Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Debaty
Środa, 7 maja 2008 r. - Bruksela Wydanie Dz.U.

12. Zaostrzenie sytuacji w Gruzji (debata)
PV
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – (EL) Następnym punktem są oświadczenia Rady i Komisji w sprawie pogorszenia sytuacji w Gruzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Janez Lenarčič, urzędujący przewodniczący Rady. (SL) Zanim zacznę mówić o Gruzji, pragnę odnieść się do oświadczenia przewodniczącego Parlamentu Europejskiego na początku dzisiejszego posiedzenia w związku z Birmą/Myanmarem. Ponieważ pierwszy raz zabieram dziś głos, pragnę w imieniu prezydencji przekazać najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar cyklonu Nargis w Birmie/Myanmarze. Chciałbym również zwrócić państwa uwagę na oświadczenie prezydencji, opublikowane wczoraj, w którym prezydencja wyraziła gotowość ze strony Unii Europejskiej do zapewnienia państwu pomocy humanitarnej.

Wracając do Gruzji, szanowni panowie posłowie i panie posłanki, z zadowoleniem przyjąłem decyzję Parlamentu Europejskiego, aby umieścić sytuację w Gruzji w porządku dziennym, ponieważ stosunki pomiędzy Gruzją a Federacją Rosyjską są bardzo niestabilne. Rada bardzo dokładnie monitoruje sytuację w tym kraju. Rada ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych omawiała w ostatnim czasie sytuację w Gruzji, w dniu 29 kwietnia. Sprawa ta była poddana dyskusji w Komitecie Politycznym i Bezpieczeństwa, podczas której głos zabrał wicepremier Giorgi Baramidze.

2 maja prezydencja udzieliła odpowiedzi w imieniu Unii Europejskiej, publikując oświadczenie dotyczące narastających napięć pomiędzy Gruzją a Rosją. Wysoki Przedstawiciel ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Javier Solana dwukrotnie rozmawiał z prezydentem Micheilem Saakaszwilim, a 30 kwietnia spotkał się ze specjalnym wysłannikiem Davidem Bakradzem. Prezydencja omówiła ostatnie wydarzenia z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem podczas spotkania troiki Unii Europejskiej oraz Rosji, które odbyło się w Luksemburgu.

Pragnę podkreślić, że Unia Europejska jest bardzo zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami, które doprowadziły do eskalacji napięcia pomiędzy Gruzją a Federacją Rosyjską. Jesteśmy w szczególności zaniepokojeni ogłoszeniem zwiększenia jednostek sił pokojowych Wspólnoty Niepodległych Państw w Abchazji oraz utworzeniem piętnastu punktów kontrolnych wzdłuż granicy administracyjnej. Wyrażamy również niepokój strącenia bezzałogowego gruzińskiego samolotu w gruzińskiej przestrzeni powietrznej w dniu 20 kwietnia. Dodatkowy niepokój wzbudza decyzja Federacji Rosyjskiej dotycząca nawiązania oficjalnych stosunków z instytucjami de facto sprawującymi władzę w Południowej Osetii i Abchazji, które zostały utworzone bez porozumienia z władzami Gruzji.

Unia Europejska potwierdza swoje zaangażowanie w utrzymanie niepodległości i terytorialnej integralności Gruzji w granicach, które są uznawane na arenie międzynarodowej, co zostało potwierdzone w rezolucji nr 1808 Rady Bezpieczeństwa ONZ. Unia Europejska nadal wspiera międzynarodowe wysiłki w celu przyjęcia rezolucji pokojowej w sprawie konfliktów w Abchazji i Osetii Południowej. W szczególności wspieramy działania Organizacji Narodów Zjednoczonych pod auspicjami Grupy Przyjaciół Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wysiłki Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Unia Europejska zachęca wszystkie strony do powstrzymania się od wszelkich działań, które mogą zwiększyć napięcia oraz do podjęcia środków mających na celu odbudowanie zaufania. W związku z powyższym Unia Europejska z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę gruzińskiego prezydenta dotyczącą przyjęcia rezolucji pokojowej w sprawie konfliktu w Abchazji. Mamy nadzieję, że ta inicjatywa będzie promować konstruktywny dialog w tej sprawie. Specjalny Przedstawiciel Unii Europejskiej i Komisja Europejska będą również kontynuować swoje wysiłki mające na celu budowanie zaufania, aby wesprzeć rezolucję w sprawie konfliktów w Gruzji.

Unia Europejska z zadowoleniem przyjmuje również decyzję Federacji Rosyjskiej o normalizacji stosunków z Gruzją w niektórych obszarach. Obejmuje ona zniesienie wiz dla obywateli gruzińskich, przywrócenie połączeń pocztowych i inne pozytywne działania. W odniesieniu do wewnętrznej sytuacji politycznej w Gruzji, chciałbym w tej chwili wyrazić nadzieję Unii Europejskiej, iż nadchodzące wybory parlamentarne w dniu 21 maja będą wolne i uczciwe. Ważne, aby gruzińskie władze podjęły wszelkie możliwe działania, aby wzbudzić zaufanie społecznie w związku z wyborami. Popieramy zatem uruchomienie programu pomocy podczas wyborów, finansowanego przez instrument na rzecz stabilności.

Z zadowoleniem przyjęliśmy udostępnienia marszałka polskiego Senatu w celu ułatwienia dialogu pomiędzy rządem a opozycją, wysunięta przez Polskę. Wszystkie partie polityczne w Gruzji - zarówno rząd, jak i opozycja – muszą zrobić wszystko, aby polepszyć atmosferę w okresie poprzedzającym wybory oraz stworzyć prawdziwie demokratyczną kulturę polityczną.

Podsumowując, pragnę powtórzyć, jak niezwykle ważne są wolne i niezależne media w procesie budowania demokracji. Równy dostęp dla wszystkich przedstawicieli rządu oraz opozycji do mediów to jeden z warunków wstępnych do przeprowadzenia wolnych i sprawiedliwych wyborów. Szanowni panowie posłowie i panie posłanki! Zbliżam się już do końca. Z chęcią wysłucham państwa poglądów na temat sytuacji w Gruzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. −Pani przewodnicząca! Po pierwsze, w pełni podzielam poglądy wyrażone przez prezydencję UE dotyczące powagi ostatnich wydarzeń w Gruzji.

Jutro misja politycznych dyrektorów UE będzie rzeczywiście niezwykle przydatną możliwością potwierdzenia pełnego poparcia dla Gruzji w tym krytycznym momencie.

Niestety napięcia wokół nierozwiązanych konfliktów w Abchazji i Osetii Południowej narastają w szybkim tempie. Ostatnie decyzje podjęte przez Federację Rosyjską dotyczącą wzmocnienia powiązań z separatystycznymi władzami de facto Abchazji i Osetii Południowej stanowią stopniową degradację integralności terytorialnej Gruzji. Te środki zwiększyły oczekiwania dotyczące przyszłego uznania tych dwóch separatystycznych regionów, a tym samym przekreślają wysiłki ukierunkowane na znalezienie pokojowego rozwiązania. Komisja wzywa zatem Federację Rosyjską do wycofania tych z tych decyzji – lub przynajmniej niewdrażania ich,

co jasno wyraziła w swoim oświadczeniu Unia Europejska.

Powinniśmy skupić się na tym jak zatrzymać tę grę w szachy, gdzie każde działanie prowokuje przeciwdziałanie. Każda proponowana czynność powinna być oceniana w oparciu o zdolność do obniżenia napięcia.

Mówię to w szczególności, ponieważ dalsze pogorszenie obecnego kryzysu może narazić na utratę stabilności nie tylko Gruzję, lecz również południową część Kaukazu.

Z zadowoleniem przyjęliśmy nową inicjatywą pokojową dla Abchazji, którą zaproponował prezydent Micheil Saakaszwili. Myślę, że ważne jest, abyśmy opracowali ją w sposób stanowiący podstawę do konstruktywnego dialogu. Oznacza to, że w pierwszej kolejności w proces dyplomatyczny zaangażują się Abchazowie, którzy mam nadzieję, są na to gotowi i dostaną na to pozwolenie.

Rosja pozostaje najważniejszym graczem, jeśli chcemy osiągnąć trwałe, pokojowe zakończenie tych konfliktów.

Komisja zapoznała się z prośbą Gruzji, skierowaną do Parlamentu Europejskiego o podjęcie kroków, które skłoniłyby Rosję do zmiany obecnej polityki. Myślę, że rozważymy kolejne kroki, ale powinniśmy zachować ostrożność, podejmując symboliczne działania, które mogą nie polepszyć szans na rezolucję w sprawie kryzysu i w rzeczywistości mogą przyczynić się do dalszych napięć.

Uważam, że całościowy przegląd mechanizmów pokojowych, zaproponowany przez Sekretarza Generalnego ONZ w jego ostatnim sprawozdaniu w sprawie Abchazji mógłby przybliżyć pokojowe zakończenie tych konfliktów, jeśli zyskałby poparcie wszystkich stron. Powinniśmy wszyscy być w gotowości brania bardziej aktywnego udziału we wspieraniu tych starań.

Nie zapominajmy, że w ciągu ostatnich czterech lat Gruzja poczyniła ogromne starania w celu stworzenia demokratycznego społeczeństwa ukierunkowanego na rynek.

Właśnie wydaliśmy sprawozdanie z postępów, które pokazuje, że mimo iż Gruzja ma przed sobą jeszcze wiele do zrobienia, w niektórych obszarach planu działania w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa poczyniła znaczący postęp. Te osiągnięcia potwierdzają zaangażowanie Gruzji w umacnianie stosunków z UE w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa.

W odniesieniu do zbliżających się wyborów legislacyjnych, uruchomiliśmy pakiet pomocy wyborczej o wartości 2 milionów euro (o którym była już mowa), w celu zapewnienia warunków dla uczciwszego i bardziej przejrzystego procesu wyborów. Na dużą skalę udzielamy również pomocy UE, wspierając programy rehabilitacyjne, z których korzysta ludność ze stref objętych konfliktem poza podziałami etnicznymi.

Komisja będzie zatem wspierać Gruzję w rozwoju politycznym, społecznym oraz gospodarczym, i jest przekonana, że kraj ten ma siłę aby sprostać wyzwaniom, które przed nim stoją.

 
  
MPphoto
 
 

  Jacek Saryusz-Wolski, w imieniu grupy PPE-DE. - Pani przewodnicząca! Powinniśmy być w Parlamencie głęboko zaniepokojeni ostatnim pogorszeniem i tak już napiętej sytuacji w Gruzji. Parlament Europejski powinien pokazać stanowcze zaangażowanie oraz poparcie dla niepodległości i integralności terytorialnej Gruzji.

Ostatnia decyzja rosyjskiego rządu dotycząca nawiązania oficjalnych stosunków oraz umocnienia obecności rosyjskich wojsk w Abchazji przekracza i narusza obowiązujące porozumienia oraz integralność terytorialną Gruzji. Dodatkowo zwiększa napięcia w strefach objętych konfliktem, a tym samym przekreśla międzynarodowe wysiłki na rzecz pokoju.

Co można byłoby zrobić, aby przywrócić pokój i stabilność w całym regionie? O to szereg możliwych zaleceń dla tej Izby, mając na uwadze naszą rezolucję. Po pierwsze, powinniśmy wezwać Rosję i Gruzję do okazania powściągliwości, kontynuowania dążeń do pokojowego rozwiązania konfliktu oraz dopuszczenia mediacji UE. Po drugie, powinniśmy wezwać rosyjski rząd do unieważnienia decyzji dotyczącej nawiązania oficjalnych stosunków z Abchazją i Osetią Południową oraz wycofania rosyjskich sił z Abchazji. Po trzecie, powinniśmy wezwać Radę Bezpieczeństwa ONZ do rozszerzenia mandatu i środków Misji Obserwacyjnej ONZ w Gruzji (UNOMIG), aby stopniowo ustanowić prawdziwie niezależne międzynarodowe siły pokojowe. Powinniśmy zalecić, aby Rada i Komisja UE przyjęły bardziej aktywną rolę i zaangażowały się w rozwiązanie konfliktu, rozważając ewentualnie misję w ramach Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Ochrony. Powinniśmy poprzeć jak najszybsze wysłanie misji do zbadania sprawy przez Unię Europejską. Wreszcie powinniśmy wezwać wspólnotę międzynarodową do przyłączenia się do starań UE mających na celu ustabilizowanie sytuacji oraz zakończenie konfliktu w regionie.

Ten konflikt jest wyzwaniem dla wspólnej europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE. Dostarczy UE sposobność do postępowania zgodnie z jej ambicjami, wzmacniając postanowienia WPZiB traktatu lizbońskiego – bycia w konflikcie nie tylko stroną płacącą, lecz także graczem.

 
  
MPphoto
 
 

  Hannes Swoboda, w imieniu grupy PSE. - (DE) Pani przewodnicząca, panie urzędujący przewodniczący Rady, panie komisarzu! W ubiegłym tygodniu miałem okazję spędzić z delegacją czas nie tylko w Tbilisi, lecz również w Abchazji oraz okupowanej części rejonu Gali. Dwie rzeczy dotknęły mnie w szczególności: po pierwsze, los osób, które zostały zmuszone uciekać, z których tylko część mogła powrócić i uprawiać swoje pola i którzy mieli problemy ze sprzedażą swoich plonów za granicą ustanowioną nagle przez środek ich państwa.

Zaniepokoił mnie również przedstawiciel rządu de facto, z którym rozmawialiśmy i który ewidentnie był dosyć niekompetentny. Panie komisarzu! Obawiam się, że w konsekwencji – specjalnie to pan podkreślił – Rosja da niewielkie szanse i możliwości ludności Abchazji, aby ta mogła przystąpić do planu pokojowego.

Nasza sympatia naturalnie skierowana jest zatem ku Gruzji, niewielkiemu państwu poddanemu presji ze strony bardzo dużego sąsiada. Uważam jednak, że obie strony muszą wykazać powściągliwość, zwłaszcza teraz, i dlatego popieram oświadczenia Rady i Komisji.

Inną przyczyną mojego zachowania jest fakt, iż słowa skierowane do naszej Komisji przez wicepremiera Gruzji oraz sposób, w jaki zostały wypowiedziane uważam za raczej niesatysfakcjonujące, ponieważ przypominały podżeganie do wojny, czego powinniśmy unikać na tym krytycznym etapie.

Wybory się zbliżają i naturalnie pewne kwestie, włącznie z kierunkiem wyborów, są poruszane. Rosja wpada w dokładnie taką samą pułapkę, pośrednio i nieświadomie wspierając w Gruzji te siły, które mogą wykorzystać konflikt do własnych celów politycznych. Pragnę powtórzyć, że w pełni popieramy Gruzję i jej aspiracje do niepodległości i integralności – w tej kwestii nie ma miejsca na dyskusje. Mamy też nadzieję, że nadchodzące wybory będą rzeczywiście przeprowadzone w sposób wolny i uczciwy.

Dwie kwestie w szczególności kierują Gruzję w stronę Unii Europejskiej i moim zdaniem jest to bardzo ważne. Pierwszą z nich jest złagodzenie ograniczeń wizowych. Jest nie do przyjęcia, aby Rosjanie – a, pośrednio, obywatele Abchazji i Gruzji posiadający rosyjskie paszporty – cieszyli się swobodami wizowymi, których nie mają Gruzini. To jest nieuczciwe i niesprawiedliwe, i należy to zmienić. Po drugie, należy wysłać do Gruzji prawdziwą wielonarodową misję pokojową. Nie możemy pozwolić, aby grupa pokojowa, która powinna być w tamtym obszarze aktywna, składała się z jednej strony z Rosjan, będących stroną w konflikcie, a z drugiej strony z głównej partii okupującej ten teren, a teraz dostarczającej sił pokojowych.

Uważam, że życzenie Gruzji, aby temu zapobiec jest uzasadnione i ważne – komisarz mówił już o tym w komisji – abyśmy zachowali zdolność prowadzenia dalszych negocjacji. Naturalnie nie możemy przyjąć w stu procentach szczegółów i informacji w brzmieniach proponowanych przez Gruzję – jesteśmy Unią Europejską – ale te żądania ze strony Gruzji zasługują na szczególne poparcie. Mam nadzieje, że Komisja będzie aktywna i rzeczywiście będzie skutecznie wspierać Gruzję w kwestiach, w których kraj ten wyraża obawy.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgs Andrejevs, w imieniu grupy ALDE. - (LV) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! W ubiegłym tygodniu miałem okazję osobiście ocenić sytuację w Gruzji kiedy przebywałem w Tbilisi jako członek delegacji Parlamentu Europejskiego. W imieniu mojej grupy politycznej, Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, pragnę zwrócić uwagę międzynarodowej wspólnoty na destabilizującą rolę sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej obecnych w strefie konfliktu. Apel Gruzji do wspólnoty międzynarodowej i organizacji międzynarodowych, aby rozważyły możliwość zastąpienia rosyjskich sił „pokojowych” inną jednostką, powinien być rozważony przez Radę i Komisję Europejską, które powinny ponadto zbadać możliwość zapewnienia misji pokojowej pod auspicjami UE w gruzińskim regionie Abchazji. Silne międzynarodowe wsparcie i współpraca z Gruzją są niezbędne, aby zakończyć ten konflikt, lecz pragnę również zaapelować do gruzińskiego rządu o poczynienie wszelkich starań, aby ulepszyć krajowy klimat polityczny w samej Republice Gruzińskiej. Wybory prezydenckie, które odbyły się 5 stycznia tego roku, były decyzją mająca na celu ucieczkę z impasu, niemniej jednak podczas samego procesu wyborczego odnotowano kilka naruszeń i dwuznaczności. Z przykrością stwierdzam, że działania podjęte przez właściwe władze Gruzji były niewystarczające, aby przekonać wyborców oraz kandydatów, ze istniała wola polityczna zbadania wszelkich naruszeń, które miały miejsce podczas wyborów. Jestem przekonany, że podczas wyborów parlamentarnych zaplanowanych na maj właściwe władze gruzińskie podejmą wszelkie niezbędne kroki, aby zwiększyć zaufanie społeczne w odniesieniu do procesu wyborczego. W tym kontekście z zadowoleniem przyjmuję program pomocy w wyborach, finansowany przez Komisję Europejską, w którym uczestniczą cztery organizacje pozarządowe, Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz Rada Europy. Wszystkie partie polityczne, rząd i opozycja powinny zrobić wszystko, aby ulepszyć wysoce spolaryzowaną atmosferę w Gruzji oraz ustanowić prawdziwie demokratyczną kulturę polityczną. Obie strony – koalicja i opozycja – oraz oczywiście społeczeństwo obywatelskie muszą zrozumieć, że niestabilność wewnętrzna zwiększa ryzyko i prawdopodobieństwo dalszych destrukcyjnych wpływów z sąsiednich państw, zwłaszcza Federacji Rosyjskiej. Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie Anne Isler Béguin, w imieniu grupy Verts/ALE. - (FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie pośle Janezie Lenarčiču! Ja również przemawiam w imieniu delegacji; jestem przewodniczącą delegacji Parlamentu Europejskiego do tych trzech kaukaskich państw.

Ma pan rację, mówiąc, że sytuacja jest niepokojąca i poważna, i nie uważam, że możemy stać z boku i się przyglądać eskalacji prowokacji. Osobiście powiedziałbym, że jest to równe aneksji jednego kraju przez drugi. Kiedy Rosja wycofała się w marcu z sankcji nałożonych przez WNP, otworzyła przed sobą możliwość udzielenia pomocy militarnej Abchazji. 16 kwietnia uprawomocniła dwustronne stosunki i oficjalne dokumenty Abchazji i Południowej Osetii Z pewnością oznacza to pośrednie uznanie tych dwóch separatystycznych regionów? Następnie 24 kwietnia Rosja jednostronnie zwiększyła liczbę jednostek wojskowych i wysłała uzbrojenie. Nie wiemy. Nawet siły ONZ stacjonujące w kraju nie wiedzą, w jakim stopniu Rosja zwiększyła swoje siły pokojowe. Jak powiedzieli moi przedmówcy, w ostatnim tygodniu byliśmy w Gali i wyraźnie nie było tam nic, co uzasadniałoby zwiększenie liczby żołnierzy z 2000 na 3000. Do wiadomości posłów, którzy nie wiedzą, porozumienie zostało podpisane w 1994 roku kiedy Rosja została mediatorem oraz zasugerowała wysłanie sił pokojowych na terytorium Abchazji, pomiędzy obszar Abchazji oraz teren Abchazji zamieszkiwany przez ludność gruzińską. Dziś kiedy WNP mówi o różnorodności, tylko rosyjskie siły są obecne. Jako mediatorzy możemy zadać pytanie: jakie są rezultaty tej mediacji?

Chcę również zapytać, jaka jest nasza odpowiedzialność. Wysłuchałem oczywiście wszystkich państwa sugestii, ale uważam, że musimy na chwilę obecną zatrzymać eskalację przemocy. Wysłuchałem również ostatnich dwóch oświadczeń Rady. Unia Europejska popiera jedynie odbudowanie zaufania. Panie pośle Lenarčič, dziś w tamtym obszarze nie ma żadnego zaufania. Nawet nie ma dialogu. Abchazja zarwała dialog z Gruzją w 2006 r. W odniesieniu do komunikatu Unii Europejskiej, Komisja też podejmuje działania. Stwierdzono w nim, że Unia Europejska zaangażuje się w ten konflikt, jeśli obie strony w nim uczestniczące zwrócą się do niej z taką prośbą. W odpowiedzi mogę powiedzieć: to nigdy nie będzie miało miejsca. Rosja nigdy się do nas nie zwróci z prośbą o pomoc w zakończeniu konfliktu, ponieważ Rosja zawsze mówi, że nie jest stroną w tym konflikcie. Zatem pojawia się kwestia odpowiedzialności Unii Europejskiej.

Mimo iż mówi pan o wsparciu ze strony ONZ, wiemy, że w tej kwestii znaleźliśmy się w impasie i ponieśliśmy porażkę, ponieważ Rosja nie odpowiedziała na wezwanie do podjęcia rezolucji. Rosja hamuje więc ten proces. Uważam, że mając to na uwadze, mamy wystarczająco dużo argumentów oraz możliwość udzielenia pomocy w bardziej konkretny sposób. Nie chodzi już o rozwiązanie konfliktu; jesteśmy wyraźnie na etapie zapobiegania ewentualnemu konfliktowi. Musimy więc działać, dlatego też w kontekście rezolucji, za którą głosowaliśmy w ubiegłym tygodniu w Tbilisi, rozważamy na przykład zasugerowanie, aby dzielić z Rosją ciężar utrzymania pokoju, wysyłając tam cywilne oddziały pokojowe. Powinniśmy pamiętać o Bałkanach. Myślę, że historia nam nie wybaczy, jeśli po raz drugi nie podejmiemy żadnych działań. Wojna na Bałkanach powinna być ostatnia i uważam, że od nas zależy zduszenie w zarodku konfliktu w południowej części Kaukazu.

 
  
MPphoto
 
 

  Konrad Szymański, w imieniu grupy UEN. – Panie Ministrze! Pani Komisarz! W ostatniej chwili przerywamy dość kompromitujące milczenie Unii Europejskiej w sprawie Gruzji.

W konflikcie, jaki toczy się w Abchazji i Osetii, nie chodzi o prawa mniejszości rosyjskiej. Mimo czystek etnicznych, jakich doznało trzysta tysięcy Gruzinów w tym regionie po roku 1993, demokratyczna Gruzja od lat oferuje autonomiczne swobody dla Abchazji. Mimo to Rosja poczyniła ostatnio kroki w kierunku uznania marionetkowej administracji w Abchazji, wzmacniając więzi handlowe i rozszerzając zasięg rosyjskiego prawa rodzinnego, cywilnego, handlowego na ten teren.

Trzeba dziś sobie zadać bardzo ważne pytanie: czy sprzeciwiając się członkowstwu Gruzji w NATO nie zachęciliśmy Rosji do tych działań? To pytanie powinno, w szczególności, zostać postawione w Berlinie. W tym konflikcie chodzi o geopolitykę. Stawką jest wiarygodność Unii Europejskiej i pokój w regionie. Jeśli nie zdołamy zatrzymać Rosji w działaniach zmierzających do rozbioru jednego z naszych kluczowych partnerów na Kaukazie, nikt nie będzie się z nami liczył w przyszłości.

Powinniśmy razem ze Stanami Zjednoczonymi doprowadzić do spotkania Rady Bezpieczeństwa oraz OBWE w tej sprawie. Oprócz zdecydowanego, dyplomatycznego poparcia dla integralności Gruzji, powinniśmy domagać się zastąpienia wojsk rosyjskich siłami działającymi z mandatem ONZ lub OBWE. Warto byłoby wysłać misję parlamentarną do Tbilisi. Jeśli nam się to nie powiedzie, Rosja swoją neoimperialną polityką może popchnąć cały region na krawędź wojny.

 
  
MPphoto
 
 

  Miloslav Ransdorf, w imieniu grupy GUE/NGL. - (CS) Od roku 1991 Gruzja miała trzech prezydentów: dysydenta Zwiada Gamsachurdię, przedstawiciela komunistycznego establishmentu Eduarda Szewardnadze oraz amerykańskiego protegowanego Micheila Saakaszwiliego.

Ciężko powiedzieć który z nich trzech był najgorszy. Podczas swojej wizyty prezydent Micheil Saakaszwili podzielił się z nami jedną myślą: zachęcał nas do zakupu gruzińskich win, które nazywał „winami wolności”. Nie jestem pewny, czy ulubione wino Stalina - Khvanchkara - może być za takie uznawane; w każdym razie sytuacja w Gruzji jest poważna. Jedna czwarta ludności wyemigrowała: 1 300 000 Gruzinów pracuje na terytorium Federacji Rosyjskiej. Już sam ten fakt pokazuje, że teraz, gdy nowy prezydent Dimitrij Miedwiediew objął stanowisko na Kremlu, rozwiązanie wspólnych konfliktów przez te dwa państwa jest niezwykle ważne. Myślę, że należy dać mu czas na wywiązanie się ze swoich obietnic, znacz na wyciągnięcie pomocnej dłoni do Gruzji oraz pomoc w rozwiązaniu tej sytuacji, która jest dziś bardzo poważna.

 
  
MPphoto
 
 

  Ria Oomen-Ruijten (PPE-DE). - (NL) Pragnę podziękować prezydencji i komisarzowi za udzielone odpowiedzi. Istnieje rzeczywiście wielka obawa dotycząca zwiększenia napięć w regionie. Zgadzam się z przedstawionymi uwagami i apelami o powściągliwość.

Pozostaje jednak pytanie: jaki jest cel, skoro wnioski Rady z listopada 2007 r. również wzywały do powściągliwości, lecz niestety napięcia wzrosły. Co teraz pani przewodnicząca? Wicepremier Gruzji Giorgi Baramidze powiedział nam: Pomóżcie nam, pomóżcie nam!' - a co więcej, w mniej wyrafinowanym języku, języku, który niewiele zrobił, aby ograniczyć napięcia, włącznie ze tymi po stronie gruzińskiej. Co powinniśmy jednak zrobić?

Po pierwsze, mamy misję. Nie tylko Gruzja, lecz także Rosja powinna uczestniczyć w mediacjach. Drugą kwestią jest misja pokojowa ONZ. Nie do przyjęcia jest, aby Rosja sama decydowała o wysłaniu na tamte tereny rosyjskich sił.

Pani przewodnicząca, trzecia kwestia dotyczy ograniczenia presji. Właśnie oglądałem na komputerze w biurze wspaniałą ceremonię zaprzysiężenia na prezydenta Dimitrija Miedwiediewa. Słyszałem słowa Dimitrijego Miedwiediewa, nowego prezydenta, który stanowczo zadeklarował zamiar utrzymania niepodległości i niezależności Rosji. Jego odpowiednik w Gruzji postąpił podobnie. Pragnę poprosić wszystkich obecnych, którzy chcą pogratulować prezydentowi Dimitrijowi Miediewiedowi, do zaapelowania do niego o zagwarantowanie niepodległości i niezależności gruzińskiego terytorium.

Pani przewodnicząca, ważna jest konstruktywna współpraca i to konstruktywna współpraca po obydwu stronach. Nowy prezydent Rosji jest dla nas nową szansą wystosowania bardziej stanowczego apelu, aby go do tego przekonać. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Marinus Wiersma (PSE). (NL) Pragnę dołączyć się do słów moich przedmówców, w tym pana komisarza i urzędującego przewodniczącego Rady, dotyczących obaw, które mamy w związku z sytuacją zaistniałą w regionie - zwłaszcza na Kaukazie - w odniesieniu do Gruzji oraz problemami z Południową Osetią i Abchazją. Do niedawna mówiliśmy o zamrożonych konfliktach, obecna sytuacja wskazuje na istnienie ryzyka, iż mogą się one stać drzemiącymi konfliktami; i oczywiście wszyscy musimy zatroszczyć się o to, aby nie stały się one otwartymi konfliktami. Unia Europejska, ONZ oraz każdy kto może odegrać jakąś rolę są odpowiedzialni za łagodzenie tej sytuacji.

Musimy oczywiście odrzucić działania podjęte przez Rosję. Są to - lub wydają się być - działania ku możliwemu uznaniu niepodległości. Interesy geostrategiczne odgrywają oczywiście najważniejszą rolę w tej kwestii. Mogę sobie wyobrazić frustrację w Moskwie w związku z niedawnym szczytem NATO, podczas którego wyrażono zgodę na przyjęcie Gruzji do NATO w dłuższej perspektywie, a także z niezadowoleniem z powodu reakcji większości państw UE na ogłoszenie niepodległości przez Kosowo. Uważamy, że należy ściśle oddzielać te sprawy od sytuacji w Gruzji. W przeszłości w tej sprawie podpisano porozumienia z OBWE i uważamy, że głównie ONZ musi spróbować ponownie przywrócić tę sprawę, konsultacje i dialog na właściwy tor.

Widzimy pewną eskalację po obydwu stronach, eskalację w wojnie na słowa; grę w szachy, jak faktycznie mówił pan komisarz, ale obawiam się, że w tej zwycięzców nie będzie - co dla nikogo nie jest dobre.

Z jednej strony mamy reakcję Rosji, która zwiększa liczbę „sił pokojowych”. Z drugiej strony, Gruzja stwarza problemy podczas negocjacji ze Światową Organizacją Handlu w odniesieniu do członkostwa Rosji. Uważam, że nacjonalistyczny ton, który można usłyszeć po obydwu stronach musi być usunięty z dyskusji.

Jaki wiele osób stwierdziło, wszystkie strony powinny okazać powściągliwość, a w dłuższej perspektywie należy podjąć starania w celu znalezienia rozwiązania strukturalnego. Wierzę, że Unia Europejska może odegra w tym ważną rolę, łącznie z bezpośrednim dialogiem z Rosją podczas zbliżającego się szczytu Rosja - UE. Może być to dobra okazja, aby zapytać nowego prezydenta, jakie są plany jego kraju w odniesieniu do tych zamrożonych konfliktów, nie tylko na Kaukazie, lecz też w Transnistrii; uważam, że być może nowy prezydent będzie potrafił określić swoje zamiary dotyczące porozumień podpisanych z OBWE w 1999 r. w odniesieniu do sytuacji w tych zbuntowanych państwach, republikach, stanach itp.

Wreszcie zgadzam się ze wszystkimi, którzy skrytykowali interpretację decyzji ONZ przez Rosję - te „siły pokojowe” nie są siłami pokojowymi; powinny być raczej postrzegane jako oddziały służące strategicznym interesom wojskowym Rosji, a z pewnością nie celom ONZ. Należy w tej sprawie podpisać nowe porozumienia, a Unia Europejska może w nich odegrać istotną rolę.

Ponadto należy oczywiście chronić integralność terytorialną Gruzji, jak również jej mniejszości narodowe i ich problemy - Hannes Swoboda powiedział o tym parę słów - gdyż osoby na dole mogą zostać zgniecione pomiędzy Moskwą a Tbilisi. Oczywiście należy coś zrobić w celu rozwiązania problemu uchodźców. Być może najlepszym sposobem, w jaki Unia Europejska może pomóc jest inwestowanie w działania mające na celu odbudowanie zaufania, aby pomóc obydwu stronom wznowić dialog.

 
  
MPphoto
 
 

  Árpád Duka-Zólyomi (PPE-DE). – (HU) Dziękuję pani przewodniczącej. Zgodnie z oświadczeniem gruzińskiego ministra stanu ds. reintegracji Gruzja jest bardzo blisko wojny. Sytuacja pomiędzy Rosją a Gruzją jest coraz bardziej napięta. Dekret prezydenta Władimira Putina wzywający agencje państwowe do nawiązania współpracy z Abchazją i Południową Osetią, zestrzelenie bezzałogowego samolotu gruzińskiego oraz wysłanie rosyjskich jednostek wojskowych do Abchazji dostarczają wystarczających powodów do poważnych obaw zgłaszanych przez rząd Micheila Saakaszwiliego.

Rosja, lekceważąc integralność terytorialną Gruzji, chce stopniowo przejąć kontrolę nad dwoma zbuntowanymi regionami Gruzji. Motywy Rosji ilustrują jej politykę siły. 80% ludności Abchazji posiada obecnie rosyjskie obywatelstwo, a Rosjanie twierdzą, że przez to są odpowiedzialni za ich obronę. Równie obrazujące jest oświadczenie wydane wczoraj przez Generała Aleksieja Masłowa, głównodowodzącego rosyjskich sił lądowych o treści: „Zwiększenie liczby żołnierzy w Abchazji ma na celu zapobieżenie konfliktowi zbrojnemu oraz zwiększenie stabilności w rejonie południowego Kaukazu. ’

Siły rosyjskie nie mogą po prostu znieść faktu, iż Gruzja wybrała drogę autonomii i niezależności oraz integrację euroatlantycką. Gruzja jest integralną częścią europejskiej polityki sąsiedztwa. Jesteśmy odpowiedzialni za udzielenie największego wsparcia reformom w Gruzji oraz krzewienie demokracji i państwa prawa.

Jest to również cel stałych wysiłków komisji współpracy parlamentarnej UE- Gruzja. Tydzień temu zebraliśmy się w Tbilisi i przyjęliśmy szereg decydujących zaleceń. Odwiedziliśmy również abchaską „strefę konfliktu”, gdzie obecnie warunki są nie do zniesienia. Moim zdaniem musimy być bardziej energiczni i jednostronni w naszym wsparciu dla Gruzji oraz wywierać większą presję na Rosję. Siły pokojowe powinny być przekształcone w siły neutralne i międzynarodowe. Tbilisi spokojnie radzi sobie w tą sytuacją i pragnie rozwiązać problemy wykorzystując środki pokojowe. Wybory parlamentarne w Gruzji zostały ustalone i zbliżają się. Te wybory będą ważnym egzaminem dla młodej i kruchej demokracji Gruzji i musimy im udzielić wszelkiej pomocy, aby zapewnić ich sukces. Dziękuję za uwagę.

 
  
MPphoto
 
 

  Józef Pinior (PSE). – Pani Przewodnicząca! Pani Komisarz! Parlament Europejski wielokrotnie zajmował się kwestią budowy demokracji w Gruzji. Patrzyliśmy z podziwem na wysiłek społeczeństwa gruzińskiego, włożony w budowę liberalnej demokracji, mocnego społeczeństwa obywatelskiego, wolnych wyborów. Także dzisiaj Parlament Europejski w sposób jednoznaczny stoi po stronie demokracji w Gruzji oraz na straży terytorialnej integralności państwa gruzińskiego.

W dniu wczorajszym wysłuchaliśmy wystąpienia wicepremiera Gruzji Giorgi Baramidze. Te kwestie, które opisywał premier Baramidze z perspektywy gruzińskiej pokazują, z jak poważną sytuacją mamy w tej chwili do czynienia na Kaukazie. Oczywiście apelujemy o rozwagę do wszystkich stron, zarówno do Gruzji, jak i Rosji. Natomiast, musi to być jasne, że w Europie nie ma zgody na politykę neoimperialną ze strony Rosji w stosunku do krajów Kaukazu, także w stosunku do Gruzji. Na Rosji ciąży szczególna odpowiedzialność za gwarantowanie pokoju i bezpieczeństwa tego regionu.

Jednocześnie chcemy powiedzieć, że to, co obecnie w sytuacji międzynarodowej, w Gruzji, jest najważniejszą stawką, to demokracja gruzińska. Dlatego apelujemy do władz Gruzji i do społeczeństwa gruzińskiego o to, aby demokracja liberalna w Gruzji, społeczeństwo obywatelskie, rządy prawa były jeszcze bardziej wzmocnione.

To, co Pani Komisarz mówiła o pomocy udzielonej przez Unię Europejską na rzecz najbliższych wyborów, które odbędą się w Gruzji, jest tym krokiem ze strony Unii Europejskiej, który powinien cechować politykę europejską na Kaukazie: obrona Gruzji, podziw dla budowy demokracji w tym kraju, niezgoda na naruszanie terytorialnej integralności tego kraju. Apelujemy do Rosji, do Gruzji o stabilizację, pokój i bezpieczeństwo w tym regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Charles Tannock (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Rosja ma dziś nowego prezydenta, ale nowa praca Władimira Putina jako premiera pozwoli mu utrzymać władzę i nadzorować swojego protegowanego Dimitrija Miedwiediewa. W rezultacie polityka zagraniczna Rosji się nie zmieni.

Fala petrodolarów czyni z Rosji odradzające się mocarstwo, ale ona wszystko widzi w kategoriach wyrównania. Priorytet polityki zagranicznej Władimira Putina, odbudowanie czegoś na kształt Związku Radzieckiego, koncentruje się na czymś co Rosja protekcjonalnie nazywa „bliską zagranicą” - na byłych republikach radzieckich nad Bałtykiem, we Wschodniej Europie i południowym Kaukazie, gdzie Rosja jest zdeterminowana zachować swoje wpływy. Są karani za patrzenie w kierunku Zachodu, ku NATO i UE niż w kierunku Moskwy.

Gruzja pod rządami prezydenta Micheila Sakaszwiliego, reformatora ukierunkowanego na Zachód, wiele wycierpiała od silnej ręki Rosji. Poza wykorzystywaniem handlu i dostaw energii jako dyplomatycznej broni, Putin konsekwentnie starał się podważyć integralność terytorialną Gruzji poprzez ciche wsparcie zbuntowanych republik Abchazji i Południowej Osetii. Przyjazd zwiększonej liczby rosyjskich żołnierzy do Abchazji pod przykrywką sił pokojowych, bez wątpienia gotowych do walki, oraz zestrzelenie w ostatnim czasie gruzińskiego samolotu w prowokacyjny sposób zwiększyło napięcia w regionie.

Niemniej jednak biorąc pod uwagę szybkość, z jaką Zachód uznał niepodległość Kosowa bez żadnej rezolucji ONZ ani międzynarodowych porozumień, działania Rosji cechują się niestety pewną logiką. Uznanie Kosowa otworzyło puszkę Pandory i dało Rosji wyższość moralną. Nie powinniśmy być zdziwieni, że Rosja uważa to za precedens. To byłoby rzeczywiście tragiczne, gdyby poprzez nasze podejście do Kosowa wyrządzilibyśmy nieodwracalne szkody Gruzji i uczestniczylibyśmy w konflikcie zbrojnym w państwie, którego integralności terytorialnej powinniśmy zażarcie bronić.

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE). - (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! W ubiegłym tygodniu uczestniczyłem w Tbilisi w spotkaniach wraz z kolegami z międzyparlamentarnej delegacji pod przewodnictwem Isler Béguin, której uwagi w pełni popieram: sytuacja pogarsza się, a narastające napięcia mogą się przekształcić w otwartą konfrontację zbrojną. Podczas oficjalnego spotkania prezydent Micheil Saakaszwili potwierdził, że może to być kwestia raczej godzin niż dni.

Poszukiwane są rozwiązania impasu w sytuacji w Abchazji i Południowej Osetii, a Moskwa oficjalnie potwierdziła, że chce nawiązać stosunki prawne z każdym z regionów. Przyczyni się to do otwarcia na nowo debaty dotyczącej integralności terytorialnej Gruzji, która została uznana rezolucjami ONZ.

Pozostaje nadzieja, że Europa w końcu przemówi jednym głosem i odegra bardziej zdecydowaną rolę w poszukiwaniu pokojowego rozwiązania, zanim będzie za późno. Jeśli nastąpi zerwanie stosunków, łatwo przewidzieć szereg reakcji łańcuchowych w całym regionie, wydarzeń, które w końcu mogłyby dotrzeć do naszych granic. Liczymy więc na prawdziwe zaangażowanie w tej kwestii ze strony Rady i Komisji.

Albo zajmiemy się tą sytuacją i podwoimy wysiłki związane z mediacją albo niestety będziemy ponosić straszną odpowiedzialność za niechęć lub niemożność zrobienia wystarczająco dużo.

 
  
MPphoto
 
 

  Corien Wortmann-Kool (PPE-DE). - (NL) Jesteśmy przyjaciółmi Gruzji. Przyjaźń oznacza udzielanie wsparcia i pomocy i tego musi się trzymać Europa kiedy integralność terytorialna Gruzji jest niepewna. Jednakże prawdziwa przyjaźń oznacza krytykę tam, gdzie jest ona potrzebna.

Pani przewodnicząca! Gruziński rząd ma przed sobą trudne zadanie. Musi zbudować demokrację na wartościach europejskich, w kraju, którego historia jest w dużej mierze inna. Musi zbudować gospodarkę i pan komisarz słusznie stwierdził, że poczyniono znaczne postępy w odniesieniu do EPS, choć jeszcze wiele trzeba zrobić. to trudne zadanie dla gruzińskiego rządu w chwili, gdy integralność terytorialna wisi na włosku i zagraża jej Rosja.

Europa musi w tej sprawie zająć wyraźne stanowisko i wspierać wszystkie strony uczestniczące w konflikcie. Propozycje prezydenta Micheila Saakaszwiliego zasługuje na szansę. Stanowią one lepsze rozwiązanie niż pobrzękiwanie szabelką. Misja, w której udział ma wziąć prezydencja Rady jest dobra, jako że minęły dni kiedy mogliśmy siedzieć z boku i patrzeć jak wszystko wraca do normy. Rada i Komisja muszą okazać chęć działania.

Fakt, iż 21 maja mają się odbyć wybory parlamentarne zwiększa napięcie. Biorę udział w misji obserwacyjnej i będziemy uważnie obserwować wybory. Te wybory parlamentarne będą sprawdzianem dla rządu Saakaszwiliego. Stąd odpowiedzialność za zapewnienie uczciwych i demokratycznych wyborów. To jest podstawa dla Europy, aby połączyć siły oraz zapewnić wszystkim obywatelom Gruzji - innymi słowy Abchazji i Południowej Osetii również - życie w wolności i demokracji. Z tej właśnie przyczyny Gruzja zasługuje na nasze wsparcie. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Evans (PSE). - Pani przewodnicząca! Pani komisarz Benita Ferrero-Waldner przedstawiła kilka minut temu swoje uwagi i wyraziła, jak poważna jest sytuacja, ten sam pogląd wyraził również Janez Lenarčič w imieniu Rady. Wszyscy mówcy od tamtej chwili podkreślali powagę obecnej sytuacji.

Z moich wizyt w Gruzji wiem, że kraj ten podejmuje rzeczywiste starania, aby wzmocnić stosunki z Unią Europejską. Uważam, drodzy panowie posłowie, panie posłanki, że powinniśmy wspierać Gruzję w chwili kryzysu i w obliczu tego co jeden z kolegów nazwał kilka minut temu rosyjskim imperializmem.

Rosja nigdy nie zaakceptowała integralność terytorialnej Gruzji w kwestii Abchazji i Południowej Osetii. Z tego co usłyszeliśmy w ostatnich tygodniach, wiemy, że rosyjscy i abchascy separatyści byli uwikłani w sprawę zestrzelenia samolotu zwiadowczego, która doprowadziła do wzrostu napięć i wszyscy musimy uznać, że jedna rzecz doprowadziła do drugiej. Nie znam wszystkich środków dyplomatycznych, które są podejmowane, ale jestem zaniepokojony brakiem ze strony Unii Europejskiej wystarczających działań mających na celu zatrzymanie tej narastającej przemocy. Isler Béguin powiedziała, że historia nigdy nam nie wybaczy, jeśli nic nie zrobimy. Nie róbmy nic, a na całym obszarze wybuchnie wojna - wojna, w której nie będzie zwycięzców.

Mój przekaz dzisiejszego popołudnia, nie tylko do tego Parlamentu, lecz również Janeza Lenarčiča z Rady oraz pani komisarz Benity Ferrero-Waldner, jest taki, że trzeba zrobić wszystko, co w państwa mocy, na najwyższym szczeblu, aby zagwarantować, że wszyscy, a przede wszystkim Rosjanie, zrozumieją, jak niebezpieczne są działania podejmowane na tym obszarze i że musimy zatrzymać tę eskalację zanim wybuchnie kolejny kryzys na Bałkanach.

 
  
MPphoto
 
 

  Vytautas Landsbergis (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Potrzebujemy, aby to miało jasne brzmienie: Zatrzymać wojnę! Ruki proch ot Gruzii – Ręce z dala od Gruzji! Brak mandatu ONZ dla tych, którzy chcą konfliktu. To jedyny sposób, aby zmusić Kreml do słuchania. Jeśli UE nie potrafi tego powiedzieć, UE ponosi odpowiedzialność. Możemy to tutaj powiedzieć, zwracając się do rosyjskich spadochroniarzy, aby wylądowali z powrotem w Rosji.

Nikt nie wydał ostrzeżenia przed masakrą w Wilnie 1 stycznia 1991 r., kiedy spadochroniarze byli już na miejscu.

Teraz gdy Rosja zwiększa napięcie wokół i przeciwko Gruzji, nadając temu coraz większy wojskowy charakter, przyczyny mogą być postrzegane jako polityczne, ale nie tylko. Jakie są spostrzeżenia?

Zobowiązać nowego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa faktem dokonanym, jeśli dziś dojdzie do starcia wojsk rosyjskich z gruzińskimi, co z łatwością może być zaplanowane przez rosyjskie tajne służby, lub odwrotnie, dać mu szansę bycia gołąbkiem pokoju; wpłynąć na zbliżające się wybory w Gruzji; odegrać się na UE za Kosowo, karząc Gruzję; zatrzymać postęp Gruzji w rozwoju gospodarczym oraz walkę z korupcją w wyniku przejścia z zarządzania państwem w stylu rosyjskim na zachodni.

Niestety istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo wybuchu wojny przeciwko nieposłusznej Gruzji. W takim wypadku, przywołując możliwy związek pomiędzy vetem Bukaresztu w sprawie mapy NATO dla Gruzji oraz szybko rosnącą agresywność Rosji, moglibyśmy zwrócić się do Niemiec o podjęcie roli mediatora w konflikcie Rosja – Gruzja, aby uniknąć najgorszego. Nie ma już czasu na słowa: lokalne, etniczne i zamrożone. Sprawa ma charakter europejski.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Urszula Gacek (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! W dzisiejszej debacie poruszono wiele zagadnień – wizy, umowy o wolnym handlu i zbliżające się wybory. Wszystkie te sprawy warto omówić. Niemniej jednak najważniejszym zagadnieniem jest zmienna sytuacja bezpieczeństwa. Musimy udzielić Gruzji naszego wsparcia w chwili gdy kraj ten obawia się prowokacji, a nawet agresji, ze strony Rosji.

Nie osłabiajmy dzisiejszego przekazu. Po pierwsze, zero tolerancji dla prowokacyjnych działań Rosji. Po drugie, integralność terytorialna Gruzji nie może być w żaden sposób podważana, po trzecie, siły pokojowe w regionach, które mogą się potencjalnie odłączyć, muszą być neutralne i darzone zaufaniem przez wszystkie strony. Siły rosyjskie nie spełniają tych kryteriów.

To są sprawy, którymi musimy się zając i musimy się nimi zająć teraz.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Katrin Saks (PSE). - (ET) Podczas wczorajszego spotkania z wicepremierem Gruzji wielokrotnie wyrażano opinię, iż podejście przyjęte w Kosowie było przyczyną narastających napięć w Gruzji.

To prawda, że Rosja wykorzystuje tę sytuację, ale jest również jasne, że w razie konieczności interesy imperialne Rosji znalazłyby także inne uzasadnienia.

Nie chodzi dziś o to, co Gruzja zrobiła, a czego nie. Dziś chodzi o to, że wojna jest prowokowana pod przy misji pokojowej i jesteśmy niebezpiecznie blisko niej.

Ważne jest, abyśmy dziś przeprowadzili bardzo dokładną ocenę sytuacji w Abchazji i zaoferowali Gruzji nasze jednoznaczne wsparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Ewa Tomaszewska (UEN). – Pani Przewodnicząca! Rosja, pod hasłem walki z terroryzmem, wymordowała już ponad połowę narodu czeczeńskiego. W tej chwili wpływa na łamanie praw człowieka na Białorusi, bo to jest wpływ oczywisty. To, co się dzieje w Gruzji, jest zagrożeniem kolejnym. Po prostu, nie można uważać tych spraw za wewnętrzną sprawę Rosji, nie można dopuścić do tego, by znowu działania militarne Rosji spowodowały uzależnienie i dramaty wojenne w krajach, które do niedawna Rosji podlegały. Rosja nie potrafi uszanować cudzej wolności. Chciałabym, żeby tak nie było, ale przez wieki tak się dzieje i to niestety jest wielki dramat.

Unia Europejska nie może traktować tych spraw w taki sposób, jakby to tylko była kwestia dyplomatycznych, delikatnych zabiegów. Musimy po prostu bardzo poważnie potraktować tę sprawę.

 
  
MPphoto
 
 

  Janusz Onyszkiewicz (ALDE). – Rosja próbuje od dłuższego czasu nakręcić pewną spiralę obaw związanych z Gruzją. Świadczy o tym chociażby zestrzelenie przez rosyjski samolot aparatu latającego bezzałogowego, bo nie ulega żadnej wątpliwości, że przecież nie był to samolot sił abchaskich. A na video, które możemy obejrzeć, bardzo wyraźnie widać, jak zbliża się MiG-29, jak wystrzela rakietę, która potem uderza w ten właśnie latający aparat. Ostatnio, dodatkowe dwa podobno zostały zestrzelone przez abchaskie siły bezpieczeństwa.

Pojawia się następujące pytanie: jak się może dziać, że wbrew przyjętym jeszcze w 1994 roku porozumieniu w Moskwie siły abchaskie dysponują tego rodzaju środkami? Trzeba wesprzeć tutaj apel rządu Gruzji do Wysokiego Przedstawiciela Narodów Zjednoczonych w Gruzji, żeby otworzył w tej sprawie śledztwo i wyjaśnił wszystko do końca.

Nie możemy pozwolić na to, żeby Rosjanie tę spiralę obaw nakręcali.

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE-DE). - Pani przewodnicząca! Myślę, że dziś stało się jasnym, że określenie „zamrożone konflikty” może być mylące. W rzeczywistości to nasze rozumienie istoty tych konfliktów jest zamrożone. Dziś widzimy realizację postimperialnych polityk zagranicznych w odniesieniu do bliskich sąsiadów: polityk, które rosyjski rząd zobowiązał się porzucić 12 lat temu, kiedy stał się członkiem Rady Europy.

Dziś musimy wyraźnie pokazać, że rosyjska interpretacja roli pokojowej ONZ jest całkowicie nie do przyjęcia. Nie możemy się też wahać, by pokazać, że jedność i integralność powinny odnosić się zarówno do Gruzji, jak i do Rosji.

Teraz czas na działania. Nie ma już czasu na słowa.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 
 

  Siiri Oviir (ALDE). - (ET) Wysłuchawszy dzisiejszych wypowiedzi, jasne jest, że wszyscy z nas, którzy są obecni w tej Izbie, bez względu na to, czy reprezentujemy Radę, Komisję czy Parlament Europejski, zgadzamy się, że Gruzja jest krok od kryzysu, na skraju wojny, jeśli nie podejmiemy natychmiast działań w trybie pilnym z użyciem znacznych środków.

Ponieważ mam niewiele czasu, chciałbym wypowiedzieć się na temat jednej kwestii, a konkretnie tak zwanych rosyjskich sił pokojowych, które spędziły na gruzińskim terytorium Abchazji i Południowej Osetii już 14 lat. W jakim celu? W tym czasie miało miejsce bardzo dużo prowokacji, włącznie z bezzałogowymi lotami zwiadowczymi, jednostronnym pokojem i zwiększeniem tzw. sił pokojowych. Niestabilność wzrosła.

W Abchazji, gdzie mieszka 80% Abchazów, Rosja wydała rosyjskie paszporty 90% mieszkańców regionu. Dlaczego mówi się tutaj o zniesieniu wiz? Oni robią wszystko, aby jeszcze bardziej zdestabilizować sytuację.

W rezultacie mam tylko jedną propozycję: jednostki sił pokojowych, rosyjskie jednostki sił pokojowych, powinny być zastąpione prawdziwymi, skutecznymi jednostkami sił pokojowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Zbigniew Zaleski (PPE-DE). – Pani Przewodnicząca! Unia Europejska, po pierwsze, powinna naprawić błąd wizowy, po drugie, powinna nieagresywnie, ale stanowczo nazywać po imieniu fakty, jakich dopuszcza się Rosja w Gruzji i po trzecie, powinna pomóc Gruzji w rozwiązaniu wewnętrznych problemów.

Mówiąc o Gruzji, chciałbym przemówić i zaapelować do Rosji: nowa prezydencja Rosji mogłaby być naznaczona nowym stylem wielkiej klasy na skalę wielkiego aktora. Zamiast imperialnego myślenia, niech Rosja zacznie myślenie kooperacyjne. Poczucie dumy narodowej na tym nie ucierpi. I po drugie, wielką, dumną i bogatą Rosję stać na respektowanie integralnego terytorium Gruzji, tak jak my respektujemy dosyć dziwne terytorium rosyjskie w regionie Kaliningradu.

 
  
MPphoto
 
 

  Janez Lenarčič, urzędujący przewodniczący Rady. - (SL) Bardzo uważnie słuchałem wypowiedzi przedstawionych podczas tej debaty i bardzo państwu za nie dziękuję. W pierwszej kolejności chciałbym odnieść się do wypowiedzi Jana Marinusa Wiersmy, którego zdaniem Unia Europejska może odegrać ważną rolę w ograniczeniu eskalacji obecnej sytuacji. Zgadzam się, a prezydencja słowacka i, jak myślę, Rada podejmą w tym zakresie starania. Jak? Po pierwsze, w ramach Narodów Zjednoczonych. Możemy się zgodzić z oceną Isler Béguin, iż postęp w ramach Narodów Zjednoczonych był skromny i z pewnością nie możemy być z niego zadowoleni, ale ramy Narodów Zjednoczonych pozostają jednymi z podstawowych ram do dyskusji w tej sprawie.

W moim przemówieniu wstępnym nawiązałem już do rezolucji nr 1808 Rady Bezpieczeństwa ONZ, potwierdzającej niepodległość i integralność terytorialną Gruzji w granicach uznanych na szczeblu międzynarodowym. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa została ostatnio przyjęta – w dniu 15 kwietnia – i w tym momencie, w związku z wypowiedzią Roberta Evansa, chcę zaznaczyć i podkreślić fakt, że ta rezolucja nie zostałaby przyjęta bez zgody Federacji Rosyjskiej.

Narody Zjednoczone są zatem ważnymi ramami, w których ten problem należy rozwiązać. Innymi ważnymi ramami jest Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, na szczeblu której Unia Europejska również będzie kontynuować i, mam nadzieję, wzmacniać starania, aby doprowadzić do deeskalacji. Deeskalacja, tj. łagodzenie sytuacji i zmniejszanie napięć, jest w tej chwili absolutnym priorytetem Unii Europejskiej. To jest priorytet numer jeden.

Jednocześnie podejmiemy starania, aby wzmocnić nasze wysiłki na rzecz uchwalenia rezolucji pokojowej w tej sprawie. Nie tylko na wielostronnych forach, o których wspomniałem, lecz również w umowach dwustronnych z Federacją Rosyjską i Gruzją. Prezydencja jest aktywna w tym względzie. Wspomniałem już, że ta sprawa była przedmiotem rozmów ministerialnych pomiędzy troiką Unii Europejskiej a Federacją Rosyjską. Dziś minister Dimitrij Rupel, przewodniczący Rady ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych, spotkał się z gruzińskim premierem Giorgim Baramidzem i rozmawiał o tej sprawie. Szczyt Unia Europejska-Federacja Rosyjska, który ma się odbyć w następnym miesiącu będzie jedną z wielu okazji do przedyskutowania w przyszłości tego zagadnienia.

Powinienem podkreślić, że Unia Europejska pozostaje aktywna. Dotychczas temat Gruzji często pojawiał się w porządku dziennym Rady ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych. Mamy Specjalnego Przedstawiciela Unii Europejskiej w Gruzji i na Kaukazie. Możliwe, że wkrótce, w najbliższych dniach, dyrektor polityczny złoży specjalną wizytę w tym kraju, itp. Powinienem podkreślić, że Unia Europejska będzie nadal mocno wspierać Gruzję w staraniach znalezienia pokojowego zakończenia nierozwiązanych konfliktów zarówno w Abchazji, jak i w Południowej Osetii. Powinienem także podkreślić, że będzie to nasz stały temat w dialogu z Federacją Rosyjską, w którym zawsze będziemy kłaść nacisk na konieczność pokojowego rozwiązania sprawy oraz zachęcać i namawiać do konstruktywnego podejścia ze strony Federacji Rosyjskiej do propozycji pokojowego rozwiązania, którą ostatnio złożył prezydent Micheil Saakaszwili.

Wysiłki Specjalnego Przedstawiciela Unii Europejskiej, jak również wysiłki ze strony Komisji Europejskiej będą kontynuowane i wzmagane, w szczególności te związane z realizacją pakietu środków mających odbudować zaufanie. Bardzo doceniamy poparcie Gruzji dla tego pakietu. Mówiąc krótko, mogę państwa zapewnić, w imieniu prezydencji, że będziemy nalegać na kontynuację i wzmocnienie starań ukierunkowanych po pierwsze na ograniczenie eskalacji, po drugie, na znalezienie pokojowego i trwałego rozwiązania tej sprawy.

 
  
  

PRZEWODNICZY: MECHTILD ROTHE
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 
 

  Benita Ferrero-Waldner, komisarz. − Pani przewodnicząca! Debata ta jest niezwykle ważna i odbywa się w niezwykle trudnym momencie. Zanim przedstawię swoje zdanie na temat niektórych z poruszonych tematów, wygłoszonych opinii i pytań, które padły w tej Izbie, chciałabym wyrazić moje poparcie dla sprawozdania komisji współpracy parlamentarnej UE-Gruzja, które jest w dużej mierze zgodne z analizą sytuacji przeprowadzoną przez Komisję oraz z jej sprawozdaniami okresowymi.

Potrzeba wsparcia dla Gruzji jest oczywista, ale, jak niektórzy z państwa tu zebranych wspomnieli, dobrzy przyjaciele powinni również korzystać z dobrych rad. Uważam, że pierwszą uwagą, jaką powinniśmy skierować w stronę Gruzji, jest to, że dialog jest jedynym sposobem rozwiązania problemów. W przypadku prowokacji ważne jest, by nie wpaść w zastawioną pułapkę i nie reagować w sposób agresywny.

Jak wielu spośród państwa wspomniało, umacnianie demokracji w Gruzji i doprowadzenie do wolnych i sprawiedliwych wyborów jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, dlatego z niecierpliwością czekamy na to, co wydarzy się 21 maja. Jednak równie jasne jest to, że Unia Europejska nie będzie bezczynnie patrzeć na to, co się dzieje w Gruzji.

Z pewnością nadal będziemy się zwracać do Rosji z prośbą o cofnięcie swojej ostatniej decyzji i, jak powiedział już Przewodniczący Rady, niedawno miało miejsce spotkanie Trojki Stałej Rady Partnerstwa UE-Rosja - w którym uczestniczyłam osobiście - podczas którego otwarcie mówiono o tym problemie. Oprócz tego czekamy także na czerwcowy szczyt; chcemy żeby to było jasne.

Będziemy również nadal wspierać Gruzję w jej wysiłkach na rzecz wzmocnienia kraju. Chciałabym również ponownie podkreślić, że będziemy wspierać każdą inicjatywę na rzecz prowadzenia dialogu pomiędzy wszystkimi stronami.

Jak już wspomniałam, popieram pomysł rewizji strategii pokojowych pod warunkiem, że dojdzie do powszechnego porozumienia w tej sprawie, a to jest dla nas kolejnym problemem. Rozpoczęliśmy już rozmowy z Radą na temat wydawania wiz. Coraz więcej państw członkowskich odczuwa potrzebę ułatwień wizowych i możliwości readmisji. Jak do tej pory niezbędna jednogłośność nie została osiągnięta w tej sprawie, jednak mniemam, że sprawy podążają wreszcie w odpowiednim kierunku.

Jeżeli chodzi o uchodźców, do tej pory udało nam się udzielić znacznej pomocy humanitarnej wewnętrznym przesiedleńcom, którzy musieli opuścić Abchazję i Osetię Południową. W tym roku wspieramy dodatkowo wdrożenie nowej gruzińskiej ustawy o ponownej integracji przesiedleńców wewnętrznych i wydostanie ich ze znajdujących się w opłakanym stanie tymczasowych miejsc schronienia, co stanowi program o wartości 2 mln euro.

Oczywiście nadal będziemy aktywnie działać na tym polu - jest to jedna ze spraw, które wymagają nieprzerwanej uwagi.

Podsumowując, musimy zrobić wszystko, co tylko możliwe, by przywrócić stabilną sytuację w Gruzji, będziemy również systematycznie wspierać działania na rzecz utrzymania suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Przewodniczący. − Debata została zamknięta.

Głosowanie odbędzie się w dniu 5 czerwca.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (UEN), na piśmie. – W ostatnich dniach i tygodniach rosyjskie władze podjęły prowokacyjne działania w stosunku do Gruzji powodując konflikt grożący wojną. Przed kilkoma dniami Rosja bez uzgodnienia z Gruzją zwiększyła swój kontyngent wojskowy w Abchazji z dwóch do trzech tysięcy żołnierzy, jak również powołała na szefa sztabu tzw. armii abchaskiej wysokiego rosyjskiego oficera. Jest to wyraźnym sygnałem rosyjskich przygotowań do militarnej agresji na Gruzję.

Apeluję o poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji i wzywam władze Rosji do zakończenia eskalacji tego konfliktu oraz do weryfikacji podjętych działań militarnych. Konfrontacyjna retoryka i prowokacje Kremla uniemożliwiają pokojowe rozwiązanie tej sytuacji i grożą destabilizacją całego regionu.

Rosyjskie rzekomo „pokojowe” siły zbrojne powinny być natychmiast zastąpione niezależnymi siłami pokojowymi pod dowództwem unijnym lub ONZ.

Rolą UE powinno być „rozbrojenie” tego konfliktu i powstrzymanie neoimperialnych zapędów Rosji w stosunku do byłych republik na południowym Kaukazie.

UE powinna pokazać pełne poparcie dla Gruzji, systematycznie zacieśniać współpracę oraz bezzwłocznie wprowadzić ułatwienia wizowe dla Gruzinów.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności