Powrót na stronę Europarl

Choisissez la langue de votre document :

  • bg - български
  • es - español
  • cs - čeština
  • da - dansk
  • de - Deutsch
  • et - eesti keel
  • el - ελληνικά
  • en - English
  • fr - français
  • ga - Gaeilge
  • hr - hrvatski
  • it - italiano
  • lv - latviešu valoda
  • lt - lietuvių kalba
  • hu - magyar
  • mt - Malti
  • nl - Nederlands
  • pl - polski (wybrano)
  • pt - português
  • ro - română
  • sk - slovenčina
  • sl - slovenščina
  • fi - suomi
  • sv - svenska
 Indeks 
 Pełny tekst 
Debaty
Środa, 24 października 2018 r. - Strasburg Wersja tymczasowa

17. Ocena Traktatu z Lizbony (debata na aktualny temat)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Marek Jurek (ECR ). – Panie Przewodniczący! Traktat lizboński ma swoją prehistorię. Ta prehistoria to odrzucenie Konstytucji dla Europy przez Francuzów, przez Holendrów – rodaków pana przewodniczącego Timmermansa. W historii traktatu lizbońskiego mieści się i to – to przede wszystkim Richardowi Corbettowi dedykuję – że Gordon Brown niestety zrezygnował, tak jak przywódcy innych państw europejskich z przeprowadzenia referendum. Gdyby wtedy odbyło się referendum brytyjskie, nie mielibyśmy dzisiaj brexitu. Ale ten traktat jest obowiązującym prawem. Niestety to prawo nie jest traktowane jak prawo przez tych, którzy mają je wykonywać. My dzisiaj słyszeliśmy pana przewodniczącego Timmermansa: kwalifikowana większość byłaby przydatna, my słyszymy jak pani Sophia in 't Veld pracuje nad mechanizmem nadzoru demokracji, my słyszymy, że art. 7 jest niewystarczający. Panie i Panowie Posłowie, w klasycznej koncepcji rządów prawa władza zadawala się tymi kompetencjami, jakie posiada, a nie myśli o tym, jak je powiększyć. Prawo to sposób regulacji, w wypadku traktatów, stosunków między państwami, a nie narzędzie do powiększania swojej władzy.

 
Ostatnia aktualizacja: 7 listopada 2018Informacja prawna