Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2236(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A7-0204/2010

Debaty :

PV 08/07/2010 - 3
CRE 08/07/2010 - 3

Głosowanie :

PV 08/07/2010 - 6.8
CRE 08/07/2010 - 6.8
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0286

Debaty
Czwartek, 8 lipca 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

8. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Alexander Alvaro (A7-0224/2010)

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). - Panie przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem Umowy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o przetwarzaniu i przekazywaniu z Unii Europejskiej do Stanów Zjednoczonych danych z komunikatów finansowych do celów Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów.

Mamy świadomość zagrożenia, jaki stanowi terroryzm dla naszego bezpieczeństwa i dla bezpieczeństwa naszych partnerów po drugiej stronie Atlantyku. Nie muszę państwu przypominać wszystkich ataków terrorystycznych, które miały miejsce na europejskiej ziemi w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Jest również oczywiste, że amerykańscy partnerzy są naszym bardzo ważnym strategicznym sojusznikiem, nie tylko w obszarze globalnego bezpieczeństwa, lecz również pod względem gospodarczym, a także w innych obszarach.

Zobowiązanie do takiego strategicznego partnerstwa jasno wyraził wiceprezydent Joe Biden w tej Izbie zaledwie kilka miesięcy temu. Powinniśmy być zatem dumni, że wreszcie poparliśmy umowę, która ma tak ogromne znaczenie dla śledzenia działalności terrorystycznej, zwłaszcza że nowa umowa została istotnie poprawiona, a doprecyzowania Parlamentu Europejskiego zostały w znacznej mierze uwzględnione.

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten (EFD). - Panie przewodniczący! Istnieje wiele powodów do głosowania za odrzuceniem tej rezolucji, lecz jest ich zbyt dużo, aby wymienić je w 60 sekund. Oczywiście musimy walczyć z terroryzmem, lecz nie może to być dla rządów usprawiedliwieniem śledzenia własnych obywateli. Odnośne informacje poufne nie należą do Unii Europejskiej, Parlamentu czy państwa, lecz do obywatela.

Każda taka umowa powinna być zawierana między suwerennymi państwami, odpowiadającymi przed swoimi narodami w procesie demokratycznym. W każdym razie to umowa jednostronna i nie mamy żadnego powodu, aby wierzyć, że Stany Zjednoczone będą ją honorowały. Umowa ta łamie brytyjskie przepisy o ochronie danych, które zakazują wymiany informacji z zagranicznymi stronami trzecimi bez wcześniejszej zgody. Brytyjski rząd dysponuje w tej kwestii klauzulą opt-out i mam nadzieję, że pokona swoje zwyczajowe tchórzostwo, aby wyrazić sprzeciw i głosować za odrzuceniem umowy tak jak ja.

 
  
MPphoto
 

  Filip Kaczmarek (PPE).(PL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania Alexandra Alvaro. Aby być skutecznymi, musimy mieć realne instrumenty do walki z terrorystami. Jednym z bardzo ważnych narzędzi profilaktycznych jest kontrola i ograniczanie środków finansowych trafiających i należących do terrorystów. Bardzo często to właśnie pieniądze stanowią swoiste paliwo dla działań terrorystycznych. Jeżeli ich zabraknie, to działalność terrorystyczna zostanie ograniczona, a to przecież jest celem naszych działań. Lepsza kontrola przepływów finansowych może w zasadniczy sposób utrudnić działania i przygotowania do aktów terrorystycznych. I bardzo się cieszę, że udało się dojść do porozumienia, i że przyjęliśmy i umowę, i sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). - (FI) Panie przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Alvara. Uważam za bardzo ważne, że możemy walczyć z terroryzmem razem i że narody, które wyznają te same wartości, mogą razem pracować. Istotne jest również wzmocnienie stosunków transatlantyckich między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, a jak wiemy, nasze wartości są takie same.

Oczywiście należy w tej kwestii respektować przepisy o ochronie danych, lecz musi być pewna granica: nie możemy ukrywać się za ochroną danych w przypadkach dotyczących terroryzmu. W tym względzie należy być bardzo precyzyjnym. Wierzę i mam nadzieję, że w ten sposób będziemy mogli kontynuować walkę z terroryzmem, a ostatecznie zapewnić pokój na świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Hannan (ECR). - Panie przewodniczący! Zawsze należy utrzymywać delikatną równowagę między wolnościami obywatelskimi a bezpieczeństwem. Uważam, że wielokrotnie od czasu ataku na WTC sprzed dziewięciu lat, równowaga ta była zachwiana.

Równowaga była zachwiana w wyniku fałszywego bilansu politycznego, który każe myśleć politykom, że ich działania muszą być proporcjonalne nie do potrzeby stwierdzenia problemu i zaradzenia mu, lecz do wielkości wzburzenia publicznego. Ta Izba popełniła błąd, lecz nie jest w tym osamotniona. Parlamenty narodowe postąpiły podobnie po obu stronach Atlantyku.

Tym razem jednak uważam, że zachowaliśmy właściwą równowagę. Nie spieszyliśmy się, uwzględniliśmy rozsądne zabezpieczenia i, jak sądzę, umożliwiamy światowym siłom bezpieczeństwa skuteczną współpracę w walce z terrorem bez płacenia niedopuszczalnej ceny w obszarze wolności obywatelskich. Na takich właśnie sprawach powinna koncentrować się Unia Europejska: kwestii transgranicznych nie należy pozostawiać państwom członkowskim. Jeżeli funkcjonowałaby tak cały czas, cała reszta nie miałaby tego problemu.

 
  
  

Sprawozdanie: Elmar Brok (A7-0228/2010)

 
  
MPphoto
 

  Joe Higgins (GUE/NGL).(GA) Panie przewodniczący! Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Europejska Służba Działań Zewnętrznych musi funkcjonować w kontekście wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz jej zmian wprowadzonych traktatem lizbońskim.

Traktat lizboński zapewnia więcej środków na wzmocnienie przemysłu zbrojeniowego w Europie; na jego podstawie dużym europejskim potęgom wojskowym będzie też łatwiej organizować misje wojskowe. Bez wątpienia w przyszłości największe potęgi w Unii będą chętnie angażować się w kampanie wojskowe poza Europą, jeżeli stwierdzą, że będzie to leżało w ich gospodarczym interesie, tak jak robiły to Stany Zjednoczone.

Służba Działań Zewnętrznych będzie instrumentem promowania gospodarczych, politycznych i wojskowych interesów europejskiego kapitalizmu, a to nie będzie przyczyniać się do globalnego pokoju, lecz przeciwnie.

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam (PPE). - Panie przewodniczący! Poparłem sprawozdanie pana posła Elmara Broka. Przyjmując jednolite stanowisko, Parlament Europejski maksymalnie wykorzystał nowe możliwości traktatu lizbońskiego. Popieram w szczególności polityczny i finansowy nadzór Parlamentu Europejskiego nad Europejską Służbą Działań Zewnętrznych. Cieszę się, że wysoki przedstawiciel wyraziła zgodę na utworzenie specjalnej struktury odpowiedzialnej za demokrację i prawa człowieka przy siedzibie ESDZ. Najważniejsze jednak, że nadal wspieramy praktyczne zastosowanie odpowiedniej równowagi geograficznej, jako że pracownicy ESDZ są przedstawicielami wszystkich dwudziestu siedmiu państw członkowskich. Proces dopiero się zaczął. W mojej opinii ważne jest, aby podczas przeglądu w 2013 roku uwzględnić właśnie kwestię sprawiedliwego przedstawicielstwa.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie, głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ jestem przekonany, że utworzenie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ) jest zasadniczym krokiem, historycznym krokiem w rozwoju i zmianie polityki zagranicznej UE.

Z zadowoleniem przyjąłem zwłaszcza fragment sprawozdania, w którym podkreślono znaczenie zapewnienia większej spójności politycznej wszystkich zewnętrznych działań UE w ramach konsultacji między służbami dyplomatycznymi ESDZ i państw członkowskich. Pozwoli to uniknąć powielania pracy, a jednocześnie zapewni propagowanie strategicznych interesów i podstawowych wartości UE za granicą.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI). - Panie przewodniczący! Głosowałam za odrzuceniem sprawozdania. Chociaż wiele osób bezsprzecznie zachwyca się tutaj utworzeniem ESDZ, uznając ją za kolejny kamień milowy na drodze do Unii, brytyjskich wyborców coraz bardziej złości erozja suwerenności narodowej i dziwi ich pomysł, że brytyjska polityka zagraniczna powinna – lub mogłaby − podlegać komuś, kto nie został wybrany przez brytyjski naród.

Nasz sekretarz spraw zagranicznych zobowiązuje się teraz, że będzie ściśle współpracował z wysoką przedstawiciel, ponieważ ESDZ staje się istotną podporą przyszłego sukcesu globalnej roli Europy. Brytyjscy podatnicy zrozumieją ironię sytuacji, w której ten sam rząd, zwracając się do ministerstw o wykazanie wyników 40 % cięć wydatków, wspiera służbę mającą kosztować 900 milionów euro, której brytyjscy podatnicy ani nie potrzebują, ani nie chcą. Ci z nas, którzy w 2008 roku sprzeciwiali się utworzeniu ESDZ dla zasady, nadal są temu przeciwni.

 
  
MPphoto
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE). - (FI) Panie przewodniczący! Podczas głosowania nad ustanowieniem Służby Działań Zewnętrznych Unii poparłam poprawki mające na celu włączenie parlamentów narodowych w nadzór nad służbą. Innymi słowy głosowałam zgodnie ze stanowiskiem mojej grupy w tej sprawie. Potrzeba jest oczywista: nastał czas, aby bardziej zdecydowanie pokazać, że UE jest nie tylko globalnym płatnikiem, lecz również globalnym graczem. Zmiana jest konieczna, należy uwidocznić naszą rolę największego donatora w ONZ, która powszechnie jest niedostrzegana.

Poza tym ufam, że zmiana tej roli znajdzie również odzwierciedlenie w strukturze Rady Bezpieczeństwa ONZ. Należy mieć nadzieję, że tego rodzaju organizacje międzynarodowe będą w stanie zweryfikować własne koncepcje dotyczące struktur globalnych.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE).(LV) Dziękuję panie przewodniczący! Europejska Służba Działań Zewnętrznych oferuje możliwość uczynienia polityki zagranicznej Unii Europejskiej efektywniejszą, bardziej jednolitą i strategicznie spójniejszą. Najwyższy czas, abyśmy udowodnili, że możemy pracować w sposób skoordynowany, a nasze wpływy na świecie nie zmniejszyły się. Europejska Służba Działań Zewnętrznych będzie reprezentować wspólne stanowisko całej Unii Europejskiej. Jeżeli jednak służba nie uwzględni i nie zharmonizuje interesów i delikatnych kwestii poszczególnych państw członkowskich, nie będzie w stanie skutecznie funkcjonować. Taka praktyka musi stać się priorytetem polityki zagranicznej Unii Europejskiej. Odpowiednia reprezentacja geograficzna musi stanowić jednoznaczną podstawową zasadę w tworzeniu służby. Od samego początku jej działalności musimy zapewnić zawodową i proporcjonalną reprezentację korpusów dyplomatycznych państw członkowskich. Osiągnięty kompromis – sensowna reprezentacja – oznacza szczególną odpowiedzialność w procesie powoływania służby, tak aby wszystkie państwa członkowskie były odpowiednio reprezentowane w nowo powołanej strukturze. Jestem wdzięczna panu posłowi Brokowi za jego doskonałą pracę nad omawianym sprawozdaniem. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE).(PL) Panie przewodniczący! Podjęliśmy dziś decyzję, która przyspieszy tworzenie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Chcę zwrócić uwagę na ważne problemy, które powinniśmy wziąć pod uwagę.

Po pierwsze, polityka zagraniczna wymaga koordynacji wielu obszarów i trudno jest ją oddzielić od działań w zakresie choćby polityki rozwojowej, handlowej czy funkcjonowania globalnych instytucji finansowych, a także od spraw gospodarczych w zglobalizowanym świecie. Po drugie, unijne służby dyplomatyczne powinny mieć charakter wspólnotowy. Istotne funkcje regulacyjne, kontrolne, budżetowe spoczywają na Parlamencie Europejskim. Po trzecie, duże obawy wzbudza niejasne usytuowanie, podporządkowanie europejskiej służby. Może to doprowadzić do powstania kolejnej instytucji unijnej. Po czwarte, brak jest jasno określonych kompetencji w zakresie form współpracy z dyplomacjami państw członkowskich. Wreszcie po piąte, pamiętajmy, że dobrą dyplomację kształtuje się przez wiele lat. Owe służby powinny odwoływać się do wartości i tożsamości Unii Europejskiej.

Na koniec chcę powiedzieć, że Unia w ujęciu światowym powinna być lepiej przygotowana do zarządzania kryzysowego i zdolności cywilno-wojskowych w zakresie...

(Przewodniczący odebrał mówcy głos)

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE).(FI) Panie przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ wiem, że wynika to z traktatu lizbońskiego będącego traktatem reformującym. Mam jednak kilka pytań i obaw związanych z nową służbą. Na samym początku, kiedy służba powstawała, powiedziano, że nie będzie obciążeniem finansowym. Teraz jednak wszyscy wiemy, że będzie dużo kosztować europejskich podatników.

Jest oczywiste, że wysoka przedstawiciel potrzebuje środków. Niemniej jednak, kiedy powołujemy nowe instytucje, nowe systemy, zawsze warto powiedzieć na początku, czemu służą, aby uniknąć wrażenia, że osiągamy postępy, posługując się tym, co może być postrzegane jako niewinne kłamstwa.

To, co mnie tutaj niepokoi, to fakt, że duże państwa członkowskie będą miały jeszcze więcej do powiedzenia w wyniku działalności tej służby. Dlatego mam nadzieję, że po wyborze pracowników na różne stanowiska w służbie, cała Europa będzie mogła być sprawiedliwie reprezentowana, a europejskie parlamenty narodowe będą miały w tym rolę do odegrania. W ten sposób moglibyśmy zagwarantować sprawiedliwszy sposób działania funduszu.

 
  
MPphoto
 

  David Martin (S&D). - Panie przewodniczący! Wyrażam zadowolenie z powodu głosowania nad Służbą Działań Zewnętrznych, lecz teraz, kiedy je przeprowadzamy, uważam, że należy odłożyć kwestie procedury i struktur, aby właściwie zająć się pracą służby. Ważne jest, aby Catherine Ashton – teraz, kiedy ma zespół – uwzględniła w działaniu podstawowe wartości europejskie.

Prawa człowieka powinny być dla niej głównym obszarem zainteresowania. Zwłaszcza że obiecała, iż w każdym biurze zewnętrznym będzie urzędnik odpowiedzialny za prawa człowieka. Musi tę obietnicę spełnić, lecz należy również stworzyć strukturę umożliwiającą urzędnikowi odpowiedzialnemu za prawa człowieka składanie sprawozdań do centrali, aby nie było wątpliwości, że istnieje wspólne podejście co do sposobu, w jaki Unia Europejska prawami człowieka się zajmuje.

Obecnie prowadzimy pozbawiony znaczenia dialog na temat praw człowieka z wieloma krajami, w tym z Chinami. Jeżeli Służba Działań Zewnętrznych ma być warta pieniędzy i wysiłków, które w nią wkładamy, powinna zająć się w pierwszej kolejności wartościami europejskimi, a w szczególności prawami człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR). - Panie przewodniczący! Jest coś niezwykłego, niemal wzruszającego w debatach dotyczących utworzenia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ Unia Europejska nie posiadała dotychczas pełnego aparatu służby dyplomatycznej. Proszę jechać do jakiegokolwiek kraju trzeciego, a znajdą państwo ambasadę UE górującą nad każdą placówką dyplomatyczną państw członkowskich. Korpus dyplomatyczny Unii Europejskiej już zdążył wykluczyć służby krajowe. Baronesa Ashton pobiera wynagrodzenie dwa razy większe od poborów Williama Hague, brytyjskiego sekretarza spraw zagranicznych, i dysponuje budżetem dwudziestokrotnie większym od budżetu Urzędu Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów.

W pewnym sensie nie byłoby źle, gdyby wspólna polityka zagraniczna Unii Europejskiej zdecydowanie dominowała nad polityką prowadzoną przez państwa członkowskie, ale tak nie jest. Jaka jest ta polityka? To polityka izolacji Tajwanu i przymilania się do tyranów z Pekinu, odmowy porozumienia się z kubańskimi dysydentami sprzeciwiającymi się Castro i przymilania się ajatollahom w Teheranie oraz ciągłego przekazywania pieniędzy Hamasowi. Moim zdaniem moglibyśmy postarać się działać lepiej. Jesteśmy czwartą co do wielkości potęgą wojskową na świecie i zajmujemy piątą pozycję na liście największych gospodarek. Uważam, że możemy prowadzić naszą własną politykę zagraniczną służącą naszym interesom!

 
  
MPphoto
 
 

  Ingeborg Gräßle (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Głosowałam za odrzuceniem sprawozdania pana posła Broka z czterech powodów. Struktura służby ma wiele słabości, a szczegółowe informacje na ten temat wciąż budzą nasze największe obawy.

Druga kwestia dotyczy tego, że ambasador Unii Europejskiej będzie zarządzał w przyszłości funduszami Komisji. Naraża to wspomniane fundusze na różne zagrożenia, a zabezpieczenia przed nimi wciąż są bardzo niejasne.

Trzecia kwestia dotyczy scedowania praw obecnego Parlamentu na rozporządzenie Rady. W rzeczywistości jesteśmy współdecydentami w tej procedurze, a pozwoliliśmy, aby rozporządzenie Rady antycypowało nasze parlamentarne prawa. Zatem, jeżeli chodzi o moją tekę – rozporządzenie finansowe – pragnę powiedzieć, że nie uważam, by dzisiejsze decyzje mnie wiązały.

Trzecia kwestia wiąże się z pytaniem, jak właściwie traktujemy się wzajemnie w Parlamencie. W czasie ostatniej kadencji przyjęliśmy reformę parlamentarną, a także procedury, które teraz unicestwiliśmy, włącznie z zatwierdzaniem Prezydium i przewodniczącego. Po co przeprowadzać reformę parlamentarną określającą procedury, jeżeli – kiedy ma to znaczenie – naruszamy wspomniane procedury i nie przestrzegamy ich?

Z tych powodów nie mogę głosować za przyjęciem sprawozdania.

 
  
  

Projekt rezolucji: Kosowo (B7-0409/2010)

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) W sprawie rezolucji dotyczącej Kosowa głosowałem inaczej niż Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów). Niestety nie mogłem postąpić inaczej niż głosować za odrzuceniem tego tekstu.

W rezolucji uwzględniono pewne podstawowe kwestie, z którymi się zgadzam i które, jak sądzę, wszyscy możemy poprzeć. Mieszkańcy Kosowa muszą korzystać z realnej demokracji obejmującej rzetelny i bezstronny wymiar sprawiedliwości, nieskorumpowane społeczeństwo, w którym respektuje się prawa człowieka i prawa mniejszości. Krótko mówiąc, chciałbym widzieć trwałą stabilność i gospodarczy rozwój Kosowa jako część europejskich perspektyw Bałkanów Zachodnich.

Pochodzę jednak z kraju, który nie uznaje niepodległości Kosowa. Z tej perspektywy znajduję w tekście wiele nieakceptowalnych odniesień do cech państwa, takich jak kraj, rząd, obywatele, granice i tym podobne.

Żałuję, że stanowisko krajów, które nie uznają niepodległości Kosowa, nie zostało uwzględnione w większym stopniu.

 
  
MPphoto
 

  María Muñiz De Urquiza (S&D).(ES) Panie przewodniczący! Jak wielokrotnie wskazywaliśmy przy innych okazjach, żaden głos delegacji Hiszpańskich Socjalistów nie może być interpretowany jako pośrednia czy bezpośrednia akceptacja międzynarodowego uznania jednostronnego ogłoszenia niepodległości Kosowa.

Ponadto głosując za odrzuceniem tekstu, chcieliśmy wyrazić nasz sprzeciw wobec wniosku Parlamentu, aby państwa członkowskie Unii Europejskiej uznały międzynarodowo terytorium, którego secesja nie znalazła poparcia ani w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, ani w umowie między stronami. Stwierdzamy, że mające zastosowanie prawo międzynarodowe determinuje treść rezolucji 1244/99 Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Nie kwestionujemy jednak europejskich perspektyw dla Bałkanów i ich mieszkańców, uważamy też, że międzyregionalny dialog promowany przez hiszpańską prezydencję Rady na konferencji na wysokim szczeblu, która odbyła się 2 czerwca br., może skutecznie prowadzić do tego celu.

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). - Panie przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem rezolucji. Chciałabym skomentować fakt, że Parlament Europejski angażuje się w dyskusję z Komisją i Radą na temat bardzo ważnej kwestii − przyszłości Kosowa.

Kosowo można uznać za ostatnią część złożonych bałkańskich politycznych puzzli. Dlatego tak istotne jest, aby umieścić element układanki w odpowiednim miejscu i kierować procesem harmonijnie i pokojowo. Niepodległość Kosowa została już uznana przez 69 krajów, w tym 22 państwa członkowskie UE. Należy zauważyć, że perspektywy integracji z UE są dla krajów bałkańskich silnym bodźcem do podejmowania niezbędnych reform, a także czynnikiem regionalnej stabilności.

Kosowo nie jest wyjątkiem Jeżeli zatem chcemy zakotwiczyć Kosowo w Europie i zapewnić regionalną stabilizację na Bałkanach, konieczne jest, abyśmy wypracowali wspólne podejście do całego regionu, a zwłaszcza do Kosowa.

 
  
MPphoto
 

  Bernd Posselt (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Jako sprawozdawca Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) chciałbym podziękować pani poseł Lunacek za doskonałą współpracę. Tekst, który dzisiaj przyjęliśmy, jest dużo lepszy od tekstu przedstawionego przez komisję, ponieważ jasno stwierdziliśmy w nim, że podział Kosowa nie jest brany pod uwagę. To zasadnicza kwestia. Podobnie jak w projekcie przygotowanym przez komisję wezwaliśmy pozostałe pięć państw członkowskich do uznania Kosowa. To logiczny krok, skoro już w 2005 i 2007 roku Parlament Europejski wzywał do uznania Kosowa większością trzech czwartych głosów. Większość państw członkowskich już to zrobiła.

Musimy zatem wyjaśnić sytuację, ponieważ należy jasno powiedzieć, że nie będzie nowych negocjacji w sprawie statusu Kosowa. Media cytowały dzisiaj pana posła Panzeriego, którego wysoce cenię, mówiącego, że opowiada się za wznowieniem negocjacji w sprawie statusu. Byłoby to bardzo niebezpieczne, dlatego istotne jest, abyśmy mieli tutaj jasność w tej kwestii oraz aby sprawozdanie wzmacniało niepodzielność i uznanie Kosowa, a także zaangażowanie Kosowa w proces weryfikacyjny, innymi słowy − w strategię przedakcesyjną.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Hannan (ECR). - Panie przewodniczący! Od pierwszych dni traktatu paryskiego i traktatów rzymskich projektowi europejskiemu przyświecał cel supranacjonalizmu stojącego ponad celem wolności lub demokracji i, gwoli uczciwości, ta ideologia jest eksportowana. Skutecznie utrzymujemy protektorat w Kosowie, podobnie jak w Bośni, tylko po to, aby sztucznie utrzymać wieloetniczne państwo.

Od dawna wspierałem niepodległość Kosowa. Sprawa była dla mnie bardzo jasna: skoro 90% osób zagłosowało w referendum za samorządnością, należy im ją dać. Lecz z pewnością powinniśmy rozszerzyć tę zasadę na mniejszości narodowe na tym terytorium i dążyć do granic etnograficznych; innymi słowy powinniśmy pozwolić ludności, dogodnie skupionej blisko Serbii, zrobić de jure to, co robi de facto, czyli by była rządzona przez rodaków..

Istnieje konflikt między supranacjonalizmem a demokracją. Można mieć wielonarodowe państwo – tak jak to było z Federacją Jugosłowiańską, a także z imperium otomańskim, cesarstwem habsburskim i Związkiem Radzieckim – lecz kiedy ludzie dostaną możliwość głosowania, wybiorą samostanowienie. Należy uznać ten fakt.

 
  
  

Projekt rezolucji: Albania (B7-0408/2010)

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). - Panie przewodniczący! Ja również głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ uważam, że raz jeszcze powinniśmy wyrazić nasze poparcie dla aspiracji krajów w regionie Bałkanów do integracji europejskiej w ramach procesu stabilizacji i stowarzyszenia.

Albania jest bezsprzecznie krajem, który osiągnął widoczne postępy w procesie reform. Jednakże jest to również kraj, który musi uczynić więcej, aby zbliżyć się do standardów UE i kryteriów akcesyjnych. Potrzebne są większe wysiłki zmierzające do konsolidacji demokracji i praworządności oraz do zapewnienia trwałego rozwoju kraju. Kryzys polityczny trwający od wyborów parlamentarnych z czerwca 2009 roku jest godny ubolewania. Musimy jasno powiedzieć naszym albańskim partnerom, że pełne funkcjonowanie reprezentatywnych instytucji – spośród których parlament jest najważniejszą – to podstawa skonsolidowanego systemu demokratycznego i być może najważniejsze kryterium polityczne integracji UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Bernd Posselt (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Postkomunistyczni socjaliści w Albanii próbują zdestabilizować wyłoniony w wyborach rząd. Odrzucamy takie działania, lecz niestety dokładnie takie same próby są podejmowane obecnie w Macedonii. Dwa dni temu przywódca socjalistycznej opozycji w tym kraju, Stevo Crvenkovski, był w tej Izbie. Prowadził poufne rozmowy z komisarzem Füle, a następnie – niezgodnie ze wszystkimi zasadami UE – opublikowano notatkę prasową z tych wewnętrznych rozmów, z której wynika, że komisarz przyznał, iż ma prawo prowadzić swoje wewnętrzne polemiki polityczne. Tak nie jest i powiedziałem to wczoraj panu komisarzowi Füle. Komisarz UE nie może być wykorzystywany do celów propagandy socjalistycznej oraz do wewnętrznych celów politycznych.

Rząd macedoński ma demokratyczną legitymację. Wykonuje doskonałą pracę i prowadzi swój kraj drogą ku członkostwu w Unii Europejskiej. Opozycja ma prawo wyrażać sprzeciw, lecz nie ma prawa wykorzystywać Unii Europejskiej w tym celu.

 
  
  

Projekt rezolucji: Sytuacja w Kirgistanie (B7-0419/2010)

 
  
MPphoto
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE). - Panie przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ chciałabym dołączyć do moich kolegów potępiających eksplozję przemocy, którą można było obserwować w Kirgistanie w zeszłym miesiącu.

Za godny ubolewania należy uznać fakt, że setki uzbrojonych Kirgizów zalały ulice miast, strzelając do cywilów i podpalając sklepy, wybierając swoje ofiary wyłącznie według kryterium etnicznego. Chciałabym przekazać kondolencje rodzinom około 300 zabitych i 2000 rannych lub hospitalizowanych. Ważne jest, aby UE naciskała na władze kirgiskie w kwestii przeprowadzenia wiarygodnego, bezstronnego i niezależnego śledztwa w sprawie przemocy.

 
  
MPphoto
 
 

  Inese Vaidere (PPE).(LV) W wyniku agresji o podłożu etnicznym, która wybuchła w czerwcu w południowym Kirgistanie, setki ludzi straciły życie, tysiące zostało rannych, a dziesiątki tysięcy musiały uciekać z domu. Świadczy to o tym, Unia Europejska musi aktywniej zaangażować się w te procesy w Azji Środkowej. Pomoc dla Kirgistanu nie powinna być skierowana do konkretnego rządu, lecz do ludzi. Nie dalej jak na ostatnim posiedzeniu delegacji do spraw stosunków z Azją Środkową w dniu 22 czerwca br. ambasador Kirgistanu, pan Azilov, przekonywał, że przemoc nie była aktem czystki etnicznej, oraz że zagraniczne media nie przedstawiały obiektywnej oceny sytuacji. Uzbekistan ma inne zdanie na ten temat. Jak wskazano w sprawozdaniu, wielu aktywistów na rzecz praw człowieka zostało aresztowanych w Kirgistanie bez wyraźnej przyczyny. Należy o tym pamiętać przy dokonywaniu oceny strategii Unii Europejskiej wobec obecnej siły politycznej w Kirgistanie. Rozmowy należy prowadzić równocześnie z innymi państwami w regionie, zwłaszcza z sąsiadami Kirgistanu, Rosją i Chinami. Te kraje również mają istotne wpływy w tym regionie. W sprawozdaniu wezwano rząd Kirgistanu do przeprowadzenia wiarygodnego, bezstronnego i niezależnego dochodzenia w sprawie konfliktu, ewentualnie w obecności zagranicznych obserwatorów. Dlatego też popieram sprawozdanie, gdyż to dochodzenie jest rozpaczliwie potrzebne. Dziękuję.

 
  
  

AIDS/HIV w kontekście XVIII międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS (Wiedeń, 18-23 lipca 2010 r.) (RC-B7-0412/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE). (SK) Po prawie trzydziestu latach aktywnej polityki Unii Europejskiej, zwłaszcza w państwach afrykańskich, przedstawione dziś sprawozdanie mówi o wzroście liczby osób zakażonych wirusem HIV i chorych na AIDS. Podano w nim, że tylko w 2008 roku zakażonych zostało 2,7 miliona więcej osób. UE zainwestowała miliardy euro, a liczba zarażonych osób rośnie.

Chciałabym zapytać, czy to jest powód, aby zastanowić się, czy przypadkiem nie robimy czegoś źle. Czy trwa to już 30 lat? Wydaje się, że dystrybucja prezerwatyw nie pomaga w walce z rozprzestrzenianiem się HIV/AIDS tak bardzo jak wierność partnerów.

Prawo do aborcji również nie jest rozwiązaniem, ponieważ lekarze mogą już umożliwić kobiecie zarażonej wirusem HIV posiadanie zdrowego dziecka. Nasi afrykańscy przyjaciele często mówią nam: „Nie tylko jesteśmy biedni, lecz chcecie jeszcze, aby było nas mniej”.

Polityka praw seksualnych i praw związanych z reprodukcją nie pomoże Afryce. Chciałabym zatem zwrócić się do Komisji Europejskiej, aby oceniła skuteczność wydawania środków na walkę z HIV/AIDS.

 
  
  

Projekt rezolucji: Wejście w życie z dniem 1 sierpnia 2010 r. konwencji o broni kasetowej i rola UE (RC-B7-0413/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) Wolałem powstrzymać się od głosowania w przypadku tej rezolucji, ponieważ termin określony w art. 2 tekstu, który również odnosi się do Rumunii, może być zbyt restrykcyjny w kontekście negocjacji w Genewie dotyczących konwencji o zakazie użycia pewnych broni konwencjonalnych.

Uważam, że mechanizm ONZ zapewnia odpowiednie wielostronne ramy do analizowania i negocjowania międzynarodowego instrumentu prawnego, który będzie regulować system broni kasetowej, kiedy 110 państw jest zaangażowanych w negocjacje.

 
  
  

Sprawozdanie: George Lyon (A7-0204/2010)

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Wspólna polityka rolna jest historią sukcesu. Z zadowoleniem obserwowałem zatem szerokie poparcie w Parlamencie, gdyż wiele osiągnęliśmy: po pierwsze stabilność dostaw żywności dla ludności, po drugie utrzymanie i ochronę krajobrazów o walorach kulturowych, a po trzecie odtworzenie ważnych zasobów i ochronę środowiska oraz flory i fauny.

Oczywiście są nowe zadania na przyszłość. Obejmują one ekologiczny rozwój, odnawialne źródła energii i walkę z głodem na świecie. W ramach wspólnej polityki rolnej do pewnego stopnia tworzymy miejsca pracy w UE, które są niezależne od wielkości i formy przedsiębiorstwa. W sprawozdaniu pana posła Lyona bardzo dobrze określono te zadania wspólnej polityki rolnej i wyraźnie potwierdzono jej dwufilarową strukturę. Teraz musimy pracować razem, aby zapewnić odpowiednie środki finansowe na wymienione zadania polityczne.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Lyona, ponieważ zgadzam się ze sprawozdawcą w kwestii potrzeby opracowania wspólnej polityki rolnej, która po pierwsze kontynuowałaby proces szeroko zakrojonych reform, przeprowadzanych w ostatnich latach, a po drugie mógłby zapewnić konkretne i innowacyjne rozwiązania w odniesieniu do wielu wyzwań, z którymi trzeba będzie się zmierzyć w latach nadchodzących.

Sądzę w istocie, że pięć podstawowych elementów opisanych w sprawozdaniu, to jest: bezpieczeństwo żywnościowe, zrównoważone rolnictwo w Europie, różnorodność biologiczna, ochrona środowiska, a wreszcie ekologiczny rozwój – są dobrym punktem wyjścia, aby zagwarantować wspólną politykę rolną, która uwzględnia obecny szybki rozwój nie tylko w Europie, lecz również, a w szczególności, na świecie.

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE).(DE) Panie przewodniczący! W sprawozdaniu pana posła Lyona w sprawie przyszłości europejskiej polityki rolnej umożliwiliśmy ukształtowanie jasnej opinii i przekazaliśmy Komisji jasne i możliwe do wdrożenia standardy.

Głosowałam za przyjęciem sprawozdania i cieszę się, że znalazło ono szerokie poparcie w tej Izbie. Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na zdrowe środowisko, zdrową żywność oraz dalekowzroczność i zrównoważony rozwój w produkcji rolnej Unia Europejska musi być również przygotowana na finansowanie i wspieranie tych zasadniczych obszarów.

Europa ma obowiązek zagwarantować bezpieczeństwo żywnościowe swoim obywatelom. Europa, jako obszar o naturalnie sprzyjającym klimacie, jest również odpowiedzialna za zapewnienie dostaw żywności ludziom na całym świecie. Czyniąc to, Unia Europejska musi współdziałać lepiej i w spójniejszy sposób z resztą świata. Europa musi zagwarantować odpowiednie środki utrzymania społecznościom wiejskim. Musimy pamiętać o jednym: w razie potrzeby moglibyśmy również importować żywność, lecz nie na naszych warunkach. Musimy wytwarzać i utrzymywać tu zdrowe środowisko, a nasi rolnicy potrzebują godziwego wynagrodzenia.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE).(PL) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Chcę jednak powiedzieć, że opowiadam się za zachowaniem częściowej interwencji na rynkach rolnych w sytuacjach trudnych. To nie jest sprzeczne z zasadami wolnego rynku.

Musimy zwrócić więcej uwagi na rozwój obszarów wiejskich, rozbudowę infrastruktury, sprawy edukacji czy sytuacji demograficznej. Mamy coraz mniej młodych rolników, a coraz więcej w wieku starszym. Warunki i poziom życia w gospodarstwach rolnych i na wsi są znacznie niższe, znacznie niższe i znacznie gorsze, niż w miastach. A dochody rodzin rolniczych wynoszą około 60 % dochodów rodzin utrzymujących się z pracy poza rolnictwem. Dawali temu wyraz rolnicy, organizując protesty.

Reasumując, należy postawić na zrównoważony rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE).(LV) Dziękuję, panie przewodniczący! Popieram rezolucję, ponieważ położono w niej nacisk na kilka wstępnych wymogów odnoszących się do przyszłości wspólnej polityki rolnej, które zasługują na poparcie. Podkreślono, że finansowanie polityki należy utrzymać przynajmniej przez następny długoterminowy okres programowania finansowego. Po drugie zawarto w nim wymóg, aby płatności bezpośrednie dla rolników były całkowicie finansowane z budżetu Unii Europejskiej. Po trzecie, w rezolucji odniesiono się do zapewnienia uczciwej konkurencji, stanowiącej obecnie najistotniejszy element, którego brakuje w przejściowej wspólnej polityce rolnej. Chociaż mój kraj, Łotwa, jest już państwem członkowskim Unii Europejskiej od pewnego czasu, nasi rolnicy otrzymują około 90 euro dopłaty do hektara, podczas gdy greccy rolnicy dostają około 550 euro, zaś niemieccy i francuscy rolnicy ponad 300 euro na hektar. Te destruktywne różnice zakłócają konkurencję i cały rynek Unii Europejskiej. Co więcej, pogłębiają przepaść między nowymi a starymi państwami członkowskimi, są wyrazem ignorowania zasad spójności, opóźniają ich wdrożenie i utrudniają rozwój gospodarczy krajów. Nową politykę należy opracować uczciwie, przewidując wsparcie równej wielkości, aby wyeliminować destruktywne różnice i zapewnić uczciwą konkurencję w całej Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE). - (FI) Panie przewodniczący! Muszę powiedzieć, że głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Lyona. W kilku kwestiach miałem, jak to określam, narodowe zastrzeżenia lub głosowałem nieco inaczej. Musimy mieć świadomość, że – chociaż projekt pana posła Lyona jest doskonałym i szczegółowym dokumentem na temat rolnictwa i jego reformy w Unii Europejskiej – wspólna polityka rolna nie jest pod każdym względem bezpośrednio dostosowana do każdej sytuacji. Mówię jak przedstawiciel małego narodu, Finlandii, gdzie warunki działalności rolniczej bardzo różnią się od warunków w dużych państwach, takich jak Francja i Niemcy. Dlatego też podczas głosowania zgłosiłem kilka zastrzeżeń.

Mam nadzieję, że w przyszłości Parlament Europejski i Unia mogą przywiązywać większą wagę do małych gospodarstw, małych krajów i prowadzonej tam działalności rolniczej, ponieważ rolnictwo jest w pewnym sensie narodowym ubezpieczeniem na życie. Każde państwo członkowskie potrzebuje rolnictwa i musi zapewnić jego ochronę.

 
  
MPphoto
 

  David Martin (S&D). - Panie przewodniczący! Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania pana posła Lyona, ponieważ wszystkie rządy w Europie ograniczają budżety. W Wielkiej Brytanii pielęgniarkom i nauczycielom zmniejszono płace i emerytury. Zredukowano liczbę policjantów, a więźniowie są uwalniani, ponieważ nie stać nas na finansowanie ich pobytu w więzieniu. Tymczasem tutaj w Parlamencie Europejskim przedstawiciele partii konserwatywnej i liberalnej, które tworzą brytyjski rząd, z jakiegoś powodu są skłonni głosować za utrzymaniem wydatków na rolnictwo na poziomie przyjętym do 2013 roku, do tej daty i później.

Uważam, że to zupełnie niedopuszczalne. To błąd, że społeczność rolników jest traktowana w sposób, w jaki nie jest traktowana żadna inna grupa społeczna. Jeżeli słuszne jest ograniczanie dochodów urzędników, to słuszne jest nałożenie takich ograniczeń na innych w naszym społeczeństwie. Rząd w Wielkiej Brytanii i rządy w Europie mówią, że wszyscy razem w tym tkwimy. Jeżeli tkwimy w tym razem, razem musimy znosić ból.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR). - Panie przewodniczący! Moim zdaniem można zrozumieć, dlaczego europejscy przywódcy polityczni, widząc zniszczenia wojenne w swoich krajach po zakończeniu drugiej wojny światowej, chcieli promować ideę bezpieczeństwa żywnościowego i wspólną politykę rolną.

Jednak patrząc na tę politykę sześćdziesiąt lat później, zastanówmy się, ile ona kosztuje obywateli UE. Zwróćmy uwagę na fakt, że obywatele płacą trzykrotnie: raz w ramach podatków pochłanianych przez biurokrację, drugi raz w ramach podatków przeznaczanych na dopłaty i w końcu płacąc wyższą cenę w sklepach. Niewątpliwie, zamiast mówić o reformie wspólnej polityki rolnej, powinniśmy spróbować wycofać się z niej. Zarzucenie WPR pozwoliłoby prosperować wydajnym rolnikom. Podatnicy mieliby więcej pieniędzy i wydawali je w użyteczniejszy sposób, a konsumenci płaciliby niższe ceny.

Reforma nie wystarczy – czas wycofać się z WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE). - (FI) Panie przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Lyona. To wyważony tekst, który gwarantuje, że wszyscy ludzie w Europie mogą prowadzić działalność rolniczą i produkować żywność, zapewniając jej dostawy obywatelom.

W kilku kwestiach głosowałam inaczej niż moja grupa, ponieważ uważam, że w niektórych sytuacjach potrzebujemy regulacji rynku i interwencji. Są one potrzebne, aby zagwarantować dostawy żywności i zrównoważony rozwój.

 
  
  

Sprawozdanie: Alain Cadec (A7-0207/2010)

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, a dwie kwestie dotyczące go były dla mnie szczególnie ważne. Pierwsza ma wymiar środowiskowy, społeczny i jakościowy. W tym względzie ważne jest, aby importowane produkty spełniały te same wymogi co produkty wytworzone w Unii Europejskiej, bowiem jaki mamy pożytek ze zrównoważonej gospodarki zasobami rybnymi, jeżeli inni partnerzy handlowi niemal wytrzebiają zasoby w światowych akwenach?

Druga kwestia ma wymiar gospodarczy. Jeżeli samowystarczalność UE wynosi jedynie 40 %, a zasoby rybne na rynkach światowych są zagrożone, jasne jest, że również tutaj mamy szczególnie dogodne perspektywy dla akwakultury. Powinniśmy rozwijać ten sektor gospodarczy, zapewnić mu wsparcie naukowe, a przede wszystkim, określić jego strukturę w zrównoważony sposób, ponieważ w sektorze akwakultury też powstają miejsca pracy, a w końcowym rozrachunku wartość dodana dla Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE).(LV) Dziękuję. W sprawozdaniu podkreślono, że należy zachować ekologiczną i gospodarczą witalność rybołówstwa Unii Europejskiej, w tym rybołówstwa nieprzemysłowego o stałej wielkości połowów na wodach przybrzeżnych, którego rodzaj pomógłby zachować kulturową tożsamość danego regionu, zagwarantować miejsca pracy na wszystkich etapach produkcji oraz dostawy bezpiecznych produktów o wysokiej jakości. Niestety rzeczywistość jest taka, że łotewscy rybacy dostają tak niewielkie kwoty i tak niewielkie wsparcie z Unii Europejskiej, że bardziej opłacalne ekonomicznie jest dla nas złomowanie statków i zaprzestanie łowienia. Sytuacja jest naprawdę dramatyczna: tradycyjny sektor gospodarki podupada w kraju mającym 550 km wybrzeża. W wyniku polityki Unii Europejskiej wspierającej producentów przemysłowych, których praktyki często są szkodliwe dla środowiska, szkody poniósł cały sektor rybołówstwa łodziowego. Z tego powodu poparłam omawiane sprawozdanie, w którym wezwano do zmiany obecnej sytuacji.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE).(GA) Panie przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem doskonałego sprawozdania pana posła Alaina Cadeca i uczestniczyłem we wcześniejszej debacie w Parlamencie, lecz nie starczyło dla mnie czasu w ramach procedury pytań z Sali, zatem korzystam z tej okazji, aby powiedzieć kilka słów.

Po pierwsze, podstawowym obowiązkiem Unii Europejskiej jest dbanie o własnych obywateli, zwłaszcza jeżeli chodzi o sektor rybołówstwa, ponieważ zajmują się tym od lat, a ich przodkowie zajmowali się do setek i tysięcy lat, a zatem należy im się ochrona.

Po drugie, produkty wprowadzane na terytorium Unii Europejskiej powinny spełniać te same – a nawet wyższe – standardy co produkty pochodzące z Unii Europejskiej.

Na koniec: musimy robić zdecydowanie więcej, jeżeli chodzi o promowanie akwakultury. Znacząco pomogłoby to rozwiązać problem.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR). - Panie przewodniczący! Chciałbym podziękować panu i pana współpracownikom za cierpliwość. Muszę powiedzieć, że kiedy pierwszy raz zetknąłem się z ideą WPRyb, pomyślałem, że litera „C” w angielskim skrócie „CFP” nie oznacza wspólnej, ale raczej komunistyczną politykę rybołówstwa. Jest tu idea centralnego planowania, zgodnie z którą planiści na szczeblu centralnym decydują, ilu rybaków z każdej nacji może łowić, i – podobnie jak w komunizmie – doprowadziło to do katastrofy. W konsekwencji obserwujemy uszczuplenie zasobów, a coraz więcej rybaków skarży się na brak kwot, które im przyznano.

Niewątpliwie nadszedł czas, aby wyciągnąć wnioski z sukcesów ochrony rybołówstwa. Spójrzmy na oparte na prawach własności systemy w Islandii i Nowej Zelandii, gdzie, jak powiedział przedmówca, dba się o społeczności nadbrzeżne, ponieważ daje się im dożywotnio prawa, które mogą sprzedać, którymi mogą handlować lub które mogą pozostawić przyszłym pokoleniom. Bez wątpienia jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ zakończyło się sukcesem i zapewniło ochronę rybołówstwa w przeciwieństwie do systemu WPRyb, który jest dramatyczną porażką w Europie.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Alexander Alvaro (A7-0224/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowaliśmy za odrzuceniem kompromitującej i terrorystycznej umowy, na mocy które tajne służby Stanów Zjednoczonych otrzymują dane osobowe każdego mieszkańca UE w ramach „współpracy antyterrorystycznej”. Przedstawiciele kapitału w Parlamencie Europejskim, którzy głosowali za przyjęciem „umowy SWIFT”, nie znają jej treści, zważywszy że tylko „zaufani” posłowie do PE byli upoważnieni do przeczytania „poufnego” tekstu, chociaż Parlament Europejski odrzucił go dwukrotnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Byli przekonani, że Stany Zjednoczone zagwarantowały, iż „tajne służby zapewnią ochronę danych osobowych”.

Zatwierdzenie „terrorystycznej umowy” potwierdza, że Parlament Europejski rzekomo demokratycznie legitymizuje te dogłębnie reakcyjne, wymierzone w lud i eurounifikujące obszary polityki. Ponadto Parlament przewodzi w instytucjonalizacji ram prawnych terroryzmu państwowego i represji, które odbierają ludowi prawa demokratyczne i wolności. Terrorystyczna umowa nie respektuje wolności ludu. Te środki są wymierzone w walkę i opór ludzi, ich awangardę, ruch komunistyczny i radykalne siły, które nie chcą ugiąć się przed barbarzyństwem wyzysku systemu kapitalistycznego. Tak długo jak kapitał i jego polityczny wizerunek będą przyjmować środki służące represji i ograniczaniu praw pracowników oraz konsolidowaniu i ochronie ich suwerenności, będzie większy opór, większe nieposłuszeństwo i nieunikniona walka w celu obalenia władzy monopolów i ich reakcyjnych unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) W lutym 2010 roku Parlament Europejski odmówił podpisania umowy między UE a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o przekazywaniu danych finansowych i wnioskował o wznowienie negocjacji. Dzisiaj treść tej umowy została istotnie poprawiona w interesie obywateli europejskich. Zatem tym razem głosowałam za przyjęciem umowy, ponieważ w ujęciu długoterminowym przewiduje wprowadzenie całkowicie europejskiego systemu ekstrakcji danych. Umowa jest zatem rozwiązanie przejściowym, umożliwiającym Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym walkę z terroryzmem, lecz nie może zostać uznana za dokument ostateczny.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie. (FR) Postanowiłem powstrzymać się od głosowania w sprawie umowy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki w sprawie przekazywania danych bankowych za pomocą sieci SWIFT w celu walki z terroryzmem. Umowa jest znaczącym krokiem naprzód w porównaniu z poprzednią wersją. Parlament Europejski podniósł głos i dzięki temu uzyskał szereg gwarancji poprawiających ochronę danych i praw zainteresowanych osób.

Niemniej jednak, w mojej opinii wybór Europolu jako organu odpowiedzialnego za przekazywanie danych jest niewłaściwy. Europol nie jest niezależnym organem, lecz agencją polityczną, i wątpię, aby była w stanie bezstronnie nadzorować zgodność wniosków o przekazanie danych ze strony władz amerykańskich. Mając na uwadze, że chodzi o przekazywanie danych osobowych szczególnie chronionych, nie mogłem głosować za przyjęciem tej umowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Faktem jest, że po 11 września 2001 r. nikt nie traktuje swojego bezpieczeństwa ani ochrony fizycznej jako pewnik. Istotą każdego środka, którego cel stanowi przywrócenie zaufania Europejczyków, jest zatem ochrona danych osobowych: istotne jest, aby zapewnić, że takie dane pozostaną prywatne, lecz ich przetwarzanie – zwłaszcza jeżeli chodzi o informacje finansowe –to ważny sposób walki z międzynarodowym terroryzmem. Z tego względu głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Alvara w sprawie umowy, która określa z dniem 1 sierpnia br. warunki dostępu Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych do danych finansowych około 8000 instytucji i banków w 200 krajach zarządzanego przez spółkę Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication (SWIFT). Ze względu na konieczne zabezpieczenia, takie jak możliwość składania przez obywateli europejskich odwołań administracyjnych i zagwarantowanie takiego samego traktowania jak obywateli amerykańskich, a także obostrzenia dotyczące czasu przechowywania danych, współpraca między Europą a Stanami Zjednoczonymi jest w tym przypadku odpowiednią rekompensatą negatywnych skutków globalizacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Emine Bozkurt (S&D), na piśmie. − (NL) Delegacja PvdA (Holenderskiej Partii Pracy) w Parlamencie Europejskim popiera umowę w nadziei, że w przewidywalnej przyszłości doczekamy końca masowego przekazywania danych dotyczących obywateli europejskich. W umowie znajduje się zapis, że Europa stworzy własny system gromadzenia i porządkowania danych bankowych. Będzie to okazja do indywidualizacji przekazywania danych. Sprawując własny nadzór nad danymi, będziemy mogli lepiej chronić prawa naszych obywateli. Komisja Europejska przedłoży w ciągu roku propozycję w tej kwestii, a my powinniśmy móc wdrożyć taki system w ciągu trzech lat. Wówczas istotna stanie się kwestia wzajemności. Nasi europejscy nadzorcy w Stanach Zjednoczonych będą mogli codziennie sprawdzać, co dzieje się z danymi bankowymi każdego Europejczyka. Europol będzie odpowiadał za weryfikację i zatwierdzanie amerykańskich wniosków. Po naciskach Parlamentu Europejskiego umowa, którą zawarliśmy podlega przeglądowi. Nie wszystkie nasze postulaty zostały uwzględnione, lecz uzyskaliśmy gwarancję, że Stany Zjednoczone nie będą mogły po prostu przeglądać naszych danych. Nowa umowa wprowadza równowagę między ochroną prywatności a gwarantowaniem bezpieczeństwa. W międzyczasie walka z terroryzmem pozostanie dla nas najważniejszą sprawą.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Alwara w sprawie nowej umowy SWIFT, która określa warunki przekazywania Departamentowi Skarbu Stanów Zjednoczonych niektórych danych bankowych przechowywanych w sieci SWIFT jako elementu walki z terroryzmem. Wykorzystując nowe uprawnienia Komisji, które posiada od wejścia w życie traktatu lizbońskiego, zmusiliśmy ją do renegocjowania bardziej wyważonej umowy ze Stanami Zjednoczonymi. Chociaż umowa jest satysfakcjonująca, można by nadal poprawić niektóre zapisy. Dzisiejsze głosowanie za przyjęciem umowy nie jest czekiem in blanco dla Amerykanów: Parlament pozostanie niezwykle czujny w nadchodzących miesiącach, zwłaszcza w kwestii procedury zmiany uprawnień Europolu, wyznaczenia niezależnego organu obecnego w Waszyngtonie i ustanowienia europejskiego Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem nowego sprawozdania SWIFT, ponieważ podczas negocjacji z Radą Europejską i ze Stanami Zjednoczonymi udało się ustalić zabezpieczenia, których nie było w umowie przedstawionej Parlamentowi Europejskiemu cztery miesiące temu. Omawiana umowa o przekazywaniu danych bankowych Stanom Zjednoczonym stanowi, że UE musi opracować system pozwalający uniknąć hurtowego przekazywania danych, o czym nie było mowy w poprzedniej umowie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie przekazywania danych bankowych przez Unię Europejską Stanom Zjednoczonym z tego samego powodu, z którego ja i moja grupa sprzeciwiliśmy się poprzedniej próbie narzucenia tej umowy, pomimo wszystkich „technicznych” poprawek wprowadzonych do sprawozdania. Parlament Europejski nie powinien zatwierdzać zgody Komisji Europejskiej na przekazywanie danych osobowych rządowi amerykańskiemu i amerykańskim tajnym służbom pod pretekstem walki z terroryzmem. Wyrażam sprzeciw wobec nacisków Komisji na ogólne przekazywanie informacji na temat transakcji finansowych do Stanów Zjednoczonych, ponieważ narusza to respektowanie danych osobowych, a takie informacje i materiały będą używane bez żadnej podstawowej kontroli przez amerykańskie tajne służby do własnych celów.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark (EFD), na piśmie. − Przedstawiciele UKIP głosowali za odrzuceniem sprawozdania Alvara, ponieważ nie chcemy dawać UE większych uprawnień w zakresie danych osobowych. Omawiany środek będzie skutkował poważnym naruszeniem prywatności. Poufne i prywatne dane finansowe nie należą do UE ani do Parlamentu Europejskiego, lecz do ludzi.

Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec rozprzestrzeniania się terroryzmu, lecz poufność danych osobowych należy chronić tam, gdzie nie ma wcześniejszych przesłanek co do tego, że dzieje się coś złego. Jeżeli Wielka Brytania ma przystąpić do umowy ze Stanami Zjednoczonymi, nie może to być umowa prawie jednokierunkowa, którą UE podpisała, lecz umowa w pełni wzajemna. Nie powinien o tym decydować Parlament Europejski, lecz rządy narodowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. – (PT) W lutym głosowałem za odrzuceniem umowy, ponieważ naruszała zasadę konieczności i proporcjonalności, a także spójność i bezpieczeństwo europejskich danych finansowych. Nowa umowa jest lepsza od poprzedniej. Wprowadzono poprawki, takie jak węższa definicja terroryzmu, wykluczenie danych z jednolitego obszaru płatności w euro, mechanizm monitorowania i uznanie praw europejskiej opinii publicznej. Umowa nadal umożliwia jednak masowy transfer danych (hurtowe przekazywanie danych). Wybór Europolu jest błędem. Europol nie jest ani organem sądowym, ani organem ochrony danych. Przydzielenie Europolowi nowych funkcji byłoby możliwe wyłącznie poprzez zmianę podstawy prawnej przy udziale Parlamentu Europejskiego. Brzmienie art. 20 umowy zmniejsza skuteczność uznawania różnych praw, które zostały uwzględnione na wniosek Parlamentu. Liczę, że Komisja przedstawi inicjatywę utworzenia europejskiego Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów, i oczekuję, że będzie to rzetelniejsze rozwiązanie dopuszczające przeszukiwanie danych wyłącznie w UE. Z tych wszystkich względów zdecydowałem się powstrzymać od głosowania, ponieważ wciąż nie mogę świadomie uznać, że umowa osiągnęła akceptowalny poziom.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Walka z terroryzmem musi być dla Unii Europejskiej priorytetem. Proaktywna współpraca ze Stanami Zjednoczonymi w tym kontekście, to jest w obszarze wymiany informacji i danych, ma zasadnicze znaczenie w przypadku zwiększenia skuteczności walki z terroryzmem, aby zapobiec dalszym atakom i zapewnić bezpieczeństwo Europejczyków. Dlatego też głosuję za przyjęciem środków zaproponowanych w sprawozdaniu. Poprawki do umowy nie tylko odzwierciedlają większość obaw wyrażonych przez Parlament Europejski, kiedy umowa została odrzucona w dniu 11 lutego br., lecz również wyrażają potrzebę proporcjonalności w przetwarzaniu danych, to jest w odniesieniu do przetwarzania, przechowywania i późniejszego kasowania danych. Podkreślam również lepsze gwarancje, które umowa zapewnia obywatelom europejskim w przedmiocie ochrony danych, czyli prawo do składania odwołań od decyzji sądowych i administracyjnych, prawo do przejrzystości i informowania zainteresowanych obywateli oraz definicję zakresu wykorzystywania danych ograniczonego do działań bezpośrednio związanych z terroryzmem lub jego finansowaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Sześć miesięcy temu Parlament Europejski występował w roli obrońcy podstawowych praw, odrzucając umowę między UE a Stanami Zjednoczonymi w sprawie przekazywania i przetwarzania danych bankowych, tak zwaną umowę SWIFT. Dzięki działaniom podjętym przez posłów, zwłaszcza z naszej grupy, sporządzono nową wersję umowy. Zawiera ona istotne poprawki, w tym wyeliminowanie „hurtowego” przekazywania danych. Prawa obywateli zostaną zatem objęte większą ochroną przy jednoczesnym uznaniu znaczenia śledzenia danych finansowych w walce z terroryzmem. Dlatego zdecydowałam się głosować za przyjęciem nowej umowy. Będę jednak nadal zwracać szczególną uwagę na następujące kwestie: prerogatywy europejskich organów odpowiedzialnych za ochronę danych i wybór Europolu jako organu kontrolującego, skuteczność „prawa do zadośćuczynienia” dla osób, których prawa do prywatności zostały naruszone, oraz monitorowanie i ocena trafności danych przekazywanych władzom amerykańskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za zawarciem nowej umowy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o przetwarzaniu i przekazywaniu danych z komunikatów finansowych do celów Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów, ponieważ w mojej opinii nowa propozycja przedłożona przez Komisję oferuje obywatelom UE więcej gwarancji, zwłaszcza w dziedzinie ochrony danych. Uważam w istocie, że przekazywanie jakichkolwiek danych osobowych krajowi trzeciemu w celach bezpieczeństwa musi podlegać zabezpieczeniom proceduralnym i być objęte prawami do obrony, a także być zgodne z mającymi zastosowanie krajowymi i europejskimi przepisami w obszarze ochrony danych.

Kilka miesięcy temu pierwsza wersja porozumienia była zbyt nieprecyzyjna i nie oferowała podobnych gwarancji. Dlatego powiedzieliśmy „nie”. Dzisiaj cieszę się, że zostały uwzględnione nasze propozycje poprawek, w tym stworzenie podobnego systemu wymiany na szczeblu europejskim i gwarancja, że kontrola monitorowania zostanie powierzona urzędnikom europejskim, którzy muszą mieć możliwość wyrażania sprzeciwu wobec ekstrakcji danych na terytorium Stanów Zjednoczonych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie. − Poparłem umowę między UE a Stanami Zjednoczonymi o przetwarzaniu i przekazywaniu danych z komunikatów finansowych do celów Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów. Dzięki znaczącym wysiłkom sprawozdawcy i członków komisji LIBE, aktualny tekst umowy zawiera istotne poprawki w porównaniu z poprzednią wersją. Szczególnie istotny dla przyszłości walki z terroryzmem, a także dla ochrony podstawowych praw obywateli do ochrony ich danych osobowych, jest art. 2 odnoszący się do opracowywania ram prawnych i technicznych regulujących możliwość ekstrakcji danych z UE. Komisja powinna zająć się tym zadaniem sumiennie i we właściwym czasie. Dodanie do umowy art. 2 może znacząco ograniczyć ilość danych przekazywanych hurtowo do analizy poza granice UE. Artykuły 15 i 16 zapewniają obywatelom lepszy dostęp do zadośćuczynienia i większą przejrzystość.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. – (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie umowy SWIFT o przekazywaniu danych bankowych Stanom Zjednoczonym, ponieważ uważam, że umowa wynegocjowana z Radą i Stanami Zjednoczonymi zawiera obecnie zabezpieczenia dotyczące ochrony danych obywateli, wykluczając możliwość przekazania surowych danych krajom trzecim. To ważna umowa w walce z terroryzmem, która zapewni ochronę podstawowych wolności obywateli europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Zjawisko terroryzmu i jego rosnący wpływ na społeczeństwo europejskie sprawia, że zasadnicze wartości, takie jak poszanowanie prywatności i potrzeba zagwarantowania zbiorowego bezpieczeństwa, znajdują się pod presją.

W tym kontekście umowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki w sprawie operowania danymi została wcześniej potępiona przez tę Izbę, która nie uznała jej za wystarczającą. Nowy tekst jest poprawioną wersją poprzedniej umowy. Mam nadzieję, że ta umowa uzasadnia powody jej zawarcia oraz że strony wiedzą, jak właściwie interpretować jej postanowienia, tak aby powstrzymywać i zwalczać działalność terrorystów.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Postępy w ramach tego procesu są pozytywnym wyrazem korzyści współpracy instytucjonalnej w konsolidowaniu integracji europejskiej. Po obawach i zaleceniach wyrażonych przez Parlament Europejski osiągnięto wyważone porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi w celu przekazywania i przetwarzania danych z komunikatów finansowych, pamiętając przede wszystkim, że proces jest częścią Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów. Chciałbym podkreślić, że dodano zabezpieczenia mające na celu ochronę praw obywateli, określono warunki późniejszego przekazywania danych krajom trzecim oraz ryzyko niewłaściwego wykorzystania informacji i szpiegostwa przemysłowego. Zagwarantowano również możliwość skorygowania przekazywania danych, które mogą zostać następnie uznane za niewłaściwe. Obecna umowa zapewnia lepsze uregulowanie procedur oraz użyteczną i prawidłową współpracę w instytucjonalnych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) To niedopuszczalne, żeby cztery miesiące po odrzuceniu przez Parlament umowy SWIFT Parlament i Rada osiągnęły porozumienie z władzami Stanów Zjednoczonych w celu zawarcia umowy, która nie gwarantuje bezpieczeństwa ani prywatności, pod pretekstem walki z terroryzmem. Za godny pożałowania należy uznać fakt, że większość w Parlamencie głosowała za przyjęciem tej umowy.

Wymiana danych i dostęp do baz danych, zarówno ze strony władz Stanów Zjednoczonych, jak i agencji UE, wiąże się z wielką niepewnością, co mogłoby prowadzić do niekontrolowanych zagrożeń. Przestępcy i niewinni, podejrzani i niepodejrzani zostaną objęci procesem, który nie daje, jak wskazano, żadnej pewności co do swojej skuteczności.

Jak wcześniej powiedzieliśmy, wdrożenie umowy oznacza utrzymanie wadliwych środków, które są podejmowane jako element tak zwanej walki z terroryzmem w celu zniesienia praw.

Popieramy potrzebę zwalczania wszelkich form przestępczości, lecz tego rodzaju działania należy skierować przede wszystkim na podłoże tego zjawiska i zapobieganie mu, zamiast kłaść nacisk na nieprecyzyjne środki bezpieczeństwa, które naruszają wolności obywatelskie i podstawowe prawa oraz gwarancje obywatelskie, osłabiając w konsekwencji demokrację, w której żyjemy.

Nie akceptujemy wymiany wolności na większe bezpieczeństwo, ponieważ ostatecznie stracimy jedno i drugie. Popieramy raczej bezpieczniejsze społeczeństwo z szerokim zakresem praw i wolności demokratycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Evelyne Gebhardt (S&D), na piśmie. (DE) Walka z terroryzmem wymaga współpracy międzynarodowej regulowanej umowami. Nie mogą one jednak ograniczać podstawowych praw obywateli ustanowionych w europejskiej Karcie Praw Podstawowych. Zwłaszcza współcześnie te prawa obejmują ochronę danych, która nie jest adekwatna w umowie SWIFT wynegocjowanej ze Stanami Zjednoczonymi. Walka z terroryzmem nie może stać się wymówką dla nieodpowiedniej ochrony danych. Inne poważne niedociągnięcia w omawianej umowie obejmują na przykład kontrolę baz danych bez zezwolenia sądowego, długi okres przechowywania danych, co jest niedopuszczalne w niemieckim prawie konstytucyjnym, a także nieadekwatną możliwość obrony w sądach przed nieuczciwym wykorzystaniem danych. Chodzi o poważne naruszenie praw podstawowych. Unia Europejska nie może jednak nadmiernie ograniczać istniejących praw podstawowych. Z tego względu nadal odrzucam umowę SWIFT.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Goulard (ALDE), na piśmie. (FR) Dzisiaj, po dogłębnej refleksji, głosowałam za przyjęciem przejrzanej umowy SWIFT. Kompromis z pewnością nie jest perfekcyjny, lecz musimy połączyć potrzebę walki z terroryzmem z poszanowaniem wolności obywatelskich. Nowa wersja umowy zawiera również poprawki, zwłaszcza jeżeli chodzi o cel przekazywania danych.

W tak delikatnej kwestii jak ochrona danych osobowych życzyłabym sobie nawet większego rygoru, zwłaszcza w następujących kwestiach: powierzenia niezależnemu organowi – nie Europolowi – odpowiedzialności za kontrolę wniosków lub skuteczności prawa do odszkodowania dla osób, których prawa zostały naruszone.

Przez solidarność z moją grupą polityczną, której zawdzięczamy lutową batalię i osiągnięte postępy, postanowiłam poprzeć umowę. Wraz z moimi kolegami będę bardzo uważnie przyglądać się wdrażaniu warunków umowy przez Stany Zjednoczone, a jednocześnie będę bardzo czujna, jeżeli chodzi o zobowiązania Rady i Komisji. Jeżeli obietnice zostaną złamane, opowiem się za wygaszeniem umowy w momencie przeprowadzania jej przeglądu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie. (FR) Z wielką uwagą śledziłam negocjacje między UE a Stanami Zjednoczonymi w sprawie umowy SWIFT od czasu, gdy za pierwszym razem została odrzucona dzięki staraniom Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Od lutego Parlament Europejski, zdecydowanie wykorzystując swoje nowe uprawnienia, był w stanie doprowadzić do znaczących postępów i uzyskać dodatkowe gwarancje: podejście twin track popierane przez naszą grupę, regularne przeglądy umowy, pierwsza ocena w ciągu sześciu miesięcy, sprawozdanie w sprawie postępów po trzech latach, prawa dostępu do danych i ich poprawiania, możliwość zablokowania przekazywania niektórych danych, nadzór nad ekstrakcją danych przez organ europejski w Stanach Zjednoczonych itd. Jednakże, chociaż postępy są znaczne, porozumienie nie jest doskonałe i wciąż zawiera wiele wad. Po dogłębnej refleksji postanowiłam głosować za przyjęciem nowej umowy, ponieważ prawne ramy walki z terroryzmem są niezbędne i ponieważ docelowo dążymy do stworzenia europejskiego systemu kontroli przekazywania danych umożliwiającego ekstrakcję danych na terytorium europejskim. Do tego czasu instytucje europejskie muszą sprawować surową i czujną kontrolę nad wdrażaniem zapisów umowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Matthias Groote i Bernhard Rapkay (S&D), na piśmie. (DE) delegacja Niemieckich Socjaldemokratów (SPD) w Parlamencie Europejskim popiera zwalczanie międzynarodowego terroryzmu i gwarantowanie stałej ochrony danych osobowych z możliwie największym zdecydowaniem i największą skutecznością. Mając na względzie znaczenie ochrony danych, delegacja SPD nie podjęła decyzji lekkomyślnie. Po długich i wnikliwych rozważaniach jesteśmy teraz jednak w stanie głosować za przyjęciem umowy: Socjaldemokratom udało się doprowadzić do stałego europejskiego monitorowania ekstrakcji danych bezpośrednio w Departamencie Skarbu Stanów Zjednoczonych – wraz z mechanizmem wstrzymywania ekstrakcji danych. Dla nas priorytetem było ograniczenie hurtowego przekazywania danych. Dane SEPA nie są objęte umową; większość transakcji została w ogóle wyłączona. Pięcioletni okres przechowywania danych ma podlegać corocznemu przeglądowi, przez co wszelkie dane, które są niepotrzebne, mają być usuwane wcześniej. Dodatkowo przewidziano coroczny przegląd zgodności wszystkich standardów ochrony danych z udziałem inspektora ochrony danych. Chociaż wolelibyśmy, aby funkcję kontrolną i przekazywanie danych powierzyć organowi sądowemu, Europol musi sprawować swój mandat zatwierdzania operacji przekazywania danych, który został przewidziany w umowie, pod ścisłą kontrolą UE. Chociaż Europol posiada wiarygodny system ochrony danych, należy zapewnić jego zgodność z traktatem lizbońskim, tak aby mógł pełnić swoje obowiązki w ramach pełnego nadzoru demokratycznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Alvara w sprawie umowy między UE a Stanami Zjednoczonymi o przetwarzaniu i przekazywaniu danych z komunikatów finansowych do celów zwalczania terroryzmu, ponieważ w mojej opinii umowa wprowadza obecnie równowagę między celami bezpieczeństwa w walce z terroryzmem a celami wolności w ochronie prywatności obywateli.

W przeciwieństwie do umowy SWIFT, która została przedstawiona w lutym, kiedy głosowałam za jej odrzuceniem, obecna umowa zapewnia większą ochronę danych osobowych: obywatele będą mieli prawo dostępu do danych ich dotyczących i ich poprawiania, zagwarantowano im prawo do odwołania sądowego i wprowadzono liczne ograniczenia i obwarowania w kwestii przekazywania danych.

Parlament będzie jednak musiał zachować czujność, jeżeli chodzi o zmianę uprawnień Europolu, który jest odpowiedzialny za kontrolę operacji przekazywania danych, a także przyszłe wprowadzenie europejskiego Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów.

 
  
MPphoto
 
 

  Olle Ludvigsson i Marita Ulvskog (S&D), na piśmie. (SV) Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim wraz z prezydencją hiszpańską odniosły sukces w negocjowaniu poprawek do umowy o wymianie danych bankowych ze Stanami Zjednoczonymi. Ilość przekazywanych danych bankowych została ograniczona (dane dotyczące transakcji w ramach UE nie będą przekazywane), zaś pracownicy wyznaczeni przez UE będą analizować i zatwierdzać operacje przekazywania danych w czasie rzeczywistym.

Pomimo pewnych postępów w negocjacjach podstawowym problemem wciąż pozostaje hurtowe przekazywanie danych bankowych. Oznacza to, że dane dotyczące niewinnych obywateli nadal będą przekazywane władzom Stanów Zjednoczonych, co dla Szwedzkich Socjaldemokratów jest niedopuszczalne. Ponadto dostrzegamy poważne nieprawidłowości − zarówno z prawnego, jak i praktycznego punktu widzenia − w wyborze Europolu jako organu, który ma nadzorować operacje przekazywania danych.

Z tych powodów zdecydowaliśmy, że nie będziemy głosować za przyjęciem umowy ze Stanami Zjednoczonymi o przekazywaniu danych bankowych.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie. − Mając na uwadze odstępstwa i zabezpieczenia, które UE uzyskała w odniesieniu do umowy SWIFT o wymianie danych finansowych, z zadowoleniem teraz ją popieram. Cieszy mnie zwłaszcza fakt, że nasza grupa pomogła uzyskać gwarancje w sprawie zakazu losowego wyszukiwania danych, bezpośredniego nadzorowania programu przez urzędnika UE oraz corocznej oceny okresów przechowywania danych. Stały nadzór nad umową będzie miał jednak zasadnicze znaczenie, aby zapewnić ciągłą akceptowalność jej przepisów dla Parlamentu i obywateli europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Clemente Mastella (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem umowy, ponieważ uważam, że poparcie tekstu wynegocjowanego między Komisją Europejską a Stanami Zjednoczonymi jest słusznym działaniem i wyrazem wielkiego poczucia odpowiedzialności.

Przekazywanie danych osobowych jest w Europie niezwykle delikatną kwestią, po bolesnych doświadczeniach systemów totalitarnych, w których takie dane były masowo produkowane i wypaczane. Na mocy nowej umowy będzie można przekazywać władzom amerykańskim określoną ilość danych bankowych, pod warunkiem, że operacja przekazywania danych będzie zgodna z surowymi zasadami ochrony danych osobowych, które posłowie do PE są zobowiązani monitorować. Takie informacje mogą być konsultowane tylko wtedy, gdy może to być istotne w prowadzonych dochodzeniach związanych ze zwalczaniem terroryzmu: dostęp do danych podlega warunkowi przedstawienia satysfakcjonującego dowodu przez władze Stanów Zjednoczonych.

Nowa umowa jest zwycięstwem wszystkich instytucji europejskich, a zwłaszcza Parlamentu Europejskiego. Nasze żądania dotyczące zwiększenia ochrony prywatności obywateli europejskich zostały uwzględnione, a Europejczycy zostali objęci podwójną gwarancją: chodzi po pierwsze o pełną przejrzystość w sposobie udostępniania danych i ich wykorzystywania, a po drugie, o odpowiednie procedury odwoławcze w celu zapewnienia ochrony prywatności. Gwarancje są satysfakcjonujące i dostarczają pewności, że wymienione dwa żądania – bezpieczeństwo i ochrona prywatności – zostaną spełnione i zachowane.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania. Jest ono równoznaczne z zatwierdzeniem wpływów Stanów Zjednoczonych w Europie przy udziale organów takich jak SWIFT. Poparto w nim możliwość przekazywania Stanom Zjednoczonym danych osobowych każdego obywatela, co daje obraz zakresu umowy między Radą a Stanami Zjednoczonymi. Nie postuluje się w nim żadnej faktycznej gwarancji ochrony danych lub możliwości dochodzenia zadośćuczynienia. Sprawozdanie i ratyfikowana dzięki niemu umowa są symbolem zniewolenia Europy przez amerykański imperializm.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Walka z terroryzmem jest przedmiotem troski UE, podobnie jak całego demokratycznego świata. Wszystkie mechanizmy, które pomagają odkryć ewentualne ataki, mają podstawowe znaczenie dla powodzenia tej walki. Umowa SWIFT jest bardzo potężną bronią w walce z terroryzmem, ponieważ daje dostęp do uprzywilejowanych informacji finansowych dotyczących transferów finansowych między krajami. Renegocjowanie tej umowy ze Stanami Zjednoczonymi jest dla UE szansą wniesienia skutecznego wkładu w wykrycie nowych terrorystów i potencjalnych ataków. Stany Zjednoczone wyrażają obecnie ogromne pragnienie współpracy, co ułatwia przyjęcie umowy, która skutecznie chroni przekazywane dane i zakłada maksymalną wzajemność. Zatwierdzony dziś projekt rozwiązania jest dobrym punktem wyjścia dla trudnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Raz jeszcze głosowałem za odrzuceniem umowy SWIFT o przetwarzaniu europejskich danych bankowych i ich przekazywaniu Stanom Zjednoczonym pod pretekstem walki z terroryzmem, ponieważ jestem przekonany, że żądanie Stanów Zjednoczonych jest niedopuszczalne i stanowi zagrożenie dla wolności i praw obywateli europejskich. Poprzez tę propozycję najbardziej konserwatywne siły próbowały podporządkować nas całkowicie interesom Stanów Zjednoczonych, nie myśląc o bezpieczeństwie lub prywatności obywateli. Parlament Europejski nie może pozwolić na naruszanie praw obywatelskich i wolności Europejczyków pod pretekstem walki z terroryzmem.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. − (DE) Ochrona danych w ramach umowy SWIFT to po prostu wstyd. Przechowywanie nieograniczonej ilości danych przez tak długi okres przy braku jakiejkolwiek interwencji sądowej jest sprzeczne z naszym rozumieniem nowoczesnego państwa opierającego się na praworządności. To, że Europejski Urząd Policji – Europol, który sam jest zainteresowany danymi w celu zwalczania terroryzmu, będzie nadzorował stosowanie zasad ochrony danych i rzeczywiste występowanie podejrzenia aktów terroru, jest czynieniem z lisa strażnikiem kurnika. Ponadto pomysł, aby inspektorzy ochrony danych, którzy często okazywali swoją niemoc, mieli uzyskać możliwość blokowania danych lub ich usuwania w Stanach Zjednoczonych, jest po prostu śmieszny. Większa ochrona danych jest zatem odległą perspektywą, dlatego też wyraziłem zdecydowany sprzeciw wobec umowy SWIFT.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Alwara, ponieważ walkę z terroryzmem uważam za sprawę ważną. Terroryzm jest zagrożeniem i jako taki musi być zwalczany. Stany Zjednoczone są kluczowym partnerem w walce z terroryzmem; musimy współpracować, aby zidentyfikować i powstrzymać wszelkie możliwości finansowania stanowiące prawdziwą podporę dla terrorystów.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) Pod przykrywką walki z terroryzmem dane z rachunków bankowych uczciwych europejskich obywateli są hurtowo przekazywane Stanom Zjednoczonym. Podana w nowym opakowaniu umowa SWIFT w niewielkim stopniu zmienia tę sytuację. Nie możemy obiecać naszym obywatelom odpowiedniej ochrony danych, ponieważ: − dane szczególnie chronione nie są przechowywane tylko w indywidualnych przypadkach, gdy istnieje podstawa do podejrzeń, lecz hurtowo; − dane będą arbitralnie przechowywane przez cały okres pięciu lat; − przestrzeganie zasad ochrony danych ma być gwarantowane przez Europol, nawet jeżeli ta agencja sama zainteresowana jest danymi. Organ wykonawczy sam zatem siebie nadzoruje – czy można go poważnie traktować jako niezależny organ kontrolny? – Obywatele UE, których prawa zostały naruszone, faktycznie nie mają możliwości pomyślnego dochodzenia praw przed sądem. Obywatele musieliby najpierw ponieść koszty postępowania sądowego w Stanach Zjednoczonych! To, co pierwotnie świętowano jako sukces Parlamentu Europejskiego w lutym, teraz stało się fiaskiem. Nawet sprawozdawca przyznaje, że nie jest całkowicie usatysfakcjonowany. Umowa nie przewiduje żadnej rzeczywistej, skutecznej ochrony danych i z tego powodu powinna zostać odrzucona.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Ostateczna wersja umowy uwzględnia większość żądań Parlamentu, zarówno chroniąc bezpieczeństwo i prywatność obywateli UE, jak i gwarantując prawnie wiążące rozwiązania analizowanych problemów. Umowa zaznacza również nowy etap w uprawnieniach Parlamentu, zapewniając europejski demokratyczny nadzór nad umowami międzynarodowymi. Oprócz poprawek w umowie Rada i Komisja dokonały prawnie wiążącego zobowiązania do stworzenia ram prawnych i technicznych umożliwiających ekstrakcję danych na obszarze UE. To zobowiązanie pozwoli zakończyć w perspektywie średnioterminowej hurtowe przekazywanie danych władzom amerykańskim. Stworzenie europejskiego systemu ekstrakcji danych stanowi bardzo ważne udoskonalenie, gdyż ciągłe przekazywanie danych w sposób hurtowy stanowi odejście od zasad stanowiących podstawę ustawodawstwa i praktyki UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie. (EL) Głosowałem za przyjęciem nowej umowy SWIFT podczas dzisiejszego posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego. To bardzo ważna umowa, której celem jest stłumienie terroryzmu i zorganizowanej przestępczości poprzez zwalczanie nielegalnego finansowania. Istotne jest, aby nowa umowa zapewniała również respektowanie danych osobowych obywateli europejskich. Nowa umowa odnosi się do potrzeby utworzenia europejskiego Programu śledzenia środków finansowych należących do terrorystów (TFTP). Z tego zobowiązania należy wywiązać się w ciągu pięciu lat. Parlament Europejski, Komisja i Rada mają zatem obowiązek podjąć natychmiastowe działania zmierzające do wcielenia w życie zobowiązania, aby Europa posiadała lepsze narzędzia ochrony bezpieczeństwa swoich obywateli w najbliższej przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za przyjęciem umowy, ponieważ zgadzam się z osiągniętym porozumieniem i ponieważ chciałem wypełnić mój obowiązek i wywiązać się z spoczywającej na mnie odpowiedzialności w kwestii poparcia umowy wynegocjowanej między UE a Stanami Zjednoczonym. Jesteśmy świadomi konieczności wyważenia poszanowania prywatności obywateli i potrzeby zapewnienia zbiorowego bezpieczeństwa, lecz zjawisko terroryzmu, z którym wielu Europejczyków ma styczność na co dzień, wymaga nadzwyczajnych środków. Moim zdaniem powinienem wspomnieć, że dzięki zaangażowaniu w wewnętrzny proces wyborczy mojej partii narodowej, Partido Social Democrata, nie mogłem głosować za przyjęciem poprzedniej umowy, tak jak miałem zamiar. Mam świadomość delikatnej natury tej kwestii w Europie wynikającej z doświadczenia, które naznaczyło ludzi żyjących w reżimach totalitarnych: bez żadnej legitymacji, naruszały one prywatność swoich obywateli. My walczymy z terroryzmem prawowicie, stosując nowe, coraz bardziej innowacyjne metody, ponieważ jest to jedyny sposób, aby zapewnić ochronę podstawowych wolności obywateli europejskich. Obecna umowa umożliwia przekazywanie danych bankowych, lecz wprowadza też odpowiednią ochronę w kwestii bezpieczeństwa i prywatności. Surowe zapisy określają ochronę danych osobowych, obwarowując dostęp do nich okazaniem dowodu, że właściwe władze prowadzą dochodzenie związane ze zwalczaniem terroryzmu.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. − Przyjęcie nowej umowy SWIFT przez większość w Parlamencie jest ciosem dla negocjacji w sprawie wiążącej ochrony praw podstawowych w ramach międzynarodowej współpracy na rzecz bezpieczeństwa. Do pierwotnego projektu wprowadzono pewne poprawki, lecz wciąż pozostaje podstawowy zarzut odnośnie do masowego przekazywania danych nieopartego na żadnych podejrzeniach oraz do przesadnie długich okresów przechowywania danych. Wielka koalicja konserwatystów, socjaldemokratów i liberałów zaakceptowała zatem niższe standardy niż istniejące zasady praworządności i ryzykuje przyjęcie dokumentu, który łamie prawo UE. Zieloni wyrażają zatem sprzeciw wobec nowej umowy i jako postępowa siła dążą do silniejszej ochrony prywatności oraz zasady praworządności we współpracy transatlantyckiej.

Jako sprawozdawca parlamentu w sprawie szczegółowej umowy o ochronie danych planowanej przez komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding będę osobiście pracował z administracją amerykańską i Kongresem Stanów Zjednoczonych nad wiążącymi zasadami w tej dziedzinie. Zatem z prawdziwym smutkiem patrzę, jak Parlament Europejski osłabił swój wpływ na Stany Zjednoczone, akceptując dzisiaj umowę SWIFT. Prawdziwy przełom w kwestii wiążącej ochrony praw podstawowych w walce z terroryzmem wymaga większej odwagi i większego wysiłku.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) Nie chciałabym, aby moje głosowanie za odrzuceniem nowej umowy było postrzegane jako sprzeciw wobec walki z terroryzmem. Aktom terrorystycznym należy zapobiegać, podobnie jak każdy taki akt musi zostać potępiony w najsurowszy sposób. Z drugiej strony chodzi o ochronę praw obywateli. Prawa obywatelskie nie są przesądzoną sprawą – walczyliśmy o nie. Jestem przekonana, że gdyby etap rozmów na temat umowy trwał dłużej, obie strony – Stany Zjednoczone i Europa – byłyby w stanie osiągnąć w pełni satysfakcjonujący wynik.

 
  
  

Europejska Służba Działań Zewnętrznych (A7-0228/2010) (głosowanie)

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Posłowie PE należący do Greckiej Partii Komunistycznej głosowali za odrzuceniem wspólnego projektu rezolucji zgłoszonego przez konserwatystów, liberałów i socjaldemokratów, a dotyczącego ustanowienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ projekt ten opiera się na reakcyjnym „traktacie z Lizbony”. Wciela w życie postanowienia dotyczące militaryzacji Unii Europejskiej (komisja cywilno-wojskowa, centrum zarządzania kryzysowego, ośrodek satelitarny, komisja wojskowa, armia europejska, misje Unii Europejskiej w zakresie praworządności itp.) w celu wdrożenia amerykańskiej doktryny wojny prewencyjnej. Jest to instrument strategii natowskiej i wojen. Daje Unii Europejskiej prawo do podejmowania interwencji cywilnych i wojskowych pod pretekstem zwalczania terroryzmu, nawet na terytoriach państw członkowskich. Ustanowienie Europejskiej Służy Działań Zewnętrznych doprowadzi do jeszcze większego ograniczenia suwerennych etnokratycznych praw państw członkowskich, poprzez przekazanie Unii Europejskiej uprawnień w niemalże wszystkich obszarach polityki państwa. Będzie instrumentem nadawania przepisom prawa wspólnotowego pierwszeństwa nad przepisami prawa krajowego poszczególnych państw członkowskich. Wzmocni mechanizmy imperialistycznej interwencji i mechanizmy represji Unii Europejskiej (agencja Frontex itp.) oraz stworzy nowe mechanizmy (takie jak prokuratura europejska). Potępiamy niedopuszczalną i podejrzaną procedurę, stosowaną przez przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Komisji, prezydencji i wysokiej przedstawiciel i wiceprzewodniczącej Komisji, mającą na celu ukrycie narastającego antagonizmu i sporów wśród głównych potęg imperialistycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Poparłam kompromisowe rozwiązanie wynegocjowane przez moich kolegów, panów posłów Elmara Broka i Guy’a Verhofstadta z wysoką przedstawiciel, Radą i Komisją Europejską, a tym samym ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. To kompromisowe rozwiązanie było przedmiotem szerokich negocjacji i uważam je obecnie za satysfakcjonujące i wyważone. Rozwiązanie to umożliwia Parlamentowi Europejskiemu wzmocnienie swoich prerogatyw i zachowanie metody wspólnotowej. Dziś jednak niezbędne było przede wszystkim zapewnienie niezwłocznego ustanowienia tej Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych w celu umożliwienia obsadzenia stanowisk i odejścia od niezadowalającego systemu stosowanego w ostatnich miesiącach.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Negocjacje w sprawie ustanowienia jednolitego niezależnego organu Unii Europejskiej, przewidzianego w traktacie z Lizbony, zbliżają się do końca. Mam nadzieję, że również Rada dotrzyma porozumienia i pod koniec lipca zostanie przyjęta decyzja dotycząca Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Powinniśmy zapewnić, żeby służba ta mogła rozpocząć swoją działalność jak najszybciej i żeby swoją działalnością przyczyniła się do kształtowania wysokiej jakości europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, zapewniając spójność zewnętrznych działań Unii Europejskiej i wzmacniając rolę Unii Europejskiej na arenie międzynarodowej. Parlament Europejski powinien dążyć do wzmocnienia kontroli parlamentarnej poprzez wdrażanie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz aktywne sprawowanie swoich funkcji prawodawczych i w zakresie konstruowania budżetu oraz udzielania absolutorium z jego wykonania. Powinniśmy zapewnić, żeby Europejska Służba Działań Zewnętrznych prowadziła swoją działalność zgodnie z zasadą neutralności budżetowej, a także żebyśmy unikali dublowania zadań, funkcji i środków tej służby z zadaniami, funkcjami i środkami innych instytucji. Ponadto powinniśmy rozstrzygnąć kwestię odpowiedzialności i obowiązku rozliczania się ze swojej działalności zarówno w sprawach dotyczących wykorzystywania środków z budżetu Unii Europejskiej, jak i podziału kompetencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie. – (RO) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania sporządzonego przez pana posła Broka, ponieważ sprawozdanie to stanowi istotny krok na drodze do podjęcia przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych jej działalności.

Parlament Europejski odgrywać będzie istotną rolę w działalności Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ jego opinia będzie niezbędna przed podjęciem każdej unijnej misji w krajach trzecich. Ponadto budżet tej służby podlegać będzie kontroli politycznej Parlamentu.

Rumunia jest gotowa zaoferować usługi swoich kadr posiadających fachową wiedzę niezbędną do podjęcia i wykonywania pracy w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych, od momentu ustanowienia tej służby. Mój kraj udowodnił już swoje zaangażowanie w europejskie misje zarządzania kryzysowego. Uczestniczyliśmy w większości misji cywilnych i wojskowych Unii Europejskiej, wysyłając jak dotąd na te misje ponad 200 rumuńskich ekspertów, policjantów, dyplomatów, sędziów pokoju i żołnierzy, w tym żołnierzy żandarmerii wojskowej.

Na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę, że polityka rekrutacji pracowników służby powinna być realizowana między innymi z poszanowaniem zasad kompetencji i równowagi geograficznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Baudis (PPE), na piśmie. (FR) W warunkach nowych kompetencji, które Unia Europejska uzyskała w następstwie przyjęcia traktatu z Lizbony, Unia Europejska musi opierać się w swoich działaniach na zdecydowanej dyplomacji. Ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych stanowi znaczny postęp w tej dziedzinie.

Głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej ustanowienia tej służby, ponieważ, jeżeli wysoka przedstawiciel ma odnosić sukcesy w swojej misji, musi niezwłocznie pozyskać kompetentne kadry dyplomatyczne. Moja decyzja odzwierciedla konkluzje konferencji madryckiej z dnia 21 czerwca, podczas której określono zasady równowagi międzyinstytucjonalnej.

Zachowano europejski interes określony w pierwszym projekcie. Komisja, Rada i Parlament będą teraz mogły współpracować w tworzeniu sprawnej i skutecznej europejskiej służby dyplomatycznej. Jestem pewny, że dalsze negocjacje w sprawie ustanowienia tej służby prowadzone będą z poszanowaniem tej równowagi.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Od samego początku niektóre aspekty ustanowienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych nie były jasne i budziły kontrowersje. Powinniśmy przeanalizować z pewnym zaniepokojeniem ewentualne sprzeczności, które mogą się pojawić pomiędzy działalnością przyszłej służby dyplomatycznej Unii Europejskiej a działalnością prowadzoną tradycyjne przez poszczególne państwa członkowskie. Czy państwa członkowskie nie będą już dłużej miały swobody kształtowania własnej polityki zagranicznej? Być może ten hipotetyczny scenariusz, którego się obawiam, nie prędko się zrealizuje, ale mimo to warto zadać sobie pytanie, jakie będą konsekwencje utworzenia takiej europejskiej służby w średnim i dłuższym okresie. Stawiając sprawę jasno: jeżeli koncepcja, o której tutaj mowa, ma przede wszystkim opierać się na modelu amerykańskim, zgodnie z którym polityką zagraniczną zarządza bezpośrednio i wyłącznie rząd federalny, ponad głowami 50 stanów, to należałoby wówczas pamiętać, że rząd Stanów Zjednoczonych wybierany jest przez obywateli tego kraju i co każde cztery lata polityka zagraniczna tego kraju uzyskuje legitymację demokratyczną, której nie ma ani Komisja Europejska, ani Rada Europejska, ani nawet planowana Europejska Służba Działań Zewnętrznych. Dlatego głosując za odrzuceniem sprawozdania pana posła Broka, opowiadam się za międzyrządową europejską polityką zagraniczną, ponieważ poleganie na wspólnej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa (WPZiB) na szczeblu europejskim nie gwarantowałoby ponadnarodowości decyzji podejmowanych w tak wrażliwym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Podatnicy europejscy będą mieli większą kontrolę nad sposobem wydatkowania przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych unijnych środków finansowych. Dobrze, że Parlament Europejski otrzymał większe uprawnienia budżetowe w tej dziedzinie w okresie, w którym budżet służby, o której tutaj mowa, podlegać będzie kontroli władzy prawodawczej. Unia Europejska zatrudnia obecnie około siedmiu tysięcy dyplomatów i urzędników służby cywilnej, którzy zapewnią, żeby cele Unii Europejskiej miały pierwszeństwo nad celami krajowymi, a nawet międzyrządowymi. Każdy pracownik Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych będzie odpowiadał politycznie przed Parlamentem Europejskim, którego uprawnienia zwiększone zostały w wyniku wejścia w życie traktatu z Lizbony. Parlament odniósł zwycięstwo, forsując koncepcję, zgodnie z którą propagowanie praw człowieka i ochrona pokoju na świecie powinny być ważnymi aspektami działalności Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Byłoby to dowodem na to, że Unia Europejska świadomie bierze na siebie swoją niezwykle istotną rolę „eksportera” podstawowych praw człowieka, które niestety są obecnie rozmyślnie naruszane w wielu krajach świata.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie organizacji i funkcjonowania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Jest to bardzo ważny krok we wzmacnianiu roli Europy na świecie oraz dla koordynacji polityki stosunków zagranicznych 27 państw członkowskich. Podczas negocjacji z Radą i Komisją, Parlament Europejski zapewnił wzmocnienie unijnego wymiaru Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, doprowadzając tym samym do zwiększenia własnej roli w odniesieniu do politycznych i budżetowych aspektów działalności tego nowego podmiotu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ tworzenie tej służby odbywa się w kontekście stosowania niejasnych procedur, zagmatwanych kompetencji i wyraźnie ograniczonej roli Parlamentu Europejskiego, jedynej pochodzącej z wyborów instytucji Unii Europejskiej, którą zawężono wyłącznie do kwestii budżetowych. Ponadto głosowałem za odrzuceniem propozycji ustanowienia tej służby, ponieważ ma ona być z założenia instrumentem dalszej militaryzacji Unii Europejskiej, gdyż przewiduje między innymi działania wojskowe, nawet w przypadku niesienia pomocy humanitarnej i interwencji humanitarnej. Unia Europejska nie powinna wiązać swojej polityki zagranicznej czy swojej polityki solidarności realizowanej w razie kryzysu z działaniami oraz strukturami i mechanizmami militarnymi. Powinna formułować politykę i tworzyć organy, które chroniłyby autonomiczną i pokojową rolę w stosunkach międzynarodowych, daleką od militarystycznego oportunizmu i interwencjonizmu Stanów Zjednoczonych. Unia Europejska powinna działać z poszanowaniem prawa międzynarodowego i Karty Założycielskiej Organizacji Narodów Zjednoczonych na rzecz świata pokoju i solidarności.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark (EFD), na piśmie. − Wstrzymałem się od głosowania nad poprawką nr 80, gdyż pomimo tego, że niezbędne jest zapewnienie rządom krajowym możliwości sprawowania nadzoru nad kontrolą Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, poprawka ta gwarantowała również takie samo prawo Parlamentowi Europejskiemu. Suwerenne państwo nie może godzić się na to, żeby organizacja europejska sprawowała kontrolę nad służbami zagranicznymi tego suwerennego państwa. Nie leży to w kompetencjach Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Z ogromnym zadowoleniem głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Broka. Po kilku miesiącach debat z Radą i Komisją w Parlamencie negocjacje dały wreszcie owoce. Mam nadzieję, że teraz Europejska Służba Działań Zewnętrznych stosować się będzie do postanowień karty praw podstawowych, zgodnie z istotą i celem traktatu z Lizbony, żeby metoda wspólnotowa miała pierwszeństwo w polityce rozwoju i w sposobie rozdzielania pomocy zagranicznej UE, a także żeby państwa członkowskie, (a ściślej rzecz biorąc, wybrani ministrowie niektórych państw członkowskich) wzięły sobie do serca ustanowienie tego nowego podmiotu oraz nowych kompetencji i atrybutów, które zostały przyznane wysokiej przedstawiciel w wyniku wejścia w życie traktatu z Lizbony. Mam także nadzieję, że to, co niektóre państwa członkowskie lub osoby odpowiedzialne w rządach tych państw uważają za ingerowanie w ich obszar kompetencji, jako państwa lub rządu, nie będzie trwało nadal, i że rząd Portugalii będzie walczył o reprezentację, która przysporzy nam prestiżu pod względem jakości, kompetencji, atrybutów i proporcjonalnej liczby przedstawicieli wszystkich państw członkowskich. Jako posłowie do tego Parlamentu nie chcemy służby powstałej w wyniku zastosowania mechanizmów gwarantujących zachowanie równowagi politycznej pomiędzy rządami poszczególnych państw członkowskich, lecz służby należącej do Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Luigi Ciriaco De Mita (PPE), na piśmie. (IT) Ustanowienie wspólnej polityki zagranicznej i wspólnej polityki gospodarczej stanowi niezbędny cel procesu integracji europejskiej. Należy pamiętać, że wspólna waluta wybrana została również w celu przyspieszenia procesu integracji, który po Nicei utkwił w martwym punkcie. Zważywszy na sposób, w jaki jest organizowana, istnieje zagrożenie, że Europejska Służba Działań Zewnętrznych przyjmie paraliżujące podejście oparte na zasadzie bezczynności, zamiast stanowić początek szlachetnego procesu zjednoczenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie. Z zadowoleniem przyjmuję zmienione sprawozdanie pana posła Broka. Niezbędne było odrzucenie propozycji, żeby nasza polityka zagraniczna obejmowała politykę rozwoju. Konieczne jest ustanowienie niezależnej służby odpowiedzialnej za rozwój, która odpowiadałaby przed niezależnym komisarzem ds. rozwoju i pomocy humanitarnej. Obecnie ze sprawozdania wynika, że, komisarz ds. rozwoju odpowiedzialny jest za pełny cykl programowania, planowania i wdrażania instrumentu współpracy na rzecz rozwoju (DCI) i Europejskiego Funduszu Rozwoju (EDF). Powinniśmy zapewnić, żeby zadania związane z wdrażaniem realizowane były zgodnie z istotą i brzmieniem postanowień osiągniętego porozumienia. Nadal pozostają jednak elementy propozycji, które mogłyby być różnie interpretowane. Jednakże poprawki wprowadzone przez Parlament Europejski zwiększają uprawnienia Komisji w odniesieniu do budżetu operacyjnego, a skutkiem tego gwarantują kontrolę parlamentarną i wyraźną odpowiedzialność demokratyczną.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. – (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie organizacji i funkcjonowania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ osiągnięte porozumienie wzmacnia wspólnotową tożsamość tej służby oraz jej odpowiedzialność polityczną i budżetową przed Parlamentem.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) W listopadzie 2006 roku Parlament przyjął rezolucję, w której uznał strategiczne znaczenie europejskich języków powszechnej komunikacji, tzn. angielskiego, hiszpańskiego, portugalskiego i francuskiego, według liczby osób mówiących tymi językami – jako środków komunikacji oraz solidarności, współpracy i inwestycji ekonomicznych. W 2008 roku Komisja Europejska przyznała, że języki te stanowią ważny pomost pomiędzy ludźmi i krajami z różnych regionów świata.

Uważam, że w okresie, w którym ustanawiane są zasady organizacji i funkcjonowania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, niezbędne jest wykorzystanie w pełni zdolności komunikacyjnej języków europejskich o ogólnoświatowym zasięgu, o których tutaj wspomniałam i uznanie ich za języki robocze. Zasady i praktyki dotyczące języków stosowanych przez tę służbę ukażą stopień jej zaangażowania w komunikację zewnętrzną.

W związku z tym nie pozostaje mi nic innego, jak poprzeć ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych i mam nadzieję, że jej działania przyniosą wyniki odzwierciedlające pokładane w tej służbie nadzieje. Unia Europejska może odnieść wiele korzyści z kompetentnej i sprawnej Europejskiej Służby Działań Wewnętrznych, która byłaby w stanie być głosem Unii Europejskiej na arenie międzynarodowej i aktywnie współpracowałaby ze służbami dyplomatycznymi poszczególnych państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Celem przedmiotowej decyzji jest ustanowienie zasad organizacji i funkcjonowania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, organu niezależnego funkcjonalnie od Unii, ale podlegającego władzy wysokiego przedstawiciela, o którym mowa w art. 27 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), zmienionego traktatem z Lizbony. Również Parlament Europejski ma rolę do odegrania w polityce zagranicznej Unii, zwłaszcza pod względem swoich funkcji w zakresie kontroli politycznej (określonych w art. 14 ust. 1 TUE), jak i swoich funkcji prawodawczych i budżetowych określonych w traktatach. Ponadto wysoki przedstawiciel ma obowiązek systematycznie zasięgać opinii Parlamentu Europejskiego w sprawach dotyczących podstawowych aspektów i podstawowych decyzji wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (WPZiB) oraz zapewniać należyte uwzględnianie stanowiska Parlamentu; Europejska Służba Działań Zewnętrznych ma wspierać wysokiego komisarza w wykonywaniu tego zadania. Powinna ona przyjąć rozwiązania, które zapewnią posłom Parlamentu Europejskiego dostęp do informacji poufnych w dziedzinie WPZiB. Nie mając żadnych zastrzeżeń do obecnej wersji dokumentu, głosowałem za przyjęciem jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowaliśmy za odrzuceniem tego sprawozdania, które jest wynikiem negocjacji pomiędzy Radą i większością w Parlamencie w sprawie jednej z najważniejszych kwestii ujętych w traktacie z Lizbony i będącej filarem federalizmu w Unii Europejskiej, który uzyskała teraz status prawny, zgodnie z tym, co przewiduje Konstytucja Europejska. Na uwagę zasługuje fakt, że służba ta zatrudniać będzie w ambasadach Unii Europejskiej w różnych krajach świata ponad pięć tysięcy osób.

Co gorsza, nie przyjęto wniosków zgłoszonych przez naszą grupę; dotyczy to zwłaszcza wniosków mówiących, że struktury wojskowe Unii Europejskiej nie powinny być elementem Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych i że nie może być mowy o jakichkolwiek powiązaniach instytucjonalnych pomiędzy nimi. Z takim samym problemem mieliśmy do czynienia w przypadku struktur wywiadowczych Unii Europejskiej.

Szczególnie niepokojące jest odrzucenie naszego wniosku skierowanego do Rady, żeby zaprzestała rozwijać i zlikwidowała podległe jej struktury wojskowe i cywilno-wojskowe oraz zaprzestała finansowania działalności wojskowej i cywilno-wojskowej. Jest zatem wiele powodów do obaw o przyszłość Unii Europejskiej i drogę jaką podąża.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (S&D), na piśmie.(PL) Podczas poprzedniej prezydencji Belgii, dziewięć lat temu w Laeken rozpoczynały się prace nad traktatem konstytucyjnym, który miał wzmocnić politykę zagraniczną Unii Europejskiej, czyniąc ją spójną i widoczną na arenie międzynarodowej. Mimo wielu komplikacji związanych z reformą traktatową UE, dziś Belgowie stoją przed szansą sfinalizowania swoich wysiłków i uruchomienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych – w rocznicę wejścia w życie traktatu lizbońskiego (1 grudnia 2009 r.). My, jako posłowie do Parlamentu Europejskiego wzmocnionego tym samym traktatem, możemy w tym pomóc. Po wielomiesięcznych negocjacjach delegacji PE z Catherine Ashton, wysoką przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, ESDZ nabiera bowiem kształtu postulowanego przez PE, a sprawozdanie Elmara Broka i Guya Verhofstadta stanowi ważny, podsumowujący prace dokument, który warto poprzeć. Co udało się PE wywalczyć w negocjacjach z wysoką przedstawiciel? Po pierwsze, wspólnotowy – a nie międzyrządowy – charakter służby, czyli zapewnienie 60 % stanowisk dla funkcjonariuszy UE. Po drugie, polityczną i budżetową kontrolę służby przez PE, tj. możliwość przesłuchiwania kandydatów na szefów delegacji oraz kontrolę finansów instytucji – analogicznie do kontroli KE i RUE. Po trzecie, równomierny rozdział stanowisk z uwzględnieniem narodowości oraz płci, a także rewizję składu służby w 2013 roku w celu skorygowania ewentualnej nierównowagi.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. (FR) Z zadowoleniem przyjmuję porozumienie osiągnięte pomiędzy trzema instytucjami europejskimi i panią baronessą Ashton w sprawie ustanowienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Jest to służba zrównoważona pod względem swojej organizacji oraz swojego składu i zostanie utworzona w celu udzielania pani baronessy Ashton wsparcia w jej pracy jako wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej. Ponadto ustanowienie tej służby spowoduje zwiększenie uprawnień politycznych Parlamentu Europejskiego oraz jego uprawnień w zakresie kontroli budżetowej. Naprawdę mam nadzieję, że służba ta zostanie jak najlepiej wykorzystana dla dobra Unii Europejskiej. Unia Europejska zademonstruje w ten sposób rzeczywistą spójność polityczną i będzie przemawiać na arenie międzynarodowej jednym głosem. Może to tylko przyczynić się do zwiększenia jej znaczenia i wzmocnienia legitymizacji i skuteczności jej działań.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Propozycja przedstawiona przez panią baronessę Ashton jest nie do przyjęcia. Oznacza standaryzację dyplomacji europejskiej pod auspicjami pani baronessy i Komisji, a jednocześnie negowanie uprawnień państw członkowskich. Sprawozdanie ma jedną małą zaletę, którą jest wezwanie do zapewnienia reprezentacji w europejskim korpusie dyplomatycznym wszystkich państw członkowskich na każde zawołanie pani baronessy Ashton i Komisji. Do tego właśnie sprowadzono naszą rolę w tej Europie – do błagania o prawo do zachowania ciszy! Zagłosuję za odrzuceniem tego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Przyjęcie traktatu z Lizbony doprowadziło do ustanowienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, tworząc podwaliny dla sprawnej europejskiej służby dyplomatycznej. Ustanowienie tej służby ma na celu zapewnienie zewnętrznym działaniom Unii Europejskiej spójności oraz możliwości prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, ponieważ uważam, że organ ten zinstytucjonalizuje militaryzację Unii Europejskiej. Głosując w ten sposób, chciałem wyrazić mój całkowity sprzeciw wobec procesu negocjacji w sprawie ustanowienia tej służby, ponieważ sprawozdawcy i pani baronessa Ashton ulegli naciskom niektórych państw członkowskich, zapominając całkowicie o zasadzie demokracji. Służba ta stanie się swego rodzaju instytucją funkcjonującą poza podstawowymi mechanizmami kontroli, obowiązującymi w przypadku każdego systemu demokratycznego. Uważam, że niezbędne jest zapewnienie, żeby Parlament Europejski, jedyna instytucja Unii Europejskiej wybierana drogą demokratycznych wyborów, oraz parlamenty narodowe sprawowały nad tą służbą nie tylko kontrolę budżetową, ale także kontrolę polityczną. Moja grupa jest szczególnie zaniepokojona znaczącym uwojskowieniem tej służby i tym, że znaczna część komponentu cywilnego europejskiej polityki zagranicznej - a ściślej rzecz biorąc, wszystko, co wchodzi w zakres współpracy na rzecz rozwoju i rozwiązywania konfliktów - zostałaby podporządkowana europejskiej polityce bezpieczeństwa i obrony. Dlatego Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica, która jest oddana wartościom pokoju i demilitaryzacji Unii Europejskiej nie popiera utworzenia tej służby.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Morin-Chartier (PPE), na piśmie. (FR) Po trudnych debatach nad Europejską Służbą Działań Zewnętrznych, przeprowadzonych w ostatnich tygodniach we właściwych komisjach parlamentarnych i w różnych grupach politycznych, chciałabym podziękować naszemu koledze, panu posłowi Brokowi, za zdecydowane zaangażowanie się w tę sprawę. Dzisiejsze głosowanie umożliwia ustanowienie sprawnej służby dyplomatycznej na szczeblu Unii Europejskiej. W ten sposób wzmocniona zostanie wspólnotowa tożsamość tej służby i zapewniona zostanie jej odpowiedzialność polityczna i budżetowa przed Parlamentem Europejskim. Ponadto co najmniej 60% pracowników tej nowej służby stanowić będą urzędnicy Unii Europejskiej. Należy jednak żałować, że przesłuchania w Parlamencie Europejskim specjalnych przedstawicieli ds. zagranicznych pozostaną przesłuchaniami „nieformalnymi”; mam nadzieję, że kwestia ta zostanie rozstrzygnięta w najbliższych kilku latach. W każdym razie zwiększeniu ulegają uprawnienia kontrolne Parlamentu Europejskiego, zwłaszcza w odniesieniu do misji wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (WPZiB) finansowanych z budżetu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie. − Postanowiłem głosować za przyjęciem sprawozdania w sprawie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych i w pełni poprzeć urzeczywistnienie jednej z podstawowych koncepcji traktatu z Lizbony oraz historycznej decyzji dla przyszłości Europy. W zaledwie siedem miesięcy od wejścia w życie tego nowego traktatu udało nam się razem osiągnąć porozumienie, które zapewnia odpowiedzialność polityczną i budżetową tej nowej służby przed Parlamentem Europejskim. Możliwość odgrywania tej roli organu kontrolnego zapewni z kolei możliwość sprawowania rzeczywistej demokratycznej kontroli nad tą służbą, co ma dla mnie zasadnicze znacznie.

Przyjęcie tego sprawozdania zapewni także równowagę geopolityczną oraz większą spójność poszczególnych aspektów tej nowej służby. Nie ma tutaj mowy o dublowaniu w Unii Europejskiej służb dyplomatycznych, lecz o wzmocnieniu służb dyplomatycznych Unii. Osiągnięcie takiego porozumienia jest wyraźnym dowodem zdecydowania Unii Europejskiej, żeby zjednoczyć swoje siły i propagować swoje wartości w bardziej efektywny sposób. Umożliwi to Unii Europejskiej wywieranie realnego wpływu na arenie międzynarodowej. Jest to szansa nie tylko dla Unii Europejskiej, ale także dla jej państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Bezsprzecznie koordynowanie poszczególnych obszarów polityki zewnętrznej Unii Europejskiej przez Komisję we właściwym czasie na ważne znaczenie. Ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, działającej pod kierownictwem Wysokiego Przedstawiciela do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa oraz wiceprzewodniczącego Komisji umożliwia uczynienie działań zewnętrznych Unii Europejskiej bardziej efektywnymi na arenie międzynarodowej, przede wszystkim dzięki uniknięciu rozbieżności i duplikowania zadań, a w dłuższej perspektywie, zapewnieniu spójności w promowaniu za granicą strategicznych interesów i podstawowych wartości Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie. (PT) Jako członek Komisji Spraw Konstytucyjnych, w której kwestia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych była szeroko omawiana i w której mogłem wyrazić swoje opinie, a także jako członek Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) udzielam mojego poparcia i głosuję za przyjęciem niniejszego sprawozdania. Parlament Europejski zajął jednolite stanowisko, odzwierciedlające konsens grup politycznych, których wspólnym interesem było wykorzystanie w maksymalny sposób nowych kompetencji powierzonych na mocy traktatu z Lizbony, zwłaszcza tej Izbie, zarówno w zakresie kontroli politycznej, jak i finansowej nad tą nową służbą. Przypominam swoją pierwotną i stale wyrażaną - w tym poprzez propozycję zmiany projektów sprawozdania - obawę, która zasadniczo dotyczy konieczności zapewnienia geopolitycznej równowagi Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, która wkrótce zainauguruje swoją działalność. Pragnę przypomnieć zobowiązanie wysokiej przedstawiciel do utworzenia zespołu w oparciu o równowagę geograficzną, poprzez zapewnienie reprezentacji wszystkich 27 państw członkowskich, bez dyskryminacji w jakiejkolwiek formie a zamiast tego promując równouprawnienie.

 
  
MPphoto
 
 

  Bernhard Rapkay (S&D), na piśmie. (DE) Jako sprawozdawca Komisji Prawnej do spraw Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych chciałbym zwrócić uwagę, że między innymi w następstwie wprowadzenia poprawek do art. 6 wniosku wysokiej przedstawiciel, uzgodnione dziś sprawozdanie nie będzie miało dla mnie jako sprawozdawcy ani dla Parlamentu Europejskiego mocy wiążącej w rozmowach dotyczących przyjęcia regulaminu pracowniczego. Dotyczy to w szczególności przypisów, które zostały dzisiaj do tego tekstu wprowadzone. Sprawozdanie dotyczące dowolnego wniosku legislacyjnego, w stosunku do którego rola Parlamentu Europejskiego ograniczona została wyłącznie do wyrażenia opinii, nie może mieć jakiejkolwiek mocy wiążącej w dziedzinach, w których dzięki różnym podstawom prawnym Parlament Europejski ma prawo współdecyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. − Przyjęcie przedmiotowego sprawozdania przez Parlament toruje drogę dla bardziej spójnej i bardziej efektywnej europejskiej polityki zagranicznej, pełniej odzwierciedlającej oczekiwania obywateli. Można jednak było utworzyć lepszą służbę.

Żałujemy, że pani Ashton, Komisji i kilku rządom zabrakło odwagi, żeby przyjąć ambitniejsze rozwiązania. Popieramy kompromis, ponieważ Parlamentowi udało się znacznie poprawić pierwotny wniosek pani Ashton. Mam tutaj na myśli mocną strukturę obrony prawa człowieka, gwarancje ochrony polityki rozwoju i sprzeciw wobec renacjonalizacji polityki wspólnotowej, wzmocnioną kontrolę demokratyczną, bardziej przejrzysty budżet spraw zagranicznych i równowagę płci pod względem zatrudnienia.

Osiągnięte porozumienie nie jest jednak wolne od wad. Słabe punkty tego porozumienia obejmują niedostatecznie jasno określone struktury zarządzania kryzysowego, brak stałych zastępców pani Ashton i ograniczony zakres usług konsularnych świadczonych przez Europejską Służbę Działań Wewnętrznych. Wiele będzie teraz zależeć od tego, jak wdrożone zostaną kompromisowe rozwiązania – ruch należy zatem znowu do pani Ashton, państw członkowskich i Komisji. Strony te powinny współpracować ze sobą w duchu wzajemnej solidarności, zaprzestając konkurencji wywołującej podziały.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. (DE) Jak zwykle trudno jest uwzględnić i pogodzić wzajemnie sprzeczne interesy i stanowiska. Jednakże w warunkach zażartej rywalizacji nie powinniśmy i nie wolno nam zapominać o naszym celu nadrzędnym, jakim jest posiadanie efektywnej i spójnej polityki zewnętrznej Unii Europejskiej. Dookreślenia wymagają jeszcze takie elementy jak: • pracownicy – kto i ilu? • równouprawnienie – pracownicy powinni być wybierani zgodnie z zasadami równości płci.• jakie będą uprawnienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych? • kontrola budżetowa powinna należeć do Parlamentu Europejskiego. • coś, co jest bardzo ważne dla podatników: jak wysokie są koszty? W każdym razie koszty te powinny mieścić się w rozsądnych i realistycznych granicach. W związku z tym powinniśmy korzystać z efektów synergii w celu zapewnienia maksymalnej jakości i ograniczenia kosztów do minimum.

 
  
  

Kosowo (B7-0409/2010) (głosowanie)

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Grupa parlamentarna Greckiej Partii Komunistycznej głosowała za odrzuceniem tego projektu rezolucji, ponieważ odzwierciedla on dążenie do ugruntowania nielegalnej sukcesji władzy w Kosowie, wprowadzonej siłą przez NATO i z użyciem broni NATO oraz pod przymusem Unii Europejskiej i innych sił imperialistycznych. Poprzez tą rezolucję zwalniamy NATO z odpowiedzialności za wywołanie wojny i rozczłonkowanie Serbii, a ponadto wyrażamy poparcie dla długoterminowej obecności wojsk i baz NATO w Kosowie oraz w regionie, a także interwencji mających na celu zjednoczenie Europy poprzez wprowadzenie ich sił w ramach misji EULEX. Poprzez tą rezolucję dążymy do uprzedzenia Międzynarodowego Trybunału w Hadze, który ma wydać wyrok w sprawie legalności sukcesji władzy w Kosowie. Swoją imperialistyczną polityką, znajdującą odzwierciedlenie w tej rezolucji, Unia Europejska pogłębia problemy pracowników w Kosowie, wyzysk, korupcję, przestępczość i przyspiesza tempo kapitalistycznej restrukturyzacji, nie pozostawiając pracownikom żadnego wyboru oprócz emigracji. Pogłębia niestabilność w tym regionie, ucisk Serbów i wszystkich mieszkańców Kosowa oraz problemy wywołane obecnością w Kosowie misji EULEX oraz NATO.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Kosowo jest częścią bardzo wrażliwej strefy geograficznej, na której Unia Europejska powinna stale skupiać swoją uwagę. Chciałabym najpierw zwrócić uwagę na godny ubolewania brak zgody wewnątrz Unii Europejskiej co do tego, jaką linię polityczną należy przyjąć w odniesieniu do tego kraju, który spotkał się w tej rezolucji z potępieniem. Faktycznie pięć państw członkowskich Unii Europejskiej jeszcze nie uznało niepodległości Kosowa, o co wystąpiono do wszystkich państw członkowskich jeszcze w 2008 roku. Dlatego niezbędne jest nie tylko zapewnienie spójności wewnętrznej Unii Europejskiej, ale także jej wiarygodności w oczach reszty świata, wspólnego politycznego stanowiska, zwłaszcza w kwestiach tak podstawowych jak kwestia wydawania wiz. Wydaje mi się także, że proces integracji europejskiej obejmujący wszystkie państwa tego regionu stanowi istotny element jego stabilizacji – stabilizacji, która leży w interesie naszej wspólnoty ogółem. Jeśli chodzi o Kosowo, możliwość przystąpienia do Unii Europejskiej jest silnym katalizatorem niezbędnych reform, a zwłaszcza reform dotyczących praw człowieka, o których już tutaj wspomniano i które powinniśmy wspierać. Zdecydowanie popieram przyjęcie tej rezolucji, która dotyczy tych istotnych kwestii.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Głosowałem za odrzuceniem projektu rezolucji w sprawie europejskich perspektyw Kosowa, ponieważ uznaje się w niej niepodległość Kosowa i traktuje się Kosowo jak niepodległe państwo. Rezolucja ta jest sprzeczna z rezolucją nr 1244/99 Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, a nawet wzywa pięć państw członkowskich UE, które nie uznały jeszcze jednostronnej deklaracji niepodległości Kosowa, w tym Grecję, do uczynienia tego, a tym samym do naruszenia wspomnianej rezolucji ONZ. Skutkiem tego przyjęcie przez nas tej rezolucji ani nie ułatwi rozwiązania przedmiotowego problemu, ani nie przyczyni się do umocnienia stabilności i pokoju w tym regionie. Nasza rezolucja zawiera także apel o zwiększenie obecności misji EULEX w Kosowie.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za odrzuceniem tej rezolucji. Rezolucja, analiza sytuacji i proponowany kierunek świadczą o tym, jaką słuszność miał każdy, kto sprzeciwiał się sukcesji Kosowa.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Kosowo nie uzyskało jak dotąd jednomyślnego uznania państw członkowskich. Ostrożność, jaką niektóre państwa zachowują w odniesieniu do tego nowego państwa wynika niewątpliwie nie tylko z motywów politycznych i strategicznych, ale także z powodów bardziej praktycznych, związanych przede wszystkim z obawami, jakie budzą szerzące się na tym terytorium korupcja i przestępczość zorganizowana, uniemożliwiając Kosowu utrzymywanie, że zapanowała już tam praworządność.

Jak w przypadku innych państw bałkańskich, dobrze byłoby, gdyby Kosowo przedstawiło dowody, że państwo to wkroczyło na ścieżkę przyjęcia polityki i przeprowadzenia reform, które z jednej strony byłyby dowodem proeuropejskiej orientacji Kosowa, a z drugiej wzmocniłyby jego struktury polityczne, zapewniając swoim obywatelom podstawy do przyjęcia demokracji i odrzucenia przemocy, a zwłaszcza przemocy ze względu na pochodzenie etniczne, jako sposobu rozwiązywania konfliktów. Kosowo ma jeszcze wiele do zrobienia.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) W przedmiotowej rezolucji odnotowano ogłoszenie niepodległości przez Kosowo dnia 17 lutego 2008 r., którą uznało 69 państw, a także zachęcono państwa członkowskie do współpracy w ramach wspólnej polityki wobec Kosowa, mając na uwadze planowane przystąpienie Kosowa do Unii Europejskiej. Uważam, że pomimo bardzo trudnego dziedzictwa konfliktu zbrojnego, perspektywy przystąpienia do Unii Europejskiej stanowi znaczącą zachętę do przeprowadzenia w Kosowie niezbędnych reform i apeluję o podjęcie praktycznych działań w celu zapewnienia, żeby te perspektywy stały się dla obywateli Kosowa bardziej namacalne, poprzez przestrzeganie praw człowieka i wzmocnienie praworządności.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) Prosty fakt, że różne państwa członkowskie ciągle jeszcze nie uznały niepodległości Kosowa wystarcza, żeby nam uświadomić, iż treść tej rezolucji jest nie do przyjęcia. Niestety po raz kolejny większość w tym Parlamencie stara się ukryć to, że akt uznania niepodległości Kosowa jest sprzeczny z prawem międzynarodowym. Jak wskazuje na to poprawka zgłoszona przez Konfederacyjną Grupę Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica i odrzucona przez większość w tym Parlamencie, wznowienie dialogu i negocjacji zgodnie z prawem międzynarodowym jest jedyną drogą zapewnienia stabilności i trwałego pokoju w tym regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie. (IT) Projekt rezolucji pani poseł Lunacek pokazuje wyraźnie, że postępy osiągnięte przez to państwo są ograniczone i uważam, iż ukazane w nim problemy sprawiają, że przystąpienie przezeń do Unii Europejskiej jest jeszcze mniej prawdopodobne, ponieważ spowodowałoby dalszy wzrost heterogeniczności Unii, do którego przyczyniły się ostatnie rozszerzenia. Podobnie do tego, co powiedziałem na temat integracji Albanii z Unią Europejską, uważam, że znajdujemy się na rozdrożu: Europa musi wybrać, czy ograniczyć się do bycia organizmem opartym jedynie na kryteriach geograficznych, czy też stać się organizmem bardziej organicznym, spójnym i zbudowanym z państw, które pomimo swojej różnorodności mają cechy wspólne, spójne z ideałem europejskim. Przeszkodą pozostaje kluczowy problem nieuznania suwerenności Kosowa przez pięć państw, która sprawia obecnie, że przystąpienie Kosowa do Unii Europejskiej jest niemożliwe. Dlatego nie mogę poprzeć przyjęcia projektu rezolucji pani poseł Lunacek.

 
  
MPphoto
 
 

  Jaromír Kohlíček (GUE/NGL), na piśmie. (CS) Projekt rezolucji w sprawie procesu integracji europejskiej w przypadku Kosowa jest dokumentem, którego autor najwyraźniej nie żyje w realnym świecie i nie zdaje sobie sprawy, że Kosowo nie jest uznawane za członka społeczności międzynarodowej. Kluczowymi działaniami mogącymi przyczynić się do poprawy sytuacji w tym regionie i wzmocnienia współpracy transgranicznej są dążenia do zastąpienia nacisków poprawą wewnętrznej sytuacji gospodarczej, umożliwienia współistnienia rdzennych mieszkańców, czyli Serbów, Gorani, Romów i innych mieszkających tam obecnie grup etnicznych, wśród których większość stanowią Albańczycy, zapobieżenia zastraszaniu mieszkańców będących członkami mniejszości oraz przyjęcia zdecydowanego podejścia wobec klanów zajmujących się rozprowadzaniem narkotyków w całej Europie. Wznowienie rejestracji obywateli jest ciągle jeszcze niemożliwe, a kraj ten jest nadal całkowicie uzależniony od zagranicznej pomocy gospodarczej. Brakuje woli politycznej, żeby przeprowadzić uczciwe wybory, przynajmniej do władz lokalnych; brakuje również warunków niezbędnych do zapewnienia takim władzom możliwości funkcjonowania. Zwalczanie korupcji i przestępczości zorganizowanej na tym terytorium pozostaje nadal grą pozorów; to samo dotyczy decentralizacji i reformy służby cywilnej; dlatego jak na razie reforma ta nie wywarła żadnego rzeczywistego wpływu sytuację w tym kraju. Szerząca się powszechnie korupcja oraz przemyt broni i narkotyków wywołują niepokój w tym regionie. To dziwne, że walutą na tym terytorium jest euro, zwłaszcza że podstawowe warunki niezbędne do stosowania wspólnej waluty europejskiej nie zostały jeszcze rzeczywiście spełnione. Oczywiste jest, że Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica nie może przystać na przyjęcie takiego projektu.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE), na piśmie. (RO) Byłem niemile zaskoczony, kiedy na początku tego tygodnia przeczytałem w gazetach, że uzbrojony mężczyzna wystrzelił w kosowskim Parlamencie w stronę serbskiego posła cztery pociski. Atak ten miał miejsce w cztery dni po eksplozji w Mitrowicy w trakcie serbskiej demonstracji. Unia Europejska powinna przede wszystkim zająć się procesem budowania demokracji i umacniania stabilności w Kosowie. Dlatego wstępny projekt powinien był przede wszystkim uwzględniać rzeczywistą sytuację w tej prowincji, w tym przeciągający się proces reformy wymiaru sprawiedliwości oraz problemy, z którymi borykają się misje europejskie w komunikowaniu się z władzami lokalnymi w Prisztinie. Współpraca regionalna państw Bałkanów Zachodnich jest kluczem do rozwoju gospodarczego tych państw, a w szczególności do budowania wzajemnego szacunku i poszanowania praworządności. Kwestią o podstawowym znaczeniu dla obywateli jest w szczególności współpraca pomiędzy Belgradem a Prisztiną, zwłaszcza na szczeblu lokalnym, przede wszystkim w najbardziej dotkniętych uwstecznieniem obszarach, takich jak ochrona środowiska, infrastruktura i handel. Wreszcie, jeśli chodzi o uznanie statusu Kosowa, w zawartym w omawianej tu rezolucji przesłaniu należało wyraźnie stwierdzić, że nie odzwierciedla ona stanowiska wszystkich państw członkowskich UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Pięć państw członkowskich UE, w tym Francja, nie uznało niepodległości Kosowa. Skutkiem tego przedstawianie dziś sprawozdania na rzecz integracji Kosowa z Unią Europejską jest nie do przyjęcia. Ponadto mam zbyt wiele szacunku dla mieszkańców tej prowincji, żebym wymagał stosowania przez nich kryteriów kopenhaskich w sytuacji, w której ponoszą nadal konsekwencje niedawnych konfliktów. Głosuję przeciwko przyjęciu tego niedopuszczalnego i prowokacyjnego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Regionalna stabilność i integracja państw Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską jest od zawsze jednym z priorytetów Unii Europejskiej. W tym trudnym procesie uczestniczą państwa tego regionu, które doprowadziły do zbliżenia z Unią Europejską szybciej niż inne, takie jak Serbia, Była Jugosłowiańska Republika Macedonii i Czarnogóra. Z wielu powodów proces ten jest wolniejszy w przypadku Kosowa, a obywatele tego kraju nadal nie mogą podróżować do Unii Europejskiej bez wizy. Niezbędna jest niezwłoczna zmiana tej sytuacji, a podjęcie wysiłków w tym zakresie zależy całkowicie i wyłącznie od Kosowa, które będzie musiało w tym celu przeprowadzić niezbędne reformy.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Głosowałem za odrzuceniem tej rezolucji dotyczącej Kosowa, ponieważ zachęcono w niej pięć państw członkowskich, które nie uznały jeszcze jednostronnej deklaracji niepodległości Kosowa, żeby to zrobiły. Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica jest od zawsze przeciwna jednostronnemu ogłoszeniu niepodległości przez Kosowo, ponieważ stanowi ono akt sprzeczny z prawem międzynarodowym. Mimo to jesteśmy zwolennikami wznowienia dialogu w sposób, który byłyby zadowalający dla obu stron, zgodnie z rezolucją nr 1244/99 Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych i z prawem międzynarodowym, jako jedynej możliwej drogi zapewnienia pokoju i stabilności w tym regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Francisco José Millán Mon i José Ignacio Salafranca Sánchez-Neyra (PPE), na piśmie. (ES) W imieniu delegacji hiszpańskiej wchodzącej w skład Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) chcielibyśmy oświadczyć, że głosowaliśmy nad rezolucją w sprawie procesu europejskiej integracji Kosowa w ten a nie inny sposób, ponieważ w rezolucji tej Kosowo traktowane jest tak, jakby było niezależnym państwem znajdującym się w całkowicie normalnej sytuacji, a ponadto nie uwzględniono w niej tego, że status tego terytorium nadal budzi wśród społeczności międzynarodowej znaczne kontrowersje – czekamy także na opinię Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości – i że Kosowo nie zostało uznane przez pięć państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym przez Hiszpanię.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. − Parlament Europejski dał dzisiaj wyraźny sygnał, że przyszłość niezależnego Kosowa leży w integracji z Unią Europejską. Jest to sygnał zachęty dla rządu i obywateli Kosowa. Ponadto jest to wyraźny apel do pięciu państw członkowskich UE, które nie uznały jeszcze Kosowa jako państwa, żeby to niezwłocznie zrobiły, tak by umożliwić zwiększenie efektywności naszego wsparcia. Zdecydowana większość posłów do PE odrzuciła możliwość prowadzenia dalszych rozmów w sprawie statusu Kosowa, pamiętając, że w lipcu Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ma wydać swoje oświadczenie w tej sprawie. Poprzez tę rezolucję Parlament wyraża swoje poparcie dla idei jak najszybszego podjęcia rozmów dotyczących liberalizacji systemu wizowego. Obywatelom Kosowa nie powinno się już dłużej odmawiać swobody podróżowania, którą Unia Europejska zapewni innym państwom tego regionu prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Poprzez moją rezolucję apeluję o niezwłoczne podjęcie tego niezbędnego kroku w celu wyprowadzenia obywateli Kosowa z izolacji, której są ofiarami na szczeblu regionalnym i międzynarodowym.

 
  
  

Projekt rezolucji: Albania (B7-0408/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Partia Komunistyczna Grecji głosowała za odrzuceniem projektu rezolucji, ponieważ jest przeciwna przystąpieniu Albanii do UE, z tych samych względów, dla których sprzeciwiała się przystąpieniu Grecji do UE, a także jej dalszemu członkostwu w imperialistycznej międzynarodowej unii. Przystąpienie będzie korzystne dla wszecheuropejskich i albańskich kapitalistów, szczególnie w sektorze energii, górnictwa i transportu, a także z punktu widzenia agresywnych planów imperialistycznej UE oraz NATO. Zaszkodzi również pracownikom, biednym rolnikom oraz małym i średnim przedsiębiorstwom.

W przedmiotowym projekcie rezolucji wezwano do zintensyfikowania i wspierania realizacji pakietu kapitalistycznych zmian restrukturyzacyjnych narzuconego Albanii przez niecny, antyrobotniczy system polityczny burżuazyjnych partii tego kraju, we współpracy z UE. Wymierzony w najniższe klasy społeczne atak, który doprowadził do powszechnego sprzeciwu w latach 90., prowadzi do prywatyzacji, masowego bezrobocia, migracji, porzucania ziemi, zwiększonego wyzysku, przestępczości i korupcji. Atak ten stanowi bezprecedensową otwartą ingerencję w wewnętrzne sprawy tego kraju i działalność opozycji politycznej, stanowiąc nawoływanie do wprowadzenia antydemokratycznej regulacji działalności partii politycznych i parlamentu. Polityka UE i burżuazyjnych sił w Albanii na rzecz postępów ku przyjęciu Albanii do UE pogłębia problemy związane z rozwojem tego kraju, sytuacją pracowników, drenażem kapitału i przepływami migracyjnymi, a także niesie ze sobą ogromne ryzyko z punktu widzenia bezpieczeństwa w regionie.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem projektu rezolucji w sprawie przyjęcia Albanii do UE, ponieważ zdecydowałam się poprzeć dwie główne zasady w nim wyrażone. Z jednej strony poparłam pomysł trwałego włączenia tego kraju so unijnych struktur, które jest uzasadnione w szczególności ogromnymi dotychczasowymi wysiłkami i postępami. W ich wyniku podjęto pozytywne kroki w walce z korupcją i wzmocniono ramy albańskiej demokracji. Z drugiej strony, nadal potrzebne są znaczne postępy w zakresie umacniania demokracji, a nawet w zakresie zrównoważonego rozwoju kraju. Kryzys polityczny, który nastąpił w Albanii po wyborach parlamentarnych z czerwca 2009 roku, pokazał nam wszystkim, że nadal istnieje ryzyko, iż kraj ten padnie ofiarą poważnych trudności. Dlatego Albania będzie potrzebowała naszego pełnego poparcia.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Sprawozdanie to jest dowodem na to, co może zdziałać europejska propaganda, gdy chce się zatuszować błędy z przeszłości; prawdą jest, że w sprawozdaniu pana posła Chountisa podkreślono problemy występujące w Albanii, ale jednocześnie, jak się zdaje, stwierdzono w nim, że jesteśmy zobowiązani przyjąć kraje bałkańskie, tak jakby było to zapisane w gwiazdach i nie można się temu sprzeciwiać. Zupełnie się z tym nie zgadzam: Albania ma dziś ewidentne problemy z wewnętrzną stabilnością polityczną i boryka się z ogromną korupcją. Jej akcesja spowodowałaby dodatkowe problemy, oprócz tych, z którymi Unia musiała zmagać się dotychczas i nadal musi się zmagać w następstwie znaczącego rozszerzenia Unii, w wyniku którego liczba państw członkowskich wzrosła niemal dwukrotnie. Nie ma żadnego powodu, z wyjątkiem pazerności na władzę i centralizmu unijnych biurokratów, by upierać się przy przystąpieniu Albanii do UE; w świetle obecnej sytuacji w tej bałkańskiej republice nie bardzo wiem, jak jej przystąpienie może pomóc sprawie, jaką jest integracja europejska.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ moim zdaniem Albania powinna kroczyć ścieżką ku ewentualnemu przystąpieniu do UE. Unia powinna kontynuować swoją strategię rozszerzenia w sposób stopniowy i ścisły. Powinna również funkcjonować jako siła napędowa wdrożenia ważnych reform w krajach będących kandydatami lub potencjalnymi kandydatami do członkostwa w Unii. W każdym razie każdy wie, że droga do przystąpienia do Unii jest wymagająca. Warunki przystąpienia do UE są jasne i dobrze znane, i nie zawsze łatwe do spełnienia. W przypadku Albanii pozostała jeszcze długa droga do przebycia, co jasno wynika z tego sprawozdania. Na początek musi spełnić kryteria kopenhaskie, w tym przeprowadzić proces ustabilizowania demokratycznych instytucji. W tym zakresie chciałbym podkreślić i poprzeć wysiłki premiera Saliego Berisha na rzecz wypracowania skutecznego rozwiązania obecnego kryzysu politycznego, a jednocześnie skrytykować nikczemne zachowanie socjalistycznej opozycji. Tak więc tempo, z jakim kraje podążają drogą ku przystąpieniu do Unii Europejskiej, jest wyznaczane przez kraj kandydacki albo potencjalny kraj kandydacki. Mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować naszą współpracę w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Bairbre de Brún (GUE/NGL), na piśmie.(GA) Chociaż głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, moim zdaniem to obywatele Albanii powinni zdecydować, czy chcą być częścią UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Albania nie jest wyjątkiem, jeżeli chodzi o niestabilność w regionie Bałkanów Zachodnich i wie, że ten kryzys zagraża reformom, które zostały podjęte, a które miały na celu stopniowe zbliżenie się Albanii do Unii Europejskiej. Jeśli przypomnieć sobie czasy dyktatury Envera Hodży, jasne staje się, że Albania może zaoferować niewielką gwarancję, że wytrwa na ścieżce, którą obrała i że będzie podnosiła poziom swojego rozwoju oraz w zadowalającym stopniu szanowała praworządność i swobody indywidualne, w zgodzie ze standardami europejskimi. Ważnym krokiem mogło być przyjęcie Albanii do NATO, jednak dla Unii to nadal za mało, by traktować Albanię jako silnego kandydata do akcesji.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Mimo że w rezolucji uznano postępy dokonane przez Albanię w procesie reform, podkreślono w niej, że potrzebne są znaczne dodatkowe wysiłki na rzecz utrwalenia demokracji i zasad państwa prawa oraz zapewnienia zrównoważonego rozwoju tego kraju. Wierzę, że perspektywa przystąpienia tego kraju do Unii Europejskiej przyspieszy szereg reform na Bałkanach Zachodnich i odegra konstruktywną rolę we wzmacnianiu zdolności tego regionu do utrwalania pokoju, stabilności, zapobiegania konfliktom, zacieśniania relacji dobrosąsiedzkich i zaspokajania gospodarczych i społecznych potrzeb poprzez zrównoważony rozwój. Postępy każdego państwa na drodze do członkostwa w UE zależy jednak od jego wysiłków na rzecz spełnienia kryteriów kopenhaskich i spełnienia warunków procesu stabilizacyjnego i stowarzyszeniowego, co – mam nadzieję – zostanie przez ten kraj skutecznie zrealizowane.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Głosowałem za odrzuceniem tekstu przez wzgląd na moją przyjaźń z Albańczykami. Jak możemy chcieć, by przystąpili do Unii Europejskiej, która realizuje interesy swoich elit finansowych, wykluczając tym samym inne interesy? Nie można sobie wyobrazić rozszerzenia tak długo, jak UE będzie wspierać konkurencję między narodami i chronić interesy grup uprzywilejowanych. Ponadto postkomunistyczna Albania wykazała się ograniczoną zdolnością do walki ze zorganizowaną przestępczością, która ma się w tym kraju doskonale. Głosowałem za odrzuceniem tego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Stabilność regionalna i integracja krajów regionu Bałkanów Zachodnich z UE była zawsze jednym z unijnych priorytetów. Perspektywa integracji z UE skłania kraje regionu do dołożenia dodatkowych wysiłków na rzecz wdrożenia reform potrzebnych do zrealizowania celów wymaganych do pełnego członkostwa w UE. Należy podkreślić wysiłki tych krajów na rzecz utrwalania pokoju, stabilności i zapobiegania konfliktom w regionie, a także zacieśniania dobrosąsiedzkich relacji. Albania znajduje się na zaawansowanym etapie procesu integracyjnego i odpowiedziała już na kwestionariusz Komisji potrzebny do opracowania przez nią opinii w odpowiedzi na wniosek o przystąpienie do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. − Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji w sprawie Albanii, ponieważ podkreślono w niej poparcie Parlamentu dla perspektywy przystąpienia Albanii do UE, skoro tylko kraj ten osiągnie określony poziom stabilności i wiarygodności i spełnione zostaną kryteria kopenhaskie. Odnotowano w niej postępy poczynione w zakresie procesu reform, podkreślając konieczność dodatkowych wysiłków na rzecz wzmocnienia demokracji i praworządności, a także zrównoważonego rozwoju w tym kraju. W rezolucji z zadowoleniem przyjęto zatwierdzenie wniosku w sprawie liberalizacji wizowej i apele o zrezygnowanie z wiz dla albańskich obywateli do końca 2010 roku. Podkreślono w niej znaczenie rozdziału władzy i poszanowania niezależnego sądownictwa, wzywając do szczególnych wysiłków w tym względzie. Problemy związane z korupcją i zorganizowaną przestępczością, a także handlem ludźmi, znajdują się wśród najbardziej niepokojących problemów tego kraju, które spotkały się w rezolucji ze zdecydowanym stanowiskiem. W sprawozdaniu zajęto się również prawami mniejszości, Romów, prawami związków zawodowych i sytuacją społeczną, prawami kobiet i konsultacjami rządu ze społeczeństwem obywatelskim w sprawie projektów ustaw i podejmowanych reform. Zachęcono w nim do działań na rzecz rozwoju energii odnawialnej, transportu publicznego i ustawodawstwa dotyczącego ochrony środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. − Cieszę się z przyjęcia tej rezolucji, szczególnie dlatego, że doceniono w niej postępy, jakie dokonały się w sądownictwie, przy jednoczesnym podkreśleniu, że wdrażanie reform nadal znajduje się we wczesnej fazie; przyjęto w niej, że reforma sądownictwa, w tym w zakresie wykonywania wyroków sądowych, stanowi kluczowy warunek wstępny starań Albanii o członkostwo w UE; w rezolucji podkreślono również wagę rozdziału władz w demokratycznym społeczeństwie; podkreślono w niej, że przejrzysty, bezstronny i wydajny system sądownictwa, niezależny od jakiejkolwiek politycznej czy też innej presji lub kontroli, ma zasadnicze znaczenie z punktu widzenia państwa prawa; wezwano w niej również do pilnego przyjęcia kompleksowej długofalowej strategii w tej dziedzinie, obejmującej mapę drogową przyjęcia koniecznego prawodawstwa i przepisów wykonawczych; wezwano do włączenia w proces opracowywania ustawodawstwa opozycji i zaapelowano do niej o pełne poparcie reformy sądownictwa; podkreślono ponadto, że sądownictwo musi uzyskać wystarczające środki, tak by możliwe było jego skuteczne funkcjonowanie w całym kraju; wyrażono w związku z tym oczekiwania dotyczące nowych inicjatyw pomocowych ze strony Komisji i z zadowoleniem przyjęto w tym zakresie niedawne otwarcie sądu ds. najcięższych przestępstw w Tiranie.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL), na piśmie. (DA) Głosowałem za przyjęciem rezolucji, ponieważ zawiera ona szereg słusznych apeli o poprawę sytuacji w Albanii. Jednakże moje „tak” nie powinno być pod żadnym pozorem interpretowane jako bezpośrednie lub pośrednie wezwanie Albańczyków do przystąpienia do Unii Europejskiej. Ta decyzja leży wyłącznie w gestii samych Albańczyków.

 
  
MPphoto
 
 

  Eva-Britt Svensson (GUE/NGL), na piśmie. − Choć głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, w moim najgłębszym przeświadczeniu Albańczycy sami powinni zdecydować, czy chcą przystąpić do UE, czy też nie.

 
  
  

Projekty rezolucji: Kosowo (B7-0409/2010) i Albania (B7-0408/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie. − (LT) Zarówno Albania, jak i Kosowo poczyniły postępy, wdrażając demokratyczne reformy na rzecz wzmocnienia praworządności i zapewnienia zrównoważonego rozwoju kraju. Musimy jednak nadal zabiegać o realizację przyjętych celów, szczególnie w zakresie walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną, wzmocnienia potencjału administracyjnego instytucji państwowych i zapewnienia nadrzędności prawa. Utrzymujące się już od roku w Albanii napięcie polityczne związane z wynikami wyborów parlamentarnych szkodzi wysiłkom tego kraju na rzecz stania się jednym z państw członkowskich UE. Albańskie siły polityczne muszą rozpocząć konstruktywny dialog, który umożliwiłby osiągnięcie porozumienia w sprawie wyników wyborów i ordynacji wyborczej zapewniającej nowy, w pełni przejrzysty proces wyborczy. Głosowałem za przyjęciem tych rezolucji, ponieważ – między innymi – wezwano w nich państwa członkowskie do poszukiwania nowych sposobów interakcji z tymi państwami bałkańskimi. Jedną z form takiej interakcji jest wspieranie kontaktów międzyludzkich poprzez wymianę uczniów, studentów i naukowców.

 
  
MPphoto
 
 

  Ernst Strasser (PPE), na piśmie. (DE) Pragniemy przedstawić następujące uwagi dotyczące tematu liberalizacji wizowej, o której mowa w przedmiotowej rezolucji. Powinniśmy zasadniczo popierać zwolnienie z wymogu wizowego krajów Bałkanów Zachodnich. Jednak warunkiem wstępnym naszego poparcia powinno być spełnienie wszystkich określonych warunków.

 
  
  

Projekt rezolucji: Sytuacja w Kirgistanie (B7-0419/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem wspólnego projektu rezolucji sporządzonego przez różne grupy polityczne. Ta rezolucja potwierdza konieczność odblokowania sumy przekraczającej kwotę wypłaconą już Kirgistanowi w ramach reagowania na apel ONZ dotyczący zgromadzenia 71 milionów dolarów na potrzeby pomocy doraźnej. Ponadto myślę, że konieczne jest zapewnienie temu krajowi nie tylko pomocy doraźnej, ale również narzędzi koniecznych do ustabilizowania jego sytuacji i zapewnienia, by podobnego rodzaju zdarzenia nie powtarzały się w przyszłości. Należy zatem wprowadzić instrumenty, które pomogą przywrócić bezpieczeństwo w Kirgistanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Mimo sukcesów na oficjalnym szczeblu politycznym Kirgistan jest nadal pogrążony w niestabilności i konflikcie i brakuje oznak, by sytuacja miała się wkrótce ustabilizować. Kraj ten, który uzyskał niepodległość po rozpadzie Związku Radzieckiego, pokazał, że nie jest w stanie ustanowić lepszych standardów pod względem praw człowieka i poszanowania indywidualnych swobód.

Uważam, że Unia Europejska może podjąć się roli stabilizującej jako mediator, i w sytuacji, którą można de facto uznać za pokonfliktową, powinna aktywnie przyczyniać się do realizacji trudnego zadania, jakim jest skuteczne szerzenie pokoju i demokratyzacja w tym państwie graniczącym z Rosją i Chinami.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) W rezolucji tej wyrażono poważne obawy w związku z tragicznymi, gwałtownymi zamieszkami, które niedawno wybuchły w południowym Kirgistanie i złożono kondolencje rodzinom wszystkich ofiar. Pragnę podkreślić zawarty w rezolucji apel o dołożenie wszelkich starań, by zapewnić powrót do normalności i stworzyć wszelkie konieczne warunki, które umożliwią uchodźcom z kraju i uchodźcom wewnętrznym (IDP) dobrowolny, bezpieczny i godny powrót do domu. W rezolucji wezwano ponadto Komisję do zintensyfikowania pomocy humanitarnej we współpracy z organizacjami międzynarodowymi i rozpoczęcia krótko- i średnioterminowych programów restrukturyzacyjnych, by odbudować zniszczone domy, zwrócić utracone mienie i przeprowadzić projekty odbudowy wraz z kirgijskimi władzami i innymi darczyńcami, tak by stworzyć warunki sprzyjające powrotowi uchodźców i uchodźców wewnętrznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogdan Kazimierz Marcinkiewicz (PPE), na piśmie. − Szanowny panie przewodniczcy! W związku z zamieszkami oraz przewrotem państwowym, jaki miał miejsce 11 czerwca bieżącego roku w południowym Kirgistanie a zwłaszcza w miastach Osz i Jalalabad, podczas którego około 300 osób strąciło życie a ponad 2 tysiące zostało rannych. Uważam, że Parlament Europejski, jako stróż demokracji i praworządności oraz poszanowania praw człowieka, za każdym razem powinien zdecydowanie reagować starając się zapobiegać procesom destabilizacji takim, w jakiej obecnie znalazł się Kirgistan. Chciałbym zatem wyrazić swoją solidarność oraz wsparcie dla narodu Kirgistanu popierając niniejszą rezolucję głosując za jej przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Zamieszki, które miały niedawno miejsce w miastach Osh i Jalal-Abad, znajdujących się południowym Kirgistanie, budzą moje ogromne zaniepokojenie. W związku z tym, a także zważywszy na zobowiązania UE w regionie, szczególnie w ramach unijnej strategii na rzecz Azji Centralnej, musimy podjąć solenne zobowiązanie do udzielenia pomocy Kirgistanowi. Powaga sytuacji wymaga znacznego zintensyfikowania pomocy humanitarnej ze strony UE i rozdzielenia jej wśród wszystkich tych, których dotknął ten poważny konflikt.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. Cieszy mnie przyjęcie tej rezolucji, głównie dlatego, że wezwano w niej do znacznego zwiększenia unijnej pomocy humanitarnej dla ludzi dotkniętych niedawnym wybuchem przemocy w południowym Kirgistanie i do daleko idącego wykorzystania instrumentu stabilności, a także dlatego, że podkreślono w niej nasz pogląd, iż w dłuższej perspektywie czasowej konieczne będzie zwiększenie poziomu naszego zaangażowania w sprawy południowego Kirgistanu. Cieszy mnie również, że w rezolucji powtórzono wezwanie skierowane do Komisji dotyczące przygotowania wniosków w sprawie przesunięcia środków instrumentu finansowania współpracy na rzecz rozwoju, co ułatwiłoby UE trwalsze reagowanie na nową sytuację w Kirgistanie; stwierdzono w niej również, że zasadnicze znaczenie z punktu widzenia unijnej polityki wobec Azji Centralnej ma skupienie się na bezpieczeństwie ludzi.

 
  
  

Projekt rezolucji: AIDS/HIV w kontekście XVIII międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS (Wiedeń, 18-23 lipca 2010 r.) (RC-B7-0412/2010) (głosowanie)

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto, Louis Grech and Edward Scicluna (S&D), na piśmie. − Maltańska delegacja Partii Pracy głosowała za przyjęciem wspólnego projektu rezolucji w sprawie odpowiedzi UE na HIV/AIDS, szczególnie dlatego, że dotyczy ona zasadniczych kwestii i priorytetów związanych z ogólnoświatowym i tragicznym problemem mającym ogromny wpływ na życie wielu ludzi, zwłaszcza kobiet i dzieci w dotkniętych ubóstwem regionach, jak na przykład Afryka Subsaharyjska, w której zakażonych wirusem HIV/AIDS jest 22,4 miliona ludzi. Chociaż, jak się zdaje, w rezolucji brakuje bezpośredniego odniesienia do wspierania aborcji, moja delegacja nie popiera punktów, które mogą oznaczać przyzwolenie na aborcję.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Casini (PPE), na piśmie. (IT) Raz jeszcze mamy do czynienia z sytuacją, w której argumenty na rzecz niesprawiedliwych rozwiązań kwestii prawa do życia są przytaczane w dyskusji o realnym i poważnym problemie (w tym przypadku o walce z HIV), co uniemożliwia głosowanie na „tak”. Używanie słów „zdrowie seksualne i reprodukcyjne” stało się teraz sposobem na przekonywanie parlamentów do wspierania aborcji. Nie wolno nam dawać się oszukiwać.

Każdy, także ja sam, musi wspierać ochronę zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, ale gdy słowa te wskazują na inny, tak naprawdę przeciwny stan rzeczy (kiedy to zabicie człowieka jest rozumiane jako prawo kobiety do wolności), wówczas trzeba przeciwstawić się takiemu oszustwu. Aborcja na świecie jest prawdziwą tragedią, ale jest ona również prawdziwą tragedią w Europie! Głosując za odrzuceniem rezolucji, daję wyraz nie mojemu zamiarowi utrudnienia zakrojonych na szeroką skalę działań w walce z AIDS, ale mojemu sprzeciwowi wobec metody i treści, o których wspomniałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. – (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie AIDS/HIV w kontekście XVIII międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS, ponieważ należy zintensyfikować wysiłki na rzecz priorytetowego traktowania HIV/AIDS w ramach ogólnoświatowych działań na rzecz zdrowia publicznego i ułatwiać powszechny dostęp do ochrony zdrowia, edukacji i zatrudnienia ludziom żyjącym z tym wirusem. Koniecznie należy walczyć z napiętnowaniem i dyskryminowaniem żyjących z HIV/chorych na AIDS i zapewnić ochronę ich praw.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Grupy polityczne powinny osiągnąć szerokie porozumienie w takiej kwestii jak ta i powinny były powstrzymać się od wykorzystywania jej do tych czy innych celów. Zważywszy że wspólny projekt rezolucji został podpisany tylko przez lewicowe i skrajnie lewicowe partie Parlamentu, łatwo jest dostrzec ze smutkiem, że cel ten nie został osiągnięty. Powinniśmy przejąć się losem tych ludzi, ich chorobą i cierpieniem, a także skutkami, jakie ma ona dla społeczeństwa, szczególnie w najmniej rozwiniętych krajach. Musimy pracować nad znalezieniem lepszych rozwiązań na rzecz walki z tą plagą i łagodzić jej skutki, dla dobra tych ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Epidemia AIDS pozostaje poważnym problemem humanitarnym na całym świecie, dlatego też wymaga zintegrowanych działań na szczeblu światowym z udziałem państw, instytucji i społeczeństw różnych regionów i kontynentów. Napiętnowanie nosicieli HIV/chorych na AIDS jest nadal dominującą postawą społeczną, a dalsze rozprzestrzenianie się choroby, czemu towarzyszą wysoka śmiertelność i szczególnie wyniszczające skutki dla najmniej rozwiniętych krajów i krajów o najgorszej sytuacji humanitarnej, muszą wzbudzić większą troskę i zaangażowanie instytucji UE oraz państw członkowskich i skłonić je do przekazania rzeczywistych środków w ramach kompleksowego i skutecznego reagowania, zdolnego do zapewnienia koniecznej harmonizacji polityki zapobiegania i odpowiedniego leczenia tej choroby. W każdym razie nie zgadzam się na kojarzenie walki z HIV z tak drażliwym problemem jak aborcja.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) W rezolucji przyjęto kompleksowe podejście do problemu HIV/AIDS, opierając się na aktualnych danych. Podkreślono w niej szereg zasadniczych spraw, które oczywiście cieszą się naszym poparciem, w tym, między innymi, propagowanie powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej oraz konieczność jej szerzenia przez rządy, a także zapewnienie publicznej służby zdrowia dla wszystkich; potrzebę promowania, ochrony i przestrzegania praw człowieka, szczególnie praw do ochrony zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego nosicieli HIV/chorych na AIDS; zwrócenie uwagi na przeszkody gospodarcze, sądownicze, społeczne i techniczne, a także piętnujące ustawodawstwo i przepisy utrudniające skuteczne reagowanie na HIV; potrzebę sprawiedliwego i elastycznego finansowania badań nowych rozwiązań profilaktycznych, w tym szczepionek i mikrobicydów; apel do państw członkowskich i Komisji o zaniechanie niepokojącego zmniejszania kwot przekazywanych na rzecz promowania zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego i związanych z nim praw w krajach rozwijających się.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie. (FR) Z pełnym przekonaniem głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, które wymaga, by państwa członkowskie Unii Europejskiej, w przededniu kolejnej międzynarodowej konferencji w sprawie AIDS w Wiedniu, stworzyła nowe przepisy, które zapewniłyby łatwo dostępne i skuteczne leki na HIV, zachęcały do zwiększenia liczby kampanii uświadamiających w krajach rozwijających się, doprowadziły do zwiększenia środków na badania nowych szczepionek i mikrobicydów oraz umożliwiły walkę z dyskryminacją patentową. Na całym świecie na AIDS choruje ponad 33 miliony ludzi, którzy mają bardzo ograniczony dostęp do leków antyretrowirusowych, i mam nadzieję, że na najbliższej konferencji zaproponowane rekomendacje zostaną wdrożone.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie. (FR) W związku ze zbliżającą się lipcową międzynarodową konferencją w sprawie AIDS w Wiedniu konieczne wydawało się, byśmy, jako posłowie do PE, wysłali wyraźny sygnał do rządów. Dlatego też głosowałam za przyjęciem rezolucji, w której wezwano Komisję i Radę do zintensyfikowania wysiłków na rzecz zajęcia się HIV/AIDS jako ogólnoświatowym priorytetem w dziedzinie zdrowia publicznego poprzez umieszczenie praw człowieka w centrum profilaktyki, leczenia i wsparcia.

Odsetek osób dotkniętych HIV/AIDS korzystających z terapii jest nadal za niski, dlatego potrzebne są przepisy, które zapewnią niedrogie, acz skuteczne leki na HIV. Zdecydowanie potępiam dwustronne umowy handlowe, w których górę nad zdrowiem biorą interesy handlowe, co jest sprzeczne z porozumieniem podpisanym ze Światową Organizacją Handlu. Ponadto, jak podkreślono w rezolucji, musimy walczyć z wszelkimi przepisami, które penalizują sam fakt przenoszenia HIV i zachęcają do piętnowania i dyskryminowania nosicieli.

Wreszcie, statystyki dotyczące odsetka kobiet i młodych kobiet dotkniętych problemem ujawniły niepowodzenie obecnej polityki profilaktycznej, dlatego moim zdaniem konieczne jest przyjęcie prawdziwie realistycznego podejścia poprzez zwiększenie puli środków na badania nowych szczepionek i mikrobicydów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) HIV/AIDS są nadal jedną z głównych przyczyn zgonów na całym świecie; w 2008 roku HIV/AIDS doprowadziły do śmierci 2 milionów osób i przewiduje się, że w najbliższych dziesięcioleciach pozostaną one jedną z głównych przyczyn przedwczesnej umieralności. Liczba nowych zakażeń nadal bierze górę nad rozwojem terapii, w związku z czym dwie trzecie osób wymagających leczenia w 2009 roku nie otrzymało go, co oznacza, że 10 milionów ludzi nie miało dostępu do koniecznego skutecznego leczenia. Dlatego uważam, że UE musi dołożyć wszelkich starań, by zwiększyć inwestycje w dziedzinie badań, terapii i edukowania, tak by poprawić tę sytuację. Należy również propagować walkę z dyskryminacją i piętnowaniem nosicieli HIV/chorych na AIDS. Moim zdaniem UE powinna również być szczególnie wrażliwa na problem Afryki Subsaharyjskiej, która – mając 22,4 miliona osób zakażonych HIV/AIDS – pozostaje najsilniej dotkniętym regionem świata.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Głosowałem za przyjęciem wspólnej rezolucji wszystkich grup parlamentarnych w sprawie HIV/AIDS, ponieważ poruszono w niej ważne aspekty problemu, takie jak na przykład obrona powszechności dostępu do publicznych usług opieki zdrowotnej dla wszystkich obywateli. Rezolucja wymaga również, by rządy wywiązały się ze swojego obowiązku zapewnienia dostępności publicznych usług opieki zdrowotnej. Ponadto rezolucja propaguje ochronę zdrowia seksualnego i praw reprodukcyjnych osób żyjących z HIV. Podkreślono w niej również potrzebę finansowania odpowiadającego potrzebom w zakresie badań nowych środków profilaktycznych, w tym szczepionek.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Dziś HIV/AIDS jest nadal ogólnoświatową plagą, z którą ciężko jest nam sobie poradzić. Szczególnie kraje rozwijające się nadal odnotowują wysoką liczbę zakażeń, a tym samym, wysoką śmiertelność. Jednak również w Unii Europejskiej rejestruje się coraz więcej nowo zakażonych, przy czym liczba niezgłoszonych przypadków może być o wiele większa. Nadal znacznie przeważa strach przed wiedzą o chorobie i koniecznością życia z piętnem. Aby powstrzymać chorobę, prowadzi się zakrojone na szeroką skalę badania, także w UE. Ponieważ badania w dziedzinie HIV/AIDS są konieczne, głosowałem za przyjęciem rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Morin-Chartier (PPE), na piśmie. (FR) W związku ze zbliżającą się międzynarodową konferencją w sprawie AIDS, która odbędzie się w Wiedniu w dniach 18-23 lipca 2010 r. czuje się w obowiązku wyrazić swoje poparcie dla przyjętej dziś rezolucji, kierującej mocny sygnał do rządów centralnych. Faktycznie konieczne jest ustanowienie nowego prawodawstwa, by zapewnić niedrogie i skuteczne leki przeciwko HIV, w tym leki antyretrowirusowe i inne bezpieczne i skuteczne leki. Muszę zaznaczyć, że tylko 23 % pacjentów dotkniętych HIV wie o terapiach antyretrowirusowych w Europie i Azji Centralnej. Unijnymi krajami, które najbardziej potrzebują wdrożenia polityki zapobiegania AIDS, są państwa bałtyckie. Zwracam się zatem do Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, by zebrała więcej informacji na temat sytuacji osób dotkniętych HIV/AIDS i by zapewniła osobom cierpiącym na te schorzenia prawo do pełni życia społecznego, seksualnego i reprodukcyjnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie. (PT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Pragnę uzasadnić sposób, w jaki głosowałem, ponieważ – mimo że poparłem większość punktów – chcę podkreślić, że wstrzymałem się od głosu w głosowaniu nad punktem 17. Uczyniłem to tylko i wyłącznie dlatego, że wersja francuska – w przeciwieństwie do wersji portugalskiej – wskazywała na możliwość, że kategoria zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego może obejmować dopuszczalność aborcji jako sposobu jego promowania. Jako orędownik prawa do życia, nie mógłbym – w zgodzie ze swoim sumieniem – zagłosować za. Podkreślam, że sformułowanie „zdrowie seksualne i reprodukcyjne” nie może służyć jako narzędzie przekonywania parlamentów do promowania aborcji. Niemniej powtórzę swoją deklarację poświęcenia się walce z HIV/AIDS.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. Wspólna rezolucja została przyjęta w postaci, w której została wynegocjowana, 400 głosami za i 166 głosami przeciw, mimo że grupa PPE wystąpiła o oddzielne głosowanie w sprawie praw seksualnych i reprodukcyjnych, co czyni za każdym razem. Pokazuje to również, że grupa PPE jest podzielona w tej sprawie. Cieszę się z wyniku, szczególnie dlatego, że uwzględniono wszystkie nasze uwagi dotyczące praw seksualnych i reprodukcyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie. Zarażenia HIV/AIDS mają charakter globalny i nie dotyczą ani tzw. grup ryzyka, ani określonych regionów. Obecnie to nie problem narkomanów czy homoseksualistów, ale wszystkich. Największe ryzyko dotyczy młodych, wykształconych, białych, pracujących w dużych korporacjach.

Prawie połowę osób żyjących z HIV stanowią kobiety. Są one bardziej podatne na zakażenie, gdyż wirus przenosi się znacznie łatwiej z mężczyzny na kobietę, niż odwrotnie. Podczas XVIII międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS (Wiedeń, 18-23 lipca br.) podkreślano konieczność zintensyfikowania kampanii informacyjnych adresowanych do kobiet i młodzieży. Kobiety muszą mieć powszechny, łatwy dostęp do informacji o zdrowotnych aspektach życia seksualnego i rozrodczego oraz usługach medycznych. Niezbędne jest bezpłatne rozdawnictwo leków przeciwdziałających wirusowi HIV dla ciężarnych, aby zapobiec przenoszeniu choroby z matki na dziecko. Kluczowe w profilaktyce zapobiegania HIV/AIDS są szkolne programy edukacyjne w dziedzinie praw seksualnych i reprodukcyjnych.

Najbardziej widocznymi skutkami braku edukacji seksualnej w szkołach są właśnie przypadki zarażeń młodocianych wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową oraz wczesne, nieplanowane ciąże młodych kobiet. Epidemia HIV i AIDS ze względu na zasięg, śmiertelne zagrożenie oraz duży odsetek zachorowań wśród młodych ludzi powinna stanowić wystarczający powód do wprowadzenia rzetelnej edukacji seksualnej do szkół. Dlatego głosowałam za przyjęciem rezolucji dot. AIDS/HIV w kontekście XVIII międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS.

 
  
MPphoto
 
 

  Charles Tannock (ECR), na piśmie. − Grupa ECR gorąco popiera zapewnienie praw człowieka dla wszystkich, niezależnie od rasy, płci i orientacji seksualnej. Zdecydowanie popieramy doskonalenie terapii, profilaktyki i poprawę dostępu do służby zdrowia dla wszystkich, a także szerzenie wiedzy oraz walkę z HIV i AIDS.

Uważamy jednak, że prawa reprodukcyjne, obejmujące aborcję, to sprawa sumienia danej osoby i że propozycje przedstawione w rezolucji zbyt dalece ingerują w suwerenne prawa państw do samodzielnego kształtowania polityki zdrowotnej i aborcyjnej.

Z tych względów grupa ECR zdecydowała się wstrzymać od głosu.

 
  
  

Wejście w życie z dniem 1 sierpnia 2010 r. konwencji o broni kasetowej i rola UE (RC-B7-0413/2010) (głosowanie)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Konwencja o broni kasetowej ma na celu zakazanie wykorzystywania, produkcji, składowania i przekazywania tej kategorii broni i nakazuje jej usunięcie i zniszczenie. Poparłam wspólny projekt rezolucji, w której wezwano wszystkie państwa członkowskie do ratyfikowania tej konwencji, tak by umożliwić Unii przystąpienie do niej. Dlatego konieczne jest podjęcie odpowiednich środków, tak by kraje, które jeszcze nie ratyfikowały konwencji, uczyniły to. W przypadku państw członkowskich, które już podpisały konwencję, jej wejście w życie będzie okazją do podjęcia działań koniecznych na rzecz zrealizowania jej postanowień, czyli zniszczenia zapasów broni, wyeliminowania jej pozostałości, zapewnienia pomocy ofiarom itp.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Podpisałem rezolucję w sprawie wejścia w życie konwencji o broni kasetowej i roli UE i głosowałem za jej przyjęciem, nie tylko dlatego, że jest to kwestia najwyższej wagi, ale również dlatego, że Grecja jest, niestety, jednym z krajów, które nawet nie podpisały tej konwencji. Konwencja musi być niezwłocznie wcielona w życie przez wszystkie kraje. Amunicja kasetowa powoduje wysoką śmiertelność wśród ofiar i stanowi poważne zagrożenie dla obywateli, szczególnie gdy jest używana w pobliżu dzielnic mieszkalnych. Powoduje tragiczne konsekwencje nawet po ustaniu konfliktu, ponieważ prowadzi do licznych obrażeń i ofiar śmiertelnych, jako że pozostałe w ziemi niewybuchy są często znajdywane przez dzieci i inne niczego niepodejrzewające ofiary.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Wszystkie kraje, które nadal pamiętają swój udział w wojnie, znają wyniszczające konsekwencje amunicji kasetowej. Poparcie parlamentu dla ich zakazania i likwidacji jest w pełni uzasadnione. Obawiam się jednak, że wola polityków i ratyfikowanie konwencji przez kilka państw członkowskich może nie wystarczyć do łatwego uzyskania pożądanych rezultatów.

Niemniej to bez wątpienia ważny krok we właściwym kierunku, a Unia Europejska i jej państwa członkowskie mają obowiązek ją poprzeć.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Zważywszy na niezaprzeczalną rolę Unii Europejskiej w obronie pokoju, bezpieczeństwa i poszanowania wolności, życia i praw człowieka oraz jakości życia narodów, popieram tę rezolucję, podkreślając potrzebę pozytywnej i niezwłocznej odpowiedzi ze strony państw członkowskich na apel o „niezwłoczne” podpisanie i ratyfikowanie konwencji o amunicji kasetowej. Pragnę podkreślić fakt, że amunicja kasetowa jest niezwykle śmiercionośna i stanowi poważne zagrożenie dla ludności cywilnej, także po zakończeniu konfliktu. Niestety głównymi ofiarami tego rodzaju materiałów wybuchowych są dzieci. Popieram zaangażowanie Europy na rzecz walki z rozprzestrzenianiem tej broni, która zabija masowo – i mam nadzieję, że państwa członkowskie i instytucje UE podejmą spójne i zdecydowane działania w tym zakresie w stosunku do krajów trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Paweł Robert Kowal (ECR), na piśmie. Nasz projekt rezolucji jest wyważony. Pochwala ruchy państw członkowskich, które podpisały i ratyfikowały konwencję o zakazie stosowania broni kasetowej (CCM), ale równocześnie uznaje, że niektóre państwa członkowskie, ze względu na swoje położenie, nie będą teraz mogły podpisać tej konwencji. Nasz tekst wzywa te państwa (jak między innymi Polska) do działania w celu sprostania wymogom (takim jak znacznie mniejsza liczba niewybuchów i mniejszy promień rozrzutu) ograniczającym w efekcie potencjalne straty ludności cywilnej – w ramach dodatkowego protokołu do konwencji genewskiej o niektórych rodzajach broni konwencjonalnej (CCW). Tę drogę wybrała Polska i inne państwa UE (takie jak Finlandia, Łotwa, Estonia, Rumunia i Słowacja), a także USA.

 
  
MPphoto
 
 

  Sabine Lösing and Sabine Wils (GUE/NGL), na piśmie. − Niestety preambuła tej wspólnej rezolucji zawiera pozytywne odniesienie do Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa (ESS), a także wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, której ja, i moja grupa się sprzeciwiamy. Jednak z uwagi na ogromne znaczenie konwencji o amunicji kasetowej (CCM) przyjętej przez 107 krajów grupa GUE/NGL i ja podpisaliśmy wspólną rezolucję w sprawie wejścia w życie CCM oraz roli UE, ponieważ należy ją postrzegać jako ogromny sukces, jeżeli chodzi o zakazanie amunicji kasetowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Podpisanie konwencji o amunicji kasetowej przez 20 państw członkowskich stanowi pozytywny przejaw unijnego zaangażowania w walkę z rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia. Nie możemy zapominać, że ten rodzaj broni jest główną przyczyną śmierci tysięcy cywilów, zabijając masowo, szczególnie dzieci i innych niewinnych i nieświadomych zagrożenia ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Niestety przedmiotowa wspólna rezolucja zawiera pozytywne odniesienia do Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa (ESS) a także do wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, której ja i moja grupa się sprzeciwiamy. Niemniej z uwagi na ogromne znaczenie konwencji w sprawie amunicji kasetowej (CCM) przyjętej przez 107 krajów grupa, zarówno ja, jak i moja grupa, Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordyckiej Zielonej Lewicy, poparliśmy wspólną rezolucję w sprawie wejścia w życie konwencji i roli, jaką odgrywa Unia Europejska. Uważam, że ta wspólna rezolucja może być uznana za krok naprzód w kierunku zakazania bomb kasetowych, dlatego głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Amunicja kasetowa jest jedną z najbardziej podstępnych broni, ponieważ zabija głównie niewinnych ludzi. Przede wszystkim zagrożone są dzieci, które doprowadzają do przypadkowych eksplozji niewybuchów i odnoszą w ich wyniku poważne obrażenia. CCM (konwencja o broni kasetowej), podpisana przez 20 państw członkowskich, zakazuje stosowania tej broni i wymaga jej zniszczenia od państw posiadających ją w swoim arsenale. Po części zgadzam się z treścią rezolucji, CCM jest bowiem pierwszym krokiem w kierunku trwałego zakazania tej śmiercionośnej broni. Jednak głosowałem przeciwko tej rezolucji, ponieważ nie wierzę, że konwencja ta zmusi kraje do zakazania amunicji kasetowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. Zdecydowaną większością głosów Parlament Europejski wysłał silny sygnał sprzeciwu wobec tego perfidnego zagrożenia, które występuje w trakcie wojny i w regionach dotkniętych kryzysem. Tysiące ludzi nadal cierpi w wyniku użycia broni kasetowej; są to prawie wyłącznie cywile, w szczególności dzieci, które często mylą podpociski z kulkami albo zabawkami. Parlament Europejski zajął zatem jedyne możliwe stanowisko w sprawie tej nieludzkiej broni masowego rażenia: zgodne „nie” wobec amunicji kasetowej w Europie i na całym świecie. Parlament Europejski żąda, by wszystkie państwa członkowskie i kraje kandydackie, które jeszcze nie podpisały ani nie ratyfikowały międzynarodowego traktatu zakazującego amunicji kasetowej, uczyniły to jak najprędzej, najlepiej do końca roku. Zieloni odnieśli sukces, żądając, by kraje niewymienione jak dotąd z nazwy zostały wymienione – tak by organizacje społeczeństwa obywatelskiego mogły wywierać presję tam gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Estonia, Finlandia, Grecja, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Turcja muszą jeszcze podpisać i ratyfikować ten traktat. Bułgaria, Cypr, Republika Czeska, Węgry, Włochy, Litwa, Holandia, Portugalia i Szwecja podpisały traktat, ale jeszcze go nie ratyfikowały w swoich parlamentach krajowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Geoffrey Van Orden (ECR), na piśmie. − Grupa ECR gorąco popiera wszelkie wysiłki na rzecz ograniczenia do minimum cierpień żołnierzy i cywilów, dlatego głosowała za przyjęciem tej rezolucji. Jesteśmy jednak zdania, że nie wolno nam uczynić nic, co osłabi skuteczność operacyjną i bezpieczeństwo naszych sił zbrojnych. Powinniśmy zatem mieć jasność, że amunicja kasetowa, o której mowa w konwencji o amunicji kasetowej, nie obejmuje amunicji, która ulega samozniszczeniu albo samodeaktywacji, innymi słowy – amunicji, która będzie stosowana przez odpowiedzialne siły zbrojne naszych krajów.

Osobiście nie pochwalam brzmienia pkt. 10, w którym wezwano wysoką przedstawiciel do dołożenia wszelkich starań na rzecz “doprowadzenia do przystąpienia Unii do CCM”. Jedną z wielu nieszczęsnych konsekwencji traktatu lizbońskiego jest to, że UE może teraz sama przystępować do międzynarodowych konwencji. Powinno to należeć do prerogatyw suwerennych państw, a nie organizacji takiej jak UE, chociaż jasne jest, że są tacy, którzy niestety dążą do uczynienia z UE suwerennego państwa.

 
  
  

Sprawozdanie: George Lyon (A7-0204/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Wspólna polityka rolna (WPR) jest jedną z najważniejszych polityk Unii Europejskiej, a po wejściu w życie traktatu lizbońskiego reforma WPR – podobnie jak każde nowe prawodawstwo dotyczące rolnictwa – nie może zostać zatwierdzone bez zgody Parlamentu.

Rolnicy wytwarzają produkty, z których korzysta całe społeczeństwo, ale WPR nie oddziałuje jedynie na nich, ponieważ istnieje związek między rolnictwem, środowiskiem, bioróżnorodnością, zmianami klimatycznymi i zrównoważonym gospodarowaniem takimi zasobami naturalnymi jak woda i ziemia; istnieje ponadto jasny związek między rolnictwem a właściwym rozwojem społeczno-gospodarczym rozległych unijnych terenów rolniczych. Ponadto rolnicy dostarczają nam żywność, której potrzebujemy, by żyć.

Pierwotna rezolucja w sprawie przyszłości WPR stanowi wkład posłów do PE do debaty w sprawie tego, jak zreformować WPR w związku z wprowadzeniem w 2013 roku nowego wieloletniego budżetu oraz jak określić podstawowe zasady, które powinny regulować proces kształtowania nowej wspólnej polityki rolnej. Poprzez to głosowanie Parlament skupił się na tym, jak zająć się nowymi wyzwaniami, takimi jak walka ze zmianami klimatycznymi, bezpieczeństwo żywnościowe, jakość żywności, konkurencyjność przedsiębiorstw i dochody rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie. (EL) Sprawozdanie w sprawie przyszłości WPR po roku 2013 wspiera pazerną politykę usunięcia ubogich rolników ze średniej wielkości gospodarstw i wzmacnia wielkoobszarową kapitalistyczną produkcję rolną. WPR, reformy w ramach „kontroli stanu zdrowia” i decyzje WTO miały dramatyczny wpływ na sytuację ubogich gospodarstw rolnych średniej wielkości. Zanim Grecja przystąpiła do EWG/UE, eksportowała produkty rolne; dziś wydaje 2,5 miliarda euro na import produktów, które sama może wytwarzać. W sektorze rolnym likwidowanych jest co roku dwadzieścia tysięcy miejsc pracy, spada produkcja, w latach 2000-2008 dochody w rolnictwie spadły o 20 %, a 75 % gospodarstw generuje roczny dochód brutto między 1200 a 9600 euro.

W sprawozdaniu za sukces uznano bolesne następstwa tej polityki dla małych i średnich przedsiębiorstw. Sprawozdanie ma na celu podporządkowanie WPR strategii monopolistycznego kapitału w gospodarce rolniczej, zgodnie z tym, co przewiduje strategia UE 2020: „konkurencyjne rolnictwo”, duże majątki korporacyjne w gospodarce rolnej, które będą zagarniały wspólnotowe subsydia kosztem ubogich, średniej wielkości gospodarstw, a także wściekłe konkurowanie o udział w rynkach ogólnoeuropejskich i ogólnoświatowych. Decyzja Komisji, by zawiesić lub zlikwidować wspólnotowe dopłaty/pomoc na rolnictwo w przypadku wszystkich państw członkowskich niespełniających wymogów dyscypliny finansowej paktu na rzecz stabilności stanowi krok w podobnym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie. (RO) Obecnie w UE żyje 13,6 miliona obywateli bezpośrednio zatrudnionych w sektorach rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa, a dodatkowych pięć milionów osób pracuje w sektorze rolno-spożywczym. Ludzie ci generują rocznie na szczeblu UE ponad 337 miliardów euro w postaci produkcji rolnej.

Z uwagi na to, że UE musi zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe swoim obywatelom i rozwój sektorów rolnych w średniej perspektywie czasowej, rolnictwo musi przejść zasadnicze zmiany, by utrzymać wydajność w czasie, gdy jest zmuszone do dostosowania się do bardziej rygorystycznych ograniczeń środowiskowych niż obecnie obowiązujące.

Polityka na rzecz zmniejszenie areału upraw w celu walki ze zmianami klimatycznymi ograniczy wielkość terenów uprawnych i doprowadzi do nałożenia dodatkowych warunków wobec produkcji rolnej z myślą o zmniejszeniu negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko naturalne i klimat. Ponadto unijna wspólna polityka rolna będzie musiała zostać dostosowana do nowego klimatu gospodarczo-społecznego na szczeblu lokalnym i regionalnym, z uwzględnieniem wzrostu kosztów energii.

W sprawozdaniu tym trafnie określono główne problemy, z jakimi będzie borykać się wspólna polityka rolna po roku 2013, w związku z czym głosowałem za jej przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Sprawozdanie pana posła Lyona ma na celu zapewnienie i poprawę przyszłości wspólnej polityki rolnej (WPR) po 2013 roku, w związku z kryzysem gospodarczym i poważnymi trudnościami finansowymi, z którymi borykają się państwa członkowskie, podatnicy, rolnicy i konsumenci. Dlatego Unia Europejska będzie musiała odpowiedzieć na rosnącą presję demograficzną, jak również wzrost popytu na rynku wewnętrznym. Jednak, jak określono w przedmiotowym sprawozdaniu, za przyjęciem którego głosowałem, to nie jest tylko kwestia zwiększenia produkcji. Wyzwania stojące przed WPR i naszymi rolnikami będą zasadniczo polegały na konieczności produkowania większej ilości środków spożywczych na mniejszym areale, przy mniejszym zużyciu wody i energii. W trakcie miesięcznej sesji plenarnej złożono kilka poprawek. Głosowałem w szczególności za przyjęciem poprawki 1, w której położono nacisk na korzyści płynące z wysokiej wartości odżywczej produktów rolnych. Głosowałem jednak za odrzuceniem poprawki 2, w której wezwano do zniesienia dwufilarowej struktury WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Kontekstem dla reformy wspólnej polityki rolnej są kryzys gospodarczy i poważne trudności finansowe państw członkowskich, podatników, rolników i konsumentów. Nowa WPR będzie musiała dostosować się do zmieniającej się sytuacji w Europie i na świecie i stawić czoło wielu wyzwaniom. Europejskie rolnictwo musi zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe własnym konsumentom i przyczynić się do wykarmienia stale rosnącej liczby ludności na świecie. Będzie to bardzo skomplikowane zadanie, ponieważ kryzys energetyczny, rosnące koszty energii oraz konieczność ograniczenia emisji gazów cieplarnianych będą ograniczać możliwości zwiększenia produkcji. Co więcej, skutki zmian klimatu uniemożliwią wprowadzenie produkcji rolnej na dodatkowych znacznych powierzchniach gruntów, w związku z czym rolnictwo unijne będzie zmuszone produkować więcej żywności na mniejszych gruntach, przy mniejszym zużyciu wody i energii. Uważam, że kamieniem węgielnym WPR powinno być nadal zapewnienie, by europejskie rolnictwo było konkurencyjne w stosunku do otrzymujących wysokie dopłaty partnerów, takich jak USA, Japonia, Szwajcaria lub Norwegia, co zapewni rolnikom z UE uczciwe warunki handlowe. WPR musi także nadal wspierać działalność rolniczą w całej Europie z myślą o ochronie lokalnej produkcji żywności i zrównoważonego rozwoju terytorialnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder (EFD), na piśmie. − (NL) Sprawozdanie z inicjatywy własnej autorstwa mojego kolegi posła Lyona jest ważnym sprawozdaniem. Dzięki niemu Komisja Europejska poznała stanowisko Parlamentu Europejskiego w odniesieniu do przedmiotowego zbioru dokumentów i będzie musiała wziąć je pod uwagę, przedstawiając nowe wnioski legislacyjne. Jeżeli chodzi o moją partię, wspólna polityka rolna (WPR) będzie nadal obowiązywać po roku 2013. Rolnictwo jest ważne dla naszych obywateli. Bezpieczeństwo żywnościowe, krajobraz, środowisko naturalne, dobrostan zwierząt, klimat itp. to sprawy, dla których rolnictwo może uczynić wiele dobrego. Jednak zdecydowana polityka będzie wymagała wystarczających środków finansowych. Istnieją wyzwania, o których już wspomnieliśmy i wystąpią nowe, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Unia składa się obecnie z wielu państw członkowskich. Popieram to sprawozdanie, ponieważ wezwano w nim do przeznaczenia porównywalnych funduszy na rolnictwo w budżecie po 2013 roku. Niemniej konieczne będzie przeformułowanie wspólnej polityki rolnej. Przede wszystkim potrzebujemy uproszczonych procedur i zmniejszenia biurokracji. Ponadto będziemy musieli zamienić model, w którym nie wszyscy rolnicy otrzymują pomoc, na model, w którym pomoc będzie powiązana z powierzchnią upraw. Niezwykle ważny w tym względzie będzie okres przejściowy, w którym będziemy musieli postępować ostrożnie.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Teraz, gdy okres programowania 2007-2013 się zakończył, nowa wspólna polityka rolna będzie musiała sprostać w imieniu naszych rolników bardzo ważnemu wyzwaniu polegającemu na zapewnieniu przynajmniej takiego samego poziomu środków finansowych, jak w przeszłości oraz ich równego podziału pomiędzy stare i nowe państwa członkowskie, w oparciu nie tylko o liczbę hektarów, ale również inne obiektywne kryteria oceny. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Lyona, ponieważ w pełni popieram jego cel, jakim jest regionalizacja i utrzymanie pomocy w formie płatności powiązanych z wielkością produkcji dla wrażliwych regionów i sektorów rolnictwa. Wierzę również w znaczenie polityki promowania oznaczeń geograficznych, uproszczenia – z zastrzeżeniem norm UE dotyczących importu z państw trzecich, a także umocnienia pozycji poszczególnych ogniw łańcucha żywnościowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) To sprawozdanie nadaje polityce rolnej strategiczną rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego i zrównoważonego rozwoju. Rozwój ekologicznych technologii w dziedzinie rolnictwa niesie ze sobą ogromny potencjał z punktu widzenia tworzenia miejsc pracy, w związku z czym technologie te będą miały decydujący wkład w realizację celów strategii „Europa 2020”. W sprawozdaniu Parlament Europejski określa swoje stanowisko w sprawie reformy i finansowania wspólnej polityki rolnej po roku 2013. Zajęto się w nim również związkami między polityką rolną a walką ze zmianami klimatu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ole Christensen, Dan Jørgensen, Christel Schaldemose and Britta Thomsen (S&D), na piśmie. (DA) W odniesieniu do sprawozdania w całości: „My duńscy socjaldemokraci zdecydowaliśmy się głosować przeciw sprawozdaniu w sprawie polityki rolnej UE po roku 2013, ponieważ nie uważamy, by właściwie wyrażono w nim potrzebę tej skąd inąd bardzo potrzebnej reformy. Chcielibyśmy, aby UE przyjęła na siebie rolę lidera zmian i zlikwidowała wszystkie dopłaty do eksportu najpóźniej do 2013 roku – niezależnie od działań innych partnerów handlowych WTO. W sprawozdaniu nie jest to przewidziane. Jeżeli chodzi o dopłaty, wolelibyśmy, aby wprowadzono bardziej rygorystyczne wymagania w zakresie ochrony środowiska, klimatu i zrównoważonego rozwoju w miejsce mało ambitnych wymagań, które obowiązują dziś. W sprawozdaniu nie jest to przewidziane. Chcemy również znacznego zmniejszenia tej części budżetu UE, która jest przeznaczona na pomoc dla rolnictwa. Tego również nie uwzględniono w sprawozdaniu. W związku z tym, my, duńscy socjaldemokraci, nie możemy poprzeć końcowego sprawozdania w sprawie pomocy rolnej UE po roku 2013”.

W odniesieniu do poprawki 3: „My duńscy socjaldemokraci uważamy, że unijne dopłaty powinny zniknąć z europejskiej polityki rolnej. Naczelną zasadą każdego regionu rolnego opierającego się na zrównoważonej gospodarce powinien stać się wolny i sprawiedliwy handel. Jesteśmy za odrzuceniem tej poprawki, ponieważ uważamy, że jest ona wewnętrznie sprzeczna, gdyż żąda się w niej, by pomoc UE była świadczona bez zakłócania wolnego i sprawiedliwego handlu. Tymczasem dzisiejsze programy unijnych dopłat prowadzą do zakłóceń wolnego i sprawiedliwego handlu”.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. – (RO) Zdecydowanie poparłam utrzymanie równego podziału dopłat w ramach wspólnej polityki rolnej po 2013 roku dla rolników z nowych i starych państw członkowskich, które pozwoli wyeliminować niesprawiedliwość, jakiej doświadczają państwa członkowskie, które niedawno przystąpiły do Unii, jak np. Rumunia.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Znajdujemy się na rozdrożu, jeżeli chodzi o kształtowanie przyszłej reformy wspólnej polityki rolnej. Naturalnie problem ten dotyczy Europejczyków, ale także mieszkańców całego świata. Dlatego reformą tą nie powinni zajmować się eksperci, ale rolnicy i konsumenci. Musimy na nowo przemyśleć cele ogólne nowej wspólnej polityki rolnej. Europejczycy mają nowe oczekiwania pod względem produkcji i dostaw żywności. Chcą rolnictwa, które szanuje środowisko, które spełnia wysokie standardy pod względem jakości, możliwości śledzenia żywności, bezpieczeństwa produktów żywnościowych i emisji dwutlenku węgla. Ta nowa polityka powinna również stać się częścią globalnej wizji, zdolnej sprostać jednemu poważnemu wyzwaniu: być zdolnym do reagowania na podwojenie się popytu na produkcję i dostawy żywności, które nastąpi do roku 2050, w sytuacji niedoborów wody, zmniejszenia się powierzchni gruntów ornych i wprowadzenia nowego ładu energetycznego podyktowanego koniecznością walki ze zmianami klimatu. Należy zastanowić się nad zmianą organizacji światowych rynków rolnych, uwzględniając dwa główne założenia wspólnej polityki rolnej: zagwarantowanie bezpieczeństwa żywności oraz podtrzymanie aktywności drobnych rolników i ich rodzin, zarówno w Europie, jak i w najbiedniejszych krajach świata.

 
  
MPphoto
 
 

  Diane Dodds (NI), na piśmie. − Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ale muszę podkreślić, że moje dalsze poparcie zależy od tego, czy Komisja uwzględni i zapewni realizację szeregu celów:

1. Musimy przyjąć budżet WPR, który będzie w stanie zapewnić naszym rolnikom realne i bezpieczne dochody, a konsumentom bezpieczeństwo żywnościowe.

2. Musimy utrzymać płatności w ramach pierwszego filara, wynagradzając rolników za pracę i gwarantując branży bezpieczeństwo poprzez dopłaty bezpośrednie.

3. Musimy określić, co rozumiemy przez sprawiedliwy podział środków w ramach WPR i przyjrzeć się kosztom produkcji. Płatności powiązane z wielkością areału, które będą sprzyjać Irlandii Północnej w mniejszym stopniu niż obecne dopłaty, zniszczą ten sektor, już teraz znajdujący się na skraju przetrwania. Niezwykle ważne będzie zróżnicowanie regionalne.

4. Musimy utrzymać środki kontroli rynkowej, za pomocą których kontrolowane są wahania cen i które zapewniają rentowność.

 
  
MPphoto
 
 

  Leonidas Donskis (ALDE), na piśmie. – (LT) Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie wspólnej polityki rolnej przewiduje reformę ambitną i ukierunkowaną na konkretne cele. Ma mój głos i głos Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Najważniejsze jest to, że dostrzeżono w nim niesprawiedliwość, jaka dotyka rolników z nowych państw członkowskich. W rezolucji tej wezwano nas do spełnienia oczekiwań dwunastu nowych państw członkowskich, które przystąpiły do UE po 2004 roku i ich sprawiedliwego traktowania przy podziale unijnych pieniędzy. Ponieważ po wejściu w życie traktatu z Lizbony Parlament Europejski uzyskał nowe uprawnienia w tym zakresie, mam nadzieję, że Rada nie powróci do koncepcji nierównego poziomu dopłat bezpośrednich dla rolników ze starych i nowych państw członkowskich i nie zatwierdzi żadnych dodatkowych środków ze środków budżetu ogólnego, które mogłyby zaszkodzić uczciwej konkurencji na jednolitym rynku UE. WPR powinna zapewnić, by rolnicy uzyskiwali skuteczne i ukierunkowane wsparcie, które powinno przynosić korzyści społeczeństwu, a zwłaszcza konsumentom. W sprawozdaniu zwrócono uwagę na bezpieczeństwo żywnościowe i zapewnienie produktów wysokiej jakości po rozsądnej cenie. Jako liberał będę mógł zaakceptować obecny budżet WPR, tylko jeżeli nowa wspólna polityka rolna będzie generowała wartość dodaną, a nie prowadziła do zakłóceń na rynku, jeżeli uczyni UE bardziej konkurencyjną w stosunku do jej partnerów handlowych, będzie prowadziła do tworzenia miejsc pracy i wspierała zrównoważony rozwój rolnictwa i krajobrazu, chroniąc środowisko i krajobraz. Reformy zaproponowane przez Parlament Europejski to pozytywny krok, który ja i rodzina europejskich liberałów przyjmujemy z zadowoleniem i którego realizacji nie możemy się doczekać.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie przyszłości WPR po 2013 roku, ponieważ niezbędne jest wzmocnienie polityki rolnej i zapewnienie odpowiedniego budżetu w celu sprostania wyzwaniom, przed którymi stoi europejskie rolnictwo, takim jak zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo i jakość żywności, a także konkurencyjność sektora.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za odrzuceniem poprawki 69 do przedmiotowego wniosku, ponieważ zagraża ona ogólnej strukturze wspólnej polityki rolnej (WPR) i interesom portugalskiego rolnictwa, zaproponowano w niej bowiem likwidację środków na działania strukturalne, nie gwarantując, że zostaną one zastąpione środkami wynikającymi ze zmian pierwszego filaru. Ponadto propozycja ta spowoduje trudności proceduralne w przyszłym podziale funduszy unijnych dla rolników, gdy tymczasem system w swej obecnej postaci musi zostać uproszczony, a nie jeszcze bardziej skomplikowany. Chciałbym również podkreślić fakt, że w ramach pierwszego filaru państwo portugalskie marnotrawi setki milionów euro. Zniesienie drugiego filaru i przeniesienie części środków z drugiego filaru do pierwszego sprawi, że niektóre spośród działań, które są obecnie wspierane, przestaną być wspierane w szczególności w związku z oczywistym brakiem możliwości budżetowych, a wynikiem tego będzie osłabienie WPR. Prawdę mówiąc, nie możemy zrozumieć, jakie korzyści może przynieść ewentualne przeniesienie środków WPR do innych obszarów polityki. Zamiast tego opowiadamy się za działaniami na rzecz zagwarantowania jedynej wspólnej polityki rolnej, jaka istnieje w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. – (PT) WPR doprowadziła do zwiększenia produktywności, bezpieczeństwa zaopatrzenia w żywność i zapewniła konsumentom wysokiej jakości żywność po rozsądnych cenach. Nowa WPR będzie musiała sprostać nowym i pilnym wyzwaniom i powinna zapewnić fundament dla budowania przyszłości opartej na stabilności, przewidywalności i elastyczności w czasach kryzysu.

Reforma WPR powinna zostać poddana przeglądowi w kontekście kryzysu gospodarczego i walki ze zmianami klimatycznymi, a także utrzymania jej konkurencyjności na świecie. Oczekuje się, że sektor rolny będzie mógł znacznie przyczynić się do realizacji priorytetów nowej strategii „Europa 2020” w zakresie walki ze zmianami klimatycznymi, innowacyjności i tworzenia nowych miejsc pracy dzięki ekologicznemu rozwojowi, a także do wzmocnienia bezpieczeństwa dostaw żywności dla europejskich konsumentów poprzez produkcję żywności bezpiecznej i wysokiej jakości.

Uważam jednak, że w ramach WPR należy priorytetowo traktować produkcję tzw. dóbr publicznych pierwszej generacji i sprawić, by jej przewodnią zasadą stała się suwerenność żywnościowa, która zagwarantuje państwom członkowskim samowystarczalność. Jestem również zwolennikiem regulacji rynku w sektorze mleczarskim, począwszy od etapu produkcji, a skończywszy na etapie sprzedaży. W tym względzie uważam, że utrzymanie kwot mlecznych jest niezwykle ważne.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) Głębokie zmiany, które należy wprowadzić do wspólnej polityki rolnej (WPR), winny obejmować ustanowienie prawa do żywności i suwerenności żywnościowej; priorytetowe traktowanie samowystarczalności żywnościowej i zdolności krajów i regionów do rozwijania produkcji w celu spełnienia ich krajowych lub regionalnych potrzeb żywnościowych; a także wspieranie działań propagujących produkcję lokalną i poszanowanie środowiska naturalnego, ochronę wód i gleb, zwiększenie produkcji żywności wolnej od GMO i promowanie różnorodności biologicznej nasion i różnorodności gatunków bydła domowego. Taki był sens jednej z wielu poprawek, które złożyliśmy do omawianego tu sprawozdania.

Odrzucenie tej poprawki i zawartych w niej zasad przez główne grupy polityczne Parlamentu wskazuje na kierunek, jaki chcą one obrać. Kierunek ten został również wytyczony w sprawozdaniu. Mimo że w sprawozdaniu poparto kilka istotnych postulatów, takich jak odrzucenie renacjonalizacji WPR, odrzucenie zmniejszenia budżetu ogólnego i poparcie sprawiedliwej redystrybucji pomocy między krajami i producentami, poparto w nim również pogląd, który dominował we wcześniejszych reformach WPR, czyli całkowitą liberalizację rynków rolnych oraz podporządkowanie WPR interesom UE w negocjacjach w ramach WTO. Uważamy, że pogląd ten jest nie do przyjęcia.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne E. Jensen (ALDE), na piśmie. (DA) Troje posłów z Duńskiej Partii Liberalnej głosowało dziś za przyjęciem sprawozdania w sprawie polityki rolnej UE po roku 2013. W sprawozdaniu skoncentrowano się na modernizacji rolnictwa i uczynieniu go bardziej wydajnym, zapewniając przeprowadzenie zmian w zakresie środowiska naturalnego i dobrostanu zwierząt, wkład rolnictwa w politykę energetyczną i klimatyczną, a także uproszczenie przepisów dotyczących sektora rolnego. Zawarto w nim kilka stwierdzeń dotyczących budżetu rolnego UE, z którymi się nie zgadzamy, w związku z czym Duńska Partia Liberalna będzie nadal zabiegać o doprowadzenie do stopniowej likwidacji unijnej pomocy dla rolnictwa. Jednak w ostatecznym rozrachunku sprawozdanie stanowi wzmocnienie i dalszy rozwój reform unijnej polityki rolnej, które zostały przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku lat.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) Nowa wspólna polityka rolna (WPR) ma obowiązywać w europejskim rolnictwie od 2014 roku. Sprawozdanie pana posła Lyona stanowi preludium do intensywnych negocjacji, które odbędą się w ciągu najbliższych trzech lat w sprawie WPR po roku 2013. Po raz pierwszy Parlament Europejski ma w zakresie reformy unijnego rolnictwa pełne kompetencje do współdecydowania i będzie ważnym negocjatorem między państwami członkowskimi, Radą i Komisją Europejską. Przedstawiając swoje pierwsze propozycje w sprawozdaniu pana posła Lyona, Parlament Europejski wytycza bardzo jasny kierunek: wyraźnie zobowiązuje się do wspierania wspólnej polityki rolnej wraz z jej dwoma filarami, dopłatami bezpośrednimi i rozwojem obszarów wiejskich, które należy również zagwarantować w ramach modelu rolnictwa po 2013 roku. Tylko WPR, w ramach której w następnym okresie planowania finansowego zostanie utrzymane finansowanie co najmniej na poziomie budżetu na rok 2013, może zagwarantować wielofunkcyjne rolnictwo w całej Europie, a tym samym zaopatrzenie w dobrej jakości żywność. Należy w szczególności znaleźć odpowiedni model dla mojego kraju, Austrii – taki, w ramach którego chronione będą małe struktury i który zapewni odpowiednią równowagę obszarom górskim. Oprócz produkowania żywności, rolnictwo znacznie przyczynia się również do zachowania krajobrazu kulturowego. Popieram sprawozdanie pana posła Lyona, ponieważ uwzględniono w nim moją poprawkę na rzecz ochrony rolnictwa w całej UE i obszarów górskich, co zapewni młodym rolnikom stabilne perspektywy na przyszłość.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Uważam, że europejskie rolnictwo potrzebuje wspólnej polityki, która pozostanie polityką niwelowania nieuniknionych różnic między państwami członkowskimi i zagwarantuje, że wspólna polityka rolna (WPR) będzie finansowana w całości i sprawiedliwie ze środków budżetu europejskiego. Dlatego głosowałem przeciwko renacjonalizacji WPR, ponieważ nowa polityka będzie wymagać wystarczającego poziomu finansowania, jeżeli ma być lepiej wspierana w świetle głównych wyzwań, z którymi sektor ten, który ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego w UE, będzie musiał się zmierzyć w nadchodzących latach. Faktycznie bezpieczeństwo żywnościowe jest jednym z praw konsumenckich, które należy chronić, podobnie jak dobra publiczne „drugiej generacji”, takie jak ochrona środowiska, rozwój regionalny i dobrostan zwierząt.

 
  
MPphoto
 
 

  Marine Le Pen (NI), na piśmie. (FR) Chociaż z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie, w którym chodzi o przyszłość rolnictwa, nie podzielam poglądu, jakoby w ramach wspólnej polityki rolnej udało się osiągnąć cele zapewnienia godnego poziomu życia, ustabilizowania rynków, produkowania wysokiej jakości żywności po rozsądnych cenach, rozwoju działalności gospodarczej na obszarach wiejskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego i suwerenności żywnościowej. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Wystarczy spojrzeć na sytuację wielkiego rolniczego kraju, jakim jest Francja, która odnotowała na swoich rachunkach 34 % spadek dochodów.

Podobnie jak w przeszłości, WPR po 2013 roku nie będzie w stanie ochronić naszych rolników przed spekulantami i dziką globalną konkurencją ani zrekompensować rolnikom niegodziwości międzynarodowych przedsiębiorstw przemysłu przetwórstwa spożywczego i prowadzących działalność na dużą skalę dystrybutorów. WPR po 2013 roku będzie nadal zaklinowana między ultraliberalną, internacjonalistyczną logiką rynkową Komisji Europejskiej a przyszłą „zieloną” wspólną polityką rolną, będącą tak naprawdę w służbie neokapitalistów z branży ekologicznej. To jest logika, która poświęca nasze obszary wiejskie, ale nie dla dobra biednych krajów czy europejskich regionów znajdujących się w trudniejszym położeniu lub wyludniających się, i która usprawiedliwia jak najszybszą renacjonalizację WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie. – (RO) Rolnictwo jest i pozostanie strategicznym sektorem gospodarki Unii Europejskiej, który będzie musiał stawić czoło przyszłym wyzwaniom i zagwarantować Europejczykom niezależność i bezpieczeństwo żywnościowe poprzez wspólną politykę. Głosowałem za przyjęciem tego szczególnie ważnego sprawozdania, ponieważ uważam, że w następnym okresie programowania wspólna polityka rolna będzie wymagała wsparcia ze środków skonsolidowanego, dobrze skonstruowanego budżetu, odpowiadającego wyzwaniom, które przed nami stoją. Sądzę, że musimy stworzyć ścisłe powiązania między polityką rozwoju obszarów wiejskich a polityką regionalną, tak by zapewnić pewien stopień jednolitości działań prowadzonych w różnych regionach, wspierając tym samym spójność terytorialną w Unii Europejskiej. Uważam również, że konieczne jest uwzględnienie terytorialnych cech i priorytetów regionów. Musimy promować wspólne normy i cele, uwzględniając specyfikę każdego regionu. Pozwoli to nam osiągnąć dynamiczne, wielofunkcyjne i zrównoważone rolnictwo w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Astrid Lulling (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie wspólnej polityki rolnej po 2013 roku, ponieważ uważam, że Parlament Europejski, wyposażony w nowe uprawnienia po wejściu w życie traktatu z Lizbony, wyraźnie pokazuje poprzez to doskonałe sprawozdanie, że poważnie traktuje swoje nowe obowiązki.

Parlament opowiada się za utrzymaniem wspólnej polityki rolnej godnej tego miana, także po roku 2013, jak również jej budżetu, który będzie co najmniej równy obecnemu budżetowi, tak by zapewnić wysokiej jakości produkcję i bezpieczeństwo zaopatrzenia w żywność w 27 państwach członkowskich. Cieszę się, że moje poprawki zmierzające w tym kierunku znalazły swoje miejsce w tym tekście.

Z poparciem spotkał się również mój apel, by zachować pewne rozwiązania rynkowe pełniące rolę „siatki bezpieczeństwa” z punktu widzenia rolników i cen ich produktów. Musimy być w stanie zapobiegać powstawaniu kryzysów związanych z nadprodukcją, m.in. po to, by chronić działalność rolniczą we wszystkich regionach Europy. Wskazane jest również zachowanie specjalnych narzędzi służących zarządzaniu potencjałem produkcyjnym, jaki posiadają niektóre sektory.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Lyona w sprawie przyszłości WPR, w szczególności za utrzymaniem dwóch filarów. Dzisiejsze głosowanie na sesji plenarnej w sprawie tego sprawozdania jest bardzo ważne i symboliczne, ponieważ posłowie jako pierwsi zajmują stanowisko i przedstawiają propozycję w sprawie WPR po roku 2013. Jestem całkowicie przekonana, że komisarz Cioloş uwzględni wyniki tego głosowania we wnioskach, które zostaną przedstawione przez Komisję Europejską w listopadzie.

Wyraźne potwierdzono główne priorytety europejskiego rolnictwa, takie jak bezpieczeństwo żywnościowe, uregulowanie rynku i planowanie przestrzenne, podobnie jak uwarunkowania budżetowe, które muszą odpowiadać ambicjom WPR. Nie należy zapominać o środkach wspierania różnorodności biologicznej. Różnorodność biologiczna musi znaleźć się wśród priorytetów określonych w przepisach dotyczących WPR, ponieważ z punktu widzenia ochrony gatunków i siedlisk jej ochrona nie jest już luksusem.

 
  
MPphoto
 
 

  Erminia Mazzoni (PPE), na piśmie. (IT) W 2009 roku kryzys obnażył słabości systemu środków wsparcia dla rolnictwa. Jego skutki były odczuwalne w dochodach rolników, które spadły o 12 % i które są już i tak niższe o 50 % od średniej unijnej. Strategiczny plan na okres po 2013 roku musi być proporcjonalny do znaczenia tego sektora, w którym zatrudnionych jest około 30 milionów pracowników. Musi przewidywać wzmocnienie wspólnej polityki rolnej, odpowiednią politykę podatkową i utrzymanie budżetu z uwagi na wiele pozytywnych skutków, jakie rolnictwo wywiera na środowisko, zdrowie i walkę ze zmianami klimatycznymi. Ważne jest, aby zagwarantować rozsądne ceny dla konsumentów i godziwe dochody dla rolników, stosując pomoc ukierunkowaną. Rolnictwo musi odegrać większe znaczenie w strategii „UE 2020” i należy określić plany na rzecz inteligentnego, zrównoważonego i wspierającego integrację rozwoju gospodarczego. Niestabilność rynków wzrasta wraz z intensyfikacją działań na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i ekologiczności produktów, ponieważ w jej wyniku europejscy producenci znajdują się w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej w stosunku do importu. Trudno będzie zapewnić rozsądne ceny konsumentom i sprawiedliwe wynagrodzenie rolnikom, chyba że wprowadzone zostaną bardziej rygorystyczne przepisy na rzecz zagwarantowania przestrzegania zasady preferencji europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Mairead McGuinness (PPE), na piśmie. − Na mocy traktatu lizbońskiego Parlament Europejski uzyskał większe uprawnienia, w szczególności w dziedzinie polityki rolnej. Wraz z dodatkowymi uprawnieniami pojawiły się nowe obowiązki i poparcie sprawozdania pana posła Lyona w sprawie przyszłości wspólnej polityki rolnej (WPR) po 2013 roku świadczy o poważnym potraktowaniu przez Parlament odpowiedzialności, jaka na nim spoczywa. Zdajemy sobie sprawę, że należy utrzymać WPR, że należy uchwalić odpowiedni budżet i że produkcja żywności stanowi część „dóbr publicznych”, które zapewniają rolnicy i za które należy im się wynagrodzenie. Głosowaliśmy za utrzymaniem struktury dwufilarowej. Środki wspierania rynku są uznawane za ważny element wspólnej polityki rolnej. Musimy odrzucić wszelkie próby renacjonalizacji polityki. W sprawozdaniu zaapelowano o odejście od systemu dopłat historycznych do 2020 roku, wzywając do przyjęcia jako podstawy naliczania dopłat wielkości gospodarstwa i obiektywnych kryteriów i zastąpienia nimi obecnego systemu. Komisja musi przedstawić swoje pomysły w tym zakresie – należy jednak zachować ostrożność. Sprawozdanie pana posła Lyona dopuszcza elastyczność na szczeblu krajowym w dostosowywaniu WPR do potrzeb lokalnych, regionalnych i krajowych, w tym potrzeby uzależnienia dopłat od różnych uwarunkowań. Naszym priorytetem nr 1 jest zapewnienie budżetu – po osiągnięciu tego celu możemy przejść do omówienia szczegółów.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Ten tekst ma tę zaletę, że dostrzeżono w nim nieprawidłowości w funkcjonowaniu rynku i poparto walkę ze zmianami klimatu. Na tym jednak kończą się jego zalety. Chociaż w tekście dostrzeżono niepowodzenia, wspiera się w nim również liberalizację rynków, postulat elastycznego reagowania rolników na sygnały rynkowe, konkurencyjność europejskiego rolnictwa na rynkach światowych i regionalnych, a także zielony kapitalizm. Ramy są tak samo nieprzydatne w walce ze zmianami klimatu, jak rynek dwutlenku węgla, biopaliwa i GMO, które są wychwalane w tekście. Wręcz przeciwnie, w tekście poparto produktywizm i likwidację lokalnego rolnictwa tu, w Europie, a także na całym świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za odrzuceniem poprawki 69 przedmiotowego wniosku, ponieważ zagraża ona całościowej strukturze wspólnej polityki rolnej (WPR) i interesom portugalskiego rolnictwa, gdyż zaproponowano w niej likwidację środków na działania strukturalne, nie gwarantując, że zostaną one zastąpione środkami wynikającymi ze zmian pierwszego filaru. Ponadto propozycja ta spowoduje trudności proceduralne w przyszłym podziale funduszy unijnych dla rolników, gdy tymczasem system w swej obecnej postaci musi zostać uproszczony, a nie skomplikowany. Chciałbym również podkreślić fakt, że w ramach pierwszego filaru państwo portugalskie marnotrawi setki milionów euro. Zniesienie drugiego filaru i przeniesienie części środków z drugiego filaru do pierwszego sprawi, że niektóre spośród obecnie wspieranych działań przestaną być wspierane, w szczególności w związku z oczywistym brakiem możliwości budżetowych, a wynikiem tego będzie osłabienie WPR. Prawdę mówiąc, nie możemy zrozumieć, jakie korzyści może przynieść ewentualne przeniesienie środków WPR do innych obszarów polityki. Zamiast tego opowiadamy się za działaniami na rzecz zagwarantowania jedynej wspólnej polityki rolnej, jaka istnieje w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie. (ES) Obecna wspólna polityka rolna (WPR) sprzyja zdelokalizowanemu i spekulacyjnemu przemysłowemu systemowi produkcji, co jest korzystne dla zakrojonej na szeroką skalę działalności przemysłowej, a nie małych producentów. Uniezależnienie pomocy sprzyja wielkim właścicielom ziemskim i zagraża drobnej działalności oraz gospodarstwom rodzinnym. Pomimo niepowodzenia strategii lizbońskiej UE nie zmieniła swojej polityki gospodarczej. Zabiega o zapewnienie nie bezpieczeństwa żywnościowego, ale konkurencyjności, co sprzyja tylko i wyłącznie dużym przedsiębiorstwom międzynarodowym. Uważam, że sektor rolny musi zostać uznany za strategiczny sektor Unii Europejskiej. Dlatego uważam, że konieczna jest zasadnicza reforma WPR, która zapewni małym producentom dostęp do pomocy, ziemi, nasion i wody, a tym samym wesprze społeczny, wydajny i zrównoważony model rolnictwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Ostatnie dziesięciolecia charakteryzują się masowym upadkiem rolnictwa w całej UE. Wspólna polityka rolna była reformowana niezliczoną liczbę razy i za każdym razem przepisy dotyczące pomocy na rzecz rolnictwa stają się coraz bardziej skomplikowane, a wydatki biurokratyczne – coraz wyższe. Problemem w związku z tym jest również to, że UE stosuje wysokie normy jakości i ochrony zwierząt i środowiska, a następnie zezwala na import z krajów, w których wymagania te nie mają zastosowania i w których produkcja jest oczywiście znacznie tańsza. Aby utrzymać bezpieczeństwo żywności i samowystarczalność w UE, przynajmniej częściowo, ważne jest zachowanie małych struktur rolniczych i rolnictwa w regionach oddalonych. Uproszczenie WPR będzie miało sens tylko wówczas, gdy nie będzie mu towarzyszyć restrukturyzacja zmuszająca rolników do uprawiania rolnictwa tylko w ramach działalności dodatkowej, a nawet zamknięcia gospodarstwa rolnego i przyspieszająca upadek rolnictwa. Uproszczenia, o których mowa w sprawozdaniu z pewnością ułatwią rolnikom życie, dlatego głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Popieram strukturę sprawozdania pana posła Lyona i podejście w nim przyjęte. To sprawozdanie z inicjatywy własnej stanowi ważną podstawę określenia wytycznych, którymi będzie kierował się Parlament Europejski w odniesieniu do przyszłej polityki rolnej, oczekując na opublikowanie komunikatu Komisji, które ma nastąpić z końcem roku. A zatem po raz pierwszy Parlament jednym głosem proponuje działania, poprzez które można rozpocząć konstruktywny dialog w sprawie treści i priorytetów, jakie winny zostać przyjęte dla zapewnienia konkurencyjnej produkcji rolno-spożywczej i zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich. Przed europejskim rolnictwem stoi wiele wyzwań, które wywierają znaczny negatywny wpływ na gospodarkę wielu państw członkowskich. Są one jednak również przedmiotem dyskusji dotyczących budżetu, który należy przyznać Unii Europejskiej, naszym celem jest bowiem obrócenie tych wyzwań w szanse na wzrost – z punktu widzenia sektora rolnego, a także na rozwój – z punktu widzenia wielu rolników europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Cieszę się z przyjęcia przez Parlament Europejski sprawozdania pana posła Lyona, które jest owocem doskonałej pracy sprawozdawcy, wspomaganego przez kontrsprawozdawców i wszystkich posłów, którzy złożyli poprawki, uczestniczyli w debacie i poświęcili się budowaniu konsensusu. Sprawozdanie to jest prawdziwym odzwierciedleniem konsensusu, jaki jest możliwy do osiągnięcia wśród posłów reprezentującymi wszystkie 27 państw członkowskich i różne rodziny polityczne, co jest szczególnie wymowne samo w sobie, a tym bardziej w kontekście nowych uprawnień decyzyjnych Parlamentu. W sprawozdaniu, które jest końcowym rezultatem kilku rund negocjacji, przyjęto stanowisko, które wpłynie na kształt wspólnej polityki rolnej (WPR) w przyszłości i które uważamy za zasadnicze: utrzymanie budżetu co najmniej na dotychczasowym poziomie, zaniechanie renacjonalizacji WPR, utrzymanie dwóch filarów WPR, wdrożenie nowego systemu podziału dotacji, podział na dobra publiczne pierwszej i drugiej generacji, nieutrudnianie Radzie uchylenia decyzji w sprawie zniesienia kwot mlecznych, potrzeba wprowadzenia „siatki bezpieczeństwa”, zwiększenie przejrzystości łańcucha żywności i potrzeba uproszczenia WPR. Obecnie ważne jest monitorowanie wewnętrznych prac Komisji Europejskiej do czasu przyjęcia końcowej wersji komunikatu w listopadzie.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie. − (PT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ale pragnę przedstawić swoje wyjaśnienie dotyczące sposobu głosowania, by podkreślić, że w sprawie pkt. 44 dotyczącego zarządzania rynkiem głosowałem przeciwko przyjęciu pierwszej części punktu zaproponowanego przez sprawozdawcę i za przyjęciem drugiej jego części, w której wreszcie przyjęto decyzję korzystną z punktu widzenia strategicznych interesów Portugalii. W gruncie rzeczy wersja zaproponowana przez sprawozdawcę stwarza możliwość zniesienia kwot mlecznych, aczkolwiek tylko wówczas, gdy jego interpretacja zostanie naciągnięta. Znam i popieram stanowisko portugalskiego sektora rolniczego, którego przedstawiciele wielokrotnie wyrażali swoje przekonanie, że zniesienie systemu kwot mlecznych może wyrządzić poważnie szkody portugalskim producentom. W rzeczywistości 93 % mleka produkowanego w UE znajduje zbyt na rynku europejskim i stanowi to istotną część dochodów firm mleczarskich w UE. Kwoty mleczne pozwolą na utrzymanie i trwały wzrost produkcji mleka w 27 państwach członkowskich; przyczyni się to do dostosowania podaży do popytu (europejskiego i międzynarodowego) w sektorze mleczarskim i umożliwi stabilizację cen, co pozwoli na uzyskanie trwałych dochodów. Zniesienie tego systemu i niezaproponowanie niczego w zamian doprowadzi do porzucania produkcji w krajach, w których jest ona mniej konkurencyjna; Portugalia należy do tej kategorii krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. Grupa Zielonych/EFA zdołała złożyć znaczną liczbę poprawek, które dotyczyły środowiskowych i społecznych uwarunkowań dopłat bezpośrednich, środków walki ze zmianami klimatu, szerszego i bardziej integracyjnego podejścia do rozwoju terytorialnego obszarów wiejskich i zapewnienia sprawiedliwych dochodów rolnikom. Byliśmy również w stanie wprowadzić wyraźne rozróżnienie między różnymi szczeblami konkurencji w rolnictwie i handlu produktami żywnościowymi i poparliśmy wyraźną zapowiedź zastąpienia obecnej podstawy naliczania dopłat bezpośrednich, czyli dotychczasowych plonów i dochodów, płatnościami dla rolników obliczanymi w oparciu o zasadę „dóbr publicznych”. Tak więc przyjęcie tego sprawozdania w znacznym stopniu nas zadowala.

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (S&D), na piśmie. – (CS) Poparłam to sprawozdanie, ponieważ uważam, że wspólna polityka rolna Unii Europejskiej musi pozostać wspólną polityką rolną i że nie należy dopuścić do żadnej renacjonalizacji w tej dziedzinie w przyszłości. Ważnym celem wspólnej polityki rolnej powinno być zapewnienie rolnikom w Unii Europejskiej równych warunków, zwłaszcza w zakresie dopłat bezpośrednich.

 
  
MPphoto
 
 

  Brian Simpson (S&D), na piśmie. − Po raz kolejny Parlament Europejski uchylił się od swoich obowiązków, zaniechując reformy WPR. Uważam, że sprawozdanie to należało by nazwać sprawozdaniem w sprawie „zwiększenia dopłat dla niewydajnych rolników”. Dlaczego pieniądze podatników miałyby być wykorzystywane do stabilizowania rynków, utrzymywania cen na sztucznie zawyżonym poziomie i podtrzymania rolnictwa w trudnych dla gospodarki czasach, skoro rolnicy już i tak otrzymują od podatników inne dotacje? W imieniu EPLP pragnę stwierdzić, iż nie uważam, by sprawozdanie to choćby o krok zbliżało nas do ambitnej zmiany. Penalizuje ono wydajnych rolników, faworyzując niewydajnych. Penalizuje kraje rozwijające się, nawołując do odłożenia w czasie stopniowej likwidacji dopłat do eksportu, co stanowi rażący protekcjonizm. Nie odniesiono się w nim do głównego problemu, jakim jest zrównoważony rozwój obszarów wiejskich, upierając się przy systemie płatności bezpośrednich, który działa jak hamulec promowania różnorodności i ochrony wsi. Zagłosujemy przeciwko wykrętowi, jakim jest to sprawozdanie, mając nadzieję, że pewnego dnia wydajne rolnictwo zostanie docenione, zarządzanie wsią zostanie uznane za ważne, konsumenci nie będą łupieni sztucznie zawyżonymi cenami, a kraje rozwijające się będą traktowane uczciwie. Na tym właśnie powinna polegać reforma WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. – (PT) Poparłem to sprawozdanie, ponieważ ma ono strategiczne znaczenie dla takich krajów jak Portugalia i dla najbardziej oddalonych regionów Europy, a Parlament dołożył ogromnych starań, aby je przegłosować w pierwszym roku swojej kadencji.

Wspólna polityka rolna jest kluczowym elementem ram finansowych i budżetowych UE w okresie po 2013 roku i zasługuje na szczegółową analizę. Kluczowym aspektem tej polityki jest krajowa produkcja rolna, która może walnie przyczynić się do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego i wymiany handlowej z krajami trzecimi oraz zmniejszenia deficytu handlowego państw członkowskich.

Europejscy rolnicy zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa i jakości produkcji żywności, przestrzegając rygorystycznych przepisów dotyczących ochrony środowiska i zwierząt, dlatego należy ich za to wynagradzać, a nie karać. Aby tak się stało, należy nałożyć warunki na kraje trzecie, z którymi Unia Europejska podpisała umowy handlowe, które to warunki muszą być podobne do norm obowiązujących wobec producentów funkcjonujących na europejskim rynku wewnętrznym.

Wydaje mi się, że nadal zachodzi potrzeba posiadania przez nas budżetu rolnego, w ramach którego fundusze rozdzielane byłyby w sposób sprawiedliwy, ze szczególnym uwzględnieniem takich regionów jak Madera i Azory, które stale borykają się z ograniczeniami wynikającymi z ich oddalenia i wyspiarskiego charakteru, niewielkiego terytorium, niekorzystnych warunków klimatycznych i położenia geograficznego, w związku z czym powinny otrzymywać stałe wsparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE), na piśmie. (SK) Dobra polityka rolna to polityka opierająca się na tym, czego potrzebują konsumenci, a nie na tym, czego chcą producenci. Tylko 5 % mieszkańców UE, w tym Słowacji, pracuje w rolnictwie, ale wszyscy – 100 % z nas – jesteśmy konsumentami produktów rolnych. Konsumentów obchodzi jakość i cena. Dotyczy to nie tylko samochodów i telewizorów, ale także pieczywa, warzyw, mięsa i mleka. Jednak wspólna polityka rolna postawiła ten problem na głowie, ponieważ opiera się ona na tym, czego potrzebują rolnicy. W przedstawionym sprawozdaniu, które jest utrzymane w duchu dawnego podejścia UE, poświęcono zbyt wiele uwagi skutkom, pomijając przyczyny. Wystarczy jeden przykład: w sprawozdaniu wyrażono chęć zwiększenia, poprzez zachęty i dotacje, poziomu zainteresowania ze strony młodych ludzi pracą na roli i życiem na wsi. Jednak funkcjonujący rynek i konkurencyjne otoczenie mogą rozwiązać ten problem w sposób naturalny. Być może jedynym przynajmniej częściowo pozytywnym aspektem sprawozdania jest żądanie sprawiedliwości, która jest szczególnie ważna dla Słowacji i nowych państw członkowskich. Jeżeli UE zdecyduje się kontynuować – nawet po 2013 roku – dotychczasową kosztowną i nieskuteczną politykę wspierania rolników, powinna stosować jednakowe zasady wobec wszystkich.

 
  
  

Sprawozdanie: Alain Cadec (A7-0207/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Sektor rybołówstwa stanowi strategiczny zasób UE z punktu widzenia zaopatrywania ludności w żywność i w znacznym stopniu przyczynia się do rozwoju lokalnego, zatrudnienia oraz zachowania tradycji kulturowych społeczności nadbrzeżnych. Niestety w ostatnich latach następował stopniowy spadek produkcji, w znacznym stopniu z powodu obowiązywania niektórych unijnych przepisów na rzecz ochrony ekosystemu morskiego, takich jak rozporządzenie w sprawie Morza Śródziemnego, które ma w zamierzeniu propagować bardziej zrównoważone rybołówstwo, ale które faktycznie doprowadziło do upadku całego sektora. Nasi rybacy są zmuszeni do zmniejszenia połowów, jednakże popyt rośnie, a wraz z nim rośnie import z państw trzecich. Jeśli mamy zapobiegać nieuczciwej konkurencji i chronić konsumentów, musimy sprawić, by importowane produkty spełniały te same wymogi, co produkty pochodzące z UE. Faktycznie produkty importowane są tańsze, ale są również gorszej jakości i nie można zagwarantować ich bezpieczeństwa. Dlatego ważne jest wzmocnienie sprawiedliwego, przejrzystego i zrównoważonego handlu w sektorze, w tym w zakresie potrzeby wprowadzenia rygorystycznych kryteriów certyfikacji i oznakowania jakości i identyfikowalności produktów rybołówstwa i akwakultury.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Przedmiotowe sprawozdanie z inicjatywy własnej, które skupia się na rozwiązaniach w zakresie przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE, ma na celu ochronę zachowania na terytorium Unii Europejskiej rybołówstwa i akwakultury, które będą w dłuższej perspektywie czasowej przyjazne dla środowiska i opłacalne ekonomicznie. Zasadniczo mamy do czynienia ze wzrostem przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury kosztem produkcji naszych społeczności. Teraz wydaje mi się, podobnie jak sprawozdawcy, że istotne jest przywrócenie produkcji na szczeblu wspólnotowym. Niemniej jednak zdajemy sobie sprawę, pamiętając o słowach naszego sprawozdawcy, że należy to czynić zgodnie z zasadami zrównoważonego gospodarowania; na przykład, abyśmy dobrze zarządzali naszymi zasobami naturalnymi, musimy ograniczyć ilość poławianych ryb. Ponadto konieczne wydaje się promowanie odpowiedzialnej konsumpcji, w której przeważać powinny jakość i opłacalność produkcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder (EFD), na piśmie. − (NL) Sprawozdanie autorstwa mojego kolegi, pana posła Cadeca pojawia się w odpowiednim momencie. Zostaje przedstawione po konsultacjach dotyczących zielonej księgi w sprawie reformy wspólnej polityki rolnej (WPR), a także na długo przed nowymi wnioskami legislacyjnymi Komisji Europejskiej. Przywóz produktów rybołówstwa i akwakultury ogromnie wzrósł, ale wzrost ten był koniecznością. Spożycie ryb w Europie nadal rośnie, przy czym ten wzrastający popyt nie może zostać w wystarczającym stopniu zaspokojony ani przez zwiększenie ilości połowu dziko żyjących ryb, ani przez hodowlę ryb w Europie. Niemniej bardzo ważne jest, by import ten spełniał te same wymagania co europejskie produkty rybołówstwa, przy czym nie możemy ograniczać tej równoważności wymogów tylko do samego bezpieczeństwa żywności. Moim zdaniem należy uwzględnić uwarunkowania środowiskowe i społeczne. Przywóz jest koniecznością. Nie jestem zwolennikiem ukradkowego uprawiania protekcjonizmu, ale rzeczywiście musimy zapobiegać nieuczciwej konkurencji. Duże ilości tanich importowanych ryb zagrażają teraz europejskiej produkcji, zarówno rybołówstwu, jak i hodowli ryb. Z tego względu będę głosował za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania z inicjatywy własnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Cadeca. W tak historycznych czasach jak obecne myślę, że kwestia uzgodnień dotyczących przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury, a raczej problem określenia warunków, na jakich produkty spoza UE powinny być wprowadzane na jednolity rynek, ma kluczowe znaczenie. Biorąc pod uwagę, że 60 % popytu wewnętrznego zaspokaja obecnie import i że przewiduje się, że import znacznie wzrośnie do 2030 roku, Europa musi udzielić odpowiedzi na pytania i zareagować na uzasadnione obawy podmiotów działających w tym sektorze. Dlatego też podzielam pogląd pana Cadeca: konieczne są dochodzenia i nadzór, tak by rozwój unijnej polityki w tej dziedzinie nie powodował różnic w traktowaniu producentów z państw członkowskich i państw trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE oraz warunków, na jakich powinien się on odbywać. Importowane produkty muszą spełniać te same kryteria jakości, co produkty pochodzące z UE. W sprawozdaniu zaapelowano o wprowadzenie ekologicznego oznakowania produktów rybołówstwa. Dzięki temu konsumenci mieliby dostęp do informacji na temat pochodzenia produktów i warunków sanitarnych, społecznych i środowiskowych, w których produkty te zostały złowione.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. – (RO) Mając na uwadze strategiczne znaczenie sektora rybołówstwa, zarówno z punktu widzenia zaopatrzenia ludności w żywność, jak i równowagi żywnościowej różnych państw członkowskich i UE jako całości, uważam, że podobnie jak sektor rolny, sektor rybołówstwa jest sektorem o strategicznym znaczeniu, którego dobro zależy od ochrony i zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Ponieważ rolnictwo, rybołówstwo i akwakultura nie poddają się zbytnio podejściu opartemu wyłącznie na wolnym handlu, produkcja w UE nie jest w stanie zaspokoić popytu w Europie, zważywszy że obecnie 60 % popytu jest zaspokajane przez import. Niemniej jednak musimy upewnić się, że w przyszłości programy UE w zakresie importu umożliwią uzyskanie właściwej równowagi, tak by europejska produkcja, która już teraz znajduje się w stanie kryzysu, nie była narażona na nieuczciwą konkurencję ze strony krajów trzecich. W toku negocjacji w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) produkty rybołówstwa powinny zostać uznane za „produkty podlegające szczególnej ochronie”, tak samo jak niektóre produkty rolne, co ułatwi utrzymanie ceł na przywóz towarów pochodzących z państw trzecich. Dzięki temu europejscy rybacy byliby chronieni rozsądną i elastyczną taryfą celną, jak również oznakowaniem ekologicznym. Jednocześnie kraje rozwijające się muszą mieć możliwość rozwijania własnego rybołówstwa. Aby było to możliwe, musimy zakwestionować sensowność umów międzynarodowych zezwalających na zakup licencji połowowych w krajach rozwijających się oraz umożliwiających flotom państw trzecich prowadzenie połowów przemysłowych wzdłuż ich własnych wybrzeży, w wyniku czego kraje te pozbawiają się ogromnej części własnych zasobów naturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. – (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie systemu przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE w perspektywie reformy wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb), ponieważ uważam, że kwestie dotyczące przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE zasługują na naszą szczególną uwagę w świetle bieżących reform wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. – (PT) Po tym jak w trakcie poprzedniej sesji głosowaliśmy nad sprawozdaniem pana posła Milany w sprawie nowego impulsu dla strategii zrównoważonego rozwoju europejskiej akwakultury, mamy teraz głosować nad innym sprawozdaniem dotyczącym systemu przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury.

Jak wynika ze sprawozdania, Europa importuje obecnie 60 % ryb, które konsumuje. Ponadto prognozuje się, że w okresie do 2030 roku spożycie wzrośnie i że wzrost ten zostanie prawie w całości zaspokojony przez zwiększenie importu.

Ponieważ nie możemy oczekiwać, że popyt w Europie zostanie zaspokojony przez produkcję europejską (byłoby to niemożliwe, zarówno teraz, jak i w przyszłości), prawda jest taka, że w ramach przyszłej reformy wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) nie będzie nam wolno zaniechać rozwiązania problemu przywozu i poszukiwania lepszego rozwiązania, czy to poprzez zwiększenie produkcji europejskiej (nie tylko poprzez zwiększenie wielkości połowów, ale także poprzez inwestycje w akwakulturę), czy to poprzez wprowadzenie wymogu, by importowane ryby spełniały te same normy, co ryby złowione lub wyhodowane w UE, czy to poprzez zapewnienie konsumentowi wystarczających informacji na temat pochodzenia ryb. Jak przekonuje sprawozdawca, jest to problem, który zasługuje na poważne rozważenie w ramach reformy wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. – (PT) Rynek UE, którego wielkość w 2007 roku oszacowano na około 12 milionów ton i 55 miliardów euro, jest największym na świecie rynkiem zbytu dla produktów rybołówstwa i akwakultury, większym niż rynek japoński i amerykański. W związku z gwałtownym wzrostem od 2005 roku, rynek jest coraz bardziej zależny od importu. W rzeczywistości poziom jego samowystarczalności kształtuje się teraz na poziomie mniejszym niż 40 % – innymi słowy stopień uzależnienia od importu wynosi ponad 60 %. Prognozy dotyczące spożycia wskazują, że do roku 2030 popyt może wzrosnąć o około 1,5 miliona ton, przy czym wzrost ten będzie musiał być zaspokojony niemal w całości przez dodatkowy import.

Zgłaszam postulat przedstawienia wniosku dotyczącego rozporządzenia, dzięki któremu wszystkie przepisy wspólnotowe dotyczące akwakultury zostałyby ujęte w jednym dokumencie; podobnie uczyniłem w trakcie czerwcowej miesięcznej sesji plenarnej. W związku z powyższym oraz zważywszy, że Portugalia jest największym konsumentem ryb na mieszkańca w Europie, uważam, że akwakultura jest strategicznym priorytetem dla UE. Dlatego jestem wielce zadowolony, że poparto politykę zrównoważonego rozwoju akwakultury z myślą o zmniejszeniu uzależnienia od importu produktów w sektorze rybołówstwa i akwakultury.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. – (PT) Należy docenić pracę wykonaną w zakresie gromadzenia i usystematyzowania danych, którą wykonano w ramach przygotowań niniejszego sprawozdania, gdyż pomoże nam ona uzyskać aktualny obraz sytuacji, która – jak słusznie przyznano w sprawozdaniu – jest pod wieloma względami niepokojąca.

Istnienie państw UE posiadających sektory zrównoważonego rybołówstwa i akwakultury jest z ekonomicznego, środowiskowego i społecznego punktu widzenia niemożliwe w związku z polityką handlową prowadzoną przez UE. Deregulacja i liberalizacja handlu międzynarodowego i podporządkowanie go logice konkurencyjności, a nie komplementarności (która powinna stanowić jego podstawę), oznacza dbanie o interesy importerów i dystrybutorów, a jednocześnie skazanie tysięcy producentów na bankructwo i zmuszanie ich do porzucenia ich źródła utrzymania, pogłębienie niedoborów żywności i narażanie podstawowych kryteriów bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska, a także jakości.

Sektory rybołówstwa i akwakultury (podobnie jak rolnictwo) są niezwykle ważnymi sektorami strategicznymi, w przypadku których podejście handlowe się nie sprawdza, w związku z czym istnieje potrzeba uregulowania handlu w tych sektorach, które objęłoby ewentualne wprowadzenie instrumentów ochrony handlu, co zasugerowano w sprawozdaniu. Chcielibyśmy również zwrócić uwagę na konieczność pilnej reformy wspólnej organizacji rynku produktów rybołówstwa, którą również popieramy.

 
  
MPphoto
 
 

  Christofer Fjellner (PPE), na piśmie. (SV) Głosowałem dziś za odrzuceniem sprawozdania z inicjatywy własnej w sprawie systemu przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE. W pełni popieram konieczność zmiany i ożywienia unijnego sektora rybołówstwa i akwakultury. Jednak w sprawozdaniu założono, że problemy istniejące w tym sektorze mogą zostać częściowo rozwiązane poprzez zapewnienie ochrony przed konkurencją z zewnątrz. W dłuższej perspektywie czasowej europejskie rybołówstwo nie będzie miało szans na przetrwanie, jeżeli utrzymane zostaną protekcjonizm i dopłaty. Problemy w unijnym sektorze rybołówstwa i akwakultury powinny zostać rozwiązane z uwzględnieniem zbliżającego się przeglądu wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie. (IT) Nadszedł czas, aby skorygować niedoszacowania i nadrobić opóźnienia. Rybołówstwo jest jednym z kluczowych sektorów w naszym systemie gospodarczym i społecznym, w związku z czym musi być respektowane. Planując przyszłą reformę wspólnej polityki rybołówstwa, mamy obowiązek podjęcia zdecydowanych działań w celu zagwarantowania dochodów, ustabilizowania rynków i udoskonalenia handlu produktami, w tym produktami akwakultury. Dodatkowo należy zwrócić większą uwagę na kwestie bezpieczeństwa żywnościowego, by chronić konsumentów.

Dlatego głosowałam za przyjęciem tej rezolucji; uznając negatywny wpływ liberalizacji rynku na gospodarkę lokalną, podkreślono w niej strategiczne znaczenie rozsądnej ochrony taryfowej. Faktycznie musimy ograniczyć konkurencję w postaci tanich produktów importowanych spoza UE, które często nie spełniają norm ekologicznych, społecznych, zdrowotnych i jakościowych.

Musimy również wprowadzić rygorystyczne kryteria certyfikacji i etykietowania w związku z koniecznością zapewnienia identyfikowalności produktów, tak by zapewnić konsumentom informacje na temat geograficznego pochodzenia sprzedawanych produktów, warunków, w których zostały one wyprodukowane lub poławiane, a przede wszystkim jakości. Wreszcie chciałabym podkreślić, że na rynku, który jest w dużym stopniu uzależniony od importu, wycofywanie produktów ze sprzedaży w celu ich zniszczenia nie może być już dłużej usprawiedliwiane. Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób mogłyby być przekazywane na rzecz programów prowadzonych przez organizacje producentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) Zrównoważony rozwój europejskiej akwakultury, hodowli ryb i naturalnych stawów rybnych, jak również zapewnienie lepszych warunków podstawowych są niezbędne dla zapewnienia konkurencyjności europejskiego sektora rybołówstwa. W tym kontekście niezwykle ważna jest jakość importowanych produktów rybołówstwa. W związku z ciągłym wzrostem importu z krajów trzecich, musimy zapewnić, by również przywóz spełniał europejskie standardy. W europejskim sektorze rybołówstwa panują wysokie standardy jakości i dostępna jest rozległa wiedza specjalistyczna. Stanowią one nasze atuty, które musimy nadal chronić. W tym kontekście z zadowoleniem przyjmuję dyrektywę NNN w sprawie walki z nielegalnymi, nieraportowanymi i nieuregulowanymi połowami, która weszła w życie w styczniu. Stanowi ona ważny krok na rzecz zapobiegania globalnym zakłóceniom konkurencji i wspierania uczciwych, przestrzegających prawa rybaków. Popieram sprawozdanie pana posła Cadeca, w którym podkreślono dalekosiężne i istotne aspekty europejskiego sektora rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie systemu przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE w perspektywie reformy wspólnej polityki rybołówstwa, ponieważ uważam, że konieczne jest wprowadzenie przepisów odpowiadających potrzebom sektora. Unia Europejska jest największym na świecie rynkiem zbytu dla produktów rybołówstwa, i jak dobrze wiadomo, unijna produkcja nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić popytu wewnętrznego. Naszym priorytetem jest zatem zapewnienie, by przywóz produktów z państw trzecich spełniał unijne normy środowiskowe, zdrowotne, społeczne i jakościowe, dzięki czemu możliwe będzie zapobieganie nieuczciwej konkurencji ze strony krajów importujących tanie, niskiej jakości produkty. Sprawozdanie przyjęte dziś przez Parlament zawiera również zdecydowane wezwanie do stosowania bardziej rygorystycznych i przejrzystych kryteriów jakości, identyfikowalności i etykietowania produktów rybnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Jako największy importer produktów rybnych na świecie, rynek UE dzieli z innymi głównymi krajami importującymi ryby polityczną odpowiedzialność za zapewnienie, by przepisy Światowej Organizacji Handlu odpowiadały najwyższym światowym standardom gospodarowania zasobami rybnymi i ich ochrony. UE musi dołożyć starań, aby w sposób zrównoważony zwiększyć produkcję ryb hodowlanych w celu zmniejszenia przywozu produktów w sektorze rybołówstwa i akwakultury. Jestem szczególnie zaniepokojony możliwością importowania i wprowadzania do obrotu ryb genetycznie zmodyfikowanych. Moim zdaniem należy zapobiec ich sprzedaży w UE. Dlatego opowiadam się za rygorystyczną polityką certyfikacji, która mogłaby pomóc w skutecznym opanowaniu tych problemów. Popieram również pomysł propagowania badań i rozwoju w dziedzinie europejskiej akwakultury, gdyż stanowi ona jedynie 2 % produkcji światowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Aby przetrwać, każde państwo musi zachować samowystarczalność żywnościową. Rybołówstwo jest ważne z punktu widzenia zaopatrzenia w żywność i zapewnia różnorodne możliwości zatrudnienia. Jak w przypadku rolnictwa, tak i w stosunku do naszych rybaków przyjmujemy wysokie normy w zakresie ochrony środowiska, ochrony zwierząt i jakości, które – co naturalne – znajdują swe odzwierciedlenie w cenie. Jednak w przypadku importu monitorowanie zgodności z naszymi przepisami jest niemalże niemożliwe. Dlatego tym bardziej ważne jest, byśmy przyjęli jasne przepisy w odniesieniu do przywozu, ale również etykietowania żywności i jakości, i byśmy nie podsycali konkurencji z gospodarkami poszczególnych krajów. Musimy również zadbać o to, żebyśmy nie strzelili gola do własnej bramki, intensyfikując hodowlę, obciążając tym samym dodatkowo nasze ekosystemy lub pozbawiając krajowych rybaków pracy, zamiast zapewniać większą ochronę środowiska. Proponowane środki są krokiem we właściwym kierunku, dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Kwestia uzgodnień dotyczących przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury do UE, w szczególności warunków, na jakich produkty pochodzące spoza Unii Europejskiej są dopuszczane na unijny rynek – równolegle do europejskich produktów rybołówstwa i akwakultury lub w konkurencji z nimi – ma zasadnicze znaczenie, a każda analiza tych sektorów europejskiej gospodarki bezwzględnie musi ją uwzględniać. Uregulowanie tej kwestii jest istotne w sytuacji, gdy poziom samowystarczalności Europy jest obecnie bardzo niski i gdy 60 % zapotrzebowania zaspokaja import.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. Pierwotnie przedmiotowe sprawozdanie stanowiło obronę protekcjonistycznego traktowania importu, którą zasadniczo argumentowano tym, że unijni rybacy powinni korzystać z preferencyjnego dostępu do rynku UE, chyba że nie będą w stanie złowić wystarczająco dużo ryb; wówczas unijni przetwórcy powinni mieć możliwość importu. Ponieważ uważamy, że nadmierny handel międzynarodowy prowadzi do zbytniego eksploatowania i wyczerpywania zasobów rybnych, w związku z dążeniami krajów do zwiększania eksportu, mieliśmy dobry grunt pod porozumienie. Faktycznie udało nam się doprowadzić do przyjęcia wielu naszych poprawek, wśród których najważniejsza stanowiła, że niezależnie od tego, iż międzynarodowy handel produktami rybnymi może prowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa żywnościowego w krajach rozwijających się, prowadzi on również do wzrostu połowów na eksport, co może pogłębiać niszczenie zasobów. W innych poprawkach podkreśliliśmy potrzebę poprawy gospodarowania zasobami rybnymi i monitorowania ich, a także potrzebę odpowiedzialnej konsumpcji oraz to, że ryby, w które się zaopatrujemy, pochodzą z dzikich zasobów naturalnych, które są ograniczone ilościowo, co oznacza, że trzeba ograniczyć połowy, eksport i spożycie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Niedawno zatwierdzona została wspólnotowa strategia na rzecz zrównoważonego rozwoju akwakultury. Oczywiście teraz nadszedł czas uregulowania kwestii przywozu produktów rybołówstwa i akwakultury, UE jest bowiem obecnie największym na świecie rynkiem zbytu dla tych produktów. Jednak produkcja nie jest wystarczająca, aby zaspokoić popyt, dlatego też UE jest uzależniona od importu. Dlatego niezbędne jest uregulowanie przywozu z myślą o zapewnieniu, by jakość i dobre praktyki wymagane od producentów wspólnotowych były również wymagane od państw trzecich.

Zgadzam się ze sprawozdawcą w sprawie ochrony celnej. Zniesienie taryf celnych i oczekiwanie mimo to, by nasze produkty zastąpiły produkty pochodzące z krajów trzecich i były wobec nich konkurencyjne, wydaje się niemożliwe do zrealizowania.

Jak już wspomniałem wcześniej, problem rybołówstwa i akwakultury jest jednym z priorytetów określonych przez Maderę w obowiązującym obecnie planie rozwoju społecznego-gospodarczo wyspy, na podstawie którego region ten jest obecnie w trakcie promowania konkurencyjności sektora poprzez zrównoważone gospodarowanie zasobami, dywersyfikację produkcji ryb, ocenę produktów pod względem jakości i szkolenie osób pracujących w sektorze rybołówstwa z myślą o zwiększeniu wydajności.

Dlatego głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Leszek Wałęsa (PPE), na piśmie.(PL) Dzisiaj zagłosowałem za sprawozdaniem Alaina Cadeka, które porusza wiele ważnych aspektów ochrony unijnego rynku produktów rybołówstwa w kontekście reformy wspólnej polityki rybołówstwa. Poparłem to sprawozdanie, ponieważ chciałem szczególnie podkreślić jedno zagrożenie w nim przywołane: brak rzetelnej i szeroko zakrojonej informacji dla konsumentów o walorach zdrowotnych poszczególnych gatunków ryb, ich składzie i pochodzeniu. Przy braku wiedzy wśród konsumentów jedynym argumentem na rynku staje się cena. Europejscy producenci oferują często znacznie wartościowsze produkty w porównaniu z importowanymi, ale są w tej nierównej walce skazani na przegraną. Dlatego należy uszczelnić przepisy dotyczące identyfikacji. Dziękuję.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności