Indeks 
Debaty
PDF 1948k
Poniedziałek, 6 września 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.
1. Wznowienie sesji
 2. Oświadczenie przewodniczącego
 3. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
 4. Skład Parlamentu: patrz protokół
 5. Wniosek o uchylenie immunitetu parlamentarnego: patrz protokół
 6. Skład komisji i delegacji: patrz protokół
 7. Skład Parlamentu: patrz protokół
 8. Otrzymane dokumenty: patrz protokół
 9. Pytania ustne i oświadczenia pisemne (składanie dokumentów): patrz protokół
 10. Petycje: patrz protokół
 11. Przesunięcie środków: patrz protokół
 12. Działania podjęte w związku z rezolucjami Parlamentu: patrz protokół
 13. Teksty porozumień przekazane przez Radę: patrz protokół
 14. Oświadczenia pisemne, które straciły ważność: patrz protokół
 15. Porządek obrad
 16. Dwustronna klauzula ochronna zawarta w umowie o wolnym handlu UE-Korea (debata)
 17. Sprawiedliwe dochody dla rolników: poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie (debata)
 18. Prawa człowieka w Iranie, a w szczególności sprawa Sakineh Mohammadi-Ashtiani oraz Zahry Bahrami (debata)
 19. Jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych
 20. Finansowanie i funkcjonowanie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (krótka prezentacja)
 21. Integracja rejestrów przedsiębiorstw (krótka prezentacja)
 22. Jurysdykcja i uznawanie orzeczeń sądowych oraz ich wykonywanie w sprawach cywilnych i handlowych (krótka prezentacja)
 23. Integracja społeczna kobiet należących do mniejszościowych grup etnicznych (krótka prezentacja)
 24. Rola kobiet w starzejącym się społeczeństwie (krótka prezentacja)
 25. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
 26. Zamknięcie posiedzenia


  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

(Posiedzenie zostało otwarte o godz. 17.05)

 
1. Wznowienie sesji
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Ogłaszam wznowienie sesji Parlamentu Europejskiego przerwanej w czwartek 8 lipca 2010 r.

 

2. Oświadczenie przewodniczącego
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Pragnę zwrócić państwa uwagę na przypadek pani Sakineh Mohammadi-Ashtiani skazanej w Iranie na karę śmierci. Zgodnie z naszymi informacjami obecnie apelację tego wyroku rozpatruje sąd najwyższy. Pani Ashtiani została ostatnio dodatkowo skazana na 99 batów za rzekome upublicznienie jej fotografii w europejskich gazetach. Wzywam władze Iranu do cofnięcia obu wyroków i rozpatrzenia przypadku pani Ashtiani w sposób przejrzysty i uczciwy. Przypominam, że Parlament Europejski sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci bez względu na okoliczności.

 

3. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

4. Skład Parlamentu: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

5. Wniosek o uchylenie immunitetu parlamentarnego: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

6. Skład komisji i delegacji: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

7. Skład Parlamentu: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

8. Otrzymane dokumenty: patrz protokół

9. Pytania ustne i oświadczenia pisemne (składanie dokumentów): patrz protokół

10. Petycje: patrz protokół

11. Przesunięcie środków: patrz protokół

12. Działania podjęte w związku z rezolucjami Parlamentu: patrz protokół

13. Teksty porozumień przekazane przez Radę: patrz protokół

14. Oświadczenia pisemne, które straciły ważność: patrz protokół

15. Porządek obrad
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Rozdany został końcowy projekt porządku dziennego sporządzony zgodnie z art. 137 Regulaminu przez Konferencję Przewodniczących w dniu 2 września. Zaproponowano następujące zmiany:

Otrzymałem od pani Angelilli, pana Pittelli wniosek o procedurę w trybie pilnym (zgodnie z art. 142 Regulaminu) i ponad 40 innych posłów w sprawie przesunięcia debaty dotyczącej przypadku Sakineh Mohammadi-Ashtiani z czwartku popołudniu i odbycia jej dzisiaj, w poniedziałek 6 września.

 
  
MPphoto
 

  Gianni Pittella (S&D). – (IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Kieruję swoje uwagi do pani Angelilli i innych osób, które podpisały się pod wnioskiem. Chciałbym tylko powiedzieć, że przedstawiliście państwo kilka bardzo sensownych i solidnie umotywowanych uwag, jeżeli chodzi o sprawę pani Sakineh Mohammadi-Ashtiani. Niemniej słowa, które wywołują burzę oklasków to jedno, a oficjalne oświadczenia Parlamentu to drugie. Musimy jak najszybciej wydać oświadczenie, ponieważ los tej kobiety zależy od decyzji, które zostaną podjęte w najbliższych godzinach.

Liczba głosów wzywających do zmiany wyroku rośnie, ale Parlament nie może zawieść i musi dodać swój autorytatywny głos do tych powszechnych żądań. Dlatego zwracam się do państwa oraz do całej Izby z pilnym apelem, by przyspieszyć debatę przewidzianą na czwartkowe popołudnie.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Zabieram głos, by poprzeć ten wniosek, wiedząc, że jeżeli Europa ma odegrać wiodącą rolę w działaniach na rzecz pokoju i przeciwko wojnie, musi zabrać głos, gdy wymaga tego sytuacja.

Zdajemy sobie sprawę, że pod wieloma względami zaburzamy harmonogram prac Parlamentu, ale jednocześnie uważamy, że to, czego wymaga się od nas, abyśmy uczynili w obecnej sytuacji, jest bezwzględnie konieczne. Dlatego popieram wniosek moich kolegów i koleżanek, mając nadzieję, że wszyscy inni uczynią to samo.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda (S&D).(DE) Panie przewodniczący! Chcę po prostu zaapelować, abyśmy jak najprędzej przystąpili do głosowania nad tekstem, w środę – o ile będzie to możliwe – ponieważ nie ma sensu, żebyśmy prowadzili debatę dziś i odkładali głosowanie na później.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Dziękuję bardzo. Chciałbym teraz zapytać, czy ktoś chciałby się wypowiedzieć przeciwko temu wnioskowi? Nie ma wniosków, wobec tego głosujemy. Kto z państwa jest za wnioskiem pani Agelilli i pana Pittelli o przesunięcie debaty z czwartku na dzisiaj? Dziękuję, wniosek przeszedł. Proszę państwa, debata w sprawie oświadczenia Komisji dotyczącej pani Sakineh Mohammadi-Ashtiani odbędzie się dzisiaj na początku porządku obrad, zaraz po ustaleniu porządku obrad. Oświadczam, że termin składania wniosków dotyczących rezolucji upływa dzisiaj wieczorem o godz. 19.00, a termin składania wspólnych wniosków dotyczących rezolucji upływa jutro, we wtorek, o godz. 12.00. Są to najkrótsze możliwe terminy. Dzisiaj najpóźniej do godz. 19.00 proszę zgłaszać wnioski w sprawie rezolucji, a jutro do godz. 12.00 można składać wspólne wnioski, które postanowi Parlament. Głosowanie odbędzie się w środę o godz. 12.00. Jest to tryb nadzwyczajny, przyspieszony. Proszę państwa, czy są jeszcze jakieś propozycje odnośnie poniedziałku? Nie widzę. Nie ma zgłoszeń.

Proszę państwa, odnośnie do wtorku i środy też nie mam zgłoszeń, ale w związku z jutrzejszą debatą na temat stanu Unii, chciałbym na chwilę zatrzymać się na tym temacie: To jest nadzwyczaj ważna debata, którą odbywamy w Parlamencie Europejskim po raz pierwszy. Chcemy tę debatę przeprowadzić ze szczególnym podkreśleniem roli Parlamentu Europejskiego, jeśli chodzi o określenie przyszłości Unii. Sądzę, że wszystkim nam zależy na tym, żeby ta debata wypadła w sposób właściwy, odpowiedzialny, i żebyśmy w ramach traktatu lizbońskiego przyjęli na siebie odpowiedzialność za wiele spraw, które się wydarzą w Unii w następnych latach. Dlatego też, jak sądzę, wszyscy podchodzimy do tego bardzo poważnie. Jak wszystkim posłom zapewnie wiadomo, Konferencja Przewodniczących omawiała także tę kwestię w ostatni czwartek. Zwrócono uwagę na bardzo niską frekwencję na sali podczas ważnych obrad, szczególnie podczas debat o charakterze międzyinstytucjonalnym.

Na Konferencji Przewodniczących cztery dni temu odbyliśmy dogłębną dyskusję dotyczącą stanu Unii. Była to dyskusja wstępna, a jutro o godz. 9.00 mamy prowadzić dyskusję w ramach całego Parlamentu. Liderzy grup politycznych podkreślili znaczenie zapewnienia możliwie najszerszej obecności podczas tej kluczowej debaty, pierwszej tego rodzaju. Już w lipcu szefowie grup politycznych ustalili, że nie będą udzielane zezwolenia na jakiekolwiek spotkanie, które miałoby mieć miejsce w trakcie tej debaty, czyli jutro od godz. 9.00 do godz. 11.30 nie ma żadnych innych spotkań, żadnych innych debat, żadnych innych zapowiadanych spotkań posłów do Parlamentu Europejskiego.

W ostatni czwartek przewodniczący grup politycznych postanowili także o wprowadzeniu specjalnej kontroli obecności posłów na sali obrad podczas debaty. Obecność posłów byłaby kontrolowana przez naciśnięcie przycisku w trzech różnych momentach. Poinformuję Prezydium o tej decyzji, ponieważ Prezydium odbędzie obrady dzisiaj o godz. 18.30 i zwrócę się do Prezydium, jako właściwego organu, z prośbą o ustalenie szczegółów działań, które należy podjąć, w jaki sposób wykorzystać informacje o obecności na sali. Pomijając kwestię decyzji, którą podejmie Prezydium, decyzji, której jeszcze nie znamy, chciałbym zwrócić się do państwa z osobistym apelem o obecność podczas tej kluczowej prezentacji programu prac Unii Europejskiej na najbliższy rok. Przypominam: jutro o godz. 9.00 odbędzie się dyskusja i chciałbym prosić wszystkich państwa o udział w dyskusji i obecność na sali. Jest to także ważne dla obrazu naszego Parlamentu i wzięcia odpowiedzialności za to, co się będzie w Unii działo w przyszłości. Powtarzam jeszcze raz: żadne szczegółowe decyzje odnośnie tego, jak wykorzystać informacje na temat obecności lub nieobecności posłów na sali nie zostały jeszcze podjęte. Tę decyzję może podjąć tylko Prezydium zgodnie z regulaminem naszych obrad.

 
  
MPphoto
 

  Bernd Posselt (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Jesteśmy posłami wybranymi w wolnych wyborach i sami ustalamy według priorytetów porządek kwestii, którymi mamy się zajmować. Miałem mocne postanowienie uczestniczenia w jutrzejszej debacie i nadal zamierzam w niej uczestniczyć. Muszę jednak wyraźnie oświadczyć, że jeśli przeprowadzane będą elektroniczne kontrole obecności, to ja nie wezmę w nich udziału i jeśli administracja zastosuje inne środki liczenia posłów, to opuszczę budynek w trakcie debaty. Miałem zamiar przyjść, ale te metody nie są godne wybieranego w wolnych wyborach parlamentu i jego posłów.

(Głośne oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford (ALDE). – Panie przewodniczący! Całkowicie zgadzam się z panem posłem Posseltem i tragedią jest to, że jest to dobitny przykład bramki samobójczej.

Gdyby po prostu zachęcił nas pan do obecności, na pewno uszanowałabym pański autorytet i pańskie przywództwo. Byłam zdecydowana uczestniczyć. Jeżeli będę obecna jutro rano, na pewno nie wezmę udziału w żadnym elektronicznym głosowaniu i myślę, że tak naprawdę zaszkodził pan reputacji Unii Europejskiej i przewodniczącego Barroso.

Teraz będziemy mieli do czynienia z farsą. Mam nadzieję, że za godzinę Prezydium zrezygnuje z tej propozycji, ponieważ jeżeli tego nie uczyni, ludzie powiedzą, że posłowie do PE uczestniczą w tych posiedzeniach tylko dlatego, że płaci im się za chodzenie na nie i słuchanie pana Barroso.

To naprawdę skrajny przypadek strzelenia sobie w stopę, jeżeli chodzi o PR, i jestem zdumiona, że Konferencja Przewodniczących wyszła z tą propozycją.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Apelowałem już o obecność na tej debacie, ale jestem przekonany, że ta gorąca atmosfera, niezależnie od tego, jakie będą decyzje Prezydium, spowoduje, że wszyscy będziemy na sali i ten efekt osiągniemy.

 
  
MPphoto
 

  Joseph Daul (PPE).(FR) Panie przewodniczący! Prawdą jest, że na Konferencji Przewodniczących podjęliśmy decyzję, za którą czuję się odpowiedzialny, mimo że nie byłem w stanie uczestniczyć w niej osobiście, ale przyjmuję na siebie tę odpowiedzialność. Należy jednak podkreślić dwie rzeczy.

Po pierwsze, na Konferencji Przewodniczących podejmujemy decyzje, które potem ogłaszamy na posiedzeniach grup. Na posiedzeniu mojej grupy politycznej, podobnie jak i na innych, w których uczestniczyli koledzy, z którymi rozmawiałem, wyrażono sprzeciw wobec decyzji, którą podjęliśmy – być może nadto pospiesznie – na Konferencji Przewodniczących.

Dlatego proponuję państwu, aby przewodniczący grup obecni w tej Izbie ponownie przemyśleli tę sytuację na forum Prezydium. Jak państwo wiedzą, wszyscy domagają się zmiany, ale zmienianie czegoś nie jest tak łatwe, jak się może wydawać. To pierwsza rzecz.

Po drugie, chciałbym mimo wszystko, aby przypomnieli sobie państwo wszystkie te debaty, które odbywały się tu między przewodniczącym a Komisją. Można się z nim zgodzić, albo i nie, ale w Izbie obecnych jest 27 komisarzy – tak, przecież zazwyczaj 27 komisarzy uczestniczy w tych debatach – a gdy zabiera głos przewodniczący Barroso, to przemawia do przewodniczących grup i do pustej sali.

Dlatego popieram przewodniczącego Parlamentu, który twierdzi, że nie powinniśmy wcielać w życie uzgodnień poczynionych na Konferencji Przewodniczących, że powinniśmy ponownie przemyśleć te uzgodnienia, że powinniśmy omówić tę decyzję raz jeszcze w poszczególnych grupach politycznych i że powinniśmy powrócić do dawnej metody, przy czym powinniśmy wezwać wszystkich posłów do przyjęcia odpowiedzialnego podejścia do tak ważnej debaty w sprawie Europy, którą będziemy odbywać tutaj – tu w tej Izbie – jutrzejszego ranka.

Dlatego apeluję do Prezydium o rozsądną analizę, być może bardziej rozsądną niż analiza, jaką przeprowadzili obecni tu przewodniczący grup, a my – ze swej strony – oczywiście będziemy prowadzić demokratyczną debatę, dzięki czemu uczynimy postępy.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Mówiłem o tym, że Prezydium będzie dyskutowało już za godzinę. Jestem przekonany, że Prezydium weźmie pod uwagę państwa uwagi: przedstawiono trzy uwagi, nie były one zgodne z procedurą, bo nie ma takich zapisów w Regulaminie; nie chciałbym tej debaty ciągnąć. Przedstawiciele Prezydium są obecni na sali, ja też odbieram państwa uwagi. Bardzo poważnie traktujemy to wszyscy. Dzisiaj wieczorem będziemy się zastanawiać, w czwartek zbiera się Konferencja Przewodniczących, pozwólcie państwo, że będziemy się nad tym spokojnie zastanawiać. Dzisiaj Prezydium będzie podejmowało pierwszą wstępną decyzję. Prosiłbym, aby się już nie zgłaszać, bo mam już kilkanaście wniosków. Znamy państwa zastrzeżenia, proponowałbym, aby na tym skończyć dyskusję. Wszyscy słyszeliśmy państwa reakcję, słyszeliśmy aklamację, a więc zostawmy tę dyskusję, zastanowimy się nad tym bardzo poważnie. Ale jeśli mamy skończyć tę dyskusję, to tylko z jedną prośbą: bądźmy jutro obecni na sali przez dwie i pół godziny, bo tyle będzie trwała dyskusja.

Chcemy ją przeprowadzić uroczyście tzn. żeby zaznaczyć naszą obecność, Parlamentu Europejskiego w decyzjach unijnych, taką obecność, jakiej jeszcze dotąd nie było, bo dopiero Traktat Lizboński dał nam takie uprawnienia. Od naszej obecności tutaj będzie zależał nasz własny obraz i siła unii. Apeluję o obecność na sali i na tym proponuję zakończyć dyskusję.

 
  
MPphoto
 

  Francesco Enrico Speroni (EFD).(IT) Panie przewodniczący, szanowni państwo! Nie chcę ponownie wszczynać debaty w sprawie sprawdzania jutro obecności, ale – mówię to nie tylko w związku z przemówieniem pana posła Daula – wnioskuję, by – tak jak można zmienić harmonogram lub porządek obrad w tej Izbie – umożliwiono nam głosowanie w sprawie decyzji podjętej przez Konferencję Przewodniczących i ewentualnej zmiany tej decyzji.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Możemy to przegłosować jutro. Proponowałbym, aby poczekać na decyzje Biura. Panie przewodniczący, poczekajmy do jutra. Przechodzimy do pierwszej dyskusji merytorycznej na tym posiedzeniu.

 

16. Dwustronna klauzula ochronna zawarta w umowie o wolnym handlu UE-Korea (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący. − Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie sporządzone przez Pablo Zalba Bidegain w imieniu Komisji Handlu Międzynarodowego w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wprowadzenia w życie dwustronnej klauzuli ochronnej zawartej w umowie o wolnym handlu między UE a Koreą [COM(2010)0049 - C7-0025/2010 - 2010/0032(COD)]

 
  
MPphoto
 

  Pablo Zalba Bidegain, sprawozdawca.(ES) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Przyjęcie umowy o wolnym handlu z Koreą Południową stworzy szanse zarówno dla przemysłu europejskiego, jak i koreańskiego. Aby jednak zapobiegać negatywnym skutkom tej umowy dla europejskiego przemysłu, konieczne jest wprowadzenie skutecznej klauzuli ochronnej.

Dlatego też, moi szanowni koledzy, pracowałem przez ostatnie kilka miesięcy w Komisji Handlu Międzynarodowego, w związku z czym ważne jest, by cały Parlament zdecydowanie poparł cały pakiet poprawek.

Sprawozdanie zostało przyjęte w czerwcu przy 27 głosach za i jednym wstrzymującym się. Na mocy tej klauzuli możliwe będzie stosowanie środków ochronnych w przypadku, gdy zmniejszenie ceł na produkty importowane z Korei Południowej będzie poważnie zagrażało europejskiemu przemysłowi.

Jak państwo wiedzą, w związku z nowymi uprawnieniami przyznanym Parlamentowi na mocy traktatu lizbońskiego, przyjęcie tego rozporządzenia odbywa się w trybie zwykłej procedury legislacyjnej. Niestety odbycie dialogu trójstronnego w oparciu o mandat Rady przed przerwą letnią było niemożliwe.

Pierwsze oficjalne rozmowy trójstronne odbyły się 30 sierpnia, dzięki czemu zarówno kontrsprawozdawca, jak i ja mieliśmy okazję zapoznania się z reakcjami Rady na nasze poprawki. Posiedzenie to umożliwiło nam ruszenie do przodu w wielu kwestiach i doprecyzowanie końcowego brzmienia kilku punktów. W związku z tym po zakończeniu posiedzenia mieliśmy poczucie, że Rada rzeczywiście chce porozumienia w sprawie najbardziej kontrowersyjnych kwestii i usilnie stara się do niego doprowadzić. Oczywiście odbieramy te wysiłki bardzo pozytywnie.

Jednocześnie mamy poczucie, że nie było czasu, aby wystarczająco wyjaśnić stanowisko Rady w sprawie punktów, co do których Rada ma odmienne zdanie niż Komisja Handlu Międzynarodowego.

W związku z tym wszystkie grupy polityczne jednomyślnie zdecydowały, że nadszedł czas, by Parlament zajął stanowisko w sprawie poprawek przyjętych w lipcu w Komisji Handlu Międzynarodowego na sesji plenarnej, co jest konieczne, by uczynić klauzulę ochronną obowiązującą i skuteczną.

Jednocześnie podjęto jednomyślną decyzję, aby nie zamykać drzwi porozumieniu w pierwszym czytaniu, które – jesteśmy pewni – będzie możliwe, o ile Rada dookreśli swoje stanowisko.

A zatem jutro będziemy głosować wyłącznie nad poprawkami zgłoszonymi przez Komisję Handlu Międzynarodowego, i zgodnie z art. 55 przełożymy głosowanie nad sprawozdaniem legislacyjnym na drugą sesję miesięczną w październiku, kiedy – jak mamy nadzieję – pozytywnie zakończymy procedurę legislacyjną.

Uważamy, że sprawozdanie zawiera szereg udoskonaleń, takich jak utworzenie internetowej platformy usprawniającej procedury; umożliwienie przedstawicielom przemysłu zgłaszania wniosków o wszczęcie dochodzenia; zobowiązanie Komisji do sporządzania sprawozdań; i poprawa monitorowania i nadzorowania koreańskiego importu. Są to punkty, co do których zasadniczo osiągnęliśmy już porozumienie z Radą.

Myślę, że to dobry wynik, ale nadal mamy wrażenie, że to nie wystarcza. Istnieją inne, bardziej zasadnicze kwestie, które zasługują na pełną uwagę w trakcie negocjacji i których muszą bronić wszystkie grupy polityczne, tak jak to czyniliśmy w Komisji Handlu Międzynarodowego. Mam generalnie na myśli cztery sprawy.

Po pierwsze musimy zmniejszyć ryzyko, na jakie narażone będą słabsze państwa członkowskie, przyjmując klauzulę regionalną, dla każdego regionu z osobna, tak by zapobiegać negatywnym skutkom dla najbardziej narażonych branż. Nie powinniśmy zapominać, że wspomniana klauzula ochronna ma zasadniczo charakter tymczasowy i ma na celu właśnie ochronę najbardziej narażonych sektorów gospodarki, tak by miały one wystarczająco dużo czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji.

Po drugie, bezsprzecznie musimy ustanowić nadzór produktów, na które wpływ będzie miała klauzula o zwrocie ceł.

Po trzecie musimy bronić roli Parlamentu w procesie wszczynania dochodzeń. I ostatnim punktem jest proces decyzyjny i komitologia.

Oprócz dobrej woli, jaką okazała prezydencja belgijska w trakcie rokowań, chciałbym wreszcie wspomnieć o kluczowej roli, jaką odgrywa i nadal będzie odgrywała Komisja w doprowadzeniu do zadowalającego zamknięcia negocjacji.

 
  
MPphoto
 

  Karel De Gucht, komisarz. – Panie przewodniczący! Przedmiotowe rozporządzenie w sprawie wprowadzenia w życie dwustronnej klauzuli ochronnej zawartej w umowie o wolnym handlu między UE a Koreą to bardzo ważny fragment prawodawstwa, nie tylko dlatego, że – po jego przyjęciu – zapewni on konieczną ochronę unijnemu przemysłowi – o ile takowa będzie konieczna – ale również dlatego, że jest to pierwsze dossier zawierające przepisy handlowe, nad którymi Parlament Europejski pracuje jako współustawodawca. Dlatego z przyjemnością patrzę na zaangażowanie i odpowiedzialność, z jakimi Parlament zajmuje się tymi konkretnymi przepisami.

Doceniam wysiłki, jakich dołożył Parlament Europejski, przygotowując poprawki do wniosku Komisji w tak sztywnych ramach czasowych. Chciałbym również potwierdzić, że Komisja w pełni poświęci się znalezieniu porozumienia zapewniającego efektywny mechanizm ochronny, który rozwieje potencjalne obawy niektórych sektorów unijnego przemysłu.

Poinformowano mnie, że pierwsze nieformalne posiedzenie trójstronne w sprawie rozporządzenia dotyczącego klauzuli ochronnej wobec Korei przebiegło dobrze i że osiągnięto postęp w zakresie wielu poprawek, o czym wspomniał pan sprawozdawca. Porozumiano się na przykład w sprawie tak ważnych kwestii jak przyznanie przemysłowi UE prawa do wnioskowania o wszczęcie dochodzenia w sprawie środków ochronnych, a także włączenia do porozumienia dotyczącego klauzuli ochronnej wewnętrznych przepisów o zwrocie ceł.

Zdaję sobie sprawę, że najważniejsze kwestie nie zostały jak dotąd szczegółowo omówione w ramach nieformalnych rozmów trójstronnych. Mam nadzieję, że następne posiedzenia z udziałem Parlamentu, Rady i Komisji, które – jak rozumiem – zostaną zorganizowane w najbliższej przyszłości, przyniosą znaczące postępy i umożliwią osiągnięcie porozumienia, nawet w najtrudniejszych sprawach.

Chciałbym podziękować szanownym posłankom i posłom, a przede wszystkim członkom Komisji Handlu Międzynarodowego (INTA) za potraktowanie tych przepisów w sposób priorytetowy. Chciałbym również powtórnie zapewnić o zaangażowaniu Komisji na rzecz skrupulatnego wprowadzenia w życie całej umowy o wolnym handlu. Wiąże się to nie tylko z mechanizmami ochronnymi, ale również innymi aspektami umowy o wolnym handlu, które obejmują między innymi postanowienia o zrównoważonym rozwoju i środki ochronne w postaci barier pozacelnych.

Wreszcie pozwolę sobie skorzystać z okazji, by poinformować państwa o najnowszych postępach w realizacji procesu przyjmowania umowy o wolnym handlu między UE a Koreą przez Radę. Jak może państwo wiedzą, Rada do Spraw Zagranicznych zaplanowana na 10 września wyrazi – miejmy nadzieję – zgodę na podpisanie i tymczasowe stosowanie przedmiotowej umowy o wolnym handlu. Skoro tylko decyzja ta zostanie podjęta, możliwe będzie oficjalne podpisanie umowy i przesłanie jej Parlamentowi do procedury zatwierdzenia.

Data tymczasowego stosowania umowy zostanie ustalona przez Radę w późniejszym terminie. Decyzja ta zostanie najprawdopodobniej podjęta, skoro tylko Parlament zatwierdzi umowę o wolnym handlu i osiągnięte zostanie porozumienie w sprawie rozporządzenia dotyczącego klauzuli ochronnej.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. Dziękuję, panie komisarzu, za przedstawienie opinii Komisji Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Caspary, w imieniu grupy PPE.(DE) Panie przewodniczący, panie i panowie! To co w ostatnich tygodniach i miesiącach udało się wspólnie osiągnąć Parlamentowi, Radzie i Komisji jest imponujące. Chciałbym szczególnie podziękować panu posłowi Zalbie.

Pracując nad pierwszym zagadnieniem z zakresu zagranicznej polityki handlowej od wprowadzenia traktatu lizbońskiego – w ramach którego mamy do odegrania decydującą rolę – Parlament Europejski pokazał, że jesteśmy zdolni do działania. W lipcu odbyliśmy pierwsze czytanie w Komisji, a dzisiejszego popołudnia nadszedł czas debaty. Gdyby to zależało od Parlamentu, głosowalibyśmy nad tymi klauzulami ochronnymi choćby jutro. Niestety jednak pozostałe instytucje – to jest Rada – nie umożliwiły nam zatwierdzenia umowy w dniu jutrzejszym. Szkoda, że przedstawicieli Rady nie ma dziś w Izbie. Chciałbym również, by Rada okazała nieco więcej elastyczności i nieco większą prędkość w tym zakresie.

Chciałbym bardzo wyraźnie powiedzieć w odniesieniu do roli Parlamentu Europejskiego następującą rzecz: Komisja, posłowie i przemysł będą w przyszłości mieli prawo inicjowania dochodzeń w sprawie stosowania klauzuli ochronnej. Również Parlament Europejski domaga się tego prawa. Myślę, że w imieniu wszystkich posłów mogę oświadczyć, że nie zrzekniemy się tego prawa. Nalegam, by Komisja i Rada jak najszybciej zgodziły się na to w toku negocjacji.

Kolejna sprawa, jaką pragnę poruszyć, dotyczy zwolnienia z ceł. Komisja proponuje, by objąć tę kwestię klauzulą ochronną. Nalegam na Radę, by zaprzestała blokowania tej kwestii i przystała na to.

Trzecia kwestia dotyczy koreańskiego rozporządzenia w sprawie CO2, którym również należy się zająć. Rząd Korei planuje wprowadzenie w życie rozporządzenia w sprawie CO2 obowiązującego sektor motoryzacyjny. Wszyscy obawiamy się, że rozporządzenie to może ograniczyć skalę otwarcia koreańskiego rynku na samochody z Europy. Nalegam, by w rozmowach z Koreą Komisja i Rada przyjęła jak najtwardsze stanowisko w tej sprawie. Kwestia wspomnianego rozporządzenia w sprawie CO2 jest papierkiem lakmusowym. Źle by się stało, gdyby pierwszy fragment nowego ustawodawstwa przyjmowanego przez Koreańczyków podkopał umowę o wolnym handlu.

Mając to na uwadze, życzę sprawozdawcy i wszystkim zainteresowanym kolejnych sukcesów. Byłbym wdzięczny, gdyby udało nam się zakończyć tę sprawę przed końcem roku.

 
  
MPphoto
 

  Bernd Lange, w imieniu grupy S&D.(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Chciałbym zacząć od podziękowania sprawozdawcy za dobrą współpracę, która pomogła Parlamentowi jednomyślnie przyjąć bardzo zasadnicze stanowisko w Komisji, które powinno cieszyć i które raz jeszcze potwierdziło znaczenie przedmiotowego rozporządzenia w sprawie klauzuli ochronnej.

Wraz z umową z Koreą jest to pierwsze porozumienie wynegocjowane przez nas po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, który dał Parlamentowi nową rolę do odegrania. Po drugie przedmiotowa umowa o wolnym handlu z Koreą Południową i rozporządzenie w sprawie klauzuli ochronnej stanowią również coś na kształt wzoru przyszłych umów, w związku z czym musimy w tym zakresie postępować bardzo ostrożnie. To dwa ważne powody, dla których nie powinniśmy nonszalancko przyjmować mało ambitnego stanowiska, ale usilnie domagać się przyjmowania mądrych uregulowań.

Jak pan wie, panie komisarzu, sześć punktów budzi nasze szczególne obawy. Chciałbym pokrótce streścić te punkty. Po pierwsze, mechanizm zwrotu ceł. W przypadku gdy koreańscy producenci będą używali do produkcji swoich towarów części pochodzących z krajów trzecich, nie będą musieli płacić ceł od tych części i będą mogli eksportować je do Europy, podczas gdy europejscy producenci – nawet jeżeli będą używali tych samych części – nie będą korzystali z analogicznego zwolnienia. Daje to zatem koreańskim producentom przewagę konkurencyjną. Należy tę kwestię pilnie śledzić pod kątem możliwych zaburzeń rynku. Nie można tego osiągnąć za pomocą prostego oświadczenia; należy sprawić, by przyjęte rozwiązanie było prawnie wiążące poprzez zapisanie go w rozporządzeniu dotyczącym klauzuli ochronnej jako podstawy wnioskowania o wszczęcie dochodzeń.

Po drugie wprowadzone zostanie zróżnicowanie regionalne. Nie wszystkie wrażliwe sektory są równie silnie reprezentowane we wszystkich państwach członkowskich. W związku z tym musimy zwrócić szczególną uwagę na to, jakie są możliwości ochrony wrażliwych sektorów w poszczególnych sektorach przed atakami wymierzonymi w konkretne regiony. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ mamy rynek wewnętrzny – niemniej istnieje konieczność znalezienia rozwiązania politycznego.

Po trzecie, ponieważ jest to pierwsza umowa od wejścia w życie traktatu lizbońskiego, wymaga ona również nowej równowagi między Radą i Parlamentem; i ponieważ osiągnęliśmy również porozumienie z Komisją, słuszne jest, by w umowie Parlament i Rada uzyskały równe uprawnienia.

Po czwarte, oczywiście procesy wdrażania należą do państwa – nie zamierzamy ingerować w proces wdrażania operacyjnego – ale jako Parlament musimy zapewnić, by prawa Parlamentu nie były kwestionowane w procedurze komitologicznej. Potrzebujemy w szczególności prawa uchylenia – również to trzeba zagwarantować.

Piąta kwestia dotyczy tego, że nasze kilkudziesięcioletnie doświadczenia z Koreą Południową pokazują, że oprócz polityki celnej, ciągle powstają pozacelne bariery handlowe. Musimy zatem również posiadać wyraźnie określony mechanizm monitorowania, sprawozdawczości i konsultacji na wypadek problemów z pozacelnymi barierami celnymi.

Szóstą rzeczą, o której pragnę powiedzieć, jest to, że jeśli mamy poważnie traktować ten nowy rodzaj umów handlowych, wówczas musimy zaangażować i wzmocnić społeczeństwo obywatelskie. Oznacza to, że należy zagwarantować i wdrożyć stosowanie podstawowych norm ILO – takich jak norma 87, która przyznaje pracownikom prawo do strajku. Tymczasem art. 314 południowokoreańskiego kodeksu karnego stanowi, że „zakłócanie płynnego przebiegu prowadzenia działalności przedsiębiorstwa” jest przestępstwem. Musimy coś w tym zakresie uczynić – należy wzmocnić społeczeństwo obywatelskie, zapewnić stosowanie podstawowych norm ILO i norm ochrony środowiska, a także zaangażować społeczeństwo obywatelskie w monitorowanie przestrzegania umowy, tworząc krajowe grupy doradcze.

Ostatnia rzecz, panie komisarzu, odnosi się tego, co pan powiedział, a mianowicie, że po osiągnięciu porozumienia, klauzula będzie najprawdopodobniej stosowana tymczasowo. Chciałbym skreślić to „najprawdopodobniej”. Tymczasowe stosowanie klauzuli jest niedopuszczalne, dopóki Parlament nie podejmie decyzji w tej sprawie!

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Michael Theurer, w imieniu grupy ALDE.(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Jako kontrsprawozdawca Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, chciałbym podziękować komisarzowi De Guchtowi, a także sprawozdawcy, panu posłowi Zalbie, za ich pozytywną współpracę w zakresie umowy o wolnym handlu z Koreą Południową i klauzul ochronnych.

Najpierw chciałbym podkreślić, że my, liberałowie i demokraci, tu w Parlamencie Europejskim chcielibyśmy, by umowa ta została ratyfikowana i przyjęta jak najszybciej, ponieważ popieramy wolny handel i ponieważ naszym zdaniem umowa z Koreą Południową zapewni ogromne możliwości zarówno gospodarce Unii Europejskiej, jak i Korei Południowej. Jeżeli jednak chodzi o klauzule ochronne, musimy bardzo poważnie potraktować obawy zgłoszone nam przez przedstawicieli europejskiego przemysłu. Uważamy, że klauzule ochronne stanowią instrument, który umożliwia uwzględnienie tych obaw. Mamy nadzieję, że głosowanie, które odbędzie się w tym tygodniu będzie stanowiło potwierdzenie, że polityczne siły Parlamentu są zjednoczone i że przedmiotowe klauzule ochronne zaowocują zawarciem tutaj dobrze funkcjonującego porozumienia. Dlatego wzywamy Radę i Komisję, by posunęła do przodu prace nad pozostałymi do uzgodnienia kwestiami.

Przede wszystkim nie chcemy, by nadużywano systemu zwrotu ceł. Nie możemy dopuścić, by system zwrotu ceł stał się wrotami, przez które przedostawać się będą do nas tanie produkty, szczególnie tanie produkty początkowe z Chin i innych azjatyckich krajów. Ponadto chcemy, by obywatele Korei Południowej zlikwidowali swoje bariery handlowe – takie jak regulacje dotyczące CO2 odnoszące się do samochodów – tak by zapobiec wprowadzeniu nowych barier handlowych tylnimi drzwiami.

Chcemy przestrzegania norm społecznych i środowiskowych. Oczywiście należy rozwiązać problem komitologii; to znaczy na potrzeby późniejszego stosowania umowy. W tej kwestii chcemy, by Parlament silnie zaznaczył swoją rolę. Chcemy również, by w przyszłości przemysł i państwa członkowskie mogły wnioskować o wszczęcie dochodzenia i o nadzór.

Jeszcze jedna – ostatnia – kwestia budzi obawy: w najbliższych dniach Rada omówi tymczasowe stosowanie umowy oraz przeprowadzi głosowanie w tej sprawie. Muszę jednak przestrzec w tym kontekście, że zgodnie z traktatem lizbońskim, Parlament musi wyrazić swoją zgodę. Tymczasowe stosowanie byłoby sprzeczne z duchem traktatu lizbońskiego. Dlatego apeluję do Rady, by nie zgadzała się na tymczasowe stosowanie umowy, ale by zaczekała do momentu podjęcia decyzji przez Parlament. Uczyniliśmy wszystko, co w naszej mocy, by umożliwić podjęcie decyzji w stosownym momencie i powinniśmy uczynić to ponownie, budując zjednoczony front w głosowaniu.

 
  
MPphoto
 

  Helmut Scholz, w imieniu grupy GUE/NGL.(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! W imieniu swojej grupy chciałbym zadeklarować nasze poparcie dla wysiłków Komisji na rzecz poddania pod głosowanie w trakcie bieżącej sesji plenarnej wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie wprowadzenia w życie dwustronnej klauzuli ochronnej zawartej w umowie o wolnym handlu między UE a Koreą.

Przejrzystość, otwartość – przy jednoczesnym jasnym postawieniu sprawy co do praw Parlamentu Europejskiego jako unijnej instytucji ustawodawczej współdecydującej w zakresie wszystkich umów handlowych – a tym samym poważne traktowanie opinii, trosk i obaw wielu zainteresowanych stron i podmiotów dotyczących przedmiotowej umowy o wolnym handlu, która jeszcze czeka na ratyfikację; na wszystko to ma bezpośredni wpływ przedmiotowe rozporządzenie w sprawie klauzuli ochronnej. Pragnę oświadczyć, że istnieją znaczne różnice poglądów co do treści, a szczególnie, samego brzmienia umowy o wolnym handlu – nie tylko w Parlamencie Europejskim, ale w jeszcze większym stopniu wśród pracowników przedsiębiorstw, a także wśród kierownictwa tych przedsiębiorstw; dotyczy to nie tylko dużych przedsiębiorstw, ale o wiele bardziej małych i średnich przedsiębiorstw, po stronie obu partnerów handlowych.

To pierwsza umowa o wolnym handlu XXI wieku, która zostanie zawarta między wysoko rozwiniętymi gospodarkami w świecie zglobalizowanej ekonomii i która wejdzie w życie w warunkach kryzysu finansowo-gospodarczego. Dlatego znaczenie klauzuli ochronnej jest ogromne i najprawdopodobniej wykroczy poza konkretne uwarunkowania, o których tu mowa.

Jeżeli mamy pozytywnie stymulować współpracę handlową, ogólnoświatową otwartość i wspólne postępy w zakresie rozwoju społeczno-gospodarczego naszych gospodarek w interesie pracowników obywateli obydwu partnerów handlowych, musimy zapewnić pewność prawną w zakresie wprowadzania w życie i możliwości stosowania określonych w umowie klauzul ochronnych. Planowanie działań w czasie i terminy, regionalne mechanizmy ochronne, przekazywanie dowodów, działania w zakresie nadzoru – wszystko to jest niezbędne i jak wspomnieli już tu moi koledzy posłowie, Parlament Europejski musi posiadać w tym zakresie te same uprawnienia co Rada. Obawy związane ze zwrotem ceł zgłaszane przez przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, związków zawodowych i przedsiębiorstw – obawy wynikające ni mniej ni więcej tylko z ich doświadczeń – wymagają określenia szczegółowych reguł pochodzenia.

Popieram również postulat, by nie tylko zapewnić przedmiotowej klauzuli moc prawną, ale również zapewnić możliwość jest egzekwowania w praktyce. Klauzula ta musi być instrumentem, który można wykorzystywać w poważnych przypadkach. Uważam, że pilną kwestią jest ponowne podkreślenie dzisiaj, że przedmiotowe rozporządzenie musi zostać przeprowadzone i zatwierdzone przez Radę i wszystkie 27 państw członkowskich; w przeciwnym razie umowa nie będzie mogła wejść w życie.

 
  
MPphoto
 

  Anna Rosbach, w imieniu grupy EFD.(DA) Panie przewodniczący! Przedmiotowa umowa o wolnym handlu jest rozwiązaniem, na którym skorzystają zarówno Korea, jak i UE, tak na szczeblu gospodarczym, jak i społecznym, a także z perspektywy ochrony środowiska naturalnego. W interesie UE leży zawarcie tej umowy, zanim Korea zawrze podobną umowę ze Stanami Zjednoczonymi. Należy to uczynić szybko, ponieważ prezydent Obama ogłosił niedawno w Toronto, że USA zamierza ratyfikować umowę handlową z Koreą w przyszłym roku. Zaczynam mieć jednak wątpliwości, czy przyjęcie tej umowy jest faktycznie takie łatwe. W Korei ujawniono właśnie rozległą sieć powiązań korupcyjnych na najwyższym szczeblu, tak więc musimy bacznie śledzić rozwój sytuacji u naszych najważniejszych partnerów handlowych. Fakt zawierania umowy o wolnym handlu z Koreą świadczy o tym, że kraj ten należy do tej grupy.

Musimy również znaleźć sposoby zapewnienia dostępu niezależnym ekspertom z dziedziny prawa pracy lub samej UE do pracowników kompleksu przemysłowego Kaesong (KIC); innymi słowy, do terenów handlowych w mieście Kaesong, w którym dla południowokoreańskich przedsiębiorstw pracują obywatele z Korei Północnej. W przeciwnym bowiem razie ryzykujemy umożliwienie dostępu do produktów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej i z naruszeniem praw człowieka. Jeżeli nie będziemy w stanie uzyskać dostępu do tych terenów, będziemy musieli odmówić objęcia umową produktów wytwarzanych w KIC. Niemniej, generalnie rzecz biorąc, to dobry pomysł, by umożliwić większą przejrzystość na podstawie tej umowy i kierować zarzuty wobec przedsiębiorstw niespełniających określonych wymogów oraz prowadzić przeciwko nim postępowania sądowe. Podobnie ujawniono teraz warunki pracy, co umożliwi ich omawianie i kontrolowanie w przyszłości. Jeżeli nam się to uda, będzie to duży krok w dobrym kierunku.

Wreszcie chciałbym zauważyć, że wygląda na to, że UE najbardziej skorzysta z tej umowy. Miejmy nadzieję, że zaowocuje ona wzrostem zatrudnienia i pobudzeniem europejskiego wzrostu.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Proszę państwa! Jak widać, jest pełna zgodność w sprawie tego porozumienia, możemy sobie pogratulować, że wszyscy go chcemy jak najszybciej, że jest ono bardzo ważne dla nas.

 
  
MPphoto
 

  Christofer Fjellner (PPE).(SV) Panie przewodniczący! Chciałbym rozpocząć od podziękowania panu posłowi Zalbie Bidegainowi, ponieważ wiem, że ciężko pracował nad tą kwestią i myślę, że osiągnął bardzo dobry wynik.

Jutrzejsze głosowanie w sprawie klauzul bezpieczeństwa do umowy o wolnym handlu z Koreą Południową będzie de facto historyczne z dwóch względów. Po pierwsze oznacza ono, że rozpoczniemy teraz debaty w sprawie najbardziej kompleksowej umowy o wolnym handlu, jaką kiedykolwiek zawarła UE. Jest to najbardziej radykalna jak dotąd umowa i umowa, która przyniesie największe korzyści spośród wszystkich dotychczasowych umów. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego. Wynika to zasadniczo z faktu, że Korea Południowa jest jednym z naszych najważniejszych partnerów handlowych, jedenastą największą gospodarką na świecie i jednym z pierwszych krajów OECD, z którymi UE zawiera umowę o wolnym handlu.

Jest to również pierwsza umowa, w której używamy pojęcia „globalnej Europy” w której punktem wyjścia jest konkurencyjność Europy i to co ważne z gospodarczego punktu widzenia, a nie to co ważne z punktu widzenia polityki. Ewidentnie jesteśmy ambitni. Na przykład więcej niż kiedykolwiek czynimy poprzez tę umowę w obszarze rolnictwa, jeżeli chodzi o wolny handel. Umowa stworzy wiele możliwości dla naszego przemysłu. Oczywiście stworzy ona szanse dla przemysłu naszych południowokoreańskich przyjaciół, ale o to przecież chodzi w wolnym handlu. To trudne zadanie, zawsze było trudne i będzie trudne w przyszłości, ale ważne rzeczy często bywają trudne. Na tym to wszystko polega.

Po drugie jest to pierwsza tego rodzaju sprawa, w którą zaangażował się Parlament Europejski i w zakresie której Parlament posiada władzę współdecydowania. Oznacza to, że musieliśmy pokazać, że potrafimy przyjąć odpowiedzialność i myślę, że nam się to udało. Musimy pokazać, że możemy wnieść swój wkład do rokowań i wzmocnić rolę UE, a nie działać wyłącznie jako hamulec. Myślę, że osiągnęliśmy ten cel. Oczywiście nie wszystkie nasze żądania zostaną wysłuchane, ale już sam fakt, że je przedstawiliśmy oznacza, że Komisja zostanie zmuszona do zwracania większej uwagi na przykład na kwestie warunków socjalnych i pozacelnych barier w handlu.

Chciałbym szczególnie podkreślić jeden pogląd, ponieważ nie w pełni zgadzam się ze sposobem głosowania w komisji. Chodzi o kwestię regionalnych środków ochronnych. Mam co do nich wątpliwości w związku z obowiązywaniem traktatu lizbońskiego i uważam, że lepiej byłoby, gdybyśmy zamiast tego wprowadzili ogólnounijne środki ochronne. W związku z istnieniem rynku wewnętrznego i swobodnego przepływu towarów, istnieją liczne możliwości obchodzenia tego rodzaju regionalnych środków ochronnych i nie wydaje mi się, by ktokolwiek tu obecny chciał ograniczenia albo podważenia swobodnego przepływu, czy też rynku wewnętrznego. Jednak, generalnie rzecz biorąc, jutrzejsze głosowanie jest ważnym sygnałem, że wchodzimy w nowy okres, jeżeli chodzi o politykę handlową, a to dobra rzecz.

 
  
MPphoto
 

  Gianluca Susta (S&D).(IT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Po pierwsze myślę, że musimy zadać sobie pytanie, czego chcemy jako Europa, do czego wzywamy jako Europa oraz jakie zobowiązania zamierzamy na siebie przyjąć w odpowiedzi na poważny kryzys gospodarczy i finansowy, depresję, z jaką mamy do czynienia na całym świecie oraz w zakresie trudnej odbudowy, która nas czeka.

Moim zdaniem w czasie tak ogromnych trudności w stosunkach wielostronnych, gdy negocjacje dauhańskie utknęły w martwym punkcie, każda umowa o wolnym handlu powinna spełniać przynajmniej dwa zasadnicze warunki. Z jednej strony powinna tworzyć prawdziwie równe międzynarodowe warunki gry między nami a innymi konkurentami w dziedzinie światowego handlu, a z drugiej powinna pokazywać światu kierunek, w jakim Europa chce, by zmierzała jej gospodarka i rozwój.

Przedmiotowa umowa nie spełnia tych warunków. Zupełnie nie ogarnia całokształtu sytuacji światowej. Jest stronnicza. Jest po prostu bardzo sprytnie przygotowaną umową o wolnym handlu. Jest ważnym dokumentem koncepcyjnym i z pewnością umożliwiłaby rozwój bardzo korzystnych scenariuszy w całkowicie regulowanym świecie – w świecie, w którym wzajemność, wspólne zasady i wspólne normy jakościowe są na porządku dziennym. Jednak świat taki nie jest. W rzeczywistości widzimy, jak penalizowany jest przemysł wytwórczy Europy, w oparciu o który Europa powinna budować swój rozwój, zwiększać zatrudnienie i tworzyć miejsca pracy, i raz jeszcze wynagradzany jest sektor usług finansowych.

Jeżeli chodzi o pozytywne aspekty, przedmiotowa umowa nie będzie miała prawie żadnego wpływu na zwiększenie PKB; w najlepszym razie doprowadzi do jego wzrostu o 0,03 %. Nie widzę, by była ona potrzebna. Po ostrożnych gestach prezydenta Obamy, nawet Stany Zjednoczone naciskają teraz na hamulec, ustępując pod presją przynajmniej stu kongresmenów z partii posiadającej większość, którzy opisują takiego rodzaju umowy – podobne do tej, którą mamy właśnie podpisać – jako „zabijanie miejsc pracy”.

Proces ratyfikacji w Korei jest niezwykle powolny, a ponadto nie zagwarantowano spełnienia norm ekologicznych, ani socjalnych. Mimo to chcemy niezwłocznie przejść do ratyfikacji.

Musimy jednak zażądać jednej rzeczy. Zażądaliśmy jej już wcześniej, we wczesnej fazie, wypowiadając się wówczas w głosowaniu. Nie może być mowy o tymczasowym stosowaniu przedmiotowej umowy o wolnym handlu, o ile nie zostanie przyjęte rozporządzenie w sprawie klauzuli ochronnej i wprowadziliśmy w tym Parlamencie kilka ważnych poprawek, które umożliwią nam bardziej skuteczne zajęcie się kolejnymi fazami.

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Niccolò Rinaldi (ALDE).(IT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Jesteśmy trochę jak Ryongi, smoki z koreańskiej mitologii, które są łagodne, dobrotliwe ale jednocześnie bardzo zdeterminowane. Zdajemy sobie również sprawę, że jesteśmy europejską instytucją bezpośrednio wybieraną przez naszych obywateli, dlatego też apelujemy o skuteczną klauzulę ochronną.

Parlament jest skłonny zatwierdzić zawarcie umowy podczas pierwszego czytania, ale pod warunkiem istnienia konkretnych propozycji uwzględniających interesy europejskich pracowników i sektorów, a szczególnie instytucjonalne prerogatywy Parlamentu. Mamy sześć żądań, które zostały już po części przedstawione przez innych posłów.

Pierwszym jest wstrzymanie tymczasowego stosowania umowy do czasu przyjęcia rozporządzenia w sprawie klauzuli ochronnej i zatwierdzenia umowy przez Parlament.

Drugie żądanie dotyczy klauzuli regionalnej, a w każdym razie elastycznej, ponieważ Europa jest zróżnicowana i ważne jest, by umowa została zaakceptowana i poparta przez poszczególne zainteresowane strony.

Trzecie, jeszcze ważniejsze żądanie, dotyczy roli Parlamentu w ramach poszczególnych procedur: prawa do wszczynania dochodzeń – oczywiście wystąpiliśmy o rozszerzenie tego prawa na przemysł – prawa do otrzymywania pełnych informacji, do dostępu do platformy internetowej.

Czwarte żądanie dotyczy komitologii we wdrażaniu przedmiotowego rozporządzenia: Rada nie może uzyskać większej roli niż Parlament. Domagamy się silnej roli Parlamentu, opartej między innymi na procedurze – procedurze doradczej – przewidującej weto w przypadku, gdy po przeprowadzeniu dochodzenia Komisja zadecyduje o zaniechaniu zastosowania środków.

Po piąte, co się tyczy zwrotu cła, konieczne jest objęcie ceł klauzulami ochronnymi i uczynienie z nich jednego z czynników istotnych w trakcie dochodzeń i monitorowania.

Wreszcie, ostatnie żądanie dotyczy konieczności wprowadzenia monitoringu warunków socjalnych i pracowniczych oraz norm środowiskowych; należy ponadto zapewnić równe warunki gry, które zapewnią równowagę sił pod względem CO2 między Koreańczykami a Europejczykami.

W pełni popieramy przedmiotową umowę o wolnym handlu, a także dowolną umowę o wolnym handlu będącą instrumentem szerzenia stabilności i pokoju. Nikt nie powinien być jednak naiwny co do jej treści, tak jak Rada nie może ignorować roli Parlamentu.

 
  
MPphoto
 

  Maria Eleni Koppa (S&D).(EL) Panie przewodniczący! Dziś stoi przed nami zadanie zatwierdzenia ważnego legislacyjnego tekstu dotyczącego handlu międzynarodowego, którego wdrożenie będzie miało poważne konsekwencje dla europejskiego rynku. Zważywszy na obecny międzynarodowy kryzys gospodarczy, zawsze gdy stosowana jest umowa o wolnym handlu, należy postępować ostrożnie, krok po kroku, tak by nie spowodować ryzyka poważnych strat w unijnych sektorach produkcji.

Klauzula ochronna w umowie o wolnym handlu z Koreą jest potrzebna, tak by mogła zostać włączona do unijnego prawodawstwa, co sprawi, że będzie miała moc prawodawstwa i mogła być wcielona w życie bez komplikacji. Jednocześnie Unia Europejska musi systematycznie monitorować statystyki importu i eksportu, tak by mieć możliwość bezpośredniego interweniowania w przypadku powstania zakłóceń. Należy również monitorować zgodność ze specyfikacjami dotyczącymi warunków pracy i norm środowiskowych, tak by zapobiegać powstawaniu nieuczciwej konkurencji między tymi samymi lub bezpośrednio konkurującymi ze sobą produktami w związku z niestosowaniem powyższych kryteriów do tych produktów.

Wreszcie chciałbym podkreślić fakt, że popieramy stosowanie klauzuli regionalnej w celu zagwarantowania optymalnego funkcjonowania rynku wewnętrznego, ponieważ pozwoli ono na podejmowanie działań w regionach i krajach posiadających te sektory produkcyjne, które często mają znaczny udział w danym kluczowym rynku. Ponieważ umowa o wolnym handlu jest pierwszą umową, która otworzy Europę na tak duży rynek azjatycki, musimy być szczególnie ostrożni, gdyż będzie ona stanowiła precedens dla innych podobnych umów.

 
  
MPphoto
 

  Marielle De Sarnez (ALDE).(FR) Panie przewodniczący! Każda umowa o wolnym handlu musi opierać się na zasadzie wzajemności lub wzajemnych korzyści, a szczerze mówiąc, wątpię, czy jest tak w przypadku przedmiotowej umowy z Koreą Południową.

Chciałbym przytoczyć pewną liczbę: 50 % obecnego handlu z Południową Koreą odbywa się w sektorze motoryzacyjnym, przy czym Unia Europejska importuje 450 tysięcy południowokoreańskich samochodów, eksportując tylko 33 tysięcy europejskich samochodów. To co najmniej bardzo niewyważona relacja handlowa, i to mająca miejsce w sytuacji wyjątkowo poważnego kryzysu.

Faktem jest, że umowa ta ustanowi precedens. Utoruje ona drogę innym umowom z dużymi azjatyckimi krajami – mam szczególnie na myśli Japonię; ale będą również inne. Co więcej, jest to pierwsza umowa uzgodniona po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, dlatego też konieczne jest, by Parlament Europejski sprawił – i popieram sprawozdawcę w tej kwestii – aby jego głos został usłyszany, między innymi przez Komisję.

Dlatego cokolwiek się wydarzy – nie przesądzam wyniku głosowania w sprawie umowy o wolnym handlu – musimy wzmocnić klauzulę ochronną, a w szczególności zweryfikować mechanizm zwrotu ceł, wprowadzić regionalną klauzulę ochronną, wzmocnić rolę Parlamentu Europejskiego w ramach tej procedury, wprowadzić doraźną procedurę komitetową respektującą prawa Parlamentu, a także wpisać do umowy normy socjalne i środowiskowe.

Wreszcie, zgodnie z pańską obietnicą, panie komisarzu, nie chcemy, by umowa o wolnym handlu była stosowana tymczasowo, zanim Parlament Europejski odbędzie ostateczne głosowanie w jej sprawie.

Dziękuję za wysłuchanie mnie i mam nadzieję, że moje uwagi zostaną uwzględnione.

 
  
MPphoto
 

  Evelyn Regner (S&D).(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Ta pierwsza umowa o wolnym handlu po wejściu w życie traktatu lizbońskiego zawiera pewne pozytywne elementy: rola Parlamentu Europejskiego została wzmocniona i zapewniono mechanizmy ochronne na wypadek naruszeń praw związków zawodowych lub pracowników.

Niemniej umowa o wolnym handlu z Koreą Południową nie może być wykorzystywana jako wzór dla przyszłych umów o wolnym handlu ze strony Unii Europejskiej. A dlaczegóż to? Unia Europejska wyznaczyła sobie wysokie ambicje, określając cele i wartości w traktatach, a szczególnie w traktacie lizbońskim – i musi sprostać tym aspiracjom w takich obszarach jak prawa człowieka i pewność prawa, że wspomnę tylko o dwóch.

Chciałbym zatem zwrócić uwagę na związek między tą umową a innymi obecnymi umowami w sprawie wolnego handlu – szczególnie z Kolumbią i Peru, z państwami andyjskimi, która już została wynegocjowana i czeka na ratyfikację. Przez zawarciem dowolnej umowy z krajem trzecim, konieczne jest przeprowadzenie bardzo szczegółowych rozmów w sprawie praw człowieka. Treść umowy o wolnym handlu musi być dostosowana do konkretnej sytuacji danego kraju, szczególnie w obszarze handlu i standardów socjalnych i środowiskowych. Musimy przede wszystkich zapobiec sytuacji, w której kraje te – a także UE – będą pędziły za marchewką, jaką jest umowa o wolnym handlu, a następnie – gdy zdobędą tę marchewkę – powrócą do dawnych sposobów postępowania, otrzymawszy rozgrzeszenie z naruszeń praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  George Sabin Cutaş (S&D) . – (RO) Dwustronna klauzula ochronna w umowie o wolnym handlu między Unią Europejską a Republiką Korei jest środkiem ochronnym, którego zastosowanie będzie konieczne w przypadku, gdy koreański import poważnie zagrozi przemysłowi i miejscom pracy w Unii Europejskiej.

Zasada zwrotu ceł, dzięki której koreańskie przedsiębiorstwa mogą odzyskiwać cła od głównych części, jest szczególnie drażliwą kwestią, ponieważ może potencjalnie przynieść korzyści koreańskim firmom, a jednocześnie mieć ogromny wpływ na konkurencyjność w Europie.

Umowa UE-Korea w sprawie wolnego handlu pozostanie korzystnym porozumieniem, tak długo, jak długo będzie zgodna z zasadą uczciwej konkurencji. W tym kontekście Komisja będzie musiała ściśle monitorować sytuację pod względem eksportu między Koreą Południową a Unią Europejską, szczególnie w sektorach uznawanych za wrażliwe i podejmować szybkie działania na rzecz naprawy wszelkich nieprawidłowości.

Również stosowany system kontroli musi zostać wzmocniony, tak by umożliwić przedstawicielom dotkniętych branż przemysłu, związkom zawodowym i partnerom społecznym, a także Parlamentowi Europejskiemu jako bezpośredniemu przedstawicielowi unijnych obywateli, alarmowanie i wszczynanie postępowań.

Rola Parlamentu Europejskiego w ramach systemu kontroli i obawy związane ze zwrotem ceł stanowią kwestie, co do których Parlament, Rada i Komisja Europejska będą musiały osiągnąć szybki kompromis. W związku z powyższym głosowanie za przedmiotowym sprawozdaniem w trakcie bieżącej sesji Parlamentarnej jest pozytywnym krokiem, wskazującym na gotowość Parlamentu do jak najszybszego przyjęcia tego rozporządzenia.

 
  
  

PRZEWODNICZY: ROBERTA ANGELILLI
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Köstinger (PPE).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym podziękować sprawozdawcy i kontrsprawozdawcom za pracę, jaką wykonali oraz za ich dobrą współpracę i życzę im ciągłych sukcesów w trakcie pozostałych do przeprowadzenia negocjacji.

Przede wszystkim z zadowoleniem przyjmuję szybkie postępy, jakie dokonały się w ramach negocjacji w sprawie klauzuli bezpieczeństwa umowy z Koreą. Dzięki szybkiemu lipcowemu głosowaniu w Komisji oraz planowanemu głosowaniu w sprawie poprawek we wrześniu, a także dzięki swojej zdolności do współuczestniczenia w negocjacjach, Parlament Europejski pokazał, że po wprowadzeniu w życie traktatu lizbońskiego możemy pracować skutecznie i konstruktywnie. Obecnie nalegamy, żeby Rada uczyniła to samo, tak byśmy mogli szybko osiągnąć porozumienie w sprawie klauzuli ochronnej.

Popieram wniosek Komisji dotyczący oświadczenia w sprawie norm socjalnych i środowiskowych. To dobry kompromis podkreślający znaczenie tej kwestii. Szczególnie wzmocnienie roli Parlamentu może być postrzegane jako ważny krok w kierunku demokratyzacji polityki handlowej i nalegam, by Rada i Komisja odnalazły rozwiązanie, które zapewni efektywne i silne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego.

Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że Parlament nie ustąpi w tym względzie. Moim zdaniem szczególnie pozytywnym krokiem jest włączenie do klauzuli ochronnej zwrotu ceł, dlatego też nalegam, by Rada poparła tę propozycję.

Zwracam się do Komisji z prośbą, by zwróciła więcej uwagi na planowane przez koreański rząd rozporządzenie w sprawie CO2 i forsowała w trakcie negocjacji sprawiedliwe i wolne od obciążeń uregulowania dla europejskich przedsiębiorstw. Kwestia rozporządzenia w sprawie CO2 powinna zostać załatwiona, zanim umowa wejdzie w życie.

Napłynęło do nas mnóstwo pozytywnych reakcji prawie ze wszystkich dziedzin i sektorów: inżynierii mechanicznej, farmaceutycznego, inżynierii elektrycznej, chemicznego, jak również od licznej rzeszy usługodawców. Bez wątpienia niektóre sektory chciałyby uzyskać więcej, ale generalnie rzecz biorąc, panuje powszechne zadowolenie – z wyjątkiem sektora motoryzacyjnego. Ale nawet tu istnieją wyraźne różnice wśród producentów i usługodawców. Zdecydowanie jesteśmy na dobrej drodze, jeżeli chodzi o umowę z Koreą.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) Umowa o wolnym handlu z Koreą Południową powinna zasadniczo przyczynić się do pobudzania handlu i stymulowania zatrudnienia. Jednak niektóre branże przemysłu zapewnią sobie wiele korzyści, podczas gdy inne, poważnie ucierpią.

Jestem za uwzględnieniem uzasadnionych obaw niektórych gałęzi przemysłu, w tym sektora samochodowego, a zatem również za przyjęciem rozporządzenia w sprawie wprowadzenia w życie klauzuli ochronnej w odniesieniu do wolnego handlu między UE a Koreą. W związku z tym, że umowa o wolnym handlu mogłaby na wiele sposobów wpłynąć negatywnie na sektory przemysłu w poszczególnych państwach członkowskich, w pełni zgadzam się z propozycją sprawozdawcy dotyczącą umożliwienia stosowania środków ochronnych w wyjątkowych przypadkach na poziomie regionalnym, ponieważ konieczne jest uwzględnienie specyficznej sytuacji poszczególnych krajów, w związku z czym dotknięte regiony muszą mieć możliwość stosowania środków zapobiegających poważnemu negatywnemu wpływowi na regionalną gospodarkę i zatrudnienie.

Kończąc, chciałbym wspomnieć, że w ostatecznym rozrachunku za dopilnowanie prawidłowego i szybkiego wprowadzenia w życie tego instrumentu prawnego w celu zapobiegania poważnym szkodom w regionach UE odpowiada Komisja.

 
  
MPphoto
 

  Bogusław Liberadzki (S&D). (PL) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Chciałem nawiązać do spraw motoryzacji, zwłaszcza przemysłu samochodów popularnych. Chcę zwrócić uwagę na dwa aspekty: pierwszy to wartość importowanych do Korei części samochodów nam sprzedawanych, - tu są pewne progi; drugi: sposób stanowienia opłat celnych za części montowane właśnie w ramach tej kwoty. Te dwa progi, udział części importowanych przez Koreę i sposób clenia, są to obawy zgłaszane przez europejskich producentów samochodów popularnych. Chciałem prosić ewentualnie o zwrócenie uwagi na naszą zdolność do wyegzekwowania stosownych przepisów.

 
  
MPphoto
 

  Olle Schmidt (ALDE).(SV) Pani przewodnicząca! Czasami mam wrażenie, że musimy sobie przypominać na czym tak naprawdę polega siła Europy – główna siła rozwoju Europy. Czym ona jest? Polega ona na zdolności otwierania rynków w celu tworzenia możliwości prowadzenia bardziej swobodnego handlu. Dziś sytuacja w Europie nie jest dobra, ale jest o wiele lepsza niż mogłaby być.

Czy nie jest również tak, że naszym zamierzeniem – poprzez szerzenie ogólnoświatowego wolnego handlu – jest walka z ubóstwem i szerzenie wolności na świecie w dokładnie w ten sam sposób? Muszę w związku z tym powiedzieć, że czasami nieco się niepokoję, kiedy słucham niektórych kolegów posłów, którzy wyraźnie starają się stworzyć nowe bariery i utrudnić rozwój wolnego handlu.

Myślę, że to zły sposób załatwiania sprawy. Chciałem to po prostu powiedzieć i wyrazić swoje poparcie dla komisarza De Guchta. To wolny handel stwarza wolność i zapobiega ubóstwu. Tą właśnie drogą powinien podążać Parlament Europejski.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE). – Panie przewodniczący! Gdy omawialiśmy ten temat w zeszłym roku, byłem za. Jestem bardzo zadowolony z postępów, jakie dokonały się od tamtego czasu i gratuluję sprawozdawcy i Komisji.

Myślę, że bardzo ważne jest dla nas w Unii Europejskiej, byśmy mieli umowę o wolnym handlu, szczególnie z krajami, których filozofia polityczna jest nam bliska i którą akceptujemy. Myślę, że taki kraj jak Korea potrzebuje bliskich powiązań z Unią Europejską, szczególnie gdy otaczają ją wrogie reżimy. Oczywiście z umowy płyną ogromne korzyści. Myślę, że ważne jest, byśmy podkreślali te korzyści dla naszych obywateli, tak by mogli oni je spożytkować.

Od Korei będzie zależało, czy będzie czynić tak samo u siebie. Istnieją pułapki, ale myślę, że mechanizmy ochronne nakreślone przez moją koleżankę, panią poseł Köstinger, pozwolą ich uniknąć. Gorąco popieram tę umowę. Mam nadzieję, że jak najszybciej wejdzie ona w życie i będziemy mogli przejść do zawarcia umów z innymi, podobnymi krajami, wyznającymi filozofię podobną do naszej, zwłaszcza w Azji, a szczególnie z Japonią.

 
  
MPphoto
 

  Jiří Havel (S&D). – (CS) Pani przewodnicząca, panie komisarzu! Cieszy mnie, że osiągnięto tak ogromne postępy w negocjowaniu umowy z Koreą. Oczywiście rozwijanie rynku jest naszym celem, rozwijanie konkurencji jest dla nas pomocne, a Korea jest bez wątpienia przyjaznym krajem. Z drugiej strony pozostają poważne pytania, których umowa w swej obecnej formie nie rozstrzyga. Chodzi tu między innymi o kwestię zobowiązań w dziedzinie środowiska, które powinny być wzajemne; o kwestię praw człowieka, a także zapewnienie, by na podstawie tej umowy do Europy nie trafiały produkty z innych krajów. Wszystko to mogłoby zagrozić naszym miejscom pracy; mogłoby zagrozić naszym przedsiębiorstwom. Mam nadzieję, że podobnie jak uprzednio ruszymy szybko z miejsca i znajdziemy możliwy do przyjęcia kompromisu. Bez takiego kompromisu bardzo trudno byłoby głosować nam za przyjęciem tej umowy.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE). - (PL) Przedstawiona propozycja Komisji Europejskiej spełnia oczekiwania Parlamentu Europejskiego, a przede wszystkim naszego przemysłu, co do jego ochrony i przestrzegania poprawności zasad konkurencji w wymianie handlowej. Parlament Europejski, jako reprezentant społeczności europejskiej, uważa za bardzo ważne tworzenie klauzul ochronnych, które wyrównują szanse szczególnie wrażliwych sektorów naszej gospodarki. Wolny handel, udział w światowym rynku, są motorem rozwoju, ale tylko wtedy, kiedy wszystkie strony przestrzegają standardów w zakresie ochrony środowiska i spraw pracowniczych oraz nie ma innych form wsparcia ze strony państwowej, a więc wymiana handlowa na zasadach w pełni konkurencyjnych.

 
  
MPphoto
 

  Karel De Gucht, komisarz. – Pani przewodnicząca! Jak podkreśliło kilkoro posłów, trwają negocjacje między Komisją, Parlamentem i Radą są obecnie w toku, tak więc ograniczę się do kilku uwag podsumowujących.

Po pierwsze, co się tyczy przepisów w sprawie CO2, jakieś dziesięć dni temu odbyłem w Da Nang rozmowę z koreańskim ministrem handlu. Omawialiśmy przepisy w sprawie CO2, które zamierza wprowadzić w życie Korea. Są one bardzo ważne, ponieważ gdyby ich brzmienie nie było zadowalające, mogłoby to sprawić, że ustępstwa, jakich podjęli się Koreańczycy w stosunku do eksportu europejskich samochodów, stałyby się puste.

Jasne jest, że koreański rząd przedstawi propozycje przed 15 października, co oznacza, że będziemy w pełni znali ich treść, zanim przejdziemy do końcowych rozmów w sprawie ratyfikacji. Będziemy bardzo pilnie śledzili tę kwestię. Wyraźnie powiedziałem koreańskiemu ministrowi, że jeżeli sprawa ta nie zostanie załatwiona w sposób zadowalający, wówczas dla nas w Europie oznaczać to będzie czerwone światło.

Pozwolę sobie powiedzieć jeszcze jedną rzecz w sprawie umowy. Faktycznie umowa między Stanami Zjednoczonymi a Koreą jest gotowa, ale jak dotąd amerykańska administracja nie przedstawiła jej kongresowi USA. Mówi się o wznowieniu rozmów między Koreą a USA. Chciałbym tylko podkreślić, że koreański minister wyraźnie oświadczył, że – jeżeli cokolwiek zmieni się w umowie między USA a Koreą, to automatycznie to samo będzie dotyczyć Europy. Tak więc strach, że między Koreą a USA może stać się coś, co zaszkodzi Europie, jest nieuzasadniony. Uzgodnienia między UE a Koreą będą miały automatyczne zastosowanie do Europy.

Co się tyczy zwrotu ceł, uzgodniliśmy, że będziemy monitorować tę kwestię we wrażliwych sektorach, od momentu wejścia umowy w życie. Możemy również uwzględniać te informacje w toku dochodzeń w sprawie środków ochronnych. Jesteśmy bardzo bliscy osiągnięcia porozumienia w tym zakresie w naszych rozmowach trójstronnych.

Bardziej problematyczna jest dla mnie kwestia możliwości wszczynania dochodzeń przez Parlament, a także regionalne klauzule ochronne, ponieważ moim zdaniem klauzule te, nie są już możliwe w związku z obowiązywaniem traktatu lizbońskiego. Jesteśmy gotowi omówić ewentualne alternatywne rozwiązania. W każdym razie służby prawne Rady wydały wyraźną opinię, że takie klauzule będą całkowicie sprzeczne z traktatem lizbońskim. Tak więc będziemy musieli być ostrożni w tym względzie.

Muszę powiedzieć, że – jeżeli chodzi o możliwość wszczynania postępowań – nie widzę tu wielkiego pola manewru. Wydaje mi się, że trudno byłoby to nazwać wypełnianiem roli przewidzianej dla Parlamentu. Oczywiście mogą państwo wnioskować do Komisji o wszczęcie takiego postępowania, przegłosowując rezolucję, ale wątpię, czy powinno istnieć prawo formalnego ich wszczynania.

Chciałbym przedstawić końcową uwagę w odniesieniu do mojego pierwszego wystąpienia. Dziękuję za wysłuchanie w ogromnym skupieniu tego, o czym mówiłem w jego trakcie, a mianowicie, że decyzja zostanie najprawdopodobniej przyjęta po wyrażeniu przez Parlament Europejski zgody na przedmiotową umowę o wolnym handlu i osiągnięciu porozumienia w sprawie rozporządzenia dotyczącego klauzuli ochronnej.

Zapewne mogą mieć państwo trudności ze słowem „najprawdopodobniej” ale nie mogę tego ująć w inny sposób z tej prostej przyczyny, że decyzja należy do Rady. Nie mogę wypowiadać się w imieniu Rady. Mogę powiedzieć, jakie jest stanowisko Komisji, przy czym będziemy nalegali na Radę, żeby uczyniła to dopiero po przyjęciu rozporządzenia w sprawie klauzuli ochronnej i zatwierdzeniu umowy o wolnym handlu przez Parlament.

To nasze wyraźne stanowisko. Parlament powinien sam zwrócić się do Rady, aby zajęła się tą kwestią i zobowiązała się do nierobienia tego, dopóki nie odbędzie się końcowe głosowanie w Parlamencie. W każdym razie mogę tylko powiedzieć „najprawdopodobniej”, ponieważ nie mogę wypowiadać się w imieniu Rady. Mogę wyjaśnić stanowisko Komisji, ale nie mogę wypowiadać się za Radę.

Tak więc w tym miejscu znajdujemy się obecnie. Rozmowy trójstronne przebiegają dobrze. W najbliższych dniach rozpoczniemy nowe rozmowy i szczerze ufam, że zdołamy znaleźć rozwiązanie, które będzie możliwe do przyjęcia przez wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Pablo Zalba Bidegain, sprawozdawca.(ES) Pani przewodnicząca! Chciałbym podziękować moim koleżankom i kolegom za ich miłe słowa.

Panie komisarzu De Gucht! Jak usłyszeliśmy tu dziś, Parlament Europejski ma bardzo wyraźne stanowisko.

Jak powiedział jeden z moich kolegów, to historyczna chwila, która ustanowi precedens i to historyczne sprawozdanie, które będzie stanowiło precedens dla przyszłych umów. Parlament chce osiągnąć porozumienie w pierwszym czytaniu i uczyni wszystko, by mu się to udało.

Jak wspomniał jeden z przedmówców, to przełomowy moment dla europejskiego przemysłu, który potrzebuje nowych zachęt i nowych rynków, które ma zapewnić przedmiotowa umowa.

Jest to jednak również delikatny moment z punktu widzenia zatrudnienia, a my musimy zagwarantować zatrudnienie w Europie. Musimy również zagwarantować, by ta umowa nie szkodziła europejskiemu przemysłowi i aby to uczynić, potrzebujemy silnej klauzuli ochronnej, takiej jak klauzula przyjęta przez Komisję Handlu Międzynarodowego, która zostanie najprawdopodobniej poparta i wzmocniona przez Parlament w jutrzejszym głosowaniu.

Dlatego teraz nadszedł czas działania ze strony Rady i Komisji. Komisja musi w dalszym ciągu nas wspierać i apelujemy do obu instytucji, by przyjęły na siebie odpowiedzialność. Pragnę podkreślić, że będziemy dążyli do porozumienia w pierwszym czytaniu, ale musimy się pospieszyć. Sądzę, że to możliwe i czekamy na propozycje.

 
  
MPphoto
 

  Robert Sturdy (ECR). – Pani przewodnicząca! Niestety mój środek transportu – pociąg z Brukseli, którym, jak mi wiadomo podróżowało również kilku innych członków Rady – miał ponadgodzinne opóźnienie. Zadzwoniłem więc z prośbą o skreślenie mojego nazwiska z listy, ponieważ traktuję moje wystąpienia w tej Izbie bardzo poważnie. Próbowałem się dodzwonić, moja sekretarka także próbowała zadzwonić z prośbą o skreślenie mojego nazwiska z listy przemawiających.

Przepraszam, że zawracam państwu tym głowę. Zabrałbym głos, gdybym tutaj był. Niestety nie byłem w stanie tego uczynić ze względu na problemy z transportem, a tymczasem moje nazwisko pozostało na liście. A tak przy okazji – w pełni popieram pana posła Zalbę.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Dziękuję, odnotowałam pańską uwagę.

 

17. Sprawiedliwe dochody dla rolników: poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku obrad jest sprawozdanie pana posła Bovégo, w imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w sprawie sprawiedliwych dochodów dla rolników: poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie (COM(2009)0591 - 2009/2237(INI)) (A7-0225/2010).

 
  
MPphoto
 

  José Bové, sprawozdawca.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pragnę na wstępie podziękować wszystkim koleżankom i kolegom posłom z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a zwłaszcza kontrsprawozdawcom, za ich wsparcie w realizacji tego zadania.

Omawiane sprawozdanie – podobnie jak dokument sporządzony przez pana posła Lyona – stanowi część prowadzonej przez nas ważnej debaty na temat reformy wspólnej polityki rolnej (WPR). Udało się nam osiągnąć szereg poważnych kompromisów, przyjętych zdecydowaną większością głosów w naszej grupie – 32 do 4.

Uważam, że wysyłamy do Komisji bardzo wyraźny komunikat: wszyscy domagamy się większej przejrzystości łańcucha dostaw żywności, jak również chcemy prawodawstwa, które zagwarantuje uczciwą konkurencję między rolnikami i wszystkimi podmiotami gospodarczymi w tym łańcuchu. Chcemy również konkretnych środków, w Europie i poza nią, które umożliwią walkę ze spekulacją i nadużywaniem pozycji rynkowej i ochronią dochody uzyskiwane przez rolników.

Jestem zaskoczony, że z inicjatywy jednej czy dwóch grup politycznych tej Izby poproszono nas o głosowanie w dniu jutrzejszym nad długą listą głosów odrębnych, co stoi w sprzeczności z faktem przyjęcia – znaczną większością głosów – tego bardzo wyraźnego i uzgodnionego komunikatu w komisji.

Czy to możliwe, by na zmianę waszego stanowiska wpłynęły wydarzenia, jakie miały miejsce w lecie? Sądzę raczej, że powodem pojawienia się nadmiernej liczby głosów odrębnych jest intensywny lobbing prowadzony w ostatnich dniach przez sektor supermarketów i niektórych podmiotów gospodarczych branży rolno-spożywczej. Panie i panowie! Tak czy owak, nie wyobrażam sobie, abyście ulegli tym naciskom i osłabili nasze wspólne przesłanie.

Nasza komisja sporządziła „bilans” skutków kryzysu, które dotknęły rolników europejskich. Zamierza zaproponować konkretne, zdecydowane środki: w okresie krótszym niż 10 lat Unia utraciła 3,5 miliona miejsc pracy w rolnictwie. To spustoszenie na niewyobrażalną skalę. Przykładowo w Bułgarii ucierpiał co drugi rolnik. W 2009 roku nastąpił gwałtowny spadek dochodów. We Francji i w Niemczech rolnicy stracili średnio 20 % dochodów, a na Węgrzech – ponad 35 %. Istnieje niebezpieczeństwo, że rolnictwo i społeczności wiejskie znikną.

W grudniu 2009 roku Komisja Europejska – zmuszona przejawami irytacji rolników i hodowców bydła mlecznego – opublikowała komunikat zatytułowany „Poprawa funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie”. Wynika z niego, że w latach 1995-2005 część wartości dodanej łańcucha dostaw żywności, która trafiała do producentów rolnych zmalała z 31 % do 24 %. Ceny płacone rolnikom spadają praktycznie w każdym sektorze, co jednak nie przynosi w efekcie korzyści konsumentom europejskim.

Komisja utrzymuje, że problemy te związane są ze zwiększoną koncentracją w sektorach sprzedaży hurtowej, przetwórstwa i sprzedaży detalicznej, które narzucają swoją wolę niezorganizowanym producentom.

Komisja jest zaniepokojona brakiem przejrzystości w zakresie ustalania cen i marż. Stwierdza występowanie trudności w uzyskiwaniu dokładnych i wiarygodnych danych, jak również przyznaje, iż nie dysponuje potrzebnymi informacjami umożliwiającymi szybkie i skuteczne korygowanie jej polityki.

Aby zaradzić tej sytuacji, proponuję utworzenie przez Komisję Europejską systemu monitorowania cen produktów rolnych i marż w tym sektorze, na wzór rozwiązania istniejącego w Stanach Zjednoczonych. Organ ten będzie odpowiadał za precyzyjne ustalanie kosztów produkcji ponoszonych przez rolników europejskich. Będzie określał rzeczywiste koszty litra mleka, kilograma pszenicy, kilograma wołowiny – od momentu, w którym wymienione produkty opuszczają dane gospodarstwo. Informacje te stanowić będą podstawę do negocjacji pomiędzy rolnikami i innymi podmiotami gospodarczymi w łańcuchu dostaw żywności. Do obowiązków tego organu należeć również będzie ustalanie, do których sektorów trafia całość wartości dodanej, ze szkodą dla producentów i konsumentów.

W ten sposób Komisja Europejska miałaby możliwość wskazywania, które podmioty gospodarcze niewłaściwie wykorzystują korzystny dla siebie bilans sił i nadużywają swojej dominującej pozycji. Kwestią o kluczowym znaczeniu wydaje się także zmuszenie 20 największych firm europejskich do przedkładania rocznego sprawozdania na temat posiadanego przez nie udziału w rynku oraz uzyskiwanych marż wewnętrznych.

Przejrzystość nie stwarza żadnego zagrożenia dla gospodarki rynkowej. Wręcz przeciwnie, stanowi bezwzględną konieczność w celu zapobiegania nadużyciom obserwowanym w rolnictwie i w wielu innych sektorach, zwłaszcza w dziedzinie finansów.

Czy ktokolwiek mógłby utrzymywać, że rolnicy sami sprzedający wyprodukowane przez siebie mleko lub mięso mają taką samą pozycję jak przedsiębiorstwa międzynarodowe, które mają wpływ na kształtowanie cen towarów na rynkach światowych? Równowaga sił jest całkowicie zachwiana, i można nawet powiedzieć, że jest niesprawiedliwa.

Pierwszym środkiem doraźnym, który mógłby przywrócić równowagę, byłoby umożliwienie rolnikom zrzeszania się w organizacjach producentów. Dodatkowym środkiem byłby zakaz sprzedaży towarów poniżej ceny zakupu na szczeblu Wspólnoty.

Do powszechnie występujących zjawisk należą: wymuszanie upustów, zmienianie warunków umowy oraz nieuzasadnione opłaty za umieszczanie towarów na eksponowanych miejscach w sklepie. Uderzają one dotkliwie w rolników oraz w tysiące małych i średnich przedsiębiorstw przetwórczych, ponieważ przedsiębiorstwa te muszą korzystać z pośrednictwa supermarketów, aby swoje towary sprzedać. Komisja Europejska musi dokonać analizy zakresu tych antygospodarczych praktyk i musi przyjąć środki w celu ich zahamowania.

I na koniec – spekulowanie produktami spożywczymi to prawdziwa plaga. Finansiści i spekulanci szukają błyskawicznych korzyści i błyskawicznych zysków. Z ich punktu widzenia ubóstwo, głód i klęska głodu są równoznaczne z zyskami. Nie spodziewaliśmy się ponownego wystąpienia zamieszek z 2008 roku, ale nie mogliśmy bardziej się mylić. Od czerwca cena pszenicy wzrosła o ponad 70 %. Rosną również ceny kukurydzy, soi i ryżu. W ubiegłym tygodniu w Maputo, w Mozambiku, zabito siedem osób za udział w demonstracjach przeciwko 30 % wzrostowi cen żywności.

Czy nadal zamierzamy czekać i nie robić nic – tak jak to miało miejsce dwa lata temu? Czy nadal zamierzamy tolerować sytuację, w której banki inwestycyjne doprowadzają rolników europejskich do ruiny, niszcząc mężczyzn i kobiety na naszym globie?

Apeluję do Unii Europejskiej o uruchomienie inicjatywy na rzecz utworzenia niezależnej światowej agencji, która zajęłaby się regulacją rynków.

Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Zachęcam, by wysłał pan wyraźny sygnał, tak by nowa WPR stała się sprawiedliwsza dla europejskich rolników i konsumentów i by między podmiotami gospodarczymi zaistniała uczciwa konkurencja, a także by możliwe było stworzenie ram służących regulacji rynków i szybkiemu rozprawieniu się ze spekulantami. Należy to do obowiązków Parlamentu Europejskiego, ponieważ przygotowuje się on do wspólnego podejmowania decyzji w sprawach rolnictwa, bez poddawania się naciskom z jakiejkolwiek strony. Przesłanie nasze musi pozostać jasne i konsekwentne.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz. (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W ostatnich miesiącach do głównych tematów programu działań politycznych należą: wzrost cen produktów spożywczych, funkcjonowanie sektora rolno-spożywczego, przejrzystość cen, pozycja negocjacyjna oraz konsekwencje dla dochodów rolników.

Dlatego też stojące przed nami główne wyzwania znalazły odbicie w sprawozdaniu przedstawionym dzisiaj przez pana posła Bovégo – niech mi będzie wolno osobiście podziękować jemu samemu, jak również członkom parlamentarnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz innych komisji, którzy przyczynili się do opracowania tego dokumentu. Ponadto – jak już powiedział pan Bové – są to kwestie nie tylko wysoce aktualne, lecz takie, które wchodzą w zakres decyzji, jakie podjąć należy w perspektywie krótko- i średniookresowej, zwłaszcza w kontekście reformy wspólnej polityki rolnej, nad którą obecnie pracujemy.

Podzielam większość obaw wyrażonych w przedstawionym sprawozdaniu. Uważam, że funkcjonowanie łańcucha dostaw żywności musi nadal być ulepszane. Wszystkie zainteresowane podmioty gospodarcze mogą na tym tylko zyskać: konsumenci, sektor detaliczny, przetwórcy, a w szczególności – jak mówił pan Bové – rolnicy, którzy przypuszczalnie są tymi, którzy napotykają największe trudności w uzyskaniu godziwej części dochodów podlegających podziałowi w omawianym łańcuchu dostaw.

Ostatnio Komisja podjęła kilka inicjatyw w tym względzie. Chciałbym wymienić jedną czy dwie z nich. Po pierwsze Grupa Wysokiego Szczebla ds. Konkurencyjności Przemysłu Rolno-Spożywczego sformułowała kilka zaleceń strategicznych. Poseł Bové podejmuje część tych analiz i rozszerza niektóre z tych propozycji w przedstawionym nam sprawozdaniu. Uzupełnieniem propozycji będzie forum wysokiego szczebla, które zostało zainaugurowane niedawno przez pana komisarza Tajaniego i które skupi się w szczególności na zagadnieniach dotyczących ustaleń umownych, logistyki i konkurencyjności.

Co do przejrzystości cen, jest ona rzeczywiście uznawana za kwestię podstawową dla płynnego funkcjonowania łańcucha dostaw i jest to obszar, nad którym należy popracować. Jak wiadomo, Eurostat wprowadził narzędzie służące do monitorowania cen żywności, które wymaga jednak dopracowania. Zostanie ono dopracowane w taki sposób, aby uzyskiwane informacje nadawały się rzeczywiście do wykorzystania przez podmioty gospodarcze uczestniczące w łańcuchu dostaw żywności, przez rolników i konsumentów, a także przez wszystkie pozostałe zainteresowane strony.

Ostatnio Komisja opublikowała sprawozdanie dotyczące monitorowania rynku detalicznego i stwierdza w nim, że „nieskuteczność struktury” może przyczynić się do „nierównomiernej dystrybucji oraz do sztywności cen, jak również do nierównych warunków umownych ze szkodą dla producentów pierwotnych”. Chciałbym zaznaczyć, że zainteresowane strony mogą przedłożyć uwagi w sprawie cytowanego sprawozdania do dnia 10 września bieżącego roku. Za sprawozdanie odpowiada Dyrekcja Generalna ds. Rynku Wewnętrznego Komisji Europejskiej i niewątpliwie dostarczy nam pewnych nowych elementów, które można będzie wykorzystać w celu opracowania środków, dzięki którym uda się zaradzić cytowanej asymetrycznej transmisji cen, będącej przyczyną nieskuteczności struktury w całym łańcuchu dostaw.

Komisja przygotowuje również pewne wnioski legislacyjne, których celem jest poprawa jakości produktów rolnych i rolno-spożywczych. Mieliśmy już możność o tym mówić w tej Izbie. Do końca bieżącego roku Komisja przedstawi pakiet legislacyjny w tym zakresie, jak również zamierzamy przedstawić m.in. pewne wnioski mające na celu wspieranie lokalnych i regionalnych inicjatyw w zakresie wprowadzania żywności na rynek oraz umożliwienie producentom – zwłaszcza drobnym producentom próbującym wejść na rynki sprzedaży bezpośredniej, inaczej zwane krótkimi łańcuchami dostaw żywności – podjęcie działań, które uczynią ich produkty łatwo rozpoznawalnymi na rynkach i które tym samym pomogą również konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji podczas zakupu produktów.

W kontekście propozycji dotyczących wspólnej polityki rolnej po roku 2013 zamierzam również zapewnić możliwość udoskonalenia instrumentów służących promowaniu produktów rolnych. Uważam, że jest to dziedzina, w której Komisja Europejska, szczególnie w nowych warunkach, może zrobić więcej, aby pomóc producentom z sektora rolno-spożywczego – i podmiotom gospodarczym w łańcuchu dostaw żywności – w ich działaniach na rzecz bardziej skutecznego promowania produktów zarówno na rynku europejskim, jak i światowym.

W tym punkcie chciałbym również wspomnieć, że swoje sprawozdanie przedłożyła Grupa Ekspertów Wysokiego Szczebla ds. Mleka. W ślad za tym sprawozdaniem Komisja zamierza przedstawić – powtarzam, do końca bieżącego roku – wniosek legislacyjny dotyczący sektora mleka, w którym to wniosku znajdą się między innymi zagadnienia dotyczące pozycji negocjacyjnej producentów oraz możliwości, jakie przed nimi stoją w zakresie organizowania się w celu lepszego negocjowania umów, jak również dokonywania ustaleń umownych w ramach łańcucha dostaw. W tym kontekście planuję również zająć się sprawą roli organizacji międzybranżowych w sprawnym funkcjonowaniu łańcucha dostaw, zwłaszcza w sektorze mleczarskim.

Co do produktów pochodnych, towarów i problemu spekulacji, jako Komisja Europejska aktualnie nadajemy ostatni szlif wnioskowi legislacyjnemu o szerokim zastosowaniu – pracuję nad tym w porozumieniu, i to bardzo ścisłym, z moim kolegą panem komisarzem Barnierem. Inne wnioski pojawią się w ramach przeglądu dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych.

Musimy także osiągnąć postęp w zakresie analizy rozkładu wartości dodanej w całym łańcuchu rolno-spożywczym; jest to punkt, do którego przywiązuję szczególną wagę. Jak mówiłem, nierówna pozycja negocjacyjna producentów i pozostałych podmiotów w łańcuchu rolno-spożywczym wywiera poważną presję na marże producentów w sektorze rolnym. Dlatego uważam, że również tu jest do wykonania praca i problem do rozwiązania w kontekście reformy WPR.

W tym względzie pragnę również podkreślić, że konkurencyjności sektora rolno-spożywczego UE nie można zapewniać kosztem jego poszczególnych elementów i uważam, że podmioty gospodarcze w sektorze rolno-spożywczym powinny mieć świadomość, że wywierając zbyt silną presję na producentów towarów – na rolników – mogą zarazem narazić na szwank cały łańcuch dostaw, jego siłę ekonomiczną i reprezentatywność w europejskim sektorze przemysłowym.

Niech mi wolno będzie raz jeszcze podziękować za sprawozdanie przedstawione przez Parlament Europejski. To bardzo pożyteczny wkład w osiągnięcie naszego wspólnego celu, jakim jest lepsze funkcjonowanie łańcucha dostaw żywności. Z najwyższą uwagą będę przysłuchiwał się dzisiejszej debacie i obserwował głosowanie nad omawianym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 

  Esther Herranz García, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.(ES) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Zgadzam się z panem komisarzem Cioloşem, że omawiane sprawozdanie jest niezwykle istotne i że pojawia się w odpowiednim czasie, ponieważ przedstawiono w nim nadużycia popełniane przez branżę wielkich sprzedawców, poważnie zakłócające funkcjonowanie poszczególnych ogniw łańcucha dostaw żywności.

Jakkolwiek w swoim sprawozdaniu pan poseł Bové w niektórych kwestiach niekiedy idzie zbyt daleko, gdyż stara się stosować nadmierny interwencjonizm, stwierdzić należy, że z punktu widzenia społecznej gospodarki rynkowej, za którą opowiadamy się w Grupie Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci), w sprawozdaniu tym znaleziono odpowiedź na uzasadnione zarzuty stawiane przez producentów europejskich.

Autorzy sprawozdania wnoszą również przejrzystość do poszczególnych ogniw łańcucha dostaw żywności – co zawsze jest czymś dobrym – dają najsłabszym sektorom w łańcuchu dostaw o wiele więcej możliwości obrony i oczywiście pomagają konsumentom europejskim zdobywać coraz szerszą wiedzę na temat łańcucha dostaw żywności.

W omawianym sprawozdaniu w szerszym zakresie być może należało uwzględnić sytuację w europejskim przemyśle spożywczym, co byłoby rzeczą pożyteczną; w sprawozdaniu przewidziano jednak środki ograniczające niestabilność cen, co było niezbędne.

W sprawozdaniu określono również działania ma rzecz osiągnięcia równości w łańcuchu dostaw, zgodnie z wnioskiem Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, a także przedstawiono żądanie, by walczyć z nadużyciami i nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez sieci wielkich detalistów. Nadchodzi teraz czas na sporządzenie listy nadużyć, których trzeba surowo zakazać w prawodawstwie europejskim.

Ważne jest też, aby określić środki zapobiegające problematycznym praktykom stosowania marek własnych, które są sprzeczne z przepisami dotyczącymi konkurencji i własności intelektualnej.

Z wszystkich tych względów powinniśmy opowiedzieć się za przyjęciem sprawozdania pana posła Bovégo, a wszyscy nasi koledzy w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, Komisji Ochrona Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, którzy ciężko się napracowali, powinni zapewnić ostateczne przyjęcie omawianego sprawozdania, by pomóc producentom europejskim w ich dalszym rozwoju.

 
  
MPphoto
 

  Ashley Fox, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów. – Pani przewodnicząca! Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów przyjęła opinię obejmującą analizę problemów występujących w całym łańcuchu dostaw żywności.

Zaleciliśmy, aby zachęcać rolników do zwiększania efektywności i do wzmacniania pozycji negocjacyjnej oraz aby we wszystkich państwach członkowskich powołać rzeczników, którzy rozstrzygaliby spory powstające w obrębie łańcucha dostaw, zapewniając przestrzeganie zasad konkurencji między wszystkimi podmiotami w łańcuchu dostaw w sposób rygorystyczny, ale sprawiedliwy, w celu zagwarantowania konsumentom możliwie najniższych cen żywności, z jednoczesnym uznaniem cennej roli, jaką odgrywają marki własne sprzedawców detalicznych w pobudzaniu konkurencji oraz w zapewnieniu możliwości wyboru i niższych cen dla konsumentów.

Z przykrością stwierdzam, że pan Bové i Komisja Rolnictwa poświęcili tym sugestiom znikomą uwagę. Nawet jeżeli im to się nie podoba, rynki działają i im większa wolność na rynku, tym lepiej on funkcjonuje, z korzyścią dla wszystkich, zwłaszcza konsumentów.

Nalegam na wszystkich posłów, by głosowali za odrzuceniem tej rezolucji i by poparli alternatywną rezolucję ECR.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Köstinger, w imieniu grupy PPE.(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Inicjatywa w sprawie omawianego sprawozdania pojawiła się w odpowiedzi na komunikat Komisji dotyczący poważnych problemów istniejących w łańcuchu dostaw żywności w Europie. Podmioty prowadzące działalność w sektorze rolnictwa są szczególnie poszkodowane. Te niepokojące problemy znajdują odbicie w dramatycznych wahaniach cen surowców w sektorze rolnym.

Kryzys gospodarczy nie oszczędził gospodarstw rolnych. W niektórych przypadkach dochody uzyskiwane przez te gospodarstwa spadły nawet o 28 %. Koszty produkcji są najwyższe od piętnastu lat. W niektórych krajach rolnicy już mają duże trudności w uzyskaniu kredytu. Komisja stwierdziła, że niektóre podmioty funkcjonujące na samym końcu łańcucha dostaw żywności nadużywają dominującej pozycji na rynku wykorzystując swój status monopolisty. Praktyki, jakie z tego wynikają – w tym wysokie opłaty za umieszczenie produktów na eksponowanym miejscu w sklepie, brak przejrzystości w ustalaniu cen oraz słaba siła przetargowa – zawsze skutkują stratami dla rolników.

Najwyższe marże zysku są oczywiście uzyskiwane przez przetwórców, hurtowników i sprzedawców detalicznych. W niektórych przypadkach rolnicy uzyskują ceny kształtujące się poniżej poziomu kosztów produkcji. Nie możemy pozwalać na to, aby ciężar problemów z płynnością finansową spadał na barki rolników wskutek tego, że podmioty gospodarcze działające w dalszej części łańcucha dostaw potrzebują miesięcy na uregulowanie zobowiązań wobec rolników. Nie możemy zgadzać się na to, aby sprzedawcy detaliczni traktowali gospodarstwa rolne jak banki.

Jednym z zasadniczych punktów omawianego sprawozdania jest określenie terminów płatności. Panie komisarzu! Zainicjował pan proces negocjacji w sprawie wspólnej polityki rolnej po roku 2013. W sektorze nie ma jasności co do kierunku, w jakim zmierzać będzie europejska polityka rolna – jaki rodzaj produkcji rolnej w przyszłości będzie w Europie pożądany; czy będzie to tylko intensywna, przemysłowa produkcja rolna, czy też rolnictwo zróżnicowane, zrównoważone i przede wszystkim wszechstronne?

W nadchodzących miesiącach znajdziemy się na rozdrożu. Wzywamy Parlament Europejski do zdecydowanego opowiedzenia się za różnorodnością oraz do zagwarantowania dostaw żywności w Europie. Pytania w rodzaju: „Co będziemy w przyszłości jeść?” „Gdzie będziemy mieszkać?” oraz „Jak ogrzejemy nasze domy?” są ważniejsze niż kiedykolwiek. Odpowiedzi szukać należy w rolnictwie, ponieważ funkcje rolnictwa obejmują coś więcej niż samo wytwarzanie dobrej jakości produktów. Nasze społeczności oczekują, że politycy podejmą prawidłowe działania na rzecz zapewnienia zrównoważonej produkcji w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella, w imieniu grupy S&D.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Najpierw pragnę przeprosić w imieniu mojego kolegi, pana posła Alvesa, który był kontrsprawozdawcą ze strony naszej grupy. Nie mógł do nas przybyć na czas, ponieważ zaginął jego bagaż. Dlatego poprosił mnie, abym go zastąpił, co niniejszym z ogromną przyjemnością czynię.

Pragnę podkreślić wysoką jakość sprawozdania sporządzonego przez naszego kolegę, pana posła Bovégo, w którym opowiadamy się za sprawiedliwszymi wynagrodzeniami dla rolników oraz bardziej przejrzystym i lepszym funkcjonowaniem łańcucha dostaw żywności w Europie. Ponadto jestem zadowolony z kompromisu osiągniętego przez nas w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rzeczywiście, w następstwie m.in. poważnego kryzysu mlecznego, który pojawił się u nas w 2009 roku i którego przyczyny dzisiaj nadal występują, powstała konieczność określenia szkodliwych czynników odpowiedzialnych za długotrwały koszmar tego sektora – który nawiasem mówiąc, nie jest jedynym sektorem znajdującym się w takiej sytuacji.

Znaleziono pewne potencjalne rozwiązania, które mają sprawić, że nasi rolnicy będą mogli w końcu osiągać lepsze wyniki, a nie jedynie uzyskiwać pokrycie kosztów produkcji – co na dodatek nie zawsze im się udaje – i naprawdę otrzymywać godziwy dochód za swoją pracę.

Choć zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest stworzenie łańcucha dostaw, w ramach którego producenci i konsumenci – znajdujący się na skrajnych końcach tego łańcucha – przestaną być przegranymi i choć udało nam się dojść do pewnych wyważonych rozwiązań, wydaje się, że Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy i Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) powraca do niektórych podstawowych punktów poprawek kompromisowych negocjowanych przed wakacjami parlamentarnymi.

Czas mojego wystąpienia jest niestety zbyt krótki, bym mógł wymienić ustępy, które mogą zostać odrzucone podczas głosowania na posiedzeniu plenarnym. Gdybym jednak miał przytoczyć tylko jeden, wskazałbym na ustęp 21, w którym uznano, że istnieje potrzeba zakazania sprzedaży poniżej ceny zakupu na szczeblu Wspólnoty. Pozwolę sobie zauważyć, że za skandaliczne uważam stanowisko zaprezentowane przez grupę ALDE i grupę PPE: zakwestionowano w nim cytowany ustęp, który ma znaczenie kluczowe dla naszych rolników. Jak moglibyśmy zezwolić na wyprzedaż naszych produktów rolnych po niskich cenach, z korzyścią dla sektora sprzedawców oraz – co jeszcze bardziej oburza – z korzyścią dla sektora przetwórczego?

Jak można kwestionować – odrzucając ustęp 41 omawianego sprawozdania – znaczenie utworzenia niezależnej światowej agencji regulacyjnej, która przeciwdziałałby spekulowaniu produktami spożywczymi?

Mógłbym również wskazać na ustęp 52, który jest szczególnie mi bliski, ponieważ właśnie ja – wspólnie z panem posłem Tabajdim – przedłożyłem go mojej grupie. Ustęp ten przewiduje, że przy udzielaniu zamówień publicznych w łańcuchu dostaw żywności organizacjom producentów, spółdzielniom rolniczym oraz MŚP należy zapewnić preferencyjne traktowanie; dlatego też apeluje się w nim do Komisji o zaproponowanie środków w tym zakresie. To również było przedmiotem kompromisu, który dzisiaj – jak widać – jest kwestionowany zarówno przez grupę PPE, jak i grupę ALDE.

W czasach, gdy miliony ludzi na całym świecie cierpią z powodu niedożywienia i głodu oraz gdy spekulacja powoduje pogłębianie się finansowych problemów rodzin – spekulowanie zapasami pszenicy w następstwie pożarów, które latem tego roku dotknęły Rosję, stanowi znamienny tego przykład – czy nie jest aby tak, że grupy nacisku reprezentujące przemysł rolno-spożywczy uzyskały władzę nad tym, co nam wszystkim wydaje się oczywiste? Zastanawiam się, z jaką okropną zagrywką mamy tutaj do czynienia. Czy nie jest tak, że w grupach PPE i ALDE względy związane z przetwarzaniem i sprzedażą przeważają nad ochroną producentów, którzy i tak są dzisiaj zagrożeni?

W czasach, gdy występują zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego i niezależności żywnościowej, krytykowanie projektu rezolucji tak pilnie potrzebnej naszym rolnikom, którzy stanowią – jeżeli komuś trzeba o tym przypomnieć – zasadniczą część naszego społeczeństwa, jest zachowaniem nieodpowiedzialnym w stosunku do tego społeczeństwa i wobec rolników.

 
  
MPphoto
 

  Marian Harkin, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! Najpierw pragnę podziękować sprawozdawcy, panu posłowi Bovému, za jego pracę nad omawianym sprawozdaniem. Łańcuch dostaw żywności jest niezwykle złożony, gdyż obejmuje niezwykle wiele różnych czynników mających wpływ na sposób jego funkcjonowania. Uważam, że należy obchodzić się z nim delikatnie, aby nie skończyło się na wprowadzeniu prawa przynoszącego niezamierzone skutki.

Mamy problem – rzeczywisty problem. Znamy go z własnych państw członkowskich. Rzeczywiście ostatni sondaż przeprowadzony w Irlandii ujawnił, że 74 % konsumentów uważa, iż rolnicy nie otrzymują godziwej zapłaty za swoje produkty. Rolnicy w Irlandii uzyskują około 33 % ceny detalicznej mleka, 50 % ceny detalicznej wołowiny oraz 20 % ceny detalicznej sera. Wiemy jednak, że jest tak również na szczeblu UE, ponieważ jak wyraźnie wynika z badań Komisji, od 1995 roku jedynymi podmiotami w łańcuchu dostaw żywności, których udział w cenie detalicznej spada, są producenci pierwotni, czyli rolnicy.

Tak dalej być nie może. Jeżeli sytuacja ta będzie trwała, zniknie wielu naszych producentów pierwotnych, a co wówczas stanie się z bezpieczeństwem żywnościowym i niezależnością żywnościową UE? Musimy zająć się tymi problemami w ramach WPR. Łańcuch dostaw żywności nie funkcjonuje należycie, a rolnicy nie otrzymują sprawiedliwych dochodów. Nie zgadzam się z panem posłem Foksem w jednym punkcie; moim zdaniem występują nieprawidłowości na rynku i konieczna jest jakaś interwencja, przy czym należy zadać sobie zasadnicze pytanie, jakiego rodzaju interwencje powinniśmy podejmować.

Uważam, że Komisja musi prowadzić dochodzenia w sprawie zachowań antykonkurencyjnych, a w razie potrzeby podejmować przeciwko nim odpowiednie działania. Nie ma wątpliwości, że zakłócenia równowagi w zakresie warunków umownych wynikające z nierównej siły przetargowej wpływają negatywnie na konkurencyjność w łańcuchu dostaw żywności, szczególnie w przypadku mniejszych podmiotów. Asymetria siły przetargowej między stronami umów – nawiązał do niej pan komisarz – może często prowadzić do sytuacji, w której większe i silniejsze podmioty starają się wymusić korzystne dla siebie ustalenia umowne. Mówiąc wprost: „duży może więcej”.

Interesującą kwestią, która nie pojawiła się w obecnej dyskusji, a która jest istotna, jest to, że eksportujemy nasze niesprawiedliwe praktyki handlowe do krajów rozwijających się, gdzie ogromne przedsiębiorstwa międzynarodowe mające siedzibę w UE nadużywają dominującej pozycji na rynku; istnieje na to cała masa dowodów. W tym kontekście uważam, że konieczna jest reakcja globalna. Opowiadam się za umowami dobrowolnymi, a nie za przymusowymi oraz za powołaniem unijnego rzecznika we wszystkich państwach członkowskich. Osobiście nie zgadzam się na praktykę sprzedaży poniżej kosztów.

I na koniec, cieszą mnie uwagi, jakie usłyszałem z ust pana komisarza i mogę tylko przyklasnąć jego propozycjom. Zagadnienie jest złożone i wymaga wieloaspektowego podejścia.

 
  
MPphoto
 

  Martin Häusling, w imieniu grupy Verts/ALE. (DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pan poseł Bové przedłożył bardzo dobre sprawozdanie i osiągnęliśmy w Komisji bardzo wysoki stopień porozumienia – były jedynie cztery głosy przeciw.

Dlatego oczywiście zdziwienie nasze budzi fakt, iż Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) i Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy przedstawia poprawki mające na celu usunięcie niektórych punktów ze sprawozdania. Zdumiewająca jest sytuacja, w której osiągnięty już kompromis jest później kwestionowany. Ciekaw jestem, jakie są tego przyczyny, lecz jestem również ciekaw, po co potem ktoś miałby się trudzić, by siąść i wspólnie coś opracować.

Pozwólcie państwo, bym podał kilka przykładów na to, o czym mówię. W ustępie 8 zawarto apel o utworzenie systemu monitorowania cen i marż w sektorze rolnym. Jest co do tego zgoda, ale żeby taki system mógł funkcjonować, konieczne jest oczywiście porównywanie cen – jak stwierdza się w części drugiej. Właśnie tego grupa PPE już nie chce. Pani Köstinger! To skłania mnie do zastanowienia, czy nie istnieje aby rozziew pomiędzy tym, co pani mówi a tym, co pani robi.

Punkt, którego usunięcia domaga się grupa ALDE, jest jeszcze korzystniejszy. Istnieje powszechne przekonanie, że obrót produktami po cenie kształtującej się poniżej kosztów produkcji powinien być zakazany w całej Unii. Była to sprawa, co do której kiedyś istniało porozumienie. Uważam, że sprzeciwu wobec praktyk dumpingowych powinniśmy żądać od wszystkich – łącznie z naszymi partnerami handlowymi w WTO. Dlaczego grupa ALDE chce usunięcia tego punktu? Jest to dla nas niezrozumiałe.

W jednym z kolejnych punktów wzywamy Komisję do zaproponowania przepisów prawnych, na mocy których utworzone zostaną instrumenty ograniczające wahania cen, w celu obniżenia wysokiego stopnia zależności producentów. Również ten punkt ma zniknąć. Nasuwa się zatem wiele pytań dotyczących powodów, dla których to porozumienie jest obecnie podważane i dla których stanowiska uwzględnione już w sprawozdaniu pana posła Leinena – i tym samym poparte przez grupę ALDE – są teraz kwestionowane.

Dlatego apeluję do wszystkich osób zajmujących się polityką rolną o zajęcie wspólnego stanowiska, ponieważ rolnicy uważają, że nadszedł najwyższy czas, abyśmy przedstawili odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób możemy ostatecznie położyć kres tej niedopuszczalnej sytuacji, w której rolnicy stoją na przegranej pozycji w łańcuchu dostaw żywności.

Obecnie mamy do czynienia z kolejną falą spekulacji w sektorze rolnym, która w konsekwencji nie służy nikomu – ani rolnikom, ani konsumentom. Czas w końcu coś zrobić. Żądają tego od nas również konsumenci i proszę tylko, aby to co powiemy rolnikom tam, poza tą Izbą, pokrywało się z tym, co czynimy w Parlamencie. Dlatego mam nadzieję, że w końcu sprawozdanie zostanie przyjęte dokładnie w takiej postaci, w jakiej je przedłożono.

 
  
MPphoto
 

  James Nicholson, w imieniu grupy ECR. – Pani przewodnicząca! Sprawozdanie pana posła Bovégo jest bardzo aktualne i z zadowoleniem przyjmuję fakt, iż w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi mamy sposobność szczegółowo omówić zagadnienia dotyczące funkcji europejskiego łańcucha dostaw żywności.

Nie ma wątpliwości, że w europejskim łańcuchu dostaw żywności występują pewne problemy. Moim zdaniem wygórowane ceny produktów oraz wahania rynkowe osłabiły ostatnio stabilność łańcucha dostaw żywności. Trzeba zauważyć, że jednocześnie rolnicy borykają się ze stałym spadkiem cen producenta i z nieustannym wzrostem kosztów działalności, podczas gdy sprzedawcy detaliczni i konsumenci nadal korzystają z pokaźnych zysków i z niskich cen. W tym kontekście zgadzam się z tym, co mówi pan Bové, a mianowicie że istnieją problemy, którymi należy się zająć w celu uzyskania równowagi między sprawiedliwością a opłacalnością.

Jednakże nie do końca podzielam zawarte w sprawozdaniu pana Bovégo propozycje dotyczące sposobu zniesienia istniejących nierówności, w związku z czym w imieniu swojej grupy przedstawiłem alternatywną rezolucję.

Oczywiście nie uważam, by nasza odpowiedź miała polegać na wprowadzeniu jeszcze większej ilości unijnych uregulowań, które miałyby na celu zmuszenie rolników do przestrzegania obowiązkowych kodeksów postępowania. Istniejące przepisy unijne dotyczące konkurencji są wystarczające i powinny być należycie egzekwowane. Należy zapewnić możliwość funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w warunkach wolnego rynku oraz - w miarę możności – uwolnić go od zbędnych uciążliwych regulacji i biurokracji. W łańcuchu dostaw żywności konieczna jest większa przejrzystość cen, podobnie jak wyeliminowanie takich nieuczciwych praktyk ze strony detalistów, jak opłaty za magazynowanie i zbyt opóźnione płatności na rzecz producentów.

Z drugiej strony rolników należy zachęcać do skuteczniejszego organizowania się, by mogli zyskać większą siłę przetargową w stosunku do dużych zakładów przetwórczych i sprzedawców detalicznych. Według mnie w przyszłości należy zwalczać praktyki anty-konkurencyjne i wspierać stosowanie dobrowolnych kodeksów dobrych praktyk.

W okresie letnim byliśmy świadkiem niebotycznego wzrostu cen ziarna, który spowodował jeszcze większe problemy w łańcuchu dostaw żywności. Te wahania rynkowe rzeczywiście niszczą rynek.

 
  
MPphoto
 

  Jacky Hénin, w imieniu grupy GUE/NGL. (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Większość rolników w UE utrzymuje się za nędzne grosze, a co więcej – rolnicy żyją w ciągłym stresie spowodowanym irracjonalną spekulacją na rynkach finansowych. Większość rolników żywi przekonanie, że nie ma już dla nich przyszłości. Są oni grupą społeczną, w której odnotowuje się największą liczbę samobójstw.

Jeżeli Europa będzie nadal doprowadzać swoich rolników i pracowników rolnych do ubóstwa – oni znikną, co pociągnie za sobą okropne konsekwencje dla gospodarowania gruntami, dla jakości życia i dla samowystarczalności żywnościowej. Będzie to nasilać kryzys w dziedzinie środowiska naturalnego, przynosząc w konsekwencji jeszcze straszniejsze skutki niż te, które są wynikiem topnienia pokrywy lodowej na Grenlandii.

Omawiany tekst zawiera wiele udanych rozstrzygnięć i obejmuje kilka ciekawych propozycji, nawet jeżeli zręcznie unika się w nim przyczyn, które doprowadziły do obecnej katastrofy, a tym samym nie uwzględnia się radykalnych rozwiązań, jakie należy wdrożyć. Problem nie polega jedynie na tym, by zapewnić uzyskiwanie przez rolników i pracowników rolnych – czyli przez osoby najbardziej ignorowane w omawianej rezolucji – godziwego dochodu; chodzi tutaj raczej o uzyskiwanie poziomu dochodów i opłacalnych cen, które wszystkim tym osobom w sektorze rolnym pozwolą w końcu utrzymać się z własnej pracy.

Musimy pokazać palcem sektor supermarketów i instytucje finansowe go wspierające, a w razie potrzeby zastosować w stosunku do nich odpowiednie kary za wywieranie presji cenowej, ale także za wydłużanie okresu regulowania zobowiązań; należy wskazać konkretne fundusze, które spekulują produktami żywnościowymi, narażając ludność na poważne niebezpieczeństwo, a także ukazać rolę, jaką w zakresie trudności dotykających rolników odgrywają banki.

Jest to sprawozdanie, które zostało sporządzone w oparciu o prawidłowe przesłanki, lecz należy pójść jeszcze dalej.

 
  
MPphoto
 

  Anna Rosbach, w imieniu grupy EFD. (DA) Pani przewodnicząca! W swoim wniosku pan poseł Bové stwierdza, że jednym z kluczowych celów wspólnej polityki rolnej było i nadal jest zagwarantowanie rolnikom sprawiedliwych dochodów. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Polityka rolna pochłania 40 % budżetu UE. W moim kraju prawie każdy przyznaje, że należy znieść pomoc dla rolnictwa, ponieważ uważamy rolnictwo za branże wolną i konkurencyjną. Autorzy sprawozdania idą w zupełnie innym kierunku. Proponują tworzenie większej liczby opłacanych przez podatników organów UE w celu unifikowania i kontrolowania całej branży, od producenta do konsumenta. Po prostu nie mogę tego poprzeć. Powszechnie wiadomo, że sektor transportu, pośrednicy i sprzedawcy detaliczni również zarabiają na towarach, a cena jest ostatecznie kontrolowana przez konsumentów, innymi słowy – przez wszystkich tych, którzy robią zakupy. Wniosek zawiera również żądanie uruchomienia kampanii informującej o podejmowanych w rolnictwie działaniach na rzecz środowiska naturalnego. Prowadzenie podobnej kampanii nie jest, ani nie powinno być zadaniem UE. Jeżeli rolnicy uważają, że istnieje taka konieczność, powinni ją realizować za pośrednictwem własnych organizacji. Przecież w końcu po to one są.

Oczywista jest również potrzeba reform w dziedzinie polityki rolnej. Pan poseł Bové proponuje tutaj jednak rozwiązanie, którego już wcześniej próbowano i które okazało się nierealne i niemożliwe do stosowania. Rozwiązaniem tym jest gospodarka centralnie planowana. Rolnictwo w UE jest bardzo zróżnicowane i dlatego uważam, że temat ten jest sprawą o charakterze krajowym, którą należy zarządzać z uwzględnieniem indywidualnych rolników i ich problemów.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI). – Pani przewodnicząca! Z zadowoleniem przyjmuję pracę, jaką wykonał pan poseł Bové sporządzając omawiane sprawozdanie. Również obecna debata budzi moje zadowolenie, ponieważ unaocznia potrzebę przejrzystości w całym łańcuchu dostaw żywności.

Przejrzystość jest niezwykle istotnym elementem, ale równie ważny jest sposób, w jaki traktujemy duże organizacje handlu detalicznego, których jedyną motywacją jest zaspokajanie potrzeb własnych akcjonariuszy. Ich dążenie do zwiększenia udziału w rynku i zysków ma negatywny wpływ na rolników, a w niektórych przypadkach – na przetwórców.

Obecnie rynek nie wynagradza rolników za czas i pieniądze, które inwestują oni w rolnictwie, by wyprodukować żywność wysokiej jakości, bezpieczną i ekologiczną.

W Irlandii Północnej sektor wołowiny podlega znacznej presji, a wiele gospodarstw rolnych nie osiąga progu rentowności finansowej. Rzecz jasna, wszelkie interwencje muszą być postrzegane w kontekście WPR. Bez niej branża ta walczyłaby o przetrwanie. W tym Parlamencie musimy zdawać sobie sprawę ze znaczenia polityki rolnej i z korzyści, jakie przynosi ona sektorom rolnym naszych krajów.

Przez wiele lat rynek nie sprawdził się w przypadku sektora mleczarskiego czy sektora wołowiny. W tej Izbie prowadziliśmy wiele debat w szczególności na temat sektora mleczarskiego.

Jeżeli chcemy, aby nasi rolnicy konkurowali na wolnym rynku, musimy zająć się problemami w łańcuchu dostaw, przywozem z krajów trzecich oraz cenami, które konsumenci płacą za żywność, z uwzględnieniem spadających cen uzyskiwanych przez producenta.

Rola spekulantów oraz potrzeba ograniczenia wahań na rynku to kwestie, którymi należy się zająć natychmiast. Zakazy przywozu i siane paniki przez spekulantów napędziły poważny wzrost cen zbóż na całym świecie; spowoduje to efekt domina w łańcuchu dostaw żywności.

Europa ma obowiązek zapewnienia sobie zaopatrzenia w żywność. Sposobem na to nie może być zmuszanie rolników do rezygnowania z działalności, czy wprowadzanie nowych regulacji, ale zapewnienie godziwych cen zarówno na poziomie producenta, jak i konsumenta.

 
  
MPphoto
 

  Albert Deß (PPE).(DE) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, panie i panowie! Pragnę podziękować wszystkim, którzy pracowali nad tym sprawozdaniem. Ogólnie biorąc, efektem ich pracy jest dobre sprawozdanie.

Podczas debaty stało się dla mnie jasne, że sytuacja w poszczególnych krajach Europy jest bardzo zróżnicowana. Są państwa członkowskie, w których kilka wielkich koncernów dominuje na rynku, oraz – na szczęście – są również państwa członkowskie, w których nadal jest wiele drobnych sprzedawców detalicznych. Takie samo zróżnicowanie występuje w przypadku cen żywności. Są państwa członkowskie, w których koszt żywności ostatnio znacznie wzrósł oraz są państwa członkowskie – np. mój kraj ojczysty, Niemcy – gdzie występuje bezlitosna konkurencja między przedsiębiorstwami i ceny żywności są stale obniżane, ze szkodą dla rolników.

Naszym głównym celem jest domaganie się od Komisji i państw członkowskich dokonania oceny sytuacji i podjęcia odpowiednich kroków, które pozwolą rolnikom uzyskać większe znaczenie w łańcuchu dostaw żywności. Sprawozdanie określa jednak również bardzo konkretne wymagania. Ledwie wystarczy mi czasu, by wymienić tutaj tylko kilka z nich, jak na przykład apel zawarty w punkcie 30 dotyczący określenia konkretnego terminu zapłaty. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której rolnicy, małe firmy i spółdzielnie są źródłem finansowania krótkoterminowego dla dużych koncernów. To zadanie banków, a nie spółdzielni rolniczych.

Panie komisarzu! Należy również zbadać tak zwane opłaty za umieszczanie towarów na eksponowanym miejscu w sklepie. W tej kwestii musimy mieć jednolite regulacje w całej Europie, jeżeli zamierzamy zapewnić prawdziwą konkurencję. Jeżeli mamy zagwarantować dostawy żywności dla 500 milionów ludzi w UE, musimy mieć w Europie warunki uczciwej konkurencji między rolnikami, o co apelują autorzy sprawozdania.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałbym powiedzieć: członkowie mojej grupy poprosili, aby nad niektórymi ustępami przeprowadzić oddzielne głosowania. Jako demokraci musimy to przyjąć, lecz zakładam, że zdecydowana większość mojej grupy będzie głosowała za przyjęciem większości punktów, tak by można było uzyskać godziwe warunki dla naszych rolników.

 
  
MPphoto
 

  Stéphane Le Foll (S&D).(FR) Pani przewodnicząca! I ja chcę wyrazić zadowolenie z pracy, jaką wykonał sprawozdawca, pan poseł Bové. Pragnę powitać pana komisarza i wyrazić swoją radość z wystąpienia pana posła Dessa, mojego przedmówcy, który omówił cele omawianego sprawozdania.

Sądzę, że bardzo ważne jest, aby pamiętać, iż w niniejszej debacie mamy rozwiązać problem dotyczący wahań cen artykułów rolnych, a ściślej rzecz biorąc, problem związany z tym, że w przypadku wzrostu cen, wzrost ten szybko trafia do sektora sprzedawców, natomiast w przypadku spadku cen na etapie produkcji, konsumenci nie korzystają z tzw. efektu domina.

Dlatego problem ewidentnie leży w sposobie organizacji łańcucha dostaw; w sposobie podziału tzw. wartości dodanej generowanej w ramach tego łańcucha. Uważam, że w zakresie niektórych obszarów sprawozdanie pana posła Bovégo zawiera pomysły, które powinniśmy zrealizować – w tym miejscu tak naprawdę kieruję swoje uwagi do Komisji – tak byśmy mogli przełamać tę z gruntu negatywną spiralę.

Oczywiście sprawą pierwszą jest uporządkowanie łańcucha dostaw i uzyskanie w nim równowagi sił. Co proponujemy w celu zapewnienia producentom – którzy współdziałają i są zorganizowani – możliwości uzyskania większego znaczenia w ramach łańcucha, by mogli pertraktować? Panie komisarzu! Jest to pytanie, które pan postawił w odniesieniu do relacji międzybranżowych, lecz jest to również pytanie odnoszące się do podstawy umownej, która ma być wdrożona. Apeluję o ujęcie tej podstawy umownej w ramy europejskie – sprawę tę poruszono w sprawozdaniu. Nie możemy dopuścić do tego, aby każde państwo oddzielnie rozwiązywało ten problem. Muszą istnieć ramy europejskie. Muszą być elastyczne, lecz muszą istnieć. Jeżeli o mnie chodzi, ten wniosek i ten tryb działania są nierozerwalnie ze sobą powiązane.

Po drugie, pozostaje oczywiście kwestia przejrzystości cen. W tym zakresie opowiadam się za utworzeniem systemu monitorowania, który bezwzględnie musimy mieć, by konsumenci byli na bieżąco informowani o tendencjach w kształtowaniu się cen.

To uwagi, które chciałem przedstawić. Popieram propozycje, które zgłoszono i mam nadzieję, że – jak powiedział pan poseł Dess – propozycje sprawozdawcy uzyskają poparcie większości.

 
  
  

PRZEWODNICZY: RAINER WIELAND
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Marit Paulsen (ALDE).(SV) Panie przewodniczący! Moją pierwszą reakcją na uwagę pana posła Bovégo jest stwierdzenie, że potrafię powiedzieć „nie” w przypadku, gdy jakiś lobbysta usiłuje wywrzeć na mnie nacisk, ale muszę jeszcze taką osobę spotkać.

Jeżeli chcemy, aby nasze społeczności wiejskie dobrze się rozwijały, jeżeli chcemy zapewnić wystarczające dostawy żywności w Europie, jeżeli chcemy gospodarować naszym dziedzictwem kulturowym, zapewnić ochronę zwierząt oraz zaspokoić nasze zapotrzebowanie na żywność i potrzeby związane z rolnikami, rolnicy muszą być lepiej wynagradzani za swoje produkty.

Nie ma wątpliwości, że głównym problemem w obecnej sytuacji i z punktu widzenia naszej przyszłej polityki rolnej jest niska zapłata otrzymywana przez rolników za ich produkty. Sądzę, że naszą społeczną powinnością jest płacenie – ze środków uzyskiwanych z podatków – za to, co generalnie produkują rolnicy dla dobra wspólnego, w tym między innymi dla dobra dziedzictwa kulturowego. Potrzebna jest większa otwartość i większa przejrzystość – co do tego całkowicie się zgadzamy – oraz konieczne jest rozwijanie konkurencji w ważnych sektorach. Chodzi w pierwszym rzędzie o sektor czynników produkcji, z których korzystają rolnicy – jest to największy sektor światowej gospodarki, w którym większość przedsiębiorstw to firmy o zasięgu globalnym i który obejmuje główne łańcuchy dostaw żywności. Musimy przyjrzeć się konkurencji i osiągnąć przejrzystość.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Wojciechowski (ECR). - Gratuluję panu, panie Bové. Dobrze się pan spisał. Sprawozdanie to pięknie rozwija idee, które Parlament Europejski wypowiedział już w 2008 roku w przyjętej wówczas deklaracji pisemnej. Miałem zaszczyt być jednym z jej autorów. Wtedy po raz pierwszy mocno przeciwstawiliśmy się nadużywaniu monopolistycznej pozycji wielkich sieci handlowych w stosunku do rolników i dostawców. Dokument ten rozwija tamte idee.

Proszę państwa, dziś w Polsce odbywają się uroczystości z okazji zakończenia żniw, które nazywają się dożynkami i podczas których dzielony jest chleb z nowych zbiorów. W tym dzielonym chlebie coraz mniej jest dochodów rolników, mniej niż 10 %, a jeszcze nie tak dawno temu było to 25 %. Tak jest w Polsce, tak jest w całej Europie.

Rolnicy są najsłabszym ogniwem rynku. Koledzy, którzy mówią o potrzebie większego uwzględniania rynku chyba jednak zapominają, że rynek nie załatwi wszystkiego tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo, czy to bezpieczeństwo energetyczne, czy, jak w tym wypadku o bezpieczeństwo żywnościowe. Poza tym dobrze, jeśli rynek jest wolny, ale źle, jeżeli jest on dziki. A ten rynek, który odnosi się do produkcji rolniczej, jest bardzo często dziki: silne sieci handlowe, wielkie koncerny dyktują warunki słabszym rolnikom, nawet tym zorganizowanym, ale zawsze słabszym. I to musi się zmienić. Głęboko wierzę, że to sprawozdanie tym razem nie pozostanie kartką papieru, ale w ślad za nim pójdą działania, i to na szczeblu unijnym. Mamy jeden wspólny rynek w Unii Europejskiej, wobec czego unijne przepisy powinny regulować jego zasady.

 
  
MPphoto
 

  João Ferreira (GUE/NGL).(PT) Zamiast wyłącznie wskazywać problemy, które – wszystkie bez wyjątku – są w tym przypadku aż nazbyt oczywiste, należy ustalić ich przyczyny i szukać rozwiązań, które byłyby skuteczne, sprawiedliwe i trwałe.

Chociaż – jak przyznaje sprawozdawca – komunikat Komisji daleko odbiega od tego, co jest wymagane w omawianej dziedzinie, prawdą jest, że samo sprawozdanie także nie odpowiada istniejącym potrzebom. Konieczne są konkretne działania, aby położyć kres manipulacji cenami żywności i wyeliminować kartelizację takich sektorów pośredniczących w łańcuchu dostaw, jak wielcy detaliści, którym sprzyja liberalizacja rynków rolnych.

Należy ponownie podjąć temat zagwarantowania minimalnych sprawiedliwych cen, aby rolnicy otrzymywali dochody wystarczające na utrzymanie, które pozwolą im przetrwać w tym sektorze o znaczeniu strategicznym, przeciwdziałając zaniechaniu produkcji i zwiększeniu uzależnienia od żywności w wielu krajach i regionach, jak w przypadku Portugalii. Należy rozważyć ustalenie maksymalnych marż handlowych w stosunku do cen płaconych producentom, zwłaszcza przez supermarkety, w celu zapewnienia sprawiedliwego podziału wartości dodanej w całym łańcuchu dostaw żywności.

Konieczne są środki i różne polityczne rozwiązania – zwłaszcza budżetowe – które pobudzają i wspierają funkcjonowanie i unowocześnianie rynków lokalnych i regionalnych. Bezpieczeństwo dostaw żywności, zachowanie ekosystemów oraz wzmocnienie gospodarczej i społecznej struktury sektora surowcowego powodują również konieczność zorganizowania handlu międzynarodowego w taki sposób, aby producenci – i ich produkty – raczej się uzupełniały, niż ze sobą konkurowały. Konieczne jest podważenie i zburzenie systemu, w ramach którego żywność jest traktowana tak, jak gdyby była tylko jednym z wielu towarów i który umożliwia spekulowanie żywnością; prowadzi to bowiem do sytuacji zapalnych pod względem uzależnienia od żywności i wahań cen, jak to stale się dzieje.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI).(DE) Panie przewodniczący! Jak wszystkim nam wiadomo, w ostatnim okresie ceny żywności stale rosną – w wyniku kaprysów pogody i spekulacji na rynku rolnym szybują ceny pszenicy – natomiast poziom cen w sklepach nijak się ma w stosunku do cen, jakie otrzymują rolnicy za swoja ciężką pracę. Ponadto producenci UE z wielkim trudem mogą konkurować na rynku światowym, ze względu na to, iż tak wysokie są nasze standardy społeczne, jakościowe, dotyczące ochrony zwierząt – dokładnie te same standardy, których nie jesteśmy w stanie lub też nie chcemy kontrolować w przypadku przywozu żywności.

Jeżeli chcemy powstrzymać wynikający stąd szybki spadek liczby rolników, szczególnie wśród drobnych rolników, i nie chcemy utracić resztek samowystarczalności, musimy oczywiście wspierać naszych rolników. Jeżeli nie chcemy, aby następował dalszy upadek naszych wsi i aby zmniejszała się liczba rolników, to najwyższy czas, aby zaprzestać wypłacania subsydiów rolnych dużym koncernom rolniczym i zamiast tego dać pieniądze tym, którzy naprawdę ich potrzebują, by przeżyć – innymi słowy, drobnym rolnikom. W przypadku, gdy nie jest to możliwe w zcentralizowanej UE, w mojej ocenie jedynym wyjściem z tej sytuacji jest sprowadzenie ponownie subsydiów rolnych na poziom poszczególnych krajów.

 
  
MPphoto
 

  Michel Dantin (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Sprawozdanie, którego sporządzenie powierzono koledze posłowi, panu Bovému, dotyczy kluczowego zagadnienia dla społeczeństwa – od konsumentów poczynając, a na producentach kończąc.

Panie komisarzu! Liczby przedstawione przez Komisję dotyczą skali zjawiska: 20 lat temu producenci mleka otrzymywali 31 % obrotów w łańcuchu dostaw, co wynosiło niewiele ponad 450 milionów euro. Dzisiaj otrzymują zaledwie 24 % tych obrotów, czyli nieco poniżej 550 milionów euro. Inne przykłady występują w przypadku owoców, mięsa itp.

Dlatego dzisiaj warunkiem reformy wspólnej polityki rolnej (WPR) jest doprecyzowanie sposobu ustalania cen, ponieważ jeżeli tego nie wyjaśnimy, WPR będzie w przyszłości postrzegana przez społeczeństwo i samych rolników jako worek bez dna. Pożytki płynące z WPR są dzisiaj „wypompowywane” i powstaje pytanie: z korzyścią dla kogo/czego? Panie i panowie! Obowiązkiem naszym jest zrozumieć, co się dzieje.

Wbrew temu, co słyszę z niektórych ław, producenci nie są wcale gorzej zorganizowani dziś niż byli 20 czy 30 lat temu. Nastąpił jednak rozwój w grupie innych zainteresowanych podmiotów, a liczba producentów spada jeszcze szybciej niż liczba rolników. Wydłużył się również łańcuch dostaw. Opisana sytuacja wymaga od nas dostosowania prawa dotyczącego konkurencji, a także uzupełnienia zestawu narzędzi zarządzania kryzysowego na rynku, ponieważ jak się wydaje, nie odpowiadają one nowej strukturze łańcucha łączącego producentów z konsumentami. Występuje wreszcie konkretna kwestia jakości produktów, w szczególności w przypadku importowanych „podróbek”.

Potrzeba nam klarowności. Panie komisarzu! Pana służby badają funkcjonowanie francuskiego obserwatorium cen i marż. Istnieje możliwość usprawnienia tego systemu, przy czym już obecnie zawiera on bogactwo informacji na temat sposobu ustalania cen konsumenckich oraz na temat nisz, w których ukryte są marże. Pragnę wyrazić uznanie za pracę, którą wykonała nasza kontrsprawozdawczyni, pani Köstinger.

Dzisiaj tu i ówdzie pojawiły się różne ataki. Jedna z zalet naszego Parlamentu polega na tym, że szanujemy różne punkty widzenia. Odnosi się to również do Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci). Każdy może głosować, jak chce. Jeżeli o mnie chodzi, nie przekreślę swojego głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 
  
MPphoto
 

  Iratxe García Pérez (S&D). (ES) Panie przewodniczący, panie komisarzu! W ostatnich latach problemy występujące w łańcuchu dostaw żywności skupiają na sobie uwagę publiczną.

Podobnie jak w przypadku sprawozdania pani poseł Batzeli, apelujemy do Komisji o to, aby zapewniła sprawiedliwy i wyważony podział wartości dodanej w całym łańcuchu dostaw żywności. Można to zrobić poprzez wprowadzenie proporcjonalnej równowagi sił między zainteresowanymi stronami, która nie istnieje lub po prostu szwankuje, ze szkodą dla dochodów osiąganych przez producentów pierwotnych. Sytuacja jest zróżnicowana w zależności od sektora: w niektórych przypadkach chodzi o przetwórstwo, w innych – o wielkich detalistów, natomiast we wszystkich przypadkach najwięcej cierpią producenci, z uwagi na brak swojej siły przetargowej.

Sprawozdanie pana posła Bovégo obejmuje zagadnienia, na którymi musimy ustawicznie pracować, ponieważ jest to problem wymagający wspólnego działania na różnych płaszczyznach, w tym w dziedzinie prawa do konkurencji. Spółdzielnie oraz grupy producentów rolnych powinny się rozwijać i umacniać, jak również istnieje potrzeba szerszej integracji poszczególnych ogniw w łańcuchu dostaw żywności, zarówno na szczeblu europejskim, jak i krajowym, za pośrednictwem organizacji międzybranżowych.

Chciałabym powiedzieć, że popieram omawiane sprawozdanie i rozwiązania kompromisowe przyjęte w wyniku głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które musi być respektowane na obecnym posiedzeniu plenarnym.

 
  
MPphoto
 

  Britta Reimers (ALDE).(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! W podziale zysków w łańcuchu dostaw żywności występuje brak równowagi, na ogół ze szkodą dla rolników. Tak brzmi prawidłowy wniosek, jaki wynika z omawianego sprawozdania.

Niestety sprawozdawca skupił swoją uwagę na starych instrumentach polityki rolnej. Uważa on, że dochody rolników można zwiększyć w drodze ustalania zasad dostaw w sposób charakterystyczny dla gospodarki planowej. Z doświadczenia wiemy, że gospodarka planowa oznacza większą biurokrację, a tymczasem nasi rolnicy chcą produkować – nie chcą mieć więcej roboty papierkowej. Środki nieopierające się na podstawowych zasadach społecznej gospodarki rynkowej okazywały się w przeszłości porażką. W ostatnich dziesięcioleciach w sektorze rolnym nie funkcjonowała gospodarka planowa.

Z drugiej strony społeczna gospodarka rynkowa daje rolnikom możliwość prowadzenia z powodzeniem działalności gospodarczej. Jeżeli mamy poprawić sytuację rolników, musimy zatem zapewnić długofalową konkurencyjność europejskiego sektora rolnego. Aby to osiągnąć, ważne jest, abyśmy zwiększyli siłę przetargową rolników wobec innych podmiotów w łańcuchu dostaw żywności. Można to zagwarantować przy pomocy sprawiedliwego i przejrzystego rynku, który zdoła utrzymać swoją pozycję w konfrontacji z rynkiem światowym. Obecnie mam wątpliwości, czy mogę głosować za przyjęciem omawianego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Richard Ashworth (ECR). – Panie przewodniczący! Mamy dysfunkcyjny łańcuch cen rynkowych. Brak równowagi sił między podmiotami uczestniczącymi w tym łańcuchu zbyt często skutkuje tym, że podmioty występujące po stronie podaży nie otrzymują godziwego zysku ze swojej produkcji; tak więc – mimo że zgadzam się z szerokimi celami określonymi w tym sprawozdaniu i te cele popieram – nie mogę poprzeć wniosków i rozwiązań przedstawionych przez sprawozdawcę.

Rozwiązania nie należy upatrywać w zwiększaniu regulacji, obowiązkowych uprawnieniach i interwencjach rynkowych; wszystkie te działania nie uwzględniają zresztą interesów wszystkich podmiotów, a w szczególności 500 milionów konsumentów.

Gorąco popieram większą przejrzystość w tej branży i uważam, że istnieje potrzeba tej przejrzystości oraz sądzę, że w tym celu pomocne byłoby wprowadzenie kodeksów postępowania oraz ustanowienie rzecznika, nalegam jednak, aby obecny tutaj komisarz podszedł do tej sprawy z wyczuciem.

Niech pan wspiera inicjatywy dobrowolne; niech pan zachęca stronę podażową do organizowania się w spółdzielnie w celu uzyskiwania lepszego miejsca na rynku, niech pan pomaga w promowaniu i wprowadzaniu do obrotu ich produktów, i generalnie niech pan zachęca wszystkie podmioty na rynku do ustalania dojrzałych warunków umów. Wszystkie te propozycje przyjmuję z zadowoleniem i stwierdzam, że są one realistyczne i Komisja może je przedstawić.

Jednak moje najważniejsze przesłanie brzmi następująco: majstrujecie przy mechanizmach wolnego rynku na własne ryzyko.

 
  
MPphoto
 

  Elie Hoarau (GUE/NGL).(FR) Panie przewodniczący! Sprawozdanie pana posła Bovégo zawiera szerokie omówienie trudności, z jakimi stykają się rolnicy realizując swoje podstawowe zadanie, które polega na zapewnieniu żywności dla świata, podczas gdy jednocześnie muszą zapracować na godziwy i przyzwoity dochód dla siebie, swoich żon i dzieci nie tylko w okresie swojej aktywności zawodowej, lecz także na czas emerytury.

Światowy kryzys żywnościowy pokazuje, że sektory rolny i rolno-spożywczy funkcjonują kiepsko. Fakty są oczywiste: z powodu spekulacji producenci zarabiają coraz mniej pieniędzy, natomiast konsumenci płacą coraz więcej za ich produkty.

Co więcej, naszych rolników obowiązują bardzo wymagające normy, podczas gdy umowy o wolnym handlu pozwalają na sprowadzanie do Europy produktów rolnych, które zdecydowanie nie spełniają podobnych norm.

Dlatego też, jeśli obecne zasady rynku ustanowione przez WTO nie pozwalają rolnikom zarobić na przyzwoite utrzymanie, ani ludziom na świecie odżywiać się zdrowo, zasady te muszą zostać zreformowane, ponieważ nie są już zgodne z...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE).(PT) W omawianym sprawozdaniu podkreśla się mającą ogromne znaczenie dla rolnictwa kwestię, która wymaga skoordynowanej interwencji na szczeblu europejskim, zważywszy że od roku 1996 średnia cena produktów żywnościowych rośnie o 3,3 % rocznie, podczas gdy wzrost kosztów produktów rolnych wynosi 3,6 %, a ceny płacone rolnikom wzrosły zaledwie o 2,1 %. Dlatego mamy do czynienia z występowaniem poważnej nierównowagi, jeżeli chodzi o siłę przetargową w łańcuchu sprzedaży żywności, co pilnie wymaga naprawienia.

Zgodnie z celami określonymi w ramach wspólnej polityki rolnej, wytwarzając produkty spożywcze, rolnicy i podmioty sektora rolno-spożywczego przestrzegają bardzo rygorystycznych norm jakościowych i utrzymują ceny na poziomie przystępnym dla konsumentów. Tymczasem bardzo nieliczna grupa potężnych detalistów narzuca swoje ceny 13,4 milionom rolników i 310 tysiącom firm branży rolnej w całej Unii Europejskiej, praktycznie z pominięciem negocjacji.

W związku z tym jestem zwolenniczką wystąpienia do Komisji Europejskiej o przedstawienie wniosków legislacyjnych mających na celu rozwiązanie tego problemu, w tym o zmianę europejskich zasad dotyczących konkurencji, przy czym wnioski te powinny wykraczać poza zwykłe zalecenia i strategie opracowane przez grupę wysokiego szczebla w sprawie dostaw żywności, o uruchomienie ogromnej kampanii informacyjnej dla rolników w całej Europie na temat ich praw, o wprowadzenie zakazu nieuczciwych praktyk, które są odczuwalne zwłaszcza w sektorze szybko psujących się produktów, takich jak owoce i warzywa, jak i o zwiększenie wsparcia dla organizacji rolników, tak aby mieli większą masę krytyczną i byli lepiej wyposażeni do prowadzenia negocjacji.

Dobrze byłoby, gdybyśmy zaliczyli do jednej grupy podmiotów organizacje i spółdzielnie rolników oraz małe i średnie przedsiębiorstwami, tak by mogły one korzystać ze specjalnych odstępstw.

Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze proste jest zapewnienie równowagi pomiędzy pełnym poszanowaniem zasad swobodnej konkurencji w gospodarce rynkowej, której jesteśmy zwolennikami, a pilnie potrzebnymi działaniami, jakich wymaga się od Komisji Europejskiej, uważamy jednak, że na ogół równowaga ta jest osiągana i dlatego akceptujemy i popieramy omawiane sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D).(HU) Mamy do czynienia z problemem europejskim, który od kilku dziesięcioleci pozostaje nierozwiązany. Mój ojciec handlował owocami i warzywami i pamiętam, że 40 lat temu, kiedy byłem dzieckiem, dostrzegał różnice między cenami płaconymi rolnikom a cenami płaconymi przez konsumentów w Budapeszcie. A zatem problem ten występował już wówczas, nawet za czasów scentralizowanego planowania gospodarczego. Popieram prawie wszystkie zalecenia sformułowane przez posła sprawozdawcę, łącznie z tymi dotyczącymi rozbudowy systemu monitorowania cen w państwach członkowskich i w UE oraz ustanowienia instytucji rzecznika. Uważam, że francuska praktyka umów obowiązkowych to dobry przykład. Mam nadzieję, że w przypadku, gdy chodzić będzie o przyszłość wspólnej polityki rolnej, pan komisarz Cioloş, poprze zarówno to, jak i dążenie do zapewnienia większego wsparcia organizacjom producentów. Rolnicy posiadają własne zadania oraz obowiązki i należy przyjąć, że nie mają szans na przeżycie bez tworzenia organizacji. Jest to szczególnie ważne w nowych państwach członkowskich, ponieważ organizacje nie są wymysłem szatana…

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Esther de Lange (PPE).(NL) Panie przewodniczący! Po wysłuchaniu tutaj wszystkich tych uwag na temat funkcjonowania łańcucha dostaw żywności rzeczywiście nie pozostaje nic innego, jak tylko siąść i płakać. Dlatego pozwólcie państwo, abym podała tylko jeden przykład – chodzi o cebulę; sądzę, że będzie to dobre podsumowanie istoty tej debaty. Dziś na rynku rolnik otrzymuje 10 eurocentów za kilogram netto, podczas gdy ten sam kilogram netto jest sprzedawany w sklepach za 1 euro. Rozkład marż i sił na drodze od rolnika do kasy supermarketu jest nierównomierny. Dlatego już w 2008 roku nasza Izba zażądała sprawdzenia rozkładu marż. Nawiasem mówiąc, to hańba, że poprzednia Komisja odmówiła przeprowadzenia takich badań. Teraz okazuje się jednak, że będziemy zamiast tego mieli system monitorowania cen i ta Izba powinna dopilnować, aby tak rzeczywiście się stało oraz że on powstanie i będzie działać.

Sprawozdanie, które przygotował nasz kolega, pan poseł Bové, to dobre sprawozdanie, ponieważ trafia w sedno. W odniesieniu do niektórych punktów sprawozdawca wykazuje może nadmierny entuzjazm, lecz podstawowe elementy jego sprawozdania zasługują na szerokie poparcie w dniu jutrzejszym. Wypowiedź swoją kieruję w szczególności do przedstawicieli tych partii, które grożą, że jutro będą głosowały przeciw przyjęciu omawianego sprawozdania. Czy wiedzą oni na przykład – i tutaj myślę zwłaszcza o konserwatystach – ile kosztuje rolnika wyprodukowanie kilograma tych jabłek? Koszt ten wynosi od 30 do 35 eurocentów, podczas gdy za ten sam kilogram jabłek ten sam rolnik otrzymuje 20 do 25 eurocentów. Oznacza to, że w rzeczywistości rolnik sprzedaje jabłka ze stratą, a tymczasem konsument płaci 1,25 euro. Ponownie kieruję te słowa do osób, które chcą głosować przeciw przyjęciu omawianego sprawozdania. Na przykład do tej części Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, która zawsze jest pierwsza, gdy chodzi o nakładanie coraz większych wymogów w zakresie ochrony środowiska i różnorodności biologicznej i która wzywa do ograniczenia użycia pestycydów. Chociaż wymogi te mogą być uzasadnione, nie można oczekiwać od producenta, aby dokonywał nakładów w sytuacji, gdy nie ma on zapewnionego stabilnego i rozsądnego dochodu. Osoby, które jutro chcą głosować przeciw przyjęciu sprawozdania, odbiorą sobie wszelką wiarygodność, która przydałaby im się następnym razem, gdy będą podejmowali próbę podnoszenia tych wymogów. Mam nadzieję, że używając jutro przycisku „przeciw”, będą o tym pamiętać.

 
  
MPphoto
 

  Luís Paulo Alves (S&D).(PT) Omawiane sprawozdanie z inicjatywy własnej, nad którym dzisiaj debatujemy – osobą odpowiedzialną za to sprawozdanie jest pan poseł Bové, któremu gratuluję sposobu, w jaki się nim zajął, podczas gdy ja miałem zaszczyt pełnić obowiązki kontrsprawozdawcy i prowadzić negocjacje w sprawie 17 przyjętych zobowiązań – ma niewątpliwie zasadnicze znaczenie w czasach, gdy obszary polityki rolnej są coraz bardziej zorientowane na rynek, rolnicy europejscy borykają się z problemem bardzo niskich dochodów, a w wyniku kryzysu dotykającego nas wszystkich miliony konsumentów odczuwają pilną potrzebę utrzymywania przystępnych cen żywności.

Dochody rolników w coraz większym stopniu zależeć będą od wartości wytworzonej na rynkach, a ceny żywności od tego, na ile dobrze te rynki funkcjonują; oznacza to, że usprawnienie funkcjonowania łańcucha dostaw żywności jest bezwzględnie konieczne do zapewnienia bardziej sprawiedliwego podziału wartości wytworzonej na drodze od producentów rolnych do konsumentów końcowych, co zagwarantuje sprawiedliwe dochody producentom, a konsumentom – odpowiednie ceny.

Aby do tego doszło, należy ponownie ustalić równowagę powiązań w ramach całego łańcucha dostaw żywności i uczynić te powiązania bardziej przejrzystymi, z jednoczesnym zapewnieniem ram najlepszych praktyk – sprawiedliwych i konkurencyjnych.

Dlatego apelujemy do Komisji, aby uwzględniła te propozycje, które cieszą się szerokim poparciem w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE).(DE) Panie przewodniczący! Pan poseł Langen odstąpił mi dodatkową minutę, ponieważ nie będzie go tutaj. Przede wszystkim chciałabym przeprosić sprawozdawcę i innych posłów za to, że dopiero w tej chwili przybyłam na dzisiejszą debatę, ale jak państwo wiecie, w tym samym czasie obraduje Prezydium i aktualnie zastanawia się, co zrobić z nieprzemyślanym wnioskiem konferencji przewodniczących dotyczącym obecności posłów podczas wygłaszania przez przewodniczącego Komisji, pana Barroso, przemówienia o stanie Unii. Mam nadzieję, że pozbędziemy się tego nieprzemyślanego wniosku.

Co do sprawozdania pana posła Bovégo, chciałabym powiedzieć, że dobrze się stało, iż w komunikacie, który stanowi podstawę tego sprawozdania Komisja Europejska zaleciła nam usprawnienie sposobu funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie. Oczywiście celem musi być zagwarantowanie sektorowi rolnemu sprawiedliwszego udziału w wartości dodanej wygenerowanej w ramach tego łańcucha. Niestety w niektórych obszarach obecnie tak nie jest.

Popieram również pomysł sporządzenia zestawienia przyczyn, które tę sytuację pogarszają, takich jak nadużywanie władzy, opóźnianie płatności, ograniczony dostęp do rynku i wiele innych czynników. Jeżeli diagnoza jest trafna, leczenie również musi być prawidłowe. Podczas głosowania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie udało się niestety usunąć ze sprawozdania pana posła Bovégo wszystkich niespójności w tym zakresie.

Nadal mieszkamy w Unii Europejskiej, a nie w Związku Radzieckim – i na naszym terenie nie chcemy tworzyć czegoś takiego. Jak wszyscy wiemy, Związek Radziecki nie był w stanie odpowiednio wyżywić własnej ludności i nie pozwalał rolnikom prowadzić działalności w sposób swobodny. Dlatego jestem przeciwna wszystkim propozycjom przedstawionym przez pana Bovégo, które są niezgodne z naszym systemem społecznej gospodarki rynkowej – może nie jest on doskonały, lecz z pewnością jest lepszy. Na szczęście w Europie nie musimy zajmować się widmem knowań imperialistów.

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący. – Pani poseł Lulling! Hojność pana posła Langena jest faktem bezspornym, ale w tym przypadku pani jej nadużywa. Pan Langen nie mógł pani podarować jednej minuty, ponieważ takowa mu nie przysługiwała.

 
  
MPphoto
 

  Spyros Danellis (S&D) . – (EL) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Jeżeli rolnicy mają uzyskiwać sprawiedliwe dochody, w obecnej sytuacji muszą być spełnione trzy warunki: po pierwsze, dochody te muszą być dostatecznie stabilne, aby pozwalały rolnikom na długofalowe planowanie działalności i nakładów, po drugie muszą odzwierciedlać wartość i koszty produkcji, jakie dyktuje wolny rynek produktów i wielkość wpływów, gdzie nie ma żadnych zewnętrznych czynników zakłócających, powodujących niestabilność oraz zniekształcenia poziomu cen, a po trzecie dochody te muszą stanowić odzwierciedlenie rzeczywistego udziału wartości produktów rolnych w cenie płaconej przez konsumentów.

Jeżeli mają być spełnione te trzy warunki, konieczne jest inne spojrzenie na gospodarkę rolną i wspólną politykę rolną, jak też konieczne jest zaplanowanie zdecydowanych działań ze strony Unii Europejskiej, aby uzupełnić WPR. Taki jest cel sprawozdania pana posła Bovégo, ponieważ przyjęto w nim zintegrowane podejście do omawianego zagadnienia, z uwzględnieniem propozycji dotyczących przejrzystości, konkurencji i działań wymierzonych przeciw nadużywaniu władzy w trakcie realizacji umów oraz działań na rzecz wyeliminowania spekulacji i stworzenia warunków, które w obecnej sytuacji będą chronić opłacalną produkcję.

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE). (DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Te małe ilości jedzenia, na które sobie pozwalamy, muszą być zdrowe i dobrej jakości. Mamy liczne przepisy, których celem jest zapewnienie przestrzegania przez sektor rolny naszych wysokich norm. Rolnicy europejscy produkują i dostarczają żywność wyśmienitej jakości. Jakość jednak kosztuje. W traktatach ustanawiających Unię Europejską znajduje się zapis o sprawiedliwych dochodach rolników i do dzisiaj stanowią one jeden z głównych celów wspólnej polityki rolnej. Rolnicy jednak są zmuszeni sprzedawać produkty po najniższych cenach – często poniżej kosztów produkcji. Jest to wręcz nieprzyzwoite i właśnie to chcemy zmienić.

Jednak, przyjmując sprawozdanie pana posła Bovégo, podejmujemy ryzyko poważnego podważenia osiągnięć społecznej gospodarki rynkowej. Nie ma przyszłości dla rynków regulowanych. Pokazała to nam przeszłość. A więc na czym polega rozwiązanie idealne? Z punktu widzenia handlowców, wymóg regularnego deklarowania udziału w rynku i wielkości sprzedaży nie może być odpowiednim wyjściem. Stworzy to jedynie biurokrację, a niczego nie zmieni. Konieczna jest lepsza, ściślejsza kontrola istniejących regulacji, by przeciwdziałać wszelkim nadużyciom pozycji rynkowej. Handlowcy muszą być naszymi partnerami, a zatem nie możemy sobie pozwolić na to, aby ich ograniczać w sposób, który będzie im utrudniał prowadzenie handlu.

Sprawozdanie pana posła Bovégo to inicjatywa podjęta w dobrej wierze, ale wiele zapisów tego dokumentu wymaga doprecyzowania i zapewnienia możliwości ich realizacji. Pozwoli nam to przybliżyć się do wspólnego celu: zdrowej żywności, zawsze dostępnej, tak by każdy był zadowolony, oraz oferowanej po rozsądnych cenach zapewniających byt wszystkim. Oznacza to też wzmocnienie pozycji rolników, organizacji producentów i stowarzyszeń branżowych. Rolnicy będą mieć lepszą pozycję przetargową na rynku, jeżeli będą mogli łączyć swoje siły w celu przedstawiania odpowiednich ofert. Sami rolnicy muszą sobie zdawać sprawę, że działając wspólnie, mogą osiągnąć więcej. Handlowcy i grupy producentów muszą wyjść sobie naprzeciw w tym względzie. Efektem tego będzie sytuacja korzystna dla wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D).(RO) Konkretny problem, z którymi borykają się rolnicy, jest związany z niesprawiedliwym podziałem zysków w całym łańcuchu dostaw żywności, co decyduje o tym, czy rolnicy otrzymują odpowiednie dochody.

Istnieje duża liczba niskotowarowych gospodarstw rolnych, które produkują głównie na własne potrzeby, jak też wytwarzają bardzo małe ilości produktów na rynek. Brak efektywności, duży udział konsumpcji własnej w produkcji tych gospodarstw – a jeżeli chodzi o pracowników w sektorze rolniczym, status samozatrudnienia – stanowią główne cechy tego typu działalności rolniczej. W tej sytuacji znajdują się gospodarstwa rolne, które nie będą w stanie efektywnie korzystać ze wsparcia przewidzianego w ramach wspólnej polityki rolnej.

Mając na uwadze, że rolnictwo jest jednym z sektorów, które zostały najciężej doświadczone przez kryzys gospodarczy, Komisja Europejska musi zapewnić i zagwarantować środki, których celem będzie zachęcanie rolników do starań w kierunku osiągnięcia produkcji zrównoważonej i zgodnej z kodeksem etycznym, jak również wynagrodzenie za poniesione nakłady. Dzięki temu powstałaby równowaga, która byłaby pomocna w procesie usprawniania europejskiego łańcucha dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni La Via (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Przyjęte w dniu 28 czerwca w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi sprawozdanie w sprawie sprawiedliwych dochodów dla rolników to ważny krok w propagowaniu lepszego funkcjonowania łańcucha dostaw żywności w Europie.

Dlatego sprawozdanie to jest ważnym posunięciem w obliczu poważnego kryzysu, jaki od pewnego czasu nęka różne części sektora rolnego, a teraz w trudnej sytuacji postawił tysiące przedsiębiorstw.

Dlatego konieczne są szybkie działania i w sprawozdaniu przedstawiono szereg środków, które można przyjąć w celu zapewnienia przejrzystości cen i uczciwej konkurencji na rynkach, jak również zdecydowanej interwencji na rzecz skończenia z nadużywaniem przez nabywców władzy i umów, a także przeciwdziałania spekulowaniu towarami na skalę światową.

Uważam, że sektor ten musi zostać uporządkowany, ze szczególnym uwzględnieniem rolników, którym należy zapewnić odpowiednią rolę w kreowaniu nowych rodzajów rynków produktów rolnych. Ponadto należy zracjonalizować łańcuch dostaw żywności, aby ograniczyć oddziaływanie transportu żywności na środowisko i aby podnieść poziom świadomości i promować wprowadzanie do obrotu produktów, które mają zdecydowanie lokalny charakter.

Osobiście wyrażam pełne poparcie dla wszystkiego, co przyjęła parlamentarna Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a jeżeli chodzi o głosowanie, również ja będę głosował za przyjętymi przez komisję decyzjami, zgodnie z tym co już wcześniej oznajmiło kilku moich kolegów posłów.

Chciałbym jednak podkreślić dwa tematy, które między innymi poruszono w sprawozdaniu. Pierwszy z nich dotyczy przeglądu przepisów dotyczących konkurencji, który miałby na celu uczynienie ich bardziej korzystnymi dla producentów wytwarzających produkty o zdecydowanie lokalnym charakterze.

Temat drugi to apel do Komisji o zaproponowanie instrumentów wspierania i promowania łańcuchów dostaw żywności zarządzanych przez rolników; instrumenty te miałyby na celu zmniejszenie liczby pośredników i umożliwiłyby producentom uzyskiwanie większych korzyści z obrotu własnymi produktami.

 
  
MPphoto
 

  Philippe Juvin (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, szanowni państwo! Z filozoficznego punktu widzenia jestem liberałem. Jeżeli chodzi o gospodarkę, uważam, że rynek i konkurencja to dobra rzecz.

Jednak posłom do tej Izby, którzy uważają, że te same stare zasady rynkowe można stosować w odniesieniu do rolnictwa, powiem tak: czy możecie wymienić choćby jeden sektor o równie ważnym znaczeniu dla gospodarki jak rolnictwo, w którym występowałyby równie nieprzewidywalne i potencjalnie zmienne ceny?

Słychać głosy, że dochody niektórych rolników europejskich zmniejszyły się o połowę. Czy jest wśród nas ktoś, kto zgodziłby się na obniżenie swoich dochodów o połowę? Kto może powiedzieć, że taka sytuacja jest godziwa i sprawiedliwa? Ponadto ceny te – te dzisiejsze szalone ceny – są dotkliwie odczuwalne przez wszystkich. Uniemożliwiają rolnikom korzystanie ze wzrostów cen i uniemożliwiają konsumentom korzystanie ze spadków tych cen.

A więc, prawdziwym problemem jest przejrzystość cen, wartość dodana wykonanej pracy. Panie przewodniczący! Moim zdaniem w rolnictwie nie chodzi o resentymenty i tęsknotę za minioną epoką. Rolnictwo to gwarancja przyszłości. To dla Europy gwarancja systematycznego i pewnego zaopatrzenia w żywność 500 milionów jej mieszkańców.

Czy jest wśród nas ktoś, kto zna z historii choćby jeden duży kraj, który nie troszczył się o zaopatrzenie swojej ludności w żywność? Panie i panowie! W stosunku do rolnictwa musimy zrobić to, co zrobiono dla sektora finansowego. Musimy je ratować, czyniąc je bardziej przejrzystym i zapewniając klarowność jego kosztów. Panie i panowie! Europa potrzebuje swoich rolników. Pragnę powiedzieć panu posłowi Bovému, że ma mój głos oraz – jestem tego pewien – głosy wielu posłów należących do grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci).

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Dla mnie najważniejszym aspektem niniejszego sprawozdania z inicjatywy własnej, jest przesłanie polityczne, jakie z niego wynika. Dla łańcucha wartości jest to sygnał, że rolnicy – i to zwłaszcza oni – też mają prawo do odpowiedniego wynagrodzenia za swoją pracę. Obecna sytuacja nie może trwać nadal. Kiedy widzimy, jak produkty spożywcze są sprzedawane za bezcen, traktowane jako źródło strat, i jak rolnicy nie otrzymują zapłaty za swoje produkty przez trzy miesiące po zrealizowaniu dostawy – to jest to sytuacja, która nie ma nic wspólnego z uczciwą konkurencją i uczciwym handlem.

W sytuacji, gdy konkurencja nie działa, musi wkroczyć polityka. Struktury rynkowe to nie kwestia przeznaczenia. Zadaniem polityki jest uporządkowanie nierówności na rynku. Jeżeli chce się doprowadzić do długofalowej poprawy sytuacji, konieczne są rozliczne środki. Zaliczyć do nich należy: przejrzystość w ustalaniu cen, wzmocnienie grup producentów, wyeliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych i wprowadzenie gwarantowanych terminów płatności. Mamy do dyspozycji szereg możliwych środków. Skorzystajmy z nich.

Przedmiotowe sprawozdanie z inicjatywy własnej to dobry i ważny początek i właśnie dlatego będę głosował za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 

  Sophie Auconie (PPE).(FR) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Przede wszystkim pragnę pochwalić Komisję Rolnictwa i Rozwoju – a więc i pana posła Bovégo – za wykonaną pracę.

Wahania cen żywności i towarów są przyczyną poważnych problemów naszych rolników. Ich średni dochód w Unii Europejskiej w 2009 roku spadł o 12 %, a w skrajnych przypadkach niektóre dochody spadły nawet o połowę. Z jednej strony nasi rolnicy muszą mieć możliwość uzyskania odpowiednich dochodów ze swojej pracy, a z drugiej wytwarzania – po przystępnych cenach dla konsumentów – produktów spożywczych spełniających wysokie normy jakości.

Stoją zatem przed nami trzy następujące wyzwania: zapewnić rolnikom odpowiednie obroty i sprawiedliwe ceny, tak aby mogli oni produkować w sposób stabilny, bezpieczny i przede wszystkim opłacalny i aby mogli to czynić mając wyobrażenie na temat swoich przyszłych dochodów; poprawić stan równowagi łańcucha dostaw żywności oraz przejrzystość cen w interesie konsumentów oraz spowodować, by polityka w końcu przynosiła korzyści rolnikom i konsumentom, a nie innym ogniwom tego łańcucha, które obecnie sprawiają, że stał się on bardziej skomplikowany.

Dzięki pracy wykonanej w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sprawozdanie pana posła Bovégo jest wyważone. Proponuje się w nim pewne rozwiązania problemów określonych przeze mnie przed chwilą. Moim zdaniem konieczne jest wdrożenie nowej formy regulacji rynku opartej w szczególności na lepszym powiązaniu poszczególnych ogniw tego łańcucha.

Wzmocnienie organizacji producenckich, zaproponowanie umów standardowych w niektórych sektorach oraz zachęcanie do inicjatyw na rzecz samoregulacji: są to – moim zdaniem – dobre kierunki, które należy zbadać. Ponadto konieczne jest promowanie produktów wysokiej jakości i wspieranie produkcji ekologicznej; aby to zrobić, potrzebujemy wiarygodnego europejskiego systemu oraz znaków jakości i oznaczeń. Rynek rolny wymaga regulacji, lecz w sposób odpowiedni i sensowny.

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI).(HU) W pełni popieram wyśmienite sprawozdanie pana Joségo Bovégo, który domaga się, aby rolnicy otrzymywali przynajmniej sensowne i sprawiedliwe dochody. Widzimy, co się dzieje wówczas, gdy kwestia dochodów rolników jest pozostawiona do rozstrzygnięcia wyłącznie przez tak zwany wolny rynek. Doszliśmy obecnie do takiego stanu, że w czasie, gdy trwa krótkie wystąpienie jednego z moich kolegów posłów, jakieś gospodarstwo rolne wypada z branży. Wskutek obecnego podejścia, co trzy lub cztery minuty jedno gospodarstwo rolne wypada z branży, pociągając za sobą fatalne konsekwencje społeczne, ludzkie i środowiskowe.

Gorąco apeluję do tych wszystkich, którzy nadal chcą pozostawić kwestię decydowania o dochodach rolników wolnemu rynkowi, aby uwzględnili ten aspekt i uznali potrzebę regulacji. Chciałabym podkreślić trzy obszary. Jednym z nich jest uregulowanie współczynnika udziału sieci sprzedawców detalicznych w rynku. To konieczne. Żadna z sieci nie powinna działać na szkodę innych, a na rynku powinno znaleźć się miejsce dla sieci niewielkich sklepów, sklepów spółdzielczych i dla handlu prowadzonego przez rolników. Należy zagwarantować minimalne ceny zakupu. Nawet sieci supermarketów, które są najbardziej nastawione na zysk, powinny być zobowiązane do wypłacania rolnikom minimalnej ceny zakupu. Organizacje rolników powinny otrzymywać znaczne wsparcie. Należy zasilać kapitałowo fundusze ułatwiające dostęp do rynku, fundusze UE ułatwiające dostęp do rynku, a także wspierać sieci sklepów, które wprowadzają do obrotu żywność produkowaną lokalnie – najzdrowsze, świeże, lokalne produkty spożywcze.

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE). – Panie przewodniczący! Pragnę podziękować sprawozdawcy za sporządzenie omawianego sprawozdania. Sprawozdania przygotowywane z inicjatywy własnej dotyczą zwykle rzeczy błahych i przy ich okazji nie mamy szansy omówić tak poważnych kwestii, tak więc mniemam, że zjawiskiem pozytywnym jest prowadzenie przez nas obecnej debaty nad tematem, który jest teraz bardzo kontrowersyjny i drażliwy: nad kwestią godziwych cen i sprawiedliwych zysków dla rolników.

Sam fakt, że to sprawozdanie powstało, oznacza, że na rynku żywności występuje problem i że potrzebne są działania polityczne, aby go rozwiązać. Obawiam się, że w miesiącach letnich nastąpił pewien odwrót od tego stanowiska, ale ja na pewno nie wycofam swojego poparcia dla sprawozdania pana posła Bovégo. Chociaż mam obawy co do niektórych elementów sprawozdania, popieram jego myśl przewodnią, którą jest konieczność działań na rzecz rozwiązania problemu, z jakim borykają się producenci i zapewnienia im godziwych cen.

Oczywistym faktem jest to, że producenci muszą po prostu akceptować ceny: nie ustalają cen, które otrzymują za swoje produkty. A gdyby mogli to robić - gdyby byli sprytni, być może powinni utrzymywać dostawy żywności na niskim poziomie, a wówczas za tę żywność wszyscy płacilibyśmy wysoką cenę. Ale oni nie ustalają cen - oni godzą się na ceny, i potrzebują ochrony.

Chcę odnieść się do niektórych uwag zgłoszonych przez posłów z grupy ECR. Przerażają mnie dwa wyrazy: „miękkie”. Cóż za pomysł, jakoby „miękkie” regulacje w sektorze żywnościowym lub w sektorze bankowym miały być skuteczne – obawiam się, że nie są. „Miękkie” regulacje, które nie podlegają kontroli, siłą rzeczy okażą się nieskuteczne, a więc porzućmy tę koncepcję. To samo odnosi się do pomysłu, że wolny rynek jest skuteczny. Musimy postawić pytanie: skuteczny z punktu widzenia kogo? Jak już wspomnieli koledzy, rolnictwo – łańcuch produkcji żywności – ma swoją specyfikę. Nie jest podobne do żadnego innego sektora.

Chciałabym prosić tych, którzy utrzymują, że rynek jest skuteczny – ponieważ zapewnia możliwie najniższe ceny konsumentom – by odpowiedzieli na pytanie: jak długo to może trwać? Czy w dłuższej perspektywie żywność nadal będzie tania? Musimy działać. Popieram sprawozdanie pana posła Bovégo, z niewielkimi zastrzeżeniami, i mam nadzieję, że koledzy zrobią to samo.

 
  
MPphoto
 

  Riikka Manner (ALDE).(FI) Panie przewodniczący, panie komisarzu! Przede wszystkim chcę pogratulować sprawozdawcy tego doskonałego, wyważonego sprawozdania.

Z naszego punktu widzenia funkcjonalny system rolnictwa i produkcji żywności funkcjonujący w całej Europie, to wielka i poważna kwestia bezpieczeństwa. Nie jest to konwencjonalna dziedzina handlu, w której możemy pozwolić na podporządkowanie się siłom rynku, o czym była tutaj niejednokrotnie mowa. Obecnie w grę wchodzi generalnie przyszłość rolnictwa.

Nakłady, które młodzi rolnicy i inne podmioty muszą dzisiaj ponosić w rolnictwie, jeżeli chcą nadal gospodarować, są ogromne i mają wielkie znaczenie. Aby w przyszłości rolnicy nadal mieli odwagę ponosić te nakłady i podejmować ryzyko, musimy zapewnić im stabilny poziom dochodów i sprawiedliwe wynagrodzenie za pracę, którą wykonują.

Obecnie jest tak, że wielokrotnie podmiotom handlującym jest łatwiej dyktować warunki. Natomiast jest to szczególnie ciężkie dla producentów. W sprawozdaniu wymieniono kilka bardzo ważnych elementów składających się na rozwiązanie zapewniające sprawiedliwszy poziom dochodów rolników i mam nadzieję, że będą one też zastosowane w praktyce.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE). (PL) Panie przewodniczący! Komisja Europejska w swoim komunikacie stwierdza, że niezbędne jest podjęcie działań mających na celu likwidację nieuczciwych praktyk pomiędzy podmiotami gospodarczymi w ramach całego łańcucha dostaw żywności. Jednak propozycje Komisji dotyczące środków mających przeciwdziałać tym praktykom ograniczają się do wymiany dobrych praktyk, kampanii informacyjnych i przygotowania dobrowolnych standardowych umów. Takie podejście nic albo niewiele zmieni i nie wyeliminuje patologii i nie zatrzyma ciągłej tendencji do zmniejszania dochodów producentów rolnych w Europie

Nie możemy zapominać, że wspólna polityka rolna to również zapewnienie godziwych wynagrodzeń rolnikom i gwarancja niewygórowanych, stabilnych i przejrzystych cen żywności najwyższej jakości dla konsumentów. Temu służą propozycje zawarte w sprawozdaniu i będę w całości je popierał.

 
  
MPphoto
 

  Derek Vaughan (S&D). – Panie przewodniczący! Popieram wiele propozycji zawartych w tym doskonałym sprawozdaniu. Nie ma wątpliwości, że sieci supermarketów wykorzystują swoją pozycję, aby wyzyskiwać drobnych producentów. Jednak jedna rzecz budzi moją obawę. Chodzi o propozycje kwestionujące marki własne.

W Wielkiej Brytanii wielu mniej zamożnych konsumentów nabywa produkty własnych marek sprzedawców i stwierdza, iż często ich jakość jest bardzo dobra. Jednocześnie – sam mogłem się o tym przekonać w Walii w Cross Hands Business Park – istnieją też liczne drobne przedsiębiorstwa przetwarzające i pakujące żywność, które pracują dla małych i dużych sieci wytwarzających marki własne. Dlatego, chociaż bardzo ważne jest, by uczynić wszystko na rzecz zapewnienia dostaw żywności, nie powinniśmy robić niczego, co zaszkodziłoby mniej zamożnym konsumentom i drobnym przedsiębiorstwom.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD).(IT) Panie przewodniczący, szanowni państwo! Popieramy przedstawione sprawozdanie w zakresie, w jakim zawiera wnioski przedstawione uprzednio przez Lega Nord, w szczególności w zakresie przejrzystości cen związanej z płaceniem godziwych cen rolnikom za ich produkty, budowania łańcuchów dostaw żywności w miejscu jej wytwarzania i zachęcania do utrzymania różnorodności produktów lokalnych oraz poziomu jakości produktów, a tym samym sprzyjania rozwojowi gospodarek lokalnych.

Podawanie kosztu produktu u źródła uświadomiłoby konsumentom, w jakim stopniu na ostateczną cenę wpływa to, że produkt przechodzi z rąk do rąk, i skłoniłoby ich do wybierania krótkiego łańcucha dostaw żywności, a tym samym – preferowania producentów lokalnych.

Aby walczyć z wahaniami na rynku rolnym, konieczne jest wprowadzenie zakazu sprzedaży produktów rolnych po cenach poniżej kosztów produkcji oraz zwiększenie kontroli produktów wprowadzanych na rynek europejski, ponieważ niestety często zdarza się, że rolnicy europejscy przestrzegają przepisów UE, podczas gdy pozaeuropejscy rolnicy w ogóle się do nich nie stosują. W ostatecznym rozrachunku wszystko to obciąża naszych rolników.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan (PPE).(RO) Uzyskanie możliwie najsprawniejszego funkcjonowania łańcucha dostaw żywności staje się szczególnie ważną kwestią ze względu na konieczność wspierania działań na rzecz wyjścia z kryzysu gospodarczego i finansowego. Biorąc pod uwagę stały spadek siły nabywczej obywateli, konieczne jest pilne wprowadzenie omawianych usprawnień, by zapobiec wzrostowi cen żywności płaconych przez konsumentów.

Uważam, że nierównomierność wahań cen żywności w odpowiedzi na wahania cen towarów związana jest głównie z liczbą pośredników działających w całym łańcuchu dostaw żywności.

Jestem za przyjęciem instrumentów mających na celu promowanie i wspieranie krótkich łańcuchów dostaw oraz rynków, na których rolnicy mogą sprzedawać własne produkty. Pomoże to w stworzeniu bezpośrednich powiązań między konsumentami a rolnikami, umożliwiających tym ostatnim uzyskanie większego udziału w wartości ceny końcowej, podczas gdy ogół społeczeństwa będzie korzystać z niższych cen.

 
  
MPphoto
 

  Luis Manuel Capoulas Santos (S&D).(PT) Panie przewodniczący, panie komisarzu, panie i panowie! Również ja chciałbym przyłączyć się do osób kierujących wyrazy uznania pod adresem sprawozdawcy i do posłów wspierających stanowisko Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która przyjęła to sprawozdanie znaczną większością głosów. Podobnie chciałbym również zaapelować do pana komisarza, aby czerpał inspirację z dobrych praktyk niektórych państw członkowskich i wskazałbym mu szczególny przykład mojego kraju, Portugalii, w którym w ubiegłym tygodniu przyjęto istotne i odważne działania w tej dziedzinie, wyznaczając trzydziestodniowy termin zapłaty rolnikom za łatwo psujące się towary, i sześćdziesięciodniowy termin w przypadku produktów przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Uważam, że nałożenie tego obowiązku na supermarkety stanowi dobry przykład, który można powielić na szczeblu europejskim i apeluję do Komisji o skorzystanie z pomysłu wywodzącego się z dobrych praktyk tego państwa członkowskiego.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE).(IT) Panie przewodniczący, panie i panowie! Podstawowym celem wspólnej polityki rolnej zawsze było zagwarantowanie sprawiedliwych dochodów rolnikom i wierzę, że powinniśmy dalej kroczyć tą drogą.

W następstwie przeglądu zleconego przez Komisję wyszły na jaw liczne odstępstwa od tej pierwotnej zasady, na co nikt nie może przymykać oczu. Nasi rolnicy są przekonani, że ich praca jest niedoceniana pod względem ekonomicznym. Dziś ich przechodzenie z pierwszego ogniwa łańcucha dostaw do drugiego – by stać się jego ważnymi uczestnikami – nie jest już postrzegane jako czynnik rozstrzygający o stabilizacji ceny końcowej.

Konieczne jest kontrolowanie wahań cen towarów, które jedynie szkodzą konsumentom. Sądzę, że warto byłoby sprawdzić, jak towary przemieszczają się w łańcuchu dostaw, tak aby zapobiegać wzrostowi ich cen nieodzwierciedlającemu sprawiedliwego podziału kosztów według wykonywanej pracy.

Ważne jest, aby sprawdzić, czy asymetria kosztów produktu pomiędzy pierwszym a ostatnim etapem łańcucha dostaw rośnie, uderzając tym samym w konsumentów. Istnieje bowiem ryzyko wprowadzania do obrotu produktów po wyższych cenach, nieodzwierciedlających wzrostu jakości.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Panie przewodniczący! Po tak długiej debacie udało nam się ustalić, że istnieje bardziej lub mniej powszechne porozumienie co do diagnozy przedstawionej w sprawozdaniu pana posła Bovégo. Aby sprawić, by praca rolników była bardziej efektywna, należy rozwiązać jeden konkretny problem, a z tego, co mogliśmy zaobserwować, istnieją różne poglądy na temat sposobu jego rozwiązania w ramach reform.

W każdym razie, moim zdaniem, jedno jest pewne: fakt, że wspólna polityka rolna (WPR) istnieje już ponad 40 lat również dowodzi, iż rynek rolny wymaga zasad, by mógł funkcjonować. Zasady te nie utrudniają funkcjonowania rynku, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że staje się ono skuteczniejsze, a w efekcie w sektorze rolno-spożywczym przyczyniają się do osiągnięcia ostatecznego celu, jasno określonego w Traktacie z Lizbony, jakim jest zagwarantowanie zaopatrzenia rynków w produkty żywnościowe, przy jednoczesnym zapewnieniu producentom rolnym godziwego poziomu życia.

W tym sensie nie uważam, by zastanawianie się nad wprowadzeniem regulacji musiało konieczne oznaczać planowanie gospodarki i produkcji. Konieczne są jednak zasady, tak jak są one konieczne w rolno-spożywczych sektorach produkcyjnych. Uznaje się, że dyskusje być może powinny skupić się na całym łańcuchu rolno-spożywczym.

Jestem również w pełni świadom, że chociaż będziemy w stanie zająć się wieloma kwestiami w ramach reformy WPR, by móc odpowiedzieć na niektóre z postawionych tutaj pytań, czy wręcz uwzględnić niektóre z państwa propozycji, będę musiał współpracować z kolegami w Komisji, tak aby ten problem został rozwiązany w sposób bardziej całościowy, w szczególności w zakresie tych punktów, które, ściśle rzecz biorąc, nie mieszczą się w zakresie produkcji rolnej.

Jest to ruch konieczny, ponieważ obok naszego sektora rolno-spożywczego, naszego przemysłu rolno-spożywczego, z którego jesteśmy dumni – przemysłu rolno-spożywczego, który jest jednym z najważniejszych sektorów w Unii Europejskiej, jeśli nie najważniejszym, zapewniając 13% miejsc pracy w europejskim sektorze przemysłowym oraz generując 14% obrotów tego sektora – mamy także mocny sektor produkcji towarów rolnych.

Te związki między produkcją rolną a sektorem rolno-spożywczym należy doprecyzować, tak aby końcowy rezultat był korzystny dla konsumentów, ale również dla producentów, i aby możliwe było kontynuowanie produkcji.

Nie zamierzam jednak wdawać się w szczegóły poruszonych kwestii, chcę po prostu zapewnić państwa, oraz panią Köstinger – która nas już opuściła – że już wkrótce, bo w listopadzie, mam zamiar przedstawić propozycje w sprawie reformy WPR. Nie jestem zwolennikiem tajności: proces konsultacji biegnie swoim torem. Bądźcie jednak państwo pewni, że konsultacje te są zbieżne z założeniem wspierania europejskiego rolnictwa będącego jednocześnie konkurencyjnym i zrównoważonym i że są one prowadzone w całej Europie. To właśnie dla osiągnięcia tego celu rolnictwo powinno być postrzegane nie tylko w odniesieniu do określonego regionu, ale także w kontekście łańcucha dostaw żywności.

Z niecierpliwością czekam na końcowe głosowanie nad omawianym sprawozdaniem i mogę zapewnić, że niektóre z tych propozycji ujęte są we wnioskach, które Komisja jest obowiązana przedstawić w sprawie przyszłości WPR.

 
  
  

PRZEWODNICZY: SILVANA KOCH-MEHRIN
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym zabrać głoś w kwestii formalnej. Lato się kończy i znów mamy jesień, a procedura przyjęta przez przewodniczącego nadal zdaje się być niejasna. Pani przewodnicząca! Jest pani już trzecią osobą, którą mam wielką przyjemność oglądać jako kierującą obradami obecnego posiedzenia; powiadomiłem przewodniczącego, pełniącego tę funkcję jeszcze przed pani poprzednikiem, że chciałbym zabrać głos w trybie procedury pytań z sali. To nie pani wina, lecz uważam, że sprawiedliwiej byłoby, gdyby decyzja dotycząca osoby, która otrzyma możliwość zabrania głosu, zapadała wcześniej. Równolegle z posiedzeniem plenarnym odbywają się spotkania w komisjach. Ja uczestniczę w posiedzeniu Komisji Rozwoju Regionalnego. Nie powiedziano mi, że w dniu dzisiejszym nie mam żadnych szans na zabranie głosu. Opuściłem tamto spotkanie, aby tutaj wystąpić.

Proszę, by pamiętano, że posłowie uznaliby za wielką pomoc, gdyby ich informowano, czy będą mogli zabrać głos, czy też nie. Gdybym to wiedział, wówczas – pomimo że obecna debata jest bardzo interesująca – pozostałbym na posiedzeniu Komisji Rozwoju Regionalnego i nie czekałbym tutaj, nie mając szansy na wystąpienie. Przepraszam, ale chciałbym, aby to zostało wyjaśnione.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Pańskie uwagi oczywiście będą odnotowane w protokole posiedzenia. Wyrażono bardzo szerokie zainteresowanie udziałem w debacie w ramach procedury pytań z sali, co rzecz jasna jest zjawiskiem pozytywnym i jest także celem tej procedury. Żałuję, że nie każdy, kto tego pragnie, może zabrać głos. Przykro mi, że tym razem nie dopisało panu szczęście i że nie miał pan szansy wystąpić. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.

 
  
MPphoto
 

  José Bové, sprawozdawca.(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, szanowni państwo! Na początku mogę stwierdzić, że jestem zadowolony z debaty, którą właśnie przeprowadziliśmy i w której tak wielu posłów mogło zabrać głos. To prawda, że tym razem w pierwszym dniu posiedzenia do debaty zgłosiło się zbyt wiele osób, co pokazuje stopień zainteresowania, jakie wszystkie grupy okazują pracom Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Najważniejsze dla mnie jest to, że sprawozdanie, którego dotyczyła debata, czyli tekst, który będzie przedmiotem jutrzejszego głosowania w tej Izbie, to tekst wspólny. Wspomniało o tym kilku przedmówców. Jestem sprawozdawcą, ale dokument ten opracowaliśmy wspólnie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i sądzę, że jest to bardzo ważne. Na tym sprawozdaniu widnieje moje nazwisko, ale jest to sprawozdanie wspólne i chciałem to ponownie powiedzieć.

Kilku przedmówców podkreślało konieczność zapewnienia rolnikom dochodów ze sprzedaży ich produktów rolnych. To podstawa rolnictwa. Rolnicy są wynagradzani z chwilą sprzedaży produktów, a więc zapewnienie, by rolnicy nie mogli sprzedawać poniżej kosztów produkcji, to ważny i niezbędny warunek, jeśli w przyszłości chcemy nadal mieć rolników w Europie.

Polityka rolna umożliwia wspieranie, utrzymanie działalności rolniczej we wszystkich regionach oraz zwalczanie zakłóceń związanych z utrudnieniami naturalnymi lub cechami regionalnymi. W związku z tym, faktem jest, że nie będzie wspólnej polityki rolnej, o ile przede wszystkim rolnicy nie będą mogli utrzymywać się z produkcji. Rolnicy tego najbardziej się domagają, a Parlament zdołał przed chwilą właśnie powtórzyć ich żądania.

Sprawa druga, która – jak mi się wydaje – wyraźnie wynika z zakończonej właśnie debaty, to konieczność zapewnienia przejrzystości w całym łańcuchu żywnościowym. Wszyscy przedmówcy nawiązywali do tego punktu na różnych poziomach, w szczególności w odniesieniu do kwestii negocjacji sektora przetwórczego z producentami, lub z sektorem supermarketów, które często, na przykład w przypadku owoców i warzyw, zgarniają niewiarygodne zyski. Dzisiaj wszystko to się potwierdza, konieczność ta nie budzi już wątpliwości.

Wielu przedmówców skupiło się też na problemie spekulacji; nie zamierzam do tego wracać.

W związku z tym chciałbym powiedzieć, że z chwilą zakończenia jutrzejszego głosowania podczas posiedzenia plenarnego – uważam, że wszystkie wypowiedzi wskazywały na powszechną wolę Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w kwestii przedłożenia niniejszego sprawozdania i przekonania wszystkich naszych kolegów posłów – z chwilą przyjęcia tego dokumentu, piłka znajdzie się po stronie Komisji. Ponadto pragnę powiedzieć panu komisarzowi: teraz do pana należy podjęcie działania. To jest inicjatywa, jaką podejmujemy. Przedstawiamy panu propozycje.

Oczywiście oczekujemy, że sprawa ta będzie podjęta przez Komisję i Radę, ponieważ jest jasne, iż sam Parlament nie będzie w stanie nic zrobić. Z drugiej strony, działając razem, będziemy mogli budować nową wspólną politykę rolną. Przede wszystkim jednak będziemy w stanie dać nadzieję rolnikom europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, w dniu 7 września 2010 r. o godz. 12:30.

Oświadczenia pisemne (art. 142 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Luis Manuel Capoulas Santos (S&D), na piśmie. (PT) Gratuluję sprawozdawcy oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi głosowania, w którym znaczna część posłów opowiedziała się za przyjęciem tego sprawozdania, jak również okazanego przez posłów zaangażowania oraz priorytetowego potraktowania tej kwestii. Aktualna sytuacja charakteryzująca się głębokimi wahaniami cen ujawniła wyraźną asymetrię między cenami dla konsumentów a cenami płaconymi drobnym producentom, potwierdzając w ten sposób ewidentne nierówności w ramach łańcucha dostaw żywności.

Nadużywanie siły przetargowej gnębi zwłaszcza drobnych producentów. Dlatego wzywam tę Izbę do przyjęcia sprawozdania znaczną większością głosów w jutrzejszym głosowaniu, tak, aby ten sygnał ze strony Parlamentu Europejskiego mógł zachęcić Komisję Europejską i rządy krajowe do przyjęcia odpowiednich środków. Na przykład ostatnio rząd portugalski odważnie nałożył na supermarkety obowiązkowy trzydziestodniowy termin zapłaty dla rolników za łatwo psujące się towary i sześćdziesięciodniowy termin w przypadku produktów przeznaczonych do spożycia przez ludzi, co ma na celu zapewnienie większej równowagi w stosunkach umownych między przetwórcami, sprzedawcami i producentami funkcjonującymi w ramach łańcucha dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie. (CS) Zagwarantowanie sprawiedliwych dochodów naszym rolnikom to jeden z głównych celów wspólnej polityki rolnej. Zdajemy sobie sprawę ze skomplikowanej sytuacji na rynku żywności. Rolnicy znajdują się w niekorzystnej sytuacji w negocjacjach z hurtownikami i sieciami supermarketów i są zmuszani do akceptowania coraz niższych cen za swoje produkty żywnościowe, podczas gdy obywatele nabywają podstawowe produkty żywnościowe po tej samej cenie lub po coraz wyższych cenach. Marże zysku sprzedawców – na odcinku od rolnika do nabywcy – sięgają 200 %. W sprawozdaniu wskazano na kilka takich nieuczciwych praktyk umownych jak ograniczanie dostępu do rynku i nakładanie opłat na producentów za włączenie ich do łańcucha dostaw produktów żywnościowych w sektorze detalicznym, długie terminy płatności i opóźnienia w tym zakresie, jednostronne zmiany umów i tym podobne. Sytuacją na rynku żywności należy się niezwłocznie zająć oraz konieczne jest znalezienie ram prawnych regulujących zarządzanie cenami zakupu i sprzedaży. Pomoże to w uzyskaniu przejrzystości cen w łańcuchu dostaw żywności, co zwiększy konkurencyjność, ograniczy wahania cen i przyczyni się do wzrostu poziomu świadomości partnerów na tym rynku w zakresie podaży, popytu i negocjacji. Moim zdaniem jednak jedyny skutecznie funkcjonujący instrument to określenie wymogu stosowania cen minimalnych pokrywających koszty produkcji. Zagwarantowałoby to rolnikom godziwy dochód i ograniczyłoby sprzedaż ze stratą. Cena ta mogłaby być ceną referencyjną w negocjacjach między organizacjami producentów i sektorami będącymi dalszymi ogniwami w łańcuchu dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jim Higgins (PPE), na piśmie. – Przedstawione sprawozdanie w sposób automatyczny nie naprawi sytuacji, w której rolnicy – jako producenci pierwotni – są w wielu przypadkach wyzyskiwani przez przetwórców oraz przez sektor sieci detalicznych. Rzuca ono jednak światło na nieuczciwe praktyki oraz wskazuje na konieczność współdziałania Komisji i państw członkowskich na rzecz zmniejszenia różnic między kosztem produkcji ponoszonym przez rolników a ceną towaru, który trafia do koszyka z zakupami. Podczas omawiania sprawozdania w Komisji Rolnictwa wskazywałem na ówczesną sytuację – teraz nastąpiła poprawa – kiedy to producenci mleka wytwarzali mleko po cenie 27 centów za litr, otrzymując o 5 centów mniej niż wynosi koszt produkcji. Istotne jest, że sprawozdanie nie popadnie w zapomnienie, lecz że zostaną podjęte działania w myśl zaleceń w nim zawartych.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie. (FR) Ogólnie rzecz biorąc, sprawozdanie przygotowane z inicjatywy własnej pana posła Bovégo dotyczy w całości kluczowej kwestii dochodów rolników. Od 1996 roku ceny żywności rosły w tempie 3,3 % rocznie, podczas gdy wzrost cen uzyskiwanych przez rolników wyniósł jedynie 2,1%, a ich koszty operacyjne wzrosły o 3,6 %.

Jako posłanka do PE w pełni rozumiem trudności – niekiedy nie do przezwyciężenia – z jakimi borykają się rolnicy francuscy i europejscy. Pomoc europejska, którą zapewnia się jednorazowo w następstwie kryzysów w poszczególnych sektorach, nie doprowadzi do poprawy sytuacji rolników w długim okresie. Z tego względu Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi postanowiła przygotować przedmiotowe sprawozdanie na temat dochodów rolników, traktując je jako apel do Komisji Europejskiej, by dokonała pogłębionej analizy łańcucha dostaw żywności.

Niejasność praktyk hamuje wszelkie wysiłki mające na celu wyeliminowanie znacznych napięć między różnymi podmiotami gospodarczymi oraz wszelkie próby korygowania nierównowagi w celu uzyskania sprawiedliwszego podziału. Rolnicy rzeczywiście chcą zniwelowania niespójności stwierdzonych przez same te organizacje.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie. (RO) W sprawozdaniu opracowanym przez pana Bovégo z pewnością poruszono jedną z najbardziej drażliwych kwestii bieżących. Kryzys gospodarczy szczególnie silnie wpłynął na dochody rolników i konieczne jest podjęcie działań mających na celu udzielenie gospodarstwom rolnym pomocy, by mogły z powrotem stanąć na nogi. Konieczne są jednak także środki na rzecz unowocześniania gospodarstw, ponieważ ich modernizacja to jedyny sposób, w jaki możemy zagwarantować im konkurencyjność i rozsądny poziom dochodów. Z tego powodu chciałbym wyrazić osobisty pogląd, stwierdzając, że w sprawozdaniu należało zająć się również tematem rozwoju wsi, co stanowi jedno z podstawowych rozwiązań problemów występujących w rolnictwie europejskim, zwłaszcza w nowych państwach członkowskich.

 

18. Prawa człowieka w Iranie, a w szczególności sprawa Sakineh Mohammadi-Ashtiani oraz Zahry Bahrami (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Z uwagi na fakt, że wysoka przedstawiciel i zarazem wiceprzewodnicząca Komisji – pani Catherine Ashton nie mogła dzisiaj przybyć, pozwolę sobie wygłosić poniższe uwagi w imieniu samej zainteresowanej oraz Komisji.

Sytuacja w zakresie praw człowieka w Iranie budzi ogromne zaniepokojenie. W okresie ostatnich kilku miesięcy wysoka przedstawiciel/wiceprzewodnicząca Komisji – Catherine Ashton oraz jej służby wielokrotnie wyrażały opinię na temat łamania praw człowieka w tym kraju.

Uczyniło to również wielu z państwa. To bardzo ważne, abyśmy nadal potępiali te nieludzkie i archaiczne praktyki, które niestety nadal stosuje się w Iranie.

W opublikowanej w czerwcu deklaracji Unia Europejska wzywa Iran do przestrzegania wolności wypowiedzi, prawa do rzetelnego procesu sądowego oraz do zaprzestania dyskryminacji zarówno mniejszości religijnych i etnicznych, jak i kobiet.

Przestępstwa karane śmiercią oraz prawa mniejszości były w tym roku przedmiotem licznych deklaracji UE. Unia Europejska nie wysuwa wobec Iranu żądań, które wykraczałyby poza zakres żądań wobec jakiegokolwiek innego kraju. Wykorzystując publiczne oświadczenia i poufne działania przedstawicieli dyplomatycznych, zwracamy się jedynie do władz tego kraju, by wywiązywały się ze zobowiązań, które przyjęły na siebie na mocy Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych oraz innych paktów dotyczących przestrzegania praw człowieka.

Moja koleżanka, wysoka przedstawiciel/wiceprzewodnicząca Komisji –Catherine Ashton oraz jej oficjalni przedstawiciele w Brukseli i Teheranie poświęcili niezwykle dużo uwagi sytuacji, w jakiej się znalazła Sakineh Mohammadi-Ashtiani.

Dnia 6 lipca wysoka przedstawiciel/wiceprzewodnicząca Komisji opublikowała oświadczenie, w którym dobitnie wzywa irańskie władze do ponownego zbadania sprawy Mohammadi-Ashtiani i kilku innych osób, wobec których orzeczono karę śmierci, jawnie łamiąc międzynarodowe przepisy i to w kraju, w którym niestety nadal stosuje się karę śmierci na mocy prawa.

Sprawę poruszano już z władzami Iranu za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych. Sam pomysł kamienowania jest na tyle barbarzyński, że musimy go w pełni potępiać, wyrażając możliwie najdobitniej to potępienie do czasu ostatecznego zaprzestania takich praktyk.

Unia Europejska poruszała też bezpośrednio z rządem Iranu sprawę Zahry Bahrami, którą zatrzymano podczas zamieszek w trakcie obchodów święta Aszura w grudniu 2009 roku. Unia Europejska podkreśliła, że pani Bahrami, obywatelce irańsko-holenderskiej, przysługuje prawo do rzetelnego, otwartego i przejrzystego procesu sądowego. Będąc obywatelką Europy, pani Bahrami powinna mieć również nieograniczony dostęp do pomocy konsularnej i prawnej. Wysoka przedstawiciel będzie nadal bardzo uważnie śledzić sprawę pani Bahrami, współpracując przy tym z dyplomatycznymi przedstawicielami Unii Europejskiej w Teheranie.

Ze swej strony chcę państwa zapewnić, że Unia Europejska i jej państwa członkowskie będą tak długo potępiały przypadki łamania praw człowieka w Iranie, jak długo takowe będą miały miejsce, wykorzystując w tym celu dwustronne kontakty, publiczne oświadczenia lub kontakty wielostronne.

 
  
MPphoto
 

  Roberta Angelilli, w imieniu grupy PPE.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Tortury, chłosta i kamienowanie to nienormalne, barbarzyńskie i nieludzkie praktyki, które w brutalny sposób łamią najbardziej podstawowe prawa człowieka.

Takich aktów przemocy nie można ująć w słowa lepiej niż to zrobiła sama Sakineh Mohammadi-Ashtiani. Zacytuję fragment jej listu: „często wieczorem – pisze Sakineh – zanim położę się spać, zadaję sobie pytanie: jak oni zamierzają przygotować te kamienie, aby trafiały w moją twarz i ramiona?”. Następnie apeluje: „powiedzcie wszystkim, że boję się śmierci; pomóżcie mnie ocalić”.

Parlament nie może pozostać obojętny wobec tego krzyku rozpaczy. Sakineh nie można pozostawić samej sobie. Trzeba ją traktować jak sztandar, sztandar praw człowieka w Iranie. Wspólnota międzynarodowa musi żądać zawieszenia tej natychmiastowej egzekucji. Musimy zdobyć się na odwagę i powiedzieć, że jesteśmy gotowi zerwać stosunki dyplomatyczne, ponieważ nie może być żadnych kompromisów, jeśli chodzi o prawa człowieka, a milczenie oznacza zgodę.

Potępiając stanowczo egzekucję, my – kobiety i mężczyźni cieszący się wolnością, musimy dodać siły i odwagi tej części społeczeństwa irańskiego, która nie popiera reżimu i rozpaczliwie potrzebuje naszego wsparcia oraz nieprzejednania. Reżim ten opiera się na strachu, represjach i łamaniu wolności i podstawowych praw, wobec czego my – zasiadający w tej Izbie, musimy głośno i wyraźnie zakomunikować mu, że utożsamiamy się z Sakineh.

 
  
MPphoto
 

  María Muñiz De Urquiza, w imieniu grupy S&D.(ES) Pani przewodnicząca! Cudzołóstwo, homoseksualizm i pokojowe uczestnictwo w demonstracjach to trzy przestępstwa, za które trzy osoby w Iranie otrzymały straszne wyroki. Nie powinno się ich uważać za przestępstwa w Iranie – oczywiście w Europie działań takich nie uważa się za przestępstwa – ponieważ Iran podlega wiążącym instrumentom międzynarodowym chroniącym praw człowieka, według których czyny takie nie są przestępstwami umożliwiającymi skazywanie ludzi, a już na pewno nie są to przestępstwa podlegające tak straszliwym wyrokom jak kara śmierci, zwłaszcza w przypadku grup mniejszościowych.

W związku z tym, Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim potępia przede wszystkim fakt, że osoby te uznano za winne popełnienia przestępstwa, ponieważ korzystały z przysługującej im wolności na trzy różne sposoby, jak również pilnie apelujemy o niewykonywanie wyroków w stosunku do Sakineh Ashtiani i Ebrahim Hamidi oraz ponowne rozpatrzenie ich spraw. Wzywamy Iran do zniesienia kary przez ukamienowanie oraz do ratyfikowania moratorium na stosowanie kary śmierci popierane przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Apelujemy o powołanie misji ONZ w celu monitorowania sytuacji w zakresie praw człowieka w Iranie, jak również wzywamy Radę, aby nie tylko potępiała takie działania, ale też aby wprowadziła zakaz podróżowania i zamrożenie aktywów wobec osób i organizacji, które dopuszczają się tłumienia praw człowieka i podstawowych wolności w Iranie.

Grupa S&D potępia systematyczne prześladowanie działaczy i obrońców praw człowieka w Iranie, w związku z czym wzywa Radę i Komisję do przedstawienia dodatkowych środków ochrony na rzecz obrońców praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Marietje Schaake, w imieniu grupy ALDE. – Pani przewodnicząca! Jako Europejczyków sytuacja w zakresie praw człowieka w Iranie szczególnie nas porusza i to nie tylko dlatego, że uważamy UE za wspólnotę wartości i wierzymy w świat pozbawiony kary śmierci, ale również dlatego, że w dniu dzisiejszym jesteśmy wszyscy szczególnie świadomi istnień ludzkich, które kryją się za liczbami. Tylko w 2009 roku w Iranie wykonano wyroki na co najmniej 388 osobach. Śmierć tych osób powstrzymuje całe pokolenie przed zabieganiem o własną wolność, inspirując w rzeczywistości całe rzesze ludzi.

W ostatnich tygodniach, wskutek osadzenia w więzieniu holendersko-irańskiej obywatelki, w Niderlandach rozgorzała ożywiona dyskusja na temat praw człowieka w Iranie. Rząd Iranu nie uznaje holenderskiego obywatelstwa w przypadku osób posiadających obywatelstwo dwóch krajów. Holenderscy dyplomaci nie mogli zatem porozmawiać ani z tą osobą, ani z jej prawnikami. Rząd holenderski angażuje się w sprawy swoich obywateli więzionych na całym świecie bez względu na okoliczności zatrzymania. Dbałość o dobro swoich obywateli to obowiązek konstytucyjny.

Sprawa ta dotyczy wszystkich państw członkowskich i problem wobec Iranu należy rozwiązać na skalę całej UE, nadając prawom człowieka ważniejszą pozycję w naszej strategii. Dzisiaj rozmawiamy o ludziach – o kobietach i pojedynczych osobach, których życie ostatecznie dobiegło końca, nawet jeżeli jeszcze nie zostały go pozbawione. Zahra i Sakineh nie stanowią wyjątku wśród tysięcy więźniów w Iranie, którzy są mniej znani i którzy mają prawo uważać, że ich głosy są niesłyszalne. Rząd Iranu powinien sobie uzmysłowić, że za sprawą języka, technologii wojskowej czy odporności w czasach sankcji nie położy kresu odizolowaniu swojego kraju ani nie zapewni w nim postępu. Szacunek i wiarygodność we wspólnocie międzynarodowej zapewni mu raczej prawomocność wynikająca z dbałości o dobre samopoczucie swoich obywateli. Sprawiedliwość i bezpieczeństwo to w rzeczywistości dwie strony tej samej monety. Ludzie, którzy wieszają dzieci, systematycznie stosują zakazy i dopuszczają się gwałtów oraz kamienują kobiety, nie mogą pozostawać bezkarni.

Zajmując się sprawą Iranu, wznówmy dialog na temat praw człowieka, aby UE mogła wysłać wyraźny sygnał, wykraczający poza samą walutę euro i sankcje, angażując Iran w najwrażliwszą dla niego i najważniejszą dla nas sprawę, jaką są prawa człowieka i podstawowe wolności, określając jednocześnie konsekwencje nadużyć w tych obszarach.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Lochbihler, w imieniu grupy Verts/ALE.(DE) Pani przewodnicząca! Tło czekających te kobiety egzekucji już omówiono. Chciałabym zatem krótko wspomnieć, że w samym Iranie również jest ruch działaczy, którzy starają się zapobiec kamienowaniu i dążą do wyeliminowania tej straszliwej praktyki. Ich działalność przyczyniła się do pewnej zmiany.

Były zwierzchnik sądownictwa w Iranie, ajatollah Shahroudi, w 2002 roku uznał, że karę przez ukamienowanie należy wyeliminować, po czym uczynił to ponownie w roku 2008. Irańskie prawo zezwala jednak poszczególnym sędziom wydawać wyroki według ich uznania. W czerwcu ubiegłego roku komisja do spraw prawnych i sądownictwa w irańskim parlamencie zaleciła uchylenie artykułu dotyczącego kamienowania do czasu zmiany kodeksu karnego, która jest obecnie przedmiotem debaty parlamentarnej. Projekt przedstawiono Radze Strażników, gdyż wymagana jest zgoda tego organu. Rada Strażników bada zgodność przepisów prawa z konstytucją oraz z założeniami islamu. Nie jestem pewna, ale podobno w projekcie nie ma żadnego odniesienia do kary przez ukamienowanie. Rada Strażników może jednak przywrócić artykuł dotyczący kamienowania.

UE musi zatem uczynić wszystko, co w jej mocy, aby przywrócić ustawowy zakaz kamienowania i w tym zakresie należy koniecznie zaapelować do parlamentu irańskiego o odpowiedzialność. Nadal istnieją poważne obawy co do losu Sakineh Mohammadi-Ashtiani. Nie ma pewności, czy nie zostanie ona w końcu ukamienowana. Może też zostać ukarana przez powieszenie w wyniku zarzucanego jej udziału w zamordowaniu męża. Musimy zatem zaapelować o powstrzymanie wszelkich egzekucji w Iranie, w tym także egzekucji Sakineh Mohammadi-Ashtiani. Ponadto należy koniecznie zapoczątkować wszechstronną i niezależną rewizję prawną jej sprawy. To powinniśmy byli już uczynić i dobrze, że baronessa Ashton właśnie do tego wzywała.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, w imieniu grupy ECR. – Pani przewodnicząca! Ponownie dyskutujemy w tej Izbie na temat brutalnego, teokratycznego reżimu w Iranie. Władze Iranu bezlitośnie skazują młodocianych i młodych ludzi za przestępstwa popełnione w dzieciństwie. Kobiety, które dopuściły się cudzołóstwa skazuje się na mocy prawa szariatu Huda na karę przez ukamienowanie za przestępstwo z tak zwanej kategorii wykroczeń na tle seksualnym.

Podczas gdy większość krajów na świecie stosujących karę śmierci czyni to wyłącznie w stosunku do dorosłych za kwalifikowane zabójstwo, islamska wykładnia przestępstw karanych śmiercią w Iranie jest skrajnie obszerna i obejmuje homoseksualizm oraz cudzołóstwo.

Dzisiaj chciałbym podnieść sprawę Ebrahima Hamidi, osiemnastolatka stojącego w obliczu wyroku za sodomię, mimo że jego oskarżyciel przyznał się do kłamstwa. Zdaniem popleczników chłopiec, który miał wówczas 16 lat, ani nie dopuścił się gwałtu na innym mężczyźnie, ani nie jest homoseksualistą, chociaż to nie powinno mieć i tak żadnego znaczenia. Jego adwokat, Mohammed Mostafaei, zmuszony był ukrywać się z powodu nakazu aresztowania.

Chcę również podnieść sprawę Sakineh Mohammadi-Ashtiani, która jest tematem naszej dzisiejszej debaty. Sakineh Mohammadi-Ashtiani oskarżono o cudzołóstwo, następnie o korupcję oraz obrazę dobrych obyczajów, ponieważ w zagranicznym magazynie przedstawiono jej zdjęcie bez chusty na głowie, mimo faktu, że był to wyraźnie przypadek błędnej identyfikacji. Aby dodać oliwy do ognia, obecnie oskarża się ją o współudział w zabójstwie, do którego zmuszona była się przyznać, kiedy sprawę zaczęło analizować środowisko międzynarodowe, wywierając nacisk na irański reżim.

Powinniśmy być nieugięci, jeśli chodzi o potępienie irańskiego rejestru przypadków łamania praw człowieka tak samo, jak jesteśmy nieugięci wobec dążeń tego kraju do wzbogacania uranu do broni jądrowej i jego zamiaru zniszczenia państwa izraelskiego oraz unicestwienia wszelkich demokratycznych zapatrywań. Pozostaje jeszcze sprawa pani Bahrami, która ma podwójne obywatelstwo – holenderskie i irańskie, aresztowanej za przynależność do monarchistycznej organizacji.

Dzisiejszego wieczoru w tej Izbie wzywamy prezydenta Iranu, aby wykazał się łaskawością, chociaż muszę przyznać, że nie mam zbyt wielkich nadziei.

 
  
MPphoto
 

  Jacky Hénin, w imieniu grupy GUE/NGL.(FR) Pani przewodnicząca! Kwestii wolności w Iranie towarzyszy ogromna fala protestów i zaniepokojenia.

Chcemy zaoferować nasze poparcie wszystkim demokratom, którzy chcą, aby słowo „sprawiedliwość” coś znaczyło. Zdecydowanie potępiamy zatrzymanie Zahry Bahrami i wydany na nią wyrok. Równie mocno potępiamy zatrzymanie i skazanie na śmierć przez ukamienowanie Sakineh Mohammadi-Ashtiani. Domagamy się ich uwolnienia. Chcemy podkreślić konieczność przestrzegania przez wszystkie państwa członkowskie wartości oraz zasad sekularyzmu, aby nie łączyć spraw państwowych z religią, co skutkuje niedopuszczalnym i sprzecznym z zasadami wolności utożsamianiem przestępstw z grzechami.

Chcemy potwierdzić nasze poparcie dla zniesienia kary śmierci we wszystkich krajach, w związku z czym wzywamy irański wymiar sprawiedliwości, aby zgodnie z międzynarodowym prawem wprowadził moratorium na wykonywanie kary śmierci, jednoznacznie zakazał wykonywania wyroków za cudzołóstwo oraz zniósł tortury.

 
  
MPphoto
 

  Francesco Enrico Speroni, w imieniu grupy EFD.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Przyłączam się do tych, którzy wzywają do zaprzestania stosowania tak barbarzyńskiej kary, jaką jest kamieniowanie, jak również do przestrzegania praw człowieka – nie tylko w stosunku do Sakineh Mohammadi-Ashtiani, ale wobec wszystkich kobiet i mężczyzn znajdujących się w takiej samej sytuacji.

Chciałbym podkreślić sprawę, którą właśnie poruszył mój przedmówca: wiele z tego, co obserwujemy, to skutek zwyrodnienia, religijnego ekstremizmu oraz fundamentalistycznego stosowania prawa islamu, które niektórzy chcieliby niestety wprowadzić również do naszej wolnej i demokratycznej Europy.

 
  
MPphoto
 

  Erminia Mazzoni (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Chcę podziękować tej Izbie, że prawie jednomyślnie zagłosowała za przyspieszeniem debaty na ten ważny temat.

Wniosek, który złożyłam z panią Angelilli i pod którym podpisało się wiele naszych koleżanek i wielu kolegów podyktowany był nadzieją na ocalenie życia. Dla Sakineh każdy dzień może być ostatnim dniem jej życia i nie możemy sobie pozwolić na marnowanie czasu. Wydany na nią wyrok nie może być wykonany, gdyż jest to wyrok niedopuszczalny.

Wniosek ma jednak szerszy wymiar, ponieważ przeżycia tej kobiety symbolizują historię wielu innych irańskich kobiet oraz mężczyzn i młodych ludzi. Nasza mobilizacja w sprawie Sakineh Mohammadi-Ashtiani musi zapoczątkować nowy etap w naszych stosunkach z Iranem. Irański reżim dopuszcza się łamania podstawowych praw, zwłaszcza tratuje wolność kobiet, a przede wszystkim lekceważy apele społeczności międzynarodowej.

Ta Izba przyjęła już rezolucje w przedmiotowej sprawie, z czego dwie w ubiegłym roku. Wysoka Przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa wydała w czerwcu i lipcu bieżącego roku dwa oświadczenia. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło kilka rezolucji, w których domaga się moratorium na wykonywanie wyroków do czasu zniesienia kary śmierci. Sądzę, że Iran czeka teraz na stanowisko Komisji ds. Statusu Kobiet w ONZ. Z podejścia rządu irańskiego wynika, że zdaje się on przekazywać informację: „jeżeli chcecie utrzymywać z nami stosunki, musicie nas akceptować w naszej obecnej postaci”, ale my nie możemy się na to godzić.

Propagowanie praw człowieka to jeden z filarów polityki zagranicznej Unii Europejskiej, wymagający przyjęcia zobowiązań z naszej strony. Stanowisko, jakie przyjmujemy w tego rodzaju sprawach może nawet zagrażać procesowi integracji. Wszystkie krajowe rządy się zmobilizowały i musimy do nich dołączyć.

Młodzi irańscy demonstranci we Włoszech mawiają: „nie wierzymy, że możemy wiele osiągnąć; możemy ocalić życie, ale nie ocalimy Iranu.” Przyjmując ostre sankcje, musimy okazać, że ta mobilizacja to zaledwie pierwszy etap i że nadal będziemy wywierali naciski, nie utrzymując dalszych stosunków z Iranem, a nawet wprowadzając embargo.

 
  
MPphoto
 

  Silvia Costa (S&D).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Szczerze mówiąc, miałam nadzieję na większą frekwencję w tej debacie, za sprawą której Parlament stara się przyłączyć do wielu głosów sprzeciwiających się tragicznemu wyrokowi śmierci przez ukamienowanie wydanemu na Sakineh Mohammadi-Ashtiani, płynących z całego świata wskutek apelu wystosowanego przez syna skazanej, jak też dąży do ocalenia wszystkich innych kobiet skazanych na karę śmierci lub niesprawiedliwie więzionych w wyniku uproszczonych rozpraw w Iranie, takich jak Zahra Bahrami.

W obecnej dobie globalizacji nierozłączność praw człowieka i praw kobiet jest bezsporna. Jeżeli kobieta umiera wskutek ukamienowania, razem z nią ukamienowane zostają również nasze sumienia i wolności.

W naszej rezolucji wzywamy zarówno wysoką przedstawiciel Unii Catherine Ashton, jak i komisarz praw człowieka Viviane Reding – dwie wpływowe kobiety, aby niezwłocznie podjęły wszelkie działania wobec rządu irańskiego oraz na międzynarodowych forach, konieczne do uchylenia kary śmierci dla Sakineh, uwolnienia Zahry i zniesienia barbarzyńskiej praktyki kamienowania, podejmując od nowa wysiłki na rzecz wydania moratorium na wykonywanie kary śmierci oraz w celu wspierania demokratycznej opozycji w Iranie.

My, włoskie posłanki z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, wraz ze wszystkimi naszymi kolegami zamierzamy jutro wieczorem czuwać w blasku świec na dziedzińcu Parlamentu Europejskiego tu w Strasburgu. Zbieramy się pod hasłem „światełko ocalenia dla Sakineh” i prosimy o udział w tym zgromadzeniu wszystkich posłów, aby ta tragiczna i wysoce symboliczna sprawa nie pogrążyła się w ciemności, a obywatele i opozycja w Iranie nie czuli się opuszczeni.

Wzywamy do bardziej zdecydowanej interwencji ze strony Unii, ponieważ uważamy, że obrona praw człowieka zarówno tu, jak i na całym świecie, to obszar, w którym zagrożona jest wiarygodność i tożsamość Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Kiil-Nielsen (Verts/ALE).(FR) Pani przewodnicząca! Sprawa Sakineh Mohammadi-Ashtiani, która nas tu w oczywisty sposób zgromadziła dzisiejszego wieczoru i która zmobilizowała wielu obywateli Europy, powinna dać nam również możliwość omówienia sytuacji wielu kobiet.

Myślę tu w szczególności o Zahrze Bahrami, która znajduje się w takiej samej sytuacji. Jest zagrożona wyrokiem wskutek rozprawy, która odbyła się w podobnych warunkach, czyli oskarżoną poddano naciskom, odizolowano ją całkowicie na kilka miesięcy, stosowano wobec niej przemoc i tortury w celu wymuszenia zeznań, które w dalszej kolejności i tak oczywiście nie mają znaczenia. Zarzuty są podobne: prowadzenie wojny przeciwko bogu. Nie umożliwiono jej dostępu do adwokata ani do obrońcy.

Jest jeszcze sprawa, o której właśnie wspominano i która dotyczy młodego mężczyzny – Ebrahima Hamidi, nieletniego, który też nie ma adwokata, jak również sprawa Shivy Nazar Ahari, dziennikarki i obrończyni praw człowieka. Organizacja Amnesty International uznała ją za więźnia sumienia i obecnie przetrzymuje się ją w celi, w której nie może poruszyć ręką ani nogą. Jej również grozi kara śmierci.

Uważam, że obowiązkiem naszego Parlamentu jest mobilizować siły w celu rozwiązania sytuacji pani Mohammadi-Ashtiani i wszystkich takich sytuacji. Żądamy zniesienia kary śmierci, moratorium na wykonanie wszystkich takich wyroków, natychmiastowego uwolnienia wszystkich, którzy brali udział w pokojowych protestach oraz, oczywiście, uwolnienia młodocianych, ponieważ wielu nieletnich w tym kraju również skazano na karę śmierci. Apelujemy też o umożliwienie odwiedzenia więźniów przez przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Za uwolnieniem Sakineh Mohammadi-Ashtiani, 42-letniej irańskiej matki skazanej na karę śmierci przez ukamienowanie za domniemane cudzołóstwo, opowiedziało się wiele ważnych osobistości ze społeczeństwa obywatelskiego, politycznych przywódców, naukowców oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych i kościoła katolickiego. Wyrok wydano na podstawie zeznań wymuszonych po wykonaniu kary 99 batów.

Karę śmierci przez ukamienowanie można uważać za formę tortur, ponieważ ofiarę zakopuje się tak, że nad powierzchnię ziemi wystaje tylko głowa. Kamienie, którymi obrzuca się ofiarę muszą mieć ostre kanty, ale nie na tyle, aby natychmiast spowodowały jej śmierć, lecz by zadawały cierpienie przy zachowaniu przez ofiarę pełnej świadomości przez co najmniej 20 minut zanim nastąpi zgon.

W ubiegłych latach w Iranie ukamienowano na śmierć setki kobiet, którym zarzucono cudzołóstwo, natomiast teraz w więzieniach przebywa co najmniej 40 kobiet, które czeka taki sam los. Uważam, że Parlament zdecydowanie wystąpić przeciwko takiemu barbarzyństwu.

 
  
MPphoto
 

  Michèle Striffler (PPE).(FR) Pani przewodnicząca, panie komisarzu, szanowni państwo! Przemawiam do państwa w imieniu mojej koleżanki – pani Dati, która sporządziła projekt tej rezolucji w imieniu Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) i która niestety musiała dzisiaj zostać w Paryżu.

Pani Dati chciała przedłożyć projekt tej rezolucji z dwóch powodów.

Przede wszystkim chciała oczywiście, aby Parlament Europejski przyłączył się do międzynarodowych organizacji, rządów i osobistości z całego świata, które w obronie Sakineh Mohammadi-Ashtiani wzywają irańskie władze do unieważnienia wydanej na nią kary śmierci przez ukamienowanie.

Instytucja taka jak Parlament Europejski, która zawsze pełniła rolę lidera w obszarze ochrony praw człowieka, nie może dłużej milczeć i musi interweniować, aby zdecydowanie wyrazić sprzeciw dla kary śmierci wydanej na panią Mohammadi-Ashtiani. Za sprawą przedmiotowej rezolucji Parlament musi wyrazić, że uwydatnianie wszystkich powszechnych wartości, które stanowią nasze wspólne dziedzictwo, nie jest ingerencją.

Druga przesłanka dla powstania tej rezolucji jest taka, że abstrahując od konkretnej sprawy Mohammadi-Ashtiani, pani Dati chciała okazać silne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego w zwalczanie wszelkich form przemocy wobec kobiet. Sprawa Mohammadi-Ashtiani stała się niezależnie od samej zainteresowanej symbolem wszystkich kobiet będących ofiarami przemocy.

Nasza koleżanka, pani Oomen-Ruijten, zwróciła następnie naszą uwagę również na sprawę Zahry Bahrami, obywatelki holenderskiej, którą aresztowano w Iranie i przed kamerami telewizyjnymi zmuszono do złożenia zeznań, aby potwierdzić stawiane jej zarzuty. Dlatego w przedmiotowym projekcie rezolucji również poruszyliśmy jej sprawę.

Panie i panowie! Musimy przemówić w imieniu tych dwóch kobiet, które nie mogą się dłużej bronić w miejscu, w którym przebywają. W imieniu pani Dati chciałabym jedynie państwa prosić o szerokie poparcie w głosowaniu, aby zaoferowali państwo swoje wsparcie, wysyłając jednocześnie sygnał tym, którzy wydają takie wyroki.

 
  
MPphoto
 

  Ana Gomes (S&D).(PT) Sakineh Ashtiani, Ebrahim Hamidi, Nasrin Sotoodeh, Zahra Bahrami i Mohammad Mostafaei to zaledwie garstka wśród tysięcy ofiar brutalnych prześladowań ze strony teherańskiego reżimu. W razie wykonania wyroku na nieletnim Ebrahimie Hamidi lub Sakineh Ashtiani, której grozi śmierć przez ukamienowanie, władze w Teheranie nie tylko złamią zobowiązania tego kraju jako sygnatariusza Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych, ale będą odpowiedzialne również za haniebne czyny przestępcze, kompromitujące bogatą kulturę Iranu.

Kilka dni temu wzięłam udział w demonstracji w Lizbonie – jednej z wielu organizowanych na całym świecie przeciwko skazaniu Sakineh Ashtiani – w nadziei, że władze w Teheranie usłyszą głosy takich osobistości jak prezydent Brazylii – Lula da Silva i wykażą się zdrowym rozsądkiem, miłosierdziem oraz człowieczeństwem.

Pani przewodnicząca! Z punktu widzenia stosunków Unii Europejskiej z Iranem, najważniejsze aspekty rezolucji, którą jutro przyjmiemy w tej Izbie, to te dotyczące zakazu wjazdu do Unii Europejskiej w stosunku do osób odpowiedzialnych za prześladowania i tłumienie wolności w Iranie oraz zamrożenia aktywów, jak również kierowany do Komisji i Rady apel o podjęcie środków mających skutecznie pomóc obrońcom demokracji i praw człowieka w Iranie i ich chronić. Dotyczy to nie tylko obecnej sytuacji w Iranie, ale też nas jako Europejczyków: obrońców takich wartości jak prawa człowieka i podstawowe wolności, które są nie tylko wartościami europejskimi, ale też mają wymiar powszechny.

 
  
MPphoto
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE).(PT) Pani przewodnicząca! Sakineh Ashtiani stoi w obliczu egzekucji w Iranie, symbolizując niesprawiedliwość postępowań sądowych w tym kraju i łamanie praw podstawowych. Popieram międzynarodowe ruchy solidarnościowe, które żądają unieważnienia wyroku i natychmiastowego uwolnienia Sakineh Ashtiani: żądanie jej uwolnienia to również walka o równe prawa dla kobiet, wolność wypowiedzi i prawo do aktywnego uczestnictwa w życiu wolnego społeczeństwa.

Zdecydowanie popieram działania skierowane przeciwko dyskryminacji i sytuacji irańskich kobiet; chcę podkreślić ich rolę w walce na rzecz demokracji w Iranie. Odwaga i determinacja wielu irańskich kobiet napawa otuchą i musimy je wspierać w tej walce na rzecz demokracji oraz przyszłości Iranu, w którym ma panować pokój, wolność i równouprawnienie.

 
  
MPphoto
 

  Lena Kolarska-Bobińska (PPE). (PL) Pani przewodnicząca! Głosy potępienia wobec tego, co się dzieje w Iranie, są szalenie ważne, dlatego że ratują życie ludziom, ale jest to też sygnał, który dociera do opozycji i daje im siły w działaniach. Musimy brać w obronę poszczególne jednostki. Myślę, że powinniśmy odbyć szczególną debatę na temat, co zrobić abyśmy byli bardziej skuteczni. Ogłaszamy różne rezolucje, mamy debaty, pani Ashton podejmuje różne działania, ale nasze głosy pozostają bez odzewu. Jeśli chcemy na świecie uchodzić nie tylko za obrońców pewnych wartości, jeśli chcemy zabiegać, aby prawa człowieka nie były łamane, ale być postrzegani jako skuteczni w tym co mówimy, a nie tylko szlachetni, musimy odbyć osobną debatę na temat jakiego rodzaju działania trzeba natychmiast podjąć i jak możemy być skuteczni.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D).(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Proponuję ukamienować Iran. Jak można akceptować tak barbarzyńskie postępowanie wobec człowieka?

Czy wiedzą państwo, że przy kamienowaniu mężczyzn zakopuje się do pasa, a kobiety do klatki piersiowej, prawdopodobnie dlatego, aby zachować skromność? Islamski kodeks karny nakazuje, aby „pociski” dobierać uważnie. Zasadą jest ich średnia wielkość. Nie mogą być zbyt duże, aby jeden kamień nie mógł uśmiercić człowieka, ani za małe, aby nie można ich było nazywać „kamieniami”. Ponadto cały proces musi trwać blisko pół godziny.

Oprócz tego, co nam po reakcji Hani Ramadana, dyrektora ośrodka islamskiego w Genewie, który zapewnia nas, że znieważanie przestępców jest zakazane i że po ich uśmierceniu odmawia się za nich modlitwy? Co za cynizm!

Co my w Europie możemy uczynić dla rzekomej przestępczyni, pani Mohammadi-Ashtiani? Proponuję przyznać jej azyl w Europie. Nie sądzę, aby ktoś do tej pory to proponował i powinniśmy uwzględnić taki zapis w rezolucji.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE). (ES) Pani przewodnicząca! Wyrok wydany przez irański reżim na Sakineh Mohammadi-Ashtiani to jeden z wielu przypadków łamania praw człowieka, który Parlament musi potępić.

Według informacji podanej przez jej syna, może ona zostać stracona po Ramadanie, który niebawem się kończy. Nie mamy zatem zbyt dużo czasu, a nasza reakcja musi być wystarczająco zdecydowana i stanowcza, aby nakłonić władze Iranu do odstąpienia od wykonania wyroku.

W tym tygodniu zamierzamy zorganizować na zewnątrz Parlamentu demonstrację na rzecz jej uwolnienia. Zwracamy się do wszystkich posłów, aby nas poparli w wysiłkach mających udaremnić ten barbarzyński czyn w XXI wieku. To nasz obowiązek jako posłów, obywateli i przede wszystkim ludzi. Apeluję do baronessy Ashton, Rady i Komisarza Praw Człowieka o większą stanowczość, jeśli chodzi o potępienie łamania praw człowieka i żądanie przestrzegania międzynarodowych umów oraz konwencji, jak również o przyjęcie wszelkich możliwych środków politycznych w celu zwiększenia presji i zapewnienia przestrzegania praw człowieka przez Iran.

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI).(HU) Od ponad dwudziestu lat prowadzę walkę przeciwko zjawisku przemocy wobec kobiet, a przez ostatnie dziesięć lat prowadzę tę działalność jako prawnik zaangażowany w sprawę praw człowieka i praw kobiet. Napisałam również dwie książki na ten temat, zatem proszę mnie zrozumieć: jestem zdecydowaną przeciwniczką wszelkich form przemocy wobec kobiet. Chciałabym jednak zwrócić uwagę pani Ashton na inną sprawę niż te poruszane przez moich przedmówców. Chciałabym zaprosić ją na Węgry w celu ostatecznego ustalenia przypadków łamania praw człowieka mających miejsce tu – w Europie. Nie można ciągle zakłócać całego porządku obrad – nie wiem, ile razy to nastąpiło w ubiegłym roku, odkąd zasiadam w Parlamencie Europejskim – rozprawiając o łamaniu praw człowieka w Iranie, podczas gdy w 2006 roku nie zwracano uwagi na Węgry, gdzie niewinnych ludzi przetrzymywano długo w więzieniach w trakcie pokazowych procesów, a Unia Europejska nic absolutnie nie robiła. Dzisiaj na Węgrzech jeden z liderów opozycji już półtora…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Bronić Sakineh Mohammadi-Ashtiani znaczy bronić życia, prawa do życia i tym samym prawa do egzystencji.

Karta praw podstawowych Unii Europejskiej oraz zasady przewidziane w konstytucjach wszystkich naszych krajów zawierają nienaruszalne prawa jednostki, w tym prawo do zachowania godności oraz, przede wszystkim, prawo do życia.

W naszej walce nie możemy się koncentrować na jednym człowieku, ale na wszystkich istotach ludzkich, których się pozbawia życia gdziekolwiek na świecie i z jakiegokolwiek powodu. Żadne przesłanki, tradycja, religia czy prawo nie mogą rozporządzać – podkreślam, rozporządzać – ludzkim życiem.

Trzeba podjąć szczere i zdecydowane działania przeciwko krajom, które zezwalają na karę śmierci i ją wykonują lub dopuszczają się innych poważnych form łamania praw człowieka. W tej kwestii Europa musi być zdecydowana i stanowcza, wymagając w swoich stosunkach dyplomatycznych i handlowych poszanowania tych praw. Sakineh nie byłaby pierwszą ofiarą. Powiedzmy im, że dość tego.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca! Przede wszystkim chcę podziękować w imieniu Komisji Parlamentowi za tę debatę, za okazane wyraźnego wsparcia na rzecz poszanowania praw człowieka.

Mogę państwa zapewnić w imieniu Komisji, że uczynimy wszystko, co tylko będzie możliwe, aby nakłonić władze Iranu do negocjacji i umożliwić wyjaśnienie tych spraw w drodze dyplomatycznych rozmów.

W imieniu baronessy Ashton mogę państwa również zapewnić, że nie ograniczamy się jedynie do publicznych oświadczeń, w związku z czym mogę powiedzieć, że 29 sierpnia odbędzie kolejne spotkanie lokalnych przedstawicieli prezydencji UE w Iranie z rządem irańskim. Komisja i wysoka przedstawiciel będą kontynuować starania mające zaowocować konkretnymi rezultatami.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę. Głosowanie odbędzie się w środę o godz. 12:00.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie.(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Dzisiejsza debata jest konieczna, ponieważ Izba ta przyłącza się do zakrojonych na szeroką skalę międzynarodowych wysiłków, aby wstrzymać wykonanie wyroków w Iranie, zwłaszcza ukamienowanie młodej Sakineh. Debaty tego rodzaju prowadzi się zawsze w sytuacjach podbramkowych, kiedy jest już niewiele czasu, aby zapobiec egzekucjom czy innym przypadkom poważnego łamania praw człowieka. Zamiast tego powinniśmy się zastanowić, jakie działania moglibyśmy podjąć, aby wyplenić przyczyny łamania praw człowieka na świecie: takie przyczyny jak dyktatura, teokracja, islamski radykalizm i totalitaryzm. Jeśli chodzi o konkretny przypadek Iranu, to chciałabym mieć nadzieję, że nikt tutaj nie ma złudzeń, iż podejmowane przez nas działania, działania podejmowane przez Parlament Europejski w sferze stosunków z Iranem mogą ograniczyć się do rezolucji, nad którymi głosujemy bez względu na to, na ile są one słuszne i na ile się z nimi zgadzamy. Nie można tolerować sytuacji, w której teokraci z Teheranu i fanatycy rządzący tym krajem przybywają do tego Parlamentu, jak to miało miejsce kilka miesięcy temu, aby udzielać nam nauk na temat demokracji. Podejmowane przez nas działania powinny dać UE impuls do rozwiązania problemu wzajemnych stosunków z Iranem w sposób stanowczy, jednoznaczny i zdecydowany.

 
  
MPphoto
 
 

  Zita Gurmai (S&D), na piśmie. – Przestępstwa, o które oskarżono panią Ashtiani są fikcyjne i niezrozumiałe. Podczas postępowania sądowego torturowano ją i zmuszano do zeznań. Pozbawiono ją wszelkich gwarancji prawnych. Władze prześladowały jej prawników. Ten proces to skandal. W pierwszej kolejności oskarżono ją o cudzołóstwo. To nieprawdopodobne, że o takiej sprawie w ogóle się mówi! Nikt nie ma prawa wstępu do czyjejś sypialni, jeżeli życie prywatne tej osoby obwarowane jest obopólną zgodą i miłością. Życia ludzkiego nie da się odtworzyć; każde życie ma swoją osobliwą wartość. Trzeba je hołubić i chronić, nawet w postępowaniach w sprawach karnych. Dlatego kara śmierci jest sama w sobie niedopuszczalna. Nie ma uzasadnienia dla kary śmierci tak w kategoriach moralnych, jak i religijnych. Ci, którzy wierzą, że „Bóg stworzył człowieka na swoje własne podobieństwo” mogą się sprzeciwiać karze śmierci, ponieważ nikt nie ma prawa niszczyć podobizny Boga lub odbierać jego największego daru, jakim jest życie. Cieszy mnie, że europejskie kraje opowiedziały się przeciwko temu brutalnemu oskarżeniu. Panią Ashtiani biczowano dwa dni temu, a jej syn obawia się, że po Ramadanie może ona zostać stracona. Mam nadzieję, że zdążymy.

 

19. Jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku obrad są jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych na podstawie art. 150 Regulaminu.

 
  
MPphoto
 

  Rosa Estaràs Ferragut (PPE).(ES) Pani przewodnicząca! Na mocy artykułu 3 traktatu z Lizbony Unia Europejska odpowiada za spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną oraz solidarność między państwami członkowskimi. Spójność taka, a w szczególności spójność terytorialna, stanowi zatem jeden z podstawowych celów Unii mających zapewnić harmonijny rozwój oraz wyeliminowanie rozbieżności między regionami. W traktacie z Lizbony znajduje się także wzmianka o wspieraniu regionów wyspiarskich.

Mówię to, ponieważ rząd Hiszpanii zapowiedział obcięcie dotacji na zniżki na połączenia lotnicze z Balearami, Wyspami Kanaryjskimi, Ceutą i Melillą dla tamtejszych rezydentów. Mówiąc inaczej, zamierza obciąć zniżki dla rezydentów. Podróże lotnicze mają duże znaczenie dla rezydentów tych regionów. Nie są dla nich opcją, ale raczej jedynym środkiem kontaktu ze światem zewnętrznym, wobec czego utrzymanie zniżek zapewni tym regionom równe szanse oraz możliwość konkurowania.

Zwracam się do Parlamentu z apelem o wspieranie wspomnianej spójności terytorialnej i wierzę, że nakłoni on rząd Hiszpanii do ponownego rozważenia sprawy zniesienia tych zniżek.

 
  
MPphoto
 

  Alexander Mirsky (S&D).(LV) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Wiemy, że nieładnie jest kłamać. Wiemy, że niedopełnienie obietnicy jest oszustwem. Sześć lat temu, podczas negocjacji w sprawie przystąpienia Łotwy do Unii Europejskiej, rząd Łotwy obiecał komisarzowi ds. rozszerzenia, że rozwiąże problem osób niebędących obywatelami. Problem pozostaje nierozwiązany do dzisiaj. Łotwa jest już długo w UE, ale 300 tysięcy obywateli europejskich, którzy żyją na Łotwie, nadal nie posiada żadnego statusu. Odnoszę wrażenie, że kłamstwa na szczeblu europejskim weszły w modę. Być może się mylę. Jeżeli jestem w błędzie, wspomniany problem trzeba rozwiązać. To bardzo ważne. Dziękuję państwu za uwagę.

 
  
MPphoto
 

  Chris Davies (ALDE). – Pani przewodnicząca! Wielokrotnie omawialiśmy problem Strefy Gazy oraz blokady gospodarczej utrzymywanej przez Izrael i wynikającego z niej ubóstwa, ale rzadko mamy okazję świętować z powodu miłych wydarzeń w Strefie Gazy.

Latem tamtejsze dzieci pobiły dwa światowe rekordy. Siedem tysięcy dzieci pobiło światowy rekord w odbijaniu piłek do koszykówki i podobna liczba dzieci w puszczaniu latawców. To wszystko dzięki Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) i programowi obozu letniego zorganizowanego przez tę organizację dla dzieci, by dać im coś w tych okropnych warunkach, w jakich przyszło im żyć.

Mam nadzieję, że Izba pogratuluje dzieciom osiągnięć i nie zapomni, że połowa ludności Strefy Gazy nie przekroczyła 18 roku życia. Młodzież ta nie wybierała nikogo w wyborach. Nie odpowiada za żadne problemy czy konflikty na tym obszarze. Chce tylko normalnie żyć oraz ma nadzieje i aspiracje na przyszłość. Dziękuję także UNRWA oraz wszystkim pracującym dla niej Palestyńczykom za umożliwienie organizacji tych letnich obozów.

 
  
MPphoto
 

  François Alfonsi (Verts/ALE).(FR) Pani przewodnicząca! Międzynarodowa prasa dostarczyła nam pokrzepiających wiadomości z kraju Basków. Jeden z liderów konfliktu zbrojnego, ETA, właśnie zainicjowała publiczną inicjatywę na rzecz politycznego i pokojowego rozwiązania. W wydanym oświadczeniu zapowiada koniec działań wojskowych, co wykracza poza zwykłe zawieszenie broni, o jakim poinformowały media, jak również wiąże się z wprowadzeniem międzynarodowego monitoringu, w który Unia Europejska musi się w pełni zaangażować.

Unia Europejska zapewniła już znaczny wkład we wdrożenie, a następnie w konsolidację procesu pokojowego w 1998 roku w Irlandii Północnej. W Kraju Basków Unia Europejska również musi wywiązać się ze swoich wielkich obowiązków, aby potęgujące się uprzedzenia ze strony konserwatystów nie zniweczyły odrodzonej dzisiaj nadziei. Parlament Europejski musi wykorzystać każdą okazję, aby szerzyć pokój w kraju Basków, który znajduje się w samym sercu Unii Europejskiej.

Pani przewodnicząca! Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że konflikt baskijski rozgrywa się w samym sercu Unii Europejskiej. To duże zagrożenie dla demokracji, w związku z czym Unia musi zapewnić jak największe korzyści z aktywnej pracy na rzecz pokojowego rozwiązania tego konfliktu.

 
  
MPphoto
 

  Ashley Fox (ECR). – Pani przewodnicząca! Wszystkie państwa członkowskie UE znalazły się w obliczu konieczności oszczędnego gospodarowania. W całej Europie dokonuje się radykalnych cięć wydatków publicznych, a do tego podatnicy są zmuszeni finansować coraz większe z każdym rokiem wydatki Unii Europejskiej. Musimy zadać sobie pytanie, czemu ochrona podatników, których reprezentujemy i ograniczenie wydatków UE nie jest najważniejszym priorytetem tego Parlamentu.

Brak dyscypliny ze strony UE jest niedorzeczny w sytuacji, gdy ogranicza się krajowe wydatki na porządek publiczny, edukację i inne ważne usługi użyteczności publicznej. Zamrożono lub nawet obcięto wynagrodzenia wielu pracownikom sektora publicznego – zastanawiam się, na ile zasiadający tu komisarz wykaże solidarność z tymi osobami. Jeżeli państwa członkowskie zmniejszają realnie o 20 % wydatki na najbliższe pięć lat, powinniśmy żądać, aby UE uczyniła to samo. Parlament powinien zażądać od Komisji, aby ograniczyła swoje wydatki, zwracając państwom członkowskim niewydane pieniądze.

 
  
  

PRZEWODNICZY: DAGMAR ROTH-BEHRENDT
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL).(EL) Pani przewodnicząca! Kryzys kredytowy w strefie euro, który uzależnił mój kraj – Grecję od Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskutek nalegań Unii Europejskiej, uwydatnił poważny deficyt socjalny i demokratyczny w Unii Europejskiej, a co ważniejsze w obszarze podlegającym traktatowi z Lizbony.

W związku z tym, oprócz przewrotów socjalnych (na przykład w Grecji unieważniono układy zbiorowe pracy), mamy również przewroty polityczne skutkujące tym, że wybrany rząd Grecji nie podejmuje decyzji z uwagi na zapisy memorandum podpisanego z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Parlament Europejski nie uchwala rezolucji zatwierdzającej lub odrzucającej te decyzje, natomiast wszystkie takie decyzje podejmuje się w formie rozporządzeń prezydenckich.

Chciałem jednak zaznaczyć, że na szczeblu europejskim również mamy przewrót polityczny, jeżeli mieć na uwadze fakt, że o mechanizm finansowy stworzony zgodnie z art. 122 w celu umożliwienia krajom Europy zaciągania pożyczek nie zapytano ani obywateli, ani Parlamentu Europejskiego.

Mówiąc inaczej, nastąpiła zmiana instytucji, w związku z czym chciałbym, aby pani przewodnicząca podniosła tę kwestię i poddała ją debacie w Parlamencie Europejskim, zgodnie z art. 218 w sprawie zawierania umów międzynarodowych.

 
  
MPphoto
 

  John Bufton (EFD). – Pani przewodnicząca! Jako walijski poseł do PE z ogromnym niepokojem odebrałem informację o planie komisarza Lewandowskiego dotyczącym zniesienia rabatu brytyjskiego. Według pana Lewandowskiego rabat jest już nieuzasadniony z uwagi na znaczną zmianę budżetu UE oraz wyeliminowanie pierwotnego uzasadnienia dla tego rabatu.

Panie komisarzu Lewandowski! Mówi pan o sobie, że jest pan uczciwym pośrednikiem, więc proszę mi wytłumaczyć, skąd nieustannie kierowane do Brytyjczyków żądania, aby płacili więcej. Gdzie ta uczciwość?

Być może wiadomo panu, że brytyjscy podatnicy przestaną wnosić około 10 miliardów funtów, aby wspierać euro w ramach Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ponadto żąda się od nas finansowego wsparcia dla Grecji, Łotwy i Węgier, które borykają się z problemami gospodarczymi. Oznacza to, że Brytania będzie zmuszona płacić około 23 miliardy funtów, aby wzmocnić euro. Co jeszcze? Ile jeszcze będziemy musieli płacić? UE domaga się zmniejszenia publicznych wydatków od rządów krajowych, przewrotnie zwiększając do tego budżet UE na następny okres. Jak długo jeszcze będziemy musieli opłacać UE i euro? Jakie korzyści mają obywatele brytyjscy z przynależności do tej obłudnej Unii?

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI).(HU) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W ubiegłym tygodniu obchodziliśmy na Węgrzech 70. rocznicę Drugiego arbitrażu wiedeńskiego. Na podstawie tego arbitrażu Węgrom zwrócono północną Transylwanię, aby nieco złagodzić nieuczciwość Europy wobec Węgier w związku z traktatem z Trianon podpisanym po I wojnie światowej. Za sprawą tego Drugiego arbitrażu wiedeńskiego Europa potwierdziła, że traktat z Trianon był złym traktatem. Niestety, po II wojnie światowej północną Transylwanię ponownie odebrano jej macierzystemu krajowi. Ruch na rzecz Lepszych Węgier wierzy, że po 70 latach naród węgierski zostanie ponownie, możliwie najszybciej zjednoczony w ramach Unii Europejskiej, bez granic. Apeluję do Parlamentu Europejskiego o otwartość wobec dążeń regionów Érmellék i Székely do autonomii. Trzy miesiące temu otworzyłem w Székely Land biuro, aby bezpośrednio wysłuchiwać skarg etnicznych Węgrów przy zbiegu granic. Apeluję do moich koleżanek i kolegów, zalecam, aby otwierali w możliwie wielu miejscach, w Kraju Basków, w Tyrolu Południowym…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva (PPE).(FR) Pani przewodnicząca! Chciałabym poruszyć sprawę, która na dzień dzisiejszy znajduje się w czołówkach gazet, a mianowicie sprawę integracji społeczności romskiej w Europie. Jutro odbędzie się debata z Komisją i Radą. Mam nadzieję, że będzie ona produktywna, że Komisja wywiąże się ze swoich obowiązków, umacniając europejskie prawodawstwo, a polemika zapoczątkowana we Francji nie zaowocuje nieskończoną liczbą zaaranżowanych i populistycznych wystąpień.

Romowie nie potrzebują teraz stronniczych sporów. Potrzebują realnej strategii europejskiej, zawierającej trwałe rozwiązania na rzecz ich integracji. Mając to na uwadze, musimy skoncentrować się na dostępie do edukacji, rozważyć wprowadzenie odpowiednich szkoleń stanowiących nieodłączną część strategii 2020, propagować dostęp do opieki zdrowotnej – konsultacji, leczenia, leków, planowania rodziny, przede wszystkim znajdując rozwiązania mające na stałe zintegrować ludność romską z rynkiem pracy.

Na koniec chcę dodać, że wykorzystanie europejskich funduszy przeznaczonych na proces takiej integracji pomoże w pomyślnej realizacji celu. W związku z tym musimy zapewnić, aby państwa członkowskie z nich rozsądnie korzystały.

Nie omieszkajmy zapanować nad tym problemem, abyśmy mogli wypracować inteligentne podejście do sprawy integracji ludności romskiej.

 
  
MPphoto
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D).(RO) Schengen to wspólna strefa służąca propagowaniu swobody przemieszczania się. Uważam, że Rumunia spełnia wymogi przewidziane dla obszarów, które poddano dotychczas odpowiednim ocenom. Sytuację tę potwierdziły wszystkie dotychczasowe oceny, w tym ocena, która ma się zakończyć z końcem bieżącego roku.

W związku z powyższym jestem zdecydowanie przekonana, że Rumunia jest zdolna skutecznie zarządzać przepływem migracyjnym na zewnętrznych granicach strefy Schengen, zgodnie ze standardami, których przestrzegają państwa członkowskie zajmujące się tymi sprawami w tej chwili.

Sytuacja ta nie ma jednak żadnego związku z przemieszczaniem się obywateli europejskich na terytorium Unii Europejskiej. W związku z tym, koordynację na szczeblu UE trzeba ukierunkować na poprawę sytuacji Romów w Europie, a nie na ograniczanie praw obywateli. Uważam też, że to niedopuszczalne, aby kwestię Romów łączyć z innymi sprawami, takimi jak przystąpienie Rumunii do strefy Schengen.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE).(ES) Pani przewodnicząca! Chcę potępić pobicie saharyjskich działaczy przez marokańską policję w El Aaiún dnia 28 sierpnia.

Mając na uwadze nasze całkiem prawidłowe postępowanie w odniesieniu do łamania praw człowieka na Kubie, w Wenezueli i Hondurasie, na krytykę zasługują również Izrael, Chiny i Maroko; ponownie tego nie uczyniliśmy, narażając tym samym na szwank naszą wiarygodność na świecie oraz w Europie.

Kiedy rozprawiamy o prawach podstawowych, jako Europejka i obywatelka baskijska nie mogę lekceważyć faktu, że ETA zapowiedziała wczoraj zawieszenie broni, nie czyniąc jednak kroku, na który mieliśmy nadzieję. Chcemy, aby to zawieszenie działalności było trwałe i możliwe do sprawdzenia przez strony trzecie. Chcemy usłyszeć, że ETA rezygnuje raz na zawsze z przemocy oraz przyznaje się do krzywd, które wyrządziła.

Przyszłość Euskadi spoczywa wyłącznie w rękach społeczeństwa Basków i jego demokratycznie wybranych przedstawicieli. Proszę, abyśmy postawili te minimalne wymagania ETA jako Parlament, a sama będę podejmowała właściwe inicjatywy na rzecz realizacji tego celu.

 
  
MPphoto
 

  Marek Henryk Migalski (ECR). (PL) Kiedy byliśmy na wakacjach doszło u naszego partnera wschodniego, czyli w Rosji, do kolejnego złamania praw człowieka. Odnotowaliśmy porwania w Inguszetii, Dagestanie, wielokrotnie nie dopuszczano do demonstracji. Tak było 31 lipca, 30 sierpnia, 31 sierpnia. Jednymi z zatrzymanych był Lew Ponomariow, Sergiej Udalcow, Michaił Sznajder, Andriej Dmitrew, Aleksander Gudimow, Andriej Piwarow. Dnia 25 sierpnia podczas koncertu grupy U2 w Moskwie skonfiskowano i zniszczono stanowisko Amnesty International. Myślę, że tego typu smutne wydarzenia powinny być zawsze jednym z elementów rozmów wszystkich instytucji unijnych z naszymi wschodnimi partnerami.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL).(PT) Tego lata nawet sezonowa praca nie uchroniła nas przed kolejnym wzrostem bezrobocia: według najnowszych danych Eurostatu, bezrobocie w strefie euro wynosi średnio 10 % wśród ludności czynnej zawodowo, natomiast jeśli chodzi o młodych ludzi w Unii Europejskiej, wartość ta przekracza 20 %.

To wyjątkowo niepokojące, że Komisja Europejska, Rada i rządy krajowe nie nadają temu problemowi większego znaczenia i nalegają na ograniczone stosowanie paktu stabilności i wzrostu, propagując politykę oszczędnego gospodarowania; postępując tak, niweczą również przyszłość pokolenia młodych ludzi. W niektórych krajach, takich jak Francja, podejmuje się nawet działania ukierunkowane na masowe wykluczenie obywateli romskich lub odesłanie ich do krajów pochodzenia; to jest propagowanie rasizmu i ksenofobii na szczeblu samego państwa. Taka postawa jest niedopuszczalna i zasługuje na to, byśmy ją odrzucili; w ostatecznym rozrachunku potwierdza ona, że swoboda przemieszczania się ma zastosowanie wyłącznie do kapitału i towarów. Bezwzględnie należy pilnie zerwać z taką polityką. To bardzo ważne, aby Unia Europejska broniła praw człowieka i tworzyła miejsca pracy, w których przestrzega się prawa.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Fernandes (PPE).(PT) Każdego roku w Unii Europejskiej płonie niestety kilkaset tysięcy hektarów lasów. Tylko w tym roku pożary w Portugalii ogarnęły ponad 100 tysięcy hektarów. Nie oszczędziły nawet obszarów chronionych, takich jak Park Narodowy Peneda-Gerês, w którym w ogniu znalazło się ponad 8 tysięcy hektarów.

Powracające klęski żywiołowe niszczą dziedzictwo naturalne i kulturalne, powodują nieodwracalne szkody dla bioróżnorodności, niszczą infrastrukturę oraz pogłębiają problemy związane ze środowiskiem naturalnym. Unia Europejska nie inwestuje w zapobieganie pożarom. Co więcej, wiele z tych pożarów to efekt pustynnienia oraz braku polityki ukierunkowanej na obszary wiejskie. W związku z tym uważam, że czas najwyższy, aby Unia Europejska pilnie przyjęła strategię zapobiegania pożarom lasów oraz wzmocniła programy pomocy dla obszarów wiejskich.

 
  
MPphoto
 

  Corina Creţu (S&D).(RO) Od czasu powołania László Tőkésa na jednego z wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego minęły trzy miesiące.

Niestety, od czasu tego kontrowersyjnego wyboru pan Tőkés potwierdził obawy tych, którzy ostrzegali przed wyborem człowieka będącego zajadłym orędownikiem separatyzmu w oparciu o kryteria etniczne, siejącego nienawiść w obszarze, w którym nowe państwa członkowskie starają się zaleczyć stare rany i pojednać się w duchu zjednoczonej Europy.

Niestety, pan Tőkés na nowym stanowisku wiceprzewodniczącego zaostrzył swój ekstremistyczny i szowinistyczny ton, posuwając się nawet do inicjowania protestów ulicznych na znak poparcia etnicznej i terytorialnej autonomii niektórych obszarów w Rumunii. Takie działania to poważny atak na integralność państwa członkowskiego Unii Europejskiej.

W związku z tym, mając na uwadze taką postawę, która jest sprzeczna z europejskimi wartościami i normami, apeluję o poddanie dyskusji uprawnień László Tőkésa i odwołanie go ze stanowiska wiceprzewodniczącego.

 
  
MPphoto
 

  Ramon Tremosa i Balcells (ALDE). – Pani przewodnicząca! Być może wie pani, że w ubiegłym tygodniu zakończyliśmy negocjacje w sprawie pakietu nadzoru finansowego, nad którym odbędzie się głosowanie na następnym posiedzeniu plenarnym. Z radością panią informuję, że do samego końca broniliśmy propozycji, aby prezes Europejskiego banku Centralnego automatycznie piastował przez pierwsze pięć lat stanowisko prezesa Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego.

Uważam, że to bardzo ważna reforma. Oznacza ona dużo większe zaangażowanie Europejskiego Banku Centralnego w nadzór finansowy nad europejskimi rynkami i instytucjami finansowymi. Oznacza ona również, że pan Trichet podczas okresowych spotkań w tym Parlamencie będzie musiał odpowiadać też na pytania dotyczące nadzoru finansowego, a nie tylko stabilności cen.

Jako liberał wierzę w reformę bardziej niż w rewolucję. Dzięki tej reformie instytucjom winnym obecnemu kryzysowi trudniej będzie prowadzić działalność.

 
  
MPphoto
 

  Marisa Matias (GUE/NGL).(PT) Kilka dni temu w Arouca w Portugalii zwolniono całą siłę roboczą fabryki obuwia, wysyłając do wszystkich zwykłą wiadomość tekstową bez żadnych wyjaśnień. Podnoszę tutaj tę sprawę, ponieważ niestety, jest to jaskrawy przykład nadużycia w obszarze zwolnień grupowych w Europie. Jest to sprzeczne z całym prawodawstwem europejskim, pozbawione zdrowego rozsądku, szacunku i powagi.

Od początku kryzysu w Europie przybyło 8 milionów bezrobotnych, a liczba wszystkich bezrobotnych wynosi 25 milionów; ile spośród tych osób zwalnia się w równie haniebny sposób? Niestety, muszę powiedzieć, że coraz więcej. Unia Europejska utrzymuje, że ma długą tradycję w obszarze ochrony praw pracowników. Obecne prawodawstwo jest jednak nieskuteczne. Jakie dodatkowe środki Komisja podejmie w związku z tą sytuacją? To dlatego ta sprawa jest tak ważna. Nie ma żadnego uzasadnienia dla takich zwolnień, jak to w Arouca. Zwalnianie ludzi przy pomocy wiadomości tekstowej to innowacja, ale niedobra: można śmiało powiedzieć, że jedna z najgorszych.

 
  
MPphoto
 

  Jim Higgins (PPE). – Pani przewodnicząca! Anglo Irish Bank stał się gnijącym ciałem bankowości korporacyjnej. Jego lekkomyślność doprowadziła do sytuacji, w której otrzymał wsparcie w kwocie 25 miliardów euro, przynajmniej tak nam powiedziano. Teraz zapowiedziano kwotę 35 miliardów euro.

W rzeczywistości rząd Irlandii nic nie wie. Po prostu zgaduje. Wiemy jednak, że irlandzkich podatników kosztuje to 210 milionów euro tygodniowo. Wiemy, że jego straty za pierwsze sześć miesięcy bieżącego roku wynoszą 8,2 miliarda euro i że sytuacja się pogarsza.

Irlandzki Minister Finansów przebywa w tym tygodniu w Brukseli i ubiega się o zgodę UE na kontynuowanie wsparcia. Nalegam, aby Komisja i komisarz ds. konkurencji powiedzieli mu możliwie najdobitniej, że bank ten powinien zostać przejęty nie za dziesięć lat, jak tego chce rząd irlandzki, ale za dwa lub trzy lata. To ekstrawagancja, na którą nie możemy pozwolić.

 
  
MPphoto
 

  María Muñiz De Urquiza (S&D).(ES) Pani przewodnicząca! Właśnie teraz w Chile pod ziemią znajduje się 33 górników, którzy czekają na ratunek. Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim solidaryzuje się z nimi całym sercem, tak samo jak solidaryzują się z nimi górnicy z szybów i ulic Asturii, El Bierzo, Aragonii i Palencii, żądający ocalenia europejskiego przemysłu węglowego.

Ocalenie to jest w rękach Komisji Europejskiej i z chwilą, gdy zdecyduje ona o możliwości zachowania hiszpańskiego dekretu królewskiego oraz rozporządzenia w sprawie pomocy dla europejskiego sektora węgla, zdecyduje też o środkach do życia 40 tysięcy rodzin w Hiszpanii. To będzie zachęcająca lub zniechęcająca inwestycja w technologie wydobycia i ekologiczne technologie spalania, a tym samym zadecyduje o przyszłości wielu regionów w Europie, w tym o przyszłości mojego regionu, czyli Asturii, która jest liderem w danym sektorze, jak również o przetrwaniu naszego jedynego krajowego źródła energii.

Komisja musi być świadoma społecznych, gospodarczych i strategicznych skutków podjęcia decyzji na niekorzyść przemysłu węglowego i jego pracowników.

 
  
MPphoto
 

  Carl Haglund (ALDE).(SV) Pani przewodnicząca! W ubiegłym roku Komisja Rybołówstwa w Parlamencie Europejskim głosowała przeciwko wznowieniu umów o partnerstwie w sprawie połowów z Gwineą z powodu masakry, jaka miała miejsce w stolicy tego kraju – Konkary. Tej jesieni oraz w sierpniu przygotowywaliśmy się do wyborów w Gwinei. To pierwsze prawdziwie demokratyczne wybory od 1958 roku. Na szczęście UE wysłała obserwatorów wyborów i jest tam jeden z naszych kolegów posłów, który kieruje jedną z operacji mających na celu monitorowanie wyborów oraz kontrolowanie, czy przebiegają one w demokratyczny sposób.

Ta część świata potrzebuje wsparcia UE. W sąsiednim kraju – w Gwinei Bissau odnotowaliśmy handel narkotykami i innymi towarami, których ostatecznym miejscem przeznaczenia jest w rzeczywistości Europa, natomiast narkotyki pochodzą z Ameryki Łacińskiej. Wybory w Gwinei były na tyle kłopotliwe, że drugą turę trzeba było odłożyć do 19 września z powodu powszechnych oszustw wyborczych. Bardzo ważne, abyśmy zwrócili na ten fakt uwagę tu w Parlamencie, dążąc do zapewnienia wsparcia, jeśli chodzi o sytuację w Afryce Zachodniej.

 
  
MPphoto
 

  Cristian Dan Preda (PPE).(RO) Moje wystąpienie dotyczy referendum, które się odbyło wczoraj w Republice Mołdowy, gdzie poproszono obywateli, aby się wypowiedzieli, czy zgadzają się na bezpośredni sposób wyboru prezydenta. Zmiana ta położyłaby kres długotrwałemu politycznemu impasowi w Kiszyniowie.

Komuniści w Mołdawii wzywali do bojkotu referendum. Niestety, ich strategia okazała się skuteczna, gdyż referendum nie można było zatwierdzić z uwagi na niską frekwencję.

Przeciwnicy komunistów, koalicja demokratycznych partii w Kiszyniowie, muszą przezwyciężyć to niepowodzenie, a zwłaszcza schować swoją dumę do kieszeni. Uważam, że muszą pomóc temu krajowi nadal pokonywać drogę do Europy. Wybory, które mają się odbyć w listopadzie to decydujący test polityczny, jeśli chodzi o zbliżenie Mołdowy do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Cătălin Sorin Ivan (S&D).(RO) Jak już państwo słyszeli, w Republice Mołdowy od ponad roku panuje polityczny impas. Jesteśmy jednak świadomi ogromnych postępów poczynionych przez ten kraj na drodze ku Unii Europejskiej, mając na uwadze krótki okres, w jakim mógł tego dokonać.

Wczorajsze referendum w istocie mogło położyć kres politycznemu impasowi w Republice Mołdowy, zbliżając ją tym samym do Unii Europejskiej. Tak się jednak nie stało. Nie sądzę jednak, aby oznaczało to zwycięstwo komunistów nad Sojuszem na rzecz Integracji Europejskiej; jest to jedynie niewielka przeszkoda na drodze Republiki Mołdowy do Unii Europejskiej.

Uważam, że Republice Mołdowy trzeba nadal oferować wsparcie i dodawać otuchy, gdyż w pełni dowiodła, że Europa jest jej przeznaczeniem.

 
  
MPphoto
 

  Metin Kazak (ALDE).(BG) Pani przewodnicząca! Zainicjowany w czerwcu protest imamów i muftich ze wszystkich 1 200 rad muzułmańskich w Bułgarii rozszerza się. W sobotę szef Biura Muftiego w Sofii był otoczony przez strażników ochrony wysłanych przez przewodniczącego Najwyższej Rady Muzułmańskiej, Nedima Gendzheva, którego sąd zmusił do wystąpienia przeciwko woli ludu. Strażnicy ci nie wpuszczali do budynku pracowników kilka dni przed muzułmańskim świętem Eid al-Fitr. Muftiowie przedstawili 213 tysięcy podpisów na rzecz poparcia ich prawomocnego przywództwa wybranego w 2009 roku, którego zarejestrowania sąd nadal odmawia. Ta absurdalna sytuacja uwydatnia ogromną ingerencję państwa w samodzielne zarządzanie wspólnot religijnych w myśl zasady „dziel i rządź”.

Muzułmanie w Bułgarii są ofiarami nielegalnych działań będących wyrazem łamania zasad praworządności z powodu indolencji wymiaru sprawiedliwości i rządu, który nie może zagwarantować obywatelom wolności stowarzyszania się i religii. W związku z tym apeluję do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie specjalnego dochodzenia w tej sprawie.

Dziękuję państwu.

 
  
MPphoto
 

  Martin Ehrenhauser (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Chciałbym krótko zabrać głos w sprawie agencji UE. Byłem dzisiaj w Wiedniu na wydaniu krótkiej książki na temat agencji UE. W trakcie badań w związku z tą książką odkryłem, że jeżeli uwzględnimy agencje wykonawcze, zdecentralizowane oraz agencje Rady, to w przyszłym roku będziemy mieć ponad czterdzieści agencji. Będzie to nas kosztowało rocznie około 1,7 miliarda euro, a liczba urzędników tej potajemnej drugorzędnej administracji UE wyniesie 7 tysięcy.

Takie rozmnażanie oraz wynikające z niego problemy są obecnie dobrze znane. Pilnie potrzebujemy rozwiązań. W mojej książce przedstawiłem 11-punktowy plan, ukierunkowany na zaoszczędzenie 500 milionów euro z pieniędzy podatników rocznie. Wszystkim obywatelom proponuję bezpłatną kopię tej pozycji, którą można pobrać z mojej witryny internetowej.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w ostatni poniedziałek w dzielnicy Bratysławy o nazwie Devinska Nova Ves i wskutek których śmierć poniosło ośmiu obywateli słowackich, wstrząsnęły całą Słowacją i wszystkich zasmuciły. Oprócz zabitych w strzelaninie, 15 osób odniosło obrażenia. Dotychczasowe dochodzenie wskazuje, że powodem strzelaniny były złe stosunki między sąsiadami i to one najprawdopodobniej skłoniły niezrównoważonego mężczyznę do popełnienia tego okrutnego czynu. Nie kierował się on jednak uprzedzeniami rasowymi, gdyż tylko jedna z ośmiu ofiar była pochodzenia romskiego.

Władze zareagowały szybko, specjalna jednostka policyjna przeprowadziła odpowiednią akcję, natomiast rząd aktualnie ściśle monitoruje dochodzenie w sprawie tego brutalnego czynu i z pomocą policji będzie wspierał działania mające lepiej zapewnić bezpieczeństwo obywateli oraz ochronę ich praw. Szczególna uwaga zostanie zwrócona na tak zwane obszary wysokiego ryzyka oraz na ponowną ocenę. Pani przewodnicząca! Chciałem jedynie dodać, że Republika Słowacka uczciła pamięć ofiar dniem żałoby narodowej.

 
  
MPphoto
 

  Derek Vaughan (S&D). – Pani przewodnicząca! Mając na uwadze, że państwa członkowskie dokonują cięć wydatków publicznych, chciałbym podkreślić rolę, jaką UE może odegrać w ożywieniu gospodarczym.

UE ma do dyspozycji wiele ważnych funduszy, w tym fundusze na 7. PR, plan rozwoju obszarów wiejskich i fundusze strukturalne.

Ostatnim przykładem dobrego wykorzystania tych funduszy jest dzisiejsza zapowiedź budowy drogi zbiorczej w Port Talbot w Walii o wartości 107 milionów funtów. Ponad 50 milionów funtów pochodzi z EFRR. Za sprawą tego ważnego projektu otwarty zostanie cały nowy obszar miasta na rzecz przyszłej odnowy i chcę szczególnie pogratulować Radzie Miejskiej Neath Port Talbot i oczywiście Walijskiemu Zgromadzeniu Narodowemu.

Musimy zapewnić kontynuację tego rodzaju finansowania w 2011 roku oraz uwzględnić je w nowej perspektywie finansowej na okres po 2013 roku.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE). – Pani przewodnicząca! Bezpieczeństwo dostaw energii stanowi bardzo ważny element strategii 2020. W istocie, bez tego ciężko jest ocenić, ile celów można zrealizować.

Oczywiście poszczególne kraje będą miały nadzieję na realizację celów tej strategii w obszarze odnawialnych źródeł energii, ale nawet jeśli zdołają je zrealizować, to nadal będziemy uzależnieni od dostaw z państw trzecich. W obecnej chwili większość krajów ma umowy jednostronne. Czas wprowadzić umowy wielostronne. Ułatwia to art. 194 traktatu z Lizbony.

Chciałabym mieć nadzieję, że tak samo jak w przypadku wspólnej polityki rolnej i rybołówstwa, również w przypadku energii doprowadzimy do sytuacji, w której będziemy realizować wspólną politykę, zwłaszcza w obszarze stosunków z państwami trzecimi – po pierwsze, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw, a po drugie, aby mieć pewność, że takie kraje jak Rosja nie będą mogły korzystać ze swojej przewagi, jak to miało miejsce w ostatnim roku czy dwóch latach.

 
  
MPphoto
 

  Daciana Octavia Sârbu (S&D).(RO) Dieta ma ogromny wpływ na nasz rozwój fizyczny i umysłowy oraz na zdrowie w perspektywie długoterminowej.

Niezdrowa dieta to czynnik determinujący w przypadku takich chorób jak cukrzyca, rak i choroby serca. Dlatego bardzo ważne jest, aby dostęp do edukacji żywieniowej mieli nie tylko dorośli, ale przede wszystkim dzieci. W rzeczywistości kluczową rolę w nauczaniu o zdrowej diecie powinny odgrywać szkoły podstawowe.

Chciałabym również zwrócić państwa uwagę na niepożądane skutki załączania zabawek do niezdrowej żywności, gdyż w tym obszarze należy podnieść alarm.

Mając to na uwadze, musimy zapewnić, aby Komisja Europejska możliwie najszybciej skoncentrowała się na edukacji żywieniowej i zdrowiu naszych dzieci.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Papanikolaou (PPE).(EL) Pani przewodnicząca! Wszyscy podkreślaliśmy konieczność inwestowania w edukację i społeczeństwo wiedzy oraz użyliśmy wszelkich możliwych środków, aby takie inwestycje zapewnić. Jednocześnie musimy jednak zwrócić uwagę na kiepskie akty prawne, będące w obiegu w każdym kraju w Europie i zasługujące na potępienie z naszej strony.

Proszę pozwolić, że przytoczę przykład z Grecji: w Grecji uczniowie muszą zdawać egzaminy wstępne na studia wyższe. Wymagana liczba punktów przyjęta poprzednio przez rząd grecki wynosiła 10; mówiąc inaczej, kandydaci musieli otrzymać 10 z 20 punktów, aby dostać się na wyższe studia.

Ostatnio rząd Grecji zniósł ten wymóg odnośnie do wymaganej liczby punktów z niezrozumiałych powodów. W wyniku tego, na wyższe uczelnie w Grecji można się dostać z 0,91 punktu na 20 możliwych. Przynajmniej to trzeba zmienić. Musimy wszyscy potępić takie działania, aby propagować szkolnictwo wyższe w całej Europie.

 
  
MPphoto
 

  Edit Herczog (S&D).(HU) To dobra wiadomość, że sytuację gospodarczą w Europie Środkowo-Wschodniej również charakteryzują lepsze wyniki. Wiemy też, że mimo lepszych perspektyw gospodarczych dla Węgier, międzynarodowa ocena sytuacji gospodarczej w tym kraju jest nieco gorsza. W związku z tym nie można się spodziewać w najbliższych sześciu miesiącach spadku krótkoterminowych stóp procentowych. Sytuacja taka skutkuje obniżeniem wartości kredytów w walutach zagranicznych, zaciągniętych przez około 1,5 miliona Węgrów, stawiając obywateli w sytuacji zagrożenia eksmisją. Z całym szacunkiem apelujemy do administracji europejskiej, by ze wszelkich sił dążyła do przywrócenia zaufania do Węgier, aby zaufanie ze strony zagranicznych inwestorów umocniło węgierskiego forinta. Niezmiernie ważne, aby uczynić to zanim zacznie się zima, dla 1,5 miliona ludzi, którzy mają kredyty w zagranicznej walucie.

 
  
MPphoto
 

  Evelyn Regner (S&D).(DE) Pani przewodnicząca! Macarena to nie tylko pełen życia taniec; to również nazwa małego miasteczka w sercu Kolumbii, które zyskało złą sławę. W 2009 roku lokalni rolnicy skarżyli się na zanieczyszczoną wodę. Grabarz z Macareny teraz skarży się, że pochował około 2 tysięcy anonimowych ciał.

W rozmowach w Macarenie uczestniczyła delegacja polityków i przedstawicieli związków zawodowych, koordynowana przez Organizację Sprawiedliwość dla Kolumbii. Wielu uczestników odbyło kilkudniową podróż przez dżunglę, aby opowiedzieć swoje osobiste historie o krewnych, którzy zostali zgwałceni, którym grożono i którzy w końcu zniknęli. Organizatorzy powiedzieli nam dwa dni później, że grożono im śmiercią. Widzieliśmy zbiorową mogiłę, której pilnują żołnierze podejrzewani o udział w morderstwach.

Nie ma drugiego kraju na świecie, w którym przymusowo znikałoby więcej osób niż w Kolumbii. Dziewięćdziesiąt procent aktów przemocy uchodzi bezkarnie. Zawarcie umowy o wolnym handlu z UE byłoby tylko nagrodą za systematyczne łamanie praw człowieka w Kolumbii.

 
  
MPphoto
 

  Sylvie Guillaume (S&D).(FR) Pani przewodnicząca! Chociaż debata właśnie się odbyła, to chciałabym jednak ponownie zwrócić uwagę na sytuację Sakineh Mohammadi-Ashtiani, którą rząd irański skazał na karę śmierci i której każdego dnia grozi egzekucja w formie całkowicie barbarzyńskiego rytuału ukamienowania.

W ostatni weekend skazano ją dodatkowo na 99 batów za opublikowanie w brytyjskiej gazecie zdjęcia kobiety z odkrytą głową. Było to jednak zdjęcie innej kobiety i wyroku nie zmieniono pomimo przeprosin ze strony gazety. W obronie pani Mohammadi-Ashtiani powstał ogromny ruch solidarnościowy, który chce potępienia tych godnych pogardy praktyk.

Jaki kraj w XXI wieku może zamieścić czarne na białym w swoim kodeksie karnym zapisy dotyczące wielkości kamieni, którymi skazany ma być obrzucony w celu uśmiercenia go? Właśnie Iran jest takim krajem.

Tylko zaangażowanie międzynarodowej i politycznej społeczności mogło w ostatnich kilku latach zapobiec ukamienowaniu i tylko takim zaangażowaniem można skłonić irański rząd, aby odstąpił od tego wyroku. Jako politycy, obywatele i ludzie mamy obowiązek zapobiec czemuś, co jest zwykłym morderstwem. W związku z tym wzywam Unię Europejską do podjęcia działań na rzecz ocalenia pani Mohammadi-Ashtiani.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

 

20. Finansowanie i funkcjonowanie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku obrad jest sprawozdanie sporządzone przez Miguela Portasa w imieniu Komisji Budżetowej, w sprawie finansowania i funkcjonowania Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (2010/2072(INI)) (A7-0236/2010).

 
  
MPphoto
 

  Miguel Portas, sprawozdawca.(PT) Pani przewodnicząca! Przedstawione przeze mnie sprawozdanie to wynik kompromisu zawartego między grupami o skrajnie różnych poglądach na temat polityki zatrudnienia i ochrony przed bezrobociem. Dlatego chciałbym podziękować kontrsprawozdawcom oraz Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych i Komisji Budżetowej za wolę współpracy wykazaną w celu wypracowania porozumienia, które może okazać się przydatne ofiarom zwolnień grupowych w Unii Europejskiej.

U podstaw tego porozumienia leżą dwie przesłanki: pierwsza to taka, że społeczne skutki kryzysu będą nadal odczuwalne, nawet w przypadku ożywienia gospodarczego, którego jeszcze długo nie będzie można zagwarantować. Zwolnienia grupowe nie są zatem zaszłością, ale niestety, nadal będą miały wpływ na społeczne życie w naszych krajach. Dlatego pierwszy wybór jest prosty: chcemy czy nie chcemy rozszerzenia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji do 2020 roku, mając na uwadze, że jest to jedyny instrument europejski na rzecz osób dotkniętych zwolnieniami grupowymi? Odpowiedź zawarta w sprawozdaniu jest oczywista: tak, chcemy przesłać bezrobotnym wyraźną wiadomość; tak, uważamy, że trzeba ich wspierać za pomocą programów przekwalifikowania zawodowego i reintegracji z rynkiem pracy; oraz tak – uważamy, że zasługują na kolejną szansę, natomiast my – odpowiedzialni za to politycy, jesteśmy im to winni.

Drugą przesłanką były liczne niepowodzenia w sposobie funkcjonowania funduszu z chwilą jego uruchomienia, lecz zmiany wprowadzone do rozporządzenia w sprawie tego funduszu zaowocowały znacznym zwiększeniem liczby wniosków o jego wykorzystanie. Za wcześnie jest jeszcze na ocenę, ale możemy wskazać i określić podstawowy problem. Czas dotarcia pieniędzy do kraju od czasu grupowego zwolnienia wynosi od 12 do 17 miesięcy, a niekiedy dużo dłużej. Mamy fundusz, aby reagować na pilne potrzeby społeczne, ale funkcjonuje on w ślimaczym tempie. Martwią mnie społeczne konsekwencje takiej sytuacji: z uwagi na tak wolne tempo wielu pracowników nie korzysta z funduszu; ponadto sytuacja ta zniechęca do sporządzania wniosków regiony i kraje będące w największej potrzebie.

Rządy nie wdrażają wniosków do czasu zatwierdzenia ich w Brukseli, ponieważ zmuszałoby to je do podjęcia inicjatywy w formie krajowego komponentu finansowania w czasach oszczędności budżetowych. W związku z tym, w sprawozdaniu zaproponowano szereg środków krótkoterminowych mających zmniejszyć opóźnienia o 50 % i stąd propozycja przekształcenia funduszu w stały instrument wsparcia, począwszy od 2013 roku.

Pani przewodnicząca, panie i panowie! Niektóre państwa najwięcej korzystające z funduszu sprzeciwiały się jego uproszczeniu: obawiają się, że przyspieszenie procedury skończy się żądaniami coraz większych kwot pieniędzy. Powiedzmy sobie szczerze: istnieje takie ryzyko bez względu na to, czy fundusz funkcjonuje wolno czy szybko. Istnieje ryzyko długoterminowego kiepskiego wzrostu, ponieważ zależy on od wpływu, jaki polityka oszczędnego gospodarowania będzie miała na ożywienie naszych gospodarek.

Dzisiaj jednak rozmawiamy jeszcze o czymś innym, a mianowicie o podejściu Europy do zwolnień grupowych i o tym, czy poświęcamy ofiary tych zwolnień na ołtarzu ograniczeń budżetowych, czy jesteśmy przynajmniej w stanie poświęcić tym ludziom co najmniej tyle uwagi, ile poświęciliśmy systemowi finansowemu, by zaoszczędzić na naszych podatkach.

Powstanie sprawozdania podyktowane było względami etycznymi, sposobem postrzegania drugiego człowieka oraz Europy. Chcę, aby Europa była jednoznacznie społeczna.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE).(RO) Chciałabym przytoczyć kilka faktów dotyczących finansowania i funkcjonowania Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji.

Dziewięć państw członkowskich, w tym Rumunia, bardziej podatnych na skutki globalizacji, dotychczas nie skorzystało z tego funduszu. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest ograniczony charakter kryteriów kwalifikowalności, nawet po ich weryfikacji w 2009 roku.

EFG to przydatny instrument, o ile jest elastyczny. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na fakt, że odpowiedzialne władze rumuńskie nadal nie przyjęły ram prawnych wymaganych w celu uzyskania dostępu do EFG. Wszystko to dzieje się w obliczu rosnącego od dwóch lat bezrobocia w Rumunii i zapowiedzianej tego lata najwyższej liczbie procesów restrukturyzacji w całej UE.

Uważam, że dostęp do EFG oraz lepsza absorpcja funduszy strukturalnych i przedakcesyjnych mogłyby złagodzić skutki kryzysu gospodarczego w Rumunii.

 
  
MPphoto
 

  Catherine Stihler (S&D). – Pani przewodnicząca! Dziękuję za umożliwienie mi krótkiej wypowiedzi. Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji to instrument najwyższej wagi, zasługujący na wsparcie i ochronę. Trzeba pomagać ludziom, którzy znaleźli się w potrzebie wskutek utraty pracy nie z ich winy.

Ostatnio skontaktował się ze mną wyborca zainteresowany tym funduszem w wyniku dążeń do zniesienia tego funduszu ze strony konserwatywno–liberalnej koalicji w nowym rządzie Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję, że odstąpi on od tak brawurowego podejścia do funduszu, który w rzeczywistości zapewnia pomoc pracującym obywatelom, i spojrzy na niego z innej strony. To bardzo ważne, abyśmy wspierali i chronili ten fundusz, dokonując również w razie konieczności dostosowań.

Popieram ten fundusz. Chcę, aby był wspierany i chroniony, tak jak chciałabym również mieć pewność, że jest on wykorzystywany w możliwie najwłaściwszy sposób.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE). – Pani przewodnicząca! Przede wszystkim chcę podziękować posłowi Portasowi za wykonaną pracę. Mając na uwadze, że w moim okręgu wyborczym jestem zaangażowany w dwa obszary działalności, w których wykorzystano Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji, muszę powiedzieć, iż zdaniem większości jest to bardzo pozytywny instrument. Komisja była bardzo życzliwa, gdyż przyjechała do pracowników Waterford Crystal, aby im wszystko dokładnie wyjaśnić. Jeden z nich uznał, że jest to podarunek od Unii Europejskiej i w taki właśnie sposób fundusz ten powinien być postrzegany.

Samo zastosowanie funduszu nie spełniło jednak oczekiwań ludzi. Sytuacji tej częściowo są winne agencje państwowe, z których jedna – FÁS – jest dobrze znana Komisji z powodu nieprawidłowego stosowania funduszy. Fakt ten podważył pozycję tych agencji w oczach pracowników.

Wykazujemy też jednak tendencję do braku elastyczności, zwłaszcza kiedy ludzie usiłują założyć własną działalność gospodarczą oraz w kategoriach czasu, w jakim uruchamiamy fundusz. Datą wyjściową jest dzień zastosowania, podczas gdy powinien to być dzień przyznania środków z funduszu. Takimi sprawami należy się zająć. Mam nadzieję, że całej procedurze można nadać elastyczniejszy charakter.

 
  
MPphoto
 

  Frédéric Daerden (S&D).(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Debaty w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych i Komisji Budżetowej utorowały drogę do powstania dobrze przemyślanego projektu sprawozdania.

Popieram wkład, jaki to sprawozdanie wnosi do dyskusji o przyszłości Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji. Na przykład poruszono w nim kwestię koniecznego uczestnictwa partnerów społecznych w sporządzaniu dokumentacji; należy też koniecznie zwrócić uwagę na integrację MŚP występujących w roli podwykonawców w dużych zakładach, w których przeprowadza się zwolnienia.

Ponadto uważam, że na przyszłość należy poważnie rozważyć opcję utworzenia niezależnego funduszu dysponującego własnymi środkami na płatności i zobowiązania. To wszystko to po prostu kwestia zabezpieczenia socjalnego Europy posiadającej odpowiednie środki, czego wszyscy bardzo pragniemy.

Niektórzy nawet nie będą chcieli tego słuchać, zatem domagano się podziału głosów, aby opóźnić tę zmianę. Byłoby z ogromną szkodą dla debaty, jeżeli w sprawozdaniu nie wspomniano by o wszystkich możliwościach poprawy finansowania tych funduszy. Panie i panowie! W związku z powyższym apeluję, aby nadal dążyli państwo do usprawnienia tego narzędzia i nie odrzucali pochopnie żadnej możliwości, głosując za przyjęciem całego ustępu 16 w danej sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL).(PT) Pani przewodnicząca! Chciałabym podnieść dodatkowo jeszcze trzy kwestie. Pierwsza dotyczy środków zapobiegawczych, które trzeba podjąć w celu zapewnienia przedsiębiorstwom międzynarodowym ochrony przed przenoszeniem produkcji, prowadzenia walki z bezrobociem oraz podniesienia poziomu zatrudnienia z zapewnieniem praw. Druga kwestia dotyczy stosowania omawianego funduszu, który nie może służyć nikomu za pretekst do zwolnień wskutek restrukturyzacji przedsiębiorstwa lub przeniesienia miejsca produkcji w przypadku przedsiębiorstw międzynarodowych lub za przykrywkę dla takich zwolnień. Trzecia kwestia dotyczy konieczności zwiększenia współfinansowania UE z 65 % do co najmniej 80 % w celu udostępnienia funduszu państwom członkowskim borykającym się z najpoważniejszymi problemami finansowymi, aby można było szybko i skutecznie wspierać bezrobotnych znajdujących się w największej potrzebie, przeciwnie niż to miało miejsce dotychczas i ma obecnie.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Przede wszystkim chcę pogratulować w imieniu Komisji sprawozdawcy – panu Portasowi wspaniałej pracy, jaką wykonał, sporządzając projekt tego bardzo wszechstronnego sprawozdania, jak również współpracy ze sprawozdawcami z innych komisji, którym powierzono zadanie wydania opinii.

Sprawozdanie powstało w samą porę, gdyż można je łatwo połączyć z pracami, które Komisja obecnie realizuje w celu wywiązania się z dwóch terminów. Przede wszystkim, z końcem 2011 roku wygasa tak zwane „odstępstwo kryzysowe”, na podstawie którego można zapewnić wsparcie z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) pracownikom objętym grupowymi zwolnieniami wskutek światowego kryzysu finansowego i gospodarczego oraz przyznać współfinansowanie w wysokości 65 %. Musimy zbadać, czy zachodzi konieczność przedłużenia tego odstępstwa, czy też możemy przywrócić współfinansowanie w wysokości 50 % dla zwolnień grupowych związanych z handlem.

Drugi termin przypada na koniec 2013 roku, kiedy to trzeba będzie dokonać przeglądu rozporządzenia w sprawie EFG. W tym przypadku jedną z podstawowych kwestii będzie podjęcie decyzji, czy fundusz ten należy uwzględnić w kolejnych wieloletnich ramach finansowych.

Miło nam zwrócić uwagę, że pan Portas w swoim sprawozdaniu popiera przyczyny utworzenia tego funduszu, podkreślając konieczność zachowania tego instrumentu. W sprawozdaniu proponuje się w rzeczywistości, aby stały instrument był jedną z opcji na przyszłość, wzywając Komisję do przedstawienia wniosku, który odpowiadałby temu kierunkowi.

Pan Portas proponuje, aby przyspieszyć śródokresową ocenę zaplanowaną na 2011 rok i ukończyć ją do 30 czerwca 2011 r. To stwarza problem, jeśli chodzi o zmienione rozporządzenie w sprawie EFG, ponieważ sprawozdania dotyczące pierwszych przypadków zatwierdzonych po przyjęciu zmienionego rozporządzenia będą dostępne dopiero w listopadzie 2011 roku. Oczywiście mamy poprzednie sprawozdanie końcowe i możemy je wykorzystać w celu dokonania przeglądu tych kryteriów z rozporządzenia, które nie zostały zmienione, takich jak wskaźnik powodzenia działań nieobjętych zakresem funduszu, analiza porównawcza tych środków, procedury przeprowadzania konsultacji z partnerami społecznymi oraz analiza wpływu funduszu na jego beneficjentów.

W sprawozdaniu zwrócono uwagę, że dotychczas wdrażanie było raczej skromne. Wkład finansowy zatwierdzono tylko w 27 przypadkach i reprezentowanych jest bardzo niewiele sektorów. Dziewięć państw członkowskich nie złożyło żadnego wniosku. Z dostępnej kwoty 1,5 miliarda euro wykorzystano zaledwie 80 milionów euro. W przypadku pierwszych 11 wniosków Komisja zażądała zwrotu blisko 40 % przyznanych kwot.

Zgodnie ze sprawozdaniem, chciałbym podkreślić, że liczby te odnoszą się wyłącznie do wniosków zatwierdzonych na mocy początkowego rozporządzenia oraz, jak słusznie zaznaczono w sprawozdaniu, zmiana rozporządzenia doprowadziła do znacznego wzrostu liczby wniosków o przyznanie pomocy z tego funduszu, tak w kategoriach pracowników, jak i budżetu.

W sprawozdaniu słusznie apeluje się o usprawnienie procedur, zwłaszcza o skrócenie czasu między grupowym zwolnieniem a wypłaceniem środków z funduszu. Komisja jest zdecydowana przyspieszyć i uprościć te procedury, ale niektóre udoskonalenia będą wymagały lepszej organizacji ze strony wszystkich zaangażowanych podmiotów, czyli Komisji, państw członkowskich i władzy budżetowej.

Ścisła współpraca Komisji z Parlamentem Europejskim, zwłaszcza w sprawach ustalania harmonogramu, powinna pozwolić nam zmniejszyć te opóźnienia. Należy zachęcać państwa członkowskie, aby składały wnioski niezwłocznie po ogłoszeniu zwolnień grupowych. Ze swej strony Komisja powinna dostarczać państwom członkowskim więcej informacji i doradzać im oraz wyznaczyć sobie termin przeprowadzenia własnej oceny, wynoszący od trzech do czterech miesięcy.

Przyjmujemy do wiadomości żądanie dotyczące sporządzenia wniosku w celu przedłużenia odstępstwa kryzysowego do końca wieloletnich ram finansowych. Zgadzam się, że na okres po 2013 roku sprawę EFG należy zbadać w ogólnym kontekście negocjacji w sprawie kolejnych wieloletnich ram finansowych, a wśród rozważanych opcji należy uwzględnić utworzenie stałego funduszu.

Sprawozdanie zawiera bardzo dużo pomysłów i zaleceń i będzie przydatne w opracowywaniu projektu nowego rozporządzenia. Komisja zaplanowała też szereg spotkań konsultacyjnych z państwami członkowskimi i innymi zainteresowanymi stronami. Jestem pewien, że sprawozdawca oraz pozostali posłowie do PE wniosą swój wkład do tych konsultacji, gdyż ich celem jest usprawnienie funduszu i zwiększenie na przyszłość jego skuteczności jako instrumentu świadczącego o europejskiej solidarności z pracownikami objętymi zwolnieniami grupowymi.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek 7 września 2010 r. o godz. 12:30.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie.(PT) Popieram sprawozdanie w sprawie finansowania i funkcjonowania Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), gdyż całkowicie zgadzam się ze sprawozdawcą, który opowiada się za szybszym uruchamianiem środków z tego funduszu. EFG utworzono, aby zapobiegać ujemnym skutkom globalizacji, które dotykają pracowników objętych zwolnieniami grupowymi, pomagać im w znalezieniu nowej pracy w drodze wspierania kierowanych do konkretnych osób programów reintegracji z rynkiem pracy. Maksymalna roczna kwota EFG wynosi 500 milionów euro, natomiast państwa członkowskie nigdy jej w całości nie wykorzystały. Obecnie czas oczekiwania wnioskującego państwa członkowskiego na środki z EFG wynosi od 12 do 17 miesięcy. Urzeczywistniając propozycje sprawozdawcy dotyczące uproszenia i uelastycznienia procedury, moglibyśmy o połowę skrócić czas uruchomienia EFG. Aby zapewnić reakcję na rosnące wskutek kryzysu gospodarczego i finansowego bezrobocie należy koniecznie ustanowić EFG stałym instrumentem wsparcia, prawdziwie elastycznym i szczególnym. To jedyny sposób, aby EFG mógł służyć propagowaniu nowych umiejętności w nowych, stałych i wysokiej jakości miejscach pracy, pomagając tym samym zwiększyć konkurencyjność UE w kontekście globalizacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni Collino (PPE), na piśmie.(IT) Globalizacja to wielka szansa dla nas i naszych dzieci, ale jednocześnie przeraża nas tworzenie się nowych form rozdziału bogactw, dużo trudniejszych do kontrolowania i uczciwego zarządzania.

Mając na uwadze, że wykraczamy poza nasze granice i narażamy na niebezpieczeństwo naszą tożsamość, musimy budować stabilniejszą kulturę, w której będziemy pielęgnować wzajemny szacunek i szczere zrozumienie. Wśród podstawowych aspektów zasługujących na nasze zrozumienie muszą być interesy rodzin nagle pozbawionych dochodów wskutek coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej.

Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji musi być dla tych rodzin rozwiązaniem oraz skutecznym instrumentem na rzecz zapewnienia dalszego rozwoju gospodarczego Unii. W trakcie kryzysu gospodarczego nie możemy pozwolić, aby nasze środki wykonawcze były zbyt nieelastyczne, gdyż godziłoby to nieuchronnie w naszych obywateli, a nie w politykę, którą realizujemy.

Fakt, że dzisiaj mamy wiele martwych projektów, które przedstawiono i których nigdy nie wdrożono powinien nas skłonić do przemyśleń nad zakresem, w jakim nasze programy i stałe fundusze mogą być samowystarczalne, a tym samym do poważnego zastanowienia się nad wartością umiejscowienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji w jednym szeregu z Europejskim Funduszem Społecznym, jako stabilnego instrumentu na potrzeby europejskiej interwencji w dziedzinie zatrudnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji to niezbędne narzędzie przeciwdziałania tendencji utraty pracy przez obywateli UE w wyniku globalizacji i kryzysu finansowego. Zgadzam się z opinią, że funduszowi w jego obecnej postaci przydałyby się pewne ulepszenia. Chociaż po powstaniu funduszu dokonał się postęp w postaci przyspieszenia i uproszczenia procedur składania wniosków, uważam, że poważny kryzys finansowy wymaga dalszych działań na rzecz optymalizacji jego funkcjonowania, umożliwiających osiągnięcie celów, do których został stworzony. Podmioty, które naprawdę potrzebują tych środków finansowych powinny mieć możliwość uzyskania ich jak najszybciej w celu zminimalizowania licznych negatywnych skutków długotrwałego bezrobocia. Dlatego też apeluję do Komisji o rozważenie możliwości zezwolenia na rozpoczęcie procedur składania wniosków zaraz po ogłoszeniu planów redukcji zatrudnienia, a nie, jak ma to miejsce w chwili obecnej, gdy są one już realizowane. Chciałbym jednak zapoznać się dokładniej z metodami wdrażania programu, a zwłaszcza z jego długofalowymi skutkami. A priori program wykazuje korzyści płynące z funduszu w porównaniu z kosztami, dlatego też popieram wniosek, aby Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji stał się niezależnym funduszem, który w kontekście nowych WRF będzie miał do dyspozycji własne środki na zobowiązania i środki na płatności.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Stavrakakis (S&D) , na piśmie.(EL) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Na wstępie chcę pogratulować sprawozdawcy – panu Miguelowi Portasowi sprawozdania oraz pani Pervenche Berès doniosłego wkładu, jaki wniosła w imieniu Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Trwający kryzys gospodarczy i jego bardzo niefortunne konsekwencje jeszcze bardziej uwydatniły wartość dodaną EFG jako narzędzia polityki społecznej UE. Szczególnie ważne jest ukierunkowane wsparcie, zapewniane z tego funduszu w ramach programów przekwalifikowania zawodowego i reintegracji z rynkiem pracy, kierowanych do pracowników dotkniętych grupowymi zwolnieniami. W związku z tym, tak jak stwierdzono w sprawozdaniu, należy koniecznie utrzymać do 2013 roku tymczasowe zmiany wykraczające poza zakres EFG, które wprowadzono w 2009 roku i które wygasają w roku 2011. Nie zapominajmy, że zmiany te pozwoliły nam wyrazić faktyczną solidarność z pracownikami zwolnionymi w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. Koniecznie należy jednak dokonać też szczegółowej oceny Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji; będzie ona służyła jako podstawa do przedstawienia i zbadania konkretnych wniosków dotyczących uproszczenia procedur, co przyspieszy funkcjonowanie funduszu i zwiększy jego skuteczność.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie.(DE) Procedura poprzedzająca wypłacenie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) trwa od 12 do 17 miesięcy. Czas ten można by skrócić, jeżeli państwa członkowskie przystępowałyby do działania niezwłocznie po uzyskaniu informacji o grupowych zwolnieniach. Apeluje się do państw członkowskich, aby wypracowały i wykorzystywały wszystkie możliwe efekty synergiczne w celu umożliwienia szybszej i skuteczniejszej interwencji na szczeblu europejskim za sprawą EFG w przypadku zwolnień grupowych. Komisję wzywa się do lepszego informowania o EFG oraz do jego popularyzowania wśród państw członkowskich i potencjalnych beneficjentów. W przedstawionym przez Komisję Parlamentowi sprawozdaniu okresowym Komisję wzywa się między innymi do uwzględnienia wskaźnika powodzenia w reintegracji, ocenie podnoszenia kwalifikacji przez beneficjentów oraz w analizie koordynacji różnych programów finansowanych przez UE. W projekcie budżetu na 2011 rok po raz pierwszy uwzględniono środki na pokrycie płatności z EFG. Wniosków o wsparcie z EFG nie należy finansować wyłącznie w drodze przekazywania środków z europejskich funduszy strukturalnych; w tym celu należy określić różne linie budżetowe. Chciałabym wyraźnie podkreślić, że EFG nie można w żadnym wypadku traktować jako zabezpieczenia dla przedsiębiorstw międzynarodowych, gdyż powinien być wykorzystywany wyłącznie w celu wspierania pracowników objętych zwolnieniami grupowymi.

 

21. Integracja rejestrów przedsiębiorstw (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku obrad jest sprawozdanie sporządzone przez Kurta Lechnera w imieniu Komisji Prawnej, w sprawie integracji rejestru przedsiębiorstw (COM(2009)06142010/2055(INI)) (A7-0218/2010).

 
  
MPphoto
 

  Kurt Lechner, sprawozdawca.(DE) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Znaczenie rejestrów przedsiębiorstw czy rejestrów handlowych w jednoznaczny sposób wynika z wielu dyrektyw w sprawach spółek poświęconych danej kwestii, z których najstarsza pochodzi z 1968 roku i które zapewniły dotychczas bardzo opłacalne usprawnienia.

Duża zmiana miała miejsce w 2003 roku, kiedy to wprowadzono obowiązek prowadzenia rejestrów elektronicznych w celu znacznego usprawnienia dostępu w wymiarze transgranicznym. Rejestry nadal prowadzi się na szczeblu krajowym i zapisuje się w nich wyłącznie informacje dozwolone i podlegające kompetencjom na szczeblu krajowym. Nie planujemy tego zmieniać.

Nie ma faktycznej potrzeby podkreślać, że transgraniczny dostęp do wpisów w rejestrach jest ważny i należy go usprawnić; to oczywiste. Problem ma dwa wymiary. Po pierwsze należy usprawnić transgraniczny dostęp dla obywateli i to dla obywateli w najszerszym tego słowa znaczeniu; mówiąc inaczej, dla każdego zainteresowanego – bez względu na to, czy jest on lub ona prawnikiem, notariuszem, doradcą podatkowym, członkiem związków zawodowych, pracownikiem czy kimkolwiek jeszcze.

Druga kwestia to konieczność usprawnienia interoperacyjności, czyli współpracy między rejestrami. Dotyczy to w szczególności przypadków, w których siedziba główna przedsiębiorstwa jest zarejestrowana w jednym kraju, natomiast jego oddział w innym. W takich sytuacjach skopiowanie wpisów dotyczących siedziby głównej do rejestru w kraju, w którym znajduje się oddział trwa często zbyt długo i ponadto często zdarza się, że wykonuje się to nie całkiem prawidłowo. Być może można zautomatyzować ten proces.

Dążenia Komisji należy przyjąć z zadowoleniem i bez zastrzeżeń poprzeć. Zmniejszą się koszty, zaoszczędzi czas, a rynek wewnętrzny dokona kolejnego postępu. Jest kilka spraw, do których chciałbym się odnieść. Po pierwsze, informacje z rejestru przedsiębiorstw niekoniecznie są porównywalne z informacjami dostępnymi z innych źródeł. Ostatecznie mają one status prawny, który różni się w poszczególnych państwach członkowskich. Trzeba na to zwrócić uwagę użytkowników, aby nie zakładali, że wpisy w rejestrze z innego państwa członkowskiego można wykorzystywać w taki sam sposób jak w ich własnym kraju.

Powinna jednak istnieć możliwość uproszczenia używanych formatów do postaci formatów standardowych, aby utworzyć portal o jednolitym dostępie oraz poprawić stosowaną terminologię w celu udostępnienia wpisów w kilku lub nawet we wszystkich językach urzędowych. Było już wiele takich inicjatyw, a dwie, które można wymienić, to europejski rejestr przedsiębiorstw (EBR) i projekt dotyczący interoperacyjności rejestrów przedsiębiorstw w całej Europie (BRITE), a wszyscy posłowie zgadzają się, że należy podjąć dalszą współpracę w tym obszarze. Rejestry te mają takie wady, że po pierwsze wpisów dokonuje się wyłącznie dobrowolnie, po drugie – nie wszystkie państwa członkowskie w tym uczestniczą i po trzecie – rejestry te są częściowo cały czas na etapie próbnym.

Ani ja, ani Parlament nie posiadamy wymaganej fachowej wiedzy technicznej i nikt takiej wiedzy nie może od nas wymagać. Zdecydowana większość posłów zgadza się, że dany projekt trzeba rozwijać w ramach tych inicjatyw. Tylko wtedy może on odnieść powodzenie, jeżeli wszyscy wezmą w nim udział. Nie chcemy nalegać na wnioski legislacyjne w tej chwili. Jeżeli wszyscy wezmą dobrowolnie udział i przedsięwzięcie się powiedzie, nie będzie potrzeby stanowienia prawodawstwa. Celem jest w każdym razie postęp w danym obszarze, kiedy będzie to technicznie i obiektywnie możliwe i wszystkie państwa członkowskie wezmą udział w przedsięwzięciu.

Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim, którzy ze mną współpracowali w tej sprawie oraz komisjom, z którymi się konsultowaliśmy. Przypuszczam, że projekt zyska szerokie poparcie i zostanie przegłosowany.

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE). (CS) Uważam, że brak połączeń między rejestrami to skutek niewywiązania się przez Komisję z jej roli koordynującej. W rzeczywistości od trzech lat wymaga się od państw członkowskich, aby prowadziły elektroniczne rejestry handlowe. Dziewiętnaście państw członkowskich, w tym ostatnie nowe państwo, czyli Republika Czeska, wymienia między sobą dane w ramach europejskiego projektu rejestrów handlowych. Oczywiście jakość i odpowiednia wartość danych są bardzo różne. Często nieokreślona jest odpowiedzialność prawna i wiarygodność danych lub zdarza się, że zamiast rejestrów krajowych istnieją tylko regionalne rejestry handlowe.

Popieram sprawozdawcę i apeluję do Komisji, aby poświęciła tej sprawie należytą uwagę. Apeluję również, aby zapewnić właściwą pomoc, w tym pomoc finansową, pozostałym ośmiu państwom, z których wszystkie z wyjątkiem Portugalii są nowymi członkami. Transgraniczny dostęp do rejestrów jest ważny nie tylko dla wierzycieli, partnerów biznesowych i konsumentów, ale również z uwagi na zwiększenie pewności prawnej i przejrzystości w zamówieniach publicznych.

 
  
MPphoto
 

  Evelyn Regner (S&D).(DE) Pani przewodnicząca! Przede wszystkim chcę podziękować sprawozdawcy – panu posłowi Lechnerowi za tak dobrą współpracę. Zdołaliśmy wypracować możliwe kompromisy.

Ujmując w dużym skrócie, moja grupa uważa, że najważniejsze są następujące sprawy: po pierwsze –obowiązkowe uczestnictwo wszystkich państw członkowskich, o którym już wspominano; po drugie – publiczny dostęp przez jeden oficjalny portal; po trzecie – aspekt ochrony konsumentów, czyli mówiąc inaczej – dostęp do rzetelnych i aktualnych informacji. Szczególnie ważne dla konsumentów jest również informowanie ich o skutkach prawnych. I na koniec – system musi być przyjazny użytkownikowi. Technicznymi aspektami powinna w tym przypadku zająć się Komisja.

 
  
MPphoto
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D).(RO) Mając na uwadze, że w UE-27 działa ponad 20 milionów przedsiębiorstw, z czego 99 % to przedsiębiorstwa małe i średnie, uważam, że aby zapewnić skuteczne funkcjonowanie rynku wewnętrznego należy koniecznie zintegrować rejestry przedsiębiorstw.

Od dnia 1 stycznia 2007 r. wprowadzono obowiązek przechowywania w rejestrach przedsiębiorstw informacji w formie elektronicznej, które mają być dostępne on-line we wszystkich państwach członkowskich. Standardy w zakresie rejestrów jednak różnią się od siebie, a zainteresowane strony muszą się borykać z różnymi językami, warunkami wyszukiwania i strukturami.

W związku z tym jestem przekonana, że wszystkie państwa członkowskie muszą uczestniczyć w takich projektach jak ten dotyczący interoperacyjności rejestrów przedsiębiorstw w całej Europie i europejski rejestr przedsiębiorstw. W systemie informacji na temat rynku wewnętrznego uczestniczą już wszystkie państwa członkowskie.

Ułatwienie elektronicznego dostępu do informacji o przedsiębiorstwach handlowych może przynieść roczne oszczędności w kwocie ponad 160 milionów euro. Oszczędności te mogłyby być jednak jeszcze większe w przypadku wdrożenia inicjatywy e-faktura i udostępnienia tej opcji za pośrednictwem jednego punktu dostępu do informacji.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) W związku z korzyściami wynikającymi z urzeczywistnienia jednolitego rynku oraz rozwojem możliwości w zakresie transgranicznego obrotu handlowego i z uwagi na pewność prawną, zharmonizowanie danych w rejestrach przedsiębiorstw oraz metody pobierania i przetwarzania takich danych ma zasadnicze znaczenie. Jeżeli zdołamy zintegrować rejestry przedsiębiorstw, ułatwimy nie tylko zarządzanie wzajemnymi relacjami i pozyskiwanie informacji przez zainteresowane strony, ale umocnimy też ich pozycję, jeśli chodzi o przejrzystość w stosunkach o charakterze handlowym i prawnym, jak też zwiększymy pewność prawną.

Dlatego uważam, że harmonizacja systemu danych zawartych w rejestrach przedsiębiorstw wszystkich państw członkowskich ma zasadnicze znaczenie. Podejście takie zapewniłoby dużo większą przejrzystość i byłoby przydatne nie tylko we wspomnianych wcześniej wzajemnych relacjach, lecz mogłoby pomóc również w zapobieganiu wielu niekorzystnym skutkom, na przykład w przypadku zmiany zarejestrowanej siedziby przedsiębiorstwa i innych podmiotów oraz zakładania oddziałów w innych państwach członkowskich lub w przypadku transgranicznych połączeń i przejęć.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Integracja rejestrów przedsiębiorstw to projekt, który pomaga zwiększyć przejrzystość podmiotów gospodarczych, przywrócić zaufanie oraz propagować dostęp MŚP do jednolitego rynku. Gratuluję panu Lechnerowi i Komisji Prawnej tego sprawozdania.

Mamy bardzo podobne poglądy. Najpóźniej na początku 2011 roku Komisja przedstawi wnioski legislacyjne, w których niewątpliwie odzwierciedli państwa zalecenia.

Kryzys finansowy i gospodarczy uwydatnił znaczenie przejrzystości na rynkach finansowych i poza nimi. Aby obywatele mogli mieć pewność siebie, muszą mieć dostęp do rzetelnych i aktualnych oficjalnych informacji na temat przedsiębiorstw. Zasadniczą rolę odgrywają tu rejestry przedsiębiorstw, które zawierają informacje na temat przedsiębiorstw i udostępniają je do wiadomości ogółu.

Chociaż jednak dostęp do tych informacji jest łatwy w państwach członkowskich, w których przedsiębiorstwo jest zarejestrowane, to bywa, że z przyczyn technicznych i językowych bardzo ciężko jest uzyskać dostęp do tych samych informacji z innego państwa członkowskiego. Integracja rejestrów przedsiębiorstw dostarczy zatem małym i średnim przedsiębiorstwom, konsumentom i pracownikom dodatkowego i niezbędnego narzędzia informacyjnego.

Teraz chciałbym wygłosić kilka uwag na temat konkretnych aspektów sprawozdania pana posła Lechnera. Przyjmuję do wiadomości państwa obawy, jeśli chodzi o dodatkowe obciążenia administracyjne, które mogłyby wynikać z integracji rejestrów przedsiębiorstw. Już teraz mogę państwa zapewnić, że nie planujemy narzucać przedsiębiorstwom żadnych nowych kosztów, tak bezpośrednich, jak i pośrednich.

Podzielam również państwa życzenie, aby wszystkie państwa członkowskie objąć obowiązkiem uczestnictwa w danym mechanizmie współpracy. W rzeczywistości mechanizm ten będzie miał sens tylko wtedy, gdy będą go wspierały wszystkie państwa członkowskie.

W kwestii współpracy w zakresie regularnej aktualizacji danych dotyczących zagranicznych oddziałów, Komisja zamierza przedstawić wniosek legislacyjny w sprawie takiego mechanizmu, w którym wszystkie państwa członkowskie będą zobowiązane uczestniczyć. Jest to niewątpliwie brakujące ogniwo na rynku wewnętrznym.

Zalecają również państwo utworzenie jednego punktu dostępu do informacji. Podzielamy zdanie na temat konieczności udostępnienia informacji zawartych w rejestrach krajowych. Nie można utrudniać dostępu do takich usług konsumentom, pracownikom, małym i średnim przedsiębiorstwom oraz organom krajowym innych państw członkowskich.

Powracając do kwestii dostępności, to chcielibyśmy zaproponować informacje we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej. Jest to zasadniczy warunek realizacji naszego celu polegającego na zbliżeniu rynku wewnętrznego do obywateli.

Ponadto użytkowników rejestrów należy wyraźnie poinformować o zakresie i różnych konsekwencjach informacji zawartych w rejestrach krajowych, które to konsekwencje mogą się znacznie różnić w poszczególnych państwach członkowskich. Jeśli chodzi o jakość informacji, to oczywiste jest, że informacje dostarczane wskutek integracji rejestrów muszą być rzetelne, aktualne i dostępne. Takie jest państwa zdecydowane życzenie, które Komisja odebrała we właściwy sposób.

Na koniec mogę państwa zapewnić, że podejmując jakąkolwiek inicjatywę, Komisja będzie miała wzgląd na ochronę danych osobowych i handlowych.

Szanowni państwo! Sprawozdanie pana posła Lechnera wyraźnie odzwierciedla poziom zaangażowania Parlamentu w integrację rejestrów przedsiębiorstw, która będzie z korzyścią dla konsumentów, przedsiębiorstw i ich pracowników. Przedmiotowy projekt przyczyni się do wzmocnienia rynku wewnętrznego. Komisja przyjmuje go z zadowoleniem i oczekuje przyjęcia sprawozdania na posiedzeniu plenarnym.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek 7 września 2010 r. o godz. 12:30.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Raffaele Baldassarre (PPE), na piśmie.(IT) Integracja rejestrów przedsiębiorstw to zasadniczy warunek wspierania integracji obszaru gospodarczego w UE oraz zapewnienia przedsiębiorstwom i konsumentom większej pewności prawnej. W sprawozdaniu posła Lechnera bardzo wyraźnie uwydatniono priorytetowe środki, które są niezbędne w celu zwiększenia pewności prawnej i przejrzystości transgranicznych transakcji gospodarczych. Po pierwsze bardzo ważne są jedne ramy integracji rejestrów i dostępu do danych. W tym celu trzeba będzie wzmocnić i rozwinąć potencjał oferowany przez projekt połączeń BRITE w celu utworzenia jednego portalu, przez który wszyscy nasi obywatele będą mogli uzyskać informacje o europejskich przedsiębiorstwach. Po drugie, ogromne znaczenie ma zobowiązanie wszystkich państw członkowskich do integracji rejestrów przedsiębiorstw, aby wszystkie te państwa możliwie jak najszybciej zaangażowały się w dany projekt. Należy tak uczynić, ponieważ powodzenie każdego projektu ukierunkowanego na harmonijny rozwój wewnętrznego rynku uwarunkowane jest uczestnictwem wszystkich zainteresowanych stron, a zatem niezwłocznie po ostatecznym opracowaniu standardów technicznych można wprowadzić obowiązkowy udział wszystkich państw członkowskich w danym projekcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie.(RO) Integracja rejestrów przedsiębiorstw państw członkowskich oznacza postęp w kierunku uproszczenia środowiska przedsiębiorczości i zmniejszenia obciążeń administracyjnych przedsiębiorców. Jest to również przydatny instrument, który doprowadzi do współpracy i wymiany informacji lub nawet do utworzenia wspólnej paneuropejskiej bazy danych i jednego punktu dostępu. Czuję się jednak w obowiązku wyrazić opinię, że pomimo pozytywnych skutków przedmiotowego sprawozdania z inicjatywy własnej, czyli zmniejszenia kosztów, tłumaczenie informacji na wszystkie języki urzędowe UE to rozwiązanie, którego koszty znacznie przewyższają korzyści. Uważam, że musimy schować naszą narodową dumę z własnego języka i opowiedzieć się za jednym językiem lub maksymalnie dwoma, które są powszechnie używane (angielski i francuski) i będą wykorzystywane na potrzeby różnych procedur administracyjnych, takich jak ta, o której mowa w przedmiotowym sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie.(CS) Sprawozdanie w sprawie integracji rejestrów przedsiębiorstw to reakcja na konkluzje Rady z 25 i 26 maja 2010 r. To inicjatywa stanowiąca element złożonego podejścia UE do ochrony konsumenta. Uważam, że każda inicjatywa prowadząca do przejrzystego dostępu do informacji o przedsiębiorstwach handlowych działających na terytorium Unii Europejskiej zasługuje na poparcie. Chciałabym podkreślić, że szczególnie popieram wezwanie Komisji do utworzenia jednego punktu dostępu do informacji zawartych w rejestrach handlowych, a zwłaszcza do zaangażowania wszystkich państw członkowskich UE. Tylko w ten sposób można zapewnić faktyczną i wyraźną ochronę obywateli będących konsumentami oraz pewność prawną na całym rynku wewnętrznym Unii Europejskiej.

 

22. Jurysdykcja i uznawanie orzeczeń sądowych oraz ich wykonywanie w sprawach cywilnych i handlowych (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie sporządzone przez pana posła Tadeusza Zwiefkę w imieniu Komisji Prawa w sprawie stosowania i przeglądu rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (COM(2009)01742009/2140(INI)) (A7-0219/2010).

 
  
MPphoto
 

  Tadeusz Zwiefka, sprawozdawca.(PL) Pani przewodnicząca! Rozporządzenie Bruksela 1 określa szczegółowe przepisy regulujące jurysdykcje sądów w sprawach cywilnych i handlowych oraz uznawanie i wykonywanie orzeczeń z innych państw członkowskich. Uznano je słusznie za wielki sukces. Ułatwiło, bowiem swobodny przepływ orzeczeń, zwiększyło pewność prawną i umożliwiło unikanie równoległych postępowań, chociaż w niektórych kręgach krytykuje się je za wywoływanie niedogodnych lub antyhandlowych skutków. Także jakość orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości postrzegana jest jako nierówna. Podczas przyjmowania rozporządzenia Bruksela 1 z Parlamentem odbyto jedynie konsultacje. Teraz Parlament będzie zajmował się wszystkimi przyszłymi wnioskami dotyczącymi zmiany tego rozporządzenia zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą. Dobrze zatem, że uczestniczymy już teraz w pracach na etapie zielonej księgi Komisji. Kwestie poruszone w zielonej księdze obejmują ewentualne zniesienie procedury Exequatur, funkcjonowanie rozporządzenia w szerszym porządku międzynarodowym, funkcjonowanie klauzul wyboru sądu, funkcjonowanie rozporządzenia w sporach dotyczących własności przemysłowej i intelektualnej, ewentualną reformę przepisów dotyczących zasady lispendens. Starałem się opracować zrównoważone, wybiegające w przyszłość sprawozdanie. Byłem poruszony reakcją na dwa dokumenty robocze, w których poparłem koncepcję zniesienia procedury Exequatur, co powinno przynieść konkretne korzyści obywatelom Unii Europejskiej. Jednocześnie żywię przekonanie, że ten krok musi zostać skompensowany procedurą specjalną, połączoną z odpowiednimi zabezpieczeniami dla dłużników. Niezależnie od zniesienia procedury Exequatur jestem przekonany, że akty urzędowe nie powinny być bezpośrednio egzekwowane w państwie wykonania bez sprawdzenia ich przez odpowiednie władze sądowe tegoż państwa, co więcej powinna zostać zmieniona obowiązująca zasada, że klauzula wykonalności może być odrzucona lub zmieniona tylko w przypadku, gdy orzeczenie jest niezgodne z public policy kraju nadania wykonalności. W pewnych okolicznościach bowiem akt urzędowy może być nie do pogodzenia z wcześniejszymi wyrokami sądów państwa wykonania.

Podtrzymuję swój sprzeciw wobec zniesienia wyłączenia arbitrażu z zakresu rozporządzenia. Uważam jednak, że należy o wiele głębiej przemyśleć związek pomiędzy postępowaniami arbitrażowymi i sądowymi oraz, że do czasu przeprowadzenia pełnego przeglądu i gruntownych konsultacji nie należy dążyć do realizacji koncepcji jurysdykcji podstawowej w postępowaniach sądowych wspomagających arbitraż. W przyszłości za atrakcyjną uważam koncepcję nadania pełnego działania zwrotnego przepisom rozporządzenia. Teraz jest na to jednak za wcześnie. Nalegam na przeprowadzenie szerokich konsultacji i debaty politycznej przed podjęciem jakichkolwiek działań w tej sprawie wykraczającej przecież poza sugestie przedstawione w niniejszym projekcie sprawozdania. Popieram także ideę wznowienia negocjacji w sprawie konwencji dotyczącej orzeczeń międzynarodowych na forum konferencji haskiej. Sprawozdanie porusza, bowiem bardzo skomplikowane problemy w dziedzinie prawa międzynarodowego prywatnego. Pomimo tego, że kwestie zniesławienia nie zostały poruszone w zielonej księdze Komisji Europejskiej, problem forum shopping w kontekście wyboru najbardziej korzystnej jurysdykcji pod kontem uzyskania jak najwyższego odszkodowania w sprawach o zniesławienie jak najbardziej istnieje. Wolność słowa i mediów musi, zatem pozostać w równowadze w stosunku do praw jednostki, która została zniesławiona lub kiedy jej prawo do prywatności zostało naruszone. W związku z tym jestem przeciwny wyłączeniu kwestii zniesławienia z ogólnych zasad rozporządzenia Bruksela 1. Oczywiście zastanawiam się czy instrument taki jak Bruksela 1 jest odpowiedni do regulowania zasad międzynarodowego prawa prywatnego. Być może potrzebny jest inny instrument prawny regulujący konflikt wolności mediów i podstawowe prawa jednostki. Rozporządzenie Bruksela 1 nie zostało stworzone do odnoszenia się do oceny jakościowej sądów państw członkowskich. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w opinii Lugano jasno stwierdził, że instrument prawny Bruksela 1 opiera się na wzajemnym zaufaniu.

Chciałbym serdecznie podziękować moim koleżankom i kolegom z Komisji Prawnej, a w szczególności pani Dianie Wallis oraz pani Evelyn Regner.

 
  
MPphoto
 

  Evelyn Regner (S&D).(DE) Pani przewodnicząca! Rozporządzenie Bruksela I to bardzo dobra regulacja prawna. Nie tylko można je ulepszyć poprzez rozważne zniesienie exequatur (nakazu wykonania), lecz można również wprowadzić ważne poprawki w aspekcie ochrony pracowników i konsumentów. Dlatego bardzo żałuję, że w tej sprawie nie udało się dojść do kompromisu z posłem Zwiefką. Bruksela I stanowi, że słabsza strona może znaleźć się w korzystniejszym położeniu, aniżeli przewidziane w tym rozporządzeniu, wskutek zastosowania przepisów regulujących właściwość, które są bardziej korzystne niż przepisy ogólne.

Odpowiednio należałoby przewidzieć osobne miejsce orzekania w sporach pracowniczych, aby uniknąć zjawiska doboru bardziej korzystnej jurysdykcji sądu lub prawa właściwego. Jest to szczególnie ważne, jeśli chcemy w przyszłości uniknąć spraw takich jak sprawa Vikinga, która wywołała nie lada poruszenie. Niestety nie ma już czasu, aby poruszyć inne zagadnienia.

 
  
MPphoto
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE). – Pani przewodnicząca! To sprawozdanie jest bardzo ważne, aczkolwiek ma bardzo techniczny charakter. Ujednolicenie stosunków w sferze prawa międzynarodowego prywatnego jest kluczowym elementem konsolidacji w pełni jednolitego rynku, a zniesienie exequatur z pewnością zostanie przyjęte z ogromnym entuzjazmem zarówno przez środowiska biznesowe, jak i przez praktyków prawa.

Obniżą się koszty przygotowania projektów umów, jak również koszty windykacji długów w następstwie powództw wytaczanych przed sądami państw członkowskich. Niemniej jednak wyrażam żal, że skutki tego sprawozdania nie rozciągają się również na akty notarialne. Mam nadzieję, że to przeoczenie zostanie naprawione, zważywszy że takie akty, o ile zostały wystawione przez notariuszy uprawnionych do tego przez sądy, są traktowane we wszystkich państwach członkowskich – z wyjątkiem Wielkiej Brytanii – na równi z orzeczeniami sądów.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) W dziedzinie międzynarodowych postępowań cywilnych racjonalne funkcjonowanie rynku wewnętrznego jest zakłócane przez rozbieżności w przepisach krajowych regulujących właściwość i uznawanie orzeczeń. Osiem lat obowiązywania rozporządzenia Bruksela I pokazało doniosłość i obnażyło potrzebę takiej regulacji, która wraz z rozporządzeniem Bruksela II stworzy kompleksową regulację europejską w sferze stosunków procesowych w sprawach cywilnych i handlowych.

Od czasu, gdy instrument ten wszedł w życie, praktyka sporów w stosunkach o wymiarze międzynarodowym ujednoliciła zasady procesowe dotyczące właściwości, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych w Unii Europejskiej.

Strony postępowania zyskały w ten sposób większą pewność prawną pomimo rozbieżności regulacji w sferze prawa materialnego. Osobiście uważam, że jest to jeden z najważniejszych i najszerzej stosowanych instrumentów w prawie międzynarodowym prywatnym i mam nadzieję, że nadal będzie się zachęcać do korzystania z tego instrumentu, który będzie się nieustannie zmieniał, oraz że okaże się on niezbędny w praktyce orzekania przez sądy.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz. – Pani przewodnicząca! Z zadowoleniem przyjmujemy inicjatywę Parlamentu zachęcającą do wyrażania opinii w sprawie przyszłego przeglądu rozporządzenia Bruksela I. W szczególności dziękuję sprawozdawcy za znakomicie udokumentowane sprawozdanie, które umożliwia Parlamentowi Europejskiemu podjęcie rozważań nad planowanym przeglądem.

Po raz pierwszy Parlament Europejski będzie kolegislatorem tego aktu prawnego, który dotyczy sedna współpracy sądowej w sprawach cywilnych w Europie. Cieszymy się z pomocy Parlamentu przy tym nadchodzącym, niezwykle istotnym przeglądzie, który przyniesie urzeczywistnienie faktycznego swobodnego przepływu orzeczeń w Europie. Podkreślam, że zniesienie exequatur (nakazu wykonania) ma stanowić rzeczywisty krok naprzód w integracji sądowej. Komisja postrzega to nie jako zwykłą eliminację nadmiernych formalności, lecz jako postęp we wzajemnym zaufaniu do systemów prawnych różnych państw; w rezultacie istniejące podstawy do odmowy zostaną ograniczone, przy zastrzeżeniu odpowiednich zabezpieczeń.

Cieszy nas, że Parlament podziela pogląd, że prawo wyboru sądu arbitrażowego powinno podlegać skutecznej ochronie w Unii. Komisja zbada, jakie są najodpowiedniejsze środki do osiągnięcia tego celu w Unii, z uwzględnieniem konwencji międzynarodowych w tej sprawie. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że ochrona klauzul arbitrażowych nie powinna ograniczać swobodnego przepływu orzeczeń w Unii.

Podkreślam również, że Unia Europejska powinna wzmocnić ochronę własnych obywateli na poziomie ogólnoświatowym, tworząc środowisko prawne promujące światowy handel oraz zapewniające równe pole do rywalizacji przedsiębiorstwom europejskim, kiedy prowadzą one interesy poza Europą.

Komisja zachęca Parlament do zajęcia w tej sprawie stanowiska podczas zbliżającego się przeglądu, który w istocie dotyczy dostępu do wymiaru sprawiedliwości w Europie oraz wykonywania praw przyznanych prawodawstwem Unii Europejskiej.

Komisja z zadowoleniem przyjmuje poparcie Parlamentu w kwestii ulepszenia nakazu tymczasowego w sporze oraz zaznacza, że jest to podążanie w najwłaściwszym kierunku, nie tylko w kontekście rozporządzenia Bruksela I, lecz także w odniesieniu do tworzenia europejskiego nakazu zajęcia rachunku bankowego.

Odbieram to sprawozdanie jako pierwszy krok w ramach przyszłego przeglądu rozporządzenia Bruksela I. Oczywiście w przyszłości będzie jeszcze okazja do dalszej debaty. Komisja zamierza zaproponować przeprowadzenie przeglądu rozporządzenia z końcem roku i oczekuje na współpracę w Parlamentem po raz pierwszy w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 7 września 2010 r. o godz. 12.30

 

23. Integracja społeczna kobiet należących do mniejszościowych grup etnicznych (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie sporządzone przez panią poseł Antonyię Parvanovą w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, w sprawie integracji społecznej kobiet należących do mniejszości etnicznych (2009/2041(INI)) (A7-0221/2010).

 
  
MPphoto
 

  Antonyia Parvanova, sprawozdawczyni. – Pani przewodnicząca! Bardzo się cieszę, że mam dziś sposobność zaprezentować moje sprawozdanie w sprawie integracji społecznej kobiet należących do mniejszości etnicznych. Jest to kwestia najwyższej wagi, choć często deprecjonowana. Dyskusja ta również odbywa się w porę, zważywszy zwłaszcza na wydarzenia, które miały miejsce tego lata we Francji.

W integracji często upatruje się metody zwalczania dyskryminacji wobec grup mniejszościowych. Jednakże rzadko wspomina się o tym, że to kobiety są największymi ofiarami dyskryminacji: raz – bo należą do mniejszości etnicznej, dwa – bo po prostu są kobietami.

Artykuł 21 karty praw podstawowych zakazuje wszelkiej dyskryminacji z powodu przynależności do mniejszości narodowej, jednakże istnieją w Unii społeczności mniejszości etnicznych, które wciąż padają ofiarą dyskryminacji, wykluczenia społecznego oraz segregacji.

Taka sytuacja jest niedopuszczalna. Czyżbyśmy twierdzili, że prawa podstawowe UE nie mają zastosowania do wszystkich ludzi żyjących w UE? Zasada równości płci to również jedna z podstawowych zasad karty, lecz czasami trudno oprzeć się wrażeniu, że się o tym zapomina, zwłaszcza w przypadkach kobiet należących do mniejszości etnicznych.

Nie ma powszechnie uznawanej definicji „mniejszości etnicznej”; użycie tego wyrażenia było nawet przedmiotem debaty. W moim sprawozdaniu używam wyrażenia „mniejszość etniczna” w znaczeniu roboczym, odnosi się ono do tych grup, które nie korzystają z praw podstawowych UE, między innymi do ludności romskiej.

Próbowałam przygotować sprawozdanie oceniające kwestie, które krążą wokół polityki integracji w UE, zwłaszcza kwestię integracji kobiet należących do mniejszości etnicznych, i wyszczególnić w nim, co się sprawdza, gdzie występują problemy, a także pomóc w znalezieniu ich rozwiązań.

Do najbardziej znamiennych kwestii należy dostęp do rynku pracy i usług publicznych takich jak edukacja, opieka zdrowotna, w tym zdrowie reprodukcyjne, oraz usług socjalnych – i kiedy mówię o zdrowiu reprodukcyjnym, to mam na myśli prawo do posiadania dziecka, a nie tylko do aborcji.

W większości przypadków te kobiety są bardziej podatne na wykluczenie społeczne, ubóstwo i rażące naruszenia praw człowieka, takie jak między innymi handel ludźmi czy sterylizacja.

Uważam, że należy określić środki służące przezwyciężeniu wykluczenia kobiet należących do mniejszości etnicznych i umieścić je w szerszych ramach europejskich polityk równości, włączenia i wzrostu. Pragnę zwrócić uwagę na istotną rolę Agencji Praw Podstawowych w rozwoju demokratycznego, otwartego społeczeństwa, które krzewi wartości tolerancji i równości.

Agencja wraz z krajowymi organami ds. równości muszą przyjąć perspektywę poziomej równości płci i praw człowieka we wszystkich aspektach swych wieloletnich ram działania oraz kolejnych działań.

Doskonale wiem, że czekające nas wyzwanie wymaga wspólnej odpowiedzialności instytucji europejskich i państw członkowskich oraz wykorzystania wszystkich dostępnych im instrumentów i polityk. Z drugiej zaś strony odpowiedzialność za skuteczne urzeczywistnienie integracji spoczywa na mniejszościach etnicznych oraz społeczeństwie większościowym.

Na zakończenie pragnę podziękować moim koleżankom i kolegom z Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia za owocne dyskusje nad tym dossier.

Poczułam się cokolwiek zaskoczona, że podczas przygotowywania tego sprawozdania względy krajowe przysłaniały jego ogólny cel, którym jest poprawa współpracy między podmiotami europejskimi, krajowymi i międzynarodowymi oraz społecznościami mniejszości etnicznych, a także wprowadzenie zmian na lepsze.

Ostatnie wydarzenia w Francji oraz polityka Francji wobec ludności romskiej w istocie dowodzą, że nie postrzegamy problemów z właściwej perspektywy i nie zajmujemy się nimi należycie.

Tylko poprzez zintegrowane i partnerskie podejście oraz strategie adresowane do najwrażliwszych grup społecznych, zwłaszcza kobiet, doprowadzimy do urzeczywistnienia integracji wszystkich obywateli w naszym europejskim społeczeństwie, w tym wszystkich kobiet, bez względu na ich status prawny, rasę, orientację seksualną, pochodzenie etniczne czy wyznanie.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Równość to zasada, o której mowa w rozdziale III Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Po artykule dotyczącym równości wobec prawa, art. 21 zawiera zapis, który najlepiej objaśnia warunki tej zasady: równe traktowanie i równe szanse, bez względu na różnice płci, rasy, koloru skóry czy pochodzenia etnicznego.

Musimy zapewnić ochronę przed dyskryminacją ze względu na płeć i pochodzenie – ochronę na wszystkich szczeblach i każdemu, zwłaszcza kobietom, niezależnie od tego, czy są obywatelkami europejskimi, czy też nie. Abyśmy mogli mówić o równości, nie może tworzyć się podgrupa o zróżnicowanym dostępie do życia społecznego, lecz musi zostać zagwarantowany dostęp dla wszystkich.

Ważną funkcję pełnią badania naukowe. Badania naukowe stały się instrumentem wdrażania europejskich polityk genderowych. Powinien w nich uczestniczyć Instytut Europejski, jak również uniwersytety i instytuty krajowe – zwłaszcza w etapie gromadzenia danych. Na koniec zwracam uwagę na ważną rolę odgrywaną przez mediatorów międzykulturowych.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) Jest to dziś szczególnie trafny temat, jako że kilka godzin temu mieliśmy okazję dyskutować o katastrofalnej sytuacji kobiet w Iranie, którym grozi kara śmierci. Ufam, że Parlament Europejski wyśle stanowczy komunikat w tej sprawie.

Integracja społeczna kobiet należących do mniejszości etnicznych to delikatne zagadnienie, ponieważ z jednej strony mamy europejską zasadę równouprawnienia i równości szans, zaś z drugiej strony, rzecz jasna, zachodzą różnice kulturowe w kręgach określonych mniejszości etnicznych. Powinien nam przyświecać następujący priorytet: zachować zdolność dostrzegania nie tylko sposobności, ale i kompromisów, i akceptować pewne charakterystyczne różnice dotyczące członków mniejszości etnicznych. Mówiąc „nam”, mam na myśli większość lub członków grupy większościowej w społeczeństwie.

Uważam zatem, że słowa kluczowe dla tego zagadnienia to reaktywność, zrozumienie i wola pomocy. W ten sposób faktycznie zdołamy zintegrować te kobiety z naszym społeczeństwem.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Köstinger (PPE).(DE) Pani przewodnicząca! W zjednoczonej Europie równe traktowanie winno być postrzegane jako prawo podstawowe, a nie przywilej. Należy jeszcze mocniej akcentować rolę kobiet, aby społeczeństwo zrozumiało, że kobietom przysługują równe prawa. Szczególnie kobiety należące do mniejszości etnicznych muszą stać się bardziej widoczne. Promowanie tych wartości w Europie jest całkowicie zasadne i nieodzowne. Należy położyć większy nacisk na edukację i zatrudnienie, jak również na usługi socjalne. To jedyny sposób na integrację.

W tym kontekście wspomnę o roli kobiet na obszarach wiejskich. Kobiety w gospodarstwach rolnych stanowią część wiejskiej struktury, część budulca gospodarstwa. Pracują niezwykle ciężko, wykonując wiele zajęć. Kobiety odgrywają istotną rolę zwłaszcza w sprzedaży produktów rolnych. Są niezastąpione w każdym regionie Europy. Nie ustawajmy w dążeniu do wzmocnienia obrazu niezależnej kobiety, cieszącej się równymi prawami na wszystkich szczeblach.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Kiil-Nielsen (Verts/ALE).(FR) Pani przewodnicząca! Sprawozdanie pani poseł Parvanovej w sprawie integracji społecznej kobiet należących do mniejszości etnicznych zostało przygotowane w samą porę, kiedy to francuski rząd rozpoczyna szeroko zakrojoną operację wydalenia romskich mężczyzn, kobiet i dzieci – najbardziej defaworyzowanych i dyskryminowanych obywateli Europy.

Romskie kobiety są ofiarami podwójnej dyskryminacji: ze względu na pochodzenie oraz na płeć. Są dyskryminowane wbrew temu, na czym polega wykonywanie praw podstawowych, tj. prawa do edukacji, do zatrudnienia i opieki zdrowotnej. Przemoc, której doświadczają jako kobiety, stanowi kolejną formę ich dyskryminacji.

Musimy żądać poszanowania przez wszystkie państwa członkowskie praw podstawowych najliczniejszej mniejszości etnicznej w Europie, a przede wszystkim kobiet z tej mniejszości. Przymusowa praca, nielegalny handel, przymusowa sterylizacja, małżeństwa dzieci, niezliczone aborcje to elementy charakteryzujące życie tych kobiet. Również pędzenie ich z miasta do miasta, przenoszenie z jednego końca Europy na drugi nie poprawia ich sytuacji.

Każde państwo członkowskie, w tym Francja, ma obowiązek zagwarantowania tym kobietom ochrony, obowiązek zagwarantowania edukacji romskim dzieciom, zarówno chłopcom, jak i dziewczynkom. Jest to bowiem klucz do ich wolności i niezależności. Aby mogli być wolni i niezależni, potrzebują oni stabilizacji i wsparcia. Wydalenia są niedopuszczalne.

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE). (PL) W naszych sprawozdaniach wielokrotnie mówimy o trudnej sytuacji kobiet w Unii Europejskiej i staramy się polepszyć ich sytuację, wyrównując ich szanse. O ile trudniej mają kobiety należące do mniejszości etnicznych, a stanowiące również część naszego społeczeństwa. Dlatego powinniśmy również im pomóc w dostępie do rynku pracy, do kształcenia oraz szkoleń. Powinniśmy je chronić przed wykluczeniem społecznym i wieloaspektową dyskryminacją, starać się o ich zaangażowanie w działalność polityczną i społeczną w różnych wymiarach. Tylko w ten sposób unikniemy stereotypów, napiętnowania, segregacji etnicznej, a także po prostu przemocy i agresji. Należy stwarzać takim osobom szanse i możliwości, aby różnice w kulturze i tradycji nie stanowiły przeszkody we wspólnym funkcjonowaniu, a stanowiły wartość dodaną. Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że niektórzy zamiast stawić czoła trudnościom, jakie wynikają z wielokulturowego społeczeństwa, próbują się ich pozbyć, wywołując tylko większe oburzenie i dezaprobatę społeczną.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Pani przewodnicząca! Przymusowe małżeństwa, przemoc fizyczna i psychiczna wobec kobiet, grożenie śmiercią, całkowite podporządkowanie, brak możliwości samostanowienia o własnym ciele, archaiczne postrzeganie kobiet – te zjawiska mają miejsce nie tylko w odległych krajach, lecz również wśród nas, również w samym sercu Europy, w licznych rodzinach imigranckich. Niektórzy prominentni politycy, którzy lubią określać się mianem wielkich promotorów praw kobiet, trywializują takie zdarzenia jako odosobnione przypadki. Poważne naruszenia praw człowieka są usprawiedliwiane i tolerowane pod przykrywką wolności wyznania.

Jeśli jednak pragniemy integracji, to musimy mówić głośno o takich nadużyciach. Wzywam UE do opowiedzenia się tu i teraz po stronie kobiet, do podjęcia działań przeciwko uciskowi panującemu w równoległych społecznościach patriarchalnych – bez względu na to, czy są to społeczności muzułmańskie, czy romskie, w których młode dziewczęta częstokroć są pozbawiane edukacji szkolnej.

Równolegle z integracją i działaniami edukacyjnymi podejmijmy pierwsze konkretne kroki prawne, wprowadzając ogólnoeuropejski zakaz noszenia burek oraz kryminalizując aranżowanie przymusowych małżeństw we wszystkich państwach członkowskich. Opowiedzmy się za naszymi oświeconymi, zachodnimi wartościami!

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz. – (FR) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Komisja z zadowoleniem przyjmuje sprawozdanie pani poseł Parvanovej w sprawie integracji społecznej kobiet należących do mniejszościowych grup etnicznych.

Komisja dostrzega, że ta grupa społeczna szczególnie doświadcza licznych form dyskryminacji i pokrzywdzenia w prawie każdej sferze życia, zwłaszcza jeżeli chodzi o dostęp do zatrudnienia, edukacji, opieki zdrowotnej i mieszkań. W mapie drogowej w sprawie równouprawnienia kobiet i mężczyzn na lata 2006-2020 Komisja podkreśliła znaczenie zwalczania wielu form dyskryminacji wobec kobiet należących do mniejszości etnicznych.

Musimy wykorzystać wszelkie dostępne narzędzia w celu wparcia ich integracji społecznej i gospodarczej, ponieważ mamy obowiązek szanować podstawowe wartości i podstawowe prawa jednostek. Ponadto przemiany demograficzne uzasadniają to ekonomicznie.

W praktyce celem jest zagwarantowanie wykonywania pełni praw jednostki poprzez zastosowanie wszystkich odpowiednich przepisów prawa UE – konkretnie dyrektywy w sprawie rasy – zapewnienie najlepszego możliwego wykorzystania funduszy strukturalnych oraz zajęcie się na szczeblu UE zagadnieniem mniejszości w miejscu pracy, poprzez promowanie włączenia społecznego oraz zwalczania ubóstwa.

Komisja nadal będzie podkreślać znaczenie integracji kobiet należących do mniejszości etnicznych, w swojej strategii na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, którą przyjmie w tym miesiącu.

Nawiązując do wypowiedzi pani poseł Köstinger: doskonale wiem, że nawet we wspólnej polityce rolnej rola kobiety w społeczności wiejskiej to kwestia wymagająca wyraźniejszego poruszenia w przyszłości.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 7 września 2010 r. o godz. 12.30.

 

24. Rola kobiet w starzejącym się społeczeństwie (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie sporządzone przez panią poseł Sirpę Pietikäinen w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, w sprawie roli kobiet w starzejącym się społeczeństwie (2009/2205(INI)) (A7-0237/2010).

 
  
MPphoto
 

  Sirpa Pietikäinen, sprawozdawczyni.(FI) Pani przewodnicząca! Według badań przeprowadzonych w Unii Europejskiej i państwach członkowskich starzenie się jest nazbyt często postrzegane jako zjawisko negatywne, jako ciężar z powodu rent i emerytur oraz usług, lub też jako poważne wydatki związane z opieką zdrowotną i medycyną.

W istocie jednak starzenie się oraz prawa osób starszych oznaczają nie tylko składowe praw podstawowych, lecz również czynnik bardzo wzbogacający społeczeństwo. Ludzie starsi są odpowiedzialni za ogromną cześć nieformalnej opieki nad swoimi partnerami, małżonkami, krewnymi i dziećmi. Posiadają również sporą znajomość pracy i otoczenia społecznego oraz wiedzę na ten temat, nie wspominając o tym, że stanowią bardzo ważną grupę konsumencką, a z pewnością nie tylko ciężar dla społeczeństwa.

Karta praw podstawowych oraz podejście do starzenia się w myśl przepisów prawa wymagają od nas odrzucenia negatywnego postrzegania osób starzejących się lub starszych, wymagają nacechowanego szacunkiem, pozytywnego podejścia do starości i osób starszych. W przypadku kobiet i kobiet starszych staje się to szczególnym wyzwaniem . Starzenie się to kwestia bardzo powiązana z kobietami i równouprawnieniem, ponieważ kobiety lepiej dożywają starości, częściej angażują się w nieformalną, domową opiekę, często pracują w sektorze usług socjalnych oraz w sektorze opieki zdrowotnej, które odpowiadają za prywatne i publiczne usługi opieki zdrowotnej dla osób starszych.

Kobiety również często doznają podwójnej lub potrójnej dyskryminacji. Starszej kobiecie jest ciężej pracować i robić karierę zawodową, ciężej jej znaleźć zatrudnienie po zwolnieniu z pracy. Ponadto problem dotyczy również opieki zdrowotnej i usług, jeżeli starsza kobieta przynależy do mniejszości etnicznej, seksualnej lub religijnej, bądź też grupy szczególnie wrażliwej pod względem statusu społeczno-gospodarczego.

Ponadto starzejące się kobiety są również obarczone większym ryzykiem życia w ubóstwie, a ich emerytury pracownicze są często mniejsze. Niestety w większości przypadków badania nad starzeniem się w Unii Europejskiej nie wykazują żadnych form wrażliwości genderowej ani nie wprowadzają różnic między kobietami a mężczyznami, o których często się wspomina w kontekście opieki zdrowotnej, badań medycznych oraz badań nad chorobami.

W związku z tym autorka sprawozdania wzywa Komisję do opracowania do końca 2011 roku planu działania, który ma zagwarantować więcej zasobów na badania potrzebne do zrozumienia starości. Przekonajmy się, jakie działania są wymagane do poprawy jakości opieki nad osobami starszymi, zwłaszcza kobietami, oraz do podwyższenia poziomów zabezpieczenia społecznego. Wezwijmy do przyjęcia dyrektywy w sprawie usług podstawowych. Zabiegajmy o rozpoznanie chorób związanych z płcią i wiekiem oraz metod ich leczenia, zażądajmy w szczególności sprawozdania w sprawie dyskryminacji ze względu na wiek oraz dotąd podjętych i wciąż podejmowanych działań na szczeblu Unii Europejskiej i szczeblu krajowym, mających na celu eliminację dyskryminacji ze względu na wiek.

W 2012 roku wystąpimy o nowe środki służące zbadaniu, jak można wyeliminować dyskryminację w Unii Europejskiej. Dziękuję moim koleżankom i kolegom za znakomitą współpracę. Oczekuję skutecznego działania ze strony Komisji w kwestiach osób starszych i starzenia się.

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE). (CS) Kobiety w wieku ponad 65 lat są o 5 % bardziej narażone na ubóstwo niż mężczyźni, co tworzy mizerny obraz naszej cywilizacji. Dzieje się zaś tak dlatego, że troszczyły się one o swoje rodziny, wychowywały dzieci, dlatego, że ich średnie dochody w całym życiu zawodowym były niższe aniżeli dochody mężczyzn. Taki stan rzeczy nie może dalej trwać. Czas, jaki kobiety spędziły na opiece nad małymi dziećmi, powinien być traktowany nie jako okres urlopowy, lecz okres pracy, za którą są uprawnione do wynagrodzenia, jak również odprowadzenia składki na system emerytalny. Dotyczy to również mężczyzn opiekujących się dziećmi zamiast matek. Oczywiście nie zgadzam się z poglądem, że państwo winno uwzględniać szczególną sytuację starszej lesbijki, kobiety biseksualnej czy transseksualnej. Czy oznacza to, że powinien przysługiwać im wyższy status, aniżeli pozostałym starszym kobietom? Mam nadzieję, że takie dyskryminacyjne artykuły nie przejdą w jutrzejszym głosowaniu.

 
  
MPphoto
 

  Karin Kadenbach (S&D).(DE) Pani przewodnicząca! Niestety przedmiotowe sprawozdanie jest wciąż bardzo potrzebne. Należy żałować, że kobiety w starzejącym się społeczeństwie pozostają, podobnie jak wcześniej, jego upośledzonymi członkami. Jeśli przyjrzeć się historiom zatrudnienia kobiet, to staje się jasne, że większość prac związanych z opieką domową – nie tylko wychowywanie i opieka nad dziećmi, ale również pozostałe prace domowe – wciąż przypadają kobietom, i podobnie jak wcześniej, ogromna część tej pracy jest pomijana pod względem finansowym oraz pod innymi względami. Nasila się problem ubóstwa osób starszych.

Chcę również zwrócić uwagę na drugą kwestię. W sferze opieki zdrowotnej musimy zwracać szczególną uwagę na potrzeby kobiet. Wiemy, że kobiety generalnie świetnie sobie radzą z opieką zdrowotną nad pozostałymi członkami swych rodzin, lecz zbyt mało troszczą się o własne zdrowie. Apeluję zatem do Komisji o wysłanie stanowczego przypomnienia państwom członkowskim, że o kobiety również należy zadbać.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan (PPE).(RO) Zdaje się, że jestem jednym z niewielu mężczyzn, który zabiera głos w tej sprawie. Chce jednak zwrócić państwa uwagę na niektóre aspekty finansowe.

Owo sprawozdanie, jak również inicjatywa Komisji w sprawie ogłoszenia roku 2012 Europejskim Rokiem Aktywnego Starzenia się i Międzynarodowej Solidarności, mogą dostarczyć ram wymaganych do opracowania nowych wytycznych, w tym wytycznych dotyczących polityki spójności i rozwoju regionalnego.

Możemy przeprowadzić, a następnie wykorzystać badania i analizy, o których mowa w sprawozdaniu, aby ustanowić nowe kryteria określania i wspierania regionów mierzących się z wieloaspektowym zagadnieniem starzenia się kobiet.

Liczba starzejących się kobiet, rodzaje chorób wymagających określonych interwencji medycznych lub społecznych, struktury rodzinne oraz rola kobiet w opiece nad osobami starszymi mogą stanowić czynniki, które Komisja zamieści w spisie czynników określających ramy tworzenia regionalnych planów rozwoju na szczeblu krajowym.

Ze szczególnym zadowoleniem przyjąłem to sprawozdanie i stanowczo uważam, że wywrze ono wpływ na podejście innych komisji do tej problematyki.

 
  
MPphoto
 

  Catherine Stihler (S&D). – Pani przewodnicząca! Pragnę złożyć podziękowania sprawozdawczyni. Uważam, że przygotowała znakomite sprawozdanie. Jak wszyscy wiemy, nikt z tu obecnych nie staje się młodszy, a potrzeba pozytywnego postrzegania zjawiska starzenia się jest niezwykle ważna. To cud, że żyjemy dłużej i zdrowiej. Powinniśmy to świętować. Jednakże wielu kobietom wcale nie o to chodzi, a sprawozdanie właśnie tę kwestię porusza.

W 2010 roku to przeważnie na kobietach ciąży większość obowiązków w zakresie opieki w rodzinie. Może to być opieka nad dziećmi bądź starszymi krewnymi. I jak dowiadujemy się ze sprawozdania, jest to przyczyna ubóstwa kobiet w podeszłym wieku, kiedy to powinny zachować godność i być otaczane szacunkiem, jak stwierdziła sprawozdawczyni.

Owo sprawozdanie jest również ważne dlatego, że wprowadza pojęcie przemocy wobec osób starszych, zjawisko jednogłośnie potępiane przez Izbę, które jednak wymaga przyznania wyższego priorytetu politycznego.

Potrzebna jest również wymiana najlepszych praktyk w zakresie aktywnego starzenia się, Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz sposobów wykorzystania nowych technologii. Dziękuję sprawozdawczyni i mam nadzieję, że wszyscy będziemy zabiegać o to, żeby uczynić starzenie się zjawiskiem o jak najbardziej aktywnym i godnym przebiegu.

 
  
MPphoto
 

  Antonyia Parvanova (ALDE). – Pani przewodnicząca! Również ja pragnę pogratulować sprawozdawczyni. Wspomniano, że starzenie się ludności ma duże negatywne oddziaływanie na kwestie ochrony socjalnej i finansów publicznych. W ogólnym kontekście zmian demograficznych, naturalnie kobiety są bardziej narażone na ubóstwo i ograniczone emerytury. Dlatego ważne jest, by uwrażliwiano nas, jako decydentów, na ten problem i obawy ludzi starszych, szczególnie kobiet, tak byśmy mogli zapobiegać ich marginalizacji.

W tym zakresie konieczne jest dalsze zintensyfikowanie naszych wysiłków, zarówno na szczeblu UE, jak i krajowym, na rzecz pełnego wykorzystania instrumentów i przyszłych środków w ramach polityki emerytalnej, polityki w zakresie ochrony zdrowia i długotrwałej opieki, polityki zatrudnienia, migracyjnej i integracji społecznej, a także rozwoju infrastruktury.

Jest to problem, do debatowania nad którym jesteśmy w tej Izbie coraz częściej zmuszani.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE). – (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Sprawozdawczyni zwraca uwagę na podwójną dyskryminację, jaka spotyka kobiety, szczególnie starsze. Pragnę dobitnie powiedzieć, jak powinniśmy definiować potrójną dyskryminację: starsze, samotne kobiety.

Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy ważnych problemów, poczynając od problemu pracy i ponownego zatrudnienia siły roboczej obejmującej osoby starsze, szczególnie kobiety.

Kobiety te muszą być postrzegane jako pożyteczna siła robocza, bogata w doświadczenie i zdolna szkolić młodszych pracowników. Mówiąc wprost, są one niezbędnym zasobem umożliwiającym wzrost w całej Europie i realizację celów, jakie sobie wyznaczyła, zasobem, któremu musimy zapewnić godne życie, w tym kompletną i skuteczną pomoc socjalną oraz opiekę zdrowotną, zasobem, który należy wspierać w obrębie naszego starzejącego się społeczeństwa, które musi się nauczyć, jak właściwie się starzeć.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) Zdecydowanie popieram sprawozdanie w sprawie roli kobiet w starzejącym się społeczeństwie, szczególnie dlatego, że przeciwstawiono się w nim negatywnemu postrzeganiu starości. Debaty w sprawach społecznych są często zdominowane postrzeganiem starości przez pryzmat gospodarki. W kontekście reform państwa socjalnego starość jest przedstawiana jako problem z punktu widzenia systemu emerytalnego i służby zdrowia.

Ludzie starsi pełnią jednak szereg ważnych ról. Dzięki swoim szerokim doświadczeniom zawodowym stanowią one również ważne źródło wsparcia dla społeczeństwa i rodziny. Nawet jeżeli nie pełniły ważnych z gospodarczego punktu widzenia ról, powinniśmy mimo to postrzegać większą średnią długość życia jako dowód poprawy jakości życia w społeczeństwie i nie patrzeć na ludzi starszych jak na ciężar, ale jak na pełnoprawnych członków społeczeństwa, zasługujących na godne życie. Argument ten dotyczy w szczególnym stopniu kobiet starszych, które są bardziej zagrożone ubóstwem i są szczególnie uzależnione od usług publicznych i prywatnych, a także od publicznej opieki zdrowotnej, co oznacza, że starzejące się kobiety korzystają z usług niewystarczających lub niskiej jakości.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL).(PT) Myślę, że wymownym faktem jest to, że tak wiele osób jest zainteresowanych rozmową na te tematy. Komisja powinna odbierać to jako potrzebę znalezienia odpowiedzi na te problemy, ponieważ nierównouprawnienie jest szczególnie dotkliwe wśród kobiet starszych, z uwagi czy to na niskie dochody większości kobiet, czy na trudności z dostępem do wysokiej jakości usług publicznych, w szczególności usług opieki zdrowotnej.

Dyskryminacja pod względem płac i ze względu na macierzyństwo odbija się bezpośrednio na emeryturach kobiet. Emerytury te są niższe, co przekłada się na bardzo poważne zagrożenie ubóstwem wśród kobiet starszych. Wszystkie kobiety mają prawo zestarzeć się z godnością, tak więc w trakcie Europejskiego Roku Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym należy poświęcić szczególną uwagę starszym kobietom, aby zapewnić poszanowanie ich kobiecej godności.

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE). – (PL) Starzenie się społeczeństwa to zjawisko, które wymaga naszej szczególnej uwagi. Wśród problemów, z jakimi mamy do czynienia, problem ubóstwa, choć mający wiele płaszczyzn, w dużym stopniu wynika z wysokiego poziomu bezrobocia. Znaczący spadek zatrudnienia jest odnotowywany już w grupie wiekowej powyżej 50 roku życia i szczególnie dotyka kobiety. Ze względu na swój wiek nie czują się one atrakcyjne dla pracodawców. Część z nich decyduje się na przejście na wcześniejszą emeryturę, a ich niska emerytura pozostawia je niekiedy w skrajnym ubóstwie. Aby zwiększyć poziom zatrudnienia w tej grupie wiekowej należy zastosować rozwiązania prawne na szczeblu rządowym w poszczególnych państwach. Przedsiębiorcy potrzebują stymulacji w zatrudnianiu osób powyżej 50 roku życia. Może to przybrać postać zwolnień podatkowych, utworzenia specjalnych rozwiązań w ramach systemu opieki zdrowotnej oraz szeregu bezpłatnych szkoleń dostosowujących takich pracowników do potrzeb pracodawców. Takie pomysły pozwolą nie tylko podnieść poziom życia tych osób, ale również przyniosą wymierne korzyści w budżetach poszczególnych państw.

 
  
MPphoto
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D).(RO) Ludność Unii Europejskiej starzeje się. W 2008 roku ludzie powyżej 65. roku życia stanowili ponad 17 % unijnej populacji. Wzrost oczekiwanej długości życia jest jednak ściśle powiązany z dostępnością usług medycznych i przyzwoitego poziomu życia.

Z perspektywy historycznej udział kobiet w zatrudnieniu w służbie zdrowia jest wysoki i ciągle rośnie. Kobiety stanowią ogółem około trzech czwartych siły roboczej na poziomie UE. W niektórych państwach członkowskich ponad 50 % studentów uczelni medycznych to kobiety. Trwałość systemów emerytalnych zależy między innymi od zwiększenia dzietności i tworzenia miejsc pracy.

Zapewnienie opieki dzieciom w wieku 0-6 lat jest niezwykle ważne dla młodych matek, jeśli chodzi o możliwość zapewnienia sobie przez nie równowagi między pracą a życiem. Każde euro zainwestowane w usługi opieki nad dzieckiem przyniesie społeczeństwu zwrot w wysokości sześciu euro w postaci nowych miejsc pracy i ponownej integracji młodych matek na rynku pracy.

 
  
MPphoto
 

  Dacian Cioloş, komisarz.(FR) Pani przewodnicząca, szanowni państwo – czy powinienem raczej powiedzieć „panie”, ponieważ, jak widzę, w tej debacie o kobietach uczestniczy niewielu panów – chciałbym podziękować pani poseł Pietikäinen za jej projekt sprawozdania w sprawie roli kobiet w starzejącym się społeczeństwie. Sprawozdanie dotyczy ważnego problemu w kontekście dzisiejszych wyzwań demograficznych, a także zawiera pomocną analizę tego problemu przeprowadzoną w oparciu o podejście wielodyscyplinarne.

Komisja zdaje sobie sprawę, że starsze kobiety i mężczyźni borykają się z poważnymi trudnościami, gdy starają się żyć aktywnie, zarobić na świadczenia emerytalne i zestarzeć się z godnością, w miarę jak zmniejsza się ich sprawność fizyczna.

Faktem jest, że starsze kobiety są szczególnie narażone z uwagi na utrwalone stereotypy na temat roli poszczególnych płci, a także z uwagi na dyskryminację, jaka ich spotyka na rynku pracy.

Wpływ, jaki wywierają na uprawnienia emerytalne kobiet przerwy w karierze zawodowej lub urlopy opiekuńcze, w połączeniu z różnicami płac, które nadal utrzymują się między kobietami a mężczyznami, naraża starzejące się kobiety na większe ubóstwo.

Komisja podjęła kilka inicjatyw, by zwrócić uwagę na potrzeby starzejących się społeczeństw Unii Europejskiej, w których starsze kobiety mają do odegrania zasadniczą rolę. Całkiem niedawno Komisja podkreślała w swojej zielonej księdze w sprawie emerytur, jak ważne jest zmniejszenie różnic między kobietami a mężczyznami, szczególnie w zakresie sprawowania opieki, płac i zatrudnienia.

Komisja będzie w dalszym ciągu podkreślała znaczenie roli kobiet w starzejącym się społeczeństwie w kontekście strategii na rzecz równości między kobietami a mężczyznami na lata 2010-2015, która zostanie przyjęta w tym miesiącu.

Komisja zapewni również, by kwestie dotyczące równouprawnienia znalazły się w jej wniosku dotyczącym ogłoszenia roku 2012 Europejskim Rokiem Aktywnego Starzenia się.

Jako że jest to moje ostatnie wystąpienie tego wieczoru, pozwolę sobie skorzystać z okazji i podziękować tłumaczom, oraz przeprosić, jeśli mówiłem za szybko.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca. – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 7 września 2010 r., o godz. 12.30.

Oświadczenia pisemne (art. 149)

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. – (RO) Europa stoi wobec poważnego problemu. Jej ludność starzeje się, a zatem potrzebne są odpowiednie środki, by stawić czoło rzeczywistości. Ponadto nie należy zapominać o potencjale, jaki mają do zaoferowania ludzie starsi, a który w większości państw członkowskich jest ignorowany. Doświadczenie i kwalifikacje, jakimi te osoby dysponują, mogą zostać wykorzystane do szkolenia ludzi młodych, z myślą o przekazaniu pałeczki młodszym pokoleniom w różnych dziedzinach i na różnych poziomach fachowości. Chociaż unijne prawodawstwo zakazuje dyskryminacji ze względu na wiek, we wszystkich państwach członkowskich, w środowisku pracy często dochodzi do jawnych i ukrytych przypadków dyskryminacji, szczególnie wobec kobiet. W związku z tym popieram propozycję przeprowadzenia ogólnounijnych kampanii uświadamiających, mających na celu walkę z dyskryminacją ze względu na wiek oraz propagowanie solidarności pokoleniowej. Uważam, że korzystne jest przekazywanie unijnych środków na wspieranie projektów skierowanych na przykład do znajdujących się w gorszej sytuacji socjalnej samotnych i starszych kobiet. Zapewniłoby to ogromne wsparcie w walce z dyskryminacją związaną z wiekiem.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Kolarska-Bobińska (PPE), na piśmie.(PL) Dobrze, że w sprawozdaniu PE położono nacisk na sytuację kobiet powyżej pięćdziesiątego roku życia w kontekście zmian demograficznych zachodzących w Europie. Dotychczasowe sprawozdania wskazywały na powolną poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy i w życiu publicznym. W ciągu najbliższych lat może nastąpić wyraźna zmiana – pogorszenie sytuacji tej grupy kobiet, zwłaszcza w krajach, które mają słabiej rozwinięty albo niesprawny system opieki społecznej i zdrowotnej. W krajach tych starzenie się społeczeństwa spowoduje szczególne obciążenie kobiet obowiązkami opiekuńczymi – opieką nad starzejącymi się rodzicami i krewnymi. Już dzisiaj to kobiety są obciążone tego typu obowiązkami, a w przyszłości szczególnie się to nasili. W wielu kwestiach będą one zastępowały i wyręczały niewydolne instytucje. Już dzisiaj trzeba przygotowywać się do bomby demograficznej, jaką tym razem będzie ogromna liczba osób starszych i niesprawnych. Przystosowanie instytucji będzie długotrwałe i trudne, dlatego trzeba od razu myśleć, jak pomóc rodzinom w starzejącym się społeczeństwie. Komisja Europejska i Parlament muszą już dziś zacząć monitorować dostosowywanie się instytucji w krajach członkowskich do potrzeb starzejącego się społeczeństwa. Sprawozdanie słusznie podkreśla potrzebę wprowadzenia ułatwień w dostępie do usług publicznych i prywatnych, w szczególności do opieki zdrowotnej. Ważne, by zapisy te miały swoje odzwierciedlenie w codziennym życiu i nie pozostały tylko martwym zapisem w unijnych dokumentach.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie. (PL) Panie przewodniczący! W sprawozdaniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia w sprawie roli kobiet w starzejącym się społeczeństwie słusznie zauważono, że kobiety w wieku emerytalnym częściej narażone są na życie w ubóstwie. Przyczyną tego zjawiska jest bardzo często niższa akumulacja świadczeń emerytalnych, co jest konsekwencją niższego wynagrodzenia kobiet i okresowych redukcji wynagrodzeń, na przykład w czasie pełnienia opieki nad dziećmi. W projekcie wymienia się wiele elementów, które mogłyby podnieść jakość życia kobiet po 50 roku życia - m.in. podjęcie dodatkowej pracy w niepełnym wymiarze godzin. Przede wszystkim należy jednak zastanowić się, co zrobić, aby kobiety zbliżające się do wieku emerytalnego nie musiały obawiać się utraty pracy, a tym samym środków finansowych. Unia Europejska powinna położyć szczególny nacisk na wyrównywanie wynagrodzeń pomiędzy mężczyznami i kobietami. Zgodnie z Kartą Praw Podstawowych oraz Traktatem Lizbońskim dyskryminacja ze względu na płeć jest zakazana w miejscu pracy. Dlatego też w sprawozdaniu muszą znaleźć się punkty, które zapewniałyby kobietom takie same zarobki, jakie otrzymują mężczyźni. Dodatkowo ważne jest, aby opinia publiczna akcentowała wszystkie kwestie związane z dyskryminacją kobiet w miejscu pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Siiri Oviir (ALDE) , na piśmie.(ET) Wszyscy obywatele Unii Europejskiej muszą mieć równe szanse pełnego uczestniczenia w życiu społecznym, pracy i aktywności gospodarczej, a także korzystania z poziomu życia i dobrobytu uznawanych za normalne w społeczeństwie, w którym żyjemy. Niestety obecny ogólnoświatowy kryzys gospodarczy i społeczny pogłębił ubóstwo i wykluczenie kobiet, szczególnie kobiet starszych. Ponieważ oczekiwania długość życia kobiet jest średnio sześć lat dłuższa niż mężczyzn, płeć staje się niezwykle istotnym czynnikiem starzenia się. Myślę, że walka z ubóstwem kobiet i wykluczeniem musi być nadal jednym z najważniejszych wyzwań UE, w związku z czym państwa członkowskie powinny poprawić swoje systemy opieki społecznej, uczenia się przez całe życie, jak i aktywną politykę na rzecz integracji, tak by stworzyć kobietom w różnym wieku możliwości odegrania aktywnej roli w życiu społeczeństwa i chronić je przed groźbą ubóstwa. Ważne jest, by skupić te wspólne wysiłki państw członkowskich na zagwarantowaniu równych szans, jako że równouprawnienie nie jest celem samym w sobie, ale fundamentem ogólnych celów UE – wzrostu, zatrudnienia i uzyskania spójności społecznej.

 

25. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

26. Zamknięcie posiedzenia
zapis wideo wystąpień
 

(Posiedzenie zostało zamknięte o godz. 22.05)

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności