Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2007/2148(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A6-0023/2008

Debaty :

PV 21/02/2008 - 3
CRE 21/02/2008 - 3

Głosowanie :

PV 21/02/2008 - 4.9
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2008)0068

Debaty
Czwartek, 21 lutego 2008 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

3. 4 sprawozdanie na temat spójności gospodarczej i społecznej – agenda terytorialna i karta lipska (dyskusja )
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. – Następnym punktem jest debata na temat:

- sprawozdanie (2007/2148(INI)) (A6-0023/2008) p. Guelleca, w imieniu Komisji Rozwoju Regionalnego, w sprawie czwartego sprawozdania na temat spójności gospodarczej i społecznej.

i

- sprawozdanie (2007/2190(INI)) (A6-0028/2008) pani Kallenbach, w imieniu Komisji Rozwoju Regionalnego, w sprawie kontynuacji agendy terytorialnej i karty lipskiej: ku europejskiemu planowi działań na rzecz rozwoju przestrzennego i spójności terytorialnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Ambroise Guellec, sprawozdawca. – (FR) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! Tego ranka omawiamy dwa parlamentarne sprawozdania-inicjatywy, lecz mam odczucie, że obydwa są z wielu powodów niezwykle ważne.

Po pierwsze, analizujemy czwarte sprawozdanie Komisji na temat spójności gospodarczej i społecznej. Jest to dokument naprawdę godny uwagi, znacznie lepszy od wcześniejszych wersji i stanowi solidną podstawę dla wszelkiego rodzaju rozważań na temat przyszłości polityki spójności w Europie. Jest on również ważny dlatego, że nowy traktat lizboński ustanawia spójność terytorialną jako jeden z głównych celów UE. Jak wiemy, nowe i groźne wyzwania splatają się obecnie z tymi, których już jesteśmy świadomi. Polityka spójności musi wnieść znaczący wkład w analizę tych wyzwań, abyśmy mogli podążać ku Europie takiej, jaką chcielibyśmy ją widzieć: skutecznej, świadomej solidarności Europie.

Cóż przekazuje nam czwarte sprawozdanie? Konwergencja społeczna i gospodarcza pomiędzy państwami członkowskimi posuwa się we właściwym kierunku, przy czym w ciągu ostatniego dziesięciolecia ma miejsce wyraźne zmniejszenie rozbieżności pod względem poziomu dochodów i zatrudnienia. Istnieją jednak znaczne nierówności między regionami, a niekiedy wewnątrz regionów, przy czym często ulegają one zaostrzeniu. Rozwój jest dość prawdziwy, ale obciążony zbyt wieloma nierównościami. To tutaj nowe pojęcie spójności terytorialnej nabiera kształtu i tutaj musi ono zająć centralną pozycję w trakcie kolejnych etapów rozwoju regionalnego w całej UE, wspólnie ze spójnością gospodarczą i społeczną. Realizacja tego wymagać będzie zintegrowanego podejścia w polityce sektoralnej i prawdziwego sprawowania rządów na wielu poziomach.

W tym kontekście z zainteresowaniem, a muszę powiedzieć, że również z pewną niecierpliwością, oczekujemy na pojawienie się we wrześniu zielonej księgi Komisji. W oczywisty sposób, jak wynika z naszych rozmów w Komisji Rozwoju Regionalnego, musimy znaleźć w tej kwestii wspólny język.

Nauki zawarte w czwartym sprawozdaniu przenoszą nasze myśli poza rok 2013, ponieważ programy operacyjne na lata 2007-2013 funkcjonują już niemal wszędzie. Jedną z ich głównych cech jest system przeznaczania kredytów na określone cele, co ma na celu skierowanie zasadniczej części zasobów na realizację celów agendy lizbońskiej. Podczas gdy pragniemy podkreślić bliski związek priorytetów strategii lizbońskiej z priorytetami polityki spójności, to mamy uczucie, że te drugie muszą wyjść poza tę sferę i znaleźć swoje miejsce w ramach szerszej perspektywy.

Nasze sprawozdanie stanowczo mówi, że konwergencja na różnych poziomach stanowi pierwszorzędny warunek dla długoterminowej konkurencyjności w regionach i że w nadchodzących latach komplementarny charakter tych dwóch polityk stanie się niezbędny dla pogodzenia skuteczności i solidarności. Okresowe oceny w latach 2007-2013, o które apelujemy, muszą pozwolić nam na uzyskanie potwierdzenia właściwego charakteru przebiegającego procesu lub na wystarczająco świadome wprowadzenie wszelkich dostosowań, jakie mogą okazać się konieczne. Należy zadać również pytanie o wprowadzony w bieżącym okresie programowania podział pomiędzy rozwój obszarów wiejskich a politykę regionalną. Zasadność jego utrzymywania zdaje się nie mieć dobrych podstaw; uważamy, że utrzymanie tego podziału po 2013 r. może stanowić problem.

Nasze sprawozdanie podkreśla nowe wyzwania stojące przed UE oraz ich zasadniczy wpływ o charakterze terytorialnym. Istnieją problemy, takie jak starzenie się populacji, zmiany klimatu, energia, zagęszczenie na obszarach miejskich itp. Mamy wrażenie że niezbędna i pilna kwestia konwergencji oraz odpowiednie podejście terytorialne do tych wyzwań wymagają ulepszonej pod względem finansowym i politycznym polityki spójności po 2013 r. W tej perspektywie Parlament jak zawsze będzie stanowczo sprzeciwiał się wszelkim próbom przywrócenia tej polityki na poziom krajowy.

Pani przewodnicząca, chciałbym zakończyć podziękowaniem dla sprawozdawców-cieni, którzy w trakcie realizacji tego zadania niezwykle mi pomogli, za wielką liczbę kompromisów, jakie udało nam się osiągnąć. Chciałbym też podkreślić spójność ze sprawozdaniem pani Kallenbach. Myślę, że dobrze byłoby zaprezentować dzisiaj w Izbie taką spójną całość.

 
  
MPphoto
 
 

  Gisela Kallenbach, sprawozdawczyni. − (DE) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! Chciałabym zacząć podziękowaniem dla sprawozdawców-cieni za dobrą i konstruktywną współpracę. Podobnie, chciałabym podziękować komisji, pracownikom grupy oraz asystentom posłów. Im lepsza społeczność, tym lepszy produkt!

Z dużym zadowoleniem przyjmuję fakt, że sprawozdania moje i pana Guelleca są omawiane dziś wspólnie. Jeśli chodzi o cel w postaci osiągnięcia prawdziwie zrównoważonego rozwoju w Europie, te dwa sprawozdania stanowią uzupełniającą się całość. Polityka spójności to jakby „oprogramowanie twarde”, podczas gdy karta lipska i agenda terytorialna to „oprogramowanie miękkie”. Instrumenty te mogą pracować wyłącznie w tandemie. Poprzez politykę spójności UE dysponuje kompetencjami prawnymi i finansowymi. Nie ponosimy żadnej rzeczywistej odpowiedzialności za rozwój regionalny, czy planowanie miast i planowanie przestrzenne. Dlatego też spójna polityka na szczeblach lokalnym i regionalnym, szczeblu ministrów państw członkowskich i szczeblu UE stanowi warunek wstępny dla zrównoważonego charakteru miast i regionów Europy. Jest to jedyna droga do wypracowania europejskiej wartości dodanej. Miasta są punktem centralnym, w którym zbiegają się szanse i problemy. Mają one wpływ na regiony wiejskie oraz na swoje bezpośrednie peryferia. Oto dlaczego polegamy na wyważonym rozwoju terytorium jako całości, na rozwiązaniach biorących swój początek z całościowej perspektywy, które jednocześnie są dostosowywane do konkretnej sytuacji. Może nie istnieć konkretne rozwiązanie, ale mogą istnieć powszechne zasady, takie jak zintegrowane podejście, zasada partnerstwa, horyzontalna i wertykalna, partnerstwa między miastem a peryferiami, ale również z różnymi uczestnikami, których to bezpośrednio dotyczy.

Na poziomie europejskim zrobiliśmy duży postęp. Oprócz karty lipskiej, agendy terytorialnej i pierwszego programu działań w ramach prezydencji portugalskiej, spójność terytorialna została włączona do zreformowanego traktatu jako cel Wspólnoty. To zwiększa znaczenie Parlamentu dzięki wspólnym kompetencjom oraz procedurze współdecydowania. W ramach dzisiejszej dyskusji pragniemy przedstawić oświadczenie Parlamentu jeszcze przed wiosennym szczytem Rady, tak aby zagadnienia terytorialne oraz dotyczące miast mogły zostać włączone jako wyraźne komponenty strategii lizbońskiej i göteborskiej.

Takie życzenie wyraziła również Rada Ministrów w trakcie nieformalnego posiedzenia w Lipsku. Zgodnie z nim, Prezydencja słoweńska powinna umieścić agendę terytorialną w programie tegorocznego szczytu wiosennego, aby uzyskać większe polityczne uznanie dla terytorialnych ram rozwoju regionów i miast oraz nowych form udziału w decyzjach politycznych UE. Zostało ono wyraźnie ponowione w trakcie spotkania na Azorach w listopadzie. Jak na razie, nie otrzymałam żadnych wiarygodnych informacji dotyczących postępów w tym zakresie.

Dlatego też z zadowoleniem przyjęłabym dziś obecność przedstawiciela Rady w tym miejscu, tak abyśmy mogli uzyskać informacje dotyczące stanu przygotowań. Niestety słyszałam, że w tej sprawie panuje oczywisty brak zgodności wśród członków Rady co do spełnienia prośby ministra. Chciałabym wiedzieć, czy Rada zamierza omówić agendę terytorialną w trakcie wiosennego szczytu, a jeśli tak, to w jakiej formie. Chciałabym także dowiedzieć się, czy to prawda, że obecny projekt wyników posiedzenia Rady słowem nie wspomina o zagadnieniach terytorialnych, podobnie zresztą jak istotne poprawki przewidziane dla traktatu lizbońskiego. Jest to jednak jedyny sposób wprowadzenia w czyn wielu pięknych słów.

 
  
MPphoto
 
 

  Danuta Hübner, komisarz. − Pani przewodnicząca! Chciałabym zacząć od pogratulowania – a może nawet więcej, podziękowania – zarówno pani Kallenbach, jak i panu Guellecowi za ich sprawozdania, jak również Komisji Rozwoju Regionalnego za jej doskonałą pracę zarówno nad czwartym sprawozdaniem na temat spójności oraz nad sprawozdaniem w sprawie spójności terytorialnej.

Komisja w pełni podziela pogląd, że europejska polityka spójności odegrała znaczącą rolę w zmniejszaniu nierówności na obszarze Unii Europejskiej, a w konsekwencji w pogłębianiu integracji europejskiej, jak również w zbliżaniu Unii do jej mieszkańców. Dlatego też Komisja stanowczo odrzuca próby ponownego sprowadzenia tej polityki na poziom krajowy.

My również podzielamy pogląd, że w przyszłości należy zagwarantować odpowiednie środki finansowe dla polityki spójności, aby móc sprostać oczekiwanym nowym wyzwaniom, które będą dotyczyć wszystkich terytoriów Europy. Musimy także pamiętać, że w ramach polityki spójności będzie również należało radzić sobie z nierównościami regionalnymi, wynikającymi z ostatnich oraz nadchodzących akcesji.

Jeszcze raz zapewniam państwa, w kontekście „Lizbonizacji” naszej polityki, że głównym priorytetem europejskiej polityki spójności jest i pozostanie po 2013 r. cel w postaci zmniejszania nierówności w formie zawartej w zreformowanym traktacie. Wymiar solidarnościowy tej polityki ma dla niej podstawowe znaczenie, a alokacja zasobów w oczywisty sposób będzie związana w odwrotnie proporcjonalny sposób z zamożnością krajów i regionów.

Ten punkt widzenia podziela znacząca większość przedstawicieli grup interesu w całej Unii. Kolejnym łączącym elementem europejskiej polityki spójności jest mechanizm, który nosi cechy czegoś znacznie bardziej istotnego niż tylko dystrybucji środków pomiędzy państwa członkowskie i regiony; polityka ta jest po pierwsze i w największym stopniu polityką rozwoju, której celem jest przyśpieszenie oddolnego rozwoju wszystkich regionów Europy.

Komisja podziela również Waszą troskę o potrzebę spójności pomiędzy europejską polityką spójności a innymi politykami sektorowymi Wspólnoty, a zwłaszcza rozwojem obszarów wiejskich, badaniami lub konkurencją. Dodam tu, że potrzeba spójności pomiędzy różnymi politykami rozwoju również dotyczy koordynacji pomiędzy europejską polityką spójności a politykami szczebla krajowego. Jestem przekonana, że jest to główne zagadnienie w odniesieniu do przyszłości europejskiej spójności, także w jej wymiarze terytorialnym.

W pełni podzielam państwa pogląd, że sukces agendy terytorialnej i karty lipskiej jest uzależniony od dwóch warunków. Po pierwsze należy wprowadzić w życie zintegrowane podejście do rozwoju terytorialnego, aby uniknąć cząstkowego postrzegania naszych terytoriów. Typowym przykładem jest tu myślenie w kategoriach strategii czysto wiejskich lub miejskich, przez co umyka nam kluczowe znaczenie prawdziwych regionów gospodarczych.

Z drugiej strony, takie zintegrowane podejście oznacza również potrzebę zintegrowania różnych polityk sektorowych zarówno na poziomie UE, jak i państw członkowskich, co będzie mieć wpływ na rozwój wszystkich naszych terytoriów.

Drugi warunek, jak państwo słusznie wskazują, to potrzeba monitorowania i regularnego oceniania przez Komisję postępów w realizacji działań uzgodnionych w ramach agendy terytorialnej; dzięki temu będziemy wiedzieć więcej o skutkach tych działań w państwach członkowskich, tak że Komisja będzie w stanie zaproponować im odpowiednią pomoc. Dzięki lepszemu monitorowaniu Komisja będzie mogła przykładowo robić dalsze postępy w dziedzinie określania wskaźników spójności terytorialnej.

Komisja wyraźnie postrzega jako dobrą wiadomość – podobnie jak przedmiotowe sprawozdanie – wprowadzenie pojęcia terytorialnego wymiaru spójności w traktacie lizbońskim. Teraz musimy zrobić możliwie najlepszy użytek z tego nowego wymiaru polityki spójności oraz możliwości z nim związanych, takich jak na przykład nowa definicja pomocniczości, która nadaje większe znaczenie władzom lokalnym i regionalnym. Oto dlaczego Komisja umieściła zieloną księgę dotyczącą spójności terytorialnej w naszym programie legislacyjnym i roboczym na 2008 r.

Jeżeli nawet nie istnieje jeszcze standardowa definicja tego pojęcia, to spójność terytorialna stanowi syntezę celów prawnych Unii w odniesieniu do osiągnięcia stabilnej równowagi i harmonijnego rozwoju jej terytorium, jak również zapewnienia równości dostępu do usług użyteczności publicznej. Wszyscy jesteśmy dziś świadomi, że w Unii istnieje pewna liczba aspektów równowagi terytorialnej, które w najbliższych latach zagrożą harmonijnemu rozwojowi unijnej gospodarki i społeczeństwa. Mamy z nimi do czynienia na szczeblu UE, krajowym i regionalnym, w pewnych szczególnych obszarach oraz w regionach położonych najdalej.

Z przyjemnością potwierdzam, że główne zalecenia zawarte w sprawozdaniu pani Kallenbach w odniesieniu do definicji pojęcia spójności terytorialnej, wdrażania zintegrowanego podejścia do rozwoju terytorialnego, jak również poprawy elementów synergii pomiędzy politykami Wspólnoty, zostaną uwzględnione w trakcie prac nad przygotowaniem naszej zielonej księgi, która zostanie przyjęta przez kolegium we wrześniu.

Pozwolę sobie również skorzystać z tej okazji, aby poinformować państwa, że we współpracy z państwami członkowskimi robimy postępy w zakresie wspólnego rozumienia spójności terytorialnej i jej kluczowych składników. Obecnie pracujemy nad odpowiedziami do kwestionariusza dotyczącego spójności terytorialnej, który rozesłaliśmy do 25 państw członkowskich, co zdecydowanie umożliwi nam postęp.

W Komisji powołaliśmy również międzysłużbową grupę, która zapewnia nam ramy dla wewnętrznych prac nad spójnością terytorialną. Pierwszą część tego zadania już ukończyliśmy: chodzi o identyfikację terytorialnego wymiaru kluczowych polityk UE. Teraz rozpoczęliśmy procedurę – w szczególności procedurę opracowywania pewnych narzędzi, które również stanowią odpowiedź na wasz wniosek. Jak już może wiecie, prowadzenie terytorialnej oceny oddziaływania polityki i opracowywanie wskaźników spójności terytorialnej należą do priorytetów nowego, wzmocnionego programu ESPON.

Jeśli chodzi o sprawy miejskie, w marcu odbędzie się kolejny audyt inicjatywy Urban, która obecnie zmierza ku końcowi, a drugie sprawozdanie o stanie miast europejskich ma zostać ukończone w czerwcu 2009 r. URBACT II został teraz awansowany do rangi instrumentu strategicznego dla pracy w sieci i wymian w ramach rozwoju miast.

Uważam, że w odniesieniu do obydwu sprawozdań mamy do czynienia z dużą zgodnością waszych poglądów z poglądami Komisji. Oczekuję teraz debaty, która pozwoli na lepsze zrozumienie waszych trosk i obaw.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Budżetowej. – (FR) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! Ja również pragnę podziękować naszym sprawozdawcom, a zwłaszcza panu Ambroise Guellecowi za jego przedstawienie tematu i pracę nad nim. Jako stały sprawozdawca Komisji Budżetowej w sprawie funduszy strukturalnych chciałabym dodać krótką uwagę na temat kwestii budżetowych.

Jeśli chodzi o kwestie budżetowe, polityka ta jest jedną z najważniejszych polityk solidarności pomiędzy narodami Europy. Dziś, jak to już słyszeliśmy rano, najważniejszą sprawą jest postępująca optymalizacja wydajności polityk dotyczących spójności. Komisja Budżetowa pragnęła zwrócić uwagę Parlamentu na pewną liczbę niepokojących oznak, takich jak opóźnienia w realizacji czy niewypełnione zobowiązania.

Chciałabym podkreślić sprawy, które uważam za istotne punkty tego problemu. UE musi pilnie postawić sobie za punkt honoru uproszczenie procedur, takich jak wdrażanie pomocy technicznej, w celu przygotowania i przeprowadzenia wielu projektów, których potrzebują nasze państwa.

Musimy również kontynuować jasną praktykę podziału odpowiedzialności pomiędzy UE i państwa członkowskie, aby zapewnić lepsze wspólne zarządzanie. W tym kontekście z zadowoleniem przyjmuję słowa pani komisarz dotyczące podjętej we wtorek decyzji w sprawie przyjęcia planu działań dotyczącego strategii audytów dotyczącej funduszy strukturalnych.

Czymś, na co wskazuję od dłuższego czasu, przy czym cieszę się, że pani komisarz o tym wspomniała, jest potrzeba opracowania zarówno jakościowych, jak i ilościowych wskaźników skuteczności działania, które byłyby wspólne dla wszystkich państw członkowskich, w celu dokonania oceny potrzeb budżetowych i udzielenia wsparcia w zakresie konstruowania kolejnych ram prawnych na wieloletni okres po roku 2013 oraz, w skrócie, poprawy przejrzystości obecności Europy w odniesieniu do polityk UE i obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Rybołówstwa. (PT) Muszę zacząć od wyrażenia mojego żalu z powodu, że Komisja Rozwoju Regionalnego nie uwzględniła żadnej z poprawek zgłoszonych przez Komisję Rybołówstwa do czwartego sprawozdania na temat spójności. W poprawkach tych powtarzają się na przykład zgłoszone przez sektor rybołówstwa uwagi na temat sytuacji społeczno-gospodarczej społeczności rybackich w regionach konwergencji, regionach o niekorzystnych warunkach geograficznych lub przyrodniczych, takich jak regiony najbardziej oddalone, jak też ubogich społecznościach rybackich w bardziej zamożnych regionach Wyrażam również żal, że poziom finansowania dla Europejskiego Funduszu Rybołówstwa (EFF-EFR) w Unii liczącej 27 członków nie różni się znacząco od budżetu FIFG-IFOR (Instrumentu Finansowego Orientacji Rybołówstwa) w Unii liczącej 15 członków. Z tego powodu należy przeznaczyć większe środki na EFR.

Oto dlaczego w trakcie obecnej sesji cząstkowej zgłosiłem ponownie dwie poprawki, które mają na celu podkreślenie znaczenia polityki strukturalnej na rzecz rybołówstwa dla spójności gospodarczej i społecznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Oldřich Vlasák , w imieniu grupy PPE-DE. – (CS) Pani komisarz, panie i panowie, polityka spójności, sprawozdania, nad którymi dziś dyskutujemy, są znaczące nie tylko ze względu na sposób, w jaki omawiają obecną sytuację naszej polityki spójności i wymiaru terytorialnego, ale też dlatego, że kierują naszą uwagę na przyszłość po 2013 roku. W tym miejscu chciałbym podziękować pani Kallenbach i panu Guellecowi za ich wspaniałą pracę i pełne otwartości podejście.

Te dwa sprawozdania, jak już to wspomniało oboje sprawozdawców, uzupełniają się i powinny być analizowane wspólnie. Spójność terytorialna, dzięki włączeniu jej do traktatu lizbońskiego, stała się pojęciem równie ważnym, jak spójność gospodarcza i społeczna. Ale spójność terytorialna jest pojęciem, nad którym prowadzono mniej badań i które jest słabiej rozumiane. Jak dotychczas brakuje nawet jasnej definicji spójności terytorialnej. Celem ogólnym spójności jest eliminacja różnic, ale też te różnice istnieją nadal i są najbardziej widoczne na obszarach granicznych pomiędzy byłym blokiem wschodnim a demokratycznym Zachodem. Moim zdaniem spójność terytorialna obejmuje również spójność pomiędzy miastem i wsią. Niepodważalny jest fakt, że miasta są motorem generującym wzrost w poszczególnych krajach i dlatego też właściwe jest włączenie do naszego projektu rezolucji kwestii rozwoju obszarów miejskich, z równoczesnym apelem o wzmocnienie zintegrowanego podejścia. Jednakże w przyszłości niezbędna będzie w tym odniesieniu poprawa i uproszczenie dostępu obszarów miejskich do funduszy strukturalnych jak również poprawa kontaktów pomiędzy władzami miejskimi a firmami budowlanymi w odniesieniu do finansowania projektów zabudowy miejskiej z funduszy prywatnych.

Przyjęliśmy kartę lipską i teraz musimy stopniowo wprowadzać ją w życie. Jednocześnie musimy stworzyć odpowiednie warunki życia na przyszłość, dla rozwoju naszych terenów wiejskich. Jestem przekonany, że powinniśmy bardzo uważnie przeanalizować, czy najlepiej będzie włączyć politykę rozwoju wsi do wspólnej polityki rolnej, czy też należy rozważyć inne wyjście.

Panie i panowie! Jeszcze tylko jedna, ostatnia uwaga. Dyskusja nad polityką spójności jest przede wszystkim debatą dotyczącą alokacji środków. Wyraźnie widać i jest to prawda, że polityka spójności staje się coraz mocniejsza i bardziej widoczna w europejskim budżecie. Polityka spójności będzie musiała stawić czoła z nowymi zjawiskami, takimi jak starzenie się i wymieranie ludności Europy, niestabilność dostaw energii oraz zniszczenie środowiska. Dlatego też politykę tą należy zmodyfikować w odpowiedni sposób i zapewnić wystarczające środki na jej realizację.

 
  
MPphoto
 
 

  Constanze Angela Krehl, w imieniu grupy PSE. – (DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Pan Vlasák ma dużo racji mówiąc, że stoi przed nami zadanie przygotowania polityki spójności na okres po roku 2013. Użyliśmy tych dwóch sprawozdań, aby zająć się tą sprawą jak problemem. W istocie, zebraliśmy wszystko, co w tym kontekście uważamy za ważne.

Chciałbym jednak przypomnieć, że powinniśmy pamiętać o strategicznych celach europejskiej polityki spójności, a dokładnie o zmniejszeniu różnic pod względem warunków życia pomiędzy regionami UE i wspieraniu strategii lizbońskiej i göteborskiej. Jeżeli Parlament Europejski chce brać udział w kształtowaniu przyszłej polityki spójności, to moim zdaniem musi skoncentrować się raczej na kluczowych strategiach, a nie na powracaniu do zasady „konewki”. Musimy stawić czoła nowym wyzwaniom, jakie powstają w kontekście polityki spójności. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów: zmiany demograficzne, ochrona klimatu, spadek liczebności populacji w regionie, jak również, oczywiście nowoczesna europejska polityka na rzecz miast.

Z mojej perspektywy, dla rozwiązań w tym obszarze zasadnicze znaczenie ma podejście „równe szanse dla ludzi i regionów”. Wierzę, że duże i coraz większe znaczenie mają zwiększone inwestycje w edukację, badania i innowacje oraz związaną z nimi infrastrukturę, i są one moim zdaniem zrównoważone. Jednakże może to działać w przyszłości jedynie wtedy, gdy postaramy się o bardziej aktywny udział obywateli Europy w pracach nad programami i projektami, jak już dawno to postulował Parlament Europejski i co też czyni w tych sprawozdaniach.

Pragnę zaapelować do państw członkowskich – przy czym uważam za godny ubolewania fakt, że nie ma tutaj żadnego przedstawiciela Rady – i zwrócić uwagę że zadajemy im pewną „pracę domową” do odrobienia. Jeżeli mamy finansować dodatkowe zadania w ramach polityki spójności, to należy udostępnić potrzebne środki finansowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Grażyna Staniszewska, w imieniu grupy ALDE. – Czwarty raport spójności oraz raport posła Guelleca podkreślają sukcesy polityki spójności w zmniejszaniu różnic między państwami, odnotowują szybki wzrost niegdyś zapóźnionych krajów, takich jak Grecja czy Portugalia, ale równocześnie stwierdzają porażkę tej polityki w zbliżaniu poziomu rozwoju pomiędzy regionami.

Niestety, państwa członkowskie dopuszczają do nadmiernej koncentracji inwestycji i innych elementów rozwoju w stolicach państw. Podobnie jak regiony, które także skupiają także inwestycje w centralnych obszarach, zaniedbując równomierny rozwój całości. Dysproporcje wewnątrz i pomiędzy regionami Unii Europejskiej są znacznie większe niż w Stanach Zjednoczonych czy Japonii.

To wszystko wskazuje na potrzebę wprowadzenia takiego mechanizmu, który stymulowałby decentralizację wewnątrz państw członkowskich. Niezbędna jest trwała, ale i dynamiczna polityka regionalna na następną perspektywę finansową. Raport posła Guelleca w wyważony sposób wskazuje na konieczność umiejętnego łączenia strategii lizbońskiej i polityki spójności, która nie może stać się wyłącznie narzędziem tej pierwszej. Polityka spójności, która ma na celu równomierny i zrównoważony rozwój, jest ważnym celem samym w sobie. Jest to najtańszy sposób przeciwdziałania niezwykle kosztownym, z uwagi na następstwa, konfliktom, masowej emigracji i imigracji, delokalizacjom firm i tym podobnym zdarzeniom, które zawsze są wstrząsem dla lokalnych społeczności.

W przyjętym dziś sprawozdaniu za traktatem lizbońskim podkreśla się znaczenie wymiaru terytorialnego. Istnieje jednak pilna potrzeba wyjaśnienia tego pojęcia i jednoznacznego zdefiniowania owej terytorialności, bowiem na razie posługujemy się tym terminem w ciemno i w zbyt wielu znaczeniach. Raz w raporcie posła Guelleca jest to pojęcie nadrzędne nad polityką spójności ekonomicznej i społecznej, raz uzupełniające. Raz dotyczy równomiernego dostępu do usług, raz dotyczy równomiernego rozłożenia na przykład placówek badawczych.

Niestety, zieloną księgę na temat spójności terytorialnej powinniśmy omawiać znacznie wcześniej, a nie dopiero jesienią, po raporcie na temat spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Mieczysław Edmund Janowski, w imieniu grupy UEN. – Pani przewodnicząca, pani komisarz! W imieniu UEN wyrażam wielkie uznanie dla obojga sprawozdawców.

Słowo „spójność” nabrało szczególnego znaczenia w Unii. Już w traktacie rzymskim czytamy o tym, by zjednoczyć gospodarki narodowe i wspierać ich harmonijny rozwój poprzez zmniejszenie różnic pomiędzy poszczególnymi regionami.

Czwarte sprawozdanie obejmuje lata 2000-2006. Należy podkreślić, że raport pana Guelleca odnosi się właśnie do tego sprawozdania i zawiera wiele wartościowych wniosków. Raport w syntetyczny sposób ukazuje sytuację we wszystkich państwach członkowskich. Prezentuje także obszary największych dysproporcji. W odniesieniu do tych regionów wyrównywanie musi być widziane w dłuższej perspektywie czasowej.

Sprawozdanie przedstawione przez Komisję zawiera wiele parametrów porównawczych, czego brakowało w dokumentach poprzednich. Nadal jest jednak aktualna sugestia wykorzystania wskaźników uzupełniających podstawowy PKB per capita w odniesieniu do różnych poziomów NUTS.

Polityka spójności jest fundamentem integracji i dobrze służy harmonijnemu rozwojowi Unii. W tym kontekście ważne są jej aspekty regionalne i lokalne (pani Staniszewska mówiła o tym), a także ekologiczne. Musimy również widzieć jej wpływ na innowacyjność i konkurencyjność Unii, a więc na realizację strategii lizbońskiej. Nie bez znaczenia są także kwestie demograficzne, mamy bowiem obszary zagrożone depopulacją.

Mówiąc o spójności, widzimy ją jako ekonomiczną i społeczną. Używany termin „spójność” terytorialna wymaga pilnego i dobrego zdefiniowania. Spójność należy rozumieć jako zapewnienie mieszkańcom Unii, niezależnie od tego, jakie terytorium zamieszkują, podobnych szans w dostępie do ochrony zdrowia, edukacji, kultury, internetu, komunikacji itd. Polityka spójności winna być doskonalona i wzmacniana przez należyte środki unijne. Szczególnie ważnym jest aspekt miejski, mówi o tym pani Kallenbach.

Ostatnio stawia się pytania: spójność czy konkurencyjność, równość czy efektywność? Odpowiem krótko: jedno i drugie, w roztropnej proporcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Schroedter, w imieniu grupy Verts/ALE. – (DE) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! W końcu lat 90-tych w UE panowała filozofia, zgodnie z którą zdolność Unii do integracji miała być mierzona sukcesami rynku wewnętrznego. Nadzieja, że problemy istniejące w UE mogą zostać rozwiązane przy użyciu koncepcji rozwoju rynku wewnętrznego, ukierunkowanych wyłącznie na wzrost gospodarczy, nie spełniła się jednak.

Europejski rynek wewnętrzny stanowił ośrodek rozwoju działalności gospodarczej w centrach ciężkości, które przyciągały dalszą aktywność, kosztem regionów o niekorzystnych warunkach i środowiska naturalnego. I nawet w tych centrach nie każdy miał możliwość uczestniczenia w podziale tych korzyści; zamiast tego poziom ubóstwa wzrastał, powodując napięcia i niepokoje.

Obecnie Komisja popełnia ten sam błąd. Podporządkowuje politykę spójności strategii lizbońskiej. Zamiast rzeczywiście uznać za priorytetowy problemu regionów o szczególnie niekorzystnych warunkach i promowania wyłącznie projektów z zakresu zrównoważonego rozwoju, inwestuje w przestarzałe koncepcje infrastrukturalne i w rezultacie – tylko w centra gospodarcze. Miasta i regiony na całe pokolenia staną się zależne od wielkich banków europejskich. Moim zdaniem, jest to ogromny problem, ponieważ to w końcu następne pokolenie zapłaci cenę za niepowodzenie polityki rozwoju. To z kolei wywoła ruchy migracyjne – moja koleżanka, pani Krehl, już mówiła, jak wielkie – jak również nastroje antyeuropejskie, ponieważ pewne wycinki populacji nie będą mieć udziału w korzyściach. Są to strategie ślepego zaułka.

Uważam, że musimy być bardzo ostrożni, aby nie narazić wewnętrznej spójności UE na zagrożenia. Spójność gospodarcza i społeczna muszą naprawdę pozostać odrębnym obszarem polityki, a korzyści stać się dostępne dla wszystkich regionów i ludów Europy. Jest to możliwe tylko w przypadku, gdyby polityce spójności prawdziwie towarzyszył model społeczny oparty na solidarności i modelach zrównoważonego rozwoju, których nie realizuje się ze szkodą dla środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro, w imieniu grupy GUE/NGL. – (PT) W tym krótkim wystąpieniu w tak ważnej sprawie jak przyszłość polityki spójności w Unii Europejskiej, możemy tylko podkreślić niektóre podstawowe zasady, które, jak uważamy, powinny pełnić rolę przewodnią w naszej dyskusji.

Po pierwsze, polityka regionalna jest kluczowym instrumentem propagowania tej tak bardzo pielęgnowanej spójności gospodarczej i społecznej. To polityka strukturalna musi mieć za pierwszorzędny cel, jak to już mówiono, zmniejszenie nierówności w poziomach rozwoju różnych regionów, zachęcenie do działań opóźnionych w rozwoju regionów o niekorzystnych warunkach, promowanie prawdziwej konwergencji oraz stymulowanie wzrostu i zatrudnienia. Musi więc ona służyć za narzędzie redystrybucji i wyrównania zwiększonych kosztów jednolitego rynku, unii gospodarczej i walutowej oraz liberalizacji handlu międzynarodowego mniej rozwiniętym krajom i regionom Unii Europejskiej.

Po drugie, polityka spójności i związane z nią zasoby finansowe muszą być wykorzystywane do promowania projektów rozwoju gospodarczego, społecznego, ochrony środowiska i rozwoju regionalnego. W rezultacie, projekty te nie mogą być przedmiotem polityki, której priorytetem i dogmatem jest konkurencja, deregulacja lub tak zwana zdolność dostosowawcza oraz przedsiębiorczość, które są priorytetami strategii lizbońskiej. Innymi słowy, uważamy, że konkurencyjność nie może zastępować konwergencji w państwach członkowskich i regionach opóźnionych w rozwoju społeczno-gospodarczym,

Po trzecie, bieżące zasoby finansowe Wspólnoty przeznaczone na politykę spójności są niewystarczające, aby zaspokoić potrzeby w zakresie prawdziwej konwergencji, nierówności między regionami, wysokiego bezrobocia, nierówności dochodów i ubóstwa w Unii Europejskiej. Dlatego tez ponownie podkreślamy potrzebę zwiększenia budżetu Wspólnoty, dzięki czemu propagowanie spójności gospodarczej i społecznej w UE stanie się głównym i pierwotnym celem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder, w imieniu grupy IND/DEM. – (NL) Pani przewodnicząca! Z zainteresowaniem czytałem sprawozdania pani Kallenbach i pana Guelleca. Spójność krajów Europy nadal jest fascynującym tematem. Integracja polityki wewnętrznej i współpraca pomiędzy państwami członkowskimi UE a regionami coraz bardziej nabiera kształtów. A o tym, że strategia taka przynosi efekty, wyraźnie czytamy w sprawozdaniu na temat spójności. Spójność pomiędzy państwami członkowskimi uległa zwiększeniu.

Jednocześnie pokazuje ono, że spójność między regionami w państwach członkowskich pogarsza się – w szczególności dotyczy to regionów miejskich i innych niż miejskie. Moim zdaniem, w takiej sytuacji właściwe jest, aby władze krajowe, regionalne i lokalne odgrywały ważną rolę. Dlatego też nie rozumiem, dlaczego rozwiązanie zaproponowane państwom członkowskim, polegające na zwiększeniu ich wkładu własnego w rozwój regionalny, zostało z góry odrzucone.

Trudno jest powiedzieć, jak długo powinniśmy kontynuować obecną politykę. A wyraźnie widać, że wiąże się ona z kilkoma szczególnymi wyzwaniami. Ale sprawdźmy też, czy jest ona w stanie rozwiązać kwestię tak zwanej dywergencji na poziomie państwa członkowskiego, a także na poziomie regionalnym pomiędzy państwami członkowskimi oraz wewnątrz nich. Prawdopodobnie tak się nie stanie, ale pożądane jest inne podejście, z większą rolą dla państw członkowskich. Nikt nie zna sytuacji w kraju i w regionach lepiej niż poszczególne państwa członkowskie. Mogą one wprowadzić takie rozwiązania, dzięki którym cele spójności na poziomie niższym od krajowego staną się osiągalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Claude Martinez (NI). – (FR) Pani przewodnicząca! Komisja Europejska tak dalece troszczy się o spójność między państwami członkowskimi i wewnątrz państw członkowskich, że przeznaczyła na ten cel 350 miliardów euro w okresie od dzisiaj do 2013 r.

Zanosi się także na zieloną księgę, ponieważ gdy tylko w Brukseli pojawi się jakiś problem, to należy napisać o nim księgę. Oczywiście istnieje problem spójności pomiędzy Europą Zachodnią i Wschodnią, Europą wsi i Europą miast lub Europą zamożnych dzielnic i Europą osiedli robotniczych.

Ale czyja to wina? Któż wyludniał wsie, w których wyrabiano wina i hodowano bydło, pani przewodnicząca, w Grecji, gdzie hodowano tytoń, bawełnę i tłoczono oliwę? Kto, i zgodnie z jaką polityką, zlikwidował tysiące urzędów pocztowych w Szwecji, Niemczech i Francji? Któż zamykał wiejskie stacje kolejowe, koleje i domy samotnej matki? Czy to wiatr niszczy stojące w portach łodzie rybackie, domy rybaków, drobną przedsiębiorczość i stocznie? Czy to wilki w Pirenejach i Alpach zjadają pasterzy lub owce sprowadzane z Nowej Zelandii?

Odpowiedź znamy wszyscy: to międzynarodowa polityka prowadzona przez Komisję poprzez porozumienie GATT oraz WTO, które sprawiły, że w ciągu ostatnich 20 lat w Hiszpanii i Francji zamykano 90 gospodarstw rolnych dziennie. To dogmatyczne zniesienie ochrony celnej, które zniszczyło równowagę przemysłu, zalanego falą importu.

Teraz, aby doprowadzić do spójności, musimy najpierw ustalić spójność pomiędzy politykami. Nie możemy prowadzić jednej polityki handlu bananami w Cotonou na rzecz krajów AKP, a następnie zniszczyć jej w Genewie. Nie możemy utrzymywać unijnych preferencji dla produkcji rolnej w latach 1962-86, a następnie zniszczyć tego wszystkiego wolnym handlem z rundy urugwajskiej lub rundy z Doha.

Dlatego też spójność wymaga pewnej dozy koherencji wyborów. Pani komisarz, albo budujemy Europę, albo świat. Albo skupiamy się na zadaniach społecznych, albo na świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Lambert van Nistelrooij (PPE-DE). – (NL) Pani przewodnicząca, pani Hübner! Niecodzienny i osobliwy charakter tego czwartego sprawozdania wynika z faktu, że nie tylko zawiera ono głębokie przemyślenia nad bieżącą polityką, ale też nad nowymi wyzwaniami, którym musi sprostać Europa. Należą do nich globalizacja i jej skutki, zmiany klimatu, problemy energetyczne i wyzwania demograficzne. Dobrze, że robimy to teraz, zwłaszcza w ramach przygotowań do wiosennej przerwy w marcu. Pan Guellec zrobił wszystko bardzo dobrze. Oświadczył, że polityka spójności nie powinna zmieniać się, jeśli chodzi o zasadnicze założenia – co znajduje potwierdzenie zwłaszcza w nowym Traktacie – ale że treść regionalnych zobowiązań i programów powinny ulec zmianie.

W tym tygodniu zajmowaliśmy się również strategią lizbońską, i co uderzyło mnie teraz, to to, że powinniśmy zdecydowanie ją kontynuować i oddawać na nią składkę w trybie przyśpieszonym, przeznaczając na ten cel 60 – 65% budżetu spójności. To pokaże, do jakiego stopnia ten rdzeń polityki spójności sprosta wyzwaniu, jakim są nowe okoliczności. W sprawozdaniu pani Kallenbach ważne jest też, że uważamy spójność terytorialną za podstawową funkcję Unii Europejskiej. Globalizacja skupia się na całym szeregu kluczowych regionów, obszarów metropolitalnych, a odpowiedź Europy brzmi: koniecznie musimy dzielić się wiedzą i tworzyć warunki dla przedsiębiorczości we wszystkich regionach, w tym na obszarach wiejskich. To jest nowa agenda.

Ostatecznie, PPE powstrzymała się od wykorzystania postulatu przywrócenia polityki na poziom krajowy, jako odpowiedzi na dyskusję o roku 2013. Dzięki temu możliwe jest osiągnięcie nowej spójności pomiędzy pracami badawczo-rozwojowymi, polityką innowacji, rynkiem wewnętrznym i sztandarowym hasłem Unii – połączeniem gospodarki opartej na wiedzy – co będzie przynosić długoterminowe skutki – z wysoką stopą zatrudnienia i zamożności w naszych regionach.

Z przyjemnością przyłączam się również do inicjatywy przejrzystości, zaproponowanej przez panią Hübner. Ludzie muszą wiedzieć, jak bardzo ważna jest dla nich ta polityka.

 
  
MPphoto
 
 

  Iratxe García Pérez (PSE). – (ES) Pani przewodnicząca! Chciałabym zacząć od szczególnych podziękowań dla p. Kallenbach i p. Guelleca za ich pracę nad sprawozdaniami, które prowadzą do porozumienia większości w kontekście Komisji Rozwoju Regionalnego.

Europejska polityka spójności jest przykładem skutecznej polityki UE, która była realizowana zgodnie z zasadami, na których się opierała i która pomagała w likwidacji nierówności.

Takie państwa, jak Hiszpania osiągnęły niekwestionowane wyniki w obszarze konwergencji właśnie dzięki polityce spójności. Dlatego też będziemy podkreślać jej rolę we wzmacnianiu potencjału państw członkowskich pod względem rozwoju i tworzenia miejsc pracy poprzez postęp w edukacji kapitału ludzkiego.

Tym niemniej, musimy również przyznać, że nadal istnieją nierówności terytorialne. Dlatego też, jeśli chcemy kontynuować politykę, która musi zaradzić takim nowym wyzwaniom, jak procesy starzenia się społeczeństw czy wyludnienie na pewnych obszarach, zwłaszcza wiejskich.

Musimy też radzić sobie z pozostałymi wyzwaniami, aby zmniejszyć różnice wewnątrz regionów i pomiędzy regionami, zabezpieczyć wzrost gospodarczy i technologiczny, a to oznacza, że zgodność ze strategią lizbońską musi być zadaniem priorytetowym, przy czym nie wolno nam lekceważyć innych kwestii, takich jak zmiany demograficzne.

Jeżeli polityka regionalna UE ma zabezpieczyć zrównoważony rozwój, to musi być realizowana w ścisłej współpracy z uczestnikami regionalnymi oraz innymi politykami. Podobnie jesteśmy świadomi potrzeby forsowania szczegółowych środków, mających na celu zmniejszenie różnic pomiędzy dostępnymi regionami a regionami o niekorzystnych warunkach strukturalnych: obszarami górskimi, wyspami lub obszarami rzadko zaludnionymi.

Dlatego też, mając na uwadze przyszłość, absolutnie niezbędne jest wzmocnienie polityki spójności poważnymi zasobami gospodarczymi, co pozwoli nam sprostać wszystkim tym wyzwaniom.

Wczoraj przyjęliśmy w Parlamencie traktat lizboński zdecydowaną większością, a dziś musimy działać dalej na rzecz nowego składnika tego traktatu, który wyznacza spójność terytorialną jako podstawowy cel UE, służący postępowi ku bardziej zamożnej przyszłości dla Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean Marie Beaupuy (ALDE). – (FR) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! Pani komisarz, muszę powiedzieć, że gdy słuchałam pani odpowiedzi na dwa sprawozdania naszych kolegów, p. Guelleca i p. Kallenbach, to pomyślałam, że nie będzie potrzeby, abym cokolwiek jeszcze mówiła, ponieważ w bardzo oczywisty sposób pokazywała pani, że całkowicie nas zrozumiała.

To jest faza wstępna. Niezmiernie się cieszę i pragnę pogratulować Izbie, ponieważ dzięki tak świetnie skoordynowanym sprawozdaniom, waszym współpracownikom, naszej komisji i naszemu Parlamentowi udało się wypracować tak wysoki poziom spójności poglądów. Teraz jednak, oprócz tej spójności, musimy pracować nad wdrażaniem. Oczywiście to tak pięknie i dobrze jest osiągnąć spójność między nami samymi, ale to musi prowadzić do konkretnych wyników.

Mam odczucie, że jest to możliwe dzięki przygotowywanej przez państwa na jesień zielonej księdze i w tym miejscu chciałabym wspomnieć o dwóch bliskich memu sercu sprawach, które moim zdaniem mają zasadnicze znaczenie dla wdrożenia całej polityki spójności oraz karty lipskiej, czego tak pragniemy.

Te dwie sprawy to: po pierwsze potrzeba, o której pani wspominała, i którą pragnę potwierdzić możliwie najdobitniej, dotycząca pokazania, że różne polityki UE należy uczynić spójnymi na poziomie obszarów miejskich i podmiejskich. Wczoraj wieczorem rozmawialiśmy o populacji. Wczoraj wieczorem rozmawialiśmy o transporcie. Przedtem omawialiśmy kwestie społeczne. Uczestniczą wszystkie dyrekcje generalne Komisji, różne Komisje PE, a wszystko to musi osiągnąć spójność w ramach mikroterytorium miasteczka i otaczającego je obszaru. Oczekuję, że na podstawie zielonej księgi będziemy mogli zająć określone stanowisko.

Druga sprawa. W jaki sposób my, Parlament i Komisja, możemy odnieść sukces, jeżeli nie będą tu z nami obywatele i rządy Europy. Już pani mówiłam, pani komisarz, że musimy zrobić wielki wysiłek i wiem, że stara się pani to zrobić, w dziedzinie komunikacji, tak aby wszystkie nasze wystąpienia, uwagi, wszelkie nadzieje dotyczące spójności, zostały wyrażone tak, aby zachęcić rządy do działania oraz przekonać i zmotywować naszych obywateli.

To są, pani komisarz, dwa główne punkty, których pojawienia się w zielonej księdze oczekuję. Ufam, że po wysłuchaniu nas znajdziecie dla nas szczegółowe zadania.

 
  
MPphoto
 
 

  Wiesław Stefan Kuc (UEN). – Pani przewodnicząca, pani komisarz! Dążenie do wyrównania różnic w rozwoju i dochodach poszczególnych państw i regionów w Unii Europejskiej jest jednym z podstawowych celów naszych działań. Rozszerzenie w ostatnich latach Unii spowodowało, poprzez włączenie państw o znacznie niższych poziomach rozwoju, że różnice się rozszerzyły.

Tylko w szybkim rozwoju państw istnieje szansa na zniwelowanie różnic, które ocenia się na więcej niż piętnaście lat. To dużo, zważywszy na fakt ograniczenia środków finansowych i mniejsze możliwości ich wykorzystania przez państwa goniące do przodu. Pewnie sukcesu Hiszpanii, Portugalii, Grecji i Irlandii nie da się powtórzyć i to szybko, tak jak nie da dogonić się na razie Stanów Zjednoczonych i Japonii, ale początki są zawsze najtrudniejsze i mamy pozytywny przykład Republiki Czeskiej, że można. Zmiana mentalności naszych obywateli, która nastąpiła i nadal postępuje, rokuje dobre nadzieje na przyszłość, a strategia lizbońska dokładnie wytycza kierunki naszych działań.

Na koniec chciałbym serdecznie pogratulować naszym sprawozdawcom doskonałych wystąpień i powiedzieć, chociaż nie ma teraz posła Martíneza, że absolutnie się nie zgadzam z jego wypowiedzią.

 
  
MPphoto
 
 

  Alyn Smith (Verts/ALE). Pani przewodnicząca! Bardzo miło jest widzieć panią komisarz tu, w Parlamencie. Mamy nadzieję, że wkrótce pani komisarz ponownie odwiedzi Szkocję i że będziemy mogli kontynuować naszą bardzo owocną współpracę dotyczącą tej polityki.

Zanim przedstawię moje krótkie uwagi, powtórzę tezy pana Guerreiry dotyczące wsparcia dla sektora rybołówstwa w ramach polityki spójności. Będziemy popierać zgłoszone przez niego poprawki. Myślę, że ten sektor posiada szczególne znaczenie strategiczne z uwagi na nasze położenie geograficzne.

Przyłączę się też do apelu sprawozdawcy o lepsze dane statystyczne, zwłaszcza dotyczące ukierunkowania i monitorowania wydajności programów finansowania. W miarę rozwoju sytuacji wydaje się całkiem wyraźne, że kierunkowanie na poziomach NUTS I, NUTS II lub nawet NUTS III jest dość szerokie i rozproszone. Z zadowoleniem przyjmuję przesunięcia w ramach przyszłych strumieni finansowania w kierunku bardziej tematycznej działalności – czy to agendy lizbońskiej, czy promocji prac badawczo-rozwojowych, współpracy transgranicznej lub, co oczywiste, wsparcia dla sektora rybołówstwa w ramach agendy lizbońskiej.

Uważam, że taka jest przyszłość naprawdę żywotnej polityki spójności dla UE, która jest świetnym klejnotem w koronie Unii. Przybliżyła UE do obywateli i stworzyła z nas jedną Unię, w której państwa członkowskie pozostaną wieloma różnymi państwami.

Dysponujemy ogromnym potencjałem, aby jeszcze bardziej zwiększyć znaczenie tej polityki i oczekujemy posiedzenia w sprawie zielonej księgi, o której mówiła w swoim wystąpieniu pani komisarz.

 
  
MPphoto
 
 

  Bairbre de Brún (GUE/NGL). ― (GA) Panie przewodniczący! Dwa sprawozdania przedstawione w dniu dzisiejszym wskazują na konieczność wdrożenia polityki spójności oraz pokazują, w jaki sposób powinna ona być wdrażana. Zrównoważony rozwój regionalny ma ogromne znaczenie. Sprawozdanie pana Guelleca koncentrowało się na zapewnieniu dostatecznych funduszy regionalnych oraz skupieniu ich w obszarze efektywnego promowania potrzeb obywateli i regionów. Jedynym sposobem realizacji polityki spójności jest uczynienie z niej narzędzia wdrażania strategii lizbońskiej. Chciałabym podziękować sprawozdawcy.

Irlandia skorzystała wielce z finansowania w ramach polityki spójności, zaś aby umożliwić innym krajom skorzystanie z niej w tym samym stopniu, musimy przeznaczyć większe zasoby na promowanie rozwoju regionalnego i zwalczanie wykluczenia społecznego. Należy nie tylko zmniejszyć przepaść pomiędzy państwami członkowskimi, ale także różnice występujące w tych państwach, jak również przepaść pomiędzy regionami.

Pan Guellec mówi o znaczących wskaźnikach wzrostu w latach 2000-2006 w Irlandii, Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Podkreślił jednak, że mimo wzrostu, w krajach tych występuje ogromne zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi regionami.

Chciałabym także podziękować pani Kallenbach za jej sprawozdanie; cieszy mnie przede wszystkim nacisk położony na umacnianie roli samorządów miejskich w udostępnianiu usług publicznych wszystkim obywatelom. Istnieje konieczność umacniania struktur lokalnych, poszanowania środowiska i wyznaczenia wysokich standardów powszechnie dostępnych usług publicznych, dzięki czemu środowiska miejskie zyskają na atrakcyjności jako obszary pracy i życia codziennego.

Zrównoważony rozwój to ogromne wyzwanie dla miast XXI wieku, a ramy przedstawione nam dziś przez panią Kallenbach pozwolą nam lepiej stawić czoła temu wyzwaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark (IND/DEM). – Pani przewodnicząca! Te sprawozdania mówią o nierównościach pomiędzy gospodarkami wiejskimi i miejskimi, między bogatymi i biednymi oraz między osobami znajdującymi się w niekorzystnych warunkach oraz resztą społeczeństwa.

Odpowiedź polega oczywiście na przedstawieniu szerokiego katalogu wydarzeń z dziedziny kultury, gospodarki i techniki oraz inżynierii społecznej. Odnotowuje on sukces takich programów w Irlandii, Hiszpanii, Portugalii i Grecji i zmniejszenie tych nierówności i zachęca do realizacji podobnych strategii, programów działań i programów ramowych, aby tworzyły postęp na obszarach dotkniętych problemami, a szczególnie w Europie Wschodniej. Przede wszystkim wymienia fundusze spójności. Przechodzimy do sedna sprawy. 65 miliardów euro wydano w ciągu ostatnich kilku lat na realizację takich programów w potrzebujących krajach Zachodu, ale Europa Wschodnia jest znacznie uboższa niż te kraje były kiedykolwiek. Tak więc te subsydia – dlatego, że są tym, czym są – zostaną zabrane z krajów, które wciąż je otrzymują i z coraz bardziej kurczącego się trzosu, w miarę jak od strony USA powiewa coraz zimniejszy wiatr gospodarczy.

Niestety dla wszystkich obywateli – zarówno tych bogatych, jak i biednych – subsydia te posiadają zdolność do samozniszczenia, ponieważ wytrącają ludziom inicjatywę z rąk i tworzą kulturę zależności.

Jeśli naprawdę chcecie pomagać, posłuchajcie profesora Buchanana z London School of Economics. Jego dokument wyraźnie stwierdza, że „jeśli chcesz pomagać biednym krajom, to wiedz, że handel jest wart sześć razy więcej niż pomoc”. Czy kiedyś się tego państwo nauczą? Czy, spójrzmy z drugiej strony, jeżeli w biednym kraju dasz głodującemu człowiekowi rybę, to nakarmisz go może na jeden dzień. Ale jeśli nauczysz go, jak łowić ryby, to nakarmisz go raz na całe życie.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolf Berend (PPE-DE). Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! Nie trzeba już ponownie podkreślać tego, że czwarte sprawozdanie na temat spójności gospodarczej i społecznej jest dokumentem o zasadniczym znaczeniu politycznym. Zgadzam się ze sprawozdawcą, jeśli chodzi o wszystkie podstawowe kwestie i gratuluję mu dobrze wykonanej pracy. Słusznie podkreśla on, że oczekuje, że nowym wyzwaniom podołać można będzie tylko wówczas, gdy polityka spójności pozostanie polityką Wspólnoty, co jest zresztą zgodne z Traktatem. Stanowczo odrzuca próby ponownego sprowadzenia tej polityki na poziom krajowy. Warunkiem wstępnym jest jednak wyważony budżet dla polityki spójności UE.

Tak, dla zabezpieczenia harmonijnego rozwoju we wszystkich regionach UE i sprostania nowym wyzwaniom niezbędne są odpowiednie środki. Istnieją jednak zróżnicowane poglądy w sprawie wyboru brzmienia sprawozdania dotyczącego zapotrzebowania na zasoby finansowe dla prowadzenia polityki spójności po 2013 r. Podobnie, jak wielu moich kolegów, nie uważam za właściwe, aby na tak wczesnym etapie, w 2008 roku sprawozdanie mogło zawierać wstępne żądania dotyczące oczekiwanej większej ilości środków na przyszłość, nie tylko wobec faktu, że całkiem słusznie spotykamy się z krytyką w związku z tym, że nie zawsze wykorzystujemy w terminie całe dostępne pieniądze.

Dlatego też komisja znalazła dobre, kompromisowe brzmienie, które dotyczy jednak tylko tekstu rezolucji, a nie punktów preambuły. Dlatego też nie powinniśmy wprowadzać do preambuły żadnych kontrowersyjnych stwierdzeń, lecz pozostać w zgodzie ze sformułowaniem: „odpowiednie zasoby dla zrównoważonej polityki spójności”.

Na koniec, coś o wiarygodności: w przeszłości polityka spójności mogła przynosić zrównoważone sukcesy i może tak być również w przyszłości, jeżeli zapewni się dla niej odpowiednie środki, bez domagania się większych funduszy na obecnym etapie. Pani komisarz, w oświadczeniu wprowadzającym mówiła pani o odpowiednich środkach finansowych niezbędnych dla sprostania przyszłym wyzwaniom. To jest dobre sformułowanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Pierre Pribetich (PSE). – (FR) Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie i panowie! To ręce budują miasteczko, a mężczyźni budują miasto. Jean-Jacques Rousseau musiał oczywiście popierać zintegrowane podejście. Jest to metoda, która wchodzi bezpośrednio w zakres tego rodzaju podejścia do budowy miast, a nie rozdrobnionych miasteczek, zgodnie z agendą terytorialną i kartą lipską.

Dlatego też pragnę podziękować wszystkim odpowiedzialnym osobom, a w szczególności p. Kallenbach, za ich wspaniałą współpracę nad realizacją tego zadania. Z zadowoleniem przyjmuję zakres wniosków dotyczących aspektów społecznych i gospodarczych, środowiska, gospodarki przestrzennej i spójności terytorialnej, podobnie jak uwagę poświęconą wnioskom mającym na celu ulepszenie sprawozdania przedłożonego przez grupę socjalistów.

Poświęcenie większej uwagi wymiarom terytorialnemu i miejskiemu polityk UE, zwłaszcza poprzez zintegrowane plany rozwoju i lepszą współpracę pomiędzy obszarami miejskimi i podmiejskimi, umożliwią uzyskanie dzięki takiemu zintegrowanemu podejściu wszelkich korzyści. Jednak współpraca nie może kończyć się na tym etapie. Należy również sformułować przepisy dotyczące stosunków lub swego rodzaju związku pomiędzy obszarami wiejskimi, miejskimi i podmiejskimi. Muszę w tym miejscu podkreślić znaczenie zwiększania atrakcyjności i konkurencyjności obszarów wiejskich, jako narzędzia służącego do zwalczania masowego odpływu ludności ze wsi.

Jeżeli główne punkty tego sprawozdania muszą zostać sprecyzowane, to w pierwszym rzędzie wspomnę o pilnej potrzebie stworzenia sieci transportu multimodalnego wspieranego przez Europę, w celu poprawy infrastruktur, a zwłaszcza przyjaznych dla środowiska form transportu, takich jak jazda rowerem i ruch pieszy.

Rozpoznanie oznak spadku w niektórych obszarach i rozpoczęcie prac w kierunku wdrożenia polityki integracji społecznej stanowią ramy dla polityki publicznej na rzecz skutecznego zmniejszenia nierówności i zapobiegania wykluczeniu społecznemu.

Umiejscowienie istot ludzkich w samym centrum systemu polityk infrastrukturalnych poprzez pogodzenie problemów miast z problemami ludzi, zwłaszcza w obecnym kontekście kryzysu mieszkaniowego, w społeczeństwie, w którym nie każdy ma dach nad głową i położenie większego nacisku na przyzwoitej jakości i przystępne cenowo budownictwo mieszkaniowe mają wciąż zasadnicze znaczenie i stanowią główny czynnik integracji społecznej i standardu życia w mieście, w kontekście zrównoważonego rozwoju miast.

Z tego też powodu apeluję do moich kolegów o głosowanie w całości za tym sprawozdaniem, które wskazuje na gotowość PE do wspierania najbardziej solidnych form spójności terytorialnej i całościowego podejścia, które pozwoli nam w końcu zbudować miasto.

 
  
  

PRZEWODNICZY: MARTÍNEZ MARTÍNEZ
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 
 

  Elspeth Attwooll (ALDE). – Panie przewodniczący! Trudno jest wyróżnić którykolwiek z aspektów tych dwóch wspaniałych sprawozdań, ale pragnę wyrazić szczególne podziękowania dla p. Guelleca za zakres, w jakim jego sprawozdanie zajmuje się kwestią nierówności wewnątrz regionów.

Ponieważ nawet w takich regionach, które mogą zostać sklasyfikowane jako stosunkowo zamożne jako całość, mogą w dalszym ciągu istnieć grupy posiadające mniejsze szanse lub wykluczone. Może to być kwestia ich lokalizacji terytorialnej. Przykład mogą stanowić w takich przypadkach mieszkańcy wysp oraz rzadko zaludnionych obszarów granicznych i peryferyjnych. Mogą to być również społeczności zależne od rybołówstwa, zwłaszcza w obszarach o wyżej opisanych cechach. Oto dlaczego również ja mam nadzieję, że Parlament zatwierdzi poprawki 19 i 20, których celem jest wzmocnienie ich pozycji.

Ale gorsze szanse i wykluczenie mogą dotyczyć wyraźniej poziomu społecznego. Myślę tu o projekcie w moim rodzinnym Aberdeenshire, projekcie o nazwie Can-Do [możesz zrobić]. W ramach tego projektu dawano zatrudnienie osobom mającym trudności z uczeniem się przy takich pracach jak sortowanie puszek lub butelek do recyklingu. Przestał się on kwalifikować do wsparcia ze strony UE, gdy finansowanie na bieżący okres zostało przeniesione do tych części kraju, w których brak perspektyw jest znacznie bardziej powszechnym problemem. Jednak ludzie, których dotyczył, pozostają narażeni na wykluczenie społeczne równie silnie, jak wcześniej.

Obydwa przykłady pokazują, że jeżeli kierujemy finansowanie na tych najbardziej potrzebujących, to musimy opracować bardziej wyrafinowane metody kwantyfikacji takich potrzeb. Zwracam się do Komisji o zwrócenie szczególnej uwagi na zawarty w sprawozdaniu wniosek o zapewnienie udoskonalonych narzędzi statystycznych, które pozwolą na bardziej dokładne zmierzenie zakresu spójności i lepszą ocenę wkładu działań lokalnych mających na celu jej osiągnięcie. Narzędzia takie pozwolą nam również znaleźć rzeczywiste przypadki niekorzystnego położenia i zadecydować o najlepszym sposobie pomocy.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Tomasz Zapałowski (UEN). – Panie przewodniczący! Polityka spójności, jak podkreślono w sprawozdaniu, jest niezwykle ważnym elementem integracji społeczeństw wewnątrz Unii. Jednakże ciągle mnoży się przeszkody administracyjne i proceduralne, aby regiony o słabej infrastrukturze mogły dostosować się do poziomu regionów rozwiniętych.

Czemu ma służyć tak skomplikowana procedura uruchamiania środków unijnych? Przecież można, na przykład na infrastrukturę drogową, przekazać bezpośrednio środki na odpowiednie szczeble samorządów, które są kontrolowane przez instytucje państw członkowskich. Nie czekało by się na budowę czy remont drogi kilku lat.

Oczywiście inne zasady muszą być w odniesieniu do osób i firm prawnych, czy też stowarzyszeń. Jeżeli chcemy naprawdę coś zrobić w regionach zapóźnionych, to przekażmy samorządom celowe środki do ich budżetów, nawet bez wkładu własnego, gdyż czasami na mały wkład ich nie stać, gdyż są za biedne.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Olbrycht (PPE-DE). – Panie przewodniczący, pani komisarz! Raport posła Guelleca proponuje stanowisko Parlamentu Europejskiego wobec czwartego raportu spójności. Raport czwarty zawiera informacje i analizy dotyczące efektywności polityki spójności i zgodnie z przyjętą procedurą stanowi de facto pierwszy krok w debacie nad polityką spójności w nowym okresie programowania. Dlatego też raport posła Guelleca zawiera nie tylko opinie w stosunku do analiz, ale formułuje również propozycje.

Debata nad przyszłością polityki spójności musi brać pod uwagę nowe uwarunkowania i nowe wyzwania. Kontynuacja realizacji strategii lizbońskiej, zmiany klimatyczne, zmiany w polityce energetycznej, dostrzeganie konsekwencji procesów migracyjnych powoduje, że przed Unia Europejską stają nowe zadania i powoduje, że trzeba podjąć działania redukujące nowe dysproporcje rozwojowe. I oczywiście pojawia się pytanie, które z tych działań będą finansowane ze wspólnych funduszy, i które będą prowadzone jako polityka unijna.

W debacie nad przyszłością polityki spójności odwołujemy się do debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej. Bardzo często mówimy o „unii działań”, o „unii rezultatów” i tej, która powoduje, że jest unia dostrzegana i akceptowana przez swych obywateli.

Równocześnie pojawiają się głosy tak zwanych reformatorów, którzy proponują nowe rozwiązania, jak na przykład renacjonalizacja polityki spójności, która de facto jest zaprzeczeniem polityki solidarności. Pamiętajmy, że państwa członkowskie prowadzą swoją wewnętrzną politykę wyrównywania dysproporcji i prowadzą ją bez względu na finanse europejskie, w oparciu o swoje fundusze, a więc bogatsze państwa prowadzą ją skuteczniej. Natomiast renacjonalizacja oznacza de facto ograniczenie polityki spójności i temu musimy się sprzeciwić. W związku z czym, jeżeli chcemy „unię rezultatów”, „unię działań”, należy wzmocnić politykę spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Evgeni Kirilov (PSE). – Panie przewodniczący, pani komisarz, panie i panowie! Polityka spójności, czwarte sprawozdanie na temat spójności przedstawia dowody na istnienie pozytywnych skutków polityki spójności, toteż Europa musi w dalszym ciągu pomagać regionom UE w osiąganiu zamożności społecznej i konwergencji.

Obecnie zajmujemy się nowymi wyzwaniami i uzgodniliśmy, że nasze wysiłki muszą być skierowane na radzenie sobie z nimi. Chciałbym jednak podkreślić problem, któremu poświęciliśmy uwagę w przyjętej w lipcu 2007 r. rezolucji w sprawie najbiedniejszych regionów w UE. Niestety później już nikt nie zajął się tą ważną sprawą. Podobnie jak istniała specjalna strategia na rzecz regionów peryferyjnych, teraz potrzebujemy priorytetowego traktowania i strategicznego podejścia do regionów najmniej zamożnych, aby przezwyciężyć gnębiące je szczególne trudności, będące połączeniem problemów społeczno-gospodarczych oraz cech terytorialnych i przestrzennych. Mam nadzieję, że pani komisarz zajmie się tą sprawą w swojej zielonej księdze.

Dlatego też zdecydowanie popieram realizację polityki spójności w przyszłości w trzech wymiarach – gospodarczym, społecznym i terytorialnym – które będzie można stawiać za przykład skutecznego stosowania zasady solidarności.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian Harkin (ALDE). – Panie przewodniczący! Po pierwsze chciałbym pogratulować obydwojgu sprawozdawcom. Sprawozdanie p. Guelleca podkreśla fakt, że podczas gdy zdarza się, że między państwami członkowskimi występuje konwergencja, to istnieją także pogłębiające się nierówności regionalne i lokalne.

Sytuacja ta dotyczy samego sedna polityki spójności i jasno wskazuje na potrzebę zawarcia we wszystkich politykach wyraźnego wymiaru terytorialnego. Dotyczy to szczególnie strategii lizbońskiej. Widzę tą sytuację w moim własnym kraju – Irlandii, gdzie konwergencja ze średnią UE została osiągnięta – a nawet przekroczona – ale gdzie różnice gospodarcze pomiędzy poszczególnymi regionami zwiększają się. Niezwykle ważne jest, aby różnice przestały się powiększać. Jednym ze sposobów zapewnienia tego jest zwiększenie inwestycji w innowacje, prace badawczo-rozwojowe w takich opóźnionych regionach.

Chcę podziękować p. Guellecowi za uwzględnienie mojej sugestii dotyczącej istotnego znaczenia kapitału społecznego dla przyśpieszenia regionalnego wzrostu gospodarczego. Wszyscy jesteśmy świadomi roli, jaką gra kapitał fizyczny, przyrodniczy i ludzki, jako podstawa dla wzrostu gospodarczego i rozwoju. Jednakże kapitał społeczny, który jest utajonym zasobem i który jest obecny wewnątrz i wśród współpracujących grup, stanowi wartość dodaną. Dotyczące znacznej liczby krajów dane, pochodzące z podręcznika ONZ, wskazują na to, że wielkość udziału kapitału społecznego we wzroście gospodarczym jest rzędu 5% PKB.

Na koniec, w odpowiedzi na uwagę p. Clarka, który sugeruje, że powinniśmy mieć „handel, a nie pomoc”, powiedziałbym, że w UE mamy obydwa te elementy – handel poprzez jednolity rynek oraz ukierunkowana pomoc, tam gdzie to potrzebne. To jest najlepsze połączenie tych dwóch sfer.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Rogalski (UEN). – Panie przewodniczący, pani komisarz! Zakres sprawozdania jest tak szeroki, że pozwolę sobie zwrócić uwagę tylko na kilka problemów.

Jednym z głównych wyzwań rozwoju Unii jest zbytnie rozprzestrzenianie się zabudowy miejskiej, zużycie energii, transport oraz zmiany demograficzne, jakimi są wyludnienie niektórych obszarów Unii oraz zwiększanie przepaści między obszarami bogatymi a mniej zamożnymi. Dzięki zintegrowanej polityce rozwoju polegającej przed wszystkim na modernizowaniu infrastruktury, podnoszeniu wydajności energetycznej i wprowadzaniu ekologicznego i niedrogiego transportu publicznego, będzie można wprowadzić jeden ze sposobów zapewnienia ciągłości w tym sektorze.

Kolejnym celem owej strategii powinno stać się zwrócenie uwagi na rozwój obszarów wiejskich w celu zwiększenia ich konkurencyjności, a przez to zmniejszenia procesu wyludniania na tych obszarach, co jest tak istotne dla nowych krajów członkowskich. Chciałbym również zwrócić uwagę na wagę współpracy między obszarami miejskimi a wiejskimi w celu promowania wspólnego rozwoju całego terytorium. Istotną rolę w tworzeniu spójności terytorialnej, jak i rozwoju przestrzennego powinien mieć dostęp do informacji i technologii komunikacyjnych, a z tym mamy dzisiaj największy problem.

 
  
MPphoto
 
 

  Markus Pieper (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący! Po pierwsze, w odniesieniu do sprawozdania p. Kallenbach i karty lipskiej, musimy w znacznie większym stopniu rozważyć planowanie przestrzenne w kontekście europejskim. Ale czy wymaga to angażowania nowych sił Europy w politykę mieszkaniową i planowanie przestrzenne? Moim zdaniem należałoby tu postawić wielki znak zapytania. Jeśli chodzi o sprawozdanie p. Guelleca, a w szczególności perspektywy dla przyszłej polityki strukturalnej, to wyzwania, jakie stwarzają globalizacja, demografia, migracje i tak dalej, to wszystkie one są dokładnie opisane. To samo dotyczy perspektyw politycznych.

Powinniśmy pozostać przy wypróbowanych i sprawdzonych celach polityki strukturalnej oraz uzupełnić je tymi nowymi elementami. Z zadowoleniem przyjmuję zintegrowane podejście, jakie zaleca sprawozdawca, również w odniesieniu do wyzwań dotyczących rozwoju obszarów wiejskich. W ramach ogólnej zasady powinniśmy się jednak w większym stopniu skupiać się na europejskiej wartości dodanej tych programów. Niezależnie od tego, czy chodzi o spójność, innowacje czy finansowanie transnarodowe, Europa powinna udzielać wsparcia tylko tam, gdzie możemy rzeczywiście wnieść zrównoważony, europejski wkład.

Aby w przyszłości osiągnąć sukces, musimy również patrzeć bardziej krytycznie na stosowane dotychczas instrumenty. Jednorazowe subsydium wspierające działalność nie prowadzi do wytworzenia żadnej europejskiej wartości dodanej, podczas gdy długotrwała ekspansja badań, edukacji i infrastruktury w oczywisty sposób wartość taką tworzy! Wydajność polityki strukturalnej możemy zwiększyć jedynie poprzez większą przejrzystość w finansowaniu oraz poprzez efekt dźwigni, na przykład finansowanie pożyczek oraz większą liczbę partnerstw publiczno-prywatnych.

Chociaż oczywiście nie wykorzystaliśmy tutaj wszystkich możliwości, nie mogę poprzeć obejmującego wszystkie dziedziny, ogólnego apelu sprawozdawcy o przyznanie większych pieniędzy począwszy od 2014 r. Przede wszystkim musimy dokonać oceny bieżącego okresu, jak również musimy bardziej skutecznie ukierunkować nasze instrumenty na takie wyzwania, jak zmiana klimatu i demografia. Dopiero wtedy możemy zacząć domagać się środków z budżetu.

Żądanie czeku in blanco na przyszłość, jak domaga się tego sprawozdawca, naprawdę nie może być traktowane poważnie. Dlatego zwracam się do państwa o poparcie w tym głosowaniu naszej poprawki.

 
  
MPphoto
 
 

  Emanuel Jardim Fernandes (PSE). – (PT) Panie przewodniczący, pani komisarz! Muszę po pierwsze pogratulować sprawozdawcy i sprawozdawcy pomocniczemu z mojej grupy – panu Guellecowi i pani Garcia, jakości sprawozdania oraz ich otwartości na dialog w sprawie spójności.

Sprawozdanie słusznie docenia olbrzymie wysiłki czynione (zwłaszcza w Portugalii, Hiszpanii, Grecji i Irlandii) w dziedzinach wzrostu i konwergencji. Wysiłki te jednak muszą być kontynuowane i rozszerzane, nie tylko w tych krajach, w których najbardziej brakuje solidarności i spójności, ale też w określonych regionach tych krajów, ponieważ procedura oceny zamożności nie może być uzależniona jedynie od PKB, ale też od innych kryteriów.

W tym kontekście złożyłem uwagi dotyczące wyraźnego uznania odizolowania i odległego położenia za czynniki ograniczające rozwój. W szczególności, zgodnie z art. 299 ust. 2 Traktatu WE oraz z oświadczeniem pani komisarz Hübner, problemy dotyczące dostępności stanowią jedną z głównych przeszkód dla rozwoju. Oto dlaczego zasadnicze znaczenie ma dostosowanie polityk Wspólnoty w sposób uwzględniający to ograniczenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Samuli Pohjamo (ALDE). – (FI) Panie przewodniczący, pani komisarz! Chciałbym wprowadzić do tej dyskusji północny punkt widzenia. Ważne jest, aby odwieczne problemy północy – wielkie odległości, zimny klimat i mała gęstość zaludnienia – zostały w przyszłości uwzględnione jako czynniki, które wymagają wsparcia w takim samym stopniu, jak problemy regionów górskich i wyspiarskich.

Warto również pamiętać, że regiony północne wytwarzają wartość dodaną w takich dziedzinach, jak górnictwo, przetwórstwo drewna i turystyka. Prowadzone w krajach północy badania i nowe zastosowania technologii we współpracy z uczelniami wyższymi, biznesem, sektorem publicznym i konsumentami ciągle prowadzą do tworzenia świeżych i ważnych innowacji, z których korzysta cała Europa.

Chciałbym również przypomnieć wszystkim o możliwościach, jakie stwarza połączenie strategii bałtyckiej z wymiarem północnym w dziedzinach takich jak na przykład wykorzystanie zasobów energetycznych w rejonie Morza Barentsa.

Na koniec pragnę pogratulować sprawozdawcom za ich wspaniałe sprawozdania i podziękować pani komisarz Hübner za jej zainteresowanie najdalej wysuniętym na północ krańcem Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Emmanouil Angelakas (PPE-DE). – (EL) Panie przewodniczący, pani komisarz! Ja również chciałbym pogratulować naszym dwojgu sprawozdawcom za ich bardzo ważne sprawozdania.

Polityka spójności jest bardzo istotna, ponieważ wspomaga rozwój gospodarczy i społeczny wielu regionów. Prowadzi do zmniejszenia nierówności pomiędzy regionami, zbliża poziom regionów do normy, a także zmniejsza nierówności wewnątrz regionów.

Pozostało jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Nie osiągnęliśmy jeszcze jednorodnego poziomu rozwoju. Istnieją dywergencje, w wielu przypadkach drastyczne. Każdą myśl o ponownym sprowadzeniu polityki spójności na poziom krajowy należy stanowczo odrzucić. W Unii mamy nowe państwa członkowskie, w których są regiony znacznie odbiegające od normy. Termin „spójność terytorialna”, opisany w traktacie lizbońskim, wymaga dalszych prac i analiz.

Na koniec, szczególną uwagę należy poświęcić regionom odizolowanym i wyspom, na przykład w Grecji, gdzie polityka spójności znacząco pomoże lokalnym społecznościom brać udział w życiu Europy, znaleźć zatrudnienie, umożliwi dostęp do nowych technologii i możliwości pracy zawodowej oraz uzyskać zgodność z normami Wspólnoty.

Z tych powodów warunki przedstawione w sprawozdaniu na temat polityki spójności są prawidłowe: należy zabezpieczyć i zwiększyć poziom finansowania, nawet w odniesieniu do okresu po roku 2013. Wyzwania są duże i realizacja polityki spójności nie powinna być ograniczana lub opóźniana z uwagi na brak pieniędzy w sytuacji, w której wszystkie strony dostrzegają jej użyteczność.

Kończąc, muszę powiedzieć, że z zadowoleniem przyjmuję oświadczenia pani komisarz Hübner i zdecydowanie Komisji, aby kontynuować i rozwijać politykę spójności. Z zainteresowaniem oczekujemy na zieloną księgę i zawarte w niej wnioski.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Jan Szejna (PSE). – Panie przewodniczący, pani komisarz! Zmniejszenie dysproporcji gospodarczych i społecznych między regionami europejskimi jest podstawowym celem Unii Europejskiej. Naszym celem jest realizacja hasła „Europa równych regionów”.

Po ostatnich rozszerzeniach wzmocnienie celu spójności staje się coraz bardziej konieczne, gdyż przy bieżącym tempie wzrostu gospodarczego kraje takie jak: Polska, Bułgaria czy Rumunia będą potrzebowały, według niektórych analiz, ponad piętnaście lat, aby osiągnąć poziom PKB w wysokości 75 % średniej Unii.

Warunkiem zmniejszenia dysproporcji gospodarczych i społecznych miedzy regionami europejskimi jest pełne i zgodne z prawem wspólnotowym wykorzystanie funduszy strukturalnych, w szczególności w nowych krajach członkowskich, które napotykają wiele problemów. Na przykład polskie samorządy terytorialne borykają się ostatnio z problemami wynikającymi z coraz słabszego kursu euro w stosunku do polskiego złotego, co powoduje realne zmniejszenie środków unijnych na realizację już zatwierdzonych projektów regionalnych.

Ponadto koszty pracy i środków produkcji w Europie ciągle rosną, co powoduje wzrost kosztów inwestycji finansowanych ze środków unijnych oraz prowadzi do realnego ograniczenia wielkości tych środków i zagraża w konsekwencji realizacji wielu projektów unijnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Sérgio Marques (PPE-DE). – (PT) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie i panowie! Po pierwsze muszę podkreślić wspaniałą pracę, wykonaną przez pana Guelleca oraz inteligentny i zdecydowany sposób, w jaki podkreśla i broni on perspektywy wzmocnienia i optymalizacji polityki solidarności z regionami europejskimi po roku 2013.

Prawdę mówiąc, to raczej dzięki temu sprawozdaniu, i w większym stopniu niż dzięki ocenie wpływu polityki spójności w latach 2000-2006, dokonaliśmy otwarcia dyskusji nad tym, jakiego rodzaju polityki spójności pragniemy po roku 2013. Dlatego też muszę uczynić jedną uwagę dotyczącą teraźniejszości oraz trzy dotyczące przyszłości.

Moja pierwsza uwaga jest taka, że, jak to pokazuje czwarte sprawozdanie, polityka spójności w dalszym ciągu ma zasadnicze znaczenie dla zmniejszania różnic pomiędzy poziomami rozwoju różnych regionów i zachęcania do działań opóźnionych w rozwoju regionów o niekorzystnych warunkach lub, innymi słowy, do budowy bardziej harmonijnej i żywotnej UE, posiadającej większe poczucie solidarności. Nie powinniśmy jednak zapominać, że polityka spójności, oprócz realizacji tego głównego celu, wniosła decydujący wkład w budowę i rozszerzenie rynku wewnętrznego, w sukces stopniowego rozszerzania UE, stworzenie i konsolidację wspólnej waluty i silniejszą identyfikację obywateli z Unią.

Moja druga uwaga dotyczy tego, że polityka spójności musi teraz zreorganizować swoją rolę, wzmocnioną i wspartą dzięki nowemu wymiarowi terytorialnemu, ujętemu w traktacie lizbońskim, poprzez wykorzystanie różnorodności i uzupełniającego się charakteru terytoriów oraz zdecydowane ukierunkowanie się na policentryczny rozwój Unii Europejskiej.

Sprawozdanie pani Kallenbach, której również gratuluję, przedstawia nam w tym kontekście kilka użytecznych wytycznych.

Moja trzecia uwaga dotyczy tego, że polityka spójności musi w coraz większym stopniu uwzględniać bieżące wyzwania, takie jak te wiążące się z globalizacją, migracją, starzeniem się społeczeństwa, zmianą klimatu, dywersyfikacją źródeł energii, badaniami i rozwojem technologicznym oraz odpowiadać na nie. Dlatego też, aby działać spójnie, musimy rozważyć zwiększenie środków, jakie przeznaczymy na wzmocnioną politykę regionalną.

Na koniec, niezbędne będzie stworzenie dla najbardziej odległych obszarów nowej perspektywy, która zagwarantuje, że będą one czuły się dobrze w europejskim obszarze. Niezwykle ważne będzie przy tym znalezienie nowych odpowiedzi na takie poważne problemy, jak izolacja, brak dostępu i gorsze szanse pod względem konkurencyjności, z jakimi borykają się te regiony.

 
  
MPphoto
 
 

  Gábor Harangozó (PSE). – (HU) Dziękuję, Panie przewodniczący. Pani komisarz, panie i panowie! Chciałbym pogratulować p. Kallenbach i p. Guellecowi ich doskonałych sprawozdań, z których każde stanowi kamień milowy w debacie nad polityką spójności.

Istnieją znaczące różnice w stopniach rozwoju naszych regionów, ale jeśli przyjrzymy się im jeszcze bliżej, to dojrzymy, że istnieją jeszcze większe luki pomiędzy poszczególnymi obszarami wewnątrz regionów. Jak dotychczas w ramach polityki rolnej nie udało nam się uporać z likwidacją ubóstwa na wsi i podniesieniem do odpowiedniego poziomu opóźnionych w rozwoju obszarów. W tej dziedzinie niezbędne są znacznie większe wysiłki, w ramach odnowionej, zintegrowanej polityki spójności, zdolnej do odwrócenia niekorzystnych procesów w pogrążających się w ubóstwie obszarach.

Synergia pomiędzy spójnością i wzmocnieniem konkurencyjności musi ulec wzmożeniu, ponieważ żaden z tych elementów nie może być podporządkowany drugiemu. Pojawiły się nowe wyzwania, takie jak starzenie się populacji, czy choćby sprawa wydajności energetycznej oraz zmiany klimatu, z którymi także musimy sobie radzić. Z tego też powodu wzmocnienie polityki spójności ma zasadnicze znaczenie. Musimy sprzeciwić się przeniesieniu jej na poziom krajowy. Jeżeli solidarność i spójność umieścimy w centrum europejskiego projektu, Unia będzie prawdziwie konkurencyjna i silna. Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE-DE). – (SK) Panie i panowie! Dobrze zaplanowany i odpowiedzialny rozwój obszarów miast staje się niezmiernie ważną sprawą, zwłaszcza w związku z wyzwaniami, takimi jak zagęszczenie sieci transportu miejskiego, szkody w środowisku i zabudowa gruntów. Oto dlaczego bardzo cieszę się z przyjęcia agendy terytorialnej i karty lipskiej.

Na miastach spoczywa wyjątkowa odpowiedzialność za ochronę klimatu. Powinien to być priorytet na wszystkich szczeblach politycznych. Miasta mogą pomóc w rozwiązaniu złej sytuacji komunikacyjnej i zmniejszeniu globalnych wartości powodujących efekt cieplarniany emisji, na przykład poprzez wprowadzenie wzajemnych połączeń pomiędzy różnymi rodzajami transportu i rozbudowę infrastruktury dla rowerzystów i pieszych. Sugerowałbym również, aby miasta wprowadziły priorytet dla budynków wydajnych energetycznie i wykorzystywały już istniejące budynki do nowych celów zamiast zabudowywać nowe tereny.

Chciałbym zaznaczyć, że nie tylko obszary wielkomiejskie, ale też podmiejskie i wiejskie działają skutecznie na rzecz realizacji celów spójności. Dlatego też apeluję do Komisji o monitorowanie takich udanych projektów oraz o przygotowanie na ich podstawie modeli rozwoju dla mniejszych i średnich miast poza obszarami wielkomiejskimi. Jedną z cech Europy, pomimo jej stosunkowo niewielkich rozmiarów, jest jej różnorodność geograficzna. Oto dlaczego należy być świadomym wyjątkowych cech regionalnych i wynikających z nich różnic i dać ludziom w różnych regionach szansę na wykorzystanie tych unikalnych możliwości i potencjału obszarów, w których mieszkają. Według mnie bardzo ważne jest uwzględnienie, oprócz innych celów politycznych, także potrzeby rozwiązania kwestii terytorialnych dotyczących wysp i obszarów górskich, regionów granicznych i regionów o słabym zaludnieniu, tak aby poprawić jakość życia mieszkających tam ludzi.

Na zakończenie chciałbym podkreślić, że rozwój miast powinien przebiegać zgodnie ze zintegrowaną i dobrze skoordynowaną strategią, wspieraną na wszystkich szczeblach zarówno przez rząd, jak i sektor prywatny

 
  
MPphoto
 
 

  Miloš Koterec (PSE). – (SK) Panie przewodniczący, dziękuję. Dyskutujemy nad czwartym sprawozdaniem na temat spójności gospodarczej i społecznej oraz sprawozdaniami p. Kallenbach i pana Guelleca w momencie, gdy zaczynają się pojawiać pierwsze zagadnienia dotyczące planu budżetowego na lata 2014-2020.

Chciałbym nawiązać do dwóch z nich i podkreślić wagę tego nawiązania. Nie obawiam się, że środki na politykę spójności znikną z planu budżetowego, ale też nie chciałbym widzieć jakiegokolwiek ograniczenia skali tych środków w okresie funkcjonowania następnego budżetu. Dodatkowo, jak słusznie wskazują sprawozdawcy, w dalszym ciągu istnieją wielkie nierówności regionalne, w tym problemy strukturalne, a ponieważ sytuacja ta pogorszyła się wskutek rozszerzenia, niezbędne jest zastanowienie się nad zwiększeniem znaczenia tego działu budżetu.

Jak słusznie wskazują sprawozdania, sytuacja jest tak złożona, że nie można jej rozwiązać na szczeblu Komisji. Chociaż rządy państw członkowskich odgrywają ważną rolę w tym przypadku, to staje się coraz bardziej jasne, że rozwiązanie tego problemu nie będzie możliwe bez udziału władz lokalnych i regionalnych. Ich rola polega nie tylko na możliwej synergii pomiędzy nimi a rządem w procesie podejmowania decyzji w kwestiach dotyczących rozwoju na ich terytoriach, ale również na odpowiedzialności za rozwój, a także, choć nie tylko na udzielaniu informacji zwrotnych dotyczących postępów spójności i rozwoju.

Któż bowiem może dostarczyć więcej informacji na temat prawdziwego rozwoju w regionie, jak nie żyjący w nim ludzie? Dlatego apeluję do Komisji nie tylko o uwzględnienie w swoim procesie monitoringu wskaźników makroekonomicznych, ale również o twórcze podejście i korzystanie z takich właśnie informacji...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 
 

  James Nicholson (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Po pierwsze chcę złożyć gratulacje sprawozdawcom w związku z doskonałymi sprawozdaniami. Chciałbym również powiedzieć, że rozumiem pasję posłów z nowych państw członkowskich. Wiem, że usatysfakcjonowanie wyborców w państwach członkowskich jest zadaniem niełatwym, ale teraz są państwo częścią UE i jako tacy, podobnie jak pozostali, nie zawsze dostają państwo wszystko, czego byście chcieli lub o co prosili.

Tym, którzy tu bawią się słowami, muszę powiedzieć, że różnica między zwiększonymi środkami a odpowiednimi środkami jest w istocie bardzo mała. Oczywiście będę popierać sformułowanie „odpowiednie środki”.

Czasem mądrze jest docenić to, co się osiągnęło i zdyskontować to. Osobiście popieram słowo „odpowiednie”, zwłaszcza, w przypadku, gdy wiele funduszy w tych obszarach nie zostało wykorzystanych. Chciałbym tylko, aby mój własny region miał choć połowę tego szczęścia – a nigdy go nie miał – w uzyskaniu takiej pomocy. Obecnie jesteśmy tak daleko z tyłu, jak niektóre z państw, o których mówiliśmy.

 
  
MPphoto
 
 

  Stavros Arnaoutakis (PSE). – (EL) Panie przewodniczący, pani komisarz! Chciałbym również pogratulować sprawozdawcom ich wspaniałej pracy nad tymi dwoma sprawozdaniami.

Raz jeszcze Parlament Europejski potwierdza swoje bardzo jasne stanowisko w sprawie znaczenia i roli polityki spójności, która zbliża Europę do jej obywateli. Jest to polityka, która wnosi bardzo dobrze widoczną wartość dodaną dla całej UE. W przyszłości polityka ta powinna nie tylko zostać utrzymana, ale i wzmocniona odpowiednimi zasobami.

Obydwa sprawozdania wskazują na takie podejście. Chciałbym podkreślić istotne znaczenie:

- partnerstwa i udziału w szczególności władz lokalnych, na wszystkich poziomach.

- synergii pomiędzy różnymi sektorami polityki Wspólnoty, a zwłaszcza polityką spójności i polityką rozwoju obszarów wiejskich,

- polityki planowania i działania na rzecz propagowania policentrycznego rozwoju terytoriów UE, ze szczególnym naciskiem na obszary wiejskie,

- potencjalnie ważną rolę małych i średnich miast i na koniec

- zwalczanie nierówności międzyregionalnych, bezrobocia wśród młodzieży i znacznego poziomu ubóstwa w wielu regionach UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Rumiana Jeleva (PPE-DE). – (BG) Niezależnie od istniejących różnic poglądów, pozwolę sobie przypomnieć raison d’etre polityki spójności oraz jej celów. Znaczy to, że jest ona wyrazem nadziei na więcej zamożności i lepszą przyszłość dla całej Europy.

Wszyscy Europejczycy dążą do lepszego życia i polityka spójności stanowi instrument wsparcia tych wysiłków. Pamiętajmy, że istnieje wiele różnic wewnątrz UE, a także, jednocześnie, że zasoby finansowe zazwyczaj się kurczą.

Dlatego też wierzę, że polityka spójności musi zostać wzmocniona. Wierzę też, że warto jest zapewnić jej optymalne wdrożenie. Niektóre procedury i zasady są zbyt złożone i, prawdopodobnie z tego powodu, mało skuteczne. Taka procedura, jak ogólna rewizja polityki spójności może przyczynić się do jej usprawnienia, jako całości, z korzyścią dla wszystkich Europejczyków.

Na koniec, chciałabym ponownie podkreślić ważną rolę, jaką polityka spójności odgrywa w najsłabiej rozwiniętych regionach. Mieszkający tam obywatele wierzą we wsparcie UE. Nie wolno nam pozostawiać ich samym sobie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jamila Madeira (PSE). – (PT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Polityka spójności, która jest polityką Wspólnoty par excellence, ma do odegrania zasadniczą rolę przy budowaniu Europy oferującej solidarność, bliskiej ludziom, którą tworzą wszyscy dla wszystkich. Jest to wyraźny przejaw znaczenia Unii w życiu codziennym każdego z jej obywateli.

Rozszerzenie Europy do 27 członków spowodowało zmiany jej charakteru. Cele, jakie obecnie wyznaczamy, różnią się od tych, jakie istniały przy jej powstaniu. Wyzwania, na które musimy teraz odpowiedzieć, takie jak globalizacja, spadek liczby ludności, pustynnienie pewnych obszarów lub zmiany klimatu, połączone z częstszymi i poważniejszymi katastrofami naturalnymi, stawiają przed nami znacznie większe wymagania i żądają od nas wzmożonego wysiłku.

Innowacje również wiążą się z nowymi celami dla polityki, ale pomimo, że mamy do czynienia z większymi wyzwaniami i większą Unią, jej budżet nie zwiększył się w proporcjonalny sposób. Został on jednak dostosowany, w imię solidarności, co doprowadziło na przykład do przesunięcia regionów należących przedtem do Celu 1 do kategorii regionów zamożnych, niekwalifikujących się z uwagi na efekt statystyczny.

Dlatego absolutnie niezbędne jest zmniejszanie nierówności poprzez dostęp do odpowiedniego budżetu, bez konieczności pozostawiania pewnych regionów tej wielkiej Unii własnemu losowi.

Przyjęcie traktatu lizbońskiego uwypukliło tą potrzebę i zdecydowanie umiejscowiło w prawie spójność terytorialną, która stanowi najważniejszy aspekt polityki spójności. Najważniejsze jest, aby ta polityka dotyczyła nie tylko spójności gospodarczej i społecznej, ale też solidarności między regionami...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE). – Panie przewodniczący! Cieszę się, że przy tej okazji mogę krótko powiedzieć coś o przyszłości polityki spójności, która ma kluczowe znaczenie dla starych i nowych państw członkowskich.

Współpracowałam ściśle z instytucjami szkockiego samorządu lokalnego nad rozwiązywaniem ich problemów i byłam zachwycona, że Konwencja Szkockich Władz Lokalnych (COSLA) przyjęła ostatnio projekt traktatu UE w zakresie dotyczącym samorządu lokalnego. Traktat uznaje zasady samorządu lokalnego i spójności terytorialnej.

Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że polityka regionalna znajdowała się wśród tych pięciu kluczowych obszarów, którymi zajmowałam się we współpracy z COSLA. W kontekście zmniejszonych środków i funduszy strukturalnych UE, pieniądze na rozwój regionalny muszą być lepiej ukierunkowane – jak to mówiło już wielu przedmówców – na obszary i na władze lokalne, które muszą być kluczowymi dostarczycielami tych środków. Sprawozdanie pana Guelleca wzmacnia rolę władz lokalnych w dostarczaniu funduszy strukturalnych – w ogóle zapominamy o takim zagrożeniu, że wszyscy politycy mają lokalne pochodzenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Petre (PPE-DE). – (RO) Panie przewodniczący, pani komisarz! Sprawozdania, które omawiamy i w związku z którymi składam sprawozdawcom gratulacje, podnoszą kilka niezwykle ważnych moim zdaniem kwestii: partnerstwa pomiędzy obszarami miejskimi i wiejskimi na rzecz zrównoważonego rozwoju całego terytorium, kwestię chaotycznego rozrostu osiedli miejskich, powodującego rozczłonkowanie krajobrazu i ciągłą utratę gruntów.

Wszystkie te elementy, wraz ze zmianami klimatu i wyludnianiem się obszarów wiejskich, to wyzwania, które jesteśmy zmuszeni uwzględnić, zarówno na szczeblu europejskim, jak i na poziomie administracji lokalnej, która tymi politykami zarządza.

Jako deputowana z Rumunii zdecydowanie popieram pomysł, że nie tylko obszary wielkomiejskie posiadają potencjał innowacyjny i zwracam się do Komisji o bardziej intensywną pracę nad przygotowaniem zarysu planów rozwoju dla małych i średnich miast położonych wśród obszarów wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (PSE). – Dziękuję, Panie przewodniczący! Czwarte sprawozdanie w sprawie spójności gospodarczej i społecznej jest bardziej szczegółowe niż poprzednie, opiera się na wielu wskaźnikach i dostarcza użytecznych danych porównawczych, także w odniesieniu do takich krajów, jak Stany Zjednoczone, Japonia, Chiny czy Indie.

Polityka spójności od początku swego istnienia odgrywa ważną rolę w umacnianiu zdolności wszystkich państw członkowskich do harmonijnego rozwoju oraz tworzenia nowych i stałych miejsc pracy. Chociaż jest zbyt wcześnie na ocenę rezultatów polityki spójności w nowych państwach Unii, niepokoją jednak widoczne już w tych krajach opóźnienia w wykorzystywaniu dotychczasowych środków strukturalnych. Konwergencja pomiędzy krajami często maskuje pogłębianie się różnic między regionami i wewnątrz regionów. Wzrost dysproporcji regionalnych i lokalnych występuje w wielu dziedzinach, zarówno w obszarze zatrudnienia, jak i produkcyjności, dochodów, poziomu wykształcenia oraz potencjału innowacyjnego.

Integracja społeczna i polityka równych szans muszą być uwzględniane na każdym etapie realizacji projektów w zakresie spójności. Mam nadzieję, że przyszły przegląd ram finansowych zapewni odpowiednie środki budżetowe, niezbędne do sprostania ambitnym wyzwaniom nowej polityki spójności w poszerzonej Unii, zapewniając wszystkim obywatelom...

(Przewodniczący odebrał mówcy głos.)

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Dăianu (ALDE). – Panie przewodniczący! pochwalam obydwa sprawozdania, lecz chciałbym też zwrócić uwagę na odmienny pogląd, łączący zmiany lokalizacji zakładów przemysłowych (relokację) wewnątrz UE i politykę funduszy strukturalnych i spójności.

Fundusze strukturalne mogą być postrzegane jako ogólne subsydium udzielane przez UE słabiej rozwiniętym obszarom. Czy mamy rozumieć, że ta polityka spójności regionalnej jest kwestionowana przez wiodących polityków państw członkowskich UE? Jaki ma być rozwój wydarzeń? Czy obszary wewnątrz słabiej rozwiniętych państw członkowskich UE powinny zaprzestać rozbudowy infrastruktury ze strachu przed oskarżeniami o nieuczciwą konkurencję?

Mówię tu o artykule z gazety Financial Times, opublikowanym w przedostatni poniedziałek, w którym jest mowa o tym, że gospodarka rynkowa nie powinna być dżunglą. Polityki publiczne pełnią określoną rolę, i to nie tylko z przyczyn społecznych. Powinniśmy jednak zachować spokój, ponieważ w tym świecie nie ma nieomylnej gospodarki lokalnej czy krajowej i chociaż mocno wierzymy w sprawiedliwość społeczną, nie wszyscy obywatele mogą być zawsze stroną wygraną w tym samym czasie, miejscu i bez przerwy.

 
  
MPphoto
 
 

  Antonio De Blasio (PPE-DE). – (HU) Dziękuję za głos, panie przewodniczący, pani komisarz. Nie ma żadnych wątpliwości co do znaczenia i sukcesu polityki spójności. Myślę, że pogląd ten podtrzymuje sprawozdanie, którego chciałbym pogratulować sprawozdawcy.

Jego celem jest prawdziwe dostosowanie, lecz największe znaczenie ma skuteczne wykorzystanie wyasygnowanych pieniędzy. Jestem przekonany, że projekt oczekujący na wdrożenie nie jest uważany za wartościowy z uwagi na sam fakt, że przeznaczyliśmy na niego olbrzymią kwotę, ale z uwagi na jego skuteczność.

Skuteczność można zmierzyć na dwa sposoby: analizując to, w jaki sposób projekt służy dostosowaniu i jak dobrze zostały wykorzystane określone sumy pieniędzy na określone cele w poszczególnych krajach. Ponadto dany projekt w danym państwie członkowskim nie może otrzymywać wielokrotności kwoty przeznaczonej na inny. Chciałbym zwrócić uwagę na ten pomiar oraz, w odniesieniu do przyszłości, na fakt, że skuteczność jest podstawą dla wzmocnienia polityki spójności. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Wolfgang Bulfon (PSE). – (DE) Panie przewodniczący! Kiedy obywatel potrzebuje solidarności ze strony Europy? Kiedy państwo członkowskie potrzebuje solidarności ze strony Europy? Na pewno, w pierwszym rzędzie, w razie katastrofy. Dlatego też uważam za niezrozumiałe, że przyjęta przez Parlament w 2006 r. decyzja o dostosowaniu funduszu solidarności – zgodnie z ust. 45 sprawozdania na temat spójności – nie została jeszcze wdrożona. Dlatego też zwracam się do wszystkich – do Parlamentu i Komisji – o wywarcie na Radę nacisku, aby szybko rozwiązała tą sprawę, ponieważ zdarzy się następna katastrofa – mogę to zagwarantować.

 
  
MPphoto
 
 

  Zita Pleštinská (PPE-DE). – (SK) Jeżeli polityka spójności ma być skutecznie wdrażana, to muszą istnieć zdolni do działania lokalni uczestnicy, którzy będą mogli skoncentrować wysiłki i zrobić maksymalny użytek z funduszy europejskich. Oto dlaczego państwa członkowskie powinny zdecentralizować administrację, zwiększyć możliwości administracyjne na szczeblu regionalnym i ograniczyć nadmierną biurokrację w zarządzaniu polityką spójności.

Pomimo iż proces podziału sektorów na klastry i bieguny innowacji, które przynoszą wyraźne korzyści większym sektorom i ich sąsiadom, może doprowadzić do odkrycia kilku stref integracji, brak jest skutecznego, prostego i posiadającego strukturę przestrzenną wsparcia dla mniejszych sektorów. Na Słowacji pewna liczba społeczności liczących mniej niż 2000 osób w regionach o niekorzystnych warunkach straci swoje miejsce w kilku programach operacyjnych i w polityce spójności.

Apeluję do państw członkowskich o stworzenie niedyskryminacyjnego systemu dla wszystkich swoich regionów, tak aby każdy mógł aktywnie uczestniczyć w stosowaniu polityki spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Reinhard Rack (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący, pani komisarz! Jestem sprawozdawcą w zakresie mobilności w obszarach miejskich. W naszych rozważaniach szczególnie ważną rolę odgrywa zagadnienie związku pomiędzy centrami miejskimi a gminami peryferyjnymi. Jesteśmy też świadomi faktu, że nowe państwa członkowskie napotkały na szczególnie duże trudności w zorganizowaniu infrastruktury w taki sposób, aby móc utrzymać rodzaje transportu bardziej przyjazne dla środowiska i nie musieć ponownie przesiadać się na prywatne środki transportu. W tym kontekście, pozwolę sobie przedstawić pewien wniosek: aby w ramach swoich opcji polityki regionalnej Komisja pomagała nam w poszukiwaniu i wynajdowaniu rozwiązań kwestii transportu na peryferyjnych obszarach miast oraz spójności społecznej w nowych państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Danuta Hübner, komisarz. −Panie przewodniczący! Chciałabym skorzystać z tej okazji pod koniec dyskusji, aby podziękować posłom za ich wszystkie wystąpienia. Jest wiele punktów, na które nie potrafię teraz odpowiedzieć ze względu na brak czasu, ale zabiorę je ze sobą. Należą do nich obawy dotyczące małych i średnich miast, jak również kwestia rozwoju transportu miejskiego.

W państwa sprawozdaniach istnieje wyraźny związek pomiędzy przeszłością i przyszłością. Rzeczywiście budujecie most, w związku z czym chciałabym powiedzieć kilka słów na temat etapu, na jakim znaleźliśmy się w trakcie konsultacji publicznych nad przyszłością europejskiej polityki spójności. Konsultacje te rozpoczęliśmy pod koniec września 2007 r. i jak dotychczas otrzymaliśmy ponad 100 dobrze opracowanych deklaracji i opinii nie tylko od władz państwowych, regionalnych i lokalnych, ale też od wielu europejskich stowarzyszeń planowania przestrzennego, jak również partnerów społecznych i gospodarczych, przedstawicieli środowisk akademickich oraz osób prywatnych.

Na prośbę jednego z rządów przedłużyliśmy czas trwania konsultacji do połowy lutego, ponieważ wciąż przygotowywane są opinie.

Wstępna ocena tych opinii wyraźnie wskazuje na powszechne i robiące duże wrażenie wsparcie dla tej polityki. Wskazuje się na bezpośredni wpływ na wzrost i rozwój, podobnie jak na to, że polityka służy rozwojowi nowych sposobów myślenia oraz stanowi skuteczne narzędzie oddziaływania na przyciąganie dodatkowych środków finansowych.

Istnieje silne zainteresowanie mechanizmem dostarczania i szerokie poparcie dla wszystkich opracowanych przez nas w ostatnich latach wspólnie z Parlamentem Europejskim zasad.

Istnieje również silne poparcie dla opinii, że ta polityka musi odpowiadać na wyzwania, o których państwo dziś mówili, związane nie tylko z globalizacją, ale też demografią, klimatem i energetyką, oraz ogólnie z restrukturyzacją, przy silnym poparciu dla zintegrowanego podejścia.

Jedną z podniesionych przez państwa ważnych spraw jest to, jak będą postępować prace nad zieloną księgą, która będzie przyjęta przez Komisję we wrześniu. Rozpocznie się wtedy długi okres – który potrwa pewnie ok. cztery miesiące – przeznaczony na dyskusję we wszystkich postaciach, a nie tylko w sieci. W międzyczasie nasze służby organizują spotkanie z kluczowymi przedstawicielami grup interesu, które odbędzie się w połowie kwietnia. Pomoże to nam uwzględnić kolejne opinie.

Jeżeli wystąpi taka potrzeba, będę gotowa zorganizować posiedzenie z udziałem Komisji Rozwoju Regionalnego Parlamentu i wszystkimi innymi instytucjami zainteresowanymi przestawieniem nam swoich poglądów na temat zielonej księgi, jeszcze przed jej przyjęciem przez Komisję.

Kolejną zgłoszoną sprawą, która również jest przedmiotem zainteresowania Komisji, są statystyki i wskaźniki. Dzięki naszej instytucji analitycznej, ESPON, którą bardzo istotnie wzmocniliśmy, w tym finansowo, w perspektywie nadchodzących lat, będziemy starali się zmierzyć niektóre z nowych i istniejących wymiarów spójności terytorialnej. Ta praca trwa i mam nadzieję, że wkrótce przyniesie efekty.

Mogę również zapewnić państwa, że Komisja w dalszym ciągu będzie śledzić odpowiednie wskaźniki, aby uzupełnić wskaźniki dotyczące zarówno PKB, jak i zatrudnienia i zaproponuje nowy, złożony rodzaj wskaźnika w piątym sprawozdaniu na temat spójności.

Dziękuję bardzo za wszystkie wasze uwagi. W szczególności chciałabym podziękować sprawozdawcom za wystąpienia w trakcie dyskusji – nie tylko za te w przeszłości, ale też za te w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Ambroise Guellec, sprawozdawca. – (FR) Panie przewodniczący! Będę mówić krótko. Po pierwsze, w odniesieniu do spostrzeżeń w sprawie poprawek złożonych przez Komisję Rybołówstwa muszę od razu powiedzieć, że łowienie ryb jest rzeczą bliską memu sercu – sercu posła zamieszkałego na wybrzeżu. Niestety nie udało nam się dodać poprawek tej komisji do tekstu, który zaraz zostanie poddany pod głosowanie. Żałujemy tego, ale czuję, że nie oznacza to mniejszego zainteresowania tym tak ważnym dla pewnych regionów UE sektorem.

Chciałbym też powiedzieć, że spójność jest główną polityką europejską. Uważam, że odzwierciedla to główny temat, omawiany dzisiejszego ranka w Izbie. Jest to ważny punkt, zwłaszcza w odniesieniu do zadań na przyszłość pani komisarz powiedziała wcześniej, że mówimy o sprawozdaniu, ale w oczywisty sposób interesuje nas przyszłość. Zdaje ona sobie sprawę, że oczekiwania w stosunku do spójności terytorialnej rosną i co oznacza, że pojawiła się ona w treści traktatu lizbońskiego. Możemy powiedzieć, że piłka jest na polu Komisji, oczywiście z naszą pomocą i wsparciem, pani komisarz. To zadanie należy wypełnić, i zrobić to dobrze, razem.

Pragnę dodać, że to, że polityka regionalna jako całość będzie teraz przedmiotem współdecydowania przez Radę i Parlament, pomoże nam na wspólne działanie, na lepsze przedstawienie tego naszym obywatelom, co zostało dziś, jak uważam, solidnie zaakcentowane oraz na wprowadzenie prawdziwej solidarności, na której skorzystają najbardziej potrzebujące regiony. Dziś rano obydwie te troski zostały zaakcentowane najsilniej.

Dlatego też czeka nas olbrzymie zadanie. Z zadowoleniem przyjmujemy politykę o zasadniczym znaczeniu dla UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Gisela Kallenbach, sprawozdawczyni. − (DE) Panie przewodniczący! Ja również chciałabym wyrazić podziękowania za cenne uwagi i wsparcie ze strony wielu moich kolegów. Uważam, że z jednej strony wykazaliśmy, że musimy utrzymywać solidarność, jako kluczowe dobro Europy, a z drugiej, że musimy ukierunkować i zastosować nasze instrumenty – w tym przypadku politykę spójności – znacznie bardziej skutecznie w kierunku naprawdę zrównoważonego rozwoju i po trzecie, że musimy prawdziwie komunikować się z obywatelami od samego początku.

Chciałabym podziękować szczególnie pani komisarz Hübner. Pani komisarz, powiedziała pani jasno, że podobnie jak ta Izba, jest pani zainteresowana działaniami praktycznymi: zintegrowanym podejściem, wskaźnikami, które dają wymierne wyniki, definicją wymiaru terytorialnego, zieloną księgą. Myślę, że pani pomoc będzie nam szczególnie potrzebna w zapewnieniu współpracy ze strony Rady. Ponownie, uważam za godne ubolewania, że w tej ważnej dyskusji nie uczestniczy żaden przedstawiciel Rady.

Wnioski sformułowane w tych dwóch sprawozdaniach muszą doprowadzić do wprowadzenia poprawek do strategii lizbońskiej i muszą prawdziwie wspierać nowy cel Wspólnoty, wymiar terytorialny, przede wszystkim praktycznie; w przeciwnym razie będą to tylko puste słowa.

Pozwolę sobie przed tym głosowaniem przekazać moim kolegom jedno, końcowe wezwanie: bądźmy praktyczni. Nie róbmy tylko kolejnych rewizji i analiz. Niech będzie warunkiem, że będziemy żądać zintegrowanego podejścia do finansowania z funduszy strukturalnych. Podejmijmy też jasne zobowiązanie dotyczące zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Zadanie ochrony klimatu musimy realizować w miastach; w przeciwnym razie nasze zobowiązania na szczeblach europejskim i krajowym nie będą mieć żadnej wartości.

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Debata została zamknięta.

Sprawozdania zostaną poddane pod głosowanie, które rozpocznie się za kilka minut.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Filip Kaczmarek (PPE-DE), na piśmie. – Szanowni Państwo! Polityka spójności społeczno-gospodarczej jest podstawą europejskiej solidarności. To jest ta część polityki europejskiej, której najbardziej zazdroszczą nam inne inicjatywy regionalnej integracji na całym świecie. Unikalność europejskiego projektu w dużej mierze bazuje właśnie na idei spójności.

W przypadku inicjatyw regionalnych w Afryce czy Ameryce Południowej nie ma pieniędzy nawet na namiastkę polityki spójności. Często przez pryzmat zdolności do prowadzenia skutecznych działań na rzecz zwiększenia spójności oceniamy plany rozszerzenia Unii. Można z całą pewnością stwierdzić, iż polityka spójności jest wielkim sukcesem Unii i wszystkich krajów członkowskich.

Nie ulega też wątpliwości, że Unia jest oceniana przez własnych obywateli na podstawie ich oceny tego, czy polityka spójności jest realizowana i czy osiąga zakładane cele. W wielu państwach członkowskich, szczególnie tych z krótkim stażem w UE, polityka spójności jest nośnikiem olbrzymich nadziei. Nadziei, że solidarność nie jest tylko pięknym słowem, ale konkretnym zobowiązaniem wobec tych, dla których los był mniej łaskawy. Spójność jest też instrumentem wyrównywania szans i fantastyczną reklamą Unii.

Dlatego właśnie nie powinniśmy rozważać ograniczenia środków finansowych przeznaczanych na zwiększanie spójności społeczno-gospodarczej. Wręcz przeciwnie, należałoby rozważyć zwiększenie środków pieniężnych na spójność. Wynika to chociażby z faktu pojawiania się nowych i narastających wyzwań. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Janusz Lewandowski (PPE-DE), na piśmie. – Pani przewodnicząca! Polityka spójności nie należy do polityk źródłowych, towarzyszących wspólnocie europejskiej od czasu jej narodzin. Narodziła się nieprzypadkowo, w okresie przyjmowania do Unii Europejskiej krajów relatywnie mniej rozwiniętych, zatem mniej spójnych z obszarem 6-ciu krajów założycielskich. Od tej pory spójność nabierała znaczenia, stając się traktatowym i budżetowym filarem integracji europejskiej. Świadectwem tego jest przeznaczenie na spójność ponad 308 mld euro w ramach perspektywy finansowej 2007-2013.

Od pewnego czasu ujawnia się tendencja do kwestionowania tej fundamentalnej polityki unijnej. Paradoksalnie, ma to miejsce w czasie, gdy UE poszerzają państwa Europy Środkowo-Wschodniej, które z przyczyn historycznych mają największy dystans do nadrobienia. Dlatego nie proponuje się wprost likwidacji polityki spójności, lecz jej zasadnicze przeorientowanie, szermując hasłem marnotrawienia funduszy strukturalnych i nadużyć w tym obszarze. Nic bardziej fałszywego! Nieprawidłowości należy ujawniać i eliminować, ale właśnie polityka regionalna czyni Unię widoczną we wszystkich 27 krajach! Spójność, czyli budowanie zwartości i wyrównywanie szans, nie może wyręczać innych polityk, które powinny być wyposażone w własne linie budżetowe - np. konkurencyjność czy przeciwdziałanie ociepleniu klimatu. Ocenę tego, co powinno być finansowane w ramach spójności należy pozostawić państwom i regionom, które lepiej znają własne potrzeby aniżeli administracja w Brukseli!

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Sprawozdanie Komisji mówi o wyludnieniu obszarów wiejskich z uwagi na brak miejsc pracy innych niż w rolnictwie czy też złe warunki życiowe.

Fundusz rozwoju obszarów wiejskich, wraz z innymi funduszami, bierze udział w budowaniu spójności społecznej i gospodarczej Ekonomiczne wykorzystanie funduszy na rozwój obszarów wiejskich stanowi obecnie odpowiednie rozwiązanie dla tych problemów.

Tym niemniej, warunkiem ekonomicznego wykorzystania tych funduszy jest lepsza znajomość potencjalnych beneficjentów oferowanych możliwości w zakresie finansowania.

Dostęp do informacji jest jeszcze bardziej istotny w nowych państwach członkowskich, które jeszcze nie są obeznane ze sposobami korzystania z instrumentów finansowania Wspólnoty.

Chciałbym przedstawić przykład z Rumunii, państwa, którego jestem przedstawicielem: zgodnie z analizą, połowa mieszkańców obszarów wiejskich nie wie nic na temat istnienia funduszy opracowanych z myślą o nich, a tylko jeden na dziesięciu obywateli wie, do jakiej instytucji powinien się zgłosić, aby uzyskać dostęp do tych funduszy. Godne ubolewania jest, że rząd Rumunii nie czynił wystarczających wysiłków w kierunku odpowiedniego poinformowania obywateli, a jednocześnie oczywiste jest, że nikt nie może zastąpić pracy rządu Rumunii.

Tym niemniej uważam, że zapewnienie odpowiedniego dostępu do informacji i przygotowanie przyszłych beneficjentów powinno stanowić ważny temat w agendzie Komisji, jako warunek wstępny dla wydajnego spożytkowania instrumentów opracowanych dla stworzenia spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Richard Seeber (PPE-DE), na piśmie. – (DE) Rozszerzenie UE w dniu 1 maja 2004 spowodowało pogłębienie się nierówności społecznych i gospodarczych w UE. W styczniu bieżącego roku rozpoczął się nowy okres programowania polityki spójności. Będzie ona skupiać się na nowych priorytetach i celach: ochronie środowiska, konkurencyjności i tworzeniu większej liczby lepszych miejsc pracy.

Polityka spójności UE ma na celu wsparcie Europy i jej regionów w zakresie zwiększania konkurencyjności, na przykład poprzez innowację, rozwój społeczeństwa opartego na wiedzy i wzmocnienia konkurencyjności gospodarki. Ma ona również na celu zwiększenie atrakcyjności regionów dla inwestorów i mieszkańców poprzez zrównoważony rozwój regionalny. Muszą powstać lepsze miejsca pracy, a przede wszystkim większa ich liczba, a regiony muszą się dalej rozwijać, aby promować szanse i zmniejszać nierówności. Po kolejnym rozszerzeniu fundusze UE będzie trzeba dzielić pomiędzy 27 państw członkowskich. Dlatego też pieniądze muszą być wykorzystywane lepiej, wydajniej i bardziej przejrzyście.

Jeśli chodzi o ramy finansowe, Rada Europejska przewidziała do wykorzystania w okresie 2007-2013 307,6 miliarda euro. To są wielkie pieniądze. Ważne jest, aby regiony z problemami rozwojowymi w takich bogatych państwach członkowskich, jak Austria, również otrzymywały uczciwą część funduszy. Dalszego wsparcia wymagają w szczególności regiony górskie.

 
  
MPphoto
 
 

  László Surján (PPE-DE), na piśmie. – (HU) Dokonując przeglądu ostatnich trzech lat polityki dostosowania i widząc zarówno aspekty pozytywne, ale też wymagające naprawy błędy, Parlament Europejski spogląda nie tylko wstecz, ale i naprzód.

Aby przyspieszyć rozwój niedostatecznie rozwiniętych regionów, musimy zmienić dwie rzeczy. Musimy poświęcić więcej uwagi skuteczności programów, w tym zwiększeniu tworzonej wartości. (W tym kontekście istnieje potrzeba dalszych prac teoretycznych, tak aby można było dokonać dokładniejszej oceny wyników.) Nie możemy jednak przemilczeć faktu, że musimy zagwarantować na okres po 2013 r. większą od obecnej ilość środków dla tych programów, które właściwie wykorzystują pomoc i są wolne od korupcji i wpływów politycznych.

Szybsze dostosowanie niedostatecznie rozwiniętych regionów leży nie tylko w interesie tych, którzy w nich mieszkają, ale też obywateli zamieszkujących obszary lepiej rozwinięte, które dostarczają niezbędnych środków. Dlatego też zwracam się do kolegów o zastosowanie się do rady sprawozdawcy także w tym odniesieniu i niezmienianie leżącego przed nimi tekstu.

 
  
  

(posiedzenie zostało zawieszone o godzinie 11.55 do czasu głosowania i wznowione o godzinie 12.05)

 
  
  

PRZEWODNICZY: HANS GERT PÖTTERING
Przewodniczący

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności