Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Debaty
Środa, 23 kwietnia 2008 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

3. Wnioski ze spotkania trójstronnej grupy ministerialnej UE-USA z dnia 13 marca 2008 r. (Wymiar Sprawiedliwości i Sprawy Wewnętrzne) (debata)
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Kolejnym punktem obrad są oświadczenia Rady i Komisji na temat negocjacji pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi odnośnie do zniesienia wiz.

 
  
MPphoto
 
 

  Dragutin Mate, urzędujący przewodniczący Rady. (SL) Chciałbym w skrócie poinformować państwa o postępie rozmów na temat zwolnienia z obowiązku posiadania wizy oraz rozmów na temat elektronicznego systemu autoryzacji podróży (ESTA). Na początku chciałbym powiedzieć, że polityka wizowa ma dla Unii Europejskiej niezwykle istotne znaczenie i od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej nowych państw członkowskich zarówno Komisja, jak i wszystkie prezydencje dołożyły ogromnych starań, aby wszystkie kraje i ich mieszkańcy musieli spełniać takie same warunki wjazdu do Stanów Zjednoczonych oraz aby każdy z tych krajów uwzględniono w programie dotyczącym zwolnienia z obowiązku wizowego. Zniesienie wiz oczywiście oznaczałoby równość wszystkich obywateli Unii Europejskiej.

W tym roku USA rozpoczęło wdrażanie konkretnych procedur i zezwoliło na realizację programu dotyczącego zwolnienia z obowiązku posiadania wiz. Na początku odbywały się wyłącznie rozmowy dwustronne i właśnie na tym etapie spotkano się z pewnym niezrozumieniem. Następnie miały miejsce intensywne dyskusje, jakie my jako prezydencja we współpracy z Komisją Europejską wyjaśniliśmy na początku tego roku, a po odbyciu licznych spotkań ustalono w tej dziedzinie dwutorowy system współpracy. Podejście to zatwierdzono również podczas spotkania trójstronnej grupy ministerialnej UE - USA, które odbyło się 12 marca w Słowenii.

System dwutorowy oznacza, że Komisję należy upoważnić do prowadzenia negocjacji i zawierania umów ze Stanami Zjednoczonymi odnośnie do spraw dotyczących Unii Europejskiej, a jednocześnie wszystkie kraje mogą prowadzić rozmowy na poziomie dwustronnym na tematy objęte zakresem kompetencji państw członkowskich. Na swoim ostatnim posiedzeniu, które miało miejsce 18 kwietnia, Rada ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych również głosowała za przyznaniem Komisji mandatu, tak więc Komisja również może teraz prowadzić tego typu rozmowy. Mamy nadzieję, że taka dwutorowa współpraca będzie przejrzysta. Niektóre państwa członkowskie już rozpoczęły wstępne rozmowy dwustronne na temat odnośnych umów, ale jak dotąd jeszcze nic nie zostało ustalone na piśmie. Oczekujemy, że działania zarówno państw członkowskich jak i Komisji będą przejrzyste, tak abyśmy my mogli później działać na tym poziomie.

Jeżeli zaś chodzi o elektroniczną autoryzację podróży, muszę dodać, że odbyliśmy na ten temat wiele dyskusji. Wspólnie z Komisją i stroną amerykańską odbyliśmy tak zwane rozmowy wstępne. Dotychczas udostępnione dane wskazują, że obecnie Stany Zjednoczone nie będą żądać żadnych dodatkowych informacji, a jedynie dane, które pasażerowie lecący do USA już dobrowolnie podali na formularzu I-94, który ma kolor zielony dla tych, którzy korzystają z systemu wizowego. Jest to niezmiernie ważne.

Podczas obecnie prowadzonych rozmów ustaliliśmy również i zostało to zatwierdzone, że tego typu kontrole będą bezpłatne i wydana autoryzacja będzie ważna przez kolejne dwa lata. Po wdrożeniu tego systemu obywatele będą mogli przesyłać swoje dane przez Internet do władz USA, które następnie będą te dane przetwarzały w taki sam sposób, jak ma to miejsce obecnie.

Jest jeszcze jeden temat, który zasługuje na szczególną uwagę, a mianowicie rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi odnośnie do wykwalifikowanego zespołu ekspertów zajmujących się ochroną danych osobowych. Dotychczas udało nam się uzgodnić dwanaście reguł i ustaliliśmy, że są one identyczne. Jedna reguła nadal jest otwarta. Mam nadzieję, że do końca czerwca dotrzemy do miejsca, w którym uznamy, że możliwa jest kontynuacja dyskusji i przyznanie zespołowi innego mandatu, dzięki czemu będzie można rozpocząć przygotowania do rozmów na temat możliwości zawarcia ze Stanami Zjednoczonymi odnośnej umowy ramowej.

Dlaczego ta umowa ramowa jest nam potrzebna? Po pierwsze, nadal chcielibyśmy działać zgodnie z rezolucjami, jakie Parlament Europejski przyjął w grudniu zeszłego roku oraz w których wyraźnie zaznaczono, że tego typu umowa byłaby pożądana. Oczywiście uważamy, że możliwość prowadzenia negocjacji i możliwość zawarcia umowy w formie umowy całościowej są realne jedynie wówczas, gdy będą one zgodne z zasadami i przyjęty zostanie traktat lizboński, co oznacza współpracę Parlamentu, Rady i Komisji. Jedynie konsensus pomiędzy wszystkimi trzema organami umożliwi nam ustalenie wspólnych reguł - wspólnych reguł działania. Oczywiście po zawarciu tego typu umowy całościowej powinniśmy jednocześnie indywidualnie kontynuować podejmowanie decyzji na temat wszelkiej wymiany informacji. Umowa ta nie będzie w stanie pokryć wszystkich następstw. Oznacza to, że obecnie przed zawarciem każdej umowy podczas wszystkich negocjacji wielokrotnie przywołuje się te reguły i wielokrotnie są one negocjowane. Gdybyśmy posiadali tego typu wspólne reguły, które służyłyby nam za podstawę działania, zawieranie konkretnych umów i traktatów wyglądałoby znacznie lepiej. Panie przewodniczący! W swojej krótkiej wypowiedzi zawarłem wszystko to, co miałem w tym temacie do powiedzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Jacques Barrot, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. − (FR) Panie ministrze, panie i panowie! Spotkanie trójstronnej grupy ministerialnej UE - USA pod hasłem „sprawiedliwość, wolność i bezpieczeństwo”, w którym w marcu uczestniczyli minister Mate i wiceprzewodniczący Frattini, było znakomitą okazją przedyskutowania z naszymi amerykańskimi odpowiednikami pewnych istotnych tematów.

Zrobiliśmy właściwy krok, przyjmując ministerialną deklarację w sprawie zajęcia stanowiska wobec przyjęcia projektu nowej amerykańskiej ustawy dotyczącej zniesienia wiz. Zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem, umowy dotyczące bezpieczeństwa należy zawierać z krajami, które są lub będą członkami programu bezwizowego. Stany Zjednoczone zwracają uwagę na dwutorowe podejście, jakie jest wymagane w przypadku Unii Europejskiej, gdzie kompetencje w tej dziedzinie są podzielone pomiędzy Wspólnotę i państwa członkowskie. Sprawy związane z kompetencjami krajowymi będą omawiane z władzami krajowymi, natomiast sprawy wchodzące w zakres odpowiedzialności Unii Europejskiej będą omawiane z władzami europejskimi. Amerykańscy negocjatorzy zatwierdzili również wspólny cel traktujący o możliwości bezpiecznego podróżowania pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi bez wizy, jak tylko będzie to możliwe.

Aby osiągnąć ten cel, Komisja zaproponowała przyznanie Radzie mandatu, który umożliwi Radzie otwieranie negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Chciałbym podziękować ministrowi Mate, który 18 kwietnia przewodniczył spotkaniu Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, ponieważ dzięki osiągnięciu szerokiego konsensusu Rada była przygotowana na przyznanie Komisji mandatu. Świadczy to o naszych wspólnych intencjach współpracy, która z pewnością jest bardziej skuteczna.

Komisja możliwie szybko rozpocznie teraz negocjacje. Skontaktowaliśmy się już z władzami amerykańskimi. Musimy szybko ustalić ze Stanami Zjednoczonymi korzystne warunki programu bezwizowego, który wchodzi w zakres kompetencji Wspólnoty. Jednocześnie musimy zabezpieczyć prawa i wolności naszych obywateli, aby móc możliwie szybko zapewnić dostęp na rzecz państw członkowskich. Chcemy zwrócić szczególną uwagę na to, aby wszelkie porozumienia pomiędzy Wspólnotą i Stanami Zjednoczonymi opierały się na zasadzie wzajemności, poszanowaniu podstawowych praw i indywidualnych wolności, łącznie z ochroną danych i prawem do życia prywatnego.

Zgodnie z tym, co powiedział minister Mate, podczas negocjacji powinniśmy omówić elektroniczny system autoryzacji podróży. Zgodnie z założeniami programu bezwizowego pasażerowie podróżujący do Stanów Zjednoczonych drogą lotniczą lub morską przed odlotem bądź wypłynięciem będą musieli udzielić on-line odpowiedzi na kilka pytań. Następnie pasażerowie otrzymają elektroniczną autoryzację podróży. Chciałbym dodać, że taki system funkcjonuje już pomiędzy Unią Europejską i Australią. Stany Zjednoczone już wielokrotnie dostarczały nam informacji na temat porozumień dotyczących obsługi elektronicznego systemu autoryzacji podróży (ESTA), w szczególności podczas naszej wideokonferencji z panem Chertoffem, Sekretarzem Bezpieczeństwa Krajowego.

Oczywiście wymagane są dalsze wyjaśnienia i kwestie te ponownie omówię wraz z ministrem Matem i sekretarzem Chertoffem, który przyjedzie do Brukseli w połowie maja. W odniesieniu do całego tematu musimy zachować solidarność pomiędzy państwami członkowskimi. Dwutorowe podejście będzie skuteczne tylko wtedy, gdy państwa członkowskie w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi będą kierować się pełną przejrzystością. Stany Zjednoczone powinny wkrótce przedstawić ustalenia dotyczące wdrożenia protokołów ustaleń z państwami członkowskimi, które je podpisały, ponieważ te umowy wykonawcze mają istotne znaczenie i do naszych obowiązków będzie należała ich ewaluacja.

Na koniec chciałbym powiedzieć, że w porozumieniu z prezydencją Komisja będzie kontynuować stały dialog ze Stanami Zjednoczonymi. Stosunki pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi w tej dziedzinie wymagają pewnego i zasadniczego partnerstwa. Bezpieczeństwo naszych obywateli wymaga wspólnych działań, które zabezpieczą podstawowe prawa. Moim zdaniem przyjęcie mandatu negocjacyjnego jest optymalnym kompromisem. Taki mandat umożliwi państwom członkowskim zachowanie dyskrecji w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi odnośnie do spraw, które są ich prerogatywami, jak na przykład współpraca i wymiana informacji pomiędzy służbami wywiadu. Oczywiście w naszej gestii leży zagwarantowanie możliwości wyjazdu do Stanów Zjednoczonych wszystkim obywatelom Unii. Rozszerzenie programu bezwizowego było krytykowane w Kongresie Stanów Zjednoczonych, ale mimo to uważam, że posiadając wsparcie Parlamentu Europejskiego i ministra, powinniśmy być w stanie utrzymać pozycję Unii Europejskiej, która nie zamierza ustąpić w kwestii równego traktowania wszystkich obywateli Unii.

Właśnie te informacje chciałem dziś przekazać Parlamentowi. Teraz z uwagą wysłucham pozostałych wypowiedzi, które będzie można wykorzystać w przygotowaniach do nadchodzących negocjacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Urszula Gacek, w imieniu grupy PPE-DE. – Panie Przewodniczący! Bardzo cieszy mnie inicjatywa Rady i Komisji, która prowadzi do ustalenia jasnych i przejrzystych zasad ramowych dla umów dwustronnych o ruchu bezwizowym pomiędzy państwami Unii, a Stanami Zjednoczonymi.

Na początku tego roku niektóre zniecierpliwione państwa rozpoczęły własne, nieuzgodnione z Unią negocjacje ze Stanami. Inne jednak postanowiły poczekać na uregulowanie zasad w ramach Unii wiedząc, że będą miały mocniejszą pozycję, kiedy za nimi stoi cała Unia Europejska. Dzisiaj Stany Zjednoczone dostały wyraźny sygnał – nie można wywierać presji, aby poszczególne państwa łamały zasady wspólnotowe, choćby w tak drażliwych sprawach jak ujawnienie danych o ruchu pasażerskim, które wykraczają poza unijne ustalenia. Ważnym jest to, że teraz poszczególne państwa mogą indywidualnie negocjować ze Stanami Zjednoczonymi. To przecież one mają największą mobilizację, aby doprowadzić do możliwości ruchu bezwizowego dla swoich obywateli. Muszą one jednak pamiętać o wspólnie wypracowanej pozycji opartej na zasadzie wzajemności i o obowiązku informowania Komisji o przebiegu negocjacji.

Teraz w dużej mierze piłka leży po stronie Stanów Zjednoczonych. Apeluję, aby Stany poważnie zastanowiły się nad kryteriami, które stanowią podstawę do przyznania wizy dla obywateli wschodniej części Unii Europejskiej. Czy rzeczywiście tak wielu z nich to potencjalnie nielegalni imigranci, którzy nie wyjadą ze Stanów po upływie terminu wizy? Bo to raczej ten czynnik, a nie potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa jest podstawą odmów przytłaczającej większości wniosków wizowych. Przecież Wschodnia Europa nie jest wylęgarnią dla fundamentalistycznych grup islamskich terrorystów. Czynniki ekonomiczne, które w przeszłości skłaniały obywateli Wschodniej Europy do nielegalnych pobytów w Stanach w celach zarobkowych, uległy drastycznym zmianom. Począwszy od czasów wejścia do Unii obywatele ci mają możliwości legalnej pracy w starej Europie. Mogą tam pracować bez łamania prawa i bez lęku przez służbami imigracyjnymi.

W świetle tych zmian stanowisko Stanów na „nie” jest coraz mniej zrozumiałe dla tych obywateli i kreuje zły wizerunek dla Stanów i dlatego zarówno w interesie Stanów jest szybka konkluzja negocjacji, aby wizy dla obywateli Unii przeszły do historii.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Fava, w imieniu grupy PSE. – (PT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Również chciałbym powitać przewodniczącego Rady i pana komisarza. Jako grupa z radością przyjmujemy zatwierdzenie przez Radę mandatu negocjacyjnego, który w końcu umożliwi Komisji negocjowanie włączenia wszystkich państw członkowskich – powtórzę wszystkich państw członkowskich – do nowego programu bezwizowego, który został zmieniony przez Kongres Stanów Zjednoczonych w zeszłym roku.

Jednocześnie chcielibyśmy wyrazić nasz żal co do tego, że administracja waszyngtońska postanowiła rozpocząć dwustronne negocjacje z państwami, które niedawno przystąpiły do Unii Europejskiej: takiej decyzji nie należy popierać ani ze względu na jej wartość ani na metodę.

Nasza grupa uważa, że Stany Zjednoczone są ważnym partnerem w walce z terroryzmem, ale jednocześnie też jesteśmy zdania, że administracja Stanów Zjednoczonych musi uszanować polityczną subiektywność i kompetencje Unii Europejskiej zgodnie z tym, co jest zapisane w naszych traktatach. Panie komisarzu! Zaryzykowałbym propozycję, że o tym samym należy przypomnieć państwom członkowskim UE: są one bowiem interpretatorami i strażnikami tej europejskiej subiektywności.

Warto jest ponownie przypomnieć, że polityka wizowa, tak jak nasza polityka azylowa i zwalczanie nielegalnej imigracji, należy do kompetencji Wspólnoty Europejskiej. Co ważne, Rada nakreśliła wokół mandatu negocjacyjnego czerwoną linię, co oznacza, że państwa członkowskie i Stany Zjednoczone nie mogą ze sobą negocjować umów dwustronnych dotyczących spraw objętych kompetencjami Unii Europejskiej, zwłaszcza w dziedzinach, gdzie tego typu umowy zezwalają władzom Stanów Zjednoczonych na dostęp do baz danych Unii Europejskiej.

Chcielibyśmy zaapelować do Komisji, aby zmierzała do zawarcia porozumienia, całościowego rozwiązania, dotyczącego zwolnienia z obowiązku posiadania wizy obywateli wszystkich krajów europejskich zgodnie z zasadą równej godności i przede wszystkim wzajemności.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophia in 't Veld, w imieniu grupy ALDE. - (NL) Panie przewodniczący! Mandat ten jest niezwykle potrzebny i powinniśmy teraz czekać na wyniki. Zastanawiam się również nad tym, dlaczego nie osiągnięto tego w ubiegłych latach i dlaczego jest to osiągalne teraz. Miejmy nadzieję, że można to osiągnąć.

Z radością przyjmuję również oświadczenie ministra Mate na temat tego, że zwolnienie z obowiązku posiadania wizy musi dotyczyć wszystkich obywateli Unii Europejskiej, a nie tylko państw członkowskich, a robi to pewną różnicę. W kontekście tym chciałabym również zwrócić uwagę na zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych osób zarażonych wirusem HIV. Mam nadzieję, że Parlament zajmie zdecydowane stanowisko wobec zniesienia tego zakazu. Chciałabym również zapytać o pana zdanie na temat oświadczeń sekretarza Chertoffa, jakie w tym tygodniu ukazały się w The Washington Post i mówiły o tym, że zwolnienie z obowiązku posiadania wiz będzie uzależnione od zdejmowania odcisków palców przez linie lotnicze. Jest to zupełnie nowy warunek i chciałabym poznać na ten temat pana opinię.

Teraz chciałabym przejść do imiennego rejestru pasażera (PNR). Jeżeli amerykańskie wymogi w stosunku do imiennego rejestru pasażera będą większe, niż zostało to określone w umowie pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, która w każdym bądź razie nie została jeszcze ratyfikowana, czy będzie to oznaczało natychmiastowe unieważnienie umowy? Powinniśmy w tej kwestii orientować się, jakie są postanowienia umów wykonawczych, i naprawdę zastanawiam się, dlaczego dotychczas nie zdobyliśmy jeszcze odnośnych informacji. Uważam, że jest to dziwna sytuacja.

Teraz chciałabym skupić się na elektronicznym systemie autoryzacji podróży i ochronie danych osobowych. Naprawdę nie jestem tak do końca przekonana, że zostało to dobrze zorganizowane. 12 reguł, które w międzyczasie zostały ustalone, jest oczywiście dobrych. Jednak tak samo, jak w przypadku reguł trzeciego filara, ramowej decyzji dla samej Unii Europejskiej, problem nie leży w zasadach, ale w długim wykazie ich wyjątków. W tym temacie oczekuję gwarancji, a nie samych zasad. Chciałabym również wiedzieć, jak będzie to funkcjonować w praktyce, zanim jeszcze zgodzimy się na przekazanie danych na temat wszystkich obywateli innym krajom.

Pojawia się jeszcze pytanie o demokratyczną zasadność. Jak Parlament zamierza zapewnić demokratyczny nadzór?

Uważam, że propozycja komitetu ekspertów nie jest ani demokratyczna ani transparentna. Moim zdaniem jest to typowy przykład parlamentarnego nadzoru.

Na koniec chciałabym wyrazić nadzieję, że Komisja i Rada nauczyły się podczas tej lekcji, że my jako Unia Europejska jesteśmy znacznie silniejsi, kiedy jesteśmy zjednoczeni, a nie podzieleni, i ponadto kiedy zajmujemy się tego typu tematami otwarcie, mając wsparcie Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Konrad Szymański, w imieniu grupy UEN. – Panie Przewodniczący! Bardzo chciałbym podziękować Komisji za wszystkie wysiłki na rzecz równego traktowania obywateli Unii Europejskiej na granicy amerykańskiej. Myślę jednak, że sprawa negocjacji w sprawie zniesienia wiz do USA bardzo dobrze pokazuje ograniczenia Unii Europejskiej.

Przy całym poparciu dla Komisji Europejskiej, w szczególności ze strony krajów, które przystąpiły do Unii w roku 2004 i w roku 2007, spotkaliśmy się z porażką tych rozmów. Ameryka będzie podpisywała dwustronne umowy wizowe z każdym państwem członkowskim po kolei, po spełnieniu tylko i wyłącznie kryteriów prawa amerykańskiego w tym zakresie. Jak widać Komisji jest łatwo ograniczyć – czasem traktatowo, czasem przez praktykę – kompetencje państw członkowskich. Dużo trudniej jest odnieść sukces w relacjach z państwami trzecimi. Mimo tak dużego poparcia dla prawa Komisji do wyłącznej reprezentacji niektóre państwa członkowskie zdecydowały się na osobne negocjacje. Mimo że nie ma wśród tych krajów mojego państwa, zupełnie się tym państwom nie dziwię.

 
  
MPphoto
 
 

  Dimitrios Papadimoulis, w imieniu grupy GUE/NGL. - (EL) Panie przewodniczący, przedstawiciele Komisji i Rady! Państwa wypowiedzi były niepełne i nie przekonały Parlamentu Europejskiego. Decyzja USA dotycząca podpisania odrębnych umów w kwestii jurysdykcji wspólnotowej jest obrazą Unii Europejskiej i tak ją należy określać. Decyzja Czech o podpisaniu takiej umowy jest naruszeniem jurysdykcji wspólnotowej. Nikt nie ma prawa przekazywać Amerykanom, ani też nikomu innemu, danych osobowych Europejczyków bez weryfikacji ze strony Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Wychodzi to poza zakres imiennego rejestru pasażera.

Członkowie Rady! W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę na to, że nie dotyczy to wyłącznie nowych państw członkowskich. Pomimo iż Grecja była jednym z pierwszych 15 państw członkowskich Unii Europejskiej, obywatele Grecji cały czas potrzebują wizy, aby móc wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Musimy położyć temu kres i to stosując indywidualne podejście, a nie naruszając ochronę danych osobowych obywateli. Zwracam się z prośbą o uwzględnienie tego w końcowym stanowisku Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jana Bobošíková (NI). - (CS) Panie i panowie! W Parlamencie reprezentuję obywateli Czech, o których przed chwilą była mowa. Czechy rozpoczęły dwustronne negocjacje na temat wiz do USA. Komisji Europejskiej mam za złe bezpodstawne krytykowanie polityki zagranicznej mojego kraju. Komisja z arogancją przekroczyła swoje rzeczywiste kompetencje i stłumiła zasadę zależności i równości członków Unii. Chciałabym również przypomnieć, że dwustronne negocjacje wizowe były zwyczajnie odpowiedzią Czech na kompletny brak wyników działań ze strony Komisji w kwestii zniesienia wiz dla obywateli nowych państw członkowskich. Panie i panowie! Komisja powinna zdać sobie sprawę z tego, że pomimo iż jest organem wykonawczym o wysokiej pozycji, w wielu dziedzinach musi też uszanować wolę polityczną Parlamentu i poszczególnych państw członkowskich.

Na koniec chciałabym dodać, że jeżeli Komisja Europejska chce pełnić rolę arbitra bezpieczeństwa lotniczego Unii w kontekście wiz amerykańskich, nie powinna ona ganić tych państw, które poprzez wymianę informacji starają się popsuć zamiary terrorystów. Wręcz przeciwnie, Komisja powinna krytykować te państwa, które bez skrupułów prowadzą negocjacje między innymi z przedstawicielami Libii i Hamasu.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE-DE). - (PT) Panie przewodniczący, ministrze Mate, wiceprzewodniczący Barrot, panie i panowie! 10 marca mówiłem w tej Izbie o swoich obawach. Uważałem wtedy i nadal uważam, że Stany Zjednoczone poprzez proponowanie umów dwustronnych w ramach programu bezwizowego optują za podzieloną i zdobywczą strategią. Niestety wiele państw członkowskich nie było w stanie oprzeć się pokusie szybszego postępu, zapominając, że wspólna polityka wizowa bez wątpienia należy do kompetencji wspólnotowych, tak samo jak państwa te zobowiązane są uszanować zasadę solidarności, która jest zapisana w Traktacie.

Z chwilą przystąpienia do Unii Europejskiej nowe państwa członkowskie podjęły się respektowania całego dorobku prawnego Wspólnoty, zgadzając się na dzielenie swojej suwerenności w odniesieniu do wspólnych spraw, gdzie powinno przeważać podejście europejskie. Podpisanie tych umów dwustronnych w związku z tym stworzyło precedens, który jest kompletnie sprzeczny z duchem integracji europejskiej.

Chciałbym pogratulować Radzie przyznania Komisji mandatu negocjacyjnego, co miało miejsce 18 kwietnia. Musimy zapobiec osłabianiu przez ten proces pozycji negocjacji europejskich. W marcu mówiłem o tym, że korzystniej byłoby opowiedzieć się za wstrzymaniem zawarcia umów dwustronnych do momentu zakończenia negocjacji pomiędzy Komisją i Stanami Zjednoczonymi. Apeluję więc do Komisji i komisarza Barrota o niezgadzanie się na kompromis w tego typu sprawach, które leżą we wspólnym interesie. Apeluję o szczegółową obserwację zamiarów poszczególnych państw członkowskich, niezwlekanie z udaniem się do Trybunały Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, jeżeli łamane jest prawo wspólnotowe, a zwłaszcza apeluję o to, aby Parlament posiadał bieżące informacje na temat rozwoju sytuacji i poziomu solidarności w różnych państwach członkowskich, lub jej braku.

 
  
MPphoto
 
 

  Martine Roure (PSE). - (FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, urzędujący przewodniczący Rady! Z radością przyjmujemy fakt, że Rada w końcu przyznała Komisji Europejskiej mandat upoważniający do prowadzenia negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi na temat włączenia do programu bezwizowego 12 krajów, które obecnie są wykluczone.

Dobrym znakiem jest również to, że równolegle z prowadzonymi negocjacjami rozpoczęto negocjacje na temat elektronicznego systemu autoryzacji podróży i wymiany danych. Ale czy ten mandat rzeczywiście umożliwi wstrzymanie negocjacji dwustronnych na korzyść prawdziwego podejścia europejskiego? Miejmy nadzieję, że tak się stanie.

Chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że niedopuszczalne jest prowadzenie dwustronnych negocjacji w kwestii zniesienia wiz oraz wszelkich negocjacji dotyczących wymiany danych ze Stanami Zjednoczonymi, jak na przykład imienny rejestr pasażera, oraz że można rozważać wyłącznie zawieranie porozumień na poziomie Unii Europejskiej.

Czy ten mandat negocjacyjny przewiduje też ogólne porozumienie dotyczące ochrony danych osobowych? Chciałbym o to spytać, ponieważ ustawodawstwo amerykańskie cały czas wyklucza Europejczyków i nie zapewnia im ochrony. Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na to, że system informacyjny Schengen (SIS) i wizowy system informacyjny (VIS) zostały opracowane z myślą o realizacji określonych celów oraz że udostępnienie danych zawartych w tych systemach państwom trzecim naruszyłoby zasady celowości i proporcjonalności. Dlatego też polegamy na państwa działaniach.

 
  
MPphoto
 
 

  Gérard Deprez (ALDE). - (FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Chciałbym podzielić się paroma obserwacjami.

Na samym początku chciałbym pochwalić wysiłki przewodniczącego Komisji i państw członkowskich, które doprowadziły do zatwierdzenia właściwego mandatu negocjacyjnego, co miało miejsce 18 kwietnia. Sprawę tę prowadzono w sposób niezorganizowany i powiedziałbym nawet, że ostatnio kierowano nią katastrofalnie, a dla wszystkich obywateli Europy jest to dobra wiadomość.

Chciałbym jednak poruszyć dwie kwestie, o których mówił już pan komisarz. Panie przewodniczący, panie komisarzu! Niewłaściwe jest, że umowy wykonawcze wynegocjowane pomiędzy określonymi państwami członkowskimi i Stanami Zjednoczonymi powinny być w tym momencie w pełni nieprzejrzyste. Dla Stanów Zjednoczonych może nie być to zaskoczeniem, ale dla państw członkowskich jest to niedopuszczalne. Swoje uwagi kieruję przede wszystkim do Czech, które wkrótce obejmą unijną prezydencję i powinny stanowić przykład. Pomimo iż mandat negocjacyjny ustala bardzo jasne zasady ochrony danych, niezmiennie uważam, że w tym delikatnym temacie wymagania obu stron, a zwłaszcza naszej strony, spełnić może wyłącznie prawdziwe porozumienie transatlantyckie, a nie samo ustanowienie 12 reguł; prawdziwe porozumienie transatlantyckie moim zdaniem powinno być kontrolowane przez wspólne organy, które odpowiadają za ochronę danych.

 
  
MPphoto
 
 

  Guntars Krasts (UEN). - (LV) Dziękuję, panie przewodniczący. Chciałbym skorzystać z tej okazji i wyrazić swoją wdzięczność wobec Komisji Europejskiej za reprezentowanie interesów nowych państw członkowskich podczas rozmów prowadzonych ze Stanami Zjednoczonymi na temat wprowadzenia w życie programu bezwizowego. Komisja konsekwentnie uwzględniała ten temat w swoim porządku obrad. Podsumowując marcowe rozmowy pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, możemy z zadowoleniem stwierdzić, że dzięki rozpoczęciu dwustronnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi na temat wdrożenia programu bezwizowego udało się zażegnać ewentualne konflikty z poszczególnymi państwami członkowskimi. Jak nam wiadomo, Stany Zjednoczone utrzymywały stanowisko, że usunęłyby systemy wizowe wyłącznie w wyniku rozmów z poszczególnymi państwami członkowskimi. Dlatego też powinniśmy cieszyć się z wyników, jakie udało się osiągnąć podczas marcowego szczytu pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, na którym to również zawarto porozumienie w kwestii dwutorowego podejścia. W obecnej sytuacji powinniśmy uważać to za idealną sytuację, godzącą ewentualne sprzeczne praktyki. Państwa członkowskie, które obecnie prowadzą ze Stanami Zjednoczonymi rozmowy na temat wdrożenia nowych programów bezwizowych, są niezwykle zainteresowane umową, która została zawarta ze Stanami Zjednoczonymi podczas marcowego szczytu odnośnie do pomyślnego wdrożenia elektronicznego systemu autoryzacji podróży do czerwca tego roku oraz koordynacji wdrażania tego systemu z planowanym systemem UE. Dla tych państw członkowskich wszelkie opóźnienie oznaczałoby przesunięcie terminu wdrożenia programów bezwizowych. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 
 

  Vladimír Remek (GUE/NGL). - (CS) Panie i panowie! Moi wyborcy w Czechach również zastanawiają się nad tym, czy ilość danych osobowych i informacji, jakie wymagają Stany Zjednoczone w imię proklamowanej walki z terroryzmem w celu przyznania wiz, jest do przyjęcia. Jednocześnie chciałbym przypomnieć, że aktywność Unii Europejskiej w reprezentowaniu prawowitych interesów nowych państw członkowskich odnośnie do zniesienia wiz do USA jest niewystarczająca. Strach przed skomplikowaniem kontaktów wizowych nowych państw członkowskich Unii ułatwił zadanie urzędnikom czeskim, którzy troszczą się o własne interesy.

Ponadto, mimo iż rząd w Pradze temu zaprzecza, jest to raczej uderzający zbieg okoliczności, że Stany Zjednoczone chcą znieść wizy dla naszych obywateli, podczas gdy jednocześnie starają się zdobyć zgodę Czech na umieszczenie w kraju tarczy antyrakietowej. Pomimo iż oczywistym jest, że jest to zwyczajny zbieg okoliczności i że życzliwość rządu czeskiego jest nagradzana wzajemnymi gestami ze strony Stanów Zjednoczonych, pojawiają się zarzuty swego rodzaju politycznego handlu narodową suwerennością.

 
  
MPphoto
 
 

  Philip Claeys (NI). - (NL) Panie przewodniczący! Ta cała debata pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską na temat zniesienia wiz zaczyna przypominać halucynację. Wiele nowych państw członkowskich zdołało podpisać umowy dwustronne ze Stanami Zjednoczonymi. Zrobiły to szybciej i z pewnością było to dla nich łatwiejsze, aniżeli miałyby czekać na ogólne porozumienie z Unią Europejską. Jako element walki z terroryzmem, otrzymanie przez państwa członkowskie zezwolenia na zniesienie wiz Ameryka uzależnia od kolejnych, licznych warunków. W czym tkwi tutaj problem?

Eurofederaliści mówią, że podpisanie porozumień wizowych należy do kompetencji europejskich. W toku poprzedniej debaty na ten sam temat członek Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) i Europejskich Demokratów powiedział, że to, co nazywane jest europejską solidarnością, musi mieć pierwszeństwo i należy wytłumaczyć to obywatelom tych państw członkowskich, które stały się ofiarami. Jak widać ideologia musi wziąć górę nad realnością. Za decydowanie o tym, kto pod jakimi warunkami może przebywać na terytorium ich kraju, odpowiadają państwa członkowskie i nie powinno to ulec zmianie, a polityka wizowa stanowi właśnie istotną część tych kompetencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Simon Busuttil (PPE-DE). – (MT) Dziękuję, panie przewodniczący. Zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych jest dla naszych obywateli kwestią priorytetową i jesteśmy w błędzie, jeżeli sądzimy, że tak nie jest. Ma to znaczenie priorytetowe, gdyż podróżowanie bez wizy jest szybsze oraz tańsze - dla wszystkich podróżnych. Ważne jest to również z tego względu, że już dłużej nie możemy pozwalać na niesprawiedliwą sytuację, gdzie w przypadku połowy państw należących do Unii Europejskiej nie jest wymagana wiza zezwalająca na wjazd do USA, zaś obywatele reszty państw członkowskich muszą taką wizę posiadać. Trzeba znaleźć się w sytuacji, w której do wjazdu do Stanów Zjednoczonych potrzebna jest wiza, aby docenić, jak ważne jest jej zniesienie. Stąd też wszelkie wysiłki, bez względu na to, kto jest ich inicjatorem, ukierunkowane na zniesienie wiz, są dobre i pozytywne, i należy je popierać, a nie krytykować. Nieistotne jest, komu uda się znieść wizy dla 12 krajów, których obywatele mają obowiązek ich posiadania. Ważne jest to, że wizy zostaną zniesione. Dlatego też należy zakończyć dziecinne zabawy, jakie prowadzą między sobą Komisja i państwa członkowskie, dotyczące tego, kto posiada kompetencje pozwalające na prowadzenie negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Poza żargonem prawniczym istnieje jedna rzeczywistość - rzeczywisty fakt, że Stany Zjednoczone posiadają wieloletnie i silne dwustronne kontakty z państwami członkowskimi i oczywistym jest, że rozmowy będą prowadzone bezpośrednio z nimi. Z drugiej strony jasne też jest, że rolą - tak, rolą Komisji jest kontynuowanie zwiększania nacisku we właściwym kierunku. Jednak jednocześnie wszyscy wiemy, że Stany Zjednoczone dotychczas wolały rozmawiać z poszczególnymi krajami i Komisji tak naprawdę nie udało się dokonać tego samodzielnie. W związku z tym ważne jest, abyśmy przestali kłócić się o to, kto ma prawo do prowadzenia negocjacji, ponieważ w ten sposób przegramy i podzielimy się, zamiast się wzmocnić. Dlatego też jestem zwolennikiem podejścia dwutorowego; ważne jest, abyśmy wzajemnie się wspierali w działaniach ukierunkowanych na zniesienie wiz, bezzwłocznie i dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Stavros Lambrinidis (PSE). - (EL) Panie przewodniczący, panie i panowie! Przedstawiliście nam ten osławiony dwutorowy program bezwizowy. Zgodnie z nim Stany Zjednoczone zamierzają uczynić ze zniesienia wiz przywilej i ratyfikują specjalne wymagania, jakie winny są być nałożone na Grecję i nowe państwa członkowskie, które przewidują, dysponując oczywiście europejską aprobatą, udostępnianie jeszcze bardziej poufnych danych na temat pasażerów, niż powszechnie wymaga tego w teorii imienny rejestr pasażera. W założeniu jest nawet natychmiastowy dostęp do kartotek karnych obywateli. Zgodnie z pana odpowiedzią nie jest to kwestią kompetencji Wspólnoty i każde państwo członkowskie powinno działać zgodnie z własnym uznaniem. Innymi słowy, połowa państw członkowskich pozostaje wystawiona na brutalne groźby mające na celu przekazanie danych osobowych, podczas gdy Stany Zjednoczone nie wymagają tego od reszty państw członkowskich. W każdym razie bardziej przekonująco, ale też z większym cynizmem, mówił o tym asystent Sekretarza Stanu USA, pan Rosenzweig. W Senacie Stanów Zjednoczonych 28 lutego powiedział on następujące słowa:

„Osiem pretendujących krajów [...] posiada silną motywację, aby zobowiązać się do wdrożenia wszystkich standardów bezpieczeństwa”.

Innymi słowy, kraje te tak rozpaczliwie potrzebują zniesienia wiz, że możemy ich zmusić do zaakceptowania dosłownie wszystkiego.

Panie komisarzu! Jednak zgodnie z treścią i duchem wspólnej polityki wizowej Europy obecny status wizowy bądź bezwizowy nie musi być wcale przyznawany wszystkim; wszyscy obywatele mają do niego prawo na takich samych warunkach. Silna pozycja polityczna Stanów Zjednoczonych umożliwiła zniesienie wspólnej polityki europejskiej. Niestety ani Rada ani Komisja nie miała tyle woli politycznej, aby takie działania powstrzymać.

 
  
MPphoto
 
 

  Jeanine Hennis-Plasschaert (ALDE). - (NL) Panie przewodniczący! Jeżeli chodzi o program bezwizowy, oświadczenia szczerze mówiąc wcale nie dodają otuchy i kilka zapytań już potwierdziło to przypuszczenie. Wcześniejsze wersje mandatu Komisji dalej są ograniczane. Krótko mówiąc, jest to słaby wynik. W każdym bądź razie sześć państw członkowskich, i możliwe, że teraz też Malta, podpisały z Amerykanami protokoły ustaleń. Postanowienia wykonawcze nie są jeszcze znane, tak więc wytyczne polityki krajowej są kompletnie niejasne.

W związku z tym mam następujące pytanie, uwzględniając skromny mandat udzielony Komisji: dlaczego państwa członkowskie tak naprawdę należą do Unii Europejskiej? Czy jest jeszcze coś takiego jak duch Wspólnoty? Możemy stawić czoła Amerykanom tylko wtedy, gdy 27 państw członkowskich będzie prowadzić jednolite działania. My jako Unia koniecznie musimy przesłać silny sygnał na drugą stronę Atlantyku. Musimy mieć odwagę skorzystać z naszej silnej pozycji negocjacyjnej. Z całym szacunkiem, uważam, że zachowanie niektórych państw członkowskich w tej kwestii jest niedopuszczalne. Stwierdzenie, że Komisja w ciągu kilku ostatnich lat zbyt mało osiągnęła na rzecz danych państw członkowskich, brzmi całkiem nieźle, ale jest nieproporcjonalne do prezentowanego zachowania. Najwyższy czas, żeby zacząć działać w swoim imieniu, a nie pozostawiać to w gestii Stanów Zjednoczonych. W ten sposób Unia Europejska, szczerze mówiąc, kompletnie się ośmiesza.

 
  
MPphoto
 
 

  Marek Aleksander Czarnecki (UEN). - Panie Przewodniczący! Chciałbym podziękować Komisji Europejskiej, a zwłaszcza panu komisarzowi Franco Frattiniemu – nieobecnemu dzisiaj, który zdecydowanie oświadczył podczas negocjacji, że sprawy wizowe to kompetencje Brukseli, a kraje negocjujące ze Stanami Zjednoczonymi łamią solidarność unijną.

Do tej pory korzystało z tego przywileju 14 najbogatszych państw Unii oraz Słowenia, ale pretendują wszystkie kraje Unii, zwłaszcza z tej części Europy, z której pochodzę. Do ostatecznego załatwienia spraw wizowych, pomyślnie dla wszystkich członków Unii Europejskiej, niezbędna jest jednomyślność. Wspólne działanie przez jednego reprezentanta w osobie pana komisarza Frattiniego, który pokazał, że chce i walczy o równe traktowanie wszystkich obywateli Unii Europejskiej wydaje się najwłaściwsze. Ponadto pokazuje, że Unia potrafi mówić jednym głosem. Szkoda jednak, że niektóre kraje pozwoliły sobie na samowolne decyzje w tej sprawie i pojedynczo podpisały protokół ustaleń dotyczący wiz ze Stanami Zjednoczonymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioannis Varvitsiotis (PPE-DE). - (EL) Panie przewodniczący! Podpisanie porozumienia pomiędzy USA i pojedynczym państwem w kwestii programu bezwizowego może okazać się pełne niebezpieczeństw. Stanom Zjednoczonym umożliwi to dostęp do baz danych Unii Europejskiej, zawierających dane osobowe podróżnych, dane podatkowe i nawet kartoteki kryminalne. Państwa członkowskie powinny zachować tutaj szczególną ostrożność, ponieważ dotyczy do ustawodawstwa wspólnotowego, jak na przykład układu z Schengen i wspólnej europejskiej polityki wizowej. Stąd też jestem przeciwny inicjatywie czeskiej, która zakłada podpisanie ze Stanami Zjednoczonymi dwustronnego protokołu ustaleń.

Inne kraje poszły za przykładem Czech: protokoły ustaleń podpisały już Estonia, Łotwa, Węgry, Słowacja i Malta. Wyjaśnienia i oświadczenia pana komisarza nie satysfakcjonują mnie: nie odpowiedział on na pytanie, co by się stało, gdyby w porozumieniach podpisanych przez wyżej wymienione kraje występowały punkty, które są sprzeczne ze europejskim stanowiskiem.

Mój kraj, Grecja, jest jednym z 15 pierwotnych członków Unii. Mimo iż Grecja nie jest obarczona procedurami wizowymi, nie poszła za przykładem innych. Panie komisarzu! Jeżeli rzeczywiście uważamy, że w Unii Europejskiej każde państwo członkowskie może postępować z myślą o własnych korzyściach, wówczas unia nie ma racji bytu.

 
  
MPphoto
 
 

  Csaba Sándor Tabajdi (PSE). - (HU) Panie przewodniczący! W imieniu Węgier i innych nowych państw członkowskich chciałbym wyrazić sprzeciw wobec krytycznych uwag i zarzutów, jakie można było tutaj usłyszeć. Stare państwa członkowskie Unii Europejskiej pozostawiają nowe państwa członkowskie samym sobie. Europejska solidarność szwankuje - zarówno wobec nowych państw członkowskich jak i Grecji. Stąd też tak trudno jest zrozumieć te wszystkie krytyczne uwagi. Istnieje szczególna dziedzina, gdzie solidarność z Unią Europejską nie funkcjonowała i nadal nie funkcjonuje, a niezwykle ważne jest, aby sprawa ta być może została rozstrzygnięta raz na zawsze. Negocjując reżimy bezwizowe, musimy być wstanie określić zakres kompetencji państw członkowskich i Wspólnoty. Mamy nadzieję, że Węgry i pozostałe nowe państwa członkowskie w tym roku w końcu będą mogły cieszyć się takimi samymi prawami, jak na przykład podróżowanie do Stanów Zjednoczonych bez wizy, tak jak mogą to robić obywatele starych państw członkowskich. Debata ta pokazuje, że solidarność w Unii Europejskiej nie funkcjonuje. Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 
 

  Adina-Ioana Vălean (ALDE). - Panie przewodniczący! Dla mnie jasne jest, że Unia Europejska nie ma nic do powiedzenia w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Podejście dwutorowe jest dowodem niepowodzenia Rady i Komisji w ochronie europejskich interesów i obywateli.

To, że państwa członkowskie muszą same prowadzić dwustronne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi, osłabia naszą wiarygodność i siłę na arenie międzynarodowej i może okazać się niekorzystne dla naszych obywateli, których dane mogą zostać przekazane bez jakiegokolwiek demokratycznego nadzoru.

Uważam, że państwa członkowskie powinny działać w ramach struktury europejskiej i chciałabym, aby Komisja wykazała się determinacją i sprawiła, że nasz amerykański partner zrozumie, że nie da się negocjować równych praw i równego traktowania.

Wprowadzenie elektronicznego systemu autoryzacji podróży mogłoby być krokiem naprzód, jako że podania byłyby rozpatrywane indywidualnie, a nie na podstawie kraju pochodzenia. Byłoby to pierwszym krokiem w kierunku równego traktowania.

Bez względu na narodowość, musimy dążyć do tego, aby Europa rzeczywiście była pozbawiona wewnętrznych granic, jak również zapewnić równe traktowanie wszystkich obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Józef Pinior (PSE). - Panie Przewodniczący! Najważniejsza kwestia, która w tej chwili jest przed nami, to załatwienie porozumienia wizowego ze Stanami Zjednoczonymi dla wszystkich krajów Unii Europejskiej na równych warunkach. To jest kwestia zupełnie podstawowa. Polska polega w tej sprawie na wspólnej polityce europejskiej. Myślę, że tutaj solidarność wszystkich krajów europejskich reprezentowanych przez Komisję Europejską jest kwestią zupełnie podstawową. Tak, aby 12 czerwca na szczycie ten nowy reżim wizowy, umożliwiający wjazd do Stanów Zjednoczonych dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej na tych samych warunkach, mógł być wreszcie ostatecznie załatwiony.

I jeszcze jedna kwestia: Komisja Europejska musi reprezentować politykę związaną z reżimem wizowym na zasadach-fundamentach praw europejskich, tak aby informacje prywatne, które związane są z reżimem wizowym, nie naruszały Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Libor Rouček (PSE). - (CS) Panie i panowie! Głównym tematem dzisiejszej debaty jest równość, równe warunki i równe traktowanie. Jeżeli chodzi o obowiązek posiadania wiz do Stanów Zjednoczonych, prawie 20 lat po upadku komunizmu i cztery lata po wstąpieniu do Unii Europejskiej nowych państw członkowskich z Europy Środkowej i Wschodniej nierówność cały czas występuje. Obywatele tych nowych państw członkowskich, ale też Grecy, nadal potrzebują wizy, aby wjechać do USA. Mimo iż uważam to za wstyd, wstydzić powinny się Stany Zjednoczone, a nie Unia Europejska. Przecież mamy tutaj do czynienia z demokratycznym państwem traktującym tak a nie inaczej Polskę, Czechy, Węgry i inne kraje, a my nazywamy je jednocześnie najbliższym sojusznikiem.

Jeżeli chodzi o negocjacje i metody negocjacyjne, w pełni zgadzam się z kolegami i koleżankami, że Unia Europejska musi mówić jednym głosem. Tylko w ten sposób można osiągnąć równość, zarówno równość pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej, jak i wzajemną równość pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, włącznie z takimi obszarami, jak wymiana danych, ochrona danych osobowych itp.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Zahradil (PPE-DE). - (CS) Panie przewodniczący! Cieszę się, że to, o czym mówiliśmy tutaj, okazało się być prawdą: nikt nie narusza zobowiązań wynikających z umów, ustawodawstwa unijnego czy też kompetencji Unii, a dwustronne negocjacje mogą odbywać się równocześnie z negocjacjami multilateralnymi lub paneuropejskimi. Panie i panowie! Nie podoba mi się, że mojemu krajowi, Czechom, zarzuca się brak solidarności i przejrzystości. Jest to kompletna nieprawda. Wypełniamy zobowiązania wynikające z naszych umów, ustawodawstwa wspólnotowego i zasady zależności, dokładnie i w wymaganym zakresie; ni mniej, ni więcej. Chciałbym również poprosić niektórych kolegów posłów i niektóre koleżanki posłanki, aby nie robili wykładów o europeizmie. Wszyscy jesteśmy równymi Europejczykami: nie ma lepszych ani gorszych Europejczyków.

 
  
MPphoto
 
 

  Genowefa Grabowska (PSE). - Panie Przewodniczący! To prawda, że polityka wizowa jest częścią wspólnej polityki Unii Europejskiej i ja bardzo chcę, aby Komisja wykazała się skutecznością w ramach udzielonego jej mandatu negocjacyjnego i wreszcie osiągnęła dobre porozumienie, bo to będzie nasz wspólny sukces.

Ale do tej pory daliśmy się w tej sprawie bardzo łatwo podzielić. Obywatele Unii Europejskiej zostali podzieleni przez Stany Zjednoczone na dwie kategorie: na lepszych, których łatwo się wpuszcza na ten teren, i gorszych, którzy przechodzą często upokarzające procedury, aby się tam dostać.

Chcę przeciwko tej sytuacji głośno zaprotestować i wskazać jeszcze na jeden moment, który teraz w Stanach Zjednoczonych jest bardzo widoczny. Kwestia wizowa istnieje w amerykańskiej kampanii wyborczej. Dzieje się bardzo źle, gdy jeden z kandydatów obiecuje np. zniesienie wiz dla moich rodaków, dla Polaków, adresując tę obietnicę do ogromnej polskiej diaspory. Nie pozwólmy na to.

 
  
MPphoto
 
 

  Sarah Ludford (ALDE). - Panie przewodniczący! Chciałabym dowiedzieć się, czy Komisja i Rada wydadzą zapewnienie, że Unia Europejska jako uczestnik negocjacji nie zezwoli na dostęp do baz danych UE, jak na przykład do systemu informacyjnego Schengen i wizowego systemu informacyjnego (VIS). Przygotowując sprawozdanie dotyczące wizowego systemu informacyjnego, otrzymałam ogólny zakaz przekazywania informacji pochodzących z baz danych wizowego systemu informacyjnego państwom trzecim i chciałabym wiedzieć, czy w jakikolwiek sposób stanowi to zagrożenie.

Po drugie, czy Komisja i Rada akceptują to, że podążając tą ślepą aleją masowej inwigilacji i gromadzenia danych osobowych wszystkich ludzi - 99% z nich jest zupełnie niewinnych - ryzykuje się tym, że można przeoczyć ten 0.1% ludzi, którzy mogą stwarzać zagrożenie terrorystyczne lub mogą być podejrzani o przestępczość zorganizowaną?

Dziś czołowy włoski prokurator antymafijny ostrzega, że przestępczość mafijna rozprzestrzenia się na terenie Europy, ponieważ nie dostrzega się jej braku współdziałania właściwej współpracy granicznej z systemami sądownictwa karnego. Czy nie jest to naszym głównym priorytetem? I nie dzieje się tak, ponieważ jest to twardszy orzech do zgryzienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Maria Iacob-Ridzi (PPE-DE). - (RO) Obecnie Komisja Europejska wzmocniła siłę negocjacji na skutek przyznania w zeszłym tygodniu przez ministrów spraw wewnętrznych państw członkowskich mandatu.

Ponadto mamy za sobą serię skutecznych spotkań z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych - ostatnie z nich, posiedzenie trójstronnej grupy ministrów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych UE - USA - odbyło się 13 marca.

Uważam, że powinniśmy domagać się wprowadzenia w życie trzech zasad uchwalonych na tym posiedzeniu, zwłaszcza zasady dotyczącej możliwie szybkiego zniesienia wiz, które jest naszym wspólnym celem.

Pomimo iż zanotowano znaczny postęp, w niektórych państwach członkowskich liczba odrzuconych wniosków wizowych wciąż rośnie.

W Rumunii liczba ta osiągnęła 37%, prawie 10% więcej niż rok temu, mimo iż w międzyczasie nasz kraj stał się członkiem Unii Europejskiej.

Niestety liczba ta jest daleka od 10%, jakie gwarantuje program zniesienia obowiązku wizowego.

Obecnie tylko wspólne działanie wszystkich państw członkowskich może rozwiązać ten problem wzajemności pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, który dotyczy obowiązku wizowego.

Musimy dopilnować, żeby do następnego szczytu UE - USA nasze stanowisko wobec zniesienia wiz dla wszystkich obywateli Europy, opierające się o odpowiednio opracowany program, było jednolite i kategoryczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Mircea Paşcu (PSE). - Panie przewodniczący! Zamiary zarówno Rady jak i Komisji podkreślenia ich determinacji w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii zniesienia wiz w imieniu wszystkich Europejczyków, jak również środki techniczne, przygotowujące do osiągnięcia tego celu, są godne pochwały. Jednakże pojawiła się już rozbieżność pomiędzy negocjacjami, do jakich Unia Europejska się przygotowuje, co prawdopodobnie trochę potrwa, a konkretnymi wynikami, jakie udało się już osiągnąć niektórym państwom członkowskich w drodze dwustronnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Przecież wszyscy dążymy do jednego celu - zniesienia wiz dla podróżujących do USA. Chodzi o to, że zostaliśmy postawieni wobec wyboru - albo będziemy czekać na rozpoczęcie wielostronnych negocjacji pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi i nasz cel osiągniemy później, albo włączymy się w dwustronne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi i nasz cel osiągniemy znacznie szybciej. Zmuszenie państw członkowskich do wyboru mniej atrakcyjnej opcji ze względu na fałszywą solidarność, której wiele państw członkowskich nie respektuje w odniesieniu do innych, dużo ważniejszych kwestii - jak na przykład energia - jest co najmniej o tyle moralnie niewłaściwe, że połowa Europejczyków została już zwolniona z obowiązku posiadania wizy na skutek wcześniejszych dwustronnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE). - (RO) Wierzę w to, że pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi istnieją specjalne relacje. Większość państw członkowskich jest w NATO i wspólnie uczestniczy w utrzymywaniu bezpieczeństwa w Europie i w miarę konieczności również i innych krajach, nie rozróżniając ich.

Jednak mimo to istnieją różnice, jeżeli zaczynamy mówić o przyznawaniu wiz do USA, czego kryteria są obecnie niewystarczająco jasne i przejrzyste. Głównym kryterium, jakim jest utrzymywanie liczby odrzucanych wiz na poziomie poniżej 10%, jest kryterium, które zależy wyłącznie od obywateli amerykańskich, a nie obywateli starających się o wizy.

Europejskim instytucjom nie udało się jeszcze zakończyć negocjacji na korzyść Europejczyków. Dlatego też poszczególne państwa członkowskie muszą znaleźć niezależną metodę na rozwiązanie tego problemu.

Fakt, że ostatnio negocjacje te są intensywniejsze i mogą być prowadzone jednocześnie przez Unię Europejską i państwa członkowskie, jest faktem pozytywnym.

Konieczne jest uwzględnienie w negocjacjach kryteriów przyznawania wiz. Tylko dzięki jasnym i przede wszystkich przejrzystym kryteriom obywatele będą posiadać wymagane informacje jeszcze przed złożeniem wniosków wizowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ewa Tomaszewska (UEN). - Panie Przewodniczący! Uzależnienie przyznania prawa do wjazdu do USA od procenta odmów na przyznanie wizy oznacza praktycznie taką demonstrację, ponieważ decyzja ta zależy oczywiście od urzędników Stanów Zjednoczonych: zrobimy to tak, jak będziemy chcieli, nic od was nie jest zależne, ale przez procedurę będziemy was zmuszać do upokarzających zachowań, do upokarzającego trybu, do przyjęcia tego upokarzającego trybu. To jest coś, na co nie można się zgodzić, co świadczy o tym, że nie ma żadnego partnerstwa i że jesteśmy na pozycji praktycznie takiej, w której od nas nie zależy nic.

Chciałabym, żeby jednak ze wspólnotowego podejścia do tego problemu i użycia innych narzędzi ze sfery relacji między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi wykrystalizowała się jakaś metoda rozwiązania tego problemu.

 
  
MPphoto
 
 

  Monika Beňová (PSE). - (SK) Z zadowoleniem przyjmujemy inicjatywę Komisji Europejskiej i postrzegamy ją jako krok w kierunku równości wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, łącznie z tymi państwami, które pomimo przystąpienia do Unii Europejskiej cztery lata temu w maju, nadal podlegają surowej polityce wizowej USA.

Rząd słowacki jako uczestnik dwustronnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi szczerze wierzy w to, że w wyniku tych rozmów Waszyngton szybciej podejmie właściwe kroki i wykaże się większą pomocą.

Cieszyłabym się, gdyby prowadzone przez Słowaków dwustronne negocjacje w kręgach europejskich były postrzegane jako pozytywny krok: uzupełnienie działań instytucji europejskich, a nie ich zastępowanie. Chciałabym również podkreślić, że nie chodzi o to, że nasze rządy czują się skrzywdzone: chcemy, aby respektowane były podstawowe zasady wspólnotowe, a równość wszystkich obywateli jest jedną z nich.

 
  
MPphoto
 
 

  Titus Corlăţean (PSE). - (RO) Rumunia jest jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej, którego obywatele potrzebują wizy, aby dostać się na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Przeciwnie do działań innych krajów, Rumunia jak dotąd unikała inicjowania dwustronnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi, mimo iż partnerstwo zawarte z USA i obecność oddziałów rumuńskich w Iraku i Afganistanie mogłyby upoważnić nasz kraj do podjęcia próby znalezienia dwustronnych rozwiązań dotyczących polityki wizowej.

Popieram wspólne podejście państw członkowskich Unii Europejskiej i upoważnienie Komisji Europejskiej do natychmiastowego znalezienia rozwiązania w kwestii zniesienia obowiązku wizowego w przypadku obywateli Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, w tym obywateli Rumunii.

Konieczne są rzeczywiste, konsekwentne i skuteczne działania negocjacyjne ze strony Komisji Europejskiej. Inaczej, w tle nacisku wywieranego przez rumuńską opinię publiczną, której nie wolno ignorować, Rumunia w końcu będzie musiała znaleźć szybkie rozwiązanie w kwestii dwustronnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi, podobnie jak zrobiły to inne państwa członkowskie UE, które rozwiązały problem amerykańskich wiz, nie uwzględniając wspólnego stanowiska Brukseli.

Żałuję też, że w debacie nie uczestniczył poseł Frattini, ponieważ wówczas w jego obowiązku leżałaby walka o właściwe traktowanie i swobodny przepływ obywateli Europy, w tym obywateli Rumunii, a nie promowanie polityki dyskryminacji wśród Rumunów, obywateli Wspólnoty, którzy żyją i pracują we Włoszech, których większość zintegrowała się w ze społecznością włoską.

 
  
MPphoto
 
 

  Dragutin Mate, urzędujący przewodniczący Rady. − (SL) Spróbuję teraz udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące pewnych dylematów i problemów, które były w wypowiedziach szczególnie podkreślane. Na początku chciałbym powiedzieć, że niezwykle ważne jest, że na ostatnim posiedzeniu Rady, 18 kwietnia, udało się osiągnąć kompromis oraz że Komisji przyznano mandat upoważniający do rozpoczęcia negocjacji. Niezwykle ważne są również działania prowadzone w sposób, o którym wielokrotnie była mowa podczas dzisiejszej debaty, polegający na tym, że wszyscy obywatele europejscy mają takie same prawa i oczywiście takie same obowiązki.

Jeżeli zaś chodzi o pewne konkretne punkty, o których wspomniano tutaj wcześniej, chciałbym powiedzieć, że na początku negocjacji, tak jak już o tym mówił jeden z posłów, nie byliśmy w stanie zaakceptować strategii, która w pewien sposób została narzucona Europie. Chciałbym powiedzieć, że udało nam się ją odeprzeć być może pod początkowym naciskiem, w momencie opracowywania tej strategii. Zawarliśmy umowy, znaleźliśmy sposób rozwiązania tego problemu, ustaliliśmy dwutorowe podejście do dalszej współpracy i w pewnym sensie tak oto wyjaśniliśmy zarówno Stanom Zjednoczonym jak i państwom członkowskim Unii Europejskiej, jak może wyglądać nasza współpraca, jakie są ograniczenia w poszczególnych obszarach działania i co jest niedopuszczalne.

Chciałbym przede wszystkim poruszyć tematy związane z odciskami palców i oczywiście dylematy, z jakimi borykają się posłowie do Parlamentu Europejskiego głównie jako obywatele Unii Europejskiej. Nie możemy mylić dwóch systemów, europejskiego systemu autoryzacji podróży (ESTA) i imiennego rejestru pasażera (PNR). System PNR nie ulegnie zmianie, będzie taki sam jak obecnie, taki sam, jak został uchwalony i zatwierdzony, i nie chodzi tu o odciski palców pobierane w biurach podróży bądź gdziekolwiek indziej. Sprawa ta wygląda tak, a nie inaczej i nie stanowi ona przedmiotu dyskusji ani przedmiotu jakichkolwiek zmian. Uważam, że rzeczywiście ma to ogromne znaczenie.

Jeżeli chodzi o ochronę danych i działania grupy ekspertów wysokiego szczebla, chciałbym powiedzieć, że stojąc na czele Rady Ministrów i pełniąc funkcję przewodniczącego Rady, moje działania, realizowane wspólnie z Komisją Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, zawsze charakteryzowały się dużą przejrzystością. Właściwym komitetom przedłożyłem dwa odnośne sprawozdania i dzisiaj, również na forum Parlamentu, przedstawiłem aktualny stan rzeczy.

Uważam, że na tym pierwszym etapie nasze działania powinny być zgodne z zasadą demaskowania miejsc, gdzie występują trudności, gdzie występują wspólne trudności, gdzie występują wspólne zasady, jeśli takowe w ogóle istnieją, i miejsc, gdzie nie ma żadnych zasad. Na tej podstawie powinniśmy być później w stanie kontynuować dalszą działalność. Dalsze działania i negocjacje rozpoczną się w 2009 r. i niezwykle ważne jest, pod warunkiem, że w ogóle się rozpoczną, abyśmy my, Parlament, Rada i Komisja, kierowali się takimi samymi zasadami. Jest to jedyny sposób na zdobycie wystarczającej władzy, umożliwiającej osiągnięcie porozumienia. Wierzę, że również Parlament zdecydował o tym, że porozumienie to ma dla nas ogromne znaczenie; dzięki niemu będziemy dysponować procedurami ochrony danych i za każdym razem, kiedy będziemy negocjować umowę, nie będziemy musieli ponownie poruszać tego tematu. To jest naszym celem. Nie były to zwyczajne negocjacje zmierzające do zawarcia porozumienia. Przestudiowano konkretne zasady. Na tej podstawie powinniśmy zauważyć, i już to wiemy, że dwanaście reguł jest praktycznie identycznych. Wraz z rozpoczęciem negocjacji zasada, która jest różna, oczywiście również stanie się przedmiotem negocjacji. Mam nadzieję, że nasze negocjacje zakończą się sukcesem.

Chciałbym również zwrócić uwagę na współpracę pomiędzy państwami członkowskimi, Komisją i prezydencją w odniesieniu do protokołów ustaleń, dalszych rozmów i programów wdrożeniowych. Należy jasno powiedzieć, że protokoły ustaleń nie są umowami. Protokoły ustaleń są wyrazem politycznych chęci, mówiących o tym, że jakiś kraj chciałby stać się krajem objętym programem bezwizowym. Nie zawierają one żadnych elementów, które dałyby temu dokumentowi status umowy międzynarodowej.

Jeżeli zaś chodzi o dalsze rozmowy, umowy wykonawcze i/lub reguły implementacyjne, nasze kontakty z państwami członkowskimi są bardzo intensywne. Na przykład kilka dni temu rozmawiałem z Czechem Janem Langerem na temat dalszych rozmów i sposobie ich prowadzenia. Na tym etapie nie ma jeszcze żadnych pisemnych dokumentów odnośnie do rozmów i reguł implementacyjnych, jakie Stany Zjednoczone mogłyby zastosować wobec któregokolwiek z państw członkowskich.

Moim zdaniem najważniejsze jest, aby działania państw członkowskich, jak również Komisji i prezydencji, pozostały przejrzyste. Tylko działając w takim trójkącie, ale też oczywiście w niektórych obszarach współpracując z Parlamentem Europejskim, można określić właściwy sposób podejścia do tego problemu. Uważam jednak, że na pytania związane z licznymi zagadnieniami, które wchodzą w zakres kompetencji Komisji, powinien odpowiedzieć wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jacques Barrot, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. − (FR) Panie przewodniczący! Musimy naprawić sytuację, która jest niesprawiedliwa. Nie można pozwolić na to, aby istniały dwie kategorie obywateli Europy, kategoria obywateli, którzy muszą posiadać wizę, i druga kategoria obywateli zwolnionych z obowiązku wizowego. Sądzę, że wszyscy jesteśmy co do tego głęboko przekonani.

Po drugie, osobiście wierzę w siłę jednolitych negocjacji. Europa jest znacznie silniejsza, jeżeli mówi jednym głosem, a jej wszyscy członkowie wyznają zasadę solidarności. Zgodnie z wiedzą, jaką posiada minister Mate, w innym temacie odważyłem się wskazać, że, mówiąc relatywnie, kwestia porozumienia „open skies” w ogólne nie jest podobna. Związane to było z tym, że Komisja posiadała mandat na podjęcie działań w konkretnym terminie, kiedy mogliśmy osiągnąć pierwszy etap przyjęcia porozumienia „open skies”.

Cóż, tak samo wierzę w siłę jednolitych negocjacji i muszę powiedzieć, że wspólnie z ministrem Matem powinniśmy pracować naprawdę ciężko i z dużą determinacją.

Powinienem również dodać, że Komisja w przeszłości podobnie podjęła wzajemne porozumienia z wieloma państwami nienależącymi do Unii. Nasze porozumienia umożliwiają nam osiąganie dobrych wyników w kontaktach z Kanadą, Australią i innymi krajami, tak więc nie ma powodu, dlaczego nie powinniśmy być w stanie zatrzymać tej dyskryminacji.

Chciałbym wyjaśnić, że przedstawiciele Komisji już we wtorek i w środę rozpoczną w Waszyngtonie formalne negocjacje. Innymi słowy, świadczy to o naszej determinacji, że w pełni chcemy wykorzystać ten mandat. Tyle mogę powiedzieć na ten temat.

Teraz odpowiem na pytania posła Depreza dotyczące przede wszystkich umów wykonawczych. Tak jak przed chwilą powiedział minister Mate, nie dysponujemy jeszcze umowami wykonawczymi, dlatego też bardzo trudno jest je oceniać. Jednak z pewnością naszym obowiązkiem będzie późniejsza ocena tych umów w świetle postanowień wspólnotowych. Chciałbym dodać, że zamierzamy, aby nasze działania, zwłaszcza wobec Parlamentu, w toku negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi były przejrzyste, ale państwa członkowskie, które prowadzą dwustronne rozmowy - nikogo tutaj nie oskarżam, mówię o wszystkich państwach członkowskich - również muszą stosować się do zasady przejrzystości. Chciałbym również podkreślić, że jeżeli chcemy być skuteczni, potrzebujemy wzajemnego zaufania.

Oczywiście, że jeżeli później przy realizacji umów wykonawczych wyjdą na jaw rzeczy, które są niedopuszczalne z punktu widzenia prawa wspólnotowego, będziemy musieli coś z tym zrobić.

Po trzecie, niektórzy z panów i pań posłów poruszyli kwestie danych. Chciałbym mimo wszystko zwrócić uwagę na to, że wymianę danych w ramach imiennego rejestru pasażerów reguluje porozumienie zawarte pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi w 2007 r. Te postanowienia istnieją, są dla nas obecnie wiążące i nie ma powodu, abyśmy byli zastraszani przez naszych amerykańskich przyjaciół. W ten sposób, przeglądając komentarze posła Depreza zauważyłem, że ostatecznie, w ogólnym porozumieniu transatlantyckim, bez wątpienia przydatne byłoby być może ustanowienie niezależnego organu, który zajmowałby się monitorowaniem ochrony danych.

Przedstawiłem tylko kilka wyjaśnień, ale mogę państwa zapewnić, że Parlament będzie oczywiście na bieżąco informowany o naszych negocjacjach, że wzmocnimy naszą pozycję dzięki w pełni międzyinstytucjonalnemu porozumieniu, które pokaże naszym amerykańskim przyjaciołom, że Unia Europejska zamierza teraz żądać równego traktowania wszystkich swoich obywateli i będzie do tego celu zmierzać z niesłabnącą determinacją.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się na następnym posiedzeniu miesięcznym w Strasburgu w maju.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE-DE), na piśmie. - Z zadowoleniem przyjąłem oświadczenie prezydencji na temat równego traktowania wszystkich obywateli Unii Europejskiej. Nadszedł czas, aby przyznać Komisji mandat parlamentarny, mając na uwadze osiągnięcie całościowego porozumienia pomiędzy UE i USA w kwestii programu zniesienia obowiązku wizowego. Celem jest możliwie szybkie zapewnienie wszystkim obywatelom Unii Europejskiej możliwości bezpiecznego podróżowania bez obowiązku posiadania wizy. Oczekujemy również, że podczas tych negocjacji Komisja zagwarantuje maksymalną przejrzystość. Na tym etapie nie widzimy żadnych przesłanek ku temu, aby strona amerykańska domagała się dodatkowych danych. Również ważna jest możliwość korzystania przez obywateli ze środków elektronicznych przy przesyłaniu wniosków wizowych i danych osobowych.

Wielu kolegów posłów i wiele koleżanek posłanek rozdrażniły działania podjęte przez niektóre państwa członkowskie w celu przyspieszenia zawarcia z władzami USA umów o ruchu bezwizowym w drodze dwustronnych konsultacji. Nie dzieli to Unii Europejskiej. Nie zapomnijmy, że praktycznie wszystkie stare państwa członkowskie są już zwolnione z obowiązku posiadania wizy, podczas gdy praktycznie wszystkie nowe państwa członkowskie są pozbawione takiej możliwości.

Protokołów ustaleń, które zostały podpisane przez te kraje, nie należy uważać za akty politycznej woli, dążące do reżimu bezwizowego; z pewnością nie są to umowy separatystyczne.

 
  
  

(Posiedzenie zostało zawieszone o godz. 11.25 i wznowione o godz. 11.30)

Oświadczenia na piśmie (art. 142 Regulaminu)

 
  
  

PRZEWODNICZY: LUIGI COCILOVO
Wiceprzewodniczący

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności