Przewodniczący. − Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie sporządzone przez Elisabeth Jeggle w imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Rady (WE) nr 1234/2007 ustanawiające wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych („rozporządzenie o jednolitej wspólnej organizacji rynku”) w odniesieniu do krajowych kwot mlecznych (COM(2007)0802 - C6-0015/2008 - 2007/0281(CNS)) (A6-0046/2008).
Iztok Jarc, urzędujący przewodniczący. − (SL) Chciałbym na wstępie powiedzieć, że prezydencja z zadowoleniem przyjmuje sprawozdanie sporządzone przez panią poseł Jeggle w sprawie wniosku dotyczącego zwiększenia kwot mlecznych i jest zdania, że jest to konstruktywny i wyważony wkład w debatę, która toczy się już przez kilka tygodni.
Na podstawie korzystnych warunków rynkowych Komisja Europejska zaproponowała w swoim sprawozdaniu, czy analizie, zwiększenie kwot mlecznych o 2% począwszy od kolejnego roku kontyngentowego, czyli od 1 kwietnia 2008 r.
Kwoty mleczne to nie tylko kwestia procentów; jest to szersze zagadnienie, powiązane z przeglądem wspólnej polityki rolnej. Dlatego też Komisja nie ograniczyła się tylko do tego zagadnienia, ale weszła w szerszą, równoległą debatę nad całym pakietem oceny funkcjonowania wspólnej polityki rolnej.
Muszę przyznać, że zarówno w Radzie jak i w Parlamencie pojawiły się bardzo podobne odczucia, czy wątpliwości, dotyczące tego wniosku. Na przykład wzywano do większego udziału i stabilności w sektorze mleka. Istniała obawa o obszary z mniej korzystnym potencjałem rolniczym, gdzie istnieje jedynie kilka alternatyw dla tradycyjnej produkcji mleka. Z drugiej strony, pojawiały się stanowcze głosy nawołujące do umożliwienia europejskim rolnikom skorzystania z możliwości oferowanych przez rozwijające się rynki międzynarodowe i europejskie.
Pomimo złożoności tego problemu, jesteśmy przekonani, że możemy znaleźć wyważone odpowiedzi i rozwiązania w ramach oceny funkcjonowania wspólnej polityki rolnej. Chciałbym dodać z tego miejsca, że Rada wspiera Parlament w kwestii propozycji, aby Komisja przygotowała ogólną długoterminową strategię, inaczej mówiąc wniosek dotyczący strategii, dla europejskiego sektora mleka. Jesteśmy zdania, że najważniejsza część tej strategii powinna być tzw. miękkim przejściem w celu wyeliminowania kwot mlecznych, co zapewniłoby nieograniczone przejście do bardzie zorientowanej na rynek polityki dotyczącej sektora mleka i przewidywalności tego sektora.
W tym celu Rada zamierza wezwać Komisję do zbadania wszystkich odpowiednich środków osiągnięcia tego założenia. Jednakże jesteśmy zdania, że wniosek Komisji dotyczący zwiększenia kwot mlecznych o 2% w kolejnym roku kontyngentowym powinien być traktowany jako część pakietu i że inne jego części powinny zostać poddane pod odpowiednią debatę w ramach oceny funkcjonowania wspólnej polityki rolnej.
Chciałbym także dodać, że wniosek ten znajdzie się w porządku dziennym w czasie sesji Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa, która odbędzie się w przyszłym tygodniu. Liczę na to, że zostanie on przyjęty. Jeżeli więc warunki zostaną spełnione, wdrażanie rozpocznie się w trwającym roku kontyngentowym, czyli w 2008 r.
Wreszcie, chciałbym podziękować wszystkim, którzy mieli wkład w debatę nad tym sprawozdaniem, a przede wszystkim sprawozdawcy. Naszym zdaniem stanowi ono wyważoną i dobrze umotywowaną obserwację. Dziękuję za wasz wysiłek.
Mariann Fischer Boel, komisarz. −Panie przewodniczący! Uważam, że jest to bardzo dobry sygnał ze strony prezydencji, że minister rolnictwa jest dziś tu obecny, aby uczestniczyć w tej bardzo ważnej dyskusji.
Chciałabym rozpocząć moje wystąpienie tradycyjnie, od złożenia podziękowań Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a zwłaszcza sprawozdawczyni, za bardzo konstruktywne sprawozdanie w sprawie wniosku dotyczącego zwiększenia systemu kwot mlecznych o 2%, jak powiedział pan minister, na nadchodzący rok kontyngentowy zaczynający się dnia 1 kwietnia 2008 r.
Wiele osób nakłaniało Komisję do złagodzenia bardzo napiętej sytuacji w sektorze mleka. W Radzie większość państw członkowskich zwróciła się do Komisji o przedstawienie wniosku w sprawie zwiększenia kwot. W rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie rosnących cen żywności przyjętej w październiku 2007 r. także wezwano Komisję do zaproponowania w trybie pilnym tymczasowego zwiększenia kwot mlecznych. W grudniu 2007 r. Komisja przedstawiła sprawozdanie dotyczące perspektyw rynkowych, w którym wykazano, że wyraźnie istnieje i będzie istnieć w przyszłości rosnące zapotrzebowanie na produkty mleczne.
Przedmiotowe sprawozdanie także potwierdza, że powinniśmy zwiększyć możliwości w zakresie produkcji większej ilości mleka. Uważam, że wszyscy się zgodzą z tym, iż wniosek Komisji jest jak najbardziej rozsądny i przejrzysty oraz że będzie miał przewidywalne i równe rezultaty dla wszystkich państw członkowskich. Chciałabym z całym szacunkiem zauważyć, że państwa poprawki wydają się nie uwzględniać w pełni potrzeby osiągnięcia przewidywalności i równego traktowania rolników.
Poprawka przewidująca dobrowolne zwiększenie na poziomie 2% przez państwa członkowskie - jeżeli zostałaby zastosowana - prawdopodobnie powodowałaby określone trudności. Po pierwsze, uważam, że wszyscy zgodzimy się, iż dążymy do większego zorientowania na rynek i większej wydajności. Dlatego też osobiście uważam, że producent powinien mieć wybór odnośnie do tego, czy produkować więcej mleka czy nie. Jestem zdania, że także zgodzimy się, iż producenci mleka potrzebują przewidywalności - pewności odnośnie do ich możliwości produkcyjnych w ramach systemu kwot - i nie uważam, że system dobrowolny przyczyni się do jej osiągnięcia.
Wyjściem dla państw członkowskich jest możliwość decydowania o niedystrybuowaniu kwot, ale o ich zachowaniu w ramach rezerw krajowych. To jest możliwe, jednak starałabym się skłonić państwa członkowskie i byłabym zadowolona z rozdystrybuowania kwot, ponieważ uważam to za najbardziej odpowiednie rozwiązanie.
Poprawka przewidująca zbilansowanie kwot pod koniec roku kontyngentowego nie jest nowym pomysłem. W rzeczywistości Komisja szczegółowo rozważała tę kwestię, ponieważ tego rodzaju działanie mogłoby ułatwić w niektórych państwach członkowskich wykorzystanie niewykorzystanych kwot z innych państw członkowskich. Uważam jednak, że zgodzimy się także, iż teoria to jedno, a praktyka drugie.
Po pierwsze, uważam, że w oczywisty sposób wprowadza to brak pewności dla producentów mleka. Musieliby oni w takiej sytuacji zgadywać jak sytuacja będzie wyglądać pod koniec roku produkcyjnego i na tej podstawie starać się dokonywać wyborów dotyczących ich produkcji, i dopiero w następnym roku dowiadywaliby się czy produkcja ta był wolna od opłat czy nie. Z całym szacunkiem, moim zdaniem nie jest to korzystne dla decyzji podejmowanych w gospodarstwie mlecznym. Oczywiste jest, że produkcja mleka implikuje znaczne inwestycje i naszym obowiązkiem jest zagwarantowanie naszym rolnikom przewidywalnego systemu aż do momentu zlikwidowania kwot w roku 2015.
Po drugie, kto na tym skorzysta? Nie muszę zaznaczać, że przyniosłoby to korzyści przede wszystkim niewielkim grupom państw członkowskich. Już to czyni tę kwestię trudną z politycznego punktu widzenia. Najważniejsze jest to, że przyniesie to korzyści tym producentom, którzy już przekroczyli swoje kwoty - tym, którzy wyprodukowali za dużo - a nie tym, którzy starali się nieprzekroczyć limitów systemu kwot. A więc nie ma pewności co do tego, że będzie to prowadzić do dostępności większej ilości mleka na rynku.
Po trzecie, moim zdaniem stoi to także w sprzeczności z ideą upraszczania wspólnej polityki rolnej. Obawiam się, że wdrożenie zasad w tym obszarze byłoby niezwykle skomplikowane i sprzeciwiam się komplikowaniu naszego systemu w sytuacji, gdy pozostało jedynie siedem lat funkcjonowania tego systemu kwot.
Ogólnie rzecz biorąc, z zadowoleniem zauważam, że wszyscy zgadzamy się z koniecznością zwiększenia możliwości dla sektora mleka w Europie w celu zwiększenia jego produkcji. Niezwykle ważnym sygnałem politycznym dla mnie i dla wszystkich państw członkowskich jest to, że Komisja Rolnictwa jednogłośnie wybrała tę linię po bardzo podzielonych opiniach na wstępie tej dyskusji. W związku z tym składam gratulacje sprawozdawczyni za to osiągnięcie. Mam nadzieję, że taki sam sukces zostanie osiągnięty w Radzie.
Elisabeth Jeggle, sprawozdawczyni. − (DE) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady, panie i panowie! Jak już powiedziano, Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi jednogłośnie odrzuciła wniosek Komisji w sprawie zwiększenia kwot o 2% w nadchodzącym roku mleczarskim. Zwiększenie to stanowiłoby 2,8 miliona ton. Uważamy, że przedmiotowy wniosek jest zbyt mało elastyczny i stanowi niedobry sygnał w obecnej sytuacji, w szczególności dla rynków. Na podstawie orzeczeń z 2003 r. i tak 1 kwietnia tego roku w przypadku 11 państw członkowskich kwoty mleczne zostaną zwiększone o 0,5%, czyli o odpowiednik 700 00 ton dodatkowego mleka w Unii Europejskiej.
Intensywne debaty z moimi kolegami w Komisji Rolnictwa pokazały, że nie osiągniemy złotego środka ani nie będzie odpowiedniego sposobu prowadzenia dalszych debat. Istnieją bardzo rozbieżne opinie i zaprezentowane zostały wszystkie stanowiska, od ogólnego i zasadniczego odrzucenia jakiegokolwiek zwiększenia kwot do zwiększenia na poziomie 5%. Niemniej jednak zdołaliśmy osiągnąć kompromis uwzględniający stanowiska wszystkich grup, który został jednogłośnie przyjęty przy braku głosów przeciw i wstrzymujących się. Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim moim kolegom i koleżankom za ich konstruktywną współpracę.
Uzgodniony kompromis zawiera dwa podstawowe punkty. Pani komisarz! Pani powiedziała właśnie tyle. Ja mam inną opinię na ten temat.
Po pierwsze, ustanowienie europejskiego mechanizmu równoważącego, dzięki któremu niewykorzystanie i przekroczenie istniejących kwot krajowych może być rekompensowane na szczeblu UE. Nie stanowiłoby to znacznego obciążenia biurokratycznego i prowadziłoby do tego, że na producentów, którzy przekroczyliby swoje kwoty, nakładane byłyby grzywny jedynie po dokonaniu zbilansowania.
Po drugie, od dnia 1 kwietnia państwa członkowskie mogą decydować o zwiększeniu krajowych kwot na rok kontyngentowy 2008/2009 dobrowolnie. Chcemy elastyczności, a nie sztywnych zasad! Kompromis ten oznacza, że istniejące obecnie kwoty będą wykorzystywane wydajniej. Dla państw członkowskich z większym potencjałem istnieje także możliwość zastosowania europejskich ram z zakresu kwot wraz ze wspólnym europejskim systemem rynkowym.
Pani komisarz! Zawsze podkreśla pani, że obowiązujące kwoty mleczne zostaną zniesione w ramach tego systemu w 2015 r. Jednakże samo liniowe zwiększenie kwot nie zagwarantuje miękkiego lądowania, które pani obiecuje. Proszę z łaski swojej sięgnąć pamięcią do starych czasów nadprodukcji mleka! Dlatego też Komisja Rolnictwa niejednogłośnie opowiada się za utworzeniem funduszu mlecznego, jak miało to już miejsce w przypadku małego pakietu mlecznego, w celu uzyskania oszczędności w kosztach będących rezultatem reform jedynie sektora mleka. Naszym zdaniem tego rodzaju dalekowzroczną promocję i ochronę całego sektora można umożliwić jedynie w ten sposób. W szczególności instrument ten powinien być wykorzystywany w odniesieniu do producentów mleka na obszarach o niekorzystnym położeniu i na obszarach, na których całkowicie dominują pastwiska. Dlatego też zwracam się do pani, pani komisarz, o włączenie w namacalnej formie tego wniosku Parlamentu Europejskiego do swojego prawodawczego wniosku dotyczącego oceny funkcjonowania.
Naszym zdaniem stosowanie art. 69 jest niewystarczające, ponieważ nie jest on jasno zdefiniowany pod względem środków praktycznych, szczególnie dla wspomnianego już sektora. Czystym cynizmem jest także to, że wysokiej rangi urzędnik Komisji ogłasza zebranym rolnikom, że nie powinni oni narzekać na ponownie skutecznie spadające ceny producentów, ponieważ zadowalali się oni 27 centami za litr mleka. Stanowi to pogardę dla zasadnych interesów całej branży, której ja, jako poseł do Parlamentu, podejmujący podstawy demokracji na najwyższym szczeblu, nie akceptuję!
Czesław Adam Siekierski, w imieniu grupy PPE-DE. – Panie Przewodniczący! Jestem przekonany, że wzrost kwot mlecznych w roku kwotowym 2008/2009 nie zagrozi stabilności unijnego rynku mleka i nie dojdzie do znaczącej obniżki cen mleka. Oczekiwalibyśmy większego wzrostu, ale słysząc argumenty pani Jeggle i innych deputowanych poparliśmy pakiet kompromisowych poprawek mówiących o dobrowolnym wzroście tylko o 2%.
Z informacji prasowych wynika, że pani komisarz popiera propozycje corocznego wzrostu kwot tylko o 1% od 2010 roku w ramach tzw. miękkiego lądowania. Jest to dość konserwatywne podejście, choć ponoć pani komisarz jest liberałem, ale przejdźmy do rzeczy. Z jednej strony niskie kwoty stanowią ograniczenie dla rozwoju unijnego mleczarstwa, obniżając jego konkurencyjność i potencjał eksportowy. Z drugiej strony to gwarancja stabilności dochodów dla naszych rolników.
Będziemy kontynuować dyskusję nad wyborem najlepszego rozwiązania w przyszłości.
(Przewodniczący odebrał mówcy głos)
Rosa Miguélez Ramos, w imieniu grupy PSE. – (ES) Panie przewodniczący! Prawda jest taka, że niezwykle niskie sumy, które były wypłacane producentom mleka przez lata, poważnie zaszkodził temu sektorowi. Spowodowało to zaniechanie na szeroką skalę działalności w tym sektorze, zwłaszcza w niektórych regionach takich jak mój, Galicja, a kolejną konsekwencją tego stanu rzeczy było to, że wprowadzono ogromne ograniczenia w strategicznych rezerwach mleka, które stanowi podstawową potrzebę.
Chciałaby powiedzieć, że od roku 2007 sytuacja na rynku rozwija się pozytywnie i w rzeczywistości daje to producentom trochę wytchnienia, a nawet umożliwia im inwestowanie w swoje gospodarstwa, co było do tej pory nie do pomyślenia. Zgodnie ze sprawozdaniem Komisji z własnej inicjatywy w tym względzie mamy do czynienia z dwiema dobrymi informacjami: pozytywne perspektywy na przyszłość oznaczają, że rynek potrzebuje dodatkowych ilości mleka, w związku z czym na ten rok proponuje się 2% zwiększenie kwot. Pani komisarz! Od samego początku zgadzałam się tym wnioskiem.
Zgadzałam się z nim i starałam się pracować w zgodności ze sprawozdawczynią, panią poseł Jeggle, dokładnie dlatego, że jest jasne, iż istniała pewna powściągliwość oraz że niektórzy z posłów w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie byli zdania, iż przedmiotowy wniosek Komisji powinien zostać poparty.
Jednakże z mojej perspektywy i zgodnie z moim rozumowaniem, Parlament nie powinien, jak pani mówi, ograniczać tych producentów, którzy zdecydowali się pozytywnie odpowiedzieć na zapotrzebowanie na rynku. Dlatego też to właśnie ja zaproponowałam, w porozumieniu z panią poseł Jeggle, aby uczynić ten środek dobrowolnym.
Jak powiedziała już pani poseł Jeggle, sprawozdanie to zostało przyjęte w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi jednogłośnie. Chociaż prawdą jest, że - jak stwierdziła sprawozdawczyni - na szczeblu UE nie wszystkie kwoty są wykorzystywane, to w odniesieniu do teoretycznego poziomu konsumpcji ani one ani deficyt produkcji nie są w żaden sposób równomiernie rozprowadzane pomiędzy państwa członkowskie.
Proszę sobie wyobrazić, że mojemu krajowi, Hiszpanii, przyznano poziom produkcji w wysokości 6,1 miliona ton, natomiast teoretyczny poziom konsumpcji to 9 milionów ton. Należy zauważyć, że dlatego też Hiszpania ma prawie największy deficyt na mieszkańca w ciągu roku w całej Unii Europejskiej.
Stąd w sprawozdaniu pana posła Goepela zwróciliśmy się o dostosowanie kwot w przyszłości nie poprzez liniowe zwiększenia, jak ma to miejsce w przedstawionym obecnie wniosku, ale raczej na podstawie luki, jaka istnieje między obecną strukturą a strukturą, jaką powinien dysponować ten sektor, jak pani mówi, w celu uzyskania konkurencyjności i samodzielnego sprostania wyzwaniom rynku. W tym względzie, pani komisarz, chciałabym spytać panią, czy w odniesieniu do mechanizmów dostosowawczych czy miękkiego lądowania uwzględnia pani możliwość zaprojektowania oddzielnych modeli dla poszczególnych państw członkowskich.
Chciałabym jasno podkreślić, że moim zdaniem produkcja mleka powinna być chroniona w całej Europie. W odniesieniu do kwot - zanim powiemy, że teraz mamy zamiar z nich zrezygnować i że zostaną one usunięte - musimy zastanowić się nad społeczno-ekonomiczną rolą ochrony wielu wrażliwych gospodarek. W wielu obszarach produkcja mleka jest, jak państwo wiecie, jedyną opcją prowadzenia działalności rolniczej, dlatego też system ten pomógł...
(Przewodniczący wyłączył mikrofon)
Niels Busk, w imieniu grupy ALDE. – (DA) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie urzędujący przewodniczący! Sprawozdawczyni, pani poseł Elisabeth Jeggle ponownie wykonała doskonałą pracę, za którą chciałbym jej podziękować. Europejscy producenci mleka stoją obecnie przed wielkimi wyzwaniami w odniesieniu do gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na produkty mleczne, w szczególności z Dalekiego Wschodu. Jest to bardzo poważny problem. Jednocześnie gospodarka produkcyjna jest osłabiana przez gwałtownie rosnące ceny pasz, ponieważ UE nie dopuszcza do wwozu pasz, których potrzebują nasze konkurencyjne kraje. Aby przeżyć, musimy natychmiast zezwolić na zwiększenie kwot. W przeciwnym przypadku, jeżeli poczekamy do 2015 r., kiedy kwoty, miejmy nadzieję, zostaną zniesione, stracimy wyjątkową okazję dla europejskiego przemysłu mleczarskiego.
Moja grupa pragnie liberalizacji produkcji mleka w Europie poprzez gospodarkę rynkową i swobodną konkurencję, a system kwot kłóci się z tym założeniem. Zwiększenie produkcji przynajmniej o 2% i ponowna ocena na dalszym etapie tego, czy konieczne jest dodatkowe zwiększenie kwot pozwoli wesprzeć i utrzymać silną, przyszłościową produkcję mleka w Europie, a także pozwoli w delikatny sposób znieść system kwotowy, który został wprowadzony w 1983 r. - przypadkowo jako rozwiązanie przejściowe - z powodu wynalezienia mleka w proszku i nadprodukcji masła. Na szczęście mamy to już za sobą - teraz rynek domaga się większej liczby produktów mlecznych. Dajmy europejskim producentom mleka okazję do zaspokojenia tej potrzeby.
Alyn Smith, w imieniu grupy Verts/ALE. - Panie przewodniczący! Ja również chciałbym pogratulować sprawozdawczyni jej solidnej pracy, którą moim zdaniem najlepiej postrzegać jako część szerszego obrazu tego, w jaki sposób zapewniamy długoterminową stabilność europejskim rolnikom i hodowcom.
Chciałbym poczynić dwie uwagi. Akceptujemy i przyjmujemy z zadowoleniem wnioski Komisji dotyczące zniesienia kwot w 2015 r. Jednakże chcielibyśmy, aby istniał system kontroli produkcji i nie zgadzamy się z uwagą poczynioną w sprawozdaniu, że powinien istnieć dobrowolny mechanizm wyłączenia (opt-in) dla państw członkowskich. W szczególności w Wielkiej Brytanii mieliśmy do czynienia z dobrowolną modulacją, która oczywiście wcale nie jest dobrowolna dla rolników, którzy są do niej zmuszani, i nie zgadzamy się z taką zasadą. Nie wierzymy, że asymetryczna deregulacja ma sens.
Także w perspektywie długoterminowej chciałbym podkreślić naszym kolegom z Komisji, że jednym z podstawowych punktów - uwzględniając o wiele bardziej liberalny i swobodny rynek produktów mlecznych - będzie wpływ prawodawstwa w zakresie konkurencji na to, w jaki sposób w szczególności rolnicy muszą sobie radzić z długoterminowymi prywatnymi kontraktami oraz nadużyciami ze strony określonych producentów i kupujących w ramach rynku mleka. Jednakże, ogólnie rzecz biorąc, wykonano bardzo dobrą pracę i jesteśmy zadowoleni, że możemy ją tak szeroko wesprzeć.
Dimitar Stoyanov (NI). – (BG) Stan produkcji mleka w Bułgarii jest przykładem, że system gospodarczy Unii Europejskiej nie do końca funkcjonuje dobrze.
Zwiększenie kwot nie ma większego znaczenia, ponieważ 30% krów w Bułgarii zdechło z głodu tylko w pierwszym roku członkostwa tego kraju w UE. Jest to spowodowane ogromną inflacją, do której doprowadziła UE, a także nowym rozporządzeniami, kwotami i wyższymi cenami pasz i paliw.
Ile czasu musi jeszcze minąć? Możliwe, że już za około dwa lata dzięki UE w kraju, który jest ojczyzną jogurtu, ojczyzną bakterii Lactobacillus bulgaricum, nie pozostanie ani jedna żywa krowa.
James Nicholson (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Przede wszystkim z zadowoleniem przyjmuję zalecenie, które przedstawiła nam tu dziś sprawozdawczyni, dotyczące zwiększenia kwot na poziomie 2% przez 12 miesięcy jako działania dobrowolnego. Uważam to za wyważone stanowisko.
Sprzeciwiam się bezgranicznemu zwiększeniu produkcji, ponieważ moim zdaniem niczego by to nie rozwiązało. Przyjrzyjmy się temu, jak rynek będzie rozwijał się przez kolejne 12 miesięcy. Następnie wrócimy do tego za rok, ponownie ocenimy sytuację i przyjmiemy o wiele szersze podejście. Wszyscy mówią o „miękkim lądowaniu” w odniesieniu do kwot, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć, czym to miękkie lądowanie będzie. Jest to zwrot, którego używamy - użył go urzędujący przewodniczący i użyła go pani komisarz - jednak o czym tak na prawdę mówimy w odniesieniu do roku 2013? Wiem, że to odległa przyszłość, ale w tym momencie jest wielu producentów mleka, którzy na prawdę zastanawiają się jaka będzie sytuacja, gdy ten rok nadejdzie.
Dlatego, ponieważ zwroty z sektora mleka znacząco zmieniły się w czasie 2007 r., nie możemy zagwarantować, że będzie to trwało wiecznie. Musimy być bardzo szczerzy w tej kwestii. A właśnie tego nie zrobiła Komisja. I nie zrobili tego politycy. Nie zrobił tego żaden rząd krajowy, ani nawet sektor mleka. To siły rynkowe na świecie doprowadziły do wzrostu cen i właśnie to się stało. Ceny zbóż windują wzrost cen. Jednak musimy także zrozumieć fakt, że w czasie nadchodzących 12 miesięcy koszt zbóż, koszt nawozów, wysoki koszt energii i koszt pasz tego lata będzie oznaczać, że znaczne sumy dodatkowych środków finansowych, które zostały przekazane sektorowi mleka zostaną w rzeczywistości pochłonięte przez te dodatkowe koszty.
Nie dajmy się więc ponieść wierząc, iż wszystko jest takie różowe i takie wspaniałe w sektorze mleka, ponieważ takie nie jest. Dodatkowe zwiększenie kwot o 2% spowoduje wytworzenie znacznych ilości mleka. Jednakże zgadzam się z panią komisarz - nie komplikujmy sytuacji jeszcze bardziej. Ułatwmy ją dla producentów. Sektor gospodarstw zajmujących się produkcją mleka i hodowlą, bez względu na położenie w Europie, stanowi kręgosłup struktury niewielkich rodzinnych gospodarstw, i musimy go wesprzeć.
Csaba Sándor Tabajdi (PSE). – (HU) Panie przewodniczący, pani komisarz Fischer Boel! Proponowane w sprawozdaniu zwiększenie kwot o 2% wpłynie na wiele państw członkowskich. Nie będzie to miało wpływu na Węgry, ponieważ kraj ten wykorzystuje jedynie 70% swojego przydziału kwot mlecznych, jednakże mimo to solidaryzujemy się z państwami członkowskimi takimi jak m.in. Polska, które muszą zwiększyć swoje kwoty mleczne. Oprócz zwiększenia kwot musimy wspólnie przygotować się do zsinienia systemu kwot mlecznych w 2015 r. zgodnie z wnioskiem Komisji, i dlatego musimy opracować mechanizmy wsparcia, które okażą się prawdziwie pomocne we wspieraniu produkcji jakościowego mleka. Szczególnym problemem w niektórych państwach jest brak rozwoju technicznego i technologicznego. Dlatego też dobrze by było, gdyby środki wspólnotowe mogły być wykorzystane do stymulowania rozwoju technologicznego w krajach takich jak Węgry czy w innych nowych państwach członkowskich, które nie są w stanie w pełni wykorzystywać przydziału kwot. Wraz ze zwiększeniem kwot ważne jest także, aby rozwijać innowacje w sektorze rolnictwa. Zwiększenie cen zbóż paszowych stanowi problem, a także istnieje szczególny problem, którego ani pani komisarz Fischer Boel ani nikt inny nie jest w stanie rozwiązać, a mianowicie to, że na Węgrzech przemysł przetwórstwa mleka niestety nie jest własnością producentów mleka, a to powoduje ich ogromne ograniczenie konkurencyjne. Dziękuję za uwagę.
Margrete Auken (Verts/ALE). – (DA) Panie przewodniczący! Jak pani komisarz wie, ogólna debata prowadzona w Danii jest bardzo niekorzystna w odniesieniu do dotacji dla rolnictwa. Jesteśmy jak najbardziej świadomi faktu, że - jeżeli produkcja mleka w Europie byłaby atrakcyjną działalnością - można byłoby to przypisać w znacznej mierze sztucznie wywindowanym cenom i ograniczeniu konkurencji ze strony państw trzecich. Warunki takie doprowadziły do nadprodukcji, którą próbowaliśmy rozdzielić poprzez kwoty. Nie będę wspominała o wszystkich nieszczęściach jakie to pociągnęło, ale zaznaczę jedynie, że - jeżeli Komisja pragnie zwiększyć kwoty w celu uwzględnienia rosnącego popytu - jest to oczywiście niewystarczające. Kwoty należy całkowicie zlikwidować, a zakłócenia na rynku muszą zostać wyeliminowane. Dlatego też należy przeprowadzić dogłębną reformę wspólnej polityki rolnej, a płatności od powierzchni obszaru należy wycofywać stopniowo, ale wiele szybciej niż ma to miejsce obecnie. Rynek musi zostać zliberalizowany w odpowiedni sposób i to powinno być głównym założeniem reformy. Ponadto możemy zbadać możliwości kontynuowania wspierania wybranych niewielkich obszarów, w przypadku których istnieją dobre przesłanki dla produkcji mleka pomimo warunków gospodarczych. Liberalizacja musi stanowić część polityki rolnej UE: polityki, która włącza zrównoważony rozwój w zakresie środowiska naturalnego w ogólne warunki rynkowe i zapewnia swobodny dostęp do rynków UE na sprawiedliwych warunkach dla krajów rozwijających się. Jeszcze daleka droga zanim będziemy mogli być dumni z polityki rolnej UE.
Albert Deß (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie urzędujący przewodniczący! Również chciałbym podziękować pani poseł Elisabeth Jeggle za tak kompetentną pracę nad tym sprawozdaniem. Obecny system kwotowy został uzgodniony do 2015 r. Pozostanie on zatem w mocy dokładnie przez kolejnych siedem lat i kilka dni. Uważam, pani komisarz, że podniesienie teraz kwot o 2% to zły pomysł.
W zupełności rozumiałbym podniesienie kwot o 2% dla nowych państw członkowskich, ponieważ konsumpcja mleka w tych krajach jest znacznie poniżej średniej UE. Z całym szacunkiem, pani komisarz, ale uważam, że wnioski Komisji są błędne. Przez kilka ostatnich miesięcy nasi rolnicy zajmujący się produkcją mleka otrzymywali słuszną cenę za mleko po raz pierwszy od wielu lat. Rolnicy ci, którzy doją swoje krowy rano i wieczorem, 365 dni w roku - 366 dni w tym roku - zasługują na wyższy dochód niż miało to miejsce w ciągu ostatnich lat.
Zwiększenie kwot w tym momencie oznacza zatem, że ceny mleka znajdą się pod olbrzymią presją, a i tak są pod nią i bez jakiegokolwiek zwiększania. Mówimy tu o miękkim lądowaniu, które dla mnie oznacza mydlenie oczu producentom mleka. Nie będzie żadnego miękkiego lądowania; będzie twarde lądowanie kiedy zdamy sobie sprawę z tego, co Komisja ma na myśli w odniesieniu do kwot. Uważam, że Hoelgaardsi i Rasmussenowie w Komisji, którzy chcieliby nagłego spadku cen mleka, muszą zostać powstrzymani. Nie może im to ujść na sucho.
Nawet bez jakiegokolwiek zwiększenia mamy problemy i musimy starać się im sprostać z tego miejsca. Bawarscy posłowie z partii CSU będą jutro głosować przeciw przedmiotowemu sprawozdaniu, ponieważ są przeciw zwiększeniu kwot. Nie jest to wymierzono przeciw pani poseł Elisabeth Jeggle, ale przeciwko zwiększeniu kwot.
Bogdan Golik (PSE). – Panie Przewodniczący! Chciałbym podziękować na początku koleżance Elizabeth Jeggle za ogromny wkład pracy, jaki włożyła w przygotowanie tego raportu. To, o czym dzisiaj rozmawiamy, przedstawiałem przed trzema laty na początku mojej pracy w Parlamencie Europejskim. Od trzech lat postulujemy o konieczność zwiększenia kwot mlecznych w nowych krajach członkowskich i w Unii Europejskiej. Wyrównanie niesprawiedliwego i nieproporcjonalnego ich podziału pomiędzy poszczególnymi krajami, zwiększenie produkcji, przede wszystkim eksportu, a przede wszystkim zaprzestanie karania tych rolników, którzy chcą zwiększyć produkcję i chcą produkować dobre europejskie mleko.
Merytoryczną argumentacją potwierdzającą moje stanowisko sprzed trzech lat znajduję również w sprawozdaniu Komisji dla Rady "Perspektywy rynkowe sektora mleczarskiego" zapowiadające utrzymanie pozytywnych trendów na światowym rynku mleka. Kwoty mleczne przyznane poszczególnym krajom nie są w pełni wykorzystane. Natomiast zwiększenie kwot o 2% nie musi implikować takiego samego wzrostu produkcji mleka we wszystkich regionach. W Unii coraz więcej gospodarstw odchodzi od produkcji mlecznej, uważając ją za zbyt pracochłonną. Dlatego w tych wszystkich krajach, które chcą je produkować, powinniśmy zwiększyć je nie o 2%, ale o 5%. Tym bardziej, że na świecie, szczególnie w Azji, będzie przybywało konsumentów doskonałych europejskich wyrobów mlecznych.
Astrid Lulling (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący! Opinie na temat kwot mlecznych są podzielone. Widzieliśmy to także w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która mimo to przyjęła wspólnie wypracowane rozwiązanie. Jeśli zatem Parlament Europejski chce wysłać sygnał do Komisji i Rady Ministrów, powinien mieć świadomość, że rolnicy i ich przedstawiciele wciąż są podzieleni.
Niektórzy z nich są gotowi zaakceptować zwiększenie kwot o 2%, a nawet więcej, co będzie dla nich złagodzeniem skutków całkowitego zniesienia kwot. Pragną oni możliwości rozwoju dzięki lepszemu wykorzystaniu ich potencjału produkcyjnego, ponieważ możliwości rynkowe w Unii Europejskiej i na rynku światowym są bardzo korzystne dzięki ciągłemu wzrostowi popytu. Inni boją się gwałtownego spadku cen producenta, które dopiero niedawno stały się korzystniejsze, jeśli produkowane będą większe ilości mleka.
Opinie są także podzielone na temat europejskiego systemu saldowania zaproponowanego przez Komisję Rolnictwa. Czy oznacza to teraz rezygnację z krajowego systemu kwot mlecznych, gdy w Europie mamy niedobór 3 milionów ton? Czy cel nie zostałby również osiągnięty poprzez zmniejszenie opłat dodatkowych i zwiększenie kwot w sektorze produktów mlecznych? Który rolnik produkujący przetwory mleczne ma odwagę podejmować ryzyko w krajach, w których, jak ma to miejsce w Luksemburgu, opłaty dodatkowe na rok 2006-2007 znów będzie trzeba uiszczać przez nadmierne zwiększanie kwot. Z uwagi na to, że dobrowolne dwuprocentowe zwiększenie kwot mlecznych na rok kwotowy 2008-2009 jest częścią kompromisu, jestem w stanie je poprzeć.
Jestem szczególnie zadowolona z zawartej w naszym sprawozdaniu propozycji utworzenia programu restrukturyzacji funduszu mlecznego. Myślę, że niezwykle ważne jest, iż wkrótce konieczne będzie sporządzenie analizy ekonomicznych, społecznych i ekologicznych skutków zwiększenia kwot mlecznych oraz sprawozdania na temat zachowania konsumentów, które będzie wyraźnie wzywało do szczególnego uwzględnienia czynników dotyczących produkcji mleka w regionach znajdujących się w niekorzystnej sytuacji, takich jak Luksemburg, w których istnieją trudne warunki produkcji.
Musimy kontynuować wypłacanie pieniędzy dla sektora produktów mlecznych. Należy także wyjaśnić, że ceny producenta, które są korzystniejsze na dłuższą metę, mają jedynie w niewielkim stopniu wpływ na zwiększenie cen żywności. Dystrybutorzy i główne sieci zajmujące się sprzedażą żywności nieustannie doceniają dobre strony tej sytuacji.
Katerina Batzeli (PSE). – (EL) Panie przewodniczący! Na początku chciałabym podziękować i pogratulować pani Jeggle i wszystkim koordynatorom, którzy naprawdę starali się osiągnąć równowagę w szczególnie delikatnej dziedzinie kwot mlecznych - polityki, od której europejscy hodowcy i rolnicy oczekują przyniesienia daleko idących, radykalnych zmian.
Pani komisarz! Może napawać optymizmem fakt, że w obliczu zmian wielkości podaży i popytu na produkty mleczne, odpowiedzią Komisji była zmiana jednego z najważniejszych rozporządzeń i zwiększenie krajowych kwot o 2% na okres 2007-2008 r. Chciałbym zaznaczyć, że Komisja może wykazywać się taką elastycznością w sprawach dotyczących rozwoju rynku produktów rolnych, szczególnie żywności, zwłaszcza w okresie, w którym kwestionuje się opłacalność sektora hodowli zwierząt w związku z kryzysem na rynku międzynarodowym.
Jednakże z zasady taki kryzys nie może być rozwiązany przy użyciu tych samych środków i strategii dla wszystkich typów oraz rozmiarów działalności hodowlanej. Z tego powodu podkreślam, że w zakres dyskusji Komisji i Rady powinno wchodzić ponowne zbadanie kwestii zawartości tłuszczu, aby zapobiec zniekształceniu konkurencji kosztem krajów, dla których określono niską zawartość tłuszczu.
Maria Petre (PPE-DE). – (RO) Najpierw chciałabym pogratulować sprawozdawczyni pracy i wysiłku włożonych w wypracowanie kompromisu w tej niezwykle delikatnej kwestii.
Jako posłanka do Parlamentu Europejskiego z nowego kraju członkowskiego wzrost o 2% uważam za korzystny, chociaż chcieliśmy, aby liczba ta była znacznie większa, szczególnie dla krajów członkowskich z zarówno niskimi kwotami mlecznymi, jak i niewykorzystanym potencjałem produkcyjnym. Zwiększenie krajowych kwot mlecznych nie stanowi zagrożenia dla stabilności rynku mleka.
Chciałabym zaznaczyć, że zwiększenie kwot mlecznych o 2% oznacza w rzeczywistości zwiększenie produkcji mleka na szczeblu Wspólnoty o jedynie 0,8%. Uważam także, że musimy zachować obecny system kwot, aby wzmocnić istniejące gospodarstwa i wspomóc rozwój nowych. Do określenia złagodzenia skutków zniesienia kwot, z punktu widzenia wspólnej polityki rolnej, używa się sformułowania „miękkie lądowanie” (ang. „soft landing”) określającego ich stopniową eliminację.
Nowe państwa członkowskie, głównie Rumunia i Bułgaria, które wstąpiły do Unii 1 stycznia 2007 r. i które, jeśli mam użyć tego samego języka, „wystartowały” nagle, staną w obliczu trudności, gdy będą musiały dostosować procedury „startu” do procedur „miękkiego lądowania”. Jeśli wniosek nie zostałby przyjęty, kwota określona dla Rumunii, zostałaby wykorzystana już w połowie roku, jak w roku 2007, co nie wspomaga, ale raczej zupełnie ogranicza projekty rozwoju naszych rolników. Mam nadzieję, że na sesji plenarnej będą państwo głosowali za przyjęciem tego sprawozdania tak zdecydowanie, jak głosowano w Komisji Rolnictwa.
Gábor Harangozó (PSE). – (HU) Dziękuję, panie przewodniczący. Pani komisarz, szanowni państwo! Chciałbym wykorzystać tę okazję i pogratulować pani Jeggle doskonałego sprawozdania i ciężkiej pracy, jaką w nie włożyła. Nie ma wątpliwości, że Unia Europejska musi odpowiednio zareagować na rosnący światowy popyt, który wymaga znacznego zwiększenia kwot mlecznych. To możliwe, że proponowane zwiększenie o 2%, które ma wejść w życie w każdym państwie członkowskim na początku kwietnia 2008 r., pomoże temu sektorowi Unii Europejskiej wykorzystać możliwości, jakie stwarza światowe zapotrzebowanie. Mimo tego musimy rozwiązać kwestię kwot mlecznych, nie tworząc jednocześnie innego problemu.
Chciałbym podkreślić, że poza zaspokojeniem rzeczywistego popytu i poszerzaniem oferty produktów musimy pomóc polepszyć sytuację producentów, która już jest trudna. Dlatego musimy zapewnić, że odpowiedni nacisk położony zostanie na wpływ zwiększenia kwot na społeczeństwo i środowisko, a także na produkcję, szczególnie w kwestii wspierania producentów w regionach mniej uprzywilejowanych. Dbanie o to, by cena była odpowiednia zarówno dla producentów, jak i konsumentów jest niezbędne dla mechanizmów rynku wewnętrznego. Mając na uwadze, że system kwot zostanie zniesiony po roku 2015, musimy zacząć zastanawiać się, jak pomóc producentom sprawić, by ich przedsiębiorstwa były wydajne i dochodowe. Dziękuję za uwagę.
Béla Glattfelder (PPE-DE). – (HU) Dziękuję. Zwiększenie kwot mlecznych w obecnej sytuacji rynkowej jest decyzją pochopną i ryzykowną z dwóch powodów. Z jednej strony perspektywy rynkowe w żadnym wypadku nie są tak sprzyjające, jak uważa Komisja Europejska. Ostatnie wydarzenia wyraźnie ukazują niebezpieczeństwa związane ze zwiększaniem kwot. Okazało się, że zwiększenie cen produktów mlecznych miało duży wpływ na konsumentów w Europie i poza nią. W wielu krajach konsumpcja zmniejszyła się o 10-30%, zmniejszył się także import mleka w proszku z Chin. W rezultacie cena zakupu mleka, na przykład na Węgrzech, spadła o 10-20% w ciągu kilku ostatnich tygodni. Głównym powodem tej sytuacji może być fakt, że podczas gdy ceny innych produktów spożywczych wzrosły, nie wzrosły do tej pory ceny mięsa. Wskutek tego konsumenci zaspokajają zapotrzebowanie na białko, jedząc mięso, a nie coraz droższe produkty mleczne.
Jednocześnie w wielu państwach członkowskich znaczna część kwoty mlecznej pozostaje niewykorzystana. Zwiększenie kwot utrudni producentom z tych państw członkowskich korzystanie z przysługujących im możliwości. Dla tych państw rezultatem zwiększenia kwot może być wręcz spadek produkcji, ponieważ producenci w państwach, które wykorzystują kwoty, wykupią z nich zwierzęta gospodarskie, aby zwiększyć produkcję mleka.
Na chwilę obecną nie ma zatem potrzeby zwiększania kwot. Poczekajmy i zobaczmy, co się stanie. Jeśli wzrost cen i zwiększenie popytu będą się długo utrzymywały, będziemy musieli wrócić do tej kwestii.
Miroslav Mikolášik (PPE-DE). – (SK) Dane za rok kwotowy 2006/07 pokazują, że nie wykorzystano 1,9 mln ton mleka na szczeblu UE, a poziom produkcji jest niższy niż kwoty krajowe w 18 z 27 państw członkowskich.
Komisja Europejska przewiduje, że w roku kwotowym 2007/08 niewykorzystane zostanie 3 mln ton mleka. Kwestia dodatkowego zwiększenia kwot o 2% jest z drugiej strony dyskusyjna. Zgadzam się z opinią, że wszystkie rozwiązania powinny być rozpatrywane, biorąc pod uwagę możliwości ich zastosowania, z naciskiem na ich wpływ na gospodarkę, społeczeństwo, regiony i budżet.
Moim zdaniem nowe państwa członkowskie powinny otrzymywać większe dopłaty, na poziomie 2%, jak proponowano, aby nie mogły być dyskryminowane ze względu na swoją przeszłość, ponieważ wszyscy jesteśmy świadomi zwiększonego popytu oraz większych cen.
Zdzisław Zbigniew Podkański (UEN). – Panie Przewodniczący! Pani poseł Jeggle przygotowała dobrą propozycję podwyższenia kwot mlecznych. Za ich podwyższeniem i stworzeniem systemu saldowania na poziomie Unii Europejskiej przemawia zarówno sytuacja na rynku mleka, jak i hodowców bydła mlecznego.
W tej sytuacji rodzą się pytania. Dlaczego Komisja Europejska tak późno reaguje na potrzebę podwyższenia kwot mlecznych? Czy planuje ona zabezpieczenie interesów i bytu producentów unijnych poprzez ustanowienie ceny minimalnej na mleko na poziomie zapewniającym zysk dla wszystkich producentów unijnych i ukracającym skup poniżej kosztów produkcji? Czy Komisja przewiduje wyrównanie dysproporcji w produkcji mleka między starymi i nowymi krajami członkowskimi?
Friedrich-Wilhelm Graefe zu Baringdorf (Verts/ALE). – (DE) Panie przewodniczący, pani komisarz! Dwa tygodnie temu cztery i pół tysiąca rolników produkujących przetwory mleczne przyjechało do Brukseli ze wszystkich zakątków Europy. Połączyli swe siły i utworzyli European Milk Board oraz domagają się sprawiedliwych cen.
Dotychczas miało to już znaczny wpływ na Niemcy. Mamy ceny producentów, które wynosiły około 40%, a teraz znów są przedmiotem nacisków. Rolnicy produkujący przetwory mleczne domagają się zatem polityki rynkowej opartej na wielkości. Jeśli ta sytuacja będzie się rozwijać i jeśli będzie miała wpływ na politykę rolną, to czy można sobie wyobrazić, że Komisja w 2015 r. będzie w stanie politycznie odeprzeć żądania tego ruchu, aby zwiększyć lub ponownie wprowadzić system kwot w elastyczny sposób?
Jim Allister (NI). – Panie przewodniczący! Podzielam zaniepokojenie wielu osób w tej Izbie związane z definitywnym zwiększeniem kwot mlecznych. Uważam, że sytuacja, w której się znaleźliśmy, wymaga postawienia podstawowych pytań, w tym tego, że skoro większość kwot w Europie nie jest wykorzystywana, a produkcja nie wynosi tyle, ile powinna, to jakie uzasadnienie znajdzie się dla zwiększenia tych kwot? W tym roku spodziewamy się niewykorzystania trzech milionów ton, więc z czego wynika pośpiech w tej kwestii?
Po drugie, jeśli chodzi o szeroko dyskutowane „miękkie lądowanie”, musimy zwrócić szczególną uwagę na regiony, które zbudowały swoją strategię i strukturę, zaopatrując inne regiony, cechujące się ograniczoną produkcja - takie jak mój własny okręg wyborczy, który zajmuje się zaopatrzeniem Republiki Irlandii. Jeśli chodzi o „miękkie lądowanie”, musimy opracować długoterminową strategię i znaleźć inne rynki zbytu dla takich regionów.
Mairead McGuinness (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Zastanawiam się, co pomyślą sobie producenci, którzy być może słuchają tej debaty - jest to dość skomplikowane. Gratuluję pani Jeggle niesamowitej pracy, jaką wykonała, by osiągnąć konsensus. Jednakże ci z państwa, którzy w tym tygodniu wlecieli w burzę wiedzą, że „miękkie lądowanie” zależy od tego, w którą stronę wieje wiatr, a nikt z nas nie wie, w którą stronę będzie wiał za kilka lat.
Myślę, że zwiększenie kwot o 2% - a dobrowolne zwiększenie nie zależy od państw członkowskich, ponieważ to producenci decydują, czy go dokonać czy nie - pozwoli nam zbadać rynek, a powinniśmy tego dokonać. W przypadku producentów indywidualnych 2% nie jest ogromnym wzrostem.
Jeśli chodzi o obawy - a pani komisarz być może zbyt intensywnie myślała o systemie utrzymywania równowagi - nakłada się ogromne podatki na producentów, którzy mogą produkować, podczas gdy państwa członkowskie nie chcą produkować. Inni posłowie przedstawiali nam już ten argument, więc musimy coś z tym zrobić.
Na zakończenie umowa z WTO może sprawić...
(Przewodniczący wyłączył mikrofon)
Neil Parish (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Chciałbym bardzo podziękować pani Jeggle za stworzenie tego trudnego sprawozdania. Chcę tylko szybko powiedzieć, że do odważnych świat należy i myślę, że musimy być dużo śmielsi w tej kwestii. Kwoty mleczne są jak szybkowar - nie można cały czas utrzymywać ciśnienia do samego końca, a później go otworzyć, bo po prostu wybuchnie. Dobrze rozumiem, co oznacza „miękkie lądowanie” i powinno ono polegać na znacznym zwiększeniu kwot do roku 2015, dlatego w pełni zgadzam się na te 2%.
Zasugerowałbym Komisji i Radzie, że powinniśmy być dużo śmielsi, kiedy dojdziemy do roku 2010. Zajmijmy się zwiększeniem kwot nie tylko o 1%, ale o 2% i zadbajmy o prawdziwe „miękkie lądowanie” w tej kwestii. Młodzi rolnicy i ci, którzy dopiero zaczynają pracę w tym sektorze, przez lata byli ograniczani. Teraz mamy szansę umożliwić im produkcję. Na świecie zwiększa się przynajmniej handel mlekiem...
(Przewodniczący wyłączył mikrofon)
Agnes Schierhuber (PPE-DE). – (DE) Panie przewodniczący! Mleko jest produktem szczególnie wrażliwym i chciałabym szczerze podziękować pani Jeggle za wypracowanie skutecznego kompromisu. Szczególnie pochwalam możliwość dobrowolnego zwiększenia kwot mlecznych w państwach członkowskich. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na rzecz następującą. Każdy, kto ciągle powołuje się na cenę żywności jako uzasadnienie zwiększenia kwot lub nadprodukcji, zupełnie nie zauważa faktu, że rolnicy produkujący przetwory mleczne nie uzyskują nawet 30% ceny sprzedaży w sklepach. Sądzę, że powinniśmy tę kwestię przedyskutować.
Niezbędne jest także, by produkcja mleka odbywała się nadal w regionach górskich i regionach o niekorzystnych warunkach, ponieważ często jest ona jedynym sposobem produkcji w takich miejscach. Potrzebujemy w tym przypadku specjalnego programu.
Esther de Lange (PPE-DE). – (NL) Pominę słowa podziękowania i przejdę do tego, że pochwalam propozycję zwiększenia kwot o 2%. Osobiście wolałabym 3%, bo jak Komisja Europejska sama przyznaje, 2% oznaczałoby jedynie 1% w praktyce, gdyż nie wszystkie kraje w pełni wykorzystują swoje kwoty, ale w każdym wypadku popieram wypracowany przez panią Jeggle kompromis, wynoszący 2%.
Zwróciłabym uwagę Komisji Europejskiej na to, że te zmiany nie będą przedwczesne, ponieważ Nowa Zelandia wyprzedziła nas na rynku światowym w 2006 r. Wzrósł popyt, więc można było wykorzystać różne możliwości, ponieważ jednak ograniczał nas system kwot, ta szansa przepadła. System ten był potrzebny, gdy mieliśmy do czynienia z nadprodukcją, ale teraz, w obliczu zwiększonego popytu, powinniśmy opracować inny system, który pozwoli nam wykorzystać możliwości rynkowe. W tej sytuacji uważam, że to szkoda, że w ocenie funkcjonowania najwyraźniej brany jest pod uwagę czterokrotny wzrost o 1%. Moim zdaniem prawdziwe „miękkie lądowanie” wymaga wzrostu kwot o więcej niż 1%. Miejmy odwagę, aby tego dokonać.
Iztok Jarc, urzędujący przewodniczący. − (SL) Chciałbym zacząć od podziękowania wszystkim biorącym udział w tej debacie. Jak zawsze w Parlamencie, była ona bardzo złożona i bogata oraz pozwoliła podkreślić wszystkie problemy i różnice istniejące wśród państw członkowskich.
Pragnę podkreślić, że prezydencja i oczywiście Parlament Europejski niewątpliwie przeznaczyły wystarczająco dużo czasu, by wniosek ten mógł być rozpatrzony w wielu aspektach. Jeśli spełnione zostaną warunki przyjęcia tego wniosku, biorąc pod uwagę opinię Parlamentu Europejskiego, to zwiększenie kwot o 2% wejdzie w życie od następnego roku kwotowego, to znaczy od 1 kwietnia 2008 r.
Jednakże chciałbym podkreślić, że fakt ten nie zakończy debaty na temat przyszłości sektora mleczarskiego w Unii Europejskiej. Bez wątpienia będzie ona kontynuowana z ogromną dokładnością w ramach tak zwanej oceny funkcjonowania wspólnej polityki rolnej.
Mogę zagwarantować, że prezydencja jest zdecydowana prowadzić tę debatę i osiągnąć nasz wspólny cel, to znaczy - i mogę o tym zapewnić - zrównoważoną długoterminową strategię dla europejskiego sektora mleczarskiego.
Jeszcze raz dziękuję za wzięcie udziału w tej debacie, a specjalne podziękowania kieruję do sprawozdawczyni.
Mariann Fischer Boel, komisarz. − Panie przewodniczący! Myślę, że po dzisiejszej dyskusji wszyscy możemy się zgodzić, że produkcja mleka jest wciąż bardzo ważnym elementem naszej wspólnej polityki rolnej. Wydaje mi się, że dziś moglibyśmy przebierać w różnych opiniach, zawierających cały zakres propozycji, od zera do liczby nawet większej niż proponowana w naszym wniosku. Myślę, że dyskusja pokazała także różnorodność widoczną w różnych państwach członkowskich i być może, w odpowiedzi na uwagi pana Parisha, to ona jest powodem tego, że nie jesteśmy wystarczająco śmiali. W końcu jednak powinniśmy znaleźć kompromis dla tych opinii.
Chciałabym tylko skomentować kilka podniesionych kwestii. Jeśli chodzi o zwiększenie kwot, państwa członkowskie mają wolną rękę, aby rozdać je producentom albo zatrzymać je w rezerwach krajowych. Oczywiście skłaniam się ku ich rozdaniu. Państwa członkowskie mogą dać pierwszeństwo młodym rolnikom oraz tym, którzy mają trudności z powodu cen, jakie muszą płacić za kwoty mleczne.
Uważam, że jeśli chcemy zwiększyć kwoty od 1 kwietnia, procent wzrostu musi być stały dla wszystkich państw członkowskich. Jeśli zaczniemy teraz rozmawiać o konkretnych liczbach lub różnych poziomach zwiększenia dla różnych państw członkowskich, dojdzie do bitwy trwającej miesiącami. Ustalmy zatem, że obecna dyskusja dotyczy zwiększenia o 2% jednakowo we wszystkich państwach. Myślę, że nasze opinie na temat tego, jaki kierunek działań obrać, nie są aż tak wyraźnie podzielone. Uważam, że potrafimy określić nasz cel, ale opinie Komisji i Parlamentu na temat tego, jak go osiągnąć, mogą się lekko różnić.
Sądzę, że wszyscy możemy się zgodzić z tym, że nie powinniśmy narażać sektora na niebezpieczeństwo. I właśnie dlatego zaproponowałam to „miękkie lądowanie”. „Miękkie lądowanie” oznacza, że będziemy zwiększać kwoty w ciągu kilku lat i utrzymywać sytuację, w której pod koniec funkcjonowania systemu kwot w 2015 r., nie będziemy obserwować gwałtownego spadku cen, do czego doszłoby, jeśli nie zrobilibyśmy nic. Dlatego sądzę, że wybraliśmy odpowiednie i dopuszczalne rozwiązanie. Nie zapominam przy tym, że być może istnieją w Europie regiony - regiony górskie czy podatne na zagrożenie - w których całkowite zniesienie systemu kwot mogłoby zagrozić kontynuacji produkcji mleka. Dlatego będziemy przygotowani na przeanalizowanie rozwiązań mogących pomóc tym regionom podczas oceny funkcjonowania. Myślę, że właściwym narzędziem jest artykuł 69, możliwość państw członkowskich odcięcia dopłat bezpośrednich dla rolników i wykorzystania ich w konkretnych dziedzinach.
Uważam, że utworzenie restrukturyzacyjnego funduszu mlecznego nie jest dobrym rozwiązaniem. Skąd weźmiemy pieniądze? Na jaką sumę możemy liczyć? Jak ją rozdzielimy pomiędzy różne państwa członkowskie? Myślę, że istnieje wiele pytań bez odpowiedzi dotyczących tego funduszu, a nasze środki są przecież ograniczone. Musielibyśmy je pozyskać z naszego własnego budżetu, a później za ten fundusz restrukturyzacyjny musieliby płacić inni producenci w sektorze rolnym. Z tego względu nie wydaje mi się, że to rozwiązanie jest słuszne.
Moim zdaniem głównym powodem zwiększania produkcji mleka jest obecny rozwój rynków w Azji. Dlaczego nie mielibyśmy mieć w nich udziału? Wiemy, jak trudno jest przybyć na miejsce później i próbować dostać swoją część, gdy inni znajdą się tam przed nami. Powinniśmy oferować nasze wysokiej jakości produkty od samego początku na tych rynkach. Producenci przetworów mlecznych - mleczarnie, dobrze prosperujące przedsiębiorstwa - to ci, którzy wytwarzają produkty wysokiej jakości; w tym przypadku jest to głównie ser. Mamy w Europie niezwykłą markę serów wysokiej jakości, więc wykorzystajmy ją i odbierzmy swój udział. Jak już powiedział minister, przyjrzymy się tej kwestii raz jeszcze w ocenie funkcjonowania. Jestem pewna, że będzie to tak żywa dyskusja jak dzisiejsza, ponieważ moim zdaniem produkcja mleczna nigdy nie będzie tematem nudnym.
Elisabeth Jeggle, sprawozdawczyni − (DE) Panie przewodniczący, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący, szanowni państwo! Usłyszeliśmy wiele różnych opinii. Mogliśmy także stwierdzić, że dla wszystkich zgromadzonych jest to poważna kwestia, której nie można lekceważyć, ponieważ wszyscy mamy wiele obaw i wszyscy, oczywiście, jesteśmy odpowiedzialni za działania w swoich krajach - wobec konsumentów z jednej strony i producentów mleka z drugiej.
Powracając do tematu rynków, nie wiem, czy powinnam wierzyć w rynek chiński. Wiele widzimy dziś w Unii Europejskiej i na tym rynku. Jednakże mamy tutaj rynek wewnętrzny i tenże rynek sprawia, że jesteśmy silni, nawet w obliczu globalizacji i ogólnej liberalizacji. Uczyńmy zatem europejski rynek wewnętrzny z kwot mlecznych. Kiedyś mielibyśmy tę możliwość. Rynki rolne mogą stawić czoła wyzwaniom i w szczególności okresowym wahaniom rynku światowego jedynie dzięki silnemu, stabilnemu i zorganizowanemu rynkowi wewnętrznemu.
Dla zrównoważonego zarządzania potrzebna jest harmonizacja gospodarki, ekologii i kwestii społecznych. Wszystkie te trzy elementy muszą mieć status priorytetu dla każdego działania, które podejmiemy. Europejski model rolniczy opiera się na stabilności i bezpieczeństwie konsumentów - i to wciąż ma zastosowanie! Rolnicy spisują się dobrze w obu tych dziedzinach. Troszczą się o krajobraz, tworząc tym samym podstawę turystyki, przyczyniają się do bezpieczeństwa energetycznego, produkują żywność najwyższej jakości i zachowują podstawy ekonomiczne regionów wiejskich, oferując zatrudnienie.
Świadczenia socjalne są w coraz mniejszym stopniu równoważone przez tak zwane płatności wyrównawcze. Żywność musi mieć stale swoją uczciwą cenę! Nasza ogólna polityczna odpowiedzialność to więcej niż tylko podążanie ścieżką liberalizacji przy pomocy otwartych rynków.
Przewodniczący. − Debata została zamknięta.
Głosowanie odbędzie się jutro o godz. 12.00.
Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)
Constantin Dumitriu (PPE-DE), na piśmie. – (RO) Sprawozdanie sporządzone przez panią Jeggle jest ogromnie ważne nie tylko w odniesieniu do wniosków dotyczących zwiększenia kwot mlecznych, ale także jeśli chodzi o zdefiniowanie pewnych zasad, które musimy wziąć pod uwagę, dyskutując o polityce rolnej jako całości.
W następstwie dyskusji w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zgodziliśmy się, że potrzebne jest zwiększenie kwot mlecznych dla państw członkowskich już od 1 kwietnia 2008 r. W Parlamencie Europejskim reprezentuję Rumunię, nowe państwo członkowskie, które już w pierwszym roku członkostwa musiało zmagać się z kryzysem w kwestii kwot mlecznych, które były niewystarczające, by zaspokoić popyt i niezgodne z obecną sytuacją. W sektorze produktów mlecznych w Rumunii zaobserwowano znaczny postęp w okresie od negocjacji wysokości kwoty mlecznej w 2004 r. do akcesji, dzięki inwestowaniu w nowoczesne technologie, zwiększenie możliwości produkcji i zatrudnienie nowego personelu. Utrzymywanie kwoty mlecznej na obecnym poziomie oznaczałoby bankructwo dla inwestorów, bezrobocie w obszarach wiejskich wyspecjalizowanych w produkcji i przetwórstwie mleka oraz zwiększenie importu i cen, które będą musieli zapłacić konsumenci.
Sprawozdanie to jest punktem zwrotnym, gdyż Unia Europejska wykazuje się elastycznością w rozwiązywaniu problemu, z którym zmaga się wiele państw członkowskich. Ostatecznie beneficjentami tego sprawozdania są obywatele europejscy.
Richard Seeber (PPE-DE), na piśmie. – (DE) Ocena funkcjonowania jest ważnym procesem z punktu widzenia reformowania polityki rolnej, w szczególności w rejonach górskich. Zwiększenie stosowania kwot mlecznych jest ogromnie ważne na tych obszarach. W odniesieniu do nich należy ustalić specjalne przepisy w odpowiedzi na konkretne warunki uprawy ziemi w górach. Praca rolników jest utrudniona przez ograniczony dostęp i strome drogi transportowe, i te kwestie też muszą być przedmiotem dyskusji.
Uregulowania w sprawie kwot mlecznych są niezbędne dla rolników z Austrii. Należy wziąć pod uwagę saldowanie na terenie całej Unii i handel kwotami. Jeśli faktycznie dojdzie do zniesienia systemu kwot mlecznych 2015 r., potrzebne będą finansowe środki kompensacyjnej oraz dodatkowe fundusze budżetowe w celu utrzymania produkcji i przetwórstwa mleka w regionach górskich oraz na pastwiskach.
W żadnym wypadku nie powinno się lekceważyć szczególnej sytuacji rolnictwa w regionach górskich podczas kontroli skuteczności instrumentów wsparcia rynku i ich reorganizacji oraz dostosowania do obecnej sytuacji. Produkcja i przetwórstwo mleka jest bardzo ważnym elementem rolnictwa w tych regionach i ma bardzo wysoką wartość. Szczególną uwagę należy zwrócić na gospodarcze, społeczne i ekologiczne konsekwencje zwiększenia lub zniesienia kwot, zwłaszcza w regionach górskich. Całkowite zniesienie systemu kwot mlecznych w UE jest złym rozwiązaniem dla europejskiej wspólnej polityki rolnej.