w którego konkluzjach stwierdza, iż wydobycie na miejscu spełnia wymogi ustanowione przez proces Kimberley. Na międzysesyjnym posiedzeniu w Tel Awiwie nie podjęto decyzji o działaniach następczych w wyniku tego sprawozdania. Panie komisarzu! Czy może pan potwierdzić, że wobec braku zgody wśród państw członkowskich, Unia Europejska w istocie sprzeciwiła się wznowieniu legalnego przywozu diamentów z Zimbabwe, podtrzyma swoje stanowisko na konferencji w Sankt Petersburgu oraz będzie walczyła o rozszerzenie procesu Kimberley na poszanowanie wszystkich praw człowieka, jak również uczyni wszystko, co w jej mocy, aby państwa członkowskie podjęły środki konieczne w celu zapobiegania przywozowi diamentów z Zimbabwe tak długo, jak długo będzie się utrzymywała taka sytuacja w tym kraju? Czy może pan pomóc nam zrozumieć powody stojące za decyzją pana Chikane’a, aby udzielić zielonego światła, skoro wydaje się, że niektóre notatki z jego akt przejęli agenci tajnych służb?
Unia Europejska wnosi podstawowy wkład w pomoc humanitarną dla Zimbabwe. Jej postawa w tej sprawie musi więc być przykładowa. Musi ona podtrzymać swoje stanowisko. Czy może nam pan powiedzieć, jakie stanowisko zajmie Unia Europejska w Sankt Petersburgu?
Geoffrey Van Orden, autor. − Pani przewodnicząca! Od kiedy zostałem wybrany w 1999 roku, robiłem wszystko, co w mojej mocy, aby stworzyć w tym Parlamencie opozycję dla krzywd masowo wyrządzanych obywatelom Zimbabwe przez Mugabego i jego popleczników. Muszę przyznać, że jest to jedyny obszar, w którym Izba ta przemawia jednym głosem.
Dzisiaj omawiamy sprawę systematycznego wykorzystywania pracowników kopalni diamentów w Zimbabawe przez rządowe siły bezpieczeństwa. Zimbabwe to pełnoprawny członek procesu Kimberley, nieformalnego organu regulującego światowy handel surowcem diamentowym, który to organ dotychczas niewiele uczynił, aby położyć kres wspomnianemu wykorzystywaniu. Apeluję do procesu Kimberley o rozważenie restrykcyjnych działań wobec Zimbabwe za nieprzestrzeganie zasad oraz potępiam razem z innymi aresztowanie Farai Maguwu, więźnia sumienia, który ośmielił się ujawnić przemoc, jakiej dopuszczają się siły bezpieczeństwa Zimbabwe w Chiadzwa.
Rząd Zimbabwe musi niezwłocznie uwolnić pana Maguwu oraz wszystkich pozostałych więźniów politycznych, natomiast my powinniśmy przypomnieć, że prawo swobody wypowiedzi było jednym z podstawowych zobowiązań przyjętych przez wszystkie strony w ubiegłorocznym światowym porozumieniu politycznym. Podstawowe zapotrzebowanie dużej części ludności Zimbabwe na leki i żywność zaspokajane jest obecnie z pomocy międzynarodowej. Rząd Zimbabwe powinien wykorzystać znaczną część dochodów pochodzących z wydobycia diamentów do stworzenia diamentowego funduszu powierniczego w celu pobudzenia gospodarki oraz zapewnienia środków finansowych na opiekę zdrowotną, kształcenie i zabezpieczenie socjalne, które to środki aktualnie pochodzą od międzynarodowych donatorów.
Niestety, ale Zimbabwe ma jeszcze przed sobą długą drogę, zanim będziemy mogli powiedzieć, że tamtejsi obywatele cieszą się wolnością, demokracją i praworządnością. Czas na dramatyczne zmiany, a UE oraz kraje południowej Afryki powinny wywierać większy nacisk na rzecz dobrego sprawowania władzy w Zimbabwe.
Michael Gahler, w imieniu grupy PPE. – (DE) Pani przewodnicząca! Aresztowanie Farai Maguwu za ujawnienie informacji o warunkach panujących w miejscu wydobycia diamentów w Marange dowodzi, kto ma prawdziwą władzę i gdzie do dzisiaj się ukrywają prawdziwi posiadacze tej władzy w Zimbabwe, oraz że rząd Wspólnoty Narodów, ten przymusowy rząd koalicyjny, w rzeczywistości sprawuje władzę tylko w starej części, a mianowicie tam, gdzie znajdują się obywatele wspierani przez pana Mugabego.
W związku z tym uważam, że musimy potępić te warunki oraz, jako Unia Europejska, nadal prowadzić naszą czarną listę tych, którzy tłumią działania obywateli w Zimbabwe.
Są to ci, którzy aresztowali Farai Maguwu, korzystają jednocześnie z wydobycia diamentów i zatrzymują dla siebie dochody z tej działalności, nie udostępniając ich obywatelom w formie budżetu krajowego. Mam zatem nadzieję, że potępimy tę sytuację zdecydowaną większością głosów, a UE i Południowa Afryka wystosują w końcu apel, by położyć kres tej sytuacji.
Michael Cashman, w imieniu grupy S&D. – Pani przewodnicząca! Sytuacja w Zimbabwe poprawiła się, ale niestety, nie poprawiła się wystarczająco. Byliśmy świadkami sankcji wobec pana Maguwu i innych obrońców praw człowieka. Obserwowaliśmy również przypadki zatrzymań i więzienia lesbijek, gejów i osób biseksualnych zaangażowanych w zapobieganie HIV i doradztwo w tym zakresie.
Jeżeli wstanę i będę przemawiał jako Anglik, oni to zlekceważą. Zlekceważą nas jako Europejczyków. Proszę jednak pozwolić, że powiem coś, co dla afrykańskich krajów jest oczywiste: wiecie, że w Zimbabwe źle się dzieje. Jeżeli nie zrobicie czegoś wspólnymi siłami, stracicie moralny autorytet na kontynencie i w świecie. Mówimy o tym, że Afryka jest w waszych rękach, ale w waszych rękach spoczywa również przyszłość Afryki. Zachowanie dystansu i bezczynność wobec aresztowań obywateli usiłujących ujawnić przypadki łamania praw człowieka i bronić zwykłych kobiet i mężczyzn czyni was współwinnymi tej sytuacji.
Paweł Robert Kowal, w imieniu grupy ECR. – (PL) Pani przewodnicząca! Ciągle szukamy skutecznych sposobów oddziaływania na państwa poza Unią Europejską, oddziaływania, które prowadziłoby do tego, by decydowały się one jednak przestrzegać praw człowieka. Te sposoby nie powinny nigdy dotykać ludności ani dotyczyć pomocy humanitarnej, ale musimy szukać takiego inteligentnego nacisku na reżim prezydenta Mugabe, który spowodowałby, że do takich sytuacji, jak ta z panem Farai Maguwu, już by nie dochodziło.
W kwestii ochrony praw człowieka jest to sprawa naszej fundamentalnej wiarygodności. Musimy tutaj wyraźnie mówić „tak”, „tak” – „nie”, „nie”. Są one przestrzegane lub nie. Nie możemy zadowalać się małymi postępami. Mam wrażenie, że w wystąpieniach niektórych mówców pojawił się element zadowalania się małymi postępami. Powiedzieliśmy wyraźnie: rząd prezydenta Mugabe nie ma legitymacji, jego działania są godne potępienia i powinniśmy to bardzo jednoznacznie stwierdzić.
Cristian Dan Preda (PPE). – (RO) Ja również chcę przyłączyć do tych w tej Izbie, którzy apelują o natychmiastowe uwolnienie Farai Maguwu. Musimy potępić warunki, w jakich jest on przetrzymywany, jak również fakt nieprzestrzegania przysługujących mu w postępowaniu podstawowych praw człowieka.
Mają państwo świadomość zasadniczego znaczenia roli organizacji społeczeństwa obywatelskiego, nie tylko w kategoriach zapewnienia powodzenia procesu Kimberley, ale również dla urzeczywistnienia demokracji w Zimbabwe w wymiarze ogólnym.
Postęp w tym kraju jest jednak niemożliwy tak długo, jak długo zmusza się do milczenia działaczy broniących praw człowieka, kiedy również międzynarodowe media nagłaśniają przypadki łamania tych praw.
Chciałbym także podkreślić, że władze Zimbabwe są zobowiązane prowadzić bezstronne dochodzenia w sprawach łamania praw człowieka w kopalniach diamentów, doprowadzając przed wymiar sprawiedliwości jednostki odpowiedzialne za takie czyny. Kluczowym słowem w tym przypadku jest „przejrzystość”. Obywatele Zimbabwe mają prawo do informacji, co oznacza, że władze muszą wywiązywać się ze zobowiązań, które dobrowolnie na siebie przyjęły w ramach procesu Kimberley.
Ana Gomes (S&D). – (PT) Sprawa Farai Maguwu obrazuje brutalne represje w Zimbabwe, dowodząc konieczności rozszerzenia zakresu procesu Kimberley. Diamentów nie może charakteryzować jedynie brak przestępstw wojennych, ale również brak przypadków łamania praw człowieka, w tym także w krajach i przedsiębiorstwach, które zajmują się wydobyciem tego surowca.
Wydobycie diamentów ma do odegrania rolę w walce z ubóstwem oraz w realizacji milenijnych celów rozwoju. Według Global Witness, w 2008 roku z Afryki wyeksportowano ropę i minerały o wartości 393 miliardów dolarów, co odpowiada dziewięciokrotnej wartości łącznej kwoty pomocy skierowanej na ten kontynent. Uczciwe wykorzystanie zasobów naturalnych z korzyścią dla lokalnej ludności może mieć zasadnicze znaczenie w umocnieniu praworządności, propagowaniu społecznej odpowiedzialności wśród przedsiębiorstw i w związku z tym również w zapewnieniu przestrzegania praw człowieka.
W tym znaczeniu Unia Europejska powinna koniecznie przyjąć mechanizmy ukierunkowane na walkę z korupcją przy eksploatacji minerałów, jak wskazało kilku posłów, zwłaszcza przez podpisanie petycji online na stronie www.stopcorruption.eu, do czego wszystkich zachęcam.
Franz Obermayr (NI). – (DE) Pani przewodnicząca! Cieszę się, że podniesiono dzisiaj sprawę pana Maguwu, gdyż jest to tylko wierzchołek góry lodowej, a jak zwykliśmy pięknie mawiać: ryba psuje się od głowy. Robert Mugabe, kiedyś polityczny bojownik o prawa czarnej ludności, dzisiaj jest bezwzględnym dyktatorem, odpowiedzialnym za zapaść gospodarki, głód i polityczny terror w swoim kraju.
Jego reforma gruntów, rozpoczęta w sposób chaotyczny, doprowadziła w końcu do wywłaszczenia białych rolników, kraj pokryły nieużytki, a 95 % ludności pozostaje bez pracy. Koniec końców każdy, kto aresztuje takich działaczy jak pan Maguwu, grozi im więzieniem i torturami, grożąc także ich rodzinom, nie spełnia kryteriów, które obowiązują również w ramach procesu Kimberley.
Zgadzam się z moim przedmówcą, że musimy włączyć do procesu Kimberley również ochronę praw człowieka. Zamiast wysuwać żądania i narzekać powinniśmy spójnie działać, wspierając inne państwa i nakładając sankcje, by wywrzeć nacisk na Zimbabwe, nawet przez wykluczenie tego kraju z procesu Kimberley.
Filip Kaczmarek (PPE). – (PL) Pani przewodnicząca! Wszyscy wiemy, że diamenty mogą być błogosławieństwem, ale mogą być też przekleństwem. Dobrze życzymy Zimbabwe i jego mieszkańcom, chcemy, aby przemiany w tym kraju doprowadziły kiedyś do pełnej i pozytywnej transformacji. Dzisiaj jednak mówimy o kimś, dla kogo diamenty mogą stać się przekleństwem. Farai Maguwu został aresztowany pod zarzutem rozpowszechniania informacji na szkodę państwa. I właśnie często tak się zdarza – władze różnych państw nie rozumieją tego, że na ich szkodę i utratę wizerunku pracują ci, którzy łamią prawa człowieka, a nie ci, którzy takie przypadki ujawniają i nagłaśniają. Uwolnienie Farai Maguwu leży zatem w interesie samego Zimbabwe i mam nadzieję, że władze posłuchają naszego wezwania w tej sprawie.
Znamy konstruktywne przykłady wykorzystania diamentów dla prawidłowego rozwoju. Takim przykładem jest Botswana. Dlatego nasze wezwanie, aby dochody z diamentów przeznaczać na ochronę zdrowia, edukację i świadczenia społeczne, jest słuszne i możliwe do zrealizowania.
Corina Creţu (S&D). – (RO) Sprawa, którą dzisiaj omawiamy, dotycząca aresztowania i osadzenia dobrze ponad miesiąc temu Farai Maguwu, dowodzi braku postępów w Zimbabwe, jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka. Zwraca również uwagę na poważną sytuację w miejscach występowania złóż diamentów na wschodzie kraju, gdzie często oskarża się armię o przestępstwa, akty przemocy i poważne nadużycia.
W ciągu trzydziestu lat reżim Mugabe doprowadził Zimbabwe do bankructwa i katastrofy humanitarnej. Krwawe diamenty dowodzą cynizmu kręgów rządowych, które nie mają żadnych skrupułów i nie szanują swoich własnych obywateli.
Zimbabwe narusza normy przewidziane systemem certyfikacji procesu Kimberley w odniesieniu do sprzedaży surowca diamentowego. Uważam, że Unia Europejska ma obowiązek zaproponować aktywniejsze wsparcie tego organu współpracy w celu umocnienia moralnego aspektu handlu diamentami w dążeniach do wyeliminowania przemytu tego surowca, z którego finansuje się konflikty oraz grupy zbrojne i który pozyskuje się, stosując barbarzyńskie metody wydobycia.
Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia Farai Maguwu i apelujemy, aby europejska dyplomacja rozważyła możliwość przyjęcia ostrych sankcji wobec reżimu Harare, mających na celu wyeliminowanie przypadków złego traktowania obrońców praw człowieka oraz zniesienie krwawego niewolnictwa na złożach diamentów.
Tunne Kelam (PPE). - Pani przewodnicząca! Od aresztowania Farai Maguwu przez władze Zimbabwe minęło niecałe pięć tygodni. Od takiego czasu jest on przetrzymywany w nieznanych warunkach i pozbawiony praw osobistych.
Cieszę się z jednomyślności tego Parlamentu w kwestii uwolnienia Farai Maguwu, ale obawiam się, że jego aresztowanie może skomplikować działania ustalone na posiedzeniu w Tel Awiwie i proces Kimberley.
Nasz kolega – pan Van Orden wspomniał o systematycznym wykorzystywaniu pracowników w kopalniach diamentów, a sytuacja w Zimbabwe jest bardzo charakterystyczna – ogromne dochody z eksportu minerałów nie znajdują odzwierciedlenia w warunkach życia ludności, którą gnębią ubóstwo i choroby. Również zgadzam się ze stwierdzeniem, że w poprawie tych warunków ważną rolę do odegrania mają kraje afrykańskie. Popieram dialog Komisji Europejskiej z Zimbabwe pod warunkiem uwolnienia pana Maguwu i przestrzegania kryteriów procesu Kimberley przez władze Zimbabwe.
Charles Tannock (ECR). - Pani przewodnicząca! W ciągu trzydziestu lat od czasu objęcia władzy przez Mugabego Zimbabwe przekształciło się z koszyczka pełnego chleba w miskę żebraka Południowej Afryki. Ostatnie dziesięciolecie w Zimbabwe charakteryzowało się systematycznym i rozmyślnym wyniszczaniem większości z dwunastu milionów obywateli tego kraju. Niektórzy przyjaciele Mugabego, zwłaszcza dowódcy wojskowi, niezwykle się jednak wzbogacili na kontrolowaniu skonfiskowanych gruntów i zasobów mineralnych.
Farai Maguwu odważnie usiłował ujawnić pozasądowe morderstwa i przypadki łamania praw człowieka przez wojsko, które kontroluje wiele kopalni diamentów w Zimbabwe. Z bogactw pochodzących z tych kopalni nieuchronnie finansuje się teraz popleczników Mugabego. Zimbabwe należy zatem odmówić ponownego przystąpienia do procesu Kimberley. UE powinna też dążyć do zaostrzenia i rozszerzenia celowych sankcji wobec tych obywateli Zimbabwe, którzy zbogacili się na handlu tak zwanymi krwawymi diamentami. Oczywiście Farai Maguwu, który korzystał ze swojego podstawowego prawa do wolności wyrażania opinii, powinien zostać natychmiast zwolniony z więzienia.
Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE). – (PL) Pani przewodnicząca! Decyzje podjęte w 2000 roku, a następnie zatwierdzone przez rządy zainteresowanych państw oraz międzynarodowy przemysł diamentowy w 2003 roku w Kimberley, zrodziły się ze słusznej idei powstrzymywania handlu „krwawymi” diamentami. Uzyskano porozumienie w sprawie zwalczanych ruchów rebelianckich, które wykorzystywały środki uzyskane ze sprzedaży diamentów na nielegalną walkę w celu obalenia praworządnie wybranych władz krajowych. Tego typu ruchy są przyczyną wewnętrznej destabilizacji i wewnętrznych konfliktów, które mają obecnie miejsce w wielu krajach w Afryce.
Dlatego niepokojące są doniesienia o łamaniu praw człowieka i śmierci wielu cywilów po przejęciu przez armię i policję kopalni diamentów w Marange. Wzywamy rząd tego kraju, aby zastosował wszystkie niezbędne środki zgodnie z postanowieniami procesu Kimberley, aby przywrócić prawidłowe funkcjonowanie tej kopalni. Potępiamy także przeprowadzane bezprawnie zatrzymania oraz domagamy się uwolnienia Farai Maguwu.
Angelika Werthmann (NI). – (DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Proces Kimberley to inicjatywa zapoczątkowana przez przedstawicieli rządów, przemysł diamentowy i społeczeństwo obywatelskie w celu wyeliminowania międzynarodowego handlu tak zwanymi krwawymi diamentami.
Już w 2008 roku wykryto oznaki poważnego naruszania zasad procesu Kimberley na złożach diamentów w Marange. Farai Maguwu to jeden z odważnych działaczy na rzecz praw człowieka, który dokumentuje przypadki przymusowej pracy, tortur i przemocy w swojej ojczyźnie. Rząd Zimbabwe dobrowolnie przystąpił do procesu Kimberley; musimy nalegać, aby wywiązywał się ze swoich zobowiązań wynikających z tego członkostwa.
Kristalina Georgieva, komisarz. − Pani przewodnicząca! Jestem bardzo wdzięczna za dzisiejszą dyskusję w tej Izbie.
Międzysesyjne posiedzenie procesu Kimberley w Tel Awiwie w dniach 21-24 czerwca bieżącego roku w dużym stopniu odbywało się w ponurej atmosferze spowodowanej aresztowaniem Farai Maguwu. Komisja podziela obawy Parlamentu Europejskiego i nalegała, aby traktowano go w pełnym poszanowaniu prawa do obrony. Delegacja UE bardzo dokładnie monitoruje jego sytuację. Pozostaje w kontakcie z prawnikami pana Maguwu, dając wyraz naszej lokalnej strategii wspierania obrońców praw człowieka i wzmacniając ich ochronę.
Wezwaliśmy także Zimbabwe do potwierdzenia zobowiązania tego kraju w zakresie roli społeczeństwa obywatelskiego w procesie Kimberley. Chociaż mandat procesu Kimberley koncentruje się na zapobieganiu handlem diamentami w celu finansowania konfliktów zbrojnych, to jasne jest, że proces ten nie może się odbywać w próżni i lekceważyć obaw w kwestii lekceważenia praw człowieka. Izba ta wystosowała dzisiaj bardzo wyraźne przesłanie, tym bardziej, jeżeli uznamy, że przestrzeganie praw człowieka jest zasadą stanowiącą podwalinę celu procesu Kimberley.
Wracając do samego posiedzenia w Tel Awiwie, to UE poparła dalsze wdrażanie decyzji podjętej w Swakopmund oraz wspólnego planu pracy mającego na celu dostosowanie wydobycia w Marangwe do zasad procesu Kimberley, w tym do stosowania tzw. mechanizmu nadzorowania eksportu. Uważamy, że dalsze zaangażowanie w sprawy Zimbabwe w ramach procesu Kimberley daje największe szanse nie tylko na zapewnienie przestrzegania norm technicznych procesu Kimberley w obszarze wydobycia diamentów w Marangwe, ale również na lepsze zarządzanie tym zasadniczym sektorem gospodarki, a ostatecznie również na poprawę sytuacji, jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka w Marangwe.
Z tych powodów UE wezwała Zimbabwe do dalszego zdecydowanego zaangażowania tego kraju w proces Kimberley oraz wspólny plan prac, aby diamenty z Marangwe mogły w pewnym momencie należycie przyczynić się do rozwoju gospodarczego Zimbabwe. Dążymy do tego, by uczestnicy procesu Kimberley oraz Zimbabwe jako państwo zintensyfikowali wysiłki na rzecz wypracowania porozumienia w tej trudnej sprawie, w duchu dialogu i współpracy, jaka zawsze charakteryzowała ten proces.
Na koniec koniecznie należy poinformować ten Parlament, że na posiedzeniu z ministrami z Zimbabwe reprezentującymi rząd Wspólnoty Narodów w dniu 2 lipca, baronessa Ashton – wysoka przedstawiciel i wiceprzewodnicząca przypomniała, że wdrożenie światowego porozumienia politycznego odnoszącego się do naszych obaw w kwestiach praw człowieka, praworządności i zasad demokracji ma kluczowe znaczenie dla normalizacji stosunków z UE.
Jak już wspomniałam, przywiązujemy wielką wagę do przestrzegania przez Zimbabwe zasad praworządności i praw człowieka. Podnosiliśmy tę sprawę wielokrotnie na różnych forach. Komisja finansuje i będzie finansowała wiele działań w Zimbabwe, we współpracy z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Będziemy poszukiwali metod stworzenia i utrzymania otwartego środowiska politycznego, w którym całkowicie przestrzega się prawa człowieka i podstawowe wolności.
W kwestii stanowiska Komisji w sprawie handlu diamentami pochodzącymi z Zimbabwe, to zaapelowaliśmy, aby przed dalszymi dyskusjami na temat ograniczonego wznowienia eksportu przeprowadzono audyt istniejących zapasów diamentów. UE została zaproszona na zamkniętą sesję głównych zainteresowanych stron zwoływaną przez przewodniczącego procesu Kimberley przy okazji posiedzenia Światowej Rady Diamentów w dniu 14 lipca w Sankt Petersburgu, gdzie będziemy prowadzić dalsze rozmowy na ten temat.
Przewodnicząca. − Zamykam debatę.
Głosowanie odbędzie się niebawem.
Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)
Monica Luisa Macovei (PPE), na piśmie. – Przyłączam się do apelu o uwolnienie Farai Maguwu. Został aresztowany za udzielenie informacji dotyczących procesu Kimberley. Sam stawił się na policję, po tym jak pobito członków jego rodziny, został aresztowany i jest więziony, natomiast członkowie jego organizacji ukrywają się. Arbitralne aresztowanie pana Maguwu to groźba ze strony rządu Zimbabwe kierowana do obrońców praw człowieka i wolnych obywateli tego kraju, mająca zapobiegać informowaniu o rzeczywistej sytuacji w Marange. Farai Maguwu musi zostać natychmiast uwolniony. Rząd powinien zwrócić wszystkie skonfiskowane komputery, akta i materiały należące do organizacji pana Maguwu, zaprzestać prześladowania członków organizacji oraz wszcząć niezależne dochodzenie w sprawie okoliczności aresztowania i osadzenia w więzieniu pana Maguwu. Komisja i Rada muszą pilnie wystosować takie żądanie do rządu Zimbabwe z zastrzeżeniem, że nie podlega ono żadnym negocjacjom.