Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2008/2210(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A6-0478/2008

Debaty :

Głosowanie :

PV 03/02/2009 - 6.3
CRE 03/02/2009 - 6.3
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P6_TA(2009)0034

Debaty
Wtorek, 3 lutego 2009 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

7. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Gyula Hegyi (A6-0478/2008)

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE). (CS) Obszary dzikiej przyrody i ich różnorodność stanowią dar i skarb, o który ludzkość powinna dbać nie tylko na obszarze Unii Europejskiej. Dopóki nie skończymy z niszczeniem tropikalnych lasów deszczowych, plądrowaniem wód w Azji, Afryce i Ameryce, dopóki nie rozpowszechnimy efektywniejszej edukacji w zakresie naszej wspólnej odpowiedzialności za ochronę natury przed działaniami człowieka na całym globie, dopóty wysiłki podejmowane przez Unię Europejską nie będą przynosić efektów. I to sprawozdanie, które dzisiaj także poparłam, będzie tylko kolejnym kawałkiem papieru.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE-DE).(PL) Panie przewodniczący! Jeśli chcemy zatrzymać postępujący proces utraty różnorodności biologicznej, to ochrona dzikich terenów Europy, lasów i zbiorników wodnych, jest kwestią podstawową. Aby nasze wspólne działania były efektywne, konieczne jest, po pierwsze, sformułowanie jednoznacznych definicji obszarów dzikich oraz ich precyzyjne zlokalizowanie na mapie Wspólnoty.

Niezbędne jest również opracowanie strategii bazującej na eksperckich analizach zagrożeń oraz mechanizmów degradacji terenów dzikich. Mowa tu przede wszystkim o inwazji gatunków obcych, które stanowią konkurencję dla organizmów autochtonicznych oraz o wpływie postępujących zmian klimatu.

Kolejną kwestią jest szeroko rozumiana turystyka, a dokładnie implikacje turystyki niezrównoważonej czy wręcz agresywnej. W celu zwiększenia świadomości obywateli Wspólnoty ważne jest prowadzenie kampanii informacyjnych, organizowanie specjalnych funduszy w ramach instytucji samorządowych oraz wspieranie inicjatyw oddolnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Chciałbym podziękować panu posłowi Gyuli Hegyi’owi za przygotowaną dokumentację i szczegółowe badanie.

W obecnych czasach globalnej zmiany klimatu i problemów związanych ze środowiskiem wyraźnie widać, że musimy zająć się kwestią europejskich obszarów dzikiej przyrody. Uważam, że ważne jest stworzenie przez nas skoordynowanej strategii mającej na celu ochronę naszych cennych dzikich terenów lądowych i przywrócenie im dawnego charakteru. Naszym obowiązkiem wobec natury jest właściwy sposób wykorzystywania terenów lądowych.

W mojej rodzinnej Słowacji, ze względu na zwiększenie populacji korników, służby parków narodowych w regionie Tatr Wysokich były zmuszone do wykorzystania pestycydów w celu zwalczenia szkodliwego charakteru tych insektów. Tego typu pestycydy zawierają jednak substancję chemiczną zwaną cypermetryną, która często niszczy zdrową wegetację i stwarza poważne zagrożenie wobec ludzi i zwierząt żyjących w regionie.

Tak jak musimy znaleźć lepsze rozwiązanie w przypadku tego dramatycznego przyrostu populacji insektów na Słowacji, tak samo musimy znaleźć w całej Europie sposoby skutecznej ochrony naszych dzikich stref przyrody. Zachęcam Parlament Europejski do podjęcia odpowiedzialnych działań w celu ochrony pozostałych dzikich stref przyrody.

 
  
  

- Sprawozdanie: Malcolm Harbour (A6-0018/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE). (CS) Panie przewodniczący! Z radością popieram sprawozdanie w sprawie zamówień przedkomercyjnych, ponieważ w znacznym stopniu zmniejszają one ryzyko związane z inwestowaniem w innowacje. Ta kwestia ma szczególne znaczenie w czasach recesji. Sukces zamówień przedkomercyjnych umożliwi instytucjom publicznym współpracę przy tworzeniu nowych produktów w celu podniesienia jakości usług publicznych. Wierzymy, że zamówienia przedkomercyjne zwiększą zainteresowanie małych i średnich przedsiębiorstw proponowaniem rozwiązań innowacyjnych, mających na celu poprawę jakości transportu publicznego i opieki zdrowotnej, zmniejszenie zużycia energii w budynkach użytku publicznego oraz ochronę obywateli przed zagrożeniami bezpieczeństwa bez konieczności naruszenia ich prywatności. Takie nowe podejście pomoże europejskiemu sektorowi publicznemu stawić czoła głównym wyzwaniom społecznym bez korzystania z pomocy państwa, jednocześnie zwiększając potencjał innowacyjny europejskich przedsiębiorstw. Poprzez przedmiotowe sprawozdanie przekazaliśmy Komisji Europejskiej wyraźny sygnał, że należy się pospieszyć i wprowadzić pewne określone zmiany legislacyjne.

 
  
  

- Sprawozdanie: Anne Laperrouze (A6-0013/2009)

 
  
MPphoto
 

  Jan Březina (PPE-DE). - (CS) Panie przewodniczący! Chciałbym wyrazić w tym momencie swoje zdanie w sprawie rozdzielenia produkcji i systemów przesyłowych gazu w związku z przyjętym prawodawstwem. Wydaje się, że zaproponowana procedura certyfikacji w odniesieniu do państw trzecich jest rozwiązaniem rozsądnym. Teraz po raz pierwszy UE zajmuje się kwestią bezpieczeństwa energetycznego w kontekście rynku gazu. W odpowiedzi na kryzys gazowy, którego doświadczyliśmy, niezbędne jest także przyspieszenie budowy alternatywnych gazociągów prowadzących do Europy, które nie są uzależnione od Rosji. Główne projekty infrastrukturalne, takie jak gazociąg Nabucco będący połączeniem regionu Morza Kaspijskiego z Europą, nie mogą być realizowane bez udziału przedsiębiorstw w dużym stopniu pionowo zintegrowanych i bez ich inwestycji. Takie przedsiębiorstwa jednak nie będą zbytnio zainteresowane inwestycjami, jeśli będzie zagrażało im ryzyko rozdzielenia elementów działalności, a co za tym idzie – osłabienia ich pozycji ekonomicznej. Rozwiązaniem, jakie mógłby zastosować Parlament, jest ustanowienie dla nowej inwestycji infrastrukturalnej zwolnienia z obowiązku rozdzielenia, aż do momentu pojawienia się zwrotu z inwestycji. Nie wiem, czy wyczerpaliśmy wszystkie możliwości, jakie otwierają się przed nami dzięki omawianemu prawodawstwu.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE-DE).(PL) Panie Przewodniczący! Wspólna polityka energetyczna stanowi dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań Unii Europejskiej. Podstawą jej tworzenia musi być solidarność.

Wszyscy mamy świadomość, jak ważnym i zarazem trudnym partnerem handlowym pozostaje Rosja. Fakt, że jest ona naszym głównym źródłem zaopatrzenia w gaz nie może powodować jednak, że jest ona traktowana w sposób ulgowy. Sprawozdawca sugeruje, aby złagodzić politykę Unii wobec Federacji Rosyjskiej. Uważam, że w stosunku do partnera handlowego, który wykorzystuje surowiec energetyczny jako broń politycznego nacisku, powinniśmy prowadzić sprawiedliwą, ale twardą politykę.

Podkreśla się, że jedną z kluczowych spraw w zakresie bezpieczeństwa energetycznego jest dywersyfikacja źródeł energii. Przejawem tego powinno być uniezależnienie od dostaw rosyjskiego surowca. Temu celowi służy m.in. budowa gazociągu Nabucco oraz wykorzystanie innych dróg zasilania.

 
  
MPphoto
 

  Jim Allister (NI). – Panie przewodniczący! Raz jeszcze w tym Parlamencie pysznimy się swoimi ekologicznymi poglądami, a mówcy współzawodniczą między sobą w windowaniu coraz wyżej nierealnych celów dotyczących pozyskiwania energii wyłącznie ze źródeł odnawialnych oraz redukcji emisji CO2 – a wszystko to w wierze, że dzięki naszym mizernym, ale kosztownym wysiłkom ocalimy naszą planetę.

Owszem, powinniśmy wykorzystywać i promować zrównoważone źródła energii, ale w pogoni za tym, co dla większości stało się już dogmatem, bez zważania na koszty ani szanse powodzenia, należałoby jednak uwzględnić realia, choćby fakt, że zmiany klimatyczne nie są zjawiskiem nowym tylko cyklicznym, jak również fakt, że podczas gdy narzucamy te cele samym sobie, producenci w coraz większym stopniu przenoszą się w miejsca, gdzie nie powstrzymują ich takie ograniczenia. Pewnego dnia będziemy musieli rozliczyć się z własnych celów, w których ustanawianiu UE przoduje.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Lebech (ALDE).(DA) Panie przewodniczący! Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Laperrouze, ale głosowałem także za przyjęciem licznych poprawek, z których każda kwestionowała wykorzystywanie energii jądrowej jako przyszłego źródła energii. Wszystkie zostały odrzucone. Oddając głos na korzyść sprawozdania jako całości, popieram liczne zawarte w nim słuszne elementy, zarazem jednak dostrzegam fakt, że większość postrzega energię jądrową jako część wolnego od CO2 koszyka energetycznego.

Nadal jednak uważam, że nie jest to dobre rozwiązanie na przyszłość. Rozwiązaniem na przyszłość jest masowe inwestowanie w energię odnawialną i jej rozwój.

 
  
MPphoto
 

  Danutė Budreikaitė (ALDE). (LT) Zgadzam się z postanowieniami drugiego strategicznego europejskiego przeglądu energetycznego, ale chciałabym także przypomnieć kilka kwestii związanych z kryzysem gazowym. Obecny kryzys gazowy między Ukrainą i Rosją, niestety nie pierwszy kryzys tego typu, dotknął 15 państw z Europy Środkowej i regionu Bałkanów. Nie widziałam danych liczbowych pokazujących zakres strat gospodarczych, jakich doznały dotknięte kryzysem kraje, ale chciałabym podkreślić straty moralne oraz te które dają się oszacować. Jak maja się czuć obywatele UE, gdy konflikt między Ukrainą a Rosją, który miał oczywiście podłoże polityczne, rujnuje gospodarkę UE, bezpieczeństwo energetyczne, stabilność polityczną, a państwa członkowskie UE nie potrafią zastosować żadnych środków zaradczych? Mam tu na myśli zamiary Słowacji i Bułgarii, zmierzające do wznowienia działań w bezpiecznych elektrowniach jądrowych, które zostały zamknięte. Tę kwestię popiera wielu spośród parlamentarzystów. Debatując nad jakimkolwiek aktem prawnym UE, w tym także nad aktami prawnymi z zakresu energii, podkreślamy zawsze, że najważniejszy jest konsument, inaczej mówiąc laik. Kiedy zatem mamy zamiar zwrócić uwagę na laika, czyli obywatela Unii Europejskiej?

 
  
MPphoto
 

  Avril Doyle (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Zmniejszenie emisji CO2 o 95% do roku 2050 może niektórym kolegom wydawać się założeniem ekstremalnym. Skoro jednak mamy zamiar zaakceptować – jak ja – naukę opartą na wzajemnej weryfikacji, przedstawioną w ostatnim sprawozdaniu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, to taki właśnie stopień zmniejszenia emisji będzie niezbędny, o ile mamy utrzymać wzrost globalnego ocieplenia na poziomie 2°C.

Po drugie, o ile głosowałam przeciwko licznym poprawkom dotyczącym energii jądrowej, co wynikało z mojego ciągłego zaniepokojenia kwestią rozszczepienia jądrowego, o tyle nie mam problemu z odniesieniami do badań z zakresu bezpieczeństwa czy nowych generacji energii jądrowej. Podobnie jak wiele osób obserwuję sytuację i zastanawiam się, czy fuzja jądrowa kiedykolwiek stanie się rzeczywistością.

Trzecim punktem, który chciałabym omówić, jest problem, jaki widzę w sytuacji Irlandii oraz w braku przejrzystego i rzeczywistego rozdzielenia własności naszej sieci elektrycznej, który to brak nadal stanowi główny środek odstraszający inwestycje innych producentów, zwłaszcza wykorzystujących paliwa alternatywne, w wyniku czego koszty zakupu energii elektrycznej Irlandii należą do najwyższych w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Mairead McGuinness (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Problem związany z cenami energii elektrycznej w Irlandii był już poruszany przez naszego kolegę, byłego posła tej Izby, pana Simona Coveney’a i mamy nadzieję, że odnosi on w tej dziedzinie sukcesy.

Głosowałam za przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ dotyczy ono obszarów newralgicznych, takich jak efektywność energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne, związane z agendą zmian klimatu. Mam, jak wiele osób w Irlandii, pewne zastrzeżenia odnośnie do energii jądrowej. Moim zdaniem musimy jednak uznać, że prawdopodobnie będziemy korzystać z energii wytwarzanej przez sektor jądrowy, gdy linie międzysystemowe zaczną działać. Dlatego potrzebujemy badań z zakresu metod bezpiecznego usuwania odpadów jądrowych oraz nowych rozwiązań technologicznych, zwiększających bezpieczeństwo i ochronę procesu usuwania tego typu odpadów.

W związku z brakiem właściwych badań jestem nadal zaniepokojona sytuacją i dlatego podczas głosowania nad przedmiotowym sprawozdaniem zagłosowałam zgodnie ze swoimi zastrzeżeniami. Szczególnie żałuję, że odrzucono w głosowaniu poprawkę 37, gdyż moim zdaniem jej treść całkiem dobrze odzwierciedlała wiele zastrzeżeń posłów tej Izby.

 
  
  

- Sprawozdanie: Luís Queiró (A6-0501/2008)

 
  
MPphoto
 
 

  Nirj Deva (PPE-DE). - Panie przewodniczący! Z ogromną radością poparłem sprawozdanie pana posła Luísa Queiró w sprawie zasad proporcjonalności i pomocniczości w odniesieniu do małych lotnisk. W UE zawsze próbowaliśmy prowadzić uniwersalną politykę, ale UE musi zrozumieć, że każde państwo członkowskie i każde warunki lokalne wymagają odrębnych rozwiązań. W sprawozdaniu pana posła Queiro przedstawiono to najdokładniej, jak tylko możliwe.

Na świecie istnieją lotniska małe i średnie, istnieją także duże międzynarodowe centra lotnicze. Nie chcemy, by Unia Europejska stała się olbrzymią strukturą lotniskową. W rozpatrywanym sprawozdaniu zaproponowano właściwą równowagę i właśnie w taki sposób powinniśmy w przyszłości patrzeć na naszą infrastrukturę. To jeden z powodów, dla których w moim własnym okręgu wyborczym w Anglii Południowo-Wschodniej z prawdziwą niechęcią podchodzę do pomysłu zbudowania trzeciego pasa startowego na lotnisku Heathrow, skoro moglibyśmy stworzyć lepszą strukturę dla miasta Kent w postaci nowego portu lotniczego na ujściu Tamizy.

 
  
  

- Sprawozdanie: Anna Záborská (A6-0492/2008)

 
  
MPphoto
 

  Zita Pleštinská (PPE-DE).(SK) W praktyce widać poważne ograniczenia w zakresie postępowania przewidzianego w art. 45 ust. 2. Nie dość, że wyłącznie sprawozdawca w debacie może omawiać konkretny temat podczas posiedzenia plenarnego, to jeszcze na mocy postanowień wspomnianego artykułu sprawozdawca jest pozbawiony możliwości omówienia poszczególnych, problematycznych w danym sprawozdaniu, wniosków zmieniających.

Nie głosowałam za wnioskiem zmieniającym przygotowanym przez Grupę Zielonych, ponieważ nowa wersja w dwóch punktach przedstawia zastrzeżenia w odniesieniu do wniosku prezydencji czeskiej. Jednak jako że nie jest to oficjalne stanowisko Komisji, takie zalecenia są przedwczesne i często wywołują efekt odwrotny od zamierzonego.

Jeśli mamy mieć możliwość pogodzenia życia zawodowego z życiem rodzinnym, to kariera zawodowa jednostek musi być postawiona na równi z działalnością niezarobkową prowadzoną w ramach solidarności międzypokoleniowej. Jestem przekonana, że w sprawozdaniu przedstawiono nowe bodźce mające na celu wyeliminowane zjawiska wielokrotnej dyskryminacji wobec kobiet i mężczyzn, którzy dobrowolnie decydują się na opiekę nad swoimi bliskimi.

Chciałabym podkreślić nakład pracy włożony przez sprawozdawczynię Annę Záborską. Jest mi jednak przykro, że z powodu praw proceduralnych nie przeprowadziliśmy głosowania nad jej projektem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE).(CS) Panie przewodniczący! Dystansuję się od poprawek przedstawionych właśnie w odniesieniu do sprawozdania przygotowanego przez panią poseł Záborską w sprawie niedyskryminacji ze względu na płeć i solidarności między pokoleniami. Dojrzałe społeczeństwo europejskie musi nauczyć się postrzegać pełnoetatową opiekę nad dziećmi i innymi osobami uzależnionymi od pomocy jako równie wartościową alternatywę dla życia zawodowego. Wniosek przygotowany przez Grupę Zielonych, w którym atakują podejście reprezentowane przez czeską prezydencję i nazywają je wstecznym, jest moim zdaniem błędny i niedojrzały, mimo że niestety posłowie do PE głosowali za przyjęciem tego wniosku. Podejście czeskiej prezydencji, dalekie od reakcyjnej degradacji kobiet do roli podporządkowanej mężczyznom, jest sposobem na odbudowaniem roli rodziny w społeczeństwie, dając równe prawa także mężczyznom. Dziś również mężczyźni spacerują z dziecięcymi wózkami i opiekują się dziećmi w szpitalach. Kobiety i mężczyźni, którzy poświęcają część swojego życia na opiekę nad dzieckiem lub niedołężnym rodzicem, wykonują ważną społecznie pracę, którą należałoby przestać uważać za podrzędną. Cieszę się, że czeska prezydencja umieściła to podejście na liście swoich priorytetów. Naszym celem musi być stworzenie takich warunków, w których mężczyzna lub kobieta, wybierając taką drogę, nie odczują dyskryminacji na rynku pracy i będą mogli wykorzystać szereg opcji, pozwalających na pogodzenie pracy z życiem rodzinnym, zgodnie z zasadami flexicurity. Musimy wzmocnić rodzicielstwo, a co za tym idzie międzypokoleniową zasadę flexicurity, zamiast osłabiać je poprzez utrudnienia nakładane przez przepisy prawa pracy. Uprzedzenia, które narodziły się w ubiegłym wieku, pogłębiają kryzys demograficzny. Sprawozdanie pani poseł Záborskiej było krokiem w dobrą stronę i sprzeciwiam się jego poprawionej wersji, która została przyjęta.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE-DE).(CS) Ja również chciałbym wyrazić pełne poparcie dla pani poseł Záborskiej, która przedstawiła sprawozdanie przygotowane z własnej inicjatywy. W omawianym sprawozdaniu omówiła i podkreśliła potrzebę międzypokoleniowej solidarności łączącej poszczególnych członków rodziny. Nie chodzi tu jedynie o opiekę nad młodszym pokoleniem, nad nowymi członkami rodziny. W wielu przypadkach musimy także rozwiązać problemy związane z opieką nad starszymi członkami tej samej rodziny.

Moim zdaniem czeska prezydencja słusznie uchwyciła tę nagłą potrzebę związaną z bieżącą sytuacją demograficzną – mamy tu także do rozważenia korzyści ekonomiczne – i dlatego też odrzucam stanowisko Grupy Zielonych, uznając za raczej niesłuszny przedstawiony przez nich wniosek zmieniający, który deprecjonuje określone zamierzenia. W pełni popieram sprawozdanie pani poseł Záborskiej.

Moje urządzenie do głosowania nie zadziałało w czasie głosowania nad wersją ostateczną sprawozdania. Byłem za przyjęciem stanowiska przedstawionego przez panią poseł Záborską.

 
  
MPphoto
 

  Ivo Strejček (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Dziękuję panu za okazaną cierpliwość i tolerancję. Chciałbym wykorzystać okazję i wytłumaczyć, czemu głosowałem przeciwko Grupie Zielonych i ich poprawce. Nie chcę głosować przeciwko czeskiej prezydencji.

Po pierwsze, czeska prezydencja nie nawołuje do wprowadzenia konkretnych zmian w tzw. celach barcelońskich, ale do rozpoczęcia debaty dotyczącej możliwego i wykonalnego przeglądu tych celów. Po drugie, oczywistą rzeczą jest występowanie zróżnicowanych warunków socjalnych, kulturowych i ekonomicznych, które spowodują, że trudno będzie osiągnąć cele barcelońskie w ogólnym zarysie i w jednakowym stopniu na całym obszarze UE. Po trzecie, w sprawozdaniu nie uwzględniono kolejnych czynników, takich jak wolność każdej rodziny czy działanie na korzyść dzieci. I rzecz ostatnia, ale nie mniej ważna: osiągnięcie celów barcelońskich jest trudne także z tego powodu, że kwestia opieki nad dziećmi spoczywa całkowicie – zresztą całkiem słusznie – w rękach rządów krajowych.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI). (NL) Ja także miałem zamiar głosować za sprawozdaniem pani poseł Záborskiej, ponieważ ogólnie rzecz biorąc było ono bezstronne, a autorce, podejmującej kwestie związane z dyskryminacją lub jej definicją, udało się uniknąć wpadania w ramy tradycyjnych, politycznie poprawnych frazesów.

Wniosek złożony przez Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie, przeciwko któremu zagłosowałem, w rzeczywistości zupełnie unieważnił przedmiotowe sprawozdanie. Zawiera on liczne dyskusyjne elementy, w tym atakowanie stanowiska czeskiej prezydencji i nieuzasadnione przekonanie, że wychowywanie dzieci w domu będzie tak naprawdę prowadziło do utwierdzania ról społecznych. Ten argument jest wyjątkowo słaby, ale najwidoczniej jeśli się chce uderzyć psa, kij zawsze się znajdzie – i zawsze można jakoś podtrzymać debatę, tak by dostarczyć prawdziwych argumentów w takich kwestiach, jak płacenie za rodziców pozostających w domu.

 
  
MPphoto
 

  Ewa Tomaszewska (UEN).(PL) Panie przewodniczący! Poparłam sprawozdanie przygotowane przez panią poseł Zaborską, szczególnie ze względu na fakt docenienia pracy domowej kobiet. Prace o charakterze pielęgnacyjnym, opiekuńczym, wychowawczym, edukacyjnym winny być właściwie ocenione. Jeżeli wykonywane są poza domem są przecież wynagradzane i wliczane do PKB. Noblista Gary Becker wskazuje na wagę także ekonomiczną wkładu osób wykonujących prace domowe do dorobku ekonomicznego całego społeczeństwa. Co do definicji rodziny – w języku polskim rodzina oznacza związek zdolny do prokreacji, a więc termin ten nie dotyczy związków homoseksualnych.

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE-DE).(DE) Panie przewodniczący! Głosowałam za sprawozdaniem pani poseł Záborskiej, któremu sprzeciwiła się Grupa Zielonych, proponując alternatywną dyskusję. Moim zdaniem musimy, opierając się na naszej wspólnocie wartości, zapewnić w Europie prawo wyboru, szczególnie kobietom zakładającym rodziny, pomiędzy zupełną rezygnacją z pracy zawodowej a pracą w niepełnym wymiarze godzin, umożliwiającą opiekę nad dzieckiem po jego urodzeniu. Ja miałam bardzo dużo szczęścia, bo moja matka mogła dokonać wyboru i muszę przyznać, że odniosłam z tego powodu wiele korzyści.

Gdyby moja matka miała pecha i rozwiodła się po dwudziestu latach małżeństwa, znalazłaby się w trudnej sytuacji, ponieważ nie otrzymałaby żadnego wsparcia z tytułu zabezpieczenia socjalnego, zwłaszcza w starszym wieku. Od czterdziestu lat walczę o to, by kobiety, które decydują się na poświęcenie swojego czasu rodzinom i dzieciom, nie były dyskryminowane i by dokonując takiego wyboru nie stawiały się na straconej pozycji. Nie mogę głosować za przyjęciem ideologii, której zwolennicy chcą powierzyć państwu opiekę nad dziećmi i dorosłymi, od momentu narodzin aż do śmierci.

Z żalem przyjęłam informację, że odrzucono sprawozdanie przygotowane przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Większość posłów, która zagłosowała przeciwko przyjęciu omawianego sprawozdania, oddała niedźwiedzią przysługę kobietom, rodzinie i całemu społeczeństwu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nirj Deva (PPE-DE). – Panie przewodniczący! Jestem bardzo wdzięczny pani poseł Záborskiej za przygotowanie przedmiotowego sprawozdania. Mimo że moje ugrupowanie miało pewne zastrzeżenia co do sprawozdania, moim zdaniem sprawozdawczyni dotknęła w nim tematów, które mają podstawowe znaczenie dla UE.

Wielkość populacji UE gwałtownie się zmniejsza. W wielu państwach czonkowskich rola, jaką odgrywają kobiety dbając o rodzinę, nie jest uznawana za ich udział w PKB państw członkowskich. Kobiety i matki są nieodłączną częścią systemu zawodowego w naszym społeczeństwie. W moim okręgu wyborczym w Południowo-Wschodniej Anglii wiele milionów matek opiekuje się swoimi dziećmi. Ich udział w brytyjskim PKB oraz w budowaniu dobrobytu w moim własnym regionie ma podstawowe znaczenie dla naszego kraju.

W omawianym dziś sprawozdaniu, moim zdaniem po raz pierwszy w Unii Europejskiej, uznano wkład kobiet w PKB. Musimy zachęcić nasz Parlament do przyjrzenia się w przyszłości technicznym szczegółom tych zagadnień, tak by udało się osiągnąć równość i solidarność obu płci.

 
  
  

- Sprawozdanie: Roberta Angelilli (A6-0012/2009)

 
  
MPphoto
 

  Jim Allister (NI). - Panie przewodniczący! Debatujemy dziś i ubolewamy nad złem, jakim jest seksualne wykorzystywanie dzieci. Praktycznie każdy mówca podczas debaty słusznie potępił działalność pedofilską i pornografię dziecięcą. Również niewłaściwe wykorzystywanie Internetu wywołało oburzenie wielu posłów.

Jestem jednak rozczarowany, że pomimo takiej jednomyślności, liczne państwa członkowskie nie stosują identycznego stopnia odpowiedzialności karnej za przemoc wobec dzieci. Nigdzie w UE nie powinno być miejsca, ani tolerancji, dla procederu uwodzenia dzieci, przemocy seksualnej i pornografii dziecięcej. Milczenie jest najlepszym sprzymierzeńcem pedofilii. Widzieliśmy ją w naszych kościołach, rodzinach i społecznościach, gdzie początkowo przymykano oczy, dopóki nie dochodziło do wybuchu skandali, o których słyszymy w różnych państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE).(CS) Panie przewodniczący! Chętnie wyraziłam swoje poparcie dla omawianego dziś sprawozdania, ale chciałabym dodać jeszcze jedną uwagę do swoich poprzednich komentarzy, a mianowicie, że siedem państw nie przyjęło na siebie zobowiązań wynikających z Konwencji Rady Europy lub Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ, które obejmują nowoczesne instrumenty zwalczania handlu dziećmi, dziecięcej prostytucji i pornografii. Z przykrością muszę przyznać, że dotyczy to także mojego kraju, Republiki Czeskiej, który oczywiście chce skuteczniej zwalczać tego typu przestępstwa, ale od dłuższego czasu próbuje rozwiązać problem uwzględnienia w swoim ustawodawstwie odpowiedzialności karnej osób prawnych. Oczywiście chodzi tu o osoby prawne zajmujące się organizacją handlu dziećmi i czerpaniem z niego ogromnych zysków. Dlatego też wzywam czeską prezydencję, by zrobiła wszystko w celu rozwiązania tego krajowego problemu, co pozostałym państwom członkowskim posłuży za przykład.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia głosowania

 
  
  

- Sprawozdanie: Angelika Niebler (A6-0006/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE-DE), na piśmie. − Tego typu umowy są niezbędne w procesie wzmacniania powiązań między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Przy stale rosnącej konkurencji ze strony rynków rozwijających się, sprawą najwyższej wagi jest kontrolowanie sytuacji. Uważam, że dokładnie takie odczucie wyrażone jest w omawianym dziś sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Călin Cătălin Chiriţă (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Niebler, ponieważ współpraca naukowa i techniczna między UE a Stanami Zjednoczonymi jest bezwzględnie konieczna. Ta transatlantycka umowa musi zainspirować zarówno Stany Zjednoczone, jak i Wspólnotę Europejską do czerpania obopólnych korzyści, wynikających z postępu naukowego i technicznego, osiągniętego dzięki prowadzonym programom badawczym. Dzięki tej umowie łatwiejsza będzie wymiana pomysłów oraz przekazywanie wiedzy specjalistycznej z korzyścią dla społeczności naukowej, przemysłu i zwykłych obywateli. Chciałbym podkreslić, że Stany Zjednoczone są światowym liderem w dziedzinie nauki i techniki.

Musimy pamiętać, że założenia omawianej umowy są oparte na zasadach wzajemnej korzyści, popierają wpółudział w takich działaniach jak skoordynowane zaproszenia do składania wspólnych projektów wniosków i wzajemny dostęp do programów i działań. Aktywnie promowane są także zasady wspierające skuteczną ochronę własności intelektualnej i sprawiedliwy podział praw własności intelektualnej. Propozycja umowy przewiduje również misje prowadzone przez specjalistów i urzędników z UE oraz warsztaty, seminaria i spotkania organizowane we Wspólnocie Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych.

Mam nadzieję, że umowa będąca przedmiotem dzisiejszej debaty przyczyni się także do sukcesu strategii lizbońskiej, która ma na celu zbudowanie Europy opartej na wiedzy. Po powołaniu Europejskiego Instytutu Technologii ta transatlantycka umowa o współpracy naukowej i technicznej pozwoli stworzyć nowe mozliwości.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Pani poseł Niebler przedstawiła sprawozdanie w sprawie trzeciego przedłużenia umowy między UE a Stanami Zjednoczonymi, w którym poparto decyzję Rady w odniesieniu do przedłużenia Umowy o współpracy naukowej i technicznej między Wspólnotą Europejską a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Z ogromną radością popieram jej wprowadzenie, gdyż jest to umowa obopólnie korzystna, dzięki której możliwe jest poszerzenie wiedzy naukowej i przyspieszenie postępu technicznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Petru Funeriu (PPE-DE), na piśmie. − Przedłużenie Umowy o współpracy naukowej i technicznej między UE a Stanami Zjednoczonymi jest bez wątpienia dobre z punktu widzenia europejskich badań naukowych. Potwierdza to przytłaczająca większość głosów oddanych podczas głosowania.

Dotychczasowe doświadczenia pokazały jednak wielokrotnie, że wspólne naukowe działania sa najbardziej owocne, gdy dwaj badacze z dwóch różnych instytucji współpracują przy wspólnie wymyślonym i wspólnie sfinansowanym projekcie. Dlatego też proszę Komisję o wyraźne ustanowienie prostych, zorientowanych na projekt instrumentów finansowania wspólnych dotacji badawczych dla naukowców w Stanach Zjednoczonych i w UE, tak by nadać większego znaczenia współpracy naukowej ze Stanami Zjednoczonymi. Mile widziane będzie wyraźne uwzględnienie w umowie takich dziedzin jak biomedycyna, nanotechnologia i badanie przestrzeni kosmicznej. Chciałbym także, żeby w umowie ujęto inne nowatorskie dziedziny, jak badania nad komórkami macierzystymi. Występowanie uzasadnionych problemów etycznych związanych z niektórymi obszarami badawczymi powinno być raczej czynnikiem zachęcającym do zastanowienia się nad określonymi aspektami, a nie przeszkodą na drodze do wspólnego postępu naukowego.

UE jest coraz atrakcyjniejsza dla badaczy ze Stanów Zjednoczonych, głównie dzięki dotacjom Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych. Obecnie UE posiada instrumenty pozwalające na dążenie do zwiększenia poziomu i wydłużenia okresu mobilności przybywających naukowców i musi działać tak, by osiągnąć czysty zysk w procesie pozyskiwania mózgów.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE), na piśmie. (RO) Przedłużenie Umowy o współpracy naukowej i technicznej ze Stanami Zjednoczonymi potwierdza zapotrzebowanie na podjęcie współpracy i obustronnie korzystnej wymiany między UE a Stanami Zjednoczonymi w nowatorskich sektorach z zakresu badań i innowacji.

Uwzględnienie w przedmiotowej umowie sektora przestrzeni kosmicznej i sektora bezpieczeństwa stanowi istotny krok w kierunku umocnienia stosunków transatlantyckich, co jest priorytetowym celem grupy PPE-DE. Współpraca musi także objąć formy wspólnych działań cywilnych i wojskowych w obszarach wspólnego zainteresowania, w tym w dziedzinach pionierskich, takich jak nowe technologie dotyczące przestrzeni kosmicznej, nanotechnologie i badania z zakresu obrony.

Mocno wierzę, że współpraca ta pomoże zwiększyć wyniki działań prowadzonych na pokładzie międzynarodowej stacji kosmicznej, a także w ramach wrażliwych satelitów komunikacyjnych. Ponadto uważam, że niezmiernie ważna jest współpraca z państwami trzecimi, zwłaszcza z Rosją, głównie w ramach systemów nawigacji satelitarnej typu GPS, Glonass czy Galileo.

Wszystkie zainteresowane strony muszą skorzystać z cennych wyników uzyskiwanych przez jedną ze stron, zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym z zastosowaniem dla sektora cywilnego, ponieważ bezpieczeństwo i obrona są obecnie podstawowym problemem obywateli całego świata. Dzielenie się sukcesem w tym zakresie jest nie tylko dowodem obopólnego zaufania i partnerstwa, ale także gwarancją, że osiągnięte wyniki nie zostaną wykorzystane inaczej niż z korzyścią dla ludzkości.

 
  
MPphoto
 
 

  Mairead McGuinness (PPE-DE), na piśmie. − Chciałabym odnotować, że popieram omawiane sprawozdanie w sprawie przedłużenia Umowy o współpracy naukowej i technicznej między WE a Stanami Zjednoczonymi.

Ponieważ jednak moje urządzenie do głosowania nie zadziałało, chciałabym oficjalnie odnotować swój głos popierający przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Tobias Pflüger (GUE/NGL), na piśmie. (DE) Głosowałem przeciwko sprawozdaniu pani poseł Angeliki Niebler w sprawie przedłużenia Umowy o współpracy naukowej i technicznej między WE a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki (A6-0006/2009).

Treść przedłużenia umowy różni się od treści poprzedniej umowy, ponieważ dodano sekcje dotyczące badań przestrzeni kosmicznej i badań w dziedzinie bezpieczeństwa. Wydaje się, iż możemy przyjąć założenie, że umowa o współpracy posłuży do realizacji celów wojskowych, ponieważ zarówno Stany Zjednoczone, jak i UE wyraźnie planują wykorzystywanie przestrzeni kosmicznej do celów wojskowych i definiują bezpieczeństwo głównie w kategoriach wojskowych.

Współpraca w dziedzinie nauki i badań jest niezwykle ważna. Musi jednakże być wykorzystywana do celów cywilnych. Sprzeciwiam się wszelkim formom wykorzystywania współpracy do celów wojskowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Lydie Polfer (ALDE), na piśmie. (FR) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, które dotyczy kwestii przedłużenia umowy z grudnia 1997 roku, przedłużonej po raz pierwszy w 2003 roku, co pozwoli obu zainteresowanym stronom na kontynuowanie, wzmocnienie i zacieśnienie współpracy naukowej i technicznej w obszarach wspólnego zainteresowania.

Takie współdziałanie przyniesie obopólne korzyści płynące z postępu naukowego i technicznego, do którego prowadzą nasze indywidualne programy badawcze. Wynikiem współpracy będzie także transfer wiedzy, na którym skorzystają nasze firmy i obywatele.

Taka współpraca jest częścią europejskiej polityki w zakresie badań i rozwoju technologicznego, stanowiącej znaczną część europejskiego prawodawstwa. Pozwoli nam to wzmocnić naukowe i techniczne ośrodki europejskiego przemysłu i propagować jego zwiększoną międzynarodową konkurencyjność.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE), na piśmie. (CS) Nie zagłosowałam dziś za sprawozdaniem w sprawie współpracy naukowej i technicznej między UE a Stanami Zjednoczonymi. Postąpiłam tak, chociaż poziom inwestycji UE i Stanów Zjednoczonych w tych dziedzinach należy do najwyższych na świecie, a liczne powiązane ze sobą instytuty naukowe przewodzą w postępie naukowym i technicznym na całym świecie i przyczyniają się do rozwiązywania licznych światowych problemów. W dłuższym okresie jednak skrytykowałabym niechęć Komisji i Rady do osiągnięcia porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie podstawowych, wspólnych zasad etycznych dotyczących nauki i badań. Martwi mnie, że obecna treść umowy raz jeszcze nie objęła takich przepisów. Takie postępowanie jest nieodpowiedzialne względem ludzkości i dowodzi braku szacunku dla tych naukowców, którzy dobrowolnie przestrzegają określonych zasad etycznych, podczas gdy inni tego nie robią. Moja uwaga odnosi się przede wszystkim do biotechnologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za przygotowanym przez panią poseł Niebler sprawozdaniem w sprawie przedłużenia Umowy o współpracy naukowej i technicznej między WE a Stanami Zjednoczonymi. Umowa o współpracy naukowej i technicznej weszła w życie trochę ponad 10 lat temu i była już raz przedłużana, po upływie pierwszych pięciu lat. W pełni zgadzam się z opinią, że umowę należy ponownie przedłużyć, by nadal rozwijać we wspólnych obszarach priorytetowych współpracę naukową i techniczną ze Stanami Zjednoczonymi, przynoszącą korzyści obu zainteresowanym stronom.

Cieszę się także, że warunki umowy są na dobrą sprawę identyczne jak te w poprzednio podpisanej umowie, z wyjątkiem kilku poprawek technicznych. Na zakończenie dodam, że pochwalam dodanie do umowy między WE a Stanami Zjednoczonymi kwestii badań przestrzeni kosmicznej i badań w sektorze bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Flaviu Călin Rus (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady dotyczącej przedłużenia Umowy o współpracy naukowej i technicznej między Wspólnotą Europejską a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki, gdyż moim zdaniem każda współpraca naukowa może doprowadzić do nowych odkryć, które z kolei mogą wspierać rozwój i ewolucję rodzaju ludzkiego. Biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone są jedną z największych światowych sił napędowych na polu badań naukowych, uważam, że przedłużenie współpracy naukowej przyniesie korzyści każdemu państwu członkowskiemu Unii Europejskiej.

 
  
  

- Sprawozdanie: Angelika Niebler (A6-0005/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Šarūnas Birutis (ALDE), na piśmie. (LT) Przedłużenie umowy na kolejne pięć lat będzie korzystne dla obu stron, ponieważ umożliwi kontynuowanie współpracy między Rosją a Unią Europejską w dziedzinie nauki i technologii.

Ponieważ treść przedłużonej umowy będzie taka sama, jak treść umowy wygasającej 20 lutego 2009 r., nie ma potrzeby dalszego, tradycyjnego debatowania nad jej przedłużeniem.

Biorąc pod uwagę korzyści płynące dla obu stron z szybkiego przedłużenia umowy, zaproponowano procedurę jednostopniową (jedna procedura i jeden akt, połączony z podpisaniem i formułowaniem umowy). Obie strony umowy dokładają starań, by zapewnić nieprzerwaną współpracę (w szczególności wdrażając takie działania, w których zgodnie z umową o współpracy muszą uczestniczyć strony trzecie). W zupełności zgadzam się z treścią omawianego wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  Călin Cătălin Chiriţă (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Niebler, ponieważ współpraca naukowa i techniczna między UE a Rosją jest rzeczą konieczną. Umowa między UE a Rosją musi zainspirować zarówno Wspólnotę Europejską, jak i Rosję do czerpania obopólnych korzyści, wynikających z postępu naukowego i technicznego, osiągniętego dzięki prowadzonym programom badawczym.

Dzięki tej umowie łatwiejsza będzie wymiana pomysłów i przekazywanie wiedzy specjalistycznej z korzyścią dla społeczności naukowej, przemysłu i zwykłych obywateli. Zwracam uwagę, że przedmiotowa umowa oparta jest na podobnych zasadach, co umowa podpisana między UE a Stanami Zjednoczonymi w odniesieniu do tych samych dziedzin, a mianowicie nauki i techniki.

Musimy pamiętać, że założenia omawianej umowy są oparte na zasadach wzajemnej korzyści, popierają wpółudział w takich działaniach jak „skoordynowane zaproszenia do składania wspólnych projektów wniosków i wzajemny dostęp do swoich programów i działań”.

Aktywnie promowane są także zasady wspierające skuteczną ochronę własności intelektualnej i sprawiedliwy podział praw własności intelektualnej. Propozycja umowy przewiduje także misje prowadzone przez specjalistów i urzędników z UE oraz warsztaty, seminaria i spotkania organizowane we Wspólnocie Europejskiej oraz w Rosji. Miejmy nadzieję, że właśnie w tym roku, ogłoszonym Europejskim Rokiem Kreatywności i Innowacji, przedmiotowa umowa przyczyni się do zwiększenia skuteczności strategicznego partnerstwa między UE a Rosją.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Pani poseł Niebler przedstawiła sprawozdanie w sprawie przedłużenia obowiązującej umowy między WE a Rosją w sprawie współpracy naukowej i technicznej. Pokojowe wspólne działania i praca Rosji oraz UE przynosi obopólne korzyści związane z rozwojem wiedzy naukowej i badań, dlatego też z zadowoleniem popieram te środki.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE), na piśmie. (RO) Przedłużenie Umowy o partnerstwie w sprawie współpracy naukowej i technicznej z Rosją stanowi poważny postęp w procesie normowania i wzmacniania stosunków pomiędzy UE a Federacją Rosyjską, a ponadto łagodzi ostatnie napięcia między obiema stronami.

Unormowanie stosunków nie jest jednakże wystarczającym czynnikiem pozwalającym na dalszą współpracę naukową i techniczną. UE i Rosja muszą przede wszystkim znaleźć sposób na wzmocnienie partnerstwa i na współpracę w zakresie prowadzonej polityki bezpieczeństwa, zwłaszcza zaś polityki bezpieczeństwa energetycznego. Niedawny kryzys gazowy dowiódł, że musimy przyjąć zdecydowane i zjednoczone podejście do kwestii uzależnienia Unii Europejskiej od jej dostawców gazu.

Nie zapominajmy także o kryzysie w Gruzji, który na pewien czas stworzył zagrożenie wobec całej europejskiej struktury zbudowanej po zimnej wojnie.

W kontekście wyzwań związanych z globalizacją i światowym kryzysem, Rosja jest ważnym podmiotem, którego nie można wykluczyć ani zignorować podczas procesu negocjacji. Federacja Rosyjska musi jednak przestrzegać podpisanych umów i standardowych przepisów międzynarodowych.

Apeluję do Komisji i czeskiej prezydencji o znalezienie określonych sposobów jak najszybszego rozwiązania powyższych problemów, zarówno dla ich własnego dobra, jak i z korzyścią dla obywateli Europy i partnerów z państw trzecich (Ukraina i Mołdawia).

 
  
MPphoto
 
 

  Mairead McGuinness (PPE-DE), na piśmie. − Chciałabym odnotować, że popieram sprawozdanie w sprawie Umowy pomiędzy UE a Rosją w sprawie współpracy naukowej i technicznej.

Ponieważ jednak moje urządzenie do głosowania nie zadziałało, chciałabym oficjalnie odnotować swój głos popierający przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Miroslav Mikolášik (PPE-DE), na piśmie. − (SK) Głosowałem za sprawozdaniem w sprawie naukowej i technicznej współpracy między Wspólnotą Europejską i Rosją, ponieważ zbudowanie mocnych, stabilnych i prawdziwie sąsiedzkich stosunków z Federacją Rosyjską jest niezbędne. Współpracę naukową i techniczną postrzegam jako wspaniały sposób budowania takich właśnie stosunków. Wspólnota Europejska, podobnie jak Rosja, osiągnęła znaczące postępy w nauce, które mogą przynieść wzajemne korzyści obu zainteresowanym stronom. Bez wątpienia Wspólnota może skorzystać z takiej współpracy, realizując i doskonaląc swoje własne projekty naukowe i techniczne. Podkreślam jednak, że na drodze do zbudowania prawdziwie sąsiedzkich stosunków potrzebna jest także gotowość i niezawodność drugiej z zainteresowanych stron.

Wydarzenia kilku ostatnich dni udowodniły poważną nierzetelność Rosji jako partnera handlowego. Działania podjęte przez Federację Rosyjską spowodowały w wielu krajach Unii Europejskiej kryzys gazowy, co stworzyło bezpośrednie zagrożenie dla gospodarek państw członkowskich i pokazało ujemne strony ich zależności energetycznej od Rosji. Mam nadzieję, że przez wzgląd na dobrą współpracę naukową i techniczną, takie wydarzenia nie powtórzą się ponownie w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE-DE), na piśmie. (CS) Tak jak w przypadku głosowania w sprawie umowy ze Stanami Zjednoczonymi, zagłosowałam przeciwko sprawozdaniu w sprawie Umowy dotyczącej współpracy naukowej i technicznej między UE a Rosją. Powody w obu przypadkach były identyczne. Martwi mnie, że przedmiotowa umowa nie zawiera rozdziału poświęconego porozumieniu w sprawie wspólnych granic etycznych w odniesieniu do badań. Żałuję, że Komisja i Rada nie doceniają tego najważniejszego aspektu badań i nawet nie próbują opracować takiego porozumienia. Zupełnie, jakby nie zdawały sobie sprawy, że bardziej niż w jakimkolwiek innym obszarze, granice etyczne obecne są w nauce, gdzie wstępna ostrożność jest niezbędna. Dołączenie do przedmiotowej umowy w sprawie współpracy międzynarodowego porozumienia w sprawie zasad etycznych byłoby całkowicie stosowne przynajmniej w odniesieniu do nauki i badań finansowanych z funduszy publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Niebler w sprawie przedłużenia Umowy o współpracy naukowej między UE a Rosją. Przedłużenie umowy sporządzonej przed laty wraz z rządem radzieckim jest naprawdę niezbędne. Dotychczasowa współpraca między Unią Europejską a Rosją przyniosła świetne wyniki dzięki połączeniu sił przez obie strony w dążeniu do osiągnięcia jednego celu, a mianowicie podniesienia ogólnego dobrobytu.

Dlatego też z radością przyjmuję inicjatywę pani poseł Niebler i podkreślam, że ciągłość i niezmienność stosunków dyplomatycznych na linii UE-Rosja są ważne, by zapewnić utrzymanie międzynarodowej równowagi geopolitycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (PSE), na piśmie. − Istnieje kilka powodów, dla których przedmiotowa umowa pozwala wzmocnić wewnętrzny rynek UE i współpracę w sprawie norm, a także utrzymanie ochrony konsumentów.

Pierwszym z powodów jest to, że nauka stanowi dyscyplinę globalną, a postępy w tej dziedzinie, którymi możemy się dzielić, przyczyniają się do zwiększenia sumy dążeń ludzkich. A korzyści, które możemy starać się wypracować, są szczególnie i ogólnie pozytywne.

Sukces popierania omawianej umowy jest mierzalny – czy to w przypadku przemysłu samochodowego, dążącego do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń, czy uniwersytetów tworzących strategiczne powiązania.

Także konsumenci są pośrednimi beneficjentami, ponieważ dzięki umowie o współpracy można skorzystać z pomocy najwybitniejszych umysłów, by budować większe zaufanie do rozwiązań dotyczacych naszych wspólnych problemów.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Strož (GUE/NGL), na piśmie. (CS) Chociaż wydawać się może, że przyjęcie projektu decyzji Rady dotyczącej zawarcia umowy (przedłużenia Umowy w sprawie współpracy naukowej i technicznej między Wspólnotą Europejską a Rosją) jest jedynie formalnością o drugorzędnym znaczeniu, ja osobiście nie zgadzam się z taką opinią. Coraz wyraźniej widać, że

zamiast wiecznie potępiać Rosję i uważaćją za złego ducha, należy raczej uczynić z niej partnera strategicznego UE. Dlatego też powinniśmy z radością przyjmować wszelkie kroki w kierunku współpracy między UE a Rosją, prowadzonej na różnych szczeblach i w różnych formach. Można także oczekiwać, że współpraca z Rosją odegra bardzo ważną, jednoznacznie pozytywną rolę w sytuacji bieżącego poważnego kryzysu gospodarczego. Rosja nie może być odcięta od Europy. Czy nam się to podoba, czy nie, Rosja jest częścią Europy i wkrótce współpraca z Rosją może mieć dla Europy istotne znaczenie.

 
  
  

- Sprawozdanie: Gyula Hegyi (A6-0478/2008)

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto (PSE), na piśmie. − Mówiąc o dzikiej przyrodzie, w rzeczywistości mamy na myśli środowisko naturalne w znacznym stopniu nietknięte przez działalność ludzką, inaczej mówiąc obszary dziewicze. Termin „dzika przyroda” może odnosić się zarówno do terenów lądowych, jak i morskich.

Można tu wyróżnić dwa odmienne podejścia: jedno odwołuje się do pojęcia ochrony, a drugie do pojęcia zachowania. Należy rozróżniać oba pojęcia. Pierwsze z nich można opisać jako „właściwe wykorzystanie przyrody”, drugie z kolei jako „ochronę przyrody przed wykorzystaniem”. Moim zdaniem pojęcia ochrony i zachowania mogą być rozróżniane, ale ich zastosowanie jest uzależnione od poszczególnych obszarów. Obszar Europy na przykład jest zbyt mały, aby zakazywać jej obywatelom wstępu na niektóre tereny. Lasy stanowią około 33% powierzchni lądowej, z której jedynie 5% można uznać za dziką przyrodę.

Większość obszarów dzikiej przyrody w Europie podlega ochronie w ramach sieci Natura 2000, która jest europejską siecią obejmującą już najbardziej cenne obszary Unii Europejskiej o dużej różnorodności biologicznej. Dlatego właśnie zgadzam się z opinią, że w odniesieniu do dzikich terenów nie potrzebujemy nowego prawodawstwa, gdyż większość z nich objęta jest siecią Natura 2000. Ważne jest jednak zlokalizowanie obszarów dzikiej przyrody w ramach podziału na trzy typy obszarów: leśne, słodkowodne i morskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Głosowałem za sprawozdaniem będącym przedmiotem dzisiejszej debaty. Jest wiele powodów, dla których Europa powinna być zainteresowana utrzymaniem chronionych obszarów dzikiej przyrody. Przede wszystkim stanowią one schronienie i rezerwę genetyczną dla wielu gatunków, które nie mogą przetrwać nawet w nieznacznie zmienionych warunkach. Istnieje także wiele gatunków, które nie zostały jeszcze odkryte i opisane. Większość z nich żyje w ziemi lub spróchniałym drzewie i jest niezwykle podatna na zmiany. Te nieskażone obszary stanowią idealne miejsce do badania naturalnych zmian i procesu ewolucji w przyrodzie. Równocześnie obszary te są niezwykle podatne na wpływ spowodowanych przez ludzi zmian klimatu, które zachodzą poza ich granicami.

Istnieje także wiele powodów czysto etycznych, które skłaniają do zachowania obszarów dzikiej przyrody w Europie. Mamy moralny obowiązek zapewnić przyszłym pokoleniom możliwość czerpania radości i korzyści z chronionych obszarów dzikiej przyrody w Europie. Rozwój zrównoważonej turystyki jest wykorzystywany jako sposób aby nadać obszarom dzikiej przyrody wartość ekonomiczną i aby gromadzić środki na ich ochronę.

Zatem istotne jest opracowanie odpowiednich zaleceń, które pomogą państwom członkowskim UE w znalezieniu najlepszego sposobu zapewnienia w ramach sieci Natura 2000 ochrony zarówno już istniejących, jak i potencjalnych obszarów chronionych, a także obszarów dzikiej przyrody i procesów naturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicodim Bulzesc (PPE-DE), na piśmie. − Głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ zgadzam się z opinią, że musimy kontynuować proces lokalizacji ostatnich obszarów dzikiej przyrody w Europie. Oczywiście nie można tego zrobić bez zdefiniowania pojęcia dzikiej przyrody. Dlatego wzywam Komisję Europejską do podjęcia działań w tym zakresie. Zgadzam się także z pomysłem, że powinniśmy promować w tych obszarach zrównoważoną turystykę i uczyć kierowników siedlisk, jak należy zachowywać i chronić dziką przyrodę.

Zatem dołączam się do prośby głównych organizacji pozarządowych działających na tym polu i proszę Komisję Europejską o wytyczne w odniesieniu do zachowania obszarów dzikiej przyrody w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Callanan (PPE-DE), na piśmie. − W przedmiotowym sprawozdaniu zasygnalizowano, że nawet najodleglejsze obszary Europy znajdują się we władzy UE. Głównym założeniem w odniesieniu do dzikiej przyrody jest pozostawienie jej w stanie nietkniętym przez działania ludzkie – w tym także przez UE. Komisja jednak, biorąc pod uwagę różne negatywne wpływy na środowisko, zaproponowała działania mające na celu ochronę i opiekę nad najbardziej odległymi i bezludnymi regionami Europy.

Dlatego ogólnie popieram omawiane sprawozdanie, pod warunkiem, że państwa członkowskie utrzymają wiodącą pozycję w zarządzaniu dziką przyrodą, a także wyznaczaniu obszarów dzikiej przyrody i ich ochronie.

Biorąc pod uwagę fakt, że zarządzanie rolnictwem i rybołówstwem w UE okazało się tak fatalne, nieco sceptycznie podchodzę do kwestii zalet strategii UE w odniesieniu do dzikiej przyrody. Bardzo istotne jest, by w trakcie tego procesu UE była podmiotem ułatwiającym stosowanie najlepszej praktyki i skarbnicą wiedzy na ten temat, ponieważ w innym przypadku cały sens zaproponowanych środków zostanie zniweczony.

Pomimo tych ograniczeń mój region Południowo-Wschodniej Anglii posiada na szczęście bezludne obszary, wyróżniające się nadzwyczajnym naturalnym pięknem, w dużym stopniu nietknięte ręką ludzką. Dlatego poparłem przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE-DE), na piśmie. − Dzięki sieci Natura 2000 osiągnięto wiele w zakresie ochrony nieskażonych i dziewiczych obszarów. W sprawozdaniu będącym przedmiotem dzisiejszej debaty podkreślono znaczenie takich projektów i całkowicie zgadzam się z opinią sprawozdawcy, że należy wykorzystać liczne zasoby, by zapewnić ochronę dzikich obszarów. Lokalizacja takich obszarów jest istotna, ponieważ może być za późno, jeśli odłożymy ją na później.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − W przygotowanym z własnej inicjatywy sprawozdaniu pan poseł Hegyi podkreśla znaczenie, jakie w zastosowaniu istniejących dyrektyw ma ochrona europejskich obszarów dzikiej przyrody i proponuje definicję „dzikiej przyrody” jako wciąż nietknięte obszary oraz „obszary, na których działalność człowieka jest minimalna”.

Choć rozpatrywane sprawozdanie jest mile widziane, to niektóre jego aspekty pozostają niejasne, jak na przykład kwestia, czy mowa tu o istniejących, czy też potencjalnych przyszłych obszarach dzikiej przyrody? Chciałabym także wiedzieć, czy istnieją obszary dzikiej przyrody, które obecnie nie są oznaczone jako obszary Natury 2000 i które potencjalnie zostaną omówione w przedmiotowym sprawozdaniu.

Obszary szczególnej uwagi w ramach sieci Natura 2000 podlegają pod kompetencje różnych dyrekcji generalnych w Komisji. Chociaż doceniam prace podejmowane przez różne oddziały i ich zwierzchników, zwiększenie poziomu współpracy i konsekwencji może jednak w znacznym stopniu wzmocnić ochronę obszarów Natury 2000. Z radością popieram sprawozdanie pana posła Hegyiego, ale żałuję, że ze względu na zastosowanie art. 45 ust. 2 Regulaminu odmówiono mi możliwości omówienia go.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. – (PT) Głosowałam za sprawozdaniem pana posła Hegyiego, ponieważ uważam, że zwiększenie ochrony i wspierania obszarów dzikiej przyrody w Europie jest niezbędne.

Ze względu na negatywne wpływy na środowisko naturalne, wynikające z trwającej setki lat działalności ludzkiej, obecnie obszary dzikiej przyrody stanowią jedynie 46% powierzchni Ziemi.

Wierzę, że obowiązkiem Komisji Europejskiej jest przygotowanie zaleceń dla państw członkowskich, w których należy uwzględnić stworzenie mapy dzikich obszarów przyrody w Europie i przygotowanie strategii działania.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowaliśmy za przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ musimy chronić naturę, ale poprzez działalność człowieka. Lasy stanowią obecnie 33% powierzchni lądowej państw należących do EOG, co odpowiada 185 milionom hektarów. Zaledwie około 9 milionów hektarów lasów (5% całkowitej powierzchni terenów leśnych) jest uznawane za „strefy dzikiej przyrody”. Obszary te wraz z występującymi na nich gatunkami roślin i zwierząt oraz stanowiącymi ich część ekosystemami pozostają w głównej mierze w stanie pierwotnym. Owe dzikie obszary powinny mieć zapewnione skuteczne i określone warunki ochrony, jako że stanowią schronienie oraz rezerwę genetyczną dla wielu gatunków, które nie mogą przetrwać nawet w nieznacznie zmienionych warunkach – w szczególności np. dużych ssaków, takich jak niedźwiedzie brunatne, wilki oraz rysie.

Mamy moralny obowiązek zapewnić przyszłym pokoleniom możliwość poznania i korzystania z prawdziwie dzikich terenów w Europie. Rozwój zrównoważonej turystyki może być wykorzystywany jako sposób na nadanie dzikiej przyrodzie wartości ekonomicznej i gromadzenie środków na ochronę, a zarazem do zachęcenia zwykłych obywateli do odkrywania ukrytych wartości natury w sposób nie czyniący szkody. Zrównoważona turystyka sprzyja akceptacji polityki ochrony przyrody, ponieważ turyści dzięki własnym doświadczeniom uświadamiają sobie potrzebę takiej ochrony, jednocześnie pomagając w utrzymaniu dzikiej przyrody pod względem ekonomicznym, co może zapewnić miejsca pracy lokalnym mieszkańcom.

 
  
MPphoto
 
 

  Duarte Freitas (PPE-DE), na piśmie.(PT) Ochrona obszarów dzikiej przyrody jest zagadnieniem priorytetowym, ponieważ dzisiaj ich powierzchnia stanowi jedynie mały ułamek powierzchni zajmowanej w przeszłości.

Dlatego obszary dzikiej przyrody muszą stać się głównym aspektem europejskiej polityki w zakresie bioróżnorodności i muszą zostać objęte przez Naturę 2000, by możliwe było najlepsze wykorzystanie dostarczanych przez nie usług ekosystemowych.

Dlatego akceptuję sprawozdanie pana posła Hegyiego, z nadzieją, że obszary dzikiej przyrody w Europie mogą być lepiej chronione z korzyścią dla przyszłych pokoleń.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Popieram rozpatrywane sprawozdanie, w którym podkreślono konieczność ochrony dzikich obszarów przyrody stanowiących 46% powierzchni Ziemi, które nie zostały w znaczny sposób zmienione przez działalność ludzką.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Queiró (PPE-DE), na piśmie.(PT) Do przeszłości należą już czasy, gdy historia ludzkości była opowieścia o przetrwaniu w obliczu przeciwności stwarzanych przez naturę. Mimo że w naszej części globu wciąż musimy chronić się przed atakami natury, konieczna stała się też ochrona natury przed obecnością i dominacją człowieka. Musimy ją chronić ze względu na nas samych: ze względu na korzyść, jaką przyniesie nam ochrona bogactwa bioróżnorodności i ze względu na nasz obowiązek chronienia planety, na której dano nam szansę żyć. W oparciu o te zasady musimy zastanowić się nad krokami mającymi na celu ochronę dzikiej przyrody w Europie, a przede wszystkim w najodleglejszych regionach, gdzie zachowanie różnorodności jest tak istotne. Także w oparciu o te zasady należy w wyważony sposób przemyśleć działania interwencyjne i odpowiednie przepisy. Jeśli chcemy popierać nowy sposób wykorzystania naszych terenów wiejskich, nie możemy na tych obszarach zwiększać działalności ludzkiej do stopnia, którego dzika przyroda nie wytrzyma. Ochrona dzikiej przyrody, szczególnie w miejscach, w których współistnieje wraz z działalnością ludzką, powinna oznaczać promowanie zasad równowagi, zachowania i stabilności. Nie wolno nam nakładać na obszary wiejskie obowiązków nie do udźwignięcia ani zmuszać ludzi do porzucania już wyjałowionych obszarów.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosuję za sprawozdaniem posła Hegyiego w sprawie dzikiej przyrody w Europie. Moim zdaniem Unia Europejska powinna bardziej zainteresować się obszarami dzikiej przyrody, ponieważ stanowią one schronienie i rezerwę genetyczną dla wielu gatunków, które nie mogą przetrwać w zmienionych warunkach. Ponadto nie należy także zapominać o etycznych powodach takiej decyzji.

My, obywatele europejscy, mamy moralny obowiązek zapewnić przyszłym pokoleniom możliwość korzystania z chronionych obszarów dzikiej przyrody w Europie. Dlatego też pochwalam inicjatywę pana posła Hegyiego, której celem jest wspieranie rozwoju zrównoważonej turystyki, będącej prawdziwym wskaźnikiem wartości ekonomicznej dzikiej przyrody.

 
  
MPphoto
 
 

  Flaviu Călin Rus (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ, moim zdaniem, Europa musi chronić swoje obszary dzikiej przyrody i przyczyniać się do utrzymania swoich parków narodowych. W sprawozdaniu „Dzika przyroda w Europie” wymieniono 10 parków narodowych, występujących w poszczególnych regionach Europy. Ich utrzymanie i ochrona oznacza także ochronę gatunków zwierząt i ptaków zamieszkujących te obszary.

Biorąc pod uwagę, że niektóre z gatunków znajdują się na granicy wymarcia, uważam, że Unia Europejska musi aktywnie zaangażować się w rozwój programów, które pomogą odnowić wymierające gatunki i ponownie zasiedlić określone tereny, gdzie niestety niektóre gatunki zwierząt i roślin zupełnie zaginęły.

Z tego samego powodu uważam też, że konieczne jest zastosowanie następujących środków: dokładniejsza analiza działań związanych z karczowaniem terenów zalesionych na obszarach, które nie są oznaczone jako parki narodowe, oraz rozwój określonych projektów mających na celu powtórne zalesienie obszarów, które zostały wykarczowane. Osobiście mocno popieram każdy taki projekt i pragnę pogratulować sprawozdawcy.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Jan Szejna (PSE), na piśmie. (PL) „Dzika przyroda” to określenie na naturalne środowisko, które nie zostało w znaczny sposób zmienione przez działalność ludzką. Nadal około 46% powierzchni Ziemi to tereny dzikie.

Istnieje rozróżnienie pomiędzy pojęciem ochrony (zakładającej właściwe wykorzystanie przyrody) a pojęciem zachowania, czyli ochrony przyrody przed wykorzystaniem. Uważam, że należy chronić przyrodę, ale poprzez działanie ludzkie. Obszar Europy jest zbyt mały, aby zakazywać jej obywatelom wstępu na niektóre tereny. Obszary te stanowią szczególną i wyjątkową wartość, którą można wykorzystać pod względem ekonomicznym, opracowując nowe produkty w dziedzinie turystyki.

Równocześnie obszary te są niezwykle podatne na wpływ zmian środowiskowych powodowanych przez człowieka. Mamy moralny obowiązek zapewnić przyszłym pokoleniom możliwość poznania i korzystania z prawdziwie dzikich terenów w Europie. Rozwój zrównoważonej turystyki może być wykorzystany jako sposób na nadanie dzikiej przyrodzie wartości ekonomicznej i gromadzenie środków na ochronę.

W Europie powstała interesująca inicjatywa połączenia programów na rzecz dzikiej przyrody i zrównoważonej turystyki – Fundacja PAN Parks, której celem jest zrównoważona turystyka na tych terenach.

Nie ma potrzeby wprowadzania nowej legislacji w zakresie dzikiej przyrody, ale Komisja Europejska powinna opracować odpowiednie zalecenia, które zapewnią państwom członkowskim UE pomoc w zakresie najlepszych sposobów ochrony obecnych lub potencjalnych obszarów dzikiej przyrody, które mogą zostać objęte siecią Natura 2000.

 
  
  

- Sprawozdanie: Luís Queiró (A6-0501/2008)

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Callanan (PPE-DE), na piśmie. − Lotnictwo ogólne i korporacyjne w ostatnich latach było najszybciej rozwijającą się gałęzią sektora lotnictwa. Lotniska znajdujące się w moim okręgu wyborczym w Południowo-Wschodniej Anglii, takie jak Newcastle i Durham Trees Valley, są popularne wśród pilotów amatorów i coraz częściej także wśród biznesmenów. Dlatego jest to podsektor potrzebujący wsparcia i rozsądnej regulacji.

Jestem pod wrażeniem zaangażowania Komisji w przestrzeganie zasady proporcjonalności w odniesieniu do uregulowań dotyczących lotnictwa ogólnego i korporacyjnego. Takie podejście oznacza istotne odejście od wielu poprzednich wniosków dotyczących kwestii transportu i należy je przyjąć z zadowoleniem, ale musimy zachować czujność, by zapewnić dalszy zrównoważony rozwój tego sektora, wolny od uciążliwej biurokracji, która zbyt często charakteryzowała poprzednie wnioski Komisji.

W miarę dalszego narastania kryzysu, rozwój omawianego sektora niechybnie zostanie w pewnym stopniu zahamowany. Lotnictwo ogólne i korporacyjne przyczynia się jednak w znaczny sposób do rozwoju gospodarczego, zwłaszcza na szczeblu regionalnym, co możemy poświadczyć my – mieszkańcy południowo-wschodniego regionu Anglii.

Głosowałem za sprawozdaniem będącym przedmiotem dzisiejszej debaty.

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE-DE), na piśmie. − Zgadzam się ze zdaniem sprawozdawcy, jeśli chodzi o konieczność podkreślenia znaczenia, jakie mają: gromadzenie danych, współmierne uregulowania, przepustowość lotnisk i przestrzeni powietrznej oraz trwałość środowiska naturalnego, przy jednoczesnym docenieniu tego jednego z najszybciej rozwijających się sektorów przemysłu naszych czasów. Nawołujemy do znalezienia równowagi w odniesieniu do wspomnianych problemów, aby nie hamować zrównoważonego rozwoju sektora.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Pan poseł Queiró zareagował na komunikat Komisji „Plan działań na rzecz stabilnej przyszłości lotnictwa ogólnego i korporacyjnego” i podkreślił niektóre obszary, na które dodatkowy wpływ mają aspekty polityki z zakresu sektora niehandlowego transportu lotniczego w odniesieniu do lotnictwa ogólnego i korporacyjnego. Szczególne znaczenie ma rozszerzenie kompetencji Wspólnoty w dziedzinie bezpieczeństwa i ochrony lotnictwa oraz wpływ na sektor inicjatyw Wspólnoty, takich jak Jednolita Europejska Przestrzeń Powietrzna i system zarządzania ruchem lotniczym.

Najważniejszą kwestią jest zapewnienie bezpieczeństwa przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedzialnego podejścia całego sektora do kwestii związanych ze środowiskiem naturalnym, polegającego na zmniejszeniu zagrożenia hałasem oraz zmniejszeniu wielkości emisji. Zarówno tempo rozwoju sektora, jak i jego różnorodność sprawiają, że w przysżłości niezbędne będzie jego uregulowanie. Zaproponowany komunikat wskazuje drogę rozwoju przyszłej polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. (DE) Głosowałem przeciwko sprawozdaniu posła Queiró w sprawie przyszłości lotnictwa ogólnego i korporacyjnego.

Niewątpliwie prawdą jest, że ilość operacji wykonywanych przez statki powietrzne lotnictwa ogólnego i korporacyjnego znacząco wzrosła, a co za tym idzie wzrósł także ich wpływ na środowisko.

Moim zdaniem jednak inwestowanie w rozbudowę lotnisk jest złym podejściem, ponieważ doprowadzi jedynie do zwiększenia popytu na podróże i wzrostu natężenia ruchu lotniczego. Musimy znaleźć alternatywne sposoby, by natężenie ruchu lotniczego nie nasilało się, a zanieczyszczenie środowiska utrzymywało się w umiarkowanych granicach.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE), na piśmie. (RO) Lotnictwo ogólne i korporacyjne to prosperujący sektor, charakteryzujący się zwiększoną zdolnością do przystosowania i elastycznością. Te cechy kolidują z niezmiennym brakiem elastyczności, typowym zwłaszcza dla dużych portów lotniczych. Z tego powodu popieram zalecenia przedstawione przez mojego kolegę, posła Luisa Queiró, dotyczące konsekwentnego zastosowania w omawianym sektorze zasad proporcjonalności i pomocniczości, na podstawie indywidualnej, pod warunkiem, że przestrzegane są wszystkie wymogi z zakresu bezpieczeństwa i ochrony.

Apeluję do wszystkich państw członkowskich o uwzględnienie wszystkich zaleceń Komisji i sprawozdawcy, zwłaszcza tych dotyczących sposobu zwiększenia przepustowości lotnisk i ich optymalnego wykorzystywania, w odniesieniu nie tylko do dużych lotnisk, ale przede wszystkim do lotnisk regionalnych i lokalnych.

W rzeczy samej, jako sprawozdawca w sprawie pakietu Jednolita Europejska Przestrzeń Powietrzna II i rozszerzenia uprawnień EASA, uwzględniłem zapotrzebowanie tego segmentu sektora lotnictwa na korzystanie ze wszystkich warunków niezbędnych do zapewnienia zrównoważonego rozwoju, z korzyścią zarówno dla samego sektora, jak również pasażerów.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za sprawozdaniem pana posła Queiró w sprawie planu działań na rzecz stabilnej przyszłości lotnictwa ogólnego i korporacyjnego. Bez wątpienia otrzymaliśmy ostrzeżenie, że niezbędna jest nowa europejska polityka z zakresu lotnictwa ogólnego i korporacyjnego.

Jest tak z powodu nieustannego wzrostu całkowitych obrotów handlowych firm działających w sektorze lotnictwa cywilnego. Tak naprawdę szacuje się, że przed upływem około dziesięciu lat liczba pasażerów korzystających z lotnictwa korporacyjnego może dwukrotnie wzrosnąć. Ponadto należy także docenić korzyści, jakie tego rodzaju lotnictwo przynosi ogólnej równowadze gospodarczej i społecznej.

Dlatego z radością przyjmuję sprawozdanie mojego kolegi i mam nadzieję, że potencjał sektora charakteryzującego się tak nadzwyczajnym stopniem rozwoju zostanie w przyszłości w pełni wykorzystany.

 
  
  

- Sprawozdanie: Malcolm Harbour (A6-0018/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  XXX John Attard-Montalto (PSE), na piśmie. − Tradycyjne metody składania zamówień w dziedzinie usług z zakresu badań i rozwoju utrudniały działalność sektora publicznego. Można to zmienić poprzez tzw. zamówienia przedkomercyjne, które stanowią szczególne podejście sektora publicznego do składania zamówień w dziedzinie badań i rozwoju.

UE potrzebuje szerszej strategii na rzecz innowacyjności. I to, co nazywamy zamówieniami przedkomercyjnymi musi być postrzegane jako jej część. Takie podejście jest niezbędne w celu ponownego wzmocnienia możliwości innowacyjnych Unii i ulepszenia usług publicznych świadczonych na rzecz obywateli Europy. Sektor publiczny USA przeznacza rocznie 50 miliardów dolarów amerykańskich na zamówienia w dziedzinie badań i rozwoju, a sektor publiczny Europy – 2,5 miliarda dolarów amerykańskich. Zatem wyraźnie widać, dlaczego zamówienia przedkomercyjne mogą istotnie wspomóc europejski sektor publiczny w walce z głównymi wyzwaniami natury publicznej.

Jednym z problemów wystepujących w UE jest brak wiedzy na temat sposobów zoptymalizowania zamówień w dziedzinie badań i rozwoju. Ten problem wynika z praktyki zwanej opracowaniem na wyłączność. Firmy, które opracowały produkt lub usługę dla organu publicznego nie mogą ponownie wykorzystać wyników swojej pracy na rzecz innych klientów. Zamówienia przedkomercyjne pozwolą stawić czoła tej nieprawidłowości. Pozwolą na przyjęcie określonego podejścia, które zakłada podział ryzyka korzyści. I w rezultacie przyczynią się do wydajnego pod względem kosztów rozwoju innowacyjnych rozwiązań.

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący! Dziękuję. Zagłosuję za przedmiotowym sprawozdaniem. Uważam, że zamówienia przedkomercyjne mogą potencjalnie wywrzeć bardzo korzystny wpływ na innowacyjność i przyczynić się do usprawnienia usług publicznych w Unii Europejskiej.

Na tym nie koniec. Umowy na zamówienia przedkomercyjne dają ogromne mozliwości małym i średnim przedsiębiorstwom, zarówno w kwestii zamówień publicznych, jak też w odniesieniu do ich ogólnego rozwoju i zdobywania doświadczenia. W rzeczywistości, co wynika z ich natury, są łatwiej dostępne dla MŚP, niż tradycyjne umowy na duże zamówienia publiczne.

Wbrew temu wszystkiemu obawiam się, że przedstawione propozycje nie zachęcą małych i średnich przedsiębiorstw, jeśli nie zostanie wyjaśniony sposób, w jaki mają działać tego typu umowy, zwłaszcza w kontekście transgranicznym i jeśli nie zostaną przedstawione dalsze wyjaśnienia aspektów proceduralnych, w tym przepisów dotyczących pomocy państwa i własności intelektualnej, aby stworzyć przejrzyste i stabilne warunki dla organów publicznych i przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Callanan (PPE-DE), na piśmie. − Przedmiotowe sprawozdanie stanowi otrzeźwiającą lekturę: ponieważ pamiętam wielkie obietnice związane ze strategią lizbońską i plany uczynienia z Europy, przed upływem roku, najbardziej konkurencyjnej gospodarki świata, byłem zszokowany, gdy przeczytałem, że sektor publiczny USA wydaje rocznie 50 miliardów dolarów amerykańskich na zamówienia w dziedzinie badań i rozwoju.

Ta kwota jest 20 razy wyższa niż sumy wydawane w Europie i stanowi w przybliżeniu połowę ogólnej luki w inwestycjach na badania i rozwój pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Europą.

Popieram sprawozdanie przygotowane przez posła Malcolma Harboura, w którym przedstawił sposoby pozwalające Europie na rozpoczęcie procesu wypełniania luki w wydajności. Kluczem do tego procesu jest tytuł sprawozdania: wspieranie innowacyjności.

Moim zdaniem dopilnowanie, by UE zamiast mnożyć regulacyjne przeszkody, raczej zachęcała innowacyjność i rozwój technologiczny, będzie najlepszym sposobem zrealizowania aspiracji przedstawionych w sprawozdaniu.

Uwzględniając istotną rolę zamówień publicznych w promowaniu i wspieraniu nowych technologii, poparłem omawiane sprawozdanie. Mam nadzieję, że przedstawione w nim zasady przydadzą się lokalnym władzom w moim regionie Południowo-Wschodniej Anglii.

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE-DE), na piśmie. − Zgadzam się z opinią sprawozdawcy odnośnie znaczenia innowacyjności, zwłaszcza w szczególnie wymagających dziedzinach, takich jak zdrowie, starzenie się populacji i bezpieczeństwo. Zamówienia przedkomercyjne pozwalają zmniejszyć margines błędu i dlatego powinny być wykorzystywane w charakterze środków innowacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Mój kolega, poseł Harbour, przedstawił z własnej inicjatywy sprawozdanie w sprawie zwiększenia innowacyjności w Europie w celu zapewnieni stałości i wysokiej jakości usług publicznych. Słuszny i sprawiedliwy dostęp do takich usług jest niezbędny w pełnym funkcjonowaniu wolnego rynku. Omawiany komunikat stawia czoła problemowi związanemu z fazą badań i rozwoju produktu przedkomercyjnego.

Zamówienia przedkomercyjne stanowią specyficzne podejście, zgodnie z którym sektor publiczny może angażować się badania i rozwój, mając na względzie wspieranie innowacji, aby zapewnić trwałość i wysoką jakość usług publicznych w Europie. Zakres omawianych usług publicznych obejmuje opiekę zdrowotną, edukację, bezpieczeństwo, zmiany klimatu i efektywne wykorzystanie energii, czyli wszystkie kwestie przynoszące korzyści całemu społeczeństwu. Przyjęcie przedstawionej strategii pozwoli na wydajny pod względem kosztów, zwiększony o wartość dodaną rozwój nowych i innowacyjnych rozwiązań, dlatego poparłam przedstawiony wniosek.

 
  
MPphoto
 
 

  Małgorzata Handzlik (PPE-DE), na piśmie. − Zamówienia publiczne w dziedzinie badań i rozwoju w Europie stanowią nieznaczny ułamek ogółu zamówień publicznych. Także w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, których sektor publiczny przeznacza rocznie 50 miliardów dolarów amerykańskich na zamówienia publiczne w dziedzinie badań i rozwoju (jest to suma 20-krotnie wyższa niż suma wydawana w Europie), Europa nie wypada korzystnie, zwłaszcza jeśli poważnie chcemy myśleć o wzmocnieniu naszych możliwości innowacyjnych.

Warto zauważyć, iż wiele z dostępnych obecnie usług i produktów nie powstałoby bez zaangażowania publicznych środków, jak chociażby system nawigacji satelitarnej GPS czy innowacje w technologii półprzewodników.

Europa potrzebuje ulepszeń technologicznych w wielu obszarach: zdrowia, trwałego wzrostu czy bezpieczeństwa. Dla wielu z nich nie ma jeszcze dostępnych rozwiązań komercyjnych bądź istniejące nadal wymagają działań badawczo-rozwojowych. Zamówienie przedkomercyjne są z jednym ze sposobów eliminacji tej luki pomiędzy popytem w sektorze publicznym a podażą, oferując władzom publicznym możliwość poprawy świadczonych przez nie usług.

Zamówienia przedkomercyjne to także duże możliwości dla małych i średnich przedsiębiorstw. Potencjał innowacyjny małych i średnich przedsiębiorstw jest bowiem ogromny, a dzięki zaangażowaniu publicznych środków mają one szansę na rozwój oraz sprzedaż wypracowanych rozwiązań na rzecz innych klientów.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie pana posła Harboura w sprawie zamówień przedkomercyjnych: wspieranie innowacyjności w celu zapewnienia trwałości i wysokiej jakości usług publicznych w Europie. Dla Unii Europejskiej niezwykle ważna jest właściwa konfrontacja z wyzwaniami społecznymi, aby zagwarantować znaczne zwiększenie jakości dostarczanych usług publicznych.

Z takiej perspektywy zamówienia przedkomercyjne mogą pomóc w zlikwidowaniu luki pomiędzy podażą a popytem w sektorze usług publicznych. Zgadzam się ze sprawozdawcą, który podkreśla potrzebę uświadamiania konsumentów, co do sposobów podejścia do innowacyjności w odniesieniu do umów publicznych, ponieważ obsługa zamówień publicznych wymaga odpowiednio przeszkolonych specjalistów o wysokich kwalifikacjach.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Jan Szejna (PSE), na piśmie. (PL) na piśmie. (PL) Zamówienia przedkomercyjne to takie, w których sektor publiczny dokonuje zakupu w dziedzinie badań i rozwoju, dzięki czemu wspiera innowację oraz zapewnia równowagę i wysokość usług publicznych.

Zamówienia przedkomercyjne mają ogromne znaczenie dla wzmocnienia możliwości innowacyjnych całej Unii Europejskiej, ulepszenia usług publicznych bezpośrednio świadczonych obywatelom, a także eliminacji luki pomiędzy podażą a popytem w sektorze publicznym.

Przykładem rozwiązań opracowanych właśnie na podstawie zamówień publicznych jest chociażby system nawigacji satelitarnej GPS.

W Stanach Zjednoczonych na zamówienia w dziedzinie badań i rozwoju przeznacza się kwotę dwudziestokrotnie wyższą niż w Unii Europejskiej.

Ważną kwestią są ogromne możliwości nabywania doświadczenia, jakie stanowią dla małych i średnich przedsiębiorstw zamówienia publiczne. Umowy na zamówienia przedkomercyjne są korzystne dla mniejszych przedsiębiorstw, podczas gdy nie spełniają często wymogów zwykłych komercyjnych umów na zamówienia publiczne.

Europa powinna jak najszybciej opracować kompleksowe rozwiązania w zakresie zwiększenia wykorzystania mechanizmu zamówień przedkomercyjnych nie tylko przez władze krajowe, ale także lokalne i regionalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian Zlotea (PPE-DE), na piśmie. (RO) Po pierwsze pragnę pogratulować panu posłowi Harbourowi przygotowanego sprawozdania oraz sposobu, w jaki ukazuje prace Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów. Przyjęcie omawianego sprawozdania pomoże zwiększyć innowacyjność w dziedzinie badań i rozwoju na terytorium UE. Musimy wykorzystać pozytywne strony polityki zamówień przedkomercyjnych. Zamówienia publiczne oferują ogromne możliwości MŚP, ponieważ są łatwiej dostępne niż umowy na duże zamówienia publiczne.

Musimy wziąć przykład ze Stanów Zjednoczonych i skupić się bardziej na zamówieniach w dziedzinie badań i rozwoju. Musimy określić korzystny instrument polityki zamówień przedkomercyjnych, w celu wzmocnienia bazy innowacyjnej w UE. Obecnie przedsiębiorstwa, które opracowały produkt lub usługę dla organu publicznego nie mogą ponownie wykorzystać wyników swojej pracy na rzecz innych potencjalnych klientów, a w dodatku są ograniczane przez bariery finansowe dotyczące udzielania zamówień na konkurencyjne rozwiązania. Zamówienia przedkomercyjne pozwalają osiągnąć wydajny pod względem kosztów rozwój innowacyjnych rozwiązań.

 
  
  

- Sprawozdanie: Anne Laperrouze (A6-0013/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Andersson, Göran Färm, Anna Hedh i Inger Segelström (PSE), na piśmie. − (SV) Zdecydowaliśmy się zagłosować przeciwko sprawozdaniu pani poseł Laperrouze, ponieważ uważamy, że ostateczna wersja sprawozdania jest niewyważona i stanowi naruszenie prawa państw członkowskich do podejmowania decyzji odnośnie stosowania energii jądrowej, rozwoju sektora energii jądrowej i inwestycji w tym sektorze. Jesteśmy na przykład za przeprowadzeniem wspólnych badań z zakresu bezpieczeństwa jądrowego, ale obawiamy się, że wiele punktów sprawozdania wyraża zbyt mocne poparcie dla kwestgii energii jądrowej. Tego typu decyzje powinny być podejmowane na szczeblu krajowym.

Ponadto jesteśmy, ogólnie rzecz biorąc, za inwestycjami w infrastrukturę energetyczną, ale mamy wątpliwości co do wspierania wszystkich projektów i inwestycji, które chciałaby wesprzeć sprawozdawczyni. Chcielibyśmy poznać jaśniejsze kryteria, aby móc poprzeć takie stanowisko, szczególnie w świetle debaty dotyczącej gazociągu North Stream.

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto (PSE), na piśmie. − Europa musi przede wszystkim skierować swoje wysiłki na pomoc państwom członkowskim w dążeniu do poszukiwania złóż ropy i gazu. Prawdopodobnie Malta ma pod dnem morza pokłady paliw kopalnych. Jednak nie można przeprowadzić ich pełnej eksploatacji, ze względu na linię graniczną między Maltą a jej północno-afrykańskimi sąsiadami. Rozwiązania problemu nie należy szukać na szczeblu dwustronnym, w interesie Unii powinno leżeć znalezienie rozwiązania w imieniu swojego państwa członkowskiego.

Raz jeszcze kwestia energii jądrowej znalazła się w centrum zainteresowania. Istnieją argumenty za i przeciw. Debata dotycząca energii jądrowej nigdy się nie zakończy. Nie można nie zauważyć możliwości oszacowania tego rodzaju dostaw energii.

Dowiedziałem się, że Malta rozważa możliwość importu energii wytwarzanej w elektrowniach jądrowych we Francji. Dzięki temu Malta otrzymywałaby gotową energię elektryczną i nie doświadczałaby negatywnych aspektów związanych z działaniem elektrowni jądrowych. Ta energia byłaby tańsza, niż energia pochodząca z gazociągu na Sycylii. Malta nie musiałaby ponosić nakładów inwestycyjnych niezbędnych do zbudowania elektrowni.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (UEN), na piśmie. − W tym tygodniu z entuzjazmem przyjąłem informację o przydziale finansowym w wysokości 100 milionów euro, przeznaczonym przez Unię Europejską na wsparcie budowy nowej sieci energii elektrycznej pomiędzy wschodnim wybrzeżem Irlandii a Walią.

Ten nowy projekt jest częścią opiewającego na sumę 3,5 miliarda euro pakietu zachęt ekonomicznych, który Komisja Europejska przedstawiła w ubiegłym tygodniu w Brukseli. Dzięki pakietowi możliwe będzie zbudowanie bardziej nowoczesnej sieci energii elektrycznej, która w przyszłości zapewni pełne bezpieczeństwo dostaw energii do Irlandii.

Unia Europejska zamierza także wesprzeć finansowo nowe projekty w zakresie alternatywnych form energii, w tym sektor energii wiatrowej.

Byłem świadkiem, jako członek Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego w PE, nasilającej się dyskusji dotyczącej dostaw energii.

Wszyscy musimy zastanowić się nad wydarzeniami ostatnich tygodni, dotyczącymi dostaw energii płynącej z Rosji, przez Ukrainę, do UE.

Prawda jest taka, że musimy przerwać całkowitą zależność UE od rosyjskich dostaw energii. Musimy rozwinąć inne sektory energetyczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący! Dziękuję. Głosuję za przedmiotowym sprawozdaniem. Uważam, że formy energii odnawialnej, takie jak energia wiatrowa i słoneczna, hydroelektryczna lub geotermalna, pochodząca z biomasy lub zasobów morskich, są dla Unii Europejskiej potencjalnie najważniejszymi źródłami energii, mogącymi pomóc w ustabilizowaniu cen energii i powstrzymaniu wzrostu uzależnienia energetycznego.

Dlatego bardzo ważne jest ustalenie europejskiej polityki energetycznej, która pozwali na masowe przechodzenie na wydajne technologie energetyczne, emitujące niewielkie ilości węgla, w celu zaspokojenia naszego zapotrzebowania energetycznego. Zgadzam się z założeniem, że możliwe będzie zaspokojenie naszego zapotrzebowania na energię ze źródeł niskoemisyjnych przed rokiem 2050, jeśli efektywność energetyczna i oszczędność energii pozostaną priorytetami, podobnie jak dalszy rozwój odnawialnych źródeł energii. Zgadzam się także, że systematyczne podejście oparte na synergii między różnymi sektorami ma ogromne znaczenie. Krótko mówiąc, długoterminowe cele związane z polityką energetyczną i z ochroną klimatu, zarówno na szczeblu globalnym, jak i europejskim, stanowią wyjątkową szansę zachęcenia do tworzenia nowych modeli biznesowych we wszystkich sektorach gospodarki, w celu pobudzenia innowacji i przedsiębiorczości przyjaznej środowisku naturalnemu.

 
  
MPphoto
 
 

  Šarūnas Birutis (ALDE), na piśmie. (LT) Nie mamy jednolitej europejskiej polityki energetycznej. Każde państwo członkowskie broni swojego interesu. Dodatkowe 5 miliardów euro zostało przeznaczone na połączenia energetyczne w UE i szerokopasmowy Internet. To historyczne wydarzenie, ponieważ po raz pierwszy w historii UE, Komisja Europejska ponownie rozpatrzyła budżet i przedstawiła propozycję takiego projektu. Ma to szczególne znaczenie dla Litwy, która jak dotąd nie ma połączenia elektrycznego ze Szwecją, ani z Polską i jest swoistą wyspą energetyczną. Połączenia energetyczne to inwestycje, które nie przynoszą wielu nagród pod względem finansowym. Dlatego właśnie tak ważne projekty powinny być finansowane z funduszy unijnych. Obecnie Litwa płaci za gaz około 500 dolarów amerykańskich, podczas gdy inne państwa członkowskie UE, położone dużo dalej od Rosji niż Litwa, płacą mniej. Moglibyśmy wiele zyskać, gdybyśmy wykazali się solidarnością i w rozmowach z Gazpromem dotyczących cen gazu mówili jednym głosem.

 
  
MPphoto
 
 

  David Casa (PPE-DE), na piśmie. − Największe znaczenie podczas naszej dyskusji odnośnie europejskiej polityki energetycznej powinny mieć trzy główne założenia: bezpieczeństwo dostaw i solidarność pomiędzy państwami członkowskimi; przeciwdziałanie zmianom klimatycznym – przypomnienie trzech 20% celów na 2020 rok oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 50-80% do 2050 roku; wzrost gospodarczy UE – uzyskanie najlepszych cen, unikając ich niestabilności. Musimy także rozważyć wpływ, jaki prowadzona polityka będzie miała na decentralizację źródeł energii i zachęcać do tworzenia nowych rodzajów energi odnawialnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Giles Chichester (PPE-DE), na piśmie. − Ja oraz inni brytyjscy konserwatyści z zadowoleniem przyjmujemy podejście strategiczne odnośnie dostaw energii, w formie przedstawionej w sprawozdaniu pani poseł Laperrouze w sprawie drugiego strategicznego przeglądu energetycznego.

Zgodnie z naszą odwieczną polityką sprzeciwu wobec strategii lizbońskiej, głosowaliśmy przeciwko zaproponowanym odniesieniom do niej. Postanowiliśmy jednak wstrzymać się od głosu podczas ostatecznego głosowania, ponieważ w sprawozdaniu umieszczono także odniesienia do traktatu z Lizbony, przeciwko któremu nie mogliśmy zagłosować.

 
  
MPphoto
 
 

  Dragoş Florin David (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Laperrouze w sprawie analizy strategicznej odnośnie sytuacji energetycznej w UE, ponieważ ustalono w nim, że przyszła polityka energetyczna UE powinna obejmować plany działania w sytuacjach awaryjnych, wdrażanie projektów ukierunkowanych na dywersyfikację źródeł dostaw, a także nowe cele w zakresie zmian klimatycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie.(PT) Głosowaliśmy przeciwko omawianemu sprawozdaniu, ponieważ nie zgadzamy się z wieloma zgłoszonymi w nim wnioskami, przygotowanymi w oparciu o zasadę wolnej konkurencji i liberalizacji rynków w sektorze strategicznym, w którym niezbędne jest prowadzenie polityki publicznej i obecność własności publicznej głównych środków produkcji energetycznej.

Zagłosowaliśmy jednak za przyjęciem kilku wniosków. My także na przykład jesteśmy zaniepokojeni kwestią bezpieczeństwa paliw kopalnych, takich jak ropa lub gaz i wypowiedzią sprawozdawczyni dotyczącą małego prawdopodobieństwa zwiększenia ich światowej produkcji do 100 milionów baryłek dziennie (obecnie wynosi 87 milionów), podczas gdy potrzeby na rok 2030 szacuje się na 120 milionów baryłek dziennie. Martwi nas także ryzyko wystąpienia, w nadchodzącym dziesięcioleciu, poważnego kryzysu.

Zgadzamy się również, że należy przeprowadzić więcej badań w dziedzinie energii, zwłaszcza nad transmutacją odpadów jądrowych i fuzją jądrową.

Niemniej jednak sprzeciwiamy się próbie zapewnienia grupom gospodarczym w Unii Europejskiej pozycji siły odnoszącej się do firm publicznych z państw trzecich oraz wykorzystaniu przedmiotowego sprawozdania do obrony traktatu lizbońskiego i nawoływania do jego ratyfikacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Glyn Ford (PSE), na piśmie. − Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Laperrouze w sprawie drugiego strategicznego przeglądu energetycznego, pomimo jego (w moim odczuciu) nadmiernego entuzjazmu wobec energii jądrowej. Nie jestem zwolennikiem wczesnego zamykania bezpiecznych elektrowni jądrowych, ale mój entuzjazm w odniesieniu do budowania nowych elektrowni jest mocno ograniczony. W moim regionie Południowo-Wschodniej Anglii istnieje możliwość zbudowania na rzece Severn zapory wodnej o mocy dwóch elektrowni jądrowych, która przy znacznie mniejszym potencjalnie negatywnym wpływie na środowisko naturalne zaspokajałaby w sposkób „ekologiczny” 5% zapotrzebowania energetycznego Wielkiej Brytanii.

Głosowałem także za przyjęciem poprawki nr 22 przygotowanej przez grupę Zielonych, w której wskazano na opóźnienie i rosnące koszty kontrolowanej fuzji jądrowej ITER. Nie byłem zwolennikiem umiejscowienia tego wspólnego projektu w Europie, ponieważ gospodarz ponosi nieproporcjonalną część kosztów. Dlatego byłem za tym, by zgodnie z życzeniem Japonii realizować ten kosztowny, lecz nieprzydatny projekt na jej terytorium. Znacznie szybciej niż się spodziewałem okazało się, że miałem rację.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie. (FR) Każdy wie, że głównym wyzwaniem stojącym przed państwami członkowskimi są kwestie związane z energią. Znanymi sposobami na zmniejszenie uzależnienia energetycznego państw członkowskich są oszczędzanie energii, zwiększona efektywność energetyczna, badania nad realną pod względem handlowym energią odnawialną i badaniami nad nowymi technologiami w transporcie oraz dywersyfikacją dostaw. Nie kwestionujemy zapotrzebowania na pewnego rodzaju współpracę, a nawet organizację, na szczeblu międzyrządowym oraz solidarność między państwami członkowskimi.

W rzeczywistości jednak z omawianego sprawozdania wynika, że przyjęcie strategii energetycznej oraz zapewnienie bezpieczeństwa dostaw są mniej ważne niż utworzenie, pod egidą jednego europejskiego organu regulacyjnego dla każdego sektora, jednolitej polityki energetycznej lub jednolitej sieci gazowej i elektrycznej. A przecież decyzje, potrzeby, opcje i możliwości poszczególnych państw znacznie się od siebie różnią.

Ten delikatny problem ma znaczenie strategiczne i dlatego jego rozwiązanie powinno być uzależnione od suwerennej decyzji państw członkowskich, zgodnej z ich interesem. Głównym celem jest jednak raz jeszcze zwiększenie władzy biurokracji Brukseli. Wiemy, że właśnie biurokracja przyczyniła się do powstania problemów, takich jak gwałtowny wzrost cen energii oraz regularne przerwy w dopływie energii.

Dlatego właśnie zagłosowaliśmy przeciwko przedmiotowemu sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie Anne Isler Béguin (Verts/ALE), na piśmie. (FR) W omawianym sprawozdaniu ponownie zaproponowano energię jądrową, mimo że nie jest konkurencyjna, a pozyskiwanie uranu odbywa się w niebezpiecznych warunkach, które powodują dyskryminację etniczną i mają bardzo zły wpływ na zdrowie.

Węgiel kamienny, ze względu na globalne ocieplenie, nie może być uznawany za „składnik przejściowy”.

Wierzę, że „dywersyfikacja zasobów energetycznych UE” wiąże się z eksploatacją złóż paliw kopalnych na Morzu Kaspijskim. Obecność złóż gazu i pól naftowych w regionie Kashagan wywiera wpływ na ludność i zasoby naturalne regionu: wydobywanie ropy bogatej w siarczki zagraża zdrowiu ludności i bioróżnorodności.

Pomysłodawcy dywersyfikacji dostaw energii zakładają istnienie gazociągów i rurociągów naftowych, umożliwiających transportowanie zasobów do UE. Projekty TBC i Nabucco wpływają na stabilność polityczną naszych sąsiadów. Naszym obowiązkiem jest nie pozwolić, by nasze potrzeby energetyczne zagrażały ich stabilności. Ludność Południowego Kaukazu musi odczuć korzyści gospodarcze i społeczne płynące z pozyskiwania energii na ich terytorium.

Produkcja energii słonecznej w Afryce, przeznaczonej na zaspokojenie naszego zapotrzebowania, także musi zostać stosownie wynagrodzona.

Dlaczego nie można w sprawozdaniu napisać, że rozwiązaniem na przyszłość są energie odnawialne i oszczędność energii? Głosuję przeciwko sprawozdaniu w jego obecnej formie.

 
  
MPphoto
 
 

  Ona Juknevičienė (ALDE), na piśmie. (LT) W celu zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego UE niezbędne jest stworzenie wspólnego unijnego rynku energetycznego, integrującego wszystkie państwa członkowskie Wspólnoty, zwłaszcza państwa z regionu Morza Bałtyckiego. Uzależnienie energetyczne państw z tego regionu od Rosji, jako jedynego dostawcy energii, stanowi przeszkodę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego, nie tylko tym określonym państwom nadbałtyckim, ale także całej Wspólnocie. Dlatego koniecznie należy pozwolić na podłączenie krajów bałtyckich do sieci energetycznych UE, poprzez zastosowanie priorytetowych i wystarczająco finansowanych projektów unijnych. Nie możemy pozostawić kwestii dywersyfikacji źródeł i dostaw energii w gestii poszczególnych państw członkowskich. Ta kwestia wymaga podejmowania decyzji na szczeblu unijnym. Dlatego właśnie popieram sprawozdawczynię, gdy zachęca Komisję do „przygotowania europejskiego strategicznego planu, który określiłby nasze długoterminowe inwestycje przeznaczone na zaspokojenie zapotrzebowania na przyszłą produkcję energii elektrycznej i szczegółowe wytyczne dotyczące inwestycji w energię jądrową”. W momencie, gdy kryzys finansowy uderzył – nie omijając Litwy – z wyjątkową mocą w sektor budowlany, szczególnego znaczenia nabiera w świetle likwidacji elektrowni jądrowej Ignalina wezwanie przez sprawozdawczynię do „wzmożenia wysiłków mających na celu rozwiązanie problemu ostatecznego unieszkodliwiania wszelkiego rodzaju odpadów radioaktywnych, a zwłaszcza odpadów wysoko radioaktywnych”.

Umowy o partnerstwie i współpracy (zwłaszcza z Rosją) muszą służyć jako sposoby zabezpieczania interesów wszystkich państw członkowskich UE. Ponadto państwa członkowskie UE podczas rozmów z dostawcami energii z krajów trzecich muszą przestrzegać zasad solidarności i jedności. Jedynie zjednoczona Europa może być silna i konkurencyjna w dobie postępującej globalizacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE-DE), na piśmie. (RO) Kwestia bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej to temat, który regularnie powraca i nabiera coraz większego znaczenia, wyraźnie ukazując głęboko zakorzenione, nierozwiązane problemy. Niedawny kryzys gazowy udowodnił, że państwa członkowskie muszą bezwzględnie połączyć siły na szczeblu wspólnotowym i wykazać się solidarnością, zarówno w sytuacjach kryzysowych, jak i w obmyślaniu i wdrażaniu wspólnych rozwiązań, korzystnych dla wszystkich zainteresowanych stron.

Rumunia, położona na wschodniej granicy UE, zdaje sobie sprawę zarówno z rodzajów ryzyka, jak i korzyści wynikających z tak strategicznego położenia geograficznego. Dlatego Rumunia z jednej strony popiera i propaguje plany budowy alternatywnych szlaków tranzytowych energii, zwłaszcza gazociągu Nabucco, a z drugiej strony wspiera proces oczyszczania i wzmacniania partnerstwa z Rosją, która jest głównym graczem na arenie międzynarodowej i to nie tylko w tym trudnym sektorze związanym z dostawami energii.

Dlatego uwzględniając powyższe informacje należy rozważyć i następnie wdrożyć, najszybciej jak tylko możliwe, zalecenia przedstawione przez sprawozdawczynię w odniesieniu do południowo-europejskiego korytarza, w szczególności gazociągu Nabucco, a także do wzajemnych połączeń gazowych i elektrycznych przebiegających przez Europę Południowo-Wschodnią na osi północ-południe.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Kryzys gazowy, z którego dopiero wyszliśmy, raz jeszcze wyraźnie pokazał, jak ważne są dla UE bezpieczne, niezawodne i tanie dostawy energii. Niepokoi mnie, że nagle podczas debaty energetycznej energia jądrowa opisywana jest, jako „przyjazna dla klimatu”, oraz że reaktory, których bezpieczny okres użytkowania dobiegł końca i wydano miliony na dotacje przeznaczone na ich likwidację, są teraz reaktywowane. Prawdopodobnie wynika to ze zignorowania przez UE sporu w sprawie gazu i nieudzielenia pomocy wschodnim państwom członkowskim. Niech to będzie lekcja na przyszłość. Musimy zmniejszyć nasze zużycie energii, mimo że krytycy wątpią w skuteczność obowiązkowego wprowadzenia żarówek energooszczędnych, a także musimy dążyć do wykorzystywania alternatywnych form energii. Niestety nie będzie to jednak możliwe i nowe technologie w dziedzinie energii pozostaną na marginesie, dopóki większość budżetu będzie przeznaczana na energię jądrową.

I mimo, że problemy związane z bezpieczeństwem dostaw energii dla UE są ważne, to nasza polityka energetyczna nie może prowadzić do udzielenia Turcji poparcia w jej dążeniu do wstąpienia do UE. Nawet jeśli Turcja nie zostanie członkiem Unii, zaplanowane rurociągi naftowe nadal będą mogły przechodzić przez jej terytorium i projekty dotyczące infrastruktury gazowej będą mogły zostać wdrożone.

 
  
MPphoto
 
 

  Antonio Mussa (UEN), na piśmie. (IT) Doceniam pracę pani poseł Laperrouze i dlatego głosowałem za przyjęciem jej sprawozdania. Mam jedynie nadzieję, że Komisja odpowiednio oceni i możliwie pozytywnie oraz szeroko zinterpretuje pomysły i wskazówki, które pani poseł przedstawiła w swoim sprawozdaniu.

Dlatego mam nadzieję, że nie będzie żadnych przeszkód na drodze do jak najszybszego zdefiniowania projektów dotyczących infrastruktury. Mam także nadzieję, że te projekty zostaną oszacowane zgodnie z priorytetami dotyczącymi jedynie terminów, struktury finansowej, dostępnych materiałów i związku między wsparciem publicznym a zaangażowaniem podmiotów prywatnych.

W związku z tym, w prezentacji wniosków Komisji w sprawie europejskiego planu naprawy gospodarczej oraz planu dotyczącego wsparcia finansowego określonych projektów, pominięto region Morza Śródziemnego, wykluczając z grupy najbardziej priorytetowych europejskich projektów naturalny gazociąg łączący Algierię, Sardynię i Włochy (wraz z jego częścią biegnącą przez Włochy).

Nadal mam nadzieję, że – w zakresie dywersyfikacji źródeł i szlaków dostawczych – możemy osiągnąć stopniowy postęp, wykorzystując nowe możliwości w celu tworzenia infrastruktury w miejscach, gdzie jej nie ma.

Mam także nadzieję, że mechanizmy solidarności nie pozwolą na zniekształcenie rynku i nie spowodują wprowadzenia nadmiernie uciążliwych procedur. Oczekuję, że karta energetyczna wraz z rozszerzeniem Wspólnoty Energetycznej odegrają kluczową rolę także w dziedzinie odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza w odniesieniu do krajów tranzytowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Queiró (PPE-DE), na piśmie.(PT) Kontekst, w jakim rozpatrywana jest długoterminowa strategia, ma decydujący wpływ na wynik analizy i treść wniosków. I debata w sprawie strategicznego przeglądu energetycznego nie stanowi wyjątku. W tym kontekście jednakże pojawiają się ponownie wskaźniki sugerujące, że sytuacja jest raczej trwała, a nie przejściowa. Do wspomnianych wskaźników należą uzależnienie energetyczne (czy to od Rosji, czy też od krajów, które są głównymi producentami ropy naftowej) i jego konsekwencje; rosnące koszty energii, wynikające albo ze wzrostu cen spowodowanego zwiększeniem światowego popytu, albo ze spadku mocy nabywczej państw zubożałych w wyniku ciężkiego kryzysu gospodarczego; a także konsekwencje dla środowiska naturalnego na różnych szczeblach nieustannie rosnącego światowego zużycia energii, które raczej nie zostaną zniwelowane przez kryzys gospodarczy. Te czynniki wskazują na potrzebę stworzenia podejścia strategicznego zbudowanego w oparciu o mniejszą zależność, a co za tym idzie o większe zróżnicowanie (albo dostawców, albo zużywanej energii); większą wydajność; zrównoważone wysiłki badawcze nad alternatywnymi formami energii; większą integrację i jednocześnie rozwój mocy produkcyjnych na szczeblu lokalnym – szczególnie tych wykorzystujących alternatywne źródła energii. Jest to gigantyczne wyzwanie, ale także problem strategiczny, którego nie możemy zignorować.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Laperrouze w sprawie drugiego strategicznego przeglądu energetycznego. Zgadzam się, że musimy zbudować solidne podstawy dla przyszłej europejskiej polityki energetycznej, mającej na celu realizowanie założeń dotyczących bezpieczeństwa dostaw, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i ogólnego rozwoju gospodarczego Unii Europejskiej.

Podobnie, jak sprawozdawczyni podkreślam znaczenie stworzenia europejskiego funduszu, zabezpieczającego przed ryzykiem nie-handlowym związanym z określonymi projektami o znaczeniu europejskim w zakresie produkcji i przesyłu energii, tak aby zachęcić inwestycje we wszystkie sieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (PSE), na piśmie. − Ambitne plany UE współzawodniczą z ryzykiem, które polega na rosnącym ograniczaniu zasobów energii w miarę zwiększania się zapotrzebowania na energię na całym świecie. Odpowiedzi na te problemy, polegające na utrzymywaniu bieżącego bezpieczeństwa dostaw i rozwój wydajnej energii niewęglowej, nie wykluczają się wzajemnie.

Równie ważnymi celami jest bezpieczeństwo naszego środowiska i zapobieganie zubożeniu energetycznemu ludzi utrzymujących się ze stałych dochodów, zwłaszcza w regionie Południowo-Wschodniej Anglii.

Dlatego właśnie popieram propozycję stworzenia mieszanki rozwiązań technologicznych w dziedzinie dostaw energii w UE. Szanuję konieczność zachowania ostrożności w sektorze energii jądrowej w odniesieniu do bezpieczeństwa i sądzę, że zapewnia ona pewien stopień pewności: jeśli pozbawiono by nas teraz tego procesu, wielu wyborców z mojego okręgu wyborczego utrzymujących się ze stałych dochodów odczułoby katastrofalne skutki.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. (NL) W sprawozdaniu w sprawie drugiego strategicznego przeglądu energetycznego pokazano zbyt mało zasad polityki spójności. Moim zdaniem najwyższym priorytetem w ramach europejskiej polityki energetycznej powinno być zupełne zaangażowanie się w działania na rzecz stworzenia efektywnej energetycznie gospodarki. Bezwzględnym priorytetem na drodze do osiągnięcia założeń dotyczących zmian klimatycznych, zrównoważonego rozwoju, innowacyjności, tworzenia miejsc pracy i wzrostu konkurencyjności powinno także być ograniczanie zużycia energii. W rzeczywistości takie podejście stanowi bardzo skuteczny i niedrogi sposób zabezpieczania nieprzerwanych dostaw energii. Jak już wspomniano wcześniej takie rozwiązania pozwalają na stworzenie dużej liczby nowych miejsc pracy, zarówno dla pracowników wysoko wykwalifikowanych, jak i niewykwalifikowanych.

Z myślą o przyszłości należy w europejskiej polityce energetycznej należycie uwzględnić zmieniające się sposoby zużycia i wytwarzania energii. Trzeba będzie połączyć zdecentralizowane systemy energetyczne z szeroką gamą źródeł energii odnawialnej. Kluczowe znaczenie, obok efektywności energetycznej, mają także środki oszczędności energii. Dlatego powinniśmy nalegać na zastosowaniu zasady izolacji, a także innych środków, w przemyśle budowlanym. W przedmiotowym sprawozdaniu przeceniono znaczenie energii jądrowej. Być może energia jądrowa pokrywa około 33% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną, ale oznacza to jedynie 6% całkowitego popytu na energię. Chciałbym państwu przypomnieć w tym kontekście, że nadal nie mamy zrównoważonego rozwiązania problemu odpadów (wysoce) radioaktywnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (PSE), na piśmie. − Kwestia niezależności energetycznej Europy musi znaleźć się na wyższej pozycji w planie działania. Równie ważna jest także potrzeba stworzenia w całej Unii Europejskiej jasnych definicji w zakresie ubóstwa energetycznego. Potrzebujemy także wspólnie zastanowić się w jaki sposób, poprzez tworzenie miejsc pracy, możemy wykorzystać gospodarkę niskoemisyjną do pomocy w wydostawaniu się z bieżącego kryzysu finansowego oraz do zapewnienia UE potrzebnej niezależności energetycznej. Należy zająć się kwestią inwestycji w sieć o zasięgu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Konrad Szymański (UEN), na piśmie. − W sprawozdaniu w sprawie drugiego strategicznego przeglądu energetycznego (LAPERROUZE) znalazł się punkt popierający realizację Gazociągu Południowego. Jest to projekt bliźniaczy w stosunku do Gazociągu Północnego, którego celem jest definitywne uniemożliwienie realizacji projektu Nabucco. Gazociąg Południowy umacnia pozycję Rosji w zakresie dostaw surowców energetycznych i dlatego nie może być uznawany za projekt dywersyfikacyjny w tym zakresie.

 
  
  

- Sprawozdanie: Anna Záborská (A6-0492/2008)

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Andersson, Göran Färm, Anna Hedh i Inger Segelström (PSE), na piśmie. (SV) Jesteśmy wyjątkowo krytycznie nastawieni wobec sprawozdania pani poseł Záborskiej i mieliśmy zamiar zagłosować przeciwko, ponieważ naszym zdaniem ma bardzo wrogie nastawienie wobec kobiet. Od kobiet oczekuje się, że zamiast pracować zawodowo, powinny zajmować się domem, dziećmi i starszymi członkami rodziny. Na szczęście nie musieliśmy zagłosować przeciwko rezolucji, ponieważ przyjęto zmieniającą rezolucję przygotowaną przez Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie.

Pomimo, że ostatecznie postanowiliśmy poprzeć przedmiotową rezolucję, to w stosunku do niektórych stwierdzeń w niej zawartych byliśmy przeciwni, a w stosunku do niektórych mieliśmy wątpliwości. Dlatego nie byliśmy pewni, jak powinniśmy zagłosować.

Jako przedstawiciele Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej uważamy, że prawo do pracy powinno przysługiwać każdemu. Społeczeństwo musi zatem także zapewnić narzędzia i warunki umożliwiające kobietom podjęcie pracy, gdyż jest to wymóg zasadniczy w ich emancypacji. Dobrze rozwinięty system opieki nad dziećmi i nad osobami starszymi jest jednym z najważniejszych warunków wstępnych, niezbędnych do zapewnienia – również kobietom – możliwości pracy zawodowej. Solidarność międzypokoleniowa jest oczywiście potrzebna, ale nie może prowadzić do zmuszania kobiet do pozostania w domu i opiekowania się dziećmi oraz osobami starszymi.

Niemniej jednak wierzymy, że przedmiotowa rezolucja przyjęta przez większość w tej Izbie, wysyła czeskiej prezydencji jasny przekaz, pokazujący że jej cel polegający na postawieniu opieki nad dziećmi i osobami starszymi na równi z pracą jest zarówno staroświecki, jak i niezwykle wrogi wobec kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Atkins (PPE-DE), na piśmie. − Ja oraz inni brytyjscy konserwatyści popieramy liczne spośród ogólnych zasad określonych w przedmiotowym sprawozdaniu, w tym wsparcie dla opiekunów, równowaga między pracą a życiem rodzinnym, urlop rodzicielski.

Ze względu jednak na określone odniesienia znajdujące się w omawianym sprawozdaniu, szczególnie dotyczące dyrektywy w sprawie czasu pracy, postanowiliśmy wstrzymać się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto (PSE), na piśmie. − To prawda, że pojęcie “pracy” zdefiniowane w ramach strategii lizbońskiej odnosi się do formalnej pracy zarobkowej. Musimy nadać pojęciu „pracy” szersze znaczenie. Istnieje wiele działań wykonywanych zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, których nie można uznać za formalną pracę zarobkową, ale nikt nie zaprzeczy, że one także stanowią pracę. Na przykład wolontariat, prace domowe i rodzinne stanowią odmienne aspekty pojęcia pracy, ale nie zostały uwzględnione w tradycyjnej definicji pojęcia pracy.

Po dziś dzień definicja pracy jest zbyt mocno oparta na zasadach ekonomicznych. Wiele osób, niezależnie od płci, opiekuje się osobami uzależnionymi od pomocy, a pomimo tego wkład tego typu pracy jest ignorowany w statystykach odnoszących się do czynnika pracy. Moim zdaniem prace domowe stanowią produkcję gospodarstw domowych i powinny być istotną częścią statystyk dotyczących działalności gospodarczej kraju.

Prace związane z prowadzeniem domu nie są jednak uwzględniane podczas obliczania towarów i usług wchodzących w skład PKB. Prowadzi to do zaniżenia wartości wkładu kobiet, które są odpowiedzialne za większą część produkcji w ramach gospodarstw domowych. Biorąc pod uwagę ilość godzin poświęconych na produkcję domową, musimy zaakceptować uwzględnienie tego rodzaju prac w obliczeniach całkowitej wielkości produkcji danego kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (UEN), na piśmie. − Poparłem sprawozdanie Pani Zaborskiej. Uważam, że szczególnie kobiety prowadzące dom i wychowujące dzieci nie powinny spotykać się z dyskryminacją na rynku pracy. Prowadzenie domu i wychowywanie dzieci to praca, której nie widać, nieciesząca się prestiżem, tymczasem jest to praca świadczona na rzecz całego społeczeństwa. W Polsce jest około 6 milionów kobiet zajmujących się domem. Dlatego polityka UE powinna definiować pojęcie pracy tak, aby zapewniać szereg udogodnień dla kobiet czasowo rezygnujących z kariery zawodowej jak i dla tych poświęcających się rodzinie lub po prostu łączących życie zawodowe z rodzinnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Šarūnas Birutis (ALDE), na piśmie. (LT) W Europie poziom zatrudnienia kobiet opiekujących się dziećmi wynosi tylko 62,4% , podczas gdy dla mężczyzn wskaźnik ten wynosi 91,4%. Ponadto 76,5% osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin to kobiety. Niewłaściwy poziom usług, niskie płace, opóźnione wchodzenie na rynek pracy zawodowej, długie procedury dotyczące umów pracy na czas określony i niewystarczające zachęty dla młodych małżeństw – to niektóre z powodów odkładania przez młodych ludzi na później decyzji o małżeństwie i posiadaniu dzieci. Zachęcam państwa członkowskie do przyjęcia przepisów, na mocy których koszt urlopu macierzyńskiego będzie ponoszony nie tylko przez pracownika, ale przez całe społeczeństwo i do oferowania rodzicom większej elastyczności godzin pracy oraz instytucjom opieki nad dziećmi większej elastyczności godzin otwarcia, tak by zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogli z większym powodzeniem godzić życie zawodowe i rodzinne.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (PSE), na piśmie. − Popieram omawiane sprawozdanie, które w głównej mierze dotyczy różnych aspektów bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji wobec kobiet i mężczyzn odpowiedzialnych za sprawowanie opieki nad osobami, które jej wymagają. Sprawozdawczyni argumentuje, że w celu wzmocnienia gospodarczej niezależności kobiet, a co za tym idzie równouprawnienia płci, niezbędne jest lepsze zrozumienie związku między zatrudnieniem (pracą zarobkową) a zobowiązaniami rodzinnymi (pracą niezarobkową).

Również obecnie za pracę gospodarczą nie uznaje się pracy niezarobkowej podejmowanej przez kobiety i mężczyzn, którzy na przykład wychowują dzieci, opiekują się w domu osobami starszymi, zapewniają solidarność międzypokoleniową i pracują na rzecz dobra publicznego.

W przedmiotowym sprawozdaniu wzywa się państwa członkowskie do przyjęcia środków mających na celu uznanie nie tylko tradycyjnych form pracy zarobkowej, ale także różnych pozostałych form pracy, takich jak wolontariat, prace domowe i rodzinne oraz do oszacowania sposobu uwzględnienia ich w rachunkach narodowych państw członkowskich, a także oszacowania ich wkładu w tworzenie PKB.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Pani poseł Záborská przygotowała sprawozdanie, w którym przedstawiła definicję terminu „praca” obejmującą prace niezarobkowe i nieformalne, oraz rozszerzającą dotychczasowe rozumienie pracy o formy pracy nierynkowej i niewynagradzanej. Pomimo przewagi takich form pracy we wszystkich państwach członkowskich, są one rzadko uwzględniane w statystykach dotyczących „siły roboczej” i przez to są niedoszacowane, niedoceniane i uznawane za niewartościowe. Cały okres pracy pełno-etatowych matek musi zostać zaliczony na poczet ich składek emerytalnych, to minimum jakie musimy zapewnić.

Głosowałam za przedmiotowym sprawozdaniem, pomimo pewnych obaw i zastrzeżeń, co do jego ogólnego wydźwięku.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie.(PT) Mimo, że nie zgadzamy się w pełni z niektórymi punktami przedstawionymi w alternatywnej propozycji przedstawionej przez Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie, to zagłosowaliśmy za jej przyjęciem, ponieważ jest ulepszoną wersją propozycji przygotowanej przez sprawozdawczynię.

Stworzenie publicznych strategii politycznych, nierozerwalnie połączonych z osiągnięciem równouprawnienia, to podstawa działań w omawianej dziedzinie. Bardzo ważne jest świadczenie usług publicznych i zapewnienie dostępu do nich każdemu obywatelowi, niezależnie od pozycji finansowej i płci, a także bez jakichkolwiek przejawów dyskryminacji. By to osiągnąć potrzebne jest zapewnienie wszystkim obywatelom darmowych, lub przynajmniej w większości darmowych, publicznych usług zdrowotnych oraz darmowego, wysokiej jakości publicznego systemu kształcenia.

Równie ważne jest stworzenie i utrzymywanie dobrych jakościowo i niedrogich instytucji świadczących usługi zdrowotne, działających w godzinach, które pozwolą zaspokoić potrzeby rodziców i dzieci, a także dobrych jakościowo, niedrogich instytucji opieki nad osobami starszymi i uzależnionymi od pomocy. To wszystko ma zasadnicze znaczenie dla zapewnienia ogółowi społeczeństwa lepszych warunków życia i ułatwienia kobietom dostępu do rynku pracy zawodowej i podejmowania pracy zarobkowej, tak by mogły stać się ekonomicznie niezależne, co jest kwestią podstawową w procesie emancypacji kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie. (FR) Wyjaśnienie argumentów użytych przez panią poseł Záborską pokazuje nam, że celem przygotowanego przez nią sprawozdania było właściwe społeczne i gospodarcze uznanie określonych działań, których nie można sklasyfikować, jako część „formalnego ryku pracy zawodowej”. Mówiąc krótko i wyraźnie, chodzi przede wszystkim o wychowywanie dzieci oraz o opiekę, w naszych starzejących się społeczeństwach, nad osobami uzależnionymi od pomocy. Trzeba było to powiedzieć, ponieważ takie przesłanie nie wynika jasno ani z tytułu sprawozdania nawiązującego do dyskryminacji, ani z pierwszego czytania tekstu, częściowo napisanego w dziwnym stylu.

Ostatecznie w sprawozdaniu słusznie poruszono zagadnienia, takie jak: uznanie przez społeczeństwo wszystkich, nawet niewidzialnych, form tworzenia bogactwa narodowego i włączenie ich do statystyk krajowych, a także wolność wyboru, a nawet przyznanie osobom, które wybierają opiekę nad rodziną zamiast kariery zawodowej, praw związanych z systemem ubezpieczeń społecznych i praw emerytalnych.

Mówi się jednak, że pani poseł Záborská w swoim sprawozdaniu nie do końca była wierna tej logice i zapomniała o jedynym środku, który tak naprawdę poprzez usunięcie ograniczenia finansowego, a mianowicie płacy rodzicielskiej popieranej od lat przez Front Narodowy, mógłby zarówno zapewnić wolność wyboru, jak i promować wzrost liczby narodzin.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. (DE) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Záborskiej w sprawie zakończenia dyskryminacji.

Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć równouprawnienie.

Z jednej strony mężczyźni muszą bardziej zaangażować się w prace domowe i opiekę nad dziećmi, a z drugiej strony kobiety muszą mieć możliwość wejścia na drogę zupełnie niezależnej kariery zawodowej. Ważne jednak jest, byśmy nigdy nie zapominali o interesie dzieci i udostępniali obywatelom niedrogie instytucje opieki nad dziećmi.

 
  
MPphoto
 
 

  Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) W demokracji rzeczą zupełnie oczywistą jest równouprawnienie i równe traktowanie, zarówno na rynku pracy zawodowej, jak i w innych aspektach życia. I co do tego sprawozdawczyni ma zupełną rację.

Jak zwykle jednak wygląda na to, że środki zaproponowane do naprawienia naszych uchybień w zakresie praw człowieka i demokracji, mają na celu zwiększenie władzy politycznej UE kosztem władzy państw członkowskich. I zawsze wszystko kończy się atakiem na zasadę pomocniczości. W przedmiotowym sprawozdaniu zaproponowano praktycznie, by UE wzięła na siebie odpowiedzialność za politykę socjalną państw członkowskich i uregulowała prawnie kwestie blisko związane z polityką rynku pracy zawodowej. W omawianym sprawozdaniu znalazły się także fragmenty torujące drogę do wspólnej polityki podatkowej. Wszystkie powyższe kwestie to przykłady obszarów politycznych, które powinny pozostawać pod kontrolą państw członkowskich.

Dlatego też, pomimo licznych dobrych intencji tu przedstawionych, postanowiłem zagłosować przeciwko sprawozdaniu przygotowanemu z własnej inicjatywy, jak i przeciwko alternatywnej propozycji wniosku w sprawie rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Mann (PPE-DE), na piśmie. (DE) Ze sprawozdania pani poseł Záborskiej jasno wynika, że dla kobiet decyzja o podjęciu, lub nie, pracy zawodowej nadal stanowi wybór między nierównymi alternatywami.

Jestem za tym, by prace wykonywane przez mężczyzn i kobiety, w tym prace domowe, wychowywanie dzieci i opieka nad starszymi lub niesprawnymi krewnymi były uznawane za wartościowe i były lepiej płatne. Ekonomiczne znaczenie gospodarstw domowych zasługuje na przypisanie mu większej, niż obecnie roli. Tego typu zaangażowanie musi być przede wszystkim uwzględnione w krajowej polityce ubezpieczeń społecznych i polityce emerytalnej.

Słusznie poruszono kwestię zapotrzebowania na „solidarność międzypokoleniową”. Popieramy społeczną odpowiedzialność za osoby starsze i nie pozwolimy, by całe grupy były dyskryminowane i wykluczane ze społeczeństwa. Wartość tego typu zintegrowanej pracy w Niemczech wynosi prawie jedną trzecią wartości dochodu krajowego. I takie podejście powinno służyć za przykład dla całej Europy.

Musimy także uznać wkład osób powyżej 50 roku życia w tworzenie wspólnego dobra. Obecnie młodsi emeryci znajdują się w trudnej sytuacji, gdyż odeszli z pracy zdecydowanie zbyt wcześnie i zazwyczaj w wyniku decyzji wymuszonej przez zwierzchników. Potrzebujemy więcej miejsc pracy odpowiednich dla osób starszych. Dzięki swojemu doświadczeniu, szczegółowej wiedzy i gotowości do próbowania nowych rzeczy mogą zająć dobrą pozycję na rynku pracy zawodowej.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Popieram przedmiotowe sprawozdanie, w którym sprawozdawczyni opowiada się za prawami pracowników w zakresie urlopów wychowawczych i opiekuńczych, a także nawołuje do niedyskryminowania opiekunów i do szerszego uznania wykonywanej przez nich pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Zamiast ustalać limity, które mogą łatwo wzbudzić uczucie zazdrości i oburzenia, bardziej stosowne byłoby zapewnienie młodym kobietom wsparcia w odniesieniu do wyborów dotyczących edukacji i planowania kariery zawodowej, w celu zmniejszenia stopnia zainteresowania zawodami kobiecymi. Jeśli kobieta zamiast pracy na samodzielnym i stresującym stanowisku kierowniczym wybiera bezpieczeństwo pracy w zespole lub na łonie rodziny, musimy to zaakceptować. Już dawno temu należało wprowadzić zasadę „równa płaca za równą pracę”. Jeśli nie wprowadzimy tej zasady, to wszelkie próby stworzenia urlopów ojcowskich lub wychowawczych zakończą się niepowodzeniem, ze względu na rzeczywistość finansową.

Szczególnie narażeni na ryzyko ubóstwa są rodzice samotnie wychowujący dzieci i społeczeństwo musi wykazać się w tym kontekście większą solidarnością. Kolejnym problemem jest częste nieuznawanie prac wykonywanych przez kobiety, takich jak prace domowe, wychowywanie dzieci lub opieka nad krewnymi, za prawdziwą pracę. Musimy zmienić postrzeganie pracy. Jeśli chcemy, by życie rodzinne nadal istniało, musimy wprowadzić godziny pracy przyjazne rodzinie. Niestety UE się temu sprzeciwia. Nawoływanie do solidarności międzypokoleniowej to za mało. Musimy słowa zamienić w czyny. Wydaje się, że przedmiotowe sprawozdanie jest krokiem w dobrą stronę i dlatego zagłosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Teresa Riera Madurell (PSE), na piśmie. (ES) Głosowałam za projektem rezolucji przedłożonym przez Grupę Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie, będącym alternatywą dla sprawozdania pani poseł Záborskiej, ponieważ w lepszy sposób poruszono w nim rzeczywiste i stale obecne problemy związane z osiągnięciem prawdziwego równouprawnienia, uznaniem niezbędnych zmian w modelu rodziny, pogodzeniem życia osobistego i zawodowego oraz określono pozytywne środki działania, które my socjaliści od dawna popieramy.

Nie możemy pielęgnować stereotypów, ani rozwiązywać trudności gospodarczych poprzez zmuszanie kobiet do pozostania w domu w celu opiekowania się osobami starszymi i dziećmi, jak stwierdziła pani poseł Záborska w swoim tekście, przedstawiając kobiety jako „potencjalne matki”, które zajmują się płodzeniem i rodzeniem dzieci, a następnie – z pomocą ojców – przede wszystkim poświęcają się ich wychowaniu.

Poprzez oddanie mojego głosu pragnę wysłać jasną wiadomość czeskiej prezydencji, która zgodnie z wyjaśnieniami przedstawionymi w swoim programie działań na najbliższe sześć miesięcy, zamierza także popierać kreowanie wizerunku kobiety-opiekunki, zachęcając wiele kobiet do zrezygnowania z kariery zawodowej na rzecz poświęcenia się opiece nad rodziną. Odnoszę wrażenie, że czeska prezydencja nie rozumie w pełni znaczenia wyrażenia „równość kobiet i mężczyzn”. Mam nadzieję, że przed upływem sześciu miesięcy będziemy mieli możliwość przedstawienia im właściwego wyjaśnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosuję za sprawozdaniem pani poseł Záborskiej w sprawie solidarności międzypokoleniowej. Uważam, że pojęcie „praca” w formie obecnie przyjętej w Unii Europejskiej nie obejmuje we właściwy sposób wszystkich kategorii. Dyskryminacja wobec kobiet lub mężczyzn, którzy dobrowolnie decydują się na opiekę nad osobami jej potrzebującymi lub na wychowywanie młodszych pokoleń jest zjawiskiem anachronicznym i przestarzałym.

Dlatego zgadzam się ze sprawozdawczynią, gdy potwierdza podstawową potrzebę stworzenia zrównoważonego pojęcia pracy i uznania pracy niezarobkowej wykonywanej przez kobiety i mężczyzn na rzecz solidarności międzypokoleniowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Jan Szejna (PSE), na piśmie. (PL) Dzisiaj podczas głosowania na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu zostało przyjęte sprawozdanie w sprawie niedyskryminacji ze względu na płeć i solidarność między pokoleniami.

Solidarność międzypokoleniowa jest jednym ze strukturalnych i kluczowych rozwiązań europejskiego modelu społecznego. Państwa członkowskie są zobowiązane do podjęcia czynności na rzecz likwidacji przeszkód stojących na drodze równemu udziałowi kobiet i mężczyzn w rynku pracy. Komisja Europejska we współpracy z państwami członkowskimi i partnerami społecznymi powinna dokonać przeglądu strategii politycznych na rzecz pogodzenia życia rodzinnego z karierą zawodową.

W wielu aspektach pracy (co potwierdzają wskaźniki zatrudnienia kobiet), jeśli chodzi o godzenie życia zawodowego i prywatnego, nadal utrzymują się znaczące różnice między kobietami a mężczyznami. Zgodnie z celem strategii lizbońskiej państwa członkowskie zobowiązane są do znalezienia zatrudnienia dla 60% kobiet zdolnych do pracy.

Komisja powinna jak najszybciej przedstawić wniosek w sprawie nowej dyrektywy dotyczącej szczególnych praw i ochrony w zakresie godzenia życia zawodowego i prywatnego w rodzinach, do których należą osoby wymagające opieki (dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne).

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE-DE), na piśmie. (SK) W przygotowanym z własnej inicjatywy sprawozdaniu wypowiadam się na temat polepszenia obecnej sytuacji dotyczącej docenienia roli kobiet – polegającej na opiece nad dziećmi, osobami starszymi i innymi członkami rodziny uzależnionymi od pomocy – w tworzeniu solidarności międzypokoleniowej. Przedstawione przeze mnie sprawozdanie było prawdziwie rewolucyjne, gdyż po raz pierwszy w historii inicjatywa parlamentarna wezwała do uznania „niewidzialnego” wkładu kobiet na rzecz systemu finansowego i PKB.

Przedmiotowe sprawozdanie zostało jednogłośnie przyjęte w ramach Komisji Praw Kobiet. Nawet przedstawiciele Grupy Zielonych nie głosowali przeciwko. A dziś ci sami posłowie do PE przedłożyli alternatywny projekt rezolucji, nie proponując żadnych wcześniejszych konsultacji. Całe lewicowe skrzydło Parlamentu Europejskiego zagłosowało za alternatywną rezolucją. Z tej sytuacji wyciągnęłam dwa wnioski. Po pierwsze lewica pokazała, że nie szanuje pracy Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, pomimo pozornego uznania jej znaczenia. Po drugie lewica zgłosiła wątpliwości dotyczące kwestii równouprawnienia i niedyskryminacji ze względu na płeć, wywołując podejrzenie, że dla lewicy ta kwestia służy jedynie jako element przyciągający uwagę mediów.

Zagłosowałam przeciwko omawianej rezolucji, ponieważ był to zdecydowanie krok w złym kierunku. Rezolucja – mimo, że przedstawiono w niej niektóre paragrafy z mojego sprawozdania – jest głównie dowodem braku szacunku dla pracy wykonywanej przez miliony kobiet na terytorium UE. Autorzy rezolucji pokazali, że są nadal zakorzenieni w starych ideologiach, które obecnie straciły już wiarygodność. Ponadto w omawianej rezolucji w sposób bezprecedensowy zakwestionowano stanowisko czeskiej prezydencji, tylko dlatego że zaproponowała rozpoczęcie dyskusji nad celami barcelońskimi.

 
  
  

- Sprawozdanie: Roberta Angelilli (A6-0012/2009)

 
  
MPphoto
 
 

  Alessandro Battilocchio (PSE), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący! Dziękuję. Głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem. Bardzo martwi mnie fakt, że pornografia dziecięca w Internecie stanowi zjawisko rozpowszechniające się i rozwijające w coraz szybszym tempie, a przede wszystkim dotykające coraz młodszych dzieci. Seksualne wykorzystywanie nieletnich i pornografia dziecięca to ciężkie naruszenie praw człowieka.

Dlatego uważam, że w ramach współpracy międzynarodowej niezmiernie ważne jest nasilenie działań mających na celu wyszukiwanie i zamykanie witryn internetowych zawierających pornografię dziecięcą, tak aby dostawcy usług internetowych mieli obowiązek blokowania tego typu stron łamiących prawo.

Pomimo że systemy prawne państw członkowskich przewidują sankcje zapewniające dość wysoki poziom ochrony przeciwko nadużyciom i seksualnemu wykorzystywaniu dzieci oraz pornografii dziecięcej, musimy zwiększyć poziom bezpieczeństwa dzieci, mając na uwadze także stały rozwój nowych technologii, szczególnie Internetu, oraz stosowanie nowych form uwodzenia dzieci przez Internet przez pedofilów.

Krótko mówiąc, musimy opracować kampanie uświadamiające rodziców i nastolatków w kwestii zagrożeń, jakie niesie pornografia dziecięca w Internecie, a w szczególności w zakresie ryzyka związanego z wykorzystaniem seksualnym na czatach i forach internetowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (UEN), na piśmie. − Poparłem omawiane sprawozdanie i gratuluję Pani Angelilli podjęcia tego ważnego i zarazem trudnego tematu. Pornografia dziecięcia jest problemem globalnym na coraz większą skalę i dlatego należy powziąć wszelkie kroki, aby zwalczać ją na szczeblu międzynarodowym. Policja z państw członkowskich powinna wymieniać się informacjami i współdziałać tak, aby zapobiegać jak największej liczbie tego typu przestępstw. Chcę też podkreślić konieczność opracowania skutecznych metod pomocy dzieciom, które stały się ofiarami pedofilii.

 
  
MPphoto
 
 

  Šarūnas Birutis (ALDE), na piśmie. (LT) Moim zdaniem wszystkie państwa UE powinny uznać za przestępstwo wszystkie czynności seksualne z udziałem osób poniżej 18 roku życia, jeżeli użyto siły, zastosowano gwałt lub groźby. Za przestępstwa należy też uznać oczywiste nadużycie zaufania dziecka poprzez wykorzystanie prawnie uznanej władzy nad nim, nawet w rodzinie, a także wykorzystanie trudnej sytuacji dziecka, szczególnie ze względu na jego ułomność psychiczną lub fizyczną.

Państwa członkowskie UE powinny żądać od dostawców usług internetowych blokowania dostępu do stron promujących treści seksualne z wykorzystaniem dzieci, a banki i inne firmy obsługujące karty kredytowe powinny zablokować płatności dotyczące sprzedaży pornografii dziecięcej za pośrednictwem stron internetowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicodim Bulzesc (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ zgadzam się ze stwierdzeniem, że państwa członkowskie powinny „nałożyć odpowiedzialność karną na wszelkie formy seksualnego wykorzystywania dzieci”, w tym na uwodzenie dzieci przez Internet.

Należy zapobiegać sytuacjom, w których osoby skazane za przestępstwa seksualne mogłyby mieć kontakt z dziećmi z tytułu wykonywanej pracy lub działalności wolontariackiej związanej z regularnymi kontaktami z dziećmi. Państwa członkowskie są zobowiazane zagwarantować poddanie kontroli pod kątem karalności osób ubiegających się o określone stanowiska związane z pracą z dziećmi, jak również ustanowić jasne przepisy lub wytyczne dla pracodawców w sprawie ich obowiązków w tym zakresie.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Callanan (PPE-DE), na piśmie. − UE często próbuje podjąć wspólne działania w obszarach, które lepiej pozostawić w rękach państw członkowskich. Uważam jednak, że w tym przypadku działając razem możemy coś zmienić.

Plaga pornografii dziecięcej i wyzysku seksualnego dzieci to zagrożenie wobec całego społeczeństwa, niszczące życie osób najbardziej narażonych i jednocześnie najbardziej wartych ochrony.

Uwzględniając charakter UE i swobodny przepływ osób, wykorzystanie zróżnicowanych, dostępnych nam środków jest kwestią kluczową dla natychmiastowego zwalczania tych odrażających przestępstw. Szczególnie ważne jest skoordynowanie gromadzenia i regularnego uaktualniania informacji dotyczących osób popełniających przestępstwa seksualne.

Musimy także wzmocnić współpracę z krajami trzecimi, by możliwe było identyfikowanie, zatrzymywanie i ściganie sądowne, a w wymaganych przypadkach także ekstradycja, obywateli UE podróżujących poza jej granice w celu popełnienia przestępstw seksualnych wobec dzieci. Globalna rola, jaką odgrywa UE, stwarza istotną możliwość promowania wyznawanych przez nas wartości w krajach i regionach, gdzie prawa dziecka są znacznie słabiej chronione.

Dlatego właśnie głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Charlotte Cederschiöld, Christofer Fjellner, Gunnar Hökmark i Anna Ibrisagic (PPE-DE), na piśmie.

(SV) Delegacja szwedzkich konserwatystów w Parlamencie Europejskim wzięła dziś udział w głosowaniu nad sprawozdaniem (A6-0012/2009) pani poseł Angelilli (z Grupy Unii na rzecz Europy Narodów/Włochy) w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą. Walka przeciwko szerzeniu się pornografii dziecięcej musi stać się priorytetem. Pod tym względem bardzo duże znaczenie ma europejska współpraca w wielu aspektach. Dlatego my, konserwatyści, zagłosowaliśmy za przedmiotowym sprawozdaniem.

Jednocześnie jednak chcielibyśmy zauważyć, że nie podzielamy opinii sprawozdawczyni w odniesieniu do dwóch spośród wielu przedstawionych wniosków. W przeciwieństwie do sprawozdawczyni nie uważamy, by należało poświęcić obowiązek dochowania tajemnicy zawodowej, który wiąże określone grupy zawodowe, takie jak prawnicy, księża i psycholodzy.

Uważamy także, że nie powinniśmy pociągać właściciela strony internetowej do odpowiedzialności za wszystkie dyskusje, jakie odbywają się na jego stronie, w tym także za prywatne rozmowy na zamkniętych forach. Pomimo iż założenie to jest szczytne, wymaganie od wszystkich właścicieli stron internetowych, by kontrolowali wszystkie odbywające się tam prywatne rozmowy w celu zagwarantowania, że dana strona internetowa działa zgodnie z prawem przewidzianym w omawianym wniosku, jest niewspółmiernym obciążeniem. Powinniśmy raczej skupić się na innych, bardziej efektywnych metodach zwalczania siatek zajmujących się szerzeniem pornografii dziecięcej, które nie wiązałyby się z tak poważnymi konsekwencjami dla zwykłych użytkowników Internetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Călin Cătălin Chiriţă (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Angelilli, ponieważ wierzę, że ochrona praw dziecka musi być dla UE i jej państw członkowskich kwestią priorytetową. Należy zaktualizować prawodawstwo mające na celu walkę z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą, tak aby uwzględniało ono powstawanie nowych technologii, szczególnie Internetu, a także wykorzystywanie nowych form uwodzenia dzieci przez pedofilów w Internecie.

Uważam, że instytucje UE i państwa członkowskie muszą skupić się szczególnie na zwiększaniu instytucjonalnej wydajności w walce przeciwko tego typu przestępstwom.

Ponieważ granice między państwami nie stanowią przeszkody dla tego rodzaju przestępstw, UE musi stworzyć ponadnarodową sieć do walki z nimi. W związku z tym popieram pomysł powołania przez EUROPOL jednostki specjalnej do zwalczania pornografii i prostytucji dziecięcej, złożonej z ekspertów przeszkolonych w zakresie różnych zagadnień. Ta jednostka specjalna musi efektywnie współpracować z organami policji państw członkowskich i krajów trzecich, posiadających stosowną wiedzę fachową.

 
  
MPphoto
 
 

  Avril Doyle (PPE-DE), na piśmie. − Całkowicie popieram sprawozdanie przygotowane z własnej inicjatywy przez panią poseł Angelilli oraz zalecenie dla Rady w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą. Poprzednio wypracowane wspólne stanowiska nie zostały jeszcze wdrożone we wszystkich państwach członkowskich, podczas gdy zagrożenie bezpieczeństwa dzieci, spowodowane przez coraz większy postęp technologiczny, nieustannie rośnie. Dzięki przedmiotowemu sprawozdaniu możliwe byłoby zaktualizowanie i wzmocnienie istniejących środków służących do zwalczania tych odrażających zachowań, a także zdefiniowanie ich jako przestępstw karnych, podlegających sankcjom prawnym. Przyjęcie sprawozdania pani poseł Angelilli oznacza zwiększenieochrony dzieci, w odpowiedzi na rozwój technologiczny, przed niecnymi praktykami, poprzez stawienie czoła przede wszystkim złowieszczej praktyce „uwodzenia” dzieci.

Inne ważne wnioski obejmują transgraniczne kontrolowanie osób skazanych za przestępstwa seksualne, tak aby uniemożliwić im ubieganie się w innych państwach członkowskich o stanowiska związane z bezpośrednim kontaktem z dziećmi, oraz zwiększoną ochronę ofiar podczas przesłuchań i procesów.

Internet stanowi dziś bardzo ważny element naszego wzajemnie połączonego społeczeństwa informacyjnego. Dzieci lepiej niż kiedykolwiek znają się na komputerach, ale zwiększonej wiedzy oraz pewności siebie nie towarzyszy wyraźna świadomość – tak dzieci, jak i ich mniej obeznanych z komputerami rodziców – zagrożeń stwarzanych przez osoby pozbawione skrupułów. Przedstawione w sprawozdaniu zdroworozsądkowe wnioski mają na celu ochronę najbardziej narażonych na niebezpieczeństwo członków naszego społeczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (PSE), na piśmie. – (PT) Głosowałam za sprawozdaniem pani poseł Angelilli w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą, ponieważ uważam za konieczne zaktualizowanie sposobów zwalczania wszystkich form wykorzystywania dzieci, tak aby zapewnić na obszarze Unii Europejskiej wysoki poziom ochrony dzieci.

Dlatego właśnie popieram zalecenia przedstawione w przedmiotowym sprawozdaniu, zwłaszcza wniosek dotyczący nakładania w każdym państwie członkowskim odpowiedzialności karnej na wszystkie przestępstwa seksualne z udziałem dzieci, zwiększenia czujności i monitorowania nowych form uwodzenia osób niepełnoletnich, zwłaszcza w Internecie, a także utworzenia systemu powiadamiania o zaginionych dzieciach w celu wzmocnienia współpracy na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie. (FR) Przemoc seksualna i pornografia dziecięca to szczególnie ohydne przestępstwa, które w dobie Internetu i turystyki seksualnej wymagają silniejszego prawodawstwa, zintensyfikowanej współpracy pomiędzy policją a systemami prawnymi oraz ulepszonego systemu wsparcia ofiar. Sprawozdanie przygotowane przez panią poseł Angelilli zasługuje na nasze wsparcie.

Chciałbym jednak zauważyć, że także kwestie moralnej dekadencji i spadku wartości należy uznać za dalsze przyczyny, które wraz ze zmianami w technologii, dającymi dewiantom więcej możliwości zaspokojenia swoich popędów, powodują rozwój tego typu przestępczości.

Nie tak dawno, bo około 30 lat temu, w imię tak zwanej liberalizacji zasad moralnych, a także niepohamowanego poszukiwania przyjemności i pseudo-rozwoju osobistego jednostki już od najwcześniejszych lat, pojawił się pewien trend w polityce, który promował – nawet na łamach opiniotwórczej, modnej lewicowej gazety „Le Monde”seksualną aktywność osób nieletnich. Chociaż ten niegodny pogląd został odrzucony, a przynajmniej taką mamy nadzieję, to jego twórcy nadal głoszą swoje kazania i wciąż udzielają lekcji z zakresu poglądów politycznych, nigdy nie przyznając się do ich karygodności.

Na zakończenie chciałbym zapytać, czemu jedynym prawem niezapewnionym dzieciom we wszystkich państwach członkowskich jest ich prawo do narodzin?

 
  
MPphoto
 
 

  Pedro Guerreiro (GUE/NGL), na piśmie.(PT) Jak wspomniano w przedmiotowym projekcie zalecenia Parlamentu Europejskiego dla Rady, pierwszym międzynarodowym dokumentem prawnym kwalifikującym różne formy seksualnego wykorzystywania dzieci jako przestępstwa karne, w tym akty wykorzystywania popełnione między innymi z użyciem siły, przymusu lub gróźb, nawet w rodzinie, jest Konwencja Rady Europy o ochronie dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym i przemocą seksualną (konwencja Rady Europy) podpisana już przez 20 państw członkowskich Unii Europejskiej.

W związku z tym Parlament wzywa wszystkie państwa członkowskie, które jeszcze tego nie uczyniły, do podpisania, ratyfikowania i wdrożenia wszystkich odnośnych konwencji międzynarodowych, poczynając od konwencji Rady Europy. Parlament, w ramach pozostałych zaleceń, zachęca państwa członkowskie do ulepszenia ich prawodawstwa i do współpracy w tym obszarze, tak by zapewnić klasyfikowanie w całej UE przestępstw seksualnych przeciw dzieciom poniżej 18 roku życia jako wykorzystywanie nieletnich oraz zapewnić nakładanie odpowiedzialności karnej na wszystkie formy przemocy seksualnej wobec dzieci.

Niezależnie od przeprowadzenia przez każde państwo niezbędnej analizy i podjęcia suwerennej decyzji w odniesieniu do każdej decyzji PE, wszyscy jesteśmy zgodni co do głównego celu przedmiotowej rezolucji, jakim jest ochrona praw dziecka.

 
  
MPphoto
 
 

  Jens Holm, Erik Meijer, Esko Seppänen i Eva-Britt Svensson (GUE/NGL), na piśmie. − Wykorzystywanie seksualne dzieci i pornografia dziecięca to ohydne przestępstwa i jeśli chcemy im zapobiegać, niezbędna jest współpraca na szczeblu międzynarodowym. Dlatego właśnie zagłosowaliśmy dziś za sprawozdaniem pani poseł Angelilli. Nie popieramy jednak niektórych przedstawionych w nim kwestii, takich jak stworzenie jednolitego, eksterytorialnego prawodawstwa karnego mającego zastosowanie w całej UE, a także tworzenie na szczeblu europejskim definicji aktów uznawanych za karalne i katalogu okoliczności obciążających.

 
  
MPphoto
 
 

  Jörg Leichtfried (PSE), na piśmie. (DE) Głosuję za sprawozdaniem pani poseł Angelilli w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą.

Dziś, bardziej niż kiedykolwiek do tej pory, zapewnienie dzieciom każdej możliwej ochrony jest niezmiernie ważne dla ich rozwoju i poczucia integralności. Nie można zaprzeczyć, że stopień ryzyka jest wysoki, gdy w większości rodzin oboje rodzice pracują, dziadkowie nie mogą opiekować się dziećmi, a jedyną dostępną formą rozrywki jest Internet.

 
  
MPphoto
 
 

  Kartika Tamara Liotard (GUE/NGL), na piśmie. − Wykorzystywanie seksualne dzieci i pornografia dziecięca to ohydne przestępstwa i jeśli chcemy im zapobiegać niezbędna jest współpraca na szczeblu międzynarodowym. Dlatego właśnie zagłosowaliśmy dziś za sprawozdaniem pani poseł Angelilli. Nie popieramy jednak niektórych przedstawionych w nim kwestii, takich jak stworzenie jednolitego, eksterytorialnego prawodawstwa karnego mającego zastosowanie w całej UE, a także tworzenie na szczeblu europejskim definicji aktów uznawanych za karalne i katalogu okoliczności obciążających.

 
  
MPphoto
 
 

  Nils Lundgren (IND/DEM), na piśmie. − (SV) Przestępstwa seksualne wobec dzieci i pornografia dziecięca należą do najbardziej odrażających przestępstw popełnianych przez człowieka. Na osoby popełniające tego typu przestępstwa należy nakładać poważne sankcje karne lub, jeśli są to osoby psychicznie chore, zapewnić im długotrwałą, rzetelną opiekę.

W omawianym sprawozdaniu przedstawiono wiele konstruktywnych środków mających na celu ulepszenie sposobu radzenia sobie z tymi straszliwymi problemami społecznymi. Zachęca się państwa członkowskie do ratyfikowania i wdrażania wszystkich konwencji międzynarodowych dotyczących tej dziedziny. Państwa członkowskie powinny także otrzymać pomoc w ulepszeniu ich odnośnego ustawodawstwa. Ponadto we wszystkich państwach członkowskich należy włączyć turystykę seksualną z wykorzystaniem dzieci w zakres odpowiedzialności karnej. Powyższe założenia są całkowicie zgodne z moim postrzeganiem UE jako unii wartości. Popieram dużą część treści przedmiotowego sprawozdania i podczas głosowań nad indywidualnymi kwestiami wielokrotnie głosowałem za ich przyjęciem.

W przedmiotowym sprawozdaniu podjęto jednak także próbę harmonizacji prawodawstwa karnego w ramach UE i stworzenia systemu środków zapobiegawczych finansowanych z funduszy UE, mimo że jest to problem na skalę globalną i powinien być regulowany przez konwencje i umowy zawierane na szczeblu ONZ. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że raz jeszcze widzimy przykład cynicznego wykorzystania obrzydliwego problemu społecznego w celu wzmocnienia pozycji UE, kosztem niezależności państw członkowskich. Prawo karne należy bezwzględnie do kluczowych suwerennych kompetencji państwa. Dlatego też zagłosowałem przeciwko przedmiotowemu sprawozdaniu jako całości.

 
  
MPphoto
 
 

  Adrian Manole (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Angelilli w sprawie seksualnego wykorzystywania dzieci, ponieważ ta kwestia dotyczy jednej z najbardziej podłych i nieludzkich czynności, za którą należy nakładać sankcje zgodnie ze środkami przyjętymi we wszystkich państwach członkowskich.

W Rumunii nadal istnieje wiele niewiadomych związanych z tym obszarem. Mamy mało danych odnośnie skali zjawiska. Dlatego uważam, że przyjęcie przedmiotowego sprawozdania pomoże w nasileniu kampanii informacyjnych, przyciągających uwagę i ostrzegających o problemie przemocy seksualnej wobec dzieci. Pomoże również w zwiększeniu ilości i zakresu podejmowanych działań zmierzających do wykrywania osób nieletnich wykorzystywanych seksualnie, w stworzeniu systemu rehabilitacji osób poszkodowanych oraz przeprowadzaniu regularnych kontroli ich sytuacji, a także w ulepszeniu systemu rejestrowania i monitorowania przypadków przemocy seksualnej wobec dzieci.

Ponadto uważam, że nieletnie ofiary handlu żywym towarem muszą mieć dostęp do usług specjalistów w centrach tranzytowych, w tym do pomocy psychologicznej i rehabilitacji, we wszystkich państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (PSE), na piśmie. − Popieram przedmiotowe sprawozdanie, wzywające pozostałe trzy kraje, które jeszcze tego nie zrobiły, do wdrożenia decyzji ramowej Rady w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Popieram wzmocnienie ochrony dzieci, szczególnie w odniesieniu do Internetu oraz pozostałych rozwijających się nowych technologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Podczas gdy Parlament Europejski debatuje nad sposobami lepszej ochrony dzieci, świat islamu zmierza w przeciwnym kierunku. Najwyższy rangą muzułmański duchowny w Arabii Saudyjskiej opisuje dziewczęta w wieku 10-12 lat jako „zdolne do zawarcia małżeństwa” i domaga się wprowadzenia prawa do zawierania małżeństw przez dzieci. Będzie to miało wpływ na sytuację w Europie ze względu na emigrantów-Muzułmanów i musimy się przygotować na taką ewentualność.

Musimy zapewnić naszym dzieciom najlepszą możliwą ochronę. Ponieważ sprawcy przestępstw seksualnych wobec dzieci charakteryzują się tym, że często ponownie popełniają to samo przestępstwo, musimy stworzyć obejmujący całą UE rejestr nazwisk potencjalnych sprawców przestępstw seksualnych, pedofilów i osób z podobnymi problemami behawioralnymi. Musimy skuteczniej walczyć z każdą formą przemocy wobec dzieci i zwiększyć sankcje za kontakty seksualne z dziećmi i posiadanie pornografii dziecięcej. Głosowałem za sprawozdaniem pani poseł Angelilli, ponieważ umożliwi ono wzmocnienie ochrony naszych dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Seán Ó Neachtain (UEN), na piśmie. (GA) Technologia informacyjna w Unii Europejskiej stale się rozwija, ponieważ żyjemy w „erze cyfrowej”. Niewątpliwie z rozwojem technologii wiąże się wiele korzyści i ułatwień, choćby pod względem miejsc pracy, edukacji, życia społecznego i badań. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy ignorować niebezpieczeństwa związane z rozwojem technologii.

Internet charakteryzuje się szczególnym rodzajem wolności – wolności pozbawionej fizycznych lub praktycznych ograniczeń. Taka wolność może mieć pozytywne znaczenie, jak dzieje się w większości przypadków, ale może także przyczynić się do seksualnego wykorzystywania dzieci i do propagowania pornografii dziecięcej.

Nic nie jest ważniejsze niż zdrowie, dobrobyt i przyszłość naszych dzieci. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by chronić je od krzywd. W tym celu z radością poparłem sprawozdanie pani poseł Angelilli i chciałbym wyrazić swoje uznanie dla pracy, jaką wykonała w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Dimitrios Papadimoulis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za sprawozdaniem przygotowanym przez panią poseł Angelilli w sprawie walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą, ponieważ poruszono w nim kwestię przestrzegania, przez wszystkie państwa członkowskie – co powinno być oczywiste – bieżących przepisów prawa międzynarodowego i przeglądu decyzji ramowej Rady w celu wzmocnienia na szczeblu europejskim ochrony dzieci.

Dane statystyczne Narodów Zjednoczonych wyglądają dramatycznie. Znaczącą większość ofiar handlu żywym towarem w celach wyzysku seksualnego stanowią dzieci i osoby nieletnie. Państwa członkowskie muszą podjąć współpracę międzynarodową w zakresie zintegrowanej walki z tego typu przestępstwami i muszą zapewnić doprowadzanie przed sąd sprawców przestępstw seksualnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Petre (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałam za sprawozdaniem pani poseł Angelilli, ponieważ potrzebujemy SZYBKIEGO, SKUTECZNEGO działania mającego na celu zwalczanie przyczyn, a także – przede wszystkim – skutków wyzysku seksualnego dzieci i pornografii dziecięcej.

Ponieważ my – dorośli – jesteśmy coraz bardziej zajęci, nasze dzieci są w coraz większym stopniu pozostawiane same sobie. W ten sposób padają ofiarą wielu niebezpiecznych pokus. Dzięki zobowiązaniom UE, wyrażonym przez komisarza Barrota, mamy pewność, że od marca działać będą solidne ramy prawne.

 
  
MPphoto
 
 

  Lydie Polfer (ALDE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przedmiotowym sprawozdaniem mającym na celu przyjęcie i wzmocnienie decyzji ramowej z 2004 roku, którego głównym założeniem jest ochrona dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym i przemocą. Okazuje się, że ze względu na rozwój nowych technologii (zwłaszcza Internetu) należy zwiększyć przewidziane w decyzji ramowej wartości progowe dla ochrony. Nagabywanie dzieci w celu seksualnych powinno być postrzegane jako przestępstwo. Państwa członkowskie powinny wzmocnić współpracę w zakresie wymiany informacji odnośnie do rejestrów karnych dotyczących wyroków skazujących za przemoc seksualną, tak by osoby skazane za tego typu przestępstwa nie mogły podejmować pracy na stanowiskach wymagających bezpośredniego kontaktu z dziećmi. Należy także wzmocnić system ochrony ofiar.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicolae Vlad Popa (PPE-DE), na piśmie. (RO) Głosowałem za sprawozdaniem przygotowanym z inicjatywy pani poseł Angelilli, w którym poruszono kwestię walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą. W przedmiotowym sprawozdaniu położono także nacisk na środki zapobiegawcze, jakie powinny wziąć pod uwagę państwa członkowskie, przygotowując ramy legislacyjne dotyczące walki z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą.

W omawianym sprawozdaniu podniesiono alarm w związku ze słabym wdrażaniem obowiązującej decyzji ramowej oraz odnośnych międzynarodowych instrumentów, szczególnie Konwencji Rady Europy o ochronie dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym i przemocą seksualną, którą Rumunia podpisała w 2007 roku, i jednocześnie zażądano uwzględnienia nowych form przestępstw seksualnych. Państwa członkowskie muszą zachęcać ofiary wyzysku seksualnego do zgłaszania się na policję i do właściwych sądów zajmujących się sprawami karnymi i cywilnymi. Muszą także nałożyć odpowiedzialność zarówno na opiekunów prawnych osób nieletnich, jak i na personel mający bezpośredni kontakt z nieletnimi oraz poinformować ich o zagrożeniach związanych z uwodzeniem dzieci w Internecie.

Występowanie tych wszystkich zagrożeń można ograniczyć poprzez ustanowienie krajowych organów kontrolnych i współpracę z dostawcami usług internetowych w celu blokowania stron internetowych zawierających pornografię dziecięcą.

 
  
MPphoto
 
 

  Luca Romagnoli (NI), na piśmie. (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosuję za sprawozdaniem pani poseł Angelilli w sprawie walki z seksualnym wyzyskiem dzieci i pornografią dziecięcą. W rzeczywistości samo potępienie tego rodzaju praktyk nie wystarczy do wykorzenienia tych bardzo poważnych naruszeń praw człowieka.

Martwi mnie jednak, że nie wszystkie państwa członkowskie dostosowały się do zaleceń zawartych w decyzji ramowej Rady 2004/68/WSiSW z dnia 22 grudnia 2003 r., która – jak wiele innych – musi zostać zaktualizowana w celu zwiększenia stopnia ochrony dzieci, przy uwzględnieniu także stałego rozwoju nowych technologii, szczególnie Internetu, oraz stosowania nowych form uwodzenia dzieci w Internecie przez pedofilów.

Całkowicie zgadzam się ze sprawozdawczynią, która przedstawiła nam szczegółowe i konstruktywne sprawozdanie, charakteryzujące się ogromną wiedzą specjalistyczną w zakresie omawianych zagadnień.

 
  
MPphoto
 
 

  Daciana Octavia Sârbu (PSE), na piśmie. (RO) Pornografia dziecięca jest delikatnym tematem, który powinien zawsze znajdować się w centrum zainteresowania przedstawicieli władz europejskich i krajowych. Państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny surowo karać wszelkie przejawy przemocy seksualnej wobec dzieci i uwodzenia dzieci w Internecie.

Z zadowoleniem przyjmuję decyzję Parlamentu Europejskiego o zażądaniu od państw członkowskich zdecydowanego zaangażowania się w walkę z przemocą seksualną wobec dzieci, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak bardzo na ryzyko przemocy narażone są dzieci wchodzące na czaty i fora internetowe.

Wobec tego wszystkiego konieczne jest podjęcie współpracy między władzami krajowymi a dostawcami usług internetowych w celu nie tylko ograniczenia dostępu dzieci do stron internetowych zawierających treści pornograficzne, ale także blokowania dostępu dzieci do stron internetowych oferujących możliwość popełnienia przestępstw seksualnych. Przygotowano również zalecenia dotyczące stworzenia krajowych planów zapewnienia pomocy psychologicznej zarówno osobom popełniającym przestępstwa seksualne, jak i ofiarom przemocy seksualnej.

Chciałabym podkreślić, że każde państwo członkowskie musi prowadzić indywidualny rejestr sprawców przestępstw seksualnych i zapobiegać zatrudnianiu sprawców tych przestępstw w sektorach związanych z pracą z dziećmi.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. (NL) Zagłosowałem zdecydowanie za sprawozdaniem w sprawie walki z seksualnym wykorzystaniem dzieci i pornografią dziecięcą. To, że uwodzenie (nagabywanie dzieci w celach seksualnych) i internetowe czaty pedofilskie powinny być objęte sankcjami prawnymi, nie podlega żadnej dyskusji. Ponadto czyny nieprzyzwoite wobec dzieci powinny podlegać eksterytorialnemu prawodawstwu karnemu. Unia Europejska powinna także mieć możliwość wykorzystania funduszy z ogólnego budżetu do sfinansowania unijnych programów interwencyjnych, mających na celu zapobieganie ponownemu popełnieniu przestępstwa przez przestępców seksualnych. Popieram również wniosek, zgodnie z którym Komisja wraz z głównymi instytucjami obsługującymi karty kredytowe przyjrzy się technicznym możliwościom blokowania lub zamykania systemów płatności przez Internet w odniesieniu do stron internetowych, na których prowadzona jest sprzedaż pornografii dziecięcej.

Na zakończenie pragnę ponaglić te siedem państw członkowskich, które jeszcze nie podpisały Konwencji Rady Europy o ochronie dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym i przemocą seksualną, by zrobiły to jak najszybciej. Moja prośba dotyczy także ośmiu spośród państw członkowskich, które jeszcze nie ratyfikowały protokołu fakultatywnego do konwencji ONZ o prawach dziecka dotyczącego handlu dziećmi, dziecięcej prostytucji i dziecięcej pornografii z 2000 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Toussas (GUE/NGL), na piśmie.(EL) Za popełniane codziennie przestępstwa wobec milionów dzieci na całym świecie zbiorową odpowiedzialność ponoszą siły polityczne popierające imperialistyczne okrucieństwo, wojny, plądrowanie zasobów przyczyniających się do zwiększania majątku i wyzyskiwanie ludzi. Ponoszą one odpowiedzialność za miliony dzieci, które są głodne, niedożywione, zmuszane do pracy i żyją poniżej granicy ubóstwa w krajach „cywilizowanego Zachodu”; za miliony dzieci, które stają się ofiarami wyzysku seksualnego oraz za rozwój przemysłu dziecięcej pornografii, którego obroty handlowe i generowane zyski z samej tylko działalności w Internecie wynoszą ponad 3 miliardy euro.

Zaproponowane w przedmiotowym sprawozdaniu środki karne nie wystarczą do zapewnienia ochrony dzieciom, ponieważ nie mogą zniwelować i nie zniwelują głównej przyczyny stojącej u źródła bezprecedensowej korupcji i deprawacji, jaką jest zysk i głęboko zepsuty system kapitalistyczny oparty na wyzysku. Również takie środki jak zniesienie zasady non bis in idem, monitorowanie komunikacji, dobrowolne interwencje w Internecie podejmowane przez organy ścigania nie przyczyniają się w sposób skuteczny do ochrony dzieci. Wręcz przeciwnie, z dotychczasowego doświadczenia wynika, że przyjęcie tego typu środków – zazwyczaj w drodze wyjątku, w imię walki z przestępstwami, które spotykają się z ogólnym protestem i wywołują ogólny wstręt – miało doprowadzić do tego, żeby zwykli ludzie pogodzili się z nimi, tak by później możliwe było ich wykorzystanie do ograniczania praw i wolności demokratycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Lars Wohlin (PPE-DE), na piśmie. – (SV) Głosowałem przeciwko przedmiotowemu sprawozdaniu w sprawie harmonizacji prawodawstwa karnego UE w odniesieniu do przestępstw seksualnych wobec dzieci. Jestem zwolennikiem ścisłej współpracy w ramach UE mającej na celu walkę z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i dziecięcą pornografią, ale uważam, że prawo karne powinno należeć do kompetencji krajowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE-DE), na piśmie. (SK) Ochrona dzieci i młodych osób przed przemocą seksualną jest bardzo ważną kwestią i rzeczywistym problemem naszych czasów.

Zawsze byłam zwolenniczką prawa pierwszeństwa rodziców w wychowaniu dzieci, ale w obecnej sytuacji także państwo musi chronić dzieci i osoby niepełnoletnie. I nie chodzi wyłącznie o ochronę dotyczącą Internetu. Chodzi również o stosowanie ochrony w odniesieniu do reklam w mediach, które powinny być przyzwoite i zgodne z wartościami moralnymi oraz nie powinny zagrażać prawu młodych ludzi do zachowania niewinności.

Rodzice odgrywają szczególną rolę w zapewnianiu ochrony dzieci przed przemocą seksualną. W art. 26 ust. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka wyraźnie stwierdzono, że „rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze nauczania, które ma być dane ich dzieciom”. Nauczanie przekazywane przez rodziców obejmuje również edukację w zakresie odpowiedzialnego korzystania ze środków masowego przekazu. Rodzice nie mogą jednak konsekwentnie pełnić swej roli edukacyjnej, jeśli nie mają wystarczającej ilości czasu dla swoich rodzin i dzieci. Państwo powinno zapewnić rodzicom taki wolny czas. Internet nigdy nie zdoła zastąpić dialogu między rodzicami i dziećmi. Gra komputerowa nigdy nie zdoła zastąpić rozmowy z babcią. Zabawa na komputerze nie zrównoważy godziny spędzonej z dziadkiem w garażu.

Rodzina naturalna stanowi obszar ochrony dzieci, a rodzice są ich najważniejszymi opiekunami. Dlatego w Słowacji rozpoczęłam realizację projektu adresowanego głównie do rodziców: „Czy wiesz gdzie jest teraz Twoje dziecko?”.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian Zlotea (PPE-DE), na piśmie. (RO) W cywilizowanym społeczeństwie mamy obowiązek stawiać bezpieczeństwo naszych dzieci ponad wszelkimi innymi kwestiami. Wykorzystywanie seksualne stanowi naruszenie prawa dziecka do opieki i ochrony. Wykorzystywanie seksualne pozostawia w dzieciach blizny psychiczne, a czasami nawet ślady fizyczne, tym samym zmniejszając ich nadzieję na godne życie.

Chciałbym poprzeć pomysł zaproponowany przez sprawozdawczynię, panią Angelilli, by zaktualizować obowiązującą od 2004 roku decyzję ramową. Z radością przyjmujemy decyzję, zgodnie z którą w celu zwiększenia poziomu ochrony dzieci należy przeprowadzić proces aktualizacyjny, szczególnie w odniesieniu do nowych zagrożeń stwarzanych przez Internet i inne nowe systemy komunikacyjne. Państwa członkowskie muszą zapewnić wprowadzenie zmian w ustawodawstwie, tak by strony internetowe zawierające treści przestępcze były blokowane.

Musimy zachęcać państwa członkowskie do wzajemnej współpracy w celu wyeliminowania tego typu przestępstw oraz podjęcia aktywnej walki z dziecięcą pornografią i innymi formami wykorzystywania seksualnego dzieci. By mieć pewność, że nowe prawodawstwo jest wdrażane z korzyścią dla dzieci, potrzebna jest nam wszechstronna strategia oraz współpraca dyplomatyczna i administracyjna. Musimy zapewnić ofiarom przemocy właściwą ochronę. Musimy również położyć kres procederowi turystyki seksualnej.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności