Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2237(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A7-0225/2010

Teksty złożone :

A7-0225/2010

Debaty :

PV 06/09/2010 - 17
CRE 06/09/2010 - 17

Głosowanie :

PV 07/09/2010 - 6.12
CRE 07/09/2010 - 6.12
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0302

Debaty
Poniedziałek, 6 września 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

17. Sprawiedliwe dochody dla rolników: poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku obrad jest sprawozdanie pana posła Bovégo, w imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w sprawie sprawiedliwych dochodów dla rolników: poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie (COM(2009)0591 - 2009/2237(INI)) (A7-0225/2010).

 
  
MPphoto
 

  José Bové, sprawozdawca.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pragnę na wstępie podziękować wszystkim koleżankom i kolegom posłom z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a zwłaszcza kontrsprawozdawcom, za ich wsparcie w realizacji tego zadania.

Omawiane sprawozdanie – podobnie jak dokument sporządzony przez pana posła Lyona – stanowi część prowadzonej przez nas ważnej debaty na temat reformy wspólnej polityki rolnej (WPR). Udało się nam osiągnąć szereg poważnych kompromisów, przyjętych zdecydowaną większością głosów w naszej grupie – 32 do 4.

Uważam, że wysyłamy do Komisji bardzo wyraźny komunikat: wszyscy domagamy się większej przejrzystości łańcucha dostaw żywności, jak również chcemy prawodawstwa, które zagwarantuje uczciwą konkurencję między rolnikami i wszystkimi podmiotami gospodarczymi w tym łańcuchu. Chcemy również konkretnych środków, w Europie i poza nią, które umożliwią walkę ze spekulacją i nadużywaniem pozycji rynkowej i ochronią dochody uzyskiwane przez rolników.

Jestem zaskoczony, że z inicjatywy jednej czy dwóch grup politycznych tej Izby poproszono nas o głosowanie w dniu jutrzejszym nad długą listą głosów odrębnych, co stoi w sprzeczności z faktem przyjęcia – znaczną większością głosów – tego bardzo wyraźnego i uzgodnionego komunikatu w komisji.

Czy to możliwe, by na zmianę waszego stanowiska wpłynęły wydarzenia, jakie miały miejsce w lecie? Sądzę raczej, że powodem pojawienia się nadmiernej liczby głosów odrębnych jest intensywny lobbing prowadzony w ostatnich dniach przez sektor supermarketów i niektórych podmiotów gospodarczych branży rolno-spożywczej. Panie i panowie! Tak czy owak, nie wyobrażam sobie, abyście ulegli tym naciskom i osłabili nasze wspólne przesłanie.

Nasza komisja sporządziła „bilans” skutków kryzysu, które dotknęły rolników europejskich. Zamierza zaproponować konkretne, zdecydowane środki: w okresie krótszym niż 10 lat Unia utraciła 3,5 miliona miejsc pracy w rolnictwie. To spustoszenie na niewyobrażalną skalę. Przykładowo w Bułgarii ucierpiał co drugi rolnik. W 2009 roku nastąpił gwałtowny spadek dochodów. We Francji i w Niemczech rolnicy stracili średnio 20 % dochodów, a na Węgrzech – ponad 35 %. Istnieje niebezpieczeństwo, że rolnictwo i społeczności wiejskie znikną.

W grudniu 2009 roku Komisja Europejska – zmuszona przejawami irytacji rolników i hodowców bydła mlecznego – opublikowała komunikat zatytułowany „Poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie”. Wynika z niego, że w latach 1995-2005 część wartości dodanej łańcucha dostaw żywności, która trafiała do producentów rolnych zmalała z 31 % do 24 %. Ceny płacone rolnikom spadają praktycznie w każdym sektorze, co jednak nie przynosi w efekcie korzyści konsumentom europejskim.

Komisja utrzymuje, że problemy te związane są ze zwiększoną koncentracją w sektorach sprzedaży hurtowej, przetwórstwa i sprzedaży detalicznej, które narzucają swoją wolę niezorganizowanym producentom.

Komisja jest zaniepokojona brakiem przejrzystości w zakresie ustalania cen i marż. Stwierdza występowanie trudności w uzyskiwaniu dokładnych i wiarygodnych danych, jak również przyznaje, iż nie dysponuje potrzebnymi informacjami umożliwiającymi szybkie i skuteczne korygowanie jej polityki.

Aby zaradzić tej sytuacji, proponuję utworzenie przez Komisję Europejską systemu monitorowania cen produktów rolnych i marż w tym sektorze, na wzór rozwiązania istniejącego w Stanach Zjednoczonych. Organ ten będzie odpowiadał za precyzyjne ustalanie kosztów produkcji ponoszonych przez rolników europejskich. Będzie określał rzeczywiste koszty litra mleka, kilograma pszenicy, kilograma wołowiny – od momentu, w którym wymienione produkty opuszczają dane gospodarstwo. Informacje te stanowić będą podstawę do negocjacji pomiędzy rolnikami i innymi podmiotami gospodarczymi w łańcuchu dostaw żywności. Do obowiązków tego organu należeć również będzie ustalanie, do których sektorów trafia całość wartości dodanej, ze szkodą dla producentów i konsumentów.

W ten sposób Komisja Europejska miałaby możliwość wskazywania, które podmioty gospodarcze niewłaściwie wykorzystują korzystny dla siebie bilans sił i nadużywają swojej dominującej pozycji. Kwestią o kluczowym znaczeniu wydaje się także zmuszenie 20 największych firm europejskich do przedkładania rocznego sprawozdania na temat posiadanego przez nie udziału w rynku oraz uzyskiwanych marż wewnętrznych.

Przejrzystość nie stwarza żadnego zagrożenia dla gospodarki rynkowej. Wręcz przeciwnie, stanowi bezwzględną konieczność w celu zapobiegania nadużyciom obserwowanym w rolnictwie i w wielu innych sektorach, zwłaszcza w dziedzinie finansów.

Czy ktokolwiek mógłby utrzymywać, że rolnicy sami sprzedający wyprodukowane przez siebie mleko lub mięso mają taką samą pozycję jak przedsiębiorstwa międzynarodowe, które mają wpływ na kształtowanie cen towarów na rynkach światowych? Równowaga sił jest całkowicie zachwiana, i można nawet powiedzieć, że jest niesprawiedliwa.

Pierwszym środkiem doraźnym, który mógłby przywrócić równowagę, byłoby umożliwienie rolnikom zrzeszania się w organizacjach producentów. Dodatkowym środkiem byłby zakaz sprzedaży towarów poniżej ceny zakupu na szczeblu Wspólnoty.

Do powszechnie występujących zjawisk należą: wymuszanie upustów, zmienianie warunków umowy oraz nieuzasadnione opłaty za umieszczanie towarów na eksponowanych miejscach w sklepie. Uderzają one dotkliwie w rolników oraz w tysiące małych i średnich przedsiębiorstw przetwórczych, ponieważ przedsiębiorstwa te muszą korzystać z pośrednictwa supermarketów, aby swoje towary sprzedać. Komisja Europejska musi dokonać analizy zakresu tych antygospodarczych praktyk i musi przyjąć środki w celu ich zahamowania.

I na koniec – spekulowanie produktami spożywczymi to prawdziwa plaga. Finansiści i spekulanci szukają błyskawicznych korzyści i błyskawicznych zysków. Z ich punktu widzenia ubóstwo, głód i klęska głodu są równoznaczne z zyskami. Nie spodziewaliśmy się ponownego wystąpienia zamieszek z 2008 roku, ale nie mogliśmy bardziej się mylić. Od czerwca cena pszenicy wzrosła o ponad 70 %. Rosną również ceny kukurydzy, soi i ryżu. W ubiegłym tygodniu w Maputo, w Mozambiku, zabito siedem osób za udział w demonstracjach przeciwko 30 % wzrostowi cen żywności.

Czy nadal zamierzamy czekać i nie robić nic – tak jak to miało miejsce dwa lata temu? Czy nadal zamierzamy tolerować sytuację, w której banki inwestycyjne doprowadzają rolników europejskich do ruiny, niszcząc mężczyzn i kobiety na naszym globie?

Apeluję do Unii Europejskiej o uruchomienie inicjatywy na rzecz utworzenia niezależnej światowej agencji, która zajęłaby się regulacją rynków.

Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Zachęcam, by wysłał pan wyraźny sygnał, tak by nowa WPR stała się sprawiedliwsza dla europejskich rolników i konsumentów i by między podmiotami gospodarczymi zaistniała uczciwa konkurencja, a także by możliwe było stworzenie ram służących regulacji rynków i szybkiemu rozprawieniu się ze spekulantami. Należy to do obowiązków Parlamentu Europejskiego, ponieważ przygotowuje się on do wspólnego podejmowania decyzji w sprawach rolnictwa, bez poddawania się naciskom z jakiejkolwiek strony. Przesłanie nasze musi pozostać jasne i konsekwentne.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz. (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W ostatnich miesiącach do głównych tematów programu działań politycznych należą: wzrost cen produktów spożywczych, funkcjonowanie sektora rolno-spożywczego, przejrzystość cen, pozycja negocjacyjna oraz konsekwencje dla dochodów rolników.

Dlatego też stojące przed nami główne wyzwania znalazły odbicie w sprawozdaniu przedstawionym dzisiaj przez pana posła Bovégo – niech mi będzie wolno osobiście podziękować jemu samemu, jak również członkom parlamentarnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz innych komisji, którzy przyczynili się do opracowania tego dokumentu. Ponadto – jak już powiedział pan Bové – są to kwestie nie tylko wysoce aktualne, lecz takie, które wchodzą w zakres decyzji, jakie podjąć należy w perspektywie krótko- i średniookresowej, zwłaszcza w kontekście reformy wspólnej polityki rolnej, nad którą obecnie pracujemy.

Podzielam większość obaw wyrażonych w przedstawionym sprawozdaniu. Uważam, że funkcjonowanie łańcucha dostaw żywności musi nadal być ulepszane. Wszystkie zainteresowane podmioty gospodarcze mogą na tym tylko zyskać: konsumenci, sektor detaliczny, przetwórcy, a w szczególności – jak mówił pan Bové – rolnicy, którzy przypuszczalnie są tymi, którzy napotykają największe trudności w uzyskaniu godziwej części dochodów podlegających podziałowi w omawianym łańcuchu dostaw.

Ostatnio Komisja podjęła kilka inicjatyw w tym względzie. Chciałbym wymienić jedną czy dwie z nich. Po pierwsze Grupa Wysokiego Szczebla ds. Konkurencyjności Przemysłu Rolno-Spożywczego sformułowała kilka zaleceń strategicznych. Poseł Bové podejmuje część tych analiz i rozszerza niektóre z tych propozycji w przedstawionym nam sprawozdaniu. Uzupełnieniem propozycji będzie forum wysokiego szczebla, które zostało zainaugurowane niedawno przez pana komisarza Tajaniego i które skupi się w szczególności na zagadnieniach dotyczących ustaleń umownych, logistyki i konkurencyjności.

Co do przejrzystości cen, jest ona rzeczywiście uznawana za kwestię podstawową dla płynnego funkcjonowania łańcucha dostaw i jest to obszar, nad którym należy popracować. Jak wiadomo, Eurostat wprowadził narzędzie służące do monitorowania cen żywności, które wymaga jednak dopracowania. Zostanie ono dopracowane w taki sposób, aby uzyskiwane informacje nadawały się rzeczywiście do wykorzystania przez podmioty gospodarcze uczestniczące w łańcuchu dostaw żywności, przez rolników i konsumentów, a także przez wszystkie pozostałe zainteresowane strony.

Ostatnio Komisja opublikowała sprawozdanie dotyczące monitorowania rynku detalicznego i stwierdza w nim, że „nieskuteczność struktury” może przyczynić się do „nierównomiernej dystrybucji oraz do sztywności cen, jak również do nierównych warunków umownych ze szkodą dla producentów pierwotnych”. Chciałbym zaznaczyć, że zainteresowane strony mogą przedłożyć uwagi w sprawie cytowanego sprawozdania do dnia 10 września bieżącego roku. Za sprawozdanie odpowiada Dyrekcja Generalna ds. Rynku Wewnętrznego Komisji Europejskiej i niewątpliwie dostarczy nam pewnych nowych elementów, które można będzie wykorzystać w celu opracowania środków, dzięki którym uda się zaradzić cytowanej asymetrycznej transmisji cen, będącej przyczyną nieskuteczności struktury w całym łańcuchu dostaw.

Komisja przygotowuje również pewne wnioski legislacyjne, których celem jest poprawa jakości produktów rolnych i rolno-spożywczych. Mieliśmy już możność o tym mówić w tej Izbie. Do końca bieżącego roku Komisja przedstawi pakiet legislacyjny w tym zakresie, jak również zamierzamy przedstawić m.in. pewne wnioski mające na celu wspieranie lokalnych i regionalnych inicjatyw w zakresie wprowadzania żywności na rynek oraz umożliwienie producentom – zwłaszcza drobnym producentom próbującym wejść na rynki sprzedaży bezpośredniej, inaczej zwane krótkimi łańcuchami dostaw żywności – podjęcie działań, które uczynią ich produkty łatwo rozpoznawalnymi na rynkach i które tym samym pomogą również konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji podczas zakupu produktów.

W kontekście propozycji dotyczących wspólnej polityki rolnej po roku 2013 zamierzam również zapewnić możliwość udoskonalenia instrumentów służących promowaniu produktów rolnych. Uważam, że jest to dziedzina, w której Komisja Europejska, szczególnie w nowych warunkach, może zrobić więcej, aby pomóc producentom z sektora rolno-spożywczego – i podmiotom gospodarczym w łańcuchu dostaw żywności – w ich działaniach na rzecz bardziej skutecznego promowania produktów zarówno na rynku europejskim, jak i światowym.

W tym punkcie chciałbym również wspomnieć, że swoje sprawozdanie przedłożyła Grupa Ekspertów Wysokiego Szczebla ds. Mleka. W ślad za tym sprawozdaniem Komisja zamierza przedstawić – powtarzam, do końca bieżącego roku – wniosek legislacyjny dotyczący sektora mleka, w którym to wniosku znajdą się między innymi zagadnienia dotyczące pozycji negocjacyjnej producentów oraz możliwości, jakie przed nimi stoją w zakresie organizowania się w celu lepszego negocjowania umów, jak również dokonywania ustaleń umownych w ramach łańcucha dostaw. W tym kontekście planuję również zająć się sprawą roli organizacji międzybranżowych w sprawnym funkcjonowaniu łańcucha dostaw, zwłaszcza w sektorze mleczarskim.

Co do produktów pochodnych, towarów i problemu spekulacji, jako Komisja Europejska aktualnie nadajemy ostatni szlif wnioskowi legislacyjnemu o szerokim zastosowaniu – pracuję nad tym w porozumieniu, i to bardzo ścisłym, z moim kolegą panem komisarzem Barnierem. Inne wnioski pojawią się w ramach przeglądu dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych.

Musimy także osiągnąć postęp w zakresie analizy rozkładu wartości dodanej w całym łańcuchu rolno-spożywczym; jest to punkt, do którego przywiązuję szczególną wagę. Jak mówiłem, nierówna pozycja negocjacyjna producentów i pozostałych podmiotów w łańcuchu rolno-spożywczym wywiera poważną presję na marże producentów w sektorze rolnym. Dlatego uważam, że również tu jest do wykonania praca i problem do rozwiązania w kontekście reformy WPR.

W tym względzie pragnę również podkreślić, że konkurencyjności sektora rolno-spożywczego UE nie można zapewniać kosztem jego poszczególnych elementów i uważam, że podmioty gospodarcze w sektorze rolno-spożywczym powinny mieć świadomość, że wywierając zbyt silną presję na producentów towarów – na rolników – mogą zarazem narazić na szwank cały łańcuch dostaw, jego siłę ekonomiczną i reprezentatywność w europejskim sektorze przemysłowym.

Niech mi wolno będzie raz jeszcze podziękować za sprawozdanie przedstawione przez Parlament Europejski. To bardzo pożyteczny wkład w osiągnięcie naszego wspólnego celu, jakim jest lepsze funkcjonowanie łańcucha dostaw żywności. Z najwyższą uwagą będę przysłuchiwał się dzisiejszej debacie i obserwował głosowanie nad omawianym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 

  Esther Herranz García, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.(ES) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Zgadzam się z panem komisarzem Cioloşem, że omawiane sprawozdanie jest niezwykle istotne i że pojawia się w odpowiednim czasie, ponieważ przedstawiono w nim nadużycia popełniane przez branżę wielkich sprzedawców, poważnie zakłócające funkcjonowanie poszczególnych ogniw łańcucha dostaw żywności.

Jakkolwiek w swoim sprawozdaniu pan poseł Bové w niektórych kwestiach niekiedy idzie zbyt daleko, gdyż stara się stosować nadmierny interwencjonizm, stwierdzić należy, że z punktu widzenia społecznej gospodarki rynkowej, za którą opowiadamy się w Grupie Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci), w sprawozdaniu tym znaleziono odpowiedź na uzasadnione zarzuty stawiane przez producentów europejskich.

Autorzy sprawozdania wnoszą również przejrzystość do poszczególnych ogniw łańcucha dostaw żywności – co zawsze jest czymś dobrym – dają najsłabszym sektorom w łańcuchu dostaw o wiele więcej możliwości obrony i oczywiście pomagają konsumentom europejskim zdobywać coraz szerszą wiedzę na temat łańcucha dostaw żywności.

W omawianym sprawozdaniu w szerszym zakresie być może należało uwzględnić sytuację w europejskim przemyśle spożywczym, co byłoby rzeczą pożyteczną; w sprawozdaniu przewidziano jednak środki ograniczające niestabilność cen, co było niezbędne.

W sprawozdaniu określono również działania ma rzecz osiągnięcia równości w łańcuchu dostaw, zgodnie z wnioskiem Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, a także przedstawiono żądanie, by walczyć z nadużyciami i nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez sieci wielkich detalistów. Nadchodzi teraz czas na sporządzenie listy nadużyć, których trzeba surowo zakazać w prawodawstwie europejskim.

Ważne jest też, aby określić środki zapobiegające problematycznym praktykom stosowania marek własnych, które są sprzeczne z przepisami dotyczącymi konkurencji i własności intelektualnej.

Z wszystkich tych względów powinniśmy opowiedzieć się za przyjęciem sprawozdania pana posła Bovégo, a wszyscy nasi koledzy w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, Komisji Ochrona Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, którzy ciężko się napracowali, powinni zapewnić ostateczne przyjęcie omawianego sprawozdania, by pomóc producentom europejskim w ich dalszym rozwoju.

 
  
MPphoto
 

  Ashley Fox, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów. – Pani przewodnicząca! Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów przyjęła opinię obejmującą analizę problemów występujących w całym łańcuchu dostaw żywności.

Zaleciliśmy, aby zachęcać rolników do zwiększania efektywności i do wzmacniania pozycji negocjacyjnej oraz aby we wszystkich państwach członkowskich powołać rzeczników, którzy rozstrzygaliby spory powstające w obrębie łańcucha dostaw, zapewniając przestrzeganie zasad konkurencji między wszystkimi podmiotami w łańcuchu dostaw w sposób rygorystyczny, ale sprawiedliwy, w celu zagwarantowania konsumentom możliwie najniższych cen żywności, z jednoczesnym uznaniem cennej roli, jaką odgrywają marki własne sprzedawców detalicznych w pobudzaniu konkurencji oraz w zapewnieniu możliwości wyboru i niższych cen dla konsumentów.

Z przykrością stwierdzam, że pan Bové i Komisja Rolnictwa poświęcili tym sugestiom znikomą uwagę. Nawet jeżeli im to się nie podoba, rynki działają i im większa wolność na rynku, tym lepiej on funkcjonuje, z korzyścią dla wszystkich, zwłaszcza konsumentów.

Nalegam na wszystkich posłów, by głosowali za odrzuceniem tej rezolucji i by poparli alternatywną rezolucję ECR.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Köstinger, w imieniu grupy PPE.(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Inicjatywa w sprawie omawianego sprawozdania pojawiła się w odpowiedzi na komunikat Komisji dotyczący poważnych problemów istniejących w łańcuchu dostaw żywności w Europie. Podmioty prowadzące działalność w sektorze rolnictwa są szczególnie poszkodowane. Te niepokojące problemy znajdują odbicie w dramatycznych wahaniach cen surowców w sektorze rolnym.

Kryzys gospodarczy nie oszczędził gospodarstw rolnych. W niektórych przypadkach dochody uzyskiwane przez te gospodarstwa spadły nawet o 28 %. Koszty produkcji są najwyższe od piętnastu lat. W niektórych krajach rolnicy już mają duże trudności w uzyskaniu kredytu. Komisja stwierdziła, że niektóre podmioty funkcjonujące na samym końcu łańcucha dostaw żywności nadużywają dominującej pozycji na rynku wykorzystując swój status monopolisty. Praktyki, jakie z tego wynikają – w tym wysokie opłaty za umieszczenie produktów na eksponowanym miejscu w sklepie, brak przejrzystości w ustalaniu cen oraz słaba siła przetargowa – zawsze skutkują stratami dla rolników.

Najwyższe marże zysku są oczywiście uzyskiwane przez przetwórców, hurtowników i sprzedawców detalicznych. W niektórych przypadkach rolnicy uzyskują ceny kształtujące się poniżej poziomu kosztów produkcji. Nie możemy pozwalać na to, aby ciężar problemów z płynnością finansową spadał na barki rolników wskutek tego, że podmioty gospodarcze działające w dalszej części łańcucha dostaw potrzebują miesięcy na uregulowanie zobowiązań wobec rolników. Nie możemy zgadzać się na to, aby sprzedawcy detaliczni traktowali gospodarstwa rolne jak banki.

Jednym z zasadniczych punktów omawianego sprawozdania jest określenie terminów płatności. Panie komisarzu! Zainicjował pan proces negocjacji w sprawie wspólnej polityki rolnej po roku 2013. W sektorze nie ma jasności co do kierunku, w jakim zmierzać będzie europejska polityka rolna – jaki rodzaj produkcji rolnej w przyszłości będzie w Europie pożądany; czy będzie to tylko intensywna, przemysłowa produkcja rolna, czy też rolnictwo zróżnicowane, zrównoważone i przede wszystkim wszechstronne?

W nadchodzących miesiącach znajdziemy się na rozdrożu. Wzywamy Parlament Europejski do zdecydowanego opowiedzenia się za różnorodnością oraz do zagwarantowania dostaw żywności w Europie. Pytania w rodzaju: „Co będziemy w przyszłości jeść?” „Gdzie będziemy mieszkać?” oraz „Jak ogrzejemy nasze domy?” są ważniejsze niż kiedykolwiek. Odpowiedzi szukać należy w rolnictwie, ponieważ funkcje rolnictwa obejmują coś więcej niż samo wytwarzanie dobrej jakości produktów. Nasze społeczności oczekują, że politycy podejmą prawidłowe działania na rzecz zapewnienia zrównoważonej produkcji w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella, w imieniu grupy S&D.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Najpierw pragnę przeprosić w imieniu mojego kolegi, pana posła Alvesa, który był kontrsprawozdawcą ze strony naszej grupy. Nie mógł do nas przybyć na czas, ponieważ zaginął jego bagaż. Dlatego poprosił mnie, abym go zastąpił, co niniejszym z ogromną przyjemnością czynię.

Pragnę podkreślić wysoką jakość sprawozdania sporządzonego przez naszego kolegę, pana posła Bovégo, w którym opowiadamy się za sprawiedliwszymi wynagrodzeniami dla rolników oraz bardziej przejrzystym i lepszym funkcjonowaniem łańcucha dostaw żywności w Europie. Ponadto jestem zadowolony z kompromisu osiągniętego przez nas w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rzeczywiście, w następstwie m.in. poważnego kryzysu mlecznego, który pojawił się u nas w 2009 roku i którego przyczyny dzisiaj nadal występują, powstała konieczność określenia szkodliwych czynników odpowiedzialnych za długotrwały koszmar tego sektora – który nawiasem mówiąc, nie jest jedynym sektorem znajdującym się w takiej sytuacji.

Znaleziono pewne potencjalne rozwiązania, które mają sprawić, że nasi rolnicy będą mogli w końcu osiągać lepsze wyniki, a nie jedynie uzyskiwać pokrycie kosztów produkcji – co na dodatek nie zawsze im się udaje – i naprawdę otrzymywać godziwy dochód za swoją pracę.

Choć zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest stworzenie łańcucha dostaw, w ramach którego producenci i konsumenci – znajdujący się na skrajnych końcach tego łańcucha – przestaną być przegranymi i choć udało nam się dojść do pewnych wyważonych rozwiązań, wydaje się, że Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy i Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) powraca do niektórych podstawowych punktów poprawek kompromisowych negocjowanych przed wakacjami parlamentarnymi.

Czas mojego wystąpienia jest niestety zbyt krótki, bym mógł wymienić ustępy, które mogą zostać odrzucone podczas głosowania na posiedzeniu plenarnym. Gdybym jednak miał przytoczyć tylko jeden, wskazałbym na ustęp 21, w którym uznano, że istnieje potrzeba zakazania sprzedaży poniżej ceny zakupu na szczeblu Wspólnoty. Pozwolę sobie zauważyć, że za skandaliczne uważam stanowisko zaprezentowane przez grupę ALDE i grupę PPE: zakwestionowano w nim cytowany ustęp, który ma znaczenie kluczowe dla naszych rolników. Jak moglibyśmy zezwolić na wyprzedaż naszych produktów rolnych po niskich cenach, z korzyścią dla sektora sprzedawców oraz – co jeszcze bardziej oburza – z korzyścią dla sektora przetwórczego?

Jak można kwestionować – odrzucając ustęp 41 omawianego sprawozdania – znaczenie utworzenia niezależnej światowej agencji regulacyjnej, która przeciwdziałałby spekulowaniu produktami spożywczymi?

Mógłbym również wskazać na ustęp 52, który jest szczególnie mi bliski, ponieważ właśnie ja – wspólnie z panem posłem Tabajdim – przedłożyłem go mojej grupie. Ustęp ten przewiduje, że przy udzielaniu zamówień publicznych w łańcuchu dostaw żywności organizacjom producentów, spółdzielniom rolniczym oraz MŚP należy zapewnić preferencyjne traktowanie; dlatego też apeluje się w nim do Komisji o zaproponowanie środków w tym zakresie. To również było przedmiotem kompromisu, który dzisiaj – jak widać – jest kwestionowany zarówno przez grupę PPE, jak i grupę ALDE.

W czasach, gdy miliony ludzi na całym świecie cierpią z powodu niedożywienia i głodu oraz gdy spekulacja powoduje pogłębianie się finansowych problemów rodzin – spekulowanie zapasami pszenicy w następstwie pożarów, które latem tego roku dotknęły Rosję, stanowi znamienny tego przykład – czy nie jest aby tak, że grupy nacisku reprezentujące przemysł rolno-spożywczy uzyskały władzę nad tym, co nam wszystkim wydaje się oczywiste? Zastanawiam się, z jaką okropną zagrywką mamy tutaj do czynienia. Czy nie jest tak, że w grupach PPE i ALDE względy związane z przetwarzaniem i sprzedażą przeważają nad ochroną producentów, którzy i tak są dzisiaj zagrożeni?

W czasach, gdy występują zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego i niezależności żywnościowej, krytykowanie projektu rezolucji tak pilnie potrzebnej naszym rolnikom, którzy stanowią – jeżeli komuś trzeba o tym przypomnieć – zasadniczą część naszego społeczeństwa, jest zachowaniem nieodpowiedzialnym w stosunku do tego społeczeństwa i wobec rolników.

 
  
MPphoto
 

  Marian Harkin, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! Najpierw pragnę podziękować sprawozdawcy, panu posłowi Bovému, za jego pracę nad omawianym sprawozdaniem. Łańcuch dostaw żywności jest niezwykle złożony, gdyż obejmuje niezwykle wiele różnych czynników mających wpływ na sposób jego funkcjonowania. Uważam, że należy obchodzić się z nim delikatnie, aby nie skończyło się na wprowadzeniu prawa przynoszącego niezamierzone skutki.

Mamy problem – rzeczywisty problem. Znamy go z własnych państw członkowskich. Rzeczywiście ostatni sondaż przeprowadzony w Irlandii ujawnił, że 74 % konsumentów uważa, iż rolnicy nie otrzymują godziwej zapłaty za swoje produkty. Rolnicy w Irlandii uzyskują około 33 % ceny detalicznej mleka, 50 % ceny detalicznej wołowiny oraz 20 % ceny detalicznej sera. Wiemy jednak, że jest tak również na szczeblu UE, ponieważ jak wyraźnie wynika z badań Komisji, od 1995 roku jedynymi podmiotami w łańcuchu dostaw żywności, których udział w cenie detalicznej spada, są producenci pierwotni, czyli rolnicy.

Tak dalej być nie może. Jeżeli sytuacja ta będzie trwała, zniknie wielu naszych producentów pierwotnych, a co wówczas stanie się z bezpieczeństwem żywnościowym i niezależnością żywnościową UE? Musimy zająć się tymi problemami w ramach WPR. Łańcuch dostaw żywności nie funkcjonuje należycie, a rolnicy nie otrzymują sprawiedliwych dochodów. Nie zgadzam się z panem posłem Foksem w jednym punkcie; moim zdaniem występują nieprawidłowości na rynku i konieczna jest jakaś interwencja, przy czym należy zadać sobie zasadnicze pytanie, jakiego rodzaju interwencje powinniśmy podejmować.

Uważam, że Komisja musi prowadzić dochodzenia w sprawie zachowań antykonkurencyjnych, a w razie potrzeby podejmować przeciwko nim odpowiednie działania. Nie ma wątpliwości, że zakłócenia równowagi w zakresie warunków umownych wynikające z nierównej siły przetargowej wpływają negatywnie na konkurencyjność w łańcuchu dostaw żywności, szczególnie w przypadku mniejszych podmiotów. Asymetria siły przetargowej między stronami umów – nawiązał do niej pan komisarz – może często prowadzić do sytuacji, w której większe i silniejsze podmioty starają się wymusić korzystne dla siebie ustalenia umowne. Mówiąc wprost: „duży może więcej”.

Interesującą kwestią, która nie pojawiła się w obecnej dyskusji, a która jest istotna, jest to, że eksportujemy nasze niesprawiedliwe praktyki handlowe do krajów rozwijających się, gdzie ogromne przedsiębiorstwa międzynarodowe mające siedzibę w UE nadużywają dominującej pozycji na rynku; istnieje na to cała masa dowodów. W tym kontekście uważam, że konieczna jest reakcja globalna. Opowiadam się za umowami dobrowolnymi, a nie za przymusowymi oraz za powołaniem unijnego rzecznika we wszystkich państwach członkowskich. Osobiście nie zgadzam się na praktykę sprzedaży poniżej kosztów.

I na koniec, cieszą mnie uwagi, jakie usłyszałem z ust pana komisarza i mogę tylko przyklasnąć jego propozycjom. Zagadnienie jest złożone i wymaga wieloaspektowego podejścia.

 
  
MPphoto
 

  Martin Häusling, w imieniu grupy Verts/ALE. (DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pan poseł Bové przedłożył bardzo dobre sprawozdanie i osiągnęliśmy w Komisji bardzo wysoki stopień porozumienia – były jedynie cztery głosy przeciw.

Dlatego oczywiście zdziwienie nasze budzi fakt, iż Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) i Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy przedstawia poprawki mające na celu usunięcie niektórych punktów ze sprawozdania. Zdumiewająca jest sytuacja, w której osiągnięty już kompromis jest później kwestionowany. Ciekaw jestem, jakie są tego przyczyny, lecz jestem również ciekaw, po co potem ktoś miałby się trudzić, by siąść i wspólnie coś opracować.

Pozwólcie państwo, bym podał kilka przykładów na to, o czym mówię. W ustępie 8 zawarto apel o utworzenie systemu monitorowania cen i marż w sektorze rolnym. Jest co do tego zgoda, ale żeby taki system mógł funkcjonować, konieczne jest oczywiście porównywanie cen – jak stwierdza się w części drugiej. Właśnie tego grupa PPE już nie chce. Pani Köstinger! To skłania mnie do zastanowienia, czy nie istnieje aby rozziew pomiędzy tym, co pani mówi a tym, co pani robi.

Punkt, którego usunięcia domaga się grupa ALDE, jest jeszcze korzystniejszy. Istnieje powszechne przekonanie, że obrót produktami po cenie kształtującej się poniżej kosztów produkcji powinien być zakazany w całej Unii. Była to sprawa, co do której kiedyś istniało porozumienie. Uważam, że sprzeciwu wobec praktyk dumpingowych powinniśmy żądać od wszystkich – łącznie z naszymi partnerami handlowymi w WTO. Dlaczego grupa ALDE chce usunięcia tego punktu? Jest to dla nas niezrozumiałe.

W jednym z kolejnych punktów wzywamy Komisję do zaproponowania przepisów prawnych, na mocy których utworzone zostaną instrumenty ograniczające wahania cen, w celu obniżenia wysokiego stopnia zależności producentów. Również ten punkt ma zniknąć. Nasuwa się zatem wiele pytań dotyczących powodów, dla których to porozumienie jest obecnie podważane i dla których stanowiska uwzględnione już w sprawozdaniu pana posła Leinena – i tym samym poparte przez grupę ALDE – są teraz kwestionowane.

Dlatego apeluję do wszystkich osób zajmujących się polityką rolną o zajęcie wspólnego stanowiska, ponieważ rolnicy uważają, że nadszedł najwyższy czas, abyśmy przedstawili odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób możemy ostatecznie położyć kres tej niedopuszczalnej sytuacji, w której rolnicy stoją na przegranej pozycji w łańcuchu dostaw żywności.

Obecnie mamy do czynienia z kolejną falą spekulacji w sektorze rolnym, która w konsekwencji nie służy nikomu – ani rolnikom, ani konsumentom. Czas w końcu coś zrobić. Żądają tego od nas również konsumenci i proszę tylko, aby to co powiemy rolnikom tam, poza tą Izbą, pokrywało się z tym, co czynimy w Parlamencie. Dlatego mam nadzieję, że w końcu sprawozdanie zostanie przyjęte dokładnie w takiej postaci, w jakiej je przedłożono.

 
  
MPphoto
 

  James Nicholson, w imieniu grupy ECR. – Pani przewodnicząca! Sprawozdanie pana posła Bovégo jest bardzo aktualne i z zadowoleniem przyjmuję fakt, iż w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi mamy sposobność szczegółowo omówić zagadnienia dotyczące funkcji europejskiego łańcucha dostaw żywności.

Nie ma wątpliwości, że w europejskim łańcuchu dostaw żywności występują pewne problemy. Moim zdaniem wygórowane ceny produktów oraz wahania rynkowe osłabiły ostatnio stabilność łańcucha dostaw żywności. Trzeba zauważyć, że jednocześnie rolnicy borykają się ze stałym spadkiem cen producenta i z nieustannym wzrostem kosztów działalności, podczas gdy sprzedawcy detaliczni i konsumenci nadal korzystają z pokaźnych zysków i z niskich cen. W tym kontekście zgadzam się z tym, co mówi pan Bové, a mianowicie że istnieją problemy, którymi należy się zająć w celu uzyskania równowagi między sprawiedliwością a opłacalnością.

Jednakże nie do końca podzielam zawarte w sprawozdaniu pana Bovégo propozycje dotyczące sposobu zniesienia istniejących nierówności, w związku z czym w imieniu swojej grupy przedstawiłem alternatywną rezolucję.

Oczywiście nie uważam, by nasza odpowiedź miała polegać na wprowadzeniu jeszcze większej ilości unijnych uregulowań, które miałyby na celu zmuszenie rolników do przestrzegania obowiązkowych kodeksów postępowania. Istniejące przepisy unijne dotyczące konkurencji są wystarczające i powinny być należycie egzekwowane. Należy zapewnić możliwość funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w warunkach wolnego rynku oraz - w miarę możności – uwolnić go od zbędnych uciążliwych regulacji i biurokracji. W łańcuchu dostaw żywności konieczna jest większa przejrzystość cen, podobnie jak wyeliminowanie takich nieuczciwych praktyk ze strony detalistów, jak opłaty za magazynowanie i zbyt opóźnione płatności na rzecz producentów.

Z drugiej strony rolników należy zachęcać do skuteczniejszego organizowania się, by mogli zyskać większą siłę przetargową w stosunku do dużych zakładów przetwórczych i sprzedawców detalicznych. Według mnie w przyszłości należy zwalczać praktyki anty-konkurencyjne i wspierać stosowanie dobrowolnych kodeksów dobrych praktyk.

W okresie letnim byliśmy świadkiem niebotycznego wzrostu cen ziarna, który spowodował jeszcze większe problemy w łańcuchu dostaw żywności. Te wahania rynkowe rzeczywiście niszczą rynek.

 
  
MPphoto
 

  Jacky Hénin, w imieniu grupy GUE/NGL. (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Większość rolników w UE utrzymuje się za nędzne grosze, a co więcej – rolnicy żyją w ciągłym stresie spowodowanym irracjonalną spekulacją na rynkach finansowych. Większość rolników żywi przekonanie, że nie ma już dla nich przyszłości. Są oni grupą społeczną, w której odnotowuje się największą liczbę samobójstw.

Jeżeli Europa będzie nadal doprowadzać swoich rolników i pracowników rolnych do ubóstwa – oni znikną, co pociągnie za sobą okropne konsekwencje dla gospodarowania gruntami, dla jakości życia i dla samowystarczalności żywnościowej. Będzie to nasilać kryzys w dziedzinie środowiska naturalnego, przynosząc w konsekwencji jeszcze straszniejsze skutki niż te, które są wynikiem topnienia pokrywy lodowej na Grenlandii.

Omawiany tekst zawiera wiele udanych rozstrzygnięć i obejmuje kilka ciekawych propozycji, nawet jeżeli zręcznie unika się w nim przyczyn, które doprowadziły do obecnej katastrofy, a tym samym nie uwzględnia się radykalnych rozwiązań, jakie należy wdrożyć. Problem nie polega jedynie na tym, by zapewnić uzyskiwanie przez rolników i pracowników rolnych – czyli przez osoby najbardziej ignorowane w omawianej rezolucji – godziwego dochodu; chodzi tutaj raczej o uzyskiwanie poziomu dochodów i opłacalnych cen, które wszystkim tym osobom w sektorze rolnym pozwolą w końcu utrzymać się z własnej pracy.

Musimy pokazać palcem sektor supermarketów i instytucje finansowe go wspierające, a w razie potrzeby zastosować w stosunku do nich odpowiednie kary za wywieranie presji cenowej, ale także za wydłużanie okresu regulowania zobowiązań; należy wskazać konkretne fundusze, które spekulują produktami żywnościowymi, narażając ludność na poważne niebezpieczeństwo, a także ukazać rolę, jaką w zakresie trudności dotykających rolników odgrywają banki.

Jest to sprawozdanie, które zostało sporządzone w oparciu o prawidłowe przesłanki, lecz należy pójść jeszcze dalej.

 
  
MPphoto
 

  Anna Rosbach, w imieniu grupy EFD. (DA) Pani przewodnicząca! W swoim wniosku pan poseł Bové stwierdza, że jednym z kluczowych celów wspólnej polityki rolnej było i nadal jest zagwarantowanie rolnikom sprawiedliwych dochodów. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Polityka rolna pochłania 40 % budżetu UE. W moim kraju prawie każdy przyznaje, że należy znieść pomoc dla rolnictwa, ponieważ uważamy rolnictwo za branże wolną i konkurencyjną. Autorzy sprawozdania idą w zupełnie innym kierunku. Proponują tworzenie większej liczby opłacanych przez podatników organów UE w celu unifikowania i kontrolowania całej branży, od producenta do konsumenta. Po prostu nie mogę tego poprzeć. Powszechnie wiadomo, że sektor transportu, pośrednicy i sprzedawcy detaliczni również zarabiają na towarach, a cena jest ostatecznie kontrolowana przez konsumentów, innymi słowy – przez wszystkich tych, którzy robią zakupy. Wniosek zawiera również żądanie uruchomienia kampanii informującej o podejmowanych w rolnictwie działaniach na rzecz środowiska naturalnego. Prowadzenie podobnej kampanii nie jest, ani nie powinno być zadaniem UE. Jeżeli rolnicy uważają, że istnieje taka konieczność, powinni ją realizować za pośrednictwem własnych organizacji. Przecież w końcu po to one są.

Oczywista jest również potrzeba reform w dziedzinie polityki rolnej. Pan poseł Bové proponuje tutaj jednak rozwiązanie, którego już wcześniej próbowano i które okazało się nierealne i niemożliwe do stosowania. Rozwiązaniem tym jest gospodarka centralnie planowana. Rolnictwo w UE jest bardzo zróżnicowane i dlatego uważam, że temat ten jest sprawą o charakterze krajowym, którą należy zarządzać z uwzględnieniem indywidualnych rolników i ich problemów.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI). – Pani przewodnicząca! Z zadowoleniem przyjmuję pracę, jaką wykonał pan poseł Bové sporządzając omawiane sprawozdanie. Również obecna debata budzi moje zadowolenie, ponieważ unaocznia potrzebę przejrzystości w całym łańcuchu dostaw żywności.

Przejrzystość jest niezwykle istotnym elementem, ale równie ważny jest sposób, w jaki traktujemy duże organizacje handlu detalicznego, których jedyną motywacją jest zaspokajanie potrzeb własnych akcjonariuszy. Ich dążenie do zwiększenia udziału w rynku i zysków ma negatywny wpływ na rolników, a w niektórych przypadkach – na przetwórców.

Obecnie rynek nie wynagradza rolników za czas i pieniądze, które inwestują oni w rolnictwie, by wyprodukować żywność wysokiej jakości, bezpieczną i ekologiczną.

W Irlandii Północnej sektor wołowiny podlega znacznej presji, a wiele gospodarstw rolnych nie osiąga progu rentowności finansowej. Rzecz jasna, wszelkie interwencje muszą być postrzegane w kontekście WPR. Bez niej branża ta walczyłaby o przetrwanie. W tym Parlamencie musimy zdawać sobie sprawę ze znaczenia polityki rolnej i z korzyści, jakie przynosi ona sektorom rolnym naszych krajów.

Przez wiele lat rynek nie sprawdził się w przypadku sektora mleczarskiego czy sektora wołowiny. W tej Izbie prowadziliśmy wiele debat w szczególności na temat sektora mleczarskiego.

Jeżeli chcemy, aby nasi rolnicy konkurowali na wolnym rynku, musimy zająć się problemami w łańcuchu dostaw, przywozem z krajów trzecich oraz cenami, które konsumenci płacą za żywność, z uwzględnieniem spadających cen uzyskiwanych przez producenta.

Rola spekulantów oraz potrzeba ograniczenia wahań na rynku to kwestie, którymi należy się zająć natychmiast. Zakazy przywozu i siane paniki przez spekulantów napędziły poważny wzrost cen zbóż na całym świecie; spowoduje to efekt domina w łańcuchu dostaw żywności.

Europa ma obowiązek zapewnienia sobie zaopatrzenia w żywność. Sposobem na to nie może być zmuszanie rolników do rezygnowania z działalności, czy wprowadzanie nowych regulacji, ale zapewnienie godziwych cen zarówno na poziomie producenta, jak i konsumenta.

 
  
MPphoto
 

  Albert Deß (PPE).(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pragnę podziękować wszystkim, którzy pracowali nad tym sprawozdaniem. Ogólnie biorąc, efektem ich pracy jest dobre sprawozdanie.

Podczas debaty stało się dla mnie jasne, że sytuacja w poszczególnych krajach Europy jest bardzo zróżnicowana. Są państwa członkowskie, w których kilka wielkich koncernów dominuje na rynku, oraz – na szczęście – są również państwa członkowskie, w których nadal jest wiele drobnych sprzedawców detalicznych. Takie samo zróżnicowanie występuje w przypadku cen żywności. Są państwa członkowskie, w których koszt żywności ostatnio znacznie wzrósł oraz są państwa członkowskie – np. mój kraj ojczysty, Niemcy – gdzie występuje bezlitosna konkurencja między przedsiębiorstwami i ceny żywności są stale obniżane, ze szkodą dla rolników.

Naszym głównym celem jest domaganie się od Komisji i państw członkowskich dokonania oceny sytuacji i podjęcia odpowiednich kroków, które pozwolą rolnikom uzyskać większe znaczenie w łańcuchu dostaw żywności. Sprawozdanie określa jednak również bardzo konkretne wymagania. Ledwie wystarczy mi czasu, by wymienić tutaj tylko kilka z nich, jak na przykład apel zawarty w punkcie 30 dotyczący określenia konkretnego terminu zapłaty. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której rolnicy, małe firmy i spółdzielnie są źródłem finansowania krótkoterminowego dla dużych koncernów. To zadanie banków, a nie spółdzielni rolniczych.

Panie komisarzu! Należy również zbadać tak zwane opłaty za umieszczanie towarów na eksponowanym miejscu w sklepie. W tej kwestii musimy mieć jednolite regulacje w całej Europie, jeżeli zamierzamy zapewnić prawdziwą konkurencję. Jeżeli mamy zagwarantować dostawy żywności dla 500 milionów ludzi w UE, musimy mieć w Europie warunki uczciwej konkurencji między rolnikami, o co apelują autorzy sprawozdania.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałbym powiedzieć: członkowie mojej grupy poprosili, aby nad niektórymi ustępami przeprowadzić oddzielne głosowania. Jako demokraci musimy to przyjąć, lecz zakładam, że zdecydowana większość mojej grupy będzie głosowała za przyjęciem większości punktów, tak by można było uzyskać godziwe warunki dla naszych rolników.

 
  
MPphoto
 

  Stéphane Le Foll (S&D).(FR) Pani przewodnicząca! I ja chcę wyrazić zadowolenie z pracy, jaką wykonał sprawozdawca, pan poseł Bové. Pragnę powitać pana komisarza i wyrazić swoją radość z wystąpienia pana posła Dessa, mojego przedmówcy, który omówił cele omawianego sprawozdania.

Sądzę, że bardzo ważne jest, aby pamiętać, iż w niniejszej debacie mamy rozwiązać problem dotyczący wahań cen artykułów rolnych, a ściślej rzecz biorąc, problem związany z tym, że w przypadku wzrostu cen, wzrost ten szybko trafia do sektora sprzedawców, natomiast w przypadku spadku cen na etapie produkcji, konsumenci nie korzystają z tzw. efektu domina.

Dlatego problem ewidentnie leży w sposobie organizacji łańcucha dostaw; w sposobie podziału tzw. wartości dodanej generowanej w ramach tego łańcucha. Uważam, że w zakresie niektórych obszarów sprawozdanie pana posła Bovégo zawiera pomysły, które powinniśmy zrealizować – w tym miejscu tak naprawdę kieruję swoje uwagi do Komisji – tak byśmy mogli przełamać tę z gruntu negatywną spiralę.

Oczywiście sprawą pierwszą jest uporządkowanie łańcucha dostaw i uzyskanie w nim równowagi sił. Co proponujemy w celu zapewnienia producentom – którzy współdziałają i są zorganizowani – możliwości uzyskania większego znaczenia w ramach łańcucha, by mogli pertraktować? Panie komisarzu! Jest to pytanie, które pan postawił w odniesieniu do relacji międzybranżowych, lecz jest to również pytanie odnoszące się do podstawy umownej, która ma być wdrożona. Apeluję o ujęcie tej podstawy umownej w ramy europejskie – sprawę tę poruszono w sprawozdaniu. Nie możemy dopuścić do tego, aby każde państwo oddzielnie rozwiązywało ten problem. Muszą istnieć ramy europejskie. Muszą być elastyczne, lecz muszą istnieć. Jeżeli o mnie chodzi, ten wniosek i ten tryb działania są nierozerwalnie ze sobą powiązane.

Po drugie, pozostaje oczywiście kwestia przejrzystości cen. W tym zakresie opowiadam się za utworzeniem systemu monitorowania, który bezwzględnie musimy mieć, by konsumenci byli na bieżąco informowani o tendencjach w kształtowaniu się cen.

To uwagi, które chciałem przedstawić. Popieram propozycje, które zgłoszono i mam nadzieję, że – jak powiedział pan poseł Dess – propozycje sprawozdawcy uzyskają poparcie większości.

 
  
  

PRZEWODNICZY: RAINER WIELAND
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Marit Paulsen (ALDE).(SV) Panie przewodniczący! Moją pierwszą reakcją na uwagę pana posła Bovégo jest stwierdzenie, że potrafię powiedzieć „nie” w przypadku, gdy jakiś lobbysta usiłuje wywrzeć na mnie nacisk, ale muszę jeszcze taką osobę spotkać.

Jeżeli chcemy, aby nasze społeczności wiejskie dobrze się rozwijały, jeżeli chcemy zapewnić wystarczające dostawy żywności w Europie, jeżeli chcemy gospodarować naszym dziedzictwem kulturowym, zapewnić ochronę zwierząt oraz zaspokoić nasze zapotrzebowanie na żywność i potrzeby związane z rolnikami, rolnicy muszą być lepiej wynagradzani za swoje produkty.

Nie ma wątpliwości, że głównym problemem w obecnej sytuacji i z punktu widzenia naszej przyszłej polityki rolnej jest niska zapłata otrzymywana przez rolników za ich produkty. Sądzę, że naszą społeczną powinnością jest płacenie – ze środków uzyskiwanych z podatków – za to, co generalnie produkują rolnicy dla dobra wspólnego, w tym między innymi dla dobra dziedzictwa kulturowego. Potrzebna jest większa otwartość i większa przejrzystość – co do tego całkowicie się zgadzamy – oraz konieczne jest rozwijanie konkurencji w ważnych sektorach. Chodzi w pierwszym rzędzie o sektor czynników produkcji, z których korzystają rolnicy – jest to największy sektor światowej gospodarki, w którym większość przedsiębiorstw to firmy o zasięgu globalnym i który obejmuje główne łańcuchy dostaw żywności. Musimy przyjrzeć się konkurencji i osiągnąć przejrzystość.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Wojciechowski (ECR). - Gratuluję panu, panie Bové. Dobrze się pan spisał. Sprawozdanie to pięknie rozwija idee, które Parlament Europejski wypowiedział już w 2008 roku w przyjętej wówczas deklaracji pisemnej. Miałem zaszczyt być jednym z jej autorów. Wtedy po raz pierwszy mocno przeciwstawiliśmy się nadużywaniu monopolistycznej pozycji wielkich sieci handlowych w stosunku do rolników i dostawców. Dokument ten rozwija tamte idee.

Proszę państwa, dziś w Polsce odbywają się uroczystości z okazji zakończenia żniw, które nazywają się dożynkami i podczas których dzielony jest chleb z nowych zbiorów. W tym dzielonym chlebie coraz mniej jest dochodów rolników, mniej niż 10 %, a jeszcze nie tak dawno temu było to 25 %. Tak jest w Polsce, tak jest w całej Europie.

Rolnicy są najsłabszym ogniwem rynku. Koledzy, którzy mówią o potrzebie większego uwzględniania rynku chyba jednak zapominają, że rynek nie załatwi wszystkiego tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo, czy to bezpieczeństwo energetyczne, czy, jak w tym wypadku o bezpieczeństwo żywnościowe. Poza tym dobrze, jeśli rynek jest wolny, ale źle, jeżeli jest on dziki. A ten rynek, który odnosi się do produkcji rolniczej, jest bardzo często dziki: silne sieci handlowe, wielkie koncerny dyktują warunki słabszym rolnikom, nawet tym zorganizowanym, ale zawsze słabszym. I to musi się zmienić. Głęboko wierzę, że to sprawozdanie tym razem nie pozostanie kartką papieru, ale w ślad za nim pójdą działania, i to na szczeblu unijnym. Mamy jeden wspólny rynek w Unii Europejskiej, wobec czego unijne przepisy powinny regulować jego zasady.

 
  
MPphoto
 

  João Ferreira (GUE/NGL).(PT) Zamiast wyłącznie wskazywać problemy, które – wszystkie bez wyjątku – są w tym przypadku aż nazbyt oczywiste, należy ustalić ich przyczyny i szukać rozwiązań, które byłyby skuteczne, sprawiedliwe i trwałe.

Chociaż – jak przyznaje sprawozdawca – komunikat Komisji daleko odbiega od tego, co jest wymagane w omawianej dziedzinie, prawdą jest, że samo sprawozdanie także nie odpowiada istniejącym potrzebom. Konieczne są konkretne działania, aby położyć kres manipulacji cenami żywności i wyeliminować kartelizację takich sektorów pośredniczących w łańcuchu dostaw, jak wielcy detaliści, którym sprzyja liberalizacja rynków rolnych.

Należy ponownie podjąć temat zagwarantowania minimalnych sprawiedliwych cen, aby rolnicy otrzymywali dochody wystarczające na utrzymanie, które pozwolą im przetrwać w tym sektorze o znaczeniu strategicznym, przeciwdziałając zaniechaniu produkcji i zwiększeniu uzależnienia od żywności w wielu krajach i regionach, jak w przypadku Portugalii. Należy rozważyć ustalenie maksymalnych marż handlowych w stosunku do cen płaconych producentom, zwłaszcza przez supermarkety, w celu zapewnienia sprawiedliwego podziału wartości dodanej w całym łańcuchu dostaw żywności.

Konieczne są środki i różne polityczne rozwiązania – zwłaszcza budżetowe – które pobudzają i wspierają funkcjonowanie i unowocześnianie rynków lokalnych i regionalnych. Bezpieczeństwo dostaw żywności, zachowanie ekosystemów oraz wzmocnienie gospodarczej i społecznej struktury sektora surowcowego powodują również konieczność zorganizowania handlu międzynarodowego w taki sposób, aby producenci – i ich produkty – raczej się uzupełniały, niż ze sobą konkurowały. Konieczne jest podważenie i zburzenie systemu, w ramach którego żywność jest traktowana tak, jak gdyby była tylko jednym z wielu towarów i który umożliwia spekulowanie żywnością; prowadzi to bowiem do sytuacji zapalnych pod względem uzależnienia od żywności i wahań cen, jak to stale się dzieje.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Panie przewodniczący! Jak wszystkim nam wiadomo, w ostatnim okresie ceny żywności stale rosną – w wyniku kaprysów pogody i spekulacji na rynku rolnym szybują ceny pszenicy – natomiast poziom cen w sklepach nijak się ma w stosunku do cen, jakie otrzymują rolnicy za swoja ciężką pracę. Ponadto producenci UE z wielkim trudem mogą konkurować na rynku światowym, ze względu na to, iż tak wysokie są nasze standardy społeczne, jakościowe, dotyczące ochrony zwierząt – dokładnie te same standardy, których nie jesteśmy w stanie lub też nie chcemy kontrolować w przypadku przywozu żywności.

Jeżeli chcemy powstrzymać wynikający stąd szybki spadek liczby rolników, szczególnie wśród drobnych rolników, i nie chcemy utracić resztek samowystarczalności, musimy oczywiście wspierać naszych rolników. Jeżeli nie chcemy, aby następował dalszy upadek naszych wsi i aby zmniejszała się liczba rolników, to najwyższy czas, aby zaprzestać wypłacania subsydiów rolnych dużym koncernom rolniczym i zamiast tego dać pieniądze tym, którzy naprawdę ich potrzebują, by przeżyć – innymi słowy, drobnym rolnikom. W przypadku, gdy nie jest to możliwe w zcentralizowanej UE, w mojej ocenie jedynym wyjściem z tej sytuacji jest sprowadzenie ponownie subsydiów rolnych na poziom poszczególnych krajów.

 
  
MPphoto
 

  Michel Dantin (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Sprawozdanie, którego sporządzenie powierzono koledze posłowi, panu Bovému, dotyczy kluczowego zagadnienia dla społeczeństwa – od konsumentów poczynając, a na producentach kończąc.

Panie komisarzu! Liczby przedstawione przez Komisję dotyczą skali zjawiska: 20 lat temu producenci mleka otrzymywali 31 % obrotów w łańcuchu dostaw, co wynosiło niewiele ponad 450 milionów euro. Dzisiaj otrzymują zaledwie 24 % tych obrotów, czyli nieco poniżej 550 milionów euro. Inne przykłady występują w przypadku owoców, mięsa itp.

Dlatego dzisiaj warunkiem reformy wspólnej polityki rolnej (WPR) jest doprecyzowanie sposobu ustalania cen, ponieważ jeżeli tego nie wyjaśnimy, WPR będzie w przyszłości postrzegana przez społeczeństwo i samych rolników jako worek bez dna. Pożytki płynące z WPR są dzisiaj „wypompowywane” i powstaje pytanie: z korzyścią dla kogo/czego? Panie i panowie! Obowiązkiem naszym jest zrozumieć, co się dzieje.

Wbrew temu, co słyszę z niektórych ław, producenci nie są wcale gorzej zorganizowani dziś niż byli 20 czy 30 lat temu. Nastąpił jednak rozwój w grupie innych zainteresowanych podmiotów, a liczba producentów spada jeszcze szybciej niż liczba rolników. Wydłużył się również łańcuch dostaw. Opisana sytuacja wymaga od nas dostosowania prawa dotyczącego konkurencji, a także uzupełnienia zestawu narzędzi zarządzania kryzysowego na rynku, ponieważ jak się wydaje, nie odpowiadają one nowej strukturze łańcucha łączącego producentów z konsumentami. Występuje wreszcie konkretna kwestia jakości produktów, w szczególności w przypadku importowanych „podróbek”.

Potrzeba nam klarowności. Panie komisarzu! Pana służby badają funkcjonowanie francuskiego obserwatorium cen i marż. Istnieje możliwość usprawnienia tego systemu, przy czym już obecnie zawiera on bogactwo informacji na temat sposobu ustalania cen konsumenckich oraz na temat nisz, w których ukryte są marże. Pragnę wyrazić uznanie za pracę, którą wykonała nasza kontrsprawozdawczyni, pani Köstinger.

Dzisiaj tu i ówdzie pojawiły się różne ataki. Jedna z zalet naszego Parlamentu polega na tym, że szanujemy różne punkty widzenia. Odnosi się to również do Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci). Każdy może głosować, jak chce. Jeżeli o mnie chodzi, nie przekreślę swojego głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 
  
MPphoto
 

  Iratxe García Pérez (S&D). (ES) Panie przewodniczący, panie komisarzu! W ostatnich latach problemy występujące w łańcuchu dostaw żywności skupiają na sobie uwagę publiczną.

Podobnie jak w przypadku sprawozdania pani poseł Batzeli, apelujemy do Komisji o to, aby zapewniła sprawiedliwy i wyważony podział wartości dodanej w całym łańcuchu dostaw żywności. Można to zrobić poprzez wprowadzenie proporcjonalnej równowagi sił między zainteresowanymi stronami, która nie istnieje lub po prostu szwankuje, ze szkodą dla dochodów osiąganych przez producentów pierwotnych. Sytuacja jest zróżnicowana w zależności od sektora: w niektórych przypadkach chodzi o przetwórstwo, w innych – o wielkich detalistów, natomiast we wszystkich przypadkach najwięcej cierpią producenci, z uwagi na brak swojej siły przetargowej.

Sprawozdanie pana posła Bovégo obejmuje zagadnienia, na którymi musimy ustawicznie pracować, ponieważ jest to problem wymagający wspólnego działania na różnych płaszczyznach, w tym w dziedzinie prawa do konkurencji. Spółdzielnie oraz grupy producentów rolnych powinny się rozwijać i umacniać, jak również istnieje potrzeba szerszej integracji poszczególnych ogniw w łańcuchu dostaw żywności, zarówno na szczeblu europejskim, jak i krajowym, za pośrednictwem organizacji międzybranżowych.

Chciałabym powiedzieć, że popieram omawiane sprawozdanie i rozwiązania kompromisowe przyjęte w wyniku głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które musi być respektowane na obecnym posiedzeniu plenarnym.

 
  
MPphoto
 

  Britta Reimers (ALDE).(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! W podziale zysków w łańcuchu dostaw żywności występuje brak równowagi, na ogół ze szkodą dla rolników. Tak brzmi prawidłowy wniosek, jaki wynika z omawianego sprawozdania.

Niestety sprawozdawca skupił swoją uwagę na starych instrumentach polityki rolnej. Uważa on, że dochody rolników można zwiększyć w drodze ustalania zasad dostaw w sposób charakterystyczny dla gospodarki planowej. Z doświadczenia wiemy, że gospodarka planowa oznacza większą biurokrację, a tymczasem nasi rolnicy chcą produkować – nie chcą mieć więcej roboty papierkowej. Środki nieopierające się na podstawowych zasadach społecznej gospodarki rynkowej okazywały się w przeszłości porażką. W ostatnich dziesięcioleciach w sektorze rolnym nie funkcjonowała gospodarka planowa.

Z drugiej strony społeczna gospodarka rynkowa daje rolnikom możliwość prowadzenia z powodzeniem działalności gospodarczej. Jeżeli mamy poprawić sytuację rolników, musimy zatem zapewnić długofalową konkurencyjność europejskiego sektora rolnego. Aby to osiągnąć, ważne jest, abyśmy zwiększyli siłę przetargową rolników wobec innych podmiotów w łańcuchu dostaw żywności. Można to zagwarantować przy pomocy sprawiedliwego i przejrzystego rynku, który zdoła utrzymać swoją pozycję w konfrontacji z rynkiem światowym. Obecnie mam wątpliwości, czy mogę głosować za przyjęciem omawianego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Richard Ashworth (ECR). – Panie przewodniczący! Mamy dysfunkcyjny łańcuch cen rynkowych. Brak równowagi sił między podmiotami uczestniczącymi w tym łańcuchu zbyt często skutkuje tym, że podmioty występujące po stronie podaży nie otrzymują godziwego zysku ze swojej produkcji; tak więc – mimo że zgadzam się z szerokimi celami określonymi w tym sprawozdaniu i te cele popieram – nie mogę poprzeć wniosków i rozwiązań przedstawionych przez sprawozdawcę.

Rozwiązania nie należy upatrywać w zwiększaniu regulacji, obowiązkowych uprawnieniach i interwencjach rynkowych; wszystkie te działania nie uwzględniają zresztą interesów wszystkich podmiotów, a w szczególności 500 milionów konsumentów.

Gorąco popieram większą przejrzystość w tej branży i uważam, że istnieje potrzeba tej przejrzystości oraz sądzę, że w tym celu pomocne byłoby wprowadzenie kodeksów postępowania oraz ustanowienie rzecznika, nalegam jednak, aby obecny tutaj komisarz podszedł do tej sprawy z wyczuciem.

Niech pan wspiera inicjatywy dobrowolne; niech pan zachęca stronę podażową do organizowania się w spółdzielnie w celu uzyskiwania lepszego miejsca na rynku, niech pan pomaga w promowaniu i wprowadzaniu do obrotu ich produktów, i generalnie niech pan zachęca wszystkie podmioty na rynku do ustalania dojrzałych warunków umów. Wszystkie te propozycje przyjmuję z zadowoleniem i stwierdzam, że są one realistyczne i Komisja może je przedstawić.

Jednak moje najważniejsze przesłanie brzmi następująco: majstrujecie przy mechanizmach wolnego rynku na własne ryzyko.

 
  
MPphoto
 

  Elie Hoarau (GUE/NGL).(FR) Panie przewodniczący! Sprawozdanie pana posła Bovégo zawiera szerokie omówienie trudności, z jakimi stykają się rolnicy realizując swoje podstawowe zadanie, które polega na zapewnieniu żywności dla świata, podczas gdy jednocześnie muszą zapracować na godziwy i przyzwoity dochód dla siebie, swoich żon i dzieci nie tylko w okresie swojej aktywności zawodowej, lecz także na czas emerytury.

Światowy kryzys żywnościowy pokazuje, że sektory rolny i rolno-spożywczy funkcjonują kiepsko. Fakty są oczywiste: z powodu spekulacji producenci zarabiają coraz mniej pieniędzy, natomiast konsumenci płacą coraz więcej za ich produkty.

Co więcej, naszych rolników obowiązują bardzo wymagające normy, podczas gdy umowy o wolnym handlu pozwalają na sprowadzanie do Europy produktów rolnych, które zdecydowanie nie spełniają podobnych norm.

Dlatego też, jeśli obecne zasady rynku ustanowione przez WTO nie pozwalają rolnikom zarobić na przyzwoite utrzymanie, ani ludziom na świecie odżywiać się zdrowo, zasady te muszą zostać zreformowane, ponieważ nie są już zgodne z...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE).(PT) W omawianym sprawozdaniu podkreśla się mającą ogromne znaczenie dla rolnictwa kwestię, która wymaga skoordynowanej interwencji na szczeblu europejskim, zważywszy że od roku 1996 średnia cena produktów żywnościowych rośnie o 3,3 % rocznie, podczas gdy wzrost kosztów produktów rolnych wynosi 3,6 %, a ceny płacone rolnikom wzrosły zaledwie o 2,1 %. Dlatego mamy do czynienia z występowaniem poważnej nierównowagi, jeżeli chodzi o siłę przetargową w łańcuchu sprzedaży żywności, co pilnie wymaga naprawienia.

Zgodnie z celami określonymi w ramach wspólnej polityki rolnej, wytwarzając produkty spożywcze, rolnicy i podmioty sektora rolno-spożywczego przestrzegają bardzo rygorystycznych norm jakościowych i utrzymują ceny na poziomie przystępnym dla konsumentów. Tymczasem bardzo nieliczna grupa potężnych detalistów narzuca swoje ceny 13,4 milionom rolników i 310 tysiącom firm branży rolnej w całej Unii Europejskiej, praktycznie z pominięciem negocjacji.

W związku z tym jestem zwolenniczką wystąpienia do Komisji Europejskiej o przedstawienie wniosków legislacyjnych mających na celu rozwiązanie tego problemu, w tym o zmianę europejskich zasad dotyczących konkurencji, przy czym wnioski te powinny wykraczać poza zwykłe zalecenia i strategie opracowane przez grupę wysokiego szczebla w sprawie dostaw żywności, o uruchomienie ogromnej kampanii informacyjnej dla rolników w całej Europie na temat ich praw, o wprowadzenie zakazu nieuczciwych praktyk, które są odczuwalne zwłaszcza w sektorze szybko psujących się produktów, takich jak owoce i warzywa, jak i o zwiększenie wsparcia dla organizacji rolników, tak aby mieli większą masę krytyczną i byli lepiej wyposażeni do prowadzenia negocjacji.

Dobrze byłoby, gdybyśmy zaliczyli do jednej grupy podmiotów organizacje i spółdzielnie rolników oraz małe i średnie przedsiębiorstwami, tak by mogły one korzystać ze specjalnych odstępstw.

Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze proste jest zapewnienie równowagi pomiędzy pełnym poszanowaniem zasad swobodnej konkurencji w gospodarce rynkowej, której jesteśmy zwolennikami, a pilnie potrzebnymi działaniami, jakich wymaga się od Komisji Europejskiej, uważamy jednak, że na ogół równowaga ta jest osiągana i dlatego akceptujemy i popieramy omawiane sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D).(HU) Mamy do czynienia z problemem europejskim, który od kilku dziesięcioleci pozostaje nierozwiązany. Mój ojciec handlował owocami i warzywami i pamiętam, że 40 lat temu, kiedy byłem dzieckiem, dostrzegał różnice między cenami płaconymi rolnikom a cenami płaconymi przez konsumentów w Budapeszcie. A zatem problem ten występował już wówczas, nawet za czasów scentralizowanego planowania gospodarczego. Popieram prawie wszystkie zalecenia sformułowane przez posła sprawozdawcę, łącznie z tymi dotyczącymi rozbudowy systemu monitorowania cen w państwach członkowskich i w UE oraz ustanowienia instytucji rzecznika. Uważam, że francuska praktyka umów obowiązkowych to dobry przykład. Mam nadzieję, że w przypadku, gdy chodzić będzie o przyszłość wspólnej polityki rolnej, pan komisarz Cioloş, poprze zarówno to, jak i dążenie do zapewnienia większego wsparcia organizacjom producentów. Rolnicy posiadają własne zadania oraz obowiązki i należy przyjąć, że nie mają szans na przeżycie bez tworzenia organizacji. Jest to szczególnie ważne w nowych państwach członkowskich, ponieważ organizacje nie są wymysłem szatana…

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Esther de Lange (PPE).(NL) Panie przewodniczący! Po wysłuchaniu tutaj wszystkich tych uwag na temat funkcjonowania łańcucha dostaw żywności rzeczywiście nie pozostaje nic innego, jak tylko siąść i płakać. Dlatego pozwólcie państwo, abym podała tylko jeden przykład – chodzi o cebulę; sądzę, że będzie to dobre podsumowanie istoty tej debaty. Dziś na rynku rolnik otrzymuje 10 eurocentów za kilogram netto, podczas gdy ten sam kilogram netto jest sprzedawany w sklepach za 1 euro. Rozkład marż i sił na drodze od rolnika do kasy supermarketu jest nierównomierny. Dlatego już w 2008 roku nasza Izba zażądała sprawdzenia rozkładu marż. Nawiasem mówiąc, to hańba, że poprzednia Komisja odmówiła przeprowadzenia takich badań. Teraz okazuje się jednak, że będziemy zamiast tego mieli system monitorowania cen i ta Izba powinna dopilnować, aby tak rzeczywiście się stało oraz że on powstanie i będzie działać.

Sprawozdanie, które przygotował nasz kolega, pan poseł Bové, to dobre sprawozdanie, ponieważ trafia w sedno. W odniesieniu do niektórych punktów sprawozdawca wykazuje może nadmierny entuzjazm, lecz podstawowe elementy jego sprawozdania zasługują na szerokie poparcie w dniu jutrzejszym. Wypowiedź swoją kieruję w szczególności do przedstawicieli tych partii, które grożą, że jutro będą głosowały przeciw przyjęciu omawianego sprawozdania. Czy wiedzą oni na przykład – i tutaj myślę zwłaszcza o konserwatystach – ile kosztuje rolnika wyprodukowanie kilograma tych jabłek? Koszt ten wynosi od 30 do 35 eurocentów, podczas gdy za ten sam kilogram jabłek ten sam rolnik otrzymuje 20 do 25 eurocentów. Oznacza to, że w rzeczywistości rolnik sprzedaje jabłka ze stratą, a tymczasem konsument płaci 1,25 euro. Ponownie kieruję te słowa do osób, które chcą głosować przeciw przyjęciu omawianego sprawozdania. Na przykład do tej części Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, która zawsze jest pierwsza, gdy chodzi o nakładanie coraz większych wymogów w zakresie ochrony środowiska i różnorodności biologicznej i która wzywa do ograniczenia użycia pestycydów. Chociaż wymogi te mogą być uzasadnione, nie można oczekiwać od producenta, aby dokonywał nakładów w sytuacji, gdy nie ma on zapewnionego stabilnego i rozsądnego dochodu. Osoby, które jutro chcą głosować przeciw przyjęciu sprawozdania, odbiorą sobie wszelką wiarygodność, która przydałaby im się następnym razem, gdy będą podejmowali próbę podnoszenia tych wymogów. Mam nadzieję, że używając jutro przycisku „przeciw”, będą o tym pamiętać.

 
  
MPphoto
 

  Luís Paulo Alves (S&D).(PT) Omawiane sprawozdanie z inicjatywy własnej, nad którym dzisiaj debatujemy – osobą odpowiedzialną za to sprawozdanie jest pan poseł Bové, któremu gratuluję sposobu, w jaki się nim zajął, podczas gdy ja miałem zaszczyt pełnić obowiązki kontrsprawozdawcy i prowadzić negocjacje w sprawie 17 przyjętych zobowiązań – ma niewątpliwie zasadnicze znaczenie w czasach, gdy obszary polityki rolnej są coraz bardziej zorientowane na rynek, rolnicy europejscy borykają się z problemem bardzo niskich dochodów, a w wyniku kryzysu dotykającego nas wszystkich miliony konsumentów odczuwają pilną potrzebę utrzymywania przystępnych cen żywności.

Dochody rolników w coraz większym stopniu zależeć będą od wartości wytworzonej na rynkach, a ceny żywności od tego, na ile dobrze te rynki funkcjonują; oznacza to, że usprawnienie funkcjonowania łańcucha dostaw żywności jest bezwzględnie konieczne do zapewnienia bardziej sprawiedliwego podziału wartości wytworzonej na drodze od producentów rolnych do konsumentów końcowych, co zagwarantuje sprawiedliwe dochody producentom, a konsumentom – odpowiednie ceny.

Aby do tego doszło, należy ponownie ustalić równowagę powiązań w ramach całego łańcucha dostaw żywności i uczynić te powiązania bardziej przejrzystymi, z jednoczesnym zapewnieniem ram najlepszych praktyk – sprawiedliwych i konkurencyjnych.

Dlatego apelujemy do Komisji, aby uwzględniła te propozycje, które cieszą się szerokim poparciem w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Pan poseł Langen odstąpił mi dodatkową minutę, ponieważ nie będzie go tutaj. Przede wszystkim chciałabym przeprosić sprawozdawcę i innych posłów za to, że dopiero w tej chwili przybyłam na dzisiejszą debatę, ale jak państwo wiecie, w tym samym czasie obraduje Prezydium i aktualnie zastanawia się, co zrobić z nieprzemyślanym wnioskiem konferencji przewodniczących dotyczącym obecności posłów podczas wygłaszania przez przewodniczącego Komisji, pana Barroso, przemówienia o stanie Unii. Mam nadzieję, że pozbędziemy się tego nieprzemyślanego wniosku.

Co do sprawozdania pana posła Bovégo, chciałabym powiedzieć, że dobrze się stało, iż w komunikacie, który stanowi podstawę tego sprawozdania Komisja Europejska zaleciła nam usprawnienie sposobu funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie. Oczywiście celem musi być zagwarantowanie sektorowi rolnemu sprawiedliwszego udziału w wartości dodanej wygenerowanej w ramach tego łańcucha. Niestety w niektórych obszarach obecnie tak nie jest.

Popieram również pomysł sporządzenia zestawienia przyczyn, które tę sytuację pogarszają, takich jak nadużywanie władzy, opóźnianie płatności, ograniczony dostęp do rynku i wiele innych czynników. Jeżeli diagnoza jest trafna, leczenie również musi być prawidłowe. Podczas głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie udało się niestety usunąć ze sprawozdania pana posła Bovégo wszystkich niespójności w tym zakresie.

Nadal mieszkamy w Unii Europejskiej, a nie w Związku Radzieckim – i na naszym terenie nie chcemy tworzyć czegoś takiego. Jak wszyscy wiemy, Związek Radziecki nie był w stanie odpowiednio wyżywić własnej ludności i nie pozwalał rolnikom prowadzić działalności w sposób swobodny. Dlatego jestem przeciwna wszystkim propozycjom przedstawionym przez pana Bovégo, które są niezgodne z naszym systemem społecznej gospodarki rynkowej – może nie jest on doskonały, lecz z pewnością jest lepszy. Na szczęście w Europie nie musimy zajmować się widmem knowań imperialistów.

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Pani poseł Lulling! Hojność pana posła Langena jest faktem bezspornym, ale w tym przypadku pani jej nadużywa. Pan Langen nie mógł pani podarować jednej minuty, ponieważ takowa mu nie przysługiwała.

 
  
MPphoto
 

  Spyros Danellis (S&D) . – (EL) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Jeżeli rolnicy mają uzyskiwać sprawiedliwe dochody, w obecnej sytuacji muszą być spełnione trzy warunki: po pierwsze, dochody te muszą być dostatecznie stabilne, aby pozwalały rolnikom na długofalowe planowanie działalności i nakładów, po drugie muszą odzwierciedlać wartość i koszty produkcji, jakie dyktuje wolny rynek produktów i wielkość wpływów, gdzie nie ma żadnych zewnętrznych czynników zakłócających, powodujących niestabilność oraz zniekształcenia poziomu cen, a po trzecie dochody te muszą stanowić odzwierciedlenie rzeczywistego udziału wartości produktów rolnych w cenie płaconej przez konsumentów.

Jeżeli mają być spełnione te trzy warunki, konieczne jest inne spojrzenie na gospodarkę rolną i wspólną politykę rolną, jak też konieczne jest zaplanowanie zdecydowanych działań ze strony Unii Europejskiej, aby uzupełnić WPR. Taki jest cel sprawozdania pana posła Bovégo, ponieważ przyjęto w nim zintegrowane podejście do omawianego zagadnienia, z uwzględnieniem propozycji dotyczących przejrzystości, konkurencji i działań wymierzonych przeciw nadużywaniu władzy w trakcie realizacji umów oraz działań na rzecz wyeliminowania spekulacji i stworzenia warunków, które w obecnej sytuacji będą chronić opłacalną produkcję.

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE). (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Te małe ilości jedzenia, na które sobie pozwalamy, muszą być zdrowe i dobrej jakości. Mamy liczne przepisy, których celem jest zapewnienie przestrzegania przez sektor rolny naszych wysokich norm. Rolnicy europejscy produkują i dostarczają żywność wyśmienitej jakości. Jakość jednak kosztuje. W traktatach ustanawiających Unię Europejską znajduje się zapis o sprawiedliwych dochodach rolników i do dzisiaj stanowią one jeden z głównych celów wspólnej polityki rolnej. Rolnicy jednak są zmuszeni sprzedawać produkty po najniższych cenach – często poniżej kosztów produkcji. Jest to wręcz nieprzyzwoite i właśnie to chcemy zmienić.

Jednak, przyjmując sprawozdanie pana posła Bovégo, podejmujemy ryzyko poważnego podważenia osiągnięć społecznej gospodarki rynkowej. Nie ma przyszłości dla rynków regulowanych. Pokazała to nam przeszłość. A więc na czym polega rozwiązanie idealne? Z punktu widzenia handlowców, wymóg regularnego deklarowania udziału w rynku i wielkości sprzedaży nie może być odpowiednim wyjściem. Stworzy to jedynie biurokrację, a niczego nie zmieni. Konieczna jest lepsza, ściślejsza kontrola istniejących regulacji, by przeciwdziałać wszelkim nadużyciom pozycji rynkowej. Handlowcy muszą być naszymi partnerami, a zatem nie możemy sobie pozwolić na to, aby ich ograniczać w sposób, który będzie im utrudniał prowadzenie handlu.

Sprawozdanie pana posła Bovégo to inicjatywa podjęta w dobrej wierze, ale wiele zapisów tego dokumentu wymaga doprecyzowania i zapewnienia możliwości ich realizacji. Pozwoli nam to przybliżyć się do wspólnego celu: zdrowej żywności, zawsze dostępnej, tak by każdy był zadowolony, oraz oferowanej po rozsądnych cenach zapewniających byt wszystkim. Oznacza to też wzmocnienie pozycji rolników, organizacji producentów i stowarzyszeń branżowych. Rolnicy będą mieć lepszą pozycję przetargową na rynku, jeżeli będą mogli łączyć swoje siły w celu przedstawiania odpowiednich ofert. Sami rolnicy muszą sobie zdawać sprawę, że działając wspólnie, mogą osiągnąć więcej. Handlowcy i grupy producentów muszą wyjść sobie naprzeciw w tym względzie. Efektem tego będzie sytuacja korzystna dla wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D).(RO) Konkretny problem, z którymi borykają się rolnicy, jest związany z niesprawiedliwym podziałem zysków w całym łańcuchu dostaw żywności, co decyduje o tym, czy rolnicy otrzymują odpowiednie dochody.

Istnieje duża liczba niskotowarowych gospodarstw rolnych, które produkują głównie na własne potrzeby, jak też wytwarzają bardzo małe ilości produktów na rynek. Brak efektywności, duży udział konsumpcji własnej w produkcji tych gospodarstw – a jeżeli chodzi o pracowników w sektorze rolniczym, status samozatrudnienia – stanowią główne cechy tego typu działalności rolniczej. W tej sytuacji znajdują się gospodarstwa rolne, które nie będą w stanie efektywnie korzystać ze wsparcia przewidzianego w ramach wspólnej polityki rolnej.

Mając na uwadze, że rolnictwo jest jednym z sektorów, które zostały najciężej doświadczone przez kryzys gospodarczy, Komisja Europejska musi zapewnić i zagwarantować środki, których celem będzie zachęcanie rolników do starań w kierunku osiągnięcia produkcji zrównoważonej i zgodnej z kodeksem etycznym, jak również wynagrodzenie za poniesione nakłady. Dzięki temu powstałaby równowaga, która byłaby pomocna w procesie usprawniania europejskiego łańcucha dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni La Via (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Przyjęte w dniu 28 czerwca w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi sprawozdanie w sprawie sprawiedliwych dochodów dla rolników to ważny krok w propagowaniu lepszego funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie.

Dlatego sprawozdanie to jest ważnym posunięciem w obliczu poważnego kryzysu, jaki od pewnego czasu nęka różne części sektora rolnego, a teraz w trudnej sytuacji postawił tysiące przedsiębiorstw.

Dlatego konieczne są szybkie działania i w sprawozdaniu przedstawiono szereg środków, które można przyjąć w celu zapewnienia przejrzystości cen i uczciwej konkurencji na rynkach, jak również zdecydowanej interwencji na rzecz skończenia z nadużywaniem przez nabywców władzy i umów, a także przeciwdziałania spekulowaniu towarami na skalę światową.

Uważam, że sektor ten musi zostać uporządkowany, ze szczególnym uwzględnieniem rolników, którym należy zapewnić odpowiednią rolę w kreowaniu nowych rodzajów rynków produktów rolnych. Ponadto należy zracjonalizować łańcuch dostaw żywności, aby ograniczyć oddziaływanie transportu żywności na środowisko i aby podnieść poziom świadomości i promować wprowadzanie do obrotu produktów, które mają zdecydowanie lokalny charakter.

Osobiście wyrażam pełne poparcie dla wszystkiego, co przyjęła parlamentarna Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a jeżeli chodzi o głosowanie, również ja będę głosował za przyjętymi przez komisję decyzjami, zgodnie z tym co już wcześniej oznajmiło kilku moich kolegów posłów.

Chciałbym jednak podkreślić dwa tematy, które między innymi poruszono w sprawozdaniu. Pierwszy z nich dotyczy przeglądu przepisów dotyczących konkurencji, który miałby na celu uczynienie ich bardziej korzystnymi dla producentów wytwarzających produkty o zdecydowanie lokalnym charakterze.

Temat drugi to apel do Komisji o zaproponowanie instrumentów wspierania i promowania łańcuchów dostaw żywności zarządzanych przez rolników; instrumenty te miałyby na celu zmniejszenie liczby pośredników i umożliwiłyby producentom uzyskiwanie większych korzyści z obrotu własnymi produktami.

 
  
MPphoto
 

  Philippe Juvin (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Z filozoficznego punktu widzenia jestem liberałem. Jeżeli chodzi o gospodarkę, uważam, że rynek i konkurencja to dobra rzecz.

Jednak posłom do tej Izby, którzy uważają, że te same stare zasady rynkowe można stosować w odniesieniu do rolnictwa, powiem tak: czy możecie wymienić choćby jeden sektor o równie ważnym znaczeniu dla gospodarki jak rolnictwo, w którym występowałyby równie nieprzewidywalne i potencjalnie zmienne ceny?

Słychać głosy, że dochody niektórych rolników europejskich zmniejszyły się o połowę. Czy jest wśród nas ktoś, kto zgodziłby się na obniżenie swoich dochodów o połowę? Kto może powiedzieć, że taka sytuacja jest godziwa i sprawiedliwa? Ponadto ceny te – te dzisiejsze szalone ceny – są dotkliwie odczuwalne przez wszystkich. Uniemożliwiają rolnikom korzystanie ze wzrostów cen i uniemożliwiają konsumentom korzystanie ze spadków tych cen.

A więc, prawdziwym problemem jest przejrzystość cen, wartość dodana wykonanej pracy. Panie przewodniczący! Moim zdaniem w rolnictwie nie chodzi o resentymenty i tęsknotę za minioną epoką. Rolnictwo to gwarancja przyszłości. To dla Europy gwarancja systematycznego i pewnego zaopatrzenia w żywność 500 milionów jej mieszkańców.

Czy jest wśród nas ktoś, kto zna z historii choćby jeden duży kraj, który nie troszczył się o zaopatrzenie swojej ludności w żywność? Panie i panowie! W stosunku do rolnictwa musimy zrobić to, co zrobiono dla sektora finansowego. Musimy je ratować, czyniąc je bardziej przejrzystym i zapewniając klarowność jego kosztów. Panie i panowie! Europa potrzebuje swoich rolników. Pragnę powiedzieć panu posłowi Bovému, że ma mój głos oraz – jestem tego pewien – głosy wielu posłów należących do grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci).

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Dla mnie najważniejszym aspektem niniejszego sprawozdania z inicjatywy własnej, jest przesłanie polityczne, jakie z niego wynika. Dla łańcucha wartości jest to sygnał, że rolnicy – i to zwłaszcza oni – też mają prawo do odpowiedniego wynagrodzenia za swoją pracę. Obecna sytuacja nie może trwać nadal. Kiedy widzimy, jak produkty spożywcze są sprzedawane za bezcen, traktowane jako źródło strat, i jak rolnicy nie otrzymują zapłaty za swoje produkty przez trzy miesiące po zrealizowaniu dostawy – to jest to sytuacja, która nie ma nic wspólnego z uczciwą konkurencją i uczciwym handlem.

W sytuacji, gdy konkurencja nie działa, musi wkroczyć polityka. Struktury rynkowe to nie kwestia przeznaczenia. Zadaniem polityki jest uporządkowanie nierówności na rynku. Jeżeli chce się doprowadzić do długofalowej poprawy sytuacji, konieczne są rozliczne środki. Zaliczyć do nich należy: przejrzystość w ustalaniu cen, wzmocnienie grup producentów, wyeliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych i wprowadzenie gwarantowanych terminów płatności. Mamy do dyspozycji szereg możliwych środków. Skorzystajmy z nich.

Przedmiotowe sprawozdanie z inicjatywy własnej to dobry i ważny początek i właśnie dlatego będę głosował za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 

  Sophie Auconie (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Przede wszystkim pragnę pochwalić Komisję Rolnictwa i Rozwoju – a więc i pana posła Bovégo – za wykonaną pracę.

Wahania cen żywności i towarów są przyczyną poważnych problemów naszych rolników. Ich średni dochód w Unii Europejskiej w 2009 roku spadł o 12 %, a w skrajnych przypadkach niektóre dochody spadły nawet o połowę. Z jednej strony nasi rolnicy muszą mieć możliwość uzyskania odpowiednich dochodów ze swojej pracy, a z drugiej wytwarzania – po przystępnych cenach dla konsumentów – produktów spożywczych spełniających wysokie normy jakości.

Stoją zatem przed nami trzy następujące wyzwania: zapewnić rolnikom odpowiednie obroty i sprawiedliwe ceny, tak aby mogli oni produkować w sposób stabilny, bezpieczny i przede wszystkim opłacalny i aby mogli to czynić mając wyobrażenie na temat swoich przyszłych dochodów; poprawić stan równowagi łańcucha dostaw żywności oraz przejrzystość cen w interesie konsumentów oraz spowodować, by polityka w końcu przynosiła korzyści rolnikom i konsumentom, a nie innym ogniwom tego łańcucha, które obecnie sprawiają, że stał się on bardziej skomplikowany.

Dzięki pracy wykonanej w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sprawozdanie pana posła Bovégo jest wyważone. Proponuje się w nim pewne rozwiązania problemów określonych przeze mnie przed chwilą. Moim zdaniem konieczne jest wdrożenie nowej formy regulacji rynku opartej w szczególności na lepszym powiązaniu poszczególnych ogniw tego łańcucha.

Wzmocnienie organizacji producenckich, zaproponowanie umów standardowych w niektórych sektorach oraz zachęcanie do inicjatyw na rzecz samoregulacji: są to – moim zdaniem – dobre kierunki, które należy zbadać. Ponadto konieczne jest promowanie produktów wysokiej jakości i wspieranie produkcji ekologicznej; aby to zrobić, potrzebujemy wiarygodnego europejskiego systemu oraz znaków jakości i oznaczeń. Rynek rolny wymaga regulacji, lecz w sposób odpowiedni i sensowny.

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI).(HU) W pełni popieram wyśmienite sprawozdanie pana Joségo Bovégo, który domaga się, aby rolnicy otrzymywali przynajmniej sensowne i sprawiedliwe dochody. Widzimy, co się dzieje wówczas, gdy kwestia dochodów rolników jest pozostawiona do rozstrzygnięcia wyłącznie przez tak zwany wolny rynek. Doszliśmy obecnie do takiego stanu, że w czasie, gdy trwa krótkie wystąpienie jednego z moich kolegów posłów, jakieś gospodarstwo rolne wypada z branży. Wskutek obecnego podejścia, co trzy lub cztery minuty jedno gospodarstwo rolne wypada z branży, pociągając za sobą fatalne konsekwencje społeczne, ludzkie i środowiskowe.

Gorąco apeluję do tych wszystkich, którzy nadal chcą pozostawić kwestię decydowania o dochodach rolników wolnemu rynkowi, aby uwzględnili ten aspekt i uznali potrzebę regulacji. Chciałabym podkreślić trzy obszary. Jednym z nich jest uregulowanie współczynnika udziału sieci sprzedawców detalicznych w rynku. To konieczne. Żadna z sieci nie powinna działać na szkodę innych, a na rynku powinno znaleźć się miejsce dla sieci niewielkich sklepów, sklepów spółdzielczych i dla handlu prowadzonego przez rolników. Należy zagwarantować minimalne ceny zakupu. Nawet sieci supermarketów, które są najbardziej nastawione na zysk, powinny być zobowiązane do wypłacania rolnikom minimalnej ceny zakupu. Organizacje rolników powinny otrzymywać znaczne wsparcie. Należy zasilać kapitałowo fundusze ułatwiające dostęp do rynku, fundusze UE ułatwiające dostęp do rynku, a także wspierać sieci sklepów, które wprowadzają do obrotu żywność produkowaną lokalnie – najzdrowsze, świeże, lokalne produkty spożywcze.

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE). – Panie przewodniczący! Pragnę podziękować sprawozdawcy za sporządzenie omawianego sprawozdania. Sprawozdania przygotowywane z inicjatywy własnej dotyczą zwykle rzeczy błahych i przy ich okazji nie mamy szansy omówić tak poważnych kwestii, tak więc mniemam, że zjawiskiem pozytywnym jest prowadzenie przez nas obecnej debaty nad tematem, który jest teraz bardzo kontrowersyjny i drażliwy: nad kwestią godziwych cen i sprawiedliwych zysków dla rolników.

Sam fakt, że to sprawozdanie powstało, oznacza, że na rynku żywności występuje problem i że potrzebne są działania polityczne, aby go rozwiązać. Obawiam się, że w miesiącach letnich nastąpił pewien odwrót od tego stanowiska, ale ja na pewno nie wycofam swojego poparcia dla sprawozdania pana posła Bovégo. Chociaż mam obawy co do niektórych elementów sprawozdania, popieram jego myśl przewodnią, którą jest konieczność działań na rzecz rozwiązania problemu, z jakim borykają się producenci i zapewnienia im godziwych cen.

Oczywistym faktem jest to, że producenci muszą po prostu akceptować ceny: nie ustalają cen, które otrzymują za swoje produkty. A gdyby mogli to robić - gdyby byli sprytni, być może powinni utrzymywać dostawy żywności na niskim poziomie, a wówczas za tę żywność wszyscy płacilibyśmy wysoką cenę. Ale oni nie ustalają cen - oni godzą się na ceny, i potrzebują ochrony.

Chcę odnieść się do niektórych uwag zgłoszonych przez posłów z grupy ECR. Przerażają mnie dwa wyrazy: „miękkie”. Cóż za pomysł, jakoby „miękkie” regulacje w sektorze żywnościowym lub w sektorze bankowym miały być skuteczne – obawiam się, że nie są. „Miękkie” regulacje, które nie podlegają kontroli, siłą rzeczy okażą się nieskuteczne, a więc porzućmy tę koncepcję. To samo odnosi się do pomysłu, że wolny rynek jest skuteczny. Musimy postawić pytanie: skuteczny z punktu widzenia kogo? Jak już wspomnieli koledzy, rolnictwo – łańcuch produkcji żywności – ma swoją specyfikę. Nie jest podobne do żadnego innego sektora.

Chciałabym prosić tych, którzy utrzymują, że rynek jest skuteczny – ponieważ zapewnia możliwie najniższe ceny konsumentom – by odpowiedzieli na pytanie: jak długo to może trwać? Czy w dłuższej perspektywie żywność nadal będzie tania? Musimy działać. Popieram sprawozdanie pana posła Bovégo, z niewielkimi zastrzeżeniami, i mam nadzieję, że koledzy zrobią to samo.

 
  
MPphoto
 

  Riikka Manner (ALDE).(FI) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Przede wszystkim chcę pogratulować sprawozdawcy tego doskonałego, wyważonego sprawozdania.

Z naszego punktu widzenia funkcjonalny system rolnictwa i produkcji żywności funkcjonujący w całej Europie, to wielka i poważna kwestia bezpieczeństwa. Nie jest to konwencjonalna dziedzina handlu, w której możemy pozwolić na podporządkowanie się siłom rynku, o czym była tutaj niejednokrotnie mowa. Obecnie w grę wchodzi generalnie przyszłość rolnictwa.

Nakłady, które młodzi rolnicy i inne podmioty muszą dzisiaj ponosić w rolnictwie, jeżeli chcą nadal gospodarować, są ogromne i mają wielkie znaczenie. Aby w przyszłości rolnicy nadal mieli odwagę ponosić te nakłady i podejmować ryzyko, musimy zapewnić im stabilny poziom dochodów i sprawiedliwe wynagrodzenie za pracę, którą wykonują.

Obecnie jest tak, że wielokrotnie podmiotom handlującym jest łatwiej dyktować warunki. Natomiast jest to szczególnie ciężkie dla producentów. W sprawozdaniu wymieniono kilka bardzo ważnych elementów składających się na rozwiązanie zapewniające sprawiedliwszy poziom dochodów rolników i mam nadzieję, że będą one też zastosowane w praktyce.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE). (PL) Panie przewodniczący! Komisja Europejska w swoim komunikacie stwierdza, że niezbędne jest podjęcie działań mających na celu likwidację nieuczciwych praktyk pomiędzy podmiotami gospodarczymi w ramach całego łańcucha dostaw żywności. Jednak propozycje Komisji dotyczące środków mających przeciwdziałać tym praktykom ograniczają się do wymiany dobrych praktyk, kampanii informacyjnych i przygotowania dobrowolnych standardowych umów. Takie podejście nic albo niewiele zmieni i nie wyeliminuje patologii i nie zatrzyma ciągłej tendencji do zmniejszania dochodów producentów rolnych w Europie

Nie możemy zapominać, że wspólna polityka rolna to również zapewnienie godziwych wynagrodzeń rolnikom i gwarancja niewygórowanych, stabilnych i przejrzystych cen żywności najwyższej jakości dla konsumentów. Temu służą propozycje zawarte w sprawozdaniu i będę w całości je popierał.

 
  
MPphoto
 

  Derek Vaughan (S&D). – Panie przewodniczący! Popieram wiele propozycji zawartych w tym doskonałym sprawozdaniu. Nie ma wątpliwości, że sieci supermarketów wykorzystują swoją pozycję, aby wyzyskiwać drobnych producentów. Jednak jedna rzecz budzi moją obawę. Chodzi o propozycje kwestionujące marki własne.

W Wielkiej Brytanii wielu mniej zamożnych konsumentów nabywa produkty własnych marek sprzedawców i stwierdza, iż często ich jakość jest bardzo dobra. Jednocześnie – sam mogłem się o tym przekonać w Walii w Cross Hands Business Park – istnieją też liczne drobne przedsiębiorstwa przetwarzające i pakujące żywność, które pracują dla małych i dużych sieci wytwarzających marki własne. Dlatego, chociaż bardzo ważne jest, by uczynić wszystko na rzecz zapewnienia dostaw żywności, nie powinniśmy robić niczego, co zaszkodziłoby mniej zamożnym konsumentom i drobnym przedsiębiorstwom.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD).(IT) Panie przewodniczący, szanowni państwo! Popieramy przedstawione sprawozdanie w zakresie, w jakim zawiera wnioski przedstawione uprzednio przez Lega Nord, w szczególności w zakresie przejrzystości cen związanej z płaceniem godziwych cen rolnikom za ich produkty, budowania łańcuchów dostaw żywności w miejscu jej wytwarzania i zachęcania do utrzymania różnorodności produktów lokalnych oraz poziomu jakości produktów, a tym samym sprzyjania rozwojowi gospodarek lokalnych.

Podawanie kosztu produktu u źródła uświadomiłoby konsumentom, w jakim stopniu na ostateczną cenę wpływa to, że produkt przechodzi z rąk do rąk, i skłoniłoby ich do wybierania krótkiego łańcucha dostaw żywności, a tym samym – preferowania producentów lokalnych.

Aby walczyć z wahaniami na rynku rolnym, konieczne jest wprowadzenie zakazu sprzedaży produktów rolnych po cenach poniżej kosztów produkcji oraz zwiększenie kontroli produktów wprowadzanych na rynek europejski, ponieważ niestety często zdarza się, że rolnicy europejscy przestrzegają przepisów UE, podczas gdy pozaeuropejscy rolnicy w ogóle się do nich nie stosują. W ostatecznym rozrachunku wszystko to obciąża naszych rolników.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan (PPE).(RO) Uzyskanie możliwie najsprawniejszego funkcjonowania łańcucha dostaw żywności staje się szczególnie ważną kwestią ze względu na konieczność wspierania działań na rzecz wyjścia z kryzysu gospodarczego i finansowego. Biorąc pod uwagę stały spadek siły nabywczej obywateli, konieczne jest pilne wprowadzenie omawianych usprawnień, by zapobiec wzrostowi cen żywności płaconych przez konsumentów.

Uważam, że nierównomierność wahań cen żywności w odpowiedzi na wahania cen towarów związana jest głównie z liczbą pośredników działających w całym łańcuchu dostaw żywności.

Jestem za przyjęciem instrumentów mających na celu promowanie i wspieranie krótkich łańcuchów dostaw oraz rynków, na których rolnicy mogą sprzedawać własne produkty. Pomoże to w stworzeniu bezpośrednich powiązań między konsumentami a rolnikami, umożliwiających tym ostatnim uzyskanie większego udziału w wartości ceny końcowej, podczas gdy ogół społeczeństwa będzie korzystać z niższych cen.

 
  
MPphoto
 

  Luis Manuel Capoulas Santos (S&D).(PT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Również ja chciałbym przyłączyć się do osób kierujących wyrazy uznania pod adresem sprawozdawcy i do posłów wspierających stanowisko Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która przyjęła to sprawozdanie znaczną większością głosów. Podobnie chciałbym również zaapelować do pana komisarza, aby czerpał inspirację z dobrych praktyk niektórych państw członkowskich i wskazałbym mu szczególny przykład mojego kraju, Portugalii, w którym w ubiegłym tygodniu przyjęto istotne i odważne działania w tej dziedzinie, wyznaczając trzydziestodniowy termin zapłaty rolnikom za łatwo psujące się towary, i sześćdziesięciodniowy termin w przypadku produktów przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Uważam, że nałożenie tego obowiązku na supermarkety stanowi dobry przykład, który można powielić na szczeblu europejskim i apeluję do Komisji o skorzystanie z pomysłu wywodzącego się z dobrych praktyk tego państwa członkowskiego.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Podstawowym celem wspólnej polityki rolnej zawsze było zagwarantowanie sprawiedliwych dochodów rolnikom i wierzę, że powinniśmy dalej kroczyć tą drogą.

W następstwie przeglądu zleconego przez Komisję wyszły na jaw liczne odstępstwa od tej pierwotnej zasady, na co nikt nie może przymykać oczu. Nasi rolnicy są przekonani, że ich praca jest niedoceniana pod względem ekonomicznym. Dziś ich przechodzenie z pierwszego ogniwa łańcucha dostaw do drugiego – by stać się jego ważnymi uczestnikami – nie jest już postrzegane jako czynnik rozstrzygający o stabilizacji ceny końcowej.

Konieczne jest kontrolowanie wahań cen towarów, które jedynie szkodzą konsumentom. Sądzę, że warto byłoby sprawdzić, jak towary przemieszczają się w łańcuchu dostaw, tak aby zapobiegać wzrostowi ich cen nieodzwierciedlającemu sprawiedliwego podziału kosztów według wykonywanej pracy.

Ważne jest, aby sprawdzić, czy asymetria kosztów produktu pomiędzy pierwszym a ostatnim etapem łańcucha dostaw rośnie, uderzając tym samym w konsumentów. Istnieje bowiem ryzyko wprowadzania do obrotu produktów po wyższych cenach, nieodzwierciedlających wzrostu jakości.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Panie przewodniczący! Po tak długiej debacie udało nam się ustalić, że istnieje bardziej lub mniej powszechne porozumienie co do diagnozy przedstawionej w sprawozdaniu pana posła Bovégo. Aby sprawić, by praca rolników była bardziej efektywna, należy rozwiązać jeden konkretny problem, a z tego, co mogliśmy zaobserwować, istnieją różne poglądy na temat sposobu jego rozwiązania w ramach reform.

W każdym razie, moim zdaniem, jedno jest pewne: fakt, że wspólna polityka rolna (WPR) istnieje już ponad 40 lat również dowodzi, iż rynek rolny wymaga zasad, by mógł funkcjonować. Zasady te nie utrudniają funkcjonowania rynku, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że staje się ono skuteczniejsze, a w efekcie w sektorze rolno-spożywczym przyczyniają się do osiągnięcia ostatecznego celu, jasno określonego w Traktacie z Lizbony, jakim jest zagwarantowanie zaopatrzenia rynków w produkty żywnościowe, przy jednoczesnym zapewnieniu producentom rolnym godziwego poziomu życia.

W tym sensie nie uważam, by zastanawianie się nad wprowadzeniem regulacji musiało konieczne oznaczać planowanie gospodarki i produkcji. Konieczne są jednak zasady, tak jak są one konieczne w rolno-spożywczych sektorach produkcyjnych. Uznaje się, że dyskusje być może powinny skupić się na całym łańcuchu rolno-spożywczym.

Jestem również w pełni świadom, że chociaż będziemy w stanie zająć się wieloma kwestiami w ramach reformy WPR, by móc odpowiedzieć na niektóre z postawionych tutaj pytań, czy wręcz uwzględnić niektóre z państwa propozycji, będę musiał współpracować z kolegami w Komisji, tak aby ten problem został rozwiązany w sposób bardziej całościowy, w szczególności w zakresie tych punktów, które, ściśle rzecz biorąc, nie mieszczą się w zakresie produkcji rolnej.

Jest to ruch konieczny, ponieważ obok naszego sektora rolno-spożywczego, naszego przemysłu rolno-spożywczego, z którego jesteśmy dumni – przemysłu rolno-spożywczego, który jest jednym z najważniejszych sektorów w Unii Europejskiej, jeśli nie najważniejszym, zapewniając 13% miejsc pracy w europejskim sektorze przemysłowym oraz generując 14% obrotów tego sektora – mamy także mocny sektor produkcji towarów rolnych.

Te związki między produkcją rolną a sektorem rolno-spożywczym należy doprecyzować, tak aby końcowy rezultat był korzystny dla konsumentów, ale również dla producentów, i aby możliwe było kontynuowanie produkcji.

Nie zamierzam jednak wdawać się w szczegóły poruszonych kwestii, chcę po prostu zapewnić państwa, oraz panią Köstinger – która nas już opuściła – że już wkrótce, bo w listopadzie, mam zamiar przedstawić propozycje w sprawie reformy WPR. Nie jestem zwolennikiem tajności: proces konsultacji biegnie swoim torem. Bądźcie jednak państwo pewni, że konsultacje te są zbieżne z założeniem wspierania europejskiego rolnictwa będącego jednocześnie konkurencyjnym i zrównoważonym i że są one prowadzone w całej Europie. To właśnie dla osiągnięcia tego celu rolnictwo powinno być postrzegane nie tylko w odniesieniu do określonego regionu, ale także w kontekście łańcucha dostaw żywności.

Z niecierpliwością czekam na końcowe głosowanie nad omawianym sprawozdaniem i mogę zapewnić, że niektóre z tych propozycji ujęte są we wnioskach, które Komisja jest obowiązana przedstawić w sprawie przyszłości WPR.

 
  
  

PRZEWODNICZY: SILVANA KOCH-MEHRIN
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym zabrać głoś w kwestii formalnej. Lato się kończy i znów mamy jesień, a procedura przyjęta przez przewodniczącego nadal zdaje się być niejasna. Pani przewodnicząca! Jest pani już trzecią osobą, którą mam wielką przyjemność oglądać jako kierującą obradami obecnego posiedzenia; powiadomiłem przewodniczącego, pełniącego tę funkcję jeszcze przed pani poprzednikiem, że chciałbym zabrać głos w trybie procedury pytań z sali. To nie pani wina, lecz uważam, że sprawiedliwiej byłoby, gdyby decyzja dotycząca osoby, która otrzyma możliwość zabrania głosu, zapadała wcześniej. Równolegle z posiedzeniem plenarnym odbywają się spotkania w komisjach. Ja uczestniczę w posiedzeniu Komisji Rozwoju Regionalnego. Nie powiedziano mi, że w dniu dzisiejszym nie mam żadnych szans na zabranie głosu. Opuściłem tamto spotkanie, aby tutaj wystąpić.

Proszę, by pamiętano, że posłowie uznaliby za wielką pomoc, gdyby ich informowano, czy będą mogli zabrać głos, czy też nie. Gdybym to wiedział, wówczas – pomimo że obecna debata jest bardzo interesująca – pozostałbym na posiedzeniu Komisji Rozwoju Regionalnego i nie czekałbym tutaj, nie mając szansy na wystąpienie. Przepraszam, ale chciałbym, aby to zostało wyjaśnione.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Pańskie uwagi oczywiście będą odnotowane w protokole posiedzenia. Wyrażono bardzo szerokie zainteresowanie udziałem w debacie w ramach procedury pytań z sali, co rzecz jasna jest zjawiskiem pozytywnym i jest także celem tej procedury. Żałuję, że nie każdy, kto tego pragnie, może zabrać głos. Przykro mi, że tym razem nie dopisało panu szczęście i że nie miał pan szansy wystąpić. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.

 
  
MPphoto
 

  José Bové, sprawozdawca.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, szanowni państwo! Na początku mogę stwierdzić, że jestem zadowolony z debaty, którą właśnie przeprowadziliśmy i w której tak wielu posłów mogło zabrać głos. To prawda, że tym razem w pierwszym dniu posiedzenia do debaty zgłosiło się zbyt wiele osób, co pokazuje stopień zainteresowania, jakie wszystkie grupy okazują pracom Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Najważniejsze dla mnie jest to, że sprawozdanie, którego dotyczyła debata, czyli tekst, który będzie przedmiotem jutrzejszego głosowania w tej Izbie, to tekst wspólny. Wspomniało o tym kilku przedmówców. Jestem sprawozdawcą, ale dokument ten opracowaliśmy wspólnie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i sądzę, że jest to bardzo ważne. Na tym sprawozdaniu widnieje moje nazwisko, ale jest to sprawozdanie wspólne i chciałem to ponownie powiedzieć.

Kilku przedmówców podkreślało konieczność zapewnienia rolnikom dochodów ze sprzedaży ich produktów rolnych. To podstawa rolnictwa. Rolnicy są wynagradzani z chwilą sprzedaży produktów, a więc zapewnienie, by rolnicy nie mogli sprzedawać poniżej kosztów produkcji, to ważny i niezbędny warunek, jeśli w przyszłości chcemy nadal mieć rolników w Europie.

Polityka rolna umożliwia wspieranie, utrzymanie działalności rolniczej we wszystkich regionach oraz zwalczanie zakłóceń związanych z utrudnieniami naturalnymi lub cechami regionalnymi. W związku z tym, faktem jest, że nie będzie wspólnej polityki rolnej, o ile przede wszystkim rolnicy nie będą mogli utrzymywać się z produkcji. Rolnicy tego najbardziej się domagają, a Parlament zdołał przed chwilą właśnie powtórzyć ich żądania.

Sprawa druga, która – jak mi się wydaje – wyraźnie wynika z zakończonej właśnie debaty, to konieczność zapewnienia przejrzystości w całym łańcuchu żywnościowym. Wszyscy przedmówcy nawiązywali do tego punktu na różnych poziomach, w szczególności w odniesieniu do kwestii negocjacji sektora przetwórczego z producentami, lub z sektorem supermarketów, które często, na przykład w przypadku owoców i warzyw, zgarniają niewiarygodne zyski. Dzisiaj wszystko to się potwierdza, konieczność ta nie budzi już wątpliwości.

Wielu przedmówców skupiło się też na problemie spekulacji; nie zamierzam do tego wracać.

W związku z tym chciałbym powiedzieć, że z chwilą zakończenia jutrzejszego głosowania podczas posiedzenia plenarnego – uważam, że wszystkie wypowiedzi wskazywały na powszechną wolę Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w kwestii przedłożenia niniejszego sprawozdania i przekonania wszystkich naszych kolegów posłów – z chwilą przyjęcia tego dokumentu, piłka znajdzie się po stronie Komisji. Ponadto pragnę powiedzieć panu komisarzowi: teraz do pana należy podjęcie działania. To jest inicjatywa, jaką podejmujemy. Przedstawiamy panu propozycje.

Oczywiście oczekujemy, że sprawa ta będzie podjęta przez Komisję i Radę, ponieważ jest jasne, iż sam Parlament nie będzie w stanie nic zrobić. Z drugiej strony, działając razem, będziemy mogli budować nową wspólną politykę rolną. Przede wszystkim jednak będziemy w stanie dać nadzieję rolnikom europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, w dniu 7 września 2010 r. o godz. 12:30.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Luis Manuel Capoulas Santos (S&D), na piśmie. (PT) Gratuluję sprawozdawcy oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi głosowania, w którym znaczna część posłów opowiedziała się za przyjęciem tego sprawozdania, jak również okazanego przez posłów zaangażowania oraz priorytetowego potraktowania tej kwestii. Aktualna sytuacja charakteryzująca się głębokimi wahaniami cen ujawniła wyraźną asymetrię między cenami dla konsumentów a cenami płaconymi drobnym producentom, potwierdzając w ten sposób ewidentne nierówności w ramach łańcucha dostaw żywności.

Nadużywanie siły przetargowej gnębi zwłaszcza drobnych producentów. Dlatego wzywam tę Izbę do przyjęcia sprawozdania znaczną większością głosów w jutrzejszym głosowaniu, tak, aby ten sygnał ze strony Parlamentu Europejskiego mógł zachęcić Komisję Europejską i rządy krajowe do przyjęcia odpowiednich środków. Na przykład ostatnio rząd portugalski odważnie nałożył na supermarkety obowiązkowy trzydziestodniowy termin zapłaty dla rolników za łatwo psujące się towary i sześćdziesięciodniowy termin w przypadku produktów przeznaczonych do spożycia przez ludzi, co ma na celu zapewnienie większej równowagi w stosunkach umownych między przetwórcami, sprzedawcami i producentami funkcjonującymi w ramach łańcucha dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie. (CS) Zagwarantowanie sprawiedliwych dochodów naszym rolnikom to jeden z głównych celów wspólnej polityki rolnej. Zdajemy sobie sprawę ze skomplikowanej sytuacji na rynku żywności. Rolnicy znajdują się w niekorzystnej sytuacji w negocjacjach z hurtownikami i sieciami supermarketów i są zmuszani do akceptowania coraz niższych cen za swoje produkty żywnościowe, podczas gdy obywatele nabywają podstawowe produkty żywnościowe po tej samej cenie lub po coraz wyższych cenach. Marże zysku sprzedawców – na odcinku od rolnika do nabywcy – sięgają 200 %. W sprawozdaniu wskazano na kilka takich nieuczciwych praktyk umownych jak ograniczanie dostępu do rynku i nakładanie opłat na producentów za włączenie ich do łańcucha dostaw produktów żywnościowych w sektorze detalicznym, długie terminy płatności i opóźnienia w tym zakresie, jednostronne zmiany umów i tym podobne. Sytuacją na rynku żywności należy się niezwłocznie zająć oraz konieczne jest znalezienie ram prawnych regulujących zarządzanie cenami zakupu i sprzedaży. Pomoże to w uzyskaniu przejrzystości cen w łańcuchu dostaw żywności, co zwiększy konkurencyjność, ograniczy wahania cen i przyczyni się do wzrostu poziomu świadomości partnerów na tym rynku w zakresie podaży, popytu i negocjacji. Moim zdaniem jednak jedyny skutecznie funkcjonujący instrument to określenie wymogu stosowania cen minimalnych pokrywających koszty produkcji. Zagwarantowałoby to rolnikom godziwy dochód i ograniczyłoby sprzedaż ze stratą. Cena ta mogłaby być ceną referencyjną w negocjacjach między organizacjami producentów i sektorami będącymi dalszymi ogniwami w łańcuchu dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jim Higgins (PPE), na piśmie. – Przedstawione sprawozdanie w sposób automatyczny nie naprawi sytuacji, w której rolnicy – jako producenci pierwotni – są w wielu przypadkach wyzyskiwani przez przetwórców oraz przez sektor sieci detalicznych. Rzuca ono jednak światło na nieuczciwe praktyki oraz wskazuje na konieczność współdziałania Komisji i państw członkowskich na rzecz zmniejszenia różnic między kosztem produkcji ponoszonym przez rolników a ceną towaru, który trafia do koszyka z zakupami. Podczas omawiania sprawozdania w Komisji Rolnictwa wskazywałem na ówczesną sytuację – teraz nastąpiła poprawa – kiedy to producenci mleka wytwarzali mleko po cenie 27 centów za litr, otrzymując o 5 centów mniej niż wynosi koszt produkcji. Istotne jest, że sprawozdanie nie popadnie w zapomnienie, lecz że zostaną podjęte działania w myśl zaleceń w nim zawartych.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie. (FR) Ogólnie rzecz biorąc, sprawozdanie przygotowane z inicjatywy własnej pana posła Bovégo dotyczy w całości kluczowej kwestii dochodów rolników. Od 1996 roku ceny żywności rosły w tempie 3,3 % rocznie, podczas gdy wzrost cen uzyskiwanych przez rolników wyniósł jedynie 2,1%, a ich koszty operacyjne wzrosły o 3,6 %.

Jako posłanka do PE w pełni rozumiem trudności – niekiedy nie do przezwyciężenia – z jakimi borykają się rolnicy francuscy i europejscy. Pomoc europejska, którą zapewnia się jednorazowo w następstwie kryzysów w poszczególnych sektorach, nie doprowadzi do poprawy sytuacji rolników w długim okresie. Z tego względu Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi postanowiła przygotować przedmiotowe sprawozdanie na temat dochodów rolników, traktując je jako apel do Komisji Europejskiej, by dokonała pogłębionej analizy łańcucha dostaw żywności.

Niejasność praktyk hamuje wszelkie wysiłki mające na celu wyeliminowanie znacznych napięć między różnymi podmiotami gospodarczymi oraz wszelkie próby korygowania nierównowagi w celu uzyskania sprawiedliwszego podziału. Rolnicy rzeczywiście chcą zniwelowania niespójności stwierdzonych przez same te organizacje.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie. (RO) W sprawozdaniu opracowanym przez pana Bovégo z pewnością poruszono jedną z najbardziej drażliwych kwestii bieżących. Kryzys gospodarczy szczególnie silnie wpłynął na dochody rolników i konieczne jest podjęcie działań mających na celu udzielenie gospodarstwom rolnym pomocy, by mogły z powrotem stanąć na nogi. Konieczne są jednak także środki na rzecz unowocześniania gospodarstw, ponieważ ich modernizacja to jedyny sposób, w jaki możemy zagwarantować im konkurencyjność i rozsądny poziom dochodów. Z tego powodu chciałbym wyrazić osobisty pogląd, stwierdzając, że w sprawozdaniu należało zająć się również tematem rozwoju wsi, co stanowi jedno z podstawowych rozwiązań problemów występujących w rolnictwie europejskim, zwłaszcza w nowych państwach członkowskich.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności