Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2007/2090(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A6-0287/2007

Debaty :

PV 24/09/2007 - 16
CRE 24/09/2007 - 16

Głosowanie :

PV 25/09/2007 - 6.20
CRE 25/09/2007 - 6.20
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2007)0406

Debaty
Wtorek, 25 września 2007 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

7. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
PV
  

− Sprawozdanie: Niebler (A6-0316/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. - (FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojej niemieckiej koleżanki, pani poseł Niebler, w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy o współpracy naukowo-technicznej między Wspólnotą Europejską a Państwem Izrael. Z całego serca gratuluję Komisji Europejskiej, która prowadziła negocjacje w sprawie tej umowy w oparciu o zasady obustronnej korzyści, wzajemnego stwarzania sobie możliwości udziału w prowadzonych przez każdą ze stron działaniach w objętych umową obszarach, niedyskryminacji, skutecznej ochrony własności intelektualnej i sprawiedliwego wspólnego korzystania z praw własności intelektualnej.

 
  
  

– Sprawozdanie: Galeote (A6-0318/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. -(FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojego hiszpańskiego kolegi, posła Galeote, w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady upoważniającej Francję do stosowania obniżonej stawki podatku akcyzowego na rum „tradycyjny” produkowany w departamentach zamorskich i uchylającej decyzję Rady 2002/166/WE z dnia 18 lutego 2002 r.

Wnioskowana decyzja upoważnia Francję do stosowania obniżonej stawki podatku akcyzowego na znaczną kwotę rumu „tradycyjnego” produkowanego w departamentach zamorskich od dnia 1 stycznia 2007 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. Zwiększa ona ilość i czas trwania ustaleń podatkowych stosowanych obecnie do rumu tradycyjnego, ponieważ sytuacja uległa pogorszeniu w ciągu ostatnich lat. Jest to doskonała wiadomość dla sektora produkcji rumu z trzciny cukrowej, która ma decydujące znaczenie dla równowagi społecznej i gospodarczej tych terytoriów.

Cieszę się, że to głosowanie podczas pierwszego czytania bez poprawek stwarza możliwość szybkiego przyjęcia tego tekstu i wyrażam uznanie dla ważnej pracy, jaką wykonała moja francuska koleżanka, pani poseł Margie Sudre, która wytrwale broniła tej sprawy w Komisji Rozwoju Regionalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Margie Sudre (PPE-DE), na piśmie. - (FR)Nowe ustalenia podatkowe uwzględniają fakt, że konkurencyjność tradycyjnego rumu z departamentów zamorskich uległa od 2001 r. znacznemu pogorszeniu oraz to, że wsparcie dla sektora rumu z trzciny cukrowej ma zasadnicze znaczenie dla równowagi społecznej i gospodarczej tych terytoriów.

Środek ten jest proporcjonalny do dodatkowych kosztów ponoszonych przez ten sektor w związku z niedogodnościami wynikającymi ze statusu regionu peryferyjnego, a w szczególności oddalenia, małego rynku i trudnych warunków terenowych, które wyjaśniają wysoką cenę trzciny cukrowej.

Komisja w odpowiednim czasie uwzględniła, że bezpośrednio lub pośrednio od uprawy trzciny cukrowej zależnych jest 40 000 miejsc pracy w 5500 gospodarstwach rolnych. Nowy system podatkowy powinien również przyczynić się do utrzymania dziesięciu gorzelni na Gwadelupie, dziewięciu na Martynice, trzech na wyspie Réunion i jednej w Gujanie Francuskiej, jak również 22 000 miejsc pracy związanych bezpośrednio z produkcją rumu.

Europejska pomoc pomoże zapewnić rynek zbytu dla rumu z departamentów zamorskich, sprostać konkurencji producentów z krajów AKP oraz przyniesie korzyści miejscowym producentom, którzy oczekiwali na pozytywny sygnał, świadomi nadzwyczajnych trudności, jakie czekają ich w ciągu następnych kilku lat, będących w szczególności skutkiem zniszczeń poczynionych na Antylach w ostatnim miesiącu przez huragan Dean.

 
  
MPphoto
 
 

  Lars Wohlin (PPE-DE), na piśmie. − (SV) Dziś głosowałem przeciw przyjęciu sprawozdania posła Gerardo Galeote (A6-0318/2007). Nie można pozwolić Francji na faworyzowanie producentów rumu z departamentów zamorskich poprzez ustalenie niższych niż dozwolone podatków. Najlepszym sposobem, aby pomóc rolnictwu w słabiej rozwiniętych krajach jest wprowadzenie taryf na produkty rolne ze wszystkich krajów świata i zarzucenie Wspólnej Polityki Rolnej (CAP). Ponadto nakładane na alkohol podatki akcyzowe służą zmniejszeniu spożycia alkoholu. Niszczycielskie skutki działania alkoholu są dokładnie takie same, jak wtedy, gdy alkohol jest produkowany na Gwadelupie, Martynice czy też gdzieś indziej.

 
  
  

Sprawozdanie: Hans-Peter Mayer (A6-0331/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. - (FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojego niemieckiego kolegi, pana posła Mayera, w sprawie zmienionego wniosku w sprawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uchwytów ręcznych dla pasażerów dwukołowych pojazdów silnikowych (wersja skodyfikowana).

Korzystam z tego uzasadnienia w sprawie głosowania, aby skrytykować opóźnienie w kodyfikacji prawa europejskiego. Jeśli chodzi o tę sprawę, fakty odnoszą się wstecz do dnia 27 marca 2003 r., kiedy to Komisja Europejska przedstawiła wniosek w sprawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady, kodyfikującej dyrektywę Rady 93/32/EWG w sprawie uchwytów ręcznych dla pasażerów dwukołowych pojazdów silnikowych. W swojej opinii z dnia 26 czerwca 2003 r. konsultacyjna grupa robocza służb prawnych powołana na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie szybszej metody pracy nad urzędową kodyfikacją tekstów prawnych oświadczyła, że ten wniosek rzeczywiście ogranicza się do prostej kodyfikacji, bez wprowadzania żadnych istotnych zmian do objętych nią aktów. Tymczasem nad tą kodyfikacją głosujemy dopiero we wrześniu 2007 r. Nie jest to słuszne. Wzywam Komisję Europejską do przyspieszenia kodyfikacji prawa europejskiego.

 
  
  

- Sprawozdanie: Hans-Peter Mayer (A6-0332/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. - (FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojego niemieckiego kolegi, pana posła Mayera w sprawie zmienionego wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej podpórek dwukołowych pojazdów silnikowych (wersja skodyfikowana).

Korzystam z tego uzasadnienia w sprawie głosowania, aby skrytykować opóźnienie w kodyfikacji prawa europejskiego. Fakty odnoszą się wstecz do dnia 28 marca 2003 r., kiedy to Komisja Europejska przedstawiła wniosek w sprawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady, kodyfikującej dyrektywę Rady 93/31/EWG podpórek dwukołowych pojazdów silnikowych. W swojej opinii z dnia 26 czerwca 2003 r. konsultacyjna grupa robocza służb prawnych powołana na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie szybszej metody pracy nad urzędową kodyfikacją tekstów prawnych oświadczyła, że ten wniosek rzeczywiście ograniczał się do prostej kodyfikacji, bez wprowadzania żadnych istotnych zmian do objętych nią aktów. Tymczasem nad tą kodyfikacją głosujemy dopiero we wrześniu 2007 r. Nie jest to słuszne. Wzywam Komisję Europejską do przyspieszenia kodyfikacji prawa europejskiego.

 
  
  

Sprawozdanie: Hans-Peter Mayer (A6-0329/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Pierre Audy (PPE-DE), na piśmie. -(FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojego niemieckiego kolegi, pana posła Mayera, w sprawie wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej miejsca montażu tylnej tablicy rejestracyjnej dwu- i trzykołowych pojazdów silnikowych (wersja skodyfikowana).

Korzystam z tego uzasadnienia w sprawie głosowania, aby skrytykować opóźnienie w kodyfikacji prawa europejskiego. Jeśli chodzi o tą sprawę, fakty odnoszą się wstecz do dnia 5 września 2003 r., kiedy to Komisja Europejska przedstawiła wniosek w sprawie kodyfikacji dyrektywy Rady 93/94/EWG dotyczącej miejsca montażu tylnej tablicy rejestracyjnej dwu- i trzykołowych pojazdów silnikowych. Nie wiem, czy ta sprawa została przedstawiona konsultacyjna grupa robocza służb prawnych powołana na mocy porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie szybszej metody pracy nad urzędową kodyfikacją tekstów prawnych. Niezależnie od wszystkiego, nad tą kodyfikacją głosujemy dopiero we wrześniu 2007 r. Nie jest to słuszne. Wzywam Komisję Europejską do przyspieszenia kodyfikacji prawa europejskiego.

 
  
  

– Sprawozdania: Sifunakis (A6-0307/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) Wiemy, że wspólnotowe statystyki z dziedziny edukacji i szkoleń były opracowywane w ciągu ostatniego dziesięciolecia w oparciu o nieformalne porozumienie pomiędzy państwami członkowskimi w odpowiedzi na rezolucję Rady z dnia 5 grudnia 1994 r. w sprawie promowania statystyk z zakresu edukacji i szkoleń w Unii Europejskiej.

Statystyki te są tworzone przez państwa członkowskie i przekazywane co roku dobrowolnie do Komisji (Eurostat) w ramach wspólnego działania OECD i Instytutu Statystyki UNESCO, określanego zazwyczaj jako „zbiór danych UOE”. Eurostat zbiera również dane dotyczące edukacji, szkoleń i uczenia się przez całe życie pochodzące z innych źródeł, oprócz danych dotyczących kształcenia zawodowego w przedsiębiorstwach.

Obecnie podejmuje się próbę utworzenia nowych ram prawnych w celu regulowania i sformalizowania tworzenia statystyk wspólnotowych, jeżeli ma zostać ustanowiony wykonalny system tworzenia statystyk w tych sektorach, ale pojawiły się pewne luki i pomyłki, których wyjaśnienie w trakcie debaty w Parlamencie okazało się niezbędne. Tekst końcowy wydaje się gwarantować większą przejrzystość; jest również nadzieja, że wdrażanie nie pociągnie za sobą niepotrzebnych obciążeń administracyjnych lub finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Milan Gaľa (PPE-DE), na piśmie. - (SK) Gratuluję posłowi Nikolaosowi Sifunakisowi dobrze przygotowanego sprawozdania. Jednoznacznie głosowałem za przedstawionym dokumentem. Jako sprawozdawca w imieniu Komisji Kultury i Edukacji w sprawie projektu ustanowienia europejskich ram kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie z zadowoleniem przyjmuję tę inicjatywę ustawodawczą Komisji.

Uważam za ważne, aby w ramach czynionych przez nas wysiłków na rzecz podkreślenia znaczenia edukacji, szkolenia zawodowego i kształcenia ustawicznego w kontekście strategii lizbońskiej zagwarantować, że w odpowiedzi na te wysiłki i konkretne działania na polu edukacji w Unii Europejskiej otrzymamy informacje zwrotne.

Dzięki porównywalnym statystykom możliwe będzie stworzenie sprawnego systemu porównywania danych statystycznych dotyczących edukacji i uczenia się przez całe życie. Będziemy dysponować możliwie najbardziej istotnymi informacjami statystycznymi, które pozwolą nam skupić się na brakach lub źle sformułowanych celach w kontekście realizacji wspólnotowej polityki edukacyjnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV)Lista Czerwcowa akceptuje wnioski Komisji i poprawki Parlamentu Europejskiego, pod warunkiem, że instytucje UE będą przestrzegać zasady, że polityka edukacyjna jest sprawą o wymiarze krajowym.

Jednakże w poprawce 7 Komisja Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego proponuje, aby odpowiedni zapis znalazł się w „Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej”. Nie ma czegoś takiego. Państwa członkowskie UE nie przyjęły żadnej takiej karty. Wzmianka o takim dokumencie znalazła się w projekcie traktatu konstytucyjnego, który został odrzucony w ramach demokratycznego procesu latem 2005 r. Z drugiej strony, wszystkie państwa członkowskie UE podpisały Europejską Konwencję Praw Człowieka Rady Europy. Oznacza to, że wszyscy obywatele UE mogą dochodzić swoich podstawowych wolności i praw w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Karta UE jest przeciwieństwem „szczuplejszej, lecz sprawniejszej” UE, o której często wspomina się w uroczystych wystąpieniach na temat pomocniczości. UE powinna skupić się na zagadnieniach transgranicznych, lecz trzymać się z dala od tych spraw, w których poszczególne państwa członkowskie mogą samodzielnie podejmować decyzje lub tych, które już są uregulowane na mocy innych traktatów międzynarodowych.

W związku z tym „Karta praw podstawowych Unii Europejskiej” powinna zostać odrzucona, oczywiście razem z „nowym” Traktatem UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (ITS), na piśmie. (DE) Statystyki dowodzą tego, co wiemy wszyscy: dobre wykształcenie daje szansę na wyższe dochody i ochronę przed bezrobociem. W odniesieniu do tego nieodpowiedzialne ze strony UE jest wpuszczanie na jej obszar olbrzymiej liczby niewykwalifikowanych imigrantów, którzy skazani są potem na życie w warunkach bezrobocia i podejmowanie się dorywczych prac, wskutek czego sektor niskich wynagrodzeń podlega jeszcze silniejszym naciskom, które przekształcają się w przestępczość lub „tylko” w presję na państwo opiekuńcze.

A jeżeli naprawdę występuje niedobór wykwalifikowanych pracowników, to powinniśmy szkolić naszych własnych obywateli, zamiast przyciągać tanią siłą roboczą z zagranicy, wyposażoną w zielone lub niebieskie karty, które przyczyniają się do spadku wynagrodzeń. W związku z tym ważne jest posiadanie danych statystycznych, które umożliwiają przygotowanie odpowiedzi na niepożądane tendencje.

 
  
  

– Sprawozdanie: Jarzembowski (A6-0314/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (ITS). - (DE) Panie przewodniczący! Wstrzymałem się od głosu w trakcie głosowania nad sprawozdaniem posła Jarzembowskiego, ponieważ w ostatnich latach miała miejsce w Europie rozbudowa bardzo szybkich szlaków kolejowych, głównie pomiędzy największymi miastami, podczas gdy krótsze szlaki były przerażająco lekceważone, pomimo faktu, że 90% przejazdów odbywa się na krótszych trasach. Z jednej strony Bruksela domaga się, aby ludzie stali się bardziej mobilni i pragnie przenieść ruch z dróg na koleje, lecz z drugiej strony próbuje uruchomić wprost odwrotny rozwój sytuacji za pomocą magicznej formuły prywatyzacji.

UE musi zagwarantować, że wspólne normy i systemy ułatwią transgraniczne podróże kolejowe, a na drogowych arteriach komunikacyjnych realizowane będą ważne projekty. W końcu musi jednak ona zrozumieć, że prywatni inwestorzy nie mają na uwadze dobrobytu państwa i jego obywateli, lecz jedynie swoje zyski i zwrot z prowadzonych inwestycji.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Fatuzzo (PPE-DE). - (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania Georga Jarzembowskiego, częściowo dlatego, że mam nadzieję, że nasz wspaniały sprawozdawca posłucha emerytów z Rzymu, którzy w chwili, gdy wyjeżdżałem do Strassburga, wiedząc, że odbędzie się głosowanie nad tym sprawozdaniem, powiedzieli mi: „Ależ panie pośle Fatuzzo, tak długo nie udziela pan wyjaśnień dotyczących głosowania! Chcielibyśmy powiedzieć Parlamentowi Europejskiemu, nawet gdyby podczas pańskiego wystąpienia wszyscy opuścili salę, myśląc o swoich własnych sprawach i rozmawiając, chcielibyśmy powiedzieć przewodniczącemu, który słucha pana uważnie, że należałoby w końcu ustanowić paszporty umożliwiające swobodne poruszanie się po Europie dla emerytów, którzy pragną na własne oczy ujrzeć Europę po tak wielu latach pracy przy jej budowie.

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) Zakończenie procesu negocjacji pomiędzy PE a Radą nad tym, co nazywa się eufemistycznie „rozwojem kolei we Wspólnocie” oznacza początek liberalizacji międzynarodowych przewozów pasażerskich od dnia 1 stycznia 2010 r.

Chcielibyśmy wskazać, że w trakcie poprzednich czytań w PE zgłosiliśmy wnioski dotyczące odrzucenia tej inicjatywy Komisji Europejskiej. Jednakże większość PE głosowała za przyśpieszeniem liberalizacji (i prywatyzacji) kolejowych przewozów pasażerskich i próbowała włączyć w te plany krajowe przewozy pasażerskie, począwszy od 2017 r. Próba ta nie zakończyła się jednak powodzeniem i nie uzyskała większości wymaganej dla jej przyjęcia.

Liberalizacja przewozów kolejowych jest próbą przekazania (najbardziej dochodowych) linii w ręce wielkiej własności prywatnej poprzez prywatyzację obsługi tych linii (szczególnie drogą koncesji), promowania tworzenia monopoli kosztem finansów publicznych.

Transport kolejowy jest sektorem o strategicznym znaczeniu dla rozwoju kraju, ponieważ pełni ważną rolę w przemieszczaniu towarów oraz przepływie pracowników i w ogóle ludności. Nadto niesie ze sobą ogromne korzyści dla środowiska oraz spójności społecznej i terytorialnej. To, co jest niezbędne, to promowanie i rozwój systemów transportu publicznego w różnych krajach, a nie ich prywatyzacja.

Oto, dlaczego głosowaliśmy przeciw przyjęciu tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. (DE)Głosuję za liberalizacją międzynarodowego transportu kolejowego począwszy od 2010 r.

Najpóźniej dwa lata po wejściu w życie tego prawa Komisja Europejska powinna przeanalizować oddziaływanie tej dyrektywy i wówczas powinna rozpocząć się dyskusja nad dalszym otwieraniem tej dziedziny dla liberalizacji.

W ten sposób umożliwi się ograniczoną konkurencję, a krajowi usługodawcy nie będą zagrożeni.

Odczuwam ulgę w związku z tym, że Parlament Europejski był przeciwny automatycznej liberalizacji krajowego transportu kolejowego w 2017 r.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Jan Szejna (PSE), na piśmie. − Głosuję za przyjęciem sprawozdania pana posła Georga Jarzembowskiego w sprawie zatwierdzenia przez komitet pojednawczy wspólnego tekstu dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę Rady 91/440/EWG w sprawie rozwoju kolei wspólnotowych oraz dyrektywę 2001/14/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie alokacji zdolności przepustowej infrastruktury kolejowej i pobierania opłat za użytkownika infrastruktury kolejowej.

Trzeci pakiet kolejowy stanowi bardzo ważny element przepisów w zakresie transportu. Należy otworzyć sieci dla międzynarodowych przewozów pasażerskich, a Komisja Europejska powinna przeanalizować sytuację na rynku przewozów międzynarodowych w celu podjęcia decyzji o dalszej liberalizacji, obejmującej także transport krajowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Lars Wohlin (PPE-DE), na piśmie. − (SV) Z zadowoleniem przyjmuję perspektywę transgranicznego ruchu pociągów, lecz żeby rynek funkcjonował należycie, konkurencja musi odbywać się na równych warunkach. Dlatego też niefortunne jest to, że UE forsuje takie prawodawstwo, zgodnie z którym kraje, które jeszcze nie przeprowadziły deregulacji transportu kolejowego mają otrzymać prawo do konkurowania z operatorami na rozregulowanym rynku tam, gdzie to dotyczy przewozów międzynarodowych. W praktyce wniosek ten daje wspomaganym przez państwo firmom kolejowym możliwość konkurowania na takim rynku, na którym panuje wolna konkurencja, co w dłuższej perspektywie stwarza ryzyko unieczynnienia mechanizmów rynkowych. Dlatego też zdecydowałem się zagłosować przeciw temu sprawozdaniu. Wspomagane przez państwo firmy kolejowe nie powinny mieć możliwości konkurowania na rynku, na którym panuje wolna konkurencja.

 
  
  

– Sprawozdanie: Savary (A6-0315/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) Wniosek w sprawie dyrektywy w sprawie „ stanowi część „trzeciego pakietu kolejowego”, który zasadniczo ma na celu promowanie liberalizacji międzynarodowych przewozów pasażerskich.

Tutaj również należałoby nade wszystko podkreślić, że pierwszym celem tej dyrektywy będzie usunięcie, poprzez harmonizację, wszelkich stojących na drodze do liberalizacji międzynarodowych kolejowych przewozów pasażerskich przeszkód, które mogłyby być skutkiem różnych zasad dotyczących wymogów zawodowych w tym sektorze, obowiązujących w każdym państwie. Środek ten będzie również korzystny dla mobilności pracowników wewnątrz tego sektora.

Oprócz ważnego zestawu pytań, jakie pojawiają się w związku z taką dyrektywą, należy podkreślić, że przyjęcie na szczeblu Wspólnoty zharmonizowanych zasad dotyczących certyfikacji pracowników sektora kolejnictwa w każdym kraju nie może w żadnym przypadku przeszkodzić obowiązywaniu bardziej postępowych praw lub standardów na szczeblu każdego państwa członkowskiego, ani też kwestionować pierwszeństwa każdego państwa członkowskiego do ustanawiania tych praw i standardów.

Także i w tym przypadku rzeczywistość pokazuje, że liberalizacja i prywatyzacja przewozów kolejowych prowadzi do ograniczenia praw pracowniczych oraz do zmniejszenia liczby pracowników w sektorze kolei, co rodzi poważne następstwa dla poziomu świadczonych usług.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. − (DE) Głosuję za standardowym prawem jazdy dla motorniczych pociągów.

Harmonizacja szkoleń dla motorniczych zagwarantuje również w przyszłości większe bezpieczeństwo na kolei. Wiek minimum 20 lat, odpowiednia edukacja szkolna i przygotowanie językowe są obecnie obowiązkowymi warunkami przyjęcia do pracy w charakterze motorniczego w międzynarodowym transporcie kolejowym. Standaryzacja wyszkolenia to klucz do europejskiej sieci kolejowej. Wydane w państwie członkowskim prawo jazdy będzie w przyszłości honorowane przez wszystkie inne państwa członkowskie.

 
  
  

– Sprawozdanie: Sterckx (A6-0313/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) „trzeci pakiet kolejowy”, który ma na celu zasadniczo promowanie liberalizacji międzynarodowych kolejowych przewozów pasażerskich, zawiera rozporządzenie w sprawie „praw i obowiązków pasażerów kolei”.

Niezależnie od wszystkiego, możemy powiedzieć, że zasadniczym celem tego rozporządzenia jest usunięcie wszelkich stojących na drodze do liberalizacji międzynarodowych kolejowych przewozów pasażerskich przeszkód, które mogłyby być skutkiem różnych zasad dotyczących praw i obowiązków pasażerów w różnych krajach.

Oprócz tego, że kładziemy nacisk na ten pierwszy punkt - który stanowi główne zagadnienie - uznajemy oczywiście, że największe znaczenie ma ochrona praw pasażerów, począwszy od prawa do publicznego transportu kolejowego, świadczonego przez przedsiębiorstwa publiczne w każdym kraju.

Rzeczywistość pokazuje, że to właśnie liberalizacja i prywatyzacja kolejowych przewozów pasażerskich prowadzą do ograniczenia praw pasażerów: wywołują one zakłócenia w oferowanych społeczeństwu usługach oraz warunkach mobilności pasażerów, jak również wzrost opłat za przejazd; oznaczają stratę setek kilometrów linii, zamykanie stacji, zmniejszenie liczby pracowników w sektorze kolejnictwa oraz zagrożenie dla ich wynagrodzeń i praw pracowniczych.

Jest to katastrofalna polityka, której są przeciwni pracownicy i opinia publiczna.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. − Poparłem sprawozdanie w sprawie osiągniętego podczas posiedzenia komitetu pojednawczego porozumienia co do rozporządzenia w sprawie praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym. Pierwotnie miało ono mieć zastosowanie wyłącznie do pasażerów podróżujących na trasach międzynarodowych i jestem zadowolony, że nasze poglądy zostały wzięte pod uwagę i że przepisami będą objęci również pasażerowie podróżujący na trasach krajowych.

Od 2009 r. zastosowanie będzie miał rozsądny zbiór podstawowych praw, w tym prawo do dostępnego transportu dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Ponadto z zadowoleniem przyjmuję fakt, że wprowadzony zostanie system odszkodowań w razie opóźnień.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. (DE). Głosuję za nowym rozporządzeniem w sprawie pasażerów, które ma obowiązywać od 2009 roku.

Rozporządzenie to m.in. reguluje system kompensacji za duże opóźnienia, odpowiedzialność firm przewozowych za pasażerów oraz ich bagaż, przewóz osób niepełnosprawnych oraz informacje, które dostarczają firmy zajmujące się transportem kolejowym. W praktyce oznacza to, że w przyszłości, kiedy będzie miało miejsce opóźnienie rzędu 60 do 119 minut na trasie transgranicznej, pasażerowie będą mogli otrzymać zwrot 25% poniesionych kosztów podróży. Jeśli opóźnienie sięgnie 2 h, kwota ta będzie wynosiła 50%.

Oznacza to, że będzie więcej spraw w sądzie, ale również gwarantowana będzie większa pewność podróży dla podróżujących koleją.

Wprowadzenie tych zasad do krajowych sieci transportowych, tak szybko, jak to możliwe, a nie dopiero za 15 lat, będzie teraz zależało od państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE), na piśmie. − Należy pozytywnie ocenić sprawozdanie w sprawie praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Lars Wohlin (PPE-DE), na piśmie. − (SV) Pomimo iż ostatni wniosek nie nakłada na operatorów pociągów tak rygorystycznych wymogów, jak poprzednie, to wciąż zawiera zbyt rozległe przepisy, dotyczące wszystkiego, od sposobu kupowania biletów (przez telefon, w internecie i z automatów biletowych) po odpowiedzialność operatorów pociągów za szkody w bagażach podróżnych. Obowiązuje również szczegółowa regulacja różnych postaci rekompensat w przypadku opóźnień (wysokość rekompensat, uprawnienie do posiłków itp.) oraz minimalne wymogi dotyczące podawania informacji o ewentualnych przyczynach wszelkich opóźnień.

Zdecydowałem się zagłosować przeciw temu wnioskowi, ponieważ operatorom należy zezwolić na rozwój ich własnych usług na takich zasadach ochrony, jakich wymagają sami pasażerowie (i za które są gotowi zapłacić więcej w postaci wyższych opłat za przejazd). Ponadto takie rozbudowane rozporządzenia nie są proporcjonalne do wartości dodanej, jaka pojawi się w wyniku zastąpienia przepisów już istniejących na poziomie państwa członkowskiego w tych krajach, które wybrały prawodawstwo krajowe.

 
  
  

– Sprawozdania: Jarzembowski (A6-0314/2007), Savary (A6-0315/2007) i Sterckx (A6-0313/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Mathieu Grosch (PPE-DE), na piśmie. − (DE) Liberalizacja kolei nie stanowi sama w sobie zakończenia; musi służyć użytkownikom i zwiększaniu skuteczności. Liberalizacja w międzynarodowym transporcie jest rzeczą naturalną, ponieważ żaden kraj nie powinien zamykać się przed innymi. W odniesieniu do transportu wewnątrzkrajowego może nie mieć sensu i celu narażanie zyskownych linii na konkurencję w trakcie liberalizacji, przy jednoczesnym pozostawieniu niedochodowych połączeń sektorowi publicznego, bez jakiejkolwiek rekompensaty. Mając to na uwadze, z niecierpliwością oczekuję na zastosowanie ostatnio przyjętego rozporządzenia w sprawie publicznego transportu pasażerskiego.

Parlament był w stanie sprzeciwić się państwom członkowskim i firmom kolejowym w kwestii praw pasażerów, co dla obywateli UE stanowi olbrzymi sukces. W szczególności w krajach tranzytowych, takich jak Belgia, wprowadzanie rozróżnienia pomiędzy pasażerów ruchu międzynarodowego i krajowego byłoby bezsensowne i niesprawiedliwe.

W takim rozumieniu trzeci pakiet kolejowy stanowi krok we właściwą stronę, nawet jeżeli oczywiście nie jest to krok ostatni.

 
  
MPphoto
 
 

  Brian Simpson (PSE), na piśmie. − Będę głosował za kompromisem z Radą Ministrów osiągniętym przez naszych sprawozdawców, ponieważ uważam, że jest to krok naprzód dla sektora kolejowego w całej Unii Europejskiej i jest to najlepsze porozumienie, które Parlament może obecnie osiągnąć.

Jednakże wolne tempo działania przemysłu kolejowego jest nie tylko frustrujące, ale stanowi także bardzo skuteczny hamulec dla tego rodzaju radykalnych działań, jakie są konieczne do zdopingowania kolei w wielu z państw członkowskich.

Między kolejami powiedzmy francuskimi i niemieckimi a kolejami bułgarskimi i rumuńskimi istnieje przepaść. Różnice te należy zniwelować, jeżeli mamy poważnie traktować rozwój sytemu kolei, który niewątpliwie miałby objąć całą Europę.

Wreszcie, chociaż z zadowoleniem przyjmuję zgodę co do tego, że wszystkie koleje powinny zostać całkowicie udostępnione w ciągu 15 lat, czy nie jest smutne i czy nie świadczy źle o naszym sektorze kolejowym, że w XXI wieku wiele osób o ograniczonej sprawności ruchowej nie ma dostępu do kolei? Sektor kolejowy wpadł w pułapkę przeświadczenia o niemożności działania, zamiast przyjąć filozofię, że działanie jest możliwe.

Mam nadzieję, że ten pakiet środków przynajmniej zmniejszy negatywne nastawienie i rozpocznie w naszych kolejach erę bardziej pozytywnego myślenia.

(Wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania w formie skróconej zgodnie z art. 163 Regulaminu)

 
  
  

– Sprawozdania: Batzeli (A6-0309/2007) i (A6-0310/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE-DE). – Uchwaliliśmy opinię dotyczącą zmian w dotychczasowej reformie unijnego rynku cukru. Reforma ta została przygotowana w 2005 roku i miała przywrócić równowagę na tym rynku.

Niestety, mam wrażenie, że wszystkie te propozycje bardzo ograniczają uprawę buraka cukrowego tak, aby zrobić miejsce dla cukru trzcinowego. Sprzeciwiam się temu stanowczo. Nie możemy dopuścić do tego, aby zlikwidować tradycyjną uprawę buraka cukrowego i produkcję cukru w Unii Europejskiej.

Sądzę, że przedstawiona przez Komisję Europejską w maju 2007 roku nowa propozycja, która ma zachęcić do wycofania z rynku Unii blisko 3,8 miliona ton cukru, także nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Jeżeli dojdzie do zapowiadanej, obligatoryjnej redukcji kwot w 2010 roku, to cięcie kwot nie może uwzględniać zmian wysokości kwot dobrowolnie i odpłatnie oddanych wcześniej do funduszu restrukturyzacyjnego, gdyż zgodnie z celem reformy ograniczenia produkcji nastąpiły w regionach mniej konkurencyjnych, po otrzymaniu odpowiednich rekompensat finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE-DE). - (CS) Panie przewodniczący! Niestety projektowana reforma cukrownictwa nie przyniosła pozytywnych wyników. Wynika to z tego, że chociaż reforma cukrownictwa wydaje się opierać o czynniki ekonomiczne, to gdy zainteresowane strony decydują się na odejście z rynku, to zdają się brać pod uwagę inne czynniki.

Chociaż produkcja cukru w Republice Czeskiej jest zyskowna, to jednak zrezygnowaliśmy z 22% kwoty: ta kwota jest w rękach Europy Zachodniej. Niestety, proponowane środki mogą mieć na Republikę Czeską negatywny wpływ. Te same czynniki, które sprawiają, że produkcja cukru w naszym kraju jest zyskowna i dają nam przewagę, taką jak fakt, że gospodarstwa poszczególnych plantatorów buraka cukrowego zasadniczo są przeważnie w lepszej sytuacji, może w świetle tych wniosków stać się wadą, jeżeli rolnicy będą mieli prawo odejść z rynku. Sytuacja, w której ci, którzy nie potrzebują subsydiów, aby przeżyć, opuszczają rynek, nie jest szczególnie pożądana. Pod tym względem reforma podąża w złym kierunku.

Oto, dlaczego głosowałem przeciw obydwu sprawozdaniom pani poseł Batzeli, sprawozdawczyni.

 
  
MPphoto
 
 

  Hynek Fajmon (PPE-DE). - (CS) Panie i panowie! W trakcie dzisiejszego głosowania głosowałem, wraz z pozostałymi kolegami z czeskiej Obywatelskiej Partii Demokratycznej przeciw sprawozdaniu sprawozdawczyni, pani poseł Batzeli, w sprawie reformy cukrownictwa. Jak dotychczas, reforma ta przynosi Republice Czeskiej szkody: wiele cukrowni zostało zamkniętych, a urządzenia i technologie utraciły wartość. Przez wiele stuleci mój kraj pielęgnuje tradycję produkcji i eksportu cukru. Teraz, z powodu złej polityki Unii Europejskiej, staliśmy się importerem cukru netto; taki jest skutek niekompetentnych decyzji Brukseli. Republika Czeska zmniejszyła już swoją produkcję cukru o ponad 20%. Inne państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny zrobić teraz to samo. W szczególności dotyczy to krajów, które jeszcze w ogóle nie ograniczyły produkcji. Oto przyczyny, dla których głosowałem przeciw reformie.

 
  
MPphoto
 
 

  Danutė Budreikaitė (ALDE). - (LT) Panie i panowie! Restrukturyzacja cukrownictwa i zmiany w organizacji rynków w sektorze cukru są niezbędne. Jest jednak możliwe, że wniosek Komisji nie rozwiąże problemów, lecz wywoła ich jeszcze więcej w niektórych krajowych rynkach cukru.

Jeżeli jakiś kraj nie jest w stanie ustalić kolejności priorytetów, jeśli chodzi o same kryteria przyjmowania wniosków plantatorów, biorąc pod uwagę wydajność gospodarstwa i wielkość produkcji, to jest możliwe, że nie tylko gospodarstwa o najniższej produktywności, ale też konkurencyjni plantatorzy zaprzestaną produkcji buraka cukrowego. W sytuacji panującej na Litwie cukrownie mogą doświadczyć niedoboru cukru surowego, a to może mieć negatywne konsekwencje gospodarcze i społeczne.

Ponadto Komisja nie rozważyła propozycji Litwy dotyczącej redukcji kwoty do 2010 r., biorąc pod uwagę nie tylko to, że państwo członkowskie dobrowolnie zmniejsza swoją kwotę produkcyjną, ale też to, czy dokupiło ono uzupełniającą kwotę produkcyjną.

Zachęcam Komisję, aby uwzględniła przedstawione uwagi. Przy okazji dodam, że wstrzymałam się od głosowania nad tym projektem.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Andersson, Göran Färm, Anna Hedh i Inger Segelström (PSE), na piśmie. − (SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, głosowaliśmy przeciw przyjęciu sprawozdania Parlamentu w sprawie wspólnej organizacji rynków w sektorze cukru (A6-0310/2007).

Zasadniczo odnosimy się przychylnie do reformy wspólnotowego sektora cukru. Nie uważamy jednak, że projektowane poprawki Parlamentu wnoszą cokolwiek pozytywnego do wniosku Komisji. Myślimy, że stwarzają one ryzyko wzrostu kosztów w sektorze rolnictwa, a jest to coś, czego szwedzcy socjaldemokraci nigdy nie poprą.

Ponadto uważamy, że subsydia eksportowe dla cukru muszą zostać na dłuższą metę całkowicie zniesione. Wypłacane w dalszym ciągu na rzecz rolnictwa subsydia powinny być przekazywane w postaci pomocy bezpośredniej, całkowicie oddzielonej od produkcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Arlette Carlotti (PSE), na piśmie. - (FR)W ramach reformy wspólnej organizacji rynków cukru Unia Europejska chciała pomóc cukrowniom w dostosowaniu się do restrukturyzacji europejskiego cukrownictwa poprzez przyznanie 150 milionów euro jako „pomocy przejściowej”.

Inicjatywa ta niezmiernie mnie ucieszyła, bo między innymi powinna ona pomóc cukrowni Saint-Louis Sucre w Marsylii w spełnieniu nowych warunków dotyczących rynku cukru bez uciekania się do redukcji zatrudnienia.

Wszelako alarmowałam też właściwe organy francuskie i europejskie, że kryteria przyznawania tej pomocy są nieprzejrzyste, co stanowi odpowiedzialność państw członkowskich.

Obecnie pomoc ta nie jest przyznawana z zamiarem utrzymania przemysłu cukrowniczego lub zachowania miejsc pracy. Nie ma też żadnej gwarancji, że ta pomoc nie zostanie wykorzystana jako „zachęta do zmiany lokalizacji” do krajów spoza UE.

Nowa reforma powinna była stanowić okazję do wyjaśnienia tej kwestii.

Niestety, tak się nie stało.

Ta sprawa znajduje się teraz w rękach Rady. Wzywam Radę, aby wykazała więcej czujności, a w szczególności wzywam do tego władze francuskie, tak aby ta sprawa, która ma wpływ na miejsca pracy naszych współobywateli, mogła wreszcie zostać wyjaśniona.

 
  
MPphoto
 
 

  Hélène Goudin i Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Lista Czerwcowa popiera radykalną reformę rynków cukru w UE, mającą na celu możliwie najszybszą ich liberalizację i umożliwienie produkującym cukier krajom spoza UE konkurencji na uczciwych warunkach.

Poprawki proponowane przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Obszaru Wiejskich Parlamentu Europejskiego w niniejszym sprawozdaniu nie są niczym więcej, niż tylko kolejną próbą możliwie najsilniejszego zahamowania reformy, tak aby można było kontynuować protekcjonistyczną politykę handlową. Poprawki te oznaczają także wzrost kosztów restrukturyzacji przemysłowej istniejących cukrowni w ramach reformy, przy równoczesnym wzroście bezpośrednich rekompensat na rynku cukru.

Lista Czerwcowa nigdy nie udzieli poparcia sprawozdaniu, które wypacza cele reformy rynku cukru w UE i które w nieunikniony sposób osłabi te reformy i opóźni ich zakończenie. Jesteśmy przeciwni bezczelnym próbom, zmierzającym do niewywiązania się ze zobowiązań wobec słabiej rozwiniętych krajów.

Dlatego też, z wyżej wymienionych przyczyn, głosowaliśmy przeciw temu sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) Rzeczywistość pokazała, że w tym i w innych sektorach, nakłanianie drobnych plantatorów do rezygnacji z kwot i zaprzestania produkcji – jak to się proponuje w odniesieniu do buraka cukrowego i produkcji cukru – co miało promować konkurencję, przynosi skutki odwrotne od zamierzonych; pogłębia mianowicie różnice rozwojowe i przyczyni się do wzrostu ubóstwa i wyludnienia obszarów wiejskich. Dlatego też sprzeciwiamy się wnioskom Komisji Europejskiej i podkreślamy potrzebę zmiany tej polityki i uwzględnienia zróżnicowanej rzeczywistości panującej w państwach członkowskich oraz ich potrzeb produkcyjnych.

Dlatego też popieramy suwerenność żywnościową i dlatego uznajemy za nie do przyjęcia to, aby kraje takie jak Portugalia, w których produkcja cukru jest bardzo ograniczona, wystarczająca zaledwie na pokrycie połowy krajowego zapotrzebowania, były zobowiązywane do redukcji kwot dla cukru produkowanego z buraka cukrowego. Uważamy za niezbędne odwrócenie dążenia do liberalizacji, jakie zaznacza się w kolejnych reformach WPR, oraz przedsięwzięcie środków na rzecz utrzymania krajowej produkcji buraka cukrowego, wspierania rolnictwa zajmującego się zasadniczo produkcją żywności i w ten sposób zabezpieczenie produkcji i zatrudnienia w dwóch fabrykach.

 
  
MPphoto
 
 

  Jaromír Kohlíček (GUE/NGL), na piśmie. − (CS) Unia Europejska często jest w sposób uzasadniony krytykowana za ingerencję w cały szereg sektorów przemysłu. W szczególności kontrowersyjna jest jej ingerencja w przemysł przetwórstwa spożywczego. To prawda, że państwa członkowskie same sobie stwarzają problemy. Klasyczny przykład stanowią zdecydowane wysiłki krajów Europy Środkowej i Wschodniej w kierunku likwidacji gospodarstw spółdzielczych nawet wówczas, gdy funkcjonują one dobrze.

W Republice Czeskiej starano się osiągnąć dokładnie to samo przy pomocy kilku zmienionych ustaw regulujących dziedzinę spółdzielczości rolnej. Wiele gospodarstw spółdzielczych rozpadło się, a inne uległy przekształceniu w różne podmioty prawne. Równocześnie spadła produkcja w szeregu dziedzin - na przykład w przypadku upraw buraka cukrowego. Ponadto wskutek prywatyzacji przetwórstwo uległo niestety oddzieleniu od produkcji. Większość cukrowni nabyły podmioty z zagranicy. W rezultacie doprowadziło to do katastrofalnej sytuacji w czeskim cukrownictwie: zyski trafiały do kieszeni obcych, podczas gdy straty uderzały w obywateli Republiki Czeskiej. W kraju, który eksportuje cukier od 150 lat, produkcja cukru spadła o ponad 20%. Teraz kraj ten musi zacząć sprowadzać cukier i jednocześnie sam poszukiwać nowych możliwości dla gospodarstw, które dotychczas uprawiały buraka cukrowego. Sprawozdania pani poseł Kateriny Batzeli wcale nie rozwiązują tej sytuacji; głosowaliśmy jednak za ich przyjęciem dlatego, że przynajmniej zwracają one uwagę na tą niezadowalającą sytuację. Dodam jeszcze ostrzeżenie dla tych, którzy widzą w dzisiejszych tekstach rozwiązanie tego problemu. Ufam, że jeszcze powrócimy do sprawy cukru i że następnym razem będziemy mogli znaleźć skuteczniejszą odpowiedź na potrzeby naszych rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Popieram sprawozdanie w sprawie reformy sektora cukru, chociaż niektóre jego aspekty budzą obawy. Nie zgadzam się ze sprawozdaniem w tym zakresie, w jakim zmierza ono do włączenia rafinerii trzciny cukrowej do procesu wycofywania nadwyżek cukru. Stoi to w sprzeczności z propozycją Komisji, aby wyłączyć rafinerie trzciny z procesu wycofywania. Jako że rafinerie nie należą bezpośrednio do systemu restrukturyzacji, ograniczenie tradycyjnego zapotrzebowania na dostawy dla rafinerii w przypadku wycofania nie przyniosłoby żadnego skutku dla redukcji nadwyżki cukru na rynku UE, ponieważ UE nadal musiałaby wywiązywać się ze swojego międzynarodowego zobowiązania do przywożenia określonych ilości cukru surowego z krajów AKP. Poprawka skutkowałaby jednak osłabieniem wpływu tego środka w postaci zachęt dla przetwórców buraka do demontażu urządzeń produkcyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Brian Simpson (PSE), na piśmie. − Będę głosował za sprawozdaniem przygotowanym przez panią Batzeli, ponieważ całkiem oczywiste jest, że restrukturyzacja przemysłu cukrowniczego jest konieczna.

Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy poprawki 31, która jeżeli zostanie przyjęta, będzie nadal zobowiązywać Komisję Europejską do utrzymania otwartego funduszu do 2011 r., co będzie negatywnym aspektem procesu restrukturyzacji.

Sprawozdanie to, chociaż nie jest idealne, zapewnia równowagę między potrzebami producentów a oczywistą koniecznością reformy tego sektora. Moja jedyna obawa dotyczy skutku, który jakakolwiek restrukturyzacja może wywrzeć na producentów trzciny cukrowej z krajów rozwijających się. Za wszelką cenę musimy unikać restrukturyzacji, która chroniłaby producentów buraka kosztem producentów trzciny, i mam nadzieję, że Komisja dopilnuje, aby tak się nie stało, a jednocześnie zapewni sprawiedliwe potraktowanie naszych rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE), na piśmie. − W przypadku głosowania nad sprawozdaniami dotyczącymi rolnictwa, takimi jak to sprawozdanie w sprawie cukru, posłowie, którzy mają w tym interes finansowy, powinni fakt ten zgłosić lub powstrzymać się od głosowania.

 
  
  

– Sprawozdanie: Thomsen (A6-0287/2007)

 
  
MPphoto
 
 

  Bernadette Bourzai (PSE), na piśmie. - (FR) Powinniśmy popierać zobowiązanie UE do osiągnięcia przed 2020 r. ambitnego celu w postaci wytwarzania 20% całej energii zużywanej w Europie ze źródeł odnawialnych. Energia odnawialna niesie ze sobą wiele zalet dla Europy: niższe poziomy emisji CO2, mniejszą zależność energetyczną Europy oraz udział w tworzeniu miejsc pracy i we wzroście.

Potrzebujemy jednak monitorować rozwój wszystkich rodzajów energetyki odnawialnej z punktu widzenia jego zrównoważonego charakteru, oczywiście w zależności od możliwości państw członkowskich, jak również oszczędność energii poprzez mniejsze zużycie i zwiększoną wydajność energetyczną.

Żałuję, że dyrektywa w sprawie elektryczności z odnawialnych źródeł energii nie wprowadza obowiązkowego wytwarzania łącznego ciepła i elektryczności i doprowadzi do powstawania olbrzymich elektrowni korzystających z biomasy bez wytwarzania łącznego, które nie będą wydajne energetycznie i doprowadzą do destabilizacji rynku drewna przeznaczonego zarówno do celów zarówno przemysłowych, jak i energetycznych. Przykłady tego występują w moim własnym regionie, Limousin.

Cieszę się więc, że Parlament Europejski zwraca się, aby wnioski dotyczące sektorów grzewczego i chłodniczego miały największe znaczenie dla przyszłej dyrektywy ramowej w sprawie energii odnawialnej i dlatego głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Thomsen.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. - (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Thomsen (A6-0287/2007) w sprawie mapy drogowej na rzecz energii odnawialnej w Europie, ponieważ uważam, że wzrost inwestycji w energię odnawialną ma zasadnicze znaczenie dla zmniejszenia ogromnej zewnętrznej zależności energetycznej Unii Europejskiej, zmniejszenia emisji CO2 i w związku z tym zwalczania zmiany klimatu.

To sprawozdanie podkreśla znaczenie zrównoważonego wykorzystania biopaliw w sektorze transportu dla zmniejszenia zależności od ropy naftowej i emisji gazów cieplarnianych, co będzie mieć wpływ na zmniejszenie skutków w środowisku.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. - (PT) To sprawozdanie jest bardzo niewyważone, pomimo kilku pozytywnych zmian w porównaniu z poprzednimi sprawozdaniami, w szczególności takiej, że przyznaje ono, że kopalne źródła energii w sposób nieunikniony ulegną w niedalekiej przyszłości wyczerpaniu – chociaż nie wspomina o wysokich cenach ropy – oraz tego, że dostrzega szkody środowiskowe i społeczne związane z tak ostatnio ubóstwianymi agropaliwami.

Potem jednak zapomina o potrzebie wprowadzenia różnych zestawów priorytetów dla polityki energetycznej mających na celu zmniejszenie kosztów dla konsumentów, o racjonalizacji zużycia w celu jego zmniejszenia (i, co nie mniej ważne, poprzez wydajność energetyczną), oraz o powodującym mniejsze zanieczyszczenia transporcie publicznym i polityce publicznej prowadzonej naprawdę w interesie ludzi.

Pomysł stworzenia wspólnej europejskiej polityki energetycznej stanowi próbę znalezienia sposobów na zapewnienie większego wsparcia dla prywatnych grup finansowych tego sektora, co narazi na uszczerbek suwerenne prawo każdego państwa członkowskiego do kształtowania własnej polityki energetycznej.

Pomija ono także analizę biopaliw gazowych; nie podkreśla potrzeby wspierania badań nad biogazem i rozwojem odpowiednich technologii. Nie wspomina też nic na temat programu „Target 2020”. Dzieje się tak dlatego, że głównym celem tego sprawozdania jest zagwarantowanie jeszcze większych zysków, szczególnie poprzez wykorzystanie rynku handlu emisjami gazów cieplarnianych.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE-DE), na piśmie. - (FR) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, które zachęca państwa członkowskie do podjęcia niezbędnych środków na rzecz zwiększenia udziału źródeł odnawialnych w ich koszyku energetycznym.

Źródła odnawialne muszą stać się „stopniem” w kierunku osiągnięcia dwoistego celu w postaci zwiększonego bezpieczeństwa dostaw i obniżonych emisji gazów cieplarnianych.

Wydajność energetyczna nie powinna być postrzegana jako warunek wstępny dla osiągnięcia celu, w postaci 20% udziału źródeł odnawialnych do 2020 r., ale jako warunek sam w sobie.

Przyczyni się to do stworzenia nowych miejsc pracy i zachęci do badań i wprowadzania innowacji w sektorze energetycznym. Myślę tu na przykład o badaniach nad zwiększeniem dostępu do przyjaznych dla środowiska materiałów budowlanych.

Energia odnawialna stanowi jeden z najlepszych sposobów ochrony konsumentów i przemysłu przed dwojakimi skutkami importu energii i rosnących kosztów paliw.

Wreszcie, cieszy mnie swoboda wyboru najbardziej odpowiednich źródeł energii odnawialnej, biorąc pod uwagę fakt, że potencjał w zakresie rozwoju określonych rodzajów energii odnawialnej jest zróżnicowany z uwagi na szczególne warunki geologiczne, hydrologiczne i klimatyczne w każdym państwie członkowskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. − Poparłem sprawozdanie Britty Thomsen i zdecydowanie uważam, że należy włożyć więcej wysiłków w promowanie energii odnawialnej. Mój kraj, Szkocja, posiada ogromny potencjał w dziedzinie energii odnawialnej i ostatnio rząd Szkocji zasygnalizował zamiar promowania jak najróżnorodniejszych technologii wytwarzania energii odnawialnej. Uważam, że wysiłki Szkocji mogą odegrać istotną rolę w osiąganiu celów UE w zakresie tej technologii.

Głosowałem przeciwko ustaleniu 10-proc. celu dla paliw roślinnych i poparłem apele o przeprowadzenie pełnej oceny wpływu przed rozważeniem ewentualnych celów w przypadku biopaliw.

Produkcja biopaliw może zwiększyć tempo globalnego ocieplenia poprzez przyspieszenie procesu niszczenia lasów, torfowisk, zdrowych gleb i innych ekosystemów, które obniżają zawartość dwutlenku węgla i przyczyniają się do regulacji klimatu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jaromír Kohlíček (GUE/NGL), na piśmie. − (CS) Wprost przepadam za działaniami amatorskimi. Nie ma znaczenia to, jakim tematem zajmuje się amator, mając na oczach ideologiczne klapki: rezultat jest zawsze taki sam. Czarno-biały opis rzeczywistości; ekstatyczne wnioski pozostające bez związku ze światem faktów. Ponadto w trakcie praktycznego zastosowania występują czasem wysokie koszta i „nieoczekiwane problemy”.

Szczególnie czarujące są wystąpienia niektórych moich kolegów posłów w sprawie tak atrakcyjnych tematów, jak biomasa i biopaliwa, które wymagają zużycia wielkich ilości energii podczas transportu surowców, przetwarzania i dystrybucji produktów: jak pokazuje doświadczenie, jest to podstawowy fakt.

W celu zmniejszenia kosztów powinniśmy budować małe jednostki produkcyjne, które mogłyby zaopatrywać okolicę w alternatywne paliwa. Muszę podkreślić, że te źródła nie stanowią rozwiązania dla naszej sytuacji, jeśli chodzi o dostawy energii. Oferują one jedynie niewielką poprawę bieżącej sytuacji.

Tak samo wygląda prawda o systemach zbierania wody deszczowej, które stają się bardzo popularne, oraz o wielu innych zasobach odnawialnej energii.

W ciągu następnych 10 lat wielkie miasta i przemysł będą zależne od produkcji energii na wielką skalę oraz od gazu ziemnego. Jeżeli będziemy chcieli wypełnić zobowiązania w ramach protokołu z Kioto, to kraje o szybko rosnącym produkcie krajowym brutto będą musiały również budować wielkie elektrownie. To może oznaczać tylko jedno: więcej elektrowni jądrowych. W przeciwnym razie Unia Europejska wkrótce stanie się wysoce uzależniona od importu energii. Śnienie na jawie romantycznych amatorów nie zmieni tego faktu.

 
  
MPphoto
 
 

  Romano Maria La Russa (UEN), na piśmie. (IT) Poparłem sprawozdanie pani poseł Thomsen, które potwierdza potrzebę uzyskiwania 20% energii ze źródeł odnawialnych do 2020 r. Będzie to wielkie wyzwanie dla każdego europejskiego kraju. Nie wolno nam dalej starać się uniknąć tego wyzwania lub wymagać jego realizacji od najbardziej prawych i dalekowzrocznych państw członkowskich.

Myślę, że należałoby ustalić zróżnicowane cele dla poszczególnych krajów, sprawiedliwie podzielone stosownie do istniejących poziomów energii odnawialnej, koszyka energetycznego i zróżnicowanego potencjału rozwojowego, wynikającego z odmiennego klimatu, oraz warunków geologicznych i terytorialnych w państwach członkowskich. Odnawialne źródła to przyszłość. Inwestycje w innowacje i technologie muszą być olbrzymie, co pozwoli Europie rozwiązać problem zależności energetycznej w rozsądnych ramach czasowych, i co zagwarantuje przystępne ceny dla użytkowników.

Uważam jednak, że powinniśmy być pragmatyczni i unikać popadania w hipokryzję. Wyobrażanie sobie, że produkowanie energii ze źródeł odnawialnych samo przez się pozwoli na zrealizowanie tak ambitnych celów jest nierealistyczne, chociaż przekonania i często ideologiczne pomysły pewnych niemieckich lewicowych i zielonych polityków mogą przekonywać nas, że jest inaczej.

Tym, co może uratować Europę w średnioterminowej perspektywie, jest koszyk energetyczny, który zawiera również takie źródła energii, które nie są całkowicie odnawialne, takie jak energia jądrowa, z której, czy się ją lubi, czy nie, produkowana jest jedna trzecia europejskiej elektryczności.

(Wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania zostało skrócone zgodnie z art. 163 ust. Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Kartika Tamara Liotard (GUE/NGL), na piśmie. (NL) Wobec faktu, że nasza partia, Holenderska Partia Socjalistyczna, przywiązuje wielką wagę do odnawialnych źródeł energii i uważa, że musimy podejmować działania w tym zakresie na znacznie szerszą skalę, nie zagłosowaliśmy przeciw temu sprawozdaniu. Zawiera ono jednak kilka bardzo negatywnych elementów. Zdecydowanie odrzucamy energetykę jądrową jako zrównoważone, odnawialne źródło energii. Ponadto jesteśmy przeciwni pomysłowi liberalizacji rynków energetycznych na poziomie europejskim. Jesteśmy zdania, że energia słoneczna, energia wiatrowa i wodna są lepszymi alternatywami dla biopaliw.

 
  
MPphoto
 
 

  Diamanto Manolakou (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Wniosek Komisji w sprawie ustalenia celu produkcyjnego w postaci 20% energii ze źródeł odnawialnych, który musi zostać osiągnięty przez każde państwo członkowskie i musi zostać uwzględniony w krajowych planach działań, byłby do przyjęcia, gdyby miał na celu zaspokojenie potrzeb ludzi, zmniejszenie zależności energetycznej, oszczędność energii, ochronę środowiska oraz gdyby potwierdzał, że produkty energetyki są dobrem publicznym, a nie towarem.

Wytyczne UE są jednakże ukierunkowane na zyskowność dla inwestorów i wykorzystanie energii odnawialnej w celu utorowania drogi kapitałowi prywatnemu, przy jednoczesnym zagwarantowaniu dochodowości energii odnawialnej. Chociaż odnawialne źródła energii są naturalne i niewyczerpane i przyczyniają się do zmniejszenia użycia substancji powodujących zanieczyszczenia, środowisko w dalszym ciągu jest rujnowane w imię zysku. Przykład może stanowić niekontrolowane propagowanie farm wiatrowych celem zysków prywatnych, nawet na obszarach chronionych w ramach programu NATURA.

W wyniku tego środowisko stanowi pełen hipokryzji pretekst mający ukrywać liberalizację sektora energetycznego i jego wpływ na interesy ludzi. Energię traktuje się jako towar, a nie jako wspólne dobro.

Jeśli chodzi o biopaliwa, to jest to prowokacja mająca na celu wykorzystanie produktów żywnościowych do produkcji energii, podczas gdy miliony ludzi umierają z głodu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (ITS), na piśmie. − (DE) Nawet jeżeli promowanie energii odnawialnej jest ważne, to nie powinno ono stanowić pretekstu, w związku z konstytucją UE, dla jeszcze większego ograniczania suwerennych praw państw członkowskich poprzez zastosowanie zakulisowych metod. Ponieważ punkt ten niestety nie znalazł się w obecnym sprawozdaniu i nie udzielono żadnych wyjaśnień, muszę odrzucić obecne sprawozdanie.

Zagęszczenie kosztownych elektrowni jądrowych zbyt długo już utrudnia rozwój innych technologii energetycznych. Budżet badań jądrowych jest wciąż siedem do ośmiu razy wyższy w porównaniu ze środkami przeznaczanymi na odnawialne źródła energii i wydajność energetyczną. Jeżeli UE myśli poważnie o odnawialnych źródłach energii mając przed oczyma swoją mapę drogową, to musi zapewnić bardziej sprawiedliwy podział subsydiów w tym obszarze. Jednak w sprawozdaniu, nad którym głosujemy, również nie ma o tym najmniejszej wzmianki.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Queiró (PPE-DE), na piśmie. – (PT) Rosnąca konsumpcja jest oznaką uogólnionej (jeśli nawet nie zawsze wyważonej) poprawy warunków życia. Środki mające na celu zwalczanie negatywnych skutków wzrastającej konsumpcji powinny więc uwzględniać, że jeden z czynników w tym równaniu - wzrost - nie może zostać zmieniony. Pozostaje więc możliwość działania w dwóch kierunkach: racjonalizacja konsumpcji i poprawa wydajności (szczególnie wydajności energetycznej) tego, co produkujemy. To oznacza, że większość z tego, co potrzebujemy próbować osiągnąć uzależnione jest od badań i innowacji.

Zaaprobowana rezolucja całkiem słusznie podkreśla, że „odnawialne źródła energii stanowią kluczowy element w zrównoważonej kombinacji źródeł energii i przyczyniają się do: ograniczania uzależnienia od importu oraz dywersyfikacji mieszanek paliw; obniżania emisji CO2 i innych gazów; rozwoju nowych innowacyjnych technologii; oraz wzrostu zatrudnienia i rozwoju regionów”; jeden z jej wniosków jest taki, że należy w większym stopniu wykorzystywać programy badawcze i technologiczne UE w celu wspierania rozwoju technologii odnawialnych źródeł energii.

Tytułem podsumowania: zgadzam się z przyjętym podejściem i jestem za zwiększeniem inwestycji w tym kierunku. Oto główny powód, dla którego głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Lydia Schenardi (ITS), na piśmie. - (FR) W pełni popieramy promowanie energii odnawialnej, czy to w transporcie, czy w ogrzewaniu, czy w wytwarzaniu energii elektrycznej. Podobnie jak wszyscy nasi koledzy posłowie, postrzegamy ją jako sposób na ochronę środowiska, ale też jako metodę zmniejszenia naszej zależności energetycznej.

Nie możemy jednak poprzeć sprawozdania pani poseł Thomsen. Po pierwsze, jej prawdziwy cel nie ma charakteru ekologicznego, ani nawet ekonomicznego; jest on dogmatyczny: zgodnie z uzasadnieniem, celem jest wprowadzenie wspólnej europejskiej polityki energetycznej, i ten cel musi mieć pierwszeństwo przed wszystkim innym. Jednakże polityka energetyczna, która jest kwestią suwerenności i niepodległości, powinna należeć wyłącznie do kompetencji szczebla krajowego. To jednak w żaden sposób nie przeszkadza współpracy i solidarności.

Ponadto zawarte w sprawozdaniu propozycje nie wydają się wystarczające dla zagwarantowania, że sytuacja na poziomie krajowym będzie w odpowiedni sposób uwzględniona: nie tylko cechy geograficzne, ale też szczególe ograniczenia gospodarcze. Tekst nie odnosi się również do sposobów udzielenia pomocy krajom najmniej zaawansowanym w tym obszarze w osiągnięciu wiążącego, powszechnego celu.

Popieram odnawialne źródła, ale nie jako pretekst do rozszerzenia uprawnień Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Brian Simpson (PSE), na piśmie. − Energia odnawialna w Europie jest istotną kwestią, której waga według mnie nie jest tak doceniana, jak na to zasługuje. W obecnej dobie kryzysu energetycznego, globalnego ocieplenia i zmniejszających się zapasów najbardziej tradycyjnych paliw kopalnych Parlament postępuje słusznie, badając możliwości lepszego wykorzystania energii odnawialnej. Chciałbym jednak zaznaczyć również, że w UE nadal posiadamy znaczne rezerwy węgla i biorąc pod uwagę rozwój technologii czystego węgla, stawiam pytanie: czy nasza rezygnacja z węgla jako źródła energii nie była przedwczesna?

Poprę to sprawozdanie, lecz uważam, że musimy realistycznie myśleć o możliwych osiągnięciach w zakresie energii wiatrowej lub energii fal, zwłaszcza w kontekście coraz większego zapotrzebowania na energię w UE. Za słuszne uważam zwrócenie się do Komisji o przygotowanie planów działania dotyczących energii odnawialnej, w tym energii wiatrowej, energii fal i energii słonecznej, a także opracowanie strategii na rzecz biopaliw. Chociaż w związku z tym musimy dopilnować, abyśmy nie ratowali środowiska naturalnego naszej planety jedynie po to, by następnie zobaczyć, jak jej ludność umiera z głodu i dlatego właśnie apel komisji o odpowiednią równowagę między produkcją energii i żywności jest wyrazem właściwej postawy.

 
  
MPphoto
 
 

  Kathy Sinnott (IND/DEM), na piśmie. − W moim kraju, Irlandii, energia zużywana przez gospodarstwa domowe stanowiła około 25% całkowitego końcowego zużycia energii. Znaczną część tego odsetka stanowiło zużycie energii do celów grzewczych. Zużycie energii w sektorze gospodarstw domowych jest zbyt wysokie, ponieważ ludzie mieszkający w budynkach, które nie są energooszczędne, muszą zużywać więcej energii do ogrzania mieszkań.

Poprawę efektywności energetycznej gospodarstw domowych można często osiągnąć dzięki podjęciu stosunkowo prostych i tanich kroków, takich jak instalacja zaworów termostatycznych na grzejnikach lub używanie bardziej energooszczędnych sprzętów gospodarstwa domowego. Inne środki obejmują instalację systemów pełnego ogrzewania centralnego lub położenie izolacji w ścianach szczelinowych lub na strychach. Te ostatnie rozwiązania mogą być bardziej destrukcyjne w perspektywie krótkoterminowej, lecz ich skutki są długotrwałe.

Chciałabym zaapelować do rządów o to, by promowały izolację w budynkach mieszkalnych oraz inne środki, które wymieniłam. Promowanie tych środków umożliwia oszczędności pod względem kosztów energii, a jednocześnie sprzyja środowisku naturalnemu. Rządy powinny wspierać obniżenie podatku VAT od renowacji. Lepsza izolacja ograniczyłaby zużycie energii w gospodarstwach domowych o maksymalnie 5 %.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (PSE), na piśmie. − Mogę zagłosować za tym sprawozdaniem i uważam, że jego ogólne cele są wyważone na tle ciągłych obaw o bezpieczeństwo energetyczne. Odnawialne źródła energii są istotnym aspektem wytwarzania energii elektrycznej w przyszłości, jednak nadal musimy opierać się na istniejących sposobach produkcji energii. Jeżeli UE może położyć nacisk na technologię konieczną do wprowadzenia jej w XXI wiek, w przyszłych latach zyska również przewagę konkurencyjną w tym sektorze.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. (NL) Sprawozdanie w sprawie mapy drogowej na rzecz energii odnawialnej w Europie to bardzo przenikliwe opracowanie. Wyraźnie twierdzi ono, że nadchodzące lata mają zasadnicze znaczenie i że potrzebne są ramy ustawodawcze w celu wsparcia procedury współdecydowania w celu zwiększenia obecnego udziału odnawialnej energii w wysokości 7 % w koszyku energetycznym do 20% w 2020 r.

Sprawozdanie słusznie podkreśla potencjał drzemiący w rozwoju energii wiatrowej u wybrzeży morskich i jej możliwy udział w wysokości 15% całkowitego zapotrzebowania UE na energię do 2020 r., który może doprowadzić do stworzenia 368 000 miejsc pracy. Niezbędne znaki zapytania zostały przy tym słusznie postawione obok takich kwestii, jak rozwój biopaliw, oczywiście też w stosunku do konieczności znalezienia zrównoważonych metod produkcji oraz rozsądnej równowagi pomiędzy produkcją żywności i energii. Grupa Zielonych / Wolne Przymierze Europejskie przedstawiłaby te sprawy nieco bardziej wyraziście i dlatego też wnioskuje o przeprowadzenie poważnej analizy wpływu biopaliw na klimat, środowisko, struktury społeczne i bezpieczne zaopatrzenie w żywność.

Dość niefortunny jest fakt, że w sprawozdaniu docelowy poziom dla biopaliw pozostał niezmieniony na poziomie 10%. Innym minusem tego sprawozdania jest motyw E, w którym lobby energetyki jądrowej proponuje energetykę jądrową jako technologię „pomostową”. Zieloni nie zgadzają się z tym i dlatego też zgłosili poprawkę nr 2. Ogólnie rzecz biorąc, sprawozdanie to jest dogłębne i zasługuje na nasze poparcie.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności