Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/2915(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0581/2010

Debaty :

PV 21/10/2010 - 3
CRE 21/10/2010 - 3

Głosowanie :

PV 21/10/2010 - 7.9
CRE 21/10/2010 - 7.9

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0385

Debaty
Czwartek, 21 października 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

3. Przeprowadzone reformy i rozwój sytuacji w Republice Mołdowy (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Pierwszym punktem porządku obrad jest oświadczenie Komisji w sprawie przeprowadzonych reform i rozwoju sytuacji w Republice Mołdowy.

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz. Panie przewodniczący! Przyglądając się relacjom UE z Mołdawią, dochodzę do wniosku, że niewątpliwie osiągnęliśmy znaczący postęp w rekordowo krótkim czasie, lecz w sferze spraw wewnętrznych kraj ten nadal stoi w obliczu licznych wyzwań.

Referendum w dniu 5 września miało rozwiązać polityczny impas poprzez zmianę zasad wyboru prezydenta. Plan się nie powiódł. To wielka szkoda. Lecz ważne było też, czy referendum zostanie przeprowadzone z zachowaniem demokratycznych standardów. Najważniejsze, że międzynarodowi obserwatorzy potwierdzili skuteczne przestrzeganie zasad. To obiecujący znak.

Równie ważne dla umocnienia demokracji w tym kraju będą wybory zaplanowane na 28 listopada. Będziemy nadal wysyłać zdecydowane sygnały w tym względzie do wszystkich zainteresowanych stron. Następnie wszystkie siły polityczne będą musiały współpracować w kierunku powołania prezydenta i wyboru rządu, który będzie zdolny przeprowadzić ten kraj przez trudną drogę reform.

My przez ten czas będziemy zapewniać niezachwiane wsparcie reformom strukturalnym realizowanym przez mołdawski rząd. Pozwolą państwo, że uwydatnię kilka ważnych punktów.

Unia Europejska jest nie tylko zdecydowanie największym dawcą pomocy dla Mołdawii, ale w marcu zdołała dodatkowo zmobilizować ponad czterdziestu ofiarodawców gotowych wesprzeć reformy w tym kraju. Ofiarodawcy ci zadeklarowali imponującą kwotę 1,9 miliarda euro na lata 2010-2013, włączając nasz własny wkład w wysokości 550 milionów euro.

W ciągu ostatnich miesięcy niezwłocznie zareagowaliśmy na szereg konkretnych potrzeb rządu, udzielając ministrom wysokiej jakości konsultacji z zakresu polityki, wspierając wysiłki na rzecz demokratyzacji w dziedzinach związanych z praworządnością, pomagając w organizacji konsultacji wyborczych, odpowiadając na pilne potrzeby związane z niedawnym wystąpieniem letnich powodzi oraz rozwijając możliwości eksportowe dla mołdawskich win.

Wspólnie z rządem Mołdawii aktywnie angażowaliśmy się w sprawy ludności zamieszkującej region Naddniestrza poprzez realizację niewielkich projektów, w większości w dziedzinie społecznej. W nadchodzącym roku przystąpimy do wdrażania kompleksowego programu rozwoju instytucjonalnego w ramach partnerstwa wschodniego.

Program ten pomoże Mołdawii przygotować się do podpisania i wdrożenia układu o stowarzyszeniu, który jest obecnie przedmiotem naszych negocjacji. Ostatnia runda rokowań, które odbyły się w dniach 13 i 14 października w Kiszyniowie, pokazała po raz kolejny, że czynimy bardzo szybkie postępy.

Nasza pomoc przyjęła też postać bezpośrednich przekazów pieniężnych do budżetu Mołdawii. Od ostatniego kwartału 2009 roku wyłożyliśmy 37 milionów euro na zasadzie sektorowego wsparcia budżetowego, do których dołączy wkrótce kolejne 15 milionów. Z tej kwoty około 8,5 milionów euro zostało bezpośrednio przeznaczone na pomoc dla najuboższych warstw społeczeństwa. Po niedawnym podpisaniu przez pana przewodniczącego Buzka odnośnej decyzji prawodawczej oczekujemy, że już wkrótce uda się wypłacić pierwszą transzę pomocy makrofinansowej w wysokości 40 milionów euro.

W tym samym duchu będziemy nadal realizować napięty kalendarz spotkań politycznych i wymianę techniczną. Za kilka dni spotkam się z premierem Vladem Filatem w Luksemburgu. W listopadzie unijno-mołdawska podkomisja ds. wymiany handlowej zbada reakcję Mołdawii na kluczowe zalecenia Komisji pod kątem przygotowań do negocjacji w sprawie głębokiego i rozległego obszaru wolnego handlu.

Ponadto podjęliśmy z Mołdawią zaangażowany dialog w sprawie praw człowieka oraz dialog dotyczący energetyki, negocjujemy też obecnie umowę w sprawie usług lotniczych. Aktywnie kontynuowaliśmy też dialog w sprawie wiz, zapoczątkowany w czerwcu. Oczekujemy, że w najbliższy poniedziałek Rada do Spraw Zagranicznych, opierając się na wynikach wizyt rozpoznawczych przeprowadzonych przez niezależnych ekspertów we wrześniu, przedstawi wnioski dotyczące tej kwestii.

 
  
MPphoto
 

  Monica Luisa Macovei, w imieniu grupy PPE.(RO) Celem dzisiejszej debaty jest omówienie reform przeprowadzonych w ubiegłym roku przez Republikę Mołdowy oraz postępu, który zdołano osiągnąć na drodze ku europejskiej integracji.

Kraj ten jest już od roku ujęty w programie UE, ponieważ wywiązał się ze swoich zobowiązań. Chciałabym tu przytoczyć kilka z nich. Opracowano plan obejmujący priorytetowe działania, które należy przeprowadzić w najważniejszych obszarach reform, jak również plan reformy systemu sprawiedliwości. Oba plany są już w fazie wdrażania. Zainicjowano dialog na temat praw człowieka. Ponadto parlament Republiki Mołdowy ratyfikował we wrześniu statut Międzynarodowego Trybunału Karnego. Prowadzone są także intensywne negocjacje w sprawie układu o stowarzyszeniu, z doskonałymi rezultatami. Minął zaledwie rok, a osoby, które uczestniczyły w uruchomieniu tego procesu, dziś gwarantują nam, że będzie on kontynuowany.

Republika Mołdowy jest państwem, które osiągnęło największy postęp w ramach partnerstwa wschodniego UE. Dlatego zwracam się do Rady, aby zechciała oceniać to państwo indywidualnie na podstawie jego własnych zasług. Postęp jest oznaką woli politycznej, ciężkiej pracy i zaangażowania, za które należy się nagroda. Nagrodziliśmy kraje Bałkanów Zachodnich za podjęte przez nie działania. Zróbmy to samo dla Republiki Mołdowy.

W zakresie dialogu dotyczącego wiz Mołdawia uczyniła ogromny postęp we wszystkich czterech dziedzinach. Dlatego zwracam się do Rady, aby w toku następnej sesji zaplanowanej na 25 października zaprosiła Komisję do opracowania planu działania, aby obywatele z Republiki Mołdowy mogli podróżować bez konieczności posiadania wiz. Bezpośrednie kontakty międzyludzkie są warte więcej, niż jakakolwiek deklaracja.

Jeżeli chodzi o region Naddniestrza, konieczne jest rozwiązanie, które będzie miało decydujące znaczenie dla politycznej i ekonomicznej stabilności Republiki Mołdowy i przedmiotowego regionu. UE musi odgrywać silniejszą rolę na szczeblu politycznym, a my musimy włączać się we wspólne projekty, które powinny pociągać za sobą zmiany widoczne dla ludzi.

Na koniec dodam, że proces integracji europejskiej przyczynił się do budowy demokracji i wolności z szybkością, jakiej nie zna historia Europy. Popatrzmy, jak bardzo zmieniła się w ciągu ostatnich 20 lat sytuacja w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Podobnie, w krajach Bałkanów Zachodnich panuje dziś pokój, a reformy posuwają się naprzód. Uczyńmy, co trzeba, aby osiągnąć taką samą sytuację w Republice Mołdowy.

 
  
MPphoto
 

  Adrian Severin, w imieniu grupy S&D. – Panie przewodniczący! Republika Mołdowy ma przed sobą konkretny wybór: pomiędzy „naddniestrzyzacją” a „europeizacją”. To jest wybór pomiędzy oligarchiczną przeszłością o cechach systemu sowieckiego, a przyszłością zmierzającą ku bezpieczeństwu, dobrej koniunkturze i sprawiedliwości społecznej.

Do tej pory rozwój Mołdowy ograniczały niekorzystne konsekwencje wynikające z braku stabilności wewnętrznej sytuacji politycznej w tym kraju. Podstawowy problem, z jakim zmaga się Republika Mołdowy, nie wiąże się z wyzwaniami o charakterze zewnętrznym, przed którymi stoi ten kraj, lecz wewnętrznymi podziałami w obrębie sił politycznych. Właśnie wewnętrzna niestabilność polityczna nie dała rządzącej koalicji czasu na wdrożenie jej proeropejskiej opcji. Mołdawia znalazła się obecnie w punkcie zwrotnym. Rezultat owych wczesnych wyborów powinien poprowadzić ten kraj ku przyszłości, która przyniesie europejską modernizację.

Dlatego wzywamy wszystkie siły polityczne w Mołdawii, które proponują krajowi przyszłość w postaci europejskiej modernizacji, aby starając się unikać zbędnych walk o przywództwo i konfrontacji, skupiły się na rozwijaniu szerokiej wizji, która umożliwi poprowadzenie kraju ku realizacji europejskich celów.

 
  
MPphoto
 

  Graham Watson, w imieniu grupy ALDE. Panie przewodniczący! Osiemnaście miesięcy temu tutejszą Izbą wstrząsnęły brutalne wydarzenia, które rozegrały się w Kiszyniowie. Kilka tygodni później mieliśmy wielką przyjemność powitać na naszej galerii przywódców demokratycznych partii politycznych z tego kraju, którzy wkroczyli właśnie na nową drogę. Podzielaliśmy wówczas entuzjazm obywateli Mołdawii widzących przed sobą nową przyszłość.

Od tego czasu mieliśmy przyjemność obserwować postępy, jakie czynił ten kraj. Wciąż jeszcze pozostaje wiele do zrobienia – mam tu na myśli nie tylko wymierzenie sprawiedliwości sprawcom tych brutalnych zajść – lecz jeżeli Mołdawia przywróci bieżącą koalicję do władzy w planowanych w przyszłym miesiącu wyborach, to są duże szanse, że pomimo trudności związanych z recesją gospodarczą kraj ten będzie mógł skutecznie dokończyć proces transformacji.

Brytyjski pisarz Francis Bacon zauważył, że nadzieja jest dobra na śniadanie, ale raczej nie na kolację. Partie rządzące Mołdawią powinny mieć pełną świadomość, że krokiem poprzedzającym wdrożenie reform musi być przyjęcie aktów prawnych, które na takie reformy pozwalają. Czas nie pracuje na naszą korzyść. Jest wiele rzeczy, które trzeba zrobić, i to już w najbliższej przyszłości.

Moja grupa pragnie wyrazić panu komisarzowi Füle i jego służbom uznanie dla pracy, którą wykonali w celu pomocy Mołdawii. Z zadowoleniem przyjmujemy powstanie grona Przyjaciół Mołdawii, jak również niezwykle udane spotkanie przedstawicieli państw europejskich, którego celem było zapewnienie Mołdawii takiej pomocy, która umożliwi jej dalszy postęp. Unia Europejska stara się na wszelkie możliwe sposoby wspierać ten skrajnie ubogi kraj w jego dążeniach ku europejskim standardom. Mam nadzieję, że kiedy Rada zajmie się w przyszłym tygodniu systemem wizowym, pomoże nam uczynić krok naprzód w kwestii wiz.

Jak powiedział jeden z naszych ojców założycieli: o europejskim powołaniu kraju nie decyduje Unia Europejska, lecz duch jego narodu. Wzywamy obywateli Mołdawii, aby okazali tego ducha w nadchodzących w przyszłym miesiącu wyborach.

 
  
MPphoto
 

  Tatjana Ždanoka, w imieniu grupy Verts/ALE. – Panie przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmujemy postępy, jakie uczyniła Republika Mołdowy, i mamy nadzieję, że zbliżający się proces wyborów jeszcze mocniej skonsoliduje demokratyczne instytucje i zapewni poszanowanie praworządności i praw człowieka w Mołdawii.

Wiemy, że w mołdawskim społeczeństwie istnieje szerokie poparcie dla przyszłego członkostwa Mołdawii w UE, choć nie dla członkostwa w NATO. Pomimo różnych platform politycznych, z których się wywodzą, wszystkie partie reprezentowane w mołdawskim parlamencie deklarują, że są za współpracą europejską, jak również za integracją. Niemniej mając w pamięci doświadczenie mojej rodzinnej Łotwy związane z członkostwem w UE, starałam się w toku rozmów uzmysłowić mołdowskim politykom, że członkostwo w UE nie może być celem samym w sobie. Bardzo ważnym zadaniem jest podjęcie wysiłków zmierzających do wdrożenia głębokich i spójnych reform gospodarki i systemu sprawiedliwości, w znacznym stopniu poprzez walkę z korupcją.

Społeczeństwo mołdawskie ma charakter wieloetniczny i wielojęzykowy. Ponadto rysują się również istotne różnice w zakresie oceny wydarzeń historycznych. Dlatego tworzenie dodatkowych linii podziału w obrębie społeczeństwa mołdawskiego jest dość ryzykowne. Uważam, że niedawny dekret ustanawiający dzień 28 czerwca Dniem Sowieckiej Okupacji, który wzbudził negatywne emocje u znacznej części mieszkańców Mołdawii, nie skonsolidował społeczeństwa, lecz osiągnął dokładnie przeciwny skutek.

Społeczeństwo mołdawskie jest także zróżnicowane w zakresie narodowości swoich mieszkańców. Fakt, że znaczna grupa mieszkańców ma podwójne obywatelstwo, pociąga za sobą dodatkowe różnice w zakresie przysługujących praw, dlatego musimy dołożyć wszelkich starań, aby zlikwidować te różnice i zapewnić system bezwizowy dla wszystkich Mołdawian.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, w imieniu grupy ECR. – Panie przewodniczący! Nikt nie zaprzecza, że Mołdawia ma jeszcze przed sobą daleką drogę, zanim osiągnie ostateczny cel, jakim jest członkostwo w Unii Europejskiej. Moja grupa, ECR, w pełni popiera ten cel. Mołdawia nadal pozostaje jednym z najuboższych państw Europy, pomimo członkostwa w WTO, i jako taka jest szczególnie zagrożona zorganizowaną przestępczością, handlem ludźmi i korupcją. Mołdawię nadal paraliżuje zastygły konflikt z rosyjskojęzycznym Naddniestrzem będącym separatystycznym regionem zdominowanym politycznie przez Rosjan. Niemniej od czasu, kiedy 15 miesięcy temu odsunięto komunistów od władzy, Mołdawia weszła na drogę znaczącego postępu. Partie wchodzące w skład Sojuszu na rzecz Europejskiej Integracji, tworzącego aktualnie rządzącą koalicję, pokazały imponującą zdolność współpracy na rzecz przyśpieszenia integracji Mołdawii z Unią Europejską. Unia ze swej strony powinna kontynuować naciski na rząd Mołdawii, oczekując dalszych postępów w zakresie reform gospodarczych, a zwłaszcza poprawy praworządności i dobrych rządów.

Powinniśmy jednak także wyrazić uznanie dla Kiszyniowa i silniej angażować się w jego sprawy. Wspomniano już o problemie wiz, lecz ja chciałbym podnieść kwestię Euronestu, który daje UE i mołdawskim politykom możliwość dyskutowania o wspólnych interesach. Niestety Euronest – o którym pisałem w moim sprawozdaniu w ubiegłej kadencji Parlamentu – ma związane ręce w związku ze sporem dotyczącym reprezentacji Białorusi, jako że nasz Parlament nie uznaje białoruskiego parlamentu ze względu na niedemokratyczny sposób jego wyboru.

Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy wszystkie ewidentnie europejskie kraje wchodzące w skład partnerstwa wschodniego, jak Mołdawia, Ukraina i przyszła demokratyczna Białoruś, zostaną kandydatami do członkostwa w UE.

 
  
MPphoto
 

  Bastiaan Belder, w imieniu grupy EFD.(NL) Panie przewodniczący! Ta debata jest dowodem zaangażowania Europy na rzecz podzielonej Republiki Mołdawii i bardzo mnie to cieszy. Obywatele mojej rodzinnej Holandii już od lat rozwijają budujące inicjatywy społeczne, otwierające przed młodymi mieszkańcami Mołdawii faktyczne możliwości. W tym kontekście chciałbym tu z dumą wymienić Fundację Orhei z siedzibą w Bunschoten-Spakenburg – wiosce, która z wielkim zapałem pochodzi do tego rodzaju przedsięwzięć. Mogę spojrzeć pracownikom Fundacji w oczy, ponieważ poruszamy tę kwestię także tutaj, okazując nasze zaangażowanie. Nawiasem mówiąc, Mołdawia chciałaby zawrzeć z Unią Europejską dogłębną, kompleksową umowę o wymianie handlowej. Wspominał także o tym pan komisarz Füle. Panie komisarzu, jak wygląda sytuacja w tym względzie i czy osiągnięto już konkretny postęp?

Zwiększenie możliwości sprzedaży mołdawskich wyrobów, szczególnie produktów rolniczych i win z okolic Kiszyniowa, jest zadaniem o kluczowym znaczeniu, ponieważ Rosja, stanowiąca tradycyjny rynek zbytu mołdawskich produktów, regularnie zamyka swoje granice lub ogranicza dostęp z przyczyn politycznych. Panie komisarzu, już pan o tym wspominał, lecz zapytam ponownie: czy Unia Europejska może w jakikolwiek sposób wyjść na przeciw potrzebom Mołdawii w tym względzie?

Na koniec pytanie dotyczące inicjatywy podniesionej przez niemiecką kanclerz Angelę Merkel, znanej jako „Inicjatywa Meseberg”. Czy Rosja jest obecnie autentycznie zainteresowana znalezieniem rozwiązania problemu Naddniestrza w zamian za zacieśnienie dialogu politycznego pomiędzy UE i Rosją? Słyszałem pogłoski, które wskazują, że Kreml nie podejmuje chwilowo żadnych działań. Panie komisarzu! Życzę panu wielu sukcesów i wytrwałości w pańskich staraniach na rzecz zbliżenia Mołdawii do Europy.

 
  
MPphoto
 

  Traian Ungureanu (PPE). – Panie przewodniczący! Nie brakuje dowodów, że zaangażowanie Mołdawii na rzecz europejskich wartości i standardów jest autentyczne i skuteczne.

Mołdawia jest obecnie najlepszym przykładem udanego wdrażania proeuropejskich polityk wśród naszych wschodnich sąsiadów. Faktem jest, że proeuropejskie kwalifikacje Mołdawii czynią ją w pełni kompatybilną z państwami Bałkanów Zachodnich.

Pozytywny precedens, jaki reprezentuje Mołdawia, zasługuje na uznanie i motywujące wsparcie. Degrengolada demokratycznych instytucji w sąsiedniej Ukrainie zwiększa znaczenie Mołdawii w kontekście wdrażania polityk UE na jej wschodnim skrzydle. W związku z tym ważne jest, aby wybory powszechne przewidziane na 28 listopada stanowiły potwierdzenie niezachwianego kursu Mołdoawii w kierunku europejskiej integracji.

Doprawdy najwyższy czas, aby UE wysłała pozytywny sygnał do Mołdawii i jej mieszkańców. Tysiące rodzin mołdawskich dzieli bariera obowiązku wizowego. Dialog pomiędzy UE i Mołdawią na temat wiz stanowi dla nas wielką szansę. Dialog ten powinien wkroczyć w fazę działania. Miejmy nadzieję, że Rada do Spraw Zagranicznych w dniu 25 października zaprosi Komisję do opracowania planu działań zmierzającego do liberalizacji systemu wizowego. Proeuropejska, zintegrowana Mołdawia z pewnością korzystnie oddziaływałaby na wschodniej granicy UE, gdzie słabe rządy i nierozwiązane konflikty stanowią nieustanne zagrożenie dla stabilności Europy.

 
  
MPphoto
 

  Iliana Malinova Iotova (S&D).(BG) Wyzwania, przed którymi stoi obecnie Mołdawia, i które są także częścią naszego ogólnego celu, obejmują wzmocnienie wielonarodościowego państwa i jego tożsamości, polityczne rozstrzygnięcie problemu Naddniestrza oraz członkostwo Mołdawii w Unii Europejskiej jako autonomicznego, niezależnego państwa.

Szczególnie ważnym zagadnieniem jest proces liberalizacji ruchu wizowego. Jak mogliśmy się przekonać w podobnych przypadkach dotyczących państw byłej Jugosławii, proces ten daje dobre rezultaty. Tendencja ku stosowaniu procedury przyśpieszonej polegającej na jednoczesnym wydawaniu obywatelom Mołdawii paszportów bułgarskich i rumuńskich nie jest rozwiązaniem problemu i niesie z sobą pewne zagrożenia. Władze Kiszyniowa muszą też zadbać, aby wszyscy obywatele Mołdawii, bez względu na ich etniczne pochodzenie, odczuli korzyść z pomocy makrofinansowej w wysokości 90 milionów euro, której udziela obecnie Unia Europejska. Jest to szczególnie ważne dla mniejszości bułgarskiej w Mołdawii, która zamieszkuje jeden z najuboższych gospodarczo regionów tego kraju.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Silviu Buşoi (ALDE) . – (RO) Jako członek delegacji Parlamentarnego Komitetu ds. Współpracy między Mołdawią i UE miałem przyjemność śledzić postępy Mołdawii i mogę potwierdzić, że w ciągu ubiegłego roku Republika Mołdowy wyraźnie dowiodła swojego zaangażowania na rzecz drogi ku Europie. Chciałbym przypomnieć państwu w tym miejscu reformy, które przeprowadzono w dziedzinie gospodarki, systemu wymiaru sprawiedliwości i administracji publicznej. Jednocześnie musimy pozostać realistami i pogodzić się z faktem, że proces przemian w Mołdawii nie jest procesem łatwym i wymaga jeszcze wdrożenia wielu reform.

Z zadowoleniem przyjmuję postępy w zakresie rozmów zmierzających do liberalizacji systemu wizowego. Uważam jednak za konieczne, aby Komisja ustanowiła przejrzysty plan działań, które umożliwią realizację tego celu, a także – bo czemu nie – całkowite wyeliminowanie wiz w przyszłości. Republikę Mołdowy czeka decydujący test w postaci wyborów parlamentarnych 28 listopada, i mam nadzieję, że społeczeństwo zaakceptuje drogę ku Europie, za którą opowiedział się ten kraj, i że droga ta będzie kontynuowana.

Makroekonomiczna i polityczna pomoc ze strony instytucji europejskich i niektórych państw członkowskich ma kolosalne znaczenie. Biorąc pod uwagę pozytywne rezultaty naszej polityki, zwracam się do instytucji europejskich – Parlamentu, Rady i Komisji Europejskiej – z wnioskiem o kontynuowanie działań wspierających Mołdawię, aby dać temu krajowi poczucie pewności i zachęcić go do kontynuowania ścieżki reform i zbliżenia z Unią Europejską, aby pewnego dnia mógł się stać jej pełnoprawnym członkiem.

 
  
MPphoto
 

  Adam Bielan (ECR).(PL) Dziesięć dni temu miałem okazję przebywać w Mołdawii w ramach specjalnej delegacji Komisji Spraw Zagranicznych razem z m.in. poseł Monicą Macovei i posłem Grahamem Watsonem. Przebywaliśmy w Mołdawii w niezwykle ważnym dla tego kraju momencie - kilka tygodni po nieudanym referendum konstytucyjnym z 5 września i jednocześnie kilka tygodni przed bardzo ważnymi wyborami parlamentarnymi, które odbędą się, przypomnę, 28 listopada. To, co zobaczyliśmy, to przede wszystkim bardzo duże poparcie narodu, społeczeństwa mołdawskiego dla procesu integracji europejskiej. Blisko trzy czwarte Mołdawian popiera ten proces.

Zobaczyliśmy również olbrzymi postęp, jakiego dokonał rząd premiera Filata, na drodze do integracji europejskiej, wiele reform, m.in. bardzo duże postępy w walce z korupcją, która trawiła ten kraj wcześniej. Oczywiście istnieją problemy: problemy wynikające z kryzysu gospodarczego, problemy wynikające z wciąż nierozwiązanej sytuacji w Naddniestrzu. Ale żeby po 28 listopada proces reform był kontynuowany, potrzebny jest jasny sygnał wysłany z Unii Europejskiej, dlatego liczę na to, że na nadchodzącym szczycie Rady uda się przeforsować liberalizację ruchu wizowego.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE).(RO) Ja także chcę podziękować wszystkim tym osobom, które umożliwiły przeprowadzenie tej debaty. Naszym obowiązkiem jest podejść do Republiki Mołdowy z poczuciem wielkiej odpowiedzialności – zwłaszcza teraz, kiedy zbliżają się wybory. Szczególne starania, jakie podjął rząd Sojuszu na rzecz Europejskiej Integracji, są dowodem, że rząd ten jest gotowy uruchomić szeroko zakrojony proces reform politycznych, ekonomicznych i instytucjonalnych, przyjmując w tej dziedzinie pozycję lidera w obrębie partnerstwa wschodniego. Dzieje się tak po ośmiu latach władzy rządu komunistycznego, kiedy to poważnie naruszano podstawowe prawa, takie jak prawo do swobodnej wypowiedzi i prawo do sprawiedliwego sądu

Proces reform w Republice Mołdowy wymaga przede wszystkim kontynuacji w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Należy wydać skuteczną wojnę korupcji i zagwarantować swobodę działania systemu wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie należy zapewnić bezpieczne i humanitarne warunki zatrzymań w celu poszanowania fundamentalnych praw człowieka. Republika Mołdowy już od ponad 18 miesięcy pogrążona jest w kryzysie politycznym, mając za sobą nieudane wybory prezydenckie i porażkę referendum.

Uważam, że zbliżające się wybory w dniu 28 listopada stanowią ryzykowne wyzwanie dla drogi Mołdawii ku Europie. Demokracja po raz kolejny przechodzi trudny test. Pragnę oświadczyć z pełną odpowiedzialnością, że fiasko demokracji w nadchodzących wyborach w Republice Mołdowy będzie także oznaczało, w niewielkim stopniu, niepowodzenie polityki UE w tym kraju. Potrzebujemy w bezpośrednim sąsiedztwie UE partnera, który opowie się za wartościami, które podzielamy.

Na koniec chciałabym podkreślić, że język, którym posługują się obywatele Republiki Mołdowy, jest obecnie oficjalnym językiem Unii Europejskiej. To kolejny powód, dla którego powinniśmy udzielić temu krajowi naszego poparcia.

 
  
MPphoto
 

  Kristian Vigenin (S&D).(BG) Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że Parlament Europejski poświęca swój czas na dyskusję o sytuacji w Mołdawii, kraju z gruntu europejskim. W tym względzie musimy powiedzieć, że rządząca obecnie koalicja na rzecz Europejskiej Integracji wniosła ogromny wkład w przybliżenie Mołdawii do Unii Europejskiej i należy jej się za to uznanie.

Zarazem jednak obywatele tego kraju oczekują więcej rezultatów w dziedzinie gospodarki i rozwoju społecznego. To nie przypadek, że sprawa ta nabiera rangi kluczowego tematu w bieżącej kampanii wyborczej. Ustanowienie stosunków z Unią Europejską nie jest wydarzeniem jednorazowym. To proces długofalowy i droga Mołdawii ku zbliżeniu z Europą musi nabrać charakteru nieodwracalnej polityki.

Fiasko próby wprowadzenia zmian w konstytucji doprowadziło do obecnej niestabilnej sytuacji politycznej i istnieje ryzyko, że po obecnych wyborach ten stan może się powtórzyć. Dlatego apeluję do wiodących sił politycznych, aby niezależnie od dzielących je różnic i wyników wyborów uczyniły wszystko, co tylko możliwe, dla zagwarantowania w Mołdawii stabilnej sytuacji politycznej, która stworzy dla nich szansę działania w interesie obywateli oraz europejskiej przyszłości tego kraju.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) Rumuński imperializm przejawia się w tym, jak mołdawscy komuniści opisują zainteresowanie okazywane przez posłów w Rumunii dla sytuacji w Kiszyniowie oraz wygłaszane przez nich przemówienia, bez względu na fakt, czy chodzi o prezydenta Băsescu, czy o posłów do Parlamentu Europejskiego. Innymi słowy, komuniści w Kiszyniowie życzyliby sobie, aby Bukareszt się zamknął. Moim zdaniem, i muszę to powiedzieć, nie mają prawa tego oczekiwać. Wprost przeciwnie, naszym obowiązkiem jest zabrać głos.

Głównym powodem jest fakt, że duża liczba obywateli rumuńskich i bułgarskich, a także obywateli innych państw, będących nade wszystko Europejczykami, mieszka w Republice Mołdowy. Uważam, że podobnie jak wszyscy pozostali Europejczycy, także i ci zamieszkali w Mołdawii powinni korzystać z praw, które wynikają z ich politycznego statusu.

Po drugie, musimy bacznie śledzić rozwój sytuacji w Kiszyniowie, ponieważ tamtejszy rząd koalicyjny już od ponad roku działa w imię europejskiej integracji. I tu nie chodzi jedynie o nazwę, którą przybrała sama koalicja. Oczywiście, gdyby mianowała się Sojuszem na rzecz Rosji, nie okazywalibyśmy jej aż tyle zainteresowania. Nazwana została jednak Sojuszem na rzecz Europejskiej Integracji, lecz nie nazwa się liczy, ale bardzo odważne działanie wspomnianego rządu. Pani poseł Macovei i pan komisarz Füle wyjaśnili już, na czym to odważne działanie polega.

Będąc w ubiegłym tygodniu w Kiszyniowie i Tiraspolu zauważyłem, że stawką w grze w toku kampanii wyborczej, która poprzedzi listopadowe wybory, będzie zmierzanie ku europejskości. Obywatele Mołdawii będą wybierać nie tylko między różnymi siłami politycznymi, ale także między kontynuowaniem drogi ku Europie i rezygnacją z tej drogi.

Nie oszukujmy się. Miałem okazję zobaczyć, że nawet przewodniczący delegacji UE w Kiszyniowie zaczyna oszukiwać sam siebie. Komuniści nie chcą integracji. Rok i kilka miesięcy temu komuniści pokazali, co jest ich celem. Kwietniowe demonstracje udowodniły aż nadto wyraźnie, gdzie sytuują się interesy komunistów w Kiszyniowie. Dlatego mam nadzieję, że obywatele właściwie zrozumieją przesłania i postawy poszczególnych partii, a sami politycy równie trafnie zrozumieją życzenia ludzi wyrażone przy urnach wyborczych.

 
  
MPphoto
 

  Marek Siwiec (S&D).(PL) Zadajmy sobie pytanie, dlaczego poświęcamy tyle uwagi małemu krajowi, który leży w okolicach Morza Czarnego, ale nie ma do niego dostępu. Może dlatego mówimy o Mołdawii, ponieważ jest to mały kraj, w którym stykają się dwa światy? Jeden z nich odchodzi z wielkim trudem w przeszłość i symbolizował kiedyś Związek Radziecki. To kraj podzielony. Jego część jest okupowana i wspierana przez siły zewnętrzne. Myślę, że to państwo zasługuje na nasze poparcie. Jest to mały kraj, w którym żyją bardzo dzielni ludzie, którzy chcą zbliżyć się do Unii Europejskiej i budować demokrację.

Panie komisarzu, podobnie jak w fizyce, nie liczy się w tej sytuacji siła, ale punkt jej przyłożenia. Miliony euro, o których pan mówi, nie sprawiają wrażenia, są to kwoty niewielkie, ale zastosowane w dobrym punkcie i w dobrym momencie mogą wywołać pozytywny efekt, na którym nam zależy. Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy chcą budować demokrację w Mołdawii. Mnie przynależność partyjna nie interesuje, lecz chciałbym, aby Mołdawia się skonsolidowała, zbudowała lepszą przyszłość dla siebie i wkrótce stała się partnerem dla nas.

 
  
MPphoto
 

  Eduard Kukan (PPE). - (SK) Dotychczasowe postępy Mołdawii wskazują, że kraj ten mógłby stanowić przykład dziejów sukcesu państwa będącego uczestnikiem partnerstwa wschodniego Unii Europejskiej. Obecny proeuropejski rząd, kierowany przez Sojusz na rzecz Europejskiej Integracji, nakreślił obywatelom Mołdawii ważną i czytelną polityczną perspektywę przyszłych demokratycznych postępów tego kraju. Ale jest też prawdą, że długotrwały brak zgody w sprawie reformy konstytucyjnej negatywnie odbijał się na wewnętrznej sytuacji politycznej tego kraju. Po niepowodzeniu referendum, nadchodzące wybory powinny przełamać impas, jaki zapanował w politycznych negocjacjach pomiędzy partiami. Uważam, że Unia Europejska powinna jasno wyrazić uznanie dla postępu w zakresie umacniania stosunków z UE, będącego zasługą obecnego rządu.

Oczekuje się, że w poniedziałek 25 października Rada do Spraw Zagranicznych opublikuje swoje wnioski w sprawie Mołdawii. Członkowie Rady powinni wyrazić poparcie dla proeuropejskich kroków podejmowanych do tej pory przez obecny rząd i, co najważniejsze, mogliby także zwrócić się do Komisji z wnioskiem o opracowanie planu działania w sprawie liberalizacji ruchu wizowego. Jest to bardzo ważne zagadnienie dla obywateli Mołdawii. Oczywiście, ostateczny rezultat zależał będzie w pierwszym rzędzie od wyników wyborów. Zaś co się tyczy Parlamentu Europejskiego, to uważam, że nasze nastawienie wobec Mołdawii powinno być bardziej pozytywne. Powinniśmy wyraźniej okazywać nasze poparcie dla proeuropejskich sił w tym kraju i dawać im wyraźny sygnał, że zależy nam, aby Mołdawia stała się w przyszłości członkiem zjednoczonej europejskiej rodziny. Powinniśmy ich przekonać, że taka przyszłość leży także w ich najlepszym interesie.

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). – Panie przewodniczący! Od czasu, kiedy pakt Ribbentrop-Mołotow podzielił Europę na strefy wpływów, a Mołdawia stała się częścią ZSSR, kraj ten przebył długą drogę.

Mołdawia jest dzisiaj niepodległym państwem. To prawda, że doświadcza wielu problemów. Jednocześnie jednak jest demokratycznym krajem dążącym ku europejskiej integracji, dlatego chciałabym dziś zachęcić wszystkie klasy polityczne w tym kraju, wszystkie demokratyczne siły polityczne i wszystkie społeczności etniczne, aby starały się unikać niepotrzebnych konfrontacji i skupiły swoją uwagę na rozwinięciu szerokiej wizji dla Republiki Mołdowy, w celu skierowania tego kraju ku realizacji jego europejskich celów.

Pozostaje jeszcze niemniej ważny problem Naddniestrza. Naddniestrze powinno stanowić istotny punkt naszego planu, toteż z zadowoleniem przyjmuję inicjatywę niemieckiej kanclerz Angeli Merkel oraz liderów politycznych kilku innych krajów, zmierzającą do rozwiązania tamtejszego zastygłego konfliktu.

 
  
MPphoto
 

  Ioan Mircea Paşcu (S&D). – Panie przewodniczący! Mołdawia jest ostatnim fragmentem “obszaru łacińskiego” położnym poza granicami UE. Ogromną rolę odegrała w tym historia. Jednak dzięki polityce sąsiedztwa i partnerstwu wschodniemu, szanse Mołdawii na zbliżenie się, a następnie – po spełnieniu określonych wymagań – przystąpienie do UE stają się coraz większe.

Obecna koalicja, pomimo zbliżających się wyborów, przyśpieszyła tempo reform, co spotkało się z należytą reakcją ze strony UE. Osobom odpowiedzialnym za to po każdej ze stron należą się gratulacje. Zarówno tempo wewnętrznych reform, jak i odpowiedź UE, powinny możliwie szybko osiągnąć punkt, z którego nie będzie już możliwości odwrotu.

Jest rzeczą oczywistą, że szanse Mołdawii zależeć będą od rozwiązania konfliktu wokół Naddniestrza. Dla nas zachęcająco brzmią w tym względzie prowadzone obecne dyskusje, które zapowiedziano na niemiecko-rosyjskim szczycie w Poczdamie. Sam pomysł zrodził się prawdopodobnie na szczycie trójstronnym w Deauville, na bazie widocznej gotowości Rosji do poszukiwania rozwiązania. Bądźmy zatem dobrej myśli i działajmy wspólnie na rzecz przyłączenia ostatniego „łacińskiego fragmentu” do UE.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Panie przewodniczący! Kiedy zajmowaliśmy się w przeszłości Bałkanami i kiedy skupialiśmy się np. na problemach Bośni czy Kosowa, zazwyczaj pomijaliśmy Mołdawię. UE powinna była już dawno temu przyjąć na siebie rolę mediatora w konfliktach obejmujących Mołdawię i jej sąsiadów. Należy ubolewać, że Mołdawia odrzuciła ofertę UE dotyczącą mediacji w sporze wokół Naddniestrza.

To nie przypadek, że w rodzinie krajów europejskich Mołdawia jest ubogim krewnym. Przyczyna leży w chaotycznej, postsocjalistycznej gospodarce tego kraju. Jak wiemy, czołowy region przemysłowy położony na wschodzie Mołdawii ogłosił za poparciem Rosji swoją niepodległość, przypieczętowując tym samym upadek gospodarczy kraju, którego gospodarka oparta jest wyłącznie na rolnictwie.

Kiedy obywatele Mołdawii udadzą się z końcem listopada do urn, aby wybrać nowy rząd, ważnym zadaniem będzie zapewnienie, aby wybory przebiegły gładko, aby zapobiec dalszym niepokojom i zaostrzeniu konfliktu np. z Rumunią.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE).(PL) Panie komisarzu! Miałem okazję obserwować powtórzone wybory w Mołdawii. Gdy rozmawialiśmy z przedstawicielami partii politycznych ówczesnej opozycji, widzieliśmy wielką chęć zmiany. Ta zmiana nastąpiła. Obecny premier rządu V. Filat wyraźnie deklarował wtedy, jako przedstawiciel opozycji, dążenia europejskie. Z dużym uznaniem odnieśliśmy się do efektów jego pracy już wtedy, kiedy gościł tutaj, w Parlamencie Europejskim. Potwierdza to również delegacja Komisji do Spraw Zagranicznych, która ostatnio była w Mołdawii.

Trudności wewnętrzne, w szczególności zaś Naddniestrze, rozdzielenie, rozdarcie tego kraju, które jest symbolem przeszłości i podziału, stanowi wielką trudność. Musimy wesprzeć proces, który pozwoli na przyłączenie Naddniestrza do Mołdawii. Istnieją tam różne problemy, w tym z migracją. Panie komisarzu, każde wsparcie dla Mołdawii, i tu zgadzam się z panem posłem ...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D).(IT) Panie przewodniczący! W ubiegłym tygodniu udałem się w podróż do Kiszyniowa w Mołdawii. Uczestniczyłem w konwencji zorganizowanej przez ministra kultury, poświęconej integracji Mołdawii z UE ze szczególnym uwzględnieniem aspektu kultury. Z wielkim uznaniem obserwowałem ogromną chęć rozwoju, widoczną zwłaszcza w szeregu inicjatyw, sięgających od budowy infrastruktury, systemu dróg, sieci energetycznych i wszelkich innych rodzajów sieci, aż po kształcenie zawodowe dla wszystkich przedstawicieli rzemiosła i kursy podyplomowe dla pozostałych grup zawodowych.

Ludność Mołdawii jest bardzo zainteresowana przyłączeniem się do Europy. Rząd zmierza do rzeczywistej integracji z Unią Europejską już w niedalekiej przyszłości i odpowiednio do tego pracuje. To dobrze, że Europa skupiła obecnie uwagę na ...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI). − Panie przewodniczący! Obecna liczba naturalnych beneficjentów pomocy z funduszy UE sięga obecnie połowy wszystkich członków. Jeżeli będziemy rozszerzać członkostwo na coraz więcej coraz to uboższych wschodnich krajów, udział beneficjentów netto może sięgnąć nawet dwóch trzecich. Odbędzie się to niewątpliwie kosztem obecnych płatników netto, lecz także kosztem obecnych członków będących beneficjentami netto.

Często słyszymy, że liberalizacja ograniczeń wizowych nie ma nic wspólnego z migracją, ale autorzy tych wypowiedzi mają oczywiście na myśli migrację legalną. Będzie natomiast ściśle wiązać się z nielegalną migracją – to jest z przemytem ludzi gotowych pracować za płacę niższą od płacy minimalnej i na warunkach gorszych niż warunki minimalne. Działanie to pozbawi także kraj części ludności w wieku produkcyjnym, która mogłaby przyczynić się do wyprowadzenia kraju ze stanu ubóstwa.

Na koniec dodam, że Mołdawia w 1991 roku ogłosiła swoją niezależność od Związku Radzieckiego. Czy rzeczywiście zechce ją teraz oddać na rzecz UE, niezależnie od tego, ile za to otrzyma srebrników?

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz. Panie przewodniczący! Z wielkim uznaniem śledziłem przebieg tej debaty. Doceniam wybór terminu, w którym ją zaplanowano, a przede wszystkim powszechną zgodę co do treści przesłania, jak również poparcie udzielone przez czcigodną Izbę.

Republika Mołdowy znalazła się w punkcie zwrotnym swojej historii. Komisja aktywnie pomagała mołdawskiemu rządowi zrealizować w ciągu ostatniego roku jak największą część ambitnego programu reform.

Reformy, które popieramy, odzwierciedlają bez wyjątku szerokie spektrum zadań składających się plan działania Mołdawii we współpracy z UE. Powodzenie tych reform będzie miało decydujące znaczenie dla przyszłości Republiki Mołdowy.

Nasze poparcie dla wizji nowoczesnej i prosperującej Mołdawii, której udałoby się przywrócić integralność terytorialną, a w obrębie społeczeństwa zapanowałaby wewnętrzna zgoda, wyrażaliśmy już przy wielu okazjach, a nie tylko 30 września, kiedy tak zwana Grupa Przyjaciół, o której wspomniał pan poseł Watson, wizytowała Kiszyniów. Historia Europy może być tutaj bez wątpienia cenną lekcją.

Republika Mołdawii znajduje się na pozytywnym kursie. Ufam, że kraj ten będzie w stanie osiągnąć polityczny kompromis, konieczny dla podtrzymania zaangażowania w proces wdrażania reform. My ze swej strony będziemy się starali, jak tylko to możliwe, stać nadal po stronie obywateli Mołdowy i zapewniać niezbędne zewnętrzne wsparcie dla reform. Będziemy ich nieustannie wspierać, aby pozytywnie zdali testy z trwałego i zrównoważonego rozwoju, które czekają ich w nachodzących wyborach parlamentarnych. Ja też mam szczerą nadzieję, że po wspomnianych wyborach w Mołdawii ruszy proces polityczny, w którym znajdzie się miejsce dla wszystkich zainteresowanych i którego centralnym elementem będzie proeuropejski program zakładający kontynuację procesu transformacji z pożytkiem dla obywateli Mołdawii, a także całej Europy.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Na zakończenie tej debaty informuję(1), że otrzymałem sześć projektów rezolucji złożonych zgodnie z art. 110 ust. 2 Regulaminu.

Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się dziś tj. w czwartek 21 października 2010 r. o godz. 12.00.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie.(RO) Ja także z zadowoleniem przyjmuję postęp, jaki Unia Europejska osiągnęła w ciągu ostatniego roku w sprawach dotyczących Republiki Mołdowy. Niech mi będzie wolno pogratulować tym koleżankom i kolegom posłom, którzy złożyli przedmiotowy projekt rezolucji.

Rumunia od czasu swej akcesji z zapałem oręduje za sprawą Republiki Mołdowy z obrębie UE. Uważam, że konkretnym dowodem wstępnego zaangażowania jest liczba rumuńskich posłów do PE reprezentujących różne grupy polityczne, którzy podpisali się pod tekstem rezolucji.

Pomoc makrofinansowa w wysokości 90 milionów euro, której udzielono temu krajowi, była i jest kołem ratunkowym, które jest niezbędne, aby Mołdawia i jej obywatele mogli osiągnąć postęp, a zwłaszcza sprostać zobowiązaniom, których podjęto się w dziedzinie reform, praworządności i walki z korupcją.

Republika Mołdowy stoi w obliczu dwóch poważnych problemów, które wymagają rozwiązania. Pierwszy problem to problem Naddniestrza, w której to sprawie europejskie rządy powinny wnieść bardziej konkretny i zdecydowany wkład i gdzie należy ponownie podjąć negocjacje. Problem drugi, który w sposób oczywisty zależy od demokratycznych sił politycznych w Republice Mołdowy, którym to siłom powinniśmy dodawać odwagi, to sposób, w jaki zostaną przeprowadzone wybory zaplanowane na 28 listopada. Musimy zagwarantować obywatelom, zarówno tym przebywającym w kraju, jak i poza jego granicami, rzeczywistą możliwość skorzystania z prawa do oddania głosu na centralny rząd. Dziękuję.

 
  

(1) Patrz protokół.

Ostatnia aktualizacja: 9 maja 2011Informacja prawna