Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/0819(NLE)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A7-0255/2010

Debaty :

Głosowanie :

PV 07/10/2010 - 7.3
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0344

Debaty
Czwartek, 7 października 2010 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

13. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Veronique Mathieu (A7-0253/2010)

 
  
MPphoto
 

  Lucas Hartong (NI).(NL) Panie przewodniczący, koledzy posłowie! Pani poseł Mathieu zasugerowała w swoim sprawozdaniu, abyśmy obecnie odmówili udzielenia absolutorium Europejskiemu Kolegium Policyjnemu, jeżeli chodzi o wykonanie budżetu za rok budżetowy 2008. Oczywiście moja grupa, delegacja Niderlandzkiej Partii Wolności (PVV), uznała, że takie podejście jest raczej właściwe. Precyzując, dokumentację dotyczącą Europejskiego Kolegium Policyjnego czyta się od początku do końca jak kryminał o Herkulesie Poirot. Złe zarządzanie, system księgowania podatny na nadużycia, a w szczególności „kreatywne” wydawanie środków budżetowych, niezatwierdzone wykorzystywanie środków itd. W istocie sytuacja była tak zła, że musiał zająć się nią Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych – OLAF.

Pozytywnym aspektem jest toczące się dochodzenie i wszczęcie postępowania w sprawie tego nadużycia. Czy nie lepiej było jednak zapobiegać nadużyciu od samego początku? Jak można było do tego dopuścić? Dlaczego przeprowadzane kontrole były tak dalece niewystarczające? Raz jeszcze mamy do czynienia z sytuacją, w której nasi obywatele mogą jedynie przyglądać się i kręcić głowami. W imieniu niderlandzkich obywateli wyraźnie domagamy się, aby jak najszybciej zamknąć cały ten teatr kukiełkowy, jakim jest policja europejska i pozwolić prawdziwym organom policji działać w każdym państwie członkowskim.

 
  
  

- Projekt rezolucji w sprawie braku ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga (RC-B7-0524/2010)

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE).(ES) Panie przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem tej inicjatywy, aby potępić powszechne naruszenia praw człowieka oraz gwałty na kobietach, chłopcach, dziewczętach i dzieciach jako narzędzie walki, domagać się pociągnięcia do odpowiedzialności zaangażowanych w ten proceder osób, wezwać ONZ do większego zaangażowania się po niepowodzeniu działań Misji ONZ w Demokratycznej Republice Konga, domagać się politycznego rozwiązania konfliktu zbrojnego, co musi nastąpić poprzez wznowienie rozmów w ramach procesu pokojowego; oraz wezwać do większego zaangażowania się państw regionu Wielkich Jezior Afrykańskich w propagowanie pokoju i stabilizacji w regionie.

 
  
  

- Projekt rezolucji w sprawie Światowego Dnia przeciwko Karze Śmierci (RC-B7-0541/2010)

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE). – Panie przewodniczący! Z przyjemnością głosowałem za przyjęciem tego projektu. Na ostatnim posiedzeniu plenarnym głosowaliśmy za zwróceniem się do rządu irańskiego o wstrzymanie ukamienowania Sakineh Mohamadi-Asztiani. Tak też się stało do czasu ponownego rozpatrzenia sprawy, które przebiega jednak w niezwykle kuriozalny sposób. Kobieta została teraz rzekomo uznana winną zabójstwa, chociaż inny mężczyzna został już uznany za winnego w tej sprawie. Teraz został uwolniony, ponieważ dzieci Asztiani przebaczyły zabójcy ojca.

Oskarżenie o zabójstwo opiera się na dokumentach sądowych, których nie można obronić. Musimy użyć naszych wpływów, aby wywrzeć większą presję na rząd irański i skłonić go do trwałego powstrzymania egzekucji, a być może także udzielić kobiecie azylu w Brazylii, który oferował brazylijski prezydent.

 
  
  

- Projekt rezolucji: niepowodzenia ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga (RC-B7-0524/2010)

 
  
MPphoto
 

  Lena Ek (ALDE).(SV) Panie przewodniczący! Zgodnie z raportami ONZ, w 2009 roku odnotowano co najmniej 8 300 gwałtów stosowanych jako narzędzie walki we wschodniej części Konga. W pierwszym kwartale 2010 roku dokonano gwałtu na 1 244 kobietach. Daje to średnio 14 zgłoszonych przypadków gwałtów dziennie, ponieważ oprócz tych danych liczba niezgłoszonych przypadków jest ogromna. To przerażające, że taki stan rzeczy utrzymywał się bez zdecydowanego potępienia ze strony wspólnoty międzynarodowej, a Europa ponosi szczególną odpowiedzialność, jeżeli chodzi o Kongo.

Przemoc o podłożu seksualnym i przemoc związaną z płcią należy zawsze traktować jako zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości. Za haniebny należy uznać fakt, że wspólnota międzynarodowa tak długo przymykała oko na ataki, których obiektem były kongijskie kobiety i dzieci. Cieszę się zatem ze zobowiązania wyrażonego przez specjalną przedstawiciel ONZ Margot Wallström. Jej praca pomoże zwrócić oczy świata na Kongo i jego przywódców. Najwyższy czas, abyśmy otworzyli oczy. Dlatego całkowicie popieram rezolucję, która została dzisiaj poddana pod głosowanie w tej Izbie. Nigdy więcej nie odwracajmy się plecami do afrykańskich kobiet i dzieci.

 
  
  

- Projekt rezolucji: Działania UE związane z poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej (RC-B7-0540/2010)

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE).(IT) Panie przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem tej bez wątpienia ważnej rezolucji, ponieważ pozwala podnieść poziom ochrony i gwarancji w odniesieniu do przyszłych operacji wiertniczych na wszystkich wodach morskich, lecz zwłaszcza na obszarach szczególnie chronionych i wykazujących specjalne cechy, które należy traktować w sposób szczególny.

Równie ważna jest próba zwrócenia uwagi na odpowiedzialność i wiarygodność finansową operatorów prowadzących tego rodzaju opłacalną działalność, która wymaga niezbędnych środków ostrożnościowych, aby na naszych wodach morskich nie zdarzyło się to, co miało miejsce gdzie indziej, na przykład w Zatoce Meksykańskiej.

Bez wątpienia ochrona środowiska nie oznacza odmowy prawa do podejmowania inicjatyw biznesowych, lecz wiąże się z wymogiem stosowania podejścia ostrożnościowego – jak określiła to komisarz Oettinger – we współpracy z innymi krajami trzecimi, aby zapewnić bezpieczeństwo na naszych wodach morskich.

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Uważam, że wydobywanie ropy naftowej w Europie to niezwykle ważna kwestia. Z tego powodu w lipcu złożyłam pytanie ustne dotyczące tego tematu. Poważny wypadek, który miał miejsce w kwietniu w Zatoce Meksykańskiej, jest ostrzeżeniem, którego nie możemy ignorować. Istnieje bowiem ryzyko, że podobne wypadki mogą wydarzyć się również w Europie.

W dniu 21 maja miała miejsce ewakuacja platformy na Morzu Północnym, gdzie wydobywa się 200 milionów ton ropy rocznie, z powodu poważnego ryzyka wypadku. Panie i panowie! Nie możemy zapominać, że gdyby tego rodzaju katastrofa wydarzyła się na morzu zamkniętym, takim jak Morze Śródziemne, jego nieoceniony stan różnorodności biologicznej uległby zniszczeniu na niewyobrażalną skalę, co właśnie podkreślił pan poseł Iacolino.

Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, w 2008 roku z platform do wydobywania ropy naftowej na naszych wodach morskich pochodziło około 200 milionów ton ropy. Liczby te są wciąż zbyt duże w gospodarce, która musi koniecznie uwolnić się od paliw kopalnych. Ostatnio mówiło się o zobowiązaniu rządu duńskiego do osiągnięcia całkowitej niezależności od tego rodzaju źródeł energii do 2050 roku. Ta decyzja pociągnie za sobą wiele innych trudnych decyzji, lecz musi służyć za ważny punkt odniesienia dla polityki Unii Europejskiej we wszystkich obszarach związanych ze środowiskiem.

 
  
  

- Projekt rezolucji: konferencja na temat różnorodności biologicznej – Nagoja 2010 (B7-0536/2010)

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam (PPE). – Panie przewodniczący! Chciałbym w szczególności podkreślić moje poparcie dla poprawki 11, w której wnioskowano, aby w przyszłych strategiach Komisji uwzględnić środki pozwalające oficjalnie uznać prawa miejscowej ludności do zarządzania zasobami naturalnymi na jej terytorium i korzystania z nich.

 
  
  

- Sprawozdanie: Veronique De Keyser (A7-0245/2010)

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE).(IT) Panie przewodniczący! Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania i jestem przygotowany na wyjaśnienie powodów tej decyzji. Inicjatywa ma niewątpliwie swoje zalety, lecz zwraca się w niej znaczną uwagę na obszar, zwłaszcza na region subsaharyjski, w którym prawo do opieki zdrowotnej wciąż nie zostało zapewnione w wystarczającym stopniu.

Jednak w porównaniu z ważniejszymi tematami, które moim zdaniem obejmują ochronę matek i dzieci, a raczej ochronę kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci, szczególną uwagę poświęcono aspektom zdrowia reprodukcyjnego, wobec których wyraziliśmy pewne obawy.

Jestem jednak przekonany, że w przyszłych działaniach Parlamentu możemy zwrócić większą uwagę na te społeczności, wśród których wskaźnik śmiertelności dzieci – powtarzam – jest wciąż szczególnie wysoki i nie może być dłużej tolerowany.

 
  
MPphoto
 

  Anna Záborská (PPE). (SK) Nie mogłam zagłosować za przyjęciem sprawozdania pani poseł De Keyser z tego prostego powodu, że nie rozumiem, co oznacza europejska polityka planowania zdrowia seksualnego i zdrowia reprodukcyjnego.

Chciałabym poruszyć kwestię, która jest mi osobiście znana. Znany profesor, ginekolog, porzucił karierę uniwersytecką oraz zaangażował się finansowo i zawodowo w poprawę zdrowia w Afryce Subsaharyjskiej. Zbudował kliniki, w których operował kobiety cierpiące na przetoki po trudnych porodach. Po wielu latach, kiedy pomógł wielu kobietom, zwrócił się o środki do Unii Europejskiej, aby rozszerzyć działalność. Otrzymał odpowiedź odmowną z absurdalnym uzasadnieniem, że jego projekt rzekomo nie spełnia wymogu wspierania zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Nie wiem, co mogłoby wspierać zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet bardziej niż leczenie przetok w okolicy organów płciowych i odbytniczych. Logicznie wnioskuję zatem, że według instytucji europejskich zdrowie seksualne i reprodukcyjne oznacza po prostu aborcję i politykę antykoncepcyjną. Z tych powodów nie mogłam głosować za przyjęciem sprawozdania.

 
  
  

- Projekt rezolucji: polityka spójności i polityka regionalna UE po 2013 roku (B7-0539/2010)

 
  
MPphoto
 

  Jan Březina (PPE). (CS) Głosowałem za przyjęciem rezolucji w sprawie przyszłości polityki spójności. Chciałbym podkreślić, że intensywnie pracowaliśmy nad tym tematem, pomimo że oficjalne dokumenty programowe nie są jeszcze dostępne. W ten sposób pokazujemy naszą determinację w odgrywaniu kluczowej, niezbędnej roli w procesie podejmowania decyzji w sprawie nowych przepisów dotyczących funduszy strukturalnych w okresie po 2013 roku.

Nie popieram jednak pomysłu, by Europejski Fundusz Społeczny funkcjonował według własnych przepisów. Dostrzegam w nim niebezpieczeństwo stworzenia możliwości wyłączenia funduszu społecznego z polityki spójności, aby uczynić go łatwiej dostępnym dla bogatszych krajów i oddalić od krajów biedniejszych. Nie życzyłbym sobie takiego obrotu sprawy, podobnie jak każdy, kto jest zależny od zdecydowanej i skutecznej polityki spójności. Popieram pomysł, aby Europejski Fundusz Społeczny miał własne przepisy w zakresie, w jakim miałyby one zastosowanie do zadań i definicji tematycznej jego działalności. Natomiast przepisy dotyczące obszarów kwalifikowalności geograficznej, celów, orientacji, monitorowania i konkretnych mechanizmów powinny pozostać wspólne.

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam (PPE). – Panie przewodniczący! Po głosowaniu nad omawianą rezolucją, chciałbym przedstawić trzy uwagi. Po pierwsze zasadnicze znaczenie będzie miało powiązanie przyszłej polityki spójności ze strategią UE 2020 oraz dostosowanie jej do tej strategii, ponieważ tylko tego rodzaju połączenie może zapewnić trwały wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy. Musimy również wzmocnić rolę środków społecznych w ramach polityki spójności, aby stawić czoła zmieniającej się sytuacji demograficznej.

Po drugie, bardzo potrzebujemy radykalnego uproszczenia przepisów regulujących finansowanie, aby bardziej udostępnić fundusze UE na poziomie lokalnym i organizacji pozarządowych. Często mamy do czynienia z nadmierną biurokracją, która pochłania więcej czasu i energii niż opracowywanie projektów.

Po trzecie, podczas przygotowywania ram kolejnego okresu finansowego, ważne będzie, aby zaangażować w podobnym czasie i na tym samym poziomie przedstawicieli regionów i sektora przedsiębiorczości.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Jean Lambert (A7-0261/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Projekt rozporządzenia, dzięki któremu obywatele krajów trzecich mają podlegać tym samym zasadom koordynacji świadczeń socjalnych, co obywatele UE na mocy zmienionych przepisów określonych obecnie w rozporządzeniu (UE) nr 883/2004 i rozporządzeniu wykonawczym do niego, daje Unii Europejskiej możliwość zagwarantowania wszystkim obywatelom godnego poziomu opieki społecznej. Musimy potwierdzić znaczenie zapewnienia wszystkim obywatelom europejskim i obywatelom krajów trzecich jednakowe traktowanie w odniesieniu do zapewniania zabezpieczenia społecznego, ponieważ zasada ta znajduje się w karcie praw podstawowych i stanowi instrument, który pomaga zakończyć proces upraszczania obecnych przepisów. Dzieleniu się wartościami, na których opiera się UE – takimi jak poszanowanie praw człowieka, ich utrzymywaniu i przekazywaniu muszą bezwzględnie towarzyszyć wspólne wartości, które są stosowane dokładnie w taki sam sposób, bez jakichkolwiek warunków lub ograniczeń. Zatem z dumą i ze zdecydowaniem popieram włoskie stanowisko dotyczące zatwierdzenia rozporządzenia, ponieważ dzięki niemu będziemy mogli wprowadzić jednolity system wdrożenia rozporządzenia (WE) nr 883/2004, i mam nadzieję, że wszystkie pozostałe państwa członkowskie również zrewidują swoje stanowisko i bezzwłocznie dokonają transpozycji nowych przepisów do ustawodawstwa krajowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałam za przyjęciem zalecenia zgłoszonego przez parlamentarną Komisję Zatrudnienia i Spraw Socjalnych, ponieważ wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego i zmianami podstaw prawnych Unia Europejska ponownie musi dokonać przeglądu przepisów mających zastosowanie do obywateli krajów trzecich. Zalecenie Parlamentu dotyczy projektu rozporządzenia, dzięki któremu obywatele krajów trzecich, którzy legalnie przebywają w UE i znajdują się w sytuacji transgranicznej, podlegają takim samym zasadom koordynacji świadczeń socjalnych. W zaleceniu Parlamentu zaproponowano, aby zatwierdzić rozporządzenie Rady oraz nie opóźniać go bardziej, ponieważ nowe rozporządzenie uprości procedury administracyjne i zagwarantuje równe traktowanie legalnych rezydentów z krajów trzecich w obszarze zabezpieczenia społecznego. Ponadto, w kwestii zwalczania nielegalnej imigracji w Europie, rozporządzenie precyzuje prawa państw członkowskich, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji o legalności pobytu danej osoby na ich terytorium.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Obywatele krajów trzecich legalnie przebywający w jednym z unijnych krajów, którzy są powiązani z systemem prawnym innego państwa członkowskiego, często znajdują się w sytuacji braku ochrony lub kolizji praw. Istnieje pilna potrzeba zapobieżenia takim sytuacjom. Aby móc traktować sprawiedliwie takie osoby, należy przyznać im prawa i obowiązki, które – tak dalece jak jest to uzasadnione – są równoważne z prawami obywateli krajów UE. Taka równoważność znajduje głębokie uzasadnienie, zaś koordynację między systemami można postrzegać jako kwestię związaną z wymiarem sprawiedliwości, nie tylko wtedy, gdy chodzi o świadczenia socjalne.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Zgodnie z celem rezolucji obywatele krajów trzecich, którzy legalnie przebywają na terytorium danego państwa członkowskiego i znajdują się w sytuacji transgranicznej obejmującej co najmniej dwa państwa członkowskie, podlegają tym samym przepisom z zakresu koordynacji świadczeń socjalnych co obywatele państw UE na mocy zmienionych przepisów określonych obecnie w rozporządzeniu (WE) nr 883/2004 oraz rozporządzeniu wykonawczym do niego [rozporządzenie (WE) nr 987/2009].

Gdy wniosek Komisji został zgłoszony po raz pierwszy, zasięgnięto opinii Parlamentu Europejskiego i uzgodniono wprowadzenie dwóch poprawek: zastąpienie odesłania do karty praw podstawowych i wskazanie na wysoki poziom ochrony socjalnej jako cel Unii Europejskiej wymieniony w obecnym rozporządzeniu (UE) 859/2003. Głosowałem za przyjęciem rezolucji, aby zapewnić przyjęcie nowego rozporządzenia gwarantującego legalnie przebywającym na terytorium UE obywatelom krajów trzecich jednakowe traktowanie w obszarze ubezpieczeń społecznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. – (FR) Jak podkreślono w sprawozdaniu pani poseł Jean Lambert, moim zdaniem osoby nieposiadające obywatelstwa UE oraz ich rodziny, które legalnie przebywają w Unii Europejskiej, powinny mieć te same prawa i korzyści, jeżeli chodzi o dostęp do świadczeń społecznych, co obywatele europejscy. Tym głosowaniem Parlament Europejski kończy z niedopuszczalnymi przypadkami dyskryminacji. Jestem jednak rozczarowana, że niektóre kraje, jak Dania i Wielka Brytania, nie biorą udziału w tych systemach koordynacyjnych. Jak Unia Europejska ma skutecznie wprowadzić prostsze i zharmonizowane procedury dla obywateli z krajów spoza UE, kiedy niektóre państwa członkowskie wolą nie uczestniczyć w tym wspólnym podejściu? Bez wątpienia mamy do czynienia z rzeczywistym ryzykiem Europy à la carte, musimy jednak działać wobec niechęci niektórych osób, niewzruszonych w swojej tożsamości narodowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Celem projektu jest zapewnienie obywatelom krajów trzecich, którzy legalnie przebywają w UE i znajdują się w sytuacji transgranicznej obejmującej co najmniej dwa państwa członkowskie, takich samych zasad koordynacji opieki socjalnej jak obywatelom UE na mocy wspomnianych powyżej rozporządzeń. Przyjęcie tych przepisów jest ważnym krokiem ku zapewnieniu równego traktowania obywateli krajów trzecich na terytorium UE. Osoby te są często ofiarami ogromnej dyskryminacji na naszym terytorium, a dzięki tym przepisom będą mogły przemieszczać się w UE, korzystając z tych samych gwarancji w zakresie uprawnień do świadczeń socjalnych, co obywatele UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Krzysztof Lisek (PPE), na piśmie. (PL) Drodzy koledzy i koleżanki, Z ogromną satysfakcją przyjąłem pozytywny wynik dzisiejszego głosowania w Parlamencie Europejskim na temat liberalizacji reżimu wizowego dla państw Bałkanów Zachodnich. Po zniesieniu obowiązku posiadania wiz, w grudniu 2009 roku, dla obywateli Serbii, Czarnogóry i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii oczekiwano podjęcia odpowiednich decyzji w stosunku do Bośni i Hercegowiny oraz Albanii. Otwieranie Unii Europejskiej na kolejne narody zamieszkujące Bałkany przyniesie wiele pozytywnych skutków dla wszystkich zainteresowanych stron. Po pierwsze, jest to niebywałe udogodnienie dla zwykłych obywateli, którzy w tej chwili mogą naocznie poznać, jak wygląda Unia Europejska oraz swobodnie podróżować po wszystkich państwach członkowskich. Po drugie, jest to kolejny niezwykle istotny krok, mający na celu ustabilizowanie sytuację w regionie oraz stworzenie pozytywnego klimatu dla dalszych reform oraz przyszłej integracji wszystkich bałkańskich krajów z Unią Europejską. Jednakże, należy równolegle podjąć odpowiednie decyzje związane z obowiązkami wizowymi obywateli Kosowa. Mieszkańcy tego kraju nie powinni pozostać jedynym całkowicie odizolowanym narodem na Bałkanach, a przywileje związane ze swobodnym podróżowaniem po Europie powinny objąć także to państwo. Jestem niezwykle zadowolony z inicjatywy podjętej przez Parlament Europejski dotyczącej zniesienia reżimu wizowego dla Bośni i Hercegowiny oraz Albanii. Jest to kolejny etap włączania państw bałkańskich do europejskiej przestrzeni, który zyskał moje zdecydowane poparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Omawiany tekst zapewnia obywatelom krajów trzecich ochronę socjalną w całej UE. W tym sensie stanowi postęp. Należy jednak wyrazić żal, że sytuacja nielegalnych imigrantów jest całkowicie ignorowana. Ludzie żyjący w UE nielegalnie również mają prawo do ochrony. W Europie, jak i gdzie indziej, należy zakazać odmowy objęcia ochroną ludzi, bez względu na to, kim są.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Obywatele krajów trzecich, którzy legalnie przebywają na terytorium UE, nie powinni być w żaden sposób dyskryminowani. Tam, gdzie to konieczne, powinni mieć dostęp do systemu zabezpieczenia społecznego bez żadnych kolizji między porządkami prawnymi państw członkowskich. Dlatego przyjęcie dyrektywy jest takie ważne.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Dzięki projektowi rozporządzenia obywatele krajów trzecich legalnie przebywający w UE i znajdujący się w sytuacji transgranicznej obejmującej co najmniej dwa państwa członkowskie będą podlegać tym samym przepisom z zakresu koordynacji świadczeń socjalnych co obywatele UE na mocy zmienionych przepisów określonych obecnie w rozporządzeniu (WE) nr 883/2004 i rozporządzeniu wykonawczym do niego [rozporządzenie (WE) nr 987/2009]. Gdy wniosek Komisji został zgłoszony po raz pierwszy, zasięgnięto opinii Parlamentu Europejskiego i uzgodniono dwie poprawki – zastąpienie odesłania do karty praw podstawowych oraz wskazanie na wysoki poziom ochrony socjalnej będący celem Unii Europejskiej, obecny w istniejącym rozporządzeniu nr 859/2003. Obie te poprawki zostały ujęte w stanowisku Rady w pierwszym czytaniu w dniu 26 lipca 2010 r. jako punkty preambuły 4 i 7. Rada zaproponowała zaledwie kilka poprawek: wprowadziła kilka punktów preambuły odnoszących się do uczestnictwa w przewidywanym systemie niektórych państw członkowskich w ramach podstawy prawnej wniosku, tj. art. 79 ust. 2 lit. b) (punkty preambuły 17, 18, 19). Niestety Dania nie uczestniczy w rozwiązaniach koordynacyjnych odnoszących się do obywateli krajów trzecich. Irlandia opowiedziała się ostatecznie za uczestnictwem, a Wielka Brytania postanowiła nie uczestniczyć w rozwiązaniach i nadal będzie stosować istniejące przepisy.

 
  
  

- Sprawozdanie: Inés Ayala Sender (A7-0254/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Popieram nominację Lazarosa Stavrou Lazarou na członka Trybunału Obrachunkowego. Jego kwalifikacje w obszarze administracji publicznej, międzynarodowego prawa podatkowego i gospodarki są doskonałe, podobnie jak jego szerokie doświadczenie w nadzorowaniu, monitorowaniu i kontrolowaniu rachunków publicznych oraz zwalczaniu nadużyć, zarówno na szczeblu krajowym, jak i europejskim. Na podstawie jego przesłuchania oraz sposobu pełnienia obowiązków chciałbym podkreślić jego zobowiązanie i znaczenie przywiązywane do wdrożenia systemów informatycznych i automatyzacji usług, a także decentralizacji procedur, tak by informacje i instytucje publiczne stały się skuteczniejsze, bardziej przejrzyste i wiarygodne.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Chociaż głosowanie było tajne, nie będę ukrywał, że wydaliśmy pozytywną opinię na temat nominacji Lazarosa Stavrou Lazarou na członka Trybunału Obrachunkowego, ponieważ spełnia on warunki określone w art. 286 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

 
  
  

- Sprawozdanie: Inés Ayala Sender (A7-0255/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Nominacja Gijsa M. de Vriesa na członka Trybunału Obrachunkowego będzie bezsprzecznie stanowić wartość dodaną dla tej instytucji, nie tylko jeżeli chodzi o gwarancję współpracy instytucjonalnej z Unią Europejską i ocenę zasobów organów kontrolnych państw członkowskich. Mając na uwadze jego doświadczenie w izbie kontroli Niderlandów, rządzie krajowym i Parlamencie Europejskim, chciałbym podkreślić jego uczestnictwo w nadzorowaniu procesu udzielania zamówień publicznych i determinację w zwalczaniu nadużyć i korupcji, a także gwarancję odpowiedzialności, niezależności i zasadności w procesie decyzyjnym Trybunału Obrachunkowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Chociaż głosowanie było tajne, nie będę ukrywał, że wydaliśmy pozytywną opinię na temat nominacji Gijsa M. de Vriesa na członka Trybunału Obrachunkowego, ponieważ spełnia on warunki określone w art. 286 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

 
  
  

- Sprawozdania: Inés Ayala Sender (A7-0254/2010) i (A7-0255/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Trybunał Obrachunkowy jest instytucją kontrolującą przychody i wydatki Unii Europejskiej w celu sprawdzenia ich legalności i prawidłowego zarządzania finansowego. Trybunał posiada całkowitą niezależność działania. W związku z tym nominowanie osób na jego członków musi odbywać się w oparciu o kryteria kompetencji i niezależności.

Zatem, z inicjatywy Rady, na kandydatów do Trybunału Obrachunkowego zgłoszono osoby z kilku krajów. Wszystkie przedstawiły życiorysy, odpowiedziały na pisemny kwestionariusz i zostały przesłuchane przez Komisję Kontroli Budżetowej. Większość przekonywała do siebie wystarczająco dobrze, aby uzasadnić nominację do Trybunału Obrachunkowego, gdzie będzie pełnić obowiązki kompetentnie i niezależnie.

 
  
  

- Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0259/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Podobnie jak sprawozdawczyni uważam, że Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji musi wspierać pracowników, którzy stracili pracę w wyniku zmian strukturalnych w handlu światowym. Fakt, że władza budżetowa już zatwierdziła osiem wniosków o uruchomienie środków z funduszu w 2010 roku, podkreśla elastyczność procedur i jest dowodem na to, że udało nam się znaleźć nowe środki i dostatecznie szybko przekazać je państwom członkowskim. Z zadowoleniem przyjmuję również fakt, że Komisja znalazła źródła środków na płatności alternatywne w stosunku do niewykorzystanych środków na EFS.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie. (ES) Popieram inicjatywę udzielenia pomocy ludziom, którzy stracili pracę w 82 przedsiębiorstwach w Galicji, w celu ułatwienia im powrotu na rynek pracy. W żadnym wypadku nie zastępuje ona odpowiedzialności przedsiębiorstw wynikającej z przepisów krajowych i układów zbiorowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Zważywszy że Hiszpania złożyła wniosek o pomoc w związku z 703 zwolnieniami w 82 przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 14 według klasyfikacji NACE Revision 2 (produkcja odzieży) w regionie Galicji sklasyfikowanym według klasyfikacji NUTS II, głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ popieram wniosek Komisji i poprawki złożone do niego przez Parlament. Zgadzam się, że zgodnie z art. 6 rozporządzenia w sprawie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), w ramach EFG należy wspierać powrót zwolnionych pracowników na rynek pracy. Przypominam również, że pomoc z EFG nie może zastępować działań, za które odpowiedzialność ponoszą przedsiębiorstwa na mocy prawa krajowego lub układów zbiorowych, ani środków restrukturyzujących przedsiębiorstwa lub sektory.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Łączna liczba 702 zwolnień w 82 przedsiębiorstwach odzieżowych uzasadnia wniosek władz hiszpańskich o uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji. Rosnąca liczba osób zwolnionych w galicyjskim przemyśle tekstylnym i odzieżowym uzupełnia zewnętrzny obraz, z którego wynika, że w całej Europie sektor ten znajduje się w równie słabej pozycji (nie tylko w moim kraju, gdzie straty są szczególnie dotkliwe) wobec konkurencji międzynarodowej, zwłaszcza ze strony krajów rozwijających się, w których koszty produkcji są niższe. Kryzys międzynarodowy, który jest teraz odczuwalny, dodatkowo pogorszył ten stan rzeczy. Mam nadzieję, że pracownicy, którzy zostali zwolnieni, szybko będą mogli wznowić działalność zarobkową.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) W obliczu wpływu kryzysu gospodarczego i finansowego na rynku pracy chciałbym podkreślić znaczenie właściwego stosowania Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG). Niestety EFG jest wykorzystywany w bardzo niewielkim stopniu: z 500 milionów euro środków dostępnych w tym roku jedynie 11 % było przedmiotem wniosków o sfinansowanie planów pomocy dla zwolnionych pracowników. W związku z wysoką stopą bezrobocia, sytuacja ta jest niepokojąca i niezrozumiała.

Chciałbym również podkreślić fakt, że po kolejnych ostrzeżeniach i sprawozdaniach, wskazano źródło środków na płatności alternatywne w stosunku do niewykorzystanych środków z EFS. Mając na uwadze skutki kryzysu, które są szczególnie dotkliwe w sektorze tekstylnym, chciałbym podkreślić znaczenie planu przewidującego 1 844 700 euro wsparcia dla 703 pracowników zwolnionych w 82 przedsiębiorstwach w hiszpańskiej Galicji. Żałuję, że w odróżnieniu od rządu hiszpańskiego, rząd portugalski nie podjął podobnej interwencji w okręgach Braga i Viana do Castelo, które graniczą z Galicją i odnotowują wysoki poziom bezrobocia w wyniku zamknięcia kolejnych przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Złożono trzy dodatkowe wnioski o uruchomienie środków z Funduszu Solidarności. Każdy z nich dotyczył zamknięcia zakładu w Europie, w tym galicyjskiego zakładu tekstylnego w Hiszpanii. Łącznie zwolnionych zostało wiele setek więcej pracowników. Warto raz jeszcze przypomnieć że sektor ten przeżywa poważne trudności również w Portugalii, gdzie szczególnie intensywnie dotknęły go skutki liberalizacji handlu światowego, a tymczasem nie podjęto koniecznych działań ochronnych. Skutki te mogą być jeszcze gorsze w wyniku decyzji o intensyfikacji działań na rzecz liberalizacji w azjatyckim przemyśle tekstylnym. Takie działanie zostało podjęte pod pretekstem pomocy humanitarnej dla Pakistanu, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o spełnienie życzeń głównych importerów w Unii Europejskiej. Każdy nowy wniosek o uruchomienie tych funduszy zwiększa pilną potrzebę wprowadzenia postulowanych przez nas środków, których celem jest skuteczne zwalczanie bezrobocia, stymulowanie działalności gospodarczej, likwidowanie miejsc pracy bez gwarancji bezpieczeństwa oraz zmniejszanie godzin pracy bez cięcia wynagrodzeń. Środki te obejmują również walkę z relokacją przedsiębiorstw, i generalnie rzecz biorąc, są wyrazem żądania kompletnego zerwania z neoliberalną polityką, która w sposób widoczny prowadzi do gospodarczej i społecznej katastrofy w krajach UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w odniesieniu do pracowników z sektora tekstylnego w Hiszpanii. Jak już mówiłam we wrześniu w trakcie debaty na temat przyszłości EFG po 2013 roku, jestem rozczarowana, że fundusz utworzony w celu wspierania pracowników zwolnionych „z powodu recesji lub globalizacji” jest obecnie pozbawiony gwarancji finansowych w budżecie europejskim. Nie sądzę bowiem, aby sięganie po środki finansowe z innych programów europejskich w celu finansowania EFG było wykonalnym rozwiązaniem w perspektywie długoterminowej. Kiedy zatem Komisja Budżetowa głosowała za uruchomieniem EFG na rzecz hiszpańskich pracowników, o których mowa w sprawozdaniu pani poseł Matery, wraz z panem posłem Daerdenem z ramienia Belgijskich Socjalistów wskazywałam na potrzebę stworzenia oddzielnej pozycji budżetowej na te środki. Chodzi tu o wiarygodność Unii Europejskiej we wspieraniu obywateli poszkodowanych w wyniku niestabilnej sytuacji gospodarczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Wstrzymuję się od głosu, myśląc o pracownikach hiszpańskiego sektora tekstylnego, których poświęcono w imię nietykalnej globalizacji. W sytuacji, w której się znaleźli w wyniku nieoliberalnej polityki głoszonej przez Unię Europejską, można by zagłosować przeciwko jałmużnie, jaką dają im elity europejskie. Jednak ta niewielka kwota może ulżyć w ich cierpieniach. Co nie oznacza, że logika Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji jest mniej niedopuszczalna. Fundusz wspiera przenoszenie produkcji tekstylnej. Sankcjonuje apetyt na zyski takich nieodpowiedzialnych społecznie miliarderów jak Manuel Jove. W królestwie eurokratów cenę za czyste sumienie płaci jedynie wspólnota.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) UE jest obszarem solidarności, a Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) jest jego częścią. Tego rodzaju wsparcie jest istotne, aby pomagać bezrobotnym i ofiarom przenoszenia produkcji w kontekście globalizacji. Coraz więcej przedsiębiorstw przenosi produkcję, wykorzystując niższe koszty pracy w innych krajach, zwłaszcza w Chinach i Indiach, często kosztem krajów respektujących prawa pracownicze. Celem EFG jest wspieranie pracowników, którzy ucierpieli w związku z przeniesieniem produkcji; fundusz odgrywa też zasadnicze znaczenie w ułatwianiu dostępu do nowych miejsc pracy w przyszłości. Z EFG korzystały już w przeszłości inne kraje UE, dlatego powinniśmy teraz przyznać pomoc 703 zwolnionym pracownikom z 82 przedsiębiorstw sektora tekstylnego w regionie Galicji. Z tego względu głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE), na piśmie. (SK) Cieszę się, że Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji jest wykorzystywany we wspomnianych wcześniej regionach dotkniętych zmianami i całkowicie popieram takie inicjatywy. Uważam jednak, że cały proces – od sporządzenia wniosku, przez jego rozpatrywanie, aż do uzyskania końcowej decyzji władzy budżetowej – był dotychczas raczej uciążliwy i skomplikowany, co potwierdza doświadczenie wielu krajów.

Na przykład w 2009 roku wnioski o środki z funduszu opiewały średnio na kwotę około 5 552 700 euro, a 30 wniosków złożonych przez 13 państw członkowskich dotyczyło 17 branż. Jednakże władza budżetowa zatwierdziła w zeszłym roku 10 wypłat z EFG na łączną kwotę 52 349 000 euro, co stanowi tylko 10,5 % maksymalnej rocznej kwoty do wykorzystania w ramach funduszu.

Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak doświadczenia w zakresie procedur związanych z funduszem oraz długi okres niepewności finansowej w czasie oczekiwania na decyzję władzy budżetowej.

Uważam, że uproszczone procedury oceny i podejmowania decyzji wprowadzone na końcu 2009 roku ułatwią i przyspieszą składanie wniosków o wsparcie z funduszu i zapewnią skuteczną pomoc dla pracowników, którzy stracili pracę w wyniku zmian w strukturze światowego handlu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Omawiany przypadek jest taki sam jak poprzedni duński przypadek. Pracownicy, którzy stracili pracę nie z własnej winy lub z powodu kryzysu finansowego i gospodarczego wywołanego przez spekulantów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, potrzebują szybkiej pomocy. Hiszpania złożyła wniosek o wsparcie finansowe z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w dniu 5 lutego 2010 r. w następstwie zwolnień w 82 przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 15 klasyfikacji NACE Revision 2 (produkcja odzieży) w jednym z regionów klasyfikacji NUTS II, w Galicji (ES11) w Hiszpanii, a do dnia 11 maja 2010 r. uzupełniła go o dodatkowe informacje. Wniosek spełnia wymogi określania wkładów finansowych zawartymi w art. 10 rozporządzenia (WE) nr 1927/2006. Komisja proponuje uruchomić kwotę 1 844 700 euro. Należy zatem uruchomić środki z EFG, aby zapewnić środki na potrzeby wniosku złożonego przez Hiszpanię. Z tego względu głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilja Savisaar-Toomast (ALDE), na piśmie. (ET) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania oraz dwóch kolejnych sprawozdań dotyczących uruchomienia środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji. Uważam, że Unia Europejska musi wspierać ludzi, którzy stracili pracę w wyniku globalnego kryzysu finansowego i gospodarczego. Dzisiejsze sprawozdania dowiodły, że pomocy potrzebują zarówno kraje doświadczające trudności gospodarczych, jak Hiszpania, jak również najbogatsze i najdostatniejsze kraje Europy, takie jak Dania. Równocześnie muszę, niestety, z żalem stwierdzić, że dotychczas nie mieliśmy możliwości głosować nad podobnym sprawozdaniem dotyczącym Estonii. Mam nadzieję, że nasz rząd wyciągnie wnioski z działań innych państw członkowskich i również przyłączy się do wspierania naszych bezrobotnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie. (RO) W lutym 2010 roku Hiszpania złożyła wniosek o wsparcie z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w związku ze zwolnieniami w 82 przedsiębiorstwach z regionu Galicji prowadzących działalność w sektorze odzieżowym. Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie uruchomienia EFG w celu przyznania pomocy zwolnionym pracownikom. Deregulacja handlu w przemyśle tekstylnym i odzieżowym doprowadziła do dalekosiężnych zmian w światowym handlu, w następstwie których dominuje tendencja przenoszenia produkcji poza UE do krajów, w których koszty produkcji są niższe, takich jak Chiny i Maroko. Ponadto kryzys gospodarczy doprowadził również do wielu upadłości w przemyśle tekstylnym skutkujących ogromną falą zwolnień. W latach 2007–2009 w regionie Galicji pracę straciło 32 700 osób, w tym 4 414 w sektorze tekstylnym, wśród których 80 % stanowiły kobiety. Uważam, że procedurę przyznawania środków należy uprościć, aby ułatwić dostęp do EFG przedsiębiorstwom dotkniętym negatywnymi skutkami kryzysu finansowego i gospodarczego oraz zmianami w światowym handlu. Muszę podkreślić istotną rolę EFG w umożliwianiu powrotu zwolnionych pracowników na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie. (LT) Panie i panowie! Podobnie jak Hiszpania i Dania, Litwa jest świadoma potencjalnych korzyści z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG). Litwa otrzymała łącznie 2,9 miliona euro pomocy z EFG, która została wypłacona pracownikom z sektora budowlanego i sektora produkcji artykułów gospodarstwa domowego, które dotkliwie odczuły skutki kryzysu. Fundusz wciąż jednak musi dowieść swojej wartości. Utworzony jako środek szybkiego reagowania, obecnie EFG uległ spowolnieniu i stał się skomplikowany z powodu biurokracji. Podstawową wadą jest konieczność uruchamiania funduszu. Średnio zatwierdzenie wniosku trwa 294 dni. Według „Financial Times”, w tym tygodniu ponad 37 tysięcy pracowników w całej Europie wciąż czeka na pomoc z funduszu. Dotychczas wypłacono jedynie 140 milionów euro z całej puli środków dostępnych w ramach EFG (2 miliardy euro). Środki z funduszu są ponadto wypłacane w sposób nierównomierny. Jedynie 6 % płatności przyznaje się na projekty w krajach, w których produkt krajowy brutto jest niższy od średniej unijnej. EFG musi być bardziej elastyczny jeżeli nie chcemy pogrążyć się w niepewności. Wiele państw członkowskich, w tym Litwa, kwalifikuje się do wsparcia z innych funduszy, które wymagają mniejszego współfinansowania i mniejszej biurokracji.

 
  
  

- Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0258/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Mając na uwadze, że Dania zwróciła się o pomoc w przypadkach dotyczących 1 443 zwolnień w trzech przedsiębiorstwach Grupy Danfoss prowadzącej działalność w dziale 27 i 28 klasyfikacji NACE Revision 2 w regionie Syddanmark (region NUTS II), głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ popieram wniosek Komisji i poprawki do niego złożone przez Parlament. Zgadzam się z opinią, że funkcjonowanie i wartość dodaną Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji należy poddać ocenie w kontekście ogólnej oceny programów i różnych instrumentów utworzonych na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. w kontekście przeglądu śródokresowego wieloletnich ram finansowych na lata 2007-2013.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Okazuje się, że dodatkowe wsparcie dla zwolnionych pracowników jest również konieczne w kraju, o którym niewielu myślało, że może doświadczać takich trudności, ponieważ jest zazwyczaj postrzegany jako kraj, który może lepiej konkurować na światowym rynku niż większość innych państw członkowskich UE. Pomimo to nawet Dania odczuwa skutki globalizacji w sektorze, który możnaby uznać za bardziej odporny na konkurencję, to jest sektor produkcji artykułów elektrycznych, urządzeń i sprzętu. Ten niepokojący fakt stanowi ostrzeżenie o dotkliwości kryzysu gospodarczego, w którym tkwimy, oraz o potrzebie poszukiwania coraz skuteczniejszych i coraz bardziej kreatywnych sposobów poprawy zdolności Europy do konkurowania, a jednocześnie wspomagania pracowników, którzy zostali zwolnieni z pracy. Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji jest takim mechanizmem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. – (PT) Chciałbym podkreślić potencjalny wkład planu pomocy finansowanego przez Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) w reintegrację zwolnionych pracowników i ich społeczną rehabilitację w szczególnie tragicznej sytuacji, w jakiej znalazły się trzy przedsiębiorstwa należące do Grupy Danfoss. Wszystkie te przedsiębiorstwa znajdowały się w Syddanmark w Danii i wszystkie zbankrutowały w ciągu trzech miesięcy 2009 roku, w wyniku czego pracę straciło 1 443 pracowników w sektorze produkcji urządzeń i sprzętu elektrycznego, który szczególnie ucierpiał w czasie kryzysu.

Chciałbym raz jeszcze podkreślić, że niestety EFG był wykorzystywany bardzo oszczędnie, z uwagi na wysokie stopy bezrobocia w Europie. Z 500 milionów euro środków udostępnionych w ramach EFG w tym roku, jedynie 11 % tej kwoty zostało uwzględnione we wnioskach o finansowanie planów pomocy dla pracowników zwolnionych bezpośrednio w wyniku globalnego kryzysu finansowego i gospodarczego. Chciałbym jednak podkreślić fakt, że w następstwie kolejnych ostrzeżeń i sprawozdań znaleziono źródło środków na płatności alternatywne względem niewykorzystanych środków z EFS.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) dla pracowników Grupy Danfoss w Danii. Jak już wspomniałam we wrześniu w trakcie debaty na temat przyszłości EFG po 2013 roku, jestem rozczarowana, że fundusz utworzony w celu wspierania pracowników zwolnionych „z powodu recesji lub globalizacji” jest obecnie pozbawiony gwarancji finansowych w budżecie europejskim. Nie sądzę bowiem, by sięganie po środki finansowe innych programów europejskich w celu finansowania EFG było wykonalnym rozwiązaniem w perspektywie długoterminowej. Kiedy zatem Komisja Budżetowa głosowała za uruchomieniem EFG na rzecz duńskich pracowników, o których mowa w sprawozdaniu pani poseł Matery, wraz z panem posłem Daerdenem z ramienia Belgijskich Socjalistów wskazywałam na potrzebę stworzenia oddzielnej pozycji budżetowej na te środki. Chodzi tu o wiarygodność Unii Europejskiej we wspieraniu obywateli poszkodowanych w wyniku niestabilnej sytuacji gospodarczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Wstrzymuję się od głosu, myśląc o duńskich pracownikach zgnębionych przez globalizację. W sytuacji, w której się znaleźli w wyniku nieoliberalnej polityki głoszonej przez Unię Europejską, można by głosować przeciwko jałmużnie, jaką niechętnie daje im eurokracja europejska. Jednak ta niewielka kwota może ulżyć w ich cierpieniach. Co nie oznacza, że logika Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji jest mniej niedopuszczalna. Fundusz wspiera przenoszenie produkcji, którą Grupa Danfoss przeprowadziła w celu zwiększenia zysków.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) UE jest obszarem solidarności, a Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) jest jego częścią. Tego rodzaju wsparcie jest istotne, aby pomagać bezrobotnym i ofiarom przenoszenia produkcji w kontekście globalizacji. Coraz więcej przedsiębiorstw przenosi produkcję, korzystając z niższych kosztów pracy w innych krajach, zwłaszcza w Chinach i Indiach, często kosztem krajów respektujących prawa pracownicze.

Celem EFG jest wspieranie pracowników, którzy ucierpieli w związku z przeniesieniem produkcji; fundusz odgrywa też zasadnicze znaczenie w ułatwianiu dostępu do nowych miejsc pracy w przyszłości. Z EFG korzystały już w przeszłości inne kraje UE, dlatego powinniśmy teraz przyznać pomoc 1 443 zwolnionym pracownikom z trzech przedsiębiorstw Grupy Danfoss prowadzących działalność w dziale 27 i 28 klasyfikacji NACE Revision 2 w regionie Syddanmark (region NUTS II). Z tego względu głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Unia Europejska wprowadziła instrumenty legislacyjne i budżetowe, aby zapewnić dodatkowe wsparcie tym pracownikom, którzy doświadczyli negatywnych skutków dalekosiężnych zmian strukturalnych w światowym handlu i by pomóc im powrócić na rynek pracy. Pomoc można również zapewnić pracownikom, którzy zostali zwolnieni w wyniku globalnego kryzysu finansowego i gospodarczego. Uważam, że jest to szczególnie istotne.

Aktualnie Dania złożyła wniosek o uruchomienie łącznej kwoty 8 893 336 euro. Wniosek dotyczy 1 443 zwolnionych pracowników (pomoc jest skierowana do 1 010 z nich) w trzech przedsiębiorstwach Grupy Danfoss prowadzących działalność w dziale 27 i 28 (produkcja artykułów elektrycznych, urządzeń i sprzętu gdzie indziej niesklasyfikowanych) w regionie Syddanmark (region NUTS II) w czteromiesięcznym okresie referencyjnym od dnia 1 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r. Głosowałem za przyjęciem planowanych środków, aby szybko zapewnić wsparcie zwolnionym pracownikom i aby dać wyraz europejskiej solidarności między państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL), na piśmie. (DA) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ pieniądze z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji trafiają do pracowników objętych zwolnieniami grupowymi. Uważam jednak, że z funduszem wiążą się pewne problemy. Na przykład zdecydowanie najwięcej pieniędzy z funduszu trafia do najbogatszych krajów UE. Mój głos nie powinien być również postrzegany jako poparcie dla „łatwego źródła unijnych pieniędzy”. Uważam, że Dania marnuje pieniądze, wysyłając je do UE tylko po to, aby odzyskać je po przejściu przez biurokratyczny system.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na rzecz Grupy Danfoss z Danii, ponieważ uważam, że uruchamianie środków z EFG jest bezwzględnie konieczne w czasach obecnego kryzysu gospodarczego. W dniu 8 września 2009 r. Dania złożyła wniosek o wsparcie finansowe z EFG dla Grupy Danfoss, która zwolniła 1 443 pracowników. Kryzys gospodarczy i finansowy doprowadził do gwałtownego spadku popytu na sprzęt mechaniczny i elektryczny. W czwartym kwartale 2008 roku radykalnie zmieniły się tendencje w produkcji urządzeń i sprzętu w UE, zarówno w Danii, jak i w Niemczech, gdzie odnotowano spadek produkcji o ponad 25 %. Sprzedaż sprzętu mechanicznego i elektronicznego firmy Danfoss spadła w 2008 roku nawet o 52 % w Europie, 48 % w Stanach Zjednoczonych i 23 % w regionie Azji i Pacyfiku. Ze względu na konkurencję ze strony azjatyckich przedsiębiorstw w tym sektorze, w których koszty wynagrodzeń są zdecydowanie niższe niż w UE, Grupa Danfoss stopniowo przenosiła produkcję do krajów trzecich, co miało poważny wpływ na rynek pracy. Wzywam Komisję do opracowania ambitnej, ekologicznej polityki przemysłowej, która będzie w stanie zagwarantować UE globalną konkurencyjność i utrzymanie miejsc pracy.

 
  
  

- Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0257/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Mając na uwadze wnioski Danii o udzielenie pomocy w związku ze 198 zwolnieniami w przedsiębiorstwie Linak będącym częścią sektora elektromechanicznego w regionie Syddanmark (region NUTS II), głosowałam za przyjęciem rezolucji i popieram projekt Komisji Europejskiej wraz z odpowiednimi poprawkami złożonymi przez Parlament Europejski. Cieszę się, że w uzasadnieniu projektu Komisja zawarła jasne i szczegółowe informacje na temat wniosku, przeprowadziła analizę kryteriów kwalifikowalności i wyjaśniła powody zatwierdzenia wniosku zgodnie ze wskazówkami Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Kolejne duńskie przedsiębiorstwo z sektora elektromechanicznego, Linak, ucierpiało na skutek globalizacji. Najboleśniej odczuli to najsłabiej wykwalifikowani robotnicy w regionie bardzo dotkniętym przez kryzys, który jest przedmiotem szczególnego zatroskania decydentów politycznych. W tym i w innych przypadkach źródłem dodatkowej obawy są starsi pracownicy, którzy muszą być objęci szczególnymi środkami wsparcia.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Mając na uwadze wpływ obecnego kryzysu gospodarczego i finansowego na rynek pracy, głosowałem za udostępnieniem 1 213 508 euro z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na rzecz planu wspierania powrotu na rynek pracy 198 osób zwolnionych z przedsiębiorstwa Linak A/S, producenta sprzętu elektronicznego w duńskim regionie Syddanmark. Ponownie zwracam uwagę na niezwykle rzadkie korzystanie z EFG pomimo wysokiej stopy bezrobocia w Europie. Kolejny raz zwracam uwagę na potrzebę przydzielenia EFG własnych środków i stworzenia w tym celu oddzielnej linii budżetowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na rzecz pracowników przedsiębiorstwa Linak A/S w Danii. Jak już mówiłam we wrześniu w trakcie debaty na temat przyszłości EFG po 2013 roku, jestem rozczarowana, że fundusz utworzony w celu wspierania pracowników zwolnionych „z powodu recesji lub globalizacji” jest obecnie pozbawiony gwarancji finansowych w budżecie europejskim. Nie sądzę bowiem, aby sięganie po środki finansowe innych programów europejskich w celu finansowania EFG było wykonalnym rozwiązaniem w perspektywie długoterminowej. Kiedy zatem Komisja Budżetowa głosowała za uruchomieniem EFG na rzecz duńskich pracowników, o których mowa w sprawozdaniu pani poseł Matery, wraz z panem posłem Daerdenem z ramienia Belgijskich Socjalistów wskazywałam na potrzebę stworzenia oddzielnej pozycji budżetowej na te środki. Chodzi tu o wiarygodność Unii Europejskiej we wspieraniu obywateli poszkodowanych w wyniku niestabilnej sytuacji gospodarczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Wstrzymuję się od głosu, myśląc o duńskich pracownikach z Grupy Linak poświęconych na ołtarzu globalizacji. W sytuacji, w której się znaleźli w wyniku nieoliberalnej polityki głoszonej przez Unię Europejską, można by głosować przeciwko, mając na uwadze żałosną kwotę tej jałmużny Jednak ta niewielka kwota może ulżyć w ich cierpieniach.

Co nie oznacza, że logika Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji jest mniej niedopuszczalna. Fundusz wzmacnia przesłanki, które skłaniają wiodące przedsiębiorstwo międzynarodowe, jakim jest Linak, do przeniesienia produkcji w celu zwiększenia zysku; Linak nie miał nawet na tyle przyzwoitości, żeby ujawnić jego wysokość.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) UE jest obszarem solidarności, a Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) wpisuje się w te ramy. Tego rodzaju wsparcie jest istotne, aby pomagać bezrobotnym i ofiarom przenoszenia produkcji w związku z globalizacją. Coraz więcej przedsiębiorstw przenosi produkcję, wykorzystując niższe koszty pracy w innych krajach, zwłaszcza w Chinach i Indiach, kosztem krajów respektujących prawa pracownicze.

Celem EFG jest wspieranie pracowników, którzy ucierpieli w związku z przeniesieniem produkcji; fundusz odgrywa też zasadnicze znaczenie w ułatwianiu dostępu do nowych miejsc pracy. Z EFG korzystały już w przeszłości inne kraje UE, dlatego powinniśmy teraz przyznać pomoc 198 pracownikom zwolnionym z przedsiębiorstwa Linak, które należy do sektora elektromechanicznego w regionie Syddanmark (region NUTS II). Takie jest wyjaśnienie mojego sposobu głosowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE), na piśmie. (SK) Cieszę się, że Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji jest wykorzystywany we wspomnianych wcześniej regionach dotkniętych zmianami i całkowicie popieram takie inicjatywy. Uważam jednak, że cały proces – od sporządzenia wniosku, przez jego rozpatrywanie aż do uzyskania końcowej decyzji władzy budżetowej – był dotychczas raczej uciążliwy i skomplikowany, co potwierdza doświadczenie wielu krajów. Na przykład w 2009 roku wnioski o wypłaty z funduszu opiewiały średnio na kwotę około 5 552 700 euro, a 30 wniosków złożonych przez 13 państw członkowskich dotyczyło 17 branż. Jednakże władza budżetowa zatwierdziła w zeszłym roku 10 wypłat z EFG na łączną kwotę 52 349 000 euro, co stanowi tylko 10,5 % maksymalnej rocznej kwoty do wykorzystania w ramach funduszu.

Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak doświadczenia w zakresie procedur funduszu oraz długi okres niepewności finansowej w czasie oczekiwania na decyzję władzy budżetowej. Uważam, że uproszczone procedury oceny i podejmowania decyzji wprowadzone na końcu 2009 roku ułatwią i przyspieszą składanie wniosków o wsparcie z funduszu i zapewnią skuteczną pomoc dla pracowników, którzy stracili pracę w wyniku zmian w strukturze światowego handlu.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL), na piśmie. (DA) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ pieniądze z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji trafiają do pracowników objętych zwolnieniami grupowymi. Uważam jednak, że z funduszem wiążą się pewne problemy. Na przykład zdecydowanie najwięcej pieniędzy z funduszu trafia do najbogatszych krajów w UE. Mój głos nie powinien być również postrzegany jako poparcie dla „łatwego źródła unijnych pieniędzy”. Uważam, że Dania marnuje pieniądze, wysyłając je do UE tylko po to, aby uzyskać je z powrotem po przejściu przez biurokratyczny system.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w celu udzielenia wsparcia osobom zwolnionym z rodzinnego przedsiębiorstwa Linak A/S z siedzibą w Sønderborg w Danii. W dniu 8 września 2009 r. Dania złożyła wniosek o dofinansowanie w kwocie 1 213 508 euro (odpowiadający 65 % całkowitego wymaganego budżetu) na udzielenie wsparcia 139 pracownikom zwolnionym z przedsiębiorstwa Linak A/S. Zwolnienia te zbiegły się z inną dużą falą zwolnień w Grupie Danfoss w Sønderborg, w południowej części Danii. Uważam, że państwa członkowskie są odpowiedzialne za wspieranie powrotu zwolnionych pracowników na rynek pracy. EFG oferuje państwom członkowskim możliwość wspierania pracowników, którzy ucierpieli na skutek globalnego kryzysu finansowego i ekonomicznego oraz istotnych zmian w światowym handlu. W Rumunii, od marca 2008 roku do marca 2010 roku pracę straciło 381 296 osób, w tym 13 667 tylko w hrabstwie Galaţi. Moim zdaniem również inne państwa członkowskie, które dotychczas nie wnioskowały o uruchomienie środków z EFG, w tym Rumunia, muszą pójść za przykładem państw, które wykorzystały EFG do wspierania pracowników zwolnionych w wyniku kryzysu gospodarczego i finansowego.

 
  
  

- Sprawozdania: Barbara Matera (A7-0259/2010) i (A7-0258/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie. (FR) Wyrażam zadowolenie z powodu głosowania na posiedzeniu plenarnym w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji na rzecz obywateli hiszpańskich i duńskich. Celem utworzonego w 2006 roku funduszu jest wspieranie pracowników zwolnionych w wyniku procesu restrukturyzacji. W 2009 roku zmieniono przepisy, aby umożliwić lepsze wykorzystanie środków przydzielonych na fundusz, które nie były dotychczas wykorzystywane w całości. Zobowiązanie do udzielenia pomocy ponad 1 500 hiszpańskich i duńskich pracowników za pośrednictwem tego funduszu jest zatem bardzo dobrą nowiną. Warto podkreślić znaczenie i potrzebę takiego funduszu w czasach recesji gospodarczej, przez którą przechodzimy. Mimo że jest to zjawisko przejściowe, fundusz należy utrzymać przynajmniej tak długo, jak będzie użyteczny.

 
  
  

- Sprawozdania: Barbara Matera (A7-0259/2010), (A7-0258/2010) i (A7-0257/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE), na piśmie. – EFG jest ważnym funduszem unijnym, a jego zakres został rozszerzony, aby umożliwić wspieranie tych, którzy stracili pracę w wyniku kryzysu. Środki te należy koniecznie udostępnić tym, którzy rzeczywiście ich potrzebują, w sposób właściwy i skuteczny. Dlatego poparłem sprawozdawczynię i głosowałem za przyjęciem tych sprawozdań.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – W tym ważnym głosowaniu PE zwraca się do właściwych instytucji o podjęcie działań niezbędnych do przyspieszenia procesu uruchamiania EFG. Przypomina, że instytucje są zobowiązane do zagwarantowania sprawnego i szybkiego przebiegu procedury podejmowania decyzji w sprawie uruchomienia EFG, zapewniając jednorazowe, ograniczone w czasie, indywidualne wsparcie mające na celu pomoc pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji oraz kryzysu finansowego i gospodarczego. Podkreśla rolę, jaką może odegrać EFG w powrocie zwolnionych pracowników na rynek pracy. Podkreśla, że zgodnie z art. 6 rozporządzenia ustanawiającego EFG, należy zadbać o to, aby EFG wspierał powrót na rynek pracy zwolnionych indywidualnych pracowników. Ponownie podkreśla, że wsparcie z EFG nie zastępuje działań, za podjęcie których – na mocy prawa krajowego lub układów zbiorowych – odpowiedzialne są przedsiębiorstwa, ani środków restrukturyzacji przedsiębiorstw lub sektorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) Sprawozdania pani poseł Matery, które dziś poddajemy pod głosowanie, dotyczą wsparcia dla 82 przedsiębiorstw z sektora odzieżowego w hiszpańskim regionie Galicji oraz dwóch przedsiębiorstw z sektora mechaniki i elektroniki w duńskim regionie Syddanmark. Dzięki przyznanej pomocy finansowej wsparcie otrzymają łącznie 2 344 osoby. Środki te pomogą im wrócić na rynek pracy.

 
  
  

- Sprawozdanie: Veronique Mathieu (A7-0253/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE), na piśmie. – (FR) Głosowałem za odmową udzielenia dyrektorowi Europejskiego Kolegium Policyjnego absolutorium z wykonania budżetu Kolegium za rok budżetowy 2008, kierując się doskonałym sprawozdaniem mojej przyjaciółki i koleżanki, pani poseł Véronique Mathieu, która jest członkiem Komisji Kontroli Budżetowej. Wszystkie argumenty przedstawione w sprawozdaniu uzasadniają tę decyzję. Jestem jednak zaskoczony, że sprawozdanie roczne nie zostało przyjęte, nawet jeżeli Europejski Trybunał Obrachunkowy nie zgłosił do niego istotnych uwag. Chociaż w sprawozdaniu pani poseł Véronique Mathieu zatwierdzonym przez Komisję Kontroli Budżetowej proponuje się trzy głosowania (odmowa udzielenia absolutorium, zamknięcie ksiąg i rezolucja), jestem zdziwiony, że w rzeczywistości jedynie dwa tematy, absolutorium i rezolucja, zostały poddane pod głosowanie podczas posiedzenia plenarnego. Bardzo dziwne, gdyż w moim przekonaniu nie ma przeszkód, aby zamknąć księgi. Mamy do czynienia z kuriozum księgowym, gdzie w październiku 2010 roku księgi z 2008 roku nie zostały zamknięte, rok budżetowy 2009 zakończył się, a do końca 2010 roku zostało kilka tygodni. Czy ktoś to rozumie?!

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Zalecenie specjalnej komisji, aby odmówić udzielenia absolutorium tej europejskiej instytucji, uzyskało powszechne poparcie, co oznacza, ze reputacja „akademii policyjnej” zostanie na zawsze zszargana. Ta tragikomiczna sytuacja, w której Europejskie Kolegium Policyjne nie uzyska absolutorium w związku z pewnymi nadużyciami finansowymi, dowodzi, że korupcja nie zna granic. Innymi słowy instytucja, która została powołana dokładnie po to, aby chronić nas przed przestępcami (pośrednio, zapewniając szkolenia zawodowe dla funkcjonariuszy policji), sama znalazła się na ławie oskarżonych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, a zatem za odmową udzielenia Europejskiemu Kolegium Policyjnemu absolutorium z wykonania budżetu za rok 2008, ponieważ dochodzenie w sprawie nieprawidłowości w wykorzystywaniu funduszy nie zostało zakończone. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania również dlatego, że podzielam pogląd, że niedopuszczalne jest, aby po tylu latach organizacja finansowana przez Europę nie zarządzała swoimi finansami w sposób sprawny i przejrzysty. Nowy dyrektor Kolegium musiał przedstawić plan działania, lecz nie jest on ani wystarczający, ani dostatecznie szczegółowy. Na koniec, odmawiając Kolegium udzielenie absolutorium za 2008 rok, wyślemy wyraźny sygnał, jeżeli chodzi o potrzebę poprawy jego modus operandi, aby powstrzymać nieprawidłowe zarządzanie pieniędzmi.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami i niezdolnością Europejskiego Kolegium Europejskiego do przedstawienia Parlamentowi jego sytuacji budżetowej i finansowej popieram propozycję sprawozdawczyni, aby odmówić dyrektorowi Kolegium udzielenia absolutorium z wykonania budżetu za rok budżetowy 2008.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Europejskie Kolegium Policyjne miało trudności ze spełnianiem standardów dobrego zarządzania, jakich oczekuje się od agencji regulacyjnej. Od 2006 roku, kolejne audyty wskazywały na problemy ze stosowaniem przez Kolegium uregulowań finansowych, regulaminów pracowniczych i systemu księgowego, a także na nieprawidłowości w zarządzaniu budżetem, zasobami ludzkimi, procedurami udzielania zamówień publicznych oraz standardami mającymi zastosowanie do wydatków na organizację szkoleń. Zgodnie z rezolucją dopiero w 2014 roku, kiedy zakończy się wdrażanie planu wieloletniego, można spodziewać się poprawy funkcjonowania Kolegium. Nie zgadzam się z opinią, że Kolegium potrzebuje co najmniej dziewięciu lat (2006-2014), aby osiągnąć akceptowalny poziom dobrego zarządzania, jakiego oczekuje się od agencji regulacyjnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie. (IT) Po zapoznaniu się z doniesieniami o działaniach Europejskiego Kolegium Policyjnego i nieprawidłowego prowadzenia ksiąg, popieram propozycję pani poseł Mathieu dotyczącą odmowy udzielenia dyrektorowi Kolegium absolutorium z wykonania budżetu za rok budżetowy 2008. Zostaliśmy zasypani ogromną liczbą, niekiedy niepotrzebnych, agencji unijnych, lecz Kolegium jest ważnym organem w walce z przestępczością i utrzymywaniu bezpieczeństwa oraz porządku publicznego. Z danych statystycznych za 2007 rok wynika, że Kolegium dysponowało budżetem rocznym wynoszącym 7,5 miliona euro. W interesie wszystkich obywateli, zwłaszcza mając na uwadze trudną sytuację gospodarczą i finansową, której obecnie doświadczamy, leży możliwość polegania na skutecznych agencjach unijnych, które są w stanie wykorzystywać przyznane im środki budżetowe w sposób przejrzysty i odpowiedzialny. Funkcja kontrolna, którą pełni Parlament Europejski, ma znaczenie wtedy, gdy trzeba wyrazić sprzeciw wobec niejasnych procesów zarządzania, tak jak w omawianym przypadku. Dlatego głosuję za przyjęciem wniosku sprawozdawczyni.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Europejskie Kolegium Policyjne, które stało się agencją w 2006 roku, od czasu jego utworzenia doświadczało poważnych problemów z przestrzeganiem minimalnych norm dobrej administracji, którym podlegają wszystkie unijne agencje. Chociaż głosowałem za przyjęciem sprawozdania i decyzją o odmowie udzielenia absolutorium z wykonania budżetu za 2008 rok, po raz pierwszy absolutorium zostało wykorzystane przeciwko konkretnej organizacji. Niemniej jednak zastanawiam się nad znaczeniem absolutorium i jego użytecznością jako narzędzia dwa lata po wydarzeniu i w sytuacji, gdy – tak jak w niniejszym przypadku – zmieniły się i kierownictwo, i pracownicy. Ważne jest zatem, abyśmy sprawdzili, czy bardzo małe agencje mogą być skuteczne i spełniać wymogi administracyjne rozporządzeń finansowych przy bardzo małej liczbie pracowników.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) W zeszłym tygodniu Komisja Handlu Międzynarodowego jednogłośnie opowiedziała się za odłożeniem udzielenia absolutorium z wykonania budżetu Europejskiego Kolegium Policyjnego za 2008 rok i przeciwko zamknięciu jego ksiąg. Ze względu na poważne niedociągnięcia w zakresie przestrzegania regulaminów finansowych i pracowniczych, również Parlament Europejski, zagłosował zdecydowaną większością za odmową udzielenia Kolegium absolutorium, a zatem za odmową zamknięcia budżetu za 2008 rok. Miło jest widzieć, że Parlament wypełnił swoje zadanie w ramach procedury udzielania absolutorium i dał jasny znak sprzeciwu wobec lekkomyślnej niegospodarności. Chciałabym pogratulować sprawozdania pani poseł Mathieu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Wszystkie instytucje europejskie, które są zależne od budżetu Unii Europejskiej, muszą podlegać rygorystycznej kontroli Trybunału Obrachunkowego oraz wszystkich podmiotów pełniących funkcje kontrolne. W czasie kontroli należy sprawdzać, czy środki wspólnotowe są należycie wykorzystywane, czy instytucje wypełniają przypisane im cele oraz czy zasoby nie są marnotrawione.

Generalnie, opierając się na ocenach ze znanych inspekcji, możemy stwierdzić z nielicznymi wyjątkami, że tego rodzaju instytucje prawidłowo wykorzystują dostępne środki i wypełniają wyznaczone cele. Niemniej jednak, w ocenie sprawozdawczyni nie dotyczy to Europejskiego Kolegium Policyjnego ze względu na różne nieprawidłowości i braki ujawnione w wyniku kontroli. To uzasadnia mój głos.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Poprzez to głosowanie PE odmawia udzielenia dyrektorowi Europejskiego Kolegium Policyjnego absolutorium z wykonania budżetu na rok budżetowy 2008.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie. (LT) Panie i panowie! Sprawozdawca słusznie wyraża obawy z powodu braku przejrzystości procedur udzielania zamówień Europejskiego Kolegium Policji. Miejmy nadzieję, że dochodzenie prowadzone przez Europejski Urząd ds. Nadużyć Finansowych będzie gruntowne i dokładne oraz pomoże lepiej wyjaśnić sprawę. Jednak kwestia ta wiąże się z o wiele poważniejszym problemem – częstym brakiem spójności i profesjonalizmu sił policji i bezpieczeństwa w całej Europie. Organizacje Amnesty International i Human Rights Watch doniosły o szczególnie dużej liczbie przypadków w całej Europie, w których policja nadużyła uprawnień i stosowała nielegalne metody dochodzeń. W większości przypadków instytucjom nie udało się przeprowadzić dochodzeń i ukarać osób łamiących przepisy zgodnie z normami międzynarodowymi, a to zwiększa poczucie bezkarności. Często ofiary stają się łatwym celem ze względu na swój status mniejszości wynikający albo z ich przynależności etnicznej, albo poglądów politycznych. Sprawne organy policji potrzebują silnego i uczciwego państwa prawa oraz niezależnego wymiaru sprawiedliwości. Europejskie Kolegium Polityczne ma szczytne cele: promowanie europejskich norm policyjnych, współpraca transgraniczna w walce z przestępczością oraz utrzymanie praworządności i egzekwowanie przepisów. Najważniejszą sprawą jest osiągnięcie tych celów bez względu na okoliczności.

 
  
  

- Sprawozdanie: Tanja Fajon (A7-0256/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Przedmiotowe rozporządzenie Parlamentu jest szczególnie ważne w kontekście zniesienia obowiązku wizowego dla Bośni i Hercegowiny oraz Albanii. Ruch bezwizowy gwarantuje jedno z praw podstawowych w Europie – swobodę poruszania się po wszystkich państwach członkowskich. Trzeba dołożyć starań, by jak najszybciej zapewnić obywatelom Bośni i Hercegowiny oraz Albanii ruch bezwizowy. Bośnia i Hercegowina oraz Albania poczyniły w ostatnich miesiącach znaczne postępy; podjęto też ważne rozmowy z tymi krajami. Kiedy zagwarantuje im się ruch bezwizowy, młodzi ludzie będą mogli podróżować, uczyć się i studiować za granicą. Co więcej, zmniejszy się ryzyko pogłębienia destabilizacji politycznej i etnicznej, zacieśni się polityczna i gospodarcza współpraca w tym regionie, a także wzrośnie poparcie dla UE i dla perspektywy integracji europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Mija właśnie dwadzieścia jeden lat od upadku muru berlińskiego, a Europa wciąż pozostaje podzielona i obywatele wciąż muszą mieć wizy, by swobodnie podróżować po UE. Ja pochodzę z kraju, który przez niemal pół wieku żył w najsurowszym reżimie komunistycznym, a ludzie nie mieli możliwości swobodnego podróżowania. Rumunia potrzebowała potem piętnastu lat, by przekonać Europę, że jej obywatele nie są obywatelami drugiej kategorii i że powinni mieć zagwarantowane podstawowe prawo człowieka. UE nie popierała nigdy sztucznych podziałów, lecz zbliżyła wszystkich Europejczyków poprzez zniesienie granic. Parlament Europejski stale propaguje ideę zniesienia obowiązku wizowego, ponieważ rozumie psychologiczne znaczenie obecnej sytuacji dla tych, którzy wciąż muszą kupować wizy, by odwiedzić rodzinę w innym kraju UE, by pojechać na studia albo po prostu podróżować. Po 21 latach od powtórnego zjednoczenia Europy czas najwyższy położyć kres systemowi wizowemu dla mieszkańców Europy, którzy chcą podróżować po UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego wniosku legislacyjnego podkreślającego potrzebę umożliwienia obywatelom Albanii oraz Bośni i Hercegowiny swobodnego poruszania się po Unii Europejskiej poprzez system zwolnienia z obowiązku wizowego, który ma wejść w życie w tym roku. Proces ten jest kontynuacją niedawnych działań dotyczących Serbii, Czarnogóry i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Moim zdaniem obecne głosowanie jest ważnym krokiem w kierunku integracji europejskiej oraz politycznej i gospodarczej współpracy w tym regionie. Trzeba jednak nadal dokładać starań na rzecz liberalizacji systemu wizowego dla Kosowa, które jest jedynym obszarem na Bałkanach Zachodnich, gdzie nie planuje się jeszcze rozpoczęcia negocjacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż wierzę w niezaprzeczalne prawo do swobodnego przemieszczania się wszystkich obywateli bez względu na narodowość. Przedmiotowe sprawozdanie jest kolejnym krokiem w kierunku zniesienia obowiązku wizowego dla obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny. Nie możemy jednak zapominać o tym, że aby osiągnąć liberalizację wymogów wizowych, państwa muszą zacząć stosować paszporty biometryczne, którym się sprzeciwiam, gdyż moim zdaniem naruszają one zasadę ochrony danych osobowych obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem wniosku dotyczącego przedmiotowego rozporządzenia, gdyż pomoże on spełnić niektóre wcześniejsze zobowiązania UE w zakresie swobodnego przemieszczania się osób po całym kontynencie. Pozwoli to obywatelom z niektórych krajów Bałkanów Zachodnich odczuć, że oni także uczestniczą w procesie ponownego jednoczenia kontynentu europejskiego. Uważam, że nie posuniemy się naprzód w kształtowaniu tożsamości europejskiej i obywatelstwa europejskiego, jeśli nie usuniemy barier w swobodnym przemieszczaniu się pomiędzy państwami członkowskimi UE a ich sąsiadami. Cieszy mnie otwartość okazana w kontekście rozszerzenia tej możliwości na Albanię oraz Bośnię i Hercegowinę. Nadanie obywatelom tych krajów tych samych praw, co obywatelom Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, Czarnogóry i Serbii, jeśli chodzi o korzystanie z prawa do swobodnego przemieszczania się w UE, pomoże też zaleczyć pewne rany z niedawnej przeszłości. To właśnie uzasadnienie mojego głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  George Sabin Cutaş (S&D), na piśmie. (RO) Mimo postępów poczynionych w ostatnich latach, Bałkany, uznawane za beczkę prochu Europy, przy swym braku stabilności politycznej oraz w sytuacji kryzysu gospodarczego i społecznego pozostają zasadniczo potencjalnym źródłem napięć etnicznych. Niedawnym tego przykładem jest Bośnia i Hercegowina. Mimo podejmowanych wysiłków, utrzymuje się tam atmosfera konfrontacji między społecznościami, które są wciąż podzielone za sprawą wojennych ran.

Uważam, że zburzenie murów, które wciąż dzielą nasz kontynent przyspieszy proces reform i pojednania w tej części Europy. Ponieważ od czasu zwolnienia z obowiązku wizowego Serbii, Czarnogóry i Macedonii w grudniu ubiegłego roku, Bośnia i Hercegowina oraz Albania poczyniły znaczne postępy, o czym mowa w przedmiotowym sprawozdaniu, nie ma już powodu, by podtrzymywać ich izolację. Kwestią, która pozostaje jednak nierozwiązana, jest problem Kosowa, które przez wiele krajów, w tym także państw członkowskich UE, nie jest nawet uznawane za niezależne państwo. Musimy się na tym skoncentrować w najbliższej przyszłości, gdyż w Kosowie może nastąpić niebezpieczny precedens wszczęcia działań secesjonistycznych na tle etnicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Z wielką przyjemnością głosuję za przyjęciem dokumentu będącego wyrazem uznania i weryfikacji przez Unię Europejską warunków liberalizacji systemu wizowego dla nowych państw na naszym kontynencie, to jest dla Bośni i Hercegowiny oraz Albanii. Żałuję jednak, że Unia Europejska nie wystosowuje takiego samego zaproszenia do innych krajów, to jest do Ukrainy i Chorwacji, oraz że kraje, które powstały, zyskały suwerenność i niepodległość po upadku ZSRR, nie są uważane za godne tego samego uznania jedynie z takiego powodu, że są byłymi republikami radzieckimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Fajon, ponieważ wyniki misji oceniających i sprawozdań pokazują, że Albania oraz Bośnia i Hercegowina poczyniły postępy i spełniają postawione im wymogi, co pozwala na włączenie tych państw do listy państw trzecich, których obywatele zwolnieni są z obowiązku posiadania wizy przy wjeździe do strefy Schengen.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Ci, którzy pamiętają napięcia i konflikty, które nękały Bałkany Zachodnie, nie mogą nie zauważyć znacznych postępów w kierunku pacyfikacji i stabilizacji tego regionu. Unia powinna naturalnie chcieć uczestniczyć w obalaniu barier, które oddzielają ten region od większości państw bałkańskich i dać ich obywatelom dostęp do UE bez obowiązku wizowego. Z założenia jestem za zniesieniem barier w przemieszczaniu się ludzi, dlatego popieram zniesienie barier, o których dyskutujemy. Jednocześnie uważam, że ułatwieniu obywatelom państw bałkańskich poruszania się po terytorium Europy powinna towarzyszyć lepsza współpraca transgraniczna i bardziej skuteczna wymiana informacji z tymi państwami, służąca zwalczaniu działalności przestępczej pochodzących stamtąd gangów.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Gorąco popieram cel, jakim jest zniesienie wiz dla wszystkich krajów Bałkanów Zachodnich. Zniesienie wiz dla Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, Czarnogóry i Serbii w grudniu 2009 roku było ważnym krokiem w kierunku ich integracji z Europą. System zwolnień wizowych ma dla ludzi wielkie znaczenie, gdyż zacieśnia relacje między narodami i pozwala na umocnienie zasady swobody przemieszczania się jako jednego z praw podstawowych w Europie.

Zapewnienie, że Unia Europejska wprowadzi ruch bezwizowy dla obu krajów, a zwłaszcza Bośni i Hercegowiny, w bardzo niedalekiej przyszłości (wczesną jesienią 2010 roku) zmniejszy ryzyko jeszcze większego braku stabilności etnicznej i politycznej, zacieśni współpracę polityczną i gospodarczą w regionie oraz zwiększy poparcie społeczne dla UE i perspektywy integracji europejskiej, poszerzy horyzonty ludzi i powstrzyma siły antyeuropejskie i ekstremistyczne. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie zwolnień wizowych, aby Bośnia i Hercegowina oraz Albania mogły z nich jak najszybciej skorzystać.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Jesteśmy za jak najszybszym zniesieniem obowiązku wizowego dla obywateli Bośni i Hercegowiny oraz Albanii. Krajom tym odmówiono tej możliwości w roku 2009, kiedy zaczęto znosić obowiązek wizowy dla wszystkich państw Bałkanów Zachodnich.

Decyzja ta jest „nagrodą” za to, że państwa te są w stanie „przeprowadzić konieczne reformy”. Otwieramy zatem „drzwi” przed krajami, które „starają się jak mogą, aby nas zadowolić”. Powstaje jednak pytanie: Jaką cenę płacą za to obywatele tych krajów? Ci, którzy dziś twierdzą, że nagradzają kraje bałkańskie, to ci sami, którzy wczoraj robili wszystko, by zniszczyć Jugosławię i osiągnięcia jej obywateli. Główne organy UE i NATO mają na sumieniu zbrodnie popełnione tam w ramach operacji, która spowodowała nienawiść i wojnę między narodami, które dawno temu zdecydowały się połączyć swe dążenia, by budować swój kraj. Dlatego nie popieramy rozdrobnienia tego, co pozostało z Jugosławii, a co propagują ci, którzy chcą położyć rękę na tamtejszych zasobach, wykorzystać ludność i położenie geostrategiczne tego regionu, co od dawna jest marzeniem wielkiego kapitału w UE. Już ogłasza się, że kolejnym obszarem, który zostanie włączony w ten system, będzie Kosowo – protektorat UE i NATO w tym regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie. (IT) Ja i mój ruch odrzucamy całkowicie wniosek pani Fajon w sprawie zwolnienia obywateli Bośni i Hercegowiny oraz Albanii z obowiązku wizowego przy przekraczaniu granic zewnętrznych Unii Europejskiej. Uważam taki środek za nieodpowiedzialny i zagrażający bezpieczeństwu obywateli UE, gdyż jest on wyrazem niedostatecznej świadomości problemów politycznych i trudności panujących w tych krajach, a jednocześnie zbyt optymistycznej oceny ich nikłych i niezadowalających postępów w ostatnich latach. W Albanii nie wprowadzono jeszcze systemu prawnego służącego zwalczaniu przestępczości zorganizowanej i ogromnej korupcji. W Bośni i Hercegowinie, gdzie współpraca policji z sądownictwem jest bardzo słaba, system sądownictwa karnego boryka się z podobnymi problemami. Polityka wizowa pozwala w pewnym stopniu monitorować ruch i decydować o tym, kto uzyska zgodę na wjazd z państw trzecich. Bez kontroli, jaką zapewnia system wizowy, ryzykujemy zaistnienie sytuacji zagrażających bezpieczeństwu naszych obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. (FR) Obecne głosowanie jest wyraźnym sygnałem, jaki Parlament Europejski wysyła do Albanii oraz Bośni i Hercegowiny, sygnałem perspektywy przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej. Zniesienie wiz dla obywateli tych dwóch państw bez wątpienia zwiększy mobilność młodych studentów i zacieśni współpracę gospodarczą i polityczną z Bałkanami, gdzie niektóre kraje, takie jak: Serbia, Czarnogóra i Była Jugosłowiańska Republika Macedonii, już korzystają z tego systemu. Nie oszukujmy się jednak. Głosowanie Parlamentu nie oznacza bynajmniej poparcia dla obecnego rządu Albanii, wobec którego podtrzymujemy wymogi, jakie określiliśmy w lipcu. Środek ten ma przede wszystkim stworzyć więź między narodami. Szkoda natomiast, że w tym procesie zachodzącym między Unią Europejską a krajami bałkańskimi nie uczestniczy Kosowo, ze względu na brak zgody państw członkowskich co do uznania jego niepodległości. Musimy podjąć działania w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Parlament Europejski wysłał dziś ważny sygnał poparcia dla polityki dotyczącej znoszenia wymogu wizowego dla państw Bałkanów Zachodnich, kontynuując kurs przyjęty w ubiegłym roku, kiedy to zniesiony został obowiązek wizowy dla obywateli Serbii Czarnogóry i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Decyzja ta była wyrazem ważnego postępu w kierunku integracji europejskiej tych państw, które pokazały, że są w stanie rozpocząć poważne procesy reform. Głosując dziś za przyjęciem sprawozdania pani poseł Fajon, przyjęliśmy wniosek Komisji w sprawie zniesienia obowiązku wizowego dla Albanii oraz Bośni i Hercegowiny. Sądzę, że inne podejście wiązałoby się z ryzykiem zaostrzenia podziałów etnicznych i politycznych w tym regionie. Jedynym regionem, który nie został ujęty w procesie liberalizacji reżimu wizowego jest Kosowo. Wyjątek ten wynika zasadniczo z problemów dotyczących uznania niepodległości tego kraju, które – mam nadzieję – wkrótce zostaną rozwiązane. Kończąc, chcę podkreślić, że zniesienie wiz, będące celem przedmiotowego sprawozdania, to ważny aspekt życia tamtejszej ludności, pozwalający na korzystanie z prawa swobody przemieszczania się.

 
  
MPphoto
 
 

  Marine Le Pen (NI), na piśmie. (FR) Według sprawozdania Europolu, Eurojustu i FRONTEX-u co roku przybywa do Unii Europejskiej 900 tysięcy nielegalnych imigrantów. We wspomnianym dokumencie stwierdza się, że wielu imigrantów przybywających z Bałkanów prowadzi działalność przestępczą, handlując narkotykami, bronią i ludźmi.

Choć niektóre z tych państw są bardzo niestabilne z powodów geopolitycznych, religijnych a nawet etnicznych, sprawozdanie sporządzone przez socjalistkę, panią poseł Fajon, zaleca zniesienie systemu wizowego dla wszystkich krajów Bałkanów Zachodnich. Abstrahując od tego, że przywilej ten przeczy układowi z Schengen, jak i samej zasadzie funkcjonowania Unii Europejskiej oraz mechanizmom przystępowania do niej, moim zdaniem wykluczone jest aprobowanie swobodnego przemieszczania się osób z krajów takich jak Bośnia i Hercegowina lub Albania.

Odwoływanie się do tego „podstawowego prawa” jest zwykłą utopią. Unia Europejska już ma do czynienia z ogromną i niekontrolowaną imigracją, która niszczy jej tożsamość, jak również gospodarkę i społeczeństwa krajów, które ją tworzą. Powinniśmy więc raczej tworzyć lobby propagujące podstawowe prawo narodów do zachowania kontroli granic i podejmowania suwerennych decyzji o tym, kto może mieć wstęp do ich kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Na sprawozdanie pani Fajon w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia wymieniającego państwa trzecie, których obywatele muszą posiadać wizy podczas przekraczania granic zewnętrznych państw członkowskich, oraz te, których obywatele są zwolnieni z tego wymogu, należy spojrzeć przychylnie, gdyż stanowi ono właściwą konsekwencję porozumień dotyczących liberalizacji reżimu wizowego, jakie UE zawarła z Albanią, Bośnią i Hercegowiną, Macedonią, Czarnogórą i Serbią w roku 2007. Zważywszy na potrzebę kontynuowania systematycznych kontroli nawet po liberalizacji, należy podkreślić, że środek ten bez wątpienia odegra istotną rolę w budowaniu stabilności. Co więcej, zgadzam się ze sprawozdawczynią, że bezpośredni wpływ tego zjawiska na jakość życia ludzi w tych regionach pomoże zachęcić instytucje państwowe i rządowe oraz polityków do większych wysiłków na rzecz wdrażania reform niezbędnych do akcesji do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Jeżeli mamy rozważyć rozszerzenie systemu zwolnień z obowiązku wizowego o obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny, powinniśmy omówić teorię, zgodnie z którą Albania poczyniła postępy w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej. Tak zaś nie jest. Uzasadnienie przedstawione przez sprawozdawczynię, jak i opinia Komisji Spraw Zagranicznych, w których znajdziemy poparcie dla liberalizacji reżimu wizowego dla Kosowa, to niedopuszczalna prowokacja. Dlatego głosuję przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) UE zawsze dbała o to, by obywatele mieszkający w obrębie jej granic geograficznych mogli się swobodnie poruszać po wszystkich państwach członkowskich. Możliwość tę rozszerzano stopniowo na państwa niebędące państwami członkowskimi i teraz obywatele różnych państw niebędących członkami UE mogą podróżować po UE bez wiz.

Celem przedmiotowego rozporządzenia jest zwolnienie obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny z obowiązku wizowego podobnie jak wcześniejsze zwolnienie z tego wymogu obywateli innych krajów Bałkanów Zachodnich, tj. Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, Czarnogóry i Serbii. Postępy poczynione przez te dwa kraje w ostatnich miesiącach skłoniły UE do zniesienia wiz dla ich obywateli, co pomoże zmniejszyć ryzyko jeszcze większego braku stabilności politycznej i etnicznej, zacieśni współpracę polityczną i gospodarczą w regionie oraz zwiększy poparcie społeczne dla UE i perspektywy integracji europejskiej, poszerzy horyzonty ludzi i powstrzyma siły antyeuropejskie i ekstremistyczne. Dlatego głosowałem za przyjęciem przedmiotowego rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie. (FR) Popieram wniosek Komisji dotyczący zniesienia wymogu wizowego dla obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny. Reżim wizowy nie powinien w żadnym razie odseparowywać obywateli Bałkanów Zachodnich ani zniechęcać ich do Unii Europejskiej – ich najbliższego sąsiada. Decyzja o liberalizacji reżimu wizowego wynika z postępów dokonanych przez te dwa kraje, szczególnie w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej. Decyzja ta znajdzie ważny oddźwięk psychologiczny wśród obywateli, np. studentów, którzy dotąd musieli ustawiać się w kolejkach do konsulatów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D) , na piśmie. (LV) Głosowałem za przyjęciem ostatecznej wersji sprawozdania pani poseł Fajon. W związku z tym chcę wyjaśnić, że jestem przeciwny zniesieniu obowiązku wizowego dla obywateli Kosowa, gdyż uważam, że tę kwestię trzeba uzgodnić ze stroną serbską. W pełni zgadzam się ze stanowiskiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, która nie uznała niepodległości Kosowa. Uważam też, że do czasu uznania niepodległości Kosowa przez Serbię nie mamy prawa podejmować żadnych kroków w kierunku nawet pośredniego uznania niepodległości tego regionu. Jak wiadomo, wiele państw członkowskich UE nie uznaje niepodległości Kosowa. Jestem przekonany, że musimy przyjąć bardziej przemyślane podejście do tej kwestii.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. – (DE) Liberalizacja reżimu wizowego w roku 2009 pokazała pod każdym względem, że wielu mieszkańców Bałkanów utożsamia ruch bezwizowy z nieograniczoną swobodą. Wielu ludzi skorzystało ze zliberalizowanego systemu wizowego, by wjechać na teren Unii Europejskiej. Nikt nie wie jednak, ilu z nich wróciło do swych krajów po upływie okresu pozwolenia na pobyt. Nie wydaje się, by dla tych ludzi było jasne, że liberalizacja reżimu wizowego nie ma nic wspólnego z pracą ani z prawem pobytu. Wyliczenia dotyczące powstrzymywania napływu nielegalnych imigrantów na terytorium UE na podstawie umowy o readmisji nie sprawdzają się, kiedy mają miejsce nadużycia związane z liberalizacja reżimu wizowego. Tę koncepcję należy obalić. Szczególnie Kosowo stanowi dla nas poważny problem w tym zakresie. UE nigdy nie była w stanie zadecydować, co jest dla niej bardziej istotne, co jest słuszne i właściwe – integralność terytorialna czy prawo narodów do samostanowienia – a ponieważ zbyt długo ignorowaliśmy problem państw wielonarodowych, teraz mamy do czynienia z podzielonym państwem bałkańskim. Zastosowanie umowy o ułatwieniach wizowych w celu pośredniego zmuszenia do uznania niepodległości Kosowa, podczas gdy jego niepodległości nie uznały niektóre państwa członkowskie, przeczy zasadzie pomocniczości i narusza prawa narodowe, czemu należy się zdecydowanie przeciwstawić. W kontekście powyższych przemyśleń głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania pani Fajon.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie. – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż jako obywatel Rumunii dobrze wiem, jak ważna jest swoboda przemieszczania się. Jest to najważniejsza ze swobód gwarantowanych przez Unię Europejską i najważniejsze prawo obywatela Europy. Rozszerzenie tej zasady na Albanię oraz Bośnię i Hercegowinę jest ważnym krokiem w kierunku integracji europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie. (PL) W pełni popieram wniosek przygotowany przez Parlament Europejski i Radę dotyczący zniesienia wymogu posiadania wiz krótkoterminowych podczas przekraczania granic zewnętrznych przez obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny. Wymienione państwa poczyniły duży postęp w dostosowywaniu się do wymogów Unii Europejskiej. Zgodnie z propozycją Komisji, po zniesieniu obowiązku wizowego będzie ona w odpowiedni sposób monitorować w tych dwóch państwach oraz we wszystkich krajach Bałkanów Zachodnich, które już przeszły z „wykazu negatywnego” do „wykazu pozytywnego” proces skutecznej i trwałej realizacji środków przewidzianych przez te państwa w ramach liberalizacji przepisów wizowych. Komisja podkreśla także, iż podstawowym warunkiem zakończenia procesu liberalizacji przepisów wizowych w wspomnianych krajach jest wprowadzenie paszportów biometrycznych, które będą gwarantować bezpieczeństwo i zapobiegać nielegalnej migracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem przeciwko pomyślnemu zakończeniu procesu liberalizacji reżimu wizowego dla Albanii oraz Bośni i Hercegowiny. Popieram zdecydowanie krytyczne stanowisko Francji przedstawione na posiedzeniu Komitetu Stałych Przedstawicieli w dniu 29 września: z powodu zbyt krótkiego okresu pomiędzy wnioskiem Komisji a oceną skierowano omawianą kwestię do Parlamentu z prośbą o więcej czasu na ocenę punktów odniesienia. Nadal pozostaje zbyt wiele nierozstrzygniętych kwestii, by znieść obowiązek wizowy dla obywateli Albanii i Bośni wjeżdżających do UE. Kwestie te dotyczą szczególnie zwalczania korupcji i przestępczości zorganizowanej, braku paszportów biometrycznych, imigracji i kontroli granicznych. Jeśli chodzi o kontrole graniczne, pragnę przypomnieć, że w marcu z Belgii repatriowano kilkuset Serbów i Macedończyków pochodzenia albańskiego, którzy szukali w UE azylu po grudniowym zniesieniu ograniczeń wizowych dla Serbii, Macedonii i Czarnogóry.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Dzisiejsze głosowanie otwiera spóźniony, lecz bardzo pożądany proces włączania Bośni i Albanii do systemu ruchu bezwizowego w UE. Z pewnością będzie to zachętą dla obywateli tych państw, gdyż uzyskają oni te same prawa i przywileje, co ich sąsiedzi. Rada powinna teraz niezwłocznie zatwierdzić ich włączenie. Niepokoi nas jednak niechęć niektórych państw członkowskich, a zwłaszcza Francji, do podjęcia takich działań. Bośnia i Albania spełniają kryteria UE dotyczące zwolnienia z obowiązku wizowego w wyższym stopniu niż Serbia i Macedonia w czasie zwolnienia ich z obowiązku wizowego w ubiegłym roku. Jeżeli Rada nie przyjmie stanowiska Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, będzie to niewłaściwym sygnałem dla obywateli Bośni i Albanii.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Jesteśmy przeciwni przyjęciu przedmiotowego sprawozdania, gdyż twierdzenie, że obywatele Albanii oraz Bośni i Hercegowiny powinni być zwolnieni z obowiązku wizowego przy przekraczaniu granic zewnętrznych państw członkowskich jest ryzykowne. Dotyczy to szczególnie Albanii, gdzie pleni się przestępczość zorganizowana, która może rozprzestrzenić się na resztę UE. Mimo to pan Frattini opowiedział się za liberalizacją reżimu wizowego, która to decyzja jest niezgodna z decyzją już podjętą przez Francję, Holandię i Danię.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Do listy objętej przedmiotowym rozporządzeniem dodano ostatnio kraje, które dawniej tworzyły Jugosławię, tj. Macedonię, Czarnogórę i Serbię, co oznacza zwolnienie ich obywateli z obowiązku wizowego przy wjeździe na terytorium Unii Europejskiej. Albania oraz Bośnia i Hercegowina także poczyniły stosowne postępy, zatem kiedy tylko spełnią kryteria dotyczące zwolnienia, będą mogły je uzyskać i zostać skreślone z listy krajów, które obowiązek wizowy wciąż obejmuje. Trzeba dać przyszłym obywatelom Unii Europejskiej podstawowe prawo podróżowania po UE. Aby nadać liberalizacji wymiar praktyczny, trzeba silniej zwalczać przestępczość zorganizowaną w obu tych krajach i rozwijać strategię wspierania integracji repatriantów w przypadku Albanii oraz harmonizację prawa karnego zgodnie z federalnym kodeksem karnym w przypadku Bośni i Hercegowiny. Możliwość podróżowania bez wiz w najbliższej przyszłości przyczyni się do poprawy współpracy politycznej i gospodarczej oraz do zmniejszenia ryzyka napięć w tym regionie. Co więcej, poparcie UE z pewnością poszerzy horyzonty ludzi. Dlatego głosuję za przyjęciem przedmiotowego dokumentu.

 
  
  

- Projekt rezolucji: Niepowodzenia ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga (RC-B70524/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Damien Abad (PPE), na piśmie. – (FR) W związku z tym, że w Demokratycznej Republice Konga nie nastąpiła poprawa sytuacji pod względem praw człowieka – która wręcz się pogarsza – i że w kraju tym na co dzień dochodzi do systematycznych naruszeń praw człowieka, szczególnie w związku ze sprzecznymi z prawem egzekucjami, porwaniami, napaściami seksualnymi i aktami tortur, nie pozostaje mi nic innego, jak zagłosować za rezolucją przedstawioną przez Parlament Europejski. Zyski, gospodarka, przemysł wydobywczy i zasoby w Demokratycznej Republice Konga od lat znajdują się pod kontrolą grup zbrojnych i od lat trwają tam konflikty, mimo obecności Misji Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dlatego jest niezbędne, byśmy zażądali od rządu Demokratycznej Republiki Konga przywrócenia stabilności w kraju, a tym samym rozpoczęcia procesu pokojowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie. (FR) Dziś w trakcie sesji plenarnej przyjęliśmy znaczną większością głosów rezolucję, w której wyrażamy ubolewanie w związku z niepowodzeniami w zakresie ochrony praw człowieka w Demokratycznej Republice Konga. Potępiliśmy tym samym przemoc, a w szczególności masowe gwałty, do których doszło w tym kraju latem. Musimy pilnie nasilić walkę z bezkarnością, a nade wszystko skończyć z naruszeniami praw człowieka, niezależnie od ich formy. Trzeba przeprowadzić niezależne dochodzenia, by postawić winnych przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Ubolewamy również nad tym, że oenzetowskie siły pokojowe obecne na miejscu nie były w stanie powstrzymać przemocy. Obecność ta jest jednak konieczna i musimy pomóc misji ONZ wykonywać jej mandat w Demokratycznej Republice Konga.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Demokratyczna Republika Konga musi niezwłocznie podjąć działania, by wywiązać się ze swoich zobowiązań w zakresie ochrony praw człowieka. Dziś większość zbrojnych bojówek wykorzystuje gwałty i przemoc jako sposób na realizowanie celów wojskowych i gospodarczych. W wyniku tych aktów przemocy kobiety często tracą swoje miejsce w społeczeństwie, swoją zdolność do opiekowania się dziećmi, a nawet do zatroszczenia się o własne życie. Ludność cywilna nadal ogromnie cierpi i żyje w nędzy. Demokratyczna Republika Konga musi podjąć wszelkie możliwe działania, by zapobiegać dalszym atakom wymierzonym w cywilów i zapewnić wzmocnienie odpowiedzialności za naruszenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego. Jednocześnie ważne jest wspieranie pokoju i stabilności w regionie poprzez stosowanie istniejących regionalnych instrumentów i dołożenie większych starań na rzecz rozwijania gospodarki w regionie. Ważne jest, by plan działań przyjęty przez Radę na rzecz równouprawnienia w ramach współpracy rozwojowej zapewniał uwzględnienie wymiaru równości we wszystkich obszarach polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) W Demokratycznej (?) Republice Konga ma miejsce tragedia humanitarna. Rozgrywa się ona tam, gdzie nie sięga nasz wzrok, ale fakt ten wcale nie stanowi pocieszenia. Mam nadzieję, że inicjatywa Parlamentu Europejskiego, by wydać oświadczenie zdecydowanie potępiające wszystkie toczące ze sobą wojnę strony konfliktu w Demokratycznej Republice Konga i by szeroko upowszechnić to oświadczenie, w tym przekazać je sekretarzowi generalnemu ONZ, doprowadzi do poprawy sytuacji ludności cywilnej, która jest prawdziwą ofiarą tej bezsensownej wojny. Informacje o sytuacji w Demokratycznej Republice Konga są szczególnie niepokojące, bowiem do aktów wyjątkowej przemocy dochodzi w pobliżu obozu oenzetowskich sił pokojowych. 1244 kobiet zgwałconych w ciągu zaledwie trzech miesięcy tego roku przez przedstawicieli wszystkich sił zaangażowanych w ten konflikt to z pewnością nie tylko statystyka. Każda z tych kobiet przeżywa własną tragedię. Jeszcze bardziej niepokoi to, że sytuacja ta może się w każdej chwili powtórzyć, a kobiety pozostaną bez jakiejkolwiek ochrony. Sytuacja w Demokratycznej Republice Konga jest kolejnym argumentem przemawiającym za oficjalnym uznaniem każdej formy przemocy ze względu na płeć za zbrodnię przeciwko ludzkości i zbrodnię wojenną.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Mimo wysiłków, którym przewodzi misja ONZ w Demokratycznej Republice Konga i niezwykle trudnej pracy, jaką wykonują organizacje humanitarne, przypadki pogwałcenia praw człowieka mają nadal miejsce. Sytuacja jest niezwykle niepokojąca; dochodzi do masowych gwałtów na cywilach ze strony zbrojnych bojówek, do niedopuszczalnych cierpień, nędzy, uchodźstwa i upokorzeń w obozach uchodźców, a także do przymusowego rekrutowania cywilów i dzieci.

Kongijskiej armii nadal brakuje zasobów ludzkich, technicznych i finansowych do prowadzenia jej misji. W rezolucji podkreślono priorytety, jakimi są szkolenia i odpowiednie pensje potrzebne do zreformowania kongijskiej armii i poprawy jej stanu. Ponadto uwypuklono w niej potrzebę zdwojenia wysiłków na rzecz ukrócenia działalności ugrupowań zbrojnych, a także pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za pogwałcenia praw człowieka. W równym stopniu podkreślono w niej potrzebę rozwijania ścisłej współpracy między rządem Demokratycznej Republiki Konga a społecznością międzynarodową, z uwzględnieniem udziału kobiet w rozwiązaniu konfliktu. Należy niezwłocznie wznowić dialog dla dobra procesu pokojowego, dlatego też głosowałam za przyjęciem tej rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. (PT) Niezwykle ważne jest powstrzymanie eskalacji przemocy wobec miejscowej ludności i aktów masowego zniszczenia, takich jak palenie domów, szkół, kościołów a nawet całych wsi, co miało miejsce w Demokratycznej Republice Konga. Gwałty i inne formy przemocy seksualnej wobec kobiet i dzieci (około 14 gwałtów dziennie według danych wysokiego komisarza ds. uchodźców ONZ) były wykorzystywane jako broń w wojnie. Nie wolno nam pozwolić, by narastało powszechne poczucie bezkarności za przestępstwa faktycznie stanowiące bardzo poważne naruszenia praw podstawowych. Sprawców trzeba postawić przed sądem i skazać za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Powtarzam apel skierowany do ONZ i kongijskiego rządu o wszczęcie dochodzeń. Mam również nadzieję, że Rada Bezpieczeństwa ONZ pilnie przyjmie środki na rzecz efektywnego zapobiegania dalszym atakom wymierzonym w ludność cywilną i zapewnienia ofiarom potrzebnej im pomocy. Cieszy mnie przyjęcie w Stanach Zjednoczonych ustawy w sprawie „krwawych minerałów” i mam nadzieję, że UE będzie w stanie rozpocząć prace nad podobnym prawodawstwem.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Z troską i zaniepokojeniem śledzę rozwój sytuacji w Demokratycznej Republice Konga, zbrodnie na ludności cywilnej, szczególnie na kobietach, a także stosowanie gwałtów jako broni w starciach między grupami zbrojnymi toczącymi wojnę domową. Uczestniczyłam w przygotowaniu przedmiotowej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie niepowodzeń ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga, stanowiącym reakcję na konieczność znalezienia sposobu, by zmusić osoby odpowiedzialne za te działania do poszanowania praw i wolności obywatelskich, a także godności ludzkiej oraz zobowiązań międzynarodowych, które przyjął na siebie ten kraj.

Z zadowoleniem przyjmuję inicjatywę podjętą przez Stany Zjednoczone, gdzie niedawno przyjęto ustawę o „krwawych minerałach”, a także zrozumiałą prośbę autorów rezolucji, skierowaną do Komisji i Rady, o rozważenie podobnej inicjatywy legislacyjnej jako dodatkowego instrumentu wpływania na decyzje osób odpowiedzialnych za te naganne i barbarzyńskie akty. Dlatego głosowałam za przyjęciem tej rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Musimy pilnie znaleźć polityczne rozwiązanie konfliktu zbrojnego w Demokratycznej Republice Konga, by dać wreszcie ludności wschodniego Konga bezpieczeństwo i stabilność. Taki jest cel rezolucji, którą Parlament Europejski przyjął dziś w następstwie opublikowania 1 października sprawozdania wysokiej komisarz do spraw praw człowieka, w którym wymieniono 617 najpoważniejszych przypadków pogwałcenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, jakich dopuściły się w okresie dziesięciu lat siły państwowe i niepaństwowe. Zginęły dziesiątki tysięcy osób, a wiele innych zostało zgwałconych, okaleczonych lub ucierpiało w wyniku stosowania innych form przemocy. Unia Europejska wyraża chęć wspierania wszystkich wysiłków podejmowanych przez rząd Demokratycznej Republiki Konga i przez kraje regionu Wielkich Jezior Afrykańskich na rzecz wspólnego propagowania pokoju i stabilności w regionie, poprzez wspieranie pojednania, bezpieczeństwa osobistego, reformy i wzmocnienia systemu sądownictwa, a także powrotu oraz reintegracji uchodźców i przesiedleńców.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ potępiam przemoc wobec kobiet i dzieci w Demokratycznej Republice Konga. Zachodzi pilna potrzeba nasilenia walki z bezkarnością i natychmiastowego położenia kresu przemocy i naruszeniom praw człowieka w tym kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Demokratyczna Republika Konga pogrążyła się w głębokiej niestabilności wynikającej ze sztuczności jej granic i wewnętrznych animozji. Szybki wzrost liczby ruchów toczących wojnę i potworności, których ugrupowania te się dopuszczają, to jedna z najsmutniejszych kart w dziejach Afryki. Lista tragedii oraz naruszeń praw człowieka i sprawiedliwości wydłuża się tak szybko, że nawet najlepiej poinformowani obserwatorzy za tym nie nadążają. Społeczność międzynarodowa dowiedziała się niedawno o fali masowych gwałtów, które napawają odrazą i które zasługują na nasze potępienie oraz stanowcze odrzucenie. Stosowanie tego rodzaju przemocy jako broni na wojnie – co nie jest niestety niczym nowym – musi skłonić nas do bezwzględnego potępienia i skutecznego ścigania tych, którzy są za nią fizycznie i moralnie odpowiedzialni. Kongo potrzebuje pokoju i stabilności, ale te nie zostaną zaprowadzone, dopóki sprawcy najbardziej obscenicznych naruszeń praw człowieka, którzy cieszą się skandaliczną bezkarnością, nie zostaną jednoznacznie zidentyfikowani i przykładnie ukarani.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Atul Khare, podsekretarz generalny ONZ odpowiedzialny za operacje pokojowe, poinformował Radę Bezpieczeństwa ONZ, że między 30 lipca a 4 sierpnia ponad 500 osób padło ofiarą zbiorowego gwałtu, jakiego dopuściły się w północnej prowincji Kiwu Demokratyczne Siły Wyzwolenia Rwandy (FDLR), grupa buntowników Hutu, a także milicja Mai Mai.

Z całą stanowczością potępiam ten zbiorowy gwałt, a także inne naruszenia praw człowieka i z zadowoleniem przyjmuję żądanie skierowane do ONZ oraz rządu Demokratycznej Republiki Konga dotyczące przeprowadzenia bezstronnych i rzetelnych dochodzeń w sprawie wszystkich incydentów, a także zagwarantowania, by osoby odpowiedzialne za naruszenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego odpowiedziały za swoje czyny i były ścigane na mocy przepisów prawa międzynarodowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Zdecydowanie potępiam gwałcenie kobiet i dzieci, a także wszystkie przypadki naruszeń praw człowieka, do których doszło w Demokratycznej Republice Konga. Skończenie z tym aktami przemocy będzie możliwe, kiedy obce wojska opuszczą kraj i zakończą się zewnętrzne ingerencje w kraju, ponieważ to są czynniki podsycające konflikt. Misje ONZ i UE dowiodły już, że nie przynoszą rozwiązania problemu, ale są jego częścią. Nasza grupa polityczna postulowała „zakończenie misji EUPOL i EUSEC w Demokratycznej Republice Konga, które rzeczywiście wywarły negatywny wpływ na eskalację przemocy i na sytuację w kraju przez szkolenie sił bezpieczeństwa, które popełniają przestępstwa wobec własnej ludności cywilnej”.

Większość w tej Izbie wolała odrzucić tę propozycję i sprzymierzyła się z tymi, którzy chcą podtrzymać konflikt i czerpać z niego korzyści. Pokój zostanie zaprowadzony tylko w drodze porozumienia politycznego między stronami konfliktu, zarówno wewnątrz, jak i zewnątrz kraju. Porozumienie musi oczywiście obejmować kraje regionu, szczególnie Ruandę i Ugandę, które naruszają suwerenność i niepodległość Demokratycznej Republiki Konga oraz odgrywają aktywną rolę w konflikcie. W porozumieniu tym muszą przede wszystkim wziąć udział Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska, które są głównymi beneficjentami gospodarki wojennej, opartej na sprzedaży ważnych surowców mineralnych wykorzystywanych przez amerykańskie i europejskie przedsiębiorstwa do produkcji komponentów telefonów komórkowych i komputerów.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – Poważne pogwałcenia praw człowieka, w tym systematyczne i masowe gwałty, które mają miejsce w Demokratycznej Republice Konga, są wstrząsające. Jakkolwiek uprawnienia tej Izby w tym obszarze są ograniczone, ważne jest, byśmy wspólnie potępiali te potworności, w związku z czym poparłem dzisiejszą rezolucję.

 
  
MPphoto
 
 

  Sabine Lösing (GUE/NGL), na piśmie. (DE) Zdecydowanie potępiam masowe gwałty i poważne naruszenia praw człowieka w Demokratycznej Republice Konga. Bardzo cieszy mnie uwzględnienie wyrazów potępienia i ich zawarcie we wspólnym projekcie rezolucji. Głosowałam jednak przeciwko temu wspólnemu projektowi rezolucji, ponieważ w przestępstwa te są w znacznym stopniu zamieszane jednostki kongijskiego wojska i policji szkolone od 2005 roku przez unijne misje EUPOL i EUSEC. W tym wspólnym projekcie rezolucji wyraźnie poparto te misje szkoleniowe i wyrażono zadowolenie z ich przeprowadzenia. Jestem za natychmiastowym przerwaniem tych misji, bowiem przyczyniły się one negatywnie do eskalacji przemocy i pogorszenia sytuacji w kraju z racji odbywających się w ich ramach szkoleń sił bezpieczeństwa, które wielokrotnie uczestniczyły w poważnych naruszeniach praw człowieka względem Kongijczyków. Dodatkowo armia i policja szkolone przez UE wspierają aparat represji skorumpowanego reżimu Kabili.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) UE nie może pozostać niewzruszona różnymi konfliktami zbrojnymi, które raz po raz wybuchają na całym świecie. Przemoc w Demokratycznej Republice Konga trwa od kilkunastu lat. Doprowadziła ona do śmierci, uchodźstwa i bezdomności milionów ludzi.

Dlatego niezwykle ważne jest, byśmy nakłaniali osoby uczestniczące w tym konflikcie do przerwania działań wojennych, tak by ludność tych regionów mogła powrócić do życia w pokoju. Bardzo ważne jest, byśmy w dalszym ciągu wspierali misje ONZ na miejscu, tak by ulżyć cierpieniu całej ludności, skupiając szczególną uwagę na ludziach starszych, kobietach i dzieciach.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Całkiem niedawno ponad 500 mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga padło ofiarą gwałtu zbiorowego. Winnymi tego masowego gwałtu są członkowie różnych grup zbrojnych ze wschodniej Demokratycznej Republiki Konga. W pełni popieram przedmiotową rezolucję Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie chciałbym dodać, że zważywszy na to, iż obóz sił pokojowych ONZ znajduje się dość blisko miasta, w którym te napaści seksualne miały miejsce, a mimo to ONZ nie zapobiegł temu wstrząsającemu incydentowi, musimy wyrobić sobie pogląd o działalności wojsk ONZ we wschodniej części Demokratycznej Republice Konga. Musimy poznać nazwiska odpowiedzialnych dowódców misji ONZ. Chcielibyśmy również wiedzieć, czy oficerowie i żołnierze oenzetowskiej bazy znają powód, dla którego zostali tam wysłani. Wydaje mi się, że nie znają, i to dzięki ich milczeniu możliwa była ta masowa zbrodnia i drwina z międzynarodowego prawa. To przestępstwo, że ONZ zaniechała wykonywania swojej bezpośredniej misji.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie.(FR) Nie ma słów, którymi można by opisać pełne przemocy okropności, jakie ciągle zdarzają się w Demokratycznej Republice Konga. Pozostaje nam tylko ich opisywanie, jedna po drugiej. Zbiorowe gwałty, okaleczanie, nieuzasadniona przemoc, plądrowanie, obrzydliwe morderstwa – że nie wspomnę już o codziennym drwieniu z najbardziej podstawowych wolności w państwie, które znajduje się w stanie totalnego rozkładu. Można dodać do tego bezkarność wobec braku jakichkolwiek działań czy reakcji, co jest efektem nieistnienia systemu sprawiedliwości, a także to, że kongijskie władze raczej ulegają rezygnacji, zamiast spełniać swój podstawowy obowiązek, jakim jest ochrona obywateli. Ta rezolucja – trzecia tego rodzaju – jest skierowana do kierownictwa kongijskich władz, ale również do władz europejskich i międzynarodowych, które nie mogą już dłużej odmawiać zaangażowania się w rozwiązanie problemu. Mają obowiązek działać i chronić obywateli za pośrednictwem misji Organizacji Narodów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga (MONUSCO), która jest obecna na miejscu. Muszą ułatwiać przywracanie pokoju i stabilności w regionie i przyczynić się do budowania państwa, które może w pełni realizować swoją funkcję i w ostatecznym rozrachunku zapewnić poszanowanie państwa prawa.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Mam nadzieję, że główne zainteresowane strony na miejscu odnotują wynik naszego dzisiejszego głosowania. Zdecydowanie potępiamy zbiorowy gwałt i inne naruszenia praw człowieka, jakich dopuściły się miedzy 30 lipca a 4 sierpnia na przynajmniej pięciuset kobietach i dzieciach w północnej prowincji Kiwu Demokratyczne Siły Wyzwolenia Rwandy (FDLR), grupa buntowników Hutu, a także milicja Mai Mai; potępiamy również podobne incydenty, które miały miejsce w innych regionach Kiwu Północnego i Południowego. Apelujemy do wszystkich zainteresowanych stron, by nasiliły walkę z bezkarnością i natychmiast położyły kres przemocy i naruszeniom praw człowieka w Demokratycznej Republice Konga, szczególnie w Kiwu Północnym. Podkreślamy potrzebę dalszych wysiłków na rzecz ukrócenia działalności miejscowych i obcych grup zbrojnych na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga. Wzywamy również ONZ oraz rząd Demokratycznej Republiki Konga, by przeprowadziły bezstronne i rzetelne śledztwo w sprawie wydarzeń, które miały miejsce, w celu zapewnienia, by osoby odpowiedzialne za naruszenia praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego zostały postawione przed obliczem wymiaru sprawiedliwości i osądzone w zgodzie z prawem kongijskim i międzynarodowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Wiele państw świata nie szanuje podstawowych praw człowieka. Wręcz przeciwnie, są one winne zbrodni przeciwko ludzkości, wojen, przemocy na tle seksualnym, a także innego rodzaju przemocy przeciwko mężczyznom, kobietom i dzieciom. Między lipcem a sierpniem, w Demokratycznej Republice Konga, w samym tylko regionie górniczym we wschodnim Kongo, ponad 500 osób, w tym dzieci, dziewczynek oraz kobiet w wieku nawet 75 lat, padło ofiarą zbiorowych gwałtów. Wszystko to działo się w pobliżu oenzetowskiego obozu. ONZ nie tylko nie interweniowała, ale nawet tygodniami udawała, że nic nie wie o tym, co się stało. Według szacunków wewnętrznych dotychczas w Kongo straciło życie 6 milionów ludzi. Mogę tylko z całego serca poprzeć tę rezolucję, która świadczy o tym, że Parlament bierze stronę najsłabszych i najbardziej bezbronnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie.(PL) Poparłam rezolucję w sprawie niepowodzeń ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga. Uważam jej przyjęcie za pilne i niezbędne. Na początku grudnia w Kinszasie odbędzie się Wspólne Zgromadzenie Parlamentarne AKP-Unia Europejska. Ta rezolucja możne stanowić ważne przesłanie dla władz i mieszkańców Konga. Będzie to sygnał, że Unia Europejska zamierza zintensyfikować wysiłki na rzecz stabilizacji sytuacji w tym regionie, zweryfikować dotychczasowe mechanizmy pomocy, położyć większy nacisk na reformę wymiaru sprawiedliwości, a przede wszystkim stanowczo przeciwstawić się przemocy wobec kobiet i dzieci oraz skończyć z bezkarnością jej sprawców.

 
  
MPphoto
 
 

  Marc Tarabella (S&D), na piśmie. (FR) Jestem bardzo zadowolony z przyjęcia rezolucji w sprawie niepowodzeń ochrony praw człowieka i sprawiedliwości w Demokratycznej Republice Konga. Rezolucja ta rzuca światło na liczne przypadki wykorzystywanych jako broń w wojnie gwałtów na kongijskich kobietach, a także potępia je. Okropności te od dawna już nękają ten kraj. Raz jeszcze podkreślam potrzebę walki z bezkarnością, która panuje w tym regionie i proszę Komisję, by jak najszybciej przygotowała inicjatywę legislacyjną wzorowaną na amerykańskiej ustawie w sprawie „krwawych minerałów”.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie. (LT) Szanowni państwo! Jestem głęboko zaniepokojony wydarzeniami w Demokratycznej Republice Konga, w której setki, o ile nie tysiące kobiet i dzieci padło w ostatnich miesiącach ofiarą gwałtów. Jestem wstrząśnięty jako polityk, a tym bardziej jako ojciec i jako mężczyzna. To okropne. Należy znaleźć, oskarżyć i ukarać winnych zgodnie z prawem międzynarodowym. My, społeczność międzynarodowa ponieśliśmy klęskę. Ponieśliśmy również porażkę bliżej domu, na własnym terytorium. Zawsze pospiesznie potępiamy naruszenia praw człowieka poza terytorium Unii Europejskiej i żądamy podejmowania pilnych działań. Gdy jednak uwaga jest kierowana na naruszenia praw człowieka w UE, reakcja jest zazwyczaj powściągliwa. W Europę uderzy ogromny kryzys zaufania, jeżeli nie zdoła ona zmniejszyć rozdźwięku między górnolotnie brzmiącymi wyrazami potępienia zbrodni popełnianych poza UE, a działaniami w obszarze praw człowieka podejmowanymi u siebie. Nie powinno tak być. Traktat lizboński przyniósł ze sobą nowe możliwości ochrony praw człowieka – szczególnie Karta praw podstawowych UE, która jest teraz obowiązkowa, nie tylko dla unijnych instytucji, ale również dla państw członkowskich. Tak więc do nas należy wypełnienie tej próżni w UE, ale musimy działać teraz.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE), na piśmie. (SK) Szanowni państwo! Między 30 lipca a 4 sierpnia 2010 r. we wschodnim Kongu miały miejsce masowe przypadki pogwałcenia praw człowieka i przemocy na tle seksualnym, których ofiarą padły dzieci, kobiety, także mężczyźni. Przypadki naruszeń praw człowieka i prawa międzynarodowego trwają do dnia dzisiejszego i szerzą się w regionie w alarmującym tempie. Unia Europejska przyjęła na siebie długoterminowe zobowiązanie wobec całego regionu Afrykańskich Wielkich Jezior, który obejmuje między innymi terytorium Demokratycznej Republiki Konga. Nasze wysiłki na rzecz pokoju i stabilności w regionie nie przyniosły jednak, jak dotąd, namacalnych rezultatów. Nasza dzisiejsza rezolucja jest kolejnym apelem tego Parlamentu o skończenie z atakami na ludność cywilną we wschodnich prowincjach Konga, a także o zapewnienie ofiarom podstawowej pomocy zdrowotnej, socjalnej, humanitarnej i prawnej. Każdy konflikt zbrojny ma rozwiązanie polityczne, ale musi panować wola znalezienia tego rozwiązania. Dlatego bezpieczeństwo i stabilność wschodniego Kongo spoczywa zasadniczo na barkach kongijskiego rządu. Pomoc gospodarcza i humanitarna jest ważna, ale sama w sobie nie wystarczy. Jestem zadowolona, że głosując, Parlament ten raz jeszcze potwierdził jasno i wyraźnie, że nasze zaangażowanie na rzecz Konga obejmuje wyraźne opowiadanie się za prawami człowieka za każdym razem, gdy są one gwałcone w regionie. Dlatego poparłam przedstawioną rezolucję i ufam, że Komisja Europejska znajdzie skuteczne mechanizmy zrealizowania zawartych w niej rekomendacji.

 
  
  

- Projekt rezolucji: Światowy Dzień Przeciw Karze Śmierci (RC-B7-0541/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) W ostatnich tygodniach Parlament Europejski i cała społeczność międzynarodowa zmobilizowały się w obronie Sakinah, ale również w obronie wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy żyją w takich samych warunkach w Iranie, a także w każdej innej części świata, gdzie nadal łamane są prawa podstawowe. Do dzisiaj karę śmierci zniosły 154 kraje świata. Dziewięćdziesiąt sześć krajów zniosło ją w odniesieniu do wszystkich przestępstw; osiem utrzymało ją wyłącznie w odniesieniu do najcięższych zbrodni, takich jak zbrodnie wojenne; sześć ogłosiło moratorium na wykonywanie kary śmierci, zaś 44 kraje de facto ją zlikwidowały – tj. są to kraje, w których nie odnotowano żadnej egzekucji przez ostatnie 10 lat lub które powzięły wiążące zobowiązanie do niestosowania kary śmierci. W wielu krajach nie czyni się żadnego rozróżnienia, kto jest skazywany na karę śmierci; a w kilku krajach wykonuje się kary na dzieciach, które popełniły przestępstwo. Wszystko to stanowi jaskrawe naruszenie prawa międzynarodowego zapisanego w Międzynarodowym pakcie praw obywatelskich i politycznych. W związku z tym potwierdzam swój sprzeciw wobec kary śmierci, w każdym przypadku i we wszystkich okolicznościach, licząc, że zostanie ona jak najszybciej zniesiona.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie. – (RO) W ostatnich latach nastąpił obiecujący postęp w kierunku zniesienia kary śmierci. Liczba krajów, które całkowicie zaprzestały stosowania tej formy kary wzrosła do 95. W rzeczywistości regularnie stosuje się ją w dwóch regionach świata: w Azji i Afryce Północnej. Rezolucja ONZ w sprawie przyjęcia światowego moratorium walnie przyczyniła się do osiągnięcia tych rezultatów. UE jest nadal głównym źródłem finansowania organizacji prowadzących kampanie na rzecz zniesienia kary śmierci. Uważam jednak, że konkretne inicjatywy realizowane przez te organizacje muszą uzyskać konieczne wsparcie polityczne. Jako że projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego zapewnia znaczne wsparcie w tym zakresie, głosowałam za jego przyjęciem. Jednakże, mimo postępów w dobrym kierunku, 58 krajów nadal utrzymuje karę śmierci, a statystyki dotyczące liczby osób skazywanych na tę karę są niepokojące. Zeszłego roku stracono ponad 700 osób; liczba ta nie obejmuje kilku tysięcy osób, które – jak się zakłada – zostały skazane na śmierć w Chinach. Dlatego chciałabym podkreślić potrzebę nasilenia wysiłków, by wpływać na międzynarodową opinię publiczną. Nawet w niektórych państwach członkowskich UE znaczna część obywateli zgadza się na wprowadzenie kary śmierci.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie.(FR) Przy okazji Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci, który będzie obchodzony po raz ósmy 10 października, my, posłowie do Parlamentu Europejskiego chcielibyśmy podkreślić nasze zaangażowanie na rzecz zniesienia kary śmierci i nasze życzenie przyjęcia tej zasady sprzeciwu wobec kary śmierci na całym świecie. Chociaż 43 kraje na całym świecie nadal stosują karę śmierci, w niniejszej rezolucji wezwano te państwa, które nadal ją stosują, do ogłoszenia moratorium na jej wykonywanie. Ma to na celu doprowadzenie do całkowitego zniesienia kary śmierci na świecie, co stanowi jeden z priorytetów unijnej polityki w zakresie praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Na świecie jest wiele państw, które nadal stosują karę śmierci. Wśród nich wiele zawarło porozumienia handlowe i gospodarcze z Europą, zawierające tak zwane klauzule w sprawie praw człowieka. Gdy mowa o krajach, w których publiczne egzekucje są wykonywane przez powieszenie, ukamienowanie lub przez zastosowanie metod równoznacznych z torturami, musimy kierować się nadzieją, że takie teksty jak ten, który przegłosowaliśmy dziś, zadziałają jako bodziec dla całej Europy, która zbyt często zapomina o swojej władzy politycznej i gospodarczej i powstrzymuje się przed korzystaniem z niej na arenie międzynarodowej, by propagować poszanowanie ludzkiej godności w krajach trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Kara śmierci jest jedną z najstarszych kar orzekanych za bardzo poważne przestępstwa, która jeszcze oczekuje na zniesienie w wielu krajach. Kara śmierci jest ostateczną, okrutną, nieludzką i upokarzającą karą, która stanowi pogwałcenie prawa do życia zapisanego w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Obecnie karę śmierci utrzymują 43 kraje na całym świecie. Dlatego Parlament Europejski pilnie wzywa kraje do podjęcia niezwłocznych działań aby skończyć z tą praktyką. Szczególnym powodem do troski jest skazywanie na karę śmierci nieletnich oraz osób z niepełnosprawnością umysłową lub intelektualną. Niezwłocznie należy skończyć z praktyką skazywania na tę karę najsłabszych. Bardzo ważne jest, by instytucje rządowe państw podjęły się monitorowania zagadnień związanych z karą śmierci, by wspólnie z władzami krajowymi rozwiązywać problemy związane z konkretnymi przypadkami i rozpatrywać możliwe inicjatywy na rzecz zniesienia kary śmierci.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Unia Europejska jest oddana jednemu ze swoich priorytetowych celów w zakresie praw człowieka – całkowitemu zniesieniu kary śmierci na całym świecie; to fakt, który znajdzie potwierdzenie w oświadczeniu w sprawie Dnia Przeciw Karze Śmierci przyjętym przez plenum legislacyjne Unii Europejskiej. Niewyobrażalne jest to, że wiele krajów nadal stosuje karę śmierci – najokrutniejszą, najbardziej nieludzką i upokarzającą formę kary ze wszystkich, szczególnie gdy jest ona wymierzana wobec kobiet, a nawet nieletnich. Jest to tym mniej zrozumiałe, że brakuje jakichkolwiek dowodów, jakoby kara śmierci zniechęcała do zbrodni bardziej niż inne formy kary. Ważne jest, by Unia Europejska w dalszym ciągu realizowała swoje działania wspierające współpracę między państwami, ponieważ jest to jedyny sposób – współdziałanie, edukacja i uświadamianie – który pozwoli nam spełnić nasze pragnienie zniesienia kary śmierci na całym świecie. Kluczem do osiągnięcia najbardziej pożądanego celu Unii Europejskiej w zakresie praw człowieka jest, między innymi, działalność sektora organizacji pozarządowych, które zwracają uwagę na niesprawiedliwe procesy, w wyniku których wymierzane są skandalicznie surowe wyroki, jak pewien wyrok wobec chłopca, który w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu miał zaledwie 16 lat.

 
  
MPphoto
 
 

  David Campbell Bannerman and Nigel Farage (EFD), na piśmie. UKIP zgadza się, że istnieją uzasadnione argumenty zarówno za karą śmierci, jak i przeciwko niej. Jednakże uważamy również, że decyzja dotycząca stosowania lub niestosowania kary śmierci winna należeć tylko i wyłącznie do danego państwa członkowskiego, a nie niedemokratycznej UE. UKIP dostrzega próby, jakie podjęła UE, by ingerować w politykę innych krajów w tym obszarze. Nie należy do UE zmuszanie jakiegokolwiek kraju do utrzymania moratorium lub zniesienia kary śmierci. UKIP widzi również, w jaki sposób UE dławi każdą debatę w tej sprawie w kontekście europejskim, choć wie, jakie zdanie w tej sprawie panuje wśród opinii publicznej. Utrzymanie lub zniesienie kary śmierci powinno pozostać decyzją podejmowaną na szczeblu państwa narodowego demokratycznymi sposobami. Każde państwo stosujące karę śmierci powinno zapewnić właściwe procedury gromadzenia dowodów, przesłuchiwania więźniów i sprawiedliwy proces.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) W świecie, w którym 43 kraje nadal utrzymują karę śmierci i w którym dzieci są zmuszane do bycia świadkami publicznych egzekucji, Europa musi nieustannie wzywać do skończenia z tą praktyką, która stanowi okrutne i niedopuszczalne pogwałcenie prawa do życia. Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ uważam, że UE powinna korzystać z instrumentów dyplomatycznych, wywierać presję na władze rządowe, by ogłosiły moratorium na wykonywanie kary śmierci z myślą o jej całkowitym zniesieniu. W rezolucji ponaglono Radę i Komisję, by opracowały wytyczne w zakresie ogólnej polityki europejskiej, która będzie realizowana na rzecz dziesiątków europejskich obywateli skazanych na śmierć w krajach trzecich, a także by zapewniły informację oraz pomoc prawną, co uznaję za równie ważne. Doceniam również znaczenie ogłoszenia Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci i Europejskiego Dnia Przeciw Karze Śmierci.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. (PT) Wartość ludzkiego życia oraz wielość przypadków błędów sądowych, które znamy z historii, to aż nazbyt wystarczające powody, byśmy walczyli z karą śmierci. Zniesienie kary śmierci na całym świecie jest jednym z unijnych priorytetów. Zdecydowano, że Europejski Dzień Przeciw Karze Śmierci będzie obchodzony corocznie 10 października. Jesteśmy silnie zaangażowani w walkę na rzecz zniesienia kary śmierci na całym świecie i zabiegamy o powszechne przyjęcie tej zasady. Według Amnesty International na świecie jest nadal 58 krajów, które nie zniosły kary śmierci; wśród nich 18 krajów wykonało egzekucje w 2009 roku. W samych tylko Chinach stracono więcej ludzi niż we wszystkich pozostałych krajach razem wziętych. Jedynym krajem w Europie, który w dalszym ciągu stosuje karę śmierci, jest Białoruś. Parlament Europejski był pierwszą europejską instytucją, która uruchomiła – na początku lat osiemdziesiątych – kampanię przeciwko karze śmierci, a UE jest teraz głównym podmiotem instytucjonalnym w walce z karą śmierci, jak również głównym źródłem finansowania tych wysiłków. Musimy walczyć o ogłaszanie moratoriów na wykonywanie kary śmierci, aż do jej całkowitego wyeliminowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Jednym z pierwszych środków przyjętych przez władze tymczasowe w Bukareszcie po upadku reżimu Ceauşescu, w następstwie powszechnych zrywów powstańczych w Timişoarze i Bukareszcie, było zniesienie kary śmierci. Był to gest uzdrowienia, stanowiący przede wszystkim hołd złożony ofiarom politycznym reżimów totalitarnych, które dominowały w Rumunii od lat 30. ubiegłego wieku. Wspominam to wydarzenie z najnowszej europejskiej historii, ponieważ rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci jest odpowiedzią na przestarzałą – w XXI wieku – praktykę. Przepisy nadal przewidują karę śmierci w wielu krajach, między innymi w takich, które aktywnie propagują obywatelskie prawa i swobody na całym świecie.

Kara śmierci nie tylko nie działa jako czynnik odstraszający i nie obniża poziomu przestępczości, ale również budzi bardzo realne obawy w związku z błędami sądowymi, w wyniku których na śmierć są skazywani niewinni ludzie. Uznaję apel skierowany przez państwa członkowskie UE do krajów, które nadal stosują tę karę, wzywając je do ogłoszenia moratorium na jej wykonywanie, za jedną z zalet tej rezolucji. To skłoniło mnie do zagłosowania za jej przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  George Sabin Cutaş (S&D), na piśmie. (RO) W bieżącym roku karę śmierci zastosowano w 12 krajach, mimo potępienia tej nieludzkiej kary przez większość krajów świata i międzynarodowych instytucji, w tym ONZ. Uważam, że presja wywierana na rzecz zniesienia kary śmierci w 43 krajach, w których nadal jest ona przewidziana w krajowym ustawodawstwie, musi stać się jednym z priorytetów unijnej polityki wspierania praw człowieka, w szczególności w ramach prac nowej Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Jako obywatel Portugalii, jednego z pierwszych krajów świata, który zniósł karę śmierci w 1867 roku, uznaję tę karę za nieludzkie i skrajne zaprzeczenie praw człowieka. Dlatego z zadowoleniem głosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji. Propagowanie godności ludzkiej i wiążąca się z tym walka o zniesienie kary śmierci są – i muszą pozostać –jednym z celów unijnej polityki na rzecz praw człowieka. Dla dobra światowej i skutecznej europejskiej polityki w sprawie kary śmierci UE, za pośrednictwem swoich instytucji, a w szczególności za pomocą wysokiego przedstawiciela, powinna przemawiać jednym głosem. Ustanowienie światowego moratorium na wykonywanie kary śmierci i na jej orzekanie w każdym regionie świata jest nie tylko ważnym krokiem na drodze do zniesienia kary śmierci na całym świecie. Jest ono przede wszystkim ogromnym krokiem ku większemu poszanowaniu człowieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Ósmy Światowy Dzień Przeciw Karze Śmierci, 10 października 2010 r., jest dla Parlamentu Europejskiego szansą na powtórzenie, że zniesienie kary śmierci na całym świecie pozostaje jednym z unijnych priorytetów, podczas gdy kara ta jest nadal praktykowana w 18 krajach. W 2009 roku stracono ponad 700 osób, nie licząc tysięcy wyroków wykonanych w Chinach. Ani egzekucje, ani wyroki śmierci nigdy nie zaowocowały poprawą statystyk dotyczących przestępczości, dlatego też w stosunkach z krajami nadal stosującymi tę karę wbrew Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Unia Europejska powinna nakłaniać do stosowania alternatywnych kar przewidzianych w ramach karnego wymiaru sprawiedliwości. Parlament wyraził również głębokie zaniepokojenie stosowaniem kary śmierci wobec nieletnich i ludzi upośledzonych umysłowo lub intelektualnie i wezwał ponadto do szybkiego i trwałego zaprzestania stosowania tej kary.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ postuluje się w niej korzystanie przez Unię Europejską ze wszystkich dostępnych jej narzędzi dyplomatycznych i wspierania współpracy na rzecz zniesienia kary śmierci. Portugalia jest pod tym względem przykładem godnym naśladowania, ponieważ była ona pierwszym europejskim krajem, który zniósł karę śmierci w swojej konstytucji ponad 140 lat temu. Niestety, inaczej wygląda sytuacja w ponad 40 krajach całego świata, w których nadal dochodzi do pogwałcania prawa do życia zagwarantowanego w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Kara śmierci stanowi niedopuszczalne pogwałcenie przynależnej człowiekowi godności, a także niezbywalnej i niepowtarzalnej wartości, jaką jest ludzkie życie. Dlatego kara ta zasługuje na nasze zdecydowane potępienie i na nieograniczone poświęcenie się wszystkich kwestii jej zniesienia. Mam nadzieję, że więcej krajów przyłączy się do grupy państw, które na zawsze porzuciły tę praktykę. Niezależnie od powagi konkretnych czynów, które teoretycznie mogłyby uzasadniać lub nawet usprawiedliwiać karę śmierci, uważam, że jej zniesienie stanowi ogromny krok naprzód dla cywilizacji i cechę wyróżniającą takich systemów karnych, jak systemy państw członkowskich UE, w ramach których sprawiedliwość jest oddzielona od zemsty. Konieczne jest ugruntowanie tego pozbawionego pragnienia zemsty podejścia i zapewnienie, by nawet najgorsi przestępcy byli traktowani z godnością, nawet jeśli na nią nie zasługują. Faktycznie, stosowanie zasady „oko za oko, ząb za ząb” byłoby niegodne naszego wspólnego dziedzictwa poszanowania praw człowieka, o którym tak często zapominają nasi polityczni decydenci. Obecnie moje myśli towarzyszą również tym wszystkim, którym nie zagwarantowano choćby namiastki sprawiedliwego procesu i którzy są zabijani losowo lub celowo za pomocą najbardziej barbarzyńskich metod w najokrutniejszych okolicznościach.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie. (IT) Ósmy Światowy Dzień Przeciw Karze Śmierci będzie obchodzony 10 października. Z zadowoleniem przyjmuję przedmiotową rezolucję Parlamentu Europejskiego, ponieważ uznaję ją za właściwy kolejny krok, po niedawnym przyjęciu rezolucji w sprawie kar śmierci w Chinach, Nigerii, Korei Północnej i Iranie. Zakres stosowania kary śmierci na całym świecie jest powodem do obaw i trudno jest określić prawdziwe rozmiary tego zjawiska, szczególnie w wyżej wymienionych krajach, gdzie demokracja nie istnieje lub jest znacznie ograniczona. Ważne jest, by Unia Europejska zajęła zdecydowane stanowisko w tej sprawie i skorzystała ze wszystkich możliwych instrumentów prawnych i politycznych, by przyciągnąć międzynarodową uwagę do tej kwestii i odrzucać naruszenia prawa międzynarodowego. Z tych względów zagłosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – Podczas gdy UE jest światowym liderem w kampanii przeciwko karze śmierci, zbyt wiele krajów, w tym wiele spośród tych, z którymi mamy silne powiązania gospodarcze, społeczne oraz kulturowe, nadal wykonuje wyroki śmierci na ludziach. Nie uważam, by w XXI wieku było miejsce dla kary śmierci i popieram dzisiejsze wezwanie do moratorium na jej wykonywanie.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie. – Zniesienie kary śmierci na całym świecie jest jednym z priorytetów Parlamentu i szczególnym priorytetem Grupy Socjalistów i Demokratów. Stanowi ona pogwałcenie praw człowieka, niedopuszczalne w żadnym przypadku. Jestem zatem zadowolony, że ten projekt rezolucji spotkał się z tak ogromnym poparciem Parlamentu. Jako najbardziej aktywny i znaczący orędownik zniesienia kary śmierci na świecie, UE ma obowiązek wspierania na całym świecie społeczeństwa obywatelskiego i organizacji obywatelskich, które walczą o to podstawowe prawo człowieka. Pozostało do wykonania dużo pracy w zakresie wspierania skłaniających się ku zniesieniu kary śmierci krajów nadal kodyfikujących tę praktykę w swoim prawie, w zakresie zmniejszenia liczby orzekanych i wykonywanych wyroków śmierci w innych krajach oraz wspierania kampanii na rzecz uchylania wyroków śmierci, szczególnie gdy nie można uznać procesów za rzetelne z prawnego punktu widzenia. To jedna z podstawowych wartości naszej Unii, której musimy bronić publicznie i jak najczęściej, tam gdzie to tylko możliwe.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Ogłoszenie dnia 10 października Światowym Dniem Przeciw Karze Śmierci jest kolejnym dowodem na przywódczą rolę Europy w batalii o cywilizację. Ta rezolucja zasługuje na przyjęcie, ponieważ podkreślono w niej niezliczone problemy i aberracje, do których nadal dochodzi w 43 krajach świata. Słusznie podkreślono w niej, że bitwy stoczone dotychczas przyniosły wymierne rezultaty: coraz więcej krajów ratyfikuje kilka międzynarodowych konwencji dotyczących kary śmierci. Oznacza to, że coraz większą uwagę poświęca się prawom człowieka na szczeblu międzynarodowym. Wreszcie popieram apel, by wysoka przedstawiciel, baronessa Ashton, wzięła pod uwagę, że zasadniczą częścią treści politycznej tej rezolucji musi być przyjęcie ogólnoświatowego moratorium jako zasadniczego kroku ku zniesieniu kary śmierci.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) W ostatnich latach UE jest głównym graczem instytucjonalnym w walce z karą śmierci. Walka ta jest priorytetem jej polityki zagranicznej związanej z prawami człowieka. Prawda jest taka, że na świecie jest nadal 40 krajów, które wykonują karę śmierci. Ponieważ jeden z tych krajów, Białoruś, leży w Europie, uważamy, że konieczne jest dołożenie wszelkich starań, by doprowadzić do zniesienia kary śmierci na całym świecie, zważywszy że jest to najokrutniejsza, najbardziej nieludzka i upokarzająca kara, która stanowi pogwałcenie prawa do życia zagwarantowanego w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Dlatego głosowałem za przyjęciem rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie.(FR) Poparłem tę rezolucję, ponieważ moje sumienie jako istoty ludzkiej podpowiada mi, by walczyć na rzecz zniesienia kary śmierci. Walkę tę toczą wszyscy humaniści. Doprowadzając do zniesienia tej kary wzmocnimy godność ludzką i poczynimy postępy w zakresie praw człowieka. Nic nie usprawiedliwia relatywizowania wartości ludzkiego życia. W związku z tym chciałbym państwu przypomnieć, że Europa, która jest przestrzenią demokracji, była pionierem w walce o zniesienie kary śmierci. Dlatego jej obowiązkiem jest priorytetowe traktowanie tej uzasadnionej walki.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Poparłem tę rezolucję, ponieważ uważam, że kara śmierci jest zbyt lekką karą dla sprawców poważnych, nieludzkich zbrodni. Nie jestem przekonany, czy Łotwa, jako państwo członkowskie UE, wcieli tę rezolucję w życie, ponieważ mieliśmy wcześniej negatywne doświadczenia. Republika Łotwy nie wdrożyła jeszcze pkt. 74 rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 11 marca 2004 r. w sprawie sytuacji nieobywateli na Łotwie. Ponad 330 tysięcy osób na Litwie wciąż nie ma statusu. Oznacza to, że jedno z państw członkowskich UE ma sobie niemal za nic opinię Parlamentu Europejskiego i całej Unii Europejskiej. Ze swej strony Komisja Europejska i Parlament Europejski zachowują się tak, jakby wszystko było w porządku. Dziwna postawa... To dowód na to, że w Unii Europejskiej panują podwójne standardy. Unia Europejska wyraża zaniepokojenie przypadkami pogwałcenia praw człowieka w Demokratycznej Republice Kongo, a mimo to naruszenia praw człowieka na terytorium UE wydają się jej normalnym stanem rzeczy.

 
  
MPphoto
 
 

  Gay Mitchell (PPE), na piśmie. – W imieniu irlandzkiej delegacji EPP popieramy zniesienie kary śmierci i głosowaliśmy za przyjęciem rezolucji w sprawie Światowego Dnia Przeciwko Karze Śmierci. Głosowaliśmy jednak za odrzuceniem poprawek do tekstu, ponieważ uznajemy je za zbyt surowy instrument, niedopracowany i niewnoszący nic do walki z karą śmierci, mogący wręcz sprawić, że wiele ludzi straci swoje życie w związku z nielegalnym handlem narkotykami.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie. (PL) Kara śmierci jest najbardziej okrutną i nieludzką z kar. Stanowi ona pogwałcenie najbardziej fundamentalnego z praw człowieka – prawa do życia. Dlatego uważam, iż zniesienie kary śmierci jest jednym z priorytetowych zadań Unii Europejskiej na rzecz wspierania demokracji i praw człowieka na świecie. W Europie zakaz stosowania kary śmierci jest silną wartością, zagwarantowaną w protokole nr 6 i nr 13 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka. Unia Europejska sprzeciwia się całkowicie stosowaniu kary śmierci – bez względu na okoliczności. Działania UE na tym polu stanowią główny priorytet jej zewnętrznej polityki w zakresie praw człowieka. UE systematycznie apeluje o zniesienie tej kary na całym świecie i dlatego w największym stopniu wspiera finansowo organizacje społeczeństwa obywatelskiego działające na rzecz zniesienia kary śmierci. W ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Wspierania Demokracji i Praw Człowieka, od 1994 roku ponad 15 milionów euro zostało przeznaczone na wspieranie tego typu projektów.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Czas, który poświęcamy różnym sprawom społecznym jest zawsze szansą na refleksję nad debatą towarzyszącą danej ważnej kwestii, a nade wszystko na ciągłe zwracanie uwagi na nieuchronnie zbliżające się zmiany zachowań w świetle pojawiania się nowych wartości lub nowej interpretacji starych wartości, które stanowią decydujące czynniki budowania społeczeństwa, w którym chcemy żyć.

Kara śmierci jest jednym z najobrzydliwszych zalegalizowanych działań i uważam, że nie uzasadnia jej żadna zbrodnia. Nawet morderstwo nie uzasadnia kary śmierci, równoznacznej z ukaraniem jednego nagannego czynu identycznym czynem, który – z racji usankcjonowania orzeczeniem sądowym – jest zgodny z prawem z sądowego punktu widzenia, ale nie jest uzasadniony z etycznego punktu widzenia.

W tym kontekście całym sercem popieram rezolucję o ustanowieniu Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci, mając nadzieję, że może to stanowić dalszy krok w kierunku jej skutecznego zniesienia na całym świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Raz jeszcze Parlament Europejski wyraża swój zwyczajowy sprzeciw wobec kary śmierci, niezależnie od sprawy i okoliczności, ponownie podkreślając, że zniesienie kary śmierci przyczynia się do afirmowania ludzkiej godności i miarowego postępu w zakresie praw człowieka. Potępia wszystkie egzekucje, niezależnie od tego, gdzie mają miejsce, oraz zdecydowanym głosem wzywa UE i państwa członkowskie, by egzekwowały stosowanie unijnej rezolucji w sprawie powszechnego moratorium na wykonywanie kary śmierci z myślą o całkowitym zniesieniu tej kary we wszystkich państwach, które nadal ją praktykują. Parlament wzywa Radę i Komisję, by podjęła działania na rzecz stopniowego ograniczania jej stosowania, nalegając jednocześnie, by działania te były realizowane zgodnie z międzynarodowymi normami minimalnymi. Wyraża swoje głębokie zaniepokojenie w związku z wymierzaniem kary śmierci nieletnim oraz osobom upośledzonym umysłowo i intelektualnie oraz wzywa do niezwłocznego i definitywnego skończenia z tą praktyką.

 
  
MPphoto
 
 

  Charles Tannock (ECR), na piśmie. – Delegacja brytyjskich konserwatystów tradycyjnie nie wymagała od swoich posłów dyscypliny w głosowaniu nad karą śmierci. Uważamy, że stosowanie kary śmierci powinno być kwestią sumienia każdego człowieka z osobna.

Chcielibyśmy jednak podkreślić, że nawet jeśli indywidualni posłowie popierają karę śmierci, uważamy, że powinna być ona zastrzeżona jedynie dla najohydniejszych zbrodni i kategorycznie potępiamy jej wykonywanie na nieletnich.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie. – Przyjęcie dziś tej rezolucji, w przededniu Ósmego Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci, który będzie obchodzony w niedzielę, jest kolejnym apelem Parlamentu Europejskiego o całkowite moratorium na wykonywanie egzekucji skierowanym do tych krajów, które nadal stosują tę barbarzyńską formę kary. Wzmacnia ono również przekonanie Parlamentu Europejskiego, że wszyscy europejscy obywatele powinni być wolni od zagrożenia egzekucją.

 
  
  

- Projekt rezolucji: Działania UE związane z poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej w Europie (B7-0540/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie.(FR) Powodem tej rezolucji, sporządzonej przez Komisję Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego, która ma na celu zwrócenie uwagi na pilną kwestię zapobiegania wyciekom ropy naftowej, był wyciek ropy z platformy naftowej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej tej wiosny. Dlatego głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ konieczne jest, byśmy przyjęli surowe europejskie przepisy zapobiegania wypadkom na platformach naftowych i by Unia Europejska wzmocniła prawodawstwo w sprawie odpowiedzialności za ochronę środowiska. Potępiam jednak to, że odniesienie do moratorium na nowe odwierty oraz do nowych norm nie zostało przyjęte w całej Unii i zostało odrzucone przez większość posłów w dzisiejszym głosowaniu. Wprowadzenie moratorium byłoby de facto zgodne z polityką zapobiegania i wzmacniania środków bezpieczeństwa obowiązujących w stosunku do platform wiertniczych, byłoby też zgodne z polityką Baracka Obamy dotyczącą wdrożenia podobnego moratorium w Stanach Zjednoczonych do grudnia 2010 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie. (IT) Niedawna katastrofa w Zatoce Meksykańskiej, która doprowadziła do wycieku milionów baryłek ropy do morza, skierowała uwagę świata na kwestię o fundamentalnym znaczeniu dla Unii Europejskiej. To zdarzenie pokazało, że podczas wydobywania ropy z głębin morskich konieczne jest stosowanie surowych przepisów dotyczących ochrony środowiska. Europa musi jednak utrzymać konkurencyjność w tym sektorze i kontynuować poszukiwania gazu, tak by mogła zdywersyfikować swoje źródła energii. Dlatego popieram przyjęcie nowych zasad bezpieczeństwa, stosowanie ściśle określonych i rygorystycznych wspólnych norm oraz stworzenie funduszu odszkodowawczego dla ofiar szkód. Pilna potrzeba takich środków jest również wynikiem geomorfologii naszych mórz, jak Morze Śródziemne, oraz działalności wiertniczej mającej obecnie miejsce u wybrzeży libijskich i egipskich. Wyciek ropy naftowej doprowadziłby do katastrofy ekologicznej, z którą ciężko byłoby nam się uporać i która miałaby skrajnie poważne następstwa dla gospodarki i środowiska naturalnego wielu europejskich krajów. Na koniec pragnę powiedzieć, że nie popieram propozycji moratorium, ponieważ moim zdaniem umowy z krajami trzecimi i ich spółkami naftowymi byłyby bardziej skuteczne. Ten tok postępowania ułatwiłby eksport norm bezpieczeństwa i inwestycje w zapobieganie oraz badania z zakresu technologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Ważne jest, by UE zapewniła sobie ochronę swoich wybrzeży, uzyskując zdolność do zapobiegania podobnym problemom i reagowania na nie. Wprowadzone w życie prawodawstwo musi również wzmacniać poziom bezpieczeństwa eksploatacji złóż naftowych i odwiertów. Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa na Morzu, z siedzibą w Lizbonie, zapewnia wsparcie i pomoc techniczną Komisji Europejskiej i państwom członkowskim na opracowywanie i stosowanie wspólnotowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa na morzu i ochrony morza, a także dotyczących zanieczyszczeń spowodowanych przez statki.

W czerwcu tego roku przedstawiłam komisarzom Oettingerowi, Kallasowi oraz Georgievej pisemną propozycję rozszerzenia zakresu odpowiedzialności Europejskiej Agencji Morskiej oraz utworzenia mechanizmów kontroli bezpieczeństwa europejskich platform naftowych położonych na Morzu Północnym, Morzu Czarnym oraz Morzu Śródziemnym, a także propozycję, by Agencja podjęła się zadania zapobiegania katastrofom ekologicznym związanym z odwiertami naftowymi. Propozycje te zapewniają ekonomię skali pod względem zasobów finansowych, ludzkich i technicznych. Cieszy mnie odpowiedź komisarzy, którzy okazali chęć przeprowadzenia przeglądu rozporządzenia w sprawie Europejskiej Agencji Morskiej, i apeluję do Komisji Europejskiej, by rozwijała działania konieczne do osiągnięcia tego celu.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Niedawny wypadek w Zatoce Meksykańskiej, którego przyczyną była eksplozja na morskiej platformie wiertniczej, już sam w sobie byłby wystarczającym argumentem dla wszystkich tych, którzy mają głosować w sprawie działań UE związanych z poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej w Europie. Jak podkreślono w tekście rezolucji, Europa nie jest chroniona przed podobnymi wypadkami o katastrofalnych skutkach dla środowiska, ponieważ większość działalności wiertniczej i wydobywczej odbywa się na Morzu Północnym. Działalność ta rozwija się teraz również w regionie Morza Czarnego – które boryka się z własną dawką problemów wynikających z ludzkiej działalności. Jak stwierdzono w rezolucji, zadaniem Komisji jest opracowanie surowej polityki, która mogłaby być realizowana na szczeblu UE na rzecz zapobiegania wypadkom na platformach wiertniczych i która stanowiłaby ważny krok ku zapobieganiu potencjalnym incydentom i wypadkom. Oto kilka argumentów, które skłoniły mnie do głosowania za przyjęciem tej rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) UE musi wyciągnąć naukę z wypadku na platformie Deepwater Horizon i zapewnić przestrzeganie wysokich standardów bezpieczeństwa we wszystkich miejscach poszukiwania ropy naftowej w dnie morskim. W związku z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą działalność wiertnicza na morzu oraz wątpliwościami co do możliwości reagowania na takie wypadki w Europie oraz co do ich potencjalnych konsekwencji, rezolucja, którą poparliśmy zawiera apel o „moratorium na wszystkie nowe głębinowe wiercenia naftowe”. Prosimy również Komisję o przeprowadzenie szczegółowej oceny oraz wypracowanie, we współpracy z państwami członkowskimi, planu działań na rzecz poprawy norm bezpieczeństwa na istniejących platformach. Wreszcie, chcemy uzyskać pewność, że zanieczyszczający będą pociągani do odpowiedzialności prawnej i że ofiary, jak na przykład rybacy, będą otrzymywały odpowiednie odszkodowanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za rezolucją w sprawie działalności UE związaną z poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej w Europie, ponieważ uważam, że konieczna jest poprawa bezpieczeństwa i warunków pracy na morskich platformach wiertniczych w Unii Europejskiej w celu zapobiegania katastrofom środowiskowym podobnym do tej, która zdarzyła się w Zatoce Meksykańskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Z uwagi na znaczenie wydobycia ropy naftowej dla krajów prowadzących taką działalność oraz niebezpieczeństwa, które się z nim wiążą (co jasno pokazują straszne następstwa wypadków skutkujących wyciekiem ropy), niezbędne jest, by Unia stworzyła warunki dla jak najbezpieczniejszego poszukiwania ropy. Trzeba wprowadzić odpowiednie prawodawstwo, w którym określone zostaną podstawowe normy bezpieczeństwa wydobywania ropy naftowej i gazu na morzu, tak by zagwarantować w Unii Europejskiej bezpieczeństwo wydobycia i dostaw. W tym względzie, ponieważ jestem Portugalczykiem, nie mogę nie wspomnieć o katastrofie statku Prestige, która miała druzgoczące skutki dla galicyjskiego wybrzeża i której następstwa są widoczne u wybrzeży Portugalii i Francji. Dlatego wzywam do zaproponowania przepisów, które nie będą ograniczały się tylko do poszukiwania i wydobywania ropy naftowej, ale które obejmą również transport oraz dostawy ropy naftowej. Wypadki tankowców są niestety bardziej powszechne, niż byśmy chcieli, tak więc ważne jest dokonanie przeglądu norm bezpieczeństwa również w tym obszarze, tak by zmniejszyć prawdopodobieństwo takich katastrof.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Wyciek ropy naftowej z platformy Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej to sygnał dla Unii Europejskiej i jej państw członkowskich do pilnego zbadania wszystkich aspektów poszukiwań i wydobycia ropy naftowej w UE, a także do podjęcia wszelkich koniecznych działań na rzecz zapewnienia, by podobnego rodzaju katastrofa ekologiczna nigdy nie zdarzyła się na naszych wodach. Dlatego bezwzględnie konieczne jest przyjęcie wspólnego, transgranicznego europejskiego systemu zapobiegania wyciekom ropy naftowej i reagowania na nie.

Chciałbym podkreślić prośbę skierowaną do Komisji dotyczącą przedstawienia sprawozdania, które zawierać będzie ocenę poziomu zanieczyszczenia środowiska oraz stanu biologicznego Zatoki Meksykańskiej oraz analizę zdolności UE do natychmiastowego reagowania na wypadki związane z instalacjami morskimi, i w którym przedstawiony zostanie europejski plan współdziałania z państwami członkowskimi. Cieszy mnie prośba o przedstawienie projektu przepisów, które zapewnią wdrożenie bardziej rygorystycznych norm bezpieczeństwa w stosunku do wszystkich platform naftowych w UE i działalności wiertniczej. Nie zgadzam się jednak na ogłoszenie moratorium na nowe odwierty w głębi mórz UE – nawet jeżeli normy w tym zakresie zostaną zagwarantowane w całej UE – z uwagi na nieproporcjonalność tego działania w stosunku z oddziaływania, jakie mogłoby ono mieć na nasz przemysł.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) Ogólna wymowa rezolucji jest pozytywna w tym sensie, że zwrócono w niej uwagę na potrzebę zapobiegania katastrofom ekologicznym wynikłym z wycieku ropy naftowej i zapewnienia koniecznego wsparcia na wypadek ich wystąpienia. Zagwarantowanie niezależności i jakości ocen oddziaływania na środowisko oraz ustalenie odpowiedzialności są ważnymi czynnikami zapewnienia wysokiego poziomu ochrony zdrowia ludzi i środowiska, zapobiegania niszczeniu środowiska morskiego i wybrzeża przez potencjalnie niebezpieczną działalnością na morzu, ochrony bioróżnorodności, a także zagwarantowania społecznościom żyjącym na wybrzeżu opłacalności lokalnej działalności rolniczej i rybackiej. Naszą krytykę budzi jednak to, że w rezolucji dotyczącej tego tematu całkowicie pominięto problemy fizycznej ograniczoności rezerw ropy naftowej, skrajnego i niepokojącego uzależnienia ludzkości od tego pierwotnego źródła energii, potrzeby sprawiedliwego i uważnego zarządzania istniejącymi rezerwami, a także potrzeby poszukiwania innych, alternatywnych źródeł zaopatrzenia w energię.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie. (FR) Najwyższe poziomy ostrożności, ochrona środowiska oraz bezpieczeństwa, a także bezpieczeństwo działań związanych z ropą naftową w Europie to zasady o ogromnym znaczeniu, w zakresie których nie wolno nam iść na żadne kompromisy. Musimy w szczególności wyciągnąć konieczne wnioski z katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, by zapobiegać podobnym zdarzeniom na wodach morskich i przybrzeżnych Unii Europejskiej.

Niemniej Parlament okazał dziś zdrowy rozsądek, odrzucając maksymalistyczny postulat ogłoszenia moratorium na nowe odwierty w głębinach morskich Europy. W grę wchodzi tu przetrwanie i przyszłość naszej europejskiej branży naftowej w czasie kryzysu, ale również nasza potrzeba niezależności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – W przedmiotowym projekcie rezolucji wezwano do wzmocnienia norm bezpieczeństwa na unijnych platformach wiertniczych, a także do zapewnienia unijnej zdolności reagowania na wyciek ropy w wodach UE. Jest to kwestia pilna i niepokojąca, zważywszy na niedawną katastrofę w Zatoce Meksykańskiej, która była wynikiem eksplozji na platformie Deepwater Horizon i wycieku ropy naftowej. W rezolucji tej mógł znaleźć się postulat moratorium na nowe odwierty w głębinach mórz do czasu poprawy i zapewnienia przestrzegania norm. Głęboko wierzę, że przedsiębiorstwa prowadzące odwierty w całej Europie powinny poprawić warunki pracy, a sposobem na zapewnienie tego jest wprowadzenie jednolicie wysokiego poziomu bezpieczeństwa na platformach morskich funkcjonujących w całej UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji, ponieważ uważam, że konieczne jest uważne zbadanie wszystkich aspektów związanych z wydobywaniem oraz poszukiwaniem ropy naftowej w Unii Europejskiej. Faktycznie uważam, że konieczne jest uchwalenie przepisów wykonawczych, które zapobiegną wystąpieniu na naszych morzach katastrofy ekologicznej podobnej do tej, która niedawno dotknęła Stany Zjednoczone. Rzeczywiście, gdyby podobne incydenty miały kiedykolwiek się powtórzyć na Morzu Śródziemnym, które jest znane ze skrajnie powolnej wymiany wody, następstwem tego byłaby katastrofa ekologiczna o bardzo poważnych konsekwencjach. W świetle przeglądu obowiązujących w tym obszarze europejskich przepisów, które okazują się pod wieloma względami wybrakowane, konieczne jest podjęcie działań na rzecz zapewnienia maksymalnych norm bezpieczeństwa. To z tego względu przyłączam się do apelu skierowanego do Komisji o ścisłe monitorowanie dochodzeń prowadzonych przez amerykańskie władze, by lepiej sformułować i wdrożyć surowe środki bezpieczeństwa, które zapewnią, między innymi, ochronę bioróżnorodności w środowisku obszarów przybrzeżnych i morskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie. – (RO) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ uważam, że Europa pilnie potrzebuje wspólnego europejskiego systemu zapobiegania transgranicznym wyciekom ropy naftowej i reagowania na nie. Ponieważ unijne wody graniczą z krajami nienależącymi do Unii Europejskiej, w związku z czym unijne prawodawstwo nie wymaga od nich przestrzegania odnośnych przepisów regulujących odpowiedzialność oraz kompensowanie szkód, Komisja Europejska musi opracować politykę zapobiegania wypadkom w odniesieniu do platform wiertniczych i rozszerzyć zakres dyrektywy SEVESO o platformy wiertnicze. Obecne unijne prawodawstwo regulujące odpowiedzialność za zniszczenia środowiska naturalnego ma kilka ważnych luk, dlatego uważam, że należy wprowadzić pewne nowe przepisy legislacyjne, by uwzględnić poszczególne zagrożenia towarzyszące eksploatacji platform na morzu; trzeba również uregulować kwestię odpowiedzialności w razie wypadków wiążących się wyciekiem ropy naftowej. W związku z brakiem funduszu odszkodowawczego dla ofiar katastrof związanych z wyciekiem ropy naftowej, Komisja musi określić przepisy dotyczące gwarancji finansowych w ramach dyrektywy o odpowiedzialności finansowej.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie. – Zdecydowanie popieram wysokie normy bezpieczeństwa w dziedzinie odwiertów naftowych w całej UE, a szczególnie apele skierowane do przedsiębiorstw naftowych, aby utrzymały one jednolicie wysokie normy we wszystkich krajach, w których prowadzą działalność – obecne różnice są niedopuszczalne i niesprawiedliwe. Ustalenia śledztwa w sprawie tragedii Deepwater Horizon muszą być uważnie zbadane, skoro tylko zostaną opublikowane; w szczególności należy zapewnić sprawdzanie standardów bezpieczeństwa przy przyznawaniu nowych zezwoleń na odwierty. Zważywszy na wysokie standardy odwiertów na Morzu Północnym w Szkocji, nie uważam, by jednolite moratorium na odwierty było dobrym sposobem na zajęcie się tym problemem i twierdzę, że przy podejmowaniu każdej decyzji o przyznaniu nowego zezwolenia zasadnicze znaczenie muszą mieć szczegółowe kontrole bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie. (IT) Ścisły związek między działalnością poszukiwawczą i wydobywczą a zmianami w środowisku naturalnym w przeszłości i przyszłości to niezaprzeczalny fakt, będący przedmiotem ciągłych badań naukowych. Wczesny przykład na to, co stanie się w roku 2080 w wyniku tej działalności może jedynie posłużyć za ostrzeżenie, by zatrzymać zegar katastrof, który tyka dla całego świata – nikt nie zostanie oszczędzony, nawet my sami. Nie ma wątpliwości, że odwierty głębinowe wymagają szczególnej odpowiedzialności, której do niedawno nigdy nie brano pod uwagę, jednakże nie możemy pozostać obojętni wobec groźby katastrof przypominających katastrofę w Zatoce Meksykańskiej. Teraz konieczne jest, by Unia Europejska wzmocniła i zharmonizowała we wszystkich 27 państwach członkowskich poziom bezpieczeństwa działalności poszukiwawczej i wydobywczej, w odniesieniu nie tylko do istniejących platform, ale również do tych, które zostaną wyłączone z eksploatacji. Po drugie, musimy określić i uregulować odpowiedzialność operatorów, rozpoczynając od wykluczenia możliwości dzierżawienia instalacji osobom trzecim. W związku z tym zgadzam się ze słowami sprawozdawcy i domagam się bezpośredniej interwencji ze strony Komisji i Rady, by zapewnić klarowność, przejrzystość, jednolitość, a tym samym bezpieczeństwo w obrębie naszego terytorium – w tym szczególnym temacie, który wymaga od nas, panie i panowie, byśmy zawsze mieli się na baczności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Wstrzymuję się od głosu w związku z tym, że w dokumencie ani słowem nie wspomniano o tym, co nastąpi w przyszłości, po wyczerpaniu się złóż ropy naftowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Wypadki, które zdarzyły się w dziedzinie poszukiwania i wydobywania ropy naftowej w ostatnich latach zadziałały jako ostrzeżenie przed zagrożeniami wynikającymi z tego rodzaju działalności. Jednakże niedawny niezwykle poważny wypadek w Zatoce Meksykańskiej rzeczywiście podkreślił potrzebę skorzystania z nowych i odmiennych metod, tak by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, ponieważ mogłyby one zagrozić równowadze środowiska naturalnego i bioróżnorodności całych regionów, a wynikłe z nich szkody negatywnie odbiłyby się na wszystkich. UE musi zatem podjąć konieczne środki na rzecz zapewnienia, by poszukiwanie i wydobywanie ropy naftowej w Europie odbywało się zgodnie z najlepszymi normami bezpieczeństwa, co pozwoli jej uniknąć katastrof ekologicznych i ludzkich.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) W pełni poparłem przedmiotowy projekt rezolucji. Uważam, że konieczne jest zwiększenie odpowiedzialności przedsiębiorstw wydobywczych, tak by w razie wypadku ubezpieczenie i rezerwy na zapobieganie wypadkom wystarczyły na pokrycie wszystkich kosztów usuwania zanieczyszczeń oraz wszystkich ewentualnych szkód w środowisku naturalnym. Konieczne jest również zapewnienie 100 % gwarancji bankowych oraz surowszych procedur wydawania zezwoleń na poszukiwanie i wydobywanie ropy naftowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie.(DE) Wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej jasno pokazuje, że względy finansowe zbyt łatwo skłaniają do lekceważenia przepisów bezpieczeństwa i utraty zdrowego rozsądku. Na północno-wschodnim Atlantyku warunki w głębi wód są podobne do tych w Zatoce Meksykańskiej, stąd też podobne są zagrożenia. Europejska debata dotycząca bezpieczeństwa jest tym ważniejsza, że większość działalności wiertniczej i poszukiwań odbywa się w wodach Morza Północnego i że mimo podniesienia wymogów bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych i mimo obowiązywania postanowień konwencji OSPAR, kraje sąsiednie nie były w stanie dojść do porozumienia. Jest ona tym bardziej istotna, że w czasie wysokich cen ropy naftowej szczególnie rentowne stają się eksploatacja słabo dostępnych pól roponośnych i działalność wydobywcza w najtrudniejszych warunkach, na przykład na coraz większych głębokościach. Cieszy mnie więc zapowiedź poszukiwania odpowiednich norm bezpieczeństwa na szczeblu UE i dlatego oddałem głos za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ dotyczy ono niezwykle ważnego tematu. Pragnę jednak powiedzieć, że przedmiotowa kwestia powinna była zostać poruszona w kontekście ogólniejszych ram. Komisja Europejska dokonuje obecnie przeglądu unijnych przepisów w sprawie odpowiedzialności związanej z ochroną środowiska i w tym kontekście powinna zaproponować rozwiązania pozwalające na unikanie takich katastrof ekologicznych jak ta, która wydarzyła się niedawno na Węgrzech, gdzie rozlały się ogromne ilości różowego szlamu.

 
  
MPphoto
 
 

  Teresa Riera Madurell (S&D), na piśmie. (ES) W związku z następstwami katastrofy w Zatoce Meksykańskiej myślę, że rozwiązanie przyjęte dziś przez Parlament w zakresie unijnej działalności w zakresie poszukiwania i wydobywania ropy w Europie jest niezwykle ważne.

Jako posłanka Komisji Przemysłu, Badań i Energii jestem zmuszona zauważyć, że wydobywanie ropy naftowej i gazu z głębin morskich jest ważne dla bezpieczeństwa dostaw w UE. Wydobywanie ropy naftowej i gazu z głębin morskich w Europie nie odbywa się w tak skrajnych warunkach jak w Zatoce Meksykańskiej. Należy jednak podjąć wszelkie środki ostrożności. Dlatego też musimy pracować nad zapobieganiem i przyjąć aktualne przepisy, które będą skutecznie stosowane i będą zapobiegały katastrofom ekologicznym. Nie uda nam się jednak nic poradzić na to, że tego rodzaju działalność wydobywcza i produkcyjna zawsze wiąże się z ryzykiem. Musimy ponadto pomyśleć o budowaniu rzeczywistej zdolności reagowania na możliwe wypadki, takie jak ten, który zdarzył się w Zatoce Meksykańskiej.

Przedmiotowa rezolucja jest krokiem we właściwym kierunku, ponieważ stymuluje postęp w UE zarówno w zakresie zapobiegania, jak i reagowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie. (FR) Czy Parlament Europejski jest skłonny zagłosować za moratorium na nowe odwierty na morzu? Taką naukę trzeba wyciągnąć z tragedii ludzkiej i katastrofy ekologicznej wynikłej z wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej 20 kwietnia: 11 zabitych, 800 milionów litrów rozlanej ropy naftowej oraz zniszczenie bioróżnorodności. Jest to jedyna realna kwestia polityczna w dzisiejszym głosowaniu. Odrzucając to moratorium, parlamentarne plenum wysłało jasne przesłanie, które w ogólne nie odpowiada na obawy ludzi. Niemniej całkiem jasne jest, że wiercenie w dnie morskim to ryzykowna działalność i należy podjąć wszelkie środki ostrożności: wzmocnić zasadę odpowiedzialności za szkody środowiskowe, stworzyć specjalny europejski fundusz, który będzie zasilany z obowiązkowych składek przekazywanych przez operatorów instalacji morskich, szczególnie gdy wiercenie odbywa się w warunkach skrajnie niskich temperatur i na wielkich głębokościach. Jedno jest jasne: głosując przeciwko zawieszeniu nowej działalności wiertniczej, Parlament Europejski odrzuca stanowisko Komisji Europejskiej, która postuluje de facto moratorium, ogłoszone przez komisarza Oettingera w jego przemówieniu dnia 7 lipca.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Prawie pięć milionów baryłek ropy wyciekło do wód Zatoki Meksykańskiej między kwietniem a wrześniem 2010 roku w następstwie wybuchu na platformie wiertniczej Deepwater Horizon, poważnie szkodząc gospodarce i ekosystemowi regionu. Łącznie katastrofa zagroziła 400 gatunkom – wielorybom, delfinom, manatom, czaplom, czaplom białym itp. Ponieważ Unia Europejska ma wiele platform wiertniczych – jest ich ponad 500 na Morzu Północnym – wszelkie działania powinny być podejmowane na szczeblu europejskim, co pozwoli uniknąć podobnej katastrofy na naszym terytorium. Głosując za przyjęciem tej rezolucji, przychylam się do apelu o przyjęcie rygorystycznych europejskich przepisów na rzecz zapobiegania wypadkom na platformach wiertniczych i przepisów, które zapewnią stosowanie jednolicie wysokich norm w stosunku do wszystkich unijnych platform wiertniczych oraz działalności wiertniczej od Atlantyku po Morze Czarne. Ponadto popieram decyzję Komisji dotyczącą przeprowadzenia „stress testu” w odniesieniu do działalności wiertniczej na unijnych wodach.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. (FR) Ryzyko poważnych wypadków w wodach Unii Europejskiej jest wysokie, a Europa nie jest po prostu odpowiednio wyposażona, by móc poradzić sobie z niszczącymi konsekwencjami takiego wypadku. Komisja sama przyznała to w trakcie konsultacji. Intensywność działalności poszukiwawczej i wiertniczej na morzu rośnie w postępie geometrycznym, wzrasta więc również ryzyko, a tymczasem poziom bezpieczeństwa pozostaje wciąż niewystarczający. W tym kontekście tylko tymczasowe moratorium na nowe odwierty w unijnych wodach morskich mogłoby ograniczyć ryzyko, a także wyraźnie unaocznić nasze uzależnienie od paliw kopalnych. Ponownie będziemy zatem musieli polegać na branży naftowej, która jawi nam się jako mało wiarygodna i niegodna zaufania.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Po tym co się stało z niesławną platformą w Zatoce Meksykańskiej, która była przyczyną katastrofy ekologicznej spowodowanej pęknięciem rury w szybie wiertniczym, Komisja Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności wzywa Komisję Europejską do zwrócenia uwagi na działalność wiertniczą na morzu, ze szczególnym uwzględnieniem platform w unijnych wodach. Wolałbym, żeby Komisja Środowiska poszła dalej i zażądała podobnych gwarancji od innych europejskich państw nienależących do UE, takich jak Norwegia, której 90 % PKB jest związanych z wydobywaniem ropy naftowej z morza. UE jest światową potęgą gospodarczą i musi mieć możliwość żądania od krajów, które nie są państwami członkowskimi, ale które zaliczają UE do swoich głównych partnerów, by również stosowały środki przewidziane do ochrony działalności prowadzonej w niebezpiecznych głębokich wodach.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie.(PL) Katastrofa naturalna w Zatoce Meksykańskiej wywołana zatonięciem platformy Deepwater stanowi dobry moment, aby zastanowić się nad europejskim planem działań w kierunku zapobiegania podobnym zdarzeniom. Niewyobrażalne szkody, jakie w wyniku wycieku poniósł ekosystem Zatoki Meksykańskiej oraz południowe wybrzeże USA powinny być dla nas silnym bodźcem do działania. Po pierwsze, Unia musi zwiększyć swoje zdolności do szybkiego reagowania w przypadku takich klęsk. Należy zapewnić odpowiedni system koordynacji działań służb narodowych w celu zwiększenia efektywności przy walce z wyciekiem i usuwaniu szkód. Po drugie, konieczna jest wzmożona kontrola istniejących oraz powstających instalacji pod kątem ich bezpieczeństwa. Należałoby m.in. lepiej monitorować proces przyznawania licencji na wydobycie ropy naftowej oraz wynajem instalacji stronom trzecim. Po trzecie, istnieje potrzeba stworzenia odpowiednich ram prawnych regulujących kwestię odpowiedzialności i naprawy ewentualnych szkód, ponieważ w obecnie obowiązujących przepisach występuje szereg istotnych luk prawnych. Warto również rozważyć wprowadzenie funduszu kompensacyjnego, z którego finansowane byłyby działania antykryzysowe w takich sytuacjach.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie. (FR) Poparłam tę wyważoną rezolucję, w której nie zakazano przyszłego wydobywania ropy naftowej w wodach głębinowych, ale w której dostosowano działalność wydobywczą w sposób zapewniający przestrzeganie europejskich norm bezpieczeństwa, które należą do najsurowszych na świecie. Normy te muszą, moim zdaniem, gwarantować zarówno zrównoważone dostawy energii dla Europy, jak i bezpieczeństwo oraz trwałość działalności morskiej. Wszyscy pamiętamy okropny widok czarnego od ropy morza w Zatoce Meksykańskiej, zatrważający fakt istnienia ofiar śmiertelnych, cierpienie obywateli dotkniętych katastrofą oraz poważne zniszczenia spowodowane eksplozją platformy Deepwater Horizon. To właśnie z tego względu ponawiam swój apel dotyczący utworzenia sił ochrony ludności z prawdziwego znaczenia, które będą mogły szybko i skutecznie wkraczać do akcji po wystąpieniu tak poważnych katastrof. Poszukiwanie oraz wydobywanie ropy z głębi mórz jest koniecznością w związku z wyczerpywaniem się zasobów tego surowca. Jednak oddziaływanie tej działalności na środowisko musi znajdować się pod kontrolą i trzeba ponadto zagwarantować, że nie będzie ona stanowić w przyszłości zagrożenia dla obszarów morskich i przybrzeżnych ani dla bioróżnorodności. Jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań dla Unii Europejskiej z punktu widzenia jej wizerunku jako międzynarodowego gracza oraz obrońcy środowiska naturalnego, który przekłada się na bardzo pozytywne rezultaty w omawianej tu dziedzinie.

 
  
  

- Projekt rezolucji: konferencja na temat różnorodności biologicznej – Nagoja 2010 (B7-0536/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałem za tą rezolucją po debacie w Radzie i Komisji, podczas której omawialiśmy plany Unii Europejskiej oraz główne cele strategiczne dotyczące ograniczenia utraty różnorodności biologicznej, a która odbyła się w przededniu konferencji stron konwencji o różnorodności biologicznej. Dlatego mam nadzieję, że UE zajmie na tej konferencji zdecydowane spójne stanowisko i przedstawi propozycje konkretnych działań, które zostaną podjęte w celu zagwarantowania wkładu ochrony różnorodności biologicznej w zrównoważony rozwój. Chcę przypomnieć, że ochrona różnorodności biologicznej ma zasadnicze znaczenie dla jakości ekosystemu, wywiera bezpośredni wpływ na podstawowe funkcje, takie jak produkcja żywności i zaopatrzenie w wodę oraz zapobieganie osuwaniu się ziemi i powodziom. Mam też nadzieję, że reakcje polityczne mające na celu zapewnienie włączenia różnorodności biologicznej do działalności gospodarczej, takiej jak rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo i turystyka, będą na tyle konkretne i ambitne, że pozwolą na zabezpieczenie tego bezcennego, ale i niezwykle delikatnego dziedzictwa – przynajmniej w moim regionie, na Azorach – przed innymi niejasnymi interesami podmiotów zewnętrznych, które mogą mu zagrażać.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie celów UE w dziedzinie różnorodności biologicznej. W obliczu stopniowego zanikania gatunków, a tym samym biologicznego bogactwa ziemi, istotne jest dla nas sformułowanie ambitnych celów dotyczących ochrony fauny i flory, a jednocześnie zapewnienie, by ludzkość mogła nadal korzystać z ich bogactwa. Parlament poparł cele, które pozwolą na ochronę zasobów dzięki poddaniu ich rygorystycznemu systemowi regulacji oraz promowaniu nowych technologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie. (GA) Głosowałem za tym projektem rezolucji przed posiedzeniem COP 10 w sprawie różnorodności biologicznej, która odbędzie się w tym miesiącu w Nagoi w Japonii. Szacuje się, że ogólnoświatowe tempo wymierania gatunków jest od 100 do 1000 razy wyższe niż wynosi naturalna stopa tego zjawiska, a odpowiada za to przede wszystkim człowiek. To smutne, że nie osiągnięto celów w zakresie ograniczenia utraty różnorodności biologicznej na rok 2010. Grunty rolne stanowią 45 % wszystkich gruntów w UE i są cennym siedliskiem bogatym w różnorodność biologiczną. Sektor rolny przyczynia się do różnorodności biologicznej w UE, wiele gatunków zwierząt i roślin jest dziś zależnych od sektora rolnego i działalności rolniczej. Na przykład florę łąk reguluje wypas owiec i bydła. Problemy związane z różnorodnością biologiczną należy wziąć pod uwagę przy formułowaniu wytycznych dotyczących działalności rolniczej. Pomoc i wsparcie należy skierować na działania środowiskowo-rolne mające na celu promowanie zrównoważonego korzystania z różnorodności biologicznej. W Nagoi trzeba podkreślić znaczenie sektora rolnego dla środowiska, a zagadnienie to powinno stanowić centralny element podczas formułowania przyszłej WPR i jej budżetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Zgadzam się z tą rezolucją. W obecnej sytuacji, gdy na przestrzeni ostatnich 40 lat różnorodność biologiczna zmniejszyła się o 30 %, a z prognoz na przyszłość wynika, że tempo utraty różnorodności biologicznej będzie dziesięciokrotnie większe, trzeba podjąć zdecydowane działania w celu ochrony różnorodności biologicznej i promowania zrównoważonego korzystania z różnorodności biologicznej. Utrata różnorodności biologicznej zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu i zaostrza problem wyczerpywania się energii oraz zmian klimatu. Aby uniknąć negatywnych skutków tych procesów Komisja i państwa członkowskie muszą współpracować w celu przygotowania zrównoważonej strategii UE na rzecz ochrony różnorodności biologicznej, którą należy pogodzić z celami zwalczania ubóstwa, zrównoważonej gospodarki odpadami i ograniczeniem zmian klimatu. Wdrożenie zaplanowanych działań i strategii będzie z pewnością wymagało odpowiedniego finansowania. Wsparcie sektora publicznego będzie prawdopodobnie niewystarczające. Dlatego konieczne jest przyciągnięcie inwestycji sektora prywatnego i znalezienie nowych źródeł finansowania. Co więcej, podczas zatwierdzania nowych wieloletnich ram finansowych należy wziąć pod uwagę przygotowane plany i zadbać, by uzyskały one odpowiednie finansowanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Rezolucja w sprawie celów strategicznych UE na COP 10 w sprawie różnorodności biologicznej, która odbędzie się w Nagoi, ma wyjątkowe znaczenie w roku 2010, który Narody Zjednoczone ogłosiły międzynarodowym rokiem różnorodności biologicznej, zwłaszcza, że nie osiągnięto żadnego z ogólnoświatowych celów znacznego obniżenia tempa utraty różnorodności biologicznej do roku 2010, ani celu UE dotyczącego ograniczenia utraty różnorodności biologicznej.

Należy dalej dbać o ochronę różnorodności biologicznej oraz zrównoważone korzystanie z zasobów genetycznych oraz właściwy rozdział wypływających z nich korzyści i jestem przekonana, że dano temu wyraz w rezolucji. Komisja i państwa członkowskie muszą na COP 10 przemawiać jednym głosem, należy przyspieszyć ich wewnętrzne procesy decyzyjne. Szczególnie ważne jest umacnianie stosunków dyplomatycznych z krajami trzecimi.

Uważam, że dla Komisji i państw członkowskich najważniejsze jest włączenie do relacji z krajami trzecimi aspektów ochrony środowiska, ze szczególnym uwzględnieniem znaczenia stosowania zintegrowanego podejścia i „zielonej dyplomacji”.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za rezolucją w sprawie strategicznych celów UE na 10 konferencję stron konwencji o różnorodności biologicznej w Nagoi przede wszystkim dlatego, że jestem głęboko przekonana, iż ochrona różnorodności biologicznej ma zasadnicze znaczenie dla zrównoważonego wzrostu krajów rozwijających się. Fakt, że nie osiągnięto ani ogólnoświatowego celu w dziedzinie różnorodności biologicznej na rok 2010, czyli znaczącego zmniejszenia tempa utraty różnorodności biologicznej, ani też celu UE w zakresie ograniczenia utraty różnorodności biologicznej powoduje, że tym bardziej pożądane są dodatkowe działania prowadzące do osiągnięcia tych celów.

Innym problemem jest niezgodne z prawem wykorzystywanie zasobów genetycznych, co w większości przypadków ma szkodliwy wpływ na państwa będące celem takich praktyk. Zgadzam się, że zagadnienia dotyczące ochrony różnorodności biologicznej porusza się w debacie publicznej jedynie przelotnie. Dlatego popieram projekt ujęty w treści rezolucji dotyczący podjęcia bardziej zrównoważonych i ukierunkowanych działań na rzecz promowania wśród zwykłych obywateli środków ochrony różnorodności biologicznej. Musimy rozumieć i popierać te zagadnienia. Mam wrażenie, że równie ważne jest podjęcie działań prowadzących do włączenia różnorodności biologicznej do edukacji obywatelskiej w naszych krajach.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. (RO) Zważywszy, że ograniczenie utraty różnorodności biologicznej nie stanowi najważniejszego punktu europejskiego i międzynarodowego politycznego planu działania cieszę się z wdrożenia i przyjęcia szeregu opartych na danych naukowych wskaźników pomiaru postępu osiągniętego w dziedzinie różnorodności biologicznej w kategoriach osiągania celów strategicznych Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Istotne jest, aby w tak delikatnej i ważnej sprawie, którą jest ochrona różnorodności biologicznej traktowanej jako europejskie i ogólnoświatowe dziedzictwo naturalne, państwa członkowskie i Komisja uzgodniły wspólne stanowisko, które Unia Europejska powinna przedstawić na COP 10. Dlatego cieszy mnie ten projekt rezolucji. Złożoność ochrony różnorodności biologicznej wymaga wielu mechanizmów, rozwiązań i działań.

Dlatego uważam, że promowanie synergii między poszczególnymi organizacjami międzynarodowymi, państwami członkowskimi i organizacjami pozarządowymi pozwoli na powstanie instrumentów zabezpieczenia różnorodności biologicznej w ramach polityki ochrony środowiska sprzyjającej temu celowi. Na koniec chcę podkreślić potrzebę zasygnalizowania korzyści gospodarczych wynikających z interwencji rynku w ochronę różnorodności biologicznej i włączenia problemów ochrony środowiska do planu działania państw członkowskich i Komisji w zakresie kontaktów z krajami trzecimi, które często nazywa się także „zieloną dyplomacją”.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Należy ubolewać, że pomimo przyrzeczeń, które UE złożyła podczas szczytu UE w Goeteborgu w 2001 roku nadal nie udało się ograniczyć utraty różnorodności biologicznej. Przedmiotowa rezolucja przypomina nam, że różnorodność biologiczna ma kluczowe znaczenie dla walki ze światowym głodem i dla bezpieczeństwa żywnościowego oraz że stanowi warunek wstępny wszelkich prób złagodzenia zmian klimatu oraz dostosowania się do nich. Nadszedł czas, aby wszystkie państwa członkowskie w pełni wdrożyły przepisy dotyczące Natury 2000, a także dyrektywę siedliskową i ptasią oraz podjęły inicjatywy na rzecz ochrony morskiej różnorodności biologicznej. Aby włączyć te zagadnienia do polityki współpracy na rzecz rozwoju, a zwłaszcza w działania zewnętrzne Unii, jak również do wszystkich umów zawieranych w przyszłości ze Światową Organizacją Handlu, politykę sprzyjającą różnorodności biologicznej należy realizować na szczeblu europejskim i międzynarodowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Jak już wspomniałem w odniesieniu do sprawozdania pani poseł de Lange, które zostało przedłożone do głosowania na ostatniej sesji „Zgadzam (…) się z tym, że cała UE, szczególnie w obszarach objętych polityką wspólnotową, powinna przygotować zrównoważoną strategię na rzecz ochrony różnorodności biologicznej i ekosystemów. Jestem przekonany, że jest ona szczególnie ważna zwłaszcza w obszarze rolnictwa i rybołówstwa i dlatego bardzo uważnie śledzę przygotowywane reformy wspólnej polityki rybołówstwa i wspólnej polityki rolnej. Dzieje sie tak dlatego, że odpowiednia i zrównoważona ochrona różnorodności biologicznej, chociaż mająca zasadnicze znaczenie i pożądana, nie może blokować zrównoważonego rozwoju rolnictwa i rybołówstwa”.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Narody Zjednoczone ogłosiły rok 2010 międzynarodowym rokiem różnorodności biologicznej. Niestety, Unia Europejska nie osiągnie celu różnorodności biologicznej na rok 2010; utrata różnorodności biologicznej postępuje w zastraszającym tempie. Przewiduje się, że do 2050 roku tempo utraty zwiększy się dziesięciokrotnie. Utrata różnorodności biologicznej jest nie do przyjęcia, nie tylko z etycznego, ale także z ekologicznego i ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ pozbawia przyszłe pokolenia czerpania korzyści ze zdrowej różnorodności biologicznej. Najważniejsze jest, aby Komisja i państwa członkowskie przemawiały jednym głosem oraz przyspieszyły i zwiększyły skuteczność wewnętrznych procesów podejmowania decyzji tak, aby zdołały szybko uzgodnić wspólne stanowisko UE na COP 10, a także przeznaczyły większą pulę zasobów i więcej czasu poświęciły stosunkom dyplomatycznym z krajami trzecimi.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Niektóre elementy tej rezolucji są pozytywne i ważne, inne niejednoznaczne i niejasne, jeszcze inne negatywne i niepokojące. Podzielamy obawy dotyczące nieosiągnięcia unijnych i ogólnoświatowych celów dotyczących znacznego zmniejszenia tempa utraty różnorodności biologicznej. Z zadowoleniem przyjmujemy takie aspekty, jak współdzielenie korzyści wypływających z zasobów genetycznych, brak akceptacji dla patentów dotyczących form życia i procesów życiowych, ochrona tradycyjnej wiedzy i zwyczajów rdzennej ludności, związek między różnorodnością genetyczną a ogólnoświatowym bezpieczeństwem żywnościowym, ocena wpływu biopaliw i zwrócenie uwagi na problem gatunków egzotycznych. Jednak zdecydowanie odrzucamy i potępiamy chęć zwrócenia się ku nowym formom prywatnego przywłaszczania sobie przyrody i zasobów naturalnych, na przykład wprowadzenie „opłat za usługi na rzecz ekosystemu”, o którym w rezolucji wspomina się częściej niż raz. Należy też wspomnieć o aspektach niejednoznacznych i niejasnych, takich jak stwierdzenie, że „wartość różnorodności biologicznej oraz możliwości wynikające z jej ochrony i zrównoważonego wykorzystywania zostaną uwzględnione w rachunkach krajowych”.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Głosowanie za projektem rezolucji w sprawie strategicznych celów UE na 10 konferencję stron konwencji o różnorodności biologicznej (CBD), która odbędzie się w Nagoi (Japonia) w dniach 18-29 października 2010 r. jest w głównej mierze podyktowane koniecznością przedstawienia na tej ważnej konferencji wspólnego stanowiska europejskiego, które może uzyskać poparcie jak największej liczby pozostałych krajów uczestniczących. Możemy odegrać naprawdę decydującą rolę w zawieranych porozumieniach ogólnoświatowych tylko wtedy, gdy przygotujemy przejrzyste koncepcje i wnioski. W rezolucji słusznie podkreślono konieczność podjęcia pilnej interwencji w zakresie osiągnięcia celu spowolnienia tempa utraty różnorodności biologicznej w szerszej perspektywie poprzez wykorzystanie dostępnych zasobów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Gwałtownie rosnące tempo wywołanej przez człowieka utraty różnorodności biologicznej jest niepokojące. Różnorodność biologiczną należy postrzegać jako najczulszy barometr stanu środowiska. Dlatego też, ponieważ UE mierzy się z alarmującymi statystykami dotyczącymi utraty różnorodności biologicznej, które pokazują, że zagrożonych wyginięciem jest 42 % ssaków, 43 % ptaków, 45 % motyli, 30 % płazów, 45 % gadów i 52 % ryb słodkowodnych, jestem przekonany, że przepisy, które właśnie wprowadzono mają podstawowe i zasadnicze znaczenie dla ochrony różnorodności biologicznej, a nawet poprawy jej stanu. Aby zatem osiągnąć cele strategiczne na rok 2020 musimy być ambitni w dziedzinie różnorodności biologicznej. Dlatego właśnie głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Różnorodność biologiczna to podstawa istnienia całej ludzkości, co oznacza, że należy chronić różnorodność biologiczną i siedliska naturalne. Utrata różnorodności biologicznej i ekosystemów dotyka przede wszystkim ubogie grupy społeczne, ponieważ niejednokrotnie ich przetrwanie zależy od produktów naturalnych. Ochrona tej różnorodności i podejmowanie działań na rzecz zwiększania świadomości w tej sprawie powinna leżeć w interesie rządów państw zachodnich, w perspektywie długoterminowej ochrona różnorodności biologicznej może też przynieść wyłącznie korzyści gospodarcze. Wstrzymuję się od głosowania, ponieważ wskazane cele są zbyt ambitne, a UE będzie mogła odegrać wiodącą rolę w tej dziedzinie jedynie wtedy, gdy wielkie gospodarki, takie jak Chiny, również przygotują się do zmiany sposobu myślenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie. − Unia Europejska jest zaniepokojona szybkim tempem zanikania różnorodności biologicznej oraz faktem, że nie zrealizowano światowego celu na rok 2010 w zakresie różnorodności biologicznej zakładającego znaczne obniżenie tempa jej utraty. Aby zrealizować ambitne cele należy jak najszybciej określić konkretne i oparte na danych naukowych wskaźniki oceny postępu realizacji strategicznych założeń. Prowadzone dotychczas badania szacują spadek poziomu jakości życia spowodowany utratą różnorodności na 50 miliardów euro rocznie (tuż poniżej 1 % PKP), przewidując jego wzrost do 14 trylionów euro w 2050 roku. Dlatego też Unia Europejska uważa ten problem za niezwykle pilny. Popieram przekonanie, iż istnieje wiele powiązań pomiędzy ochroną klimatu, a realizacją milenijnych celów rozwoju oraz hamowaniem utraty różnorodności biologicznej. Działania na rzecz ochrony różnorodności biologicznej wywierają pozytywny wpływ na strategie dostosowania się do zmian klimatu i przeciwdziałania im. Zgadzam się z wyrażonym w rezolucji apelem o wspieranie wysiłków na rzecz wzmocnienia synergii oraz powiązań pomiędzy różnością biologiczną a polityką w zakresie klimatu. Jednakże, aby pomóc zapobiec tym globalnym problemom potrzebne jest radykalne zwiększenie światowych funduszy przeznaczonych na ochronę różnorodności biologicznej, szczególnie w ramach istniejących źródeł finansowania, jak i poprzez nowe, innowacyjne źródła, w tym nowe i innowacyjne instrumenty rynkowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Różnorodność biologiczna to bogate dziedzictwo, którym obdarowały nas poprzednie pokolenia i które powinniśmy przekazać przyszłym pokoleniom. A odbiegając od moich antropologicznych zainteresowań, uznanie nieodłącznej wartości różnorodności biologicznej też jest ważne.

Dziś zagrożony wyginięciem jest jeden na pięć gatunków. To zatrważające statystyki, które wzywają nas do podjęcia właściwych działań na rzecz obrony i zachowania różnorodności biologicznej.

W tym kontekście z zadowoleniem przyjmuję przedmiotową rezolucję, która tak naprawdę ma na celu promowanie skutecznego i zdecydowanego wdrożenia wcześniej ustalonego celu na rok 2010 dotyczącego znaczącego ograniczenia tempa utraty różnorodności biologicznej oraz uregulowania różnych dróg do pilnego podjęcia działań na rzecz ochrony różnorodności biologicznej, pozwalających na sformułowanie nowych celów na 2020 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie. (FR) Na arenie międzynarodowej Unia Europejska musi reprezentować równie agresywne podejście do ochrony różnorodności biologicznej, jak do walki ze zmianami klimatu. Wydaje się, że zadanie obrony różnorodności biologicznej w Nagoi będzie równie trudne, jak odwrócenie niszczycielskiej tendencji w dziedzinie globalnego ocieplenia w Cancún. Statystyki przypominają nam, że od 1970 roku zniknęło 30 % gatunków zwierząt i roślin. Utrata różnorodności biologicznej w Europie pogłębia się pomimo ustanowienia stref ekologicznych o nazwie „Natura 2000” obejmujących niemal 18 % terytorium Europy. Czego możemy się spodziewać w Nagoi w dniach 18-29 października 2010 r.? W najlepszym przypadku tego, że Unia Europejska przemówi jednym głosem. Unia musi też odważnie wypowiadać się na tematy, które mogą wywołać złość nawet w Japonii, będącej gospodarzem konferencji, która nie może dalej bezkarnie stosować niezgodnych z zasadami równoważonego rozwoju i wyjątkowo barbarzyńskich metod poławiania wielorybów i delfinów. Trzeba też przekazać pozytywny komunikat: najlepszą metodą ochrony różnorodności biologicznej gatunków jest horyzontalne włączenie tego problemu do działalności gospodarczej, na przykład do handlu, turystyki i transportu.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. –Chociaż w pierwszej chwili chcieliśmy poprzeć tekst, to jednak poprawka 1 do ust. 16 złożona przez grupę PPE i grupę ECR ostatecznie spowodowała, że nasza grupa wstrzymała się od głosowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie. − (PL) Bioróżnorodność wpływa na życie każdego z nas. Jednakże, w wyniku działań człowieka na Ziemi postępuje coraz szybciej proces jej zanikania. Jego przejawami są m.in. lawinowe wylesianie, zmniejszanie się zasobów ryb, znikanie kolejnych gatunków. Naukowcy szacują, że do końca XXI w. może ich zniknąć od 15 do 40 %. Warto sobie uświadomić, że zanikanie bioróżnorodności negatywnie wpływa na działalność ekosystemów i świadczonych przez nie usług, takich jak zapewnianie pożywienia, oczyszczanie wody, użyźnianie gleb, ochrona przeciwpowodziowa czy produkcja energii. Bioróżnorodność jest zagrożona przez wiele czynników - np. zmiany klimatu, niekontrolowany rozwój dzielnic podmiejskich czy inwazja gatunków obcych na danym obszarze. Ja jednak chciałbym się skupić na jednym specyficznym zagadnieniu. Chodzi o rolnictwo, które często przywoływane jest, jako jedno z zagrożeń dla bioróżnorodności. Z pewnością można się zgodzić, że industrialne rolnictwo nie sprzyja środowisku naturalnemu. Uważam jednak, że znacznie większym zagrożeniem dla środowiska jest zaniechanie działalności rolniczej. Nasilenie tego procesu obserwujemy w ostatnim czasie. Coraz mniejsza opłacalność produkcji rolnej wywołana m.in. wahaniami cen sprawia, że ludność odchodzi od rolnictwa, co prowadzi to do zanikania życia na dużych obszarach.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) W dniach 18-29 października w Japonii odbędzie się konferencja stron konwencji o różnorodności biologicznej (CBD). Ustalonego na rok 2010 celu ograniczenia utraty różnorodności biologicznej nie osiągnięto ani na szczeblu ogólnoświatowym, ani europejskim.

Jak podkreślono w rezolucji Parlamentu, jeżeli nie zrobi się nic, by szybko odwrócić tę tendencję, w perspektywie średnio i długoterminowej utrata różnorodności biologicznej będzie znacząca i wymknie się spod kontroli.

Parlament domaga się, aby formy życia nie były przedmiotem patentów, domaga się też zaprzestania grabieży zasobów genetycznych przez przedsiębiorstwa i przemysł, zwłaszcza w krajach rozwijających się.

Ochrona różnorodności biologicznej ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia milenijnych celów rozwoju.

Dlatego poparłam rezolucję zawierającą poprawki zaproponowane przez Konfederacyjną Grupę Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordyckiej zielonej Lewicy oraz Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie.

Za kilka tygodni w Cancún odbędzie się konferencja w sprawie zmian klimatu. W związku z zaangażowaniem Unii Europejskiej w ochronę środowiska jest już najwyższa pora, aby społeczność międzynarodowa – a przede wszystkim Unia Europejska – wzięły pod uwagę sprawozdanie zatytułowane „Ekonomika ekosystemów i różnorodności biologicznej” (TEEB) oraz wynikające z niego zalecenia na konferencję w Nagoi.

Najwyższy czas, aby przypomnieć, że walka o różnorodność biologiczną, walka ze zmianami klimatu i walka z ubóstwem są ze sobą ściśle związane, podobnie jak rozwiązania tych problemów.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) Pomimo że w badaniach szacuje się, iż aktualne koszty gospodarcze utraty różnorodności biologicznej sięgają niemal 50 miliardów euro rocznie, sprawa ta nie została ujęta w międzynarodowym programie działania. Na szczeblu europejskim dysponujemy już doskonałymi instrumentami i aby czerpać maksymalne korzyści z inwestycji, musimy je tylko rozszerzyć w sposób ukierunkowany i skoordynować z działaniami na rzecz polityki dotyczącej zmian klimatu. Inwestycje w zachowanie różnorodności biologicznej zwrócą się z nawiązką.

 
  
  

- Sprawozdawca: Othmar Karas (A7-0251/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Porozumienia Bazylea II regulują działalność sektora bankowości, a zwłaszcza funduszy własnych, które banki muszą utrzymywać dla potrzeb zagwarantowania wypłacalności. W przedmiotowej rezolucji Parlament Europejski zaleca długoterminowe zarządzanie ryzykiem i zyskami, a także pewne reguły dostosowane do wielkości banków – aby te największe nie czuły się zwolnione z odpowiedzialności – i twierdzi, że nie powinny one dotyczyć jedynie kosztów dostosowania do nowego ustawodawstwa obowiązującego osób fizycznych. Ponadto, Parlament obawia się, że zasady Bazylea II mogą nie być w jednolity sposób przestrzegane na arenie międzynarodowej. Naciska na Komisję Europejską, aby podjęła ona kroki zmierzające do większego ujednolicenia. Uważam, że zalecenia te zmierzają we właściwym kierunku: ograniczenia ryzyka wystąpienia kryzysu w przyszłości i ochrony osób fizycznych. Dlatego z głębokim przekonaniem głosowałam za projektem rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie. (IT) Cieszy mnie wspaniała praca, jaką wykonał sprawozdawca, pan poseł Karas, przygotowując nieocenione sprawozdanie z inicjatywy własnej w sprawie reformy porozumienia Bazylea II dla potrzeb wzmocnienia systemu bankowości w świetle kryzysu finansowego. Europa musi się bardziej zaangażować w tę fazę negocjacji, bo to pozwoli nam na uniknięcie prawdopodobnej penalizacji europejskiego systemu gospodarczego i zakłóceń konkurencji. W porównaniu do systemu amerykańskiego europejski system jest finansowany przede wszystkim z kredytów bankowych, ale kryzys finansowy, który dotykał Europę przez kilka ostatnich lat i wynikający z niego brak płynności finansowej doprowadziły do drastycznego spadku liczby kredytów udzielanych małym i średnim przedsiębiorstwom, które są filarem naszej gospodarki. Głosowałem za tym dokumentem, ponieważ jestem przekonany, że podczas negocjacji w sprawie reformy porozumienia Bazylea II UE musi walczyć o uzyskanie standardów rachunkowości równorzędnych z przysługującymi Stanom Zjednoczonym, parytet wymogów dla banków komercyjnych i inwestycyjnych, niebudzącą wątpliwości definicję płynności finansowej i większą przejrzystość w odniesieniu do agencji ratingowych. Aby sprostać trudnym okresom, które mogą wystąpić w przyszłości musimy zapewnić sobie większe i lepszej jakości zasoby kapitałowe, a także większą płynność finansową. Jednocześnie zasadne wydaje się podjęcie działań antycyklicznych i utworzenie nadwyżek ekonomicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałam za projektem rezolucji, ponieważ zgadzam się, że należy rozwiązać problem instytucji „zbyt dużych by mogły upaść”, przy czym wymogi kapitałowe i bufory antycykliczne powinny być proporcjonalne do wielkości, poziomu ryzyka i modelu biznesowego instytucji finansowej. Chciałabym wezwać do przeprowadzenia dogłębnej analizy instrumentów kapitałowych sprzed kryzysu i po nim, aby ocenić wagę poszczególnych instrumentów kapitałowych oraz ich istotność w sytuacji kryzysu. Przyszły europejski organ nadzoru bankowego powinien odgrywać wiodącą rolę w formułowaniu i wdrażaniu działań dotyczących wymogów kapitałowych i reguł dotyczących standardów buforów antycyklicznych na szczeblu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Wstrzymałem się od głosowania nad sprawozdaniem, ponieważ – mimo że rozpatrzono w nim problem z perspektywy teoretycznej oraz poparto konieczność zweryfikowania porozumienia Bazylea II i wzmocnienia nadzoru nad systemem finansowym i bankami – nie mówi się tam o wprowadzeniu restrykcyjnych reguł. W sprawozdaniu umniejsza się stopień, w jakim banki można obwiniać za kryzys z powodu stosowanych przez nie nadmiernie pobłażliwych i spekulacyjnych praktyk, zwłaszcza w ostatnich latach. Jeżeli mamy prowadzić europejską politykę gospodarczą, która sprzyja zrównoważonemu rozwojowi i w końcu może rozwiązać problemy społeczne, to musimy inaczej spojrzeć na naturę i rolę systemu finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Głosuję za całą gamą działań proponowanych w tym sprawozdaniu. Regulacje antycykliczne wymagają uporządkowanych kryteriów gwarantujących kompleksowe i staranne monitorowanie rynków finansowych i otoczenia rynkowego przez organy nadzoru. Dotyczy to przede wszystkim pełnej wymiany informacji, synchronizacji działań regulacyjnych i realnego monitorowania narażenia i ryzyka, w tym wymogu dotyczącego ścieżek audytu wszystkich transakcji na rynku finansowym. Wypracowanie wysokiej jakości standardów płynności finansowej odgrywa więc zasadniczą rolę w reagowaniu na kryzys. Należy je jednak tak zróżnicować, aby uwzględniały charakterystykę modeli biznesowych banków i właściwe dla nich profile ryzyka. W tym kontekście przyszły europejski organ nadzoru bankowego powinien odgrywać wiodącą rolę w przygotowywaniu i wdrażaniu działań dotyczących wymogów kapitałowych i reguł dotyczących standardów buforów antycyklicznych na szczeblu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za projektem rezolucji, bo wierzę, że nadzór i regulacja podmiotów uczestniczących w rynku finansowym mają kluczowe znaczenie dla zabezpieczenia interesów społeczeństwa oraz stabilności finansowej i gospodarczej niezbędnych dla rozwoju i postępu. Ponadto kryzys, którego teraz doświadczamy pokazuje, że kapitał bankowy był niewystarczający w kategoriach płynności finansowej i wypłacalności. Wymogi kapitałowe i bufory antycykliczne powinny być proporcjonalne do wielkości, poziomu ryzyka i modelu biznesowego instytucji finansowej. Z drugiej strony chcę zwrócić uwagę na apel i ostrzeżenie Komitetu Bazylejskiego w sprawie znaczenia koniecznych dostosowań do ram regulacyjnych, aby gospodarka europejska i sektor bankowości charakteryzujące się silną niezależnością nie poniosły uszczerbku i nie znalazły się w gorszej sytuacji z punktu widzenia konkurencyjności na rynku światowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie. (FR) Według mnie działania podejmowane przez Komitet Bazylejski, G20 oraz na szczeblu Unii Europejskiej na rzecz usprawnienia międzynarodowego systemu finansowego na nic się nie zdają.

Wrześniowe porozumienie w sprawie wielkości i jakości kapitału, który banki muszą utrzymywać zostało przyjęte z zadowoleniem jako przejaw wielkiego postępu i zwycięstwa nad sektorem, któremu działania te zagrażały i który był zagrożony odcięciem podaży kredytowej. Jednak najwyraźniej było to pyrrusowe zwycięstwo, bo po zawarciu porozumienia ceny giełdowe dla sektora gwałtowanie wzrosły, co nie jest dobrym sygnałem.

Do 2019 roku banki muszą dostosować się do nowych przepisów, a w międzyczasie wszystko może się wydarzyć. Najważniejsza dla tego systemu jest analiza ryzyka, która jak już wiemy jest całkowicie nieskuteczna. Nie rozwiązano problemu płynności finansowej i wskaźników dźwigni, to samo dotyczy aktywów pozabilansowych i sekurytyzacji. Problem ten nie dotyczy instytucji finansowych, które nie są finansowane przez sektor finansowy, na przykład funduszy hedgingowych, pomimo wysokiego poziomu ryzyka i pokrętnego sposobu ich funkcjonowania.

Krótko mówiąc, niczego nie rozstrzygnięto; aby do tego doszło konieczna jest gruntowna zmiana systemu, a nie próby załatania go.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne E. Jensen (ALDE), na piśmie. (DA) Zasiadający w Parlamencie Europejskim przedstawiciele Duńskiej Partii Liberalnej głosowali za sprawozdaniem pana posła Karasa (A7-0251/2010). Sprawozdanie dotyczy wielu ważnych problemów, a także wzywa do możliwie najbardziej odpowiedniego porozumienia Bazylea III z poszanowaniem dla różnic między systemami finansowymi. Jednak przedstawiciele Duńskiej Partii Liberalnej żałują, że tak mało uwagi poświęcono duńskim zaleceniom w sprawie ochrony duńskiego modelu kredytów hipotecznych. Niektóre z propozycji zawartych w porozumieniu bazylejskim mogą być szczególnie szkodliwe dla skutecznych europejskich modeli kredytów hipotecznych, w tym duńskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Komitet Bazylejski dąży do zreformowania ram Bazylea II w celu wzmocnienia odporności systemu bankowego. Wniosek komitetu ma na celu poprawę jakości podstawy kapitałowej i rozszerzenie oraz wzmocnienie pokrycia ram kapitałowych. Komitet zamierza też wprowadzić wskaźnik dźwigni, który pomoże uwzględnić w systemie nadmierną dźwignię oraz wprowadzenie w odpowiednim momencie innych, dodatkowych działań antycyklicznych, na przykład buforów kapitałowych. Ponadto proponuje się ogólnoświatowe standardy zarządzania płynnością finansową.

Jednak chociaż obserwuje się duże zaangażowanie społeczności międzynarodowej w zmianę ram bazylejskich, to najważniejsze jest, aby zmiany te spowodowały zapewnienie należytej równowagi między poszczególnymi modelami biznesowymi, inwestycjami i tradycyjną bankowością detaliczną, różnymi formami prawnymi i przeważającym finansowaniem sektora korporacyjnego w formie kredytów bankowych w Europie.

Ponadto Parlament Europejski musi odgrywać aktywną rolę i wywierać silny wpływ na rewizję reguł będących już przedmiotem negocjacji w Komitecie Bazylejskim. Parlament Europejski, jako demokratycznie wybrany organ europejski, który później będzie pełnił rolę współustawodawcy przy okazji wniosku Komisji dotyczącego dyrektywy w sprawie wymogów kapitałowych (dyrektywa CRD 4) powinien się zaangażować w proces negocjacji na ich wczesnym etapie.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Głosowanie za sprawozdaniem pana posła Karasa jest podyktowane precyzją, z jaką moje koleżanki i koledzy odnotowali postęp, jaki dokonał się w odniesieniu do dyrektywy w sprawie wymogów kapitałowych, ale także ważnymi problemami, które zmuszają nas do niezwłocznego przeprowadzenia tej reformy. Po pierwsze, zgadzam się z koniecznością zagwarantowania aktywnej, a przede wszystkim „wczesnej” roli Parlamentu Europejskiego w negocjacjach po to, by zapewnić „demokratyczną kontrolę” pozwalającą na podjęcie działań, które w jak najszerszym zakresie odpowiadają wymogom wszystkich branż. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ochronić odbiorców końcowych usług finansowych i aby nowe porozumienie przewidywało istnienie systemu, który nie zmusza banków do przenoszenia na nich swoich kosztów operacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Arlene McCarthy (S&D), na piśmie. – Osią kryzysu finansowego są banki podejmujące nadmierne ryzyko i nieposiadające kapitału wystarczającego na pokrycie tego ryzyka. Zaniedbania tych banków doprowadziły do kryzysu, który w dalszym ciągu dotyka obywateli całego świata. Obywatele zapłacili za kryzys dwukrotnie, do kosztów ratowania podatników doszły koszty recesji i cięcia wydatków. Aby zapobiec powtórzeniu się takiego kryzysu konieczna jest gruntowna rewizja finansowych ram regulacyjnych, a to musi oznaczać mocniejsze ramy kapitałowe dla banków. Dlatego propozycje zmian w dyrektywie w sprawie wymogów kapitałowych mają zasadnicze znaczenie dla utworzenia stabilnych i odpowiedzialnych banków. Sprawozdanie to zawiera cele i wnioski sformułowane przez G20 i Komitetu Bazylejskiego mające zagwarantować posiadanie wystarczających kwot kapitału o odpowiedniej jakości oraz płynności finansowej i stabilnego finansowania niezbędnego do przeciwstawienia się trudnym warunkom rynkowym. Grupa posłów Parlamentu Europejskiego reprezentujących Partię Pracy głosuje za tym sprawozdaniem, ponieważ wspiera się w nim proces reform, ale nie popieramy żadnych wniosków wzywających do osłabienia wniosków przyjętych w Bazylei. Zachęcamy do dalszego przeanalizowania wpływu działań tam, gdzie jest to zasadne, ale z celem zagwarantowania pełnego, restrykcyjnego i terminowego wdrożenia na całym świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Tekst ten nie jest adekwatny do wyzwań, jakie niesie ze sobą dzisiejszy kryzys oraz jego następstwa gospodarcze i społeczne. Trzeba szybko i radykalnie zmienić przepisy dotyczące systemu bankowego, a nie podejmować półśrodki prowadzące do ich podtrzymania. Umowa bazylejska ustanawia śmiesznie niski poziom wymogów kapitałowych i nie zakazuje stosowania żadnego z narzędzi spekulacji. Głosowałem przeciwko tej przykrywce dla spekulacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Ogólnoświatowy kryzys finansowy, który nadal powoduje problemy gospodarcze we wszystkich krajach potwierdza, że silny sektor bankowy ma zasadnicze znaczenie dla uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości. Porozumienie Bazylea II i przegląd dyrektywy w sprawie wymogów kapitałowych przyczynią się do istnienia silnego sektora bankowości w warunkach, które w przyszłości pozwolą nam na przeciwstawienie się wszelkim kryzysom podobnym do tych z ostatnich lat.

Celem przedmiotowego sprawozdania jest poprawa jakości bazy kapitałowej oraz rozszerzenie i wzmocnienie wymogów kapitałowych dotyczących pokrycia ryzyka (na przykład ryzyka kredytowego kontrahenta wynikającego z instrumentów pochodnych, operacji z przyrzeczeniem odkupu itp.). W sprawozdaniu przewiduje się też wprowadzenie wskaźnika dźwigni przeciwdziałającego nadmiernemu wykorzystywaniu dźwigni w systemie bankowym oraz innych dodatkowych działań antycyklicznych, takich jak utworzenie buforów kapitałowych w korzystnych okresach gospodarczych. W sprawozdaniu proponuje się również standardy zarządzania globalną płynnością finansową. Dlatego głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałam za projektem tej rezolucji, ponieważ wierzę, że:

– instytucje finansowe „zbyt duże by upaść” powinny móc opierać się na kapitale antycyklicznym proporcjonalnym do rozmiaru i poziomu ryzyka działalności;

– Komitet Bazylejski i Komisja powinny zdefiniować procedurę dotyczącą umów holdingów finansowych typu cross;

– należy przeprowadzić dogłębną analizę instrumentów kapitałowych sprzed i po kryzysie, aby ocenić wagę poszczególnych instrumentów kapitałowych i ich znaczenie w sytuacji kryzysowej, która może zaistnieć w przyszłości;

– wysokiej jakości normy płynności finansowej stanowią kluczowy element reakcji na kryzys;

– konieczne jest ustalenie kryteriów dotyczących wysokiej jakości aktywów płynnych;

– Komisja powinna uznać dług publiczny całego obszaru euro za wysokiej jakości aktywa płynne bez względu na ich konkretny rating;

– przyszły Europejski Organ Nadzoru Bankowego powinien odgrywać wiodącą rolę przy tworzeniu definicji i wdrażaniu środków związanych z wymogami kapitałowymi i standardami antycyklicznych buforów kapitałowych;

– przepisy antycykliczne wymagają zharmonizowanych kryteriów dla zapewnienia kompleksowego i starannego monitorowania rynków finansowych i otoczenia rynku przez organy nadzorujące.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – W sprawozdaniu określono stanowisko Parlamentu Europejskiego dotyczące planowanego przeglądu międzynarodowych norm i wytycznych w sprawie kapitału oraz wymogów płynności finansowej dla systemu bankowości przyjętych przez Komitet Bazylejski (międzynarodowe forum powołane przez banki centralne i organy nadzoru sektora bankowości), a także zaangażowania G20 w tę sprawę. Przewiduje się transpozycję tych standardów i dostosowanie ich do ram prawnych UE w drodze przeglądu dyrektywy w sprawie wymogów kapitałowych (CRD). Komisja ma przedstawić wniosek legislacyjny w pierwszym kwartale 2011 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (S&D), na piśmie. – Chcę potwierdzić moje poparcie dla tego sprawozdania. Jak Komisji wiadomo Parlament zawsze był zdania, że uzgodnienia dotyczące porozumienia Bazylea II w nieodpowiedni sposób odzwierciedlają procedury parlamentarne. Biorąc pod uwagę ile mogą stracić państwa najważniejsze pod względem finansowym, ponowne rozpatrzenie takich zagadnień, jak wskaźniki kapitałowe i dźwignia wymaga większej kontroli ze strony Parlamentu. Przedmiotowe sprawozdanie pomaga skorygować brak równowagi w zaangażowaniu instytucjonalnym Parlamentu Europejskiego i Komisja musi się z tym zgodzić.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL), na piśmie. (DA) W pełni popieram zawarte w sprawozdaniu uznanie faktu, że istnieją zobowiązania hipoteczne i inne papiery wartościowe, które są równie płynne i bezpieczne, jak obligacje rządowe. Dlatego w pełni popieram także pośrednio wynikające ze sprawozdania poparcie dla duńskiego modelu kredytów hipotecznych, chociaż jestem przekonany, że Dania powinna być wyraźniej wymieniona w tekście. Powód, dla którego wstrzymuję się od głosu jest taki, że w sprawozdaniu – w interesie konkurencyjności UE – nie wzywa się do wprowadzenia bardziej restrykcyjnych regulacji finansowych niż te, które obowiązują w innych państwach zachodnich, w tym także w Stanach Zjednoczonych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Przyjęcie we wrześniu unijnego pakietu dotyczącego nadzoru finansowego było związane przede wszystkim z utworzeniem organów i mechanizmów mikroostrożnościowego nadzoru nad obszarem bankowości we współpracy z siecią krajowych organów nadzoru. Sprawozdanie z inicjatywy własnej, nad którym dziś głosujemy dotyczy przedmiotu, który według mnie wpisuje się w tę nową architekturę i który uznaję za decydujący dla gospodarki. Ustalenie ilości i jakości funduszy własnych jest z pewnością sprawą niezwykłej wagi, którą należy przeanalizować pod kątem wpływu – przede wszystkim na odbudowę gospodarczą Europy – oraz w kontekście ogólnym. Ponieważ nasze przedsiębiorstwa finansuje głównie sektor bankowy, który jest jednym z filarów gospodarki, moim zdaniem najważniejsze jest to, by banki same zarządzały swoim ryzykiem i zyskami w ramach ostrożnościowej perspektywy długoterminowej. Ponadto uważam, że obawy te należy omawiać proaktywnie i w kategoriach współpracy transatlantyckiej. Głosowałem za tym sprawozdaniem, ponieważ zgadzam się z jego ogólną treścią, którą odbieram jak jeszcze jeden krok ku powołaniu nowych mechanizmów unijnych na rzecz planowania, koordynacji i nadzoru w sferze gospodarczej, budżetowej i społecznej UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie. – Obecny kryzys finansowy ujawnił ryzyko podjęte przez wiele banków i brak kapitału utrzymywanego na pokrycie tego ryzyka. Obywatele Europy nadal ponoszą koszty tego braku odpowiedzialności, zarówno w kategoriach ratowania banków, jak i cięcia wydatków na skutek kolejnej recesji. Każdy przegląd finansowych ram regulacyjnych musi uwzględniać wnioski dotyczące ulepszenia dyrektywy w sprawie wymogów kapitałowych i dlatego ma zasadnicze znaczenie dla stworzenia stabilnych i odpowiedzialnych banków. W przedmiotowym sprawozdaniu poparto cele i wnioski sformułowane przez G20 i Komitet Bazylejski gwarantujące, że banki będą posiadać wystarczające kwoty odpowiedniej jakości kapitału oraz że będą charakteryzować się płynnością finansową i stabilnym finansowaniem koniecznym do przeciwstawienia się trudnym warunkom rynkowym. Głosowałem za tym sprawozdaniem, ponieważ popiera ono proces reform, ale nie poprę żadnych wniosków dotyczących osłabienia propozycji przyjętych w porozumieniu bazylejskim. Chciałbym też zaproponować dalszą analizę wpływu tam, gdzie jest to zasadne, ale w celu zagwarantowania pełnego, restrykcyjnego i terminowego wdrożenia na całym świecie.

 
  
  

- Sprawozdawca: Veronique De Keyser (A7-0245/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie. (RO) Społeczność międzynarodowa od dawna nie zachowuje się obojętnie i przeprowadziła szereg wspólnych działań na rzecz wsparcia ludności mieszkającej w Afryce. Nadal jednak poziom rozwoju tego sektora jest daleko w tyle za państwami zachodnimi. Jeżeli wziąć pod uwagę, że średnia długość życia w Afryce może wynosić nawet o 30 czy 40 lat mniej niż w Europie, to można powiedzieć, że jest to nadal zasadniczy problem, nawet dziś. Drogie koleżanki posłanki i koledzy posłowie! Popieram rozwiązania proponowane w sprawozdaniu pani poseł De Keyser i chcę powiedzieć, że rzeczywistym rozwiązaniem problemu Afryki jest zarówno utworzenie podstaw systemu opieki zdrowotnej, jak i udzielanie natychmiastowej pomocy. Parafrazując sławne powiedzenie powiem, że jestem przekonana, że „jeżeli dajesz choremu lekarstwo, pomagasz mu przeżyć dzień. Jeśli dasz mu podstawy systemu opieki zdrowotnej, to pomagasz przez całe życie nie tylko jemu, ale i jego dzieciom”. Właśnie dlatego popieram zrównoważoną politykę przyznawania funduszy.

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto, Louis Grech i Edward Scicluna (S&D), na piśmie. Maltańscy przedstawiciele Partii Pracy głosowali za sprawozdaniem w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie, które promuje podstawowe kwestie i priorytety umożliwiające osiągnięcie milenijnych celów rozwoju oraz zmniejszenie ubóstwa o połowę do 2015 roku. Potępiamy też fakt, że na niektórych terenach kobiety są nadal poddawane okaleczaniu żeńskich narządów płciowych, przemocy i gwałtom. W pełni zgadzamy się też z problemami poruszonymi w tym sprawozdaniu, zwłaszcza najbardziej palącymi problemami zdrowotnymi w Afryce Subsaharyjskiej oraz ogólnym pytaniem o to, jak poprawić tam świadczenie usług zdrowotnych i systemy ubezpieczeń społecznych. Jednak moja delegacja nie zgadza się z odniesieniem do promowania aborcji znajdującym się w ust. 6 sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE), na piśmie. – Sprawozdanie to dotyczy szeregu zagadnień. Niemniej jednak głębokie obawy rodzi ust. 6 dotyczący aborcji. Jestem przeciwny aborcji i nie mogę poprzeć dokumentu, który promuje takie praktyki. Dlatego właśnie zdecydowałem się głosować przeciwko sprawozdaniu z poprawkami.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Maria Corazza Bildt, Christofer Fjellner, Gunnar Hökmark i Anna Ibrisagic (PPE), na piśmie. (SV) Dziś, 7 października 2010 r. szwedzcy konserwatyści głosowali przeciwko sprawozdaniu (A7-0245/2010) w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie. Chcemy jednak powiedzieć, że jesteśmy przekonani, iż sprawozdanie dotyczy bardzo ważnego tematu – dostęp do opieki zdrowotnej jest warunkiem wstępnym rozwoju. Każdego roku w Afryce Subsaharyjskiej z powodu chorób, które dla każdego, kto ma dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej nie są chorobami śmiertelnymi, umierają setki tysięcy dzieci. Naszym zdaniem jednak przedmiotowe sprawozdanie nie daje odpowiedzi na pytanie o to, jak zapewnić opiekę zdrowotną. To prawda, że społeczeństwo obywatelskie odgrywało, a w wielu państwach nadal odgrywa nadrzędną rolę podmiotu świadczącego opiekę. Kategoryczne odrzucenie pracy wykonywanej przez prywatnych świadczeniodawców i organizacje pozarządowe to nie najlepsza droga postępowania dla kogoś, komu zależy na dobrostanie ubogich. Jednocześnie chcemy podkreślić, że oczywiście popieramy ujęte w sprawozdaniu treści dotyczące zdrowia reprodukcyjnego kobiet oraz potępienie okaleczania żeńskich narządów płciowych i straszliwych aktów przemocy, których ofiarą nadal padają kobiety.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Dla mnie główną zaletą rezolucji w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie jest to, że rozpatruje się w nim problem w oparciu o specyficzne właściwości przedmiotowego regionu. Rzeczywiście mamy problem z wdrażaniem w zupełnie innym kontekście modelu organizacji systemów ochrony społecznej charakterystycznego dla cywilizacji zachodniej. Wiele projektów skierowanych do krajów rozwijających się nie powiodło się z uwagi na przyjęcie absolutystycznego, zachodniego podejścia, czy to przez Europę, czy Stany Zjednoczone. Doprowadziło to do zmarnowania zasobów i pojawienia się dodatkowych problemów w państwach zainteresowanych. Specyficzna sytuacja tego obszaru prowadzi do jeszcze bardziej oczywistego spostrzeżenia, że nie możemy traktować zdrowia jak towaru. W związku z tym należy wskazać formy opieki zdrowotnej, którą można świadczyć na zasadach niedochodowych, inspirowanych wartościami solidarności i demokracji. Postęp wypracowany z czasem, w tym także poprzez wkład państw członkowskich UE można zniweczyć przyjęciem pochopnego podejścia opartego na przesłankach komercyjnych. Mam wrażenie, że w rezolucji potraktowano tę sprawę w sposób właściwy i spójny i dlatego głosowałam za rezolucją.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie. – Popieram to sprawozdanie, które – w świetle zobowiązań UE do osiągnięcia milenijnych celów rozwoju i zmniejszenia do 2015 roku skrajnego ubóstwa o połowę – zmierza do rozwiązania najbardziej palących problemów zdrowotnych w Afryce Subsaharyjskiej oraz udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, jakie systemy można wprowadzić, aby to uzyskać.

W sprawozdaniu analizuje się stopień upowszechnienia, dostępności i kosztu systemów opieki zdrowotnej oraz metody wymiany najlepszych praktyk wynikających z doświadczeń europejskich. W sprawozdaniu omawia się przede wszystkim istniejące już wspólne organizacje zajmujące się opieką zdrowotną, które sprawdziły się w kilku państwach afrykańskich.

Wspólne organizacje zajmujące się opieką zdrowotną nie mają przejmować funkcji państwa; zamiast tego mają oferować usługi alternatywne, pozwalające na pokonanie trudności w dostępie do opieki zdrowotnej i gwarantujące wszystkim obywatelom, bez względu na dochody, lepszy dostęp do wysokiej jakości opieki zdrowotnej. Udało im się na przykład dostosować rezerwy ubezpieczeniowe do społeczno-gospodarczych cech ludności w gospodarce nieformalnej, która została wykluczona z systemów formalnych i ubezpieczeń komercyjnych, a zatem zapewnić właściwe rozwiązanie dla osiągnięcia celu powszechnego objęcia ubezpieczeniem krajów o niskim i średnim poziomie dochodów.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Afryka jest wyczerpana następstwami kryzysu, klęskami żywiołowymi, skrajnym ubóstwem, wojnami i epidemiami, dlatego musimy pilnie pomóc we wprowadzeniu zrównoważonej polityki zdrowotnej. Dlatego poparłam przedmiotowe sprawozdanie, które przewiduje mieszane finansowanie systemów opieki zdrowotnej ze środków publicznych, solidarności międzynarodowej i składek wpłacanych przez obywateli. Aby to uzyskać państwa europejskie muszą dotrzymać obietnicy przeznaczenia na współpracę w roku 2010 przynajmniej 0,7 % PKB. UE musi poprzeć szereg istniejących wspólnych inicjatyw, których celem jest promowanie dostępu do opieki zdrowotnej. Państwa członkowskie wzywa się do podzielenia się wiedzą oraz udzielenia rządom krajów rozwijających się większego wsparcia technicznego i finansowego, co ma pomóc we wprowadzeniu i rozszerzeniu systemów ubezpieczenia społecznego. Ponadto, Europejski Bank Inwestycyjny ma również do odegrania swoją rolę w gwarantowaniu kredytów, współfinansowaniu inwestycji w kliniki oraz przejęciu częściowej odpowiedzialności za wynagrodzenia dla osób pracujących w sektorze opieki zdrowotnej. Tylko dzięki tym wspólnym działaniom Afryka będzie mogła skorzystać z dostępnego dla wszystkich, zrównoważonego systemu opieki zdrowotnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Harlem Désir (S&D), na piśmie. (FR) Wzmocnienie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej to podstawowy aspekt polityki rozwoju. Zrekompensowanie braków systemów opieki zdrowotnej będzie miało wpływ także na zdrowie publiczne na świecie, dzięki lepszemu szkoleniu pracowników sektora opieki zdrowotnej, odpowiednim kampaniom na rzecz profilaktyki i niższym kosztom leczenia. Przyczynią się one do ograniczenia liczby poważnych epidemii, na przykład HIV, gruźlicy i czerwonki. Przedsiębiorstwa prywatne nie mogą blokować dostępu do opieki zdrowotnej ze względu na chęć wygenerowania zysków, nie do pomyślenia jest także, aby konserwatywne ruchy religijne odrzucały politykę w dziedzinie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz kwestionowały prawo do aborcji, tym samym narażając na szwank zdrowie milionów kobiet. Dla usprawnienia systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej oraz na świecie istotne jest, by Unia Europejska lepiej współpracowała z resztą społeczności międzynarodowej. Musi przede wszystkim zachęcać do wprowadzenia wspólnych struktur opieki zdrowotnej o charakterze niedochodowym, opartych na solidarności, wspomagać promowanie dostępu do opieki zdrowotnej o odpowiedniej jakości. Dlatego popieram przyjęcie sprawozdania pani poseł De Keyser.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Ek, Marit Paulsen, Olle Schmidt i Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie.(SV) Obywatele krajów położonych na kontynencie afrykańskim muszą mieć dostęp do usług opieki zdrowotnej. Dlatego dobrze, że prowadzimy debatę na temat systemów ubezpieczenia zdrowotnego oraz metod organizowania opieki zdrowotnej w krajach o niskich dochodach.

Niestety, wydźwięk i podejście przedstawione w sprawozdaniu mogłyby być lepsze. Szkoda na przykład, że w Europie wciąż przeważają koncepcje, które nadal pozwalają na stosowanie takich sformułowań, jak: „mając na uwadze, że z racji warunków społecznych i humanitarnych, w jakich żyją niektóre społeczeństwa, obywatele nie zawsze rozumieją pojęcie przezorności”.

Jesteśmy również przekonani, że pod pewnymi względami w sprawozdaniu dokonuje się odwołania do przestarzałego podejścia do prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych i niezależnych podmiotów świadczących opiekę zdrowotną. Dziś, w niektórych częściach Afryki najważniejsza dla tych niezależnych podmiotów jest zdolność do kontynuowania działalności, by opieka zdrowotna mogła tam w ogóle istnieć.

Pomimo tych braków jesteśmy przekonani, że cel tego sprawozdania jest właściwy i że prezentuje ono szereg sensownych inicjatyw. Chcielibyśmy poprzeć także postępowe siły działające w organizacjach pomocowych zajmujących się obroną praw kobiet do zdrowia reprodukcyjnego. Dlatego zdecydowaliśmy się głosować za sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za sprawozdaniem dotyczącym systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie, ponieważ potwierdza ono, że społeczność międzynarodowa musi wypełnić swoje zobowiązanie w zakresie milenijnych celów rozwoju, a Unia Europejska zobowiązanie do zwiększenia wsparcia usług zdrowotnych w Afryce Subsaharyjskiej. Muszę podkreślić znaczenie wsparcia wspólnych zrównoważonych modeli, które powinny opierać się na solidarności – między północą a południem oraz ich członkami – ale w perspektywie długoterminowej powinny prowadzić do osiągnięcia niezależności i zdolności do samofinansowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Afryka Subsaharyjska jest nadal regionem o najniższym wskaźniku długości życia w chwili urodzenia (ALE) (19 z 20 krajów o najniższym ALE to kraje afrykańskie) i najwyższym współczynniku umieralności także wśród matek i dzieci. Jest to też region o najwyższym współczynniku umieralności z powodu zakażenia HIV, w kilku krajach współczynnik umieralności wśród osób dorosłych przekracza 15 %. Dane te można zinterpretować wyłącznie jako zatrważające, wzywające nas do pilnego udzielenia tym krajom pomocy humanitarnej, odpowiednio ukierunkowanej na sektor zdrowia i świadczenie podstawowej opieki zdrowotnej na rzecz społeczności szczególnie poszkodowanych. W tym kontekście szczególną rolę do odegrania ma Unia Europejska i poszczególne państwa członkowskie nie dlatego, że jak stwierdza się w sprawozdaniu, ta sytuacja może wynikać z kolonialnej przeszłości kontynentu afrykańskiego, ale dlatego, że Europejczyków wiążą z Afryką specjalne więzy przyjaźni i solidarności, o których nie wolno nam zapominać.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Poważne problemy i nadzwyczajne potrzeby zdrowotne obywateli Afryki są bezdyskusyjne, podobnie jak znaczenie skutecznej interwencji świata rozwiniętego w celu zagwarantowania lepszych warunków życia na kontynencie dotkniętym wieloma plagami, od klęsk żywiołowych po wojny, konflikty i represyjne dyktatury. Jednak wykorzystywanie tej przyczyny do wymuszenia wprowadzenia podstawowych i niezbywalnych wartości ludzkich, tak jak to ma miejsce w przypadku prawa do życia, jest niedopuszczalne. Wprowadzenie nowych, powodujących podziały koncepcji nie przyczyni się do rozwiązania problemów słabo rozwiniętej Afryki, dlatego głosowałem przeciw.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) W sprawozdaniu zawarto aspekty, które uznajemy za ważne, jak na przykład przekonanie, że zdrowie nie jest towarem oraz zaniepokojenie „coraz powszechniejszym traktowaniem zdrowia jak towaru”. Cieszy nas obrona prawa kobiet do zachowania pełnej kontroli nad sprawami dotyczącymi ich zdrowia reprodukcyjnego, z uwzględnieniem prokreacji, antykoncepcji, aborcji czy chorób przenoszonych drogą płciową. Równie ważny jest fakt, że w sprawozdaniu porusza się problem braku w wielu krajach afrykańskich wykwalifikowanej kadry medycznej. Zamiast dążyć do zatrzymania tych zasobów w krajach pochodzenia, kilka państw europejskich przyczynia się do zaostrzenia problemu drenażu mózgów poprzez zachęcanie wielu specjalistów do wyjazdu z kraju. W sprawozdaniu można było i należało więcej miejsca poświęcić „czynnikom zewnętrznym”, które „mogą drastycznie ograniczać pole manewru państw (…), a także mogą mieć poważny wpływ na zdrowie mieszkańców”. Z pewnością nie możemy pomijać programów dostosowania strukturalnego, długu publicznego czy cięć i prywatyzacji mających na celu osiągnięcie efektywności, w tym w sektorze zdrowia, gdzie już występują ogromne braki. Nie możemy też pomijać metod, jakimi UE próbuje za wszelką cenę narzucić umowy o partnerstwie gospodarczym, które jeszcze bardziej osłabią gospodarki tych krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Wymiana informacji jest istotna bez względu na obszar polityki. Jednak wymiana informacji między krajami i regionami jest dla sektora opieki zdrowotnej najważniejsza, bo tylko dzięki niej będzie łatwiej przeanalizować, które z aspektów mają charakter powszechny, dostępny i przystępny w innych regionach niż ten, którego pierwotnie dotyczyły. Mając to na uwadze z zadowoleniem przyjmuję przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ pokazuje ono najlepsze praktyki wypływające z doświadczeń europejskich, które można przełożyć na grunt Afryki Subsaharyjskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Poparłem sprawozdanie w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie, ponieważ dla mnie najważniejsza jest ochrona prawa do zdrowia jako podstawowego prawa człowieka. Niestety dobrze wiemy, że wskaźnik długości życia w Afryce jest przynajmniej o 30 lat niższy niż w państwach europejskich i sama ta różnica stanowi prawdziwy sprawdzian dla modelu solidarności północ-południe. Dobrze wiemy też, że większości obywateli Afryki Subsaharyjskiej, zwłaszcza tych, którzy zamieszkują obszary wiejskie, nie stać na pokrycie kosztów leków. Sprawozdanie, nad którym dziś głosowaliśmy w Parlamencie opowiada się za preferencyjnym dostępem do zrównoważonych usług zdrowotnych finansowanych albo z funduszy państwowych, albo z solidarności międzynarodowej. W tym kontekście Unia Europejska może odegrać ważną rolę dzięki podjęciu właściwych działań prowadzących do stworzenia podstaw przejrzystego systemu finansowania opartego na wskaźnikach zdrowia wypracowanych na podstawie rzeczywistych potrzeb ludności. Ponadto, moim zdaniem, trzeba kontynuować wdrażanie programów edukacji ludności w zakresie profilaktyki i wczesnego diagnozowania chorób. Na koniec chcę podkreślić nadrzędną rolę, którą muszą tu odegrać organy miejscowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Musimy bezwzględnie połączyć nasze działania, aby inwestycje Unii Europejskiej w systemy opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej były skutecznie realizowane w celu trwałego wyeliminowania poważnego braku równowagi występującego między Afryką i pozostałymi kontynentami, zwłaszcza jeśli chodzi o porody, długość życia i częstotliwość występowania HIV.

Istotne jest jednak wystosowanie do rządzących w tych krajach ostrzeżenia, że muszą wykorzystywać dostępne fundusze zgodnie z przeznaczeniem oraz zagwarantować, że będą przeznaczane na inne działania, bo niesprawne rządy w niektórych krajach często powodują pogorszenie problemów w systemach opieki zdrowotnej. Powinienem też zaznaczyć, że trzeba dalej podtrzymywać i promować wskaźnik urodzeń w tych krajach i że nie należy ułatwiać dobrowolnego przerywania ciąży. Bez wątpienia powinniśmy szanować prawa kobiet, ale powtarzająca się praktyka przerywania ciąży nie powinna być czynnikiem decydującym o wskaźniku urodzeń. Dlatego głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie. (FR) Popieram sprawozdanie w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie. Zdrowie nie jest towarem. W świetle sprawozdania za rok 2010 w sprawie milenijnych celów rozwoju i pięciu lat, jakie pozostały nam do terminu ostatecznego, każdy z nas ponosi odpowiedzialność za wspieranie naszych krajów partnerskich w realizacji krajowej polityki zdrowotnej. Wydatki na zdrowie to nie koszt, ale najważniejsza inwestycja w zrównoważony rozwój społeczno-gospodarczy tych krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Jak można zaakceptować fakt, że różnica we wskaźniku długości życia Afrykanów i Europejczyków może wynosić 30 czy 40 lat? Do powstania zatrważającej sytuacji, sytuacji, w której wskaźniki zdrowotne dotyczące Afryki zaliczają się do najbardziej alarmujących na świecie, przyczynia się wiele czynników, na przykład niesprawne rządy, klęski żywiołowe i skrajne ubóstwo. W sprawozdaniu stwierdza się, zgodnie z danymi Europejskiego Banku Światowego, że w najbliższej przyszłości kraje rozwijające się najprawdopodobniej nie będą w stanie finansować krajowych systemów opieki zdrowotnej z dochodów z podatków. W tym kontekście systemy niedochodowe finansowane w sposób mieszany z zasobów państwa, wsparcia międzynarodowego i składek społecznych mogłyby pomóc sprostać ogromnemu wyzwaniu, jakim jest opieka zdrowotna w Afryce Subsaharyjskiej. Rzeczywiście, dzięki pomocy społeczności międzynarodowej kilka państw afrykańskich podjęło już szereg obiecujących inicjatyw. Jednak Unia Europejska ma do odegrania szczególną rolę we wdrażaniu struktur zdrowotnych opartych na solidarności, ukierunkowując i zapewniając finansowanie systemów podstawowej opieki zdrowotnej oraz dostęp do leków. Należy również popierać programy na rzecz edukacji ludności w dziedzinie profilaktyki i wczesnego diagnozowania chorób.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Sprawozdanie traktuje o braku ubezpieczeń zdrowotnych w Afryce Subsaharyjskiej, który powoduje dyskryminację większości ludności jeśli chodzi o dostęp do opieki zdrowotnej. Dostęp do opieki zdrowotnej mają ci, których na to stać. Znakomita większość ludności Afryki Subsaharyjskiej, zwłaszcza z obszarów wiejskich, nie może sobie pozwolić na korzystanie z usług opieki zdrowotnej ani na zakup leków, nawet generycznych, pomimo że organizacje pozarządowe i innego rodzaju programy rządowe świadczą tego rodzaju usługi. Zatem główne przesłanie wynikające ze sprawozdania dotyczy wprowadzenia ubezpieczenia zdrowotnego opartego na systemie solidarności, który umożliwi obywatelom uzyskanie dostępu do opieki zdrowotnej. W tym względzie w sprawozdaniu wzywa się Komisję do wsparcia i zachęcania do nawiązania współpracy między władzami publicznymi, wszystkimi zainteresowanymi podmiotami i darczyńcami.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie. (IT) Każdego roku umiera niemal 10 milionów dzieci w wieku poniżej piątego roku życia, z czego 4 miliony to noworodki poniżej jednego miesiąca życia. Śmiertelność noworodków dotyczy przede wszystkim krajów biednych, przede wszystkim Afryki Subsaharyjskiej. Jeszcze dziś na świecie co minutę umiera kobieta z powodu powikłań związanych z ciążą lub porodem. Główne przyczyny zgonów to krwotoki, zakażenia i nadciśnienie. Z danych statystycznych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że ryzyko śmierci wskutek ciąży jest 36 razy wyższe w przypadku kobiety mieszkającej w kraju rozwijającym się niż kobiety mieszkającej w państwie uprzemysłowionym. W ostatnich latach liczba zgonów spadła o 34 %, ale to nadal mniej niż połowa tego, co należy uczynić, aby osiągnąć milenijny cel rozwoju 5. Należy zwrócić baczniejszą uwagę na pomoc dla grup bardziej zagrożonych, czyli kobiet z obszarów wiejskich i rodzin najuboższych, mniejszości etnicznych i rdzennej ludności, a także obywateli zamieszkujących strefy objęte konfliktem; należy też zwiększyć inwestycje w systemy opieki zdrowotnej, by zagwarantować, że wreszcie wszyscy będą mieli dostęp do lepszej jakości opieki.

 
  
MPphoto
 
 

  Alf Svensson (PPE) , na piśmie. (SV) Podczas dzisiejszego głosowania w Parlamencie Europejskim głosowałem przeciwko sprawozdaniu z własnej inicjatywy w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie. Sprawozdanie traktuje o bardzo istotnym problemie – to oczywiste, że dostęp do opieki zdrowotnej jest warunkiem koniecznym dla rozwoju. Każdego roku w Afryce Subsaharyjskiej setki tysięcy dzieci umierają z powodu chorób, które dla kogoś, kto ma dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej nie są chorobami śmiertelnymi. To hańba dla mieszkańców krajów rozwiniętych. Potrzebna jest pomoc w zakresie udostępnienia opieki zdrowotnej. Moim zdaniem jednak w sprawozdaniu nie powiedziano, jak to zrobić. To prawda, że społeczeństwo obywatelskie, zwłaszcza organizacje wyznaniowe, w przeszłości pełniły, a w wielu krajach na południe od Sahary nadal pełnią, istotną rolę świadczeniodawcy. Działanie w sposób sugerowany w sprawozdaniu i kategoryczne odrzucenie pracy wykonywanej przez świadczeniodawców prywatnych i organizacje pozarządowe to nie najlepsza metoda dla kogoś, kto rzeczywiście troszczy się o dobrostan ubogich. Dlatego głosowałem przeciwko sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Marc Tarabella (S&D), na piśmie. (FR) W rezolucji w sprawie systemów opieki zdrowotnej w Afryce Subsaharyjskiej i zdrowia na świecie Parlament Europejski „przypomniał o prawie kobiet do decydowania bez ograniczeń w sprawach dotyczących ich zdrowia reprodukcyjnego, które obejmuje kwestie prokreacji, antykoncepcji, aborcji, a także chorób przenoszonych drogą płciową”. Martwi mnie jednak, że dokument ten został przyjęty niewielką większością głosów – 313 do 229. Dotyczy on podstawowego prawa, o które walczyły i nadal walczą tysiące kobiet w Europie i na całym świecie, niejednokrotnie ryzykując życiem. Chociaż zdecydowanie ubolewam nad stanowiskiem zajmowanym przez mniejszość moich koleżanek i kolegów posłów, bardzo mnie cieszy wynik dzisiejszego głosowania.

 
  
  

- Projekt rezolucji: Polityka spójności i polityka regionalna UE po 2013 r. (B7-0539/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Zarówno ja, jak i moje koleżanki i koledzy uważamy, że trzeba wykorzystać sukces polityki regionalnej Unii Europejskiej. Oznacza to, że trzeba będzie ją rozwijać, a nie zmieniać. Musi to być nadal silna, odpowiednio finansowana polityka, będąca rzeczywistą dźwignią rozwoju gospodarczego wszystkich naszych regionów. Chcemy uproszczonych reguł, nie tylko słów, ale i czynów. Jesteśmy głęboko przekonani, że na szczególną uwagę zasługują najbardziej oddalone miasta i regiony. Dzięki pracom nad tą rezolucją, zarówno w grupie roboczej, jak i w parlamentarnej Komisji Rozwoju Regionalnego, udało nam się zagwarantować postęp na dwóch frontach: większa uwaga zostanie zwrócona na potrzeby potencjalnych beneficjentów, a PKB nie będzie już traktowany jak świętość. Jestem przekonana, że PKB powinien pozostać głównym kryterium przydzielania funduszy, ale powinniśmy brać pod uwagę także inne kryteria. Jestem zadowolona z wypracowanego kompromisu, dlatego głosowałam za tym dokumentem. Dzięki przyjęciu tej rezolucji bardzo dużą większością głosów połączyliśmy siły i przekazaliśmy Komisji Europejskiej oraz ministrom europejskim bardzo jasny komunikat.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałem za rezolucją w sprawie polityki spójności i polityki regionalnej UE po 2013 roku. W tekście tym omówiono najważniejsze zagadnienia, takie jak konieczność utrzymania polityki spójności po 2013 roku, co jest warunkiem koniecznym dla unii państw członkowskich. Uważam, że musimy być bardzo ostrożni, jeżeli chodzi o domaganie się, aby w ramach drugiego filaru wspólnej polityki rolnej (WPR), skoordynować rozwój wsi z celami rozwoju spójności oraz zarządzać nią na szczeblu regionalnym po to, by zagwarantować, że będzie ona dostosowana do potrzeb. Osiągnięcie adekwatności regionalnej przez kontraktowanie bez instrumentu obowiązkowego jest zdecydowanie możliwe. Całkowicie zgadzam się z tym, że nie należy ponownie nacjonalizować polityki spójności. Polityka spójności nie powinna mieć ani charakteru narodowego, ani regionalnego. Powinna być europejska. Powinniśmy dążyć do polityki spójności wykraczającej poza politykę opartą na połączeniu Europy i opartej na europejskim planowaniu i rozwoju. Unia powinna być najbardziej konkurencyjnym regionem świata pod względem gospodarczym i społecznym, a także najbardziej zrównoważonym pod względem ochrony środowiska: to cel dla Europy osiągającej takie wyniki, jakich obywatele oczekują.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie. (GA) Polityka spójności UE ma na celu zmniejszenie różnic w poziomie rozwoju między regionami europejskimi oraz osiągnięcie spójności gospodarczej i społecznej, która jest niezwykle ważna dla życia i rozwoju społeczności wiejskiej. Głosowałem za tą rezolucją, a dla UE ważne jest kontynuowanie wsparcia zrównoważonego wzrostu w obszarach wiejskich i oddalonych. Od 1973 roku Irlandia otrzymała z funduszu rozwoju regionalnego i od komitetu ds. spójności około 10 miliardów euro. Popieram to, co w sprawozdaniu mówi się na temat zwrócenia właściwej uwagi do znaczenia rozwoju regionalnego i jego ujęcia w budżecie UE oraz promowania silnej, europejskiej polityki regionalnej z finansowaniem umożliwiającym uzyskanie spójności społecznej, gospodarczej i terytorialnej. Polityka spójności po 2013 roku musi spełniać potrzeby regionów europejskich, pomóc społeczności UE w rozwoju i bogaceniu się. Musi to być polityka uproszczona i przejrzysta. Należy zapewnić synergię między polityką rozwoju regionalnego a skoordynowanym podejściem zarządzanym na szczeblu regionalnym, by osiągnąć konkretne cele polityki i sprawiedliwie rozdzielać środki finansowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Poparłem tę rezolucję. Polityka spójności to szczególnie ważna część polityki UE, mająca na celu ograniczenie rozbieżności między poziomem rozwoju regionów europejskich oraz zagwarantowanie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej. Skutecznie wdrażana polityka regionalna ma ogromną wartość dodaną dla całej UE i jej wzrostu gospodarczego. Parlament Europejski wielokrotnie wyrażał swoje stanowisko, że dziś politykę spójności tworzy się w oparciu o globalne wyzwania wywierające różny wpływ na regiony UE. Dlatego konieczna jest gruntowna poprawa ogólnej koordynacji polityki spójności na szczeblu UE. W rzeczywistości złożoność i znaczenie wymogów oraz przepisów dotyczących polityki spójności to jedna z głównych przeszkód uniemożliwiających wykorzystanie potencjału tych instrumentów. Aby zagwarantować osiągnięcie celów polityki spójności z chwilą jej wdrożenia musimy dysponować odpowiednią elastycznością pozwalającą na jej dostosowanie do szczególnych właściwości poszczególnych regionów, co pozwoli im na pokonanie konkretnych trudności gospodarczych i społecznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie. (RO) Polityka spójności to najskuteczniejszy instrument dostępny do wykorzystania w europejskiej polityce szczebla regionalnego. Przyjęty dzisiaj projekt rezolucji dotyczy ważnych aspektów blisko związanych z celami strategii EU 2020. Ramy budżetowe na lata 2014-2021 muszą wspierać ambitną politykę spójności pod względem alokacji zasobów. Ponadto, w świetle wpływu kryzysu gospodarczego na regiony słabiej rozwinięte, cel konwergencji musi być traktowany priorytetowo także w przyszłości. W przypadku Rumunii wdrożenie tej polityki pozwala na wprowadzenie w państwach UE odpowiedniej konwergencji, zwłaszcza że wszystkie osiem regionów rozwoju w moim kraju może korzystać z funduszy strukturalnych. Przyciągnięcie i jak najlepsze wykorzystanie tych funduszy doprowadziłoby na przestrzeni kolejnych pięciu lat do 15 % wzrostu PKB. Jednak z uwagi na niskie zdolności administracyjne w departamentach administracyjnych ministerstw wskaźnik wchłaniania jest jednym z najniższych w Europie. Dlatego uważam, że zasadna byłaby reorganizacja struktur administracyjnych istniejących na szczeblu ministerialnym i stosowanie zaostrzonych kryteriów kwalifikacji w procesie naboru personelu. Ponadto sądzę, że strategie makroregionalne, na przykład strategię dunajską, należy traktować jak priorytetowy aspekt tej polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałam za tą rezolucją, ponieważ Unia Europejska musi teraz zacząć planować finansowanie i koordynację polityki spójności i polityki regionalnej po 2013 roku. Zgadzam się ze stanowiskiem Parlamentu Europejskiego, że teraz musimy zaplanować i rozdzielić środki finansowe przeznaczone na fundusze strukturalne tak, aby w nowej długoterminowej perspektywie finansowej przydzielono odpowiednią ilość środków finansowych gwarantującą jednolity rozwój wszystkich regionów UE. Europa jest zjednoczona i niezwykle ważne jest osiągnięcie celu polityki spójności – zmniejszenia różnic w poziomie rozwoju regionów europejskich oraz zapewnienie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej. Zgadzam się ze stanowiskiem Parlamentu, że polityka spójności powinna być w większym stopniu ukierunkowana na wyniki oraz że powinniśmy dążyć do większej skuteczności i użyteczności, bo tylko wtedy polityka ta będzie bardziej dogodna i korzystna dla konsumentów. Aby to osiągnąć musimy gruntownie poprawić procedury administracyjne, zwiększyć kontrolę finansową, skoordynować procedury krajowe i regionalne oraz uczynić je bardziej elastycznymi i prostymi. Aby osiągnąć cele strategii Europa 2020 musimy wdrożyć politykę rozwoju i politykę regionalną oraz zapewnić, by polityka ta była niezależna i dotyczyła wszystkich regionów europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Zwiększenie budżetu UE jest ważne, ale ważna jest też poprawa elastyczności i uproszczenie reguł wykorzystywania, które umożliwią lepsze wykonanie budżetu. UE powinna wprowadzić priorytety polityczne, które przyczyniają się do wzrostu gospodarczego oraz tworzenia większej liczby miejsc pracy i lepszego zatrudnienia, a także sformułowania polityki sprzyjającej konkurencyjności, na przykład w dziedzinie badań naukowych i innowacji.

Chcę wezwać do tego, by architektura polityki spójności po 2013 roku przewidywała prosty, sprawiedliwy i przejrzysty system przejściowy, uwzględniający doświadczenia z przeszłości oraz najnowsze tendencje w sytuacji społecznej i gospodarczej zainteresowanych regionów, jak również umożliwiający im dalsze kroczenie drogą wzrostu i rozwoju. Budżet UE należy przygotowywać w powiązaniu z europejskim politycznym programem działania. Energia na przykład figuruje w programie działania wszystkich przywódców europejskich, a mimo to inwestujemy w badania naukowe czterokrotnie mniej niż w latach 80. Jestem przekonana, że strategia Unii Europejskiej na rok 2020 to dobry punkt wyjścia i właściwa platforma robocza.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. (RO) Jestem przekonana, że europejski fundusz społeczny powinien pozostać częścią rozporządzenia w sprawie przepisów ogólnych dotyczących funduszy polityki spójności. Uważam jednak, że musi on funkcjonować w sposób zgodny z własnymi regułami.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Od chwili swego powstania Unia Europejska promuje jako wartości podstawowe pokój i ochronę socjalną, obszar wolności i bezpieczeństwa i jednolity rynek, podobnie jak promuje spójność społeczną, gospodarczą i terytorialną poprzez zrównoważony rozwój. Dziś wartości te, z których jesteśmy dumni powinny nadal przyświecać procesowi integracji europejskiej w przyszłości, oczywiście obok polityki rozwoju regionalnego. Rok 2013 jest tuż tuż.

Dlatego dla osiągnięcia tego celu znaczenie mają wszelkie działania, ponieważ obecna sytuacja w Europie jest dość złożona i przechodzi gruntowne przeobrażenia po przyjęciu traktatu z Lizbony. Niekorzystne warunki panujące na całym świecie spowodowały przeorganizowanie priorytetów UE w celu rozwiązania konkretnych lub gospodarczych problemów, które muszą zostać rozwiązane, ale których nie można oddzielić od zasad leżących u podstaw polityki regionalnej UE. Architektura polityki spójności po 2013 roku powinna jasno odzwierciedlać fakt, że polityka spójności nie jest polityką redystrybucji zasobów finansowych między państwami członkowskimi i regionami. Jest, a raczej powinna być polityką mającą na celu rozwój społeczny, gospodarczy i terytorialny UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Przyjmując rezolucję w sprawie polityki spójności i polityki regionalnej UE po 2013 roku. Parlament Europejski poparł wnioski złożone przez regiony połączone teraz w Brukseli przy okazji dni otwartych. Parlament chce przekazać wyraźny komunikat polityczny przed opublikowaniem planowanego na listopad piątego sprawozdania w sprawie spójności, w którym omówione zostaną główne cele polityki regionalnej UE po 2013 roku. Kryzys społeczny, którego dziś doświadczamy nadaje polityce rozwoju regionalnego specjalny wymiar. Jeżeli regiony mają sobie poradzić z tym okresem restrukturyzacji gospodarczej, potrzebują odpowiedniego budżetu. Aby zapewnić powodzenie strategii UE 2020 regiony też muszą się bardziej zaangażować, a Komisja Europejska musi dalej upraszczać procedury dostępu do środków finansowych. Ponadto polityka spójności musi być również skuteczniej prezentowana, by obywatele Europy mogli lepiej zrozumieć rolę funduszy strukturalnych w głównych projektach regionalnych i spójności społecznej. Jest to jedna z inicjatyw szczebla lokalnego, które Europa musi promować.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za rezolucją w sprawie polityki spójności i polityki regionalnej po 2013 roku. Wdrożenie polityki spójności, która przyczynia się do stabilnego, zrównoważonego wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy w Unii Europejskiej ma podstawowe znaczenie dla powodzenia strategii Europa 2020. Mimo że polityka spójności i polityka regionalna są ważne dla osiągnięcia celów tej strategii, powinny być one niezależne i tworzyć ramy umożliwiające ścisłą synergię wszystkich kierunków europejskiej polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Jak już mówiłem przy różnych okazjach polityka spójności UE ma zasadnicze znaczenie dla zmniejszenia nierówności w poszczególnych regionach UE 27, dla pomocy w eliminowaniu nierówności i promowania europejskiej konkurencyjności. Istotne jest, aby pomóc najmniej uprzywilejowanym obszarom w rozwoju, w zwiększaniu efektywnego rozdziału funduszy na innowacje, technologię i edukację oraz we wprowadzeniu działań stymulujących przede wszystkim zatrudnienie i konkurencyjność. Cele strategii Europa 2020 powinny być siłą napędową także w tym obszarze i dlatego z zadowoleniem przyjmuję zalecenie, aby zachęcać do lepszego wykorzystywania dostępnych zasobów pomocy technicznej mających w celu zwiększenia zdolności małych i średnich przedsiębiorstw oraz organizacji pozarządowych.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. – (PT) Celem polityki spójności jest zmniejszenie nierówności między poziomem rozwoju w regionach europejskich i zmobilizowanie potencjału wzrostu w celu osiągnięcia spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej. Polityka ta jest najważniejsza dla procesu integracji europejskiej, dążenia do modernizacji i zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Zgodnie z duchem traktatów elementy te wymagają stosowania polityki regionalnej na szczeblu UE na całym terytorium UE i muszą obejmować wszystkie regiony europejskie.

Regiony najbardziej oddalone, regiony przygraniczne, regiony o szczególnych cechach geograficznych i inne regiony borykające się ze określonymi wyzwaniami w dziedzinie rozwoju powinny nadal korzystać ze specjalnych przepisów. Obecne wyzwania długo i krótkoterminowych, z którymi ma do czynienia Unia Europejska wymaga przyjęcia strategii UE na rok 2020 po to, by stworzyć korzystne ramy dla stabilnego i zrównoważonego wzrostu gospodarczego oraz tworzenia miejsc pracy w Europie. Dla powodzenia tej strategii najważniejsze jest teraz wdrożenie polityki spójności. Chcę podkreślić, że spójność terytorialna wiąże się z podejściem ukierunkowanym na rozwój terytorialny, konieczna jest zatem odpowiednia elastyczność, umożliwiająca dostosowanie do szczególnych cech regionalnych oraz wsparcie mniej rozwiniętych regionów umożliwiające im pokonanie trudności społeczno-gospodarczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) W rezolucji tej jest kilka pozytywnych aspektów, zwłaszcza jeżeli chodzi o położenie nacisku na cele polityki spójności, która ma na celu zmniejszenie różnic w poziomach rozwoju regionów europejskich i zmobilizowanie potencjału wzrostu dla potrzeb osiągnięcia spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej.

Jest to obszar ułatwiający dążenie do modernizacji i zrównoważonego wzrostu, a także udowodnienie pewnej solidarności. Dlatego należy mu poświęcić odpowiednią uwagę. Najważniejsze dla wymiaru regionalnego jest jego pełne uwzględnienie w proponowanym przeglądzie budżetu UE i przyszłych ram finansowych, ponieważ w przeciwnym przypadku trudno będzie osiągnąć spójność społeczną, gospodarczą i terytorialną.

Polityka spójności, poprzez przyjęcie konkretnych działań, musi być dostosowana do potrzeb regionów najbardziej oddalonych wymienionych w art. 349 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Komisja musi zaproponować trwałe działania poparte właściwym finansowaniem, które można dostosować do potrzeb regionów najbardziej oddalonych, by pomóc im w pokonaniu trwałych utrudnień. Regiony przygraniczne, regiony o szczególnych cechach geograficznych i pozostałe regiony borykające się z konkretnymi problemami dotyczącymi rozwoju. Nie chcemy jednak, aby polityka spójności podlegała priorytetom strategii Europa 2020, wśród których podkreśla się „konkurencyjność”, „deregulację”, „umiejętność przystosowania się” i „przedsiębiorczość”, zawsze kosztem spójności i konwergencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie. (GA) Dziś, gdy w Europie rośnie bezrobocie, a finanse publiczne kurczą się, podejmuje się decyzje w sprawie polityki spójności na przyszłość. Na przykład PKB w regionach przygranicznych, środkowych i zachodnich (BMW) prawdopodobnie znowu spadnie do 75-100 % europejskiego PKB. Po 2013 roku trzeba wdrożyć działania uwzględniające zmienioną sytuację gospodarczą w Irlandii, zwłaszcza w regionie BMW. Programy ukierunkowane na cel 2 muszą w przyszłości dotyczyć wzmocnienia zdolności regionów do efektywnego udziału w zrównoważonym, bardziej ekologicznym i inteligentnym rozwoju gospodarczym w Irlandii i Europie. Loty regionalne do regionu BMW stanowią konieczność gospodarczą i społeczną. Dlatego należy podtrzymać obowiązek świadczenia usługi publicznej, bo przedmiotowych lotów wewnętrznych nie można wykonywać bez tych finansów. Należy kontynuować wsparcie UE na rzecz współpracy transgranicznej. Współpraca transgraniczna może pokonać podział rynku pracy, sieci handlowych i infrastruktury w regionach przygranicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Polityka spójności stanowi podstawową zasadę integracji europejskiej, ponieważ gwarantuje równorzędny rozwój i zmniejszenie rozbieżności w UE, a jednocześnie chroni spójność społeczną i terytorialną. Traktat z Lizbony wzmocnił politykę spójności, dlatego w interesie nas wszystkich leży to, aby przyszła polityka spójności stymulowała potencjał rozwoju w całej UE, zachęcała do większej konkurencyjności gospodarki europejskiej i prowadziła do poprawy jakości naszego życia.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) W następstwie wprowadzenia w Radzie strategii Europa 2020 i po przyjęciu przez parlamentarną Komisję Rozwoju Regionalnego dokumentu w sprawie przyszłej polityki spójności dysponujemy odpowiednim, przedstawionym we właściwym czasie sprawozdaniem, który ma na celu przywrócenie podstawowej funkcji polityki spójności. W sprawozdaniu słusznie podkreśla się znaczenie wymiaru regionalnego po wprowadzeniu, na mocy nowego traktatu, dodatkowego statusu terytorialnego w zakresie spójności gospodarczej i społecznej oraz dokonuje się właściwego odniesienia do podstawowych zasad spójności – wielowymiarowych rządów, partnerstwa i zintegrowanego podejścia. Z tych wszystkich powodów będę głosował za sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Bez asertywnej polityki spójności, takiej jak ta, którą zawsze realizowaliśmy, UE nie zdołałaby odnieść sukcesu w zmniejszaniu istniejących nierówności między regionami będącymi w trudniejszej sytuacji pod względem położenia geograficznego i wszystkimi pozostałymi regionami. Wzmacnianie tej polityki na tym etapie, kiedy kryzys powoduje pewne opóźnienia w osiąganiu trudnego celu zmniejszania braku równowagi ma podstawowe znaczenie dla osiągnięcia celów wskazanych w strategii Europa 2020 i dla umocnienia przez UE jednego z jej głównych filarów solidarności, który już doprowadził do rozwoju i postępu w większości regionów europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Chcę przekazać pani poseł Hübner wyrazy szacunku i podziękować za tę rezolucję, którą przygotowała w imieniu Komisji Rozwoju Regionalnego. W rezolucji poruszono bardzo aktualny problem wykorzystania funduszy UE przeznaczonych na rozwój regionalny oraz kwestię sposobu zabezpieczenia otoczenia, w którym fundusze te można wykorzystać w sposób bardziej elastyczny uwzględniając położenie geograficzne państw i podstawowe wskaźniki ich efektywności gospodarczej. Niestety w moim kraju, na Łotwie, fundusze przeznaczone na wdrożenie polityki spójności wykorzystuje się w sposób ogromnie niewystarczający. Plaga korupcji wśród urzędników łotewskiego ministerstwa gospodarki oraz ministerstwa rozwoju regionalnego i samorządu lokalnego praktycznie „hamuje” zarówno inicjatywy indywidualne, jak i wszelkie kroki prowadzące do skutecznego wykorzystywania zasobów finansowych UE. Z uwagi na brak na Łotwie kampanii informacyjnej dotyczącej funduszy spójności jej mieszkańcy praktycznie nie mają pojęcia o możliwościach oferowanych przez UE. Głosowałem za tą rezolucją, bo mogłaby być pomocna w wytłumaczeniu niektórym łotewskim ministrom i pracownikom służby cywilnej, że nadszedł czas na współpracę z UE i oczywiście z korzyścią dla Łotwy. Zmarnowane szanse na odbudowę Łotwy to zbrodnia przeciwko przyszłym pokoleniom.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) System polityki spójności w UE gwarantuje wsparcie umożliwiające biedniejszym regionom osiągnięcie poziomu rozwoju identycznego z tym, który osiągają regiony bogatsze. Ma ona być wykorzystywana do równoważenia następstw niejednolitego rozwoju gospodarczego. Musimy jednak zadbać, by poszczególnym regionom przydzielano zasoby finansowe w sposób sprawiedliwy i przejrzysty. Należy też wprowadzić jasne kryteria spłaty subwencji. Musimy zwrócić baczniejszą uwagę na peryferyjne regiony wiejskie. Głosuję przeciwko rezolucji, ponieważ nie wyjaśniono w niej w sposób wystarczająco jasny zakresu, do jakiego subwencje będą monitorowane i jaki wzór będzie stosowany do ustalenia sposobu ich rozdziału.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie. − Projekt rezolucji w sprawie polityki spójności i polityki regionalnej Unii Europejskiej po 2013 roku jest jasnym sygnałem Parlamentu Europejskiego w stronę Komisji europejskiej co do minimalnych wymogów kształtu polityki w przyszłym okresie programowania. Celem polityki spójności jest zmniejszanie różnic w poziomie rozwoju regionów europejskich oraz zwiększanie potencjału wzrostu na rzecz osiągnięcia spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej. Polityka spójności będąca przejawem europejskiej solidarności odgrywa niezwykle ważną rolę w programie Europa 2020. Jej efektywne wdrożenie jest niezbędne dla dalszej modernizacji oraz zapewnienia trwałego, stabilnego wzrostu gospodarczego oraz tworzenia miejsc pracy w Europie. Ma ona za zadanie zwiększenie konkurencyjności i poprawienie jakości życia obywateli UE. Zdecydowanie opowiadam się za odrzuceniem wszelkich prób renacjonalizacji polityki spójności oraz dzielenia jej na sektory, sektorowego rozproszenia zasobów tejże polityki. Warto zwrócić uwagę na konieczność wielopoziomowego sprawowania rządów, znaczenia współpracy z regionami tak, by polityka spójności była polityką jak najbardziej przyjazną dla użytkowników oraz konieczność lepszej koordynacji rozwoju obszarów wiejskich z celami w zakresie rozwoju spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. (FR) Celem regionalnej polityki spójności jest zagwarantowanie ludności możliwie najlepszej ochrony socjalnej. Aby odpowiednio ocenić tę politykę i usprawnić proces podejmowania decyzji w odniesieniu do przydzielania funduszy europejskich UE musi dysponować wskaźnikami społecznymi i środowiskowymi uzupełniającymi PKB. Wzrost gospodarczy nie może być już wyłącznym kryterium podejmowania decyzji. Polityka spójności jest wyrazem solidarności między regionami europejskimi. Zdecentralizowane zarządzanie tą politykę to najlepszy sposób reagowania na szczególne położenie i wymogi regionów i jako takie jest źródłem wartości dodanej dla polityki zatrudnienia. Dlatego stanowczo sprzeciwiam się planom ponownego znacjonalizowania zarządzania europejskim funduszem społecznym. Ponowna nacjonalizacja nie może stanowić jedynej możliwości nadania temu funduszowi większego znaczenia i poprawy jego przejrzystości.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Cel spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej między różnymi poziomami rozwoju regionów Unii jest ważny. Przyjmując strategię 2020 musimy stworzyć ramy korzystne dla stabilnego wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy. Rezolucja wzywa też do skoordynowania rozwoju obszarów wiejskich z celami rozwoju spójności i zarządzania na szczeblu regionalnym, aby zagwarantować, by odpowiadał on potrzebom. Niestety, w związku z kryzysem w Europie jest wiele obszarów wiejskich, które ulegają jeszcze większej marginalizacji, a tym samym wyludnieniu. Taki stan rzeczy prowadzi do degradacji gruntów, która wzmaga brak stabilności hydrogeologicznej. UE musi zapewnić regionom możliwość podjęcia interwencji w formie ukierunkowanych subwencji przeznaczonych na ponowne zasiedlenie obszarów dotkniętych spadkiem demograficznym. Tylko w ten sposób będziemy w stanie zagwarantować nowe miejsca pracy i lepszy rozwój regionalny.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Polityka spójności to ważny filar solidarności europejskiej. To dzięki tej polityce osiągamy cel ograniczenia rozbieżności regionalnych i stymulujemy jednolity rozwój na całym terytorium Unii Europejskiej. Na nadchodzące lata 2014-2020 należy ustanowić ramy zwiększające efektywność polityki regionalnej. Zgodnie z wymogami nowego traktatu z Lizbony i zgodnie z zasadą pomocniczości należy zachęcać do wielopoziomowego sprawowania rządów z większym zaangażowaniem organów regionalnych i lokalnych w proces stanowienia prawa, ponieważ decyzje należy podejmować na szczeblu najbardziej zbliżonym do obywateli. Nie należy zapominać o szczególnej sytuacji regionów najbardziej oddalonych, na przykład Madery, z której pochodzę. Ta grupa regionów europejskich boryka się z wyzwaniami w dziedzinie rozwoju i nadal musi mieć możliwość korzystania w przyszłości z przepisów szczególnych dotyczących wdrażania polityki europejskiej. Pożądane byłoby również stosowanie innych wskaźników niż produkt krajowy brutto, który powinien pozostać głównym kryterium ustalania kwalifikowalności do pomocy w ramach polityki regionalnej. Wskaźniki te muszą uwzględniać szczególne cechy regionów, co pozwoli na lepsze odzwierciedlenie rzeczywistej sytuacji w każdym regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie. (FR) Cieszy mnie przyjęcie rezolucji ustanawiającej wytyczne dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) na lata programowania 2014-2020. Jestem przekonana, że zwracając uwagę na regionalny charakter EFRR przypominamy o konieczności wzięcia pod uwagę przy wdrażaniu polityki regionalnej szczególnych cech regionów. Niemniej jednak organy zarządzające powinny przede wszystkim uwzględnić rzeczywistą sytuację w regionach i określić obszary polityki EFRR, które rzeczywiście spełniają potrzeby społeczności i lokalnych podmiotów gospodarczych. Trzeba powiedzieć, że zarządzanie EFRR w naszych regionach charakteryzuje się poważnymi rozbieżnościami i dlatego wzywam do ujednolicenia norm w tym obszarze na szczeblu europejskim. Równie ważna jest możliwość zapewnienia lepszych możliwości dostosowania, w perspektywie średnioterminowej, poszczególnych obszarów polityki do warunków gospodarczych i społecznych oraz poziomów rozwoju regionów tak, aby EFRR mógł stanowić rzeczywistą wartość dodaną w całym okresie programowania. Według mnie EFRR jest doskonałym katalizatorem wzrostu, zatrudnienia i spójności terytorialnej i dla dobra społeczeństwa oraz naszych regionów musi być ważnym narzędziem efektywnego wspierania projektów rozwoju strukturalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) W przedmiotowym sprawozdaniu wzywa się do wprowadzenia prostego, sprawiedliwego i przejrzystego systemu przejściowego po 2013 roku. Jednym z kluczowych wyzwań polityki spójności i polityki regionalnej są zmiany klimatu, które także – w różnym stopniu – będą miały znaczący wpływ na regiony Austrii, ponieważ sektory najbardziej nimi dotknięte to turystyka, ale także rolnictwo i leśnictwo. Jak wskazano w projekcie rezolucji ograniczone zasoby należy ukierunkować na podstawowe priorytety, należy też znaleźć wspólne rozwiązania wspólnych problemów.

 
  
  

- Projekt rezolucji w sprawie przyszłości Europejskiego Funduszu Społecznego (B7-0535/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Artykuł 9 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi, że: „przy określaniu i realizacji swoich polityk i działań Unia bierze pod uwagę wymogi związane ze wspieraniem wysokiego poziomu zatrudnienia, zapewnianiem odpowiedniej ochrony socjalnej, zwalczaniem wykluczenia społecznego, a także z wysokim poziomem kształcenia, szkolenia oraz ochrony zdrowia ludzkiego”. Dlatego uważam za sprawę zasadniczą zwiększenie efektywności i przejrzystości Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS), czyli społecznego wymiaru polityki regionalnej UE. Kwotę 10 miliardów euro, którą corocznie inwestuje się w europejski model społeczny (uczenie się przez całe życie, włączenie społeczne, adaptacja pracowników, itp.) należy wykorzystać w sposób spójny z celami strategii EU 2020 i należy wypracować rzeczywisty postęp w tej dziedzinie. Jednak EFS musi pozostać integralną częścią polityki regionalnej UE, aby zagwarantować, że większe zróżnicowanie między funduszami nie skomplikuje sytuacji. Głosowałam za tekstem tego dokumentu, ponieważ w przejrzysty sposób omówiono w nim przedmiotowe zagadnienia i zawarto w nim zdecydowany apel skierowany do Komisji Europejskiej: EFS musi pozostać podstawowym instrumentem polityki UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Zgadzam się z tą rezolucją. Polityka zrównoważonego wzrostu i tworzenia miejsc pracy w Europie jest najważniejsza. Realizacja tej polityki musi być poparta reformami w dziedzinie edukacji, kształcenia zawodowego oraz programów szkolenia i przekwalifikowywania, co pozwoli na dostosowanie ich do potrzeb rynku pracy; musi też uzyskać poparcie małych i średnich przedsiębiorstw. Niezwykle ważne jest, aby planowane instrumenty w skoordynowany sposób ze sobą współgrały i wzajemnie się wspierały w celu uzyskania jak najlepszych wyników. Na szczeblu UE Europejski Fundusz Społeczny (EFS) odgrywa zasadniczą rolę w poprawie warunków zatrudnienia i pracy oraz włączaniu pracowników w rynek pracy. Jednak samo wsparcie z funduszy strukturalnych nie wystarczy. Aby ustanowić skuteczny i efektywny system finansowania programów społecznych wsparcie z funduszy strukturalnych należy połączyć z innymi istniejącymi programami, na przykład europejskim instrumentem mikrofinansowym Progress i innymi instrumentami, z których udziela się mikrokredytów małym przedsiębiorstwom oraz wsparcia osobom zakładającym działalność gospodarczą.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie. (RO) Europejski Fundusz Społeczny jest podstawowym instrumentem pomagającym rozwijać spójność gospodarczą i społeczną w państwach UE. Maksymalne wsparcie finansowe z funduszu pomogłoby wzmocnić poczucie solidarności między obywatelami Europy, zwłaszcza z nowych państw członkowskich. W latach 2007-2013 Unia Europejska przyznała Rumunii z Europejskiego Funduszu Społecznego około 3,5 miliona euro. Programy operacyjne skoncentrowane są na dwóch obszarach. Pierwszy ma na celu rozwój zasobów ludzkich, drugi dotyczy doskonalenia usług publicznych i infrastruktury politycznej poprzez program „rozwoju zdolności administracyjnych”. W tym kontekście należy wzmocnić potencjał funduszy strukturalnych poprzez upraszczanie i doskonalenie stosownych procedur. Głównym celem jest wsparcie państw członkowskich w stworzeniu jak najlepszych możliwości zatrudnienia oraz jak najbardziej aktywnego udziału obywateli w życiu społecznym. W przyszłości Europejski Fundusz Społeczny będzie musiał odegrać ważną rolę we wspieraniu strategii Europa 2020. Z pewnością będzie to wymagało podjęcia działań na szczeblu europejskim i krajowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Przyszłość Europejskiego Funduszu Społecznego będzie z pewnością zależała nie tylko od przyjętego przez decydentów europejskich podejścia do przyszłości kontynentu, ale także od tego, czy będą oni w stanie rzeczywiście wykorzystać doświadczenia z przeszłości, przeszłości, która dziś wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej pokazuje nam, że model stosowany do tej pory przez instytucje europejskie w dziedzinie zatrudnienia, szkolenia i pracy jest modelem, który nie odpowiada już potrzebom dzisiejszej gospodarki. Sama strategia UE 2020 oraz jej główny instrument, fundusz społeczny, będą musiały uwzględniać fakt, że jedyną słuszną polityką zatrudnienia i szkolenia, pozwalającą na zrównoważone wykorzystanie funduszy europejskich, jest polityka ukierunkowana na spełnianie potrzeb lokalnych oraz wzmacnianie i wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw będących kamieniem węgielnym europejskiej gospodarki. W przyszłości będziemy musieli więcej uwagi niż dziś poświęcić lokalnemu wymiarowi funduszu społecznego i całej strategii UE 2020 oraz małym przedsiębiorstwom, które stanowią 99 % europejskiej tkanki gospodarczej. W oczekiwaniu na zmianę poglądu Unii na te najistotniejsze zagadnienia głosuję za rezolucją.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałam za przedmiotową rezolucją przedłożoną przez Komisję Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego, ponieważ wzmocnienie Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) oraz zwiększenie jego efektywności zwłaszcza w czasach kryzysu gospodarczego i społecznego jest konieczne, ponieważ fundusz ten jest jednym z podstawowych instrumentów Unii Europejskiej służących walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Ponadto niezwykle istotne jest usprawnienie procedur finansowych EFS, ponieważ pozwoliłoby to państwom członkowskim na prostsze i bardziej efektywne korzystanie z EFS dla potrzeb inwestowania w działalność dotyczącą kwalifikacji, zatrudnienia, szkolenia i przekwalifikowania w celu utworzenia większej liczby lepszych miejsc pracy. Chcę również zwrócić uwagę na fakt, że dla Komisji niezwykle istotne jest rozdzielenie funduszy UE alokowanych na EFS w sposób ukierunkowany, ponieważ tylko wtedy instrument ten bezpośrednio pomoże obywatelom w zdobyciu zatrudnienia, znalezieniu lepszej pracy, pokonaniu ubóstwa, uniknięciu wykluczenia społecznego i pełnym cieszeniu się życiem. Co więcej, tylko bardziej efektywny i mocniejszy EFS może doprowadzić do zrealizowania celów strategii Europa 2020 w dziedzinie zatrudnienia i spraw socjalnych oraz przyczynić się do ograniczenia bezrobocia i ubóstwa w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie. (CS) Rezolucję w sprawie przyszłości Europejskiego Funduszu Społecznego poparłam z kilku powodów. Po pierwsze, doceniam fakt, że w rezolucji Parlamentu Europejskiego uznaje się, że fundusze strukturalne w znacznej mierze pozostają głównym instrumentem finansowania celów w obszarze polityki społecznej. Jednocześnie popieram wniosek skierowany do Komisji podkreślający konieczność współzależności z innymi programami oraz wsparcie spójności w ramach programów wieloletnich, takich jak Daphne, Progress, program zdrowia publicznego i program „Europa dla obywateli”. Nie mniej ważny jest apel Komisji o zwiększenie potencjału funduszy strukturalnych poprzez uproszczenie i poprawę podejścia oraz elastyczności ze szczególnym uwzględnieniem wymiaru integracji społecznej po to, by pomóc państwom członkowskim w zoptymalizowaniu wyników polityki społecznej i zatrudnienia oraz osiągnięciu zrównoważonego wzrostu. Poparłam tę rezolucję Parlamentu Europejskiego także dlatego, że podkreśla się w niej, iż polityka regionalna i polityka spójności UE stanowią wzajemnie powiązaną całość, a dla powodzenia strategii Europa 2020 konieczne jest wprowadzenie przejrzystych ram umożliwiających zapewnienie spójności wszystkich obszarów polityki europejskiej i funduszy strukturalnych, do czego właśnie wzywa się Komisję w rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) Europejski Fundusz Społeczny odgrywa główną rolę w spójności społecznej, ponieważ pomaga zintegrować pracowników w regionach Europy. Działania funduszu na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw, edukacji i kształcenia zawodowego mają podstawowe znaczenie dla powodzenia strategii EU 2020. Można jednak jeszcze wzmocnić rolę Europejskiego Funduszu Społecznego. Przyszła architektura funduszy strukturalnych na lata 2014-2020 będzie musiała uwzględniać szczególne właściwości tego funduszu. Można byłoby wprowadzić pewne dostosowania. Istotne jest jednak, aby zachować Europejski Fundusz Społeczny w ramach ogólnych przepisów dotyczących funduszy strukturalnych, tak jak to jest dziś. Zapewnienie funduszowi własnych ram prawnych z pewnością będzie skutkować rozdrobnieniem polityki europejskiej i spowoduje zaistnienie bezsensownych utrudnień dla beneficjentów. Spójność polityki europejskiej musi iść ramię w ramię ze zintegrowaną wizją celów i zasobów, co wymaga większej synergii między instrumentami. W związku z tym Europejski Fundusz Społeczny powinien nadal być objęty rozporządzeniem w sprawie przepisów ogólnych dotyczących funduszy, i zdecydowanie posiadać odrębne reguły, ale nie odrębny budżet.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Europejski Fundusz Społeczny pełni zasadniczą rolę w zwiększaniu możliwości w dziedzinie kariery i rozwoju zawodowego, promowaniu dostosowania kwalifikacji pracowników do wymogów rynku pracy i ich integracji na rynku pracy, a także wzmacnianiu włączenia społecznego. Dla państw członkowskich ważne jest, aby można było wykorzystywać Europejski Fundusz Społeczny do inwestowania w kwalifikacje, zatrudnienie, szkolenie i przekwalifikowanie dla potrzeb tworzenia większej liczby lepszych miejsc pracy.

Cele i zadania strategii Europa 2020 można osiągnąć dzięki wykorzystaniu tego instrumentu na rzecz wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) oraz dostosowaniu systemów edukacji i kształcenia zawodowego do potrzeb MŚP. Szczególny nacisk trzeba położyć na modernizację systemów edukacji i kształcenia zawodowego, na godną pracę, w tym walkę z niestabilnym i nielegalnym zatrudnieniem, na równość płci, na tworzenie warunków umożliwiających godzenie życia zawodowego i prywatnego oraz na zagwarantowanie włączenia obywateli, którzy są wykluczeni z rynku pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Wstrzymałem się od głosowania nad przedmiotowym sprawozdaniem, bo mimo iż wzywa się w nim do zreformowania i wzmocnienia Europejskiego Funduszu Społecznego, oddaje się go na usługi strategii UE 2020. Wszyscy wiemy, że Europejski Fundusz Społeczny „powstał, by ograniczyć różnice w dobrobycie i standardach życia w państwach członkowskich i regionach, a zatem promować spójność gospodarczą i społeczną”. Dziś, gdy kryzys gospodarczy jeszcze bardziej pogrąża UE w recesji i bezrobociu, powodując likwidowanie przedsiębiorstw i fabryk, ubóstwo i wykluczenie społeczne, pomimo że UE ogłosiła rok 2010 rokiem walki z ubóstwem, cel ten stoi jednak pod znakiem zapytania. Należy dokonać przeglądu priorytetów wszystkich funduszy europejskich, w tym EFS z korzyścią dla obywateli i społeczeństw Europy, by nie służyły one strategii UE 2020, która wywodzi się z najwyraźniej nieskutecznej strategii lizbońskiej. Niektóre punkty zawarte w tym sprawozdaniu, na przykład dostosowanie systemów edukacji i kształcenia oraz szkolenia zawodowego (VET) do potrzeb biznesu niewątpliwie służą spełnieniu potrzeb rynku, a nie obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. (RO) Mając na uwadze, że fundusze strukturalne w znacznej mierze nadal stanowią główny instrument finansowania celów społecznych jestem przekonana, że spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną należy skonsolidować przez poprawę możliwości zatrudnienia, dzięki wspieraniu wysokiego poziomu zatrudnienia i zapewnianiu większej liczby wysokiej jakości miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za tą rezolucją, ponieważ uważam, że Europejski Fundusz Społeczny powinien pozostać głównym instrumentem finansowym dla osiągania celów strategii Europa 2020. Najważniejsze, aby państwa członkowskie mogły korzystać z tego funduszu, by inwestować w szkolenie i przekwalifikowywanie umożliwiające obywatelom podnoszenie kwalifikacji oraz tworzenie większej liczby lepszych miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Wobec aktualnej sytuacji w dziedzinie zatrudnienia w Europie, gdy w niektórych państwach członkowskich poziom bezrobocia jest rekordowo wysoki, uważam, że cele strategii Europa 2020 można osiągnąć dzięki wykorzystaniu Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) na wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) oraz dostosowanie systemów edukacji i szkolenia zawodowego do potrzeb przedsiębiorstw, tak aby zwiększyć oferowane obywatelom możliwości zatrudnienia. Powodzenie strategii Europa 2020 zależy od konkurencyjności przedsiębiorstw i przemysłu europejskiego, a także od naszej dynamiki gospodarczej w świecie po kryzysie. Aby to osiągnąć musimy skoncentrować nasze działania na żywotności i dynamizmie przedsiębiorstw (zwłaszcza MŚP oraz instytucji technologicznych i naukowych), a także na odpowiednim kształceniu naszych obywateli. Jestem zdania, że EFS powinien służyć realizacji tych celów i dlatego w pełni popieram nacisk, jaki w przedmiotowej rezolucji położono na znaczenie szkolenia i edukacji, jako środków walki z ubóstwem, bezrobociem i wykluczeniem społecznym poprzez tworzenie zdrowej i większej konkurencyjności.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Ze względu na skutki obecnego kryzysu gospodarczego i społecznego walka z bezrobociem i wykluczeniem społecznym stanowi przedmiot szczególnej uwagi społeczeństwa europejskiego i instytucji europejskich. W tym kontekście Europejski Fundusz Społeczny (EFS) ma podwójne znaczenie dla możliwości osiągnięcia celów strategii UE 2020. Dziś szczególny nacisk kładzie się na szkolenie i kwalifikacje zawodowe niezbędne dla osiągnięcia inteligentnego, trwałego wzrostu gospodarczego sprzyjającego włączeniu społecznemu oraz innowacji i dynamizmu małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Chodzi o promowanie większej liczby lepszych miejsc pracy w celu wyeliminowania przypadków ubóstwa i wykluczenia społecznego. Dlatego raz jeszcze chcę podkreślić, jak ważne i pilne jest, by EFS – podobnie jak inne fundusze strukturalne – stał się bardziej elastyczny, prostszy i zdolny do przystosowania się, co umożliwi bardziej skuteczną reakcję na nowe realia europejskie i nowe problemy społeczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Jesteśmy przekonani, że Europejski Fundusz Społeczny (EFS) powinien wspierać środki przyjęte przez państwa członkowskie w celu promowania zatrudnienia, jakości pracy we wszystkich jej aspektach (szkolenia, warunki pracy, stosunki umowne, godziny pracy i organizacja pracy) oraz znoszenia nierówności społecznych i rozbieżności w podziale dochodów.

Zwiększenie środków finansowych EFS może pomóc w osiąganiu celów włączenia społecznego, walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym oraz edukacji i szkoleniu, a jednocześnie istotnie przyczynić się do spójności gospodarczej i społecznej.

Przyjęta dziś przez Parlament rezolucja odnosi się do niektórych z tych środków. Podkreślono w niej najważniejsze zagadnienia, na których EFS powinien się skupiać i zwraca uwagę na konieczność podjęcia „działań na rzecz osiągnięcia spójności społecznej”. Potrzebujemy jednak czegoś więcej niż tylko środków finansowych z EFS. Musimy zmienić politykę. Musimy zrezygnować z paktu stabilności i wzrostu i zastąpić go programem na rzecz realnego postępu i rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie. (GA) Od chwili przystąpienia do Unii Europejskiej w 1973 roku Irlandia uzyskała z Europejskiego Funduszu Społecznego wsparcie finansowe w kwocie przekraczającej 7 miliardów euro. Środki te wykorzystano w większości na rozwiązanie problemu długoterminowego bezrobocia i bezrobocia młodzieży. Na mocy programu działania na rzecz rozwoju zasobów ludzkich w Irlandii na lata 2007-2013 Unia Europejska przyznaje Irlandii z Europejskiego Funduszu Społecznego 375 milionów euro. Całkowity budżet tego programu wynosi 1,36 miliarda euro. Środki te wykorzystuje się na szkolenia dla osób bezrobotnych, niepełnosprawnych, osób przedwcześnie kończących naukę i znajdujących się poza nawiasem społeczeństwa. Żyjemy w erze globalizacji. Aby rozwiązać problemy i wykorzystać możliwości, jakie globalizacja oferuje pracownikom w Irlandii, z Europejskiego Funduszu Społecznego wspiera się również programy szkolenia w dziedzinie uczenia się przez całe życie, które można dostosować do realiów zglobalizowanego rynku pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za rezolucją w sprawie przyszłości Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). EFS stanowi podstawowy czynnik europejskiej spójności społecznej wspierający zatrudnienie, integrację pracowników na rynku pracy i szkolenie zawodowe. W tekście rezolucji jasno wyraziliśmy nasz sprzeciw wobec wniosku Komisji Europejskiej w sprawie oddzielenia EFS od innych funduszy. Należy zrobić coś wręcz przeciwnego: fundusz ten powinien być ściśle powiązany z innymi, zwłaszcza z instrumentami polityki regionalnej, bo to zwiększy jego skuteczność. Opowiedzieliśmy się za EFS jako bardziej efektywnym, uproszczonym i bardziej przejrzystym narzędziem, które musi pozostać potężnym katalizatorem budowania europejskiego modelu społecznego. Musi istnieć możliwość wykorzystania EFS do walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym oraz wypełnienia celów UE w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Europejski Fundusz Społeczny (EFS) jest podstawowym instrumentem budżetowym UE wspomagającym integrację społeczną i rynku pracy. Jasne jest jednak, że rezolucja ta w zbyt dużym stopniu koncentruje się na roli EFS w zwiększaniu zatrudnienia, a w zbyt małym – na jego podstawowej roli polegającej na wspieraniu włączenia grup będących w szczególnie trudnej sytuacji, którą to rolę moja grupa, Socjaliści i Demokraci, zawsze gorąco popierała. Przede wszystkim trzeba skoncentrować wsparcie z EFS na grupach będących w szczególnie trudnej sytuacji, które załamanie gospodarcze dotknęło najbardziej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) W przedmiotowym jakoby broni się godziwej pracy i walczy z niepewnym zatrudnieniem. Można wysuwać takie twierdzenia, ale musimy zapewnić sobie zasoby, które pozwolą nam to osiągnąć. Strategia Europa 2020 zmierza w kierunku przeczącym temu twierdzeniu. Jaki skutek ma ta cała gadanina? Żadnego. Dlaczego przytacza się cały szereg problemów stwarzanych przez biednych, a słowem nie wspomina się o problemach wywoływanych przez bogatych? Ten tekst to czysta hipokryzja.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Europejski Fundusz Społeczny jest instrumentem par excellence, umożliwiającym tworzenie nowych miejsc pracy i zatrudnienia, promowanie dostosowywania kwalifikacji pracowników do wymogów rynku pracy oraz integrację pracowników na rynku pracy, a także zwiększanie włączenia społecznego. Dla Unii Europejskiej niezwykle istotne jest zatem osiągnięcie celów wskazanych w strategii Europa 2020 w dziedzinie spraw społecznych i zatrudnienia. Dlatego wzmocnienie tego istotnego instrumentu ma dla nas kluczowe znaczenie w kontekście powodzenia strategii popieranej przez małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), będące siłą napędową całej gospodarki i ponoszące zasadniczą odpowiedzialność za rozwój gospodarczy i technologiczny, a także tworzenie miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Na Łotwie środki finansowe z Europejskiego Funduszu Społecznego są przedmiotem spekulacji politycznych i gospodarczych. Niektórzy nieuczciwi pracownicy służby cywilnej bogacą się dzięki środkom finansowym przeznaczonym na szkolenie i przekwalifikowywanie. Nowopowstałe ośrodki szkoleniowe i inne instytucje nie posiadające licencji po prostu „piorą” pieniądze przeznaczone na szkolenie osób bezrobotnych i pozostałych grup uzyskujących niskie dochody, a kwalifikacje szkoleniowców są często niższe niż wymagają tego konieczne normy. Opłaty pobierane przez niektóre „ośrodki szkoleniowe” są wyższe od czesnego na Uniwersytecie Łotewskim. Za ten niedopuszczalny stan rzeczy płaci Europejski Fundusz Społeczny. Poparłem tę rezolucję, ponieważ szczególnie uderzyła mnie treść ust. 15, w którym parlament Europejski „wzywa Komisję do zwiększenia potencjału funduszy strukturalnych poprzez uproszczenie, elastyczność i poprawę procedur (...) w celu wsparcia państw członkowskich w optymalizacji wkładu polityki społecznej i polityki zatrudnienia oraz stworzenia warunków dla trwałego wzrostu”. Głosowałem „za” w nadziei, że można utworzyć mechanizm monitorowania, który doprowadzi do ukarania nieuczciwych podmiotów politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Podejmuje się próby zmniejszenia różnic gospodarczych i społecznych między państwami członkowskimi za pomocą Europejskiego Funduszu Społecznego. W tym kontekście podejmowanie działań dotyczących kwalifikacji zdecydowanie leży w interesie bezpieczeństwa zatrudnienia i tworzenia miejsc pracy dla pracowników europejskich. Musimy w pełni wykorzystać już posiadany potencjał, aby podmioty handlowe i przemysłowe nie mogły importować ogromnej rzeszy tanich specjalistów z zagranicy pod pretekstem braku wykwalifikowanych pracowników na miejscu. W związku z tym należy odrzucić szereg planowanych „kart”. Jednak jeżeli wdrażanie i realizacja projektów prowadzi w wielu regionach do problemów i jeśli na przykład francuski program szkoleniowy PPP od trzech lat czeka na wypłaty z powodu zmian kompetencji w brukselskiej administracji, to fundusz nie wypełnia powierzonej mu misji. Tak czy inaczej trzeba otwarcie powiedzieć, że należy zwrócić uwagę na małe i średnie przedsiębiorstwa, ponieważ to one są „prawdziwymi” pracodawcami. Ponieważ w przedmiotowej rezolucji w zasadzie potwierdza się te wnioski, ale jednocześnie znalazło się w niej kilka niedociągnięć, wstrzymałem się od głosowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie. (IT) Głosowaliśmy dziś nad projektem rezolucji w sprawie przyszłości Europejskiego Funduszu Społecznego. Jak doskonale wiemy Europejski Fundusz Społeczny odgrywa zasadniczą rolę we wspieraniu strategii Europa 2020, której podstawowym celem jest osiągnięcie wzrostu sprzyjającego włączeniu społecznemu, ograniczenie ubóstwa, zwiększenie zatrudnienia i poprawę poziomów kształcenia, co ma doprowadzić do utworzenia większej liczby miejsc pracy o wyższej jakości. Patrząc z tej perspektywy można zrozumieć nadrzędny cel funduszu jako narzędzia polityki i jego dodatkową wartość dla wspierania polityki zatrudnienia oraz polityki spójności z jednej strony, z drugiej zaś dla rzeczywistego i jednolitego rozwoju regionalnego. Ostatni z wymienionych aspektów ma szczególne znaczenie w tym sensie, że Europy nie można będzie uznać w pełni za spójną i zjednoczoną, jeżeli wszystkie jej społeczności nie będą rzeczywiście rozwinięte i nie osiągną jak najbardziej stabilnego i jednolitego poziomu wzrostu. Przede wszystkim nie możemy zapominać o południowych regionach Europy – nie można mobilizować funduszy dla regionów Europy Wschodniej, chociaż jest to oczywiście słuszne, kosztem regionów, które są sercem i duszą Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Poparliśmy tekst, w którym między innymi podkreśla się nadrzędną rolę, jaką Europejski Fundusz Społeczny (EFS) odegrał w poprawie zatrudnienia i możliwości zatrudnienia, promowaniu dostosowania kwalifikacji pracowników do potrzeb rynku pracy oraz w integracji pracowników na rynku pracy i poprawie włączenia społecznego. W tekście zwraca się uwagę na przyjęte przez Parlament Europejski cztery wytyczne dotyczące zatrudnienia oraz wyraża zadowolenie z faktu, że ich cele obejmują zatrudnienie i walkę z ubóstwem w kontekście integracji/reintegracji zawodowej poprzez szkolenie. Podkreśla się również, że znaczący postęp na drodze do osiągnięcia celów strategii Europa 2020, przede wszystkim w dziedzinie zatrudnienia i spraw społecznych, ma zasadnicze znaczenie dla uwiarygodnienia strategii.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Rezolucja ta jest niezwykle ważna dlatego, że zwraca uwagę na podstawową rolę, jaką Europejski Fundusz Społeczny odgrywa w poprawie zatrudnienia i jakości pracy. Ogromną wagę przywiązuje się w niej do systemów edukacji i kształcenia zawodowego (VET), godziwej pracy, równości płci i gwarancji, że obywatele dziś wykluczeni z rynku pracy mogą uzyskać do niego dostęp. Niestety, kryzys utrudnił wejście na rynek pracy ludziom młodym i spowodował, że osoby w wieku podeszłym utraciły swoje miejsca pracy. Istotne jest, aby zwiększyć potencjał funduszy wspierających tych, którzy mogą zostać wykluczeni, a jednocześnie optymalizować wpływ polityki społecznej i tworzyć zrównoważony wzrost dla dobra wszystkich.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Celem Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) jest promowanie możliwości zatrudnienia oraz mobilności geograficznej i zawodowej pracowników w Unii Europejskiej, a także umożliwianie zmian systemów przemysłowych i produkcyjnych. W tym kontekście najważniejsze znaczenie ma szkolenie zawodowe i przekwalifikowywanie, zwłaszcza w czasach kryzysu gospodarczego i rosnącego bezrobocia, którego dziś doświadczamy. Celem EFS jest poprawa możliwości zawodowych oferowanych pracownikom oraz wspomożenie ich w poprawie poziomu życia. Dlatego jest to instrument o zasadniczym znaczeniu. Tworzenie miejsc pracy i promowanie możliwości zatrudnienia to środki umożliwiające osiągnięcie celu spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej w Unii. Aby osiągnąć cele strategii Europa 2020 w dziedzinie wzrostu i zatrudnienia należy zachęcać do synergii między poszczególnymi obszarami polityki UE. Nie jestem jednak za tym, aby EFS był instrumentem finansowym oddzielonym od pozostałych funduszy strukturalnych, posiadającym własne reguły i budżet. Jestem zdania, że osiągnięcie synergii będzie łatwiejsze, jeżeli nie będziemy wprowadzać rozdziału funduszy europejskich, ale skoncentrujemy się na poprawie koordynacji między poszczególnymi instrumentami i lepszym ich wykorzystaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie. – Przedmiotowa rezolucja, stanowiąca część debaty o przyszłości polityki spójności po 2013 roku, stanowi wyraz zaangażowania Parlamentu w zagwarantowanie, by Europejski Fundusz Społeczny pozostał częścią ogólnej strategii finansowania spójności. Potrzebujemy jednak większej elastyczności i uproszczenia reguł dotyczących funduszu. EFS może funkcjonować jako główne narzędzie realizacji celów strategii Europa 2020 jeśli będzie się koncentrować na kwalifikacjach i zatrudnieniu w UE. Aby to uzyskać musimy zadbać, by EFS pozostał częścią polityki spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Parlament Europejski zagłosował za rezolucją w sprawie przyszłości Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS).

W momencie, gdy kwestionuje się EFS, a czyni to przede wszystkim przewodniczący Komisji pragnący połączyć go z większym funduszem o niesprecyzowanym celu, wsparcie Parlamentu Europejskiego dla EFS ma duże znaczenie.

W rezolucji potwierdza się znaczenie EFS dla polityki regionalnej i polityki społecznej i wzywa do uproszczenia procedur alokacji środków finansowych. Te niezwykle restrykcyjne procedury rzeczywiście nie ułatwiają rozdziału środków finansowych w sposób, który faktycznie odpowiadałby potrzebom ludności, powodują też niewykorzystanie środków, zwłaszcza we Francji, co samo w sobie jest sytuacją skandaliczną.

Żałuję jednak, że w rezolucji przywołuje się między innymi dogmat „unowocześnienia systemów edukacji” i wzywa do ich dostosowania wyłącznie do potrzeb przedsiębiorstw, by poprawić dostęp do rynku pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) Europejski Fundusz Społeczny odgrywa najważniejszą rolę w poprawie stanu zatrudnienia i tworzeniu miejsc pracy. Popieram priorytety przywołane w projekcie rezolucji, a dotyczące unowocześnienia systemów edukacji (w tym takiego ich rozszerzenia, by uwzględniały szkolenie dostosowane do potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw), promowania godziwej pracy i – oczywiście – równości płci poprzez stworzenie warunków dla godzenia życia rodzinnego i zawodowego. Należy uczynić wszystko, aby zagwarantować, by instrumenty polityki UE funkcjonowały w sposób skoordynowany i wzajemnie się uzupełniający (ust. 13 sprawozdania).

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Protokół z dzisiejszego posiedzenia zostanie przedłożony Parlamentowi Europejskiemu do zatwierdzenia z chwilą wznowienia sesji.

Jeżeli sprzeciw nie zostanie zgłoszony, rezolucja przyjęta na tej sesji zostanie niezwłocznie przekazana adresatom i wymienionym w niej organom.

 
Ostatnia aktualizacja: 26 stycznia 2011Informacja prawna