Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/0227(COD)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A7-0050/2010

Debaty :

PV 14/12/2010 - 19
CRE 14/12/2010 - 19

Głosowanie :

PV 15/12/2010 - 9.4
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0479

Debaty
Środa, 15 grudnia 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

10. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodniczący − Koledzy i koleżanki, mamy mnóstwo wyjaśnień dotyczących sposobu głosowania, więc będziemy musieli bardzo ściśle pilnować czasu. Po minucie będę wyłączać mikrofon. Przepraszam za to, ale tak właśnie będzie.

 
  
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Projekt budżetu ogólnego Unii Europejskiej na rok budżetowy 2011 po zmianach wprowadzonych przez Radę

 
  
MPphoto
 

  Ashley Fox (ECR) – Panie Przewodniczący! Pragnę wyjaśnić, dlaczego głosowałem za odrzuceniem budżetu na rok 2011. Głosowałem tak, gdyż w czasach oszczędności UE powinna wykazać się powściągliwością. Powinniśmy ograniczać wydatki, a nie zwiększać je. Moim zdaniem haniebne było, że Komisja zaproponowała początkowo wzrost o 6%, a Parlament to poparł.

Uważam, że premier mojego kraju David Cameron osiągnął dobry wynik, wymuszając ograniczenie tego wzrostu do 2,9%, ale wiemy, że był to kompromis. Brytyjscy konserwatyści nie są szczególnie zadowoleni z tego kompromisu i z dumą zagłosowałem przeciw rozrzutności UE.

 
  
MPphoto
 

  Sirpa Pietikäinen (PPE) – (FI) Panie Przewodniczący! Znaczące jest, że Parlament po raz pierwszy zyskał możliwość zatwierdzenia budżetu. Sądzę, że przy ustalaniu dalszej polityki budżetowej Parlament powinien priorytetowo traktować zdolność UE do zwiększenia swojego wkładu oraz wspieranie przez budżet efektywnego wykorzystania materiałów i polityki w sprawie zmiany klimatu poprzez obrany kierunek polityczny; w ten sposób wesprzemy strategię Europa 2020 i uczynimy gospodarkę przyjaźniejszą środowisku.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR) – Panie Przewodniczący! Podobnie jak pan poseł Fox podzielam niepokój wielu brytyjskich konserwatystów.

W czasach oszczędności, gdy rządy całej Unii Europejskiej – a w istocie całego świata – starają się zaciskać pasa i ograniczyć wydatki, jak śmiemy żądać większych środków od podatników? To przecież pora, by zacisnąć pasa i dać przykład. Nie powinniśmy byli prosić o zwiększenie, a nawet o zamrożenie poziomu środków, należało wnioskować o ograniczenie budżetu UE, aby podatnicy z całej Unii Europejskiej mogli traktować swoich polityków poważnie i zobaczyć, że rozumiemy ból, jaki obecnie odczuwają, dzieląc go z nimi, zamiast zachowywać się jak wybrana elita lekceważąca ludzi, którzy nas tutaj wprowadzili.

 
  
  

Sprawozdanie: Sidonia Elżbieta Jędrzejewska, Helga Trüpel (A7-0369/2010)

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Prawo formułowania budżetu jest fundamentalnym prawem Parlamentu. Dotyczy to również Parlamentu Europejskiego. Odpowiedzialność, zaufanie oraz partnerstwo są trzema najważniejszymi aspektami współpracy między Parlamentem, Komisją i Radą. Proces konsultacyjny w związku z budżetem na rok 2011 nie służył budowie zaufania. Wzywam Komisję, a w szczególności Radę, do poszanowania praw Parlamentu Europejskiego, gdyż – jak już powiedziałem – prawo formułowania budżetu jest fundamentalnym prawem Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) – Panie Przewodniczący! Wczoraj zastanawiałem się, czy wpadłem w zagięcie czasoprzestrzeni i trafiłem w lata siedemdziesiąte XX wieku. Dziś zastanawiam się, czy jestem w latach siedemdziesiątych XVIII wieku.

Pragnę tutaj zacytować spostrzeżenie Thomasa Jeffersona o odległym rządzie. Powiedział on, że „w takiej odległości i z dala od oczu wyborców” gubernatorzy nieodmiennie skłaniają się ku „korupcji, rabunkowi i marnotrawstwu”. Cóż za doskonały opis tego, co dzieje się w budżecie UE z jego niezatwierdzonymi sprawozdaniami, niewłaściwym przydziałem środków i nieustannie rosnącymi liczbami pomimo wysiłków 27 państw członkowskich na rzecz ograniczania własnych wydatków. Takie rzeczy dzieją się, gdy nie ma związku między opodatkowaniem, reprezentacją i wydatkami oraz gdy UE spodziewa się pochwał za swoje wydatki, ale nie nagany za sposób ich finansowania.

Jedynym sposobem przywrócenia zgodności tych liczb z zapatrywaniami społecznymi będzie oddanie odpowiedzialności za budżet z powrotem parlamentom krajowym oraz tamtejszym posłom i posłankom, którzy muszą tłumaczyć się przed swoimi wyborcami, a zarazem podatnikami.

 
  
  

Sprawozdanie: Jean-Paul Gauzès (A7-0340/2010)

 
  
MPphoto
 

  Cristiana Muscardini (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Popieramy dany środek i dziękujemy sprawozdawcy za precyzję.

Uważamy jednak, że praca ta powinna zmusić europejskie instytucje do dalszego monitorowania zmian w tej nowej dziedzinie, ponieważ w przeszłości zbyt często mieliśmy do czynienia z niejasnymi sytuacjami, które miały negatywny wpływ na system finansowy, szkodząc przedsiębiorstwom i oszczędzającym.

Uważamy, że to bardzo ważne, aby zapewnić nowy europejski system w odniesieniu do agencji oraz nadzorować wszystkie centralne banki w celu skutecznego dostosowania ratingów do nowoczesnego systemu finansowego oraz zapewnienia ich przydatności dla ogółu społeczeństwa. Dziękuję zatem sprawozdawcy.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Mam pytanie: kto monitoruje organy monitorujące? Nawet sędziowie piłkarscy podlegają monitoringowi lub ocenie. Jeżeli zasady takie stosuje się w piłce nożnej, to tym bardziej należałoby je stosować wobec rynków finansowych. W tym przypadku cały proces oceny zdolności kredytowej i słuszności produktów finansowych, oceny banków, a nawet całych krajów pozostawiono agencjom ratingowym. Kiedy jednak agencje te zdobędą monopol i zdołają uniknąć wszelkich form nadzoru, zyskają boski status i staną się obiektami kultu. Nie możemy do tego dopuścić. W Biblii napisano: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. W przedmiotowym sprawozdaniu próbuje się naprawić tę sytuację, wprowadzając nadzór nad agencjami ratingowymi. We właściwym czasie Parlament powinien zadać sobie pytanie, czy przedmiotowe środki naprawdę okazały się skuteczne.

 
  
  

Sprawozdanie: Sidonia Elżbieta Jędrzejewska, Helga Trüpel (A7-0369/2010)

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Dzisiejszym głosowaniem w sprawie budżetu na 2011 rok potwierdzono zamknięcie nowej procedury, która mimo że bolesna, dowiodła odpowiedzialności i wytrwałości organów władzy budżetowej.

Chociaż jest to rozwiązanie kompromisowe, które wymagało wyrzeczeń zarówno ze strony Parlamentu, jak i Rady, to zapobiegło wprowadzeniu systemu dwunastej części środków tymczasowych, który skutkowałby poważnymi konsekwencjami dla finansowania programów Unii Europejskiej.

Parlament jest zadowolony z wypracowanego wyniku. Obarcza jednak winą tych, którzy odpowiadają za niepowodzenie umowy w sprawie programu międzynarodowego eksperymentalnego reaktora termojądrowego i w sprawie elastyczności. Unia w rzeczywistości straciła wiarygodność w oczach swoich międzynarodowych partnerów i ryzykuje niewypłacalność, jeśli chodzi o jej zobowiązania, jak również grozi jej brak możliwości realizacji działań w nowych obszarach wynikających z traktatu z Lizbony.

W związku z tym musimy określić priorytety, począwszy od stycznia 2011 roku, zapewniając ich finansową trwałość na nadchodzące lata.

 
  
  

Sprawozdanie: Anja Weisgerber (A7-0050/2010)

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Konieczność modernizacji systemów pomiarowych i tym samym udoskonalenia regulacji skłoniła nas do uchylenia europejskich dyrektyw w sprawie metrologii.

Ja również jestem przekonany, że jest to pierwszy krok na drodze do rozpoczęcia radykalnej i dokładniejszej reformy w danym obszarze. Nie ulega wątpliwości również to, że musimy uzgodnić odpowiednie ramy czasowe, aby dać państwom członkowskim czas na ocenę skutków uchylenia tych regulacji dla ich własnych przepisów oraz czas na konieczne dostosowanie.

I sprawa ostatnia, choć nie mniej ważna, to fakt, że decyzja o uchyleniu różnych dyrektyw doskonale pokrywa się z potrzebą wprowadzenia uproszczeń, tak bardzo oczekiwanych we wszystkich sektorach. Mamy jednak nadzieję, że kuracja nie okaże się gorsza od samej choroby.

 
  
  

Sprawozdanie: Zita Gurmai, Alain Lamassoure (A7-0350/2010)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Traktatem z Lizbony wprowadzono kluczową innowację w funkcjonowaniu demokracji w Unii Europejskiej, zapewniając nowe praktyczne narzędzie umożliwiające udział społeczeństwa obywatelskiego.

W rzeczywistości za sprawą europejskiej inicjatywy obywatelskiej wprowadzono nową koncepcję demokracji międzynarodowej, nadając Unii Europejskiej nową postać demokracji uczestniczącej. Wszyscy nasi obywatele mogą składać wnioski prawodawcze bezpośrednio do Komisji Europejskiej.

Popieramy wniosek Komisji, ponieważ zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego oraz formułowanie polityki w procesie decyzyjnym umacnia legitymację demokratyczną naszych instytucji, przybliżając Unię Europejską do jej obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Oriol Junqueras Vies (Verts/ALE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Przede wszystkim chcę wyrazić moje zadowolenie z zatwierdzenia europejskiej inicjatywy obywatelskiej, w którym to przypadku występowałem w charakterze kontrsprawozdawcy z ramienia Komisji Kultury i Edukacji, zarzucając Parlamentowi brak głosowania nad dwiema sprawami, które moim zdaniem miały podstawowe znaczenie, a mianowicie nad prawami młodych osób powyżej 16 roku życia do podpisania się pod przedmiotową inicjatywą oraz nad prawem rezydentów do zabierania głosu.

Wiemy, że inicjatywy te nie podlegają zakresowi traktatu z Lizbony i dlatego sprzeciwialiśmy się temu traktatowi.

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Duńska Partia Liberalna zagłosowała dzisiaj za inicjatywą obywatelską, ponieważ w ten sposób zachęca się obywateli do uczestnictwa, zwiększając tym samym znacznie dostępność UE. Parlament zdołał przedstawić kilka standardowych warunków zwiększających dostępność inicjatywy obywatelskiej niezależnie od państwa członkowskiego oraz sprawiających, że instrument ten jest łatwy w zastosowaniu. Ustalono jednak, że obywatele popierający inicjatywę muszą pochodzić co najmniej z jednej czwartej państw członkowskich – liczba obywateli z każdego państwa członkowskiego musi być co najmniej równa liczbie posłów do Parlamentu Europejskiego z danego państwa członkowskiego pomnożonej przez 750, a obywatele muszą być wieku uprawniającym do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Uważamy, że warunki te są również ważne dla zapewnienia wiarygodności inicjatywy obywatelskiej, aby postrzegano ją jako poważny wkład w rozwój demokracji.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE) - (FI) Panie Przewodniczący! Chciałbym powiedzieć kilka słów na temat inicjatywy obywatelskiej. To prawda, że w związku z traktatem z Lizbony skorzystaliśmy z nowej inicjatywy, która zachęca naszych obywateli do udziału w życiu demokratycznym. Komisja zgadza się rozpatrzyć petycję podpisaną przez milion obywateli, ale czy to wszystko? Uważam, że to wspaniała inicjatywa, lecz musimy rozważyć, w jaki sposób ją realizować.

Przesłanką jest udział naszych obywateli w demokratycznym procesie, polegający głównie na głosowaniu w wyborach. To sposób, aby umożliwić nam załatwianie spraw, które są ważne dla naszych obywateli. W konsekwencji ta nowa inicjatywa w oczywisty sposób zachęci obywateli do uczestnictwa, chociaż z drugiej strony zastanawiam się, co w przypadku, gdy Komisja będzie jedynie odpowiadała na inicjatywy przy braku konkretnych propozycji. W tej sytuacji musimy ponownie zastanowić się, w jaki sposób możemy naprawdę zachęcić obywateli do udziału w podejmowaniu decyzji o znaczeniu politycznym.

 
  
MPphoto
 

  Morten Løkkegaard (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! W uzupełnieniu do tego, co zostało już powiedziane w kwestii poparcia ze strony Duńskiej Partii Liberalnej chciałbym zaznaczyć, że jest to niezmiernie ważna inicjatywa, o czym wspominali już moi przedmówcy. To również eksperyment, który musimy bardzo dokładnie monitorować, o co apeluję, jak również musimy zapewnić, aby faktycznie dotrzymano trzyletniego terminu, który ustanowiono dla tej inicjatywy, rozważając jednocześnie, czy w rzeczywistości jest to właściwa inicjatywa obywatelska, czy tak naprawdę jest wykorzystywana do innych interesów, jeżeli wolno mi wyrazić się w ten sposób. Dla jej powodzenia – a wszyscy mamy nadzieję, że dana inicjatywa odniesie powodzenie – bardzo ważne jest, aby z inicjatywą wychodzili zwykli obywatele. Pod tym względem chciałbym również wyrazić osobistą nadzieję, że obywatele UE będą chcieli podnieść przyszłościowe, konstruktywne i pozytywne aspekty dotyczące projektu UE, aby nie okazało się, że tylko jeden obóz ma wieczny monopol na korzystanie z tego rodzaju inicjatywy.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Bardzo dokładnie śledziłam procedurę ustawodawczą w odniesieniu do europejskiej inicjatywy obywatelskiej i cieszę się – częściowo w oparciu o oświadczenia Rady i Komisji – że pierwsze wnioski pojawią się za rok od chwili obecnej.

Z dumą mogę poinformować też Parlament Europejski, że w następstwie zatwierdzenia skandalicznej dyrektywy w sprawie badań naukowych na zwierzętach we Włoszech wyrósł szeroko zakrojony ruch zwykłych obywateli, stowarzyszeń i komitetów. Ruch ten nie będzie siedział w tym roku z założonymi rękami, ale podejmie prace nad przygotowaniem wniosku dla Komisji: wniosku o nowoczesne i cywilizowane przepisy prawa w Unii Europejskiej, sprzeciwiające się badaniom na zwierzętach – tej okrutnej i nieefektywnej pod względem naukowym praktyce – i jednocześnie zachęcające do stosowania alternatywnych metod.

Unia Europejska musi powiedzieć „nie” wiwisekcjom, gdyż takie jest życzenie jej obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Ashley Fox (ECR) - Panie Przewodniczący! Uważam, że inicjatywa obywatelska może być pożyteczna, gdyż umożliwi obywatelom bezpośredni kontakt z Komisją, ale pozostaje pytanie, jak Komisja będzie reagowała na wnioski.

Sądzę, że możemy się spodziewać całego szeregu inicjatyw wymagających od Komisji podejmowania kolejnych działań, bardziej europejskiego podejścia, a Komisja bez wątpienia nie będzie podchodziła entuzjastycznie do takich żądań.

W jaki sposób jednak będzie reagowała na wnioski dotyczące mniej europejskiego podejścia czy może lepszych działań ze strony Europy lub mniejszego marnotrawienia pieniędzy czy żądania zniesienia opodatkowania na skalę europejską? Z zainteresowaniem oczekuję reakcji Komisji na takie wnioski. Czy będzie podchodziła do nich z szacunkiem? Jeżeli będzie reagowała tylko na wnioski, które jej się spodobają, przedmiotowa inicjatywa okaże się zbędna.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Byłem szczęśliwy, głosując za przyjęciem tych wniosków i uważam, że sprawozdawcy wykonali bardzo dobrą pracę, nie tylko dla Unii Europejskiej, ale też dla wszystkich naszych obywateli.

.Inicjatywa obywatelska stanowiła bardzo ważny element traktatu z Lizbony, który przyjęto w Irlandii nieco ponad rok temu, ale przez chwilę wydawało się, że komplikacje i regulacje udaremnią cały proces Dzięki pracy sprawozdawców uproszczono cały proces, a szczególnie mile widziany jest pomysł, aby proces ten zapoczątkował zespół składający się z siedmiu członków pochodzących z siedmiu różnych krajów. Sądzę, że to oraz inne środki zapewnią prawdziwy postęp, jeśli chodzi o obawy obywateli, eliminując tym samym obawy w kwestii własnych interesów.

(GA) Na koniec chciałbym zatem przytoczyć przysłowie w moim własnym języku, które mówi, że dobry początek to połowa roboty. Właśnie dobrze wystartowaliśmy.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) - Panie Przewodniczący! Czyż to nie jest prawdziwa fikcja demokracji? To wstyd, że przyjęli Państwo traktat z Lizbony wprowadzający przedmiotową inicjatywę obywatelską, nie wysłuchawszy przedtem obywateli.

Chcę odpowiedzieć panu Foxowi na zadane kilka chwil temu pytanie: po pierwszym etapie Komisja może zdecydować, że sprawa nie jest warta zachodu. Problem w tym, że brak tu wiążącego mandatu. Komisja może po prostu wykazać postawę lekceważącą. Ponownie doświadczamy sytuacji, w której Unia Europejska nie uwzględnia życzeń obywateli Europy. Na miłość boską! Proszę słuchać obywateli, bo oni tego nie chcą.

 
  
  

Projekty rezolucji RC-B7-0688/2010

 
  
MPphoto
 

  Jim Higgins (PPE) - Panie Przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję program prac Komisji na rok 2011 i głosowałem za jego przyjęciem.

Kryzys finansowy to wielkie wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć. Życzę Komisji wszystkiego najlepszego w realizacji celów, które sobie wyznaczyła. Jeśli chodzi o euro, to z punktu widzenia integralności i spójności Unii oraz solidarności z Unią Europejską wspólna waluta ma bezwzględnie zasadnicze znaczenie i musimy za wszelką cenę ją chronić.

W kwestii miejsc pracy i gospodarki cieszy mnie, że w styczniu 2011 roku Komisja przyjmie swoją pierwszą roczną wizję wzrostu gospodarczego. Przedmiotowa roczna wizja wzrostu gospodarczego będzie obejmowała analizę sytuacji gospodarczej Unii, w tym potencjalnej nierównowagi i ryzyka systemowego. Ma to zasadnicze znaczenie dla przekształcenia Europy w gospodarkę inteligentną i zrównoważoną.

I na koniec przypominam coś bardzo ważnego, a mianowicie, że jesteśmy wspólnotą składającą się z 500 milionów obywateli. Musimy „uderzyć powyżej naszej wagi” zarówno w wymiarze europejskim, jak i na skalę międzynarodową, w wymiarze światowym. Życzę Komisji wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI) - (NL) Głosowałem przeciwko przyjęciu tego projektu z wielu powodów, ale przede wszystkim ze względu na ustęp, w którym stwierdza się, że zdaniem tego Parlamentu państwa członkowskie należy zobligować do przeznaczenia 0,7 % dochodu narodowego brutto na pomoc rozwojową, a Komisja ma dopilnować, aby wypełniły one te zobowiązania.

Pomijając kwestię, czy pomoc rozwojowa ma jakikolwiek sens, to jest to również poważne naruszenie zasady pomocniczości. Kolejny dziwny zapis znalazł się w ustępie 52, w którym wzywa się Komisję do utrzymania dotychczasowego tempa procesu rozszerzenia. Czy ktoś może mi powiedzieć, o jakie tempo chodzi? Czy mają tu Państwo na myśli nieustanne prowokacje ze strony Turcji czy przypadki poważnego łamania praw człowieka w tym kraju, nie wspominając już o coraz powszechniejszej islamizacji?

 
  
  

Projekty rezolucji RC-B7-0693/2010

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI) - (NL) Przedmiotowa rezolucja bez wątpienia zawiera kilka dobrych zapisów, takich jak ten potępiający prezydenta Mugabego, który uczestniczył w szczycie lizbońskim, pomimo że jest kryminalistą, czy zapis nawiązujący do przykrych konsekwencji drenażu mózgów, jakiego doświadcza kontynent afrykański.

W rezolucji również słusznie uwydatnia się zasadniczą rolę zwiększenia potencjału rolnictwa. Z drugiej strony naprawdę musimy pozbyć się tego absurdu w postaci 0,7 % normy. Miliard dolarów pomocy rozwojowej przekazanej Afryce na przestrzeni 60 lat posłużył wyłącznie do pogrążenia tego kontynentu w nędzy. Zamiast udzielać dalszej pomocy, musimy skoncentrować nasze wysiłki między innymi na walce z nielegalnym odpływem kapitału, co i tak podkreślono w przedmiotowej rezolucji.

Tak samo nie zrobił na mnie wrażenia ustęp w sprawie migracji, w związku z czym zagłosowałem przeciwko.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR) - Panie Przewodniczący! Kiedy przyglądamy się złej sytuacji wielu narodów afrykańskich, my wszyscy w UE, w różnych państwach członkowskich UE, chcemy pomóc im wydostać się z ubóstwa, ale uważam, że powinniśmy rozsądniej udzielać pomocy. W przypadku klęski pomoc zdecydowanie odgrywa zasadniczą rolę w perspektywie krótkoterminowej, lecz kiedy obserwujemy rozwój w perspektywie długoterminowej, to widzimy, że nasza pomoc jest marnotrawiona.

To nie w porządku, aby nasi podatnicy z różnych państw członkowskich UE wysyłali pieniądze rządom w Afryce, które nie sprawują swoich rządów prawidłowo i pieniądze nie trafiają do tych naprawdę potrzebujących. W rozwoju najlepiej można pomóc, pomagając przedsiębiorcom z biedniejszych krajów i umożliwiając im w ten sposób generowanie majątku w ich własnych społecznościach, dzięki czemu będą mogli pomóc swoim przyjaciołom i sąsiadom wydostać się z ubóstwa.

Otwórzmy nasze rynki, przeznaczmy naszą pomoc raczej na stymulowanie handlu i rozwoju, a nie dawajmy wyłącznie pieniędzy.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! Wraz z wieloma posłami do tego Parlamentu miałem ostatnio okazję uczestniczyć w szczycie AKP w Kinszasie, w oficjalnie drugim najgorszym kraju na świecie. ONZ prowadzi indeks szczęścia, w którym Demokratyczna Republika Konga wyprzedza tylko Zimbabwe. W odróżnieniu od obywateli Zimbabwe, Kongijczycy nie mogą sobie powiedzieć, że sytuację poprawiłaby zmiana rządu: mają swoje wielopartyjne wybory, zatwierdzoną na arenie międzynarodowej konstytucję itd.

W Demokratycznej Republice Konga kumuluje się i koncentruje cały dramat Afryki. Sądzę, że za tę sytuację mogą Państwo winić doświadczenia kolonialne związane z użyciem nieco większej siły niż w sąsiednich krajach, ale nie chcieliby Państwo doświadczyć tragedii Wolnego Państwa Konga. Występuje tam oczywiście plaga zasobów naturalnych, skutkująca brakiem powiązań między opodatkowaniem a dochodami oraz szamotaniną polityków w walce o zaszczyty i bogactwo. Przede wszystkim jednak brakuje tam jednorodności, poczucia narodowości, jedności językowej i etnicznej. W Kinszasie znajduje się żałosny szyld o treści „jeśli kochasz swój kraj, płać podatki”. Oczywiście nikt nie płaci.

Jestem przekonany, że domyślają się Państwo, czemu o tym mówię. Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział, że patriotyzm prowadzi do wojny. Chciałbym zabrać go w miejsce pozbawione patriotyzmu, żeby się przekonał, do czego to prowadzi.

 
  
  

Projekty rezolucji RC-B7-0688/2010

 
  
MPphoto
 

  József Szájer (PPE).(HU) Panie Przewodniczący! Wszyscy wiemy, że wskutek kryzysu finansowego coraz atrakcyjniejszy staje się w kilku krajach europejskich państwowy filar systemu emerytalnego, który daje większe bezpieczeństwo. Wiele krajów dokonuje przeglądu swoich systemów, podejmując wysiłki na rzecz umocnienia państwowego systemu emerytur. Chociaż system emerytur to sprawa, która zasadniczo leży w kompetencjach krajowych, to ważny jest kierunek, w jakim zmierzają toczące się na ten temat debaty w Europie. Popieram zatem fakt, że w pkt 30 decyzji w sprawie programu prac Komisji, przyjętej za poparciem trzech najpopularniejszych, społecznych i liberalnych grup w Parlamencie Europejskim, uwydatniono konieczność wzmocnienia państwowego filaru systemu emerytalnego. W moim ojczystym kraju, na Węgrzech, wykonano ważny krok we właściwym kierunku za sprawą przyjętej w dniu wczorajszym ustawy. W tym duchu trzeba kontynuować debatę w UE dotyczącą białej i następnie zielonej księgi, i do tego Parlament Europejski wzywa Komisję, zatem przedmiotowy wniosek bardzo mnie cieszy.

 
  
  

Sprawozdanie: Kinga Gál (A7-0344/2010)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE). - (IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! W nowych ramach instytucjonalnych stworzonych przez traktat lizboński podkreślono, że skuteczna ochrona i upowszechnianie praw człowieka i wolności podstawowych stanowi fundament demokracji i praworządności w Unii Europejskiej.

Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ jestem przekonany o potrzebie sformułowania nowej wewnętrznej polityki UE w obszarze praw człowieka, skutecznej i wszechstronnej oraz zapewniającej skuteczne mechanizmy odpowiedzialności na szczeblu krajowym i unijnym w celu przeciwdziałania naruszaniu praw człowieka, które obserwujemy na co dzień.

Chcemy podkreślić, że wraz z wejściem w życie traktatu z Lizbony nastąpiła radykalna zmiana oblicza prawa Unii Europejskiej. Karta praw podstawowych ma teraz taką samą moc prawną jak traktaty i stanowi najnowocześniejszy kodeks praw podstawowych, zapewniając odpowiednią równowagę między prawami a solidarnością, jak również obejmując prawa obywatelskie, polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne oraz prawa trzeciej generacji.

 
  
MPphoto
 

  Antonello Antinoro (PPE).(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Postanowiłem zagłosować za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania nie tylko dlatego, że taką decyzję podjęła moja grupa polityczna, ale też dlatego, że jestem zdecydowanie przekonany o wielkim znaczeniu tego sprawozdania pod względem instytucjonalnym i w czasie, kiedy określono już uprawnienia Parlamentu, ale potrzeba czasu na ich praktyczne wdrożenie.

Wyraźnie chcieliśmy, aby nasze pierwsze zatwierdzenie budżetu na podstawie traktatu z Lizbony było ważnym wydarzeniem. Musieliśmy zatem wszyscy ustalić wspólne stanowisko; stąd też dążenia sprawozdawczyni do wypracowania kompromisowych poprawek, aby zapobiec decyzjom, które skutkowałyby jedynie dłuższym czasem ostatecznego dostosowania się do postanowień traktatu z Lizbony.

Dziękuję zatem pani Gál za wykonaną pracę i mam nadzieję, że przedmiotowe sprawozdanie zaowocuje wspólną poprawą działalności instytucji europejskich.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). - (FI) Panie Przewodniczący! Przede wszystkim chcę pogratulować pani Gál wspaniałego sprawozdania w sprawie sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej. To jednak tylko sprawozdanie. Musimy pamiętać, że pozostało nam jeszcze wiele do zrobienia w Unii Europejskiej. Niestety, w praktyce nie wdraża się wszystkich praw podstawowych, mimo że teoretycznie mówi się o ich istnieniu. Za przykład może tu posłużyć ogromna mniejszość romska, której praw podstawowych nie przestrzega się we wszystkich obszarach.

Mamy również problemy z wolnością poglądów. To ze względu na wolność poglądów, za którą przyznaliśmy Nagrodę Sacharowa kubańskiemu dysydentowi, borykając się ciągle z problemami w samej Europie. Nie wszędzie obywatele mogą swobodnie się wypowiadać czy wyrażać swoje poglądy. Mamy konkretny przykład jednego z posłów do tego Parlamentu, który przemieszcza się otoczony ochroniarzami, ponieważ obawia się o swoje bezpieczeństwo. Musimy stać na straży praw podstawowych w Europie, walcząc o wolność wypowiedzi dla każdego w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE).(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Dobrze wiadomo, że działalność rządu włoskiego to pasmo niekończących się przypadków łamania Karty praw podstawowych. Wystarczy tylko pomyśleć o umowie między Włochami a Libią, która zdołała pogwałcić dziesiątki artykułów Karty praw podstawowych, czy o proponowanej ustawie „bavaglio”, w której przewidziano ograniczenie wolności prasy i systemu prawnego.

Mówimy o rządzie wspieranym przez demokratycznie wybrany parlament, który to rząd nie pozwala obywatelom wyrażać swoich poglądów, o rządzie, który wczoraj otrzymał wotum zaufania głosami posłów z opozycji, którzy publicznie przyznali, że obiecano im start w przyszłych wyborach lub gotówkę za oddany głos.

(Wypowiedź przerwały okrzyki z sali)

Fakty dowodzą korupcji. Dla takiego korupcjonisty jak pan Berlusconi to zwykły biznes, o czym świadczą wyroki w sprawach Mondadori i Mills.

(Proszę mi teraz nie mówić, że Parlament Europejski nie napuszcza przekupek)

Dnia 9 grudnia Parlament Europejski obchodził Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Korupcji. Wczoraj włoski parlament zapoczątkował prace nad zalegalizowaniem korupcji wśród posłów do parlamentu.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Pani Poseł Ronzulli! Proszę usiąść i przestać mówić. To nie jest właściwe zachowanie na sali obrad Parlamentu Europejskiego. Nie ma Pani teraz głosu i nie może Pani w ten sposób przeszkadzać innym mówcom. Proszę to uszanować. Pani Poseł Alfano! Proszę kontynuować. Daję Pani dodatkowo 30 sekund.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE) - (IT) Panie Przewodniczący! Dnia 9 grudnia Parlament Europejski obchodził Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Korupcji. Wczoraj włoski parlament zapoczątkował prace nad zalegalizowaniem korupcji wśród posłów do parlamentu.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Pani Ronzulli! Ostatni raz zwracam Pani uwagę. Jeżeli jeszcze raz Pani wstanie i będzie przerywała posiedzenie, poproszę Panią o opuszczenie tej sali. Czy dostatecznie jasno się wyraziłem? Proszę tego więcej nie robić.

 
  
MPphoto
 

  Sirpa Pietikäinen (PPE) - (FI) Panie Przewodniczący! Wraz z przyjęciem traktatu z Lizbony jednym z najważniejszych nowych obszarów służących dobremu samopoczuciu naszych obywateli stała się Karta praw podstawowych, teraz wiążąca dla nas wszystkich. W następnej kolejności różne instytucje UE powinny skoncentrować się na monitorowaniu i propagowaniu praw podstawowych we wszystkich obszarach polityki unijnej oraz we wszystkich państwach członkowskich, w możliwie najbardziej wiążący i skuteczny sposób.

Realizacja tego celu w dużym stopniu zależy od pracy poszczególnych osób i różnych instytucji na rzecz postępu dyrektywy w sprawie równego traktowania, która obecnie utknęła w Radzie, jak również od pozyskania prawnie wiążących środków, które pozwolą nam interweniować w przypadku dyskryminacji w państwach członkowskich.

Chciałabym też uwydatnić szczególne znaczenie podejmowania interwencji w przypadku dyskryminacji cichej oraz rażącej. Cichej dyskryminacji doświadczają przykładowo osoby starsze.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI) - (NL) Panie Przewodniczący! Oczywiście zagłosowałem przeciwko przyjęciu tego politycznie poprawnego sprawozdania. Jako flamandzki nacjonalista uważam, że to niedopuszczalne, aby Parlament automatycznie utożsamiał nacjonalizm z ksenofobią i dyskryminacją.

Propozycja uzupełnienia postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego procedurą blokowania niektórych środków politycznych do czasu podjęcia przez Komisję decyzji o formalnym wszczęciu procedury w sprawie uchybienia jest wręcz niebezpieczna. To sprowadza się do pilnowania państw członkowskich, a taka sytuacja jest niedopuszczalna.

W przyszłości Komisja Europejska będzie mogła blokować skuteczną politykę w obszarze deportacji, przekraczając tym samym znacznie swoje uprawienia. Wdrażanie i realizację tych zadań należy pozostawić w gestii poszczególnych państw członkowskich, a nie w rękach Komisji Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! W dodatku do Roku 1984 George Orwell zamieścił rozdział o „nowomowie”, w którym pisał, w jaki sposób można wypaczyć i zmienić język, aby wpłynąć na zmianę naszych poglądów. Za przykład podał słowo „wolny”. Mógł jedynie przewidywać, że słowo „wolny” będzie używane w nowomowie w znaczeniu psa bez smyczy i ten kontekst pozbawiony jest chwastów; zniknęła zatem koncepcja wolności intelektualnej czy politycznej, ponieważ brakowało słów na jej określenie. To był niezwykle proroczy przykład, ponieważ przedstawiał mniej więcej to, co się stało ze słowem „wolny” za naszych czasów.

Oznaczało ono wolność od przymusu państwowego: wolność wypowiedzi, wolność zgromadzeń, wolność kultu; teraz oznacza swobodę podejmowania pracy; określa się nim prawo. Jestem wolny, więc mogę pracować; jestem wolny, więc mogę korzystać z krajowego systemu opieki zdrowotnej czy z innych praw. W przedmiotowym sprawozdaniu koncepcję praw jako gwarancji wolności osobistej sprowadzono do prawa do roszczeń wobec wszystkich. Zamiast zagwarantować nam równe traktowanie naszych praw, zaznacza się różnice w tym traktowaniu. W Europie nie ma kryzysu w obszarze praw człowieka, ale jest kryzys demokracji; my natomiast nie stawiamy czoła temu kryzysowi, zabierając władzę wybranym przedstawicielom i przekazując ją niewybranym prawnikom.

 
  
 

***

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Przepraszam za to, co miało miejsce wcześniej, ale jako Włoszka nie mogę znieść tego typu postaw. Mam dość tego, że pani Alfano wykorzystuje czas na ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania, aby opowiadać kłamstwa i wypaczać faktyczną sytuację we Włoszech. Głosowanie nad wotum zaufania odbyło się we włoskim parlamencie wczoraj, uczestniczyło w nim po jednym pośle z każdego okręgu wyborczego i przebiegało ono jak najbardziej zgodnie z zasadami demokracji. Zrzekam się zatem mojego czasu na wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania i oświadczam, że opowiedziałam się za przyjęciem sprawozdania pana Juvina.

 
  
  

Sprawozdanie: Philippe Juvin (A7-0338/2010)

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Ja również jestem przekonany o ważnej roli, jaką reklama może odgrywać w stymulowaniu konkurencji i konkurencyjności między przedsiębiorstwami w celu zwiększenia możliwości wyboru oferowanych konsumentom.

Europa musi jednak dążyć do zaostrzenia przepisów w danym sektorze, gdyż w innym wypadku zagrożenia przybiorą bardziej inwazyjną formę, zwłaszcza wskutek stosowania nowych technologii. W rzeczywistości coraz częściej się zdarza, że konsumenci podają do wiadomości wrażliwe dane, nieświadomi skutków takiego postępowania.

Popieram zatem sprawozdanie pana Juvina, zwłaszcza z uwagi na fakt, że skoncentrował się na osobach najbardziej narażonych, takich jak dzieci, które nie są zdolne dokonać niezależnej oceny ofert handlowych przedstawianych za pośrednictwem coraz agresywniejszych reklam.

 
  
MPphoto
 

  Sirpa Pietikäinen (PPE) - (FI) Panie Przewodniczący! Reklama to często przydatne źródło informacji dla konsumentów, pomagające im dokonywać rozsądnych wyborów. Branża ta stosowała też wspaniałe procedury samokontroli w zakresie kodeksów etycznych, w których określa się dopuszczalne i prawidłowe formy reklamy.

W ostatnich latach jednak praktyka ta podupadła, o czym możemy przykładowo przekonać się, obserwując sposób wykorzystania dzieci oraz reklamy kierowane do dzieci. Uważam zatem, że Parlament powinien interweniować w tym obszarze i wykorzystać na późniejszym etapie to wspaniałe sprawozdanie jako podstawę do zbadania, czy należy dokonać zmiany dyrektywy i zaostrzyć przepisy.

 
  
MPphoto
 

  Anna Maria Corazza Bildt (PPE) - Panie Przewodniczący! Reklama to bardzo ważny element dobrze funkcjonującego rynku wewnętrznego, stymulujący konkurencję i umożliwiający konsumentom dokonywanie wyborów. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie reklamy. Nie proponuje się w nim nowego prawodawstwa ani regulacji w obszarze reklamy, tak jak nie wprowadza się kontroli Internetu czy jego ograniczeń.

Sprawozdanie zwiększa świadomość konieczności zapewnienia odpowiedzialnej reklamy w celu zwalczania nieuczciwych praktyk handlowych w reklamie oraz poszanowania danych osobowych i prywatności konsumentów.

Apeluję do społeczności handlowej, aby przyjęła na siebie odpowiedzialność za sprawą samoregulacji oraz dobrowolnych działań mających na celu uniknięcie mylących, ukrytych i natrętnych reklam. Szczególnie apeluję o uwolnienie dzieci od reklamy. Skończmy z wykorzystywaniem Batmana, Spidermana i Bamse’a przeciwko naszym dzieciom.

 
  
  

Sprawozdanie: Bendt Bendtsen (A7-0331/2010)

 
  
MPphoto
 

  Jim Higgins (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Popieram sprawozdanie pana Bendtsena i głosowałem za jego przyjęciem. Musimy położyć nacisk na oszczędność energii, by zmniejszyć na nią popyt i tym samym zapewnić efektywność energetyczną w całej Unii Europejskiej. Często rozmawiamy o odnawialnych źródłach energii, ale łatwo zapominamy o energii elektrycznej, którą zużywamy. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam że jest ono niezmiernie ważne. Chcę pogratulować sprawozdawcy.

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE) - Panie Przewodniczący! Doświadczamy tu pewnej interesującej agresji ze strony naszej włoskiej koleżanki.

W ubiegłym tygodniu wiele osób udało się w długą podróż do Cancún, ale nie osiągnęły one zbyt wiele, jeśli chodzi o walkę ze zmianą klimatu. Za sprawą dzisiejszego głosowania w sprawie efektywności energetycznej dokonaliśmy faktycznego postępu. Jak słusznie zaznaczono w przedmiotowym sprawozdaniu, efektywność energetyczna jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji CO2. Dotychczasowe środki podejmowane w państwach członkowskich są dalece niewystarczalne. Za sprawą naszych obecnych wysiłków zrealizujemy nasz cel 20 % do 2020 roku zaledwie w połowie. Potrzebujemy zatem wiążącego celu w obszarze efektywności energetycznej. W przedmiotowym sprawozdaniu przedstawiono wiele rozwiązań. Teraz należy je wdrożyć. Chciałbym podziękować panu Bendtsenowi i pogratulować mu pracy, jaką wykonał nad tym wspaniałym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE) - (LT) Panie Przewodniczący! Chciałabym pogratulować sprawozdawcy – panu Bendtsenowi tego bardzo ważnego sprawozdania w sprawie przeglądu planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii. Głosowałam za jego przyjęciem, ponieważ uważam, że jest to ważne nie tylko z uwagi na uwarunkowania gospodarcze, ale również w świetle konferencji w Cancún. Zdołaliśmy wypracować tu pewny wspólny mianownik i dlatego teraz najważniejsze jest, aby kontynuować prace, które Unia Europejska zainicjowała na rzecz ograniczenia emisji CO2. Efektywność energetyczna to jeden z najwłaściwszych kierunków. Państwa członkowskie muszą mieć skuteczne plany działania w tym obszarze oraz mechanizmy finansowe. Koniecznie należy wypracować porozumienie między państwami członkowskimi a Komisją Europejską w sprawie konkretnej pomocy. Wszyscy Europejczycy skorzystaliby na takich decyzjach jak ta dzisiejsza, ponieważ rozmawiamy o wielu ważnych obszarach – o transporcie, nowych technologiach, efektywności energetycznej budynków oraz o produkcji i infrastrukturze przesyłowej. Przedmiotowy dokument to zbiór środków mających na celu nie tylko ochronę środowiska, ale również pomoc gospodarkom narodowym.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). - (FI) Panie Przewodniczący! Ja również głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie efektywności energetycznej autorstwa pana Bendtsena. Program Europa 2000 zobowiązał nas w Unii Europejskiej do podjęcia działań na rzecz efektywności energetycznej, oszczędności energii oraz wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Musimy jednak pamiętać, że wyznaczając sobie takie cele, wszyscy musimy dążyć do ich realizacji. To stanowi problem w Europie: mieliśmy dobre cele, ale państwa członkowskie nie zobowiązały się do ich realizacji.

Oczywiście trzeba mieć nadzieję, że nasze rozmowy o racjonalnym zużyciu energii nie ograniczą się wyłącznie do Europy, ale będą miały znacznie szerszy wymiar. Oczywiście nie można dopuścić do sytuacji, w której efektywność energetyczna i oszczędność energii stanowiłyby przeszkodę dla konkurencyjności: musimy sobie też zapewnić możliwość konkurowania na światowych rynkach, zapewniając tym samym Europie dobrą koniunkturę i konkurencyjność. Jak już powiedziałem, ważne jest, abyśmy wywiązywali się ze zobowiązań, które na siebie przyjęliśmy.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Uważam, że Unia Europejska nie może wycofywać się z działań mających na celu sprostanie wyzwaniu w obszarze energii, które zadecyduje o losach naszej planety.

Musimy obalić mit, że rozwój gospodarczy kraju jest ściśle powiązany z większym zużyciem energii. Europa musi utorować drogę nowemu zrównoważonemu modelowi gospodarczemu, opartemu na mniejszym wykorzystaniu zasobów, w tym energii, i zarazem większej wydajności. Musimy zatem skończyć z kojarzeniem wzrostu gospodarczego z większym zużyciem energii sprzedawanej do wykorzystania przez przemysł i ogół społeczeństwa, kojarząc go z rozwojem usług w dziedzinie energii sprzyjających tworzeniu miejsc pracy i efektywności energetycznej.

Z tych powodów jestem przekonana, że efektywność energetyczna stanowi priorytet, jeśli chodzi o przyszłość UE zarówno pod względem rozwoju gospodarczego, jak i ochrony środowiska, i mam nadzieję, że Komisja niezwłocznie podejmie działania konieczne do wdrożenia wiążących celów, które Parlament dzisiaj ustanowił.

 
  
MPphoto
 

  Sirpa Pietikäinen (PPE) - (FI) Panie Przewodniczący! Głosowałam za bardziej wiążącą i ambitniejszą polityką przewidzianą w przedmiotowym planie działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii i bardzo mnie cieszy ostateczne stanowisko Parlamentu w tej sprawie.

Zmianom klimatu nie da się zapobiec wyłącznie za sprawą międzynarodowych zobowiązań czy deklaracji: dla realizacji celów w obszarze ograniczenia emisji potrzebujemy rozwiązania praktycznego. Zwiększona wydajność energetyczna to bardzo ważny projekt w tym przedsięwzięciu. Abyśmy mogli je zrealizować, potrzebujemy bardzo wszechstronnej i kompleksowej polityki na rzecz większej efektywności energetycznej, polityki, która będzie wiążąca i zarazem, w razie konieczności, zmotywowana finansowo, jak również będzie uwzględniała sankcje. Przedmiotowy plan działania do właściwy krok w tym kierunku.

 
  
 

***

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Panie Silvestris! Czy Pan bije mi brawo, czy może zgłasza Pan wniosek w sprawie przestrzegania Regulaminu w trakcie wyjaśnień dotyczących sposobu głosowania? To niezwykłe zachowanie, ale proszę Pana.

 
  
MPphoto
 

  Sergio Paolo Francesco Silvestris (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Mogą Państwo zauważyć, że biję brawo, ale korzystam również z okazji, by zgłosić wniosek w sprawie przestrzegania Regulaminu.

Panie Przewodniczący! Czy zamierza Pan podjąć działania przeciwko posłom, którzy są w dość szczęśliwym położeniu, aby wykorzystywać udostępniony im czas na obrażanie rządów swoich krajów?

Włoska posłanka właśnie obraziła w naszej obecności rząd włoski, któremu parlament włoski udzielił wczoraj wotum zaufania i który cieszy się również zaufaniem włoskiego społeczeństwa. Może się to nie podobać tej posłance, ale to jej problem i może go rozwiązywać ze swoimi przyjaciółmi. Posłanka ta skorzystała z przyznanego jej czasu i zamiast przedstawić wyjaśnienia do sposobu głosowania, znieważyła rząd swojego kraju, który jest również moim krajem.

Panie Przewodniczący! Chciałbym zapytać Pana, czy zamierza Pan tolerować takie zachowania wbrew Regulaminowi, ponieważ jeżeli Pan zamierza, to na przyszłość będę zabierał głos we wszystkich wyjaśnieniach dotyczących sposobu głosowania i będę wypowiadał się na korzyść naszego rządu, który zgodnie z prawem kieruje państwem włoskim, w zgodzie z krajem i jego parlamentem.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Mam nadzieję, że docenia Pan fakt, iż pozwoliłem Panu się wypowiedzieć, chociaż w rzeczywistości nie był to wniosek w sprawie przestrzegania Regulaminu. Moja praca nie polega na sprawdzaniu tego, co posłowie decydują się powiedzieć. Moim obowiązkiem jest dopilnować, aby wypowiadali się w swoim czasie, a nie przerywali sobie nawzajem, czyniąc to, mogę dodać, w sposób raczej niegrzeczny i głośno. Dziękuję zatem Panu za uwagę. Będę nalegał, przynajmniej wtedy, kiedy będę przewodniczył obradom, aby posłowie zachowywali się wobec siebie w cywilizowany sposób, tak jak możliwie najlepiej będę się starał przestrzegać czasu. To, co posłowie mówią na sali, na tak demokratycznej sali jak ta, to ich sprawa, a nie moja.

***

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE)(GA) Panie przewodniczący! Chciałbym poruszyć kilka spraw dotyczących omawianego tematu.

.Sądzę, że w dotychczasowej walce ze zmianą klimatu prawie cały nacisk położono na energię odnawialną, która jest oczywiście bardzo ważna W obszarze efektywności energetycznej można jednak zrobić dużo więcej i dlatego popieram przedmiotowe sprawozdanie.

Można jeszcze tak wiele zrobić w kwestii budynków, zwłaszcza w kwestii budynku, w którym się znajdujemy, budynków w Brukseli i wielu innych obiektów użyteczności publicznej. To bardzo ważne, abyśmy zwiększyli ich efektywność energetyczną. To samo dotyczy tak wielu rodzajów transportu. Tak wielu silników napędzanych ropą. Należy zmusić producentów, aby zwiększyli ich efektywność energetyczną.

Chcę jednak pochwalić jedną grupę. W moim kraju fantastyczną pracę w obszarze zielonej flagi wykonują szkoły. Należałoby to dostrzec i do tego zachęcać, gdyż szkoły docierają do dzieci i ich rodziców, pozytywnie ich nastawiając.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Reimer Böge (A7-0367/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Praktyka budżetowa Unii Europejskiej jest obwarowana licznymi zasadami, w tym zasadą specjalizacji. Oznacza to, że suma przyznana na konkretną politykę może zostać wykorzystana tylko na tę politykę. Zasada ta, podobnie jak inne zasady, stoi na straży należytego zarządzania finansami Unii. Stwarza też jednak w budżecie pewną nieelastyczność. W rocznym budżecie, a tym bardziej w wieloletnich ramach finansowych nie da się przewidzieć wszystkich wydatków, jakie czekają Unię. Dlatego też już od kilku lat istnieje instrument elastyczności. Składa się on z rezerwy finansowej, której kwota każdego roku jest ujmowana w budżecie. Umożliwia finansowanie polityk i projektów, których kosztów nie dało się przewidzieć. Sprawozdanie mojego kolegi, posła Bögego, zawiera zalecenie, by instrumentu tego użyć do sfinansowania programu uczenia się przez całe życie, programu na rzecz konkurencyjności i innowacji oraz pomocy dla Palestyny. Jako że wierzę w pozytywne działanie Unii w tych trzech dziedzinach, nie wahałam się zagłosować za przyjęciem tego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zgadzam się z decyzją Parlamentu Europejskiego o przyznaniu dodatkowej pomocy finansowej na realizację programu uczenia się przez całe życie oraz programu na rzecz konkurencyjności i innowacji w 2011 roku. Realizacja tych programów przyczyni się do osiągnięcia przewidzianego w strategii lizbońskiej celu zmienienia Unii Europejskiej w konkurencyjną gospodarkę światową opartą na wiedzy, zrównoważonym rozwoju gospodarczym i nowych miejscach pracy oraz dążącą do większej spójności społecznej.

Aby zwiększyć ogólnoświatową konkurencyjność Unii Europejskiej, ze szczególną uwagą należy traktować małe i średnie przedsiębiorstwa, zapewniając im wymaganą pomoc i wsparcie finansowe. Ponadto inwestycje w ekoinnowacje oraz w rozwój badań naukowych pozwolą stymulować korzystanie z odnawialnych źródeł energii, co ułatwi tworzenie nowych, zrównoważonych miejsc pracy w różnych sektorach, w tym w energetyce, wytwórstwie i transporcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder (EFD), na piśmie − Sprawozdanie posła Bögego w sprawie uruchomienia instrumentu elastyczności nie uzyska mojego poparcia. Projektowi Komisji Europejskiej brakuje odpowiedniego uzasadnienia konieczności dodatkowego finansowania. Poza tym jestem w ogóle bardzo krytyczny wobec korzystania z instrumentu elastyczności. Aby umożliwić finansowanie tych linii budżetowych, w których pojawi się uzasadnione zapotrzebowanie na dodatkowe fundusze, właściwym rozwiązaniem jest zmniejszenie innych linii budżetowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Instrument elastyczności przewiduje możliwość finansowania jasno określonych wydatków, których nie można byłoby pokryć w ramach dostępnych pułapów jednego bądź kilku działów wieloletnich ram finansowych. Stąd też jego wykorzystanie w budżecie na 2011 rok jest związane z potrzebą finansowania programu uczenia się przez całe życie oraz programu na rzecz konkurencyjności i innowacji − w ramach strategii UE 2020 − oraz udzielenia pomocy finansowej Palestynie, finansowania procesu pokojowego i Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA). Mając na względzie znaczenie tych programów, zamierzam zagłosować za przyjęciem wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie (IT) Parlament niewątpliwie dobrze ocenia sprawozdanie posła Bögego w sprawie uruchomienia instrumentu elastyczności z zamiarem finansowania programu uczenia się przez całe życie, programu na rzecz konkurencyjności i innowacji oraz pomocy dla Palestyny. Zgadzam się z potrzebą konsekwentnego przyznania dodatkowych wydatków powyżej pułapów w dziale 1 i 4. Z uwagi na bieżącą sytuację gospodarczą wydatki te są nieodzowne z różnych punktów widzenia, na walkę kryzysem oraz poprawę naszej międzynarodowej wiarygodności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) To niedopuszczalne, że finansowanie pomocy dla Palestyny, europejskich programów edukacyjnych i szkoleniowych oraz programów na rzecz konkurencyjności i wolnej konkurencji ujmuje się w jednym tekście. Łatwo w tym dostrzec złe zamiary. Taka kombinacja zmusza mnie do wstrzymania się od głosu. Potwierdzam moje pełne poparcie dla sprawy ludności palestyńskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w celu zapewnienia uruchomienia funduszy UE w łącznej kwocie 70 milionów euro w środkach na zobowiązania i środkach na płatności z Europejskiego Funduszu Solidarności na klęski żywiołowe w Portugalii, która wnioskowała o fundusze w związku z katastrofą spowodowaną osuwiskami i powodziami na Maderze, jak również funduszy dla Francji, która złożyła wniosek w związku z katastrofą spowodowaną przez huragan Xynthia. Uważam, że powinniśmy okazać tym państwom członkowskim wsparcie, aby mogły usuwać i minimalizować skutki klęsk żywiołowych. Fundusz Solidarności UE powstał po to, by okazywać solidarność Unii Europejskiej z ludnością regionów zniszczonych przez katastrofy. Zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że wzywa się w nim do uruchomienia funduszy na ten cel, co stanowi prawidłowe wykorzystanie dostępnego mechanizmu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Kwoty wymienione w sprawozdaniu są zupełnie oderwane od rzeczywistości. Pomijając to, że obecne ramy finansowe powinny wystarczyć na pokrycie tych celów, jeśli ma dojść do ich zwiększenia, przewidziano na to znacznie mniejsze kwoty. Dostosowanie ram finansowych do propozycji zawartych w sprawozdaniu nie zwiększy elastyczności Unii, lecz ją zmniejszy. Dlatego oddałem głos przeciwko przyjęciu sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Chciałbym przede wszystkim wyrazić moje zadowolenie z faktu, iż Parlament Europejski i Rada porozumiały się w sprawie finansowania programu uczenia się przez całe życie oraz programu na rzecz konkurencji i innowacji. Zwracam szczególną uwagę na program uczenia się przez całe życie. W jego skład wchodzą cztery programy sektorowe. Szczególnie istotny jest, w mojej ocenie, program Erasmus umożliwiający na skalę masową wymiany studenckie. Jest to niezwykle ważne zarówno w wymiarze zdobywania nowej wiedzy i umiejętności, jak i zawierania nowych znajomości oraz poznawania kultur państw członkowskich. Podobną rolę – w odniesieniu do młodzieży szkolnej – odgrywa program Comenius.

Programy te nie tylko opłacają się europejskiej gospodarce, ale zapewniają tworzenie europejskiej świadomości w oparciu o ponadnarodową sieć znajomości. Programy te powinny posiadać wysoki priorytet niezależnie od sytuacji budżetowej. Stanowią one bowiem inwestycję, która zwróci się Unii Europejskiej w wielu wymiarach. Nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale i kulturalnym i politycznym. Decyzja dotycząca pomocy dla Palestyny ma inny wymiar, jednak również uznaję ją za uzasadnioną.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Komisja Europejska przedłożyła projekt uruchomienia instrumentu elastyczności w ramach manewrów dotyczących nowego budżetu na 2011 rok, po porażce procedury pojednawczej. Zagłosowałem za jego przyjęciem przede wszystkim dlatego, że podwyżka dotyczy dwóch programów − mianowicie programu uczenia się przez całe życie oraz programu na rzecz konkurencyjności i innowacji, które zasługują na jak największe wsparcie oraz zasoby od Unii Europejskiej. Instrument elastyczności został przewidziany w porozumieniu międzyinstytucjonalnym w sprawie dyscypliny budżetowej. Porozumienie zawarte między oboma organami władzy budżetowej (Parlamentem Europejskim i Radą) umożliwia finansowanie powyżej pułapów ustalonych w perspektywach finansowych, wobec potrzeb nie do przewidzenia w czasie ustalania wieloletnich ram finansowych, do rocznej kwoty nie nieprzekraczającej 200 milionów euro. Jest to ważny rezultat dla Parlamentu Europejskiego, ponieważ oznacza on sukces w dialogu nad budżetem z Radą.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Pochwalam osiągnięte w toku procedury pojednawczej porozumienie, które dotyczy stosowania instrumentu elastyczności w celu finansowania m.in. programu uczenia się przez całe życie. Uważam, że inwestowanie w rozwój jakości kształcenia i szkolenia oraz motywowanie do wysokiego poziomu osiągnięć są kluczowe dla Unii Europejskiej. Tylko wymagające podejście i dobra jakość nauczania mogą zwiększyć konkurencyjność Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie − Porozumienie międzyinstytucjonalne z dnia 17 maja 2006 roku pozwala na uruchomienie instrumentu elastyczności w celu sfinansowania jasno określonych wydatków, których nie można byłoby pokryć w ramach dostępnych pułapów jednego bądź kilku działów wieloletnich ram finansowych. W budżecie na rok 2011 niezbędne są dodatkowe wydatki wykraczające poza pułapy w dziale 1a i 4. Proponuje się zatem uruchomienie instrumentu elastyczności zgodnie z pkt. 27 porozumienia międzyinstytucjonalnego. Kwoty, które zostaną uruchomione, kształtują się w następujący sposób: 18 milionów euro na program uczenia się przez całe życie w ramach działu 1a; 16 milionów euro na program na rzecz konkurencyjności i innowacji w ramach działu 1a; 71 milionów euro dla Palestyny w ramach działu 4. Niniejszym przypomina się obydwu organom władzy budżetowej, że publikacja podjętej tu decyzji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej nastąpi nie później niż publikacja budżetu na rok 2011.

 
  
  

Projekt budżetu ogólnego Unii Europejskiej na rok budżetowy 2011 po zmianach wprowadzonych przez Radę

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Budżet wspólnotowy na 2011 rok obejmuje 141,8 miliarda euro środków na zobowiązania i 126,5 mld euro środków na płatności. Można uznać, że priorytetami Parlamentu w odniesieniu do przedmiotowego budżetu są potwierdzenie i wzmocnienie środków na kształcenie i innowacje. Dlatego w ramach działu 1a – „Konkurencyjność na rzecz wzrostu i zatrudnienia” o 18 milionów euro zwiększono budżet na program „Uczenie się przez całe życie”, a w ramach działu 3b – „Obywatelstwo” o 3 miliony zwiększono środki na program „Młodzież w działaniu”.

Cieszę się ze zobowiązania przyjętego przez cztery następne prezydencje w UE (rządy Węgier, Polski, Danii i Cypru) do włączenia Parlamentu Europejskiego w przyszłe dyskusje i negocjacje dotyczące następnych wieloletnich ram finansowych (MFF).

Pochwalam działania Komisji Europejskiej na rzecz przedstawienia pod koniec czerwca 2011 r. formalnej propozycji, zapewniającej jednoczesne omówienie propozycji odnoszących się do środków własnych i MFF. Również na mocy traktatu z Lizbony przewidziano zaangażowanie Parlamentu w te kwestie (art. 312 ust. 5, art. 324 i 311).

Mam nadzieję, że jednomyślność na forum Rady, jakiej wymaga się, by przyjąć kolejne wieloletnie ramy finansowe oraz ramy dla nowych środków własnych, nie przełoży się na blokowanie decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Zostało zawarte porozumienie pomiędzy Radą a Parlamentem Europejskim w sprawie budżetu na rok 2011. Głosowałem za przyjęciem budżetu z uwagi na postulaty polityczno-instytucjonalne, które wnoszą m.in. o wzmocnienie roli Parlamentu Europejskiego w negocjacjach nowej perspektywy finansowej po 2013 roku, udział w debacie o nowych źródłach dochodu, co obejmuje europodatek. Dodatkowym atutem budżetu jest jego większa elastyczność w nieprzewidzianych sytuacjach. Zażegnaliśmy groźbę działania na podstawie prowizorium budżetowego, które paraliżowałoby w znacznym stopniu funkcjonowanie Unii. Taki stan rzeczy byłby szczególnie niekorzystny w czasie potrzeby intensywnej walki z kryzysem gospodarczym oraz wdrażania traktatu lizbońskiego. Duża w tym zasługa stanowiska Grupy Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Sonik (PPE), na piśmie(PL) Przegłosowanie budżetu na rok 2011 świadczy o tym, że możliwe jest zawarcie kompromisu na łonie Unii Europejskiej. Projekt planu finansowego na 2011 rok został zaakceptowany i przegłosowany dzięki dobrej woli wszystkich współtworzących go instytucji. Ten kompromis trzeba szczególnie docenić ze względu na to, że procedury decyzyjne po wejściu w życie traktatu z Lizbony są nowe i po raz pierwszy w historii Parlament Europejski współdecydował o wydatkach na równi z Radą Unii Europejskiej i Komisją Europejską. Nie jest to budżet idealny, jednak uważam, że wydatki zostały rozlokowane w sposób rozsądny i pokrywają one wszystkie priorytety Unii Europejskiej. Głosując za przyjęciem budżetu na 2011 rok wyraziłem również swoje poparcie dla dalszego rozwoju oraz idei integracji europejskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Sidonia Elżbieta Jędrzejewska, Helga Trüpel (A7-0369/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ budżet wspólnotowy na 2011 rok, w wersji prezentowanej przez Komisję Budżetową Parlamentu w trakcie ostatniej sesji miesięcznej, służy wzmocnieniu priorytetów wskazanych przez Parlament Europejski, na przykład kształcenia, innowacji, procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie i w Palestynie, programu „Uczenie się przez całe życie”, programu badawczego „Ludzie” oraz programu na rzecz konkurencyjności i innowacji. Ponadto gratuluję Parlamentowi, Radzie i Komisji uzgodnienia, że w przypadku, gdyby dalsze środki były konieczne do zrealizowania zobowiązań prawnych UE, w trakcie 2011 roku zostaną przedstawione budżety korygujące, z uwzględnieniem, że z prawnego punktu widzenia budżet UE nie może mieć deficytu. Oprócz budżetu Parlament ma pewne wymagania polityczne, dotyczące wdrożenia przepisów zawartych w traktacie z Lizbony, mianowicie odnoszących się do nowego systemu środków własnych, a w tym kontekście dobrze wiedzieć, że KE ogłosiła obecnie, iż pod koniec czerwca 2011 roku przedłoży formalną inicjatywę, zapewniającą omówienie wniosków odnoszących się do środków własnych jednocześnie z debatą na temat kolejnej perspektywy finansowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji i poparłam budżet UE na 2011 rok. Z zadowoleniem przyjmuję porozumienie osiągnięte wreszcie między Radą, Komisją i Parlamentem Europejskim oraz mam nadzieję, że uzyskamy zrównoważony budżet, który może być w pełny i przewidywalny sposób wdrożony od początku roku finansowego. Wraz z przyjęciem przedmiotowej rezolucji jako Parlament Europejski zapewniamy finansowanie i ciągłość budżetu uzgodnionego przez Radę i Komisję Budżetową. Jestem przekonana, że należało przyznać większe środki na kształcenie, badania i innowacje, ponieważ UE musi zwiększyć swoją wydajność i konkurencyjność, by móc wyjść z kryzysu finansowego i gospodarczego. Zrealizowanie tego celu wymaga od UE wypracowania długofalowej strategii, a przedmiotowy budżet powinien być jej elementem.

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Zatwierdzenie budżetu Wspólnoty na 2011 rok przez Parlament Europejski, zaledwie kilka dni po jego odrzuceniu, jest dowodem, że cała procedura to tylko źle zorganizowana zagrywka w celu zdezorientowania co do sedna budżetu, które polega na lepszym pomaganiu wielkiemu kapitałowi w podejmowanych przez niego próbach przerzucenia ciężaru kryzysu gospodarczego na robotników i zintensyfikowania imperialistycznych interwencji wobec nich. Jednocześnie ta dobrze wykoncypowana gra ujawniła poważną konkurencję między imperialistami i fakt, że organy Wspólnoty rywalizują między sobą o to, kto potrafi lepiej służyć interesom plutokracji po przyjęciu traktatu z Lizbony. Już jakiś czas temu podjęto decyzję o zmniejszeniu jakichkolwiek minimalnych środków, które mogły zostać wykorzystane na rzecz ubogich rolników, pracowników i osób samozatrudnionych, a także o zwiększeniu środków przekazywanych bezpośrednio na rzecz grup monopolistycznych, służb i infrastruktury interwencji cywilno-wojskowych oraz na prześladowanie klasy pracującej i ruchów obywatelskich.

Polityczni rzecznicy kapitału nie będą w stanie uratować się przed kalumniami za pomocą takich sztuczek. Ich rola z każdym dniem staje się jaśniejsza. Klasy robotnicze i obywatelskie wzmagają swoją walkę z polityką UE i burżujskimi rządami, w ten sposób tworząc nowe perspektywy dla gospodarki obywatelskiej, która będzie służyć ich potrzebom, a nie potrzebom kapitału.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Proces przygotowywania rocznego budżetu na 2011 rok po raz kolejny wywołał prawdziwe negocjacje polityczne między posłami do PE a rządami państw członkowskich. W obecnym kontekście cięć budżetowych Rada Unii Europejskiej, reprezentująca rządy państw członkowskich, chciała zmusić Unię do uczestnictwa w działaniach oszczędnościowych, które narzuciły sobie państwa członkowskie. Chociaż Parlament Europejski, a także Komisja, chciały z kolei, aby przeciwdziałać kryzysowi za pomocą dobrowolnej polityki, to dla jasnego wyrażenia solidarności z państwami członkowskimi zgodziły się ze stanowiskiem Rady. W zamian za to ustępstwo Parlament domagał się przeprowadzenia debaty dotyczącej środków własnych Unii, a zwłaszcza możliwości posiadania własnych środków finansowych, niezależnych od składek państw członkowskich. Początkowo Rada zajęła nieprzejednane stanowisko, ale ostatecznie przychyliła się do naszych uprawnionych żądań. Właśnie dlatego wspólnie z innymi posłami do PE mogliśmy udzielić zgody na przedmiotowy budżet, którego ambicje są ograniczone do krótkiego okresu, ale który umożliwia stworzenie perspektyw dla polityki Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem budżetu na 2011 rok. Został on wzmocniony za pomocą nowych procedur ustanowionych na mocy traktatu z Lizbony. Te długie i trudne negocjacje służące osiągnięciu porozumienia w zakresie budżetu na 2011 rok pokazują, że wraz z nabieraniem skuteczności przez te nowe zasady budżetowe będziemy zmuszeni znaleźć racjonalne kompromisy instytucjonalne w najważniejszych obszarach polityki UE. Po raz pierwszy od wejścia nowego traktatu w życie Parlament Europejski w pełni wykorzystał przyznane mu uprawnienia do pełnego udziału w tworzeniu budżetu Unii Europejskiej. Pierwsza nieudana próba dojścia do porozumienia oraz uwzględnienia uzasadnionych żądań Parlamentu Europejskiego ujawnia nadal utrzymujący się między instytucjami konflikt, który właściwie nie powinien istnieć, ponieważ utrudnia skuteczną współpracę międzyinstytucjonalną. Celem wszystkich instytucji UE jest zapewnienie możliwie jak najsprawniejszego przyjmowania porozumień, które są szczególnie istotne dla całej UE i jej obywateli. Dlatego uważam, że w przyszłości należy przeprowadzić zasadnicze zmiany zasad funkcjonowania samych instytucji, a uczestnictwo Parlamentu Europejskiego we wszystkich etapach negocjacji, zwłaszcza budżetowych, musi zostać uznane za szczególnie ważne dla realizacji zasady demokracji pośredniej.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Baudis (PPE), na piśmie (FR) Unia Europejska musi zapewnić sobie budżet odpowiadający jej ambicjom. Nie może pozwolić, aby jej ruchami kierował kryzys, lecz musi sprostać stojącym przed nią wyzwaniom. Dzięki traktatowi lizbońskiemu Parlament dysponuje obecnie jednakowymi uprawnieniami jak Rada i odcisnął swoje piętno jako siła proaktywna. Głosowałem za przyjęciem budżetu na 2011 rok, ponieważ to na nas, jako posłach do PE, spoczywa obowiązek nadania Europie jasnego kierunku politycznego. W 2011 roku Europa nadal będzie się trzymać swoich priorytetów. Będzie w stanie zwiększyć swoje potrzeby finansowe, aby zrealizować swoje nowe uprawnienia. Pomimo trudnych okoliczności gospodarczych Parlamentowi udało się uzyskać mocne zobowiązanie ze strony państw członkowskich.

Na wniosek Parlamentu Komisja rozpocznie w 2011 roku dyskusje dotyczące różnych rodzajów środków własnych, potrzebnych Europie w celu zagwarantowania w przyszłości autonomii finansowej. Jestem jednak głęboko zaniepokojony, że Parlament nie doszedł do konsensusu w zakresie dodatkowego finansowania, którego od 2012 roku będzie potrzebował projekt ITER. Eksperymentalny reaktor termojądrowy, flagowy projekt międzynarodowych badań i europejskiej dynamiki naukowej, mógł skorzystać z niewykorzystanej i dodatkowej części budżetu na 2011 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie (FR) Po dobrym spisaniu się w negocjacjach z Radą, dotyczących budżetu na 2011 rok i warunków tworzenia kolejnych wieloletnich ram finansowych oraz w kwestii zasobów własnych Unii, Parlament przegrał bitwę. Przyjmując budżet w trakcie grudniowej sesji miesięcznej pokazaliśmy, że Rada miała rację. Nasze obawy nie dotyczyły liczb, ale raczej żądań politycznych. Nie zapomnieliśmy o naszych siedmiu żądaniach przyjętych w trakcie poprzedniej sesji miesięcznej. Korzystnym aspektem jest to, że wiosną 2011 roku Komisja przedstawi również wniosek dotyczący zagadnienia środków własnych. Parlament zostanie włączony do tych dyskusji, podobnie jak do tych dotyczących opracowania perspektywy finansowej. Ale nadal należy określić warunki, dlatego walka o przestrzeganie zasad współdecyzji w tej dziedzinie dopiero się rozpoczęła.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Przyjęcie budżetu na 2011 rok przez Parlament świadczy o tym, że po ustanowieniu dialogu między Komisją a organami prawodawczymi możliwe jest ułożenie spraw z korzyścią dla obu stron. Komisja uświadomiła sobie, że Parlament Europejski ma obecnie więcej do powiedzenia w zakresie finansów Unii, i podjęła decyzję, wprawdzie z opóźnieniem, aby respektować tę sytuację. W kwestiach praktycznych budżet pozostaje w ramach ograniczeń określonych przez Radę, ale jednocześnie uwzględniono w nim kilka priorytetów prawodawców. Przed dojściem do porozumienia znajdowaliśmy się w dziwacznej sytuacji: dysponowaliśmy wszelkimi strategiami i programami, które w ogóle nie zawierały jakichkolwiek prognoz budżetowych na następny rok. Te strategie i programy nie mogą pozostać wyłącznie na papierze, ponieważ służyłoby to wyłącznie podkreśleniu niespójności i braku zaufania do aktów przyjmowanych przez samą Unię Europejską.

To oczywiste, że nie można opracowywać programów wspierających młodzież, innowacje i badania oraz twierdzić, że jest się aktywnym graczem w międzynarodowej polityce zagranicznej, bez środków przeznaczonych na sfinansowanie tych wszystkich planów. Parlament skutecznie przekonywał Radę o potrzebie regularnego przeprowadzania oceny korzyści wynikających z nowego prawodawstwa i jego finansowania. Dla nas, jako przedstawicieli wybranych bezpośrednio przez obywateli Unii Europejskiej, istotne jest, aby podatnicy widzieli, że ich pieniądze są dobrze wydawane.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Jestem zadowolona z zatwierdzonego dzisiaj budżetu, ponieważ utrzymano w nim priorytetowe kierunki przyjęte przez Parlament w październiku, wzmacniające najważniejsze dziedziny, na przykład kształcenie, młodzież, badania i innowacje. Trzeba zapewnić UE zrównoważony budżet, który może być w pełny i przewidywalny sposób realizowany od początku roku finansowego, w przeciwieństwie do systemu dwunastych części środków tymczasowych, które stanowiłyby zagrożenie dla realizacji jej polityki w różnych dziedzinach. Równie istotne jest dążenie do takiego budżetu, który byłby wizjonerski w czasie kryzysu i który wzmacnia obszary przyczyniające się do wzrostu gospodarczego oraz do tworzenia większej liczby lepszych miejsc pracy, na przykład naukę i innowacje. Naprawa gospodarcza w Europie będzie możliwa jedynie z pomocą ambitnego budżetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédéric Daerden (S&D) na piśmie (FR) Budżet na 2011 rok został przyjęty z poczuciem odpowiedzialności, goryczy i przekonania. Odpowiedzialność: grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie spełniła swój obowiązek, głosując za przyjęciem tego budżetu, aby uniknąć impasu instytucjonalnego i odwoływania się do systemu dwunastych części środków tymczasowych. Gorycz: współdecydowanie w kwestiach budżetowych to przegrana bitwa. Pomimo ustępstw poczynionych przez Parlament niektóre państwa członkowskie, które w przeciwieństwie do mnie nie wierzą w wartość dodaną budżetu europejskiego, utrzymały nieelastyczne stanowisko. Przekonanie: przyszłość Unii zależy od nowych środków własnych i podatku od transakcji finansowych. Potrzebujemy Komisji, i to takiej, która byłaby jego zwolennikiem, jeżeli mamy urzeczywistnić ten zasadniczy cel. Potrzebujemy mechanizmu ułatwień w handlu i transporcie (TTF), a także budżetu na 2011 rok, dlatego wstrzymałem się od głosowania nad poprawką ponownie przedłożoną w tej kwestii przez Zielonych, która była symboliczna, acz nieodpowiedzialna. TTF jest zagadnieniem zbyt poważnym, by stroić sobie z niego żarty w ramach politycznych strategii przedkładania cudzych poprawek, z pozycją budżetową wynoszącą zero. Ta poprawka, pierwotnie zgłoszona przez socjalistów, służyła popchnięciu przedmiotowej debaty naprzód w trakcie procedury budżetowej, ale gdyby została dzisiaj przyjęta, to oznaczałaby wybranie Unii bez budżetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Christine De Veyrac (PPE), na piśmie (FR) Głosowałam za przyjęciem budżetu, który praktycznie w ogóle nie zwiększył się w porównaniu do 2010 roku, aby pokazać, że Parlament jest w stanie okazać dojrzałość i odpowiedzialność w kontekście kryzysu gospodarczego paraliżującego rządy krajowe. Niesłuszne jest rozpoczynanie zwiększania budżetu na 2011 rok w okresie, kiedy większość państw członkowskich wchodzi w okres ścisłej kontroli budżetowej. Ogromnie się cieszę, że trudne negocjacje, do których w tej sprawie doszło między różnymi instytucjami, doprowadziły do kompromisu, i że udało się uniknąć kryzysu budżetowego w 2011 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania dotyczącego nowego projektu budżetu na 2011 rok, ponieważ za jego pomocą wzmacnia się finansowanie dziedzin uznanych przez Parlament Europejski za priorytety, na przykład kształcenie, innowacje, konkurencyjność i spójność na rzecz wzrostu i zatrudnienia, a także ochronę zasobów naturalnych i zarządzanie nimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm (S&D), na piśmie (SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, głosowaliśmy dzisiaj za przyjęciem projektu budżetu ogólnego Unii Europejskiej na rok finansowy 2011. To budżet ograniczony, ale obejmuje również ważne inwestycje w zakresie badań, inicjatyw na rzecz młodzieży oraz potrzebne inicjatywy pomocowe dla Palestyny, a także umożliwia ustanowienie nowej unijnej Służby Działań Zewnętrznych oraz nowych organów nadzoru finansowego.

Wstrzymaliśmy się jednak od głosowania nad tekstem i proponowanymi pozycjami budżetowymi dotyczącymi nowych środków własnych dla UE. Jesteśmy zwolennikami przeglądu unijnego systemu środków własnych i przeanalizowania podatku od transakcji finansowych, ale uważamy, że obecnie dysponujemy zbyt skąpymi informacjami, aby przyjmować szczegółowe stanowisko w tej sprawie.

Bez względu na formę, jaką mógłby przyjąć nowy system dochodów UE, chcielibyśmy podkreślić, że musi on być neutralny dla budżetu i respektować właściwości państw członkowskich w dziedzinie opodatkowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Budżet na 2011 rok będzie pierwszym budżetem Unii uzgadnianym po wejściu w życie traktatu z Lizbony. Chociaż to porozumienie, osiągnięte w ramach nowej procedury współdecyzji, nie dotyczy wszystkich uwag zgłaszanych przez Parlament Europejski, to stanowi podstawę wspólnego zrozumienia w zakresie priorytetów budżetowych Unii. W kontekście nowych wyzwań stojących przed Unią bezwzględnie konieczne stało się ustanowienie mechanizmu umożliwiającego Komisji wprowadzanie zmian w budżecie, kiedy przyznane środki finansowe są niewystarczające do zrealizowania strategicznych celów, zwłaszcza w ramach priorytetów określonych w strategii UE 2020.

W ten sam sposób zadaniem Parlamentu Europejskiego i Rady będzie znalezienie wspólnego języka w zakresie szybkiego i skutecznego reagowania oraz stworzenia warunków dla równiejszej i bardziej konkurencyjnej Unii, mogącej stawić czoła nowym wyzwaniom.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Można było przewidzieć efekt debaty nad budżetem na 2011 rok, biorąc pod uwagę zadania Rady i najważniejszych grup politycznych w Parlamencie, w odniesieniu zarówno do określania i zatwierdzania obecnych wieloletnich ram finansowych, jak i do zatwierdzania kolejnych budżetów obejmujących ten okres.

Ale to porozumienie nie usuwa, a wręcz wzmacnia wiele powodów, dla których należy krytycznie odnosić się do tego budżetu, a które pozostały nierozwiązane. W kontekście pogłębiania się kryzysu gospodarczego i społecznego, bezrobocia i pogarszania się warunków życia milionów ludzi – do czego w znacznej mierze przyczyniają się plany prawdziwego terroru społecznego, jakie UE ma zamiar narzucić państwom członkowskim – niedługo wszyscy po raz kolejny wspólnie się przekonamy, jakie jest prawdziwe znaczenie tak bardzo wychwalanej solidarności europejskiej: budżet, który nie przekracza 1 % DNB (dochodu narodowego brutto) Wspólnoty, niezdolny do realizacji swoich funkcji redystrybucji bogactwa, niezdolny do zapewnienia spójności gospodarczej i społecznej, co niewątpliwie uwypukli szkodliwe efekty polityki realizowanej przez UE. Po raz kolejny przypominamy, że istnieje alternatywa dla tego budżetu, która jest nie tylko możliwa, ale naprawdę potrzebna. Alternatywa, która wiązałaby się ze znacznym wzmocnieniem budżetu wspólnotowego, opierającym się na sprawiedliwych składkach ze strony państw członkowskich, zgodnych z ich DNB.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) Z zadowoleniem przyjmuję porozumienie między Parlamentem Europejskim a rządami 27 państw członkowskich, zwłaszcza z tego względu, że brak takiego porozumienia oznaczałby opóźnienie płatności, jakie w przyszłym roku mają otrzymać irlandzcy rolnicy.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (S&D), na piśmie(PL) Szanowny Panie Przewodniczący! Groźba wprowadzenia prowizorium budżetowego na 2011 rok zmobilizowała Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej do wzmożonej dyskusji, której wynik – projekt budżetu poddany dzisiaj pod głosowanie – można uznać za pragmatyczny kompromis. Negocjacje między instytucjami doprowadziły do uwzględnienia większości postulatów forsowanych przez Parlament. Uzyskaliśmy zapewnienie Rady o woli współpracy podczas tworzenia perspektywy finansowej na lata 2014−2020, co będzie stanowiło praktyczne wypełnienie zapisów traktatu lizbońskiego. Parlament porozumiał się w tej sprawie także z premierami Węgier, Polski, Danii oraz Cypru, czyli z państwami, które w najbliższych dwóch latach obejmą prezydencję w Radzie UE. Z satysfakcją przyjmujemy także decyzję Rady o utrzymaniu mechanizmu elastyczności w budżecie Unii Europejskiej na poziomie 0,03 % unijnego PKB. Fundusze te pozwolą na sfinansowanie – nieprzewidzianych podczas negocjowania poprzedniej perspektywy finansowej – kluczowych wydatków, jak np. Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych czy systemu Galileo. Ustępstwem ze strony Parlamentu jest odłożenie w czasie debaty na temat przyszłych źródeł finansowania Unii Europejskiej, do czego nawołuje również Komisja Europejska. Idea odciążenia narodowych składek do unijnego budżetu przepadła w obliczu stanowczego sprzeciwu grupy państw obawiających się reakcji opinii publicznej. Do tej debaty powrócimy zapewne latem 2011 roku, gdy Komisja przedstawi kilka nowych wariantów finansowania UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Julie Girling (ECR), na piśmie (w imieniu delegacji konserwatystów Zjednoczonego Królestwa) Brytyjscy konserwatyści głosowali dzisiaj przeciwko zwiększeniu budżetu o 2,9 %, ponieważ uważamy, że kiedy władze w stolicach krajów szukają sposobów ograniczenia swoich deficytów i poprawy sytuacji fiskalnej, posłowie do PE postępują niewłaściwie, domagając się zwiększenia wydatków europejskich. Wbrew twierdzeniom niektórych posłów do PE, budżetu europejskiego nie można wykorzystywać jako dodatku do budżetów krajowych w okresie oszczędności; powinien on raczej odzwierciedlać trudną sytuację, w jakiej znalazły się same państwa członkowskie. Właśnie dlatego konserwatyści pierwotnie przedłożyli poprawkę wzywającą do długookresowego zamrożenia płatności na poziomie z 2010 roku, kroku, który w znacznej mierze przyczyniłby się do upewnienia obywateli, że UE wykonuje swoje zadania służące uzyskaniu kontroli nad długoterminowymi wydatkami publicznymi i oparciu ich na bardziej zrównoważonych podstawach.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie (FR) Przyjęcie dzisiaj budżetu na 2011 rok ujawniło podwójną porażkę Parlamentu Europejskiego. Przyjęty przezeń budżet jest za mały: +2,91 %, czyli zdecydowanie mniej niż w pierwszym czytaniu (+6 %) oraz pierwotnym wniosku Komisji (+5,8 %). Przyjęte kwoty dokładnie odpowiadają propozycjom przyjętym przez Radę bez najmniejszego marginesu negocjacyjnego, co praktycznie nie daje perspektyw ewentualnego negocjowania przyszłych budżetów. Od samego wejścia w życie traktatu lizbońskiego Parlament współpracował z Radą w procedurze współdecyzji w kwestiach budżetowych: ponieważ dotychczas nie określiliśmy, jaką rolę będziemy – jako posłowie do PE – odgrywać w przygotowywaniu kolejnych ram finansowych i w zapewnianiu niezbędnej refleksji w zakresie nowych środków własnych, to ryzykujemy, że damy Radzie szansę stania się panem i władcą przyszłości projektu europejskiego. Zatem, uwzględniając stanowisko niektórych państw członkowskich, istnieje realne zagrożenie, że projekt poniesie porażkę. Tym, co mnie najbardziej niepokoi, jest nastawienie europejskiej prawicy, ponieważ na początku negocjacji była ona więcej niż zdeterminowana wycofać się w chwili, kiedy zaczęły dzwonić telefony od szefów państw i rządów. Każdy może samodzielnie zastanowić się nad polityczną spójnością takiego zwrotu.

 
  
MPphoto
 
 

  Małgorzata Handzlik (PPE), na piśmie(PL) Z zadowoleniem przyjmuję fakt przyjęcia zdecydowaną większością głosów budżetu UE na rok 2011. Osiągnięcie porozumienia Parlamentu Europejskiego i Rady UE pozwoliło uniknąć tzw. prowizorium budżetowego, które mógłoby zachwiać realizacją polityki spójności i rolnictwa UE. To szczególnie dobra wiadomość dla polskich samorządów, rolników i przedsiębiorców, którzy coraz liczniej korzystają z funduszy unijnych, ponieważ mimo kryzysu gospodarczego płatności wzrosną o 2,91 % w porównaniu do roku 2010. Cieszy mnie również zwiększenie środków na priorytetowe kierunki przyjęte przez PE, m.in. młodzież, edukację, badania, innowacyjność.

 
  
MPphoto
 
 

  Constance Le Grip (PPE) , na piśmie (FR) Głosowałam za przyjęciem nowego budżetu i cieszę się, że instytucje europejskie wreszcie znalazły jakiś kompromis. Za pomocą tego głosowania Parlament Europejski stara się zapewnić Unii Europejskiej stabilny budżet, który można wdrożyć natychmiast od początku 2011 roku, co pozwoli uniknąć wykorzystywania systemu dwunastych części środków tymczasowych, który zagrażałby realizacji polityki europejskiej w wielu dziedzinach. Ubolewam jednak nad narzucanym przez ten budżet brakiem elastyczności, a także decyzjami podjętymi przez niektóre grupy polityczne, zwłaszcza socjalistów, dotyczącymi narażenia na szwank ITER − jedynego podstawowego długookresowego projektu badawczego, w którym Unia Europejska odgrywa wiodącą rolę − poprzez odłożenie głosowania nad jego finansowaniem. Poprzez odmowę kredytów w wysokości 600 milionów euro dostępnych na finansowanie ITER w kontekście kryzysu, w którym publiczne środki europejskie są skąpe, socjaliści pokazali swój brak odpowiedzialności i spójności oraz narazili na szwank strategiczny projekt służący tworzeniu miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie(PL) Cieszę się, że mimo wielu komplikacji udało się uzgodnić i przyjąć budżet UE na 2011 rok po zmianach wprowadzonych przez Radę. Jest to bardzo ważne nie tylko z uwagi na uniknięcie prowizorium budżetowego, ale przede wszystkim na możliwość bezpiecznego programowania wydatków związanych z polityką spójności, co jest niezmiernie ważne dla mieszkańców UE, a przede wszystkim dla beneficjentów funduszy unijnych. Dodatkowo chciałabym podkreślić, że środki na politykę spójności zostały powiększone o 10 %. Ważne jest, że osiągnęliśmy porozumienie polityczne, a dzięki temu pokazaliśmy solidarność europejską, co teraz daje nam stabilność finansową w 2011 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) Głosowałam dzisiaj za przyjęciem budżetu na 2011 rok. Po długich negocjacjach udało się nam dojść do porozumienia satysfakcjonującego Parlament. Parlament faktycznie czeka na wdrożenie postanowień traktatu lizbońskiego. Na mocy traktatu nasza instytucja powinna zostać włączona do negocjacji dotyczących kolejnego budżetu długoterminowego i na wszystkich szczeblach należy zaakceptować tę zmianę. Ponadto w budżecie na 2011 rok Parlament chciał zachować pewne rezerwy. Przedmiotowy aspekt dotyczy kwoty 425 tysięcy euro zarezerwowanych w 2011 rok na budżet dla Europejskiego Kolegium Policyjnego (CEPOL), które obecnie można uruchomić dopiero po spełnieniu określonych warunków. Z tego względu, po udzieleniu przez Parlament odmowy zatwierdzenia wykonania budżetu agencji, będzie ona musiała zrealizować zalecenia posłów do PE, aby umożliwić podjęcie decyzji dotyczącej przyznania pełnego budżetu CEPOL na 2011 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Budżet na 2011 rok – pierwszy, wobec którego Parlament ma prawo kontroli – pokazał jedynie, jak niewielkie są uprawnienia naszego zgromadzenia. Mimo niezadowolenia z aprobaty dla neoliberalnych kontrreform i podejmowania działań raczej we współpracy z rynkami finansowymi, niż na rzecz wybierających je obywateli, w tym przypadku posuwa się ono nawet do kapitulacji w imię pośpiechu. Mój głos nie ułatwi realizacji tych podłych działań.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Po zażartych negocjacjach wreszcie udało się dojść do porozumienia w odniesieniu do budżetu na 2011 rok; choć ten budżet nie jest idealny, to jednak stanowi dokument umożliwiający realizację celów zaproponowanych przez UE. Za pomocą przedmiotowego budżetu na 2011 rok, przyjętego dzisiaj w ramach obecnej sesji miesięcznej, wzmacnia się finansowanie priorytetów wskazanych przez Parlament Europejski, na przykład kształcenia, innowacji oraz procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie i w Palestynie.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Biorąc pod uwagę niezmierzoną liczbę biurokratów w Parlamencie Europejskim, a także w Komisji Europejskiej, przedmiotowa rezolucja przybliża Wspólnotę Europejską do przemyślanej i skutecznej alokacji zasobów WE w czasie. Dokładnie sprawdziłem inne stwierdzenia w sprawozdaniu i z radością odkryłem, że w Parlamencie niektóre osoby rozumieją potrzebę wykorzystywania środków na czas, a nie kiedy jest zbyt późno. Głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Analogicznie jak w przypadku ostatniej propozycji zwiększenia budżetu na 2011 rok, również teraz musiałem sprzeciwić się tej propozycji w interesie obywateli Europy. Nie można zrozumieć, jak UE może sobie pozwolić na zwiększenie swojego budżetu, kiedy w całej Europie wdraża się programy oszczędnościowe. Ostatni wzrost uzasadnia się wejściem w życie Traktatu z Lizbony i utworzonymi na jego mocy nowymi instytucjami, na przykład Europejską Służbą Działań Zewnętrznych. Z ogromną dalekowzrocznością austriacka Partia Wolności głosowała przeciwko traktatowi z Lizbony, który – pomimo zapewnienia kilku korzyści – spowodował przede wszystkim wzrost biurokracji i kosztów ponoszonych przez obywateli. Dlatego głosowałem przeciwko budżetowi na 2011 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Morin-Chartier (PPE), na piśmie (FR) Poparłam głosowanie Parlamentu Europejskiego, odbywające się w środę, 15 grudnia 2010 r., w którym po debacie odbytej we wtorek, w trakcie posiedzenia w Strasburgu przyjęto budżet na 2011 rok. Przyjęty budżet obejmuje zwiększone finansowanie większości priorytetów określonych przez Parlament, a jednocześnie uwzględnia ogólne ograniczenia narzucone przez Radę. W ramach tegorocznych negocjacji budżetowych moje koleżanki i moi koledzy z Parlamentu Europejskiego przyjęli również porozumienia z Rada i Komisją, dotyczące szeregu żądań politycznych związanych z budżetem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) W zmienionym przez Radę Europejską projekcie budżetu nie w pełni uwzględnia się potrzeby i wymogi określone przez Parlament, ale nie można pozwolić, aby w pierwszych miesiącach 2011 roku Unia Europejska była pozbawiona zatwierdzonego budżetu. Właśnie dlatego w ramach rozmów trójstronnych przeprowadzonych 6 grudnia Komisja, Rada i Parlament znalazły właściwy kompromis, czego efektem jest budżet, który można w pełni realizować od samego początku roku finansowego 2011. Głosowałem za jego przyjęciem, ponieważ to odpowiedzialne stanowisko jest zgodne z wysiłkami Parlamentu, służącymi zapewnieniu obywatelom Unii odpowiednich zasobów finansowych, czego potwierdzeniem jest zatwierdzenie wspólnego oświadczenia dotyczącego środków na płatności.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu, ponieważ uznałam, że choć zmieniony przez Radę projekt budżetu nie w pełni spełnia rzeczywistą potrzebę przyjęcia zrównoważonego, spójnego i skutecznego budżetu, to udało się zrealizować cel Parlamentu, polegający na zapewnieniu Unii budżetu, który można w pełny i przewidywalny sposób realizować od samego początku roku finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu, ponieważ zgadzam się, że choć zmieniony przez Radę projekt budżetu nie w pełni spełnia rzeczywistą potrzebę przyjęcia zrównoważonego, spójnego i skutecznego budżetu, to celem Parlamentu było zapewnienie Unii budżetu, który można w pełny i przewidywalny sposób realizować od samego początku roku finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie (FR) W zeszłym miesiącu byliśmy świadkami niezwykłego momentu, kiedy wszystkie grupy polityczne poszły na kompromis, aby dojść do wykraczającego poza budżet na 2011 rok porozumienia politycznego w sprawie przyszłego finansowania UE. Zatem po całym rejwachu wywołanym w trakcie negocjacji trzy największe grupy polityczne uległy na ostatniej prostej. Chociaż Parlament Europejski skorzystał ze swoich nowych uprawnień, to po prostu wypuścił z rąk szansę narzucenia swojej woli jako podmiot decydujący o sprawach budżetowych. List premiera Belgii, pokazany nam przez prezydencję belgijską i zapewniający o przestrzeganiu Traktatu (sic!) oraz włączeniu Parlamentu w przyszłe rozmowy, nie daje nam żadnej gwarancji dobrych skutków politycznych. Nasze głosowanie za odrzuceniem stanowi odzwierciedlenie tej straconej szansy i przyszłej klauzuli rendez-vous.

Najlepszym instrumentem osiągnięcia tego celu – analogicznie jak w przypadku Konwentu – jest zgromadzenie Parlamentu Europejskiego i parlamentów krajowych, rządów narodowych i Komisji Europejskiej. Nie jest nam przykro z powodu opóźnienia wielkiego projektu ITER, który wymaga i będzie nadal wymagał niebotycznych nakładów finansowych. Jak tylko ponownie trafi pod obrady Komisji Budżetowej PE, będziemy ponownie starali się pokazać, że oznacza on wyłącznie marnowanie pieniędzy.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Za chwilę zatwierdzimy budżet Unii Europejskiej na 2011 rok, co po raz pierwszy odbywa się zgodnie z nowymi zasadami na mocy traktatu z Lizbony. Cieszę się z potwierdzenia roli Parlamentu Europejskiego w tej dziedzinie i popieram najważniejsze priorytety, na które zwraca się uwagę w dokumencie, nad którego przyjęciem dzisiaj głosujemy. W 2011 roku należy zwrócić szczególną uwagę na zagadnienie młodzieży, kształcenia i mobilności, będące priorytetem wziętym pod uwagę we wszystkich działach budżetu. Musimy inwestować w młodzież i w szkolenie wszystkich obywateli europejskich właśnie za pomocą programów „Uczenie się przez całe życie”, Erasmus Mundus i Eures.

Trzeba również wspierać inwestycje w badania i innowacje oraz rolę MŚP jako napędu służącego nadaniu naszej gospodarce większej dynamiki. Uwzględniając znaczenie naszej polityki spójności jako nadrzędnego elementu polityki europejskiej we wszystkich dziedzinach, z zadowoleniem przyjmuję planowane włączenie jej do dokumentu mającego kluczowe znaczenie dla udanej realizacji tej polityki. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu przedłożonego przez Parlament z uwagi na powyższe argumenty oraz ponieważ uważam, że Unia Europejska przechodzi przez okres wymagający wzmożonych wysiłków, służących uczynieniu Europy mocniejszą i bardziej konkurencyjną, a jednocześnie zachowania konieczności wzmocnienia dialogu międzyinstytucjonalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. W trakcie negocjacji prowadzonych z Radą Parlament pokazał pazury. W zeszłym roku, w związku z traktatem lizbońskim, Rada poczyniła znaczne ustępstwa wobec Parlamentu. Za pomocą przedmiotowej decyzji o budżecie Parlament zbliżył się do stanowiska Rady. Wydaje się, że kompromis jest wykonalny.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie Decyzja w sprawie budżetu na 2011 rok zapada w okresie wyzwań i niestabilności. W chwili, kiedy jesteśmy świadkami wprowadzania poważnych cięć w budżetach państw członkowskich, jeszcze istotniejsze niż kiedykolwiek jest zapewnienie, aby Europa dysponowała zasobami umożliwiającymi sprostanie skutkom kryzysu. W całym moim okręgu wyborczym można dostrzec korzyści związane ze środkami UE, które są wsparciem dla osób ponoszących straty na skutek obecnie realizowanej w Zjednoczonym Królestwie polityki „ognia i miecza”.

Jednak nie mogę zgodzić się z niektórymi częściami przedmiotowego budżetu. Na przykład nie sądzę, aby właściwe było głosowanie za przyjęciem marnotrawnych dopłat rolnych oraz zwiększeniem wydatków na rozrywkę. Uważam, że w tych niepewnych czasach gospodarczych należy okazywać umiar w wydatkach. Właśnie dlatego zdecydowałem się wstrzymać od głosowania nad przyjęciem budżetu na 2011 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Glenis Willmott (S&D), na piśmie Posłowie do PE reprezentujący Partię Pracy głosowali za odrzuceniem pakietu budżetowego, ponieważ nie uważamy, aby w okresie tak poważnych cięć w krajowych wydatkach publicznych słuszne było zwiększanie budżetu UE.

Z pewnością nie popieramy stosowanej przez wiele rządów metody wystawiania swoich gospodarek na szwank za pomocą cięcia wydatków publicznych. Ale to nie oznacza, że automatycznie powinniśmy poprzeć zwiększenie ogólnych wydatków Unii Europejskiej.

W przyszłym roku UE podejmie wiele ważnych zadań, w wielu przypadkach zapewniając wsparcie w tych dziedzinach, które poniosą największe straty na skutek cięć krajowych. Uważamy jednak, że w przypadku zapotrzebowania na nowe wydatki możliwe było znalezienie oszczędności w celu wygospodarowania środków na ważne projekty.

Uwzględniając obecną presję na gospodarki krajowe, te negocjacje budżetowe mogły być szansą skłonienia przywódców UE do zajęcia się rozrzutnymi wydatkami UE w takich dziedzinach, jak dopłaty rolne, które często osłabiają gospodarkę tych samych krajów, którym staramy się pomóc za pośrednictwem unijnego budżetu na pomoc międzynarodową. A jednak ten pakiet budżetowy praktycznie w ogóle nie odnosi się do tych dopłat.

W tym kontekście posłowie do PE reprezentujący Partię Pracy nie mogli poprzeć zwiększenia budżetu UE.

 
  
  

Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0353/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Uwzględniając fakt, że Holandia zwróciła się o pomoc w związku z 613 zwolnieniami w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 46 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II, głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ zgadzam się z wnioskiem Komisji Europejskiej i z właściwymi poprawkami przedłożonymi przez Parlament Europejski. Zgadzam się też, że należy ocenić funkcjonowanie i wartość dodaną Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji w kontekście ogólnej oceny programów i różnych innych instrumentów utworzonych na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z 17 maja 2006 r. w ramach procesu śródokresowego przeglądu wieloletnich ram finansowych na lata 2007−2013.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Pomoc udzielana pracownikom zwalnianym na skutek restrukturyzacji i przenoszenia produkcji powinna być dynamiczna i elastyczna, aby można ją było szybko i skutecznie wdrożyć. W kontekście zmian strukturalnych w handlu międzynarodowym gospodarka europejska musi być w stanie szybko stosować instrumenty wspierania pracowników poszkodowanych takimi zmianami, a jednocześnie zapewnić im umiejętności potrzebne do szybkiego powrotu na rynek pracy. Dlatego pomoc finansowa powinna być zindywidualizowana. Należy też podkreślić, że pomoc nie jest substytutem odpowiedzialności spoczywającej zwykle na przedsiębiorstwach, ani nie jest przeznaczona na ich finansowanie i restrukturyzację. Pamiętając, że Holandia zwróciła się z wnioskiem o pomoc w związku z 613 zwolnieniami w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 18 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II, głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania lub – mówiąc inaczej – za uruchomieniem środków EFG w celu wsparcia Holandii.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Przeżywany obecnie kryzys finansowy i gospodarczy, w powiązaniu ze stałymi zmianami na rynku pracy wywołanymi zmianą struktury handlu międzynarodowego, spowodował niezliczone ofiary bezrobocia, które w wielu przypadkach ma charakter długookresowy. Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji utworzono w celu reagowania właśnie na takie sytuacje. W tym przypadku mówimy o uruchomieniu nieco ponad 2 500 000 euro na rzecz Holandii, aby wesprzeć 613 przypadków zwolnień w dwóch przedsiębiorstwach handlu detalicznego, do których doszło w okresie od 1 maja 2009 r. do 31 stycznia 2010 r. Uwzględniając, że Komisja, analizując ten wniosek, uznała go za uzasadniony i spełniający określone wymagania, a zatem zalecając jego zatwierdzenie, głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Biorąc pod uwagę społeczne skutki światowego kryzysu gospodarczego, który wywarł szczególny wpływ na zatrudnienie, właściwe wykorzystanie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji ma kluczowe znaczenie dla ulżenia ciężkiemu losowi wielu obywateli i rodzin europejskich, przyczyniając się do ich ponownej integracji społecznej i rozwoju zawodowego, a jednocześnie zapewniając nowe zasoby spełniające potrzeby przedsiębiorstw i wzmacniające gospodarkę. Właśnie w tym kontekście przedkłada się przedmiotowy plan interwencji na rzecz Holandii, odnoszący się do 613 przypadków zwolnień, do których doszło w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 46 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II. Z tego względu mam nadzieję, że instytucje europejskie zwiększą swoje zaangażowanie na rzecz wdrażania środków służących przyspieszeniu i poprawie stopnia wykorzystania tak ważnego zasobu, jakim jest EFG, obecnie wykazującego bardzo niski stopień wykorzystania. W tym roku złożono wnioski obejmujące zaledwie 11 % z dostępnych 500 milionów euro.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) UE jest obszarem solidarności, czego elementem jest Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji. To wsparcie ma kluczowe znaczenie dla udzielenia pomocy bezrobotnym i ofiarom przenoszenia przedsiębiorstw, do którego dochodzi w epoce globalizacji. Coraz większa liczba przedsiębiorstw przenosi działalność, korzystając z niższych kosztów pracy w wielu krajach, zwłaszcza w Chinach i Indiach, co ma szkodliwy wpływ na kraje, w których przestrzega się praw pracowniczych. Celem EFG jest wsparcie pracowników, którzy padają ofiarą przenoszenia przedsiębiorstw, co ma ogromne znaczenie dla ułatwienia dostępu do nowego zatrudnienia. W przeszłości inne kraje UE wykorzystywały EFG, zatem należy udzielić pomocy Holandii, która zwróciła się o uruchomienie EFG w związku z 613 zwolnieniami w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 46 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Pracownikom, którzy stracili pracę na skutek kryzysu finansowego i gospodarczego, należy zapewnić szansę szybkiego powrotu do świata pracy. Państwa członkowskie są zobowiązane przyjąć odpowiednie środki, aby pomóc tym ludziom. Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji zapewnia środki na ten cel, o które zwracać się mogą państwa członkowskie. Głosuję za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uruchomienie środków Funduszu na rzecz Holandii jest w pełni uzasadnione, a wszystkie kryteria zostały spełnione.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Biorąc pod uwagę, że Holandia zwróciła się o pomoc w związku z 613 zwolnieniami w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 46 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II, głosowałam za przyjeciem rezolucji, ponieważ zgadzam się z wnioskiem Komisji Europejskiej i z właściwymi poprawkami do niego, przedłożonymi przez Parlament Europejski.

Ponadto zgadzam się, że:

− EFG powinien wspierać powrót na rynek pracy zwolnionych pracowników i chciałabym ponownie podkreślić, że wsparcie z EFG nie zastępuje działań, za podjęcie których – na mocy prawa krajowego lub układów zbiorowych – odpowiedzialne są przedsiębiorstwa, ani środków restrukturyzacji przedsiębiorstw lub sektorów;

− należy dokonać oceny funkcjonowania i wartości dodanej EFG w kontekście ogólnej oceny programów i różnych innych instrumentów utworzonych na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r.

Z zadowoleniem przyjmuję przedłożoną przez Komisję Europejską propozycję ustanowienia źródła środków innego, niż niewykorzystane środki EFS, będącego reakcją na powtarzające się oświadczenia Parlamentu Europejskiego, że należy określić właściwe mechanizmy budżetowe służące przenoszeniu środków, uwzględniając, że EFG utworzono, aby był konkretnym i odrębnym instrumentem, mającym własne cele i okresy finansowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) W pełni zgadzam się ze sprawozdawczynią, panią poseł Materą, która z zadowoleniem stwierdza, że Komisja stara się znajdować źródła środków na płatności, które byłyby alternatywne wobec niewykorzystanych zasobów Europejskiego Funduszu Społecznego, zgodnie ze zgłaszanymi często w przeszłości wnioskami Parlamentu Europejskiego.

Zgadzam się też ze sprawozdawczynią, że alternatywy wybrane w ostatnich przypadkach (pozycje budżetowe przeznaczone na wsparcie przedsiębiorczości i innowacji) nie są zadowalające, jeżeli uwzględnimy poważne problemy, z jakimi Komisja styka się przy wdrażaniu programów na rzecz konkurencyjności i innowacji. W okresie kryzysu gospodarczego należałoby raczej faktycznie te środki zwiększyć. Dlatego sprawozdawczyni zachęca Komisję do dalszych wysiłków na rzecz znalezienia odpowiedniejszych pozycji budżetowych na przyszłe płatności.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Przedłożony przez Holandię wniosek o wsparcie z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji, w związku z 613 zwolnieniami w dwóch przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale 46 według klasyfikacji NACE Rev. 2 (handel hurtowy, z wyłączeniem handlu pojazdami samochodowymi i motocyklami) w regionie Noord Holland (Niderlandy) według klasyfikacji NUTS II, spełnia wszystkie określone w przepisach kryteria kwalifikowalności. Faktycznie, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 546/2009 z dnia 18 czerwca 2009 r., zmieniającym rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1927/2006 ustanawiające Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji, tymczasowo rozszerzono zakres EFG, ponieważ oczekiwano, że w jego ramach można będzie podejmować interwencje w takich sytuacjach, jak ta, gdzie bezpośrednio wskutek światowego kryzysu finansowego i gospodarczego dochodzi do „co najmniej 500 zwolnień w okresie dziewięciu miesięcy, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach w dziale według klasyfikacji NACE 2, w jednym regionie lub dwóch sąsiednich regionach na poziomie NUTS II”. Z tego względu głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji i mam nadzieję, że uruchomienie EFG przyczyni się do udanego powrotu tych pracowników na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Za pomocą przedmiotowego głosowania PE: 1) zwraca się do zainteresowanych instytucji o podjęcie niezbędnych kroków mających na celu przyspieszenie uruchomienia EFG; 2) przypomina o zobowiązaniu instytucji do zapewnienia sprawnej i szybkiej procedury przyjmowania decyzji w sprawie uruchomienia EFG, zapewniających jednorazowe, ograniczone w czasie indywidualne wsparcie mające na celu pomoc pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji oraz kryzysu finansowego i gospodarczego; podkreśla rolę, jaką może odegrać EFG w powrocie zwolnionych pracowników na rynek pracy; 3) podkreśla, że zgodnie z art. 6 rozporządzenia w sprawie EFG należy zadbać o to, aby EFG wspierał powrót na rynek pracy zwolnionych pracowników; ponownie podkreśla, że wsparcie z EFG nie zastępuje działań, za podjęcie których – na mocy prawa krajowego lub układów zbiorowych – odpowiedzialne są przedsiębiorstwa, ani środków restrukturyzacji przedsiębiorstw lub sektorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie (RO) Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji na rzecz pracowników sektora technologii informacyjnych i komunikacyjnych (TIK), zwolnionych w regionie Noord Holland w Niderlandach.

Sektor TIK w Europie poniósł straty na skutek zarówno światowego kryzysu finansowego i gospodarczego, jak i zmian strukturalnych na światowym rynku informatycznym, związanych w szczególności z przenoszeniem działalności do Chin i Indii, co znalazło odzwierciedlenie również we wskaźniku TIK 5.

Wskaźnik TIK 5 stanowi podsumowanie najważniejszych wyników analiz związanych z cyklem działalności gospodarczej, kosztami i środkami przeznaczanymi na sektor TIK. W przypadku Europy Zachodniej wartość tego wskaźnika spadła z około 160 w sierpniu 2008 roku do około 30 w kwietniu 2009 roku.

Holandia przygotowała skoordynowany pakiet spersonalizowanych usług dla 613 pracowników zwolnionych z dwóch przedsiębiorstw należących do firmy Randstad, obejmujący na przykład poradnictwo przy przekwalifikowaniu z jednego zawodu na inny, ustanowienie centrów mobilności, zatrudnianie zwolnionych pracowników, zapewnienie szkoleń zawodowych i analizę możliwości zatrudnienia. Ogólna kwota potrzebnych środków to 3 934 055 euro, a 8 kwietnia 2010 r. Holandia zwróciła się o wsparcie finansowe z EFG w wysokości 2 557 135 euro.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za przyjęciem projektu sprawozdania. Po raz kolejny możemy pomóc znaleźć nową pracę obywatelom UE, którzy zostali zwolnieni po znalezieniu się przez ich przedsiębiorstwo w trudnej sytuacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Przedmiotowy wniosek jest zaledwie jednym z ogromnej liczby wniosków spływających z Holandii, które niedawno zostały zatwierdzone przez Komisję Budżetową. Oczywiście głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery, dotyczącego uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), aby pomóc zwolnionym mieszkańcom regionu Noord Holland. Celem EFG jest udostępnianie środków finansowych na pomoc dla poszczególnych obywateli, którzy utracili pracę w wyniku procesu globalizacji. W trakcie toczących się w ubiegłych tygodniach negocjacji budżetowych rząd Holandii wyróżnił się upartą postawą wobec uzasadnionych stanowisk przyjmowanych przez Parlament Europejski, który zawsze jest gotowy do kompromisu. Chciałabym w tym miejscu powiedzieć, że z jednej strony występowanie o dziesiątki milionów euro pomocy z UE, a z drugiej odmowa uzasadnionej dyskusji o uwagach przedkładanych przez Parlament wydaje się zgodne z krajowym sposobem postrzegania polityki.

 
  
  

Sprawozdanie: Tadeusz Zwiefka (A7-0360/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ uważam, że w UE powinna istnieć wzmocniona współpraca w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodów i separacji. Sądzę, że przepisy UE w tej dziedzinie powinny być uniwersalne. Inaczej mówiąc, opierając się na powszechnie obowiązujących normach kolizyjnych powinno być możliwe stwierdzenie, prawo którego państwa jest właściwe – prawo uczestniczącego w niej państwa członkowskiego, nieuczestniczącego państwa członkowskiego lub kraju trzeciego. Jednym z celów, które Unia sobie postawiła, jest utrzymanie i dalszy rozwój przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w której zagwarantowany jest swobodny przepływ osób, dlatego – aby małżonkowie mieli możliwość wyboru prawa właściwego, z którym mają ścisły związek, a w przypadku gdy nie dokonali wyboru, aby prawo takie miało zastosowanie do ich rozwodu lub separacji prawnej – powinno ono mieć zastosowanie, nawet jeśli nie jest to prawo uczestniczącego państwa członkowskiego. Zwiększenie mobilności obywateli wymaga większej elastyczności i pewności prawnej, co może zapewnić nowe rozporządzenie UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie (IT) Konieczność ustanowienia jasnych i kompletnych ram prawnych w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej wynika z pilnej potrzeby rozwiązania problemów pojawiających się w przypadkach rozwodów „międzynarodowych”. Jak dotąd różnice między przepisami krajowymi nie ułatwiały zagwarantowania małżonkom równych praw oraz nie chroniły najlepszych interesów ich dzieci. Wręcz przeciwnie, raczej zachęcały do „wyścigu do sądu”. Jako mediatorka Parlamentu Europejskiego do spraw dzieci, o które spierają się rodzice różnych narodowości, oraz opierając się na doświadczeniu zdobytym w trakcie wykonywania pracy, popieram przedmiotowy wniosek dotyczący rozporządzenia, służący zagwarantowaniu pewności prawnej zainteresowanym parom oraz przewidywalności i elastyczności.

Jednym z innowacyjnych pomysłów zawartych w tekście rozporządzenia jest możliwość skonsultowania się z mediatorem rodzinnym przed, w trakcie oraz po procedurze rozwodowej. Wynika to nie tylko z tego, że taka osoba stanowi ogromną pomoc w informowaniu małżonków o różnych formach i warunkach rozwodu oraz rozstrzygania sporów między nimi, ale również z zapewnianej przez nią ochrony praw zainteresowanych dzieci; pomaga im dokonać właściwych i polubownych decyzji chroniących interesy ich potomstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Trudno jest pogodzić interesy 27 państw członkowskich w odniesieniu do zwiększenia spójności między europejskimi przepisami dotyczącymi spraw małżeńskich. Na szczęście od czasu pochodzącego z 1997 roku traktatu z Amsterdamu zainteresowane państwa członkowskie mogą wspólnie dokonać postępu w wybranej dziedzinie za pomocą „wzmocnionej współpracy”, poprzez ustanowienie grupy państw wiodących w celu popchnięcia Unii naprzód. Problemy, z jakimi stykają się małżonkowie przy uznawaniu ich statusu w całej Europie, zwłaszcza w przypadku rozwodu lub separacji prawnej, skłoniły niektóre państwa do podjęcia wspólnych działań służących poprawie koordynacji przepisów krajowych. Naprawdę cieszę się na myśl o wdrożeniu takiej wzmocnionej współpracy, do której chce przystąpić Francja. Moim zdaniem przedmiotowa inicjatywa służy zbliżeniu Europejczyków w dziedzinie dotyczącej nas wszystkich, a w której kluczowe znaczenie ma pewność prawa. Dlatego głosowałam za przyjęciem proponowanego rozporządzenia ustanawiającego tę wzmocnioną współpracę. W przyszłości należy ją stosować jak najczęściej.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ celem rozporządzenia jest zagwarantowanie pewności prawa dla par pochodzących z różnych państw członkowskich, które chcą przeprowadzić rozwód lub separację, zapewniającego im przewidywalność i elastyczność.

W tym kontekście przyjęta inicjatywa stanowi krok naprzód, ale to godne ubolewania, że, po pierwsze, zmarnowano szansę rozszerzenia zakresu jej stosowania na uznawanie małżeństw, ich unieważnianie, opiekę nad dziećmi oraz dziedziczenie. Nie obejmuje ona również istnienia innych rodzajów związków, na przykład par homoseksualnych, które są uznawane w niektórych państwach członkowskich.

Po drugie, należy ubolewać także, że tylko 15 spośród 27 państw członkowskich jest gotowe przystąpić do tej wzmocnionej współpracy, co będzie niekorzystne dla obywateli tych państw, które tego nie uczynią.

Dlatego mam nadzieję i chciałabym, aby w przyszłości rozszerzono zakres stosowania oraz aby zwiększyła się liczba krajów uczestniczących w tej wzmocnionej współpracy: są one to winne reprezentowanym przez siebie obywatelom.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania Parlamentu Europejskiego w sprawie wzmocnionej współpracy w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej, ponieważ konieczne jest przyjęcie jasnej i jednoznacznej podstawy prawnej, zgodnie z którą stosowane byłyby przepisy odnoszące się do prawa właściwego. Chciałabym zwrócić uwagę, że jednym z najważniejszych celów Unii Europejskiej jest utrzymanie i rozwój przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w której zagwarantowany jest swobodny przepływ osób. Obecna sytuacja prawna na szczeblu europejskim w zakresie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej jest bardzo myląca, ponieważ nie wiadomo, które prawo należy stosować. Często skutkuje to „wyścigiem do sądu”, w którym jedno z małżonków składa pozew rozwodowy zanim uczyni to drugie, aby zapewnić, że proces będzie prowadzony zgodnie z prawem uznawanym przezeń za korzystniejsze dla własnych interesów. Chciałbym podkreślić, że proponowane nowe rozporządzenie powinno zagwarantować pewność prawa zainteresowanym parom oraz zapewnić przewidywalność i elastyczność.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować panu posłowi Zwiefce opracowania przedmiotowego sprawozdania, którego przyjęcie popieram. Jego celem jest ustanowienie jasnych i kompletnych ram prawnych w zakresie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej, dającego parom pewien zakres autonomii. Zróżnicowany charakter tych przepisów w państwach członkowskich może w rzeczywistości powodować problemy w przypadku rozwodów „międzynarodowych”.

Faktycznie, oprócz braku pewności prawa w zakresie wskazania prawa właściwego w każdym odrębnym przypadku, może dochodzić do „wyścigu do sądu”, służącego zapewnieniu prowadzenia procesu na mocy prawa lepiej chroniącego interesy jednego z małżonków. Z tego względu Unia Europejska powinna ograniczyć takie zagrożenia i niedociągnięcia poprzez stworzenie możliwości wyboru prawa właściwego w drodze porozumienia między stronami. Z tego względu zgadzam się z potrzebą zapewnienia stronom uczciwej i dokładnej informacji, gwarantującej im możliwie jak najszybsze uświadomienie sobie swoich wyborów.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie(CS) Na mocy traktatu z Lizbony państwa członkowskie mogą obecnie przystąpić do wzmocnionej współpracy w dziedzinie wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a konkretniej – w kwestii rozwodów i separacji prawnej. W przedmiotowym rozporządzeniu ustanawia się wzmocnioną współpracę między niektórymi państwami członkowskimi (Austria, Belgia, Bułgaria, Francja, Niemcy, Węgry, Włochy, Łotwa, Luksemburg, Malta, Portugalia, Rumunia, Słowenia i Hiszpania). Jego głównym celem jest likwidacja wszelkiej dyskryminacji na podstawie płci, zapewnienie równych szans obojgu małżonkom oraz nadanie najwyższego priorytetu dobru dzieci. Małżonkowie często rywalizują o to, które z nich jako pierwsze złoży pozew rozwodowy, aby zapewnić prowadzenie sprawy rozwodowej zgodnie z prawem najlepiej chroniącym interesy danej strony. Celem przedmiotowego rozporządzenia jest zwiększenie pewności prawa dla zainteresowanych par, a jednocześnie zapewnienie większej przewidywalności i elastyczności postępowania. Poparłam przedmiotowe rozporządzenie, nawet jeżeli obecnie nie dotyczy ono Republiki Czeskiej. Ogólnie uważam, że przyjęcie przedmiotowego rozporządzenia będzie dobrym przykładem dla innych państw członkowskich, w tym dla Czech. W przyszłości inne państwa członkowskie będą miały możliwość przystąpienia do rozporządzenia i skorzystania z doświadczeń państw członkowskich torujących drogę.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Celem przedmiotowego wniosku nie jest harmonizacja materialnego prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej, lecz ustanowienie zharmonizowanych przepisów rozwiązywania międzynarodowych sprzeczności prawnych. Oznacza to, że musimy pracować w ramach międzynarodowego prawa prywatnego, a nie w ramach materialnego prawa rodzinnego, w którym każde państwo członkowskie nadal będzie miało własne przepisy.

Właśnie dlatego należy pamiętać, że na przykład w proponowanym rozporządzeniu, poprzez zmianę w art. 7a, nie zobowiązuje się państwa do uznania za małżeństwo – nawet, jeżeli czyni się to wyłącznie w celu jego rozwiązania – sytuacji, która nie jest uznawana za małżeństwo na mocy prawa krajowego, lub która byłaby sprzeczna z zasadą pomocniczości. To jednak nie będzie mogło ograniczyć praw osób, których związki nie są uznawane w danym kraju, w której to kwestii konieczne jest znalezienie rozwiązania kompromisowego.

W świetle powyższych faktów mogę uznać zapewnienie większej pewności prawa w zakresie rozwiązywania międzynarodowych sprzeczności prawnych w zakresie prawa rodzinnego, w szczególności w odniesieniu do rozwiązywania małżeństw i separacji prawnej, wyłącznie za ważny krok na drodze do tworzenia przestrzeni wolności i sprawiedliwości, w której faktycznie obowiązuje swobodny przepływ osób.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie – (PT) Ogromnie się cieszę z przyjęcia przedmiotowego sprawozdania, które powinno umożliwić parom pochodzącym z różnych państw członkowskich lub mieszkającym w kraju innym niż ich kraj pochodzenia dokonanie wyboru prawa właściwego dla ich rozwodu.

W 2007 roku w UE udzielono miliona rozwodów, z czego 13 % dotyczyło par osób o różnej narodowości. W czasie tych postępowań obywatele europejscy napotykali na problemy prawne związane z ich separacją.

Chciałbym podkreślić, że Portugalia uczestniczy w procesie wzmocnionej współpracy, co umożliwi dokonanie w tej sprawie postępu, który został zablokowany na forum Rady.

Pragnę zwrócić uwagę na potrzebę zapewnienia, aby przedmiotowe sprawozdanie nie zmuszało państwa członkowskiego do uznania za małżeństwo – nawet, jeżeli czyni się to wyłącznie w celu jego rozwiązania – sytuacji, która nie jest uznawana za małżeństwo na mocy prawa krajowego, lub która byłaby sprzeczna z zasadą pomocniczości.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (S&D), na piśmie(PL) Chciałabym pogratulować sprawozdawcy, że tak rzetelnie podjął się trudnego tematu, jakim jest kwestia wyboru prawa właściwego do rozwodów i separacji prawnej. O tym, jak bardzo delikatny to temat, świadczy fakt, że rozporządzenie Rzym III to przykład pierwszej w historii UE wzmocnionej współpracy prowadzonej zgodnie z traktatowymi procedurami. Terytorialny zasięg obowiązywania rozporządzenia będzie więc ograniczony do 14 z 27 państw UE, wśród których nie ma Polski. Uważam, że wprowadzając zasadę umożliwiającą stronom wybór prawa właściwego w sprawie rozwodowej, Rzym III przyczyni się do większej przewidywalności i pewności prawnej. Biorąc jednak pod uwagę ograniczony zasięg niniejszego rozporządzenia – będzie dotyczyć jedynie prawa właściwego w kwestii rozwodów międzynarodowych – konieczna jest też odpowiedź na pytanie, jaki sąd jest kompetentny do orzekania w danej sprawie.

Ten problem jest przedmiotem innego rozporządzenia na poziomie UE – Bruksela II bis. Dlatego podobnie jak sprawozdawca uważam, że konieczna jest jak najszybsza nowelizacja tego rozporządzenia w celu wprowadzenia w nim tzw. zasady forum necessitatis. Rozwieje ona obawy wielu państw co do tego, czy ich sądy będą zmuszone do orzekania o rozwodach związków, których ich system prawny nie uznaje za małżeństwo, a tym samym zachęci je do przyjęcia ogólnoeuropejskich zasad w dziedzinie rozwodów międzynarodowych, które bez wątpienia ułatwią życie wielu obywatelom UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie (FR) Kiedy dwoje ludzi różnych narodowości lub po prostu dwoje ludzi niemieszkających już w swoim państwie członkowskim pochodzenia planuje wziąć rozwód, to powinni wiedzieć, który sąd i który kraj jest w danej sytuacji właściwy. Od teraz dwie osoby biorące rozwód będą niedługo mogły wybrać, który system prawny Unii Europejskiej będzie właściwy w przypadku ich rozwodu. To kolejny, bardzo konkretny krok naprzód w stopniowym tworzeniu „wspólnej europejskiej przestrzeni prawnej”, mającej bezpośrednie zastosowanie w codziennym życiu każdego z nas. Chociaż cieszę się z przyjęcia przedmiotowego sprawozdania i wykorzystania po raz pierwszy procedury zwanej wzmocnioną współpracą, to ubolewam, że konieczne było odwołanie się do przedmiotowej procedury, i że nie udało się dojść do porozumienia między wszystkimi państwami członkowskimi UE. Mam nadzieję, że wkrótce pozostałe państwa członkowskie przystąpią do tej współpracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie(CS) Republika Czeska ma swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Republika Czeska nie przystąpiła do mechanizmu wzmocnionej współpracy w dziedzinie zgodności norm kolizyjnych. Stało się tak, ponieważ Republika Czeska nie uważa wniosku dotyczącego rozporządzenia za środek niezbędny dla właściwego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Analogicznie Republika Czeska uznaje rozporządzenie za wątpliwe w kontekście zasady pomocniczości, ponieważ nie zapewnia ono żadnej wartości dodanej, która uzasadniałaby naruszanie przez nie stosowanych w państwach członkowskich przepisów krajowego prawa rodzinnego. Republika Czeska uznaje wniosek za wątpliwy również w odniesieniu do zasady proporcjonalności, ponieważ wybrana prawna forma rozporządzenia nie jest właściwym instrumentem zapewnienia zgodności norm kolizyjnych w zakresie międzynarodowego prawa rodzinnego. To powiedziawszy, chciałbym jednak podkreślić, że poprzez mój głos nie chciałem powstrzymywać tych krajów, które zdecydowały się przystąpić do wzmocnionej współpracy jako narzędzia zapewnienia zgodności norm kolizyjnych, w zakresie określania prawa właściwego dla spraw małżeńskich, od podjęcia takiej decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie(CS) Wniosek dotyczący rozporządzenia w sprawie wzmocnionej współpracy w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej pomaga rozwiązać często występujące, złożone i delikatne problemy związane z postępowaniem rozwodowym w przypadku ważnych małżeństw między osobami różnych narodowości. Ułatwia życie rozwodzącym się parom i umożliwia im dokonanie wyboru prawa właściwego. Ponadto w znacznym stopniu od samego początku zwiększa ich pewność prawa. Ponieważ przyjęte prawodawstwo wykracza poza acquis communautaire, stosowanie mechanizmu wzmocnionej współpracy stanowi krok umożliwiający uczestniczącym w nim państwom członkowskim rozstrzygnięcie niektórych problemów prawodawczych, związanych ze współpracą międzynarodową w przypadkach rozwiązywania tego typu małżeństw.

Inne państwa członkowskie, które na tym etapie nie zdecydowały się do niej przystąpić, będą miały z czasem dostateczne możliwości ocenienia korzystnych i niekorzystnych skutków tego wniosku dotyczącego rozporządzenia oraz rozważenia przystąpienia do niego. Przez kilka lat, w odpowiednio uzasadnionych przypadkach, w takich postępowaniach rozwodowych w Republice Czeskiej stosowano prawo innych krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie – (PT) Nowe rozporządzenie umożliwi parom międzynarodowym (czyli parom o różnych narodowościach, żyjącym w różnych krajach lub żyjącym razem w innym kraju, niż ich kraj pochodzenia) dokonanie wyboru prawa krajowego, które będzie właściwe dla ich rozwodu, pod warunkiem, że jedno z partnerów jest związane z danych krajem, na przykład jako zwyczajowym miejscem zamieszkania lub poprzez narodowość. Nowe przepisy wyjaśniają również, jakie prawo jest właściwe w przypadkach, kiedy partnerzy nie są w stanie dojść do porozumienia. Nowe rozporządzenie umożliwi na przykład mieszkającej w Belgii parze hiszpańsko-portugalskiej dokonanie wyboru, czy prawem właściwym dla ich rozwodu powinno być prawo portugalskie, hiszpańskie czy belgijskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Rozwód to poważna sprawa. Dość często wiąże się z połamanymi talerzami i podziałem własności. Szczerze podziwiam idealizm sprawozdawcy, pana posła Tadeusza Zwiefki. Co stanie się, jeżeli będący Niemcem mąż chce rozwieść się w Niemczech, ale jego żona chce rozwieść się na Sycylii, ponieważ stamtąd pochodzi jej matka? W jaki sposób podzielić odkurzacz i zmywarkę, jeżeli nie uda się dojść do porozumienia? Koncepcja jest dobra, ale wymaga dopracowania. 90% rozwodów odbywa się w atmosferze tragedii i skandalu. Jestem „za”, ale rozpatrując tego rodzaju dokument musimy go szczegółowo przeanalizować. Potrzebujemy prawa, a nie przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Separacja i rozwód to zawsze trudne kwestie, obejmujące cały szereg skutków prawnych. Wszystko staje się szczególnie problematyczne, kiedy mąż i żona pochodzą z różnych krajów. Szukaliśmy rozwiązania w Unii Europejskiej, ale udało się nam uzgodnić jedynie procedurę wzmocnionej współpracy, która tylko w niewielkim stopniu czyni sytuację łatwiejszą dla zainteresowanych osób, czyli rozwodzących się par pochodzących z różnych państw członkowskich UE. Nie określono zakresu przedmiotowej procedury, zatem nie jest ona całkowicie jasna.

Oczywiście współpraca nie oznacza, że wyroki, na przykład w sprawach rozwodowych, muszą być uznawane w takim państwie członkowskim, gdzie nie ma nakazującego to prawa. Jednocześnie procedura nie może być szansą zmuszenia chyłkiem państw członkowskich do uznawania małżeństw osób jednej płci. Równie mało uwagi poświęcono prawom rodziców w przypadkach separacji transgranicznej. Z powyższych powodów wstrzymałem się od głosowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam, że trzeba ustanowić jasne i kompletne ramy prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej. Dzięki wprowadzeniu art. 3a małżonkowie po raz pierwszy mają możliwość wskazania za porozumieniem stron prawa właściwego dla postępowania rozwodowego. Uważam też, że naszym zadaniem powinno być zapewnienie podejmowania świadomej decyzji przez strony, czyli tego, by obie osoby zostały odpowiednio poinformowane o praktycznych skutkach swojej decyzji. W tym kontekście należy zagwarantować dokładną i pełną informację. Moim zdaniem trzeba chronić relacje między parą, aby akt separacji mógł zostać przeprowadzony w sposób jasny, przejrzysty i kompromisowy między obiema stronami, które dzięki temu będą miały jednakowe uprawnienia do podejmowania decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Portugalia, wspólnie z 13 innymi krajami UE (Hiszpanią, Włochami, Węgrami, Luksemburgiem, Austrią, Rumunią, Słowenią, Bułgarią, Francją, Niemcami, Belgią, Łotwą i Maltą), uczestniczy w pierwszej próbie nawiązania wzmocnionej współpracy w historii UE. Tę wzmocnioną współpracę stosuje się w zakresie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej ludzi i własności.

Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania dotyczącego rozporządzenia, ustanawiającego jasne zasady proceduralne dla par międzynarodowych (w których małżonkowie są różnej narodowości) starających się o rozwód lub separację prawną osób i własności w swoim kraju pochodzenia lub zamieszkania. To sprawa odbywająca się za pełną zgodą obu stron, która ułatwi życie wielu Europejczykom. To również chwila symboliczna, w której po raz pierwszy stosuje się wzmocnioną współpracę między państwami członkowskimi UE.

Celem tych przepisów jest zwiększenie pewności prawa i przewidywalności w odniesieniu do rozwodów i separacji prawnej osób i własności. Porozumienie obejmuje wyłącznie harmonizację norm kolizyjnych, a nie harmonizację krajowego prawa materialnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Jednym z najważniejszych celów Unii Europejskiej jest utrzymanie i rozwój przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w której zagwarantowany jest swobodny przepływ osób. Obecna sytuacja prawna na szczeblu europejskim w zakresie prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej jest bardzo myląca. Często skutkuje to „wyścigiem do sądu”, w którym jedno z małżonków składa pozew rozwodowy zanim uczyni to drugie, aby zapewnić, że proces będzie prowadzony zgodnie z prawem uznawanym przezeń za korzystniejsze dla własnych interesów. Celem wniosku dotyczącego rozporządzenia jest zapewnienie zainteresowanym parom pewności prawa oraz przewidywalności i elastyczności. Dlatego muszę zgodzić się ze sprawozdawcą, panem posłem Zwiefką, który popiera treść przepisów dotyczących określania prawa właściwego dla rozwodów i separacji prawnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Belgia, Bułgaria, Niemcy, Grecja (która wycofała swój wniosek 3 marca 2010 r.), Hiszpania, Francja, Włochy, Łotwa, Luksemburg, Węgry, Malta, Austria, Portugalia, Rumunia i Słowenia przedłożyły Komisji wniosek dotyczący ich zamiaru ustanowienia między sobą wzmocnionej współpracy w zakresie prawa właściwego dla spraw małżeńskich oraz zwróciły się do Komisji o przedstawienie Radzie stosownego wniosku. Coraz większa mobilność obywateli z jednej strony wymaga większej elastyczności, a z drugiej – większej pewności prawa. Aby osiągnąć ten cel, przedmiotowe rozporządzenie musi zwiększać autonomię stron w zakresie rozwodów i separacji prawnej poprzez danie parom szansy wyboru prawa właściwego dla ich rozwodu lub separacji prawnej.

Rozporządzenie będzie odnosić się wyłącznie do rozwiązania małżeństwa lub ustania obowiązków małżeńskich (separacja prawna), a nie do kwestii zdolności prawnych osób fizycznych, istnienia, ważności i uznawania małżeństwa oraz jego unieważniania, nazwiska małżonków, skutków małżeństwa dla własności, odpowiedzialności rodziców, obowiązków alimentacyjnych, powiernictwa i dziedziczenia, nawet jeżeli pojawią się raczej jako pytania prejudycjalne w kontekście postępowania rozwodowego lub separacyjnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Rozwój przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w której zagwarantowany jest swobodny przepływ osób, to jeden z najbardziej podstawowych celów Unii Europejskiej. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję przedmiotowy wniosek, wprowadzający większą pewność prawa w zakresie określania prawa właściwego dla rozwodów i separacji na szczeblu krajowym, oraz chciałbym, aby inne kraje również przyłączyły się do wysiłków służących osiągnięciu zgodności krajowych norm kolizyjnych w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Celem przedmiotowego tekstu jest rozwiązywanie na przykład następujących problemów. A i B są obywatelami różnych państw członkowskich, którzy zawarli małżeństwo między osobami tej samej płci w jednym z państw członkowskich, które przyjęło umożliwiające to przepisy. Od trzech lat na stałe mieszkają w państwie członkowskim, które nie dopuszcza małżeństw między osobami tej samej płci, ale uczestniczy w przyjmowaniu rozporządzenia w sprawie prawa właściwego na mocy procedury wzmocnionej współpracy. A i B chcą rozwiązać swoje małżeństwo.

Na mocy rozporządzenia nr 2201/2003 w sprawie jurysdykcji, jedynym sądem mającym jurysdykcję w takich okolicznościach jest sąd państwa członkowskiego, w którym na stałe zamieszkują. To w oczywisty sposób niesprawiedliwe wobec zainteresowanej pary, która napotkałaby na ogromne niedogodności i straciłaby dużo czasu na przeniesienie jurysdykcji w jej postępowaniu rozwodowym do innego sądu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alf Svensson (PPE), na piśmie (SV) Zdecydowałem się wstrzymać od głosu w trakcie dzisiejszego głosowania Parlamentu Europejskiego nad przyjęciem wniosku dotyczącego rozporządzenia Rady ustanawiającego wzmocnioną współpracę w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodów i separacji. Moim zdaniem prawo rodzinne, na przykład uregulowania dotyczące rozwodów, są dziedziną, w której należy stosować zasadę pomocniczości i w której każde państwo członkowskie samodzielnie powinno podejmować decyzje. Omawiana w sprawozdaniu współpraca ma charakter dobrowolny dla państw członkowskich UE, a w chwili obecnej uczestniczy w niej 14 państw. Szwecja do nich nie należy. Moim zdaniem z mojej strony − szwedzkiego posła do PE − nie byłoby całkowicie właściwe przyjmowanie stanowiska dotyczącego prawodawstwa, które odnosi się wyłącznie do takiej formy współpracy, w której Szwecja nie uczestniczy.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Przy 16 milionach małżeństw w UE zawartych między partnerami różnych narodowości, z czego co roku 140 tysięcy kończy się rozwodem, negocjacje i porozumienie w tej sprawie mają kluczowe znaczenie dla zagwarantowania obywatelom potrzebnej pewności prawa. Po zawetowaniu licznych inicjatyw w tej dziedzinie przez poszczególnej państwa członkowskie, procedura wzmocnionej współpracy dała wreszcie przynajmniej 14 krajom szansę ustanowienia niezbędnych kryteriów.

 
  
  

Sprawozdanie: Jean-Paul Gauzès (A7-0340/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ światowy kryzys finansowy, do którego częściowo przyczyniły się agencje ratingowe, ujawnił potrzebę ustanowienia mechanizmu klasyfikacji agencji ratingowych i nadzoru nad nimi. Zgadzam się z zawartymi w sprawozdaniu zachętami do utworzenia na szczeblu europejskim systemu rejestracji agencji ratingowych, które publikują ratingi wykorzystywane w UE, i nadzoru nad nimi oraz rozważaniami dotyczącymi stosowania w UE ratingów publikowanych przez agencje pochodzące z krajów trzecich. Porozumienie, do jakiego udało się dojść w zakresie struktury nadzoru europejskiego, a które wejdzie w życie 1 stycznia 2011 r., umożliwia obecnie skuteczne stosowanie nadzoru nad takimi agencjami. Kluczowe znaczenie ma to, aby od samego początku Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) miał możliwość wykorzystywania swoich uprawnień, służących zapewnieniu energicznego nadzoru nad agencjami ratingowymi działającymi w UE, a także takimi agencjami pochodzącymi z krajów trzecich, których ratingi są dozwolone w UE, w pełnej współpracy z ich władzami krajowymi. Z zadowoleniem przyjmuję także fakt, że Stany Zjednoczone również podjęły decyzję o ustanowieniu ściślejszych zasad nadzoru w tej dziedzinie, uwzględniając fakt, że Komisja rozważa też podjęcie działań na rzecz dalszej harmonizacji międzynarodowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ uważam, że należy ustanowić mechanizm monitorowania i nadzorowania agencji ratingowych. Światowy kryzys finansowy, do którego się one przyczyniły, miał wpływ na tę inicjatywę. Zgadzam się z propozycją Komisji Europejskiej dotyczącą zorganizowania procesu zatwierdzania agencji ratingowych i nadzoru nad nimi przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Dla ESMA kluczowe znaczenie ma jednak to, aby od razu po stworzeniu był on w stanie korzystać ze swoich uprawnień do zapewnienia prawidłowego nadzoru nad agencjami ratingowymi działającymi w Unii Europejskiej, a także agencjami z krajów trzecich, których ratingi będą dozwolone w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Co do zasady agencje ratingowe publikują niezależne opinie dotyczące wiarygodności kredytowej jednostek, długów, zobowiązań lub instrumentów finansowych. Jednakże opinie tych agencji mogą czasami w znaczący sposób wpływać na gospodarkę kraju, którego prawidłowość finansów jest przedmiotem ich ratingu. W 2009 roku Unia przyjęła rozporządzenie (WE) nr 1060/2009, którego celem jest uregulowanie działalności agencji w celu ochrony inwestorów i europejskich rynków finansowych przed ryzykiem niewłaściwych praktyk. Określa się w nim warunki publikowania ratingów kredytowych, a także zasady rejestracji agencji ratingowych i nadzoru nad nimi. W międzyczasie w sprawozdaniu sporządzonym przez grupę ekspertów wskazano, że konieczna jest poprawa ram nadzoru w celu ograniczenia ryzyka wystąpienia w przyszłości kryzysów finansowych oraz ich dotkliwości. W rozporządzeniu dotyczącym Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych ustanowiono europejski organ nadzoru. W celu zapewnienia płynnego funkcjonowania tego organu i jego właściwego włączenia w ogólne ramy rozporządzenia finansowego, konieczna stała się zmiana rozporządzenia (WE) nr 1060/2009. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ zwiększa ono kontrolę nad agencjami ratingowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE), na piśmie (FR) Opierając się na sprawozdaniu mojego wspaniałego kolegi i przyjaciela, pana posła Jeana-Paula Gauzèsa z Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), głosowałem za przyjęciem wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego pochodzące z 2009 roku rozporządzenie w sprawie agencji ratingowych i przyznającego uprawnienia nadzoru nad tymi instytucjami nowo utworzonemu Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Popieram poprawki przedstawione przez sprawozdawcę, w szczególności przeniesienie nowych uprawnień na ESMA, które Komisja planowała zatrzymać dla siebie, zwłaszcza w zakresie kar. Moim zdaniem istotne znaczenie ma możliwość delegowania przez ESMA części swoich funkcji na władze krajowe. Ubolewam, że (choć przedmiotowa zmiana rozporządzenia być może nie jest ku temu właściwym miejscem) nie wspomniano o kwestii publikowania ratingów państw i o specjalnym nadzorze potrzebnym w przypadku oceniania państw. Proponuję utworzyć publiczną europejską agencję do celów oceny państw, która stanowiłoby gwarancję niezbędnej wiedzy specjalistycznej i niezależności.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Światowy kryzys finansowy pokazał potrzebę ustanowienia mechanizmu monitorowania i nadzorowania agencji ratingowych. Potrzebna jest wspólna dla całej UE kontrola agencji ratingowych i nadzór nad nimi. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego ważnego dokumentu. W 2009 roku byliśmy świadkami przyjęcia rozporządzenia (WE) nr 1060/2009 w sprawie agencji ratingowych. Umożliwiło ono stworzenie europejskiego systemu rejestracji agencji ratingowych, które publikują ratingi wykorzystywane w Unii Europejskiej, i nadzoru nad nimi. Określono w nim również warunki wykorzystywania w Unii Europejskiej ratingów sporządzanych przez agencje pochodzące z krajów trzecich. Potrzebny jest wiarygodny system nadzoru i kontroli, a zatem popieram proponowaną zmianę, która przyczyni się do wzmocnienia Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych. Konieczne jest zaangażowanie tej instytucji w nadzór nad agencjami ratingowymi działającymi w UE oraz umożliwienie jej skutecznego korzystania z jej uprawnień.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ ogólnoświatowy kryzys gospodarczy i finansowy pokazał potrzebę ustanowienia mechanizmu monitorowania i nadzorowania agencji ratingowych. Z tego względu Komisja Europejska przedstawiła wniosek dotyczący organizacji systemu rejestracji agencji ratingowych i nadzoru nad nimi ze strony Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Co ważne, ta instytucja będzie wyposażona we własne uprawnienia nadzorcze, ale również uprawnienia śledcze, a także będzie miała możliwość karania za nieprzestrzeganie przedmiotowego rozporządzenia. Zgadzam się ze stanowiskiem Parlamentu Europejskiego, że potrzebna jest wspólna dla całej UE kontrola produktów agencji ratingowych oraz zintegrowany nadzór nad nimi. Ponadto Parlament sugeruje skupienie się na włączeniu ESMA w nadzór nad agencjami oraz na określeniu jego nowych zadań i uprawnień. Jest nieodzowne, aby od momentu powstania ESMA był w stanie wykonywać uprawnienia w zakresie rzetelnego nadzoru nad agencjami ratingowymi prowadzącymi działalność w Unii Europejskiej, a także nad agencjami z krajów trzecich, których ratingi są dozwolone w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Wstrzymałem się od głosowania nad przyjęciem sprawozdania dotyczącego agencji ratingowych. Otwarcie służą one interesom międzynarodowych spekulantów. Odgrywały niekorzystną rolę od samego wybuchu kryzysu i nadal to czynią. Ich ukierunkowane i samowolne obniżanie ratingów krajów, zarówno należących do UE, jak i spoza niej, skazuje te kraje na bezwzględną spiralę spekulacji i pożyczek. Wzrost spreadów zwiększa problemy finansowe krajów i wzbogaca rynki ich kosztem. W szczególności w strefie euro rola i praktyki agencji ratingowych miały niekorzystny wpływ na stabilność euro. UE ponosi poważną odpowiedzialność polityczną, ponieważ przyznało im prawo do oceniania tak przedsiębiorstw, jak i gospodarek państw członkowskich. Moim zdaniem konieczne jest natychmiastowe przyjęcie skutecznych środków służących likwidacji spekulacyjnego charakteru agencji ratingowych, a w efekcie – radykalna zmiana rozporządzenia (WE) nr 1060/2009. Sprawozdanie zawiera pewne korzystne − acz niestety słabe − propozycje i stanowi jedynie umiarkowany krok w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie – (PT) Potrzeba dokonania tej zmiany wynika z konieczności dostosowania rozporządzenia (WE) nr 1060/2009 do nowej struktury nadzoru europejskiego, a także z ustanowienia nowego mechanizmu centralizacji działań agencji ratingowych.

W tym celu europejskiemu organowi nadzoru (Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych – ESMA) zostaną przyznane samodzielne uprawnienia w zakresie nadzoru, prowadzenia dochodzeń i nakładania kar. Obecnie musimy zapewnić, aby ESMA był w stanie korzystać ze swoich uprawnień i zapewnić energiczny nadzór nad agencjami ratingowymi działającymi w Unii Europejskiej, a także tymi agencjami pochodzącymi z krajów trzecich, których ratingi są dozwolone w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) Przedmiotowe sprawozdanie stanowi techniczną zmianę istniejącej dyrektywy i służy wyposażeniu od stycznia 2011 r. nowego organu nadzoru, ESMA w uprawnienia. Musimy pamiętać, że wiosną 2011 roku oczekuje się bardziej kompleksowej poprawy w zakresie agencji ratingowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Działalność agencji ratingowych w teorii podlega już nadzorowi i uregulowaniom na szczeblu europejskim. Ale czy to podważyło dominację trzech amerykańskich agencji, które w całości rządzą rynkami europejskimi, długami państwowymi, a zatem stopami procentowymi pożyczek, które mogą zaciągać państwa europejskie? Obawiam się, że nie. To nie powstrzymało Standard & Poor przed grożeniem całkiem niedawno obniżeniem ratingu Belgii, ani Moody’s przed grożeniem Hiszpanii, ani Fitch – Irlandii.

Żadna z tych agencji nie została ukarana − ani przez swoich klientów, ani wskutek częściowej utraty reputacji − za niewłaściwe działania w trakcie kryzysu Enronu czy kryzysu na rynku kredytów subprime. Teraz próbują odgrywać rolę polityczną: groźba wobec Belgii jest próbą zmuszenia do utworzenia rządu; brak groźby wobec Francji – próbą sztucznego zapobieżenia rozpadowi strefy euro. Prawda jest taka, że ich władza wynika wyłącznie z nieuregulowania rynków, a sytuacji nie jest w stanie diametralnie poprawić państwa tekst, za którego przyjęciem niemniej jednak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Takis Hadjigeorgiou (GUE/NGL), na piśmie (EL) Rozporządzenie obejmuje zarówno nadzór Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych nad agencjami ratingowymi, jak i nadzór nad wykorzystywaniem ratingów przez poszczególne instytucje nadzorowane na szczeblu krajowym. Krajowe organy nadzorcze pozostaną odpowiedzialne za nadzór nad wykorzystywaniem ratingów przez poszczególne instytucje. Organy krajowe nie będą jednak miały uprawnień do podejmowania środków nadzorczych wobec agencji ratingowych łamiących przepisy. Właśnie pod tym względem analizuje się zgodność propozycji z zasadą proporcjonalności. We wniosku tworzy się system kontroli, ale uwzględniając obecne otoczenie neoliberalne nie zapewnia się rzeczywistego, zasadniczego stosowania go; to raczej nowe działanie psychologiczne, skierowane przede wszystkim do szerokiego społeczeństwa.

Jego celem nie jest zastąpienie poprzedniego systemu; służy ustanowieniu nowego systemu kontroli, który wcześniej nie istniał nawet w tej formie, co przede wszystkim umożliwiło agencjom ratingowym prowadzenie działalności bez względu na wszystko. W tym kontekście być może lepszy taki system, niż żaden.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Havel (S&D), na piśmie(CS) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania dotyczącego ustanowienia scentralizowanego nadzoru nad agencjami ratingowymi. Całkowicie zgadzam się z treścią sprawozdania pana posła Gauzèsa w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia określającego model scentralizowanego nadzoru sprawowanego przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) nad agencjami ratingowymi, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę dużą mobilność usług zapewnianych przez agencje ratingowe i ich natychmiastowy wpływ na rynki finansowe. Scentralizowany nadzór może zapewnić większą przejrzystość środowiska agencji ratingowych i wesprzeć większą konkurencję między różnymi agencjami. Właśnie z tego względu głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Obawiam się jednak, że proponowany okres wdrożenia wszystkich zmian dotyczących przeniesienia uprawnień i obowiązków właściwych organów nadzorczych w państwach członkowskich na ESMA jest zbyt krótki, zatem moim zdaniem należałoby go wydłużyć.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie − (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ światowy kryzys finansowy, do którego po części przyczyniły się agencje ratingowe, wykazał konieczność stworzenia mechanizmu monitorowania tych agencji i nadzoru nad nimi. W tym celu w 2009 roku przyjęte zostało rozporządzenie w sprawie agencji ratingowych. Umożliwiło ono utworzenie na szczeblu europejskim systemu rejestracji agencji ratingowych wystawiających ratingi stosowane w Unii Europejskiej i nadzoru nad nimi. Przewiduje ono także warunki stosowania w Unii Europejskiej ratingów wystawianych przez agencje z krajów trzecich. Porozumienie w sprawie struktury europejskiego nadzoru, które wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2011 r., zapewnia ESMA własne uprawnienia nadzorcze w odniesieniu zwłaszcza do agencji ratingowych. Dlatego należy zmienić rozporządzenie w sprawie agencji ratingowych w celu zorganizowania procesu zatwierdzania agencji ratingowych przez ESMA i nadzoru nad nimi. Organ ten otrzyma własne uprawnienia w zakresie nadzoru, lecz także uprawnienia dochodzeniowe, i będzie mógł nakładać kary za niestosowanie przedmiotowego rozporządzenia. Kary będą pobierane przez państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Mechanizm monitorowania i nadzoru nad agencjami ratingowymi jest potrzebny. Musimy zauważyć, że po części agencje ratingowe przyczyniły się do kryzysu. W 2011 roku otrzymamy propozycję od Komisji w związku z różnymi środkami uzupełniającymi dotyczącymi ratingów, a jest to możliwe po przyjęciu tego sprawozdania. Powyższe przesłanki skłoniły mnie, aby głosować za sprawozdaniem, wyrażając przekonanie, że szybko wejdzie w życie i zaobserwujemy pozytywne rezultaty.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Prywatnym agencjom ratingowym dano nowe uprawnienia ustanawiania standardów oraz obietnice delegowania uprawnień władz publicznych. Ich zależność od partnerów prywatnych nie ma końca, podobnie jak ich arbitralny charakter. Władze publiczne poddały się. To hańba.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Istnieje potrzeba dokonania tej zmiany, aby dostosować rozporządzenie (WE) nr 1060/2009 do nowej struktury nadzoru europejskiego oraz ustanowić nowy mechanizm centralizacji działań agencji ratingowych. W tym celu europejskiemu organowi nadzoru (Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych – ESMA) zostaną przyznane samodzielne uprawnienia w zakresie nadzoru, prowadzenia dochodzeń i nakładania kar. Obecnie musimy zapewnić, aby ESMA był w stanie korzystać ze swoich uprawnień i zapewnić energiczny nadzór nad agencjami ratingowymi działającymi w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Nie mogłem poprzeć przedmiotowego sprawozdania, bo choć jestem zwolennikiem wielu elementów, które się w nim znalazły, a także ogólnych propozycji zwiększenia przejrzystości oraz poprawy informacji i nadzoru nad agencjami ratingowymi i innymi instytucjami finansowymi, to przedmiotowy wniosek poprzez zwiększenie pewności prawa posłuży interesom inwestorów, którzy są zawodowcami nader oddalonymi od tego, co opisuje się jako „prawdziwą gospodarkę”. Dlatego choć wierzę, że – jak to się określa w propozycji – trzeba mocno pracować nad uzyskaniem przejrzystości i prawa do jasnej informacji w systemie finansowym, to moim zdaniem jeszcze potrzebniejsze jest położenie kresu spekulacjom finansowym i podjęcie działań na rzecz dojścia do uregulowań, które zapewnią państwom członkowskim nadzór nad rynkami finansowymi. Przedmiotowe sprawozdanie stanowi wkład na rzecz przejrzystości, informacji i pewnego stopnia nadzoru nad podmiotami finansowymi, ale czyni to w sposób ostrożny i z prokapitalistycznego punktu widzenia, dążąc do zadowolenia sektora finansowego, z czym się nie zgadzam i czego nie popieram.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Informowanie obywateli UE o sytuacji przedsiębiorstw i banków jest niezwykle istotnym instrumentem, ale jest nim również porównywanie konkurencyjności różnych marek i artykułów. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Mam też nadzieję, że w przyszłości przedmiotowe rozporządzenie zostanie uzupełnione kontrolą sondaży poparcia dla partii politycznych i mediów publicznych, aby zapobiec płatnemu manipulowaniu opinią publiczną. Agencje ratingowe nie pracują ciężko nad zdobywaniem informacji i analizowaniem ich. Są gotowe pokazać wyniki wygodne dla tych, którzy za to płacą. Wszyscy, którzy manipulują opinią publiczną i w ten sposób oszukują społeczeństwo, zasługują na najwyższą karę.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Kryzys finansowy bardzo wyraźnie uświadomił nam, że agencje ratingowe mają niebezpieczny monopol, a ich oceny nie zawsze są odpowiednie, a czasami – bardzo ryzykowne. Dlatego należy ustanowić mechanizm monitorowania i nadzorowania agencji ratingowych. Ponieważ są one częścią niezwykle złożonego systemu rynków finansowych, podjęto decyzję o przyjęciu w tym celu podwójnego systemu. Ponadto w sprawozdaniu określa się warunki, których spełnienie pozwoli w Unii Europejskiej wykorzystywać ratingi opracowane przez agencje pochodzące z krajów trzecich.

Oczywiście kluczowe znaczenie ma zapewnienie systemowi nadzoru możliwości stosowania sankcji. W przyszłości okaże się, w jakim zakresie będą one rzeczywiście stosowane. Fakt, że obecnie stworzono kilka organów nadzorczych UE, co wiąże się ze wzrostem administracji i kosztów, nie jest dobrą informacją dla podatników europejskich. Wziąłem to pod uwagę przy głosowaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu, ponieważ zgadzam się, że:

− rejestracja agencji ratingowych i stały nadzór nad nimi w Unii powinien być wyłącznym zadaniem europejskiego organu nadzorczego (ESA), czyli Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), który powinien dysponować wyłącznymi uprawnieniami do zawierania porozumień o współpracy w zakresie wymiany informacji z właściwymi władzami w krajach trzecich;

− ESA (ESMA) powinien być odpowiedzialny za rejestrację agencji ratingowych i stały nadzór nad nimi, wraz z prawem do żądania, w formie zwykłego wniosku lub decyzji, wszelkich potrzebnych mu informacji od agencji ratingowych, osób pracujących w tych agencjach, organizacji będących przedmiotem oceny oraz związanych z nimi stron trzecich, którym agencja ratingowa podzleciła jakiekolwiek zadania operacyjne, oraz wszelkich innych osób fizycznych w ścisły i istotny sposób związanych z agencjami ratingowymi i ich działaniami;

− rejestracja agencji ratingowej przez właściwe władze powinna obowiązywać w całej Unii, po przekazaniu uprawnień nadzorczych od władz właściwych do ESA (ESMA).

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Światowy kryzys finansowy, do którego po części przyczyniły się agencje ratingowe, wykazał konieczność stworzenia mechanizmu monitorowania tych agencji i nadzoru nad nimi. W tym celu w 2009 roku przyjęte zostało rozporządzenie (WE) nr 1060/2009 w sprawie agencji ratingowych.

Umożliwiło ono utworzenie na szczeblu europejskim systemu rejestracji agencji ratingowych wystawiających ratingi stosowane w Unii Europejskiej i nadzoru nad nimi. Rozporządzenie przewiduje także warunki stosowania w Unii Europejskiej ratingów wystawianych przez agencje z krajów trzecich poprzez wykorzystanie podwójnego systemu równoważności i zatwierdzania ratingów. Z tego względu głosowałem za przyjęciem sprawozdania i popieram sprawozdawcę, pana posła Gauzèsa, który proponuje skupić się na wprowadzeniu Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych do nadzoru nad agencjami i na określeniu jego nowych zadań i uprawnień. Jest nieodzowne, aby od momentu powstania ESMA był w stanie wykonywać uprawnienia w zakresie rzetelnego nadzoru nad agencjami ratingowymi prowadzącymi działalność w Unii Europejskiej, a także nad agencjami z krajów trzecich, których ratingi są dozwolone w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu, ponieważ zgadzam się, że przejrzystość informacji dostarczanej przez emitenta instrumentu finansowego ocenianego przez wskazaną agencję ratingową może potencjalnie stanowić istotną wartość dodaną dla funkcjonowania rynku i ochrony inwestorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Światowy kryzys finansowy, do którego po części przyczyniły się agencje ratingowe, wykazał konieczność stworzenia mechanizmu monitorowania tych agencji i nadzoru nad nimi. W tym celu w 2009 roku przyjęte zostało rozporządzenie (WE) nr 1060/2009 w sprawie agencji ratingowych. Umożliwiło ono utworzenie na szczeblu europejskim systemu rejestracji agencji ratingowych wystawiających ratingi stosowane w Unii Europejskiej i nadzoru nad nimi. Przewiduje ono także warunki stosowania w Unii Europejskiej ratingów wystawianych przez agencje z krajów trzecich poprzez wykorzystanie podwójnego systemu równoważności i zatwierdzania ratingów. W dyskusjach poprzedzających przyjęcie rozporządzenia (WE) nr 1060/2009 sprawozdawca podkreślał konieczność zintegrowanego nadzoru nad agencjami ratingowymi i wspólnej kontroli nad ich produktami na szczeblu Unii Europejskiej.

Zasada ta została przyjęta, a Komisja zobowiązała się do sformułowania wniosku legislacyjnego idącego w tym kierunku. Porozumienie w sprawie struktury europejskiego nadzoru, które wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2011 r., umożliwia skuteczne wdrożenie nadzoru nad agencjami ratingowymi. W rozporządzeniu ustanawiającym ESMA podkreśla się, że organ ten będzie wykonywał własne uprawnienia nadzorcze w odniesieniu zwłaszcza do agencji ratingowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Kyriacos Triantaphyllides (GUE/NGL), na piśmie (EL) Rozporządzenie obejmuje zarówno nadzór Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych nad agencjami ratingowymi, jak i nadzór nad wykorzystywaniem ratingów przez poszczególne instytucje nadzorowane na szczeblu krajowym. Krajowe organy nadzorcze pozostaną odpowiedzialne za nadzór nad wykorzystywaniem ratingów przez poszczególne instytucje. Organy krajowe nie będą jednak miały uprawnień do podejmowania środków nadzorczych wobec agencji ratingowych w przypadku łamania przez nie przepisów. Właśnie pod tym względem analizuje się zgodność propozycji z zasadą proporcjonalności.

We wniosku tworzy się system kontroli, jednakże z uwagi na obecne otoczenie neoliberalne nie zapewnia się jego rzeczywistego, zasadniczego stosowania, wykraczającego poza nowe działanie psychologiczne, skierowane przede wszystkim wobec szerokiego społeczeństwa. Jego celem nie jest zastąpienie poprzedniego systemu; służy ustanowieniu nowego systemu kontroli, który wcześniej nie istniał nawet w tej formie, co przede wszystkim umożliwiło agencjom ratingowym prowadzenie działalności bez względu na wszystko. W tym kontekście być może lepszy taki system, niż żaden.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Z radością zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Stopniowy proces regulacji rynków finansowych zaczyna nabierać kształtu. Zwiększono ochronę inwestorów i przejrzystość. Obecne przepisy są bardziej kompleksowe i kompletne, a więc zapewniają lepszą ochronę uczestników.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Światowy kryzys finansowy, do którego po części przyczyniły się agencje ratingowe, wykazał konieczność stworzenia mechanizmu monitorowania tych agencji i nadzoru nad nimi. Z tego względu 1 stycznia 2011 r. zostanie stworzony Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA).

Jednocześnie utrzymujący się kryzys i stale pojawiające się nowe odkrycia dotyczące mechanizmów rynkowych oznaczają konieczność stałego dostosowywania zadań i uprawnień tego organu, a jeżeli okaże się to konieczne – ich rozszerzenia. Dlatego z dużym zadowoleniem przyjmuję szczegółowe wytyczne i wyjaśnienia dotyczące uprawnień ESMA w zakresie jego relacji z właściwymi organami krajowymi. Z tego względu głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
  

Sprawozdanie: Anja Weisgerber (A7-0050/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie(LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ przyczynia się ono do koniecznego uproszczenia ram prawnych UE. Uważam, że osiem obowiązujących obecnie dyrektyw w dziedzinie metrologii bardziej utrudnia, niż ułatwia prace w tej dziedzinie. Jednocześnie podzielam stanowisko sprawozdawcy, że należy dać państwom członkowskim więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie tych dyrektyw doprowadzi do niepewności prawnej, która spowodowałaby konieczność ujednolicenia przepisów na szczeblu europejskim. Dlatego uważam, że należy przyjąć rozwiązanie, które będzie przewidywało uchylenie tych dyrektyw, ale które również zapewni wystarczającą ilość czasu na przeanalizowanie możliwych następstw w kontekście szerszego przeglądu podstawowego aktu prawnego w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Metrologia to nauka o miarach. Od czasów starożytnych Europejczycy przyjmują kolejne systemy miar we wszystkich dziedzinach (długość, objętość, alkoholometria itp.). Na przykład przyjęcie systemu metrycznego doprowadziło do poprawy współpracy między podmiotami gospodarczymi na kontynencie, a następnie na świecie. W wielu dziedzinach istnieje jednak znaczna różnorodność miar. Ponieważ Unia Europejska pragnie usunąć te bariery przeszkadzające we współpracy między Europejczykami, realizuje ona długofalową politykę ujednolicenia systemów miar. Dyrektywa 2004/22 była ważnym krokiem w tym zakresie. W miarę jak przygotowujemy zmianę tego prawodawstwa, okazuje się, że wiele aktów prawnych jest przestarzałych i należy je zastąpić, tak by stały się bardziej czytelne. Poparłam ten tekst, ponieważ przewiduje on mile widziane dostosowanie prawa dotyczącego metrologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Zgadzam się, że istnieje potrzeba uproszczenia dorobku wspólnotowego i uaktualnienia niemających już zastosowania dyrektyw poprzez przystosowanie ich do naszych czasów. Wspomniane dyrektywy straciły na aktualności i nie przyczyniają się do szerzenia lepszych uregulowań prawnych. Komisja uważa, że nie ma potrzeby ujednolicenia prawodawstwa dotyczącego metrologii, ponieważ uważa, że istnieje wystarczająca współpraca między państwami członkowskimi i że obecna sytuacja powszechnego uznawania zasad opartych na międzynarodowych parametrach poszczególnych państw członkowskich jest zadowalająca. Należy jednak pamiętać, że luka w uregulowaniach w tym zakresie byłaby szkodliwa i że nie powinniśmy przyczyniać się do tworzenia niepewności prawnej.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Omawiane tu sprawozdanie przewiduje możliwość uchylenia maksymalnie ośmiu dyrektyw dotyczących metrologii w sześciu sektorach, w celu uproszczenia dorobku prawnego w tej dziedzinie: wodomierze do zimnej wody (dyrektywa 75/33/EWG); alkoholomierze i tablice alkoholometryczne (dyrektywy 76/765/EWG i 76/766/EWG); odpowiednio odważniki o średniej i większej niż średnia dokładności (dyrektywy 71/317/EWG i 74/148/EWG); manometry do opon pojazdów silnikowych (dyrektywa 86/217/EWG); gęstość zboża w stanie sypkim (dyrektywa 71/347/EWG), wzorcowanie zbiorników statków (dyrektywa 71/349/EWG).

Co do wariantów rozpatrywanych w stosunku do tych ośmiu dyrektyw – uchylenie w całości, uchylenie warunkowe i niepodejmowanie żadnych działań – Komisja stwierdziła, że żaden z nich nie jest odpowiedni. Jednak ze względów związanych z koniecznością poprawy regulacji Komisja skłania się ku uchyleniu w całości wszystkich dyrektyw, tj. postuluje nową regulację w dziedzinie instrumentów pomiarowych.

Popieram ten wybór Komisji, ponieważ popieram doskonałość legislacyjną, chociaż uważam, że państwa członkowskie powinny mieć wystarczająco dużo czasu na przeanalizowanie ewentualnych konsekwencji takich działań w kontekście szerszego przeglądu podstawowego aktu prawnego w tym obszarze, a mianowicie dyrektywy w sprawie instrumentów pomiarowych (dyrektywa 2004/22/WE).

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie(PT) Jednym z celów UE jest uproszczenie i uaktualnienie wspólnotowego prawodawstwa. Nie ma sensu utrzymywać w mocy przepisów, które są całkowicie zdezaktualizowane. Jeżeli chodzi o metrologię, założenie jest takie, że nie ma potrzeby dalszej harmonizacji, ponieważ obowiązującym prawodawstwem jest wspólne uznawanie zasad opartych na międzynarodowych parametrach poszczególnych państw członkowskich. Ważne jest jednak, by nie tworzyć luki w regulacjach w tej dziedzinie, tak by nie powstawała niepewność prawna.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady uchylającej osiem dyrektyw odnoszących się do metrologii, ponieważ, podobnie jak sprawozdawczyni, popieram ogólny cel lepszego stanowienia prawa. Podzielam również pogląd, że „państwa członkowskie powinny mieć więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie dyrektyw spowoduje niepewność prawną”. Twierdzę, że należy uchylić i uprościć te dyrektywy dotyczące instrumentów pomiarowych poprzez zmianę podstawy prawnej dla metrologii: dyrektywy w sprawie instrumentów pomiarowych. Generalnie myślę, że uproszczenie prawodawstwa UE to pozytywny krok, ponieważ poprawi to dostęp obywateli do tego prawodawstwa i umożliwi bardziej efektywną działalność w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Osiem obowiązujących obecnie unijnych dyrektyw obejmuje dziedzinę metrologii w ośmiu różnych obszarach. Ze względów lepszego stanowienia prawa Komisja proponuje zatem uchylenie tych dyrektyw. Według Komisji harmonizacja nie jest potrzeba, ponieważ obecna sytuacja polegająca na wzajemnym uznawaniu krajowych przepisów funkcjonuje w sposób zadowalający. Sprawozdawczyni jest jednak zdania, że państwa członkowskie powinny mieć więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie dyrektyw spowoduje niepewność prawną. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ sprawozdawczyni uwzględni problemy związane z niepewnością prawną.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Uchylenie europejskich dyrektyw sprowadza się zasadniczo do utrzymania próżni regulacyjnej w systemie Unii Europejskiej, przy czym zmodernizowanie takiego systemu, jak system dyrektyw w sprawie metrologii jest z pewnością krokiem ku szerszemu i bardziej aktualnemu systemowi. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania uchylającego osiem omawianych tu dyrektyw w sprawie metrologii. Zasada, którą podzielają Rada i Komisja, jest mimo wszystko delikatnie wyważona, ponieważ każde państwo członkowskie będzie musiało polegać na wzajemnym uznawaniu norm krajowych, nie sprawiając jednocześnie problemów przedsiębiorstwom sektora bazującym na zasadach metrologii, do czasu zmiany dyrektywy w sprawie instrumentów pomiarowych, która ujednolici odpowiednie prawodawstwo na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Przychylam się do stanowiska sprawozdawczyni, która opowiada się za uregulowaniem dziedziny metrologii.

Komisja skłaniała się ku całkowitemu uchyleniu ośmiu dyrektyw dotyczących metrologii; stanowisko sprawozdawczyni jest jednak bardziej wyważone, ponieważ daje ono państwom członkowskim więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie tych dyrektyw doprowadzi do niepewności prawnej, stwarzając konieczność harmonizacji europejskich przepisów dotyczących metrologii. Przewidziano zatem okres przejściowy na analizę możliwych konsekwencji uchylenia dyrektyw i na przeanalizowanie potrzeby przeprowadzenia przeglądu dyrektywy podstawowej w tej dziedzinie (dyrektywa 2004/22/WE).

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Zgadzam się ze sprawozdawczynią, panią poseł Weisgerber, która popiera ogólną koncepcję lepszego stanowienia prawa. Jeżeli jednak chodzi o przedmiotowy wniosek, nie jest jasne, która opcja będzie najważniejsza. W swej ocenie skutków Komisja stwierdza, analizując poszczególne opcje dla ośmiu dyrektyw dotyczących metrologii (pełne uchylenie, uchylenie warunkowe, brak działań), że „żadna z opcji nie jest odpowiednia”.

Jednak ze względów lepszego stanowienia prawa Komisja skłania się ku uchyleniu wszystkich dyrektyw w całości (polegając na wzajemnym uznawaniu przepisów krajowych), a nie ku harmonizacji, czyli ku zmianie dyrektywy dotyczącej instrumentów pomiarowych. Raz jeszcze pragnę powiedzieć, że podzielam stanowisko sprawozdawczyni, iż należy dać państwom członkowskim więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie tych dyrektyw doprowadzi do niepewności prawnej, która będzie wymagała harmonizacji przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Uchylenie wszystkich ośmiu dyrektyw stworzy najprawdopodobniej nowe obciążenia administracyjne, ponieważ państwa członkowskie będą mogły wprowadzać przepisy krajowe dotyczące instrumentów pomiarowych objętych uchylanymi dyrektywami. Ani uchylane dyrektywy, ani te pozostające w mocy nie zwiększą wspólnego poziomu ochrony konsumentów. Można to osiągnąć tylko poprzez ich zmianę. Myślę, że państwa członkowskie powinny mieć więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie tych dyrektyw doprowadzi do niepewności prawnej, która będzie wymagać harmonizacji europejskich przepisów. Popieram również propozycję sprawozdawczyni, by zakończyć cały proces do 1 maja 2014 r. Dlatego głosowałam za przyjęciem sprawozdania, ponieważ przewiduje ono wariant polegający na uchyleniu dyrektyw, ale daje również wystarczającą ilość czasu na przeanalizowanie ewentualnych konsekwencji w kontekście szerszego przeglądu podstawowego aktu prawnego w tym obszarze, czyli dyrektywy w sprawie instrumentów pomiarowych (dyrektywy 2004/22/WE).

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Popieram ogólny cel poprawionych regulacji w dziedzinie metrologii. Uważam jednak, że przydałoby się więcej refleksji, ponieważ pospieszna standaryzacja może stworzyć więcej zakłóceń i niepewności prawnej niż korzyści.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Poprzez to głosowanie PE pokazuje, że popiera ogólny cel, jakim jest lepsze stanowienie prawa. Jeżeli jednak chodzi o ten wniosek, nie jest jasne, która opcja będzie najlepsza. W swej ocenie skutków Komisja stwierdza, analizując różne opcje dla tych ośmiu dyrektyw dotyczących metrologii (pełne uchylenie, uchylenie warunkowe, brak działań), że „żadna z opcji nie jest odpowiednia”. Jednak ze względów lepszego stanowienia prawa Komisja skłania się ku uchyleniu wszystkich dyrektyw w całości (i opiera się na wzajemnym uznawaniu przepisów krajowych), a nie ku harmonizacji, czyli ku zmianie dyrektywy dotyczącej instrumentów pomiarowych. Parlament Europejski jest zdania, że państwa członkowskie powinny mieć więcej czasu na zbadanie, czy uchylenie tych dyrektyw doprowadzi do niepewności prawnej, która spowoduje konieczność harmonizacji europejskich przepisów.

Dlatego poparliśmy rozwiązanie przewidujące uchylenie tych dyrektyw i dające jednocześnie wystarczającą ilość czasu na przeanalizowanie możliwych następstw w kontekście szerszego przeglądu podstawowego aktu prawnego w tej dziedzinie, jakim jest „dyrektywa w sprawie instrumentów pomiarowych” (2004/22/WE).

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ wydatnie przyczynia się ono do ograniczenia biurokracji, o co ciągle się apeluje, i umożliwia uchylenie ponad 20 dyrektyw, które straciły na aktualności lub są już niepotrzebne. To właściwy sposób na budowanie prostszej i mniej zbiurokratyzowanej Europy.

 
  
  

Sprawozdanie: Zita Gurmai, Alain Lamassoure (A7-0350/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Pochwalam tę ważną rezolucję, ponieważ jestem przekonana, że europejska inicjatywa obywatelska będzie potężnym instrumentem kształtowania polityki i pobudzi transgraniczną debatę wewnątrz UE. Inicjatywa obywatelska daje europejskim obywatelom prawo zgłaszania wniosków legislacyjnych. Aby była skuteczna, organizatorzy europejskiej inicjatywy obywatelskiej powinni powoływać komitety obywatelskie, w których zasiadać będą z różnych państw członkowskich. To zagwarantuje, że podnoszone kwestie będą prawdziwie europejskie i zapewni wartość dodaną, jaką będzie pomoc w zbieraniu podpisów już od samego początku. Uważam, że inicjatywa obywatelska powiedzie się tylko wówczas, gdy unijne regulacje będą przyjazne dla obywateli i nie będą stwarzały uciążliwych zobowiązań dla organizatorów, powodując ich frustrację. Bardzo ważne jest również to, by proces był zgodny z unijnymi wymogami ochrony danych i by był całkowicie przejrzysty, od początku do końca. Europejska inicjatywa obywatelska jest nowym instrumentem demokracji partycypacyjnej na skalę kontynentu, dlatego też należy poświęcać szczególną uwagę kampaniom komunikacyjnym i informacyjnym mającym na celu podnoszenie wiedzy na temat europejskiej inicjatywy obywatelskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Kompromis między Parlamentem Europejskim a Radą w sprawie rozporządzenia dotyczącego tzw. inicjatywy obywatelskiej, której towarzyszy żałosna triumfalna gadanina na temat wzmocnienia instytucji demokratycznych UE, jest jedynie próbą obrażenia obywateli, manipulowania nimi i ogłupiania ich. Złudna inicjatywa obywatelska jest nie tylko bezużyteczna; może się wręcz okazać niebezpieczna dla obywateli. Oprócz wymogu formalnego dotyczącego konieczności zebrania miliona podpisów pod wnioskiem do Komisji, by podjęła inicjatywę legislacyjną, faktycznie nic się nie zmienia: Komisja nie jest zobowiązana do przekształcenia inicjatywy legislacyjnej we wniosek i nie jest związana jej treścią.

Tego rodzaju „inicjatywa obywatelska”, sterowana i manipulowana za pomocą mechanizmów kapitalistycznego i burżuazyjnego systemu politycznego, może być wykorzystywana przez organy UE do prezentowania skrajnie antyobywatelskich i reakcyjnych wyborów UE i monopolistów jako pozornie „obywatelskich wniosków”. Ponadto tego rodzaju „inicjatywa” będzie wykorzystywana do obracania podpisów, memorandów i wniosków przeciwko zorganizowanemu ruchowi obywatelskiemu i klasie pracującej, masowym demonstracjom i wystąpieniom oraz różnym formom walki. Różne „inicjatywy obywatelskie” nie mogą skryć reakcyjnego oblicza UE, ani nie będą w stanie powstrzymać nasilającej się walki klas i obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) W traktacie lizbońskim obiecano inicjatywę obywatelską i wreszcie jest ona wcielana w życie. Ta nowa forma uczestniczenia w kształtowaniu polityki Unii Europejskiej umożliwia europejskim obywatelom bezpośrednie zwracanie się do Komisji o przedstawienie wniosków legislacyjnych w sprawach, które ich interesują, pod warunkiem, że sprawy te mieszczą się w zakresie uprawnień UE. Czekaliśmy tylko na przyjęcie zasad, które umożliwią wcielenie tego europejskiego prawa obywatelskiego w życie. Tak też się stało, dlatego w głosowaniu poparłam wniosek. Inicjatywy mogą być kierowane do rejestracji w Komisji przez komitet obywatelski złożony z osób pochodzących przynajmniej z siedmiu państw członkowskich. Następnie możliwe jest rozpoczęcie procesu zbierania podpisów na piśmie lub w Internecie. Milion podpisów wymaganych do zgłoszenia inicjatywy musi pochodzić przynajmniej z jednej czwartej państw członkowskich i musi zostać zebrany w ciągu 12 miesięcy. Deklaracje poparcia będą weryfikowane przez państwa członkowskie. Wszystkie podpisy muszą być złożone przez obywateli Unii Europejskiej, którzy osiągnęli wiek uprawniający do głosowania w europejskich wyborach parlamentarnych. I na koniec, Komisja, jako strażnik traktatów, będzie ostatecznym sędzią rozstrzygającym, czy proponowana procedura legislacyjna powinna się rozpocząć.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Popieram podjętą przez Parlament Europejski decyzję dotyczącą prawa do zgłaszania wniosków legislacyjnych poprzez europejską inicjatywę legislacyjną. Uważa się, że wprowadzenie inicjatywy stworzy bezpośrednie ogniwo między obywatelami a instytucjami, zmniejszając tym samym przepaść między nimi i skłaniając unijne instytucje do zajęcia się konkretnymi problemami, które są dla nich ważne. Poprzez europejską inicjatywę obywatelską unijni obywatele mogę bezpośrednio zwracać się do Komisji Europejskiej o inicjowanie aktów prawnych. Komisja będzie decydować o nadaniu dalszego biegu dopuszczonym inicjatywom obywatelskim. Parlament Europejski będzie mógł przyczynić się do realizacji tych celów, organizując wysłuchania publiczne lub przyjmując rezolucje. Jako że jest to nowa inicjatywa, dobrze byłoby, gdyby Komisja przedstawiała co trzy lata sprawozdanie w sprawie stosowania inicjatywy, a w stosownych przypadkach – również wniosek dotyczący zmiany rozporządzenia. Aby zapewnić skuteczność stosowania inicjatywy, należy unikać skomplikowanych procedur administracyjnych. Konieczne jest również zapewnienie zgodności tego procesu z unijnymi wymogami ochrony danych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie (FR) Po osiągnięciu kompromisu w sprawie zasad regulujących europejską inicjatywę obywatelską sprawozdanie zostało przyjęte znaczną większością głosów: 628 za, przy tylko 15 głosach przeciw i 24 wstrzymujących się. Jestem bardzo zadowolony z tego głosowania, ponieważ dzięki niemu dajemy obywatelom Europy, począwszy od 2012 roku, lepszą możliwość przebicia się ze swoim głosem. Koncepcja jest prosta; to swego rodzaju petycja na szczeblu europejskim: komitet obywatelski, w którym zasiadają członkowie z przynajmniej siedmiu państw członkowskich, będzie miał rok na zebranie miliona podpisów w sprawie, która jest istotna z punktu widzenia interesu publicznego i wymaga uwagi ze strony Komisji. Komisja musi następnie zdecydować w terminie trzech miesięcy, czy uznaje wniosek legislacyjny w danej sprawie za słuszny, czy też nie, podając uzasadnienie decyzji. Możemy sprzeciwiać się niektórym warunkom wynegocjowanym przez państwa członkowskie, takim jak konieczność bycia obywatelem, a nie tylko rezydentem Unii Europejskiej, by móc złożyć podpis; czy też możliwość żądania przez państwa dowodów tożsamości obywateli w celu sprawdzenia podpisów. Niemniej inicjatywa obywatelska jest pozytywnym pomysłem i krokiem naprzód ku demokracji partycypacyjnej, którą teraz musimy urzeczywistnić.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ europejska inicjatywa obywatelska, wprowadzona traktatem lizbońskim, jest ogromnym krokiem ku bliższym relacjom między Unią Europejską a europejskimi obywatelami. Ta nowa inicjatywa da obywatelom takie samo prawo inicjatywy, z jakiego już teraz korzystają Rada Ministrów i Parlament Europejski. Ponadto zapewni to obywatelom narzędzie przedstawiania ich racji, umożliwiając im kierowanie niektórych kwestii będących przedmiotem zainteresowania do europejskich instytucji. Taki dwukierunkowy przepływ jest wzajemnie korzystny. Dzięki wprowadzeniu inicjatywy uzyskamy gwarancję, że instytucje Unii Europejskiej będą zajmowały się konkretnymi problemami ważnymi dla obywateli. Ponadto Parlament Europejski będzie w stanie pomóc obywatelom osiągnąć te cele, wykorzystując wszystkie dostępne mu środki do wspierania wybranych inicjatyw obywatelskich, głównie poprzez organizowanie publicznych wysłuchań lub przyjmowanie rezolucji.

Jednak Unia Europejska musi zapewnić zgodność tego procesu z unijnymi wymogami ochrony danych i jego pełną przejrzystość, od początku do końca. Tylko gwarantując bezpieczne środowisko, w którym obywatele mogą zgłaszać swoje propozycje, będziemy w stanie zdobyć ich zaufanie i wzbudzić u nich zainteresowanie pracą Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Inicjatywa obywatelska, która daje milionowi Europejczyków prawo do wnoszenia inicjatyw legislacyjnych, wprowadza do Unii Europejskiej koncepcję demokracji partycypacyjnej, o której mowa w traktacie z Lizbony. To nowy, ważny krok podejmowany przez UE, dzięki któremu Parlament będzie uzyskiwał informacje zwrotne od obywateli, których reprezentuje, na temat tego, czy spisuje się dobrze, czy źle. Cieszy mnie, że Parlament starał się w jak największym stopniu uprościć inicjatywę legislacyjną dla unijnych obywateli i ułatwić im korzystanie z niej, ponieważ w rzeczywistości to właśnie oni będą z niej korzystać. Nie potrzeba nam skomplikowanej procedury, która powodowałaby tylko frustrację u obywateli.

Przyjęto główne żądania Parlamentu, takie jak prawo do stwierdzenia dopuszczalności na samym początku, a nie po zebraniu 300 tysięcy podpisów. Za zwycięstwo Parlamentu i obywateli UE uznaję to, że minimalna liczba państw członkowskich, z których musza pochodzić osoby składające podpisy, to jedna czwarta, a nie jedna trzecia, jak pierwotnie proponowano. Mam nadzieję, że po wejściu w życie decyzji Parlamentu w 2012 roku pojawi się jak najwięcej inicjatyw unijnych obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie inicjatywy obywatelskiej, doskonale zdając sobie sprawę, że jest ona tylko sposobem na wyrażanie woli obywateli Europy, a nie potężnym narzędziem uczestniczenia w kształtowaniu bieżącej polityki lub w zmienianiu jej kierunku. Komisja do ostatniej chwili starała się ograniczyć to konkretne prawo obywatelskie, w związku z czym końcowa wersja tekstu nie odzwierciedla rzeczywistych ambicji; wprowadza ona na przykład konkretne złożone procedury korzystania z tego prawa. Niestety odrzucono ważne poprawki Konfederacyjnej Grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordyckiej Zielonej Lewicy, w wyniku czego inicjatyw nie mogą podpisywać unijni rezydencji niebędący obywatelami danego państwa członkowskiego, co wyklucza równe uczestnictwo rezydentów, niezależnie od narodowości; nie ma również gwarancji, że podpisy będą zgadzały się z numerami dokumentów tożsamości osób składających podpisy.

Mimo to końcowa wersja tekstu jest o wiele lepsza niż pierwotnie proponowany tekst, w tym sensie, że przewiduje minimum na poziomie jednej czwartej państw członkowskich, proponuje niezwłoczną rejestrację inicjatyw i wymaga od Komisji organizowania publicznych przesłuchań w przypadku każdej zatwierdzonej inicjatywy i zagwarantowania bezwzględnej przejrzystości finansowania każdej inicjatywy.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Zawsze postrzegałem tę inicjatywę jako jedną z najważniejszych innowacji traktatu z Lizbony. Umożliwienie milionowi obywateli kilku państw członkowskich wnoszenia inicjatywy legislacyjnej powinno przyczynić się do wzmocnienia europejskiego społeczeństwa obywatelskiego zorganizowanego na szczeblu UE. Podkreśliłam zakres tego środka, zważywszy, że posłowie do Parlamentu Europejskiego nie mają prawa do inicjatywy legislacyjnej. Mam nadzieję, że korzystanie z tej inicjatywy legislacyjnej nie okaże się zbytnio zbiurokratyzowane, co zniechęcałoby do korzystania z tego nowego instrumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Cornelis de Jong (GUE/NGL), na piśmie Chociaż w pełni popieram europejską inicjatywę obywatelską, głosowałem za odrzuceniem końcowej wersji rezolucji, ponieważ jestem rozczarowany tym, jak mało udało się ostatecznie osiągnąć za pomocą tego obiecującego narzędzia. Nie zgadzam się w szczególności z zapisem wymagającym, by w większości państw członkowskich składający podpisy podawali numery swoich dowodów tożsamości. Jestem również przeciwny ograniczaniu możliwości uczestnictwa w europejskiej inicjatywie obywatelskiej wyłącznie do obywateli UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie (FR) Przyjęcie podstawowych zasad „inicjatywy obywatelskiej” określonej w traktacie z Lizbony, jest kolejnym krokiem ku zapewnieniu demokracji bezpośredniej w Europie. W przyszłości Komisja będzie musiała rozważyć sporządzenie nowego europejskiego aktu prawnego, jeżeli zażąda tego milion obywateli z przynajmniej jednej czwartej wszystkich państw członkowskich. Ten nowy instrument daje zatem europejskim obywatelom prawo do realnego wpływania na proces legislacyjny, umożliwiając im zgłaszanie żądań lub obaw na szczeblu europejskim. To zwycięstwo naszego ruchu, który konsekwentnie nawołuje do zbliżenia Unii Europejskiej do jej obywateli poprzez budowanie solidniejszej, przejrzystszej i dostępniejszej Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Christine De Veyrac (PPE), na piśmie (FR) Jestem zadowolona, że głosowałam, wraz z ogromną większością posłów, za przyjęciem sprawozdania w sprawie „inicjatywy obywatelskiej”, która wprowadza bezprecedensowy poziom uczestnictwa obywateli w unijnym procesie legislacyjnym. Faktycznie, dając milionowi obywateli prawo inicjatywy politycznej, Parlament daje wspaniały przykład demokracji partycypacyjnej. Taka jest obecnie droga naprzód dla Unii Europejskiej: musi się ona coraz bardziej zbliżać do obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Ehrenhauser (NI), na piśmie (DE) Wprowadzono pewne poprawki w porównaniu z pierwotnym projektem. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Niemniej pragnę powiedzieć, że nawet po wprowadzeniu tej nieskutecznej inicjatywy obywatelskiej nadal pozostaje odczuwalny deficyt demokracji w UE, która nie posiada żadnej formy demokracji bezpośredniej. Dlatego kolejnym krokiem musi być wprowadzenie obowiązkowego referendum w odniesieniu do dopuszczonych inicjatyw. Należy z zadowoleniem przyjąć obowiązkowe wysłuchania publiczne osób zgłaszających petycje z udziałem Komisji i Parlamentu. Teraz państwa członkowskie muszą szybko wprowadzić inicjatywę obywatelską w życie, nie marnując czasu na wprowadzanie niepotrzebnej biurokracji.

Kontrole dowodów tożsamości przez władze lokalne, podobne do tych wymaganych w przypadku krajowych wniosków referendalnych, nie będą potrzebne do oceny deklaracji poparcia. Krajowe organy wyborcze powinny zadowolić się kontrolami losowymi, które zostały zaproponowane przez Parlament Europejski.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącego inicjatywy obywatelskiej, jednego z najważniejszych aktów prawnych wprowadzonych traktatem lizbońskim, na mocy którego milion obywateli może zwrócić się do Komisji o przedłożenie określonych wniosków legislacyjnych. Wnioski przyjęte przez Parlament Europejski powinny umożliwić na przykład doprecyzowanie, uproszczenie i ułatwienie korzystania z inicjatywy obywatelskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Zatwierdzona dziś inicjatywa obywatelska jest kolejnym krokiem ku Europie budowanej dla ludzi i przez ludzi, który zwiększa jej demokratyczny charakter i przejrzystość, jak również zachęca Europę do zbliżenia się do obywateli i tworzenia aktywnego, zainteresowanego oraz partycypacyjnego społeczeństwa obywatelskiego. Od teraz europejscy obywatele będą mogli zwracać się do Komisji Europejskiej o przedstawienie wniosku legislacyjnego w danej sprawie, pod warunkiem przedłożenia podpisów minimalnej liczby obywateli pochodzących przynajmniej z jednej piątej państw członkowskich.

Pragnę jednak wyrazić swoje zdziwienie w związku z wykluczeniem z grona „organizatorów” podmiotów zbiorowych i organizacji (art. 2, nr 3), szczególnie organizacji pozarządowych i partii politycznych, organizacji założycielskich demokracji reprezentacyjnej, oraz w związku z przyjętą terminologią – „komitet obywatelski” – którym to mianem określa się grupę organizatorów.

Dziwi mnie również próba określenia minimalnego wieku osób składających podpis na 16 lat, skoro w większości państw członkowskich prawo wyborcze, czynne lub bierne, uzyskuje się wraz z uzyskaniem pełnoletniości, czyli w wieku 18 lat. Wiek ten należy przyjąć za odpowiedni, zgodnie z propozycją Komisji zawartą w pkt. 7 i 2 art. 3 wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie – (PT) Cieszę się z przyjęcia tego sprawozdania w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej wprowadzonej traktatem z Lizbony, co ma na celu przyznanie obywatelom takich samych uprawnień, jak te, z których obecnie korzystają Rada Ministrów i Parlament Europejski.

W przypadku każdej inicjatywy organizatorzy będą mieli 12 miesięcy na zgromadzenie miliona podpisów, które będą musiały być złożone przez obywateli przynajmniej jednej czwartej państw członkowskich – obecnie z siedmiu. Minimalna liczba wymaganych podpisów różni się w zależności od kraju, wahając się między 74 250 podpisami w Niemczech a 3 750 na Malcie. W przypadku Portugalii minimalna liczba podpisów wymaganych do poparcia danej inicjatywy wyniesie 16 500.

Ważność deklaracji poparcia będzie weryfikowana przez państwa członkowskie. W Portugalii do złożenia podpisu potrzebny będzie numer dowodu osobistego, paszportu lub karty obywatela. Osoby składające podpis muszą być obywatelami UE i muszą być w wieku uprawniającym do głosowania w europejskich wyborach (w Portugalii jest to 18 lat).

Następnie Komisja rozważy inicjatywę i zdecyduje, w terminie trzech miesięcy, czy przedstawi europejski wniosek ustawodawczy w zgłoszonej sprawie. Władza wykonawcza Wspólnoty będzie musiała następnie „przedstawić działania, jakie zamierza podjąć, a także uzasadnienie podjęcia lub niepodjęcia tych działań”. Uzasadnienie będzie podawane do wiadomości publicznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Fidanza (PPE), na piśmie (IT) Popieram sprawozdanie pana posła Lamassoure’a i pani poseł Gurmai w sprawie inicjatywy obywatelskiej. Poprzez to głosowanie zatwierdzamy, a wręcz pomagamy określić, podstawowe zasady funkcjonowania europejskiej inicjatywy obywatelskiej, przewidzianej w traktacie z Lizbony.

Komitet obywatelski złożony z osób pochodzących przynajmniej z siedmiu państw członkowskich może zarejestrować inicjatywę i rozpocząć zbieranie miliona koniecznych podpisów, na papierze lub w Internecie, po przeprowadzeniu przez Komisję analizy dopuszczalności. Ten przykład demokracji partycypacyjnej ma ogromny potencjał, ponieważ umożliwia obywatelom bezpośrednie uczestniczenie w pracach, i w pewnym sensie stanie się ich częścią.

Wspólna praca tych dwojga współsprawozdawców pokazała, że pokonanie podziałów jest możliwe, pod warunkiem, że praca jest wykonywana efektywnie i w interesie obywateli. To leżące u podstaw tej inicjatywy podejście jest typowe dla Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), która jest zawsze proaktywna, otwarta na dialog i współpracę, ale jednocześnie pozostaje silnie przywiązana do solidnych i niewzruszonych wartości.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) To czysto demagogiczna inicjatywa, unijna propaganda, która służy jedynie próbom ukrycia odbywającego się obecnie procesu zubażania demokracji, a także skłonienia nas, byśmy zapomnieli, że to ci, którzy są u władzy w Europie, nie dopuścili do referendum w sprawie traktatu z Lizbony, który przewidywał tak zwaną inicjatywę obywatelską.

Tymczasem sam Traktat o Unii Europejskiej przewiduje ograniczenia takiej inicjatywy obywatelskiej, stanowiąc w art. 11, że wymagany jest milion podpisów obywateli ze znacznej liczby państw członkowskich i dalej, że obywatele mogą zwracać się do Komisji Europejskiej o przedłożenie odpowiedniego wniosku w sprawach, w odniesieniu do których, zdaniem obywateli, stosowanie traktatów wymaga aktu prawnego Unii.

Innymi słowy, po wykonaniu całej pracy związanej ze zbieraniem podpisów i wypełnieniem wymogów określonych w projekcie rozporządzenia nie ma gwarancji, że życzenia obywateli zostaną spełnione. Wprawdzie sprawozdanie zatwierdzone przez PE poprawia nieco wniosek Komisji Europejskiej, lecz i tak musi być zgodne z postanowieniami traktatu, który pierwotnie wręcz ogranicza rozszerzanie inicjatywy obywatelskiej. Dlatego wstrzymaliśmy się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) Pod każdą inicjatywą obywatelską musi się podpisać ponad milion obywateli Unii Europejskiej, pochodzących przynajmniej z jednej czwartej państw członkowskich: takie było najważniejsze założenie tego rozporządzenia. Irlandzki rząd zamierza weryfikować osoby składające podpisy z Irlandii, sprawdzając spis wyborców uprawnionych do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Goebbels (S&D), na piśmie (FR) Wstrzymałem się od głosu w głosowaniu w sprawie rozporządzenia wprowadzającego w życie europejską inicjatywę obywatelską. Moim zdaniem Parlament kieruje się błędnymi przesłankami, chcąc jak najbardziej ułatwić te inicjatywy, szczególnie poprzez zmniejszenie liczby państw członkowskich, z których muszą pochodzić podpisy. Pozostaję zwolennikiem demokracji przedstawicielskiej. Inicjatywy obywatelskie nie pomogą rozwiązać problemów gospodarczych, socjalnych, środowiskowych i społecznych. To, co określa się mianem inicjatyw obywatelskich, będzie zasadniczo służyło ekstremistycznym siłom politycznym, które zawłaszczą te instrumenty do kampanii na rzecz przywrócenia kary śmierci, przeciwko budowaniu meczetów, przeciwko „pełzającej islamizacji” Europy i na rzecz innych populistycznych tematów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie (FR) Wszyscy na nie czekaliśmy, odkąd w zeszłym roku w życie wszedł traktat z Lizbony: rozporządzenie w sprawie inicjatywy obywatelskiej określające procedury jej stosowania, jej zasady i procedury podstawowe i umożliwiające wreszcie korzystanie z tego nowego instrumentu. Począwszy od teraz jeden milion europejskich obywateli, czyli zaledwie 0,2 % unijnej ludności, może zwrócić się do Komisji, by przedłożyła wniosek dotyczący aktu prawnego w danej dziedzinie. To ważny krok w kierunku demokracji partycypacyjnej, który powinien umożliwić i wesprzeć debaty transgraniczne w Europie, ponieważ inicjatywa musi być zgłoszona przez obywateli mieszkających w różnych państwach członkowskich; to znaczący krok ku zbliżeniu obywateli Europy, przy czym mamy nadzieję, że ten nowy instrument będzie faktycznie wykorzystywany przez europejskich obywateli, że będzie skuteczny i że Komisja Europejska będzie w stanie wcielać w życie propozycje zgłaszane przez obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie (FR) Europejska inicjatywa obywatelska jest jedną z najbardziej interesujących innowacji przewidzianych traktatem lizbońskim. Jest europejską petycją, która umożliwi jednemu milionowi europejskich obywateli, pochodzących z reprezentatywnej liczby państw członkowskich UE, zgłaszanie Komisji spraw do rozpatrzenia. Innymi słowy, oznacza ona uzyskanie prawdziwej władzy legislacyjnej przez obywateli Europy, ponieważ Komisja będzie zobowiązana odpowiedzieć na inicjatywę obywatelską poprzez zlecenie analizy albo przedstawienie wniosku dotyczącego aktu prawnego. W sytuacji gdy poczucie przynależności obywateli do UE jest nadal zbyt słabe, a frekwencja w wyborach, zwłaszcza europejskich, budzi zmartwienie, to nowe narzędzie umożliwi europejskim obywatelom stanie się pełnoprawnymi podmiotami europejskiej demokracji. Dlatego martwią mnie nieco podnoszone tu dziś głosy w sprawie zagrożeń, jakie niesie ze sobą inicjatywa obywatelska. Kompromis zawarty z Radą jest w pełni sprawiedliwy, a kryteria regulujące dopuszczalność projektu sprawią, że niesprawiedliwe inicjatywy nigdy nie ujrzą światła dziennego. Nie powinniśmy się obawiać debat, które będą wybuchały w związku z wykorzystywaniem tego narzędzia przez obywateli. Głosowałam za przyjęciem tego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Salvatore Iacolino (PPE), na piśmie (IT) Europejska inicjatywa obywatelska stanowi zasadniczy krok w procesie budowania Europy opartej na prawach obywateli. Surowe kryteria dopuszczalności, dostępne i uproszczone procedury oraz reprezentatywność państw członkowskich stanowią główne filary tego instrumentu, który przywraca nadrzędność wartości demokracji partycypacyjnej.

Zgodnie z unijnymi wartościami traktat z Lizbony przyznaje przynajmniej jednemu milionowi obywateli, reprezentujących przynajmniej jedną czwartą państw członkowskich, autentyczną możliwość skutecznego uczestniczenia w kształtowaniu przepisów zgodnie z oczekiwaniami Europejczyków. Mamy nadzieję, że instrument ten wzmocni prawa obywateli i że wkrótce nadejdzie czas, kiedy będziemy mogli pozytywnie ocenić uzyskane rezultaty, a w razie konieczności – skorygować odpowiednio interesy obywateli, tak by jeszcze bardziej usprawnić i uelastycznić ten prawdziwie innowacyjny projekt. W ten sposób Unia oparta na euro będzie skoordynowana z Europą opartą na prawie europejskich obywateli do obywatelskości.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem to sprawozdanie, ponieważ europejska inicjatywa obywatelska jest nowym instrumentem demokracji partycypacyjnej w skali całego kontynentu. Jest narzędziem, które powinno być wykorzystywane przez samych obywateli i którego celem jest wzmacnianie demokracji bezpośredniej, aktywnego obywatelstwa, a także zapewnienie europejskim obywatelom możliwości wpływania na unijną politykę. Inicjatywa ta została wprowadzona w Traktacie ustanawiającym Konstytucję dla Europy, a następnie w traktacie z Lizbony, w celu zapewnienia obywatelom tych samych uprawnień w zakresie inicjatywy politycznej, z jakich już teraz korzystają Rada Ministrów i Parlament Europejski. Jestem zadowolony, że w sprawozdaniu tym poparto korzystanie z nowych technologii jako odpowiedni instrument demokracji partycypacyjnej. Wprowadzenie tej inicjatywy stworzy bezpośrednie ogniwo między obywatelami a instytucjami, zmniejszając tym samym dystans między nimi i sprawiając, że instytucje UE zajmą się konkretnymi problemami, które są dla nich istotne.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Jahr (PPE), na piśmie (DE) Przyjęta dziś inicjatywa obywatelska jest ważnym krokiem ku zbliżeniu Unii Europejskiej do jej obywateli. Obywatele Unii Europejskiej uzyskują wreszcie szansę na aktywne uczestniczenie w wydarzeniach politycznych. Ponadto inicjatywa ta pozwala im nie tylko na angażowanie się w politykę, ale również na bezpośrednie zwracanie się do Komisji o podjęcie działań.

Ważne jest zapewnienie, by inicjatywa ta była jak najbardziej przyjazna dla obywateli i jak najbardziej czytelna, tak by nie zachęcała do nadużyć. Niezależnie od tego, jak przyjazna dla użytkownika będzie ta inicjatywa, jeżeli będzie nadużywana, to się zdewaluuje. Inicjatywa obywatelska wniesie więcej demokracji i znacznie przyczyni się do unowocześnienia Europy i jej ożywienia w oczach obywateli. Raz jeszcze pragnę wezwać Parlament, a także Komisję, by zapewniły odpowiednią rolę w tym procesie Komisji Petycji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Jednym z głównych celów europejskiej inicjatywy obywatelskiej jest zbliżenie instytucji europejskich do obywateli i ułatwienie przeciętnemu Europejczykowi korzystania z należnych mu praw i przywilejów. Z pewnością polepszy to życie mieszkańcom państw członkowskich i pomoże w kreacji pro-społecznego wizerunku Unii. Autorzy projektu dążą również do jak najprostszego modelu organizacji spotkań czy zbierania podpisów w ramach inicjatywy. Jeśli Europejczycy będą pragnęli zabrać głos w ważnej ich zdaniem sprawie, naszym obowiązkiem jest zapewnić, aby byli usłyszani, a ich prośby rozpatrzone. Na tym przecież polega prawdziwa demokracja.

 
  
MPphoto
 
 

  Sandra Kalniete (PPE) , na piśmie (LV) Dziś Parlament Europejski podjął historyczną decyzję, która daje społeczeństwu obywatelskiemu szansę na bardziej aktywne uczestniczenie w procesie decyzyjnym. Aktywne społeczeństwo obywatelskie biorące udział w podejmowaniu decyzji politycznych jest jednym z kamieni milowych demokracji. Jest jednym z podstawowych wymogów wysokiej jakości polityki, która na przestrzeni lat umożliwiła państwom członkowskim Unii Europejskiej osiągnięcie wysokiego poziomu demokracji, praw człowieka i dobrobytu, a Europie jako takiej – stanie się najbardziej rozwiniętym regionem świata. Rola społeczeństwa obywatelskiego nie ogranicza się tylko i wyłącznie do udziału w wyborach. Obywatele muszą również na co dzień uczestniczyć w procesie decyzyjnym, wyrażając swoje opinie na temat konkretnych decyzji lub wydarzeń przewidzianych w programie politycznym. W ich interesie leży uczestniczenie w demokratycznej kontroli nad władzą i krytykowanie polityków za ich działania. Bez aktywnego społeczeństwa obywatelskiego odzyskanie niepodległości przez państwa bałtyckie i nasz bezpieczny powrót do Europy byłby niemożliwy. Dlatego z pełnym przekonaniem głosuję za przyjęciem inicjatywy obywatelskiej.

Jak dotąd prawodawstwo europejskie nie zawierało wystarczająco rozwiniętych i jasnych mechanizmów umożliwiającym Europejczykom uczestniczenie w procesie decyzyjnym i zwracanie uwagi europejskich instytucji na bieżące troski obywateli. Wierzę, że inicjatywa obywatelska zwiększy wiarę obywateli w Unię Europejską i wzmocni legitymizację podejmowanych decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE), na piśmie Głosowałem za przyjęciem zaproponowanych przez PE poprawek do inicjatywy obywatelskiej, ponieważ uważam, że wzmacniają one inicjatywę i umożliwiają partycypację większej liczby ludzi. To historyczny moment, w którym europejscy obywatele dostają do swoich rąk konkretne narzędzie umożliwiające im zwracanie uwagi UE na ważne problemy i tematy. Nalegam na Komisję, by zwróciła uwagę na poprawkę, w której poproszono o łatwe procedury i przejrzyste informacje dla obywateli. Stworzenie takiego mechanizmu to jedno, a uczynienie go dostępnym i zrozumiałym dla unijnych obywateli, tak by mogli z niego w pełni korzystać, to drugie. Parlament zabiega o złagodzenie kryteriów w odniesieniu do osób składających podpis, postulując, by pochodzili oni przynajmniej z jednej piątej, a nie jednej trzeciej, państw członkowskich.

Parlament wzywa również do stworzenia łatwo dostępnego, bezpłatnego internetowego systemu zbierania podpisów. Chciałbym przede wszystkim podkreślić potrzebę tworzenia komitetów obywatelskich, które będą organizowały inicjatywy. Ruch komitetów obywatelskich był jednym z najważniejszych czynników, które doprowadziły do odzyskania przez Estonię niepodległości w 1991 roku. To jasny sygnał, że wspólnie obywatele mogą burzyć mury.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Popieram decyzję Parlamentu dotyczącą wprowadzenia inicjatywy obywatelskiej dla obywateli UE. Nowy ogólnoeuropejski system petycji stanowi ważne narzędzie, które pozwoli obywatelom silniej angażować się w sprawy Europy i zapewni bardziej bezpośrednią demokrację. Traktat o Unii Europejskiej zapewnia poprawę demokratycznego funkcjonowania Unii. Obywatele mogą uczestniczyć w życiu demokratycznym UE i zwracać się bezpośrednio do Komisji. Inicjatywa obywatelska daje obywatelom prawo inicjatywy podobne do tego, z którego korzystają Parlament Europejski i Rada. Aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie inicjatywy obywatelskiej, potrzeba przynajmniej miliona podpisów obywateli z jednej piątej wszystkich państw członkowskich. Dodatkowo w swej rezolucji Parlament zaleca środki, które ułatwią korzystanie z inicjatywy obywatelskiej.

Na przykład Komisja powinna rozważyć wykorzystanie istniejących programów promujących mobilność i aktywną postawę obywatelską, a także nowe formy komunikacji, takie jak sieci społecznościowe, które pobudzają debatę publiczną. Cieszy mnie to, że przedstawicielstwa i urzędy w państwach członkowskich będą pełniły funkcję punktów kontaktowych i ciał doradczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Sabine Lösing and Sabine Wils (GUE/NGL), na piśmie (DE) Mimo poprawienia europejskiej inicjatywy obywatelskiej dzięki przyjęciu kompromisu między Komisją a Parlamentem, inicjatywa ta nadal wiąże się z niepotrzebnymi przeszkodami biurokratycznymi. Ponadto istnieje ryzyko, że będzie ona traktowana przedmiotowo, na przykład przez duże przedsiębiorstwa i organizacje, chociaż bowiem zagwarantowano przejrzystość, nie określono górnego pułapu wysokości datków przekazywanych przez przedsiębiorstwa. Między innymi z tych względów wstrzymaliśmy się od głosu w końcowym głosowaniu.

Oto niektóre krytykowane przez nas kwestie:

1. Z inicjatywy nie wykluczono przedsiębiorstw.

2. Nie podjęto decyzji, czy w inicjatywie mogą uczestniczyć młodsi obywatele, w wieku od lat 16. W zamian uzależniono wiek od krajowych przepisów ordynacji wyborczej.

3. W inicjatywie nie mogą uczestniczyć obywatele państw trzecich mieszkający w UE.

4. Nie przewidziano rekompensaty powyżej 100 tysięcy podpisów (0,005 euro za podpis). W związku z tym inicjatywa będzie bardzo kosztowna dla inicjatorów, a zatem nie będzie ona w równym stopniu dostępna dla wszystkich.

5. Nie przewidziano zakazu finansowania inicjatywy przez przedsiębiorstwa i nie ustalono górnego pułapu przekazywanych środków.

6. Nie przedstawiono żadnych konkretnych informacji na temat możliwości zwrócenia się do Trybunału Sprawiedliwości w przypadku odrzucenia inicjatywy.

7. W przypadku odrzucenia przez Komisję Europejską danego projektu aktu prawnego Komisja nie jest zobowiązana, aby uzasadnić swoją decyzję.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Inicjatywa obywatelska ustanowi bezpośrednie ogniwo między obywatelami a instytucjami, całkowicie zmniejszając obecny dystans i skłaniając unijne instytucje do załatwienia ważnych problemów, z jakimi zmagają się obywatele. Pragnę podkreślić kilka rzeczy, których nie wolno przeoczyć:

1. Inicjatywa obywatelska będzie skuteczna tylko wówczas, gdy dotyczące jej rozporządzenie będzie dla obywateli łatwe do zrozumienia i stosowania, i nie będzie nakładało przy tym nadmiernych obowiązków na organizatorów.

2. W wyniku negocjacji przeprowadzonych z Komisją i Radą ustaliliśmy wspólnie, że konieczne jest, by osoby popierające inicjatywę obywatelską podawały określone informacje ze swoich dowodów tożsamości i że niezbędne jest zapewnienie państwom członkowskim możliwości ich weryfikacji. Niezbędne jest jednak zapewnienie zgodności tego procesu z unijnymi przepisami w dziedzinie ochrony danych. Każda organizacja mająca sposobność wspierania inicjatyw obywatelskich musi zapewnić całkowitą przejrzystość udzielanego wsparcia, tak by osoby składające podpis wiedziały, kto stoi za inicjatywą, którą decydują się poprzeć.

3. W przekazywaniu koniecznych informacji na temat inicjatywy obywatelskiej muszą uczestniczyć biura informacyjne Parlamentu Europejskiego w państwach członkowskich i sieci informacyjne Komisji, jak na przykład Europe Direct i Citizen Signpost Service.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie(PL) Drogie Koleżanki i Koledzy! Z satysfakcją przyjęłam wynik dzisiejszego głosowania na temat inicjatywy obywatelskiej. Traktat lizboński wprowadzając europejską inicjatywę obywatelską staje się narzędziem prawodawczym dla obywateli UE, jednak musimy pamiętać, że zebranie miliona podpisów, nie powoduje jeszcze, że powstanie nowe prawo. Proces ten wymaga całej unijnej drogi legislacyjnej, a my, posłowie, musimy zwracać uwagę, żeby procedury były uproszczone, aby uniknąć tutaj rozczarowania. Uważam, że powinniśmy prowadzić dobrą kampanię informacyjną w państwach członkowskich na temat tego instrumentu, aby kwestie poruszane unijną inicjatywą obywatelską mieściły się w tym, co zawierają traktaty i co jest zgodne z wartościami UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Dzięki tej ważnej inicjatywie Parlamentu Europejskiego jeden milion europejskich obywateli będzie mógł występować do Komisji Europejskiej o przygotowanie aktu prawnego w danej sprawie. Zatwierdzone dziś przez Parlament Europejski przepisy uchwalające „inicjatywę obywatelską” stanowią, że składający podpisy muszą pochodzić przynajmniej z siedmiu państw członkowskich. W przypadku Portugalii inicjatywę poprzeć będzie musiało 16 500 osób. Wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego powstało prawo inicjatywy obywateli, zgodnie z którym jeden milion obywateli może zwrócić się do Komisji Europejskiej o przedłożenie określonego wniosku ustawodawczego. Przyjęte dziś na sesji plenarnej rozporządzenie określa warunki konieczne do zgłaszania przyszłych inicjatyw obywatelskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie inicjatywy obywatelskiej, chociaż bowiem jest ono jedynie częściowo zbieżne ze stanowiskiem mojej grupy, gdyż pomija tak ważne kwestie jak pomysł dopuszczania inicjatyw wnoszących o zmianę traktatów lub pomysł przedłużenia terminu zbierania podpisów z proponowanych 12 na 18 miesięcy, to mimo to uważam, że jest znaczącym, choć niewystarczającym udoskonaleniem tekstu przedstawionego przez Komisję. Inicjatywa obywatelska jest mechanizmem uczestnictwa obywatelskiego określonym w traktacie z Lizbony, umożliwiającym obywatelom i społeczeństwu obywatelskiemu odgrywanie roli w procesie kształtowania europejskiej polityki. Poparłem przedłożony tekst, ponieważ ułatwia on stworzenie tego mechanizmu i jego połączonej procedury. Ułatwia on na przykład proces rejestrowania inicjatyw i zmniejsza liczbę państw członkowskich, które muszą być reprezentowane wśród obywateli (z jednej trzeciej do jednej czwartej). To również stanowi postęp w porównaniu z wnioskiem Komisji, ponieważ poprawia przejrzystość finansowania kampanii zbierania podpisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Europejska inicjatywa obywatelska będzie potężnym narzędziem kształtowania polityki Unii Europejskiej. Inicjatywa została wprowadzona traktatem lizbońskim i pozwoli jednemu milionowi europejskich obywateli zwracać się do Komisji Europejskiej o przedkładanie wniosków dotyczących tematów mieszczących się w zakresie jej kompetencji. Inicjatywa ta przyznaje unijnym obywatelom prawo do przedstawiania ich opinii, a tym samym przyznaje im prawo inicjatywy podobne do tego, z jakiego korzystają Parlament Europejski i Rada.

Inicjatywy obywatelskie powinny również zachęcać do szerszej debaty transgranicznej, ponieważ będą one musiały być zgłaszane przez obywateli kilku różnych państw członkowskich. Inicjatywy będą mogły jednak być wdrażane tylko pod warunkiem spełnienia wymogów proceduralnych lub wymogów dotyczących zgodności z podstawowymi wartościami Unii Europejskiej, co ma na celu zapobieganie wykorzystywaniu instrumentu do celów niedemokratycznych. Wymogi te gwarantują wiarygodność, a tym samym efektywność inicjatywy. Konieczne jest również zapewnienie zgodności tego procesu z unijnymi wymogami ochrony danych i jego pełnej przejrzystości, od początku do końca.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Nie podzielam opinii moich koleżanek i kolegów z grupy S&D, dlatego też wstrzymałem się od głosu. Nie ma znaczenia, kto pisze ten nonsens; głupotą jest jego mnożenie. Inicjatywa obywatelska jest konieczna, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale nonsensem jest zbieranie jednego miliona podpisów, by być wysłuchanym. Chciałbym zapytać sprawozdawców, czy kiedykolwiek sami zbierali podpisy. Jeżeli tak, powinni wiedzieć, że minimalny koszt każdego podpisu poświadczonego notarialnie to 20 euro. Oznacza to 20-30 milionów euro, by wprowadzić nowy akt prawny. Kto będzie finansował to działanie? Tylko duże przedsiębiorstwa są w stanie to udźwignąć, nie zwykli ludzie. Czy to nie oszustwo? I jeszcze jedno: posłowie do PE też reprezentują ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Gay Mitchell (PPE), na piśmie Inicjatywę obywatelską obiecywano w trakcie procesu lizbońskiego, dlatego też jestem zadowolony, że rusza ona naprzód.

Bezwzględnie konieczne jest, by inicjatywa obywatelska nie była narażona na manipulacje ze strony polityki, przedsiębiorstw czy też inne. Powinna być pozostawiona autentycznej inicjatywie obywateli, a nie manipulowana pod kątem ukrytych planów. Powinna być otwarta i przejrzysta.

Aby wprawić machinę w ruch, Komisja powinna ogłosić warunki inicjatywy, skoro tylko zostaną one uzgodnione.

Czy nie byłoby rozsądne dla zainicjowania całego procesu, żeby Komisja zorganizowała swego rodzaju plebiscyt w całej UE, by zbadać grunt i dowiedzieć się, jakie jest dziesięć najważniejszych spraw, w odniesieniu do których obywatele chętnie zgłosiliby inicjatywę wraz ze swoimi współobywatelami?

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Europejska inicjatywa obywatelska jest pierwszym krokiem w słusznym kierunku. Głosowałem za jej przyjęciem, ponieważ stanowi ona pierwszy instrument demokracji bezpośredniej w UE. Jednak, generalnie rzecz biorąc, inicjatywa obywatelska jest tylko fasadą demokracji bezpośredniej, która skłoni obywateli do uwierzenia, że mają prawo do współdecydowania w niektórych sprawach UE. Inicjatywa obywatelska niczym nie skutkuje, niezależnie od tego, ile osób ją podpisało. Wyraźnie nasuwają się podobieństwa z austriackim systemem wniosków referendalnych. W Austrii wnioski te są na ogół po prostu wrzucane do szuflady, i to samo stanie się z unijnymi inicjatywami obywatelskimi. Dodatkowo najwyraźniej zadbano o to, by zapewnić możliwość tłumienia nonkonformistycznych opinii. Komisja przeprowadza ostateczną kontrolę dopuszczalności inicjatywy obywatelskiej. W rzeczywistej Unii Europejskiej władcy nie tylko wprowadzają w życie prawodawstwo i dyrektywy, ale chcą również kontrolować wolę obywateli.

Jednak europejska inicjatywa obywatelska daje ruchom i partiom sprzeciwu możliwość przebijania się ze swoimi poglądami. W przyszłości na szczeblu UE, podobnie jak w Austrii, możliwe będzie prowadzenie kampanii i pokazywanie obywatelom, że są drogi do innej i lepszej Europy biegnące z dala od ślepych uliczek Brukseli.

 
  
MPphoto
 
 

  Vital Moreira (S&D), na piśmie (PT) Chociaż naturalnie popieram sprawozdanie w sprawie inicjatywy obywatelskiej, nie zgadzam się na zezwolenie posłom do Parlamentu Europejskiego, czy też posłom do parlamentów krajowych, by uczestniczyli w tych inicjatywach, ani na ich finansowanie przez partie polityczne i organy publiczne.

Uważam, że obydwa rozwiązania są sprzeczne z duchem tego nowego mechanizmu, który ma na celu zapewnienie zwykłym obywatelom i społeczeństwu obywatelskiemu możliwości uczestniczenia w życiu politycznym Unii. Nie popieram również przyznania Komisji uprawnień do określania specyfikacji technicznych wymaganych do stosowania danego instrumentu ustawodawczego za pomocą „aktu wykonawczego”. Środki o zasięgu ogólnym przypisane Komisji na potrzeby stosowania instrumentów ustawodawczych nie powinny być uznawane za „akty wykonawcze”, podlegające kontroli państw członkowskich, ale za „akty delegowane”, podlegające bezpośredniej kontroli prawodawcy.

Podobnie, nie ma sensu, po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, nadal stosować „procedury regulacyjnej” odbywającej w ramach tradycyjnego systemu komitetowego, ponieważ wyraźnie dotyczy ona kwestii objętych obecnie procedurą ustawodawczą lub procedurą „aktów delegowanych”. A zatem przepisy, o których mowa, są sprzeczne z traktatem lizbońskim. Oprócz tych konkretnych zastrzeżeń, uważam, że generalnie jest to doskonały akt prawny, który oddaje sprawiedliwość politycznemu i konstytucyjnemu znaczeniu tego nowego mechanizmu demokracji partycypacyjnej w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem stanowiska Parlamentu Europejskiego w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej, ponieważ w pełni popieram to prawo obywateli określone w traktacie z Lizbony. Jako optymista mam poczucie, że może to być jeden z głównych instrumentów pomocnych w zbliżeniu unijnych instytucji do obywateli. Nareszcie aktywna pod względem obywatelstwa część społeczeństwa będzie mogła wywierać bezpośredni wpływ na decyzje podejmowane na szczeblu UE. Należy uznać, że podczas gdy wiele europejskich inicjatyw jest raczej negatywnie postrzeganych przez opinię publiczną, europejska inicjatywa obywatelska od samego początku spotyka się zasadniczo z pozytywną oceną i aprobatą. Mam nadzieję, że wreszcie uzyskamy jasne przepisy, które nie będą obciążone niepotrzebnymi wymogami biurokratycznymi i pomogą europejskiemu społeczeństwu wyrażać swoje opinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Sprawozdanie to spełnia moje oczekiwania, szczególnie w trzech kwestiach. Po pierwsze ustalono, że minimalny wiek umożliwiający podpisanie się pod inicjatywą legislacyjną to 18 lat, co jest minimalnym wiekiem uprawniającym do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego i do uczestniczenia w instrumentach demokracji bezpośredniej, takich jak referenda. Po drugie przewidziano wymóg okazywania przez europejskich obywateli mieszkających w Europie, zamierzających podpisać deklarację poparcia, dokumentu tożsamości, tak by umożliwić przeprowadzanie określonych w rozporządzeniu kontroli zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Wreszcie przewidziano 12-miesięczną karencję po wejściu rozporządzenia w życie, tak by dać właściwym organom krajowym – spośród których wiele zetknie się z tego rodzaju instrumentem po raz pierwszy – możliwość przygotowania wszelkich koniecznych środków prawnych, administracyjnych i finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Z ogromną satysfakcją głosuję za przyjęciem tego sprawozdania dotyczącego inicjatywy obywatelskiej, jednej z największych innowacji traktatu z Lizbony. Ten nowy instrument prawny może stać się sposobem na wzmocnienie uczestnictwa europejskich obywateli. Rzeczywiście umożliwienie milionom obywateli proponowania Komisji Europejskiej, by przedłożyła inicjatywę legislacyjną w danej sprawie, jest bardzo pozytywnym krokiem na ścieżce ku zbliżeniu Europy do obywateli. Popieram pracę sprawozdawców, których celem było uproszczenie inicjatywy obywatelskiej i zlikwidowanie wszelkich obciążeń biurokratycznych, tak by uczynić ją jak najbardziej dostępną.

Popieram większość wniosków złożonych przez Parlament Europejski, szczególnie wniosek postulujący sprawdzanie dopuszczalności danej inicjatywy przy jej zgłaszaniu, a nie po zebraniu 300 tysięcy podpisów, co mogłoby podnosić oczekiwania składających podpisy obywateli. Popieram zmniejszenie liczby państw członkowskich, których obywatele muszą złożyć swoje podpisy pod inicjatywą. Pierwotnie proponowano, by składający podpisy pochodzili przynajmniej z jednej trzeciej państw członkowskich, Parlament Europejski i Rada uzgodniły jednakże, że powinni oni pochodzić z jednej czwartej wszystkich państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Popieram inicjatywę sprawozdawców, pani poseł Gurmai i pana posła Lamassoure’a, aby organizatorzy europejskiej inicjatywy obywatelskiej skupiali się w komitety obywatelskie składające się z osób pochodzących z różnych państw członkowskich. Sprawi to, że poruszane tematy będą prawdziwie europejskie i ułatwi zbieranie podpisów już od samego początku.

Zgadzam się ze sprawozdawcami, że europejska inicjatywa obywatelska jest nowym instrumentem demokracji partycypacyjnej na skalę całego kontynentu. W związku z tym rozporządzenie to może nie być pozbawione wad, a praktyka może stawiać przed politykami nowe wyzwania. Dlatego też zgadzam się z postulatem sprawozdawców, by Komisja przedstawiała co trzy lata sprawozdania w sprawie stosowania inicjatywy, a w stosownych przypadkach – przedstawiała propozycje dotyczące zmiany rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Inicjatywa obywatelska, wprowadzona traktatem lizbońskim, została obmyślona po to, by dać obywatelom prawo do uczestniczenia w życiu demokratycznym Unii Europejskiej. Ma ona na celu zapewnienie, by głos obywateli był usłyszany, umożliwiając im zwracanie uwagi unijnych instytucji na wiele interesujących ich problemów. Mogą one obejmować trudności, z jakimi borykają się w życiu codziennym, a które ich zdaniem nie spotykają się z wystarczającą uwagą i wsparciem ze strony związków zawodowych, instytucji politycznych lub innych regularnych interlokutorów z unijnych instytucji. Inicjatywa obywatelska właściwie ustali bezpośrednie ogniwo między obywatelami a instytucjami, skłaniając unijne instytucje do zajęcia się konkretnymi problemami, przed jakimi stoją obywatele. Inicjatywa obywatelska wiąże się z potrzebą spełnienia określonych wymogów administracyjnych, ale również z koniecznością poszanowania, między innymi, wartości podstawowych UE, co zapewni jej wiarygodność i skuteczność, które będą kluczem do sukcesu.

Konieczne jest zapewnienie zgodności tego procesu z unijną praktyką w zakresie ochrony danych, a także zagwarantowanie całkowitej przejrzystości. Dowolna organizacja, stowarzyszenie lub nawet partia polityczna będzie miała możliwość poparcia dowolnej inicjatywy obywatelskiej, z zastrzeżeniem zachowania całkowitej przejrzystości pod względem udzielonego wsparcia, tak by składający podpisy wiedzieli, kto stoi za daną inicjatywą.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Jestem zadowolony z przyjęcia tego sprawozdania, które stanowi bardzo ważny krok na rzecz ugruntowania konstytucyjności Unii Europejskiej, zapewniający obywatelom dostępny i skuteczny mechanizm partycypacji demokratycznej, który bez wątpienia przyczyni się do zwiększenia uczestnictwa i zaangażowania obywateli w europejskie życie polityczne i do wzmocnienia więzów solidarności między poszczególnymi państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie (FR) Wraz z przyjęciem tego sprawozdania w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej, będącej jednym z najważniejszych obszarów, w których dokonał się postęp po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, do Europy triumfalnie wkroczyła demokracja partycypacyjna. Teraz jeden milion europejskich obywateli będzie mógł zwracać się do Komisji o wydanie opinii w sprawie będącej przedmiotem zainteresowania społeczeństwa, pod warunkiem że będzie ona mieściła się w zakresie uprawnień Komisji. Milion obywateli, którzy będą musieli pochodzić przynajmniej z jednej czwartej państw członkowskich i być w wieku uprawniającym do głosowania – innymi słowy, tylko 0,2 % ludności UE. Podpisy muszą być zebrane na piśmie lub w Internecie i muszą być zweryfikowane. Będzie konieczne, aby była znana tożsamość organizatorów: kim są, co popierają, dla kogo pracują. To potencjalny skok naprzód z punktu widzenia legitymizacji demokratycznej Unii Europejskiej. To krok w kierunku zbliżenia obywateli do UE, która często jest przez nich postrzegana, słusznie albo nie, jako oddalona o lata świetlne od ich codziennych trosk.

Jednak nie wolno lekceważyć ryzyka, że inicjatywa ta będzie wykorzystywana przez niektóre organizacje pozarządowe (NGO) lub przez dany sektor albo branżę. Aby okazała się sukcesem, musi autentycznie wypływać od obywateli. Musi pomagać w pobudzaniu debaty, godzić obywateli z Unią Europejską i przyczyniać się do rozwijania europejskiego społeczeństwa obywatelskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Dziś głosujemy na sesji plenarnej nad europejską inicjatywą obywatelską. Inicjatywa ta została wprowadzona przez art. 11 traktatu lizbońskiego w celu powierzenia obywatelom takich samych uprawnień w zakresie inicjatywy politycznej, z jakich już teraz korzystają Rada Ministrów i Parlament. Europejska inicjatywa obywatelska jest nowym instrumentem demokracji partycypacyjnej na skalę kontynentu.

Dnia 31 marca 2010 r. Komisja przedstawiła swój wniosek dotyczący rozporządzenia, a 14 czerwca Rada zatwierdziła ogólne podejście do EIO. Komisja Konstytucyjna Parlamentu Europejskiego przyjęła to sprawozdanie w listopadzie, co oznaczało również zatwierdzenie mandatu negocjacyjnego. W toku rozmów trójstronnych w dniu 30 listopada uzgodniono poszczególne poprawki. Główne punkty porozumienia dotyczą: połączenia rejestracji i dopuszczalności; liczby podpisów, które muszą pochodzić z przynajmniej jednej czwartej państw członkowskich; ustanowienia komitetu obywatelskiego; minimalnego wieku uprawniającego do podpisania się pod inicjatywą; systemu zbierania podpisów w Internecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie (FR) Nasi obywatele czekali na ten nowy instrument, który da im pewną możliwość wpływania na unijną politykę. Pokazali już, że będą wiedzieli, jak z niego korzystać, by mieć coś do powiedzenia w debacie legislacyjnej – weźmy choćby wniosek o moratorium na genetycznie modyfikowane organizmy (NGO) zainicjowany przez Greenpeace i Avaaz, który został przesłany w zeszłym tygodniu przewodniczącemu Komisji Josému Manuelowi Barroso. Niestety obywatele wyprzedzili legislatorów i petycja wpłynęła przed przewidzianym na początek 2012 roku uchwaleniem regulaminu, który określi zasady korzystania z inicjatywy obywatelskiej.

A zatem to do posłów do Parlamentu należy przekazanie dalej i wspieranie tego wniosku zgłoszonego przez prawie 1,2 miliona obywateli, a także nadanie mu właściwego dalszego biegu. Parlamentowi udało się skorzystać ze swoich wpływów w trakcie rozmów z Radą i Komisją, by uczynić tę inicjatywę jak najbardziej dostępną i najskuteczniejszą, a także utorować dla niej drogę. Nic nie powstrzyma teraz obywateli przed zaangażowaniem w funkcjonowanie UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Debora Serracchiani (S&D), na piśmie (IT) Dzisiejsze głosowanie utorowało drogę dla jednego z pierwszych przykładów europejskiej demokracji partycypacyjnej. Europejska inicjatywa obywatelska jest najbardziej innowacyjnym przepisem traktatu z Lizbony i pierwszym krokiem ku demokracji bezpośredniej.

Inicjatywa ta jest instrumentem umożliwiającym obywatelom zwracanie się do Komisji Europejskiej o przedłożenie wniosku ustawodawczego w dowolnej sprawie, którą uznają za leżącą w ich interesie, poprzez złożenie 1 miliona podpisów reprezentujących 0,2 % ludności Unii Europejskiej. Do najbardziej drażliwych tematów, mobilizujących obywateli do wzywania UE do prac legislacyjnych nad tymi sprawami, należą kwestie związane ze środowiskiem, sprawami społecznymi i katastrofami spowodowanymi kryzysem finansowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Poprzez przyjęty dziś projekt inicjatywy obywatelskiej wdrażamy w życie ważny element traktatu z Lizbony, dzięki któremu obywatele będą mogli uczestniczyć bezpośrednio w debacie o Unii Europejskiej. Jest to szczególnie ważne dla Parlamentu Europejskiego, który jest wybierany w powszechnym głosowaniu. Naszym zadaniem jest teraz poważnie potraktować to narzędzie służące jeszcze większej demokratyzacji życia publicznego w Europie. Nie dobrze by się stało, aby było to martwe prawo i aby obywatele odnieśli wrażenie, że dajemy im możliwość uczestniczenia w inicjatywie legislacyjnej tylko teoretycznie. Będzie to poważny sprawdzian dla instytucji europejskich, na ile rzeczywiście służą one obywatelowi, a nie sobie samym. Dobrze jest, że po 3 latach funkcjonowania tego prawa będziemy mieli możliwość zrewidować zapisy, które okażą się niewystarczająco skuteczne, aby rzeczywiście był to mechanizm gwarantujący demokratyczny dyskurs.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie – (NL) Głosowałem za przyjęciem zasad europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Parlament Europejski uzyskał wystarczająco wiele w trakcie negocjacji z Radą Ministrów. Inicjatywa obywatelska daje mieszkańcom Unii Europejskiej możliwość umieszczenia danego wniosku w europejskim programie prac politycznych. Po zebraniu miliona podpisów Komisja Europejska jest zobowiązana rozpatrzyć wniosek i przedstawić uzasadnienie, dlaczego zamieni go, albo nie zamieni, w oficjalny wniosek legislacyjny. Komisja Europejska nalegała, by podpisy były zbierane przynajmniej z dziewięciu różnych państw członkowskich UE, ale Parlament zdołał obniżyć ten próg do siedmiu. Ponadto organizatorzy, którzy zdołają zebrać wystarczającą liczbę podpisów, będą również mogli osobiście przedstawić swoją propozycję Komisji Europejskiej i Parlamentowi Europejskiemu. Szkoda, że Parlament nie zdołał odrzucić zasady, zgodnie z którą 18 państw członkowskich musi wymagać od swoich obywateli podania numerów dowodów tożsamości przy podpisywaniu inicjatywy obywatelskiej. To odstraszy obywateli. Niektórzy będą się bali bezprawnego wykorzystania ich danych osobowych. Są kraje, które nie będą żądały numerów dowodów tożsamości. Stworzy to nierówność wobec prawa w obrębie UE. To, jak poważnie dotknie to europejskich obywateli, będzie teraz przedmiotem ustaleń Komisji Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Ernst Strasser (PPE), na piśmie (DE) Dzisiejsze głosowanie w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej stwarza nowy element demokracji bezpośredniej, prawie dokładnie rok po wejściu w życie traktatu lizbońskiego. Objąłem swój mandat w Parlamencie Europejskim po to, by przedstawiać troski Austriaków w Brukseli. Kieruję się tą zasadą, dlatego też za sprawę pierwszorzędnej wagi uznaję to, by obawy obywateli były wysłuchane na szczeblu europejskim. Europejska inicjatywa obywatelska powinna być postrzegana jako możliwość większego zaangażowania obywateli w unijny proces decyzyjny. Obywatele UE mają teraz po raz pierwszy możliwość zgłaszania Komisji inicjatyw legislacyjnych, a tym samym aktywnego wpływania na politykę UE.

Po długich negocjacjach za sukces można uznać to, że barierę dopuszczalności obniżono z poziomu 300 tysięcy podpisów i że zmniejszono liczbę państw członkowskich do jednej czwartej. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w Austrii młodzi ludzie mogą uczestniczyć w inicjatywie obywatelskiej po ukończeniu 16 lat. Raz jeszcze świadczy to o tym, że Austrii zależy na angażowaniu młodych ludzi w unijny projekt, ponieważ w ostatecznym rozrachunku to przecież oni rozbudzają europejskiego ducha.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Europejska inicjatywa obywatelska jest instrumentem partycypacji obywatelskiej, którego celem jest zareagowanie na deficyt demokracji i zmniejszenie dystansu, jaki w mniemaniu europejskich obywateli istnieje między nimi a europejskimi instytucjami. Instytucjonalizacja tej inicjatywy, przewidziana w traktacie z Lizbony, umożliwia europejskim obywatelom zwracanie się do Komisji Europejskiej, pośrednio, o przedłożenie określonych środków legislacyjnych, pod warunkiem że mieszczą się one w zakresie jej kompetencji.

Przedmiotowe sprawozdanie, przedstawione przez Parlament Europejski, określa kryteria korzystania z tego prawa inicjatywy z myślą o ich uproszczeniu, uczynieniu dostępniejszymi, przejrzystszymi i bardziej jednolitymi we wszystkich państwach członkowskich. Dzięki tej inicjatywie możliwe będzie utworzenie rzeczywistej europejskiej przestrzeni publicznej, która pobudzi dialog społeczny i zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego. Uważam, że należy podkreślać i w pełni realizować wszelkie inicjatywy mające na celu zmniejszenie dystansu między obywatelami a europejskim projektem.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie (RO) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie inicjatywy obywatelskiej. Nowe przepisy wprowadzone traktatem z Lizbony napędzają demokrację partycypacyjną i stanowią ważny krok ku rozbudzeniu ducha obywatelskości. Unijnym instytucjom ufa tylko czterdzieści dwa procent europejskich obywateli. Jednym z powodów tego może być to, że europejscy obywatele dowiadują się tylko o nielicznych europejskich inicjatywach i politykach skierowanych do nich. Właśnie dlatego inicjatywa obywatelska nie tylko oferuje europejskim obywatelom szansę bezpośredniego uczestniczenia w procesie podejmowania decyzji, ale również daje im prawo uczestniczenia w kształtowaniu europejskiej polityki. Inicjatywa obywatelska pomoże zatem europejskim obywatelom zgłaszać poważne obawy i wnioski europejskiej władzy ustawodawczej. To nie jest nowa koncepcja. W 2007 roku zaproponowaliśmy zebranie jednego miliona podpisów, by wystąpić do Komisji o przedłożenie dyrektywy na rzecz integracji osób z niepełnosprawnością w społeczeństwie.

Wówczas zebrano około 700 tysięcy podpisów, ale wnioski legislacyjne zostały przedłożone Komisji. W konsekwencji, by wypełnić nasze zobowiązanie do budowania Europy obywateli, będziemy musieli koniecznie zapewnić, by wnioski zgłaszane za pomocą inicjatywy obywatelskiej zamieniane były na akty legislacyjne poprawiające sytuację tych obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie jako sposób wspierania angażowania się Europy w sprawy obywateli poprzez umożliwienie im składania wniosków ustawodawczych, które mogą mieć wpływ na ich życie codzienne. Obywatele będą mieli możliwość mówienia Unii Europejskiej, co myślą o jej pracy. Poprzez milion podpisów, złożonych przez mieszkańców przynajmniej jednej czwartej unijnych krajów, inicjatywa ta oddaje część władzy z powrotem w ręce obywateli. Parlament uprościł procedurę, by zapewnić łatwość korzystania z niej i maksymalnie podnieść stopień uczestnictwa w inicjatywie. Po zweryfikowaniu wszystkich funduszy Komisja w terminie trzech miesięcy zdecyduje, czy możliwe jest przedstawienie wniosku dotyczącego nowego aktu prawnego i publikuje uzasadnienie decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE), na piśmie (SK) Często słyszy się w tym Parlamencie, jak mówi się o obywatelach Unii Europejskiej, których interesy reprezentujemy. Jednocześnie ci sami obywatele od dawna uznają nie tylko ten Parlament, ale również wszystkie europejskie instytucje, za zbyt oddalone i nieczułe na ich problemy.

Europejska inicjatywa obywatelska może to zmienić. Umożliwi ona obywatelom powiedzenie wprost: chcemy tego, nie chcemy tamtego, a to musi się zmienić.

Lubimy również mówić o integracji europejskiej. Co jednak bardziej jednoczy mieszkańców różnych krajów niż potrzeba poszukiwania wspólnego punktu widzenia, sformułowania wspólnej propozycji i poszukiwania poparcia u ludzi mówiących różnymi językami? Wdrożenie inicjatywy obywatelskiej będzie w praktyce oznaczać, że obywatele z różnych państw członkowskich będą mówić jednym głosem na tematy, które są dla nich ważne. Wspólna inicjatywa i wspólne interesy staną się gruntem, na którym wzrastać będzie prawdziwa europejska tożsamość.

Zdecydowanie uważam, że w najbliższej przyszłości zacznie się kształtować to praktyczne poczucie europejskości. Wieżę, że w odróżnieniu do sloganów z broszur europejskich instytucji, będzie ono żywe i trwałe, ponieważ źródłem tej nowej europejskiej tożsamości i europejskości będzie sam obywatel.

Dlatego z zadowoleniem przyjmuję przedłożony projekt rozporządzenia w sprawie wdrażania inicjatywy obywatelskiej, i jestem gotowa uczynić wszystko, żeby sprawić, by głos obywateli był nie tylko słyszany, ale również respektowany.

 
  
  

Projekty rezolucji RC-B7-0688/2010

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie – (PT) Uważam, że program prac Komisji na rok 2011 jest ambitny, ponieważ ma za główny cel odbudowę gospodarczą Europy, uwzględnia priorytety polityczne strategii UE 2020, a także przewiduje budżet wieloletnich ram finansowych 2011, nowe środki finansowania i wydatkowania środków, nową decyzję w sprawie „środków własnych”, i wyraża obawę, że bezwarunkowe finansowanie może pogorszyć sytuację słabszych gospodarek narodowych i zaprzepaścić możliwość uzyskania pożądanego efektu strategii UE 2020, która ma za zadanie ożywić gospodarkę. Uważam, że fundusze strukturalne mają zasadnicze znaczenie dla ożywienia gospodarczego i konkurencyjności europejskich regionów, ponieważ w dobie kryzysu warunkowość w połączeniu ze środkami oszczędnościowymi mogą jeszcze bardziej zaszkodzić wewnętrznemu rozwojowi UE. Należy podkreślić konieczność zreformowania wspólnej polityki rolnej i wspólnej polityki rybackiej, a także polityki spójności, ze szczególnym uwzględnieniem różnic sytuacji poszczególnych regionów, które wymagają dostosowania środków do różnych realiów. Pierwszorzędną rolę powinny pełnić MŚP, w związku z czym należy wspierać internacjonalizację MŚP w ramach globalnych stosunków handlowych i wysiłki na rzecz modernizacji i konkurencyjności określonych w ramach priorytetów tego programu prac.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie Chciałbym zwrócić państwa uwagę na niektóre bardzo ważne kwestie, których zabrakło w programie prac Komisji na przyszły rok. Dotyczą one problemów związanych z prawami człowieka. Czy w przyszłym roku Komisja zamierza rozpocząć jakiekolwiek konkretne działania lub prace legislacyjne w dziedzinie praw człowieka?

Słyszeliśmy dziś, że w trakcie swojej kadencji wiceprzewodnicząca Komisji i wysoka przedstawiciel ds. polityki zagranicznej baronessa Ashton zamierza zwracać szczególną uwagę na prawa człowieka. Jednak bardzo niewiele uwagi poświęca ona prawom człowieka w swych działaniach i oświadczeniach. Służba Działań Zewnętrznych ma między innymi za zadanie wzmacniać działania UE w dziedzinie praw człowieka, lecz teraz, gdy nie ma budżetu na 2011 rok, ESDZ nie będzie w stanie w pełni podjąć swoich obowiązków począwszy od 1 stycznia 2011 r.

Czy może nam Pan powiedzieć, Panie Przewodniczący, jaki jest pański plan B i jak zamierza Pan wzmocnić wiarygodność UE pod względem obrony i wspierania praw człowieka w świecie?

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Parlament został wezwany do wyrażenia swojej opinii an temat oświadczenia Komisji w sprawie programu prac Komisji na rok 2011. Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, która zwraca uwagę na potrzebę właściwej współpracy między Komisją a Parlamentem i na rolę Komisji jako strażnika traktatów i ogólnego interesu UE. W rezolucji położono również szczególny nacisk na cele „Europy 2020”, do których należy wzrost sprzyjający tworzeniu miejsc pracy, i poparto „Europejski semestr”, który ma na celu zapewnienie bardziej efektywnego zarządzania finansami publicznymi. Ten wzrost musi być inteligentny (musi promować technologie cyfrowe, badania i rozwój oraz edukację), zrównoważony (cel zwiększenia efektywności energetycznej o 20 %) i integracyjny (poprzez walkę z dyskryminacją wśród pracowników i poprzez lepsze stosunki między pracodawcami a pracownikami). Komisja musi bliżej przyjrzeć się rynkowi wewnętrznemu, przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości oraz jej polityce zewnętrznej, która nadal raczkuje.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tej wspólnej rezolucji Parlamentu Europejskiego, ponieważ omówiono w niej i oceniono priorytety działań Komisji Europejskiej w 2011 roku, a także jej przyszłe wyzwania. Na ostatniej sesji miesięcznej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu pan przewodniczący Barroso przedstawił program prac Komisji na najbliższy rok, dlatego Parlament Europejski uważa, że bardzo ważne jest nawiązanie dialogu z Komisją i zwrócenie szczególnej uwagi na podstawowe cele strategiczne UE. Ponadto Parlament nalega, by Komisja zapewniła realistyczny i jaśniejszy harmonogram w odniesieniu do głównych przewidywanych na przyszłość wniosków ustawodawczych, który musi być skuteczny, przekładać się na realia i być lepiej realizowany niż w przeszłości. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że choć Komisja planowała tworzenie nowych miejsc pracy i jak najszybszą realizację celów strategii Europa 2020, to jeżeli chodzi o dziedzinę zatrudnienia i spraw społecznych, w programie Komisji na nadchodzący rok zabrakło konkretnych wniosków w sprawie tworzenia nowych i wysokiej jakości miejsc pracy. Komisja ponownie proponuje te same inicjatywy legislacyjne w sprawie delegowania pracowników i czasu pracy, które proponowała w programie prac na rok poprzedni, i zobowiązuje się poprawić prawa migrujących pracowników w całej Unii Europejskiej. Pełna odbudowa gospodarcza wymaga wspólnej europejskiej strategii na rzecz zrównoważonego wzrostu i tworzenia miejsc pracy, wspomaganej koniecznymi uprawnieniami i zasobami.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Ze względu na to, że obecny kryzys, w którym pogrążyła się Europa, nadal odbija się na gospodarkach państw członkowskich, konieczne jest wprowadzenie znacznych dostosowań, zarówno na szczeblu krajowym, jak i w samej Unii. Świadomy fundamentalnego znaczenia, jakie rok 2011 będzie miał dla pomyślnej przyszłości Unii, a także wyzwań, jakie stwarza to dla Komisji Europejskiej i generalnie dla całej Unii, głosuję za tym projektem rezolucji. Chciałbym również podkreślić wszystkie te wnioski, które ujawniają zamiar Komisji Europejskiej wykorzystania potencjału wzrostu drzemiącego w jednolitym rynku. Uważam, że maksymalizacja potencjału jednolitego rynku, poprzez zwiększenie integracji rynków i wzmocnienie europejskich przedsiębiorstw oraz zaufania konsumentów, może zapewnić europejskiej gospodarce efekt dźwigni. Uważam jednak, że Komisja mogła pójść dalej w tej materii, przedstawiając bardziej ambitne i konkretne propozycje w odpowiedzi na potrzeby podmiotów działających na rynku wewnętrznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Luigi Ciriaco De Mita (PPE), na piśmie (IT) Program prac Komisji na rok 2011 potrzebuje wsparcia w postaci unijnego ducha i większej odwagi w rozwiązywaniu głównych problemów politycznych i instytucjonalnych UE, szczególnie w świetle wejścia w życie traktatu z Lizbony i w zgodzie z nim. Do najważniejszych zagadnień należą: 1. zapewnienie większego poszanowania roli Parlamentu Europejskiego w formułowaniu wniosków, należyte uwzględnienie stanowiska wyrażanego przez Parlament w jego opiniach i wnioskach dotyczących inicjatyw; 2. bliższa i bardziej wyważona współpraca międzyinstytucjonalna w dziedzinie budżetu i perspektyw finansowych; 3. większa odwaga w formułowaniu propozycji dotyczących bardziej efektywnego wykorzystywania unijnych zasobów umożliwiających realizację wiążących celów i osiągnięcie konkretnych punktów odniesienia; 4. skuteczne i kategoryczne zarządzanie gospodarką i finansami, a także finansowe uczestniczenie pracowników w sukcesie przedsiębiorstwa, umożliwiające bardziej powszechny, zrównoważony i sprzyjający integracji rozwój gospodarczy i społeczny. Mimo że program prac Komisji obejmuje tylko niektóre spośród wyszczególnionych powyżej punktów, uważam, że należy go poprzeć.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji dotyczącej programu prac Komisji na rok 2011, który jest pierwszym programem przyjętym w ramach nowego okresu programowania i który powinien się przyczynić do pogłębienia dialogu między Parlamentem a Komisją, z myślą o poprawie powiązań między priorytetami politycznymi a budżetowymi na szczeblu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie – (PT) Komisja przedstawiła ambitny program prac Komisji na rok 2011, który zawiera następujące podstawowe punkty: (i) wzrost sprzyjający integracji; (ii) zrównoważony wzrost; (iii) regulacja finansowa. Co się tyczy zagadnienia wzrostu sprzyjającego integracji, w związku z którym Komisja podkreśla zrównoważenie systemów zabezpieczenia społecznego i walkę z ubóstwem, zgadzam się, że zachodzi potrzeba znalezienia precyzyjnej równowagi między oszczędnościami a wsparciem socjalnym i określenia kierunku, w jakim powinny zmierzać reformy europejskiego systemu zabezpieczenia społecznego.

Co się tyczy tematu zrównoważonego wzrostu, ważne jest, by zrozumieć, jak zapewniona zostanie równowaga między konieczną ochroną środowiska a przyszłymi reformami wspólnej polityki rolnej (WPR) i wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb). Wreszcie, co się tyczy regulacji finansowej i wzmocnienia zarządzania gospodarczego, za priorytet numer jeden należy uznać wszelkie działania na rzecz wzmocnienia europejskiego systemu bankowego i uodpornienia go na scenariusze kryzysowe oraz wzmocnienia polityki budżetowej państw członkowskich i ich koordynacji finansowej, jednym z głównych wyzwań na rok 2011 będzie bowiem wyjście z kryzysu i położenie fundamentów pod politykę wzrostu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Głosowaliśmy za odrzuceniem projektu rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie programu prac Komisji na rok 2011, ponieważ w zasadniczych kwestiach Parlament popiera w niej własne stanowisko Parlamentu, ignorując rzeczywistą potrzebę zerwania z neoliberalną, militarystyczną i antyspołeczną polityką preferowaną przez Komisję Europejską.

Chociaż Komisja Europejska była krytykowana za nieudzielenie odpowiedzi, o które zabiegał Parlament, w rzeczywistości udzieliła ich, gratulując sobie priorytetowego potraktowania reform gospodarczych, priorytetowo traktując wyważenie budżetu kosztem zabezpieczenia społecznego, nalegając na sprzyjanie pogłębieniu jednolitego rynku czy też nalegając na jak najszybsze zakończenie rundy dauhańskiej, które wiąże się podpisaniem odpowiednich umów handlowych.

A zatem większość w Parlamencie zabiega o kontynuowanie tej samej polityki, która obejmuje wspieranie wyżej wspomnianych planów oszczędnościowych w poszczególnych państwach członkowskich, mimo wzrostu bezrobocia, ubóstwa, nierówności, asymetrii i recesji gospodarczej, które wiążą się z tymi planami oszczędnościowymi, podczas gdy grupy interesów finansowych będą zgarniały jeszcze większe zyski. Ze wszystkich tych względów jesteśmy zmuszeni głosować przeciw.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) W 2011 roku Komisja Europejska opublikuje wnioski dotyczące zmiany wspólnej polityki rolnej i wspólnej polityki rybołówstwa. Te dwie inicjatywy są niezwykle ważne dla rolników i rybaków z Irlandii.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) W 2011 roku Komisja przedstawi swój wniosek dotyczący wieloletnich ram finansowych na lata 2013-2020. To dla mnie jasne, że dziedziny rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich muszą otrzymywać takie same środki jak obecnie i że trzeba zagwarantować mieszkańcom Europy suwerenność żywnościową. Jednym z najważniejszych priorytetów Europy w przyszłości musi być produkcja żywności i rozwój obszarów wiejskich jako terenów gospodarczych i rekreacyjnych, do których łatwo dotrzeć z miasta. Zaangażowanie Komisji w zrównoważony i integracyjny wzrost uwzględnia cele środowiskowe i klimatyczne na 2020 rok i wymaga inwestycji w zielone technologie, które z kolei doprowadzą do tworzenia miejsc pracy.

Popieram apel Parlamentu o nowe wieloletnie ramy finansowe na okres po 2013 roku, w których uwzględnione zostanie rozszerzenie zakresu kompetencji UE. Niezwykle ważne są plany związane z unijną polityką handlową. Komisja jest zobowiązana pozytywnie zakończyć negocjacje ze Światową Organizacją Handlu. Musimy przyjąć wielce krytyczny stosunek do coraz bardziej powszechnego zawierania dwustronnych umów handlowych, szczególnie do negocjacji Mercosur, które będą toczyły się w przyszłym roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Mann (PPE), na piśmie (DE) Właśnie głosowałem za przyjęciem programu prac Komisji na rok 2011, lecz z zastrzeżeniami. Nie przewiduje on już obiecanego komunikatu Dyrekcji Generalnej ds. Przedsiębiorstw i Przemysłu (DG Enterprise) w sprawie odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw (CSR). Zamiast tego Dyrekcja Generalna ds. Rynku Wewnętrznego i Usług (DG MARKT) rozpoczęła internetowe konsultacje w sprawie ujawniania informacji niefinansowych przez przedsiębiorstwa. To niepokoi i sugeruje ewentualną zmianę polityki. DG MARKT nie pyta już, czy unijne rozporządzenie w dziedzinie odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw jest potrzebne, ale jak powinno być one skonstruowane. DG ENTERPRISE zorganizowała kilka warsztatów z przejrzystości, z których wynika, że prawie wszyscy pracodawcy i związki zawodowe silnie sprzeciwiają się obowiązkowej odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw. Od 2006 roku DG ENTERPRISE sprawuje ogólną kontrolę, ponieważ inicjatywy z zakresu odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw przyczyniają się do propagowania zrównoważonego społeczeństwa ze strony przedsiębiorstw w ramach ich działalności gospodarczej. Są one wynikiem zaangażowania przedsiębiorstw, a ich źródłem jest indywidualna inicjatywa i odpowiedzialność. Panuje konsensus co do podstawowej koncepcji wypracowanej na przestrzeni lat na wielu forach skupiających szereg zainteresowanych stron.

DG ma wiedzę instytucjonalną przydatną w sprawowaniu kontroli nad tymi procesami. Apeluję do Komisji, by pozostawiła odpowiedzialność za zarządzanie i strukturyzację CSR w gestii DG ENTERPRISE. Nadal jestem przeciwny pomysłowi obowiązkowej sprawozdawczości w zakresie CSR, ponieważ stworzy to dodatkowe obciążenie demokratyczne i zniechęci przedsiębiorstwa do podejmowania dodatkowych dobrowolnych zobowiązań.

 
  
MPphoto
 
 

  Arlene McCarthy (S&D), na piśmie Kryzys finansowy dotkliwie doświadczył gospodarki wszystkich państw członkowskich Europy. W przedmiotowej rezolucji apelujemy do Komisji o mocną i zdecydowaną reakcję, która pobudzi wzrost i zapewni silną i trwałą odbudowę, korzystną dla wszystkich obywateli Europy. Popieramy apel o dokonanie przeglądu systemu środków własnych w celu stworzenia systemu, który będzie sprawiedliwy, przejrzysty i neutralny pod względem obciążeń podatkowych; popieramy rozważenie wariantów, które zmniejszą koszt UE z punktu widzenia obywateli, na przykład poprzez skorygowanie obecnego zaniżonego opodatkowania sektora finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Nowy program prac Komisji na rok 2011 bazuje na trzech punktach: (i) wzrost sprzyjający integracji społecznej; (ii) zrównoważony wzrost i (iii) regulacja finansowa. Dlatego też będziemy musieli realizować działania służące osiągnięciu zrównoważonego rozwoju programów zabezpieczenia społecznego na rzecz walki z ubóstwem, osiągając jednocześnie wzrost gospodarczy uwzględniający, między innymi, ochronę środowiska naturalnego, wzmocnienie zarządzania gospodarczego, wzmocnienie europejskiego systemu bankowego i uodpornienie go na scenariusze kryzysu, a także wzmocnienie polityki budżetowej państw członkowskich, jako że głównym wyzwaniem na rok 2011 jest wyjście z kryzysu i przywrócenie polityki wzrostu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Gratulacje. Wreszcie ktoś zwrócił uwagę na różnicę między Komisją Europejską a bogami. Czas zastąpić czczą gadaninę rzeczywistą pracą. Komisja Europejska nie powinna ignorować pytań posłów do PE; jej obowiązkiem jest realizowanie decyzji Parlamentu Europejskiego. Wygląda na to, że niektórzy komisarze o tym zapomnieli. A jeżeli nie, to co stało się z rezolucją w sprawie szczegółowego sprawozdania monitorującego przyjętego przez Parlament Europejski 11 marca 2004 r., która zainicjowała temat obcokrajowców na Łotwie? Po prostu zniknęła ona z programu prac. Kto za to odpowiada? Komu obcięto pensję? Komu udzielono nagany? Nikomu. Niech nam żyje Rada Europejska!

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie programu prac Komisji na rok 2011, ponieważ popieram jej główne cele. Faktem jest, że głównym priorytetem na rok 2011 powinno być forsowanie odbudowy gospodarczej. W programie prac Komisji pragnę bardzo pozytywnie podkreślić wzmocnienie zarządzania gospodarczego i ukończenie reform sektora finansowego, poprzez środki umożliwiające przywrócenie wzrostu na rzecz tworzenia miejsc pracy. Skuteczny, zrównoważony i sprzyjający integracji wzrost gospodarki jest podstawowym warunkiem przywrócenia zaufania i optymizmu w UE. Inwestycje w badania i rozwój, bezpieczeństwo energetyczne i horyzontalną politykę zatrudnienia umożliwiającą rzeczywisty przepływ pracowników są zatem głównymi filarami programu prac sprzyjającemu wzrostowi. Należy również podkreślić cel zbudowania wspólnej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Program prac Komisji na rok 2011 nie odzwierciedla w wystarczającym stopniu ważnych wydarzeń, które oddziałują na Europę od 2008 roku, ani też nadziei i oczekiwań obywateli Europy. Godne ubolewania jest to, że program nie skupia się w większym stopniu na utracie 7 milionów miejsc pracy w związku z kryzysem finansowym, co oznacza niemal na pewno stałe bezrobocie w najbliższych latach. Problem ten jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed którymi stoi UE w 2011 roku. Komisja będzie musiała zatem znaleźć sposób, dzięki któremu te inicjatywy i wnioski doprowadzą do stworzenia wystarczającej liczby przyzwoitych miejsc pracy dla zwykłych obywateli. Komisja musi uwzględniać zdanie partnerów społecznych w dziedzinie emerytur i zapewnić, by przyszła biała księga odzwierciedlała oczekiwania zainteresowanych stron, co wymaga wzmocnienia pierwszego filaru, czyli filaru publicznego.

Z zadowoleniem przyjmuję reorganizację zapewniającego informacje i porady na temat pracy portalu EURES, która miała na celu zapewnienie jego większej dostępności dla młodych pracowników. Ubolewam jednak, że wniosek ten został odłożony w czasie do roku 2012, ponieważ dzisiejsi młodzi ludzie potrzebują go już teraz. Program Komisji nie odnosi się do kwestii płci. W związku z tym potrzebna jest europejska dyrektywa, która rozwiąże problem 17,4 % różnicy płac między kobietami a mężczyznami, a także dyrektywa dotycząca zapobiegania przemocy wobec kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Britta Reimers (ALDE), na piśmie (DE) Ponieważ lista do głosowania została zmieniona w ostatniej chwili, zabrakło mi czasu, by sprawdzić jej treść i zdecydować się, jak zagłosować.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Grupa Zielonych/EFA poparła przedłożoną wspólną rezolucję, a także wiele spośród zgłoszonych poprawek. Cieszę się, że nie zmieniono tekstu, w którym mówimy, że PE nalega na Komisję, by przedstawiła śmiałe i innowacyjne propozycje, które zapewniłyby daleko idące zmiany systemu środków własnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie(PL) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie programu prac Komisji na rok 2011. W swoim wystąpieniu poruszałam już kwestie konieczności opracowania projektu dyrektywy w sprawie przemocy wobec kobiet, szybkiego i sprawnego wdrożenia programu sztokholmskiego oraz uwzględnienia sportu w przyszłorocznym budżecie. Nieodzowne jest wznowienie prac nad dyrektywą w sprawie niedyskryminacji. Apeluję do Komisji i państw członkowskich o zdecydowane kroki w tym kierunku w 2011 roku.

Podczas gdy obywatele UE niecierpliwie czekają na tę dyrektywę, niektóre państwa członkowskie w dalszym ciągu kwestionują zasadność jej uchwalenia. Niezrozumiały jest brak świadomości konieczności istnienia jednej ustawy antydyskryminacyjnej, która stałaby na straży równego traktowania wszystkich ludzi, a nie jedynie wybranych grup społecznych. Nie przekonują mnie argumenty finansowe, podkreślające wysokie koszty wprowadzenia dyrektywy w odniesieniu do osób niepełnosprawnych. Europa nawet w czasach kryzysu musi pozostać równą dla wszystkich jej obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Komisja przedstawiła swój program prac na rok 2011 w wyjątkowo delikatnym dla Unii Europejskiej momencie. Odbudowa po kryzysie gospodarczym jeszcze się na dobre nie zaczęła, co oznacza, że program na przyszły rok musi nadal skupiać się na dynamicznej odbudowie europejskiej gospodarki. Rok 2011 powinien być rokiem wprowadzenia założeń strategii UE 2020 do prac Unii Europejskiej na rzecz pobudzania inteligentnego, zrównoważonego i sprzyjającego integracji wzrostu.

Powtórnie zwracam uwagę na konieczność przywrócenia wzrostu sprzyjającego tworzeniu miejsc pracy poprzez przyspieszenie programu reform UE 2020. W tym kontekście pragnę podkreślić rolę realizacji inicjatyw przewodnich: Unia Innowacji, agenda cyfrowa, nowe umiejętności i nowe miejsca pracy oraz platforma współpracy w zakresie walki z ubóstwem. Uważam, że konieczne jest zapewnienie reformy strukturalnej na rzecz europejskiej konkurencyjności i przyspieszenia wzrostu gospodarczego, zwłaszcza poprzez politykę spójności zachęcającą do inwestowania w gospodarkę realną. Przyszła polityka spójności powinna również zapewniać ukierunkowanie wieloletnich ram finansowych na realizację celów strategii UE 2020, a także europejskiej polityki w ramach Lizbony. Parlament Europejski musi w tym aktywnie uczestniczyć, i niezbędne jest, by Komisja pilnie przedstawiła model współpracy międzyinstytucjonalnej na rzecz realizacji tego celu.

 
  
  

Projekty rezolucji RC-B7-0693/2010

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Oddałam głos za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, bowiem Unia Europejska i Unia Afrykańska (UA) muszą wspólnie zająć się najważniejszymi kwestiami leżącymi w obszarze obopólnego zainteresowania, aby pomyślnie realizować partnerstwo pomiędzy Afryką a UE, które opiera się na obustronnym zainteresowaniu wykorzystaniem ich połączonych potencjałów. Niezbędnym warunkiem ściślejszej współpracy jest zapewnienie ładu demokratycznego i przestrzeganie praw człowieka, jednak niestety na 3. szczyt Afryka-UE został zaproszony i aktywnie w nim uczestniczył Robert Mugabe. Wzywam zatem wszystkie zainteresowane strony do zajęcia w przyszłości bardziej zdecydowanego stanowiska politycznego, aby wysłać wyraźny sygnał głębokiej wiary UE w praworządność i demokrację.

Ważne jest także, aby wszystkie państwa członkowskie Unii Afrykańskiej ratyfikowały afrykańską kartę na rzecz demokracji, wyborów i dobrych rządów oraz w pełni poparły Międzynarodowy Trybunał Karny. Pozwoliłoby to zapewnić poszanowanie zasad demokracji, praworządności, a także przestrzeganie praw człowieka, stwarzając jednocześnie możliwości skutecznej współpracy w obszarze gospodarczym, społecznym, kulturowym i w innych dziedzinach.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Od czasu szczytu UE-Afryka w Kairze w 2000 roku Unia Europejska realizuje zakrojoną na niezwykle szeroką skalę politykę zewnętrzną w sprawie Afryki. W 2005 roku Unia rozpoczęła wdrażanie strategii na rzecz Afryki. Dwa lata później zmieniła się perspektywa i tym razem szczyt UE-Afryka w Lizbonie zakończył się utworzeniem strategicznego partnerstwa z Afryką. Trzeci szczyt Afryka-UE zakończył się niedawno. Nie był on całkowitym sukcesem: nie ucieszyła nas, na przykład, obecność dyktatora Roberta Mugabe, z kolei ucieszyłaby nas obecność przedstawiciela Sudanu. Zagłosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie przyszłości partnerstwa. Nowy plan działania opiera się na ośmiu głównych, najważniejszych tematach: 1 – pokój i bezpieczeństwo; 2 – demokratyczne rządy i prawa człowieka; 3 – handel, regionalna integracja i infrastruktura; 4 – milenijne cele rozwoju; 5 – energia; 6 – zmiany klimatu; 7 – migracja, mobilność i zatrudnienie; 8 – nauka, społeczeństwo informacyjne i przestrzeń kosmiczna.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji. Konieczny jest dalszy rozwój strategicznego partnerstwa pomiędzy Afryką a Unią Europejską, aby sprostać razem wspólnym wyzwaniom, wspomagać zrównoważony wzrost gospodarczy i rozwijać współpracę w dziedzinie energetyki, handlu i zmian klimatu. W kwestii rozwoju współpracy konieczne jest udzielenie znaczącego wsparcia dla walki z ubóstwem, ochrony praw człowieka, w tym praw społecznych, gospodarczych i środowiskowych, a także sprostanie wyzwaniom w zakresie pokoju i bezpieczeństwa na kontynencie afrykańskim. Przyjmuję z zadowoleniem program współpracy pomiędzy Afryką a UE w dziedzinie energii odnawialnej oraz podjęte zobowiązania do zapewnienia Afrykańczykom dostępu do nowoczesnych i trwałych usług energetycznych, zwiększenia stopnia wykorzystania energii odnawialnej oraz poprawy efektywności energetycznej w Afryce we wszystkich sektorach. Unia Europejska i Afryka winny zjednoczyć wysiłki, aby zredukować emisje spowodowane wylesianiem i degradacją lasów, i podjąć skuteczne działania w celu zwalczania skutków zmian klimatu. Należy zagwarantować niezbędne środki finansowe na wdrażanie nakreślonych działań, zapewniając nadzór parlamentarny nad wykorzystaniem pomocy finansowej ze strony UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Z zadowoleniem oddałem głos za przyjęciem przedmiotowej wspólnej rezolucji w sprawie konkluzji przyjętych na trzecim szczycie UE-Afryka. W świetle konieczności zróżnicowania partnerstw inwestycyjnych, przed jaką stoi kontynent afrykański, zwłaszcza z państwami azjatyckimi i Ameryką Łacińską, proponowany strategiczny plan działań na lata 2010-2013 w ramach partnerstwa UE-Afryka ma szczególne znaczenie, jako że może on stanowić wartość dodaną dla Unii w kontekście układu euro-śródziemnomorskiego i umowy z Kotonu. Uważam, że regionalna integracja państw afrykańskich dzięki Unii Afrykańskiej – oraz handel i inwestycje w tym kontekście – zyskają zasadnicze znaczenie z punktu widzenia politycznej i gospodarczej stabilności, a także zrównoważonego rozwoju w Afryce. Mam zatem nadzieję, że przywódcy państw Afryki i Unii Europejskiej nie tylko będą honorować umowę z Trypolisu, ale również uznają przedmiotowe strategiczne partnerstwo za, między innymi, cenne narzędzie wspierania wewnątrzregionalnego handlu w Afryce. Podzielam także wyrażone przez pana przewodniczącego Barroso przekonanie, że energia odnawialna ma kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarczego i społecznego Afryki, i popieram jego wezwanie do rewolucji pod hasłem zielonej energii w Afryce.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie przyszłości strategicznego partnerstwa Afryki i Unii Europejskiej w okresie poprzedzającym trzeci szczyt UE-Afryka, ponieważ uważam, że ustanowione trzy lata temu podczas prezydencji portugalskiej partnerstwo pomiędzy tymi dwoma kontynentami powinno być nadal wzmacniane, tak abyśmy razem mogli stawiać czoła wspólnym wyzwaniom i wspomagać zrównoważony rozwój, pokój i prawa człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Byłem w Lizbonie w grudniu 2007 roku, kiedy odbywał się pierwszy szczyt UE-Afryka, który położył fundamenty pod stały dialog pomiędzy Europą a kontynentem afrykańskim – łączą nas z nim niezwykle ważne więzy historyczne, kulturowe, gospodarcze i handlowe – i który otworzył drogę do współpracy, która trzy lata później zawiodła europejskich i afrykańskich przywódców do Trypolisu.

Uważam, że trwałe i silne partnerstwo pomiędzy Unią Europejską a Afryką ma podstawowe znaczenie dla rozwoju i postępu, w związku z czym sądzę, że inwestycje, które obie strony poczyniły we wzmocnienie wzajemnych stosunków są w pełni uzasadnione. Żyjemy w czasach, w których tradycyjne polityki, realizowane tylko i wyłącznie za pomocą pomocy humanitarnej, przestały już odpowiadać na potrzeby krajów rozwijających się, zwłaszcza na kontynencie afrykańskim.

Wierzę zatem, że w przyszłości współpraca zostanie ukierunkowana, w sposób bardzo zdecydowany, na nawiązywanie stosunków handlowych i partnerstw gospodarczych, jak również na skuteczną wymianę w takich dziedzinach jak badania naukowe, innowacje i edukacja, czyli dziedzinach, w których współpraca pomiędzy Unią Europejska a Afryką wymaga zacieśnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) W dniach 29-30 listopada 2010 r. odbył się w Trypolisie trzeci szczyt UE-Afryka. Żałuję, że w ramach wspólnej strategii Afryki i Unii Europejskiej nie udało się nawiązać nowych strategicznych stosunków.

Raz jeszcze wyrażę nadzieję na uzyskanie owocnego porozumienia na kolejnym szczycie i określenie zrównoważonych celów dla obu stron, mających zapewnić zwalczanie ubóstwa i zagwarantowanie godnych dochodów i wsparcia, jak również poszanowanie podstawowych praw człowieka, w tym praw społecznych, ekonomicznych i środowiskowych w Afryce.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Wyzwania, przed jakimi stoją państwa afrykańskie są – w obliczu poważnego kryzysu w gospodarce światowej – ogromne. Kryzys ten, przedstawiany jako kryzys finansowy, obnażył wreszcie granicę kapitalistycznego wzrostu gospodarczego, którą jest dostępność żyznych gruntów pod uprawę żywności i innych surowców organicznych, a także rezerw ekologicznych związanych z wydobyciem surowców mineralnych i nośników energii do prowadzenia działalności przemysłowej.

Sytuacja ta przyśpiesza walkę o Afrykę, kontynent niezwykle zasobny w surowce naturalne. Celem jest uzyskanie dominacji na rynkach oraz zdobycie surowców naturalnych. Politykę Unii Europejskiej w stosunku do Afryki należy postrzegać w tym kontekście; szantaż w celu podpisania tzw. umów o partnerstwie gospodarczym; wspieranie secesji Sudanu Południowego; wsparcie i finansowanie Afrykańskiej Architektury na rzecz Pokoju i Bezpieczeństwa, której celem jest rozmieszczenie jej wojsk w celu represjonowania jej ludności; aby służyć interesom Unii Europejskiej oraz jej gospodarczych i finansowych ugrupowań. To tylko kilka przykładów.

Przedmiotowa rezolucja ma zatem charakter neokolonialny. Więzy, które wciąż podporządkowują kraje tego regionu interesom obcym ich narodom, muszą zostać rozluźnione. Należy ustanowić prawdziwą współpracę i pomóc im wzmocnić ich niezależność i suwerenność dla dobra ich rozwoju oraz postępu gospodarczego i społecznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Od czasu ostatniego szczytu Afryka-UE, który zapoczątkował wyczekiwany dialog pomiędzy Europą a kontynentem afrykańskim, mijają trzy lata. Partnerstwo to ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju i postępu; ważne jest, aby obie strony starały się wzmocnić wzajemne stosunki. Partnerstwa nie powinny dotyczyć jedynie pomocy ze strony Wspólnoty; należy nawiązywać również stosunki handlowe i gospodarcze, a w ich ramach wymianę doświadczeń w dziedzinie badań naukowych, innowacji i edukacji, wzmacniając w ten sposób przyszłe relacje.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Partnerstwo strategiczne pomiędzy Afryką a Unią Europejską jest jedynym narzędziem Unii w zakresie stosunków międzykontynentalnych. Oznacza ono zmianę w stosunkach pomiędzy UE a Afryką: podmioty te stają się prawdziwymi partnerami funkcjonującymi we wzajemnych relacjach na równych zasadach i odnoszącymi się we wzajemnym dialogu do szerokiego zakresu tematów leżących w sferze zainteresowania obu stron. Nie jest to już relacja pomiędzy dawcami a biorcami. To stosunki o znaczeniu strategicznym, które wymagają ożywienia i wzmocnienia, jeżeli zarówno Europa, jak i Afryka mają poradzić sobie z wyzwaniami, jakie przed nami stoją. Mam tu na myśli realizację milenijnych celów rozwoju, kryzys żywnościowy, kryzys gospodarczy i finansowy, zmiany klimatu i tak dalej. Hasło szczytu w Trypolisie: „Inwestycje, wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy” jest przypomnieniem, że pokój i bezpieczeństwo, dobre rządy gospodarcze i polityczne oraz poszanowanie praw człowieka są warunkami wstępnymi rozwoju. Ochrona prawna i sądowa prywatnych inwestycji jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o rozwoju gospodarczym i społecznym Afryki. Niemożliwe jest osiągnięcie rozwoju społecznego, ludzkiego i gospodarczego bez dobrobytu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Przyszłość w tej dziedzinie rysuje się mgliście, zwłaszcza teraz, w przededniu szczytu Afryka-UE. Najlepszym sposobem osiągnięcia celu jest finansowanie programów szkolnictwa publicznego. Ludzie, którzy mogą kształcić się na poziomie szkolnictwa średniego, wolą żyć we własnym kraju niż żebrać w Europie. Musimy wspierać rządy, które skupiają swoje wysiłki na tym, by uczynić ich kraje atrakcyjnymi dla własnych obywateli. Oddałem głos za przyjęciem rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Ważne jest, aby Unia Europejska zaangażowała się poważnie w sprawy państw afrykańskich i rozwiązywała dotychczasowe i przyszłe problemy za pomocą wspólnej strategii. Należą do nich w szczególności zaprowadzenie demokracji w Afryce, poprawa warunków życia tamtejszej ludności, a także zrównoważone wydobycie surowców, które przynosi korzyści obu stronom. Innym problemem, który wymaga rozwiązania, jest korupcja. Uniemożliwia ona wielu państwom afrykańskim rozwijanie się w sposób, który przyniósłby poprawę warunków życia ich obywateli. Niestety miliony euro pomocy z Unii Europejskiej nadal znikają na skutek korupcji. Pomoc taka mogłaby zostać wykorzystana konstruktywnie bezpośrednio na rzecz obywateli. Musimy stosować zasadę udzielania pomocy ludziom, aby sami mogli sobie pomóc. Niestety w przedmiotowej rezolucji nie wzięto tego pod uwagę i jedynie opowiedziano się za kontynuacją dotychczasowych praktyk.

Ubóstwo jest jedną z głównych przyczyn emigracji ludności z Afryki do Europy. Zamiast kwestionować europejską praktykę dopłat eksportowych, które mają ogromny wpływ na zdolność niektórych państw afrykańskich do przetrwania, wciąż powtarzamy puste słowa. Niekorzystne skutki migracji są pomijane i z tego powodu czułem się w obowiązku zagłosować przeciwko przyjęciu przedmiotowej rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Stosunki Unii Europejskiej i Afryki mają niewątpliwie ogromne znaczenie. Przyjmuję zatem z zadowoleniem przyjęcie strategicznego planu działań na lata 2010-2013 oraz ustanowienie partnerstw. Wśród nich chciałabym zwrócić uwagę na partnerstwo na rzecz pokoju i bezpieczeństwa, w tym na wysiłki UE zmierzające do zapewnienia przewidywalnego i trwałego finansowania afrykańskich operacji pokojowych oraz na potrzebę tworzenia miejscowego potencjału odporności na niepowodzenia i determinacji w ochronie ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych. Pragnę także podkreślić starania na rzecz nawiązania współpracy w kwestiach leżących w sferze obopólnego zainteresowania, takich jak: demokratyczne rządy i prawa człowieka; handel, integracja regionalna i infrastruktura, jak również milenijne cele rozwoju. W kontekście tej ostatniej kwestii należy podkreślić odnowienie zobowiązania państw Unii Europejskiej, że do 2015 roku przeznaczać one będą na oficjalną pomoc rozwojową 0,7% PKB. Działanie to ma zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia milenijnych celów rozwoju, w szczególności w odniesieniu do konkretnych działań z zakresu zdrowia matek, noworodków i dzieci, zagadnień dotyczących płci, edukacji, polityki rolnej i trwałego rozwoju, dostępu do wody i urządzeń sanitarnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Zbulwersowała mnie obecność prezydenta Zimbabwe, pana Roberta Mugabe, na szczycie w Trypolisie 30 listopada, jak również nieobecność wielu europejskich szefów państw i rządów. Uważam także, że nowa amerykańska ustawa dotycząca „surowców mineralnych z obszarów objętych konfliktami” stanowi olbrzymi krok naprzód w walce z nielegalnym wydobyciem surowców mineralnych w Afryce.

Wzywam więc Komisję i Radę do przedłożenia podobnych wniosków, które zagwarantowałyby możliwość śledzenia trasy, jaką przebywają surowce mineralne importowane na rynek Unii Europejskiej, a Unię Afrykańską do współpracy w zakresie zrównoważonej eksploatacji surowców naturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Kilka grup, w tym nasza, uzgodniło przyjęcie następujących punktów: 1. wyraża zadowolenie z przyjęcia strategicznego planu działań na lata 2010-2013 oraz z zapisanego w nim partnerstwa, a także ma nadzieję, że będzie on źródłem wartości dodanej w stosunku do umowy z Kotonu i Unii dla Śródziemnomorza oraz że stanowi on konkretyzację ambitnych założeń w stosunkach międzykontynentalnych; 2. podkreśla, że podstawowe zasady wspólnej strategii Afryka-UE należy opracować tak, by wspierać zaspokajanie trwałych potrzeb krajów rozwijających się z myślą o likwidacji ubóstwa, zagwarantowaniu godnych dochodów i środków do życia oraz przestrzeganiu podstawowych praw człowieka, w tym praw socjalnych, ekonomicznych i środowiskowych; 3. liczy na wyciągnięcie wniosków z trudności, jakie wystąpiły przy realizacji pierwszego planu działań, na lata 2008-2010, i wyraża nadzieję, że dotyczące zasad intencje zapisane w oświadczeniu końcowym szefów państw i rządów przyniosą efekty; 4. z zainteresowaniem odnotowuje fakt, że sektor prywatny i społeczeństwo obywatelskie, zwłaszcza w Afryce, mogłyby zyskać możliwość znacznie efektywniejszego przyczyniania się do realizacji wspomnianej strategii, niż to miało miejsce do tej pory.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Prawo amerykańskie już nałożyło ograniczenia na nielegalną eksploatację „surowców mineralnych na obszarach objętych konfliktami”. Wspólna rezolucja w sprawie przyszłej strategii UE-Afryka wzywa Unię Europejską do poczynienia analogicznego kroku. Musi istnieć możliwość śledzenia pochodzenia surowców mineralnych importowanych do UE. Obecnie nielegalne wydobycie jest zdecydowanie zbyt często przyczyną wojen domowych i konfliktów w regionie, a przecież płynące z niego bogactwo mogłoby być siłą napędową zrównoważonego rozwoju gospodarczego.

Działania w dziedzinie budowania potencjału, dobrych rządów, rozwoju infrastruktury i inwestycji mają znaczenie kluczowe. Nieodzowna jest realizacja polityki, którą cechuje zaangażowanie, która jest społecznie i środowiskowo odpowiedzialna, i która przynosi korzyści obywatelom. Również rolnictwo jest motorem rozwoju. Właśnie dlatego musimy wzmacniać sektory rolnictwa i rybołówstwa w sposób zrównoważony, zwłaszcza jeśli chodzi o drobnych rolników i rybaków.

Należy przeprowadzić dogłębną debatę na temat gruntów rolnych i własności gruntów. Porozumienie z Cancun ma zasadnicze znaczenie dla rozwiązania problemu ubóstwa w Afryce z uwagi na ogromny potencjał w zakresie zasobów naturalnych – słońca, wiatru, rzek i prądów – jakich państwa afrykańskie często mają pod dostatkiem. W treści rezolucji nie pominięto kontrowersyjnych zagadnień, dlatego też zagłosowałem za jej przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Trzeci szczyt Afryka-UE, który odbył się w stolicy Libii, Trypolisie, miał zwiększyć poziom współpracy pomiędzy tymi dwoma kontynentami. Pod hasłem wzrostu, inwestycji i tworzenia miejsc pracy na szczycie tym podkreślano konieczność stymulowania – obok zrównoważonego rozwoju społecznego – również wzrostu gospodarczego sprzyjającego zatrudnieniu.

Strategia Afryka-UE zostanie wprowadzona w życie zgodnie z planem działania przyjętym na lata 2010-2013, który koncentruje się wokół ośmiu obszarów priorytetowych ustalonych już podczas szczytu w Lizbonie w 2007 roku. O wszystkich konkretnych działaniach dotyczących prywatnej przedsiębiorczości, integracji gospodarczej i kwestii społecznych, pokoju i bezpieczeństwa na kontynencie afrykańskim, poszanowania praw człowieka oraz realizacji milenijnych celów rozwoju była mowa w końcowym oświadczeniu z Trypolisu.

Nade wszystko pochwalam partnerstwo pomiędzy dwoma naszymi kontynentami, które było źródłem wartości dodanej dla obu partnerów i pokazało znaczenie dalszego wspomagania regionalnej i globalnej integracji kontynentu afrykańskiego. Uważam jednak za istotne, aby Parlament Europejski odgrywał aktywniejszą rolę w tym partnerstwie i aby został opracowany plan finansowania skutecznego wdrażania planu działań na lata 2010-2013.

 
  
  

Sprawozdanie: Kinga Gál (A7-0344/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Znaczenie ochrony i upowszechniania praw człowieka oraz podstawowych wolności jest najważniejszym aspektem wartości demokratycznych samej Unii Europejskiej. Zgadzam się z poglądem, że władze lokalne i regionalne winny odgrywać decydującą rolę w realizacji tych wartości i proponować podejście oddolne. Wejście w życie traktatu lizbońskiego należy postrzegać jako wzmocnienie systemu na kilku poziomach ochrony praw człowieka, w tym poprzez postanowienia Karty. Spojrzenie na kierunek rozwoju systemu ochrony tych praw po wejściu w życie traktatu lizbońskiego stało się koniecznością ze względu na fakt, że Karta ma taką samą wartość prawną jak traktaty i musi zostać włączona do prawa pierwotnego Unii Europejskiej. Należy przyjąć z zadowoleniem nowe zobowiązania horyzontalne ustanowione na mocy traktatu lizbońskiego, a działania podejmowane przez poszczególne instytucje winny być lepiej koordynowane w celu zapewnienia ich większej skuteczności. Należy również przypomnieć, że w ramach Komisji została stworzona nowa kompetencja „sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo” i oczekuje się nowych działań ze strony Komisji w kontekście tego nowego scenariusza. Namacalnych rezultatów można oczekiwać na podstawie nowego komunikatu Komisji w sprawie strategii skutecznego wprowadzania w życie Karty praw podstawowych przez Unię Europejską.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Od bardzo długiego już czasu integracja europejska polegała po prostu na pracach nad tworzeniem rynku wewnętrznego. Jednak na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat unijni prawodawcy poczuli bezprecedensowe pragnienie rywalizacji. Początkowo istniał automatyczny niepisany podział prac pomiędzy Radą Europy, odpowiedzialną za sprawy dotyczące poszczególnych wolności, oraz znajdujący się we wczesnym stadium rozwoju wspólny rynek, jaką była Wspólnota Europejska. Jednak już wkrótce potem sądy krajowe państw członkowskich musiały rozstrzygać spory kwestionujące prawo wspólnotowe na gruncie praw człowieka. Właśnie z tego powodu, po długim okresie dojrzewania, w 2000 roku przyjęto Kartę praw podstawowych, która weszła w życie w ubiegłym roku wraz z traktatem lizbońskim. Dzięki Karcie Europejski Trybunał Sprawiedliwości dysponuje jedną podstawą prawną służącą do ochrony praw podstawowych europejskich obywateli. Ten nowy system jest jednak dopiero w fazie początkowej. Właśnie dlatego poparłam przedmiotowy dokument, który przypomina wszystkim zainteresowanym stronom w Europie, w tym państwom członkowskim i instytucjom, o ich obowiązkach wynikających z Karty oraz o konieczności wypracowania autentycznej kultury praw obywatelskich i skutecznego współdziałania w tym względzie.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Oddałem głos za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Skuteczna ochrona i upowszechnianie praw człowieka oraz podstawowych wolności stanowią fundament demokracji i rządów prawa w Unii Europejskiej. Popieram zatem wzmocnione na mocy traktatu lizbońskiego zobowiązanie do zapewnienia ochrony podstawowych praw człowieka, walki z wykluczeniem społecznym i dyskryminacją oraz do wspierania sprawiedliwości i ochrony społecznej. Nawet gdy cele te zostaną osiągnięte, konieczne będzie zapewnienie współdziałania pomiędzy Unią Europejską a instytucjami krajowymi, umożliwiającego nawiązanie skutecznej współpracy międzyinstytucjonalnej w zakresie monitorowania sytuacji pod względem praw człowieka w Unii Europejskiej. Komisja winna nieprzerwanie nadzorować wdrażanie prawodawstwa w dziedzinie ochrony praw człowieka na szczeblu krajowym, a w razie zaistnienia luk przedstawiać propozycje konkretnych działań. Byłoby przydatne, gdyby corocznie przedstawiano sprawozdanie na temat sytuacji w zakresie praw podstawowych w Unii Europejskiej w celu upewnienia się, że obywatele UE są właściwie informowani o nowym systemie praw podstawowych. Ponadto instytucje unijne winny zacieśnić współpracę z organizacjami międzynarodowymi w dziedzinie ochrony praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Cieszę się niezmiernie z faktu, że od czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego odnotowaliśmy kilka znaczących osiągnięć w dziedzinie praw człowieka, po pierwsze ponieważ Karta praw podstawowych Unii Europejskiej stałą się prawnie wiążąca, a po drugie ponieważ Unia Europejska jest zobowiązana do przystąpienia do europejskiej konwencji praw człowieka. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, bowiem jeśli chodzi o strategię Unii Europejskiej w sprawie praw dziecka niezwykle ważne jest opracowanie praktycznych środków walki z wykorzystywaniem dzieci, wykorzystywaniem ich w celach seksualnych oraz pornografią dziecięcą, a także wspieranie bezpieczniejszego korzystania z Internetu i likwidacja pracy dzieci i ubóstwa dzieci. Zwalczanie handlu ludźmi, zwłaszcza kobietami i dziećmi, jest kolejnym palącym wyzwaniem. Wprawdzie przyjęto już w tej dziedzinie szereg aktów prawa unijnego i krajowego, jednak nadal corocznie kilkaset tysięcy osób jest sprzedawanych do UE lub na terytorium UE, a zatem istnieje pilna potrzeba wprowadzenia w życie projektu nowej dyrektywy Unii Europejskiej w sprawie zwalczania handlu ludźmi.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Skuteczna ochrona praw człowieka oraz poszanowanie ludzkiej godności, wolności, demokracji, równości i praworządności powinny stać się nadrzędnym celem wszystkich dziedzin polityki europejskiej, a także zasadniczym warunkiem skonsolidowania europejskiego obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Rok 2009-2010 był niezwykle ważny w tym względzie, bowiem wszedł wówczas w życie traktat lizboński, który nadał moc wiążącą karcie praw podstawowych, przekształcając tym samym podstawowe wartości w konkretne prawa bezpośrednio egzekwowane przez sądy krajowe i europejskie.

Konieczne jest zapewnienie zgodności wszystkich nowych wniosków ustawodawczych z postanowieniami Karty i – w związku z tym – sprawdzenie pod tym kątem wszystkich już istniejących instrumentów. Ważne jest zacieśnienie współpracy oraz poprawa spójności – na szczeblu europejskim i krajowym – pomiędzy poszczególnymi organami odpowiedzialnymi za monitorowanie i wdrażanie przedmiotowych nowych ram ogólnych ustanowionych na mocy traktatu lizbońskiego, tak aby zapewnić ich skuteczne stosowanie. Mam również nadzieję, że Komisja zakończy jak najszybciej procedurę przystąpienia Unii Europejskiej do europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka (EKPC), co zapewni dodatkowy mechanizm egzekwowania praw człowieka.

Jestem niezmiernie zadowolony z faktu, że obywatele oraz ochrona ich praw nareszcie znaleźli się w centralnym miejscu struktury Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej (2009) – ich skutecznego wdrażania po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, ponieważ uważam za konieczność wspieranie kultury praw podstawowych w Unii Europejskiej i w państwach członkowskich. Ochrona praw podstawowych winna stać się celem wszystkich obszarów polityki europejskiej, zwłaszcza polityki zagranicznej, w imię wspierania pokoju, praw człowieka i podstawowych wolności.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Wejście w życie traktatu lizbońskiego tworzy nowy paradygmat w dziedzinie praw podstawowych w Unii i nadaje moc wiążącą karcie praw podstawowych. Spoczywa na nas obowiązek ustawienia Unii w pozycji wspólnoty, która chroni prawa podstawowe, zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym.

Wciąż dochodzi do zdecydowanie zbyt wielu ataków na wolność wypowiedzi, co wielokrotnie zgłaszałem, jak na przykład ostatnio w przypadku Arabii Saudyjskiej i Azerbejdżanu. W przedmiotowej rezolucji sprawozdawczyni zwraca uwagę na kilka pilniejszych sytuacji, które często mają miejsce zarówno w państwach członkowskich, jak i generalnie w Unii Europejskiej. Obecnie wyzwaniem jest znalezienie metody reagowania na te problemy, a także przyjęcie niezbędnych strategii i środków, aby rozwiązać tego rodzaju problemy.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Wejście w życie traktatu lizbońskiego stworzyło w Unii Europejskiej nową sytuację w zakresie praw człowieka poprzez nadanie karcie praw podstawowych mocy prawnie wiążącej i przyznanie Unii Europejskiej statusu podmiotu prawnego, co umożliwia jej przystępowanie do międzynarodowych traktatów.

Skuteczna ochrona i upowszechnianie praw człowieka oraz podstawowych wolności stanowi fundament demokracji i praworządności w Unii Europejskiej i niezbędny warunek skonsolidowania europejskiej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, co wymaga działań na kilku szczeblach (międzynarodowym, europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym). W tym kontekście warto nadmienić istotną rolę, jaką mogą odegrać organy regionalne i lokalne we wdrażaniu i upowszechnianiu tego rodzaju praw.

Przyjmuję również z zadowoleniem apel do Komisji, aby rok 2013 uczyniła „Europejskim Rokiem Obywatelstwa” w celu rozpoczęcia debaty nad obywatelstwem europejskim i powiadomienia obywateli europejskich o przysługujących im nowych prawach wynikających z wejścia w życie traktatu lizbońskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) Jak zwykle sprawozdanie w sprawie sytuacji pod względem praw podstawowych w Unii Europejskiej dało początek dwóm pokrętnym tendencjom: pierwsza polega na domaganiu się coraz większych praw dla wszelkiego rodzaju mniejszości na niekorzyść naszych obywateli; druga zaś polega na piętnowaniu patriotycznych ruchów politycznych i rzucaniu na nie tych samych starych lewicowych oszczerczych obelg przy jednoczesnych próbach zakwestionowania prawowitości ich zwycięstwa w wyborach i ograniczania ich wolności wypowiedzi. Ta wojownicza ksenofilia i antypatriotyzm są bardzo męczące. Nie macie prawa wydawać sądów na temat wyników demokratycznych wyborów w demokratycznych państwach. Ostatnie zwycięstwa partii narodowych we Francji, na Węgrzech, w Austrii, Szwecji i Niderlandach, a także w innych państwach, nie są objawem żadnego niepokojącego wypaczenia.

Są one oznaką tego, że obywatele Europy są zmęczeni waszą polityką, waszym pobłażliwym podejściem do kwestii imigracji, waszą słabością, jeśli chodzi o obronę interesów ekonomicznych naszych narodów, waszym sprzyjaniem interesom finansowym najpotężniejszych i waszym osłabianiem naszych systemów ochrony socjalnej. To wy stale naruszacie ich prawa, zwłaszcza prawa do bezpieczeństwa, do zatrudnienia, do godziwych zarobków, do zachowania ich kultury i decydowania o ich własnej przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Na forum Parlamentu Europejskiego wielokrotnie już poruszaliśmy i poruszamy nadal kwestie związane z łamaniem praw człowieka, zasad demokracji czy dyskryminacji mniejszości narodowych. Przyznajemy Nagrodę im. Sacharowa, wspieramy działania humanitarne i dążymy do równości praw i przywilejów wśród mieszkańców nie tylko Europy, ale całego świata. Tymczasem, nad czym bardzo ubolewam, wciąż nie potrafimy wyegzekwować poszanowania praw podstawowych od członków Wspólnoty.

Polska mniejszość narodowa na Litwie, stanowiąca blisko 7% wszystkich mieszkańców, wciąż jest dyskryminowana, a jej prawa są notorycznie łamane. Po raz kolejny apeluję do zebranych na tej sali posłów i posłanek do Parlamentu Europejskiego, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Komisji oraz Rady Europejskiej o skuteczne wyegzekwowanie od rządu litewskiego przestrzegania zasad demokracji i poszanowania godności obywatela.

 
  
MPphoto
 
 

  Timothy Kirkhope (ECR), na piśmie Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów jest zagorzale popiera prawa człowieka i podstawowe wolności. Uważamy, że Unia Europejska powinna odegrać istotną rolę w dziedzinie obrony praw podstawowych; przy czym jednak to państwa członkowskie są za to odpowiedzialne w pierwszej kolejności, zgodnie z ich tradycjami demokracji i praworządności. Jesteśmy zdania, że sprawozdanie pani poseł Kingi Gál z pewnością zawiera słuszne tezy, jednak ogólnie w zbyt dużym stopniu podkreśla rolę Unii Europejskiej w dziedzinach, które, jak sądzimy, leżą wyłącznie w gestii państw członkowskich, takich jak imigracja, czy systemy sądownictwa. Dlatego byliśmy zmuszeni wstrzymać się od głosu w dzisiejszym głosowaniu nad tym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Wejście w życie traktatu lizbońskiego nałożyło na Unię Europejską nowe obowiązki w zakresie tworzenia kultury obrony praw podstawowych w UE i w państwach członkowskich. Istotne jest, aby UE wspierała ochronę praw podstawowych nie tylko w wymiarze wewnętrznym, ale również na całym świecie, gdzie niestety wciąż jeszcze mają miejsce poważne ataki na tego rodzaju prawa. Tylko w ten sposób możliwe jest wspieranie pokoju, praw człowieka i podstawowych wolności.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Podzielam wyrażone w sprawozdaniu ubolewanie, że ani Rada, ani Komisja nie zastosowały się do zaleceń sformułowanych w sprawozdaniu z 2007 roku w sprawie wykorzystywania państw europejskich przez CIA w celu transportowania i nielegalnego przetrzymywania więźniów oraz że nie przekazały one informacji na ten temat Parlamentowi. Zgadzam się z ogólną oceną dotyczącą konieczności zdwojenia przez Unię wysiłków na rzecz zapobiegania przypadkom naruszania podstawowych praw człowieka, których ofiarami zbyt często padają w tym roku imigranci i obywatele krajów trzecich mieszkający w Unii Europejskiej. Wprawdzie nie podzielam części wyrażonego w sprawozdaniu poglądu na temat roli, jaką Unia Europejska miałaby odegrać w świecie jako gwarant praw człowieka, a także roli Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, jako że niejasna pozostaje kwestia zgodności tejże roli z koniecznością przestrzegania zasady nieingerowania w sprawy wewnętrzne innych państw, jednak oddałem głos za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, bowiem popieram jego ogólne założenie, że konieczne jest, by Unia Europejska respektowała prawa człowieka w toku wszystkich swoich prac.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Ochrona i upowszechnianie praw człowieka oraz podstawowych wolności ma nadrzędne znaczenie dla demokracji i praworządności w Unii Europejskiej. Przystąpienie Unii Europejskiej do europejskiej konwencji praw człowieka przyczyni się do stworzenia dodatkowego mechanizmu egzekwowania praw człowieka, a mianowicie możliwości wnoszenia spraw do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ważne jest również, aby instytucje UE i państwa członkowskie zdwoiły wysiłki na rzecz zwiększenia świadomości obywateli w zakresie praw podstawowych, co sprawi, że prawa te będą lepiej chronione. Istnieje także konieczność skuteczniejszej współpracy z organizacjami międzynarodowymi działającymi na rzecz ochrony podstawowych praw i wolności.

Unia Europejska musi opracować strategię dotyczącą praw dziecka poprzez praktyczne środki walki z wykorzystywaniem dzieci, wykorzystywaniem ich na tle seksualnym oraz dziecięcej pornografii, a także upowszechniać bezpieczne korzystanie z Internetu i wyeliminować pracę dzieci i ubóstwo wśród dzieci. Walka z handlem ludźmi, w szczególności kobietami i dziećmi, która stanowi niemożliwą do zaakceptowania formę niewolnictwa, musi pozostać działaniem priorytetowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Prawa człowieka i podstawowe wolności odgrywają nadrzędną rolę w demokracji i praworządności. Ważne jest zatem zapewnienie, aby te podstawowe wartości były zagwarantowane w Unii Europejskiej. Prawo do wolności wypowiedzi, wyznania, zrzeszania się i zgromadzeń, wraz z prawem do swobodnego przepływu oraz prawem do poszanowania ludzkiej nietykalności i godności, są kamieniami węgielnymi wolnego społeczeństwa. Nie zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ nie koncentruje się ono na wartościach chrześcijańskich, ani na ograniczeniach, jakie dla obywateli niesie ze sobą imigracja.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Przewidziane w traktacie lizbońskim przystąpienie Unii Europejskiej do europejskiej konwencji praw człowieka (EKPC), jest problematyczne. Poddaje ono podstawowe prawa w UE kontroli Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). Oprócz problemów natury prawnej, przed którymi przestrzegają również sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, oczywiste jest, że trybunał, który wydaje wyrok przeciwko obecności krzyży w salach szkolnych, nie jest odpowiednim organem decyzyjnym dla Unii Europejskiej. Krzyż jest symbolem chrześcijaństwa, które stanowi jeden z fundamentów Europy i naszych podstawowych wartości. Również niedawno ETPCz przykuł uwagę swoimi orzeczeniami, w tym próbą zapobieżenia transferom w ramach rozporządzenia Dublin II z Austrii do Grecji. ETPCz wydaje się uważać, że państwa członkowskie posiadające najlepsze systemy opieki socjalnej powinny ponosić cały ciężar związany z uchodźcami w Unii. Wspomniane orzeczenie ETPCz nie doprowadzi do poprawy integracji uchodźców i nie jest skutecznym sposobem rozwiązywania problemów dotyczących azylu, z jakimi boryka się Unia Europejska. Ponadto brak jest gwarancji neutralności sędziów ETPCz. Jeden z sędziów przyznał, że będzie bardziej wnikliwie rozpatrywać skargi przedkładane przez osoby ubiegające się o azyl niż pozostałe sprawy. Uprzywilejowane traktowanie niektórych stron wnoszących skargi jest niewłaściwe. Ponadto jeden z sędziów ETPCz pochodzi z Turcji, która nie przestrzega praw człowieka i która prowadzi okupację wojskową obszarów należących do Unii Europejskiej. Moim zdaniem ETPCz nie jest ani europejski, ani nie jest trybunałem praw człowieka. Z tego powodu głosowałem przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Istotą demokracji i praworządności jest ochrona praw człowieka i podstawowych wolności. Po przyjęciu traktatu lizbońskiego w ubiegłym roku Karta praw podstawowych Unii Europejskiej stała się prawnie wiążąca, nakreślając nowe europejskie ramy prawne, dzięki którym uniwersalne wartości wyrażone w Karcie wreszcie stały się konkretnymi prawami. Oddałem głos za przyjęciem sprawozdania pani poseł Kingi Gál, ponieważ w dokumencie tym opowiedziano się za skutecznym wprowadzeniem w życie praw podstawowych w Unii Europejskiej po wejściu w życie traktatu lizbońskiego. Jest to nie tylko krok poczyniony przez Unię Europejską w wymiarze wewnętrznym, ale również zajęcie stanowiska w wymiarze zewnętrznym, postulującego zagwarantowanie i ochronę praw człowieka oraz wspieranie pokoju na rzecz dobrobytu obywateli w atmosferze, w której prawo gwarantuje spokój umysłu, bezpieczeństwo i sprawiedliwość.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Głosowałem dzisiaj za przyjęciem sprawozdania w sprawie sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej. Przedmiotowe sprawozdanie stanowi wartość dodaną dzięki wyjaśnieniu roli, jaką instytucje Unii będą odgrywać w nowej europejskiej strukturze, zwłaszcza po przyjęciu traktatu lizbońskiego, poprzez wspomaganie większej przejrzystości, demokratyczną kontrolę i dostęp do dokumentów pomiędzy organami Unii Europejskiej. W kwestii Karty praw podstawowych, która ma obecnie moc wiążącą i obejmuje szeroki zakres praw, Komisja została wezwana do sporządzenia rocznego sprawozdania dotyczącego przestrzegania postanowień Karty wraz z oceną stosowania poszczególnych praw.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) W przedmiotowym sprawozdaniu położono nacisk na zobowiązania, jakie wynikają z traktatu lizbońskiego w zakresie przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu i dyskryminacji oraz wspierania sprawiedliwości i ochrony socjalnej, równości kobiet i mężczyzn, solidarności pokoleń i ochrony praw dziecka. Nacisk na te kwestie, wraz z wyraźnym odniesieniem do ludzi należących do mniejszości – to kolejna podstawowa wartość Unii Europejskiej – zadecydowały o tym, że oddałam głos „za”. Popieram stanowisko Parlamentu Europejskiego wyrażone w jego wniosku do Komisji, wzywające do zakończenia negocjacji i konsultacji technicznych, tak aby Unia Europejska mogła bez dalszej zwłoki przystąpić do europejskiej konwencji praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie W przedmiotowym sprawozdaniu Parlament Europejski raz jeszcze podkreśla, że skuteczna ochrona i upowszechnianie praw człowieka i podstawowych wolności stanowią fundament demokracji i praworządności w Unii Europejskiej oraz niezbędny warunek skonsolidowania europejskiej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości oraz że wymaga działań na różnych szczeblach (międzynarodowym, europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym); podkreśla ponadto rolę, jaką mogą odegrać organy regionalne i lokalne w konkretnym wdrażaniu i upowszechnianiu tego rodzaju praw; w związku z tym wzywa wszystkie instytucje Unii Europejskiej oraz rządy i parlamenty państw członkowskich do sformułowania w nowych ramach instytucjonalnych i prawnych stworzonych przez traktat lizboński kompleksowej polityki wewnętrznej Unii w zakresie praw człowieka, zapewniającej skuteczne mechanizmy odpowiedzialności na szczeblu krajowym i unijnym w celu przeciwdziałania naruszaniu praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie(PL) Poparłam raport pani Gál w sprawie sytuacji w zakresie praw podstawowych w Unii Europejskiej za rok 2009. Zwracam uwagę na punkt 13, który nawołuje do pełnego i spójnego wdrażania programu sztokholmskiego. We wrześniu br. przewodniczący Barosso zapewniał nas o intensywnych pracach Komisji w tym zakresie. Ważne jest, aby ich terminarz oraz płynność zostały zachowane. Wszyscy Europejczycy muszą korzystać z tych samych praw. W Europie XXI wieku nie ma miejsca na dyskryminację!

Prezydencję węgierską i polską proszę o odpowiedź, jakie działania zamierzają podjąć, aby sprawnie wdrożyć program sztokholmski. Musimy wypełnić nasze zobowiązania wobec obywateli i implementować prawo, które tworzymy. Podkreślam także, że zgodnie z pkt. 39 rezolucji, państwa członkowskie powinny stale szkolić krajowych sędziów w dziedzinie podstawowych praw i wolności, w tym w zakresie nowych elementów wprowadzonych traktatem lizbońskim. Nawet najlepsze prawo nic nie zmieni, jeśli nie będzie właściwe interpretowane i wdrażane.

 
  
  

Sprawozdanie: Philippe Juvin (A7-0338/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ jest ona niezbędna dla podjęcia działań mających na celu powstrzymanie nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy, które przede wszystkim wywierają negatywny wpływ na konsumentów. Jeśli chcemy osiągnąć wymierne rezultaty, należy zacieśnić współpracę europejską w walce z nieuczciwymi praktykami w dziedzinie reklamy online i zapewnić specjalną ochronę najbardziej zagrożonym grupom osób, takim jak dzieci, młodzież, osoby starsze. Trzeba też zwrócić uwagę na brak informacji na temat praw konsumentów w dziedzinie reklamy, w związku z czym popieram postulat dotyczący ułatwienia dostępu do informacji i zwiększenia ich przejrzystości w ogłoszeniach reklamowych. Ponadto niezbędne jest wypracowanie krytycznego podejścia do mediów pod względem jakości przekazywanych przez nie treści. Dobrze poinformowany konsument to konsument silniejszy. Uważam, że w związku ogólnym brakiem znajomości technik reklamowych powinniśmy wprowadzić specjalny program edukacyjny przeznaczony dla dzieci i młodzieży, służący poszerzaniu ich wiedzy na temat reklamy i opracowany w taki sposób, by można było wypracować zdolność lepszego rozumienia reklamy i nauczyć jej interpretacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Unia Europejska za punkt honoru stawia sobie ochronę konsumentów na rynku wewnętrznym. Nie jest to tylko kwestia etyki, ale też politycznej strategii. Większe zaufanie konsumentów do szerokiego asortymentu produktów dostępnych na rynku jest czynnikiem stymulującym popyt. W tym zakresie rola reklamy ma charakter ambiwalentny. Jest ona potężnym narzędziem służącym do zwiększania popytu, ale równocześnie, ze względu na problematyczne praktyki, może czasami w sposób negatywny oddziaływać na funkcjonowanie rynku. Te nieprawidłowe zjawiska częściej występują w reklamie internetowej, a głównymi ofiarami ich skutków są najsłabsi spośród nas. Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, w której wzywa się Komisję, by podjęła niezbędne działania w celu przeprowadzenia reformy obecnie obowiązujących przepisów po zakończeniu konsultacji i badania zapoczątkowanego już przez Parlament Europejski. Znalezienie sposobu zwalczania tych nowych nieuczciwych praktyk będzie kolejnym krokiem w kierunku urzeczywistnienia jednolitego rynku, rynku zapewniającego poszanowanie jednostek.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie wpływu reklamy na zachowania konsumentów. Wprowadzająca w błąd i agresywna reklama jest zjawiskiem niepokojącym konsumentów i przedsiębiorców, a w sprawozdaniu znajdują się właściwe propozycje dotyczące sposobów rozwiązania tego problemu.

Należy zapewnić europejskim konsumentom i przedsiębiorstwom ochronę przed firmami zajmującymi się reklamą wprowadzającą w błąd. W tym celu obywatele i przedsiębiorstwa UE muszą znać dyrektywę dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych oraz dyrektywę dotyczącą reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej, by wiedzieć, jakie przysługują im prawa. Produkty, takie jak alkohol i gry hazardowe online, wymagają kontroli w celu zapewnienia ochrony konsumentom podatnym na zagrożenia.

Ze szczególnym zadowoleniem przyjmuję skierowany w przedmiotowym sprawozdaniu apel do Komisji o opracowanie analizy wpływu agresywnej reklamy na grupy konsumentów podatne na zagrożenia i o zagwarantowanie należytego stosowania odpowiednich przepisów o ochronie dzieci.

Zaniepokojenie budzi reklama behawioralna i pojawiające się praktyki agresywnej reklamy, takie jak wykorzystywanie sieci społecznościowych i odczytywanie treści e-maili w celu pozyskiwania informacji na potrzeby reklamowe. Komisja musi zająć się tego rodzaju naruszeniami prywatności konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) W związku z szybkim rozwojem technik reklamy i rozpowszechniania reklamy za pośrednictwem Internetu, telefonów komórkowych i sieci społecznościowych, należy koniecznie podjąć skuteczne działania w celu ochrony konsumentów przed skutkami niepożądanej i wprowadzającej w błąd reklamy. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na najbardziej zagrożone grupy osób, między innymi dzieci i młodzież. Należy zacieśnić współpracę między państwami członkowskimi w walce z nieuczciwymi praktykami w dziedzinie reklamy online w celu niedopuszczenia do konsekwencji w postaci zakłócenia rynku wewnętrznego i stosowania nieuczciwych praktyk handlowych. Ponadto należy w większym zakresie informować konsumentów o przysługujących im prawach w dziedzinie reklamy i zapewnić im większą dostępność bardziej przejrzystych informacji. Komisja powinna stale monitorować i oceniać stosowanie przepisów dotyczących zwalczania nieuczciwych praktyk handlowych w państwach członkowskich i opracowywać sprawozdania z wykonania tych przepisów prawodawstwa. Jako że w dalszym ciągu nie ma wystarczających informacji na temat społeczno-psychologicznych skutków reklamy dla konsumentów, koniecznie należy podjąć działania zmierzające do zbadania tych skutków.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ dotyczy ono nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy i koncentruje się na problemach wynikających z rozwoju nowych technologii i praktyk reklamowych. Chciałabym zwrócić uwagę, że reklama ma istotny wpływ na kwestie równości płci, zwłaszcza gdy często przekazuje treści dyskryminujące i/lub nieprzyzwoite oparte na wszelkiego rodzaju stereotypach dotyczących płci, które utrudniają realizację strategii na rzecz równości kobiet i mężczyzn. Podzielam zatem pogląd, że Parlament Europejski powinien wezwać Komisję i państwa członkowskie do zapewnienia, by media i podmioty zajmujące się zawodowo reklamą postępowały zgodnie z zasadami poszanowania ludzkiej godności, oraz by dokładały wszelkich starań w celu zwalczania dyskryminacji i wszelkiego rodzaju podżegania do nienawiści ze względu na płeć, pochodzenie rasowe lub etniczne, wiek, wyznanie lub światopogląd, niepełnosprawność czy też status społeczny. W związku z zagwarantowaniem ochrony bardziej narażonych na zagrożenie grup społecznych Komisja powinna przeprowadzić analizę wpływu reklamy wprowadzającej w błąd i agresywnej na grupy konsumentów podatnych na zagrożenia. Chciałabym zwrócić uwagę, że dzieci, młodzież i osoby starsze wymagają szczególnej ochrony przed negatywnymi skutkami reklamy.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Reklama zawiera elementy nieuczciwych praktyk i ingerencji w przestrzeń publiczną i prywatną, a w związku z tym przyczynia się do zwiększenia podatności na zagrożenia osób należących do grup, na które jest ona ukierunkowana. Reklama internetowa jest dziedziną, w której w ciągu ostatnich lat nastąpił znaczny rozwój i obecnie generuje ona na rynku europejskim obroty przekraczające 14 miliardów euro. Dla nas ważne jest, by zacieśnić współpracę europejską w walce z nieuczciwymi praktykami w dziedzinie reklamy online, o czym świadczy powodzenie inicjatywy Sweep, czyli systematycznych i równoczesnych kontroli stron internetowych przez państwa członkowskie, ograniczonej do tej pory do trzech sektorów: biletów lotniczych, dzwonków do telefonów komórkowych i urządzeń elektronicznych. Takie kontrole powinny być przeprowadzane częściej i należy rozszerzyć zakres ich stosowania. Samoregulacja rynków krajowych jest reakcją na szybko zachodzące zmiany w sektorze reklamy, nastawioną na zwiększanie poczucia odpowiedzialności u podmiotów tego sektora i na upowszechnianie dobrych praktyk.

Należy zachęcać do samoregulacji, by zakorzeniła się tradycja samodyscypliny i odpowiedzialnej komunikacji. Europejska dyrektywa dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów, która obejmuje także aspekty związane z reklamą internetową w stosunkach między przedsiębiorstwami a konsumentami, stała się niewystarczająca, ponieważ w dziedzinie reklamy internetowej zmiany następują każdego dnia. Sieci społecznościowe rozwijają się na skalę, jakiej kilka lat temu nawet nie przewidywano.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów. Rzeczywiście, jeśli weźmie się pod uwagę wpływ, jaki reklama wywiera na konsumentów i gospodarkę, wiadomo, że bardziej niż kiedykolwiek potrzebne są działania mające na celu niedopuszczanie do oddziaływania na upodobania i wybory konsumentów za pomocą pewnych nieuczciwych praktyk reklamowych.

Wraz z rozpowszechnianiem się nowych systemów komunikacji, takich jak Internet, jeszcze większą uwagę należy zwrócić na konsumentów, w szczególności na grupy społeczne bardziej podatne na zagrożenia, takie jak dzieci i młodzież. Naszym obowiązkiem jest walka z upowszechnianiem informacji nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd, a przede wszystkim niektórych praktyk, takich, jak spam w poczcie elektronicznej, za pomocą których ingeruje się w życie prywatne użytkowników i narusza ich prywatność.

Podzielam stanowisko sprawozdawcy, pana posła Juvina, który apeluje, aby podczas działań koncentrować się na zwalczaniu nieuczciwych praktyk reklamowych poprzez rozszerzenie zakresu obecnie obowiązującej dyrektywy. Uważam, że środek, nad którym dziś głosowaliśmy, zapewnia odpowiednie proporcje między wolnością słowa a ochroną konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Reklama jest podstawowym instrumentem, niezbędnym, jeśli chodzi o istnienie oraz funkcjonowanie rynku i konkurencji, a zatem w ostatecznym rozrachunku, – pod warunkiem że jest należycie uregulowana – także dla konsumentów, zapewnia bowiem warunki dokonywania bardziej świadomych wyborów. Jednak wraz z nowymi technologiami wykorzystywanymi w dziedzinie reklamy otwierają się nowe obszary dla stosowania nowych, nieuczciwych praktyk promocyjnych, a w związku z tym zmiana dyrektywy dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych jest uzasadniona.

Żeby reklama spełniała swoje podstawowe funkcje na wolnym i konkurencyjnym rynku, musi być dobrze uregulowana, a tym, którzy stosują praktyki handlowe przyczyniające się do zakłócania rynku, należy wymierzać kary. Ma to szczególnie znaczenie w przypadku reklamy online rozpowszechnianej za pośrednictwem Internetu i telefonów, która często dociera do obywateli w formie niechcianych wiadomości i wywołuje ważne pytania dotyczące między innymi nieuczciwych praktyk i nieuprawnionego wykorzystywania danych osobowych. W związku z tym uważam, że jest to doskonała inicjatywa, która zasługuje na moje poparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) To sprawozdanie dotyczy nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy, określonych w dyrektywie w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, i koncentruje się na problemach związanych z rozwojem nowych praktyk i technologii reklamowych. Sprawozdanie nie dotyczy natomiast relacji między przedsiębiorstwami, które są objęte dyrektywą 2006/114/WE.

Nieuczciwe praktyki w reklamie mają różne formy polegające na ingerencji w przestrzeń i sferę publiczną oraz koncentrowaniu się na osobach szczególnie podatnych na zagrożenie, takich jak dzieci. Ponieważ młodzi ludzie i dzieci są najbardziej podatne na reklamę w Internecie, opowiadam się za opracowaniem zintegrowanej polityki europejskiej na rzecz zwalczania nieuregulowanego korzystania z Internetu i środków komunikacji.

W tym celu proponuję stworzenie nowej, obowiązkowej dziedziny, ukierunkowanej przede wszystkim na zdobywanie wiedzy o zagrożeniach związanych z korzystaniem z Internetu i środków komunikacji, zwłaszcza wynikających ze stosowania nieuczciwych praktyk reklamowych w stosunku do dzieci ze szkół podstawowych, a także wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu na ostatnim roku studiów lub szkolenia dla nauczycieli szkół podstawowych i pracowników zajmujących się opieką nad dziećmi, by nauczyć ich, jak należy przygotowywać dzieci do bezpiecznego i odpowiedzialnego korzystania z Internetu i środków komunikacji. Należy również stale kształcić w tej dziedzinie specjalistów od dydaktyki.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) Rozwój środków komunikacji i Internetu przyczynił się do rozprzestrzeniania się ukrytych przekazów reklamowych i nieuczciwych praktyk reklamowych, które często wdzierają się w życie prywatne konsumentów.

Należy uważnie rozważyć wynikające stąd potencjalne konsekwencje dla osób należących do grup najbardziej narażonych na zagrożenia, które trzeba chronić przed destrukcyjnym i niekontrolowanym wpływem reklamy. Nie możemy zapominać, że czasami reklama przyczynia się do tworzenia stereotypów społecznych związanych na przykład ze zbyt swobodnym traktowaniem seksualności i przemocy lub że tą drogą przekazuje się niewłaściwe komunikaty, które mogą w sposób negatywny oddziaływać na zachowania łatwo ulegających wpływom dzieci i młodzieży, o jeszcze niewyrobionym, a niezbędnym krytycyzmie.

Konieczna jest zatem aktualizacja obowiązujących przepisów w tym zakresie i zapewnienie skuteczniejszego wdrażania i lepszej wykładni dyrektywy w sprawie praktyk handlowych. I na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę na sprawę niezwykle ważną, a mianowicie właściwie informowanie konsumentów o sposobach wykorzystywania gromadzonych i przetwarzanych danych, w szczególności gdy o przekazanie tych danych prosi się w zamian za obniżenie cen i skorzystanie z innych ofert promocyjnych. Przydatne w tym celu byłoby wspieranie skutecznych kampanii informacyjnych na temat odpowiednich praw konsumentów, a tym samym dążenie do wyrównywania braków wiedzy na temat zagadnień związanych z wykorzystywaniem danych osobowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie Głosowałem za przyjęciem sprawozdania na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów, ponieważ podzielam stanowisko sprawozdawcy, że w erze cyfrowej reklama zyskała nowy wymiar, a wobec tego – zgodnie z jego postulatem – należy wdrożyć wspólnotowy system znakowania stron internetowych, na wzór projektu European Privacy Seal, poświadczającego zgodność strony internetowej z prawem w zakresie ochrony danych. Konsumenci muszą otrzymywać informacje przejrzyste, bez cech manipulacji i obiektywne, by móc podejmować racjonalne decyzje. Przez lata poprzez stosowanie wyrafinowanych i agresywnych technik marketingowych pozbawiano konsumentów możliwości dokonywania świadomego wyboru towarów i usług. Dotyczy to zwłaszcza obywateli szczególnie narażonych na zagrożenia, takich jak dzieci. Musimy przyjąć bardziej zdyscyplinowane podejście pozwalające naprawdę zabezpieczyć interesy obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Wyrażam aprobatę dla tego sprawozdania, ponieważ poruszono w nim kwestię nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy, zgodnie z ich definicją zawartą w dyrektywie dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych, zwracając szczególną uwagę na problemy wynikające z rozwoju nowych technologii i praktyk reklamowych. Reklama jest narzędziem przynoszącym korzyści zarówno rynkowi wewnętrznemu, jako „smar” działalności gospodarczej, ponieważ ma stymulujący wpływ na konkurencję, konkurencyjność, innowacyjność i kreatywność, jak i konsumentom, którzy czerpią je w postaci różnorodności wyboru, spadku cen. Stanowi ona ważny sektor gospodarczy, gdyż sama reklama online generuje na rynku europejskim obroty przekraczające 14 miliardów euro. Reklamy nie należy jednak idealizować: nieuczciwe praktyki, zalew reklamy w przestrzeni publicznej, na przykład tablice reklamowe, i prywatnej – na przykład niechciane e-maile, działania ukierunkowane na osoby szczególnie podatne na zagrożenia, takie jak dzieci i osoby nadmiernie zadłużone, tworzenie potencjalnych barier dla podmiotów wchodzących na rynek wewnętrzny, gdy niezbędne wydatki na reklamę są zbyt wysokie, zakłócenia na rynku wewnętrznym poprzez nakłanianie konsumentów do zakupu dóbr lub usług, których konsumenci nie kupiliby w normalnych warunkach, przyczynia się ona bowiem do ogromnych strat. W związku z tymi i innymi problemami, które powstały w wyniku stosowania nowych technologii, sprawozdawca proponuje wiele działań w zakresie ochrony konsumentów. Chociaż indywidualizacja reklamy jako taka nie stanowi problemu, ponieważ oferowanie produktów lub usług odpowiadających gustom konsumenta nie jest problemem, to jednak nie powinna ona prowadzić do powstawania reklamy uciążliwej, opartej na śledzeniu konsumentów oraz naruszającej zasady ochrony danych i prywatności.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Jahr (PPE), na piśmie (DE) Zależy nam na tym, żeby konsumenci byli odpowiedzialni, dobrze poinformowani i potrafili podejmować rozsądne decyzje. Naszym celem jest dostarczanie konsumentom wszelkich potrzebnych im informacji, niezbędnych do podejmowania właściwych pod względem ekonomicznym decyzji. Reklama ma również ważny udział w dostarczaniu konsumentom informacji. Jednakże musi zawierać obiektywne, rzetelne i odpowiednie dane, w przeciwnym razie to, co ma być informacją dla konsumentów, szybko zmieni się w dezinformację, a nawet spowoduje, że zostaną oni oszukani. Celem polityki jest zapewnienie uczciwego i bezpiecznego środowiska handlowego, by konsumenci mogli uczestniczyć w rynku na równych prawach. Dla mnie jednak ważne jest również, żeby konsumenci nie stali się ofiarami. Poprzez decyzje dotyczące zakupów mogą oni wywierać ogromny wpływ, ale muszą mieć pewność, że odnoszą z tego pożytek.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Reklama jest niezbędnym narzędziem zapewniającym prawidłowe funkcjonowanie wolnego rynku. Przynosi wymierne korzyści nie tylko gospodarce, ale także konsumentom, którzy dzięki reklamie mają zapewnioną różnorodność wyboru produktów. Niestety, stały rozwój nowych technologii, a szczególnie Internetu, wpływa na coraz częstsze wykorzystywanie przez przedsiębiorców nieetycznych i nieuczciwych praktyk w dziedzinie reklamy.

Jak zauważa sprawozdawca, istniejące przepisy prawne nie regulują w dostatecznym stopniu wszystkich zagadnień. Konieczne jest podjęcie kroków, by skutecznie chronić europejskich konsumentów, a także edukować ich w zakresie przysługujących im praw. Szczególną ochroną powinny zostać objęte grupy najbardziej narażone na nieetyczne praktyki, takie jak dzieci, młodzież, czy osoby starsze. Dlatego też zgadzam się z propozycjami przedstawionymi przez sprawozdawcę.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Nowe media, w szczególności sieci społecznościowe i blogi, dają nowe możliwości komunikacji i reklamy. Z możliwościami, które stwarza marketing internetowy, wiążą się dodatkowe wymagania względem przepisów prawa w zakresie ochrony konsumentów. W obecnie obowiązującej dyrektywie dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych wobec konsumentów na rynku wewnętrznym nie zostały przewidziane te nowe metody reklamy. Młodzi konsumenci, w szczególności nastolatki i dzieci, w szerokim zakresie korzystają z nowych technologii i mogą być narażeni na wprowadzającą w błąd i agresywną reklamę. Z badania „EU kids online” wynika, że jedna trzecia internautów w wieku od dziewięciu do 10 lat korzysta z Internetu codziennie, zaś ich odsetek w grupie młodzieży od 15 do 16 lat wynosi 77 %. Przy takich statystykach tym bardziej należy podjąć pilne działania w tej dziedzinie, oraz wprowadzić ograniczenia, ale jednocześnie zapewnić edukację i informacje. Popieram rezolucję, w której postuluje się zagwarantowanie konsumentom więcej informacji na temat nowych możliwości technicznych komunikacji i zagrożeń, które ze sobą niosą.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie(CS) Mogę zaakceptować wiele uwag i propozycji zawartych w tym materiale. Niemniej jednak nie mogę uznać niektórych postulatów i wniosków, które idą w kierunku przyznania dodatkowych uprawnień państwu pod pozorem troski o ochronę konsumentów. Moim zdaniem w sprawozdaniu należy położyć większy nacisk na edukację użytkowników w zakresie ich zachowań w Internecie, sposobów zabezpieczenia komputera oraz wyjaśnianie, komu i kiedy można udostępniać dane osobowe. To nie do państwa należy zapewnienie rozwiązań technologicznych, które należy wdrażać pod pretekstem dbałości o ochronę konsumentów. Komputer jest narażony na zagrożenia w takim samym stopniu, jak każde inne urządzenie elektroniczne podłączone do Internetu za pośrednictwem sieci łączności elektronicznej. Zadaniem polityków i państw jest uświadomienie obywatelom, że prywatność ma być chroniona, że podobnie jak zawsze trzeba zamykać i zabezpieczać własny dom, tak dzisiaj równie starannie należy zabezpieczać urządzenia elektroniczne i środki komunikacji ze światem. Politycy powinni zobowiązać się do wprowadzenia surowych kar dla tych, którzy nadużywają danych osobowych lub naruszają prywatność. Zasadniczo nie ma znaczenia, czy dzieje się to za pośrednictwem Internetu, czy też w drodze stosowania innych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Na podstawie tytułu tego sprawozdania z inicjatywy własnej uznałem, że Parlament ma nareszcie zbadać model społeczeństwa sprzedawany nam przez reklamodawców, których nikt o to nie prosi. Jednakże oprócz kilku ciekawych zagadnień, takich jak kontrola reklamy ukierunkowanej i przejawy dyskryminacji w reklamie czy apel o ograniczenie reklam telewizyjnych skierowanych do dzieci, tekst ten znacznie odbiega od tego, czego moglibyśmy oczekiwać. Sprawozdanie ogranicza się do piętnowania nielegalnej reklamy, która rzekomo utrudnia nam korzystanie z naszego świętego prawa do wolnej konkurencji, i wychwalania zalet reklamy i dla obywateli, których nazywa konsumentami, i dla mediów. Nie przyłożę do tego ręki. Jestem za odrzuceniem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Nieuczciwe praktyki handlowe w reklamie należy zwalczać. Poważne zjawisko długu osobistego jest nam coraz bliższe. Musimy zrobić wszystko, by powstrzymać problem, zanim będzie gorzej. Reklama może i powinna być ważnym narzędziem dla firm, służącym do generowania dochodu, stymulowania konkurencyjności, zapewniania zdrowej konkurencji i wspierania kreatywności. Wszyscy wiemy, że celem kampanii reklamowych są między innymi osoby szczególnie narażone na zagrożenia, na przykład dzieci. Dlatego podzielam opinię, że tej sprawie należy poświęcić szczególną uwagę, żebyśmy mogli zbudować społeczeństwo silniejsze pod względem gospodarczym i społecznym. Dlatego głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alajos Mészáros (PPE), na piśmie (HU) Należy stwierdzić, że reklama w zakresie, w jakim oddziałuje na zachowania konsumentów, wywiera w równym stopniu korzystny wpływ na rynek wewnętrzny, jak i na konsumentów. Jest źródłem zachęty do konkurencji, przyczynia się do wzrostu konkurencyjności i ma stymulujący wpływ na innowacyjność i kreatywność. Stanowi ona ważny sektor gospodarczy, a sama reklama online generuje obroty na poziomie 14 miliardów euro. Musimy jednak również pamiętać o drugiej stronie medalu. Za pomocą wielu reklam próbuje się manipulować podatnymi na zagrożenia odbiorcami docelowymi, na przykład dziećmi i osobami poważnie zadłużonymi. Jestem zdania, że zdecydowanie należy zintensyfikować w Europie współpracę w dziedzinie zwalczania nieuczciwych praktyk reklamowych.

Uważamy, że pojawianie się treści dyskryminujących i opartych na stereotypach dotyczących płci, treści, które utrudniają realizację strategii w dziedzinie równouprawnienia płci, jest nie do przyjęcia. Za pomocą właściwych środków musimy zapewnić poszanowanie ludzkiej godności przez media oraz podmioty zajmujące się zawodowo reklamą, a także sprzeciwiać się bezpośrednim lub pośrednim wizerunkom o charakterze dyskryminacyjnym lub stereotypowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów, ponieważ zwraca się w nim wyraźnie uwagę na konieczność ulepszenia obecnie obowiązujących ram prawnych dla ochrony konsumentów przed reklamą, a także potrzebę przeprowadzenia przeglądu tych ram prawnych przy uwzględnieniu nowych, jeszcze nie uregulowanych nośników reklamy. Poparłem to sprawozdanie również dlatego, że podejmuje się w nim próbę poprawy harmonizacji między państwami członkowskimi w celu niedopuszczenia do luk prawnych, które przedsiębiorstwa wykorzystują w celu stosowania zwodniczych praktyk reklamowych w państwach członkowskich UE. Moim zdaniem słusznie porusza się w tym sprawozdaniu kwestię „ukrytych” mechanizmów reklamowych, które rozwinęły się w Internecie i są obecnie w użyciu; w wielu przypadkach reklama przybiera formę opinii i komentarzy zamieszczanych w sieciach społecznościowych, na forach i w blogach. Jestem również zadowolony, że w sprawozdaniu wyraża się zaniepokojenie zagrożeniem związanym z istnieniem spółek będących zarazem dostawcami treści i agencjami reklamowymi; na ten problem zwrócono zresztą uwagę Rady i Komisji. Są to między innymi główne powody, dla których głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie(FR) Reklama jest obecna wszędzie, na ulicach, w gazetach, w telewizji, radiu, Internecie, i - czy się nam to podoba, czy nie - ma ogromny wpływ na zachowania konsumentów. Służy jako kanał komunikacji. Wprawdzie rola informacyjna reklamy ma zasadnicze znaczenie dla skutecznego funkcjonowania rynku wewnętrznego, jednak konsumenci mają prawo do informacji i ochrony. Dlatego też sprawozdanie dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych w reklamie i problemów związanych z rozwojem nowych technologii i praktyk reklamowych ma bardzo ważne znaczenie. Kontrolowanie reklamy jest niezbędne, jeśli chcemy, żeby była ona rozsądna i wiarygodna. Należy zintensyfikować europejską współpracę w tej dziedzinie, ważne jest też, by zachęcać do wspólnej regulacji. I sprawa ostatnia: reklama internetowa ma często charakter agresywny i nachalny. Trzeba się jej przyjrzeć dokładniej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania z następujących powodów:

1. nadszedł czas, by uznać wszystkie środki masowego przekazu w Internecie;

2. za upowszechnianie fałszywych informacji i dopuszczanie się aktów zniesławienia powinna być nakładana odpowiedzialność karna;

3. istnieje konieczność ograniczenia dostępu grup najbardziej narażonych, takich jak dzieci;

4. istnieje konieczność oczyszczenia Internetu ze spamu i karania tych, którzy go rozsyłają;

5. istnieje konieczność wprowadzenia bardzo surowych zasad dotyczących ogłoszeń;

. należy zobowiązać Parlament do ustanowienia specjalnej struktury w celu wyszukiwania konspiratorów i hakerów oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności.

Zabierzmy się do pracy i wykonajmy te zadania.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Reklama jest potężnym narzędziem w rękach biznesu, które w pewnych okolicznościach może być wykorzystywane w celu oddziaływania na podświadomość. Celem reklamy jest wywieranie wpływu na konsumentów i ich zachowania nabywcze. Niemniej jednak stosowaniu nieuczciwych praktyk handlowych należy przeciwdziałać. Najważniejsze zadanie polega na ochronie przestrzeni publicznej, osób podatnych na zagrożenia i prywatności. Ocena, czy reklama w istocie przekroczyła wyznaczone granice, jest rzecz jasna bardzo czasochłonna. W obszarach wrażliwych, gdzie w grę wchodzą legalne używki, takie jak alkohol i papierosy, surowe przepisy obowiązują już od dawna.

Pozostałe obszary będą w dalszym ciągu podlegać samoregulacji w państwach członkowskich, stanie się to uzupełnieniem prawodawstwa. Należy zwrócić uwagę na pewne zaległości do nadrobienia, nie tylko w sferze reklamy internetowej, ale także na przykład w związku z kwestią pokrywania dodatkowych kosztów oraz stosowaniem nowych technologii i metod reklamy, takich jak sieci społecznościowe czy blogi, które stanowią nową dziedzinę. Równie ważna jest ochrona konsumentów przed „ukrytą” reklamą i podobnymi problematycznymi taktykami reklamy. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE), na piśmie (LT) Nowoczesna reklama już dawno wyprzedziła ramy prawne w tym obszarze. Reklama w Internecie – w wyszukiwarkach, poczcie elektronicznej, sieciach społecznościowych oraz telewizji internetowej i w telefonach komórkowych – jest często przekazywana konsumentom bez ich zgody, a nawet gorzej, przy korzystaniu z ich danych czasami gromadzonych bez wiedzy czy pełnej świadomości. Co więcej, w ramach prawnych dla tego rodzaju reklamy istnieje wiele luk. Mimo że reklama alkoholu jest zabroniona w na przykład telewizji, w Internecie jest nadal dostępna dla nieletnich. A przecież reklama internetowa może bardzo łatwo przekraczać granice państwa. Dlatego też uważam, że inicjatywę mającą na celu zaostrzenie przepisów regulujących obszar tego rodzaju reklamy, a tym samym ochronę konsumentów, ich prywatności i danych osobowych przed nieuprawnionym i nieproporcjonalnym użyciem, należy przyjąć z zadowoleniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Reklama – jak podkreśla sprawozdawca – jest ważnym sektorem gospodarki. Z drugiej jednak strony niesie ze sobą wiele zagrożeń. W pełni popieram opinię Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia wskazującą na konieczność eliminowania z reklam treści o charakterze dyskryminującym. Niezwykle ważne jest także – na co zwraca uwagę sprawozdawca – chronienie grup szczególnie podatnych na reklamową manipulację: dzieci, nastolatków i osób starszych. Popieram propozycję sprawozdawcy, ażeby w całej Unii Europejskiej realizować program edukacyjny skierowany do dzieci, mający na celu poznanie mechanizmów wykorzystywanych w reklamie. Należy rozważyć stworzenie analogicznych programów skierowanych do pozostałych dwóch grup podatnych na manipulację: nastolatków i osób starszych. Być może zasadne jest objęcie tego typu edukacją przedstawicieli innych grup wiekowych. Uwzględniając te uwagi, postanowiłem poprzeć sprawozdanie w sprawie wpływu reklamy na zachowania konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Wpływ reklamy na konsumentów często jest tak bardzo silny, że może stwarzać ryzyko nieuczciwych praktyk handlowych. Podstawą mojej decyzji o głosowaniu za przyjęciem tego sprawozdania jest sposób wykorzystywania reklamy na rynku. Działa ona jako narzędzie przynoszące korzyści zarówno rynkowi wewnętrznemu – jako „smar” działalności gospodarczej – jak i konsumentom. Przede wszystkim jednak jest to ważny sektor gospodarki. Musimy też rzecz jasna brać pod uwagę jej negatywne aspekty, a mianowicie nieuczciwe praktyki, zalew w przestrzeni publicznej i prywatnej, działania ukierunkowanie na konkretne osoby, bariery przy wchodzeniu na rynek wewnętrzny i zakłócenia na tym rynku. Dlatego też ważne jest, by zacieśnić współpracę europejską w walce z nieuczciwymi praktykami w dziedzinie reklamy poprzez proces współregulacji, który prowadzi do poprawy skuteczności i wykonalności przyjętych środków. Moim zdaniem istotne jest również zapewnienie ochrony grupom najbardziej podatnym na zagrożenia i wzmocnienie edukacji i informacji, a także zwiększenie przejrzystości ogłoszeń reklamowych. Bardzo dobrym pomysłem byłoby uruchomienie kampanii informacyjnych na temat praw konsumentów poprzez wykorzystanie materiałów edukacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Wpływ reklamy na zachowania konsumentów to rzeczywistość. Nie można udawać, że się jej nie dostrzega, a to sprawozdanie jest dowodem, że na ten problem zwracamy uwagę. To sprawozdanie, za przyjęciem którego głosowałam, dotyczy nieuczciwych praktyk handlowych w reklamie, zdefiniowanych w dyrektywie w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, i w głównej mierze koncentruje się na problemach związanych z rozwojem nowych technologii i praktyk reklamowych.

Reklama jest użytecznym narzędziem zarówno dla rynku wewnętrznego, jak i konsumentów. Jednak ważne jest, aby zwalczać różne nadużycia, wśród których chciałbym wymienić przede wszystkim: nieuczciwe praktyki, zalew reklamy w przestrzeni publicznej i prywatnej, na przykład w formie niechcianych e-maili, niepożądane działania ukierunkowanie na konkretne osoby, bariery przy wchodzeniu na rynek wewnętrzny i możliwość zakłócania rynku, czyli zakup dóbr lub usług, których konsumenci nie nabyliby w normalnych warunkach.

W analizie aktualnych przepisów i we wnioskach dotyczących ich przeglądu lub poprawy należy też skupić się na ocenie tych zakłóceń. Popieram sprawozdawcę w jego dążeniach do dalszego rozwijania europejskiej współpracy związanej ze zwalczaniem nieuczciwych praktyk reklamowych, czy to poprzez rozszerzenie jej zakresu, czy zwiększenie intensywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Podzielam stanowisko sprawozdawcy, pana posła Juvina, że należy zacieśnić ogólnoeuropejską współpracę w dziedzinie zwalczania nieuczciwych praktyk reklamowych online, wobec powodzenia inicjatywy Sweep (systematycznych i równoczesnych kontroli stron internetowych przez państwa członkowskie), ograniczonej do tej pory do trzech sektorów: biletów lotniczych, dzwonków do telefonów komórkowych i urządzeń elektronicznych. Popieram sprawozdawcę, który proponuje, by rozszerzyć zakres stosowania tych kontroli i zwiększyć ich regularność, a także zachęca do współregulacji umożliwiającej angażowanie w proces wprowadzania zmian w przepisach poszczególnych zainteresowanych stron, dzięki czemu przyczynia się ona do poprawy skuteczności i wykonalności przyjętych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) To sprawozdanie dotyczy nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy, zdefiniowanych w dyrektywie dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych, i koncentruje się na problemach związanych z rozwojem nowych praktyk i technologii reklamowych. Sprawozdanie nie dotyczy relacji między tymi przedsiębiorstwami, które są objęte dyrektywą 2006/114/WE. Reklama jest narzędziem przynoszącym korzyści zarówno rynkowi wewnętrznemu jako „smar” działalności gospodarczej (ponieważ ma stymulujący wpływ na konkurencję, konkurencyjność, innowacyjność i kreatywność), jak i konsumentom (którzy czerpią korzyści w postaci różnorodności wyboru, spadku cen). Stanowi ona ważny sektor gospodarczy, gdyż sama reklama online generuje na rynku europejskim obroty przekraczające 14 miliardów euro. Wobec obecnego deficytu informacji na temat praw konsumentów w dziedzinie reklamy uważam, że należy podjąć kroki w celu ułatwienia dostępu do informacji i zwiększenia ich przejrzystości w ogłoszeniach reklamowych.

Ponieważ obywatele często nie są świadomi problemów związanych z wykorzystaniem ich danych osobowych ani narzędzi, którymi dysponują, by temu przeciwdziałać, należy często przeprowadzać kampanie informacyjne poświęcone prawom konsumentów w dziedzinie reklamy, zwłaszcza dotyczące wykorzystywania danych osobowych, bez względu na to, czy są one przekazywane dobrowolnie, czy zbierane automatycznie. Należy również opracowywać pomoce dydaktyczne dla internautów (np. informujące ich o technologiach zarządzania „śladami” pozostawionymi w sieci i o środkach ochrony prywatności).

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować panu posłowi Juvinowi doskonale wykonanej pracy. Po przyjęciu w 2005 roku dyrektywy w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, która nie gwarantuje odpowiednich ram prawnych dla zwalczania wprowadzającej w błąd i agresywnej reklamy, nastąpił rozwój wielu nowych i bardziej przekonujących form reklamy przez Internet. Rezolucja stwarza europejskim konsumentom możliwości zapewnienia skuteczniejszej informacji o nowych inwazyjnych formach reklamy upowszechnianej w Internecie. Wzywa się w niej do zwiększenia ochrony grup konsumentów najbardziej podatnych na zagrożenia i podkreśla się rolę reklamy w propagowaniu pozytywnych wzorców do naśladowania.

Chciałbym wyrazić szczególne zaniepokojenie upowszechnieniem się reklamy behawioralnej oraz rozwojem uciążliwych praktyk reklamowych (odczytywanie treści e-maili, wykorzystywanie sieci społecznościowych i geolokalizacji, wielokrotne kierowanie reklam do tych samych osób – tzw. retargeting), które stanowią naruszenie prywatności konsumentów. Apeluję więc do Komisji o wprowadzenie obowiązku dołączania do odpowiednich reklam online wyraźnie widocznej adnotacji „reklama behawioralna”.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie To sprawozdanie dotyczy nieuczciwych praktyk handlowych w dziedzinie reklamy, zdefiniowanych w dyrektywie w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, i koncentruje się na problemach związanych z rozwojem nowych praktyk i technologii reklamowych. Sprawozdanie nie dotyczy relacji między tymi przedsiębiorstwami, które są objęte dyrektywą 2006/114/WE. Reklama jest narzędziem przynoszącym korzyści zarówno rynkowi wewnętrznemu, jako „smar” działalności gospodarczej (stymulowanie konkurencji, konkurencyjności, innowacyjności i kreatywności) – jak i konsumentom (różnorodność wyboru, spadek cen).

Stanowi ona ważny sektor gospodarczy, gdyż sama reklama online generuje na rynku europejskim obroty przekraczające 14 miliardów euro. Reklamy nie należy jednak idealizować, może ona bowiem prowadzić do stosowania nieuczciwych praktyk, zalewu reklam w przestrzeni publicznej (np. w formie tablic reklamowych) i prywatnej (np. w formie niechcianych e-maili), działań ukierunkowanych na osoby szczególnie podatne na zagrożenia (np. dzieci, osoby nadmiernie zadłużone), stwarzać potencjalne bariery dla podmiotów wchodzących na rynek wewnętrzny (gdy niezbędne wydatki na reklamę są zbyt wysokie) i przyczyniać się do zakłócenia na rynku wewnętrznym (zakup dóbr lub usług, których konsumenci nie nabyliby w normalnych warunkach).

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (S&D), na piśmie(CS) Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na kwestię ochrony danych online, poruszoną w sprawozdaniu pana posła Juvina. Uważam, że koniecznie należy zapewnić konsumentom jasne i wyczerpujące informacje na temat sposobów gromadzenia, przetwarzania i wykorzystywania ich danych osobowych. Jednakże zamiast regulacji Internetu, wolałabym rozwiązanie polegające na edukacji internautów, a uciekaniu się do regulacji czy restrykcji stosowanych tylko w ograniczonych przypadkach. Wprowadzenie praktyki cenzury doprowadzi tylko do innych, bardziej zaawansowanych systemów nadużyć i oszustw, w przypadku których postęp zawsze o krok wyprzedza każdą regulację. Działania służące informowaniu i edukowaniu użytkowników są ważne, ponieważ dzięki nim internauci zyskują więcej możliwości w zakresie traktowania ich danych osobowych. Ważne jest, by Komisja zaczęła przygotowywać kampanie informacyjne na temat podstawowych praw konsumentów w odniesieniu do reklamy, szczególnie wtedy, gdy wiąże się to z wykorzystywaniem danych osobowych. Chciałabym również wyrazić zadowolenie w związku z rozwojem unijnych programów edukacyjnych, w ramach których dzieci i osoby z innych grup społecznych podatnych na zagrożenia uczą się poznawać pułapki, jakie niesie z sobą reklama. Przyjmuję również z zadowoleniem postulat dotyczący przywiązywania szczególnej wagi do ochrony najbardziej podatnych na zagrożenia grup konsumentów i zapewnienia poszanowania godności ludzkiej w reklamie.

Reklama może stanowić potężną broń w walce ze stereotypami, z rasizmem, seksizmem, dyskryminacją i tak dalej. Ale może także oddziaływać w sposób negatywny i przyczyniać się do przemocy, nałogów, takich jak palenie tytoniu czy uzależnienie od narkotyków, zaburzeń odżywiania, takich jak anoreksja czy bulimia. W sprawozdaniu wymienia się również inne ważne aspekty wymagające uwagi. Dlatego poparłam to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Reklama internetowa dostosowuje się do zachowań użytkowników. Znając profil użytkownika, reklamodawcy mogą ukierunkowywać reklamy z pominięciem osób spoza ich grupy docelowej. Z badań sondażowych wynika jednak, że znaczna większość użytkowników sprzeciwia się zindywidualizowanej reklamie internetowej, która jest przez nich często postrzegana jako uciążliwa. Wiele osób nawet ma poczucie, że poddaje się je obserwacji. Łącznie 62 % badanych obawia się, że w przypadku reklamy zindywidualizowanej nie bierze się pod uwagę zasad ochrony danych, a specjaliści w tej dziedzinie również mają co do tego wątpliwości, ponieważ dane osobowe są przechowywane, porównywane i łączone z innymi danymi. Teoretycznie każdy użytkownik może wyłączyć tę opcję. Jednakże łącze nie jest tak łatwe do znalezienia. W związku z tym w przedmiotowym sprawozdaniu proponuje się wprowadzenie łatwiejszego sposobu ułatwiającego konsumentom odmowę zgody na otrzymywanie wszelkich kolejnych reklam − za pomocą bezpośredniego aktywnego łącza.

Ponadto w sprawozdaniu stwarza się konsumentom możliwości łatwego uzyskiwania jasnych, czytelnych i zwięzłych informacji na temat zbierania, przetwarzania i wykorzystywania ich danych. Ich dane muszą być całkowicie oddzielone od zebranych w trakcie działań reklamowych. Proponuje się wprowadzenie zakazu wykorzystywania treści prywatnych e-maili do celów reklamowych i zachęca się do domyślnego konfigurowania systemów ochrony prywatności w Internecie (wdrażanie zasady „prywatności w fazie projektowania”).

 
  
  

Sprawozdanie: Bendt Bendtsen (A7-0331/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Popieram ogólne cele tego planu działań, które powinny przyczynić się do poprawy przepływu informacji na poziomie lokalnym lub utworzenia jednego punktu kontaktowego, przy ograniczonym wykorzystaniu środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) na działania związane z efektywnością energetyczną w państwach członkowskich i regionach przechodzących na stosowanie horyzontalnego podejścia do efektywności energetycznej w rozwoju, ponieważ jest to opłacalny sposób pobudzania konkurencyjności gospodarczej i ograniczenia niedostatku paliwa. Ja również jestem zdania, że Komisja powinna konsultować się z przedstawicielami lokalnymi i regionalnymi w celu ustalania wytycznych w sprawie rozwoju w dziedzinie energii oraz udzielania wsparcia finansowego dla projektów lokalnych i regionalnych za pośrednictwem innowacyjnych programów wykorzystujących istniejące zasoby energetyczne i fundusze strukturalne. Proponuje się, by w ramach tych możliwych działań stosować silne bodźce wobec regionów, które do tej pory odgrywały więcej niż średnią rolę w dziedzinie efektywności energetycznej, wspierać ich niezależność energetyczną, a równocześnie zachęcać do wymiany dobrych praktyk między takimi regionami a tymi, które osiągnęły niewielki postęp w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ jesteśmy zaangażowani w ochronę środowiska, poszukiwanie opłacalnych środków produkcji energii i zwalczanie zmian klimatycznych. Trzeba zapewnić zrównoważony rozwój, ale równie ważny jest rozwój gospodarczy. Te dwa wymiary należy ze sobą pogodzić. Nie można zwalczać zmian klimatycznych, nie biorąc pod uwagę efektywności energetycznej. W tym celu należy wytyczyć wszechstronne i realistyczne cele oraz ustanowić sankcje, żeby osiąganie efektywności energetycznej nie opierało się wyłącznie na korzyściach ekonomicznych. Efektywność energetyczna dotyczy głównie budynków, ponieważ to budynki mają ogromny potencjał w zakresie efektywności energetycznej. Dlatego podzielam opinię sprawozdawcy, że należy skoncentrować się na remontach istniejących budynków, ponieważ odsetek nowych budynków na terenie Unii Europejskiej stale się zmniejsza, a efektywność energetyczną wielu starych budynków można zwiększyć, jeżeli się je odpowiednio wyremontuje.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie(FR) Kwestia energii stanowi ogromne wyzwanie dla Europy. Musimy pamiętać, jak wiele osiągnęliśmy w zakresie rozwoju naszego kontynentu dzięki stosunkowo łatwemu dostępowi do energii, z którego od ponad wieku korzystają państwa europejskie. W sprawie energii pojawił się teraz inny aspekt. Należy przyjąć, że wykorzystanie paliw kopalnych w coraz większym stopniu zaczyna należeć do przeszłości. Podwójna presja z jednej strony w związku z problemem globalnego ocieplenia i narastającymi trudnościami z zaopatrzeniem w ropę, a ostatnio w gaz, z drugiej strony, zmusza nas do myślenia o nowych rozwiązaniach. Od 2006 roku mamy plan działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, który dotyczy dwóch konkretnych aspektów efektywności. Aby oszczędzać w sposób, który pozwoli na zmniejszenie zależności UE od jej międzynarodowych partnerów, trzeba rozwiązać kwestię efektywności w sferze produkcji i konsumpcji, a to oznacza: mniej energochłonnych budynków, bardziej ekonomiczne maszyny, ale także sprawniejsze technologie produkcji, które pozwolą nam łączyć konkurencyjność i innowacyjność z ekonomią skali. Wystarczy więc powiedzieć, że poparłam ten ważny tekst (jak również wiążący cel osiągnięcia większej o 20 % efektywności energetycznej do 2020 roku), dzięki któremu Unia Europejska znalazła się wśród liderów w tych dziedzinach.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Wiele już osiągnęliśmy od czasu przyjęcia w 2006 roku planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, jednak od tamtego czasu znacznie zmieniły się uwarunkowania polityczne i gospodarcze. W związku z tym istnieje wyraźna potrzeba przeprowadzenia przeglądu unijnej polityki w zakresie efektywności energetycznej w celu dostosowania jej do obecnych priorytetów i obecnej sytuacji. Efektywność energetyczna jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji CO2 i innych emisji. Korzyści są ogromne zarówno pod względem wzrostu gospodarczego, jak i tworzenia miejsc pracy. Uważam, że podstawą przeglądu polityki efektywności energetycznej w UE powinna być dokładna ocena osiągnięć i niedostatków planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii z 2006 roku. Staje się coraz bardziej oczywiste, że UE nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie efektywności energetycznej o 20 %, dlatego należy podjąć skuteczniejsze działania na rzecz efektywności energetycznej. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na remonty istniejących budynków, ponieważ w tej dziedzinie osiągnięto do tej pory niewielki postęp. Odsetek nowych budynków na terenie Unii Europejskiej stale się zmniejsza, a efektywność energetyczną wielu starych budynków można zwiększyć, jeżeli zostaną odpowiednio wyremontowane. Byłby to sposób na łatwiejsze ograniczenie ogólnej zależności energetycznej UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie (FR) Przyjęte znaczną większością głosów sprawozdanie z inicjatywy własnej, opracowane przez pana posła Bendta Bendtsena, jest sygnałem politycznym w sprawie energii - który należy przyjąć z zadowoleniem - wysłanym kilka dni po zakończeniu szczytu w Cancun i na dwa miesiące przed szczytem energetycznym, przewidzianym na 4 lutego 2011 r. Efektywność energetyczna jest bez wątpienia jednym z najważniejszych problemów w naszych działaniach na rzecz ochrony środowiska. Efektywność energetyczna i oszczędność energii to najbardziej opłacalny i najszybszy sposób zmniejszenia emisji CO2 i innych emisji oraz zwiększenia bezpieczeństwa dostaw. W sprawozdaniu tym apelujemy o wznowienie wysiłków zmierzających do osiągnięcia celu 20 % oszczędności energii do roku 2020. Ubolewam, że nie uzyskała niezbędnej większości poprawka wzywająca Komisję Europejską do wystąpienia z inicjatywą dotyczącą gruntownych remontów istniejących budynków w przyszłym roku. W sprawozdaniu znajduje się jedynie wzmianka na temat nowych budynków, ale nie porusza się w nim kwestii zarządzania budynkami istniejącymi. A przecież na budynki przypada około 40 % zużycia energii i około 36 % emisji gazów cieplarnianych w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ istnieje potrzeba podjęcia szczególnych środków w związku z realizacją planu działania, zwłaszcza że staje się coraz bardziej oczywiste, że UE nie osiągnie zaplanowanego celu 20 % redukcji emisji gazów cieplarnianych. Chciałabym zwrócić uwagę, że efektywność energetyczna jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji CO2 i innych emisji. Ponadto oferuje ona wyjątkowe możliwości w zakresie wspierania i tworzenia miejsc pracy, a jednocześnie przyczynia się do zmniejszenia zależności od importu energii. Parlament Europejski wzywa więc Komisję Europejską do opracowania nowego planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, uwzględniającego potrzeby najmniej uprzywilejowanych odbiorców energii. Wzywa ponadto państwa członkowskie do przyjęcia odpowiednich środków i skutecznych strategii politycznych, takich jak krajowe plany działania lub ukierunkowane środki społeczne w celu zmniejszenia ubóstwa energetycznego oraz do składania regularnych sprawozdań z działań służących rozwiązaniu tego problemu. Parlament uważa również, że do zadań Komisji należy przedstawienie statystyk dotyczących zmian we wszystkich ważnych aspektach unijnej polityki energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować panu posłowi Bendtsenowi w związku z tym ważnym i dotyczącym aktualnych problemów sprawozdaniem w sprawie efektywności energetycznej. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że osiągnięcie efektywności energetycznej może nam pomóc w znacznym zmniejszeniu poziomu emisji CO2.

Z takiego rodzaju działań politycznych mogą wyniknąć różnorodne korzyści: po pierwsze, będą powstawać nowe miejsca pracy, ale przypuszczalnie można będzie również w większym stopniu włączyć do udziału małe i średnie przedsiębiorstwa pełniące funkcję tkanki łącznej gospodarki włoskiej i europejskiej, oferując im innowacyjne warunki rozwoju. Żeby zrealizować te plany, trzeba byłoby przygotować odpowiednie instrumenty finansowe niezbędne do wzmocnienia kształcenia zawodowego, badań naukowych i zwiększenia dostępu do informacji. Uznaję więc potrzebę przeprowadzenia przeglądu polityki Unii Europejskiej w sprawie efektywności energetycznej i realizacji konkretnych planów w celu zwiększenia konkurencyjności.

W sprawie budynków i ekoprojektu pragnę natomiast podkreślić, iż podzielam opinię, że należy skoncentrować się na remontach istniejących budynków, ponieważ ich efektywność energetyczną można zwiększyć, jeżeli zostaną odpowiednio wyremontowane. W związku z tym, jeśli chcemy osiągnąć te cele, zdecydowanie należy popierać działania i instrumenty, a także zagwarantować wsparcie finansowe zarówno na szczeblu państw członkowskich, jak i europejskim, na przykład poprzez zapewnianie doraźnych środków finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie(CS) W sprawozdaniu w sprawie efektywności energetycznej słusznie wzywa się do większego nacisku na innowacyjne rozwiązania, takie jak inteligentne sieci, inteligentne liczniki, bardziej elastyczne uwzględnianie odnawialnych źródeł energii i stworzenie kompleksowej strategii wytwarzania ciepła. Trzeba pamiętać o celu polegającym na wyposażeniu 50% gospodarstw domowych w inteligentne liczniki do 2015 roku i zwiększeniu liczby gospodarstw domowych wyposażonych w tego rodzaju liczniki do 80% do roku 2020. Jestem zadowolony, że zgłoszono postulaty dotyczące wprowadzenia środków prawnych w dziedzinie ubóstwa energetycznego. Sformułowano natomiast zapis dotyczący tej kwestii w sposób niepozostawiający wątpliwości, że z problemem ubóstwa energetycznego najlepiej uporają się państwa członkowskie, a zatem jest to problem, który należy rozwiązać na szczeblu państw członkowskich. Możliwość wykorzystania do 15% środków z EFRR na programy dotyczące efektywności energetycznej powinna również pomóc w poprawie efektywności energetycznej. Moim zdaniem jednak efektywność energetyczna powinna stać się horyzontalnym priorytetem europejskim finansowanym z innych źródeł niż fundusze strukturalne.

Uważam, że propozycje dotyczące prawa do wprowadzenia ogólnoeuropejskiego podatku energetycznego i węglowego zostały słusznie odrzucone, ponieważ tego rodzaju opodatkowanie mogłoby jedynie doprowadzić do wzrostu kosztów energii i najsilniej uderzyć w grupy obywateli o niskich dochodach. Jestem również zdania, że cele dotyczące efektywności energetycznej nie powinny być prawnie wiążące i że nie powinniśmy wprowadzać powierzchownych kryteriów przyznawania funduszy strukturalnych w oparciu na efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Racjonalizacja zużycia energii ma zasadnicze znaczenie dla zwiększenia bezpieczeństwa dostaw, poprawy jakości powietrza, ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zwiększenia konkurencyjności naszego społeczeństwa. Racjonalizację zużycia energii należy rozumieć jako uzyskiwanie większych efektów mniejszym nakładem środków. W tym sprawozdaniu została przedstawiona ambitna wizja efektywności energetycznej, która ma być realizowana na przykład poprzez wprowadzenie indywidualnych celów i skutecznych zachęt. Zostały tu uwzględnione ważne elementy w odniesieniu do modernizacji infrastruktury energetycznej, takie jak inteligentne sieci, efektywność energetyczna w budownictwie i transporcie, wykorzystanie TIK oraz rozwój badań naukowych w dziedzinie energii. W sprawozdaniu zwraca się uwagę na potrzebę podwojenia funduszy na badania naukowe, rozwój technologiczny i przedsięwzięcia demonstracyjne w dziedzinie energetyki. W odniesieniu do finansowania zachęca się w nim do korzystania z funduszy strukturalnych w celu wspierania efektywności energetycznej, i taki będzie priorytet w budżecie UE po 2013 roku. W związku z tym wszystkim, chciałabym pogratulować sprawozdawcy, panu posłowi Bendtsenowi, wspaniale wykonanej pracy oraz zachowania właściwych proporcji; chciałbym też zwrócić się do wszystkich Państwa z prośbą o poparcie tego ważnego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie – (FR) Budynki odpowiadają za około 40% zużycia energii i za około 36% emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej. Energooszczędność budynków powinna być sprawą pierwszoplanową w następnym przeglądzie planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii. Obecnie w Europie w 30% istniejących domów panują niezdrowe warunki i trzeba w nich płacić wysokie rachunki za energię. Dlatego ważne jest nie tylko wspieranie nowych budynków spełniających wymogi zrównoważenia, ale również przeprowadzanie w sposób zrównoważony remontów w budynkach istniejących. Dlatego też państwa członkowskie powinny niezwłocznie uruchomić program gruntownych remontów w istniejących budynkach w celu osiągnięcia poziomu zużycia energii porównywalnego z normami domu pasywnego do 2050 roku. Istnieje również związek między efektywnością energetyczną a ubóstwem energetycznym. Dlatego też wzywamy Komisję do opracowania nowego planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, uwzględniającego potrzeby najmniej uprzywilejowanych odbiorców energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie Z zadowoleniem przyjmuję omawiane sprawozdanie w sprawie efektywności energetycznej, ponieważ przyczyni się ono do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego i pomoże w generowaniu społecznych i ekonomicznych korzyści dla gospodarki UE. Posłowie grupy S&D zwracają uwagę, że zasoby energetyczne nie są równomiernie rozdzielane pomiędzy państwa członkowskie. Trzeba zawsze kierować się europejską solidarnością przy ustanawianiu przepisów prawa w zakresie efektywności energetycznej. Powiedziano, że oszczędność energii jest jednym z najszybszych sposobów zwiększenia efektywności energetycznej. Wspieranie racjonalnego zużycia energii przyczyni się do tworzenia miejsc pracy i miliardowych oszczędności w skali rocznej dla rządów państw członkowskich z tytułu kosztów ogrzewania.

Z ogromnym zadowoleniem przyjmuję postulat dotyczący tworzenia społeczeństwa o niskoemisyjnej gospodarce, ale musimy być ostrożni i powinniśmy zachować właściwe proporcje w poszczególnych państwach członkowskich, biorąc pod uwagę ich możliwości i zasoby. Obawiam się, że od państw członkowskich takich, jak Rumunia, będzie się oczekiwać efektów takich samych, jak od innych państw członkowskich, na przykład od Szwecji, które mają ugruntowane doświadczenie w dziedzinie efektywności energetycznej. Perspektywy finansowe nr 8 będą kluczowym narzędziem finansowania służącym wspieraniu i promowaniu efektywności energetycznej w latach 2014 – 2020.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie – (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, ponieważ zawiera ono ważne postulaty dotyczące środowiska i gospodarki, w szczególności w odniesieniu do przepisów prawodawstwa europejskiego, które wprowadzają wiążące cele w zakresie ograniczenia zużycia energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W 2008 roku Europa zobowiązała się do zmniejszenia, nie później niż w 2020 roku, o 20 % zużycia energii i zapewnienia, by 20 % zużywanej energii pochodziło ze źródeł odnawialnych. Ten cel ma fundamentalne znaczenie dla zrealizowania przez Europę celu ograniczenia emisji CO2 i zmniejszenia zależności od paliw kopalnych, ale w dalszym ciągu należy, tak jak dotychczas, przestrzegać zasady dobrowolności jeśli chodzi o osiąganie tego celu przez różne państwa.

Chcąc utrzymać taki stan rzeczy, zamiast narzucać wiążące limity, trzeba raczej dążyć – i to jest ważniejsze – by państwa członkowskie porozumiały się w sprawie rozwiązań, które pozwolą zwiększyć efektywność energetyczną i ograniczyć straty energii, bez negatywnych skutków dla rozwoju i nadmiernego obciążania kosztami europejskiego przemysłu i producentów, szczególnie w czasie kryzysu gospodarczego, takiego jak obecny.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) To sprawozdanie dotyczy polityki w zakresie efektywności energetycznej w UE. W związku z tym poparłem potrzebę ustanowienia wiążących celów. W zielonej księdze Komisji (2005/0265 wersja ostateczna) w sprawie racjonalizacji zużycia energii, czyli jak uzyskać więcej mniejszym nakładem środków, szacuje się, że w Europie można byłoby stworzyć, bezpośrednio lub pośrednio, około miliona nowych miejsc pracy. Zgodnie z tym komunikatem działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii najwięcej korzyści mogą przynieść MŚP. Stwierdza się w nim także, że dzięki takim działaniom przeciętne gospodarstwo domowe mogłoby zaoszczędzić średnio tysiąc euro rocznie.

Obowiązkowe działania na rzecz środków racjonalizacji zużycia energii mają również istotne znaczenie dla obniżenia deficytu energii w związku z importem ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej i Rosji.

Mamy już wiążące cele dotyczące zwiększenia w Unii Europejskiej kwoty energii odnawialnej do 20 %. W obecnej sytuacji, bez wiążących celów dotyczących efektywności energetycznej, możemy wykorzystać jedynie połowę możliwości. Jest to również kwestia pewności prawnej i ważny sygnał w sprawie kierunku nowych inwestycji.

Moim zdaniem z tego wiążącego celu dla UE i Portugalii wynika więcej korzyści niż strat. Ponadto, jeśli unijne cele do 2020 roku pozostaną tylko w sferze zamierzeń, ta strategia nie przyniesie nam żadnych efektów.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Mnoży się obietnice zwiększenia efektywności energetycznej, ale istnieje niebezpieczeństwo, że Unia Europejska nie zrealizuje zaproponowanego celu zwiększenia efektywności energetycznej o 20 % do roku 2020. Z najnowszych danych wynika, że rzeczywista średnia kształtuje się na poziomie zaledwie 9 %, a przecież racjonalizacja zużycia energii może w znacznym stopniu przyczynić się do ograniczenia emisji, zużycia energii i zależności energetycznej.

W sprawozdaniu dość trafnie zostało poruszonych wiele aspektów, które składają się na tę szeroką dziedzinę, jaką jest efektywność energetyczna, choć wskazano w nim taką drogę, którą może być trudno pomyślnie zrealizować zamierzone cele.

W sprawozdaniu znajdują się jednak pewne kwestie, z którymi się nie zgadzamy, na przykład dotycząca rzekomo istniejącego związku między efektywnością energetyczną a tzw. strategią Europa 2020, a mianowicie przewiduje się utworzenie jednolitego rynku energii, promowanie instrumentów rynkowych, przeznaczanie części dochodów uzyskanych z aukcji w ramach handlu emisjami na pokrycie kosztów w dziedzinie efektywności energetycznej, pomijając potrzebę obrony silnego publicznego sektora energii, który każde państwo musi wspierać.

Jakkolwiek uznajemy potrzebę wyasygnowania środków wspólnotowych na realizację celów, wciąż jednak mamy wątpliwości co do możliwości wykorzystania w praktyce do 15 % środków z EFRR lub skorzystania z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW) na finansowanie działań związanych z racjonalizacją zużycia energii, zważywszy, że to państwa członkowskie powinny określać swoje potrzeby i priorytety w zakresie rozdziału tych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie(FR) Istnieje wiele środków o niewykorzystanych możliwościach, które można zastosować w celu poprawy efektywności energetycznej w kluczowych sektorach, takich jak transport i budownictwo.

Niemniej jednak ustalanie wiążącego celu zwiększenia efektywności energetycznej o co najmniej 20 % do roku 2020 jest nierealistyczne, ponieważ nie istnieje metoda oceny i nie ma żadnych wspólnych wskaźników. Powinniśmy raczej skoncentrować się na konkretnych celach sektorowych, takich jak choćby zobowiązanie do zmniejszenia zużycia energii w istniejących budynkach o 38 %.

Brak środków finansowych jest główną przeszkodą w sprawie remontów budynków w sektorach mieszkaniowym i MŚP. Zamiast angażować się w zmagania związane z dążeniem do osiągnięcia nierealistycznych celów, Komisja Europejska powinna zaproponować innowacyjne rozwiązania i stymulować partnerstwo publiczno-prywatne, ponieważ kreatywność w ekologii jest źródłem miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem to sprawozdanie, ponieważ ma na celu zwiększenie efektywności energetycznej o co najmniej 20 % do 2020 roku, a tym samym przyspieszenie przejścia do zrównoważonej i ekologicznej gospodarki. Korzyści są ogromne zarówno pod względem wzrostu gospodarczego, jak i tworzenia miejsc pracy. Miejsca pracy powstaną w obszarach wiejskich i miejskich. Powszechnie wiadomo, że w budynkach istnieje ogromny potencjał pod względem oszczędności energii. Dlatego też należy skoncentrować się na remontach istniejących budynków, ponieważ odsetek nowych budynków na terenie Unii Europejskiej stale się zmniejsza, a efektywność energetyczną wielu starych domów można zwiększyć, jeżeli zostaną odpowiednio wyremontowane. W przemyśle czystych technologii należy zmniejszyć różnice, które dzielą UE od USA i Chin. Oba te kraje są znaczniej bardziej postępowe od UE pod względem przyjmowania nowych przepisów wspierających rozwiązania w zakresie energooszczędności. W związku z tym UE i państwa członkowskie powinny wspierać środki i instrumenty pobudzające do finansowania. Należy zachęcać za pomocą instrumentu finansowego na szczeblu europejskim do ustanowienia krajowych środków przeznaczonych na zwiększenie efektywności energetycznej i wspierających umowy o poprawę efektywności energetycznej (EPC). Umowy o poprawę efektywności energetycznej (EPC), dzięki którym klient nabywa gwarantowaną oszczędność energii, stwarzają efekt dźwigni, ponieważ inwestycja zwraca się w ciągu 2 do 15 lat. Przy takim modelu powstają miejsca pracy w MŚP, konsumenci oszczędzają na rachunkach za energię, a emisje są mniejsze.

 
  
MPphoto
 
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE), na piśmie (FI) Głosowanie, w sposób taki sam sposób jak większość członków mojej grupy, przeciwko wyznaczaniu obowiązkowego celu 20 % oszczędności energii, nie było wyrazem mego stanowiska wobec oszczędzania energii, które ma ważne znaczenie, ale wobec sposobu, w jaki próbuje się to propagować. Znaczenie poprawy w sferze oszczędności energii jest niepodważalne. Niemniej jednak próby rozwiązania problemów UE związanych z klimatem i bezpieczeństwem energetycznym i zaopatrzeniem w energię nie są moim zdaniem ani zrównoważone, ani racjonalne.

W osławionym pakiecie klimatyczno-energetycznym 20-20-20 jedynym niewiążącym celem był cel dotyczący oszczędności energii, ponieważ przyjęto założenie, że będzie on zwiększany zgodnie z innymi obowiązkowymi celami, takimi jak ograniczenie emisji i wykorzystywanie źródeł odnawialnych. Cel dotyczący oszczędności energii nie został zrealizowany w sposób, w jaki chcieliśmy, a teraz, zamiast obciążać Wspólnotę kolejnym wiążącym celem, który pokrywa się z innymi wiążącymi celami, bez wiedzy na temat, sposobu, w jaki zostanie on zrealizowany, należy przede wszystkim przeanalizować, czy te inne cele zostały ustalone właściwie.

Jeżeli wprowadzimy ograniczenia emisji i cel dotyczący wykorzystania źródeł odnawialnych, nasze państwa członkowskie i ich przedsiębiorstwa znajdą się pod presją, zaś pokusa stosowania krótkowzrocznych, niezrównoważonych rozwiązań będzie wówczas ogromna. Jeśli w dodatku narzucimy kolejny obowiązek, znajdziemy się w sytuacji, w której UE będzie dosłownie piłować gałąź, na której siedzi, a jednocześnie doprowadzimy do masowego transferu dochodów, bez dodatkowych korzyści dla klimatu, środowiska i bezpieczeństwa energetycznego.

W dążeniu do zrobienia czegoś dobrego, osiągnęliśmy skutek przeciwny. Przemysł generalnie staje się coraz mniej rentowny, bezustannie w sposób niezrównoważony spalamy drewno w imię energii odnawialnej, a w tym samym czasie, problem – poziom emisji dwutlenku węgla – drastycznie narasta poza naszymi granicami.

Nadszedł czas, aby podjąć rozsądne i zrównoważone działania, a nie uciekać się do krótkowzrocznych, wmuszanych na siłę rozwiązań bez żadnych racjonalnych i wymiernych korzyści.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Zwiększenie efektywności energetycznej w całej UE jest głównym elementem zrównoważonej europejskiej strategii energetycznej. Dzięki temu możliwa będzie redukcja emisji CO2, a jednocześnie poprawa bezpieczeństwa energetycznego w szybkim czasie i w sposób efektywny pod względem kosztów. Z zadowoleniem przyjmuję, że w sprawozdaniu mówi się o większych inwestycjach w efektywność energetyczną budynków, co przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy w sektorze budowlanym oraz w małych i średnich przedsiębiorstwach i przyniesie korzyści z oszczędności energii mogące przekroczyć tysiąc euro rocznie na gospodarstwo domowe. W sprawozdaniu nawiązuje się również do konieczności zwiększenia efektywności energetycznej całego systemu transportu przez rezygnację z wysoce energochłonnych środków transportu, takich jak ciężarówki i samochody, na rzecz środków energooszczędnych, takich jak kolej. Z zadowoleniem przyjmuję również te części sprawozdania, w których wzywa się Komisję i państwa członkowskie do zwrócenia na racjonalizację zużycia energii takiej uwagi, na jaką ona zasługuje, a jednocześnie zapewnienia, by liczne już obowiązujące przepisy prawne dotyczące tego obszaru były przestrzegane na szczeblu UE i krajowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) W trakcie dzisiejszych głosowań opowiedziałem się za przyjęciem sprawozdania w sprawie przeglądu planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii autorstwa posła Bendtsena. Nie ulega wątpliwości, iż zwiększenie efektywności energetycznej jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Faktem jest, iż budynki odpowiadają za ok. 40 % zużycia energii i za ok. 36 % emisji gazów cieplarnianych w UE. Dlatego też uważam, iż jednym z najbardziej istotnych z działań jest zwiększanie energooszczędności budynków, a to poprzez inicjowanie działań renowacji istniejących urządzeń oraz instalowania wydajniejszej wspólnej infrastruktury w budynkach i systemach grzewczych. Głosowałem za finansowaniem ocieplania budynków z funduszy strukturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE), na piśmie (RO) Sprawozdanie w sprawie efektywności energetycznej jest niezwykle ważne w związku z przyjęciem planu działania UE w tej dziedzinie na najbliższe lata. Będzie ono miało ogromny wpływ na metody stosowane w celu zmniejszenia emisji CO2 na wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy w takich sektorach, jak technologia informacyjna, budownictwo i usługi. Głosowałem za bardziej skuteczną ochroną najsłabszych grup konsumentów. Tacy konsumenci muszą mieć największe korzyści z poprawy efektywności energetycznej. Niemniej jednak trzeba zapewnić więcej środków finansowych na inwestycje. Opowiedziałem się też za tworzeniem funduszy na rzecz efektywności energetycznej na szczeblu krajowym, regionalnym lub lokalnym. Takie fundusze mogą odegrać kluczową rolę w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw oraz firm świadczących usługi w zakresie efektywności energetycznej. Głosowałem przeciwko ustalaniu prawnie wiążącego celu osiągnięcia minimalnych oszczędności energii na poziomie 20 % do roku 2020, ponieważ jest to element przymusu na szczeblu UE, mogłoby to mieć niekorzystny wpływ na jednolity rynek. Uważam, że przechodzenie do zrównoważonej, ekologicznej gospodarki będzie postępować nawet bez narzucania nadmiernych środków legislacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie (IT) W przygotowanym sprawozdaniu w sprawie zmiany planu działania pan poseł Bendtsen słusznie zwraca uwagę, że w polityce na szczeblu krajowym wciąż nie w pełni wykorzystuje się możliwości istniejące w dziedzinie efektywności energetycznej. Musimy zatem wzmocnić strategie Unii Europejskiej pod tym kątem. Głosowałem za przyjęciem tego projektu rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) W omawianym sprawozdaniu propaguje się zasadę efektywności energetycznej i stosowania etykiet dotyczących zużycia energii. To dobrze, chociaż można by sobie życzyć dyskusji obejmującej także kwestię wstrzemięźliwości energetycznej i oznakowania ekologicznego. W sprawozdaniu porusza się także problem ubóstwa energetycznego. Jest to dobra wiadomość. Szkoda więc, że sprawozdanie staje się narzędziem zielonego kapitalizmu, że popiera się wolną konkurencję, wzywa do działania pośredników finansowych i wychwala zalety rynku węgla, w ten sposób bowiem unicestwia się obiecywany postęp.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) W planie działania, który jest zgodny z europejską polityką energetyczną, należy uwzględnić następujące zagadnienia: przejście do niskoemisyjnego systemu energetycznego, zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii i zagwarantowanie większej konkurencyjności Unii oraz dostaw energii wszystkim odbiorcom po przystępnych cenach. Dla osiągnięcia tych celów konieczne są znaczne zasoby finansowe i ludzki wysiłek.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Oto 10 najważniejszych wytycznych odnośnie do efektywności energetycznej:

1. Energooszczędne technologie; 2. Technologie w dziedzinie transportu; 3. Efektywne wykorzystanie energii; 4. Bezpieczeństwo przesyłu energii elektrycznej; 5. Gromadzenie i przechowywanie towarów wykorzystywanych do produkcji energii; 6. Wykorzystanie energii państw-dostawców; 7. Tworzenie i dystrybucja zasobów energii; 8. Antymonopolowe programy w dziedzinie zużycia energii oraz dostaw energii; 9. Nanotechnologie w sektorze dostaw energii i jego rozwój; 10. Przepisy prawa dotyczące racjonalnego zużycia energii.

Niestety te zagadnienia nie zostały uwzględnione w tym sprawozdaniu. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, pamiętając jednak, że główna praca dopiero się zaczyna.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Efektywność energetyczna jest obszarem o dużym potencjale na przyszłość, gdzie UE ma już pewne doświadczenie. Ponadto w państwach członkowskich UE istnieje wiele przedsiębiorstw stosujących najnowocześniejsze technologie. Obok oczywistych korzyści dla środowiska sektor ten oferuje również możliwości pobudzania wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy. Jednakże od jakiegoś czasu wiadomo, że UE często stawia sobie ambitne cele, a potem albo ma problemy z ich realizacją, albo nie realizuje ich wcale. Taka sytuacja może mieć miejsce w przypadku budynków, które faktycznie oferują ogromny potencjał w zakresie oszczędności energii.

O wiele łatwiej realizować tego rodzaju przedsięwzięcia w nowych budynkach niż w już istniejących, starszych. Te stanowią szczególny problem. I na koniec chciałbym zwrócić uwagę na kwestię nie mniej ważną − że nie możemy dopuścić, by sytuacja wymknęła się nam spod kontroli wskutek narzucania środków mających na celu zwiększenie efektywności energetycznej, tak drogich do wdrożenia, że nie wystarczy środków na pokrycie kosztów utrzymania. Głosowałem stosownie do uwag.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Nie sposób nie zgodzić się z tezą sprawozdawcy, że „zwiększenie efektywności energetycznej jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji CO2 i innych gazów”. Jednocześnie działania na rzecz efektywności energetycznej przyczyniają się do wzrostu gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy. Zjawisko to można zaobserwować chociażby w nowych państwach członkowskich, gdzie skala wyzwań jest ogromna.

Warto także nadmienić, że wsparcie Unii Europejskiej dla termomodernizacji budynków jest jednym z najlepiej widocznych elementów polityki spójności. Unowocześnione budynki są jedną z najlepszych wizytówek Unii Europejskiej w regionie. Uwzględniając ten aspekt, popieram zawarte w sprawozdaniu postulaty zwiększenia nakładów na zwiększanie efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, ponieważ uważam, że ważne jest, by w Unii Europejskiej starać się podążać w kierunku ekologicznej i zrównoważonej przyszłości. Obniżenie zużycia energii poprzez system innowacji w infrastrukturze energetycznej i rozwój urbanizacyjny jest celem wyznaczonym przez Europę w nowym planie działań, który Komisja przedstawi w lutym. Jestem również przekonany, że cele nie mogą być wiążące, ponieważ jeśli będziemy wymuszać przyspieszenie, ryzykujemy sprowadzeniem problemów finansowych na przedsiębiorstwa i osoby prywatne. Działania dotyczące planu działania muszą być spójne z krajowymi planami, aby opracować wspólną metodę pomiaru celów efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Sprawozdawca, członek grupy PPE, w opracowanym przez siebie przeglądzie planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii przedstawia wyważoną propozycję osiągnięcia celu 20 % oszczędności energii, określonego przez Radę Europejską w 2007 roku.

Zaproponowany przez sprawozdawcę pragmatyczny sposób wdrażania polityki efektywności energetycznej w drodze realizacji poszczególnych celów i bez narzucania celów prawnie wiążących wydaje mi się w obecnej sytuacji gospodarczej i politycznej najbardziej odpowiednią metodą osiągnięcia tego celu. Jednakże rozwiązanie polegające na wprowadzeniu obowiązkowego celu co najmniej 20 % redukcji zużycia energii – to znaczy poprawka zatwierdzona głosami socjalistów, liberałów i zielonych – zostało przyjęte w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE).

Chciałabym zwrócić uwagę na różne działania wspólnotowe i państw członkowskich służące wspieraniu efektywności energetycznej, ujęte w sprawozdaniu, za przyjęciem którego głosowałam, a mianowicie: stosowanie istniejącego ustawodawstwa w tej dziedzinie, energooszczędny rozwój urbanizacyjny, budowa energooszczędnych budynków oraz finansowanie tych i innych działań poprzez tworzenie krajowych funduszy na rzecz efektywności energetycznej.

Należy podkreślić, że to sprawozdanie Parlamentu Europejskiego wnosi ważny wkład do przeglądu planu działań przeprowadzanego w Komisji Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Częściowo w związku z kilkoma poprawkami wniesionymi do pierwotnego planu, podzielam opinię pana posła Bendtsena, że zwiększenie efektywności energetycznej jest najbardziej opłacalnym środkiem pozwalającym na zmniejszenie emisji CO2 i innych emisji oraz że oferuje ono wyjątkowe możliwości w zakresie wspierania i tworzenia miejsc pracy, i to przy równoczesnym zmniejszeniu zależności od importu energii. Poseł zauważa, że zdaniem Komisji, korzyści wynikające z oszczędności energii mogłyby przekroczyć tysiąc euro rocznie na gospodarstwo domowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Zwiększenie efektywności energetycznej jest najbardziej opłacalnym i najszybszym sposobem zmniejszenia emisji CO2 i innych gazów. Korzyści są ogromne zarówno pod względem wzrostu gospodarczego, jak i tworzenia miejsc pracy w sektorach technologii informacyjnych, budownictwa i usług. Te miejsca pracy powstaną na obszarach wiejskich i miejskich, szczególnie w sektorze MŚP, i będą to lokalne miejsca pracy, których nie będzie można zlecić na zewnątrz. Na początku 2011 roku Komisja ma zamiar przedstawić nowy, zweryfikowany plan, który musi zawierać następujące elementy: - wiążący cel UE dotyczący zwiększenia efektywności energetycznej o co najmniej 20 % do 2020 roku; - środki służące do zwalczania ubóstwa energetycznego wprowadzone we wszystkich obszarach polityki energetycznej; - przegląd dyrektywy w sprawie usług energetycznych w 2011 roku; - zachęcanie do inwestowania w inteligentne sieci i przestrzegania przez państwa członkowskie wymogu określonego w trzecim pakiecie legislacyjnym w sprawie instalacji na rynku wewnętrznym inteligentnych liczników w 80 % gospodarstw domowych do 2020 roku; - zobowiązanie państw członkowskich do określenia zestawu rocznych celów w zakresie modernizacji budynków; - Komisja musi zaproponować opcje polityczne dotyczące osiągnięcia zerowego poziomu strat energii w budynkach do 2050 roku; - Komisja musi przeanalizować innowacyjne modele finansowania, takie jak fundusze rewolwingowe, żeby zapewnić osiągnięcie celów w tym sektorze.

 
  
MPphoto
 
 

  Teresa Riera Madurell (S&D), na piśmie (ES) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że cel 20 % zwiększenia efektywności energetycznej musi być obowiązkowy nie tylko ze względu na ograniczenie emisji CO2, ale także ze względów społecznych. Znaczną część w wydatkach gospodarstw domowych w Europie zajmują koszty energii. Wprowadzenie środków, które przyczynią się do ograniczenia strat energii i zmniejszenia ubóstwa energetycznego, jest celem socjalistów.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie (FR) Zanim szalone wyzwanie polegające na pozyskiwaniu energii słonecznej z przestrzeni kosmicznej stanie się rzeczywistością i zacznie nam spadać z nieba manna w postaci energii elektrycznej w nieograniczonych ilościach, Unia Europejska w obecnej polityce energetycznej nie ma innego wyjścia, jak tylko starać się pozyskiwać energię z tylu źródeł, z ilu jest to możliwe w celu racjonalizacji jej zużycia. Jest to jeden z podstawowych priorytetów europejskiej strategii na najbliższe dziesięć lat, co zostało podkreślone w sprawozdaniu pana posła Bendtsena, przyjętym po południu większością głosów posłów w tym Parlamencie. Ze szczególnym zadowoleniem przyjmuję przyjęcie wiążącego celu w zakresie oszczędności energii na poziomie 20 % do roku 2020, ponieważ dzięki temu UE ma możliwość zaoszczędzenia około 100 miliardów euro. Niemniej jednak, żeby ten cel zrealizować, będziemy musieli zrobić o wiele więcej w tak różnorodnych dziedzinach, jak usługi energetyczne, transport (kiedy będziemy mieć ramy dla standaryzacji pojazdów elektrycznych?) i budownictwo. Ta ostatnia dziedzina wymaga szczególnej uwagi, ponieważ – jak wiadomo – budynki są odpowiedzialne za około 40 % zużycia energii i około 36 % emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej. Znaczny potencjał w zakresie oszczędności energii dotyczy na przykład budynków użyteczności publicznej, a środki z tych oszczędności mogłyby ułatwić przejście do stabilnej, ekologicznej gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie To sprawozdanie jest bardzo skutecznym przypomnieniem dla Komisji i Rady o istotnym znaczeniu wiążącego celu oszczędności energii, trafiającym w samą porę przed niezwykle ważnym szczytem energetycznym zaplanowanym na 4 lutego 2011 r., i zarazem w czasie, gdy Komisja przygotowuje plan działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii. Ambitne działania UE w związku z oszczędzaniem energii i racjonalizacją zużycia energii są niezbędne, jeśli Europa ma sprostać wyzwaniom bezpieczeństwa energetycznego i zmian klimatycznych. Mają one również sens ekonomiczny, przyczyniają się do powstawania miejsc pracy i do oszczędności konsumentów na rachunkach za energię. Do tej pory państwa członkowskie nie wywiązywały się z zobowiązania do ograniczenia zużycia energii o 20 % do roku 2020, ponieważ nie poczyniły wystarczających postępów. Nadanie temu celowi statusu wiążącego pomoże (tak jak w przypadku energii ze źródeł odnawialnych) w zapewnieniu, by rządy UE rzeczywiście osiągały poprawę w tym zakresie.

W sprawozdaniu wzywa się również do podejmowania bardziej zdecydowanych działań w związku ze zużyciem energii, w szczególności poprzez gruntowne remonty istniejących budynków. Te budynki odpowiadają za 40 % zużycia energii w UE, należy więc zająć się tym sektorem. Zieloni mają nadzieję, że te zagadnienia zostaną również poruszone podczas szczytu energetycznego UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Plan działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii jest opłacalnym sposobem na zwiększenie konkurencyjności gospodarki i bezpieczeństwa dostaw energii do Unii Europejskiej. Plan wprowadzenia racjonalizacji zużycia energii jest również doskonałą okazją dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Sprawozdanie Posła Bendtsena słusznie zwraca uwagę na sposoby skutecznego i efektywnego wykorzystywania energii bez potrzeby ograniczenia jej zużycia, bo to wciąż rośnie w krajach członkowskich. Zastosowanie nowoczesnych technologii energetycznych w budownictwie czy transporcie pozwala na znaczne oszczędności na poziomie na całej Unii. Jednak, by takie rozwiązania mogły wejść w życie potrzebna jest kampania informacyjna dla obywateli, ale też obniżenie kosztów technologii energooszczędnych. To właśnie wysoka cena innowacyjnych urządzeń bywa największą przeszkodą w ich stosowaniu. Przyjęcie celów wiążących na rok 2020 jest trudne do wykonania dla wielu państw członkowskich.

Musimy jednak pamiętać, że każde z państw członkowskich znajduje się w innym stadium rozwoju polityki energetycznej. Cel wiążący 20 % udziału energii ze źródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu energii do 2020 roku może okazać się zbyt wielkim wyzwaniem, szczególnie dla 12 nowych krajów członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Jestem zadowolony, że Parlament Europejski opowiedział się za obowiązkowym celem 20 % oszczędności energii do 2020 roku. Z prognoz wynika, że przy obecnej polityce Europa będzie mogła zaoszczędzić jedynie 11 % energii. Tymczasem straty energetyczne w gospodarstwach domowych wynoszą rocznie tysiąc euro i corocznie eksportujemy nasze europejskie dobra o wartości nie mniejszej niż 350 miliardów euro do krajów o bogatych zasobach ropy naftowej. Przy lepszej izolacji budynków, bardziej efektywnym energetycznie transporcie i urządzeniach koszty energii dla konsumentów i przedsiębiorstw będą niższe.

Często przy podejmowaniu tych skutecznych działań napotyka się na bariery, takie jak wysokie koszty inwestycyjne lub niepewne korzyści. Jeśli europejscy ministrowie poprą tę propozycję, rządy będą musiały zwiększyć wsparcie dla działań na rzecz oszczędzania energii. W wyniku tych działań w ostatecznym rozrachunku pojawią się pieniądze, ponieważ niższe będą rachunki za energię.

Oszczędzanie energii jest dla nas najtańszym sposobem osiągnięcia celu klimatycznego, który sobie postawiliśmy; doprowadzą do ograniczenia emisji CO2 o 560 milionów ton. W związku z tym oszczędność energii pozwoli nam nieco podwyższyć poziom celu klimatycznego. Niestety wciąż jesteśmy bardzo daleko w tyle; z ostatniego sprawozdania wynika, że musielibyśmy trzykrotnie zwiększyć cel europejski, jeśli mamy osiągnąć 20 % oszczędności energii. Ważne jest zatem, że ten cel wprowadza się jako wiążący dla wszystkich państw członkowskich UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Konrad Szymański (ECR), na piśmie Posłowie ECR uważają, że wydajność energetyczna ma kluczową rolę do odegrania, by pomóc w osiągnięciu przez UE odnawialnych źródeł energii i docelowych wartości redukcji emisji. Ma również kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego i przyczynia się do konkurencyjności gospodarczej. Wspieramy wiele treści tego sprawozdania, takie jak skupienie się na inteligentnych sieci i pomiarów, finansowanie z EBI i sektora prywatnego, a także potencjał badawczo-rozwojowy do dalszej racjonalizacji zużycia energii. Posłowie ECR nie udzielają jednak wsparcia wiążącym celom w zakresie efektywności energetycznej. Uważamy, że UE i państwa członkowskie są już zachęcani do realizacji polityki efektywności energetycznej, wykorzystaniem energii odnawialnej i docelowych wartości redukcji emisji, jak również celów oszczędzania energii w ramach usług energetycznych. Członkowie ECR wstrzymali się zatem od głosu w sprawie niniejszego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania pana posła Bendtsena, ponieważ wartości liczbowe po raz kolejny zostały zmienione, a cele są restrykcyjne. Prawdą jest, że to sprawozdanie ma charakter nielegislacyjny, ale efekty dyrektywy dotyczącej ekoprojektu najlepiej dowodzą, jak ostrożnie należy traktować te kwestie. Z powodu zakazu stosowania żarówek, by uniknąć szkodliwych skutków dla zdrowia musiałem wyprowadzić się z pokoju i wynieść z niego wszystkie rzeczy po tym, jak pękła energooszczędna żarówka zawierająca rtęć. Właśnie takiego rodzaju sytuacjom należy przeciwdziałać w odpowiednim czasie.

 
  
MPphoto
 
 

  Hermann Winkler (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za odrzuceniem tego sprawozdania. Z zadowoleniem przyjmuję podejście zastosowane w sprawozdaniu w sprawie planu działania na rzecz racjonalizacji zużycia energii, ale uważam, że odgórne wprowadzanie obowiązkowych celów w zakresie efektywności energetycznej i określenie obowiązkowych celów w zakresie modernizacji i remontów budynków prywatnych i publicznych (np. szkół) jest błędem. W czasie, gdy budżety w regionach, organach władz lokalnych i gospodarstwach domowych są dość ograniczone, te nierealistyczne wymagania będą się dla nich wiązać ze zbyt dużymi obciążeniami. Na przykład Komisja UE, której budynki zostały objęte nowymi kryteriami efektywności, niedawno musiała przyznać, że nie może spełnić dodatkowych wymagań dotyczących modernizacji budynków pod kątem efektywności energetycznej. UE nie może wymagać od innych podejmowania przedsięwzięć, jakich sama nie może przeprowadzić.

Dla wielu przedsiębiorstw średniej wielkości, zwłaszcza małych firm wykonawców w Saksonii, środki te idą zdecydowanie za daleko. Będą nakładały zbyt duży ciężar na przedsiębiorstwa, a to oczywiście doprowadzi do utraty miejsc pracy i wzrostu kosztów dla konsumentów. Moim zdaniem trzeba przyjąć krytyczne podejście, w szczególności do apelu o stosowanie kryteriów efektywności energetycznej w polityce dotyczącej zamówień publicznych. Właściwy sposób oszczędzania energii polega na edukacji obywateli europejskich i tworzeniu systemów zachęt podatkowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Joachim Zeller (PPE), na piśmie (DE) Jestem przeciwny temu sprawozdaniu. Wprawdzie zawiera ono pewne propozycje godne uwagi, ale negatywnie oceniam polityczny zabieg, jakim jest apel o zastosowanie środków ograniczających, których wdrożenie w praktyce jest prawie niemożliwe. Wymaganie od władz lokalnych i regionalnych oraz właścicieli domów prywatnych przeprowadzania remontów posiadanych budynków pod kątem efektywności energetycznej jest wyjątkowo bezsensowne wobec sytuacji finansowej tych wszystkich zainteresowanych stron. Nawet Komisja UE, której budynki zostały objęte nowymi kryteriami efektywności, niedawno musiała przyznać, że nie może spełnić wymagań dotyczących kompleksowej modernizacji własnych budynków pod kątem efektywności energetycznej. Co więcej, nie mamy jeszcze żadnych dowodów na potwierdzenie tezy, że w wyniku takiej modernizacji uzyskamy bezpośrednie oszczędności kosztów. W związku z inwestycjami w produkcję, utrzymanie infrastruktury i instalacje do wytwarzania energii odnawialnej, koszty energii rosną szybciej niż można to kompensować oszczędnościami uzyskanymi dzięki działaniom na rzecz racjonalizacji zużycia energii. Obowiązujące unijne dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej od 2002 roku są wykonywane w bardzo różny sposób w poszczególnych państwach członkowskich, co oznacza, że w Europie do kwestii efektywności energetycznej nie ma wspólnego podejścia. Naleganie na to, by przeznaczać więcej środków z funduszy strukturalnych na finansowanie działań dotyczących efektywności energetycznej jest niewłaściwe w kontekście toczących się debat o finansach. Jestem wielkim zwolennikiem debaty na temat racjonalizacji zużycia energii w oparciu o szeroki konsensus na wszystkich szczeblach politycznych z udziałem wszystkich zainteresowanych podmiotów i tworzenia systemów motywacyjnych. Sprzeciwiam się jednak odgórnie narzucanym regulacjom, których koszty muszą ponosić inni.

 
Ostatnia aktualizacja: 3 maja 2011Informacja prawna