Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/2847(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0510/2010

Debaty :

PV 09/09/2010 - 10.1
CRE 09/09/2010 - 10.1

Głosowanie :

PV 09/09/2010 - 11.1

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0315

Debaty
Czwartek, 9 września 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

10.1. Kenia: nieudane aresztowanie prezydenta Sudanu Omara al-Bashira
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodnicząca. − Kolejnym punktem porządku obrad jest debata nad sześcioma projektami rezolucji w sprawie Kenii: nieudane aresztowanie prezydenta Omara al-Bashira(1).

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, autor. Pani przewodnicząca! Prezydent Sudanu Omar al-Bashir został postawiony przez Międzynarodowy Trybunał Karny w stan oskarżenia pod zarzutem ludobójstwa za domniemane wydanie rozkazu popełnienia straszliwych zbrodni w Darfurze.

Nie jest to bynajmniej ktoś, kogo chcielibyśmy uczynić gościem honorowym; Turcja wstrzymała mu zaproszenie na ubiegłoroczną konferencję OIC w Ankarze z powodu oskarżenia przez MTK.

Niestety, ostatnio prezydent Kenii zaprosił go na uroczystość ogłoszenia nowej konstytucji Kenii. Trzeba przyznać, że wielu ministrów z kenijskiego rządu kruchej koalicji, łącznie z premierem Odingą, było zażenowanych obecnością Baszira, ale szkoda została wyrządzona i padł cień na reputację Kenii jako lidera w regionie, w którym nie tylko panuje demokracja, ale też który stoi na straży prawa międzynarodowego.

MTK został utworzony właśnie po to, aby wysoko postawieni urzędnicy, a nawet szefowie niepodległych państw, mogli zostać pociągnięci do odpowiedzialności za zarzucane im zbrodnie, jeżeli stały się one zbrodniami przeciwko całej ludzkości, ludobójstwem lub zbrodniami wojennymi, przez co podlegają powszechnej jurysdykcji sygnatariuszy statutu rzymskiego.

Dlatego złożona przez Kenię jako członka MTK odmowa poszanowania własnych zobowiązań jest godna potępienia. Jednakże z zadowoleniem należy przyjąć ostatnie doniesienia, że Kenia będzie w pełni współpracować z MTK podczas dochodzenia w sprawie tragicznych aktów przemocy, do których doszło po wyborach trzy lata temu, nawet jeżeli wiadomo, że jest to bardzo opóźniona deklaracja i wydaje się, że powstała w następstwie poruszenia w związku ze sprawą al-Bashira.

 
  
MPphoto
 

  Marietje Schaake, autorka. − Pani przewodnicząca! Kenia, podobnie jak wiele krajów afrykańskich, jest bardzo ważnym partnerem UE w wielu kluczowych sprawach, takich jak bezpieczeństwo, rozwój i handel.

Afryka odegrała zasadniczą rolę w założeniu MTK, a jej zaangażowanie w przygotowanie statutu Trybunału zostało również podkreślone w art. 4 Aktu założycielskiego Unii Afrykańskiej.

Umowa z Kotonu pomiędzy UE a Kenią ustanawia warunki partnerstwa i umowa ta jasno wyjaśnia, że handel i pomoc są zależne od przestrzegania standardów demokratycznych i praw człowieka.

Niestety, 27 sierpnia Omar al-Bashir przybył z wizytą do Kenii jako oficjalny gość rządu, dygnitarz. Doszło do tego w czasie, kiedy wydano nakaz aresztowania al-Bashira za jego domniemaną rolę w ludobójstwie w Darfurze, w Sudanie.

Al-Bashir może nadal się bronić przed MTK, ale najpierw musi zostać doprowadzony do Hagi. Kenia miała obowiązek go aresztować, kiedy przebywał na jej terytorium, a tego nie zrobiła. To poważny problem. Jest to sygnał, że rząd nie jest wiarygodny, jeśli chodzi o przestrzeganie porozumień, do których wcześniej przystąpił, i to powinien być dla UE poważny problem.

Musimy zadbać o przestrzeganie naszych własnych norm w zakresie zwalczania bezkarności i musimy zwalczać bezkarność w Afryce, aby zwiększyć stabilność i demokrację. Chciałabym zwrócić się do wysokiej przedstawiciel o podjęcie poważnych działań dyplomatycznych skierowanych przeciwko Kenii i przypomnienie jej przywódcom o ich zobowiązaniu przestrzegania statutu rzymskiego.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Lochbihler, autorka.(DE) Pani przewodnicząca! Podczas tegorocznej konferencji przeglądowej Trybunału Karnego w Kampali stało się aż nazbyt jasne, że obecnie Trybunał może skutecznie wykonywać swoją pracę tylko przy poparciu państw członkowskich, zwłaszcza tych państw członkowskich, które ratyfikowały statut rzymski. Należy stale o tym przypominać państwom członkowskim, bowiem strach przed problemami dyplomatycznymi oraz możliwe uprzedzenia polityczne często są przeszkodą na drodze do konsekwentnych działań, na przykład połączonych z aresztowaniami podejrzanych o zbrodnie wojenne.

W naszym dzisiejszym projekcie rezolucji krytykujemy działania kenijskiego rządu, który zaprosił prezydenta Sudanu, Omara al-Bashira, a następnie go nie aresztował. Nakaz aresztowania Omara al-Bashira został wydany również z powodu zbrodni wojennych i ludobójstwa. W konsekwencji Kenia naruszyła prawo międzynarodowe i publicznie świętowała fakt, że rzekoma solidarność afrykańska pomiędzy rządami jest ważniejsza niż uporanie się z tak poważnymi przestępstwami, jak zbrodnie przeciwko ludzkości oraz ich ściganie. Nie jest to dobry znak dla milionów ludzi w Afryce, którzy doświadczyli potworności ze strony prezydenta al-Bashira, a także dla tych, którzy straszliwie cierpieli podczas innych wojen oraz wojen domowych. Należy zająć się ofiarami i ich rodzinami; potrzebują oni sprawiedliwości i powinni zobaczyć, jak ci przestępcy, nawet jeżeli są to wysoko postawieni politycy lub wojskowi, zostają pociągnięci do odpowiedzialności za popełnione zbrodnie.

Fakt, że Unia Afrykańska wypowiadała się otwarcie przeciwko aresztowaniu prezydenta al-Bashira, również zasługuje na krytykę. Pokazuje fałszywą solidarność pomiędzy jej członkami, wspiera bezkarność wysoko postawionych polityków i w ten sposób osłabia podstawę dobrych rządów – rządów, których decyzje powinny opierać się na obowiązującym i międzynarodowym prawie. Rozczarowaniem jest również to, że Unia Afrykańska odmówiła ustanowienia regionalnego biura Międzynarodowego Trybunału Karnego w Addis Abebie.

Dlatego Komisja ponownie wzywa do umieszczenia sprawy tego braku współpracy oraz odmowy współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym w programie kolejnego spotkania na szczycie pomiędzy UE a Unią Afrykańską.

 
  
MPphoto
 

  Marie-Christine Vergiat, autorka. – (FR) Pani przewodnicząca! Wielu z nas w tej Izbie ubolewa nad podjętą przez Kenię, Unię Afrykańską oraz Ligę Państw Arabskich decyzją o odmowie wykonania międzynarodowego nakazu aresztowania wydanego na Omara al-Bashira za zbrodnie przeciwko ludzkości. A zatem prezydent Sudanu korzysta z całkowitej bezkarności w prawie wszystkich krajach afrykańskich i arabskich. Wielu z nas, choć niewątpliwie wcale nie bardzo wielu, życzyłoby sobie, aby międzynarodowa sprawiedliwość mogła być jednakowa dla wszystkich na całym świecie.

Wiemy, jak trudne było ustanowienie Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK). Wiemy również, że przed Trybunałem jest jeszcze długa droga, zanim będzie mógł działać na całym świecie. Jednakże bylibyśmy bardziej wiarygodni, gdyby wszystkie państwa członkowskie, a zwłaszcza Francja, nie wahały się tak bardzo, zanim dostosują własne przepisy do przepisów międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości. Bylibyśmy również bardziej wiarygodni, gdyby duże kraje, takie jak Stany Zjednoczone, nie stawiały siebie ponad zasięgiem międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości.

Powiedziałabym nawet, że kraje europejskie mają poważne obowiązki względem Afryki i nie wolno nam stwarzać wrażenia, że stosujemy dwojakie standardy, trzeba bowiem przyznać, że wydaje się, iż prawo międzynarodowe ma zastosowanie przede wszystkim do krajów afrykańskich, chyba że rządy pewnych krajów europejskich mają tam poważne interesy.

Dlatego my, w tej Izbie, ubolewamy, że decyzja MTK nie miała zastosowania do Omara al-Bashira, który jest odpowiedzialny za tak wiele zbrodni. Jednakże pragniemy takiej samej sprawiedliwości dla wszystkich, również na terytorium Europy. Tylko na podstawie tego warunku – to znaczy dając przykład – Unia Europejska może być prawdziwym obszarem wolności oraz sprawiedliwości i możemy posuwać się krok po kroku w kierunku powszechności prawa, demokracji i praw człowieka.

Dlatego cieszę się również, że dzisiaj rano zdecydowana większość w Izbie potępiła wszelką dyskryminację Romów, zwłaszcza ksenofobiczne uwagi wygłoszone przez prezydenta Republiki Francji, który nadal ma czelność powoływać się na Powszechną deklarację praw człowieka.

Panie komisarzu, to, co teraz musimy zrobić, to przejść od słów do czynów, jeżeli chcemy, aby nasze słowa pozostały wiarygodne na całym świecie.

 
  
MPphoto
 

  Thijs Berman, autor. (NL) Pani przewodnicząca! Nie ma wielu powodów, aby nie wierzyć w postęp. Okropności wojny i prześladowania z XX wieku zmuszają nas do skromności również w obecnym stuleciu. Uważam jednak, że jedna kwestia, w której możemy mówić o postępie, to międzynarodowe prawo karne. Wszystko zaczęło się od Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Krajów Byłej Jugosławii (ICTY), po którym powstał Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy (ICTR), a następnie Międzynarodowy Trybunał Karny. Sprawiedliwość jest wymierzana nie przez zwycięzców w wojnie, co nadal można powiedzieć o procesach norymberskich, ale przez niezależny trybunał międzynarodowy. Może on sądzić za najpoważniejsze zbrodnie, jeśli państwo, w którym te zbrodnie popełniono, nie będzie ich ścigać samo na poziomie międzynarodowym lub innym. W ten sposób można przywrócić światu poczucie sprawiedliwości po wielkich zbrodniach i oddać sprawiedliwość ofiarom, bo tylko wtedy pojednanie staje się możliwe. Trwały pokój. Trybunał karny działa jako środek odstraszający na przyszłość dla zbrodniarzy wojennych. Bezkarność jest pozwoleniem na popełnianie kolejnych aktów przemocy i nie może, nie ma prawa istnieć, zwłaszcza w przypadku straszliwych zbrodni, o które podejrzany jest Omar al-Bashir. Kenia jest sygnatariuszem statutu rzymskiego. Pacta sunt servanda, należy przestrzegać traktatów, w przeciwnym razie są one podważane – i dlatego nie do przyjęcia jest al-Bashir celebrujący nieograniczoną demokrację w Kenii, kiedy w jego własnym kraju, Sudanie, popełniono właśnie w jego imieniu tak poważne naruszenia praw człowieka. A więc niech to będzie apel, podobny do tego wygłoszonego przez panią poseł Vergiat, apel do tych krajów, które jeszcze nie podpisały traktatów rzymskich, przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych. Na co czeka Barack Obama? Wzmocnienie Międzynarodowego Trybunały Karnego przybliży nas do porządku świata, do którego dążymy, porządku, w którym zbrodnie wojenne nie pozostają bezkarne, który przybliża nas do pokoju i który jest oparty na prawach człowieka na całym świecie.

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam, autor. − Pani przewodnicząca! Uważam, że naszym zadaniem na dzisiaj jest omówienie tego, czy można stosować w praktyce odpowiedzialność za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Prezydent Sudanu Omar al-Bashir jest oskarżony o takie właśnie zbrodnie przez Międzynarodowy Trybunał Karny, który wydał nakaz aresztowania. Dzisiaj należy omówić kwestię, czy wystarczy międzynarodowej woli politycznej i koordynacji, aby postawić takich sprawców przed wymiarem sprawiedliwości.

Rząd Kenii nie wykorzystał tej możliwości 27 sierpnia. Prezydent al-Bashir został zaproszony jako gość. Warto wiedzieć, że premier Kenii przyznał, że to zaproszenie było błędem i złamaniem przez Kenię międzynarodowych zobowiązań.

Dzisiaj wzywamy państwa Unii Afrykańskiej, aby przyłączyły się bez wyjątku do międzynarodowych wysiłków mających na celu doprowadzenie prezydenta al-Bashira przed Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, gdzie skorzysta ze wszystkich praw do obrony. Cieszę się bardzo, że dziś w tej Izbie panuje jednomyślność co do uporania się z tą kwestią oraz postawienia prezydenta al-Bashira przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

 
  
MPphoto
 

  Filip Kaczmarek, w imieniu grupy PPE. – Pani przewodnicząca! W Polsce istnieje takie powiedzenie, że nie można być częściowo w ciąży, a tak właśnie próbuje się zachować Kenia. Z jednej strony zaprasza i wita prezydenta Bashira, a drugiej strony jest sygnatariuszem statutu rzymskiego. Te dwa fakty są nie do pogodzenia. Trzeba się na coś zdecydować, albo ściga się zbrodniarzy albo nie, albo daje im się żyć w spokoju. Udawanie, że można pogodzić tę alternatywę jest po prostu nieuczciwe. Argumentacja władz kenijskich, że Wschód nie jest sąsiadem Kenii i dlatego zaproszono prezydenta Bashira, jest nie do przyjęcia, dlatego, że nie odnosi się do wcześniejszych zobowiązań formalnych, politycznych i moralnych. Władze Kenii, Czadu i innych państw, które ratyfikowały statut rzymski, powinny przestrzegać jednoznacznie określonych zasad. Mogę sobie wyobrazić, że ktoś jest zwolennikiem bezkarności, ale nie mogę sobie wyobrazić i zaakceptować tego, że ktoś udaje, że chce ścigać zbrodniarzy, a tego nie robi.

 
  
MPphoto
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, w imieniu grupy S&D. – Historia pokazuje, że sprawiedliwość w końcu dosięga zbrodniarzy wojennych nawet, jeśli początkowo wymykają się jej z rąk i mylą pościg. Adolfa Eichmanna, jednego z organizatorów nazistowskiej operacji eksterminacji Żydów, schwytano w Buenos Aires po 15 latach poszukiwań. Radowan Karadžić wpadł w ręce serbskiej policji 13 lat po masakrze w Srebrenicy.

Ten sam scenariusz z pewnością czeka prezydenta Sudanu Omara al-Bashira, architekta czystek etnicznych w Darfurze, ściganego przez Międzynarodowy Trybunał Karny od marca zeszłego roku. Co może zrobić Unia Europejska, by pomóc w postawieniu al-Bashira przed trybunałem? Przede wszystkich naciskać na państwa sygnatariuszy statutu rzymskiego, który stanowi podstawę prawną działalności trybunału. Nie może powtórzyć się sytuacja z 27 sierpnia, kiedy prezydent al-Bashir, nie niepokojony przez policję, przybywa do Kenii, czyli do państwa, które podpisało statut rzymski, na uroczystość związaną z uchwaleniem nowej konstytucji, po czym wraca bezpiecznie do Sudanu. Należy przy użyciu wszelkich kanałów dyplomatycznych i przy czynnym udziale wysokiej przedstawiciel ds. polityki agranicznej i bezpieczeństwa zrobić użytek z gotowych narzędzi, takich jak regularne szczyty Unia-Afryka czy porozumienie z Kotonu, i w końcu spowodować zatrzymanie al-Bashira oskarżonego o ludobójstwo.

 
  
MPphoto
 

  Frédérique Ries, w imieniu grupy ALDE.(FR) Pani przewodnicząca! Fakt, że kenijskie władze w sierpniu powitały prezydenta Sudanu z otwartymi ramionami, doprowadził do tego, że Parlament, poprzez naszą rezolucję z dzisiejszego popołudnia, potwierdził pewne bardzo stanowcze zasady, które są nam drogie.

Jak każdy inny kraj, Kenia musi przestrzegać prawa międzynarodowego. W związku z tym powinna była aresztować Omara al-Bashira – jak już tu powiedziano, przywódcę, na którego Międzynarodowy Trybunał Karny wydał międzynarodowy zakaz aresztowania za zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo w Darfurze. Nie potrzeba nam przypominać, że w Darfurze było ponad 300 tysięcy niewinnych ofiar.

Mając to na uwadze, należy zauważyć, że istnieją inne kraje afrykańskie, które zachowały się dokładnie w ten sam sposób wobec prezydenta Sudanu: Libia, Katar, Arabia Saudyjska to tylko niektóre z nich. Dlatego Europa musi mieć jedną politykę – zdecydowania – wobec de facto współudziału Unii Afrykańskiej, która radziła swoim członkom, aby nie aresztować prezydenta. Ta Izba musi pozostać czujna i wzywać Unię Europejską, a zwłaszcza baronessę Ashton do tego, aby dała pierwszeństwo poszanowaniu prawa międzynarodowego i praw człowieka przed wszystkimi innymi względami ustanawiając je, oczywiście, głównym tematem w programie nadchodzącego szczytu Unia Europejska – Unia Afrykańska, który ma się odbyć w dniach 29-30 listopada w Libii.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška, w imieniu grupy EFD. – (SK) Fakt, że prezydent Sudanu Omar al-Bashir podróżuje bez przeszkód do wielu krajów w Afryce i Azji pomimo międzynarodowego nakazu aresztowania wydanego na niego przez Międzynarodowy Trybunał Karny 4 marca 2009 roku za zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym morderstwo, eksterminację, przymusowe przesiedlenia, tortury i gwałt, a nawet zbrodnie wojenne, takie jak planowanie ataków na ludność cywilną w prowincji Darfur – wszystko to dowodzi, że przedstawiciele wielu państw afrykańskich i azjatyckich nie traktują swoich zobowiązań międzynarodowych zbyt poważnie i mają inny niż my w Europie poziom tolerancji dla zbrodni popełnianych na bezbronnych cywilach.

Stanowisko Unii Afrykańskiej z lipca 2009 roku, a także stanowisko Ligi Państw Arabskich, które odmawiają współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym w tej sprawie, stanowią jasny dowód na to, że wielu przedstawicieli tych krajów po prostu nie postrzega czynów prezydenta Sudanu Omara al-Bashira jako czyny, które powinien osądzić Międzynarodowy Trybunał Karny. Innymi słowy, wielu z nich uważa tyranię i prostackie ludobójstwo milionów cywili za procedurę do przyjęcia, którą sami mogliby zastosować, aby uporać się z buntem ludności, gdyby nie była w stanie docenić ich rządów i miałaby czelność w związku z tym wyrazić swoje niezadowolenie.

Panie i panowie! Nie jestem pewien, czy właściwe jest, aby cywilizowany świat świadczył takim władcom pomoc finansową lub materialną w jakiejkolwiek formie. Być może należałoby jak najszybciej porozmawiać z takimi władcami i dokładnie im wyjaśnić, że łamanie poważnych zobowiązań międzynarodowych naprawdę nie idzie w parze z pomocą finansową i materialną, którą przecież od nas otrzymują. Jeśli zaś nie są w stanie tego zrozumieć, niezależnie od przyczyny, wówczas trzeba będzie zastosować tego rodzaju środki, które stosuje się wobec innych barbarzyńskich reżimów. Jest rzeczą po prostu nie do przyjęcia, że to nasi obywatele finansują dzisiaj pomoc dla władców, którzy utrudniają Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu wymierzanie sprawiedliwości.

 
  
MPphoto
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE). - (FI) Pani przewodnicząca! Strona w Międzynarodowym Trybunale Karnym musi zapewnić, iż wypełnia swe obowiązki i przestrzega prawa międzynarodowego. Jednakże Kenia, ignorując te zasady, przeciwstawiła się decyzji Trybunału o aresztowaniu prezydenta Sudanu.

Jest to delikatna sytuacja, w której pewną rolę odgrywają i przeszłe, i przyszłe wydarzenia. Kraje sąsiadujące uznają za priorytet dobre stosunki z Sudanem, nawet kosztem prawa międzynarodowego. Równocześnie miliony ofiar konfliktu w Darfurze zasługują na sprawiedliwość i ulgę w cierpieniu. Co więcej, zbliża się ważny etap wdrażania porozumienia pokojowego zawartego w 2005 roku: styczniowe głosowanie w sprawie autonomii dla Sudanu Południowego. Niezależnie od wyników referendum trudno będzie uniknąć niepokojów. Przy odrobinie roztropnej pomocy być może uda się uniknąć powtórki tragedii z Darfuru.

To dlatego uważam, że UE powinna odgrywać większą rolę w Sudanie, zważywszy na krytykę decyzji Kenii. Musimy pokazać, że UE zdecydowanie i wyraźnie popiera wdrożenie porozumienia pokojowego. Równocześnie UE musi zaangażować się w monitorowanie wyborów podczas styczniowego referendum, w zakresie całego procesu, od rejestracji wyborców do liczenia ostatnich głosów, oraz przygotować się na stan wyjątkowy w Sudanie.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) Omar al-Bashir po raz kolejny zignorował wspólnotę międzynarodową; i ja potępiam decyzję władz kenijskich o zaproszeniu prezydenta Sudanu na uroczystość ogłoszenia nowej konstytucji, a przede wszystkim decyzję o niearesztowaniu.

Władze Kenii podają jako wyjaśnienie dobrosąsiedzkie stosunki, co jest zdecydowanie niewłaściwe w tym przypadku. Jako strona statutu rzymskiego Kenia ma wyraźny obowiązek współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Co więcej, Trybunał został poinformowany o zbrodniach popełnionych w Darfurze w oparciu o rezolucję 1593 z 2005 roku, wydaną przez Radę Bezpieczeństwa, przyjętą na podstawie rozdziału 7. Tekst ten jest wiążący i zobowiązuje wszystkie państwa oraz organizacje międzynarodowe do pełnej współpracy z Trybunałem, zgodnie z ustępem 2.

Minister spraw zagranicznych Kenii również powołał się na ubiegłoroczną decyzję Unii Afrykańskiej o zaniechaniu współpracy z MTK, co podkreślono w lipcu na spotkaniu w Kampali. To usprawiedliwienie jest także niedopuszczalne, ponieważ ta decyzja nie jest zgodna z prawem międzynarodowym.

Uważam, że państwa członkowskie Unii Afrykańskiej powinny jako pierwsze współpracować z MTK, zwalczając bezkarność, kiedy w Afryce dochodzi do haniebnych zbrodni.

 
  
MPphoto
 

  Bogusław Sonik (PPE). - Pani przewodnicząca! Musimy dać wyraz stanowczego sprzeciwu wobec postawy rządu Kenii i zagrozić ograniczeniem polityki wsparcia dla tego kraju. Niedopuszczalne jest, aby prezydent Sudanu al Bashir, na którego Międzynarodowy Trybunał Karny wydał już drugi nakaz aresztowania, w tym za zbrodnie przeciwko ludzkości, za morderstwa, eksterminacje, tortury i zbrodnie wojenne, był zapraszany i podejmowany ze wszystkimi honorami na państwowych uroczystościach. Obowiązkiem Kenii, która ratyfikowała dokument założycielski Międzynarodowego Trybunału Karnego, jest aresztowanie osoby poszukiwanej lub odmówienie wpuszczenia tej osoby na swoje terytorium. Zwracam się więc z tego miejsca z apelem o zmianę postawy oraz respektowanie międzynarodowych zobowiązań. Wzywam wszystkie państwa afrykańskie do podjęcia pełnej odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne, które nie mogą pozostawać bezkarne, a których zbrodniarze powinni stanąć przed trybunałem w Hadze.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) Oficjalna uroczystość, która upamiętniała ogłoszenie nowej konstytucji w nowoczesnym zachodnim stylu jako jedno z największych wydarzeń w historii Kenii od czasów deklaracji niepodległości w 1963 roku, będzie na zawsze naznaczona przez wizytę Omara al-Bashira, zbrodniarza wojennego z Sudanu. Zapraszając człowieka odpowiedzialnego za masakrę cywili w Darfurze, który jest winien zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości i ludobójstwa, Kenia pokazała, że nowe wysiłki mające na celu wzmocnienie wolności, demokracji i stanu prawa to tylko puste słowa.

Obojętność Kenii w kwestii wypełniania zobowiązań międzynarodowych jest, moim zdaniem, bardzo niepokojąca i chciałbym również dołączyć się do apeli wzywających Kenię do ponownego potwierdzenia jej woli politycznej i zdecydowania w wypełnianiu zobowiązań kraju wynikających ze statutu rzymskiego ustanawiającego Międzynarodowy Trybunał Karny.

 
  
MPphoto
 

  Ana Gomes (S&D). - (PT) Ten Parlament, Komisja, Rada i rządy europejskie muszą jednogłośnie potępić zaproszenie i przyjęcie prezydenta Sudanu, Omara al-Bashira, przez władze Kenii, które zaniechały aresztu pomimo międzynarodowego nakazu aresztowania wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny z powodu zbrodni wojennych oraz ludobójstwa przeciwko ludności własnego kraju w Darfurze. Kenia złamała swoje międzynarodowe zobowiązania nie tylko jako strona w Międzynarodowym Trybunale Karnym, ale również jako członek umowy z Kotonu, i dlatego musi ponieść tego konsekwencje.

Władze Kenii w poważnym stopniu skompromitowały interesy swoich obywateli poprzez znieważenie wszystkich, którzy w Afryce i na całym świecie podejmują wysiłki, aby położyć kres bezkarności takich przestępców, jak prezydent al-Bashir. Władze Kenii, przy żałosnym poparciu Unii Afrykańskiej i Ligii Państw Arabskich, przynoszą wstyd Afryce, przymykając oczy na przestępcę, który wcześniej czy później zostanie schwytany i będzie musiał stanąć przed sądem.

 
  
MPphoto
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE). - (FI) Pani przewodnicząca! Ludobójstwo jest poważną zbrodnią. Ci, którzy je popełniają, zlecają lub planują, muszą stanąć przed sądem i zostać skazani.

Na nadchodzącym spotkaniu na szczycie pomiędzy Unią Europejską a krajami Afryki UE musi umieścić tę kwestię na czele programu. Prawa człowieka i kwestia ludobójstwa, które dotknęło setki tysięcy, miliony osób, musi zostać zbadana. Co więcej, nakaz aresztowania wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny musi zostać wykonany. UE musi być w pełni zaangażowana w doprowadzenie do takiego obrotu spraw i zrobić wszystko, co leży w jej mocy, aby ten cel osiągnąć.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Według broszury Regionalnego Centrum Informacji ONZ Unia Europejska ze swoją gotowością do wydawania pieniędzy od 2004 roku wspiera Unię Afrykańską w budowaniu afrykańskiej architektury bezpieczeństwa. Do 2007 roku wsparcie finansowe wyniosło co najmniej 300 milionów euro.

Jednakże to wsparcie finansowe ma znaczenie tylko wtedy, jeżeli Unia Afrykańska aktywnie współpracuje w celu aktywnego zapewnienia pokoju w regionach targanych kryzysami w Afryce. Oczywiste jest jednak, że Unia Afrykańska w zasadzie nie jest zbyt skłonna do współpracy. Na spotkaniu na szczycie w Libii w lipcu 2009 roku zdecydowano, że państwa członkowskie nie wydadzą prezydenta Sudanu, jeśli wjechał na jej terytorium. Jest stare powiedzenie, że „kto płaci, ten wymaga” – niezbyt wyrafinowane, ale na pewno częściowo prawdziwe. W uproszczeniu oznacza to, że wysoka przedstawiciel Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa zdecydowanie musi jasno postawić sprawę, że fundusze unijne przeznaczone na środki pokojowe w Afryce mogą być udostępniane tylko pod warunkiem, że Unia Afrykańska i Liga Państw Arabskich będą w przyszłości współpracować z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, zamiast podważać jego pracę.

 
  
MPphoto
 

  Connie Hedegaard, komisarz. Pani przewodnicząca! System statutu rzymskiego jest kluczowym instrumentem wspólnoty międzynarodowej w zwalczaniu bezkarności za najpoważniejsze przestępstwa. Jak wiadomo temu Parlamentowi, Unia stale wspiera Międzynarodowy Trybunał Karny. Świadczy o tym propagowanie powszechności i wcielania w życie statutu rzymskiego MTK w ramach naszego politycznego dialogu z krajami partnerskimi.

Zmieniona umowa z Kotonu jest kolejnym instrumentem, który musimy wspierać, wzmacniając pokój i międzynarodowy wymiar sprawiedliwości, a to poprzez zapewnienie ratyfikacji statutu rzymskiego przez partnerów z AKP.

Dlatego z niepokojem zauważamy, że na lipcowym spotkaniu na szczycie Unia Afrykańska wezwała swoich członków do niewykonywania nakazu aresztowania prezydenta al-Bashira. Oficjalna wizyta prezydenta al-Bashira w Czadzie w lipcu oraz zaproszenie go do Kenii na uroczystość ogłoszenia nowej konstytucji to równie niepokojące sygnały ze strony naszych afrykańskich partnerów.

Zdaniem Unii Kenia musi zrównoważyć podjęte zobowiązania prawne i polityczne: musi wypełniać zobowiązania wobec MTK jako strona statutu rzymskiego i musi szanować własne zobowiązania wobec prawa międzynarodowego, zwłaszcza rezolucji 1593 Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Unia Europejska popiera akt zgody narodowej w Kenii, w sprawie którego mediował Kofi Annan i którego kluczowym elementem jest walka z bezkarnością powyborczych aktów przemocy, i dlatego będzie nadal zachęcać Kenię do współpracy z MTK, łącznie z art. 8 dialogu.

Doceniamy fakt, że Kenia podtrzymuje swoje zobowiązanie współpracy z MTK w sprawach wewnętrznych, czego dowodem była wizyta urzędnika MTK w ubiegłym tygodniu. Możemy tylko mieć nadzieję, że Kenia obierze ten sam kurs również jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe.

Utrzymując stanowisko UE w sprawie MTK, dnia 27 sierpnia rzecznik wysokiej przedstawiciel i wiceprzewodniczącej wydał oświadczenie, w którym wyraził obawy w związku z zaniechaniem przez Kenię aresztowania al-Bashira, a delegacja UE do Kenii została poinstruowana, że ma podjąć zabiegi dyplomatyczne w celu przekazania rządowi naszego przesłania. To stało się wczoraj. Przekażę wysokiej przedstawiciel wyrażone podczas tej debaty życzenie, że kwestię tę należy podnieść w kontekście kolejnego spotkania Unia Afrykańska-UE.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. − Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się wkrótce.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Luisa Macovei (PPE), na piśmie. Ja również potępiam decyzję władz kenijskich o niearesztowaniu prezydenta Sudanu, podjętą wbrew ich zobowiązaniom na mocy prawa międzynarodowego i wbrew ich obowiązkom wobec ofiar czekających na sprawiedliwość.

Proszę pamiętać, że al-Bashir jest oskarżony przez prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) o zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i ludobójstwo. W południowym Sudanie zamordowano lub przesiedlono kilkanaście milionów ludzi. Jakie przesłanie wysyła się ofiarom poprzez decyzję władz Kenii? I czego mogą obywatele Kenii i wszyscy inni spodziewać się w odniesieniu do współpracy Kenii z MTK w jej własnej sprawie dotyczącej poważnych przestępstw popełnionych po wyborach powszechnych w Kenii w 2007 roku? Mam tylko jedną informację i apel: nie akceptujemy bezkarności. Al-Bashir musi zostać aresztowany i wydany MTK.

 
  
MPphoto
 
 

  Zbigniew Ziobro (ECR), in writing.(PL) The European Union should react strongly to the unacceptable stance of the Kenyan authorities after they did not arrest the President of Sudan, who is being sought with an arrest warrant, while he was in Kenya. Omar al-Bashir has been identified by the International Criminal Court as complicit in the genocide which was committed in the province of Darfur. This is the first time the ICC has indicted a head of state who is still in office. The cruel actions of Omar al-Bashir produced thousands of victims, and many of those who survived have been forced to leave their homes and live in exile. The Government of Kenya made a deliberate decision to ignore international obligations. Not only did it host Al-Bashir at the celebrations for the promulgation of the constitution, but it did not take any steps to carry out his arrest. This testifies clearly to the fact that local interests and neighbourly solidarity have proved more important than decisions of the International Criminal Court. However, no one should be exempt from punishment, and especially not a person responsible for such serious crimes. The President of Sudan should bear the consequences of his deeds under international law, and the Kenyan authorities should have helped achieve this. The European Union must make appropriate efforts to convince the countries of the African Union of the necessity of respecting the principles of universal jurisdiction. This is not only in the interests of the authorities, but principally of the citizens of the African Union’s Member States.

 
  

(1)Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 24 marca 2011Informacja prawna