Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2007/2181(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A6-0052/2008

Teksty złożone :

A6-0052/2008

Debaty :

PV 12/03/2008 - 11
CRE 12/03/2008 - 11

Głosowanie :

PV 13/03/2008 - 4.5
CRE 13/03/2008 - 4.5
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2008)0100

Pełne sprawozdanie z obrad
Środa, 12 marca 2008 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

11. Rola Unii Europejskiej w Iraku (debata)
Protokół
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem spotkania jest sprawozdanie (A6-0052/2008) sporządzone przez posłankę Gomes, w imieniu Komisji Spraw Zagranicznych, będące projektem sprawozdania dotyczącego projektu zalecenia Parlamentu Europejskiego dla Rady w sprawie Roli Unii Europejskiej w Iraku (2007/2181(INI)).

 
  
MPphoto
 
 

  Ana Maria Gomes, sprawozdawczyni. − (PT) Pani przewodnicząca! Z uwagi na fakt, że w Izbie tej odbędzie się głosowanie w sprawie sprawozdania dotyczącego roli Unii Europejskiej w Iraku, ważne jest, abyśmy przypomnieli sobie kilka lekcji wynikających z wydarzeń w tym kraju. 16 marca minie 20 lat od ataku chemicznego na kurdyjskie miasto Halabadża, jednego z najbardziej śmiertelnych działań w ramach kampanii ludobójczej „Anfal”, prowadzonej przez siły zbrojne Saddama Hussajna przeciwko jego własnym ludziom. Atak w Halabadży nie był wydarzeniem jednorazowym; na terenie całego Iraku miało miejsce wiele podobnych ataków. Przez dziesięciolecia, wobec bierności i sporadycznego cichego przyzwolenia rządów europejskich, reżim Saddama Hussajna podporządkowywał Irakijczyków strategii systematycznego okrucieństwa, pociągając za sobą niszczycielskie konsekwencje, które są odczuwalne jeszcze dziś. Właśnie dlatego jako sprawozdawczyni chciałam, aby podstawowy aksjomat tego sprawozdania stał się moralną oraz prawną odpowiedzialnością Europy wobec Irakijczyków. Żaden naród w ciągu ostatnich dziesięcioleci nie cierpiał bardziej niż Irakijczycy, ani też niewiele krajów ma bardziej strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa Europy.

Oprócz tego, że jest to kwestia odpowiedzialności, Europa musi zdać sobie sprawę z tego, że w jej interesie leży konsolidacja federalizmu i demokracji Iraku - kraju, którym rządzi prawo i gdzie respektowane są prawa człowieka, w tym prawa kobiet. W 2003 roku zarówno Portugalska Partia Socjalistyczna, której jestem członkiem, jak i ja sama byliśmy przeciwni decyzji dotyczącej inwazji na Irak, którą poparł premier Portugalii, Durão Barroso. Nadal utrzymuje takie samo stanowisko w tej sprawie. To sprawozdanie nie ma jednak służyć przypomnieniu naszych dobrze znanych poglądów na daną sprawę, która w przeszłości podzieliła Europę. Zadaniem tej izby jest przedstawienie opinii na temat udziału Unii Europejskiej, zarówno obecnie, jak i w przyszłości, w budowaniu bezpiecznego, bogatego i demokratycznego kraju, który ma pokojowe stosunki ze swoimi sąsiadami.

Mając na uwadze powyższe rozważania, odbyłam dwie podróże do Iraku, w styczniu i w lutym, aby przygotować to sprawozdanie. W styczniu odwiedziłam Bagdad, Nasiriję i region bagien, zaś w lutym Kurdystan na północy kraju. Z budżetem na rok 2008 w wysokości 48 miliardów dolarów, nie można powiedzieć, że Irakowi brakuje pieniędzy. Kraj ten nie potrzebuje większego wsparcia budżetowego ani kredytów preferencyjnych. To, czego Irak potrzebuje, oraz to, o co proszą Irakijczycy, to pomoc techniczna i wzmocnienie struktury instytucjonalnej kraju, dzięki czemu zarówno państwo, jak i jego obywatele będą mogli prawidłowo funkcjonować i dzięki czemu będzie można wykorzystać dla dobra ludności irackiej - łącznie z milionami wysiedleńców z kraju oraz uchodźców w krajach sąsiednich - olbrzymie zasoby, jakimi dysponuje Irak.

Celem tego sprawozdania nie jest tylko i wyłącznie zachęcenie Unii Europejskiej do większego zaangażowania w sprawy Iraku. Domagamy się również tego, aby obecność Unii Europejskiej w Iraku charakteryzowała się przejrzystością, była widoczna i skuteczna. Parlament z przyjemnością zauważa rosnące zainteresowanie Komisji udoskonalaniem wykorzystania funduszy europejskich w Iraku w niezwykle trudnej sytuacji. Wobec powyższego uważamy, że Komisja i państwa członkowskie mogą i wręcz powinny zintensyfikować swoje działania przy wykorzystaniu ludzi i projektów, zwłaszcza na tych obszarach kraju, gdzie sytuacja jest na tyle bezpieczna, że na takie kroki pozwala, tak jak w przypadku regionu kurdyjskiego. Z drugiej strony domagamy się regulacji prawnych umów dla prywatnych firm wojskowych i bezpieczeństwa. Chciałabym podkreślić, że w tym sprawozdaniu Parlament Europejski po raz pierwszy apeluje o ustalenie jasnych wskazówek dotyczących wykorzystania tych firm przez instytucje unijne.

Główne przesłanie tego sprawozdania, które należy przekazać Komisji, Radzie, firmom europejskim, organizacjom pozarządowym i opinii publicznej, jest następujące: Europa ma dziś wyjątkową okazję, aby w pozytywny sposób przyczynić się do budowania przyszłości Iraku, a w rezultacie także całego regionu. Współpraca z Komisją w trakcie przygotowywania tego sprawozdania oraz konsensus odnośnie do tego sprawozdania, jaki udało się osiągnąć w Komisji Spraw Zagranicznych, przekonały mnie, że Europa jest gotowa podjąć to wyzwanie. Na koniec chciałabym osobiście podziękować wszystkim moim kolegom i koleżankom posłom, którzy proponowali zmiany i wysuwali propozycje, a zwłaszcza sprawozdawcom pomocniczym, pani Hybáškovej, baronessie Nicholson of Winterbourne, panom Brie i Özdemir, za ich wkład, który w znacznym stopniu wzbogacił to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Janez Lenarčič, urzędujący przewodniczący (SL) Na początku chciałbym podziękować sprawozdawczyni, pani Gomes, za zaprezentowanie sprawozdania na temat roli Unii Europejskiej w Iraku. Dzisiejszej debacie poświęcimy szczególną uwagę i uważnie przeanalizujemy propozycje wysunięte przez sprawozdawczynię, jak również przez wszystkich zgromadzonych.

Korzystając z okazji, chciałbym z zadowoleniem odnieść się do ostatniej decyzji Parlamentu Europejskiego dotyczącej utworzenia delegacji ad hoc ds. stosunków z Irakiem. Z pewnością przyczyni się to do wzmocnienia relacji pomiędzy Unią Europejską i Irakiem we wszystkich dziedzinach.

W ścisłej współpracy z rządem irackim i innymi partnerami, przede wszystkim Organizacją Narodów Zjednoczonych, Unia Europejska wzmacnia stosunki z Irakiem i wspiera główną rolę, jaką ONZ odgrywa w Iraku, oraz będzie kontynuować tę ścisłą współpracę z UNAMI, Misją Wsparcia ONZ dla Iraku. Zagwarantuje to również pomoc dla tej misji w wypełnianiu roli, jaką określa rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1770.

Działania Biura Pomocy Humanitarnej Komisji Europejskiej, ECHO, mają na celu poprawienie sytuacji humanitarnej nie tylko w Iraku, lecz w całym regionie. Negocjacje w sprawie zawarcia z Irakiem umowy o handlu i współpracy także stanowią ważny czynnik we wzmacnianiu relacji pomiędzy Irakiem a Unią Europejską. Z zadowoleniem przyjęliśmy wiadomość, że negocjacje te przebiegały bardzo pomyślnie.

Unia Europejska cały czas mocno wspiera ten proces, w którym uczestniczą także kraje sąsiadujące. Nadal będziemy podkreślać wagę dialogu pomiędzy Irakiem i krajami sąsiadującymi. W tym miejscu pragnę też podkreślić, że należy zachować terytorialną integralność Iraku. Zgodnie z naszą wiedzą prezydencja wyraziła ogromne zainteresowanie ostatnimi działaniami armii tureckiej na terytorium Iraku. Chcielibyśmy podkreślić ogromne znaczenie ciągłego dialogu i współpracy pomiędzy Irakiem a Turcją oraz zachęcić oba rządy i regionalny rząd kurdyjski do znalezienia pokojowego rozwiązania sytuacji, aby uniknąć konfliktu.

Dobry efekty starań narodowego pojednania ma zasadnicze znaczenie dla długotrwałego i ciągłego procesu poprawiania sytuacji bezpieczeństwa. Unia Europejska jest przygotowana na to, aby wspierać Irak w jego staraniach, jakie dokłada celem kontynuacji tego procesu.

Swoją wypowiedź chciałbym zakończyć stwierdzeniem, że Unia Europejska do tej pory przeznaczyła ogromne środki na pomoc dla Iraku. Nadal też przyczynia się do odnowienia irackiego sektora bezpieczeństwa, zwłaszcza w ramach zintegrowanej misji Unii Europejskiej w Iraku dotyczącej państwa prawnego, która została przedłużona do lata następnego roku. O ile nam wiadomo, władze irackie uważają działania tej misji za niezwykle cenne.

 
  
MPphoto
 
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. − Pani przewodnicząca! Przede wszystkim chciałabym poświęcić tej sprawie więcej czasu, gdyż jest ona dla mnie bardzo ważna.

Po pierwsze chciałabym wyrazić słowa podziękowania posłance Gomes oraz innym posłom zaangażowanym w przygotowanie tego znaczącego sprawozdania. Pani Gomes od grudnia dwukrotnie odwiedziła Irak, aby zdobyć konkretne informacje na temat sytuacji w kraju i tego co się w nim dzieje czy też nie. Oddelegowałam do Iraku swoich dwóch dyrektorów odpowiedzialnych za daną dziedzinę, a jeden z nich, pan Tomás Duplá del Moral, jest dziś tutaj ze mną. Opowiem państwu o tym w dalszej części wypowiedzi.

Analiza pani Gomes jest przejrzysta, obszerna i co najważniejsze, rozpoczyna się we właściwym miejscu. Nie mamy bowiem wyboru – musimy stawić czoła wyzwaniom, przed jakimi Irak stoi dziś oraz stanie w przyszłości.

Pięć lat po upadku reżimu Saddama Hussajna wyłania się szansa na rozpoczęcie nowego etapu stopniowego procesu. Proces ten jest jednak nadal wątły, ograniczony i niestabilny.

Sytuacja bezpieczeństwa wydaje się trochę lepsza, częściowo w wyniku pomocy USA, ale także dzięki dwóm innym ważnym czynnikom: działaniom sunnickich Rad Przebudzenia, uzbrojonych i sfinansowanych przez USA, oraz przede wszystkim dzięki nakazowi wydanemu przez Muktada as Sadra do zawieszenia broni, które zostało przedłużone na kolejne sześć miesięcy. Liczba ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej nadal jest bardzo wysoka i pojawia się duża niepewność co do trwałości podejmowania tych wysiłków i ulepszeń. Wtargnięcie Turków na północ kraju jeszcze bardziej skomplikowało całą tę sytuację, bez względu na to, jak spokojne i wyważone mogłyby być reakcje rządów centralnego i regionalnego kurdyjskiego – przynajmniej na dzień dzisiejszy.

Na froncie politycznym Rada Ustawodawcza zatwierdziła ważny pakiet przepisów: budżet na rok 2008, przepisy lokalne oraz ograniczoną amnestię związaną z procesem delegalizacji partii Baath, ku zadowoleniu sunnitów, szyitów i kurdów. Jednak w obliczu odrzucenia przez Radę Prezydencką przepisów lokalnych nadal istnieje niepewność co do możliwości konsolidacji tego ograniczonego postępu.

Front gospodarczy wykazuje natomiast pełną zależność od sektora naftowego, trudności w przyciąganiu inwestycji zagranicznych, nie mówiąc nawet o inwestycjach krajowych, oraz brak możliwości tworzenia nowych miejsc pracy. Pobieranie podatków i ceł znajduje się jeszcze w powijakach i kwoty te są nadal niewielkie. Zdolność finansowania inwestycji zaplanowanych w budżecie, wraz ze wzrostem, jest cały czas ograniczona. Jednakże działalność gospodarcza, łącznie z inwestycjami, wydaje się na tym etapie wykazywać większy potencjał w najbezpieczniejszym obszarze kurdyjskim.

Narodowe pojednanie nadal stanowi główny punkt programu politycznego, który obejmuje wiele inicjatyw i wydarzeń napędzanych działaniami międzynarodowymi. Podczas gdy kontynuowane są wewnętrzne próby wzmocnienia prawdziwej irackiej własności i rozwoju przyszłościowych perspektyw dla kraju, nadal brakuje wspólnej i jasnej wizji, zaś na kierunek podejmowanych wysiłków wpływają interesy sekciarskie, religijne lub etniczne, jak również inne okoliczności i żale. Tego typu informacje przekazał mi również oddelegowany do Iraku dyrektor.

Korzystając z okazji, chciałbym przypomnieć państwu, jakie działania zostały podjęte w Iraku oraz wobec samego państwa, jak również jakie ustalenia możemy powziąć na przyszłość, mając na względzie trudne okoliczności, które nie uległy zmianom. Nasza interwencja obejmuje szeroki zakres działań mających wymiar polityczny, gospodarczy, pomocowy oraz humanitarny.

Po pierwsze, umowa o handlu i współpracy: jest to przedsięwzięcie polityczne, które po raz pierwszy określa podstawy stosunków umownych pomiędzy Unią Europejską i Irakiem. Mamy nadzieję, że ułatwi to Irakowi ustalić własny program reform oraz po latach izolacji powrócić do środowiska międzynarodowego. Właśnie zakończyliśmy czwartą rundę rozmów. Można zaobserwować kontynuację szybkiego rozwoju w dziedzinach od praw człowieka po zwalczanie terroryzmu, od współpracy energetycznej po ochronę środowiska.

Po drugie, spotkania państw sąsiadujących ze sobą, o których wspomniał urzędujący przewodniczący Rady, mogłyby w znacznym stopniu wpłynąć na zmniejszenie ingerencji, poprawę bezpieczeństwa, umożliwiając tym samym polityczny dialog oraz osiągnięcie zgody pomiędzy różnymi frakcjami. Uczestnicząc w dwóch konferencjach – w Sharm el Sheikh i Stambule, osobiście dołożyłam wielu starań, aby możliwa była realizacja tych założeń. W miarę możliwości będę kontynuowała te działania również w przyszłości, aby państwa sąsiadujące z Irakiem zdały sobie sprawę z potrzeby podjęcia przez nie swoich obowiązków. Wizyty w Bagdadzie, jakie odbył sekretarz generalny Ligi Arabskiej, Amr Moussa, oraz ostatnio nawet Prezydent Iranu, należy uznać za kroki postawione we właściwym kierunku.

Zadanie, które polega na pomocy Irakowi, aby stanął on własnych nogach, nie może spoczywać ani na ofiarodawcach ani na samych Irakijczykach – na co zwróciła też uwagę pani Gomes w swoim sprawozdaniu.

Jeżeli chodzi o kwestie udzielania pomocy, chciałbym tutaj przypomnieć, że 829 milionów euro, jakie Wspólnota przyznała Irakowi od momentu rozpoczęcia finansowania za rządów mojego poprzednika w 2003 roku, przekazano przy pełnym poparciu Rady i Parlamentu Europejskiego.

Nigdy nie mieliśmy złudzeń co do trudności opracowania skutecznego programu dla Iraku. Zgodnie z zaleceniami Parlamentu i wszystkich państw członkowskich, współpracowaliśmy w tym zakresie z Organizacją Narodów Zjednoczonych i jej agencjami, Bankiem Światowym i wielostronnym funduszem powierniczym. Współpraca z tymi organizacjami była jedyną realną opcją, jaka była dostępna. ONZ przeżywało niezwykle trudny okres po zamachu bombowym na siedzibę placówki ONZ w Bagdadzie, w której zginął Sergio Vieira de Mello i wielu jego współpracowników. Urząd Specjalnego Wysłannika Sekretarza Generalnego ONZ ds. Iraku objął Staffan de Mistura, wykazując niezwykłe zaangażowanie, dzięki czemu zaskarbił sobie bardzo duże uznanie. Niedawno spotkali się państwo z zastępcą Specjalnego Przedstawiciela Sekretarza Generalnego ONZ, Davidem Shearer’em, i z pewnością wiele dowiedzieli się państwo na temat ich misji oraz nadal występującego ryzyka.

W tym miejscu mogłabym wspomnieć o licznych projektach, ale powiem o nich później, przy okazji odpowiadania na państwa pytania. Teraz chciałabym jedynie powiedzieć państwu, iż uważam, że praca ta ma bardzo istotne znaczenie, o tyle ważniejsze, biorąc pod uwagę bardzo ograniczoną zdolność – tu się zgadzam z panią Gomes – rządu irackiego do ogłaszania wyników. Począwszy od podstawowych potrzeb w zakresie ochrony zdrowia i edukacji, poprzez pomoc w demokratyzacji, przeprowadzaniu wyborów i promocji praw człowieka, aż po wsparcie humanitarne i dla uchodźców, wytrwale realizujemy niezwykle obszerny program przy użyciu najlepszych dostępnych środków oraz w bardzo wymagających okolicznościach.

Podjęliśmy próby zagwarantowania tego, że będzie się przykładało szczególną wagę do potrzeb grup narażonych na niebezpieczeństwo, a także wysiedlonych Irakijczyków, zarówno na terenie samego Iraku, jak i w sąsiednich państwach. W ubiegłym roku na pomoc uchodźcom przeznaczono znaczną sumę 50 milionów euro. Komisja zamierza także przeznaczyć 20 milionów euro z sekcji humanitarnej budżetu na rok 2008 na pomoc osobom wysiedlonym na terytorium własnego kraju/uchodźcom oraz najsłabszym grupom społecznym w Iraku. Rozpoczęliśmy także realizację kilku projektów bilateralnych, ale nie ma idealnego rozwiązania. Tak naprawdę każda opcja posiada swoje nieodłączne i znaczące wady.

Tak, jak już o tym wspomniałam – i chciałabym teraz wyciągnąć wniosek – w ubiegłym tygodniu z mojego polecenia dwóch dyrektorów odpowiedzialnych za sprawy związane z Irakiem z ramienia Dyrekcji Generalnej ds. Stosunków Zewnętrznych oraz EuropeAid wraz ze swoim zespołem udało się do Bagdadu. Przeprowadzili oni z władzami irackimi i innymi zainteresowanymi stronami owocne oraz bardzo szczere rozmowy. Misja ta potwierdziła brak gwarancji bezpieczeństwa w Iraku, stan sytuacji politycznej i gospodarczej, o której mówiłam już wcześniej, niezwykłą niemoc instytucji państwowych po latach reżimu Saddama Hussajna oraz wynikłej wojny, jak również kluczową rolę naszej skromnej delegacji w Bagdadzie.

Rząd iracki wyraził chęć współpracy z Unią Europejską. Na tej podstawie powinniśmy starać się udzielić pomocy finansowej, obok innych bilateralnych i międzynarodowych ofiarodawców, oraz pomóc wzmocnić instytucje oraz zdolności administracyjne kraju, który nadal jest słaby. Powinniśmy też poszukać możliwości podejmowania bardziej bezpośrednich działań zgodnie z żądaniami Parlamentu – nie zapominając przy tym o bezpieczeństwie, a także chcielibyśmy zapewnić maksymalną skuteczność, widoczność oraz odpowiedzialność udzielanej przez nas pomocy.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Ignasi Guardans Cambó, spawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Handlu Międzynarodowego (ES) Pani przewodnicząca! Chciałbym wyrazić słowa uznania za opracowanie tego sprawozdania. Komisja Handlu Międzynarodowego poddała to sprawozdanie szczegółowej kontroli i dyskusji, oczywiście z punktu widzenia własnych kompetencji, o czym chciałbym opowiedzieć teraz państwu w dużym skrócie.

Chciałbym podkreślić niektóre punkty zawarte w tekście Komisji Handlu Międzynarodowego, które tylko częściowo zostały uwzględnione przez sprawozdawczynię. Mimo to sprawozdanie w znacznym stopniu odzwierciedlało charakter tego, o czym mówiła Komisja Handlu Międzynarodowego. Po pierwsze, Irak należy ponownie włączyć do systemu, który możemy nazwać międzynarodowym systemem gospodarczym, i w tym kontekście musimy z zadowoleniem uznać jego status obserwatora w Światowej Organizacji Handlu; z pewnością jest to pozytywny krok we właściwym kierunku.

Po drugie, umowę o handlu i współpracy należy wykorzystać jako bardzo przydatne narzędzie do inicjowania wewnętrznych reform, które zbliżą Irak do struktur systemów wielostronnych.

Po trzecie, chciałbym podkreślić potrzebę gwarancji rzeczywistej przejrzystości działań oraz niedyskryminacji w odniesieniu do zamówień publicznych w Iraku. Punkt ten został podkreślony przez komisję i zostanie on przedstawiony podczas jutrzejszego głosowania jako poprawka. Uważam, że należy podkreślić kwestię przejrzystości i równowagi we wszystkich zamówieniach publicznych.

Na koniec, domagamy się ponownej inwestycji dochodów ze sprzedaży ropy naftowej w sposób, który będzie gwarantował, że kieruje tym sam rząd iracki za pośrednictwem kompetentnych organów.

Można by wymienić dużo więcej szczegółów, lecz uważam, że sprawozdanie jako całość zasługuje na uznanie tej Izby.

 
  
MPphoto
 
 

  Jana Hybášková, w imieniu grupy PPE-DE. – (CS) Pani przewodnicząca, pani komisarz! Chciałabym przekazać szczere słowa wdzięczności baronessie Nicholson, posłance Anie Gomes oraz Komisji. To, co wcześniej wydawało się niemożliwe, teraz jest faktem. To właśnie ten parlament, Parlament Europejski, połączył Radę i Komisję w kwestii roli Unii Europejskiej w Iraku.

Spróbujmy zapomnieć o przeszłości. Sytuacja nie ulega dalszemu pogorszeniu, a górę bierze stabilność. Młodzi ludzie odwracają się od sekciarstwa i przemocy, milicja traci poparcie, a Armia Mahdiego zaczyna współpracować. Dlatego też obecność Europy w Iraku jest niezbędna. Głównym zadaniem Europy jest wzmocnienie prawa i porządku oraz udzielenie pomocy technicznej policji, ministerstwu spraw wewnętrznych, sądom oraz w zakresie systemów więziennych. Ważna jest również pomoc Irakijczykom, aby poprzez wykorzystanie środków budżetowych skorzystali z ogromnych zasobów ropy. Trzecią potrzebą jest umocnienie demokracji poprzez oferowanie wsparcia technicznego na potrzeby wyborów.

Zachęcamy także firmy i spółki europejskie, aby odnawiały swoje relacje z Irakiem. Jednak w tym celu potrzebne jest wspólne europejskie stanowisko. Mamy do czynienia z uchodźcami, ludźmi starającymi się o azyl oraz osobami, które zostały wysiedlone. Potrzebujemy partnerów. Potrzebujemy irackich partnerów, którzy szanują przejrzystość, walczą z korupcją i nepotyzmem, mają poszanowanie dla prawa, praw człowieka i demokracji. Jesteśmy przygotowani na to, aby zaoferować pomoc irackiej Radzie Reprezentantów na zasadzie partnerstwa, wyszkolić jej pracowników, wyjechać do Iraku i pracować za pośrednictwem stałej delegacji ad hoc.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia i mówię o niej jako osoba, która pierwszy raz odwiedziła Basrę 7 kwietnia 2003 roku: europejska obecność nie może być problematyczna. Wszyscy Europejczycy muszą ze sobą współpracować, aby złagodzić wymiar ludzkiej tragedii, jaka dotknęła całe pokolenia Irakijczyków.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique De Keyser, w imieniu grupy PSE. (FR) Pani przewodnicząca! Sprawozdanie posłanki Any Gomes jest znakomite i jest też dużym osiągnięciem. W temacie tak drażliwym, jakim jest kwestia Iraku, która podzieliła nas na tak długo, sprawozdanie przedstawia nam nową, konstruktywną perspektywę bez zbędnego politykowania, co zresztą nie jest niczym zaskakującym, jeżeli chodzi o posłankę Anę Gomes. Sprawozdanie zostało również zatwierdzone większością głosów przez Komisję Spraw Zagranicznych i chciałabym zwrócić uwagę na dwa punkty spośród wielu, o których była mowa w sprawozdaniu.

Po pierwsze, posłanka Ana Gomes nawołuje do twórczego wykorzystania wszystkich instrumentów, jakimi dysponuje Komisja, mając na uwadze odnawianie możliwości Iraku w dziedzinach rządów prawa, sprawiedliwości, praw człowieka, odpowiedzialnego rządzenia, praw kobiet, ochrony zdrowia i edukacji. Ana Gomes mówi o tym i pisze z pewnym naciskiem. Irakowi nie brakuje pieniędzy: jest to potencjalnie bogaty kraj, który został kompletnie zniszczony zarówno pod względem administracyjnym, jak i ludzkim. Dlatego też Ana Gomes nawołuje do realizacji bilateralnych projektów, których zadaniem jest pomoc w tworzeniu możliwości oraz budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, jak również zwraca uwagę na odważne działania Komisji, która nawet powołała w Bagdadzie delegację, która monitoruje te projekty na miejscu i świadczy o większej przejrzystości działań podejmowanych przez Unię Europejską.

Po drugie, oprócz kwestii państwowych Ana Gomes jest zaniepokojona trudną sytuacją irackich uchodźców. Według ostatniego sprawozdania Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców w państwach sąsiadujących z Irakiem przebywa ponad dwa miliony uchodźców, ale to w Syrii, gdzie przebywa 1 400 000 uchodźców, oraz Jordanii, gdzie uchodźców jest prawie pół miliona, sytuacja osiągnęła temperaturę wrzenia. Pomimo wysiłków tych krajów sprawozdanie traktuje również o zatrudnianiu nieletnich oraz prostytucji. Ana Gomes nawołuje Europę do tego, aby chętniej przyjmowała uchodźców, natomiast Komisję do tego, aby więcej uwagi poświęciła swoim programom pomocowym.

Podsumowując, nad tym sprawozdaniem należy poważnie zastanowić się w najbliższym czasie, ale być może także później, kiedy dojdzie do tworzenia przyszłościowych strategii wobec Iraku, zwłaszcza polityki budżetowej. Chciałabym jeszcze raz zwrócić tutaj uwagę na fakt, że przed sporządzeniem analizy sytuacji sprawozdawczyni dwukrotnie odwiedziła Irak. Będąc świadomym trudności, jakie panują w Iraku, należy podziwiać jej odwagę.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicholson of Winterbourne, w imieniu grupy ALDE. Pani przewodnicząca! Ja również chciałabym złożyć najserdeczniejsze gratulacje sprawozdawczyni. Posłanka Gomes przygotowała naprawdę wyjątkowe sprawozdanie, którego wnioski pochodzą bezpośrednio z doświadczeń, jakie zdobyła na miejscu. Gratuluję pani komisarz za jej stałe i wytrwałe zainteresowanie najbardziej istotnymi aspektami irackiego problemu oraz szefowi delegacji, panu Uusitalo, którego pracę w Iraku miałam okazję obserwować wiele razy. Najwyższej klasy praca Komisji – serdecznie gratuluję zarówno pani, jak i panu Uusitalo. Również Rada Ministrów poświęciła wiele uwagi sprawie Iraku. Dziś także my poświęcamy tej sprawie dużo uwagi w Parlamencie, więc w końcu głównym instytucjom Unii Europejskiej udało się zjednoczyć. Oczywiście wspólnie możemy osiągnąć dużo więcej.

Dziś Irak ma prawdziwy parlament i w pełni świecką konstytucję. Irak jest jednym z nielicznych krajów w tym regionie, gdzie panuje demokracja – świecka demokracja – pomimo jej wad. Dlatego też musimy dołożyć wszelkich starań, aby pomóc Irakijczykom wzmocnić demokratyczny proces. Uważam, że umacnianie więzów pomiędzy naszymi parlamentami jest jednym z głównych sposobów niesienia pomocy. Czuję się zaszczycona objęciem stanowiska przewodniczącej delegacji, która niedawno została powołana przez Konferencję Przewodniczących.

W październiku ubiegłego roku – a następnie w styczniu, wraz z posłanką Gomes – miałam możliwość przemawiania w parlamencie irackim podczas sesji plenarnej, co uważam za wielki zaszczyt. Dowiedziałyśmy się tam bezpośrednio, ile pomocy Irak potrzebuje. Aby pomóc Irakowi zmienić fatalną sytuację administracyjną, w jakiej ten kraj się znalazł, musimy też nawiązać partnerskie stosunki z ministerstwami administracji państwowej oraz wykorzystać całe nasze doświadczenie w procesie rozszerzania, aby pomóc tworzyć nowe możliwości i instytucje.

Irakijczycy, tak samo jak i my, domagają się demokracji i mają prawo do odpowiedzialnego rządzenia. Ponadto domagają się i potrzebują zapewnienia podstawowych praw człowieka, najważniejszych usług publicznych oraz pełnego uzupełnienia tych przywilejów, jakimi się cieszą kraje demokratyczne w Europie Zachodniej. Sądzę, że stabilność Iraku, która korzystnie wpłynie zarówno na region, jak i na cały kraj, jest warta każdej ceny i każdego wysiłku. W momencie przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej, a mam nadzieję, że do tego dojdzie, Irak stanie się naszym sąsiadem i dlatego też powinniśmy patrzeć na Irak jako kraj, który znajdzie się na poszerzonym obszarze krajów z nami sąsiadujących.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan, w imieniu grupy UEN. – Pani Przewodnicząca! Ja również się przyłączam do gratulacji dla pani poseł sprawozdawcy za przygotowanie tego sprawozdania.

Szanowni Państwo! Za kilka dni, 20 marca, minie dokładnie pięć lat od rozpoczęcia przez siły międzynarodowej koalicji drugiej wojny nad Zatoką Perską. Niestety, nie wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej podjęły wówczas polityczną decyzję o udzieleniu wsparcia Stanom Zjednoczonym. Brak jednomyślności w 2003 roku do dziś negatywnie wpływa na rolę, którą Unia Europejska mogłaby potencjalnie odgrywać w odbudowie Iraku, a przecież dysponujemy szeregiem finansowych i politycznych środków, które skutecznie użyte mogą przyczynić się do wsparcia bezpiecznego i demokratycznego Iraku, co natychmiast przełoży się na zwiększenie stabilności w całym regionie.

Oczywiście, tu zgadzam się z panią poseł sprawozdawcą, Irak potrzebuje nie tylko pomocy finansowej, ale również wsparcia w dziedzinie odbudowy instytucji państwowych i społeczeństwa obywatelskiego. Pamiętajmy, że przez dziesiątki lat rządów dyktatorskich iracka administracja publiczna nastawiona była bardziej na kontrolę obywateli niż na służbę publiczną.

Przygotowując nową strategię Unii Europejskiej na rzecz przyszłego zaangażowania w Iraku nie możemy także zapominać o dialogu ze Stanami Zjednoczonymi, szczególnie w zakresie polityki bezpieczeństwa i obrony. Jestem przekonany, że dobra współpraca z USA jest jednym z głównych warunków budowy bezpiecznego i stabilnego Iraku.

 
  
MPphoto
 
 

  Caroline Lucas, w imieniu grupy Verts/ALE. – Pani przewodnicząca! Również chciałabym podziękować posłance Gomes za znakomite sprawozdanie. Na wstępie chciałabym podkreślić fakt, że spośród wszelkich refleksji nad działaniami Unii Europejskiej w Iraku należy uwzględnić błędy przeszłości, mając na uwadze to, że inwazja okazała się ogromną katastrofą, zarówno polityczną, jak i humanitarną. Nasze rozważania powinny rozpocząć się od przyznania, że problem Iraku można rozwiązać tylko poprzez oddanie z powrotem Irakijczykom rzeczywistej i pełnej władzy, włącznie z sektorem naftowym i innymi zasobami naturalnymi. W związku z tym apeluję o wycofanie wszystkich zagranicznych oddziałów okupacyjnych.

Przeanalizowałam opinie panujące w Komisji Handlu Międzynarodowego na temat sprawozdania i mając to na uwadze, zauważyłam, że po wojskowej okupacji Iraku miała miejsce okupacja o charakterze gospodarczym, wskutek czego USA sprywatyzowała własność publiczną, zliberalizowała handel i ustaliła zasady dotyczące bezpośrednich inwestycji zagranicznych niezgodne z prawem międzynarodowym. Stąd też w naszych działaniach w zakresie handlu i inwestycji powinniśmy zachować ostrożność.

Sprawozdanie, które mamy przed sobą, przyjmuje status obserwatora w Światowej Organizacji Handlu, jaki przyznano Irakowi, jako kluczowy krok w kierunku integracji Iraku w gospodarce międzynarodowej oraz z niecierpliwością oczekuje zawarcia umowy o handlu i współpracy pomiędzy Unią Europejską i Irakiem. Chciałabym jednak mieć pewność, że Irak na własnym gruncie stworzył wystarczające możliwości negocjacyjne i ewaluacyjne. W przeciwnym razie ryzykujemy tym, że kraj ten znów padnie ofiarą zewnętrznych interesów.

Podobnie sprawozdanie nawołuje do pomocy i zachęty firm europejskich, aby brały udział w przetargach na odbudowę Iraku. Ponownie powinniśmy się upewnić, że robimy wszystko, co w naszej mocy, aby wzmocnić możliwości firm irackich, jak również zdolności negocjacyjne rządu, tak abyśmy mogli zrobić kolejny krok naprzód w staraniach dla dobra nas wszystkich.

 
  
MPphoto
 
 

  Vittorio Agnoletto, w imieniu grupy GUE/NGL. – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Jesteśmy przychylnie nastawieni do sprawozdania posłanki Gomes, które uwzględnia kilka charakterystycznych aspektów, jak na przykład integralność terytorialną oraz potrzebę realizacji procesu pojednawczego w Iraku. Jednocześnie wierzymy, że Unia Europejska musi wezwać Turcję do tego, aby natychmiast zakończyła inwazję na północną część Iraku.

Ponadto popieramy apel dotyczący inwestycji dochodów ze sprzedaży ropy naftowej z korzyścią dla Iraku, lecz nie możemy też ignorować przepisów wydanych przez Stany Zjednoczone, na mocy których irackie zasoby energetyczne są przekazywane amerykańskim przedsiębiorstwom międzynarodowym, co umożliwia im dalszy eksport wpływów oraz osiąganie ogromnych korzyści. Jednym z takich przedsiębiorstw jest firma zarządzana przez wiceprezydenta Cheney’a, Halliburtona.

Oczywiście popieramy też apel o przejrzystość w odniesieniu do zasad i statusu prawnego organizacji wykonawczych, ale nie możemy pominąć faktu, że w Iraku działają prywatne armie zatrudniające dziesiątki tysięcy ludzi, które absolutnie nie respektują żadnych przepisów.

Sprawozdanie apeluje o to, aby kodeks postępowania Unii Europejskiej w sprawie wywozu uzbrojenia stał się prawnie wiążący, ale też nie możemy zapomnieć o tym, że koszt tej wojny wynosi 6 000 miliardów dolarów, co z drugiej strony można było przeznaczyć na realizację milenijnych celów. Podczas tej wojny i okupacji zginęły setki tysięcy ludzi; wojna ta i okupacja były, ale też i nadal są, niezgodne z prawem; na każdym kroku naruszane jest prawo międzynarodowe, jednostronnie i wbrew woli większości państw członkowskich, Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz międzynarodowej opinii publicznej.

Powinniśmy zaapelować o natychmiastowe wycofanie oddziałów okupacyjnych. Należy je zastąpić misją ONZ, nastawioną wyłącznie na gwarancję bezpieczeństwa; należy też zaprzestać wszelkich agresywnych interwencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder, w imieniu grupy IND/DEM. – (NL) Pani posłanka Gomes włożyła wiele wysiłku w napisanie tekstu na temat roli Unii Europejskiej w Iraku. Skomplikowana sytuacja w Iraku wymaga przejrzystej i pełnej zaangażowania polityki. Zaproponowana polityka UE w sprawie Iraku budzi jednakże poważne wątpliwości. Wątpliwości te ściśle łączą się szczególnie z moją służbową wizytą w Kurdystanie.

Sprawozdawczyni przytoczyła Kurdystan jako przykład regionu, w którym stabilność i bezpieczeństwo nie są zagwarantowane i w którym międzynarodowa współpraca dla rozwoju musi być dalej rozwijana. Oczywiście obecność UE w tym regionie jest niezwykle ważna, i chciałbym także to podkreślić. Pojawia się jednakże surowa wewnętrzna i zewnętrzna krytyka rządu kurdyjskiego w kwestii prawa człowieka, a szczególnie niepokojąca jest sytuacja asyryjskiej mniejszości chrześcijańskiej w Kurdystanie. Pytanie: „Czy w Iraku istnieje jakakolwiek przyszłość dla tych grup?” jest bardzo istotne.

Krótko mówiąc, zwracam się do członków Rady i komisarzy z pytaniem o to, jak można w efektywny sposób przyczynić się do trwałego pokoju i stabilności w regionie Kurdystanu i do ustanowienia demokratycznej struktury prawnej?

Na koniec, pani przewodnicząca, chciałbym uczynić jeszcze jedną uwagę. Miliony wysiedlonych Irakijczyków zasługują na naszą uwagę i na nasze wsparcie. Sprawozdawczyni zaleca Radzie, aby państwa członkowskie UE przyjęły irackich uchodźców. Zwracam się do Rady i Komisji z pytaniem: jak prawdopodobne jest wprowadzenie w czyn tego znakomitego pomysłu? Dziękuję.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI). – (BG) Przewodniczący. Szanowni współpracownicy! Popieram sprawozdanie pani posłanki Gomes, ponieważ daje ono całkowicie przejrzysty obraz wszystkich problemów towarzyszących ustanowieniu w Iraku nowego demokratycznego rządu, a także podaje sposoby ich rozwiązania.

Po pierwsze, wzywam siły okupujące do natychmiastowego wycofania się z Iraku, ponieważ wojna i okupacja tego suwerennego państwa były niezgodne z prawem, a decyzja w ich sprawie została podjęta z pogwałceniem prawa międzynarodowego, tzn. jednostronnie i w sprzeczności ze zdaniem większości państw członkowskich ONZ i społeczności międzynarodowej.

Mam nadzieję, że zaistniała sytuacja nie będzie stanowiła zagrożenia pokojowej społeczności 3 500 członków Ludowego Mujahidinu Iranu (PMOI), którzy znajdują się pod bezustanną presją. Jestem pewna, że w żadnym kraju na świecie demokracji nie można zbudować w niedemokratyczny sposób, używając do tego przemocy.

Będę głosować za sprawozdaniem Any Marii Gomes, ponieważ problemy Iraku mogą zostać rozwiązane jedynie poprzez przekazanie prawdziwej i całkowitej władzy z powrotem w ręce Irakijczyków.

 
  
MPphoto
 
 

  Nickolay Mladenov (PPE-DE). – Pani przewodnicząca, pani komisarz, panie urzędujący przewodniczący Rady i pani posłanko Gomes! Chciałbym podziękować za wszystko, co zostało powiedziane i za całą państwa pracę.

Uważam, że sprawozdanie to wysyła do pozostałej części Unii Europejskiej bardzo ważną wiadomość: że ta izba chce patrzeć w przyszłość, że nie chce oglądać się za siebie; że chce się włączyć w budowanie przyszłości demokratycznego i federalnego Iraku i taką przyszłość popierać.

Chciałbym poruszyć trzy sprawy dotyczące sprawozdania, i jestem szczególnie dumny z tego, że sprawozdanie to zostało utworzone właśnie w Parlamencie Europejskim w dniu, w którym świętujemy 50 rocznicę osiągnięć Parlamentu Europejskiego. Dziś świętujemy to, co osiągnęliśmy w kwestii pojednania Europy. Lekcje, przez które przechodziliśmy przez ostatnie 50 lat, są lekcjami, które musimy przekazać Irakijczykom jako doświadczenie i jako wiedzę, tak aby mogli oni z nich skorzystać i z powodzeniem odbudować swój kraj.

Oczywiście sprawozdanie przedstawia w zarysie osiągnięcia, ale nie ucieka też od wyzwań, przed którymi staje Republika Federalna Iraku, a które pani komisarz tak trafnie naszkicowała.

Chciałbym poruszyć pewną sprawę, która jest przypisem do jej stwierdzeń. Za osiągnięcia w kwestii bezpieczeństwa odpowiedzialni są przede wszystkim Irakijczycy, wspierani oczywiście przez siły międzynarodowe, ale odpowiedzialność spoczywa na Irakijczykach. Nikt poza Irakijczykami nie może zapewnić bezpieczeństwa Iraku; nikt poza politykami irackimi i działaniami politycznymi nie może zapewnić rozwiązania problemów politycznych.

Wołamy o nową strategię, o europejską strategię dla Iraku. Spędziłem znaczną część 2006 roku pracując w przedstawicielstwie Rady w Bagdadzie. Każdego dnia wszyscy zadawali mi pytanie: „Gdzie jest Europa? Chcemy porozmawiać z Europą, ponieważ wasze doświadczenia są dla nas bardzo istotne.” Dziś, teraz, udzielamy odpowiedzi na to pytanie.

Na koniec, ta izba w tym sprawozdaniu potwierdza zobowiązanie Parlamentu Europejskiego do poparcia rekonstrukcji i budowy parlamentu irackiego, co jest bardzo ważnym zadaniem, i dziękuję Radzie za uznanie wkładu tego Parlamentu, którego dokonał poprzez wybranie i zaaprobowanie delegacji ds. stosunków z Irakiem.

Uważam, że dziś stajemy twarzą w twarz z istotnym wyzwaniem: musimy użyć tego, co wiemy i tego, co mamy, do wsparcia procesu politycznego, nie za pomocą broni, ale za pomocą słów, nie za pomocą zbrojeń, ale poprzez nasze uczynki w Iraku i pomoc znajdującym się tam ludziom. _____

 
  
MPphoto
 
 

  Béatrice Patrie (PSE). − (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chciałabym także pogratulować pani posłance Gomes doskonałej jakości jej pracy w tej jakże drażliwej i złożonej kwestii. Jesteśmy wszyscy świadomi, do jakiego stopnia konflikt w Iraku był źródłem głębokich podziałów pomiędzy państwami członkowskimi. Jesteśmy świadomi tego, że obecnie naszym obowiązkiem jest zbudowanie bezpiecznego, jednolitego, dobrze prosperującego i demokratycznego Iraku.

Osobiście chciałabym naświetlić większy dramat, w znacznej części ukrywamy przez nasze rządy: mówię o konflikcie w Iraku, na skutek którego na ulicy znalazło się prawie 4,5 miliona osób, co jest największym wysiedleniem ludności na Bliskim Wschodzie od 1948 roku. Pilnie potrzebna jest zbiorowa akcja na szczeblu europejskim.

Moje największe obawy dotyczą zarówno najbliższych, jak i dalszych losów Irakijczyków zmuszonych do ucieczki z własnego kraju. W przybliżeniu ok. 2,3 miliona osób znalazło schronienie w okolicznych krajach, głównie w Syrii i Jordanii, ale także w Egipcie, Libanie, Turcji i krajach Zatoki Perskiej. Przyjmując ok. 2 milionów uchodźców, Syria i Jordania uczyniły godny pochwały wysiłek.

Rola UE i społeczeństwa międzynarodowego to, oczywiście, zapewnienie, by ci uchodźcy w dłuższym okresie czasu powrócili do kraju, jednak obecnie dla wielu z nich powrót nie wchodzi w rachubę. Niektórzy szczególnie potrzebujący uchodźcy powinni być przeniesieni to krajów zachodnich. Według Przedstawicielstwa Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, 6,6% Irakijczyków mieszkających w Syrii, czyli ok. 100 000, powinno zostać przesiedlonych. Wzywam więc moich współpracowników do poparcia poprawki w sprawie programów przesiedlania w 2008 r., zgodnie z którymi UE ma przyjąć najbardziej potrzebujących uchodźców znajdujących się obecnie w rękach Przedstawicielstwa Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców.

Apeluję do izby, aby nie odrzucała naszych wartości. Musimy w pełni przestrzegać Konwencji Genewskiej z 1951 r. i stanowczo odmówić jakichkolwiek wymuszonych powrotów do Iraku.

 
  
MPphoto
 
 

  Patrick Louis (IND/DEM). − (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Fernand Braudel twierdził, że historia rozpoczęła się w Sumerze, jednak dziś długa historia mniejszości chrześcijańskich w Iraku wydaje się dobiegać końca. My, narody Europy, nie możemy popierać tej ogromnej niesprawiedliwości poprzez brak działania. Ci ludzie przyjęli Islam i razem zbudowali kraj, który kwitł, zanim spustoszył go fanatyzm i wojny.

Teraz mniejszości te muszą ustąpić i ratować się ucieczką. Irak nie może zbudować swojej przyszłości bez ich obecności i umiejętności. Przyszłości nie buduje się przez dokonywanie rozbiorów: buduje się ją poprzez odbudowanie gospodarki kraju i jednocześnie zrozumienie różnych społeczności i kultur i wprowadzenie rządów prawa.

Jeśli UE podejmie zdecydowaną decyzję, aby interweniować w Iraku, musi też stale uwzględniać w swoich planach dramatyczną rzeczywistość wszystkich tych mniejszości. Ich przyszłość musi być miarą działań UE, a rzeczywistość wzajemnego szacunku pomiędzy społeczeństwami powinna stanowić kryterium przydziału jej pomocy. Działanie to przyniesie zatem chlubę naszym narodom.

 
  
MPphoto
 
 

  Sorin Frunzăverde (PPE-DE). – (RO) Przyznając, że Irak uczynił znaczne postępy wewnętrzne i na szczeblu spraw zagranicznych, Unia Europejska musi jednocześnie zachęcać władze irackie do kontynuowania wysiłków w celu rozwijania demokratycznych, stabilnych instytucji prawnych typu federalnego.

Biorąc pod uwagę realia etniczne i religijne, uważam, że szanse na przetrwanie ma tylko Irak federalny. Odnoszę się tutaj do Iraku federalnego, a nie do Iraku podzielonego. Unia Europejska musi wspierać istnienie stabilnego Iraku, a także istnienie instytucji zdolnych do zapewnienia suwerenności, jedności, spójności terytorialnej, ciągłego rozwoju gospodarczego i dobrobytu Irakijczyków. Unia Europejska musi aktywnie popierać rozwój instytucji Iraku, które są silnie zakorzenione w jego realiach, z szacunkiem należnym tradycjom historycznym, religijnym i kulturowym Irakijczyków, a także wszystkich innych społeczności etnicznych i religijnych na jego terytorium.

W tym kontekście zalecane jest ustanowienie organów konsultacyjnych, złożonych z przywódców wszystkich społeczności etnicznych i religijnych w Iraku, w celu nadania większych uprawnień władzom centralnym. Rozwój instytucji w Iraku musi być wspierany przez Unię Europejską poprzez misję Eujust Lex, a także odpowiednich europejskich narzędzi finansowych.

Podkreślam konieczność, aby fundusze europejskie były kierowane bezpośrednio do instytucji irackich będących ich beneficjentami. Instytucje Unii Europejskiej powinny zarządzać tymi funduszami w sposób przejrzysty i zrozumiały dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej.

Zalecam, aby instytucje Unii Europejskiej wykorzystały swoje doświadczenie i fachową wiedzę wszystkich państw członkowskich, które już zaznaczyły swoją cywilną i wojskową obecność na terytorium Iraku podczas procesu stabilizacji i rekonstrukcji kraju. Jednocześnie uważam, że firmy europejskie powinny być zachęcane do angażowania się w proces rekonstrukcji Iraku i w rozwój swoich przedsięwzięć na tym obszarze i że należy udzielić im wsparcia.

 
  
MPphoto
 
 

  Erika Mann (PSE). – (DE) Pani przewodnicząca, pani komisarz, pani posłanko Gomes, panie i panowie! W Komisji Handlu Międzynarodowego skupiliśmy się przede wszystkim na aspektach związanych ze stosunkami ekonomicznymi i handlowymi, jednak na niektórych obszarach wyszliśmy poza ten zakres. Czy w związku z tym mogę skomentować dwie kwestie?

Po pierwsze, jesteśmy bardzo zadowoleni, że to sprawozdanie powstało, co w jasny sposób komunikuje, że Unia Europejska odgrywa w Iraku ważną rolę i ma tam pewne zobowiązania. Uważamy, że bardzo istotne jest, aby Irak został zintegrowany z systemem handlowym i nie ma wątpliwości, że Światowa Organizacja Handlu jest odpowiednim do tego obszarem. Musimy zapewnić pomoc techniczną znacznie większą niż dotychczasowa. Pomoc techniczna musi skupić się na przesuwaniu Iraku w stronę europejskich systemów gospodarczych i, do pewnego stopnia, w stronę europejskich firm.

Jeśli chodzi o fundusze, jesteśmy raczej sceptyczni odnośnie wizji zorganizowania wszystkiego jedynie przez ONZ, Bank Światowy i Fundusz Powierniczy. Chcielibyśmy zobaczyć, jak, przynajmniej w pewnym zakresie, wzrastają nasze zdolności instytucjonalne, i posiadać administrację projektu, która pozwoliłaby nam na zbudowanie magazynu danych i fachowej wiedzy i która wspomoże nas w tych wysiłkach. Chcielibyśmy bardzo, aby dążenia te znalazły odzwierciedlenie w państwa decyzjach. _____

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Georgio (IND/DEM). – (EL) Pani przewodnicząca! Po pierwsze, chciałbym pogratulować pani posłance Gomes, a także pani komisarz, które okazały ludzką wrażliwość w sprawie dzisiejszych wydarzeń w Iraku.

Jednakże, pani przewodnicząca, z jakiegoś powodu nadal mam wrażenie, że niewolniczo naśladujemy innych, którzy niszczyli po to, abyśmy my mogli budować. Nie jest to pierwszy taki przypadek. Dziś przekazujemy 820 milionów euro na pomoc dla Irakijczyków. Nie jesteśmy w stanie pomóc zmarłym, których liczba znacznie przewyższa liczbę zabitych przypisywanych Saddamowi Husseinowi. Zastanawiam się, czy osoby odpowiedzialne za obecne zgony kiedyś za to odpowiedzą.

Mówię o tym, ponieważ to samo przydarzyło się nam w Jugosławii. Pani przewodnicząca! Jeśli słusznie nie lubimy dyktatorów i ich metod, znajdźmy sposób na to, by uwolnić się od dyktatorów. Nie mamy podstaw do tego, by niszczyć kraje tylko dlatego, że nie lubimy dyktatorów. Z tego powodu to, co stało się w Jugosławii, dzieje się dziś w Iraku, a my nie wiemy nawet, kiedy druga z tych tragedii się zakończy.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE-DE). − (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Arcybiskup Mosulu, Paulos Faraj Rahho, został uprowadzony prawie dwa tygodnie temu. Trzy będące z nim osoby zostały brutalnie zamordowane. Jest to bardzo poważny incydent. Czwarta Konwencja Genewska wyraźnie chroni personel cywilny, medyczny, religijny i humanitarny. W Iraku, na terytoriach palestyńskich i w Izraelu jest wielu pokojowych działaczy. Są to chrześcijanie, muzułmanie, Żydzi, jaki również osoby świeckie.

Porwanie przywódcy mniejszości religijnej sprawiło, że izba ma dwie możliwości natychmiastowego działania. W jutrzejszym głosowaniu nad sprawozdaniem naszej współpracowniczki, posłanki Any Gomes, możemy przyjąć poprawkę ustną potępiającą porwanie Arcybiskupa Rahho w celu wywierania wpływu na przebieg wojny. W czwartek mamy także szansę na dodanie bardzo krótkiego tekstu do porządku dziennego obrad w celu przyjęcia stanowiska w ramach naszych możliwości jako instytucji europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Casaca (PSE). – (PT) Proszę pozwolić mi powiedzieć, pani komisarz, że w tej sprawie ONZ w oczywisty sposób zasługuje na nasz najwyższy szacunek. Sérgio Vieira de Melo i wszyscy inni, którzy zginęli i którzy teraz ryzykują swoje życie, zasługują na nasz najwyższy szacunek. Nie oznacza to, że mamy nie wiedzieć, co się dzieje i kto otrzymuje fundusze, które mają zostać wykorzystane w Iraku. Proszę pozwolić mi nadmienić, że te 20 milionów euro, o których mówiła dziś pani komisarz – proszę mi wybaczyć, ale czytałem o tym jakieś dwa czy trzy miesiące temu – wydają się żałośnie nieodpowiednimi środkami do uporania się z dramatycznymi problemami, przed którymi stoją uchodźcy i osoby wysiedlone. Pani komisarz! Te problemy maja kolosalne wymiary i ropa naftowa w Iraku będzie miała bardzo małe znaczenie, ponieważ istnieją ludzie, którzy nie mają do niej dostępu. Byłbym wdzięczny, pani komisarz, gdyby w tę sprawę włożono więcej wysiłku, ponieważ, jak powiedziała posłanka Patrie, problem ten pilnie wymaga naszej uwagi.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Mircea Paşcu (PSE). – Pani przewodnicząca! Europa była przeciwna wojnie w Iraku. Jednakże bez względu na to, kto miał rację, a kto jej nie miał, Irak po Saddamie to rzeczywistość, której nikt nie może ignorować.

Biorąc pod uwagę wpływ sytuacji w Iraku na cały Bliski Wschód, jak również w innych rejonach, przeważająca część UE nie może pozostać na marginesie. Poprzez swoje ogromne środki finansowe i fachową wiedzę, UE musi włączyć się w wspieranie i wzmacniania nowego państwa – Iraku. Pani Komisarz opisała symptomy. Teraz musimy odnaleźć sposób na to, jak im zaradzić, i to nie tylko wspólnie z innymi organizacjami międzynarodowymi – UE stać na więcej – ale przede wszystkim na własną rękę. Celem strategicznym jest pomoc nowym, demokratycznie wybranym władzom, aby zapewnić wiarygodność i przez to władzę instytucjom nowego kraju. Nowy, demokratyczny, samowystarczalny, bogaty w ropę naftową Irak w centrum Bliskiego Wschodu leży w interesie nas wszystkich.

 
  
MPphoto
 
 

  Renate Weber (ALDE). – (RO) Obecnie Komisja Europejska negocjuje umowę komercyjną na temat współpracy z władzami irackimi, a z tej okazji poruszane są również kwestie związane z egzekwowaniem praw człowieka.

Proszę Komisję Europejską o stanowcze zażądanie, aby władze irackie znalazły rozwiązanie na integrację uchodźców krajowych i międzynarodowych. Apeluję także do państw członkowskich Unii o uznanie próśb o azyl skierowanych przez uchodźców irackich za priorytet. Różne reakcje państw w tej kwestii udowadniają po raz kolejny, że istnieje konieczność zharmonizowania procedur dotyczących statusu uchodźców na szczeblu europejskim. Jest sprawą zasadniczą, aby umowa o handlu i współpracy odniosła się również do kwestii współpracy międzyparlamentarnej.

Uważam, że delegacja może wesprzeć wzmacnianie zdolności instytucjonalnych irackich organów władzy ustawodawczej. Unia Europejska musi wspomóc Irak na drodze do uzyskania zdolności do samodzielnej egzystencji jako partnera w drażliwym regionie. Gratulacje i podziękowania dla pani posłanki Any Marii Gomes za sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Zbigniew Zaleski (PPE-DE). – Pani Przewodnicząca! Jeżeli chcemy w Iraku mieć partnerów do budowania demokracji jako fundamentu pokojowego współistnienia, to trzeba inwestycji. Pamiętam, kiedy byłem studentem, to w Polsce przebywała młodzież z tego świata w szkołach średnich, po prostu. Kto wie, czy teraz w Unii Europejskiej nie można takiej oferty złożyć młodym Irakijczykom, nie jak mają 24 lata, tylko wcześniej może, żeby mogli pobyć u nas, nauczyć się tego, krytycznym okiem oczywiście spojrzeć i to, co dobre, od nas przenieść tam z powrotem, co nie dobre, może u siebie robić to lepiej. Taką propozycję szkolną, nawet nie akademicką, tutaj chcę przedstawić, a wiadomo, że polityka zależy od ludzi, i to w ramach Pani kompetencji ten element też może mieć swoje miejsce.

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE-DE). – Pani przewodnicząca! Jest to wiadomość od Parlamentu Europejskiego dla Rady w sprawie konieczności utworzenia europejskiej strategii dla Iraku. Najwyższy czas przestać się kłócić o ostatnie różnice poglądów i skoncentrować się na aktywnym zaangażowaniu EU w tym regionie. Chciałbym podziękować pani komisarz za gruntowną relację z sytuacji w Iraku i powiedzieć, że czuć w powietrzu ostrożny optymizm. Uważam, że zaczynamy rozumieć, że rzeczy mogą zmienić się na lepsze. To jest właśnie to, co pani posłanka Gomes elokwentnie opisała jako znakomita okazję do tego, aby UE wniosła swój pozytywny wkład.

Według mnie kluczowe są dwa punkty. Dla Parlamentu najważniejsze jest przekazanie poparcia UE w sprawie budowania demokratycznych rządów, i spotkało się to ze znacznym zainteresowaniem ze strony irackich polityków. Po drugie, UE znajduje się w wyjątkowo sprzyjającej sytuacji do poparcia procesu pojednania, a bez tego dojdzie jedynie do dezintegracji i dalszych wewnętrznych działań wojennych, musimy zatem wykorzystać tę szansę.

 
  
MPphoto
 
 

  Janez Lenarčič, przewodniczący. (SL) Chciałbym podziękować wszystkim za wyrażenie swoich opinii i określenie stanowiska w tej kwestii, co będzie dla nas bardzo przydatne podczas podejmowania dalszych działań. Chciałbym dodać jeden komentarz i jedną odpowiedź.

Pytanie pani posłanki Záborskiej związane z porwaniem biskupa chaldejskiego. Chciałbym zwrócić państwa uwagę na oświadczenie wydane przez prezydencję w dniu 1 marca, w którym zdecydowanie potępiła ona porwanie i wezwała do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia biskupa chaldejskiego.

Teraz druga sprawa. Pan poseł Mladenov i inni zwrócili uwagę na fakt, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo, to znaczy za ustanowienie bezpiecznej sytuacji w Iraku, spoczywa głównie na władzach Iraku. Prawdą jest także to, że próbujemy udzielić w tej kwestii pomocy, i chciałbym znów wspomnieć o misji EUJUST LEX. Działa ona w Iraku od 2005 r. i bierze w niej udział większość państw członkowskich.

W ramach tej misji przeszkolono ok. 1 500 wysokich urzędników. Są oni zatrudnieni w policji, w sądownictwie i w więzieniach. Jak już mówiłem, misja będzie kontynuowana do lata 2009 r. i uważamy, że jest to istotny krok w kierunku ustanowienia bezpiecznej sytuacji w Iraku.

Chciałbym jeszcze raz podziękować pani posłance Gomes za jej sprawozdanie, które będzie bardzo istotną podstawą dla naszych dalszych działań. Powinienem wspomnieć, że obejmuje to także plan, aby przewodniczący Rady ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych, minister Rupel, wziął udział w kwietniowym spotkaniu państw sąsiadujących z Irakiem, które ma się odbyć w Kuwejcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. − Pani przewodnicząca! Była to bardzo dobra debata, która pokazała, że chcemy wykorzystać tę znakomitą okazję do tego, aby w końcu odbudować Irak i przekształcić go w stabilny kraj na Bliskim Wschodzie, ponieważ w pełni zgadzam się, że będzie to dla nas wszystkich bardzo istotnym celem.

Najpierw chciałabym w jasny sposób stwierdzić, że będziemy w dalszym ciągu kontynuować te działania. Dziękuję za pozytywne stwierdzenia dotyczące przewodniczącego delegacji, który pracuje tam z zaledwie kilkoma członkami personelu w bardzo trudnych warunkach – nawiasem mówiąc, w budynku ambasady brytyjskiej. On i jego ludzie znakomicie wywiązują się ze swoich zadań.

Pracowaliśmy z Funduszem Powierniczym ONZ, ponieważ nie było wtedy żadnej innej możliwości. Po wizycie dyrektorów i ich ocenie, zobaczymy, co możemy zrobić w sprawie budowania zdolności instytucjonalnych. W pełni rozumiemy, że jest to sprawa bliska wielu z was, ale proszę zrozumcie także, że koszty bezpieczeństwa będą bardzo wysokie. Cokolwiek zrobimy tam bezpośrednio, będzie to bardzo kosztowne, jednak w innym wypadku nie byłoby to możliwe.

Poza zieloną strefą, warunki są bardzo trudne, z wyjątkiem być może kilku obszarów, na których problemy z bezpieczeństwem są mniejsze, a jednym z nich jest północ. Nie wykluczam stopniowych, bardziej bezpośrednich działań, na przykład na północy, ale muszę zaznaczyć, że musimy zawsze być pewni, że nie dyskryminujemy żadnej z grup. Chciałabym to powiedzieć także panu posłowi Belderowi. Tak właśnie pracujemy nad naszymi projektami. Zawsze staraliśmy się mieć projekty, które obejmują wszystkie grupy, również grupy chrześcijańskie, które w tym czasie i z tym rządem borykają się w Iraku z poważnymi problemami.

Powiedziawszy to, chciałabym zwrócić uwagę wielu z was, którzy nie zawsze wiedzą, czym się zajmujemy, na to, że, na przykład, przygotowaliśmy z powodzeniem wybory powszechne, które odbyły się w 2005 roku. Odnowiliśmy setki szkół podstawowych i średnich, co przyniosło pożytek nie tylko szkołom, ale także uczniom. Programy Erasmus są także dostępne dla niektórych Irakijczyków, tak więc podążamy również w tym kierunku. Wydajemy i rozprowadzamy miliony podręczników dla sześciu milionów uczniów szkół podstawowych i średnich. Jest to kwestia absolutnie podstawowa i konieczna.

Jednocześnie odnowiliśmy prawie 200 przychodni i 10 szpitali. Udzielaliśmy wsparcia w ukończeniu ośmiu serii szczepień, a każda z nich objęła 4,7 miliona dzieci w wieku poniżej pięciu lat. Całkowicie zmodyfikowaliśmy krajowe laboratorium kontroli jakości leków. Mogłabym wymieniać w nieskończoność.

Uważam, że Komisja zrobiła już w imieniu Unii bardzo dużo, i to w trudnych warunkach. Obecnie jesteśmy świadomi, że kluczową kwestią będzie to, jak wiele możemy zrobić w sprawie budowania zdolności instytucjonalnych. Zapewniam, że poświęcimy tej kwestii znaczną część naszych środków, zawsze kierując się, jak już mówiłam, względami bezpieczeństwa. Według naszych ostatnich ocen, nie jest ono niestety jeszcze trwałe.

Chciałabym powiedzieć kilka słów na temat uchodźców. Wspominałam już, że my, Komisja, pracowaliśmy nad tym, jak wspomóc uchodźców. Całościowa kwota przeznaczona na ten cel wynosiła 50 milionów euro i pochodziła z różnych instrumentów Komisji. Te fundusze mają na celu nie tylko wsparcie przesiedleńców wewnętrznych w Iraku, ale także wspomożenie rządów Syrii i Jordanii w tych krajach. Jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z tymi krajami. Przekazaliśmy 80 milionów euro Syrii i 32 miliony euro Jordanii, ponieważ w tym małym kraju duży napływ uchodźców może stać się znacznym problemem.

Na koniec chciałabym jedynie powiedzieć, że, podobnie jak Rada, jestem przekonana, że dialog, jaki nawiąże Parlament z delegacją ds. stosunków z Irakiem, stanowi poprawę sytuacji i znaczny postęp. W tej sprawie możemy coś zdziałać jedynie razem. Zapewniam, że od początku staraliśmy się zapewnić przejrzystość przepływu naszych pieniędzy przez ONZ. W przyszłości będą one kierowane coraz bardziej bezpośrednio.

 
  
MPphoto
 
 

  Ana Maria Gomes, sprawozdawczyni. − (PT) Chciałabym podziękować wszystkim za ciepłe słowa. W szczególności dziękuję mojemu przyjacielowi, ministrowi Lenarčičowi, z którym kilka lat temu pracowałam w Radzie Bezpieczeństwa, zajmując się właśnie Irakiem i problemami, których przyczyna stał się Saddam Hussein.

Jak już mówiłam, sprawozdanie ma na celu naświetlenie różnych aspektów sytuacji zaistniałej w Iraku, zupełnie sprzecznej z uproszczonej wersji walk „ogniem i mieczem” w Iraku, pokazywanej nam codziennie przez programy telewizyjne. Należy go postrzegać jako plan działania lub jako mapę drogową dla zaangażowania UE w Iraku. Wydaje mi się, że kiedy mówię o tym, że chcemy, aby Komisja, Rada i państwa członkowskie zastosowały nasze propozycje działania jako podstawę do zaplanowania przyszłych programów i projektów mających na celu wsparcie rządu i obywateli Iraku, oczywiście biorąc pod uwagę względy bezpieczeństwa, przemawiam w imieniu Parlamentu.

Powróciłam z Iraku będąc pod wrażeniem irackiego entuzjazmu dla hasła „więcej Europy”. Poczynając od prezydenta Talabniego aż po nauczyciela szkoły podstawowej w najbardziej odosobnionej wiejskiej prowincji kraju, każdy pragnie wsparcia Unii Europejskiej i tego, by pod względem politycznym zostali oni uznani za niezależne państwo. Byliśmy zasypywani propozycjami projektów w najróżniejszych dziedzinach: szkolenia urzędników w ministerstwie spraw wewnętrznych, wspieranie miejscowych organizacji pozarządowych działających na rzecz usuwania min, poprawa umiejętności czytania i pisania wśród dorosłych, wychowanie seksualne i zdrowotne, techniczne i instytucjonalne wsparcie Parlamentu Irackiego - to tylko niektóre przykłady.

Uważam, że musimy mierzyć sukces tego sprawozdania nie tyle ilością głosów w jutrzejszym głosowaniu, ale przede wszystkim tym, jak zmieni on od tego momentu nasze działania na terenie Iraku. Nasza delegacja ds. stosunków z Irakiem odegra oczywiście bardzo ważną rolę w tym procesie i jestem pewna, że możemy liczyć na Komisję, na komisarz Ferrero-Waldner, której niniejszym gratuluję, i na jej odważny zespół w Bagdadzie, któremu kompetentnie przewodniczy ambasador Uusitalo, jako na najważniejszych sprzymierzeńców we wdrażaniu tego planu działania.

 
  
  

PRZEWODNICZY: A. BIELAN
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się w czwartek.

Oświadczenia pisemne (zasada 142)

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Casaca (PSE), na piśmie. (PT) Sprawozdanie nie wspomina o odpowiedzialności za i o współudziale w rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji, które mają na celu uzasadnienie interwencji wojskowej w Iraku, takich jak istnienie i zlokalizowanie „broni masowej zagłady” i powiązań pomiędzy poprzednim reżimem i międzynarodowym terroryzmem. Pomija także odpowiedzialność za wprowadzenie do kraju Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IGR) i ich irackiej gałęzi, co doprowadziło do rozprzestrzenienia się grup terrorystycznych i oddziałów śmierci i ludobójstwa, których głównymi celami były i nadal są mniejszości etniczne i religijne, a także elita kraju.

Sprawozdanie nie wiąże w żaden sposób z Unią Europejską lub choćby z finansowym wsparciem UE władz irackich zależnych od ich poświęcenia walce z terroryzmem i ludobójstwem czy też od ścigania i oskarżania tych odpowiedzialnych wewnątrz i na zewnątrz sił bezpieczeństwa. W rezultacie minimalizuje ono dramatyczne problemy przeżywane przez miliony irackich uchodźców i osób wysiedlonych, a także ataki na najbardziej podstawowe, zagwarantowane prawa Irakijczyków, szczególnie kobiet.

Wzmianka na temat przestępstw reżimu Saddama Husseina byłaby możliwa do zaakceptowania jeśli byłaby szczera i jeśli nie uczyniono by tego jednocześnie ignorując obecne przestępstwa, których wynikiem jest śmierć setek tysięcy osób i miliony wysiedlonych, a także sprawców tych przestępstw.

 
  
MPphoto
 
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE-DE), na piśmie. (FI) Pani przewodnicząca, chciałabym podziękować pani posłance Gomes za jej cenne sprawozdanie. Na skutek jej rozsądnego podejścia powstała bardzo czytelna wiadomość dla Rady, Komisji i Irakijczyków.

Sedno problemu jest całkiem oczywiste. Irakowi nie brak pieniędzy. Brak mu stabilności, woli politycznej, stabilnych instytucji i administracyjnej zdolności do mądrego wydawania pieniędzy. W tych właśnie obszarach Unia ma mu coś do zaproponowania.

Po pierwsze, Irak nie jest tradycyjnym miejscem prac rozwojowej; jest to wyjątkowy obszar działalności. Z tego powodu, stosując oddzielne instrumenty, nie osiągnie się trwałych rezultatów. Dialog z irackim społeczeństwem można przyspieszyć poprzez scalanie instrumentów rozwoju pracy i bezpieczeństwa UE. Niech nasza przejrzystość stanie się symbolem: Komisja musi pozwolić na demokratyczny nadzór instrumentów finansowych.

Po drugie, Unia powinna poświęcić się szczególnie wspieraniu wymiaru parlamentarnego. Musimy wspierać wdrażanie dobrego kierownictwa i dobrych praktyk w zakresie pracy Rady Reprezentantów, zapewniać szkolenia i środki dla pracy parlamentarnej i, jeśli to konieczne, zapewnić pomoc ekspertów w rozwijaniu ustawodawstwa federalna struktura państwa jest wyzwaniem ustawodawczym.

Po trzecie, musimy kłaść nacisk na to, by w sercu irackiej walki o dalszy rozwój leżały prawa człowieka. Status mniejszości etnicznych i religijnych zależy od wkładu Unii. Chrześcijańscy Asyryjczycy, członkowie kościoła chaldejskiego i inne mniejszości, takie jak turkmeńska, stają bez ustanku twarzą w twarz z dyskryminacją i zagrożeniem życia. Musimy bardziej stanowczo temu zapobiegać.

Mam nadzieję, że wszyscy tutaj rozumieją, że to sprawozdanie nie mówi o przeszłych błędach. Błędy te zostały już rozliczone i narzekanie na nie w żaden sposób nie pomoże Irakijczykom. Bardzo staramy się zrozumieć nie tylko to, że przeszłość nakłada na nas obowiązki, ale również to, że w przeciwnym wypadku nie ma przyszłości dla Iraku.

 
  
MPphoto
 
 

  Tobias Pflüger (GUE/NGL), na piśmie. (DE) Sprawozdanie pani posłanki Gomes w sprawie roli Unii Europejskiej w Iraku omija niestety szerokim łukiem dwie główne sprawy istotne dla sytuacji w Iraku.

W Iraku obecnie stacjonują oddziały okupacyjne z USA, Wielkiej Brytanii, innych państw członkowskich i wielu innych krajów. Oddziały te znajdują się w Iraku od momentu nielegalnej inwazji w 2003 roku. Jak obecnie wiemy, powody podane w uzasadnieniu akcji wojskowej były całkowicie fałszywe (jak na przykład kłamstwa wypowiedziane przez Collina Powella przed Radą Bezpieczeństwa ONZ w sprawie rzekomego posiadania przez Irak broni masowej zagłady).

Wszystkie zaproponowane poprawki, w tym również te przedstawione przez moje ugrupowanie Zjednoczona Lewica Europejska – Nordycka Zielona Lewica, które w jasny sposób odnosiły się do wielu ofiar tej wojny i do ciągle trwającej okupacji, i które krytykują zupełnie nieodpowiednie akcje wojskowe przeciwko Irakowi, zostały odrzucone. Na skutek tego kluczowy aspekt tej sytuacji nie został wspomniany w sprawozdaniu pani posłanki Gomes.

Tak więc głosowałem przeciwko temu sprawozdaniu, ponieważ w obecnej postaci zaprzecza ono rzeczywistej sytuacji w Iraku. Byłoby katastrofą zażądać większej roli dla Unii Europejskiej, ponieważ sprawiłoby to, że stałaby się częścią reżimu wojskowego i okupacyjnego. Niemniej jednak pewne stwierdzenia zawarte w sprawozdaniu zasługują na poparcie, choć każdy, kto nie przemówi przeciwko wojnie i okupacji, staje się współwinnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Toomas Savi (ALDE), na piśmie. Kilka państw członkowskich UE wysłało swoje wojska do Iraku, by uczestniczyły w działaniach sił międzynarodowych, w misji ONZ i w sponsorowanym przez NATO szkoleniu irackich sił policyjnych. Jednym z tych krajów jest Estonia.

Sytuacja humanitarna nie ulegnie poprawie, jeśli w kraju nie zapanuje pokój i stabilność. Niestety, zarówno republikański, jak i demokratyczny kandydat na prezydenta opowiadają się za wycofaniem z Iraku, co jest zupełnie nieodpowiedzialne i pozostawi kraj w gruzach.

Jestem pewien, że jeśli Unia Europejska zwiększy swoje zaangażowanie w Iraku poprzez przekazywanie funduszy, personelu i specjalistycznej wiedzy w zakresie budowania państwa, będzie można uniknąć upadku kraju. Unia Europejska powinna odgrywać znaczącą rolę w Iraku jako mediator między różnymi frakcjami politycznymi i religijnymi w celu stworzenia dobrze funkcjonującego społeczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Konrad Szymański (UEN), na piśmie. Mam wrażenie, że Ana Maria Gomes przedstawiła nam nie jedno, a dwa sprawozdania.

Jedno, napisane językiem konkretu, pokazuje nam zasady naszego zaangażowania w Iraku. Kontrastuje to bardzo z rozgorączkowanym i propagandowym językiem uzasadnienia.

Jedna rzecz udała się na pewno w 2003 roku. Zlikwidowano autorytarny rząd, który był przyczyną destabilizacji w regionie. Bez roku 2003 nie moglibyśmy dziś spisywać 25 stron zaleceń dla demokratycznego Iraku w zakresie reform ustrojowych, prawa wyborczego czy praw mniejszości etnicznych.

Na szczęście w głosowaniu będziemy odnosili się do projektu zalecenia. Dlatego chętnie poprę ten dokument. Dobrze, że dostrzegamy naszą odpowiedzialność za powodzenie stabilnego i demokratycznego Iraku. Cieszę się też, że kraje, które podzieliła interwencja z 2003 roku, dziś będą mogły wspólnie skorzystać z szans, jakie ta wojna otworzyła.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności